Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają! - Strona 137 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-12-09, 10:58   #4081
kamisha
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 24 504
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

ja na porod obstawiam nastepny tydzien chyba zaczne lazic po schodach chce na swieta byc w domuu

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 10:58 ---------- Poprzedni post napisano o 10:57 ----------

mewka - masz urodzaj niech Karol rosniee

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
kamisha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 11:00   #4082
papaPapaya
Zakorzenienie
 
Avatar papaPapaya
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 5 625
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Cytat:
Napisane przez xjustyniaaax Pokaż wiadomość
Standardowo coś ode mnie na poprawę humoru



Ja tak sobie myślę że Marcyśka to czeka na jakąś fajną datę. Np 10 bo wypłata albo 12.12 bo ładnie wygląda

Czyli ja mam termin według Om w pełnię no to ładnie

---------- Dopisano o 09:50 ---------- Poprzedni post napisano o 09:39 ----------



😂
Cytat:
Napisane przez xjustyniaaax Pokaż wiadomość
A ja mam wizytę we wtorek dzień przed terminem i jak to nie będzie już ostatnia to wyjdę z siebie i stanę obok ostatnio Pani z recepcji mi powiedziała że ona mnie już nie zapisuje mam po prostu przyjść jak coś bo ona czuje że już nie przyjdę tylko pojadę na BOCIANOWO
Mi na wizycie miesiac temu wrozyla ze nie dotre na nastepna wizyte ktora mialam tydzien temu 😜 a nadal sie kulam w dwupaku 😕


Ja tez mam slaby humor, chce juz byc mamą 😭 i mi tez kompletnie nic nie pomaga na porod, zadne domowe sposoby wywolywania 😔

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________

13.12.2016 Julian
papaPapaya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 11:00   #4083
kamisha
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 24 504
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

ide na 12 do fryzjera musze grzywacza podciac, i pojde na budowe zobaczyc jak wyglada

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
kamisha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 11:01   #4084
mewkaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 1 426
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Cytat:
Napisane przez xjustyniaaax Pokaż wiadomość
Mewka już 500g??? to Ty masz chyba śmietankę zamiast mleka
Super Karol tak trzymać !
Szczupłe dzieci podobno więcej przybierają
Gonia inne
Ale ja w to nie wierzę
Wierzę Karol ze to nasz team daje takie rezulaty💪

Dzięki dziewuszki
Bardzo się cieszę 🙆
Bo mi te nóżeta sen z powiek spedzaly
Jak patrzylam na naszą pierwsza stronę
Gdzie jest waga i wzost naszych maluchów
I porownywalam mojego karola
To miałam minę 😱

Kikut ok
Ale pani oglądając go powiedziała że szybko się go nie pizbedziemy
On z tych dobrze osadzonych 😐

Cytat:
Napisane przez ewelinuus Pokaż wiadomość
Mewka to rzeczywiście masz niezly pokarm
No ja mam wizyte w poniedziałek ale mysle ze bede miala jeszcze w srode i jeszcze w sobotę i ze urodze kolo 20 za to moj mąż obstawia 12-14

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
mewkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 11:03   #4085
kamisha
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 24 504
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

a macie ta taka pilke co sie na niej podskakuje ?

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
kamisha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 11:03   #4086
mewkaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 1 426
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Kuźwa szkoda ze żadna z Was nie mieszka blisko ldz
Mogłabym przyjmować was na wywoływanie porodu
Moja nowatorska metoda
Sprzątania mojego mieszkania 😎

Jadę dziś ws macierzyńskiego
Ale dostanę z☠☠☠e w kadrach
Czuje to w kościach
😎

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
mewkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 11:11   #4087
kamisha
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 24 504
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

ja znowu spac nie moglam wierce sie , zadna pozycja mi nie pasuje..

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 11:04 ---------- Poprzedni post napisano o 11:03 ----------

Cytat:
Napisane przez mewkaa Pokaż wiadomość
Kuźwa szkoda ze żadna z Was nie mieszka blisko ldz
Mogłabym przyjmować was na wywoływanie porodu
Moja nowatorska metoda
Sprzątania mojego mieszkania 😎

Jadę dziś ws macierzyńskiego
Ale dostanę z☠☠☠e w kadrach
Czuje to w kościach
😎

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
a czemu w kadrach ma byc zle ?


Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 11:10 ---------- Poprzedni post napisano o 11:04 ----------

ja dzis chce zrobic porzadek w ciuchach malego bo ostatnio zauwazylam ze mam pomieszane male rozmiary :/

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 11:11 ---------- Poprzedni post napisano o 11:10 ----------

mama kupila mi misia ze smyka tego brazowego za 20 zl i juz siupka u malego w lozeczku

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
kamisha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 11:26   #4088
DoDoo
Zakorzenienie
 
Avatar DoDoo
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Kostarina
Wiadomości: 5 558
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Cytat:
Napisane przez mewkaa Pokaż wiadomość
😅😅😅😅😅

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 10:40 ---------- Poprzedni post napisano o 10:10 ----------

Eh dziewczynki tak mi was szkoda

Myślę ze jak ruszycie z tymi porodami

To będzie kleska urodzaju ☺

---------- Dopisano o 10:43 ---------- Poprzedni post napisano o 10:40 ----------

Karol zdrowy jak byk... i przytyl!

Przyjelabym od was zaklady bukmacherskie ile

A nagroda bylby poród

Ale ze nie mam takiej mocy

Od razu powiem ze rowne 500 g

Z 2600 wskoczylismy na 3100

Brawo my synku 😎
O lol, niezle ssanie ma Karol

---------- Dopisano o 11:26 ---------- Poprzedni post napisano o 11:20 ----------

Cytat:
Napisane przez kamisha Pokaż wiadomość
a macie ta taka pilke co sie na niej podskakuje ?

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Ja nie.
__________________
Poskramiasz we mnie bestie, poskramiasz we mnie lwa, pojawiasz sie dzis we snie mym niechaj sen trwa...
DoDoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 11:31   #4089
kamisha
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 24 504
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

DoDoo - ja man taka do cwiczen i to chyba o ta chodzi..
ale musi mi tz napompowac bo wczesniej stala stala kurz zbierala i spuscilismy z niej powietrze




Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
kamisha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 11:35   #4090
DoDoo
Zakorzenienie
 
Avatar DoDoo
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Kostarina
Wiadomości: 5 558
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Cytat:
Napisane przez kamisha Pokaż wiadomość
DoDoo - ja man taka do cwiczen i to chyba o ta chodzi..
ale musi mi tz napompowac bo wczesniej stala stala kurz zbierala i spuscilismy z niej powietrze




Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Moja mama ma ale nie chce mi sie jej pozyczac. Ja juz nie wierze w zadne wywolywania domowe
Jak bedzie chciala wyjsc to wyjdzie, len jeden 😎
__________________
Poskramiasz we mnie bestie, poskramiasz we mnie lwa, pojawiasz sie dzis we snie mym niechaj sen trwa...
DoDoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 11:37   #4091
kamisha
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 24 504
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Cytat:
Napisane przez DoDoo Pokaż wiadomość
Moja mama ma ale nie chce mi sie jej pozyczac. Ja juz nie wierze w zadne wywolywania domowe
Jak bedzie chciala wyjsc to wyjdzie, len jeden 😎
ja niby tez ale no a noz hehehe
wleze po schodach na budowe to i tak sie zmecze

wczoraj gadalam tez telefon i palilam w piecu, wyszlam z piwnicy i sapalam jak stara babcia..

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
kamisha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 11:39   #4092
DoDoo
Zakorzenienie
 
Avatar DoDoo
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Kostarina
Wiadomości: 5 558
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Kamisha, nie wierze juz w takie rzeczy dlatego siedze z burka na ryju 😂😂😂
__________________
Poskramiasz we mnie bestie, poskramiasz we mnie lwa, pojawiasz sie dzis we snie mym niechaj sen trwa...
DoDoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 11:41   #4093
nudnylogin
Rozeznanie
 
Avatar nudnylogin
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 957
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Wzięłam się za sprzątanie, ubiorę w końcu łóżeczko, niech Hrabina nie myśli że jej tu proponują wychodzenie a miejsce nie gotowe

Miłego dnia Mamuśki ☕️


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
nudnylogin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 11:53   #4094
papaPapaya
Zakorzenienie
 
Avatar papaPapaya
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 5 625
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Ja dzisiaj umyje jeszcze raz wszystkie okna 💪💪💪

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________

13.12.2016 Julian
papaPapaya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 11:53   #4095
iwona335
Zakorzenienie
 
Avatar iwona335
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 4 859
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Cytat:
Napisane przez kamisha Pokaż wiadomość
a macie ta taka pilke co sie na niej podskakuje ?

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Mi przyniosl taka Mikolaj
iwona335 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 12:05   #4096
kaziowa
Zadomowienie
 
Avatar kaziowa
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 1 216
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Na ktg ani pół skurczu ... 😩

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Nie pechowa Izabela ur. 13.12.2016
kaziowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 12:11   #4097
DoDoo
Zakorzenienie
 
Avatar DoDoo
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Kostarina
Wiadomości: 5 558
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Cytat:
Napisane przez kaziowa Pokaż wiadomość
Na ktg ani pół skurczu ... 😩

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz


---------- Dopisano o 12:11 ---------- Poprzedni post napisano o 12:08 ----------

Cytat:
Napisane przez papaPapaya Pokaż wiadomość
Ja dzisiaj umyje jeszcze raz wszystkie okna 💪💪💪

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Mozesz u mnie tez, a ja poleze
__________________
Poskramiasz we mnie bestie, poskramiasz we mnie lwa, pojawiasz sie dzis we snie mym niechaj sen trwa...
DoDoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 12:22   #4098
xjustyniaaax
Zakorzenienie
 
Avatar xjustyniaaax
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 6 244
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Cytat:
Napisane przez kaziowa Pokaż wiadomość
Na ktg ani pół skurczu ... 😩

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
w Twoim przypadku to już jest aż dziwne.
Iza mama karmi ciastkami i dobrze Ci tam co nie ? Ale słuchaj cioci i wychodź bo masz tak piękny kącik do spania !
__________________
Marcelinka
xjustyniaaax jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 12:30   #4099
PaniMigdalek
Zadomowienie
 
Avatar PaniMigdalek
 
Zarejestrowany: 2016-03
Lokalizacja: Warmia i Mazury
Wiadomości: 1 171
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Później postaram się nadrobić kilka stron, ale nie obiecuję...
Więc piszę raport z porodu :P ( w końcu)

O 4 rano obudził mnie jakiś lekki ból miesiączkowy, więc postanowiłam iść dosiusiać. Jak wstałam to ze mnie chlupnęły wody. Poleciałam do wanny i tak się kilka minut lało.
Cóż, wołam tż, żeby mi dał podkłady i powoli zbierał.
Do szpitala dojechaliśmy około 5.15, tam badanie, 2 cm rozwarcia, skurcze raczej jak bóle miesiączkowe. Lekarz jakiś typu "olewka, kolejna pipa do zbadania" nastraszył stwierdzeniem, że wód już brak i dziecko wychodzi... Cymbał.
Dali mnie na salę ogólną.
Rozwarcie szło bardzo powoli, 2 badanie 2,5cm, 3 badanie 3cm. Skurcze były cały czas regularne co 3 minuty, tylko coraz silniejsze.
Jakoś przed 11:00 badanie, 6cm, lewatywa. Tutaj skurcze już były dość upierdliwe, bolesne. Po lewatywie jakby korek wyjął. Skurcze że ja pierdzielę.
Kazali więc iść po koszulę, pampersa i iść pod prysznic dla złagodzenia bóli. Poszłam pod prysznic a tam skurcze tak bolesne, że tylko ledwo się zamoczyłam, założyłam filcowe seksi wdzianko, wyszłam i mówię, że chyba mam parte.
Położna kazała iść na porodówkę, poszłam, z dwoma skurczami po drodze. Inna poszła do mojej torby po potrzebne rzeczy. Żadnych znieczuleń czy metod łagodzenia.
Jak doszłam do sali, to skurcze były już silne, co ich dziwiło, bo przecież 5 minut wcześniej miałam 6 cm!
Dostałam materac na podłogę i zalecenie klękania i kręcenia tyłkiem. Klęknęłam, kręciłam a tu skurcz za skurczem i to prący. Położna tam się w między czasie szybko przygotowywała, bo sądziła, że to chwilę potrwa a ja tam na klęczkach prę! Ona do mnie, że dobrze, dobrze, jeszcze ze dwa skurcze i się kładziemy rodzić. A ja na to, że ja już prę. No to przyj. No to prę.
Jakoś wczłapałam się na fotel i prę. Tak sama, bez nikogo. Doszła lekarka i tak obserwują, że rzeczywiście akcja poszła tak do przodu, że główka idzie.
W trakcie jej wychodzenia, kazali przestać przeć, żeby nic nie pękło i to była chyba najtrudniejsze. Bo jak nie przeć, jak to samo idzie? Ale szybkie oddechy, stękania i jakoś posłuchałam.
Chwila wychodzenia główki jest najgorsza, reszta to już pikuś!
Darłam się jak Songoku z dragonballa, jeśli ktoś kojarzy (Po czym miałam chrypę)
O 11:25 urodziłam.
Położyli mi córę na piersi, zrobili co trzeba, po czym zabrali do badania, bo mnie musieli doprowadzić do porządku, bo się okazało, że był krwotok. Musieli coś tam robić inwazyjnie.
Nacięcia brak, ale było lekkie pęknięcie.
Zawieźli mnie na moją salę, małą oddali po jakiś 30 minutach.

Bardziej szczegółowo chyba się nie da. :P
__________________
04.12.16 3kg 53cm

Edytowane przez PaniMigdalek
Czas edycji: 2016-12-09 o 12:35
PaniMigdalek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 12:44   #4100
DoDoo
Zakorzenienie
 
Avatar DoDoo
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Kostarina
Wiadomości: 5 558
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Cytat:
Napisane przez PaniMigdalek Pokaż wiadomość
Później postaram się nadrobić kilka stron, ale nie obiecuję...
Więc piszę raport z porodu( w końcu)

O 4 rano obudził mnie jakiś lekki ból miesiączkowy, więc postanowiłam iść dosiusiać. Jak wstałam to ze mnie chlupnęły wody. Poleciałam do wanny i tak się kilka minut lało.
Cóż, wołam tż, żeby mi dał podkłady i powoli zbierał.
Do szpitala dojechaliśmy około 5.15, tam badanie, 2 cm rozwarcia, skurcze raczej jak bóle miesiączkowe. Lekarz jakiś typu "olewka, kolejna pipa do zbadania" nastraszył stwierdzeniem, że wód już brak i dziecko wychodzi... Cymbał.
Dali mnie na salę ogólną.
Rozwarcie szło bardzo powoli, 2 badanie 2,5cm, 3 badanie 3cm. Skurcze były cały czas regularne co 3 minuty, tylko coraz silniejsze.
Jakoś przed 11:00 badanie, 6cm, lewatywa. Tutaj skurcze już były dość upierdliwe, bolesne. Po lewatywie jakby korek wyjął. Skurcze że ja pierdzielę.
Kazali więc iść po koszulę, pampersa i iść pod prysznic dla złagodzenia bóli. Poszłam pod prysznic a tam skurcze tak bolesne, że tylko ledwo się zamoczyłam, założyłam filcowe seksi wdzianko, wyszłam i mówię, że chyba mam parte.
Położna kazała iść na porodówkę, poszłam, z dwoma skurczami po drodze. Inna poszła do mojej torby po potrzebne rzeczy. Żadnych znieczuleń czy metod łagodzenia.
Jak doszłam do sali, to skurcze były już silne, co ich dziwiło, bo przecież 5 minut wcześniej miałam 6 cm!
Dostałam materac na podłogę i zalecenie klękania i kręcenia tyłkiem. Klęknęłam, kręciłam a tu skurcz za skurczem i to prący. Położna tam się w między czasie szybko przygotowywała, bo sądziła, że to chwilę potrwa a ja tam na klęczkach prę! Ona do mnie, że dobrze, dobrze, jeszcze ze dwa skurcze i się kładziemy rodzić. A ja na to, że ja już prę. No to przyj. No to prę.
Jakoś wczłapałam się na fotel i prę. Tak sama, bez nikogo. Doszła lekarka i tak obserwują, że rzeczywiście akcja poszła tak do przodu, że główka idzie.
W trakcie jej wychodzenia, kazali przestać przeć, żeby nic nie pękło i to była chyba najtrudniejsze. Bo jak nie przeć, jak to samo idzie? Ale szybkie oddechy, stękania i jakoś posłuchałam.
Chwila wychodzenia główki jest najgorsza, reszta to już pikuś!
Darłam się jak Songoku z dragonballa, jeśli ktoś kojarzy (Po czym miałam chrypę)
O 11:25 urodziłam.
Położyli mi córę na piersi, zrobili co trzeba, po czym zabrali do badania, bo mnie musieli doprowadzić do porządku, bo się okazało, że był krwotok. Musieli coś tam robić inwazyjnie.
Nacięcia brak, ale było lekkie pęknięcie.
Zawieźli mnie na moją salę, małą oddali po jakiś 30 minutach.

Bardziej szczegółowo chyba się nie da. :P
Swietny opis matka
__________________
Poskramiasz we mnie bestie, poskramiasz we mnie lwa, pojawiasz sie dzis we snie mym niechaj sen trwa...
DoDoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 13:04   #4101
xjustyniaaax
Zakorzenienie
 
Avatar xjustyniaaax
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 6 244
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Cytat:
Napisane przez PaniMigdalek Pokaż wiadomość
Później postaram się nadrobić kilka stron, ale nie obiecuję...
Więc piszę raport z porodu :P ( w końcu)

O 4 rano obudził mnie jakiś lekki ból miesiączkowy, więc postanowiłam iść dosiusiać. Jak wstałam to ze mnie chlupnęły wody. Poleciałam do wanny i tak się kilka minut lało.
Cóż, wołam tż, żeby mi dał podkłady i powoli zbierał.
Do szpitala dojechaliśmy około 5.15, tam badanie, 2 cm rozwarcia, skurcze raczej jak bóle miesiączkowe. Lekarz jakiś typu "olewka, kolejna pipa do zbadania" nastraszył stwierdzeniem, że wód już brak i dziecko wychodzi... Cymbał.
Dali mnie na salę ogólną.
Rozwarcie szło bardzo powoli, 2 badanie 2,5cm, 3 badanie 3cm. Skurcze były cały czas regularne co 3 minuty, tylko coraz silniejsze.
Jakoś przed 11:00 badanie, 6cm, lewatywa. Tutaj skurcze już były dość upierdliwe, bolesne. Po lewatywie jakby korek wyjął. Skurcze że ja pierdzielę.
Kazali więc iść po koszulę, pampersa i iść pod prysznic dla złagodzenia bóli. Poszłam pod prysznic a tam skurcze tak bolesne, że tylko ledwo się zamoczyłam, założyłam filcowe seksi wdzianko, wyszłam i mówię, że chyba mam parte.
Położna kazała iść na porodówkę, poszłam, z dwoma skurczami po drodze. Inna poszła do mojej torby po potrzebne rzeczy. Żadnych znieczuleń czy metod łagodzenia.
Jak doszłam do sali, to skurcze były już silne, co ich dziwiło, bo przecież 5 minut wcześniej miałam 6 cm!
Dostałam materac na podłogę i zalecenie klękania i kręcenia tyłkiem. Klęknęłam, kręciłam a tu skurcz za skurczem i to prący. Położna tam się w między czasie szybko przygotowywała, bo sądziła, że to chwilę potrwa a ja tam na klęczkach prę! Ona do mnie, że dobrze, dobrze, jeszcze ze dwa skurcze i się kładziemy rodzić. A ja na to, że ja już prę. No to przyj. No to prę.
Jakoś wczłapałam się na fotel i prę. Tak sama, bez nikogo. Doszła lekarka i tak obserwują, że rzeczywiście akcja poszła tak do przodu, że główka idzie.
W trakcie jej wychodzenia, kazali przestać przeć, żeby nic nie pękło i to była chyba najtrudniejsze. Bo jak nie przeć, jak to samo idzie? Ale szybkie oddechy, stękania i jakoś posłuchałam.
Chwila wychodzenia główki jest najgorsza, reszta to już pikuś!
Darłam się jak Songoku z dragonballa, jeśli ktoś kojarzy (Po czym miałam chrypę)
O 11:25 urodziłam.
Położyli mi córę na piersi, zrobili co trzeba, po czym zabrali do badania, bo mnie musieli doprowadzić do porządku, bo się okazało, że był krwotok. Musieli coś tam robić inwazyjnie.
Nacięcia brak, ale było lekkie pęknięcie.
Zawieźli mnie na moją salę, małą oddali po jakiś 30 minutach.

Bardziej szczegółowo chyba się nie da. :P
Migdałku podziwiam że przechodziłaś przez poród sama ! ja jestem cykor !

Jeszcze raz gratulacje
__________________
Marcelinka
xjustyniaaax jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 13:06   #4102
kamisha
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 24 504
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Cytat:
Napisane przez DoDoo Pokaż wiadomość
Kamisha, nie wierze juz w takie rzeczy dlatego siedze z burka na ryju 😂😂😂
no wlasnie ale mozemy miec nadzieje
Cytat:
Napisane przez nudnylogin Pokaż wiadomość
Wzięłam się za sprzątanie, ubiorę w końcu łóżeczko, niech Hrabina nie myśli że jej tu proponują wychodzenie a miejsce nie gotowe

Miłego dnia Mamuśki ☕️


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
oo widzisz moj juz ma spanie a sie nie chce wygramolic

matka sie na bostwo zrobila grzywka obcieta takze od wtorku noge rodzic, bo w pon wizyta to jeszcze malego podgladne
Cytat:
Napisane przez papaPapaya Pokaż wiadomość
Ja dzisiaj umyje jeszcze raz wszystkie okna 💪💪💪

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
oo i u mnie mozesz podloge
Cytat:
Napisane przez iwona335 Pokaż wiadomość
Mi przyniosl taka Mikolaj
oo i uzywasz ?

Cytat:
Napisane przez PaniMigdalek Pokaż wiadomość
Później postaram się nadrobić kilka stron, ale nie obiecuję...
Więc piszę raport z porodu ( w końcu)

O 4 rano obudził mnie jakiś lekki ból miesiączkowy, więc postanowiłam iść dosiusiać. Jak wstałam to ze mnie chlupnęły wody. Poleciałam do wanny i tak się kilka minut lało.
Cóż, wołam tż, żeby mi dał podkłady i powoli zbierał.
Do szpitala dojechaliśmy około 5.15, tam badanie, 2 cm rozwarcia, skurcze raczej jak bóle miesiączkowe. Lekarz jakiś typu "olewka, kolejna pipa do zbadania" nastraszył stwierdzeniem, że wód już brak i dziecko wychodzi... Cymbał.
Dali mnie na salę ogólną.
Rozwarcie szło bardzo powoli, 2 badanie 2,5cm, 3 badanie 3cm. Skurcze były cały czas regularne co 3 minuty, tylko coraz silniejsze.
Jakoś przed 11:00 badanie, 6cm, lewatywa. Tutaj skurcze już były dość upierdliwe, bolesne. Po lewatywie jakby korek wyjął. Skurcze że ja pierdzielę.
Kazali więc iść po koszulę, pampersa i iść pod prysznic dla złagodzenia bóli. Poszłam pod prysznic a tam skurcze tak bolesne, że tylko ledwo się zamoczyłam, założyłam filcowe seksi wdzianko, wyszłam i mówię, że chyba mam parte.
Położna kazała iść na porodówkę, poszłam, z dwoma skurczami po drodze. Inna poszła do mojej torby po potrzebne rzeczy. Żadnych znieczuleń czy metod łagodzenia.
Jak doszłam do sali, to skurcze były już silne, co ich dziwiło, bo przecież 5 minut wcześniej miałam 6 cm!
Dostałam materac na podłogę i zalecenie klękania i kręcenia tyłkiem. Klęknęłam, kręciłam a tu skurcz za skurczem i to prący. Położna tam się w między czasie szybko przygotowywała, bo sądziła, że to chwilę potrwa a ja tam na klęczkach prę! Ona do mnie, że dobrze, dobrze, jeszcze ze dwa skurcze i się kładziemy rodzić. A ja na to, że ja już prę. No to przyj. No to prę.
Jakoś wczłapałam się na fotel i prę. Tak sama, bez nikogo. Doszła lekarka i tak obserwują, że rzeczywiście akcja poszła tak do przodu, że główka idzie.
W trakcie jej wychodzenia, kazali przestać przeć, żeby nic nie pękło i to była chyba najtrudniejsze. Bo jak nie przeć, jak to samo idzie? Ale szybkie oddechy, stękania i jakoś posłuchałam.
Chwila wychodzenia główki jest najgorsza, reszta to już pikuś!
Darłam się jak Songoku z dragonballa, jeśli ktoś kojarzy (Po czym miałam chrypę)
O 11:25 urodziłam.
Położyli mi córę na piersi, zrobili co trzeba, po czym zabrali do badania, bo mnie musieli doprowadzić do porządku, bo się okazało, że był krwotok. Musieli coś tam robić inwazyjnie.
Nacięcia brak, ale było lekkie pęknięcie.
Zawieźli mnie na moją salę, małą oddali po jakiś 30 minutach.

Bardziej szczegółowo chyba się nie da.
najwazniejsze ze juz po i jakos to poszlo w miare szybko

jak sie czujesz?


Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
kamisha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 13:19   #4103
Velvet Wave
Rozeznanie
 
Avatar Velvet Wave
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 836
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Cytat:
Napisane przez PaniMigdalek Pokaż wiadomość
Później postaram się nadrobić kilka stron, ale nie obiecuję...
Więc piszę raport z porodu( w końcu)

O 4 rano obudził mnie jakiś lekki ból miesiączkowy, więc postanowiłam iść dosiusiać. Jak wstałam to ze mnie chlupnęły wody. Poleciałam do wanny i tak się kilka minut lało.
Cóż, wołam tż, żeby mi dał podkłady i powoli zbierał.
Do szpitala dojechaliśmy około 5.15, tam badanie, 2 cm rozwarcia, skurcze raczej jak bóle miesiączkowe. Lekarz jakiś typu "olewka, kolejna pipa do zbadania" nastraszył stwierdzeniem, że wód już brak i dziecko wychodzi... Cymbał.
Dali mnie na salę ogólną.
Rozwarcie szło bardzo powoli, 2 badanie 2,5cm, 3 badanie 3cm. Skurcze były cały czas regularne co 3 minuty, tylko coraz silniejsze.
Jakoś przed 11:00 badanie, 6cm, lewatywa. Tutaj skurcze już były dość upierdliwe, bolesne. Po lewatywie jakby korek wyjął. Skurcze że ja pierdzielę.
Kazali więc iść po koszulę, pampersa i iść pod prysznic dla złagodzenia bóli. Poszłam pod prysznic a tam skurcze tak bolesne, że tylko ledwo się zamoczyłam, założyłam filcowe seksi wdzianko, wyszłam i mówię, że chyba mam parte.
Położna kazała iść na porodówkę, poszłam, z dwoma skurczami po drodze. Inna poszła do mojej torby po potrzebne rzeczy. Żadnych znieczuleń czy metod łagodzenia.
Jak doszłam do sali, to skurcze były już silne, co ich dziwiło, bo przecież 5 minut wcześniej miałam 6 cm!
Dostałam materac na podłogę i zalecenie klękania i kręcenia tyłkiem. Klęknęłam, kręciłam a tu skurcz za skurczem i to prący. Położna tam się w między czasie szybko przygotowywała, bo sądziła, że to chwilę potrwa a ja tam na klęczkach prę! Ona do mnie, że dobrze, dobrze, jeszcze ze dwa skurcze i się kładziemy rodzić. A ja na to, że ja już prę. No to przyj. No to prę.
Jakoś wczłapałam się na fotel i prę. Tak sama, bez nikogo. Doszła lekarka i tak obserwują, że rzeczywiście akcja poszła tak do przodu, że główka idzie.
W trakcie jej wychodzenia, kazali przestać przeć, żeby nic nie pękło i to była chyba najtrudniejsze. Bo jak nie przeć, jak to samo idzie? Ale szybkie oddechy, stękania i jakoś posłuchałam.
Chwila wychodzenia główki jest najgorsza, reszta to już pikuś!
Darłam się jak Songoku z dragonballa, jeśli ktoś kojarzy (Po czym miałam chrypę)
O 11:25 urodziłam.
Położyli mi córę na piersi, zrobili co trzeba, po czym zabrali do badania, bo mnie musieli doprowadzić do porządku, bo się okazało, że był krwotok. Musieli coś tam robić inwazyjnie.
Nacięcia brak, ale było lekkie pęknięcie.
Zawieźli mnie na moją salę, małą oddali po jakiś 30 minutach.

Bardziej szczegółowo chyba się nie da. :P
Bardzo byłaś dzielna Migdalku, gratuluje
Super, że się udało bez nacięcia Widzę współpraca gwarancją sukcesu. Małe pęknięcie to słyszałam norma
No ogólnie to brawo, napracowałaś się

Jak się teraz czujesz? Jak malutka? Jak będziesz miała czas, chęć i chwilkę to powiedz parę słów

U mnie Amela masz wybór. Albo się rodzisz w następnym tygodniu albo dopiero po 27 grudnia. Jeśli wybierzesz opcję numer 1, będą prezenty pod choinką, jeśli opcję numer 2 mama zje ciastki i inne pyszności w ilości satysfakcjonującej, więc przemyśl to

Nie no serio, u mnie według gina się "coś" zaczęło prawie 2 tygodnie temu, przepowiadaczy mam codziennie w chu dużo Szyjka skrócona, na ktg zapisały się nawet skurcze 2x 100/100 i jeszcze kilka innych. I co? I nico






Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała
im wyrosnąć.
" Coco Chanel



Edytowane przez Velvet Wave
Czas edycji: 2016-12-09 o 13:31
Velvet Wave jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 13:47   #4104
iwona335
Zakorzenienie
 
Avatar iwona335
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 4 859
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Kamisha siedze sobie po prostu na tej pilce i sie krece ot tyle.


Migdalku dzielna bylas! I na partych na kolanach- szacun!!!!
iwona335 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 13:49   #4105
kaziowa
Zadomowienie
 
Avatar kaziowa
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 1 216
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Migdalku dzielna bylas! 👏
Tż był z Toba?


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Nie pechowa Izabela ur. 13.12.2016
kaziowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 14:04   #4106
DoDoo
Zakorzenienie
 
Avatar DoDoo
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Kostarina
Wiadomości: 5 558
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Velvet, opanuj sie kobieto bo Ty mnie, kazika i papaje przegonisz! Tak nie wolno!!!

---------- Dopisano o 14:04 ---------- Poprzedni post napisano o 14:01 ----------

Siedze z maska na lbie i mi kapie. Kap, kap, kap...
__________________
Poskramiasz we mnie bestie, poskramiasz we mnie lwa, pojawiasz sie dzis we snie mym niechaj sen trwa...
DoDoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 14:06   #4107
kaziowa
Zadomowienie
 
Avatar kaziowa
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 1 216
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Dodo masz rację!
Proszę tu kolejki nie przestawiać✌
Kupilam sobie na pocieszenie 2 pączki i pyszną kawę, a na Ize mam focha o! 🙏

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Nie pechowa Izabela ur. 13.12.2016
kaziowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 14:09   #4108
DoDoo
Zakorzenienie
 
Avatar DoDoo
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Kostarina
Wiadomości: 5 558
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Cytat:
Napisane przez kaziowa Pokaż wiadomość
Dodo masz rację!
Proszę tu kolejki nie przestawiać✌
Kupilam sobie na pocieszenie 2 pączki i pyszną kawę, a na Ize mam focha o! 🙏

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
To ja zrobie sobie kawe i tez zezre cos slodkiego ale Lenie nie dam 😐
__________________
Poskramiasz we mnie bestie, poskramiasz we mnie lwa, pojawiasz sie dzis we snie mym niechaj sen trwa...
DoDoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 14:16   #4109
aska8999
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 562
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

a dzisiaj bylam u ginekologa po zwolnirnie dalsze i niestety mi nie dal. Dostalam skierowanie do szpitala.

Na ktg regularne skurcze co 7nminut, ktore ja odczuwam jako twardnienie i sciskanie brzucha ale mnie to nie boli. Ale mecza mnie od wcziraj chociaz jak dla mnir one sa nieregularne .
Rozwarcie na 1 cm, szyjka nadal nieskrocona calkowicie:/
powiedzial ze lozysko juz stare, ze glowka duza w porownaniu do miednicy itp. Nigdy nikt mi nie mowil zemam waska miednice, ale chyba chodzi o ta sprzezna zewnetrzna ktorą mierzy sie od przodu do tylu.
Stwierdzulam ze nie ide dsisiaj do szpitala tylko weekend spedze w domu i bede czekac w domu na rozkrecenie skurczy i poszlam do rodzinnej i dala mi zwolnienie jeszcze na tydzien. Jak nic sie nie zadzieje to w poniedxialek ide do szpitala.
aska8999 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-12-09, 14:19   #4110
kaziowa
Zadomowienie
 
Avatar kaziowa
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 1 216
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!

Cytat:
Napisane przez aska8999 Pokaż wiadomość
a dzisiaj bylam u ginekologa po zwolnirnie dalsze i niestety mi nie dal. Dostalam skierowanie do szpitala.

Na ktg regularne skurcze co 7nminut, ktore ja odczuwam jako twardnienie i sciskanie brzucha ale mnie to nie boli. Ale mecza mnie od wcziraj chociaz jak dla mnir one sa nieregularne .
Rozwarcie na 1 cm, szyjka nadal nieskrocona calkowicie:/
powiedzial ze lozysko juz stare, ze glowka duza w porownaniu do miednicy itp. Nigdy nikt mi nie mowil zemam waska miednice, ale chyba chodzi o ta sprzezna zewnetrzna ktorą mierzy sie od przodu do tylu.
Stwierdzulam ze nie ide dsisiaj do szpitala tylko weekend spedze w domu i bede czekac w domu na rozkrecenie skurczy i poszlam do rodzinnej i dala mi zwolnienie jeszcze na tydzien. Jak nic sie nie zadzieje to w poniedxialek ide do szpitala.
O to Ty juz na wylocie! 😊
A czemu gin nie dal Ci L4???

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Nie pechowa Izabela ur. 13.12.2016
kaziowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-14 02:50:35


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:16.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.