Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść - Strona 136 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-04-18, 22:58   #4051
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

No póki ktoś próbuje się z tego wygrzebać to inna sprawa, o ile wiesz, że masz problem ale chcesz kontynuować w tym co robisz świadomie to znaczy, że masz tak trochu gdzieś ludzi wokoło. Każda próba to według mnie krok doprzodu i zarazem ta iskierka nadziei dla tych wokół ciebie. Nawet jak nie wychodzi. Ale byle stale próbować...
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-18, 23:02   #4052
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Moi rodzice sie wkurzaja i gadaja ze mam sie wziac w garsc a ja tylko rycze. Juz nie moge sie doczekac poniedzialku zeby znow jesc mniej, bo w weekend impreza. Zamiast sie cieszyc jutrzejszymi urodzinami takie mysli kraza mi po glowie. 18 ma sie raz w zyciu, a ja tylko doluje. Czuje sie beznadziejnie, zawsze marnuje sobie zycie. Jedynym pocieszeniem jest dla mnie moja `kochana` redukcja. Czuje ulge jak pomysle, ze w weekend sie najem, ale potem znowu bede mogla sie odchudzac.
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-18, 23:05   #4053
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez enex Pokaż wiadomość
No póki ktoś próbuje się z tego wygrzebać to inna sprawa, o ile wiesz, że masz problem ale chcesz kontynuować w tym co robisz świadomie to znaczy, że masz tak trochu gdzieś ludzi wokoło. Każda próba to według mnie krok doprzodu i zarazem ta iskierka nadziei dla tych wokół ciebie. Nawet jak nie wychodzi. Ale byle stale próbować...
Tylko że dla dziewczyn próba poradzenia sobie z Ed jest wlasnie koleja redukcja, "bo przeciez tylko wtedy poczuje się lepiej, tylko wtedy się zaakceptuje, a potem już bedzie normalnie" nie widzą właściwego problemu, wszystko sprowadza sie do wagi i wyglądu i dlatego nie dopuszczają myśli że psycholog jest nam w stanie pomóc , więc w ich przekonaniu coś robią w tym kierunku, przecież próbują juz ostatni raz być na redukcji a jak sie odchudza to wtedy świat będzie piękny i kolorowy - co niestety nie jest prawda
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-18, 23:07   #4054
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Moi rodzice sie wkurzaja i gadaja ze mam sie wziac w garsc a ja tylko rycze. Juz nie moge sie doczekac poniedzialku zeby znow jesc mniej, bo w weekend impreza. Zamiast sie cieszyc jutrzejszymi urodzinami takie mysli kraza mi po glowie. 18 ma sie raz w zyciu, a ja tylko doluje. Czuje sie beznadziejnie, zawsze marnuje sobie zycie. Jedynym pocieszeniem jest dla mnie moja `kochana` redukcja. Czuje ulge jak pomysle, ze w weekend sie najem, ale potem znowu bede mogla sie odchudzac.
Plameczko nie zdecydowałaś sie na psychologa?? To naprawdę jedyne wyjście , widzę że jesteś w fatalnym stanie , jak czytam to co piszesz to jakbym widziął siebie z przed paru miesiecy

edit;przepraszam za dwa posty po sobie
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-18, 23:09   #4055
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Plameczko nie smutaj - u mnie też nigdy nie było objęcia kiedy smutek - jak ryczałam to po mnie moja mum krzyczała. Albo wyśmiewała mnie, że znowu ryczę, żem taki słabeusz, że niczego nie wytrzymuję.
Rzuć za głowę smuty z powodu 18-ki - po prostu zjedz od każdego po trochu, podelektuj się, nie zmuszaj do tego co nie lubisz i wyszalej za wsyzstkie te smutki i bóle. Btw. - że 18 nie znaczy, że akurat to powinna być najlepsza impreza w twoim życiu a to, że nie cieszysz się na nią absolutnie to nawet nie najgorzej, bo zazwyczaj te imprezy na które nie można ludzi dostać należą w końcu do tych najbardziej udanych.
Głowa do góry
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-18, 23:09   #4056
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

funky chcialabym pojsc, mam mozliwosc, ale nie czuje sie na silach. Chyba nie dam rady pojsc tam sama. I w ogole mysle ze po weekendzie uda mi sie przejsc na zdrowa redukcje hmm.. 1500 kcal, tak jak radzila agness. Bo to nie jest tak, ze ja nie jem. Tylko mam wyrzuty sumienia jak zjem za duzo niz sobie wyznaczylam. I w ogole ja robie tak ze malo jem w ciagu dnia, czasem jedna bulke, bo wiem, ze zawsze wieczorem mam tzw żery i nie umiem sie powstrzymac i wtedy nadrabiam do 1500... Dziwne to. I w ogole ciagle mysle o tym glupim jedzeniu, cale zycie mu podporzadkowuje. O 15 boje sie ze za 2 godziny bede glodna i bede musiala cos zjesc, albo jak mam na cos ochote to musze to zjesc, nie potrafie zrezygnowac, inaczej cala "chodze"

enex dziekuje za rady, zobaczymy jak mi sie to uda w praktyce...
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-18, 23:16   #4057
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Chcialabym pojsc, mam mozliwosc, ale nie czuje sie na silach. Chyba nie dam rady pojsc tam sama.
.
Ale nie musisz iść tam sama, twoja mama?? rodzeństwo? przyjaciólka, może ktoś komu ufasz i kto zdaje sobie sprawe z twojej choroby . Jeżeli powiesz o tym mamie , mogłaby pierwsza wejsć do psychologa i poweidzidec o co chodzi , a potem gdybys sie odwazyła to sama bys mu o tym powiedizała.
Psycholog to nis strasznego, lekarz jak każdy inny , tyle że od duszy i na prawde nie ma sie czego bać, on wie doskonale jak ma rozmawic z kimś kto przychodzi pierwszy raz , przeciez nikt od razu się nie otwiera, a jak nie będziesz wiediząl co mówic to on będize zadawal pytaniai jakoś prowadził rozmowe, odwagi plameczko, zrób to dla swojego dobra

enex, z tego co piszesz to wnoskuję że nie wiesz na czym polega Ed, i że nie jest to takie proste isc i wyszalec smutki, skoro te smutki to cale nasze zycie i jedyne co w tym momencie czujemy, a wydaje mi sie że u Plameczki to znacznie wiecej niz tylko chwilowy smutek
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-18, 23:20   #4058
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Pojde, chcialabym. Smutno mi, bo marnuje sobe zycie, a jednoczesnie nie potrafie inaczej zyc. Redukcja to moja przyjaciolka, lubie ja. Lubie ta lekkosc. Ale nie lubie bolu zoladka i zawrotow. A przeciez 1500 kcal to duzo. Dobra, pojde, chyba, postaram sie, na pewno sie postaram. Tylko najgorzej jest wlasnie dlatego ze jestem sama, a osoby bliskie jeszcze bardziej doluja.
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-18, 23:22   #4059
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Psycholog to akurat nie lekarz, ale fakt, że dobry funkcjonuje jak lekarz. Tylko szkoda, że tych od problemów z jedzeniem tak mało. I radź sobie babo sama radź.
Plameczko taki psycholog to osoba jak każda inna w pewnym sensie - ani nie ma rentgenowych oczu, ani nie czyta w twoich myślach, choć umie dobrze oceniać człowieka i umie wnioskawać z rozmowy i niewerbalnych rzeczy, więc o ile masz możliwość to spróbuj jakoś skumać wizytę, co ?
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-18, 23:26   #4060
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Pojde, chcialabym. Smutno mi, bo marnuje sobe zycie, a jednoczesnie nie potrafie inaczej zyc. Redukcja to moja przyjaciolka, lubie ja. Lubie ta lekkosc. Ale nie lubie bolu zoladka i zawrotow. A przeciez 1500 kcal to duzo. Dobra, pojde, chyba, postaram sie, na pewno sie postaram. Tylko najgorzej jest wlasnie dlatego ze jestem sama, a osoby bliskie jeszcze bardziej doluja.
Tylko proszę zrób to jak najszybciej, nim się rozmyślisz i poczujesz lepiej bo wtedy możesz pomyśleć że już nie jest Ci potrzebny,
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-18, 23:27   #4061
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Funky ja cierpię na kompulsy od 7lat, więc to, że akurat nigdy nie ważyłam 40kg nie znaczy, że nie wiem co to znaczy mieć problem z jedzeniem . Drapałam ciało do krwi z powodu wewnętrznego bólu, rozbijałam rzeczy wokół siebie, biegałam po półtorej godziny w kawałku by się tego pozbyć co zjadłam, brałam przeczyszczacze, chciałam wymiotować, zniszczyłam wszystkie swoje przyjaźnie przez kompulsy i omal nie straciłam człowieka, który mnie kocha ponad wszystko...więc chyba coś kumam jeśli chodzi o problemy z jedzeniem. Nie wszyscy tak samo na nie reagujemy, więc po co wszystkim ordynować te same terapie. Każdy jesteś my w pewnym sensi wyjątkowi...
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-18, 23:29   #4062
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

No wlasnie mialam isc, ale nie poszlam bo bylo lepiej, a teraz znowu to samo. Ciagle jest to samo. Mam tego dosc. Ale wiem, ze i tak bede na R, jesli nie naucze sie jesc normalnie, bo musze sie kontrolowac, a jak licze kalorie to zawsze jest R. Boje sie, ze psycholog bedzie chcial mi to wybic z glowy. Czy on nauczy mnie jak jesc normalnie? Czy znikna problemy z jedzeniem i depresyjne mysli? W ogole glodna jestem, chyba ide spac. Milej nocy i dziekuje za wsparcie, jestescie jedynymi osobami, na ktore moge liczyc w tej chwili Przyjaciolka mi napisala, ze jak moje myslenie bedzie tak dalej trwalo to mi dogada i strace wszystkich, zalamalam sie, bo to prawda, oddalam sie od ludzi, mam dosc

Ja tez sama zadaje sobie rany, wale piesciami w sciane az kiedys cos sobie zrobilam w reke, ze nie moglam ruszac 2 dni. Czesto mysle o smierci.

Znikam, pa
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-18, 23:32   #4063
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez enex Pokaż wiadomość
Funky ja cierpię na kompulsy od 7lat, więc to, że akurat nigdy nie ważyłam 40kg nie znaczy, że nie wiem co to znaczy mieć problem z jedzeniem . Drapałam ciało do krwi z powodu wewnętrznego bólu, rozbijałam rzeczy wokół siebie, biegałam po półtorej godziny w kawałku by się tego pozbyć co zjadłam, brałam przeczyszczacze, chciałam wymiotować, zniszczyłam wszystkie swoje przyjaźnie przez kompulsy i omal nie straciłam człowieka, który mnie kocha ponad wszystko...więc chyba coś kumam jeśli chodzi o problemy z jedzeniem. Nie wszyscy tak samo na nie reagujemy, więc po co wszystkim ordynować te same terapie. Każdy jesteś my w pewnym sensi wyjątkowi...
Bardzo mi przykro że Ciebie też to spotkało, smtne to co napisałaś, nie chciałam cię urazic ale po tym co napisałaś odniosłam wrażenie że traktujesz to tak na luzaka, jak osoba która nie zdaje sobie sprawy z ed.
Nie uważam też że trzeba mieć niedowagę żebt pwoedziec że się ma problemy z ED, ale jesli chodzi o psychologa i terapię to według mnie to jedyne i najlepsze wyjscie .
Każdy ma swoje zdanie i swoje doświadczenia, ja Twoje szanuje, pisze tylko to co myślę i uważam za sluszne.
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-18, 23:43   #4064
zooosia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 998
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

oj dziewczyny, trzy strony napisałyście!

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Gratuluję i bardzo, bardzo się cieszę że jest lepiej, zmienia sie twoje podejście , a to najważniejsze i widzę że powoli się przełamujesz , metoda małych kroczków jest naprawdę skuteczna, mnie pomogła przekonać się na nowo do wielu produktów, oczywiście nie wszystko na raz ale z czasem coraz więcej rzeczy będzie się u Ciebie pojawiać w jadłospisie i będziesz to traktować tak zupełnie normalnie Na wszystko trzeba czasu , ale liczą się efekty
życzę dalszych sukcesów
Dziękuje mam nadzieje, że będzie lepiej postaram się, chcę tego, chcę być w końcu normalna. i musi się udać.

Cytat:
Napisane przez imposing Pokaż wiadomość
Dziewczyny, skacze ze szczęścia.
Stanełam rano na wadze, przytyłam 1kg. I zamiast załamać się i znów nie jeść poszłam do lustra obejrzałam sie ze wszystkich stron i stwierdziłam że nie widać różnicy. I nawet nie obciełam kalori.
Nie wiem czy to przez tą pogode widze wszystko na różowo?
to duuuuuuży krok do przodu! Na prawdę gratuluje! oby tak dalej Kochana

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
A u mnie ... od wczoraj się nie zmieniło. Miałam wyrzuty sumienia po tej cholernej kolacji z dodatkiem węgli,ale wiedziałam, że skoro ćwiczyłam,to powinnam zjeść więcej,jednak cały czas mnie coś blokuje, bo to redukcja. Mam dosyć siebie, za to jak bardzo siebie krzywdzę,że nie potrafię siebie zaakceptować i wchodzę w jeszcze większe bagno,którym jest kolejna redukcja. Masakra,wiem. I mimo iż zdaję sobie z tego sprawę, to tak naprawdę nie robię nic w kierunku, aby z tego wyjść. Bo wiem, że jestem chora. Ale ciągle widzę siebie za grubą,z potwornymi udami,brzydką,pulchną twarzą i Bóg wie czym jeszcze. Chciałabym poczuć się dobrze we własnym ciele, jeść normalnie, być na odpowiednim U i wszystko byłoby git. A nie potrafię.
Dzisiaj np. idę do przyjaciółki na film. I wiadomo, chciałabym pozwolić sobie na jakieś paluszki czy coś,ale pojawia się czerwone światełko, że jestem na R.
Strasznie mi ciężko.
Agness, pewnie powtórzę już to co napisały dziewczyny, ale JEDYNYM dobrym rozwiązaniem jest wizyta u psychologa. bo jesteś chora. niezaprzeczalnie. i Kochana, tu nawet nie chodzi o to, że nie akceptujesz swojego ciała. myślę problem tkwi głębiej. nie akceptujesz siebie. siebie jako osoby. i poprzez redukcje chcesz to wyrazić. może się mylę, ale zastanów się czy tak nie jest?
Na prawdę, proszę, idź do psychologa. I jestem kolejną osobą, która tak mówi, weź to więc sobie do serca...

Cytat:
Napisane przez madame_apple Pokaż wiadomość
super, ze coraz lepiej
daj znac, jak bylo na wycieczce
bardzo fajnie
w pizzy hut zjadłam kawałek pizzy i do tego dużo baru sałatkowego. a później jeszcze loda w wafelku nie wiem jak to jest, ale zawsze na wyjeździe, czy z kolegami jakoś o tym nie myślę (tak bardzo)

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Ostatni tydzień był dla mnie pasmem porażek i ciągłych przegranych, czułam sie jak na początku mojej choroby, zanim zaczęłam się leczyć.
dziś jak stanęłam na wadze i zobaczyłam kolejne 0,6kg więcej spanikowałam i totalnie sie załamałam , tak że do 12 ciągle płakałam, miałam ochotę zamknąć się w mieszkaniu i nigdzie nie wychodzić a już an pewno nie na terapie, ale pomyślałam że jeśli zostanę i nic nie zrobię z moim życiem to będzie jeszcze gorzej.
I poszłam na terapie z łzami w oczach i poczuciem totalnej beznadziei , przez całe spotkanie płakałam nie potrafiłam się uspokoić, (to było straszne ), silniejsze odemnie, moja psycholog powiedziała że to bardzo ważny i przełomowy moment w mojej terapii, to kryzys który pojawił się w odpowiedzi na zetkniecie się z problemem który wywołał moja chorobę, teraz jest już lepiej przemyślałam to wszystko i pookładałam sobie w głowie, siedzę tu z podpuchniętymi oczami , ale z nadzieją że będzie lepiej.
Może to dziwne ale przez cały ten tydzień bałam sie wam o tym napisać , ze tak fatalnie mi idzie, że czuje sie zdołowana, sama przed chwilą pisałam co innego do Wiosenki a robiłam identycznie, nie chciałam żebyście widziały mnie słabą , żeby ktoś zobaczył że sobie nie radzę, ale przecież nikt nie jest ideałem i każdemu w życiu zdarzają się gorsze i lepsze dni a najważniejsze to przyznać się do tego i przyjąć pomoc od ludzi na których nam zależy.

Dziękuję że jesteście
Co mam więcej pisać? Dziewczyny już napisały, że nie każdy jest ideałem i tak dalej i tak dalej. Ja dodam tylko, że myślę, że ten kryzys był potrzebny. Bo przecież często tak jest (i ja tak mam), że bo takim załamaniu, odbijamy się od dna i... płyniemy w góre więc teraz już MUSI być dobrze

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
wydaje mi się, że trafiłaś na super psychologa

a ja przed cwhilą zjadłam z 30g fistachów i w ogóle nie mam wyrzutów, a zwykle miałam jestem szczęśliwa jutro będę mieć wreszcie więcej czasu na jedzenie. nie mogę się doczekać porannej kawki z kinder buenem w duecie
no to świetnie! to na prawdę motywujące, czytać coś takiego. mam nadzieje, że niedługo i moje wyrzuty znikną


Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Wiosenko - nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała z tego wyjść ale nie wyglądam dobrze,nie tak jakbym chciała ... i to jest problem największy,bo gdybym się sobie podobała, to już dawno bym była zdrowa,ba podejrzewam,że nie miałabym żadnych oporów przed jedzeniem itp, bo bym się dobrze czuła w swoim ciele ... mam wrażenie,że mimo iż spaliłam tyle to jutro będę się czuła grubo.
Chciałabym przejść na U,jednak udowodnię wtedy sobie,jaka jestem słaba tylko.

Jabłuszko - Postaram się już nigdy aż tyle nie jeździć.
eh.. nie zaprzeczaj sama sobie. chcesz wyjść = chcesz się zaakceptować. Samemu trudno to zrobić. z psychologiem będzie dużo łatwiej, a i pomoże Ci z innymi problemami.
Prawdę mówiąc, przechodząc na U udowodnisz sobie jaka jesteś silna.


Cytat:
Napisane przez marga_zg Pokaż wiadomość
Hej sloneczka!
Musialam na jakis czas zniknac i w zasadzie dalej musze ograniczyc wizaz...
Chce wam wiec napisac ze bardzo mi was brakuje bede sie starac czytac was regularnie, jednak z pisaniem moze byc ciezko Ogolnie poleglam na calej linii Jestem cholernie slaba. Teraz musze placic za moja glupote...
Kochana co się stało? Nie mów, że jesteś słaba, to pewnie tylko chwilowy, przejściowy kryzys. Napisz jak będziesz miała ochotę co u Ciebie

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Moi rodzice sie wkurzaja i gadaja ze mam sie wziac w garsc a ja tylko rycze. Juz nie moge sie doczekac poniedzialku zeby znow jesc mniej, bo w weekend impreza. Zamiast sie cieszyc jutrzejszymi urodzinami takie mysli kraza mi po glowie. 18 ma sie raz w zyciu, a ja tylko doluje. Czuje sie beznadziejnie, zawsze marnuje sobie zycie. Jedynym pocieszeniem jest dla mnie moja `kochana` redukcja. Czuje ulge jak pomysle, ze w weekend sie najem, ale potem znowu bede mogla sie odchudzac.
Myśle, że Ty też powinnaś udać się do psychologa.. Ja też na początku bardzo się obawiałam, twierdziłam, że ten problem mnie nie dotyczy, albo jeśli tak to nie na tyle, aby iść do psychologa. Lecz rodzice w końcu coś zauważyli i chcąc nie chcąc poszłam. I dziękuje im teraz za to. Bo dowiedziałam się (mimo zaledwie kilku wizyt) o swoich problemach, przyczynach ED, o których nie miałam pojęcia.

Postaraj się jutro nie myśleć o tym wszystkim, o jedzeniu. To będzie trudne, nawet bardzo, ale 18 lat kończy sie właśnie raz. I nie ma sensu zaprzątać sobie głowy czymś tak 'normalnym' jak jedzenie. A potem umów się na spotkanie. To najlepsze co możesz zrobić


Ja jutro jadę to tej psycholog, u której byłam na samym początku pamiętacie? 4 pytania itd.. wiele dziewczyn twierdziło, że mam ją zmienić. no i zmieniłam. ale na jutro jeszcze mam umówioną wizytę, i nie wiem, nie widzi mi sie to.. napiszę jak wypadło jutro.
no i jeszcze jutro idę do fryzjera na całkowitą zmianę fryzury włosy od hohoho (od zawsze w zasadzie) mam takie same więc czas najwyższy coś zmienić. I wymyśliłam sobie, że może ta zmiana fryzury będzie taką hm.. częścią zmiany w moim życiu. zostawiam to co było za mną i zaczynam od nowa. mam nadzieje, że mi się uda

Cały dzień bez wizażu, jutro też mnie pół dnia nie ma.. oj źle źle, brakowało mi Was dzisiaj
I jutro muszę wcześnie wstać, więc dobranoc
__________________

zooosia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-18, 23:50   #4065
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Fakt, że cotygodniowo widzę ludzi umierać a nawet spotykam na prosektrium na stole tych, których dzień wcześniej badam to nauczyło mnie, że nie można robić światowego problemu z "błahostek" własnych. Nie chcę tym powiedzieć, że mieć problemy z jedzeniem to nic wielkiego, bo samą mnie już to wykańcza. To nie żart. Ale jednak trzeba walczyć, choć boli i kopie, choć pluje w twarz. Kiedy tylko nadarzy się okazja to trzeba walczyć o dobry humor. Może wszystko biorę tak trochu na luzie, ale gdyby nie to, to bym już chyba dawno miała pocięte nadgarstki i tak leżała w kostnicy.
Mój ukochany ma 21 śrub w kręgosłupie i 5kilo tytanu desek wzmacniających...bez tego by już nie żył, kręgosłup by mu się zawalił...każdy dzień czuje ból, znaczny a jednak nie terroryzuje przez to ludzi wokół siebie. Nigdy się nie zwinie, nie obetnie paznokci u nóg, nie zapnie snowboardu...i żartuje z tego powodu, bo gdyby dopuszczał do siebie nieustale te wszystkie ponure myśli co co dnia go martwią z powodu tego, że jest w pewnym sensie kaleką to by oszalał.
Uznaję, że są ludzie, którzy się bez pomocy fachowej absolutnie nie obejdą, ale to tylko bodziec, będzie już tylko od nich samych zależeć jeśli się im uda z tego wyjść albo nie. Więc dlaczego nie próbować do tego czasu nawet samemu. Próbować przeżyć choć jeden dzień w tygodniu w spokoju, przeżyć jedne fajne urodziny, czuć się swobodnie choć kilka godzin?
Jestem za, żeby kierować do psychologa ludzi, którzy tego potrzebują, którym to powinno pomóc, ale przecież sami jesteśmy ludżmi i mamy podobne problemy takie, żeby zarazem móc jakoś pomóc co dnia im własnymi siłami...to forum jest przecież po to, żeby pomagać, żeby dać odpowiedż na pytanie i podać rękę potrzębującemu a jeśli on sam przyzna, że może mu to pomóc, że warto spróbować to po co za to ganić?
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 00:32   #4066
cu.Kinia
Wtajemniczenie
 
Avatar cu.Kinia
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 1 992
GG do cu.Kinia
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Siema, dziewczyny!
Chciałam dołączyć do Waszego grona, gdyż ostatnio wciskam w siebie olbrzymie ilości jedzenia. Ale to naprawdę olbrzymie. Mam na początek jedno pytanie - czy kompulsywne objadanie się zawsze łączy się z brakiem akceptacji swojego ciała itp.? Ja nie mam kompleksów, dobrze czuję się ze sobą, ale jem naprawdę dużo.
Może napiszę ile jadam dziennie ( około ):
- śniadanie - 5 kanapek
- 2 śniadanie - do szkoły zabieram ok. 7 kanapek + jakiś batonik kupiony w szkole
- obiad złożony z dwóch dań
- na podwieczorek zjadłam niedawno 2 Kinder Bueno, Kinder Country, całą tabliczkę czekolady i jakieś żelki
- kolacja to też z reguły kilka kanapek + późniejsze przekąski.
Wszystko było ok dopóki ludzie nie zaczęli mi zwracać uwagi, że ciągle widzą mnie z jedzeniem ...
Podejrzewałam u siebie wcześniej takie ' compulsive eating ', ale kojarzy mi się to z jakimiś kompleksami i nie akceptacją samej siebie. A u mnie coś takiego nie ma miejsca. Poza tym jestem CIĄGLE głodna. Sama nie wiem co robić ...
Trzymam kciuki za wszystkie z Was, u których to zdiagnozowano.
cu.Kinia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 06:31   #4067
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Też mam ostatnio kiepskie dni... myślę o redukcji. Kupiłam spodnie, które mnie opinają i stwierdziłam, że wyglądam w nich jak salceson. Tata jeszcze dorzucił: Za ciasne! Widzę wielki bebech i uda. Jem już tylko z rozsądku, inaczej w ogóle bym przestała. Nie wiem ile ważę, ale pewnie przytyłam. Nie powinno mnie to martwić, a jednak. Jeszcze ten stres przed egzaminami i w ogóle... Nie wiem ile jadam, bo kurka nie mam wagi elektronicznej. Chyba zakupię.
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 07:07   #4068
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

U mnie też kiepsko,byłam parę dni na R. było ok ,potem troszkę przytyłam i stwierdziłam ze nie dla mnie,,normalne,,jedzenie. Znów zaczynam maniacko przeglądać pewne strony i ograniczać jedzenie,ja tego nie chcę naprawdę ale jak pomyślę że mam stanąć na wadze... Dzisiaj doszłam do wniosku że chyba powiem mojemu M aby wyrzucił wagę i odciął mnie od netu,ale z drugiej strony na necie jesteście Wy które dajecie mi niezłego kopa
Już myślę o dniu i jak zjeść żeby było najmniej,jestem beznadziejna.
Agnes bardzo dobrze Cię rozumiem...
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 08:23   #4069
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Moi rodzice sie wkurzaja i gadaja ze mam sie wziac w garsc a ja tylko rycze. Juz nie moge sie doczekac poniedzialku zeby znow jesc mniej, bo w weekend impreza. Zamiast sie cieszyc jutrzejszymi urodzinami takie mysli kraza mi po glowie. 18 ma sie raz w zyciu, a ja tylko doluje. Czuje sie beznadziejnie, zawsze marnuje sobie zycie. Jedynym pocieszeniem jest dla mnie moja `kochana` redukcja. Czuje ulge jak pomysle, ze w weekend sie najem, ale potem znowu bede mogla sie odchudzac.


Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
funky chcialabym pojsc, mam mozliwosc, ale nie czuje sie na silach. Chyba nie dam rady pojsc tam sama. I w ogole mysle ze po weekendzie uda mi sie przejsc na zdrowa redukcje hmm.. 1500 kcal, tak jak radzila agness. Bo to nie jest tak, ze ja nie jem. Tylko mam wyrzuty sumienia jak zjem za duzo niz sobie wyznaczylam. I w ogole ja robie tak ze malo jem w ciagu dnia, czasem jedna bulke, bo wiem, ze zawsze wieczorem mam tzw żery i nie umiem sie powstrzymac i wtedy nadrabiam do 1500... Dziwne to. I w ogole ciagle mysle o tym glupim jedzeniu, cale zycie mu podporzadkowuje. O 15 boje sie ze za 2 godziny bede glodna i bede musiala cos zjesc, albo jak mam na cos ochote to musze to zjesc, nie potrafie zrezygnowac, inaczej cala "chodze"
ojej, Plameczko czyli - to na pewno nie przejściowy kryzys? jak długo już trwa ten stan? Ile ważysz i przy jakim wzroście? Lub podaj choć bmi. strasznie mi przykro, kiedy to czytam

rozumiem, że nie czujesz się na siłach, by iść do psychologa. proponuję w ogóle nie myśleć i nie analizować, tylko po prostu wstać i iść. albo poproś kogoś, by Cię umówił na wizytę tak, żebyś Ty nie miała możliwości zastanawiania się, bo Twój chory umysł (niestety, ale nie martw się - mój też...) podpowie Ci, żebyś nie szła podczas, gdy najlepszym wyjściem jest właśnie wizyta u specjalisty

Cytat:
Napisane przez enex Pokaż wiadomość
Psycholog to akurat nie lekarz, ale fakt, że dobry funkcjonuje jak lekarz. Tylko szkoda, że tych od problemów z jedzeniem tak mało. I radź sobie babo sama radź.
Plameczko taki psycholog to osoba jak każda inna w pewnym sensie - ani nie ma rentgenowych oczu, ani nie czyta w twoich myślach, choć umie dobrze oceniać człowieka i umie wnioskawać z rozmowy i niewerbalnych rzeczy, więc o ile masz możliwość to spróbuj jakoś skumać wizytę, co ?
psycholog to jest lekarz.

Cytat:
Napisane przez zooosia Pokaż wiadomość

bardzo fajnie
w pizzy hut zjadłam kawałek pizzy i do tego dużo baru sałatkowego. a później jeszcze loda w wafelku nie wiem jak to jest, ale zawsze na wyjeździe, czy z kolegami jakoś o tym nie myślę (tak bardzo)



Co mam więcej pisać? Dziewczyny już napisały, że nie każdy jest ideałem i tak dalej i tak dalej. Ja dodam tylko, że myślę, że ten kryzys był potrzebny. Bo przecież często tak jest (i ja tak mam), że bo takim załamaniu, odbijamy się od dna i... płyniemy w góre więc teraz już MUSI być dobrze

(...)
Ja jutro jadę to tej psycholog, u której byłam na samym początku pamiętacie? 4 pytania itd.. wiele dziewczyn twierdziło, że mam ją zmienić. no i zmieniłam. ale na jutro jeszcze mam umówioną wizytę, i nie wiem, nie widzi mi sie to.. napiszę jak wypadło jutro.
no i jeszcze jutro idę do fryzjera na całkowitą zmianę fryzury włosy od hohoho (od zawsze w zasadzie) mam takie same więc czas najwyższy coś zmienić. I wymyśliłam sobie, że może ta zmiana fryzury będzie taką hm.. częścią zmiany w moim życiu. zostawiam to co było za mną i zaczynam od nowa. mam nadzieje, że mi się uda

Cały dzień bez wizażu, jutro też mnie pół dnia nie ma.. oj źle źle, brakowało mi Was dzisiaj
I jutro muszę wcześnie wstać, więc dobranoc
super, że idziesz do psychologa! innego - też mnie to cieszy, bo nie ma sensu terpaii u kogoś, z kim się nie dogadujesz. wg mnie psycholog w pewnym sensie powinien być "bratnią duszą". Cieszę się, że zjadłaś pizzę i lody !

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Też mam ostatnio kiepskie dni... myślę o redukcji. Kupiłam spodnie, które mnie opinają i stwierdziłam, że wyglądam w nich jak salceson. Tata jeszcze dorzucił: Za ciasne! Widzę wielki bebech i uda. Jem już tylko z rozsądku, inaczej w ogóle bym przestała. Nie wiem ile ważę, ale pewnie przytyłam. Nie powinno mnie to martwić, a jednak. Jeszcze ten stres przed egzaminami i w ogóle... Nie wiem ile jadam, bo kurka nie mam wagi elektronicznej. Chyba zakupię.
nie kupuj. po co Ci to? pamiętaj, że uprawiasz sport i musisz skądś czerpać siłę. Zmarnujesz sobie i przyszłość i teraźniejszość, po co?

A ja właśnie zjadłam śniadanko i moje ukochane kinder bueno :love: miłego dnia
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 08:33   #4070
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Enex- ja nie ganię kogos za to że chce sam poradzić sobie ze swoim probelemem, według mnie ta walka oznacza ogromną siłę, ale czasem rzeczywistość nas przerasta, i jeżeli ktoś wraca na forum co jakiś czas i pisze że raz jest dobrze a raz źle, że nie daje już rady to chyba psycholog jest najlepszym wyjsciem - po co mamy się szarpać same z Ed, skoro sa ludzie potrafiący nam z tego szybko wyjść i i pokazą jak w przyszłości radzić sobie z podobnymi problemammy, bo co jesli teraz pozornie sobie poradzimy z choroba jak za pare lat, miesięcy czy dni może nastapić nawerót, ja włąśnie jestem w trakcie terapi i mimo to miłam nawrót, całe szczęście że byłam pod opika psychologa bo pewnie teraz od nowa leżalabym w tym bagnie.

Zooosiu - dziękuje za miłe słowa, to zalamanie jest normalne, moja psycholog powiediała że jeszcze nie raz mnie to czeka tylko z czasem coraz szybciej będę odkrywać że cos jest nie tak i nie będę tak reagowac na to wszytsko, oczywiście potrzeba jeszcze dużo czasu ale wiem że teraz juz może być tylko lepiej, w końcu sobie pierwszy raz poradziłam z tym jak każdy inny człowiek
Zooosiu koniecznie napisz jak wizyta i nowa fryzurka pozdrawiam
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 09:33   #4071
Nikita-v
Zadomowienie
 
Avatar Nikita-v
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 1 514
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

agness nie powiem zapewne nic nowego.. ale pare kg mniej napewno nie zapewni ci samoakceptacji.

Wiec agness zastanów się dobrze czy warto, nie widziałam jak wygladasz... ale wszyscy piszą ci tutaj ze dobrze... wiesz że ED atakuje najpier oczy i one kłamią... moze wiec zdaj się na ocenie innych...kogoś patrzącego obiektywnie..

Edytowane przez Nikita-v
Czas edycji: 2008-04-22 o 10:09
Nikita-v jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 09:40   #4072
garden_d
Zakorzenienie
 
Avatar garden_d
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: parę chwil wcześniej.
Wiadomości: 6 514
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cześć Dziewczyny. Miałam dobry tydzień jeśli chodzi o jedzenie. Niestety wyrzuty miałam no i pewne są właściwie nadal. Wczoraj na kolację zjadłam domową pizzę, a przed wczoraj na kolację zjadłam też więcej niż jem normalnie, no i czuję się z tym niestety średnio. Wczoraj nie miałam możliwości do ćwiczeń, a to niestety potęguje moje wyrzuty Ciągle chodzą mi po głowie myśli, żeby zacząć się ograniczać...Dzisiaj się ważyłam i niby przytyłam 1kg...choć właściwie nie wydaje mi się, bo nie czuję się grubsza. Myślicie że wahania wagi mogą być przez wczorajszą kolację? Jutro rano się zważę i zobaczę, czy utrzymuje się czy był to fałsz. Pozdrawiam Was
garden_d jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 10:27   #4073
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Iza - chodziło mi o to, że psycholog nie studiuje wydziału lekarskiego ani medycyny, więc tak dosłownie wzięte to nie lekarz. Ale nie będziom się spierać.
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 10:37   #4074
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez enex Pokaż wiadomość
No póki ktoś próbuje się z tego wygrzebać to inna sprawa, o ile wiesz, że masz problem ale chcesz kontynuować w tym co robisz świadomie to znaczy, że masz tak trochu gdzieś ludzi wokoło. Każda próba to według mnie krok doprzodu i zarazem ta iskierka nadziei dla tych wokół ciebie. Nawet jak nie wychodzi. Ale byle stale próbować...
Akurat w moim przypadku to nie jest tak,że ja mam gdzieś ludzi wokoło. Dlaczego? Bo nikt nie wie o tym,że jestem chora. Nikt się nawet nie domyśla,że wczoraj jeździłam na rowerze ponad godzinę,aby spalić to co zjadłam. Wszyscy myślą,że po prostu chciałam pojeździć,mieć trochę ruchu. Nikt z moich bliskich nie ma pojęcia,co się ze mną dzieje. Nawet TŻ. On jedynie wie,że dbam o siebie,że rzadko jem słodycze,nie jem tłustych,smażonych rzeczy itp. Ale nie domyśla się co mi jest.
Bo, nie chcę robić wokół siebie szumu, nie chcę aby wszyscy mówili 'agusiu,zaprowadzimy Cię do psychologa,zaczniesz jeść normalnie,pomożemy Ci'' Nie. Nie chcę, aby ktoś się nade mną użalał. Nie jest mi to potrzebne, nie chcę nikogo martwić,że jestem chora. Dlatego do tej pory nie poszukałam psychologa. Nie chciałam, aby dowiedział się o tym ktoś z rodziny, nie chciałam naciągać na koszty , po prostu nie chciałam. Rodzina wie tylko, że zdrowo się odżywiam. I tyle. Wiedzą, że nie zjem z nimi białego makaronu, czy placków ziemniaczanych albo frytek. Ale nie mają pojęcia co przeżywam.
Dlatego nie możesz twierdzić, że dziewczyny które dotknęło ED mają gdzieś ludzi.

Cytat:
Napisane przez zooosia Pokaż wiadomość
Agness, pewnie powtórzę już to co napisały dziewczyny, ale JEDYNYM dobrym rozwiązaniem jest wizyta u psychologa. bo jesteś chora. niezaprzeczalnie. i Kochana, tu nawet nie chodzi o to, że nie akceptujesz swojego ciała. myślę problem tkwi głębiej. nie akceptujesz siebie. siebie jako osoby. i poprzez redukcje chcesz to wyrazić. może się mylę, ale zastanów się czy tak nie jest? być może ... mam nadzieję,że redukcja mi pomaga, jednak wchodzę w to bagno jeszcze głębiej...
Na prawdę, proszę, idź do psychologa. I jestem kolejną osobą, która tak mówi, weź to więc sobie do serca...
Ja jutro jadę to tej psycholog, u której byłam na samym początku pamiętacie? 4 pytania itd.. wiele dziewczyn twierdziło, że mam ją zmienić. no i zmieniłam.
Mam nadzieję,że tym razem wizyta będzie przyjemniejsza

Cytat:
Napisane przez kasik30 Pokaż wiadomość
U mnie też kiepsko,byłam parę dni na R. było ok ,potem troszkę przytyłam i stwierdziłam ze nie dla mnie,,normalne,,jedzenie. Znów zaczynam maniacko przeglądać pewne strony i ograniczać jedzenie,ja tego nie chcę naprawdę ale jak pomyślę że mam stanąć na wadze... Dzisiaj doszłam do wniosku że chyba powiem mojemu M aby wyrzucił wagę i odciął mnie od netu,ale z drugiej strony na necie jesteście Wy które dajecie mi niezłego kopa
Już myślę o dniu i jak zjeść żeby było najmniej,jestem beznadziejna.
Agnes bardzo dobrze Cię rozumiem...
Mam nadzieję,że się uda

Cytat:
Napisane przez Nikita-v Pokaż wiadomość
agness nie powiem zapewne nic nowego.. ale pare kg mniej napewno nie zapewni ci samoakceptacji.
Ja pare lat temu zaczęłam miec kłopoty z ED, nie ważyłam wtedy dużo 55kg/ 164. ale stwierdziłam, ze fajniej się poczuje jak będe miała 50 kg ( wiem, że kryły się pod tym inne problemy, których wtedy sobie do konca nie uzmysłowiałam), przy 50 kg stwierdziłam, ze wcale nie jestem jeszcze szczupła i zrzuce kolejne 5, pózniej następne 5 i kolejne i w pewnym momencie wazyłam 35 kg... niestety w lustrze widziałam nadal tłuszcz - zmiana na wadze, wcale nie zmieni tego postrzegania samej siebie....trzeba naczyc sie życ z tym, ze nie jestesmy idealni... bo nic tego nie zmieni...fakt jest taki ( przynajmniej u mnie), ze postrzegałam siebie jako normalną ( tzn ani chudą ani grubą znów około 55/164) tylko wtedy kiedy brałam antydepresanty... teraz nie biorę od kilku miesięcy... i znow patrze w lustro i widzę grubasa... choć 55 kg juz nie waże, i znów mówie jeszcze tylko 5 kg.. i napewno nie doprowadze do takiego stanu jak kiedyś - powiem sobie wreszcie dosć, gdy juz będę wyglądała ok i nie bedę się wstydziła ubrać stroju kąpielowego i wyjsć na plaże ( od podstawówki nie zrobiłam tego ani razu) - tylko to wszytsko przede mną.... i nikt nie ma tej pewnosci, czy będzie umiał powiedziec w koncu dosć!
Wiec agness zastanów się dobrze czy warto, nie widziałam jak wygladasz... ale wszyscy piszą ci tutaj ze dobrze... wiesz że ED atakuje najpier oczy i one kłamią... moze wiec zdaj się na ocenie innych...kogoś patrzącego obiektywnie..
Dziękuję przemyślę Twoje słowa.

Cytat:
Napisane przez garden_d Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny. Miałam dobry tydzień jeśli chodzi o jedzenie. Niestety wyrzuty miałam no i pewne są właściwie nadal. Wczoraj na kolację zjadłam domową pizzę, a przed wczoraj na kolację zjadłam też więcej niż jem normalnie, no i czuję się z tym niestety średnio. Wczoraj nie miałam możliwości do ćwiczeń, a to niestety potęguje moje wyrzuty Ciągle chodzą mi po głowie myśli, żeby zacząć się ograniczać...Dzisiaj się ważyłam i niby przytyłam 1kg...choć właściwie nie wydaje mi się, bo nie czuję się grubsza. Myślicie że wahania wagi mogą być przez wczorajszą kolację? Jutro rano się zważę i zobaczę, czy utrzymuje się czy był to fałsz. Pozdrawiam Was
Kochana,to na pewno zwyczajne wahanie wagi
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 10:42   #4075
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

No ale nie u wszystkich jest tak, że absolutnie nikt o tym nie wie. Nie wsadzajmy do jednego worka. Ty masz swoje przeżycia, ja mam swoje, nic więcej.... Dobra kończę, zlejcie mnie, niech fatalny weekend płynie dalej, może stanie się cud i ja nie pochłonę dziś znowu wieczorem 6500kcal. Btw. - moja matka sama nie wie, że ja wiem o jej problemie a jednak, koleżanka wtedy nie powiedziała ni słowa a wystarczyło patrzeć na to jak żyje, jak się zachowuje, nic więcej.
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 10:45   #4076
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez enex Pokaż wiadomość
No ale nie u wszystkich jest tak, że absolutnie nikt o tym nie wie. Nie wsadzajmy do jednego worka. Ty masz swoje przeżycia, ja mam swoje, nic więcej.... Dobra kończę, zlejcie mnie, niech fatalny weekend płynie dalej, może stanie się cud i ja nie pochłonę dziś znowu wieczorem 6500kcal. Btw. - moja matka sama nie wie, że ja wiem o jej problemie a jednak, koleżanka wtedy nie powiedziała ni słowa a wystarczyło patrzeć na to jak żyje, jak się zachowuje, nic więcej.
A czy ja wrzuciłam wszystkie do jednego worka? Nie sądzę
Przykro mi, że Ciebie dopadły kompulsy,jednak wierzę,że uda Ci się z tego wyjść.
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 10:51   #4077
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Agnes to tak jak i u mnie.Rodzina,TŻ wszyscy wiedzą że nie tknę się smażonego i nie lubię mięsa,rzadko jem słodycze uważają że ja lubię zdrowe jedzenie ,ruch i dlatego biegam,nie wiedzą co siedzi w mojej głowieA ja też nie chcę ich martwić
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 10:51   #4078
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Czasami mi to tak na forum wygląda, że wsystkie są takie same, albo że wszystkich tak samo ocenianie i im doradzacie, ale każdy problem jest zupełnie inny. Nie jest ED jako ED i nie każdy tak samo go odbiera, mamy uczucia, mamy różne miejsca zamieszkania, kolektywy około siebie - różnimy się, jeśli ktoś nie może pójść do psychologa to przecież na tym walka nie kończy, u jednego to dotyka rodziny i znajomych a u drugiego nie.
Dobra, nie będę już poruszała tematu, niech płynie życie jak płynie, po prostu taka moja natura, że nie potrafię obojętnie patrzeć na rzeczy, które mnie nurtują
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 11:41   #4079
madame_apple
Zadomowienie
 
Avatar madame_apple
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 1 522
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

echhh...
Odnosnie tego psychologa to powiem tak: moim zdaniem sa osoby, ktore potrafia wyjsc z tego bez jego pomocy. Ja nigdy nie bylam u psychologa dla przykladu. Jednakze to wymaga baaaaardzo duzo czasu i baaaardzo duzo pracy nad soba. Owszem, ciesze sie z tego czego sama sie o sobie przez ten czas dowiedzialam i nauczylam, mysle, ze sporo dojrzalam "dzieki" samodzielnej walce z ED, na pewne sprawy patrze inaczej niz rowiesnicy.
ALE! Do tej pory zaluje, ze nie poszlam do specjalisty. podejrzewam, ze gdybym sie na to zdecydowala to nie meczylabym sie z ed ponad 8 lat... Skonczyloby sie to szybciej i nie stracilabym tak wele. Za samodzielna walke z ED trzeba sporo zaplacic. I moim zdaniem nie warto. Wiec jesi tylko macie taka mozliwosc to idźcie do psychologa. Same tez mozecie z tego wyjsc. Ale po 1.nie jest to pewne, a po 2.zajmie znacznie wiecej czasu.

U mnie o ED wiedziala tylko jedna przyjaciolka (ktora tez choruje,dlatego mogla mnie zrozumiec), druga przyjaciolka wiedziala tylko czesc. Rodzice tez mysleli,ze po prostu "swiruje", przesadzam z dbałością o jedzenie. myśle, ze ludziom, ktorzy tego nie przechodzili i ktorzy nie sa psychologami ciezko jest istote tych zaburzen zrozumiec i trudno ich o to winic.

Oczywiscie, kazda z nas jest inna i nie mozna nas wkladac do tego samego worka, ale istota problemu i jego przebieg jednak w duzej mierze sa podobne, nasze sytuacje sa dosc analogiczne choc roznia nas srodowiska w ktorych sie obracamy i nasze wlasne charaktery...

co do dziewczyn, ktore maja kompulsy, ale akceptuja siebie - moze macie za duzo stresow i je w ten sposob zajadacie? A ciagly glod moze byc kwestia jakichs zaburzen, trzeba byc sie zbadac tak ogolnie...

Pozdrawiam
__________________
Rivers know this: there is no hurry
We shall get there some day...



madame_apple jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 11:46   #4080
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
No wlasnie mialam isc, ale nie poszlam bo bylo lepiej, a teraz znowu to samo. Ciagle jest to samo. Mam tego dosc. Ale wiem, ze i tak bede na Rsli nie naucze sie jesc normalnie, bo m, jeusze sie kontrolowac, a jak licze kalorie to zawsze jest R. Boje sie, ze psycholog bedzie chcial mi to wybic z glowy. Czy on nauczy mnie jak jesc normalnie? Czy znikna problemy z jedzeniem i depresyjne mysli? W ogole glodna jestem, chyba ide spac. Milej nocy i dziekuje za wsparcie, jestescie jedynymi osobami, na ktore moge liczyc w tej chwili Przyjaciolka mi napisala, ze jak moje myslenie bedzie tak dalej trwalo to mi dogada i strace wszystkich, zalamalam sie, bo to prawda, oddalam sie od ludzi, mam dosc

Ja tez sama zadaje sobie rany, wale piesciami w sciane az kiedys cos sobie zrobilam w reke, ze nie moglam ruszac 2 dni. Czesto mysle o smierci.

Znikam, pa
Plameczko- psycholog nie nauczy Cie jesc normalnie , ani tez nie odchudzi bo nie od tego jest, jedyne co może to pomóc Ci zrozumeic w czym tkwi problem, a jak juz będziesz wiedzieć to nie będzie tej kontroli na punkcie jedzenia i znikną myśli depresyjne, po prostu otworzą Ci się oczy i spojrzysz na wszystko z innej - właściwej perspektywy Mam nadzieję że się zdecydujesz, chociaż spróbuj

Cytat:
Napisane przez Nikita-v Pokaż wiadomość
agness nie powiem zapewne nic nowego.. ale pare kg mniej napewno nie zapewni ci samoakceptacji.
Ja pare lat temu zaczęłam miec kłopoty z ED, nie ważyłam wtedy dużo 55kg/ 164. ale stwierdziłam, ze fajniej się poczuje jak będe miała 50 kg ( wiem, że kryły się pod tym inne problemy, których wtedy sobie do konca nie uzmysłowiałam), przy 50 kg stwierdziłam, ze wcale nie jestem jeszcze szczupła i zrzuce kolejne 5, pózniej następne 5 i kolejne i w pewnym momencie wazyłam 35 kg... niestety w lustrze widziałam nadal tłuszcz - zmiana na wadze, wcale nie zmieni tego postrzegania samej siebie....trzeba naczyc sie życ z tym, ze nie jestesmy idealni... bo nic tego nie zmieni...fakt jest taki ( przynajmniej u mnie), ze postrzegałam siebie jako normalną ( tzn ani chudą ani grubą znów około 55/164) tylko wtedy kiedy brałam antydepresanty... teraz nie biorę od kilku miesięcy... i znow patrze w lustro i widzę grubasa... choć 55 kg juz nie waże, i znów mówie jeszcze tylko 5 kg.. i napewno nie doprowadze do takiego stanu jak kiedyś - powiem sobie wreszcie dosć, gdy juz będę wyglądała ok i nie bedę się wstydziła ubrać stroju kąpielowego i wyjsć na plaże ( od podstawówki nie zrobiłam tego ani razu) - tylko to wszytsko przede mną.... i nikt nie ma tej pewnosci, czy będzie umiał powiedziec w koncu dosć!
Wiec agness zastanów się dobrze czy warto, nie widziałam jak wygladasz... ale wszyscy piszą ci tutaj ze dobrze... wiesz że ED atakuje najpier oczy i one kłamią... moze wiec zdaj się na ocenie innych...kogoś patrzącego obiektywnie..
Moja psycholog powiedziął mi wczoraj dokładnie to samo, więc to chyba prawda, Agness nawet jak stracisz ten kg czy więcej ciągle będzie Ci mało i nie sprawi to że poczujesz się lepiej bo nie w tym tkwi problem.

Nikita-v ty sie nadal leczysz?? Jeżli masz nawroty choroby to może warto spotkac
się z psychologiem i porozmawiać. pomyśl o tym.

Cytat:
Napisane przez garden_d Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny. Miałam dobry tydzień jeśli chodzi o jedzenie. Niestety wyrzuty miałam no i pewne są właściwie nadal. Wczoraj na kolację zjadłam domową pizzę, a przed wczoraj na kolację zjadłam też więcej niż jem normalnie, no i czuję się z tym niestety średnio. Wczoraj nie miałam możliwości do ćwiczeń, a to niestety potęguje moje wyrzuty Ciągle chodzą mi po głowie myśli, żeby zacząć się ograniczać...Dzisiaj się ważyłam i niby przytyłam 1kg...choć właściwie nie wydaje mi się, bo nie czuję się grubsza. Myślicie że wahania wagi mogą być przez wczorajszą kolację? Jutro rano się zważę i zobaczę, czy utrzymuje się czy był to fałsz. Pozdrawiam Was
Garden, nie waż sie codziennie, nie popełniaj tego błędu co każda z nas, przeciez takie wahania wagi 1-2 kg to normalne , ja dzisiaj stanęlam na wadze i się okazło 0,3 mniej , a wczoraj myslalam że znowu przytyłam.
Wiesz jeśli chodzi o wyrzuty sumienai po jedzeniu to myśleę że na to potrzeba czasu ale będzie coraz lepiej, az w końcu zupełnie zniką I absolutnie nie możesz nic ucinac ani ograniczac, pamiętaj masz iść do przodu a nie cofac się do tyłu


Ja po wczorajszym kryzysie powoli wracam do siebie, i an nowo napełniam się optymizmem bo wiem że wczoraj sobie poradziłam , więc może być już tylko lepiej
Pozdrawiam was dziewczynki Miłego dnia , pełnego sukcesów
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:27.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.