|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3691 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 312
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Stysiu kochanie, u Ciebie to troche bardziej skomplikowane, wiadomo, ale jak tylko Stas wyskoczy to jeszcze bardziej oszalejesz z miłości
![]() ![]() a jak sie czujesz?Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk |
|
|
|
#3692 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 366
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Dzisiaj mogłabym góry przenosić a obi mnie tu trzymają
![]() Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk |
|
|
|
#3693 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Wroclove
Wiadomości: 2 469
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
A u nas było tak....
Ja jestem zmarzluchem a temperatura podwyższona zaczeła się dziwnie długo utrzymywać, kiedy cykl przekroczył 36 dni pamiętam że był piątek, rano zrobiłam test i wylazły dwie kreski. Spanikowałam bo mieliśmy za dwa dni jechać na narty do włoch więc pojechałam do pracy i z drżeniem rąk zadzwoniłam do lekarza że mi jakieś dwie kreski wyszły i muszę do niego przyjść. Powiedział dobra dziecko bądź jutro i spokojnie. W pracy jakoś przesiedziałam a w domu powiedziałam mężowi że idę do lekarza jutro rano, na to Tomek stwierdził spoko bo może trzeba by coś zmienić albo może coś lekarz poradzi mądrego. W sobotę rano myk do lekarza, oczywiście sama bo wolałam nic Tomkowi nie mówić póki co, lekarz obejrzał zbadał i wysłał na krew, powiedział nie napalać się bo to różnie na początku bywa a na nartach to Pani sobie pospaceruje a nie pojeździ. No to myk w ten sam dzień na badanie krwi na dół i około godzinny 15 miałam już wyniki że coś się dzieje O 16:00 posadziłam na kanapie męża i mu pokazałam test - na co on żartujesz??!!?!?!? a ja Cię do doktorka na jakieś zabiegi chciałem wysyłać ![]() Dodatkowo zaznaczę, że razem z mężem z wrażenia pomyliliśmy dzień wyjazdu na narty i zamiast w sobotę pojechać z całą grupą pojechaliśmy w poniedziałek rano, transportem kombinowanym czyli Sinbadem, bo tak się zamotaliśmy P.S. Nikomu nie polecam tego sposobu podróżowania - 5 przesiadek
__________________
Big Day - 7 czerwiec ![]()
|
|
|
|
#3694 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 367
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Cytat:
Cytat:
my też wieczorem szyjkę masowaliśmy a spałam tak smacznie, że nawet na siku się nie obudziłam zero skurczy. Sprzątać to mi się nie chce.
__________________
"dwa serca jedno bicie, tylko Ty i Ja na całe życie" |
||
|
|
|
#3695 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 312
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Lunus 'jakies dwie kreski' hahaha rozbawiłaś mnie
Stokrotko ja tez mam lenia na sprzątanie, troche ogarnelam dom, a jeszcze musze podłogi umyć i kurze zetrzeć ale potwornie mi sie nie chce Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk |
|
|
|
#3696 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 2 170
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
My ciąże planowaliśmy,ale długo się nie udawało. Gdy zrobiłam test 15lutego i wyszły dwie kreski ale ta druga blada to pokazałam mężowi na co mąż: Te testy kłamią,musisz iść do lekarza. Poleciałam szybko na betę. Wynik był wieczorem. Pokazałam mężowi i zaczęłam wrzeszczeć że jestem w ciąży!!! Na co mąż: Nie wiadomo czy te badanie dobrze zinterpretowałaś,musisz iść na usg. A więc umówiłam się na usg ale dopiero miałam je mieć za półtora tygodnia z racji że nie byłoby jeszcze nic widać. Po dwóch dniach od zrobienia testu i bety zaczęłam krwawić. Płakałam że poroniłam!! Wręcz wyłam!!! Mąż też się popłakał i zawiózł mnie na ip , oczywiście tam mnie wyśmiali ze przychodzę z tak wczesną ciążą
ale zapisali duphaston na krwawienie,za półtora tygodnia poszłam na te umówione usg i okazało się że jest zarodek i jest wszystko wporządku,a krwawienia się zdarzają. Jak mój mąż zobaczył ten zarodek na ekranie to już wiedziałam że do niego dopiero teraz to dotarło i cieszył się jak dziecko!
Edytowane przez konwalia39 Czas edycji: 2016-10-08 o 16:57 |
|
|
|
#3697 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 367
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
co do ciąży to ja siedziałam u koleżanki z mega bolącym brzuchem i dołowałam się, ze znowu się nie udało i zaraz okres dostanę. Na drugi dzień to samo, ale zaczęła mnie kłóć bożena i jeszcze tego dnia poleciałam po test bo przy pierwszym synku też mnie kłuła podobnie ale dużo później. Druga kreska jaśniejsza wyszła a ja jakoś nie dowierzałam, ze jestem w ciąży bo z synkiem od razu miałam mnóstwo objawów a tu nie. Zrobiłam potem jeszcze dwa testy a za kilka dni miałam wizytę bo wcześniej się umówiłam żeby się przebadać bo się nie udawało zajść. No i fajnie bo akurat pęcherzyk już był
__________________
"dwa serca jedno bicie, tylko Ty i Ja na całe życie" |
|
|
|
#3698 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 403
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Styska, dziękuję
Czyli wywolanie? A Ty masz jakieś rozwarcie teraz? I tak super poradziłas sobie w Twojej sytuacji i szybko się ogarnęłas. To świetnie, zs masz takie wsparcie w rodzinie. Lunus, uśmiałam sie Konwalia, u nas udali się raz dwa, ale też strach się najadłam jak w 6tc zaczęłam plamic. Zeby było śmiesznie to po wizycie na IP wszystko przeszło jak ręką odjąl ![]() Stokrotka, dziękuję mi też nie chce się sprzątać. Dziś tylko obsługuje pralkę
|
|
|
|
#3699 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Ja Luteinę odstawiłam, miała się skończyć za 4 dni, ale ze względu na tę skażoną wodę, wolę już nie aplikować jej, bo ona dopochwowa.
To może dla odmiany męża bym już aplikowała? Skończony 37 tydzień, szyjka miękka, skrócona, skierowanie w teczce, ja spakowana i coraz bardziej zestresowana i zniecierpliwiona. Termin z om 25-26.10. Myślę że najwyższa pora wdrożyć męża amatora od zadań specjalnych.
__________________
Świat w moich oczach nie mieni się tysiącem barw, ale za to pięknie pachnie.
http://bluegirl-ewa.blogspot.com/ |
|
|
|
#3700 |
|
Erudycja
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 11 462
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Bluegirl jesteś z okolic Ostrołęki?
Bo mi dziś w radiu lokalnym o tej wodzie mówili. Jejku młoda mi dopiero zasypia a dziś kąpiel, będę ja oporzadzac do 22 Ehh kiedy przyjdzie ten czas ze stałymi godzinami. Sama chyba się wcześniej wykąpie. Teściowa chcę przyjść mi pomóc przy kąpieli a wolałabym sama.
__________________
Alicja ❤ Ur.28.09.2016 Największe szczęście mamusi ❤ |
|
|
|
#3701 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 370
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Cytat:
megilla wyglądasz obłędnie w tej kiecce! Dziewczyny posprzątałam całe mieszkanie! Zasapałam się jak nie wiem, trochę plecy mnie bolą ale... całe mieszkanie powycierałam dzisiaj na kolanach a nie mopem! albo mnie coś ruszy kurka albo już nie wiem ![]() ![]() Co do wiadomości o ciąży.. my z Tż też dosyć długo się staraliśmy, po stosunkach zawsze robiłam testy po paru dniach... ale nic nie wychodziło.. było dosyć ciężko się wstrzelić w płodne, bo miałam nieregularne cykle. Aż moja przyjaciółka poleciła mi kupić testy owulacyjne nie powiem, jak pojawiły się na teście dwie kreski braliśmy się do pracy po tygodniu - był to jakoś koniec lutego, nie pamiętam dokładnie, kiedy kupiłam test ciążowy zamknęłam się w łazience, mimo, że mój Tż wiedział, że idę robić test.. na początku pojawiła się jedna kreska, było mi strasznie smutno.. ale za chwilę pojawiła się druga!! mało widoczna.. pomyślałam "pewnie już za długo to trwa i pojawiła się druga".. mój Tż polecioł po drugi test - tu już nie miałam wątpliwości - druga kreska pojawiała się i była coraz bardziej widoczna ![]() mój Tż mocno mnie przytulił i się popłakał, a ja razem z nim ![]() Z całej sytuacji potem się śmialiśmy " no jaa (bo my ze śląska :P) dwa magistry sie spotkały i nie umiały odczytać testu
__________________
26.11.2015 ![]() 04.08.2017
|
|
|
|
|
#3702 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Świętokrzyskie .
Dziś mieli o 12 puścić wodę i nadal jej nie ma.
__________________
Świat w moich oczach nie mieni się tysiącem barw, ale za to pięknie pachnie.
http://bluegirl-ewa.blogspot.com/ |
|
|
|
#3703 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 312
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Megula to widze, ze mamy podobne historie ze staraniem sie i odczytywaniem testów
moze to te nasze śląskie powietrze tak działa ![]() Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk |
|
|
|
#3704 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 366
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Megilla- właśnie nic mi nie wiadomo. Ogólnie była u mnie położna i pytała sie czy czekam na Panią doktor do poniedziałku. To powiedziałam, ze czekam a co ona zadecyduje czy cc czy wywoływanie- zobaczymy. Tak to pewnie by mnie juz wczoraj załatwiły :p a tak będę mieć tez większy komfort psychiczny, bo jakoś nie ufam tym lekarzom chociaż wiem ze powinnam. Ale jednak swój to swój. Moja bratowa z oksytocyna tak załatwiła ze w 45 minut urodziła, mam nadzieje ze u mnie jakby co tez pójdzie szybko
![]() Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk |
|
|
|
#3705 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 930
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Ja miałam strasznie stresujący początek... praktycznie od owulacji kłuł mnie jajnik, coś mi się w macicy przelewało, ogólnie myślałam że może coś być na rzeczy ale już tyle razy sobie to wkręcałam że dalej chodziłam na piwo itp... A potem nie przechodziło, ja się rozchorowałam i pomyślałam jaki zonk, strach brać leki bo a nuż w ciąży jestem? I tak leżałam kilka dni z przeziębieniem i robiłam testy co dwa dni - aż wreszcie wyszła ta druga krecha... To było o 6 rano, wracam do łóżka do TŻ, on się pyta co tam, a ja mu mówię że chyba jestem w ciąży... "a dlaczego tak myślisz?" "no bo zrobiłam test...." na co już nic nie powiedział, tylko mnie objął i zaczął całować po karku, a ja się rozczuliłam bo w sumie nie byłam pewna jak zareaguje. A potem poszłam do ubikacji i dostałam krwawienia.... Co? Biegnę po kolejny test, jest negatywny. Idę na betę. Odbieram następnego dnia - 19. W necie pisze że ciąża od 50. Wbijam się tego samego dnia do gina, która mówi że są trzy opcje - wczesna ciąża, ciąża biochemiczna lub pozamaciczna... chyba nie trzeba tłumaczyć jak reaguję na myśl o tamtych dwóch ostatnich opcjach. W międzyczasie idę do internistki z gardłem, powinnam brać antybiotyk ale skoro może jestem w ciąży to nie wie czy mi przepisze... I to wszystko się dzieje gdzieś od poniedziałku do środy, a my mamy w piątek lecieć na urlop za granicę! Czekam na wyniki powtórki bety, które odbieram w czwartek wieczorem - rośnie!! Rano przed wyjazdem jeszcze do gina, mówi że dobrze to wygląda ale że jeszcze za wcześnie żeby się poważnie nastawiać, przepisuje antybiotyk po którym momentalnie zdrowieję, jedziemy na urlop który jest fantastyczny ale jednocześnie mi się dłuży a po powrocie na USG już jest wyczekiwane serduszko! Uff rozpisałam się ale to były takie emocje od samego początku...
Edytowane przez pannazwanny Czas edycji: 2016-10-08 o 19:11 |
|
|
|
#3706 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Rzeszów->Warszawa->Białystok
Wiadomości: 3 775
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Hej. Dzisiaj 8.10, czyli chyba najbardziej zatłoczony w terminy z OM dzień a tu co? Myślałam że wejdę na forum i zobaczę kilka nowych Maluszków
![]() Mam za sobą fatalną noc, wczoraj wieczorem byliśmy w kinie i przez cały film miałam włączoną aplikację liczącą skurcze, były naprawdę regularne, podobnie intensywne. W nocy po 4 znowu się obudziłam i do 11 sprzątałam mieszkanie, nie mogłam zasnąć :/ A teraz oczy jak spodki, całe czerwone, cały dzień rozwalony - zaraz idę spać. Jestem ostatnimi dniami koszmarną zołzą, ciągle mam pretensje do mojego męża o byle pierdoły, później płaczę przez godzinę, później nie mogę zasnąć, bo mam cały nos zapchany. Dzisiaj go przepraszałam, to powiedział że jeszcze kilka dni wytrzyma, ale mam już rodzić, bo jestem nie-do-zniesienia Wiem to doskonale, sama ze sobą nie mogę sobie poradzić, a jak jest ktoś obok, to mam przynajmniej worek treningowy, na którym mogę się wyżyć Takich wahań nastroju to chyba nigdy nie miałam.I wiecie, zastanawiam się czy rozpoznam że to już ten moment. Niby każda kobieta czuje, że coś się zaczyna dziać, ale boję się że prześpię, serio. W sumie im później trafię do szpitala tym lepiej, zamierzam jak najdłużej siedzieć w mieszkaniu, żeby pojawić się tam z jakimś już rozwarciem, no ale sama siebie nie zbadam, a przy pierwszym porodzie może być ciężko wyczuć. No zobaczymy. |
|
|
|
#3707 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 312
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Oooo widze, ze niektóre z was miały bardzo emocjonujące początki. Jak to dobrze, ze juz jestesmy na finiszu i mozemy odetchnąć z ulga
![]() Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk |
|
|
|
#3708 |
|
Erudycja
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 11 462
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Aha to znaczy że to nie tylko u Ciebie tak jest... może po tych deszczach?
Ja się dziś popłakałam patrząc na swoją niunie... to takie nierealne że ja mam ze ze szczęścia znowu ryczę 😭😭😭
__________________
Alicja ❤ Ur.28.09.2016 Największe szczęście mamusi ❤ |
|
|
|
#3709 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Ja też ryczę ale z bezsilności. Adela jest tak zazdrosna.... nie miałam dzisiaj 5 minut dla siebie, wszystko trzeba robić razem z nią, jak akurat czegoś nie mogę to zaraz ryk i darcie się. Dziś mi dwa razy nerwy puściły, raz jak oboje ryczeli - jego nie mogłam uspać a ona ryczała bo natychmiast chciała grać w grę ze mną, no i co on przysypiał to ona się darła i jak próbowałam go odłożyć to się budził, bujaliśmy się tak dobre poł godziny aż przez chwilę płakałam razem z nimi. A drugi raz jak w tej samej chwili karmiąc syna usłyszałam że idzie właśnie czwarta kupa w ciągu 10 minut a córka nasikała na podłogę. Jestem tak strasznie zmęczona że dziś prawie przysnełam na siedząco układając z młodą klocki. Do tego chyba robi mi się zapalenie piersi i nijak mnie nie przestają plecy boleć, rano jeszcze jest w miarę a od południa ledwo się ruszam. To się wyżaliłam...to był cholernie ciężki dzień. Jutro mama chciała zabrać córkę ale jak ją tak będziemy podrzucać to nigdy nie dojdziemy do ładu. Także jeszcze jutro przetrwać, a w poniedziałek po odstawieniu córki do przedszkola trzeba małemu powtórzyć badania...mam nadzieję że wynik już będzie bez wątpliwości w porządku i jak trochę ten stres odpuści to też będzie inaczej. Tylko już nie wiem naprawdę skąd mu będą tą krew pobierać
![]() Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni ![]() a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899 |
|
|
|
#3710 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: tam, gdzie mi najlepiej
Wiadomości: 1 642
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Hej kobietki.Kope lat mnie tu nie było,ale widzę,że dużo nie straciłam-nie ma chętnych do rodzenia??😁
My już od wtorku w domu,trzymali nas 2 doby.Mała cudna, grzeczna,śpi i je,je i śpi. Aż boję się głośno chwalić😁 Zaglądam do was codziennie,jednak nie ma kiedy naskrobac kilka zdań. Telefony nie ustaja,gratulacje spływają. 😁Póki co uczymy się siebie nawzajem,regulujemy rytm dnia i nocy. U mnie huśtawka hormonów-od euforii po płacz.Tz mnie wkurza,dziś była burza poranna. Żyje tylko budową i wykończeniem,w domu go prawie nie ma,teraz też poszedł na dożynki...no i oczywiście zdziwiony,że się czepiam. Do tego jeszcze to karmienie piersią... cud natury, odporność,bliskość matki z dzieckiem,bla bla bla... A moje cycki z C skoczyly chyba do E !!!!! Nawał przeżyłam,kapusta okazała się zbawieniem,ale tęsknię za swoim dawnym,jakże komfortowym rozmiarem piersi... Poza tym któraś z was pisała,że jej dzieciątko się krztusi przy jedzeniu.Moja mała że dwa razy zaczęła kaszleć przy karmieniu i teraz mam schizy.staram się utrzymać w miarę pionowa postawę przy karmieniu itp.ale stres jest. W skrócie to tyle u mnie. Idę,bo mała woła😁 Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Skoro i tak trafię do piekła, to po drodze mogę zaszaleć" ![]() 23.06.2010- NAJPIEKNIEJSZY DZIEŃ W NASZYM ŻYCIU ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/fa9b5ce760.png |
|
|
|
#3711 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 370
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Gosiu - dużo siły dla Ciebie, b i z dwójką małych dzieci jest co robić! Przesyłam energię
jak będziesz miała możliwość to odpocznij ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
26.11.2015 ![]() 04.08.2017
|
|
|
|
#3712 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Wroclove
Wiadomości: 2 469
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Ja tez dzisiaj ryczałam wiec mysle ze dziś po prostu ciężki dzien. Ja to ryczałam ze jutro termin, nic nie wiem jak to ze mną bedzie bo nie wiem jak on sie tam układa, remont bedzie jeszcze z tydzień trwał plus pozniej sprzątanie a gdzie my w tym wszystkim??? W tym bajzlu pyle i Wogole ??? Do tego ja zakatarzona i chora i niby jak ja sie tym małym zajmę jak tu mną sie trzeba zajmować ??? Poryczalam popłakałam poszlochalam i co nic nie zrobie bo sie nie da. Rodziców mamy 70 km od Domu wiec tez kolorowo nie jest. Zobaczymy co pokaże jutro ..
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
Big Day - 7 czerwiec ![]()
|
|
|
|
#3713 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: tam, gdzie mi najlepiej
Wiadomości: 1 642
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
No to dziś dzień szlochow i żalów😭Ja też beczalam ze dwa razy,a dzień się jeszcze nie skończył...
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Skoro i tak trafię do piekła, to po drodze mogę zaszaleć" ![]() 23.06.2010- NAJPIEKNIEJSZY DZIEŃ W NASZYM ŻYCIU ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/fa9b5ce760.png |
|
|
|
#3714 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 11 729
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Cytat:
![]() Mam już dosyć ![]() Teraz mnie jeszcze boli głowa od tego ryku i mam straszne wzdęcia, boję się, że mi choróbsko wraca ![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#3715 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 6 097
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Cytat:
Pomysleć, że dzisiaj mój termin a Szymek już z nami 3 tygodnie będzie we wtorek. Gosia Dużo sił życzę i wytrwałości. Z czasem na pewno wszystko się wyprostuje. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#3716 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 403
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Gosia, biedactwo, dużo siły!
Matriczka, Ty też się trzymaj! Cieszcie się sobą ![]() Dziewczyny, może po meczu coś u nas ruszy? Nieźle się zestresowałam w drugiej połowie. |
|
|
|
#3717 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 2 665
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
U mnie dzis super dzień
miło spędziłam go w gronie najbliższych LUNUS Ty sie kuruj! W ogóle dziewczyny to nie zapomnijcie o tż, oni myszą tez byc zdrowi bo ich mogą na porodówkę nie wpuścić, także dbajcie tez o ich zdrówko
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/klz99vvj5q3ffljn.png |
|
|
|
#3718 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 403
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
withi, to minie. Ja też ostatnio byłam jędzą, ale mi już przeszło. Przetrawiłam i jestem spokojniejsza. Czego i Tobie życzę
|
|
|
|
#3719 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 6 097
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
3 w nocy. Mały Szymek urządza sobie płac zabaw w łóżeczku i ani myśli spać.
![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
#3720 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
|
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4
Kasia plac zabaw nie jest zły, mój od godziny płacze 🙁
Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni ![]() a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:03.










zero skurczy. Sprzątać to mi się nie chce.





wchodzę dzisiaj i myślę, że pewnie połowa już urodziła. A tu tylko straszaki






