Rozstanie z facetem XXXV - Strona 88 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-07-29, 10:53   #2611
ciezko_jest_lekko_zyc
Zadomowienie
 
Avatar ciezko_jest_lekko_zyc
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 1 580
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Barbarella05 Pokaż wiadomość
Luzik, ja sobie zawsze poradzę.
Ja nie wiem co mam robić z rodzicami.
Na pewno będzie rozmowa z nimi, a ja po prostu nie wiem, co ja mam im powiedzieć. Będą zwalac winę na mnie, jak zwykle.
Boję się że się rozstana, i matka będzie mnie obwiniala do końca życia.
Hej, jak tam u Ciebie? Jak sytuacja w domu?

Mało się odzywam, ale Was podczytuje. Bądźcie silne
U mnie wszystko dobrze, już jestem wyleczona z eksa od dłuższego czasu czasem o nim pomyślę, ale nie czuję w ogóle potrzeby z nim rozmawiać. On chyba też, bo smsów nie pisze ale co jakiś czas wyśle mi snapa - może pilnuje, żebym pamiętała o nim, że żyje
ciezko_jest_lekko_zyc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 11:03   #2612
magbeth
Dzik
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 5 702
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
A jak u was dziewczyny? Po rozstaniu znalazł sie ktoś, kto sie wam podoba, ale macie dosyc związków, czy w ogole macie taki "wstręt" do mężczyzn na razie? Ja po pierwszym rozstaniu (z tym samym facetem co teraz) zbierałam sie rok i nie chciałam nawet spojrzeć na innego faceta, robiło mi sie tylko smutno na sama myśl. Tym razem wszystko juz szybko wraca do normy
U mnie to świeże bardzo, więc wiadomo, emocje takie popaprane, ale tak, mam wstręt na samą myśl o czymś więcej niż kawa. Wstręt i nie jest mi smutno, o nie.
No chyba, że wezmę tę łopatę wspomnianą wcześniej
magbeth jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 11:17   #2613
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez ciezko_jest_lekko_zyc Pokaż wiadomość
Hej, jak tam u Ciebie? Jak sytuacja w domu?

Mało się odzywam, ale Was podczytuje. Bądźcie silne
U mnie wszystko dobrze, już jestem wyleczona z eksa od dłuższego czasu czasem o nim pomyślę, ale nie czuję w ogóle potrzeby z nim rozmawiać. On chyba też, bo smsów nie pisze ale co jakiś czas wyśle mi snapa - może pilnuje, żebym pamiętała o nim, że żyje
No i dobrze kochana, że już masz się dobrze. Dajesz nam tutaj jako kolejna nadzieję na normalne życie

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
No wlasnie ja tez uznałam, ze nie jest po prostu zainteresowany i mowi sie trudno, bo jak ktoś chce utrzymywać jakikolwiek kontakt, koleżeński nawet, to znajdzie czas. Ale to czego nie rozumiem, to, dlaczego sie wczoraj odezwał w takim razie.

A jak u was dziewczyny? Po rozstaniu znalazł sie ktoś, kto sie wam podoba, ale macie dosyc związków, czy w ogole macie taki "wstręt" do mężczyzn na razie? Ja po pierwszym rozstaniu (z tym samym facetem co teraz) zbierałam sie rok i nie chciałam nawet spojrzeć na innego faceta, robiło mi sie tylko smutno na sama myśl. Tym razem wszystko juz szybko wraca do normy
Hm, ja już zaczynam zauważać innych facetów, odwzajemniam uśmiechy, ale na umawianie się to jeszcze nieeee, nieprzyjemne ciarki na samą myśl
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 11:48   #2614
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
A jak u was dziewczyny? Po rozstaniu znalazł sie ktoś, kto sie wam podoba, ale macie dosyc związków, czy w ogole macie taki "wstręt" do mężczyzn na razie? Ja po pierwszym rozstaniu (z tym samym facetem co teraz) zbierałam sie rok i nie chciałam nawet spojrzeć na innego faceta, robiło mi sie tylko smutno na sama myśl. Tym razem wszystko juz szybko wraca do normy
"Wstrętu" nie mam, w końcu nie można wrzucać wszystkich do jednego worka na razie nie spieszy mi się do związku. Jak się nadarzy okazja to troszeczkę sobie poflirtuje w końcu teraz mogę chociaż nie ukrywam, że na kawę lub na jakiś spacer chętnie bym poszła z jakimś mężczyzną, ale "tak o" po prostu, aby miło spędzić czas

Edytowane przez sundaville
Czas edycji: 2016-07-29 o 11:51
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 11:55   #2615
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
A jak u was dziewczyny? Po rozstaniu znalazł sie ktoś, kto sie wam podoba, ale macie dosyc związków, czy w ogole macie taki "wstręt" do mężczyzn na razie? Ja po pierwszym rozstaniu (z tym samym facetem co teraz) zbierałam sie rok i nie chciałam nawet spojrzeć na innego faceta, robiło mi sie tylko smutno na sama myśl. Tym razem wszystko juz szybko wraca do normy
Dla mnie to niewyobrazalne poki co byc z kims innym. Nie mam facetowstretu, bo moj najlepszy przyjaciel to facet, mam tez paru dobrych kumpli, na których moglam liczyc w czasie tego wszystkiego i którym wyplakiawalam sie...
Najsmutniej jest mi, gdy widze pary. Teraz sezon, mieszkam na Mazurach, pelno zakochanych sie kreci. A ja tak sie patrze i mysle sobie ze kurcze jeszcze niedawno my z Kubą chodziliśmy tak samo... smutne.

Cytat:
Napisane przez sundaville Pokaż wiadomość
"Wstrętu" nie mam, w końcu nie można wrzucać wszystkich do jednego worka na razie nie spieszy mi się do związku. Jak się nadarzy okazja to troszeczkę sobie poflirtuje w końcu teraz mogę chociaż nie ukrywam, że na kawę lub na jakiś spacer chętnie bym poszła z jakimś mężczyzną, ale "tak o" po prostu, aby miło spędzić czas
O z tym jednym workiem, to dobre stwierdzenie. Ja bym tez poszła pogadać z osobnikiem plci męskiej tylko po to, zeby wytłumaczył mi jak tak mozna i co sie dzieje w tym męskim mózgu, którego egoizm i obojętność na czyjes uczucia mnie po prostu przeraża.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 11:59   #2616
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
O z tym jednym workiem, to dobre stwierdzenie. Ja bym tez poszła pogadać z osobnikiem plci męskiej tylko po to, zeby wytłumaczył mi jak tak mozna i co sie dzieje w tym męskim mózgu, którego egoizm i obojętność na czyjes uczucia mnie po prostu przeraża.

Hmmm.... Jesteś pewna, że coś takiego istnieje?? Przynajmniej u niektórych osobników
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 12:21   #2617
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

No wlasne chciałabym zeby ktos potwierdził lub zaprzeczył o jego obecności... ))

Wciaz nie moge uwierzyć w to wszystko, dalam mu wszystko co najlepsze, chcialam mu dać jeszcze więcej , spędzić z nim życie, a to bylo
za malo. Dziwny jest ten swiat...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 13:02   #2618
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
Poznaliśmy sie w pracy jakos dwa miesiące temu i zapytał o mnie, myslalam, ze moze jest zainteresowany (określił mnie komplementem kiedy o mnie pytał). Napisałam do niego na fejsie, po koleżeńsku, popisaliśmy i potem sie nie odzywał. On jest mało internetowy, nie używa zbytnio komunikatorów, podobno nikomu zbytnio nie odpowiada i rzadko sprawdza wiadomości, do tego ma prace i te studia. Ja zmieniłam prace, nie widujemy sie juz, stwierdziłam ostatnio ze napisze jeszcze raz, trudno. Pogadaliśmy, no i znowu po rozmowie sie nie odzywał. Stwierdziłam - zwyczajnie nie jest zainteresowany, gdyby był, to by sie odezwał choćby miał tylko minutę wolnego w ciagu dnia. No i wczoraj napisał, nawiązał do czegos co mu mowilam ostatnio, zainteresował sie co tam.
Brzmi jak fajny kolega

Gdybym sobie nie uroiła w głowie czegoś będąc w podobnej sytuacji jakiś czas temu, miałabym teraz fajnego kolegę i nie straciłabym jeszcze fajniejszej koleżanki.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.

Edytowane przez Malla
Czas edycji: 2016-07-29 o 13:03
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 13:03   #2619
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

ami chyba nigdy nie przejdzie nie wyobrazam sobie nagle spotykac sie i zakochac sie w kims innym
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 13:32   #2620
xxsven
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: poznań
Wiadomości: 148
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
ami chyba nigdy nie przejdzie nie wyobrazam sobie nagle spotykac sie i zakochac sie w kims innym

To normalne, ja też sobie dłuuuugo nie wyobrażałam. Bo miałam kogos, kto nie sprawiał, ze czułam sie zazdrosna, nie patrzył nawet na inne, robił mi niespodzianki, było nam swietnie w intymnych sprawach, lubiliśmy ten sam serial, robił mi masaż po długim dniu, zabierał do kina albo restauracji, troskliwie do mnie mówił, a ja czułam sie szczesliwa juz widząc go w drzwiach. Wydawało mi sie, ze złapałam pana Boga za nogi, ze do tego jest jeszcze wysoki, przystojny, dobrze ubrany, no po prostu marzenie.

Tylko co z tego, jesli byle klotnia wystarczyła, zeby wyzywał mnie od "popier", kazał "zamknac ryj", stał obok patrząc jak płacze albo potrafił mnie okłamać w żywe oczy. Raz byliśmy razem w pracy, wydało sie ze mnie oklamal, wkurzyłam sie i chciałam to wyjaśnić a usłyszałam "nie rob scen", rozpłakałam sie a on stał sobie obok totalnie to ignorując. Bo przeciez byłam zła to mnie nie bedzie dotykać czy rozmawiac ze mna.

Na jego urodziny zaplanowałam mu wycieczkę do innego miasta, dwa miesiące planowałam kazdy szczegół. Robiłam mu niespodzianki, jak chciał pojechać na mecz a byliśmy umówieni to tez mowilam "no jedz" i sama go wypychalam z domu, bo wiedziałam ze bardzo chce ale mu głupio.

A on zrobił ze mnie dziewczyne, ktora o byle co robi mu awantury, w dzien zerwania imprezował ze znajomymi, a kiedy ja jako jakas matka Teresa chciałam chociaż wyjaśnić cokolwiek, napisał ze mam mu nie zawracać dupy. A całe zerwanie polegało na tym ze mnie zwyzywał, zostawił zapłakana w środku miasta i zmienił IKONKĘ CZATU NA FEJSBUKU, bo było serduszko wczesniej. To wszystko, nie dostałam żadnego "rozstańmy sie, dzięki za ten czas", nic. A to nie był jakis dwumiesięczny zwiazek, tylko półtora roku, a znaliśmy sie jakos 4 lata prawie (bo wczesniej tez jakos rok ze sobą byliśmy). Argumentem było tylko to, ze ja sie nie zmienię. On nie musi, bo miał prawo mnie wyzywać, skoro mu sie tak widziało.

Potrafiliśmy byc ze sobą nieziemsko szczęśliwi, a on to zniszczył. W kłótniach czasem płakał i mówił ze on mnie tak wyzywa bo sie denerwuje, bo ten zwiazek to najlepsze, co go w zyciu spotkało. Manipulant i po prostu zły człowiek, nie ma na to innego określenia.

Dlatego wyobrazam sobie byc z kims innym, nawet jutro, bo wreszcie troche zmądrzałam i po prostu odpuściłam. Nie rozpamiętuje, nie płacze za nim, nie tęsknie, nie czuje sie zle kiedy jestem sama. Patrze do przodu, bo wiem, ze czekają tam o wiele lepsze rzeczy.
xxsven jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 13:50   #2621
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

xxsven

To mozesz sie cieszyc ze sie w koncu skonczylo i ze masz w koncu czas zeby poznac kogos lepszego.

U mnie to gorsza perspektywa gdyz wyszlo na to ze to ja bylam ta zła On nigdy klotni nie prowokowal wymyslalam sobie problemy z dupy A on sie bronil zamiast mnie z czyms uspokoic. Pozniej to zabrnelo juz za daleko chodzilam smutna plakalam. Nie mowil ze go cos boli a jak juz wybuchnal powiedzial co jest grane to chodzilam tak zestresowana ze i tak popsulam prosilam o rozmowy zeby naprawic wszytsko bylo ze nie i nie.

---------- Dopisano o 12:50 ---------- Poprzedni post napisano o 12:43 ----------

Ani sie nie oklamywalismy ani nie zdradzalismy zadnych swinstw. Tylko klotnie naprawde sie zakochalam nie od razu, ale pozniej bylam tak zakochana ze gdy go ze mna nie bylo to czulam sie bardzo zle. Dobrze bylo tylko wtedy gdy bylismy razem. Jak uzaleznienie

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-08-17 o 22:46 Powód: Przywrócenie usuniętego posta.
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 13:54   #2622
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
Dlatego wyobrazam sobie byc z kims innym, nawet jutro, bo wreszcie troche zmądrzałam i po prostu odpuściłam. Nie rozpamiętuje, nie płacze za nim, nie tęsknie, nie czuje sie zle kiedy jestem sama. Patrze do przodu, bo wiem, ze czekają tam o wiele lepsze rzeczy.

Super fajnie się to czytało, aż sama dostałam skrzydeł, żeby nie patrzeć wstecz, bo z przeszłością nic się nie zrobi, trzeba patrzeć w przyszłość
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 19:39   #2623
Barbarella05
Wtajemniczenie
 
Avatar Barbarella05
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 2 713
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez ciezko_jest_lekko_zyc Pokaż wiadomość
Hej, jak tam u Ciebie? Jak sytuacja w domu?

Mało się odzywam, ale Was podczytuje. Bądźcie silne
U mnie wszystko dobrze, już jestem wyleczona z eksa od dłuższego czasu czasem o nim pomyślę, ale nie czuję w ogóle potrzeby z nim rozmawiać. On chyba też, bo smsów nie pisze ale co jakiś czas wyśle mi snapa - może pilnuje, żebym pamiętała o nim, że żyje

Hej
U mnie dobrze.
Narazie "tematu" nie ma, jakby sytuacji w ogóle nie było.
Mnie to pasuje, mam wyebane i dobrze mi z tym.
Moja terapeutka była zmartwiona bardzo, ale wie że daję sobie radę więc jest spokojna. Nawet do mnie dzisiaj dzwoniła zapytać się czy wszystko okej i przypominając. " o spotkaniu za tydzień i głowa do góry". To miłe

Byłam dZisiaj na grzybach, komary mnie pogryzly strasznie.
A tak oo to okej
Barbarella05 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 20:04   #2624
Shawtty
Zakorzenienie
 
Avatar Shawtty
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wonderland
Wiadomości: 10 534
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
xxsven

To mozesz sie cieszyc ze sie w koncu skonczylo i ze masz w koncu czas zeby poznac kogos lepszego.

U mnie to gorsza perspektywa gdyz wyszlo na to ze to ja bylam ta zła On nigdy klotni nie prowokowal wymyslalam sobie problemy z dupy A on sie bronil zamiast mnie z czyms uspokoic. Pozniej to zabrnelo juz za daleko chodzilam smutna plakalam. Nie mowil ze go cos boli a jak juz wybuchnal powiedzial co jest grane to chodzilam tak zestresowana ze i tak popsulam prosilam o rozmowy zeby naprawic wszytsko bylo ze nie i nie.

---------- Dopisano o 12:50 ---------- Poprzedni post napisano o 12:43 ----------

Ani sie nie oklamywalismy ani nie zdradzalismy zadnych swinstw. Tylko klotnie naprawde sie zakochalam nie od razu, ale pozniej bylam tak zakochana ze gdy go ze mna nie bylo to czulam sie bardzo zle. Dobrze bylo tylko wtedy gdy bylismy razem. Jak uzaleznienie
Nie jak uzależnienie, tylko uzależnienie. Przechodziłam to kilka razy w życiu.
__________________
“Would you tell me, please, which way I ought to go from here?" "That depends a good deal on where you want to get to." "I don't much care where –" "Then it doesn't matter which way you go.”
Shawtty jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 20:42   #2625
row8plot9
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 35
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

szykuję się, żeby dołączyć do tego tematu.
Nadal się zastanawiam ile jeszcze rozczarowań mi trzeba, żeby powiedzieć koniec.
Chyba doszłam już do wniosku, że jestem odskocznią od codziennego życia, że ze mną można się po prostu pośmiać, powygłupiać i zapomnieć o problemach. Że mam już dosyć bycia czyimś pocieszeniem i szybkiej zmiany tematu, gdy to mnie trzeba pocieszyć. Że bardziej różni być już nie możemy, nie mamy dosłownie nic wspólnego, jedynie to że potrafimy się razem wygłupiać. A ja, idiotka, nadal jestem uzależniona od jego obecności i trwam w tej farsie.
row8plot9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 23:09   #2626
eMeL
Raczkowanie
 
Avatar eMeL
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 233
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez row8plot9 Pokaż wiadomość
szykuję się, żeby dołączyć do tego tematu.
Nadal się zastanawiam ile jeszcze rozczarowań mi trzeba, żeby powiedzieć koniec.
Chyba doszłam już do wniosku, że jestem odskocznią od codziennego życia, że ze mną można się po prostu pośmiać, powygłupiać i zapomnieć o problemach. Że mam już dosyć bycia czyimś pocieszeniem i szybkiej zmiany tematu, gdy to mnie trzeba pocieszyć. Że bardziej różni być już nie możemy, nie mamy dosłownie nic wspólnego, jedynie to że potrafimy się razem wygłupiać. A ja, idiotka, nadal jestem uzależniona od jego obecności i trwam w tej farsie.
Jakbym czytała o sobie: za dużo rozczarowań, czułam się za mało ważna. Wiem jak jest Ci ciężko, bo z jednej strony wiesz, że moglibyście być razem, że czasem byłabyś może szczęśliwa, ale czasem byłoby beznadziejnie i zdrowy rozsądek podpowiada wiej!.

Dzwonił a ja nie odebrałam. Dziś świętuje więc mały sukces. Chociaż w głowie i tak tysiące myśli typu: ostatnio sam przyznał, że wszystko zniszczył, że rozumie dlaczego nie powinniśmy dalej rozmawiać a i tak próbował się skontaktować.
__________________
Tak, to prawda. Jestem tu dla emotek
eMeL jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-30, 00:00   #2627
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Shawtty to chyba kazdy zakochany przechodzil? Aczkolwiek juz sama nie wiem gdybym nie spinala dupy przeciez ten zwiazek dalej by istnial

---------- Dopisano o 23:00 ---------- Poprzedni post napisano o 22:59 ----------

Cytat:
Napisane przez row8plot9 Pokaż wiadomość
szykuję się, żeby dołączyć do tego tematu.
Nadal się zastanawiam ile jeszcze rozczarowań mi trzeba, żeby powiedzieć koniec.
Chyba doszłam już do wniosku, że jestem odskocznią od codziennego życia, że ze mną można się po prostu pośmiać, powygłupiać i zapomnieć o problemach. Że mam już dosyć bycia czyimś pocieszeniem i szybkiej zmiany tematu, gdy to mnie trzeba pocieszyć. Że bardziej różni być już nie możemy, nie mamy dosłownie nic wspólnego, jedynie to że potrafimy się razem wygłupiać. A ja, idiotka, nadal jestem uzależniona od jego obecności i trwam w tej farsie.
Jakiego typu rozczarowania? Tez czulam sie ciagle rozczarowana a po czasie zrozumialam ze przesadzalam mocno

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-08-17 o 22:46 Powód: Przywrócenie usuniętego posta.
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-30, 00:17   #2628
Shawtty
Zakorzenienie
 
Avatar Shawtty
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wonderland
Wiadomości: 10 534
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
Shawtty to chyba kazdy zakochany przechodzil? Aczkolwiek juz sama nie wiem gdybym nie spinala dupy przeciez ten zwiazek dalej by istnial

---------- Dopisano o 23:00 ---------- Poprzedni post napisano o 22:59 ----------



Jakiego typu rozczarowania? Tez czulam sie ciagle rozczarowana a po czasie zrozumialam ze przesadzalam mocno
No ale tę dupę spinałaś, taka jesteś, masz do tego prawo i na pewno nie robiłaś tego bez żadnego powodu. Przestań się obwiniać. Wolałabyś, żeby ten związek istniał, a Ty byś musiała dusić w sobie swoje myśli i emocje, żeby tylko nie urazić panicza? Nie przestańże. Na dłuższą metę tak się nie da żyć.

Głupia sytuacja, ale opowiem. Pisałam kiedyś z facetem, niemalże zauroczyłam się przez internet. Może to i głupie, ale nieważne - tak było. Po miesiącu takiego pisania on przestał się odzywać. Po 1,5 miesiąca napisał i tłumaczył, że popsuł się telefon (tylko na whatsappie mieliśmy kontakt i telefoniczny). Nie wnikajmy, czy mówił prawdę. Ogólnie wcześniej umawialiśmy się, że ja do niego przyjadę (bardzo duża odległość). Ale bądźmy szczerzy, kawałek czasu minęło w milczeniu, nie było już tak kolorowo. Więc gdy nagle dostałam wiadomość o treści 'to kiedy w końcu przyjedziesz', puściły mi nerwy. Powiedziałam, że nie będę na jego zawołanie lecieć na drugi koniec Polski, skoro on na tyle czasu mnie olał. Wyjaśniłam, jak się z tym czuję i dodałam, że nie chcę już rozmawiać teraz i idę spać. Przeprosił, ale nie zareagowałam. Na drugi dzień napisał, że nie chce mnie już znać, że ma dość ludzi, którzy się ciągle (haahahahah) o wszystko obrażają, trzeba za nimi latać, tłumaczyć się i prosić. Dodał magiczne słowo 'żegnam' i tyle go widziałam.

Czy ja jestem winna? Czy powinnam pakować walizkę zamiast powiedzieć, że mnie skrzywdził? Nie.
__________________
“Would you tell me, please, which way I ought to go from here?" "That depends a good deal on where you want to get to." "I don't much care where –" "Then it doesn't matter which way you go.”
Shawtty jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-30, 00:34   #2629
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

wow no to tutaj mialas przypadek faceta nie dosc ze olewajacego przez miesiac! to jeszcze "nieco" przewrażliwionego i dobrze wyszlo ze ta znajomosc sie zakonczyla.

mialam czasem powody zeby spinac. Ale szczerze wiem ze ja naprawde mega przesadzalam tak dosadnie już. Nerwy nerwy kumulowalo mi sie i tak to sie ciagnelo ze z byle czego robilam problem a facet mnie jeszcze przepraszal. No i juz po fakcie wiem co robilam i tak bylabym w stanie nie spinac bo juz nie jestem taka rozkapryszona jak wczesniej to nie byly przyapdki ze wyszedl z kumplami zamiast ze mna lub nie wiem okłamał mnie nie to byly jakies niedomowienia ktore obracalam w problem

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-08-17 o 22:47 Powód: Przywrócenie usuniętego posta.
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-30, 09:02   #2630
row8plot9
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 35
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez eMeL Pokaż wiadomość
Jakbym czytała o sobie: za dużo rozczarowań, czułam się za mało ważna. Wiem jak jest Ci ciężko, bo z jednej strony wiesz, że moglibyście być razem, że czasem byłabyś może szczęśliwa, ale czasem byłoby beznadziejnie i zdrowy rozsądek podpowiada wiej!.

Dzwonił a ja nie odebrałam. Dziś świętuje więc mały sukces. Chociaż w głowie i tak tysiące myśli typu: ostatnio sam przyznał, że wszystko zniszczył, że rozumie dlaczego nie powinniśmy dalej rozmawiać a i tak próbował się skontaktować.
Czasem czuję, że mogłoby być super. Czasem, że jestem tylko kolejną z jego wielu dziewczyn. Potem znowu, że ten tryb życia porzucił wiele lat temu. Czasem myślę, że mnie jednak kocha. Rozczarowanie, że nie jestem warta wyjaśnień, a potem, że on boich się ich udzielić. Rozczarowana po kolejnym spotkaniu, kiedy nie zaczął żadnego poważnego tematu. Tak zmęczona, że nie ma już siły się z nim śmiać i świadomością, że po to się ze mną spotkał- żeby się pośmiać, pogadać. Potem znowu widzę, że tak samo śmieje się ze znajomymi i nie widzę żadnej różnicy w relacji ze mną i ze znajomymi i nie wiem po co mu jestem potrzebna. Kiedyś spytał czy chciałabym mieć dziecko, to pytanie ciągle mi się kręci gdzieś w głowie. Po co je zadał? i to na tak wczesnym etapie znajomości, że nie mogło być poważne ( bo kto pyta o takie coś na 1 spotkaniu).
row8plot9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-30, 09:18   #2631
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

I znowu weekend i znowu robi się jeszcze bardziej ciężko... wstalam, ledwo zjadlam sniadanie i siedze z kawa w reku i znowu niczym na kacu po tym wszystkim...

Kupiłam wczoraj samochód. W zasadzie to rodzice mi kupili, mozna powiedzieć, że na pocieszenie. Mama jak wyjeżdżalam nim z salonu to powiedziala "no, moze teraz zacznie Ci sie ukladac". A mi sie az oczy zaszklily. Bo jak mogę przedkladac jakis samochod czy cokolwiek innego nad uczucia do drugiego człowieka? :/

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-30, 09:24   #2632
K_ropka
Raczkowanie
 
Avatar K_ropka
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 288
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Kochane, no to wracam do Was... ;( ;( ;(

Dla nowo przybyłych: po kilku miesiącach związku mój facet rozstał się ze mną. Miał problemy emocjonalne, nie potrafił sobie poradzić sam z sobą. Doszedł wtedy do wniosku, że chyba przestał mnie kochać. Lizałamw tu rany po tym rozstaniu. Po kilku tygodniach wrócił odmieniony. Wziął się w garść, kochał i nie chciał stracić. Wróciliśmy do siebie. I teraz, po kolejnych trzech miesiącach sytuacja się powtórzyła... Od dwóch miesięcy męczyłam się już bardzo. Dość już miałam dyskusji o wyimaginowanych problemach, radzenia sobie z jego depresją, z zawieszaniem naszej relacji na włosku średnio raz w tygodniu. Wczoraj kolejna dyskusja, kolejna kłótnia i pretensje o nic. Nie wytrzymałam. Rozstaliśmy się. Oboje we łzach. Kochamy się bardzo, ale on nie potrafi, po prostu nie potrafi tworzyć relacji. Nie chce też poszukać pomocy, nie chce terapii. A ja już nie mam siły na czekanie w nerwach na oznaki jakiegokolwiek zaangażowania, ochłapy czułości...

Po wszystkim dzwoniłam do niego jeszcze dwa razy. Nie mogłam się pozbierać. Za każdym razem przekonywałam się, że on nie da mi spokojnej, stabilnej relacji, poczucia bezpieczeństwa...

Ciężko mi bardzo... Ale gdzieś tam w serduchu czuję delikatną ulgę... Kurczę, jak to boli... ;( ;( ;(
K_ropka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-30, 09:26   #2633
row8plot9
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 35
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
Shawtty to chyba kazdy zakochany przechodzil? Aczkolwiek juz sama nie wiem gdybym nie spinala dupy przeciez ten zwiazek dalej by istnial

---------- Dopisano o 23:00 ---------- Poprzedni post napisano o 22:59 ----------



Jakiego typu rozczarowania? Tez czulam sie ciagle rozczarowana a po czasie zrozumialam ze przesadzalam mocno
Głównie rozczarowana tym, że nie wiem czego ode mnie chce, że nie usłyszałam od niego żadnych porządnych wyjaśnień. Tym, że już straciłam nadzieję na ich usłyszenie. Tym, że nie spyta czemu jestem smutna ( bo pewnie nie chce usłyszeć, że te jego wina). Ale jednak próbuje mnie pocieszyć w jakiś nieudolny sposób. Rozczarowana niepoważnymi odpowiedziami i tym, że nigdy nie powie mi nic wprost. Na pytanie dlaczego ja- dostanę odpowiedź,bo jesteś piękna albo że każdy mnie lubi. To, że kocha usłyszałam tylko raz i to przez przypadek, bo mu się wyrwało. Mam wrażenie, że jest emocjonalną amebą.
Sama nie wiem czy do siebie pasujemy. Mam na pewno podobne poglądy, razem biegamy, a często jest między nami niezręczna cisza. Nie wiem czemu nie potrafi zacząć ze mną rozmowy. Dużo łatwiej idzie mu rozmowa ze znajomymi niż ze mną, mimo że takie tematy mógłby pociągnąć też ze mną.

Póki myślę, że kocha i mu zależy, jestem w stanie tak żyć. Tylko to co mu się we mnie spodobało, zaczyna ze mnie uchodzić z każdym dniem.
row8plot9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-30, 09:44   #2634
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 518
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez eMeL Pokaż wiadomość
Jakbym czytała o sobie: za dużo rozczarowań, czułam się za mało ważna.
Widzę, że tworzy się tu powoli klub dla rozczarowanych, to chyba powinnam dołączyć Nie no, żartuję, nie będę dołączać, bo nawet pół sekundy nie chcę stracić na myślenie i żal za tym, jak mnie były rozczarował.

Ale i tak będę dalej podczytywała wątek, nie ma to jak wspólne leczenie ran!

---------- Dopisano o 09:44 ---------- Poprzedni post napisano o 09:42 ----------

Cytat:
Napisane przez K_ropka Pokaż wiadomość

Po wszystkim dzwoniłam do niego jeszcze dwa razy. Nie mogłam się pozbierać. Za każdym razem przekonywałam się, że on nie da mi spokojnej, stabilnej relacji, poczucia bezpieczeństwa...
Żałosny bubek!
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-30, 10:13   #2635
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

[1=578537b29e2e39e1d6e3dc9 dfc9821e485b809af_62f97e7 3ceb2a;63604111]Widzę, że tworzy się tu powoli klub dla rozczarowanych, to chyba powinnam dołączyć Nie no, żartuję, nie będę dołączać, bo nawet pół sekundy nie chcę stracić na myślenie i żal za tym, jak mnie były rozczarował.
[/QUOTE]


Bardzo mądra decyzja

---------- Dopisano o 10:13 ---------- Poprzedni post napisano o 10:10 ----------

Cytat:
Napisane przez K_ropka Pokaż wiadomość
Kochane, no to wracam do Was... ;( ;( ;(

Dla nowo przybyłych: po kilku miesiącach związku mój facet rozstał się ze mną. Miał problemy emocjonalne, nie potrafił sobie poradzić sam z sobą. Doszedł wtedy do wniosku, że chyba przestał mnie kochać. Lizałamw tu rany po tym rozstaniu. Po kilku tygodniach wrócił odmieniony. Wziął się w garść, kochał i nie chciał stracić. Wróciliśmy do siebie. I teraz, po kolejnych trzech miesiącach sytuacja się powtórzyła... Od dwóch miesięcy męczyłam się już bardzo. Dość już miałam dyskusji o wyimaginowanych problemach, radzenia sobie z jego depresją, z zawieszaniem naszej relacji na włosku średnio raz w tygodniu. Wczoraj kolejna dyskusja, kolejna kłótnia i pretensje o nic. Nie wytrzymałam. Rozstaliśmy się. Oboje we łzach. Kochamy się bardzo, ale on nie potrafi, po prostu nie potrafi tworzyć relacji. Nie chce też poszukać pomocy, nie chce terapii. A ja już nie mam siły na czekanie w nerwach na oznaki jakiegokolwiek zaangażowania, ochłapy czułości...

Po wszystkim dzwoniłam do niego jeszcze dwa razy. Nie mogłam się pozbierać. Za każdym razem przekonywałam się, że on nie da mi spokojnej, stabilnej relacji, poczucia bezpieczeństwa...

Ciężko mi bardzo... Ale gdzieś tam w serduchu czuję delikatną ulgę... Kurczę, jak to boli... ;( ;( ;(
Poboli i przestanie nie ma sensu budować przyszłości z kimś z kim nie czujesz się bezpiecznie i nigdy nie będziesz miała stabilizacji. Próbowałaś, dałaś szansę, ale nie wyszło, tak w życiu bywa. Najważniejsze, że na sercu lżej
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-30, 11:33   #2636
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez row8plot9 Pokaż wiadomość
Głównie rozczarowana tym, że nie wiem czego ode mnie chce, że nie usłyszałam od niego żadnych porządnych wyjaśnień. Tym, że już straciłam nadzieję na ich usłyszenie. Tym, że nie spyta czemu jestem smutna ( bo pewnie nie chce usłyszeć, że te jego wina). Ale jednak próbuje mnie pocieszyć w jakiś nieudolny sposób. Rozczarowana niepoważnymi odpowiedziami i tym, że nigdy nie powie mi nic wprost. Na pytanie dlaczego ja- dostanę odpowiedź,bo jesteś piękna albo że każdy mnie lubi. To, że kocha usłyszałam tylko raz i to przez przypadek, bo mu się wyrwało. Mam wrażenie, że jest emocjonalną amebą.
Sama nie wiem czy do siebie pasujemy. Mam na pewno podobne poglądy, razem biegamy, a często jest między nami niezręczna cisza. Nie wiem czemu nie potrafi zacząć ze mną rozmowy. Dużo łatwiej idzie mu rozmowa ze znajomymi niż ze mną, mimo że takie tematy mógłby pociągnąć też ze mną.

Póki myślę, że kocha i mu zależy, jestem w stanie tak żyć. Tylko to co mu się we mnie spodobało, zaczyna ze mnie uchodzić z każdym dniem.
dlugo jestescie razem?



Ja sie czuje jak wariatka po tym rozstaniu. Mam ochote do niego pisac co minute a na zadna wiadomosc by nie odpowiedzial i prawdopodobnie wychodzi na to ze zadnych sentymentow nawet nie ma

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-08-17 o 22:47 Powód: Przywrócenie usuniętego posta.
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-30, 11:54   #2637
dotsx
Raczkowanie
 
Avatar dotsx
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 197
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
A jak u was dziewczyny? Po rozstaniu znalazł sie ktoś, kto sie wam podoba, ale macie dosyc związków, czy w ogole macie taki "wstręt" do mężczyzn na razie? Ja po pierwszym rozstaniu (z tym samym facetem co teraz) zbierałam sie rok i nie chciałam nawet spojrzeć na innego faceta, robiło mi sie tylko smutno na sama myśl. Tym razem wszystko juz szybko wraca do normy
Ja jak narazie to chyba nie chce pakowac sie w nowy zwiazek... fakt, jest okolo 2 facetow, ktorzy pisza i probuja flirtowac (chyba nie jest ze mna az tak zle ) ale to jeszcze nie ten czas, a szkoda bo jeden z nich jest naprawde milym facetem.. (przeciwienstwo mojego ex). Najgorsze jest to, ze moj byly nadal do mnie wypisuje, przeprasza i jak juz wczesniej pisalam, gdy dam rade na chwile o nim zapomniec i jakos sie pozbierac to ten o sobie przypomni!!!

Cytat:
Napisane przez Barbarella05 Pokaż wiadomość
Hej
U mnie dobrze.
Narazie "tematu" nie ma, jakby sytuacji w ogóle nie było.
Mnie to pasuje, mam wyebane i dobrze mi z tym.
Moja terapeutka była zmartwiona bardzo, ale wie że daję sobie radę więc jest spokojna. Nawet do mnie dzisiaj dzwoniła zapytać się czy wszystko okej i przypominając. " o spotkaniu za tydzień i głowa do góry". To miłe

Byłam dZisiaj na grzybach, komary mnie pogryzly strasznie.
A tak oo to okej
Bardzo sie ciesze, ze dajesz jakos rade!!
A i z czasem bedzie jeszcze lepiej

A do wszystkich dupkow, ktorzy nas zranili : Spadajcie, my damy sobie rade!!

dotsx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-30, 12:12   #2638
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Ja wam powiem, ze wspolczuje nam wszystkim kobietki. Ja wiem, ze wina niby jest zawsze po obu stronach, ale ja jestem w takiej sytuacji ze facet zostawil mnje z dnia na dzien, kiedy nie przemyslal tej decyzji i dopiero teraz nad tym "mysli". No bez sensu. W zwiaku trzeba rozmawiac. Ja widze jeszcze dla nas nadzieje, ale ja nalegac nie bede. Jak on bedzie chcial to on cos z tym zrobi, ma sie postarac, ja juz probowalam do niego dotrzec. Pytanie moje brzmi tylko czym ja sobie na to zasluzylam i kazda z nas z osobna. Widzialam ze cos jest nie tak. Pytalam go o to, zagadywalam, a on mi nic nie powiedzial, podstawa relacji KAZDEJ, jest to, zeby rozmawiac a nie samemu borykac sie z problemami i odsuwac od siebie ukochana osobe prawda? Tego jednego nie potrafie zrozumieć, nie porozmawial ze mna, nie przemyslal, a decyzje podjal. Dobrze ze chociaz teraz dajemy sobie czas na przemyślenie i jeszcze o tym porozmawiam, ale nie nastawiam się na nic.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 10:12 ---------- Poprzedni post napisano o 10:07 ----------

Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
I znowu weekend i znowu robi się jeszcze bardziej ciężko... wstalam, ledwo zjadlam sniadanie i siedze z kawa w reku i znowu niczym na kacu po tym wszystkim...

Kupiłam wczoraj samochód. W zasadzie to rodzice mi kupili, mozna powiedzieć, że na pocieszenie. Mama jak wyjeżdżalam nim z salonu to powiedziala "no, moze teraz zacznie Ci sie ukladac". A mi sie az oczy zaszklily. Bo jak mogę przedkladac jakis samochod czy cokolwiek innego nad uczucia do drugiego człowieka? :/

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Skad ja to znam, znowu dzisiaj zaraz po obudzeniu dopadl mnie placz.
Rodzice tez próbują mnie pocieszyć kupujac mi jakieś rzeczy, dając pieniadze na cokolwiek, rozmawiajac. Jestem im za to wdzieczna bo wiem, ze sie staraja, ale ja nie moge normalnje odetchnąć, a czasami normalnie porozmawiac nawet jak sie staram.
Sa chwile kiedy jest okej, pomaluje sie, ubiore ladnie, pogadam, zazartuje, cos porobie, a potem zwala sie to na mnie znowu ze zdwojoną sila. To jest moj pierwszy powazny zwiazek, nie sadzilam ze po czyms co jeszcze tydzien mnie uskrzydlalo, teraz moze sprawic ze bede sie chwilamj czula jak za przeproszeniem gowno.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez sandrasandia
Czas edycji: 2016-07-30 o 12:14
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-30, 12:54   #2639
row8plot9
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 35
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
dlugo jestescie razem?



Ja sie czuje jak wariatka po tym rozstaniu. Mam ochote do niego pisac co minute a na zadna wiadomosc by nie odpowiedzial i prawdopodobnie wychodzi na to ze zadnych sentymentow nawet nie ma
4 miesiące. Niby krótko, ale nie umiem tego skończyć. Kiedy go nie ma czuję pustkę Już miałam 2 takie momenty, że myślałam, że rozczarowanie weźmie górę i to skończę. Ale gdy już on był przy mnie i pustka zniknęła, to nie potrafiłam tego zrobić. Nie potrafiłam podjąć tego tematu. Znowu wystarczyły mi te ochłapy, które dostaję. Nie lepiej już żyć samemu? i się każdego dnia nie zastanawiać czy coś jest czy czegoś nie ma.
Teraz jest weekend i nie mogę wytrzymać. Będę siedzieć sama i nie dostanę nawet smsa.

Chciałabym zająć sobie czymś czas, ale nie potrafię przestać myśleć. Biorę książkę i nie wiem co czytam, idę na zajęcia i nie wiem co do mnie mówią. Idę pobiegać i o nim myślę. Jedynie w pracy jakoś daję radę.

Nie potrafię żyć z nim ani bez niego.

Edytowane przez row8plot9
Czas edycji: 2016-07-30 o 12:56
row8plot9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-30, 13:38   #2640
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez row8plot9 Pokaż wiadomość
4 miesiące. Niby krótko, ale nie umiem tego skończyć. Kiedy go nie ma czuję pustkę Już miałam 2 takie momenty, że myślałam, że rozczarowanie weźmie górę i to skończę. Ale gdy już on był przy mnie i pustka zniknęła, to nie potrafiłam tego zrobić. Nie potrafiłam podjąć tego tematu. Znowu wystarczyły mi te ochłapy, które dostaję. Nie lepiej już żyć samemu? i się każdego dnia nie zastanawiać czy coś jest czy czegoś nie ma.
Teraz jest weekend i nie mogę wytrzymać. Będę siedzieć sama i nie dostanę nawet smsa.

Chciałabym zająć sobie czymś czas, ale nie potrafię przestać myśleć. Biorę książkę i nie wiem co czytam, idę na zajęcia i nie wiem co do mnie mówią. Idę pobiegać i o nim myślę. Jedynie w pracy jakoś daję radę.

Nie potrafię żyć z nim ani bez niego.
Ja bym z nim pogadala czy on wogole jest w tym zwiazku jesli nie ma potrzeby kontaktu?


Dziewczyny czy wasi byli po rozstaniu odpowiadaja na wasze telefony??

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-08-17 o 22:48 Powód: Przywrócenie usuniętego posta.
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-09-20 18:48:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:57.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.