Rozstanie z facetem XXXV - Strona 92 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-08-03, 10:42   #2731
K_ropka
Raczkowanie
 
Avatar K_ropka
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 288
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Dzień dobry Dziewczyny!
Miałam wczoraj fatalny dzień... W ogóle się nie trzymałam dzielnie, w dodatku pokłóciłam się z moim kumplem. Przeprosiłam go dzisiaj, ale nie wiem, czy uda się jeszcze tę relację uratować :/ Jestem totalnie rozchwiana emocjonalnie, reaguję nieadewatnie do sytuacji Ech...
Ale dziś jest nowy dzień, dziś obudziłam się w lepszym nastroju i utrzymam go do końca dnia, chociażby nie wiem co!

Floydka - szkoda, że musimy się witać w tak niefajnych okolicznościach... :/ To straszne, co piszesz! Bardzo dobrze, że podjęłaś decyzję o rozstaniu. To jakiś okropny toksyk, uciekaj od niego i to jak najszybciej! Z umową - jeśli jest na czas określony, może zadzwoń do właścicielki, powiedz, jak wygląda sytuacja i zaproponuj znalezienie kogoś na Wasze miejsce. Wtedy nie powinno być problemu z wcześniejszym rozwiązaniem umowy. Pisałaś, że nie masz na to siły, ale... na mieszkanie z nim pod jednym dachem masz? No właśnie, działać trzeba zatem! Jeśli natomiast umowa jest podpisana na czas nieokreślony, być może można ją wypowiedzieć już teraz. Kaucją w tym przypadku bym się aż tak bardzo nie przejmowała. Oczywiście, babka będzie świnią jeśli Wam jej nie odda, święty spokój jednak nie ma ceny, czasami lepiej odpuścić kasę i odetchnąć z ulgą. Wiem, co mówię / piszę.
K_ropka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 11:11   #2732
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 18 345
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sandrasandia Pokaż wiadomość
Współczuję Ci bardzk Kochana! Sama nie wiem co jest gorsze jak zostawia Ci ktos kogo kochasz czy tk gdy ktos kogo kochasz i myślałas ze znasz okazuje sie nic nie wartym dupkiem. Przykro mi to mowic ale to toksyczny zwiazek. Dobrze robisz konczac to, zwiewaj jak najdalej i jak najszybciej a ja Ci życzę szybkiego odzyskania równowagi.

Ja zrobilam jak mi radzilyscie, jak napisal znowu, powiedzialam mu ze chce porozmawiać i wyjaśnic wszystko. Widzkmy sie w piatek lub sobote. Chce miec to za sobą.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
trzymam kciuki. madrze robisz.
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 11:18   #2733
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 518
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Floydka Pokaż wiadomość
on śpi za ścianą na łóżku a ja w kuchni na podłodze, bo nie chce już być blisko niego.
Dwa słowa: TO STRASZNE
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 12:55   #2734
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Floydka to takie przykre. Trzymaj sie dziewczyno i walcz o siebie i nie daj się. Musisz się uwolnić i tu nie ma kompromisów!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 13:41   #2735
Floydka
little hungry lady
 
Avatar Floydka
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 4 841
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Ja już nie wytrzymuję emocjonalnie.
Rycze od samego rana.
Najgorsze jest to ze on potrafi mnie obrazić, a za chwilę podejść, powiedzieć żebym nie płakała i ze mnie kocha.
Jezu, tak bardzo mam dość...
__________________
Taniec to masturbacja na forum publicznym.
Floydka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 13:45   #2736
Ulahynek
Raczkowanie
 
Avatar Ulahynek
 
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 41
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Rozstałam się z moim facetem wczoraj wieczorem i dobrze mi z tym i tak był tępy jak stąd do Cansas
Ulahynek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 14:17   #2737
K_ropka
Raczkowanie
 
Avatar K_ropka
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 288
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Floydka Pokaż wiadomość
Ja już nie wytrzymuję emocjonalnie.
Rycze od samego rana.
Najgorsze jest to ze on potrafi mnie obrazić, a za chwilę podejść, powiedzieć żebym nie płakała i ze mnie kocha.
Jezu, tak bardzo mam dość...
Trzymaj się Kochana! Bądź dzielna! Niestety tak właśnie wyglądają toksyczne związki. Wyniszczają totalnie emocjonalnie. Uważam, że powinnaś jak najszybciej się stamtąd wyprowadzić i odciąć od niego. Będzie Ci łatwiej, wierz mi. Przytulam Cię mocno
K_ropka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 14:29   #2738
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Floydka Pokaż wiadomość
Ja już nie wytrzymuję emocjonalnie.
Rycze od samego rana.
Najgorsze jest to ze on potrafi mnie obrazić, a za chwilę podejść, powiedzieć żebym nie płakała i ze mnie kocha.
Jezu, tak bardzo mam dość...

Kochana wykończysz się. Takie huśtawki tylko niszczą. Uciekaj, ja Cię o to proszę. Im wcześniej podejmiesz jakieś kroki w tym kierunku tym lepiej dla Twojej psychiki
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 15:22   #2739
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Ulahynek Pokaż wiadomość
i tak był tępy jak stąd do Cansas
Witaj. Juz Cie lubię za ten tekst! ♡ nie mam za wielu powodów do usmiechu ostatnio, a dzięki Tobie chociaz przez chwilę się pojawil

Ech dziewczyny, mimo zabiegania dzisiaj, tak mi jakos smutno... tez tak macie? Ze niby na zewnątrz wyglada to ok, ze nie myślicie ciagle o nim, ale jednak smutno?


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 15:58   #2740
matumaini
TU i TAM
 
Avatar matumaini
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: ck/krk
Wiadomości: 5 623
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

dziewczyny co powiecie na weekend samotnych kobiet? ktoby sie pisal?
matumaini jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 16:14   #2741
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
Ech dziewczyny, mimo zabiegania dzisiaj, tak mi jakos smutno... tez tak macie? Ze niby na zewnątrz wyglada to ok, ze nie myślicie ciagle o nim, ale jednak smutno?
Też na zewnątrz niby wszystko ok. Znajomi mówią, że już lepiej wyglądam i cieszą się, że już się wyleczyłam z niego. A w środku... Pustka i jeszcze nie najlepiej...
Ale powoli do przodu



Cytat:
Napisane przez matumaini Pokaż wiadomość
dziewczyny co powiecie na weekend samotnych kobiet? ktoby sie pisal?
Z chęcią bym się pisała, ale nie moje rejony
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 17:11   #2742
K_ropka
Raczkowanie
 
Avatar K_ropka
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 288
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez matumaini Pokaż wiadomość
dziewczyny co powiecie na weekend samotnych kobiet? ktoby sie pisal?
Ja się piszę!!!

Matko, jak mi dzisiaj źle... :/ Boję się powrotu do pracy, ale coś czuję, że jednak dobrze mi to zrobi...
K_ropka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 17:38   #2743
matumaini
TU i TAM
 
Avatar matumaini
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: ck/krk
Wiadomości: 5 623
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

tylko czemu oni nie cierpia? nie dzwonia? nie zaluja ze nas zostawili?

pewnie dobrze sie bez nas bawia

---------- Dopisano o 17:38 ---------- Poprzedni post napisano o 17:36 ----------

co do weekendu to ja dojade w kazde miejsce !! obstawiam ze nie tylko ja
matumaini jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 19:41   #2744
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez matumaini Pokaż wiadomość
tylko czemu oni nie cierpia? nie dzwonia? nie zaluja ze nas zostawili?

pewnie dobrze sie bez nas bawia

---------- Dopisano o 17:38 ---------- Poprzedni post napisano o 17:36 ----------

co do weekendu to ja dojade w kazde miejsce !! obstawiam ze nie tylko ja
Wiesz, tez sie nad tym zastanawiam. Zwłaszcza, że wiem jak przezywal wszystko, jak chodzil wkurzony, gdy sie poklocilismy i jak dobrze i szybko sie godzilismy. A teraz? Cisza. Nowa pinda, nowy on, olewka kompletna, nie poznaje go...


Co do weekendu to zapraszam na Mazury )))

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 21:04   #2745
matumaini
TU i TAM
 
Avatar matumaini
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: ck/krk
Wiadomości: 5 623
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
Wiesz, tez sie nad tym zastanawiam. Zwłaszcza, że wiem jak przezywal wszystko, jak chodzil wkurzony, gdy sie poklocilismy i jak dobrze i szybko sie godzilismy. A teraz? Cisza. Nowa pinda, nowy on, olewka kompletna, nie poznaje go...


Co do weekendu to zapraszam na Mazury )))

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
uwielbiam mazury i z checia bym sie tam wybrala,kto jeszcze jest chetny????

ja sie prosilam nie raz abysmy gdzies wyjechali odpoczac, a po zerwaniu ze mna on od razu wyjazd do chorwacji, woda, majorka...
nie mam slow, jest mi zwyczajnie przykro
przezylismy 5 lat, mialam byc zona... a z tego wszystkiego zostalam sama i musze budowac swoj caly swiat calkowicie na nowo
matumaini jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 22:09   #2746
xxsven
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: poznań
Wiadomości: 148
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez matumaini Pokaż wiadomość
uwielbiam mazury i z checia bym sie tam wybrala,kto jeszcze jest chetny????

ja sie prosilam nie raz abysmy gdzies wyjechali odpoczac, a po zerwaniu ze mna on od razu wyjazd do chorwacji, woda, majorka...
nie mam slow, jest mi zwyczajnie przykro
przezylismy 5 lat, mialam byc zona... a z tego wszystkiego zostalam sama i musze budowac swoj caly swiat calkowicie na nowo
Tak bywa, po prostu. Ja dopiero co byłam z kims, kto był częścią mojego zycia przez 3 lata, wydawało mi sie, ze moj świat bez niego nie istnieje. Istnieje i jest bardzo fajnie. Przypomniałam sobie jak to jest skakać z radości kiedy nowo poznany chłopak odpisze na smsa, albo stresować sie przed spotkaniem z nim, jak to jest planować sobie życie, jak to jest miec ekstra prace, jak jest wracac do domu, wiedząc, ze wstanę rano i wszystko bedzie okej, żadnych dramatów.

Rozpłakałam sie tylko w dzien zerwania, bardziej z szoku, a potem po prostu stwierdziłam, ze żyje sie dalej. No i nie tęsknie, nie rozpamiętuje, nie zastanawiam sie co robi. Nie jestem juz w tym zwiazku, wiec to nie moja sprawa. Trzeba zaakceptować to co sie stało, przyjąć do wiadomości, zamknac ten rozdział i isc do przodu. Niektóre z was same chyba przedłużają sobie ta rozpacz pisząc tu o exach, wspominając, rozpamiętując, słuchając smutnych piosenek czy utrzymując z exem kontakt albo sprawdzając co u niego na fejsie.

Duzo pozytywnej energii życzę dziewczyny, nie ma co tracić zycia na takie rozterki, co ma byc to bedzie, trzeba tylko zaufac, ze końcowo bedzie dobrze.
xxsven jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-03, 23:26   #2747
matumaini
TU i TAM
 
Avatar matumaini
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: ck/krk
Wiadomości: 5 623
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
Tak bywa, po prostu. Ja dopiero co byłam z kims, kto był częścią mojego zycia przez 3 lata, wydawało mi sie, ze moj świat bez niego nie istnieje. Istnieje i jest bardzo fajnie. Przypomniałam sobie jak to jest skakać z radości kiedy nowo poznany chłopak odpisze na smsa, albo stresować sie przed spotkaniem z nim, jak to jest planować sobie życie, jak to jest miec ekstra prace, jak jest wracac do domu, wiedząc, ze wstanę rano i wszystko bedzie okej, żadnych dramatów.

Rozpłakałam sie tylko w dzien zerwania, bardziej z szoku, a potem po prostu stwierdziłam, ze żyje sie dalej. No i nie tęsknie, nie rozpamiętuje, nie zastanawiam sie co robi. Nie jestem juz w tym zwiazku, wiec to nie moja sprawa. Trzeba zaakceptować to co sie stało, przyjąć do wiadomości, zamknac ten rozdział i isc do przodu. Niektóre z was same chyba przedłużają sobie ta rozpacz pisząc tu o exach, wspominając, rozpamiętując, słuchając smutnych piosenek czy utrzymując z exem kontakt albo sprawdzając co u niego na fejsie.

Duzo pozytywnej energii życzę dziewczyny, nie ma co tracić zycia na takie rozterki, co ma byc to bedzie, trzeba tylko zaufac, ze końcowo bedzie dobrze.
Powiem na swoim przykladzie jak to jest ze mna:
nie rozpamietuje, nie slucham zadnych smutnych piosenek, nie utrzymujemy kontaktu nie mam facebooka wiec tym bardziej nie mam czego sprawdzac... w rozstaniu, zerwaniu wiezi wcale nie chodzi o to aby sie wewnetrznie dobijac i tracic zycie na rozmyslaniu co moglo sie stac. Ale nie rozumiem myslenia ze cieszy mnie sms od nowo poznanego chlopaka skoro wiem jak sie koncza relacje, jak czlowiek potrafi skrzywdzic drugiego czlowieka, mam sie cieszyc teraz z tego ze wstaje rano i moge sobie zaplanowac zycie, jak to jest miec swietna prace, ja to wszystko mialam bedac w zwiazku... Koniec zwiazku nie sprawil ze moje zycie jest lepsze, bardziej wartosciowem ze wiecej moge, wrecz przeciwnie. Co innego jest sie rozstac z chlopakiem ktorych mozna miec wielu a co innego rozstac sie z narzeczonym z ktorym planuje sie zycie...

nie mozna z dnia na dzien zapomniec o tym co bylo, udawac ze jest super bo kiedys bylysmy nieszczesliwe... trzeba po prostu zyc dalej..

Edytowane przez matumaini
Czas edycji: 2016-08-03 o 23:28
matumaini jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 08:11   #2748
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez matumaini Pokaż wiadomość
Koniec zwiazku nie sprawil ze moje zycie jest lepsze, bardziej wartosciowem ze wiecej moge, wrecz przeciwnie. Co innego jest sie rozstac z chlopakiem ktorych mozna miec wielu a co innego rozstac sie z narzeczonym z ktorym planuje sie zycie...

nie mozna z dnia na dzien zapomniec o tym co bylo, udawac ze jest super bo kiedys bylysmy nieszczesliwe... trzeba po prostu zyc dalej..
Powiem przewrotnie. Myślę, że większość z nas tutaj, które były w kilkuletnich związkach, planowały z tymi facetami swoje życie. Ale dlaczego mamy zakładać, że oni byli jacyś wyjątkowi, a nie jednymi z wielu, z którymi można się było rozstać? I życie bez faceta owszem, wcale nie musi być bardziej wartościowe. Ale NIE powinno również być MNIEJ wartościowe. Czy ci wszyscy ex byli jakimiś papieżami, filantropami, aby mieli nam dawać +50 do własnej wartości? No nie Wartość ma się samej w sobie, relacja z kimkolwiek jedynie wnosi dodatkowy element do naszego życia, coś uzupełnia. Ale teraz, po 3 miesiącach od rozstania tyko się uśmiecham pod nosem, kiedy sobie pomyślę, że przez jakieś 2 tygodnie myślałam'bez niego umrę, jestem nikim'. Oh, serio? Bo jakoś żyję i mam się coraz lepiej
Ale faktem jest, że z dnia na dzień ciężko zapomnieć kogoś, kto był dla nas ważny. Trzeba to sobie na spokojnie przeżyć, poukładać. Jednak są jednostki, które katują się miesiącami, LATAMI! A to już jest niezdrowe
Miłego dnia, Kobietki
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 09:34   #2749
K_ropka
Raczkowanie
 
Avatar K_ropka
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 288
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Dzień dobry Kochane.
A ja się załamałam kompletnie... Tak się dzielnie trzymałam. Ale dziś musiałam wcześnie rano wstać, opuścić bezpieczne gniazdo domu rodzinnego i wrócić do pracy. Siedzę tu od 7, z wielkim wysiłkiem wykonałam jedno zadanie i chyba zaraz zwariuję... Kamień na serduchu waży chyba z tonę, nie potrafię się na niczym skupić, trzęsą mi się ręce... Na terapię idę dopiero w przyszłym tygodniu, moja pani psychiatra nie odbiera telefonów... Dziewczyny, ja nie wiem, co robić... Jutro wraca mój szef, przecież ja się muszę jakoś ogarnąć, a nie potrafię! Przeraża mnie myśl o powrocie do mojego mieszkania, w którym jeszcze niedawno był on! O samotnej nocy spędzonej w naszym łóżku... Ja chyba nie dam rady... Wiem, że telefony do niego nic nie zmienią, ale z drugiej strony nie widzę innej możliwości uspokojenia się. Nie wiem, nie wiem, co robić... ;( ;( ;(
K_ropka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 11:22   #2750
matumaini
TU i TAM
 
Avatar matumaini
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: ck/krk
Wiadomości: 5 623
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

[QUOTE=K_ropka;63779836]Dzień dobry Kochane.
A ja się załamałam kompletnie... Tak się dzielnie trzymałam. Ale dziś musiałam wcześnie rano wstać, opuścić bezpieczne gniazdo domu rodzinnego i wrócić do pracy. Siedzę tu od 7, z wielkim wysiłkiem wykonałam jedno zadanie i chyba zaraz zwariuję... Kamień na serduchu waży chyba z tonę, nie potrafię się na niczym skupić, trzęsą mi się ręce... Na terapię idę dopiero w przyszłym tygodniu, moja pani psychiatra nie odbiera telefonów... Dziewczyny, ja nie wiem, co robić... Jutro wraca mój szef, przecież ja się muszę jakoś ogarnąć, a nie potrafię! Przeraża mnie myśl o powrocie do mojego mieszkania, w którym jeszcze niedawno był on! O samotnej nocy spędzonej w naszym łóżku... Ja chyba nie dam rady... Wiem, że telefony do niego nic nie zmienią, ale z drugiej strony nie widzę innej możliwości uspokojenia się. Nie wiem, nie wiem, co robić... ;( ;( ;([/QUOTE

Witaj
Nie dzwoń to najgorsze co możesz zrobić, wiem że jest Ci strasznie przykro ale stało się. Rozmowa z nim nic nie da, przypomij sobie jak było przed rozstaniem czy on chciał rozmowiac. Musisz zapomnieć, będzie bolało ale ten ból minie. Ja jeszcze chodzę w pierścionku zaręczynowym chociaż już myślę o tym że pora go ściągnąć...
matumaini jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 11:44   #2751
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez matumaini Pokaż wiadomość
uwielbiam mazury i z checia bym sie tam wybrala,kto jeszcze jest chetny????

ja sie prosilam nie raz abysmy gdzies wyjechali odpoczac, a po zerwaniu ze mna on od razu wyjazd do chorwacji, woda, majorka...
nie mam slow, jest mi zwyczajnie przykro
przezylismy 5 lat, mialam byc zona... a z tego wszystkiego zostalam sama i musze budowac swoj caly swiat calkowicie na nowo
No wlasnie, te budowanie swiata na nowo jest straszne. Gdy wszystko bylo juz takie stabilne, poukladane, a inne problemy byly tylko zwyklymi problemami...

xxsven zazdroszczę Ci tego optymizmu i podejscia. Wczoraj przeczytalam Twoje slowa i tak mi tkwi w glowie ta radosc z smsow... i liczę, że kiedyś dojdę do tego momentu, gdy będę się tym cieszyć. Na razie nie potrafię. Rozmawiam z ludzmi, ale to kurtuazja bardziej...

Cytat:
Napisane przez matumaini Pokaż wiadomość
Koniec zwiazku nie sprawil ze moje zycie jest lepsze, bardziej wartosciowem ze wiecej moge, wrecz przeciwnie. Co innego jest sie rozstac z chlopakiem ktorych mozna miec wielu a co innego rozstac sie z narzeczonym z ktorym planuje sie zycie...
Dokladnie. Masz rację. Co prawda my nie bylismy zareczeni. Ale doskonale wiem co masz na mysli, my staralismy sie nie planowac życia, bo roznie to bywa. Ale planowalismy jedno, byc na dobre i na zle razem. Pamietam tez nasze powiedzenie: "nie stanie sie nic zlego, dopóki trzymamy sie za ręce". I tak mielismy isc przez zycie, trzymajac sie za rece... niestety, zrezygnował z tego...


Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Powiem przewrotnie. Myślę, że większość z nas tutaj, które były w kilkuletnich związkach, planowały z tymi facetami swoje życie. Ale dlaczego mamy zakładać, że oni byli jacyś wyjątkowi, a nie jednymi z wielu, z którymi można się było rozstać? I życie bez faceta owszem, wcale nie musi być bardziej wartościowe. Ale NIE powinno również być MNIEJ wartościowe. Czy ci wszyscy ex byli jakimiś papieżami, filantropami, aby mieli nam dawać +50 do własnej wartości? No nie Wartość ma się samej w sobie, relacja z kimkolwiek jedynie wnosi dodatkowy element do naszego życia, coś uzupełnia. Ale teraz, po 3 miesiącach od rozstania tyko się uśmiecham pod nosem, kiedy sobie pomyślę, że przez jakieś 2 tygodnie myślałam'bez niego umrę, jestem nikim'. Oh, serio? Bo jakoś żyję i mam się coraz lepiej
Ale faktem jest, że z dnia na dzień ciężko zapomnieć kogoś, kto był dla nas ważny. Trzeba to sobie na spokojnie przeżyć, poukładać. Jednak są jednostki, które katują się miesiącami, LATAMI! A to już jest niezdrowe
Miłego dnia, Kobietki
Tez mialam tak przez pierwsze dni... tez chcialam umrzec, zniknac, przestac istnieć... on widzial mnie jak mnie to zlamalo. Widzial i wiedzial. Ale wybral metodę olania mnie i moich uczuc mimo ze mowil "ze moje uczucia sa wazne". Sama siebie tym zaskoczylam, ze tak mnie zniszczył, że ja zawsze silna, odwazna, walczaca do konca po prostu sie rozsypalam. I mimo że trochę czasu juz uplynelo, ze zaczelam powoli funkcjonowac, to nie sadze, zebym wrocila do starej siebie. Cos we mnie pękło. Ale dopiero z czasem okaze sie czy na lepsze.

Cytat:
Napisane przez K_ropka Pokaż wiadomość
Dzień dobry Kochane.
A ja się załamałam kompletnie... Tak się dzielnie trzymałam. Ale dziś musiałam wcześnie rano wstać, opuścić bezpieczne gniazdo domu rodzinnego i wrócić do pracy. Siedzę tu od 7, z wielkim wysiłkiem wykonałam jedno zadanie i chyba zaraz zwariuję... Kamień na serduchu waży chyba z tonę, nie potrafię się na niczym skupić, trzęsą mi się ręce... Na terapię idę dopiero w przyszłym tygodniu, moja pani psychiatra nie odbiera telefonów... Dziewczyny, ja nie wiem, co robić... Jutro wraca mój szef, przecież ja się muszę jakoś ogarnąć, a nie potrafię! Przeraża mnie myśl o powrocie do mojego mieszkania, w którym jeszcze niedawno był on! O samotnej nocy spędzonej w naszym łóżku... Ja chyba nie dam rady... Wiem, że telefony do niego nic nie zmienią, ale z drugiej strony nie widzę innej możliwości uspokojenia się. Nie wiem, nie wiem, co robić... ;( ;( ;(
Biedna nasza. Nie poddawaj sie i badz silna. Ja poki co nie wyobrazam sobie "wyfrunac" z domu rodzinnego. Wrocilam tu z tego koszmaru, czuje sie tu bezpiecznie... owszem nadejdzie ten moment, gdy znowu bede chciała zaczac od nowa. Sama. Ale nie chce tego przyspieszac, bo boje sie upadku na nowo, tej samotnosci... trzymaj się. Jestem z Tobą!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 11:44 ---------- Poprzedni post napisano o 11:42 ----------

Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
No wlasnie, te budowanie swiata na nowo jest straszne. Gdy wszystko bylo juz takie stabilne, poukladane, a inne problemy byly tylko zwyklymi problemami...

xxsven zazdroszczę Ci tego optymizmu i podejscia. Wczoraj przeczytalam Twoje slowa i tak mi tkwi w glowie ta radosc z smsow... i liczę, że kiedyś dojdę do tego momentu, gdy będę się tym cieszyć. Na razie nie potrafię. Rozmawiam z ludzmi, ale to kurtuazja bardziej...



Dokladnie. Masz rację. Co prawda my nie bylismy zareczeni. Ale doskonale wiem co masz na mysli, my staralismy sie nie planowac życia, bo roznie to bywa. Ale planowalismy jedno, byc na dobre i na zle razem. Pamietam tez nasze powiedzenie: "nie stanie sie nic zlego, dopóki trzymamy sie za ręce". I tak mielismy isc przez zycie, trzymajac sie za rece... niestety, zrezygnował z tego...




Tez mialam tak przez pierwsze dni... tez chcialam umrzec, zniknac, przestac istnieć... on widzial mnie jak mnie to zlamalo. Widzial i wiedzial. Ale wybral metodę olania mnie i moich uczuc mimo ze mowil "ze moje uczucia sa wazne". Sama siebie tym zaskoczylam, ze tak mnie zniszczył, że ja zawsze silna, odwazna, walczaca do konca po prostu sie rozsypalam. I mimo że trochę czasu juz uplynelo, ze zaczelam powoli funkcjonowac, to nie sadze, zebym wrocila do starej siebie. Cos we mnie pękło. Ale dopiero z czasem okaze sie czy na lepsze.



Biedna nasza. Nie poddawaj sie i badz silna. Ja poki co nie wyobrazam sobie "wyfrunac" z domu rodzinnego. Wrocilam tu z tego koszmaru, czuje sie tu bezpiecznie... owszem nadejdzie ten moment, gdy znowu bede chciała zaczac od nowa. Sama. Ale nie chce tego przyspieszac, bo boje sie upadku na nowo, tej samotnosci... trzymaj się. Jestem z Tobą!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

A ja dzisiaj mialam sen. Sen, w którym bylismy razem, calowalismy sie, masowalam go, bylismy szczęśliwi. Byl na tyle realistyczny, ze budzac sie myślałam, że musze mu napisać jaki mily sen mialam. Potem uderzyła mnie rzeczywistość...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 12:24   #2752
matumaini
TU i TAM
 
Avatar matumaini
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: ck/krk
Wiadomości: 5 623
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

alex1231 - a co teraz porabiasz, że jestes u rodziców?
ja porzucilam prace, mieszkanie, nie chce juz wracac do krakowa, juz dawno chcialam sie z nim wyprwadzic ale on nie wyrazal chcecie, teraz jestem sama i moge spelnic marzenia o mieszkaniu w innym miejscu, ale teraz nie mam na nic ochoty, wiem ze musze sie pozbierac, ale tak jak napisalas cos we mnie peklo, wiem ze nie bede juz taka sama osoba jak kiedys...
matumaini jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 12:47   #2753
K_ropka
Raczkowanie
 
Avatar K_ropka
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 288
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Dziękuję Wam za wsparcie, Kochane...
Oczywiście zadzwoniłam do niego. Na szczęście miał wyłączony telefon. Oddzwonił, ale już nie odebrałam. Jestem emocjonalnym wrakiem... Wiem. Wiem, że powinnam myśleć pozytywnie. Wiem, że powinnam się trzymać dzielnie i nie szukać kontaktu z nim. Wiem. Ja to wszystko wiem. Jednocześnie nie jestem w stanie wziąć się w garść. Zmagałam się w swoim życiu dwukrotnie z depresją i niestety widzę, że przyjdzie mi się zmagać z nią po raz kolejny...
Najgorsze jest to, że nie mogę się dodzwonić do mojej pani doktor :/ A bez niej nie mam leków. Oczywiście, mogę iść do innego psychiatry, ale z innymi mam bardzo niedobre doświadczenia. Jej z kolei ufam, już nie raz wyprowadzała mnie z gorszych stanów.
Teraz trochę się uspokoiłam. Czuję się bardzo źle, ale jestem trochę spokojniejsza, nawet trochę popracowałam. Boję się kolejnych napadów lęku...
K_ropka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 13:04   #2754
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Strasznie tu dziś smutno dziewczyny nie można tak. Trzeba iść do przodu z uśmiechem na ustach i podniesioną głową mimo wszystko (odezwała się ta, co sama miewa stany kryzysu ). Ale dzisiaj u mnie jakoś lepiej, bo ex drugi dzień milczy, więc dzielę się wirtualnie z Wami moimi siłami
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 13:12   #2755
xxsven
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: poznań
Wiadomości: 148
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
No wlasnie, te budowanie swiata na nowo jest straszne. Gdy wszystko bylo juz takie stabilne, poukladane, a inne problemy byly tylko zwyklymi problemami...

xxsven zazdroszczę Ci tego optymizmu i podejscia. Wczoraj przeczytalam Twoje slowa i tak mi tkwi w glowie ta radosc z smsow... i liczę, że kiedyś dojdę do tego momentu, gdy będę się tym cieszyć. Na razie nie potrafię. Rozmawiam z ludzmi, ale to kurtuazja bardziej...



Dokladnie. Masz rację. Co prawda my nie bylismy zareczeni. Ale doskonale wiem co masz na mysli, my staralismy sie nie planowac życia, bo roznie to bywa. Ale planowalismy jedno, byc na dobre i na zle razem. Pamietam tez nasze powiedzenie: "nie stanie sie nic zlego, dopóki trzymamy sie za ręce". I tak mielismy isc przez zycie, trzymajac sie za rece... niestety, zrezygnował z tego...




Tez mialam tak przez pierwsze dni... tez chcialam umrzec, zniknac, przestac istnieć... on widzial mnie jak mnie to zlamalo. Widzial i wiedzial. Ale wybral metodę olania mnie i moich uczuc mimo ze mowil "ze moje uczucia sa wazne". Sama siebie tym zaskoczylam, ze tak mnie zniszczył, że ja zawsze silna, odwazna, walczaca do konca po prostu sie rozsypalam. I mimo że trochę czasu juz uplynelo, ze zaczelam powoli funkcjonowac, to nie sadze, zebym wrocila do starej siebie. Cos we mnie pękło. Ale dopiero z czasem okaze sie czy na lepsze.



Biedna nasza. Nie poddawaj sie i badz silna. Ja poki co nie wyobrazam sobie "wyfrunac" z domu rodzinnego. Wrocilam tu z tego koszmaru, czuje sie tu bezpiecznie... owszem nadejdzie ten moment, gdy znowu bede chciała zaczac od nowa. Sama. Ale nie chce tego przyspieszac, bo boje sie upadku na nowo, tej samotnosci... trzymaj się. Jestem z Tobą!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 11:44 ---------- Poprzedni post napisano o 11:42 ----------




A ja dzisiaj mialam sen. Sen, w którym bylismy razem, calowalismy sie, masowalam go, bylismy szczęśliwi. Byl na tyle realistyczny, ze budzac sie myślałam, że musze mu napisać jaki mily sen mialam. Potem uderzyła mnie rzeczywistość...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Duży blad cenić sobie ta duża stabilność i trzymać sie jej kurczowo. Czas upływa, ludzie sie zmieniają, zycie to ciagle zmiany. Mozna znalezc szczescie w wielu innych rzeczach, nie tylko w stabilizacji.

Potrafimy kontrolować swoje mysli i powinnismy. "What you think, you become" i tak naprawde pozytywne nastawienie potrafi doprowadzić do pozytywnych rzeczy. Gdyby Ci wasi exowie byli tymi właściwymi/jedynymi to byście były z nimi, a nie tu na forum, proste. Oplatanie tego filozofia i myślami o tym ze zwiazek trwał 5,7,9 lat albo ze miał byc ślub czy dzieci jest bez sensu i nie zmienia faktu, ze ten rozdział juz za wami. Byli, sa i bedą inni faceci, ale skoro jesteście tutaj, to znaczy, ze żaden z nich nie był jeszcze tym odpowiednim. Wiec lepiej chyba zyc dalej, zrozumiec to i nie myślec o ludziach, którzy nie sa juz w naszym zyciu, na własne życzenie. Silnym trzeba byc, dacie rade dziewczyny!
xxsven jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 13:29   #2756
matumaini
TU i TAM
 
Avatar matumaini
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: ck/krk
Wiadomości: 5 623
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
Duży blad cenić sobie ta duża stabilność i trzymać sie jej kurczowo. Czas upływa, ludzie sie zmieniają, zycie to ciagle zmiany. Mozna znalezc szczescie w wielu innych rzeczach, nie tylko w stabilizacji.

Potrafimy kontrolować swoje mysli i powinnismy. "What you think, you become" i tak naprawde pozytywne nastawienie potrafi doprowadzić do pozytywnych rzeczy. Gdyby Ci wasi exowie byli tymi właściwymi/jedynymi to byście były z nimi, a nie tu na forum, proste. Oplatanie tego filozofia i myślami o tym ze zwiazek trwał 5,7,9 lat albo ze miał byc ślub czy dzieci jest bez sensu i nie zmienia faktu, ze ten rozdział juz za wami. Byli, sa i bedą inni faceci, ale skoro jesteście tutaj, to znaczy, ze żaden z nich nie był jeszcze tym odpowiednim. Wiec lepiej chyba zyc dalej, zrozumiec to i nie myślec o ludziach, którzy nie sa juz w naszym zyciu, na własne życzenie. Silnym trzeba byc, dacie rade dziewczyny!

klask i:
madre slowa...
matumaini jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 13:31   #2757
m@skotka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 383
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
Duży blad cenić sobie ta duża stabilność i trzymać sie jej kurczowo. Czas upływa, ludzie sie zmieniają, zycie to ciagle zmiany. Mozna znalezc szczescie w wielu innych rzeczach, nie tylko w stabilizacji.

Potrafimy kontrolować swoje mysli i powinnismy. "What you think, you become" i tak naprawde pozytywne nastawienie potrafi doprowadzić do pozytywnych rzeczy. Gdyby Ci wasi exowie byli tymi właściwymi/jedynymi to byście były z nimi, a nie tu na forum, proste. Oplatanie tego filozofia i myślami o tym ze zwiazek trwał 5,7,9 lat albo ze miał byc ślub czy dzieci jest bez sensu i nie zmienia faktu, ze ten rozdział juz za wami. Byli, sa i bedą inni faceci, ale skoro jesteście tutaj, to znaczy, ze żaden z nich nie był jeszcze tym odpowiednim. Wiec lepiej chyba zyc dalej, zrozumiec to i nie myślec o ludziach, którzy nie sa juz w naszym zyciu, na własne życzenie. Silnym trzeba byc, dacie rade dziewczyny!
xxsven, jestem tego samego zdania. Wszystko dzieje się po coś. Mam wrażenie, że rozstanie z ex i sytuacje, które zdarzyły się po zahartowały mnie.
m@skotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 16:03   #2758
KaRo141289
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 239
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Hej dziewczyny. Wracam do was bo znowu dopadł mnie gorszy czas. I tak jak pisalyscie, budowanie świata na nowo jest okropnie trudne. Zwłaszcza po 9latach bycia razem. Trzymałam się całkiem dobrze i pewnie za chwile znowu będzie dobrze. U mnie "zdrowienie" utrudnia fakt ze mamy dzieci i nie mogę ich odciąć od ojca.musze myśleć zwłaszcza o ich uczuciach. A także utrudnia to że on ciągle wypisuje że mnie kocha że się zmieni. I tego typu teksty. A w przerwach sypia z innymi:-(. Ostatnio zasypywal mnie tekstami o tym jak chce mnie odzyskać a przez przypadek odkryłam paczkę po prezerwatywach. Znaczy bardzo tęskni, bardzo kocha. Bardzo się zmienia.
KaRo141289 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 16:23   #2759
mon_92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 186
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Nie potrafię uwolnić się od myśli od byłego Tż

Dużo robię, spotykam się ze znajomymi, ale wciąż mam go w głowie. Nie wiem jak mogę to zmienić

Mój też twierdzi, że kocha, że wystarczy jedno słowo a rzuci obecnego partnera i będzie ze mną, uczy się na błędach i się zmienił, no ale przecież orientacji sobie nie zmieni...
mon_92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 16:32   #2760
matumaini
TU i TAM
 
Avatar matumaini
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: ck/krk
Wiadomości: 5 623
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez KaRo141289 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny. Wracam do was bo znowu dopadł mnie gorszy czas. I tak jak pisalyscie, budowanie świata na nowo jest okropnie trudne. Zwłaszcza po 9latach bycia razem. Trzymałam się całkiem dobrze i pewnie za chwile znowu będzie dobrze. U mnie "zdrowienie" utrudnia fakt ze mamy dzieci i nie mogę ich odciąć od ojca.musze myśleć zwłaszcza o ich uczuciach. A także utrudnia to że on ciągle wypisuje że mnie kocha że się zmieni. I tego typu teksty. A w przerwach sypia z innymi:-(. Ostatnio zasypywal mnie tekstami o tym jak chce mnie odzyskać a przez przypadek odkryłam paczkę po prezerwatywach. Znaczy bardzo tęskni, bardzo kocha. Bardzo się zmienia.


Zapomnij o takim czlowieku, dla siebie i dla swoich dzieci...
Zaslugujemy na wiecej niz zycie w nadziei czyjes zmiany. Powinno Ci byc lepiej dlatego ze wiesz co robi i widzisz co to za zaklamany typ, nie ma co plakac po ludziach ktorzy nie sa warci lez

---------- Dopisano o 16:32 ---------- Poprzedni post napisano o 16:29 ----------

Cytat:
Napisane przez mon_92 Pokaż wiadomość
Nie potrafię uwolnić się od myśli od byłego Tż

Dużo robię, spotykam się ze znajomymi, ale wciąż mam go w głowie. Nie wiem jak mogę to zmienić

Mój też twierdzi, że kocha, że wystarczy jedno słowo a rzuci obecnego partnera i będzie ze mną, uczy się na błędach i się zmienił, no ale przecież orientacji sobie nie zmieni...
to dlaczego odszedl? chce teraz kolejnej osobie z ktora sie zwiazac zniszczyc swiat? co on mysli ze jest pepkiem swiata?
do ciebie pisze ze kocha a jemu to szepcze do ucha

zapomniaj, nie chciej zmieniac nikogo na sile
matumaini jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-09-20 18:48:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:42.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.