|
|
#871 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 19
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Fajnie jest tak poczytac i powspominac jak to wszystko sie zaczelo....
My poznalismy sie w szczecinie,moj ukochony przyjechal tu trenowac ( zawodowo walczy), pochodzi za lublina a ja wrocilam do szczecina z torneu.Wybralam sie do lokalu z przyjaciolkami a on tam wlasnie pracowal i tak jakos zaczelismy rozmawiac umowilismy sie itd.On zdecydowal sie zamieszzkac w szczecinie i tu trenowac a takze prowadziuc treningi.Od tego czasu milosc kwitnie otworzylismy wlasny sklep, kupilismy dom a za rok cudowny slub ![]() A tak pozatym za ok. 1.5 tygodnia czeka mnie latanie po salonach z sukniami. Wiem wiem ze to wczesnie ale przyjezdza mojego tż siostra z mezem mama z tata na swieta i chca polatac ze mna po salonach( kobiety oczywiscie) a pewnie juz w tym roku nie bedzie ich wiecej u nas wiec zrobimy to teraz.Na szczescie mam znajoma ktora ma centrum mody slubnej i poswieci nam troche czasu. cos poprzymierzam wybiore juz a na koniec roku pojde juz sama do niej zdejmie miary ze mnie i beda szyc gdyz mam rozmair 34 ....nie moge w to wszystko uwierzyc |
|
|
|
#872 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: pl:)
Wiadomości: 2 595
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
jesli chodzi o mnie i mojego tż to poznalismy sie przez necik
mialam jakis wtedy okres ze wsumie calymi wieczorami siedzialam na necie nio i tak sie zaczelo ja bylam w polsce moj tz za granica, rozmawialismy dzien w dzien po pare godz, potem przez tel i po 2-mach sie spotkalismy , na szczescie prare tyg pozniej mialam wakcje- wtedy jeszcze studiowalam wiec na cale wakacje polecialam do niego potem widiwalismy sie co 5-6 tyg- chcialam najpierw skonczyc studia, od roku mieszkamy razem, oposcilam rodzinny kraj ehh serce nie sluga ...my zareczalismy sie w sumie dwa razy pierwszy raz 13 paz 2007-zaraz po moich urodzinkach w urodzinki nie bylo jak bo mialam je w srodku tyg a moj tż chcial mnie zabrac nad morze wiec opoznilimsy je o 3 dni ehhh wieczorkiem na plazy-normalnie az sie rozmarzylam jak o tym wspomnialam a drugi raz w wigilię Bozego Narodzenia wtedy tak oficjalnie-wiecie byli u nas moi rodzice wiec "musial" zapytac o ich zgode hehe , nio a teraz czeka nas slub cywilny jakos w wakacje a 08.08.09 koscielny- juz sie doczekac nie moge![]() a cio porabiamy hm... oboje pracujemy wiec od po do pt widujemy sie jedynie wieczorami, ale nadrabiamy wszystko w weekendy chodzimy na silownie musimy troszke zrzucic , troszke odwiedzamy znajomych jak tylko zaczyna byc cieplej uwielbiamy jezdzic nad morze wogole uwielbiamy wycieczki a czasem po prostu leniuchujemy
__________________
nasz ślub kościelny:15.08.2009 nasz ślub cywilny: 14.06.08. http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200712244225.png http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200603023238.png http://s9.suwaczek.com/20090815560716.png nasze maleństwo |
|
|
|
#873 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 2 599
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Jejku ale Wy się rozpisałyście. Wiem wiem, sama zaczęłam temat a tu nic sama nie napisałam. Dzisiaj jestem trochę zabiegana w kuchni, bo jutro mój brat ma 30ste urodziny, a ja w niedziele. wiec takie wspólne urodzinki robimy i nie miałam nawet czasu nic napisać. Najpierw postaram się przeczytać Wasze opowieści, a później coś napiszę później
|
|
|
|
#874 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: ★ zakrzywiona czasoprzestrzeń ★
Wiadomości: 8 509
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Cytat:
Ale zescie terminy narodzin wybrali... Moze jeszcze brat urodzil sie chwile przed 12 w nocy a ty pare minut po polnocy?
__________________
Każdy z Nas jest "białym krukiem"! Współżyjesz = jesteś gotowy na potomstwo! A.A.B.-P. AV by jaga_2001 |
|
|
|
|
#875 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Bełchatów
Wiadomości: 250
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Ja poznałam mojego przyszłego męża u siebie w mieście a dokładnie na jakiejś potupajce
. Tż pochodzi ze ślaska, ja z łódzkiego. Dzieli nas ok 140km. Przyjezdza(ł) do mojego miasta zwykle na wakacje do rodziny, teraz ma tu dom i tu planujemy zamieszkać. Tż jest na ostatnim roku Politechniki Śląskiej, wiec przyszły mgr inż. Lubimy razem jeść, często objadamy sie pizzą i cukierachami . Lubimy sie razem śmiać- ma niesamowite poczucie humoru! Uwielbiam jego żarty dlatego uśmiech mi z buzi nie schodzi . Lubimy razem grać w tenisa i jeździć na rowerach. Lubimy pieszczoty, razem zasypiać, spólne wakacje, wylegiwać sie na łóżku. Ogólnie zawsze jest miło i przyjemnie My po prostu lubimy być razem.
__________________
http://www.suwaczek.pl/cache/d746fb59a5.png ![]() (...) Porwała księcia i już nigdy go nie oddała...chroniła go i kochała ... (...) ![]()
|
|
|
|
#876 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
a my chodzilismy razem do liceum
to była miłosc od pierwszego wejrzenia, ale jakos kazdy sie wstydził, jak to dzieci hehe. razem spędzilismy sylwestra 2000/2001 pierwszy raz sie calowalismy, ale nic z tego nie było, dopiero po półmetku (bylismy tam z kim innym - ze kolega/ koleżanką) i tak sie spotykalismy ale z grupa z naszej klasy, a żw moncu 3 tyg po pólmetku (11 miesięcy po tym sywestrze) TZ powiedział, ze chciałby byc ze mną) i zostalismy para, mielsimy wtedy po 17 lat
|
|
|
|
#877 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 4 378
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Cytat:
|
|
|
|
|
#878 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 598
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
dziewczyny,a jakie wasi faceci mają relacjew własnymi matkami lub jesli ich nie mają to jakie sa ich wspomnienia na ich temat?w ogóle przywiązujecie wagę do tego jak facet żyje ze swoją mamą?Bo ja to jakoś kurcze strasznie zwracam na to uwagę...
__________________
|
|
|
|
#879 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 4 378
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Mojemu dobrze się, żyje ale bez przesady
Tak w sam raz potrafi się sprzeciwić jak jest taka potrzeba
|
|
|
|
#880 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: pl:)
Wiadomości: 2 595
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Cytat:
tym bardziej ze ze wzgledu na nasz pobyt za granica rzadko sie widujemy wieciej dzwonimy do domow wiec jest naprawde ok..swoja droga ja tez przywizuje wage do tych relacji
__________________
nasz ślub kościelny:15.08.2009 nasz ślub cywilny: 14.06.08. http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200712244225.png http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200603023238.png http://s9.suwaczek.com/20090815560716.png nasze maleństwo |
|
|
|
|
#881 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: ★ zakrzywiona czasoprzestrzeń ★
Wiadomości: 8 509
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Cytat:
Ostatnio, dla przykladu, wyrzucila go z domu, gdy ten wrocil po pracy zmeczony... Zapomina tylko, ze jest na utrzymaniu TZ.
__________________
Każdy z Nas jest "białym krukiem"! Współżyjesz = jesteś gotowy na potomstwo! A.A.B.-P. AV by jaga_2001 |
|
|
|
|
#882 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 598
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Ja od poczatku obserwowałam relacje tż-mama,mama-tz i wyciagnelam takie wnioski,że tż bardzo dobrze traktuje swoja mamę,a i mama tz'ta też z tym,że u niej to przybiera taką formę,że 27-letni synuś jest jeszcze malutki i trzeba się nim opiekować(czytaj:nadopiek uńczość)
Oczywiście jak tylko to odkryłam od razu powiedziałam o tym tż'towi,bo on bym nieświadomy i na dzień dzisiejszy moge powiedzieć,że pępowina została odcięta,ale mamuska jeszcze czasami się zapomina.Mam nadzieje,że po slubie nie bede czuła oddechu teściowej na plecach i nie będzie żadnych ekscesów w stylu żona kontra tęściowa,ale jakby mi coś kiedyś nadepneło na moje delikatne stopexy,jestem gotowa stoczyć bój
__________________
|
|
|
|
#883 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 2 599
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Przeczytałam Wasze posty od deski do deski. Każda z nas ma inną równie ciekawą historię poznania TŻ. Fajne to takie, tak sobie powspominać.
Przyznam, że przydała się znajomość twarzy niektórych z Was. Dzięki temu, że dodałyście kiedyś tu zdjęcia, mogłam sobie wszystko wyobrazić. Najlepszy był tekst TŻa do Jagi "Wyjdziesz za mnie? haha całkiem oryginalnie! Mój TŻ właśnie kończy studia dzienne. Za 2 tygodnie ma obronę inżyniera informatyki ![]() Jak spędzamy czas? Często bardzo leniwie. Oglądamy filmy, cały czas coś gotujemy albo pieczemy jakieś ciasta lub inne słodkości. Spotykamy się ze znajomymi, kłócimy się na gadu. Często po prostu sobie leżymy, TŻ mnie głaszcze za uszkiem godzinami haha wtedy mi nic już do szczęścia nie potrzeba ![]() Poznaliśmy się 6 lat temu, na urodzinach naszej wspólnej koleżanki. Byłam wtedy małolatą, w gimnazjum. Już wcześniej mi się spodobał na zdjęciu u koleżanki. Na urodzinach miałam go poznać, a on biedny żuczek o niczym nie wiedział. Byłam w nim zauroczona strasznie!! Na urodzinach rozmowa jakoś się nie kleiła, on był strasznie nieśmiały. Ale po tych urodzinach kilka razy poszliśmy na spacer. Później kontakt się urwał. Właściwie to się dowiedziałam przez tą koleżankę, że on teraz nie chce mieć dziewczyny. Pamiętam jak strasznie to przeżyłam i wymazałam go z pamięci. (jak się później okazało po paru latach TŻ mi powiedział, że ta nasza wspólna koleżanka zapytała się TŻ, czy on chce z nią chodzić a mnie w tym czasie niby swatała). No i w skrócie, to spotkaliśmy się ponownie całkiem przypadkiem po jakichś 2 latach. Jak go unikałam, później strony się obróciły i on za mną szalał a ja nic nie chciała. Później jednak coś ponownie zaiskrzyło i tak o to jesteśmy ze sobą już 3,5 lata![]() Cytat:
Cytat:
Mój TŻ bardzo dobrze traktuję swoją mamę, często mówi do niej "Mamuś...", dużo ze sobą rozmawiają. Ogólnie mają bardzo dobry kontakt i chociaż czasem mnie to wkurza, to cieszę się. Mówi się jakoś, że mężczyzna będzie traktował swoją żonę, tak jak swoją matkę. |
||
|
|
|
#884 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
dziekuje
Cytat:
__________________
Wielu ludzi powie Ci, że nie dasz rady, a Ty po prostu odwróć się i powiedz - no to patrz
|
|
|
|
|
#885 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mahopac NY
Wiadomości: 13 279
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
wszystkiego najlepszego dla siostry
![]() a jesli chodzi o relacja mojego TZ to mysle ze za dobre .... nigdy nie mialam okazji zobaczyc ich jak sie zachwuja na zywa bo mieszkamy za granica no ale jak dzwonimy do PL to zawsze tak milo do siebie mowia zawsze mowi jak bardzo go kocha i ze za nim teskni a moj TZ nigdy zlego slowa na Nia nie powiedzial no a tak wogole to bedzie okazja sie przekonac na zywo bo wybieramy sie w wakacje do PL juz sie nie moge doczekac ![]()
|
|
|
|
#886 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: zębolandia
Wiadomości: 587
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
ja z moimTŻ poznalismy sie w akademiku(juz kiedy pierwszy raz go zobaczyłam wiedziałam że będzie mój hehehe) ;naszą swatką hehe była nasza wspólna koleżanka ktora była z moim TŻ na jednym roku ,a ja juz ją wczesniej znałam;wiadomo że zycie akademickie kwitnie tak więc robiłam imprezę z okazji moich urodzin i oczywiscie zleciało sie pół akademika ,także mój facet przywedrował do mojego pokoju;po Północy wiekszośc udała sie w miasto do discotek i pubów i tak w jednym z takich pubów od tańca do tańca do pierwszego pocałunku no i tak zostało do dziś;ale ale TZ jest mlodszy ode mnie o 4 lata wiec wtedy on był na 1 roku a ja na 4 no i tak zobie pomysłałam hmm małolat .. no zobaczymy co z tego wyniknie ;razem juz wrocilismy do akademika ,odprowadził mnie do pokoju,jednak zanim zamknełam drzwi od pokoju powiedziałam mu szczerze hehe pamietam jak dziś"słuchaj ja jestem starsza i nie wiem jak to dalej sie potoczy wiec powiedz mi szczerze czy czujesz że może coś dobrego z tego wyjść bo jeśli nie to dajmy sobie spokój i chcę szczerej odpowiedzi ,bo nie wyobrazam sobie żebyśmy jutro się spotkali gdzies na korytarzu i każde by poszło w swoja stronę tak wiec decyduj próbujemy czy strzałka?"oczywiście nastepnego dnia rano stał już pod moimi drzwiami no i został az do dziś ....teraz sie smiejemy że był moim prezentem urodzinowym
my generalnie po za praca która zajmuje nam wiekszosc czasu(oboje jestesmy dentystami)uwielbiamy leniuchowac i spać ,uwilbiamy tez podróżować i spacerować ,mój TŻ ma też swoja wielka pasję do której sie juz przyzwyczaiłam,ale było naprawde ciężko...niektorzy maja pieski,kotki,chomiki itd. a my mamy ....2 pajaki ptaszniki
__________________
NASZE ZARĘCZYNY 12.07.2007r. NASZ ŚLUB 4.07.2009r. |
|
|
|
#887 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Cytat:
Za to zachwycił mnie podejściem do innych kobiet. Jest niezwykle kulturalne, ja zwracałam uwagę na takie drobne szczegóły, jak ustępowanie miejsca w autobusie, czy przepuszczanie w drzwiach. Ale kiedyś umówiliśmy się w połowie drogi między naszymi domami, a ja patrze a mój M. dzwiga zakupy jakiejś pani. Serducho mi zmiękło. ale to jest 300 zdjęć na DVD + 120 w albumach (inne) + 10 fotografii oprawionych czyli razem 430 zdjęć - dziewczyny to drogo czy nie, bo ja nie mam porównania. A wyobrażacie sobie jak to będzie po ślubie. Jak na przykład ktoś do Was powie przyjdź z mężem, albo jak TZ będzie mówił moja żono. |
|
|
|
|
#888 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Cytat:
czy to jest reprtaż *przygotowania, slub) + całe wesele (nie tylko 2 godzinki jak jest przewaznie) + sesja plenerowa?? |
|
|
|
|
#889 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
tak to jest reportaż, przygotowania, ślub, wesele do oczepin, plener. Planuje spotkać się z tym panem po świętach i zobaczyć co i jak.
|
|
|
|
#890 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 6 942
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Cytat:
![]() Relacje Tż z jego mamą są bardzo dobre, Tż lubi przebywać z mamą, pomaga jej itd. ale mama Tż jest niekiedy nadopiekuńcza, co jego strasznie wkurza i potrafi się jej sprzeciwić gdy, że tak powiem za dużo chce wiedzieć Moja przyszła teściowa jest sympatyczną osobą, ale momentami bywa denerwująca, bo chce dużo wiedzieć, a ja nie lubie jak ktoś mnie się o wszystko wypytuje, dlatego też znalazłam sposób ma teściową Po prostu staram się dużą z nią rozmawiać, mówić sama z siebie o niektórych rzeczach, a ona wtedy uznaje, że dużo jej już powiedziałam i już nie wypytuje. No i sposób skutkuje, a w opinii teściowej jestem dobrą synową
|
|
|
|
|
#891 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 598
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Cytat:
żono,bo tego pierwszego nie cierpię Ale fakt,faktem fajne to uczucie
__________________
|
|
|
|
|
#892 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 2 599
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
|
#893 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Jaworzno
Wiadomości: 1 195
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Miły temat rozwinęłyście. Potrzeba mi czegos takiego w tej chwili... Nie chce o tym mówić nawet, ale obawiam się, że dwie bardzo bliskie osoby z mojej rodziny i rodziny TŻ-ta mają podejrzenia raka
... Tylko u mnie ta osoba nawet nie chce słyszeć o wizycie u lekarza...Ale podzielę się z Wami naszą historią miłości .Piotra i jego brata znam już ok. 8 lat. To przyjaciele mojego brata. Zawsze widywaliśmy się na imprezach. Ja i Piotr zawsze się dogadywalismy. Nawet było tak, że ja narzekałam na swojego brata, on na swojego i mówiliśmy, że powinniśmy być rodzeństwem, bo lepiej się dogadujemy ze sobą, niż z rodzeństwem rodzonym . Nie flirtowalismy ze sobą. Ja z kimś byłam on też. Moje spojrzenie na niego zmieniło się w sylwester w roku 2006/2007. On był już singlem od kilku misiecy, ja singielka od ok. 2 lat. Bawiliśmy się razem cała noc, tanczyliśmy tak zmyslowo i namiętnie. Ja miałam wtedy przebłysk mysli, by uwieść TŻ-ta i sprawdzić, czy jeszcze umiem "polować" na mężczyzn i tak na nich działac (pewien etap mojego życia i długo by opowiadać). Nie zrobiłam tego. Po prostu wycofałam się. Nie mogłam go skrzywdzić. Łatwo kogoś rozkochać w sobie i dac mu kilka chwil szczescia, a potem odejść, kiedy nasyciło się juz swój instynkt łowcy. Wtedy zrozumiałam, że się bardzo zmieniłam i że moje singlostwo jest również dobre. Dałam sobie spokój. Zepchnęłam zafascynowanie na margines swoich myśli. Do czerwca...Pojechaliśmy razem na zakupy. Rozmawialiśmy. Powiedziałam Piotrowi, że powinien znaleźć sobie jakąś fajną dziewczynę, z która będzie spędzał czas. Odpowiedział mi, ze ma absorbujące studia, pracuje i która będzie chciała z nim być, jak on nie ma tyle wolnego czasu. On już wtedy inaczej zaczął patrzeć na mnie... W dniu urodzin mojego brata ja zaczynałam remont. Piotr pomógł wynosić meble. W pewnym momencie poszlismy do pokoju mojego brata zostawiając całe towarzystwo. Tańczylismy, sączyliśmy piwo. Ja nie miałam, gdzie spać, bo mój pokój był zdemontowany, a Piotr często u nas zostawał na noc i spał z moim bratem. Tym razem jednak ani on, ani mój brat nie chcieli dzielić ze soba łożka, bo jeden zabierał kołdrę, a drugi się rozpychał. Ja spałam w gościnnym pokoju, gdzie sa 2 kanapy. Moja mama powiedziała, że rozłozy Piotrowi drugą, ale powiedziałam, że szkoda jej pracy, bo moja jest duza i możemy spac razem . U mnie w domu takie zachowanie nie jest źle odbierane. Moja mama tylko się posmiała i poszła spać do siebie. Ja poszłam 3ziąsć kąpiel i w zielonej piżamce pomaszerowałam spac. Ale zamiast spać. to przegadalismy pół nocy. Dopiero nad ranem pocałowalismy się. Pospalismy moze z godzinę. Rano było mi głupio. Nie wiedziałam, co teraz będzie. Los mi dał wytchnąc. Brat pojechał nad morze na kilka dni, Piotr do Opola z bratem na impreze, a ja zajęłam się remontem pokoju z jego tatą . Nasi rodzice znają się od kilku lat i spędzają czas ze sobą. Zaczeły się wtedy smsy. Wszystko zmieniło się, gdy poszlismy na Dzień Energetyka (impreza plenerowa w Stadninie Koni, w miejscu, gdzie teraz będzie nasz ślub ). Jego znajomi mysleli, że jestesmy parą. Nie bliśmy, ale było tak cudownie i miło. Oglądalismy przytuleni pokaz sztucznych ogni. Dopiero, gdy mnmie odprowadził do domu, to pojawiła się u mnie chora myśl. To nie ma sensu. Jestem starsza, mam za sobą 2 trudne związki. Nie chce mu niszczyć zycia. Powiedziałam, że musi wszystko dobrze przemyśleć i porozmawiamy o tym nastepnego dnia. To był straszny dzień. nie mogliśmy przełamać sie. Zawsze przyjaciele, teraz taka bliskość ?! Myśleliśmy, że to koniec. Wieczorem czułam się potwornie samotna, jakby mi ktoś wyrwał coś z serca. Nie chciałam tracić przyjaciela. To był trudny tydzień i dla mnie i dla niego. Ale spotkalismy się potem. Przegadaliśmy trochę czasu siedząc na huśtawceu mnie w ogrodzie i trzymając się za ręce. Uznalismy, że nie mamy nic do stracenia. Może nam się uda, ale trzeba wykorzystać szanse od losu... I wykorzystujemy ją każdego dnia... Ale gdyby nie cierpliwość, miłośc i podejcie Piotra do mnie (poprzednie związki zostawiły mnie slady) to nie byłoby z tego nic. Zaimponowała mi jego odwaga, niekonwencjonalne podejście i dobroć . To on mnie zdobył, nie ja jego .A co do tego, jak traktuje swoją mame i inne kobiety... Jeśli będziemy mieć syna wychowiemy go w taki sam sposób, w jaki został wychowany mój maużek - w wielkim szacunku dla kobiet, ich pracy w domu, samodzielności i troski. Moja mama i babcia są zachwycone Piotrem i dla nich on już jest ich synem iwnukiem .Rozpisałam się kochane, ale tego chyba potrzebowałam. To wyznanie jest niesamowicie osobiste i nie byłam pewna, czy się nim dzielić. Ale może ktos w nim znajdfzie dla siebie coś...
__________________
... Zastanówcie się, o co prosicie, bo przy odrobinie pecha możecie to otrzymać ... - Siewca Wiatru -
|
|
|
|
#894 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Cytat:
Nie martw się na zapas. Wiem co czujesz. Moja mama niedawno tez miała podejrzenie zmian nowotworowych. Poszła do gina i ten nie chciał jej zrobić cytologii - "nie widzi potrzeby". Moja mama też bała się iść do lekarza, ale udało mi się razem z tatą ją przekonać.I na szczęście to podejrzenie okazało się błędne. Nie martw się . Będzie dobrze.
|
|
|
|
|
#895 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
własnie zajrzałam w kalendarz slubny, ale jakos mało nas tam jest zapisanych
dziewczyny podajcie swoje daty taverney lub m.a.r.c.i.e to was zapiszą![]() link do tego kalendarza: http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=127037 |
|
|
|
#896 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 228
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Ależ niesamowite historie napisało życie.
U nas było tak. Studiowaliśny razem. Niby pamietam sie z pierwszych lat studiów, ale ja zawsze myslalam ze on kogos ma, on tak samo myslal o mnie. Mijalismy sie na korytarzu i tyle. Az przyszedl 3 rok i wyladowalismy razem na tej samej specjalizacji. Juz na samym poczatku prof. podzelil nas na pary i dostalam zTZtem wspolne zadanie do wykoniania. I tak sie zaczelo - raz spotanieu mnie, razu niego. Z tymze, caly czas myslelismy o sobie ze jestesmy zajeci. Az do momentu jak spadłam ze schodow i bylam cala poobjana i pewnego wieczora TZt zafundowal mi masaz...hehehe ![]() Od tametego czasu jestesmy nierozlaczni. Poszlismy na to samo seminarium, bronilismy sie u tego samego promotora w tym samym dniu. razem przeprowadzilismy sie do Wawy i razem mieszkamy
|
|
|
|
#897 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: pl:)
Wiadomości: 2 595
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Cytat:
ale zyje nadzieja ze bedzie okey- i Ty tez tak mysl Wiara czyni cuda!!! buziaki
__________________
nasz ślub kościelny:15.08.2009 nasz ślub cywilny: 14.06.08. http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200712244225.png http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200603023238.png http://s9.suwaczek.com/20090815560716.png nasze maleństwo |
|
|
|
|
#898 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 598
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Cytat:
Cytat:
jak fajnie...
__________________
|
||
|
|
|
#899 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
My z TŻem poznaliśmy się dzięki temu, że moja koleżanka z klasy licealnej, a jego kuzynka to jedna osoba. Razem z nią odprawiałam 18. urodziny. Pierwszy raz Michał widział mnie właśnie na tej imprezie. Ja zapamiętałam tylko tyle, że był tam jakiś chłopak w białej koszuli (nie podejrzewając, że to mój przyszły mąż, pomyślałam sobie: "Co za idiota przychodzi na imprezę osiemnastkową w białej koszuli???"
). Po miesiącu ktoś zaczął do mnie pisać słodkie smsy i przedstawił się jako Michał- kuzyn Lucyny (tej mojej koleżanki). Po jakimś czasie smsy ucichły i docierały do mnie co kilka tygodni. Po roku od tamtej imprezy osiemnastkowej spotkałam Michała, gdy odwiedzałam Lucynę, która leżała w domu po poważnym wypadku. Pamiętam, że weszłam do pokoju, zobaczyłam Michała i nie zdawałam sobie sprawy, że to ten sam, który wysyłał mi smsy Od razu mi się spodobał i byłam nawet trochę zazdrosna, że Lucynę odwiedza taki przystojny kolega . Po tygodniu spotkaliśmy się w tym samym miejscu, tylko, że wtedy nasze spotkanie już było ustawione przez Lucynę i Michała. No, a potem spotkaliśmy się po miesiącu u Lucyny na jej urodzinach. M. ciągle się do mnie wtedy uśmiechał, zagadywał, zrobił mi nawet potajemnie zdjęcie, o czym dowiedziałam się dopiero, jak już byliśmy razem , no i M. odwiózł mnie do domu. Tata otworzył mi drzwi i widział Michała---> od razu mu się spodobał ) i wręczył mi różę. Na trzeciej randce zaczęliśmy być ze sobą.Najśmieszniejsze jest to, że gdy się pierwszy raz pocałowaliśmy, M. zaczął się cieszyć, że pojedziemy razem na wakacje, a ja sobie wtedy pomyślałam w duchu: "Chłopie do wakacji, to my już dawno ze sobą nie będziemy!" . Jakże się myliłam! Po miesiącu M. wyznał mi miłość, a ja go...wyśmiałam .I tak jesteśmy już ze soba ponad 3 lata ; ja boję się wody, TŻ ją uwielbia.Ostatnio namiętnie gramy w Scrabble, uwielbiamy wylegiwać się długo w łóżku, długo spać, chodzić do kina, robić sobie prywatne maratony filomowe u TŻa, spacerować po mieście itd. TŻ w tym roku broni tytułu magistra inżyniera na Politecnice Śląskiej. Poza tym pomaga tacie w firmie. Jego pasją jest nurkowanie, uwielbia gotować makaron pod każdą postacią, a ja uwiebiam go jeść. Jest prawdziwym znawcą makaronu:ehem. Poza tym lubuje się we wszelkich nowinkach elektronicznych. Jest człowiekiem niezwykle odpowiedzialnym i dojrzałym. Potrafi sam załatwić wiele spraw, w czym naprawdę będę miała u niego wielkie oparcie . Jest niezwykle opiekuńczy---> przy nim czuję się jak mała dziewczynka. Mówi do mnie często "żono", albo "jesteś moją żoną". Jest bezinteresowny i w każdej sytuacji mogę na niego liczyć, no i wrażliwy niesamowice---> lubimy sobie popłakać na jakimś wycikaczu łez .Mamę, babcię i w ogóle wszystkie kobiety w rodzinie traktuje nadzwyczajnie, z czego się cieszę, bo wiem, że ja też będę traktowana przez tego mojego mężczynę, tak jak zawsze marzyłam. Wczora przeglądaliśmy przez 3 godziny katalogi z łazienkami, a dziś jedziemy do sklepu |
|
|
|
#900 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 9 445
|
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II
Treść usunięta
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:23.



otworzylismy wlasny sklep, kupilismy dom a za rok cudowny slub 
ehh serce nie sluga
Moze jeszcze brat urodzil sie chwile przed 12 w nocy a ty pare minut po polnocy?
. Lubimy sie razem śmiać- ma niesamowite poczucie humoru! Uwielbiam jego żarty dlatego uśmiech mi z buzi nie schodzi





Ostatnio, dla przykladu, wyrzucila go z domu, gdy ten wrocil po pracy zmeczony... Zapomina tylko, ze jest na utrzymaniu TZ.

Oczywiście jak tylko to odkryłam od razu powiedziałam o tym tż'towi,bo on bym nieświadomy
i na dzień dzisiejszy moge powiedzieć,że pępowina została odcięta,ale mamuska jeszcze czasami się zapomina.Mam nadzieje,że po slubie nie bede czuła oddechu teściowej na plecach
a mnie w tym czasie niby swatała). No i w skrócie, to spotkaliśmy się ponownie całkiem przypadkiem po jakichś 2 latach. Jak go unikałam, później strony się obróciły i on za mną szalał a ja nic nie chciała. Później jednak coś ponownie zaiskrzyło i tak o to jesteśmy ze sobą już 3,5 lata


Ale fakt,faktem fajne to uczucie
. Będzie dobrze.

