Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4 - Strona 134 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-10-11, 07:32   #3991
lexi_one
Rozeznanie
 
Avatar lexi_one
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 875
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Dominika, pij kobieto na zdrowie

Ja też czekam już pół godziny za pobraniem krwi, a jeszcze tabun staruszek przede mną.

Styska, Słonik - kciuki za Was dziewczynki.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Aleksander, ur. 29.06.2011r.
Adrianna, ur. 26.10.2016r.
Najlepsze, co mnie w życiu spotkało, to Wy!!!
Aniołek 15.10.2015r.
...zawsze będę pamiętać...
lexi_one jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 07:52   #3992
Inka_25
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 593
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Styska-kciuki za ciebie i za Stasia dzielna kobieto!!!! Miałam ci pisać zebys sobie zjadla porządne śniadanie bo potem bedzie Głodówka, ale pewnie przez te bole to nie w głowie ci jedzenie...... juz niedługo...... za chwil pare bedziesz szczesliwa MAMUSI!!!!!!!
Słonik-melduj sie czy juz tulisz malenstwo!!!
Swoją droga ciekawe jak Justyna i jej mała 3.......


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Inka_25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 07:54   #3993
gosia3103
Zakorzenienie
 
Avatar gosia3103
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Styska powodzenia!

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni
a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899
gosia3103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 08:00   #3994
ana909
Erudycja
 
Avatar ana909
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 11 462
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Powodzenia dziewczyny, spokojnych porodow 😘

Teraz kolej na mnie żeby ponarzekać. Oczywiście na męża. Odkąd jesteśmy w domu, czyli półtora tyg pokłóciłam się z nim już milion razy. Ma urlop od dwóch tyg a jeszcze nic nie zrobił w związku z remontem klatki schodowej. Za to ma mnóstwo czasu żeby jeździć gdzieś załatwiać sprawy z kolegami. I tak wczoraj znowu zniknął mi na 3 h, obiad niezrobiony, klatka dalej czeka...
Na dodatek mała chyba miała kolke bo od 18 do 24:30 nie spała tylko cyc, pielucha i płacz. O 23 mąż ją bujal a ja poszłam wziąć szybko prysznic, no ale nie da się w 5 minut umyć włosów, siebie, zrobić zastrzyk, ogarnąć te podpaskowe i stanikowe sprawy, nałożyć balsam na rozstępy, umyć zęby, wysuszyć włosy itp. A maz leżąc na łóżku przed tv (mala chwilowo leżała spokojnie)
Mówi do mnie z pretensjami żebym się szybciej ogarniała bo ON CHCE SPAĆ. Nosz k.... a ja to może nie? Wkurzył mnie niesamowicie, bo on chce mieć zadbana żonę ale czas żebym mogła to robić man sobie wyczarować, on jest zmęczony a tymczasem remont stoi jak stał, do małej w nocy nie wstaje, w dumny nie sprząta, jedynie co to czasem obiad ugotuje i jakieś sprawy na mieście załatwi. Ale to on jest zmęczony i chce się wyspać! Też bym chciała moc przespać 9h bez wstawania ale nie mogę, i, żeby nie było, wcale tego nie żałuję, bo mam śliczna córeczkę... ale mam wrażenie że to on czuje się strasznie ograniczony i wciąż zapomina o tym że życie się trochę teraz zmieniło. Jeszcze dodam, nie wiem czy to hormony, że dawno tyle nie ryczałam przez niego dosłownie non stop z jakiegoś powodu płacze i jestem na niego zła. Bo inaczej wyobrażałam sobie jego udział w wychowaniu. I chyba czas zejść na ziemię i przyjąć do wiadomości, że mój mąż jest zwykłym facetem.

Już sobie wczoraj powiedziałam że nie będę liczyć na jego pomoc skoro to TAKIE trudne.
Na szczęście moje ukochane dziecko wszystko mi wynagradza, nawet jak nie śpi i płacze a ja nie mam już siły.

No to tyle moich żali z rana...
__________________
Alicja ❤ Ur.28.09.2016 Największe szczęście mamusi ❤
ana909 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 08:08   #3995
Dominika6
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 312
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Wiecie co, do tej pory sie nie rzucałam bo sie kamuflowalam z moim brzuszkiem, ale teraz siedzę z brzuchem wywalonym w tym siedlisku zarazków, kazdy na mnie kicha i smarka, ale nikt nie przepuści w kolejce, a krew pobiera położna z mojego ośrodka, ktora wie i widzi ze w ciazy jestem i tez nie raczy mnie poprosić. Masakra :/


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

---------- Dopisano o 08:08 ---------- Poprzedni post napisano o 08:01 ----------

Ana co do męża to rece opadają... przykre jest to co piszesz, ale nie daj sie! Tak nie moze byc... az sie boje jaki moj małżonek bedzie po urodzeniu dziecka, oczywiście praca najważniejsza wiec opieki nie wezmie bo szkoda mu premii na koniec roku, wiec wezmie urlop, a tez nie wiadomo ile, jak urodzę w połowie tygodnia do pewnie 1,5tygodnia posiedzi z nami i bedzie wracał do pracy...


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Dominika6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 08:24   #3996
Inka_25
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 593
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

U mnie bedzie to samo..... moja Z dzisiaj w nocy znowu wymiotowała wiec ja przegrałam i zaniosłam do tz bo spał w salonie bo mu nie wygodnie ze mna bo go budzę jak chrapie..... i mu mowię zeby zaja sie mała bo ja muszę pościel zmienić i posprzątać to..... nawet DZIAD PARCHATY sie nie obudził!!!!!!! Cos pomruczał, przytulił Z i tyle.... a ja posprzątałam, zapytałam pościel i sie położyłam.....2 min i koja Z przystępował do mnie z płaczem ze nie ma swojego pieska.... a piesek brudny.... wiec musiałam wyprać dziada i wysuszyć suszarka i dopiero poszła spac... a rano tz zdziwiony ze Z nie wyspana bo on nic nie słyszał!!!!!!!!!!!
Poza tym jak mam cc w pt to nawet 1 dnia wolnego tz nie bedzie miał bo idzie od pon na szkolenie......


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 08:24 ---------- Poprzedni post napisano o 08:23 ----------

Poza tym Ana-faceci tacy sa!!!! Moj ostatnio przyszedł z pracy i powiedział ze jego kumpel przeniósł sie do innego pokoju i kupił stopery do uszu zeby sie wysypiać jak mu sie dziecko urodziło.... i moj tez tak zrobi...... nawet nie komentowałam bo przy Z tez ani razu nie wstał w nocy!!!!


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Inka_25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 08:28   #3997
Megula91
Zadomowienie
 
Avatar Megula91
 
Zarejestrowany: 2016-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 370
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ana, Inka - przykre jest to co piszecie.. może warto poważnie porozmawiać? Wiem, że sppdziewałyście się zupełnie czegoś innego od swoich facetów.. tak jak Ana napisała - facet to jest facet. Sama jestem ciekawa jak mój zareaguje.. grunt to nie denerwować się przy maluszkach bo one to czują.. trzymam za Was kciuki i dopinguje mocno! pamiętajcie to kobieta jest silną istota i ze wszystkim sobie poradzi!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
26.12.2014

26.11.2015

04.08.2017
Megula91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 08:29   #3998
stokrotka24
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka24
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 367
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez ana909 Pokaż wiadomość
Powodzenia dziewczyny, spokojnych porodow 😘

Teraz kolej na mnie żeby ponarzekać. Oczywiście na męża. Odkąd jesteśmy w domu, czyli półtora tyg pokłóciłam się z nim już milion razy. Ma urlop od dwóch tyg a jeszcze nic nie zrobił w związku z remontem klatki schodowej. Za to ma mnóstwo czasu żeby jeździć gdzieś załatwiać sprawy z kolegami. I tak wczoraj znowu zniknął mi na 3 h, obiad niezrobiony, klatka dalej czeka...
Na dodatek mała chyba miała kolke bo od 18 do 24:30 nie spała tylko cyc, pielucha i płacz. O 23 mąż ją bujal a ja poszłam wziąć szybko prysznic, no ale nie da się w 5 minut umyć włosów, siebie, zrobić zastrzyk, ogarnąć te podpaskowe i stanikowe sprawy, nałożyć balsam na rozstępy, umyć zęby, wysuszyć włosy itp. A maz leżąc na łóżku przed tv (mala chwilowo leżała spokojnie)
Mówi do mnie z pretensjami żebym się szybciej ogarniała bo ON CHCE SPAĆ. Nosz k.... a ja to może nie? Wkurzył mnie niesamowicie, bo on chce mieć zadbana żonę ale czas żebym mogła to robić man sobie wyczarować, on jest zmęczony a tymczasem remont stoi jak stał, do małej w nocy nie wstaje, w dumny nie sprząta, jedynie co to czasem obiad ugotuje i jakieś sprawy na mieście załatwi. Ale to on jest zmęczony i chce się wyspać! Też bym chciała moc przespać 9h bez wstawania ale nie mogę, i, żeby nie było, wcale tego nie żałuję, bo mam śliczna córeczkę... ale mam wrażenie że to on czuje się strasznie ograniczony i wciąż zapomina o tym że życie się trochę teraz zmieniło. Jeszcze dodam, nie wiem czy to hormony, że dawno tyle nie ryczałam przez niego dosłownie non stop z jakiegoś powodu płacze i jestem na niego zła. Bo inaczej wyobrażałam sobie jego udział w wychowaniu. I chyba czas zejść na ziemię i przyjąć do wiadomości, że mój mąż jest zwykłym facetem.

Już sobie wczoraj powiedziałam że nie będę liczyć na jego pomoc skoro to TAKIE trudne.
Na szczęście moje ukochane dziecko wszystko mi wynagradza, nawet jak nie śpi i płacze a ja nie mam już siły.

No to tyle moich żali z rana...
przykro mi, że mąż się tak zachowuje jeszcze się nie przestawił, pewnie dobrze mu było jak byłaś w domu i wszytsko było gotowe i podane. Oby doszło to do niego jak najszybciej
Cytat:
Napisane przez Lunus Pokaż wiadomość
Jeeee przyjęli mnie na oddział i juz chce do domu dali mi kroplówkę i prawie zemdlałam szkoda gadać terrorystki jedne a jutro pobieranie krwi i mocz zadam odwiezienia do domu


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
jak po nocy? będą wywoływać czy za cc są?
Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
Ja czułam ruchy, ale nie były one takie jak zawsze. Raz, że mniej się ruszał, dwa bardziej "delikatniej" i w ogóle tak jakoś hmm... słabiej ? Nie wiem jak to opisać. W każdym bądź razie (chyba nawet Wam wtedy pisałam) były to inne ruchy niż do tego dnia

Zabieram się chyba 5 raz, żeby napisać i za każdym razem coś mi przeszkadza.

U nas całkiem w porządku. Adaś zaczął więcej jeść na raz w związku z czym potrafi dłużej wytrzymać bez cyca, a w nocy budzi się tylko 2 razy Jego rytm dnia to jedzenie, kupa, sen, jedzenie, kupa, sen. W dalszym ciągu nie płacze i nie toleruje smoka
Martwi mnie jedynie jego skóra. Po urodzeniu miał rumień niemowlęcy, miało mu to zejść w ciągu kilu dni, a tymczasem mam wrażenie, że jest wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że ma więcej tych krost i plamek przez to w środę chyba się z nim wybiorę do pediatry. Poza tym wydaje mi się, że ma w dalszym ciągu żółtaczkę więc przy okazji to skontrolujemy.
W nocy odpadł mu kikut Zostawiłam na stole żeby rano schować na pamiątkę, ale mój mąż nie wiedząc co to wszystko wywalił do kosza .

Do Michałka chyba powoli dociera, że nie jest już jedynakiem i czasem pokazuje zazdrość. Najczęściej wtedy, kiedy karmie. Przychodzi, wdrapuje mi się na kolana i chce się tulić, a Adama mam odłożyć do wózka. Poza tym dalej przebijają mu się czworki w związku z tym maruda na potęgę. Ostatnio mąż powiedział, że wyglądam jak matka polka bo w jednej ręce trzymałam Juniora, w drugiej Adasia i musiałam ich nosić

W sobotę mieliśmy rocznicę ślubu. Mało brakowało, a byłaby to nasza ostatnia rocznica. Mąż ma więcej szczęścia jak rozumu. Prawie go prąd zabił! Na szczęście skończyło się na strachu i braku prądu. Mam nadzieję, że w końcu jutro elektryk przyjdzie i będziemy żyć jak cywilizowani ludzie.

Pisałyście o nawałach pokarmu. U mnie nawet po 3h piersi są miekkie, a nie jak wcześniej jak skały, ale pokarm chyba mam bo Mały ślicznie ciągnie, a jak pije z jednego to z drugiego fontanna i odwrotnie więc wkładki zmieniam co chwilę.

Styśka - powodzenia jutro Trzymam kciuki żebyś po wszystkim szybko do siebie doszła.
brawo za pępek i za ładne spanie Adasia. Dobrze, ze mężowi nic się nie stało
Cytat:
Napisane przez słonik Pokaż wiadomość
Od 2 godzin mam skurcze co 10 minut, wzięłam prysznic i przeszło na pół godzinki po czym wróciły. Siedzę jak na szpilkach i obserwuję
powodzenia kochana oby się rozkręciło szybko
Cytat:
Napisane przez styska1551 Pokaż wiadomość
Słonik powodzenia!

Ja od 1:00 walczę ze skurczami krzyżowymi, lekarz kazał spać a mnie wykręca jak opętana a to dopiero skurcze na 40... mam nadzieje ze dotrwam do 10:00...


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
powodzenia dzisiaj
Cytat:
Napisane przez bluegirl Pokaż wiadomość
Wcisnęłabym za takie coś petardę w tyłek i odpaliła z dziką przyjemnością.

Oczywiście żartuję, ale we mnie samej krew się gotuje, jak słyszę komentarze na temat mojego brzucha. Od początku ciąży nasłuchałam się jaki on mały, dobierałam sobie to do głowy. Teraz patrząc na brzuchol mam wrażenie że jest gigantyczny.
Nie denerwują mnie inne komentarze, pytania o termin raczej odbieram miło.
Sama wiem że czasem ludzie zagadują pierwszym zdaniem jakie przujdzie im do głowy.
Chcą wyrazić zainteresowanie, ale nie zawsze dobrze im to wychodzi.

Usłyszałam w sobotę że wyglądam jak smutny, okrągły niedźwiadek - rozbawiło mnie to i spowodowało uśmiech na twarzy.
ale ktoś poetą jest zabiła bym za taki tekst

u mnie wieczorem ból brzucha ustał i spałam jak niemowlę. Rano miałam dużo śluzu podbarwionego na brązowo wiec albo czop albo po prostu po wczorajszym badaniu. Podjarana jestem myślą, że to już zaraz może coś się dziać. Mąż mówi, żebym to rodzenie sobie ustawiła na dzień bo jemu w nocy się nie chce jeździć nigdzie, mądrala jeden
__________________
15.08.2009 nasz wielki dzień

"dwa serca jedno bicie, tylko Ty i Ja na całe życie"

Łukaszek
stokrotka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 08:35   #3999
Lunus
Wtajemniczenie
 
Avatar Lunus
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Wroclove
Wiadomości: 2 469
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Jeszcze nic nie wiem ale leze sobie z dziewczynami dwa tygodnie po terminie i nic u nich jedna ma skurcze ale nie ma rozwarcia a druga nie wiem jeszcze dokładnie czemu. Pytałam ich i co ? To mówią ze nic nie mówią lekarze i nic nie wiedzą takie pocieszające to prawda ja mam teraz ktg i widzę ze skurcze mam takie na poziomie 20 kilka dosłownie 60 i nic więcej. Wczoraj po tej kroplowce nawadniającej to maluch tak szalał jak wściekły


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
Big Day - 7 czerwiec

Lunus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 08:37   #4000
ana909
Erudycja
 
Avatar ana909
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 11 462
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez Megula91 Pokaż wiadomość
Ana, Inka - przykre jest to co piszecie.. może warto poważnie porozmawiać? Wiem, że sppdziewałyście się zupełnie czegoś innego od swoich facetów.. tak jak Ana napisała - facet to jest facet. Sama jestem ciekawa jak mój zareaguje.. grunt to nie denerwować się przy maluszkach bo one to czują.. trzymam za Was kciuki i dopinguje mocno! pamiętajcie to kobieta jest silną istota i ze wszystkim sobie poradzi!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ależ ja codziennie z nim rozmawiam ale zaraz jest to samo. Już nie wspomnę o tym że już nie patrzy na mnie jak na kobietę
Idę jeszcze na 15 minut do łóżka bo zaraz pranie trzeba rozwiesić. A znowu ryczę
__________________
Alicja ❤ Ur.28.09.2016 Największe szczęście mamusi ❤

Edytowane przez ana909
Czas edycji: 2016-10-11 o 08:39
ana909 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 08:38   #4001
Megula91
Zadomowienie
 
Avatar Megula91
 
Zarejestrowany: 2016-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 370
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Aa i dziewczyny trzymam kciuki za Was! Meldujcie się!

Ana - Nie płacz.. chyba ze lepiej się po tym czujesz? Przesyłam Ci ze Śląska dużo siły!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
26.12.2014

26.11.2015

04.08.2017

Edytowane przez Megula91
Czas edycji: 2016-10-11 o 08:39
Megula91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 08:41   #4002
ana909
Erudycja
 
Avatar ana909
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 11 462
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez Megula91 Pokaż wiadomość
Aa i dziewczyny trzymam kciuki za Was! Meldujcie się!

Ana - Nie płacz.. chyba ze lepiej się po tym czujesz? Przesyłam Ci ze Śląska dużo siły!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Nie wiem czy czuję się lepiej, ale czuję taką potrzebę.
Moja niunia usmiechnela się przez sen!!! Nie mogę się doczekać aż będzie to robiła sama i świadomie.
__________________
Alicja ❤ Ur.28.09.2016 Największe szczęście mamusi ❤
ana909 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 08:42   #4003
Megula91
Zadomowienie
 
Avatar Megula91
 
Zarejestrowany: 2016-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 370
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Widzisz kochana córeczka wszystko Ci wynagradza! Słodkie malenstwo

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
26.12.2014

26.11.2015

04.08.2017
Megula91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 09:05   #4004
Ewula88
Wtajemniczenie
 
Avatar Ewula88
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 2 665
Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Mój sie nie patrzy na mnie jak na kobietę odkąd mam wielki brzuch, czuje to. Mam nadzieje, ze po porodzie sie to zmieni bo inaczej nie ma opcji na drugie dziecko. Wczoraj rozmawialiśmy sobie przed snem o zbliżającym sie porodzie u wyszło, ze oboje jesteśmy posrani tym co bedzie potem. Nieprzespane noce, mało czasu i kłótnie. Jestesmy tego świadomi i wiem, ze łatwo nie bedzie. Na szczęście nie my pierwsi rodziny i wychowujemy dziecko wiec wszystko jest do ogarnięcia. Mój maz tylko tydz. Bierze urlopu jak urodzę bo nie jest na etacie wiec ktoś musi zarabiać. Oczywiście tez juz słyszałam komentarz, ze on pójdzie spac do innego pokoju jak wróci do pracy aby moc sie wysypiać. Zobaczymy jak to bedzie- czas pokaże. Moja mama zawsze powtarza, ze nic tak nie weryfikuje małżeństwa jak dziecko.
Ewula88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 09:15   #4005
megilla
Zakorzenienie
 
Avatar megilla
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 403
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ana, skoro mąż nie reaguje na prośby i groźby to zostaw go z Alą bez ostrzeżenia.
Krzywdy jej nie zrobi, ale może sobie zda sprawę ile Ty przy niej robisz.
A jak idziesz pod prysznic, to absolutnie się nie spiesz, rób wszystko w swoim tempie.
Facet pogada, pogada, ale przecież nie zostawi dziecka. Wiem, że pewnie łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić, jednak może warto się przełamać. Jak przyzwyczaił, że jesteś na każde skinienie, to wykorzystuje. Pewnie kilka razy będziesz musiała pokazac mu gdzie jest jego miejsce.

Ja o tz się nie boję. Póki co wyraża dobre chęci i mu wierzę, że bedzie pomagał. Bardziej przeraża mnie, ze w styczniu jedzie na statek. Będę miała pomoc ze strony rodziny, możliwe też, że opiekunkę, zebym mogla coś pozałatwiać, ale martwi mnie jak to wszystko ogarnę logistycznie. Pewnie strach ma wielkie oczy. Mam przynajmniej nadzieję. Będę musiała chodzić na solarium, żeby nie zwariować w te krótkie dni.
megilla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 09:20   #4006
Megula91
Zadomowienie
 
Avatar Megula91
 
Zarejestrowany: 2016-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 370
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Dziewczyny to Wasi faceci biorą wolne.. Mój nie ma takiej możliwości oprócz dwóch dni okolicznościowego.. no chyba, że zakończy się cesarka to wtedy weźmie 2 tygodnie L4

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
26.12.2014

26.11.2015

04.08.2017

Edytowane przez Megula91
Czas edycji: 2016-10-11 o 09:28
Megula91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 09:28   #4007
withi_as
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Rzeszów->Warszawa->Białystok
Wiadomości: 3 775
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez Ewula88 Pokaż wiadomość
Mój sie nie patrzy na mnie jak na kobietę odkąd mam wielki brzuch, czuje to. Mam nadzieje, ze po porodzie sie to zmieni bo inaczej nie ma opcji na drugie dziecko. Wczoraj rozmawialiśmy sobie przed snem o zbliżającym sie porodzie u wyszło, ze oboje jesteśmy posrani tym co bedzie potem. Nieprzespane noce, mało czasu i kłótnie. Jestesmy tego świadomi i wiem, ze łatwo nie bedzie. Na szczęście nie my pierwsi rodziny i wychowujemy dziecko wiec wszystko jest do ogarnięcia. Mój maz tylko tydz. Bierze urlopu jak urodzę bo nie jest na etacie wiec ktoś musi zarabiać. Oczywiście tez juz słyszałam komentarz, ze on pójdzie spac do innego pokoju jak wróci do pracy aby moc sie wysypiać. Zobaczymy jak to bedzie- czas pokaże. Moja mama zawsze powtarza, ze nic tak nie weryfikuje małżeństwa jak dziecko.
Święte słowa. Sama zastanawiam się jak to u nas będzie, ciężko przewidzieć coś, co jest totalną niewiadomą - inaczej w przypadku drugiego dziecka i każdego kolejnego. Mam nadzieję że będzie mi pomagał i odciążał jak tylko będzie mógł. Na szczęście mój mąż ma jeszcze zaległy miesiąc wolnego, który specjalnie trzymał sobie na czas okołoporodowy, więc pocieszające że przynajmniej nie będę siedziała z Małą sama na początku tylko razem będziemy się uczyć tej nowej sytuacji. Jak go znam to wiem, że da z siebie wszystko, boję się tylko że w pewnym momencie powie dość. Tak samo boję się że ja się wykończę i też nie będzie kolorowo.
Od samego początku staram się angażować go w naszą ciążę, opowiadam mu o wszystkim co się ze mną dzieje, często słyszę że jest ze mnie cholernie dumny że tak to znoszę, a jest mi tak bardzo ciężko. Często słyszę że dalej mu się podobam w ciąży, że strasznie lubi mój brzuszek. Mówi też szczerze że wie, że nasza córka tam jest, w końcu ją czuje jak dotyka brzucha, ale dalej nie jest gotowy, nie wie co będzie później itd. Facetom ciężko sobie to wyobrazić, my mamy zupełnie inne spojrzenie na całość. I wiem też jak bardzo lubi mieć czas dla siebie, chwilę spokoju i wyciszenia i myślę, że płaczące i absorbujące dziecko może być dla niego solidnym testem przetrwania. No ale zobaczymy

Ana Megilla dobrze napisała - nie śpiesz się, daj sobie czas, a jak rzuci jeszcze raz takie hasło, to powiedź mu że jesteś kobietą, nie tylko matką, która potrzebuje czasu dla siebie i ma to uszanować i Ci w tym pomóc. W końcu to Wasze dziecko i Wasz wspólny obowiązek, nie tylko Twój.


Siedzę z kawą w łóżku. Dzisiaj wizyta u ginekologa, nie mogę się wprost doczekać

Edytowane przez withi_as
Czas edycji: 2016-10-11 o 09:31
withi_as jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 09:30   #4008
gosia3103
Zakorzenienie
 
Avatar gosia3103
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

U nas przy córce męża prawie nie było w domu bo robił wykończenie naszego mieszkania i żeby nie tracić czasu i kasy na paliwo to praktycznie mieszkał na budowie, wpadał raz na parę dni albo ja czy mama wozilysmy mu coś do jedzenia. Jak nawet był, to był tak zmęczony że często nie było siły go dobudzić. Tylko u nas to nie trwało pierwszych kilka tygodni a prawie półtora roku. I choć wiedziałam że przecież robi to dla nas to też się często kłóciliśmy. Teraz jak się czasem obudzi w nocy jak mały płacze to pyta czy mi go podać- a co mi z tego podawania jak jeszcze trzeba iść pieluchę zmienić czekam na czasy kiedy nie trzeba będzie się w nocy przewijać. Ale teraz jak jest w domu a mały marudzi to tak samo go ogarnia jak i ja, wieczorem to on kapie dzieci a ja kładę je spać. Będzie musiał się nauczyć robić to sam bo ja od grudnia planuje wieczorami chodzić trochę do pracy.
Najgorzej ogarnąć poranki i wieczory, rano kiedy wszystkich razem trzeba oporządzić no i wieczorem młody się budzi na jedzenie akurat jak małą trzeba kąpać. No i odkąd jesteśmy w domu to córka jeszcze nigdy nie była w przedszkolu na czas.. od jutra będę już chyba wozić ją sama, ciekawe czy jak trzecie dziecko (mąż) będzie wychodzić do pracy to pójdzie to sprawniej czy gorzej.

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni
a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899
gosia3103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 09:33   #4009
ana909
Erudycja
 
Avatar ana909
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 11 462
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Megilla mój też chęci wyrażał wielkie a wyszło jak wyszło. Teraz jeszcze jest chory...
__________________
Alicja ❤ Ur.28.09.2016 Największe szczęście mamusi ❤
ana909 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 09:41   #4010
withi_as
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Rzeszów->Warszawa->Białystok
Wiadomości: 3 775
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Mam jeszcze dwa pytania, zanim zapomnę:
1. co planujecie używać na skórę brzucha po porodzie? Kupiłam sobie wczoraj kolejne masło shea tym razem z kozim mlekiem z Organique (przez całą ciążę używam go zamiennie z oliwkami wszelkiej maści - w ogóle bardzo je polecam, skóra jest po nich rewelacyjna) i cóż, to masło pozostawia zapach na skórze, przyjemny i delikatny ale jednak dość wyczuwalny. Zastanawiam się czy przy takich noworodkach można używać takich maseł? Tyle się trąbi o naturalnym zapachu skóry mamy? Co planujecie używać?
2. Kupiłyście jakieś mufki do wózka na zimę? Chcę zamówić jakieś rękawice albo mufkę z LaMillou (http://www.lamillou.com/shop/mufki-do-wozka) i chyba lepiej wziąć te rękawice prawda? Będą pasował i do gondoli i później do spacerówki?

EDIT
3. Jaki macie podgrzewacz do butelek? Kiedyś była tu dyskusja o tym ale nie pamiętam któy był polecany i do którego mieszczą się butelki większości firm?

Edytowane przez withi_as
Czas edycji: 2016-10-11 o 09:46
withi_as jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 09:49   #4011
megilla
Zakorzenienie
 
Avatar megilla
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 403
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez Ewula88 Pokaż wiadomość
Mój sie nie patrzy na mnie jak na kobietę odkąd mam wielki brzuch, czuje to. Mam nadzieje, ze po porodzie sie to zmieni bo inaczej nie ma opcji na drugie dziecko. Wczoraj rozmawialiśmy sobie przed snem o zbliżającym sie porodzie u wyszło, ze oboje jesteśmy posrani tym co bedzie potem. Nieprzespane noce, mało czasu i kłótnie. Jestesmy tego świadomi i wiem, ze łatwo nie bedzie. Na szczęście nie my pierwsi rodziny i wychowujemy dziecko wiec wszystko jest do ogarnięcia. Mój maz tylko tydz. Bierze urlopu jak urodzę bo nie jest na etacie wiec ktoś musi zarabiać. Oczywiście tez juz słyszałam komentarz, ze on pójdzie spac do innego pokoju jak wróci do pracy aby moc sie wysypiać. Zobaczymy jak to bedzie- czas pokaże. Moja mama zawsze powtarza, ze nic tak nie weryfikuje małżeństwa jak dziecko.

Ja z moim Rafałem rozmawiałam o tym i powiedział mi, że przeraża i rozprasza go to, że w środku jest dziecko. Dla niego to większa abstrakcja niż dla mnie. Niby dalej mu się podobam, ale patrzy na mnie inaczej. Wbrew pozorom, bardzo mnie to uspokoiło. Sprawiło, że nie biorę jego dystansu do siebie. Jestem pewna, że to minie. Wolę to, niż jakbym miala go bardziej pociągać z brzuchem. Musiałabym zmienić faceta, albo chodzić zaciążona cały czas
Za to ja z perspektywy spojrzałam na swoją kobiecość i uświadomiłam sobie o co w tym wszystkim chodzi. Pewnie w drugiej ciąży nie bedę miała tyle czasu na rozkminy, więc teraz jest dobry czas.
Staram się widzieć pozytywy i widzę, że ciąża bardzo nas zbliżyła do siebie emocjonalnie.
Cholera, aż się wzruszyłam
Jadę na GBSa.
megilla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 10:04   #4012
pearl126
Zadomowienie
 
Avatar pearl126
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 044
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Trzymam kciuki za rodzące dziewczyny - powodzenia !

Co do mężów. Moj niby zapowiedział,ze zostanie w domu jak wrócę ze szpitala, na dwa tyg. Ale on ma swoja firmę. Wiem,ze w praktyce bedzie tak,ze jego "zostanie w domu" bedzie mnóstwem podróży po mieście, bo to trzeba załatwić i to. Mam tylko nadzieje,ze bede dobrze sie czuła i tez sobie takie wędrówki zaplanuje-będzie musiał zostawać z malcem od poczatku. A ja bede próbowała sie przełamać i opuszczać dom.

Wczoraj cały dzien sprzątałam po remoncie, wieczorem przytulasy i dzis czuje sie jak nowonarodzona. Syn chyba nie zrobi niespodzianki przed czasem
__________________
"Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym padaniem"




pearl126 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 10:08   #4013
Ewula88
Wtajemniczenie
 
Avatar Ewula88
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 2 665
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez withi_as Pokaż wiadomość
Mam jeszcze dwa pytania, zanim zapomnę:
1. co planujecie używać na skórę brzucha po porodzie? Kupiłam sobie wczoraj kolejne masło shea tym razem z kozim mlekiem z Organique (przez całą ciążę używam go zamiennie z oliwkami wszelkiej maści - w ogóle bardzo je polecam, skóra jest po nich rewelacyjna) i cóż, to masło pozostawia zapach na skórze, przyjemny i delikatny ale jednak dość wyczuwalny. Zastanawiam się czy przy takich noworodkach można używać takich maseł? Tyle się trąbi o naturalnym zapachu skóry mamy? Co planujecie używać?
2. Kupiłyście jakieś mufki do wózka na zimę? Chcę zamówić jakieś rękawice albo mufkę z LaMillou (http://www.lamillou.com/shop/mufki-do-wozka) i chyba lepiej wziąć te rękawice prawda? Będą pasował i do gondoli i później do spacerówki?

EDIT
3. Jaki macie podgrzewacz do butelek? Kiedyś była tu dyskusja o tym ale nie pamiętam któy był polecany i do którego mieszczą się butelki większości firm?
pyt 1. Zostanie mi resztka oliwki z rossmana więc ją użyje na brzuch a potem mam masło shea i olejek migdałowy.

pyt 2. Nie mam mufki, może kupię jak spadnie śnieg.

pyt 3. Nie mam podgrzewacza, kupię jak będzie potrzebny

Ja chyba generalnie bardzo mało mam jakiś gadżetów

Wczoraj tż w końcu rozłożył bujaczek-leżaczek, oczywiście moja kicia pomyślała sobie, że to zabawka dla niej

---------- Dopisano o 10:08 ---------- Poprzedni post napisano o 10:05 ----------

Cytat:
Napisane przez megilla Pokaż wiadomość
Ja z moim Rafałem rozmawiałam o tym i powiedział mi, że przeraża i rozprasza go to, że w środku jest dziecko. Dla niego to większa abstrakcja niż dla mnie. Niby dalej mu się podobam, ale patrzy na mnie inaczej. Wbrew pozorom, bardzo mnie to uspokoiło. Sprawiło, że nie biorę jego dystansu do siebie. Jestem pewna, że to minie. Wolę to, niż jakbym miala go bardziej pociągać z brzuchem. Musiałabym zmienić faceta, albo chodzić zaciążona cały czas
Za to ja z perspektywy spojrzałam na swoją kobiecość i uświadomiłam sobie o co w tym wszystkim chodzi. Pewnie w drugiej ciąży nie bedę miała tyle czasu na rozkminy, więc teraz jest dobry czas.
Staram się widzieć pozytywy i widzę, że ciąża bardzo nas zbliżyła do siebie emocjonalnie.
Cholera, aż się wzruszyłam
Jadę na GBSa.
mój też jest trochę przerażony, że coś mi się w brzuchu rusza i nie specjalnie go to kręci.
Ewula88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 10:13   #4014
KC Karolajna
Zadomowienie
 
Avatar KC Karolajna
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 763
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Mój mąż bierze 2 tyg l4 jakkolwiek urodze. Ja kupiłam jeszcze raz palmers a on kakaem pachnie. Nie mam rękawic ani nic z takich rzeczy do wózka, tak samo jak i podgrzewacza. Kupię z czasem jak będzie potrzebny z canpol.

Zaspalam.. idę szybko się choć chlapne woda i lecę do fryzjerki na kolor. Ostatnia szansa przed pojawieniem się Tomka.

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez KC Karolajna
Czas edycji: 2016-10-11 o 10:15
KC Karolajna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 10:26   #4015
paula1010
Zadomowienie
 
Avatar paula1010
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 090
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Mój mąż bierze 2 tygodnie urlopu ojcowskiego i ma jeszcze zaoszczędzone 2 tygodnie urlopu, gdybym go potrzebowała na początku na dłużej. Póki co deklaruje, że będzie mi we wszystkim pomagał, zobaczymy co z tego wyjdzie w praktyce...

Withi ja używam olejku migdałowego i będę kontynuować po porodzie. Nie mam narazie żadnych rękawic, jak bedą potrzebne, to coś kupię, to samo odnośnie podgrzewacza do butelek. Planuje karmić piersią, pózniej chciałabym zacząć odciągać mleko, żeby zostawić czasem męża samego z maluchem. Ale myśle, że zaczniemy kombinować z butelka dopiero po miesiącu albo dwóch jak mały już dobrze cycka załapie.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
paula1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 10:56   #4016
bzyczek
Rozeznanie
 
Avatar bzyczek
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 861
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ja używam palmers kakaowe, mam jeszcze jedna całą tubke w zapasie zamierzam ja wysmarowac

Edytowane przez bzyczek
Czas edycji: 2016-10-11 o 11:01
bzyczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 11:09   #4017
Megula91
Zadomowienie
 
Avatar Megula91
 
Zarejestrowany: 2016-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 370
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Jutro o 7 mam się pojawić na placu boju jakoś się zaczynam stresować

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
26.12.2014

26.11.2015

04.08.2017
Megula91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 11:11   #4018
megilla
Zakorzenienie
 
Avatar megilla
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 403
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ja używam balsam babydream fur mama i do tej pory się sprawdzał, wiec będę używać tez po ciąży.
megilla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 11:18   #4019
stokrotka24
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka24
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 367
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez Megula91 Pokaż wiadomość
Jutro o 7 mam się pojawić na placu boju jakoś się zaczynam stresować

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
powodzenia, będzie dobrze
Cytat:
Napisane przez withi_as Pokaż wiadomość
Święte słowa. Sama zastanawiam się jak to u nas będzie, ciężko przewidzieć coś, co jest totalną niewiadomą - inaczej w przypadku drugiego dziecka i każdego kolejnego. Mam nadzieję że będzie mi pomagał i odciążał jak tylko będzie mógł. Na szczęście mój mąż ma jeszcze zaległy miesiąc wolnego, który specjalnie trzymał sobie na czas okołoporodowy, więc pocieszające że przynajmniej nie będę siedziała z Małą sama na początku tylko razem będziemy się uczyć tej nowej sytuacji. Jak go znam to wiem, że da z siebie wszystko, boję się tylko że w pewnym momencie powie dość. Tak samo boję się że ja się wykończę i też nie będzie kolorowo.
Od samego początku staram się angażować go w naszą ciążę, opowiadam mu o wszystkim co się ze mną dzieje, często słyszę że jest ze mnie cholernie dumny że tak to znoszę, a jest mi tak bardzo ciężko. Często słyszę że dalej mu się podobam w ciąży, że strasznie lubi mój brzuszek. Mówi też szczerze że wie, że nasza córka tam jest, w końcu ją czuje jak dotyka brzucha, ale dalej nie jest gotowy, nie wie co będzie później itd. Facetom ciężko sobie to wyobrazić, my mamy zupełnie inne spojrzenie na całość. I wiem też jak bardzo lubi mieć czas dla siebie, chwilę spokoju i wyciszenia i myślę, że płaczące i absorbujące dziecko może być dla niego solidnym testem przetrwania. No ale zobaczymy

Ana Megilla dobrze napisała - nie śpiesz się, daj sobie czas, a jak rzuci jeszcze raz takie hasło, to powiedź mu że jesteś kobietą, nie tylko matką, która potrzebuje czasu dla siebie i ma to uszanować i Ci w tym pomóc. W końcu to Wasze dziecko i Wasz wspólny obowiązek, nie tylko Twój.


Siedzę z kawą w łóżku. Dzisiaj wizyta u ginekologa, nie mogę się wprost doczekać
powodzenia na wizycie

ja też się bałam jak rodziłam synka jak będzie mąż się zachowywał. Spodziewałam się najgorszego bo całą ciążę się kłóciliśmy a na koniec to już było bardzo kiepsko. Ale bardzo miło mnie zaskoczył, wręcz zakochałam się w nim na nowo. ładnie się synkiem zajmował, bardzo się angażował jak mały miał kolki. W nocy nie wstawał akurat do zwykłego karmienia ale zawsze jak coś się działo to zawsze mi pomagał i spał zawsze z nami chociaż nieraz się odgrażał, ze pójdzie do drugiego pokoju spać. Teraz trochę wygodny się zrobił bo synek duży i łatwo go zająć np bajkami i boję się jak dojdzie drugi czy będzie w stanie się przestawić znowu na zwiększony wysiłek. Ja ogólnie trochę się boję jak to wszystko będzie funkcjonować bo łóżeczko jest w dużym pokoju i nie będzie dla nas przestrzeni na odpoczynek.

Mój ma 2 tygodnie urlopu ale zaczyna od poniedziałku już, wiec muszę się streścić z rodzeniem
__________________
15.08.2009 nasz wielki dzień

"dwa serca jedno bicie, tylko Ty i Ja na całe życie"

Łukaszek
stokrotka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-11, 11:19   #4020
megilla
Zakorzenienie
 
Avatar megilla
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 403
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Siedzę w labie mikrobiologicznym i czekam na położna. Jest tu tak gorąco, że zaraz.sie zagotuje. Dobrze, że mam koszule na krótki rękaw do szpitala.
megilla jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-10-20 15:25:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:41.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.