Kłótnia o alimenty - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2017-05-17, 16:47   #31
7d825fa9fec57cf5623273fe7eca2ef8f2442710_5d59d871e15d0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 6 036
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez januszpolak Pokaż wiadomość
Co z tego, że "ojciec chory na raka". To już całe życie można olewać rodzinę, pić, wykorzystywać innych, ale jak się zachoruje, to święty i trzeba szanować.

Ja tam uważam, że Autorka nie przesadza. Całe życie ją olewał, a teraz żałuje jej tych 200 zł. Spójrzcie jak to wygląda z drugiej strony.

Toksyczna babcia która epatuje przed wnuczką bogactwem innych osób, żeby poczuła się gorzej.

Ojciec, który prawdopodobnie nigdy się nią realnie nie zajmował - faktycznie osiągnięcie, płacić alimenty. To jest minimum, a nie coś, za co powinno się człowieka chwalić i szanować.

Dlaczego ona ma się przejmować życiem kogoś, kto nigdy się nią nie interesował, nie był w ważnych momentach życia, nie troszczył się o jej zdrowie czy życie.
I myslisz ze jakby ojciec poszedl do sadu to by autorka dostala 600? W przypadku gdy ojciec chory i na rencie za minimalna krajowa?
Ja w to szczerze watpie.
Takze nawet jesli olac stosunek emocjonalny, to i tak nie ma sensu sie szarpac. Bo moze byc tylko gorzej.
Tak to sie ma swiety spokoj.

Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka
7d825fa9fec57cf5623273fe7eca2ef8f2442710_5d59d871e15d0 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 16:57   #32
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
Dot.: Kłótnia o alimenty

Ojciec ja odwiedzał ona nie chciala z nim gadać
Najlepiej zwalić wszystko na ojca .nie chciała z ojcem utrzymywać kontaktu a teraz marudzi że był nieobecny w jej życiu
Alimenty nie są stała kwota,mogą ulec zmianie właśnie z takiego powodu jak ciężka choroba alimenciarza
Ona sama do sądu nie chce iść bo ukrywa swoje dochody,na nic jej nie brakuje a choremu na raka ojcu będzie wyliczać na co wydaje swoje pieniądze
Czas się wziąć do roboty a jak chce więcej kasy od rodziców to niech matkę pozwie albo w sądzie dochodzi podwyższenia skoro uważa że jej się nalezy
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 17:09   #33
januszpolak
Zakorzenienie
 
Avatar januszpolak
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 3 503
Dot.: Kłótnia o alimenty

[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;73894521]
Ona sama do sądu nie chce iść bo ukrywa swoje dochody[/QUOTE]

Nie chce iść bo ukrywa chorobę psychiczną, a nie dochody.

---------- Dopisano o 18:09 ---------- Poprzedni post napisano o 18:05 ----------

[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;73894521]Ojciec ja odwiedzał ona nie chciala z nim gadać
Najlepiej zwalić wszystko na ojca .nie chciała z ojcem utrzymywać kontaktu a teraz marudzi że był nieobecny w jej życiu
[/QUOTE]

Cytat:
Napisane przez Blondynka93 Pokaż wiadomość
Ojciec jest alkoholikiem, nie chciał się leczyć. Ogólnie to nie taki "typowy" alkoholik-brutal, ale w domu były awantury, bo mama nie zgadzała się na Jego picie. Ja się Go bałam, m.in. przez Niego nabawiłam się choroby psychicznej.
No faktycznie, dziw bierze że bojące się ojca alkoholika dziecko z problemami psychicznymi od niego ucieka. Powinna biegać na spotkania i pielęgnować toksyczną relację. Może by czasem trafiła na dzień w który jest trzeźwy

Nie wina ojca że był nieleczącym awanturującym się alkoholikiem. Mogła zabiegać o kontakty z nim. W końcu dziecko (kilkuletnie) odpowiada za jakość kontaktu z rodzicem. Faktycznie

Edytowane przez januszpolak
Czas edycji: 2017-05-17 o 17:11
januszpolak jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 17:27   #34
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
Dot.: Kłótnia o alimenty

Ukrywa dochody przed ojcem.chorobe też ale również dochody
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 17:29   #35
kasiab777
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 562
Dot.: Kłótnia o alimenty

czy ktos wie ile wynosi zasilek chorobowy?

Edytowane przez kasiab777
Czas edycji: 2017-05-17 o 17:31
kasiab777 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 17:47   #36
bonasera
Zadomowienie
 
Avatar bonasera
 
Zarejestrowany: 2016-11
Wiadomości: 1 120
Dot.: Kłótnia o alimenty

Uważam, że wykazujesz bardzo roszczeniową postawę. Już nawet nie chodzi o tego ojca i jego pieniądze, ale o całokształt.
Chyba idąc na studia, wiedziałaś, jaka jest kondycja finansowa Twoich rodziców/mamy, z którą mieszkasz. Jak już tu któraś napisała, trzeba było mierzyć siły na zamiary i miast wynajmować mieszkanie za 1300 iść na pokój na stancji z chłopakiem albo próbować do akademika. Są i ludzie, którzy ze względu na kasę zrezygnowali/odłożyli decyzję o studiach, a Ty masz ten komfort, że kształcisz się przy finansowej pomocy rodziców.

Poza tym, podajesz argumenty za nie pójściem do pracy. Okej, rozumiem, że nie jesteś zdolna do każdego rodzaju pracy, ale nie wierze, że coś by się nie znalazło na te parę godzin tygodniowo. Sama miałam na studiach dziewczynę niepełnosprawną, która spokojnie zarobiła te 300-500 złotych łapiąc się różnych mniej wymagających fuch. Czy cyfry w nicku to Twój rok urodzenia? W końcu kiedyś do jakiejś pracy pójść będziesz musiała, a nikt nie gwarantuje Ci pracy w zawodzie zaraz po studiach, liczy się też doświadczenie liźnięte na studiach. Ale to tak na marginesie.
__________________

Nie jest próżnością znać swoje dobre strony, przeciwnie - głupotą byłoby ich nie doceniać.
bonasera jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 17:49   #37
WildGoose
Raczkowanie
 
Avatar WildGoose
 
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 123
Dot.: Kłótnia o alimenty

Nie nazwałabym Cię materialistką, ale na pewno osobą skąpą. I to skąpą niekoniecznie z powodu wewnętrznego egoizmu, a dlatego, że w Waszym domu się nie przelewało (tak wynika z Twojego opisu) i kiedy w końcu zaczęłaś dostawać więcej pieniędzy, to się tym zachłysnęłaś. Nie myślisz o tym, że możesz w końcu wieść komfortowe życie, ale o tym, co zrobić, żeby mieć jeszcze więcej - tak samo robią ludzie, którzy w dzieciństwie cierpieli głód, często magazynują mnóstwo jedzenia, bo podświadomie boją się, że złe czasy powrócą. Czy nie jest tak z Tobą?

Z Twoich postów wynika również inna, mniej chlubna postawa - "JA miałam nieszczęśliwe dzieciństwo, MNIE skrzywdzono, JA mam źle, JA potrzebuję pieniędzy, JA mam dostawać, MNIE to trzeba wynagrodzić. Inni są gorsi, inni mnie skrzywdzili, to ich wina, to oni muszą mi wszystko zrekompensować". Bardzo nieprzyjemnie czyta się Twoje słowa, w których uważasz siebie za jedyną pokrzywdzoną, a od chorego na raka ojca oczekujesz jedynie pieniędzy. Rozliczasz innych co do złotówki, oceniasz ich sposób bycia (negatywnie), wchodzisz z butami w ich portfele i sumienia, w dodatku uważając, że mają obowiązek dawać Ci pieniądze i to niezależnie od okoliczności.

Tymczasem prawda jest taka, że:
1. Pieniądze babci to pieniądze babci, a nie Twoje. Jeśli babcia chce, może dawać swojemu synowi całą wypłatę, a Tobie nie dawać nic. Nie ma obowiązku utrzymywania Cię.
2. Możesz się procesować, ale ze względu na stan zdrowia ojca prawdopodobnie nie zostaną Ci przyznane wyższe alimenty.
3. Twój ojciec być może był wobec Ciebie nie w porządku, ale tak naprawdę dobrze go nie znasz. Nie wiesz, co przeżył i z czym się borykał, z czym walczy na co dzień. Od obowiązku płacenia alimentów się nie ima, od kontaktu z Tobą też nie. Podejrzewam, że nie jest szczęśliwym człowiekiem i że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co wyrządził Twojej rodzinie. Czy chociaż raz zapytałaś go, czy on czegoś nie potrzebuje? Czy mu nie pomóc? Czy odwiedziłaś go choćby tylko po to, żeby z nim porozmawiać, spróbować odbudować relację? Czy może zależy Ci tylko i wyłącznie na jego pieniądzach?
4. Tak samo jest z resztą rodziny. Co dajesz od siebie swojej babci, mamie i wszystkim, którzy na przestrzeni lat wspierali Cię finansowo? Bo z tego, co widzę po Twoich postach, nie stać Cię nawet na dobre słowo.
5. Czy 200 złotych to aż tak dużo? Czy taka ilość pieniędzy jest warta niszczenia rodzinnych relacji?
6. Jesteś już dorosłą kobietą. Weź swoje życie w swoje ręce. Nie bądź, za przeproszeniem, pasożytem, który będzie żył na łasce innych, a jeśli mimo to żyjesz (bo żyjesz - na Twoje stypendium płaci każdy z podatników), to chociaż miej do nich szacunek. Znasz takie powiedzenie, że zły to ptak, co własne gniazdo kala? Przemyśl to.
WildGoose jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2017-05-17, 17:57   #38
pfffh
Zadomowienie
 
Avatar pfffh
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Dziki Wschód
Wiadomości: 1 975
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez kasiab777 Pokaż wiadomość
czy ktos wie ile wynosi zasilek chorobowy?
Zależy od wynagrodzenia z ostatnich 12 m-cy przed chorobą. No i zależy od rodzaju choroby. Ojciec autorki pewnie dostanę jakieś 80% wynagrodzenia.
__________________
"Mówimy o Polsce. Tam nic i nigdy nie jest normalne" A. Sapkowski "Narrenturm"
pfffh jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 17:59   #39
kasiab777
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 562
Dot.: Kłótnia o alimenty

ok dzieki
kasiab777 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 19:02   #40
januszpolak
Zakorzenienie
 
Avatar januszpolak
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 3 503
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez WildGoose Pokaż wiadomość
3. Twój ojciec być może był wobec Ciebie nie w porządku, ale tak naprawdę dobrze go nie znasz. Nie wiesz, co przeżył i z czym się borykał, z czym walczy na co dzień. Od obowiązku płacenia alimentów się nie ima, od kontaktu z Tobą też nie. Podejrzewam, że nie jest szczęśliwym człowiekiem i że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co wyrządził Twojej rodzinie. Czy chociaż raz zapytałaś go, czy on czegoś nie potrzebuje? Czy mu nie pomóc? Czy odwiedziłaś go choćby tylko po to, żeby z nim porozmawiać, spróbować odbudować relację? Czy może zależy Ci tylko i wyłącznie na jego pieniądzach?

4. Tak samo jest z resztą rodziny. Co dajesz od siebie swojej babci, mamie i wszystkim, którzy na przestrzeni lat wspierali Cię finansowo? Bo z tego, co widzę po Twoich postach, nie stać Cię nawet na dobre słowo.

5. Czy 200 złotych to aż tak dużo? Czy taka ilość pieniędzy jest warta niszczenia rodzinnych relacji?

6. Jesteś już dorosłą kobietą. Weź swoje życie w swoje ręce. Nie bądź, za przeproszeniem, pasożytem, który będzie żył na łasce innych, a jeśli mimo to żyjesz (bo żyjesz - na Twoje stypendium płaci każdy z podatników), to chociaż miej do nich szacunek. Znasz takie powiedzenie, że zły to ptak, co własne gniazdo kala? Przemyśl to.
Kilka rzeczy wypadałoby sprostować:
3. Nie może tylko na pewno był wobec autorki nie w porządku. Jak inaczej nazwać niepodejmowanie prób leczenia alkoholizmu, awanturowanie się i doprowadzenie do rozpadu rodziny? Raczej nie była to troska o dziecko. W ogóle też z postów autorki nie wynika, że on sobie z tego zdaje sprawe. Skąd więc takie Twoje wnioski?

I dlaczego autorka ma pytać czy jej ojciec czegoś nie potrzebuje, skoro on od lat unika z nią kontaktu i w ogóle nie interesuje się, czy ona czegoś potrzebuje.

Ona nie musi chcieć odbudować relacji, żeby oczekiwać od rodzica alimentów. Relacja z rodzicem nie jest warunkiem, że dziecko będzie utrzymywane. Jest to obowiązek. Autorka się uczy, więc dalej jej te alimenty prawnie przysługują.

4. Nie rozumiem tego zarzutu - jej matka miała jej nie utrzymywać, czy co? Nie mówiąc o tym, że autorka w swoim poście w ogóle nie opisywała relacji z matką (która równie dobrze może być wzorowa jak i beznadziejna, więc po co wyciągać wnioski niewiadomo skąd?), a napisała, że babcię odwiedza co 2 tygodnie. To jest często i wskazuje na to, że raczej się rodziną interesuje i dba o relacje.

5. Ja bym powiedziała, że relacje rodzinne tam są już bardzo kiepskie, i nie wiem czy toksyczny ojciec i babcia są warci w ogóle utrzymywania z nimi kontaktu.

6. Autorka sobie na swoje stypendium zapracowała nauką. Nikt jej łaski nie robi, że ma je wypłacane. Tak samo nie można jej nazwać w żaden sposób pasożytem, bo studiuje dziennie i z tej racji, jeśli ma poniżej 26 lat, nadal obowiązek prawny jej utrzymywania spada na rodziców. To całkiem normalne, że kiedy ktoś studiuje dziennie to nie pracuje.

Szczerze mówiąc nie wydaje mi się, żeby autorka uważała swojego nieodpowiedzialnego, wyalienowanego, uzależnionego ojca za część własnego gniazda. Raczej za osobę, która zniszczyła jej kawał życia a pozostałą część utrudniła.

Edytowane przez januszpolak
Czas edycji: 2017-05-17 o 19:03
januszpolak jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 19:34   #41
ajah
wańka wstańka
 
Avatar ajah
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 467
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez Blondynka93 Pokaż wiadomość
Nie mogę iść z tym do sądu, bo musiałabym wykazać wszystkie dochody, a żadne z Nich nie wie o mojej chorobie psychicznej. Babcię mogłoby to zabić, ma bardzo chore serce, a ojciec pewnie by rozgadał kumplom, że ma psychiczną córkę. To małe miasto, po studiach chcę do niego wrócić, a mój przyszły zawód wymaga zaufania ze strony ludzi - mogłabym mieć spore problemy z pracą, gdyby to się rozniosło.

Mi nawet nie chodzi o to, żebyście mi doradziły, jak dostać te pieniądze, tylko o to, żebyście wyraziły swoje zdanie na temat mojej postawy. Mam wyrzuty sumienia, ale moja mama, chłopak i przyjaciółka uważają, że niepotrzebnie. Przed chwilą rozmawiałam z przyjaciółką, stwierdziła, że nie powinnam się litować nad ojcem, bo jak ja byłam chora (miałam gronkowca, który był bardzo aktywny, mama chodziła ze mną po lekarzach, bo co chwilę miałam stan zapalny gardła i gorączkę, potem płaciła za szczepionki i za wizyty), to ojciec nawet się nie zainteresował, co się dzieje, nie mówiąc już o jakichś dodatkowych pieniądzach, a alimentów dostawałam wtedy ok. 300 zł, w tej chwili ta przyjaciółka dostaje więcej na 3,5-letniego syna, i to z funduszu alimentacyjnego!

Mam ochotę zerwać z Nimi kontakt; jak dotąd odwiedzałam babcię średnio co dwa tygodnie, lubiłam do Niej chodzić, ale teraz nie chce mi się z Nią rozmawiać, czuję do Niej żal, ale nie wiem, czy słusznie

---------- Dopisano o 13:52 ---------- Poprzedni post napisano o 13:42 ----------

EDIT: tak, mam z Nim kontakt, od czasu, kiedy zachorował i kazali Mu używać telefonu komórkowego, jak jechał do lekarza. Przez ten czas zadzwonił do mnie dwa razy i oba razy się pomylił, bo uczył się obsługi telefonu. Gdybym ja nie zadzwoniła, nie odezwałby się w ogóle. Na urodziny też nie składał mi życzeń, chyba że siostra Mu kazała, dając telefon do ręki. Jestem z chłopakiem ponad 8 lat, ani razu Go nie widział.

I tak jak pisałam, nie są biedni. Dostaje zasiłek chorobowy wysokości mniej więcej minimalnego wynagrodzenia, do tego zysk z wynajmu mieszkania i odłożone 16 000 na koncie. A na wyjazdy daje Mu babcia, niedawno się żaliła, że wzięła od Niego trochę pieniędzy na życie, ale wolałaby nie, bo tak Jej Go szkoda. A on ma 59 lat.

Odpokutował to, co nam zrobił? Hahahaha, mam silne zaburzenia depresyjno-lękowe, jestem na psychotropach od piątego roku życia, nie mogę pracować fizycznie, bo mam objawy wegetatywne ze strony układu krążenia, przez ostatnie dwa lata byłam na izbie przyjęć na nocnym dyżurze już nie wiem, ile razy, bo wpadałam w panikę.

I studiuję dziennie, nie wszyscy są wtedy w stanie zapracować na swoje utrzymanie, ale na takich forach nagle pełno jest samowystarczalnych, silnych i niezależnych kobiet.

---------- Dopisano o 13:55 ---------- Poprzedni post napisano o 13:52 ----------

A od płacenia alimentów wymigiwał się, i to nie raz. Zmieniło się to, kiedy Jego siostra z mężem wzięli Go do siebie, dali pracę i co miesiąc odciągali Mu od wypłaty pieniądze dla mnie i drugą część odkładali dla Niego na przyszłość.
Moim zdaniem rządzi tobą złość i żal, w związku z tym co wydarzyło się w przeszłości.
Dziwię się bardzo, że mimo opieki specjalistycznej od piątego roku życia, nadal trauma tak tobą rzuca i szarpie.
Przez to nie patrzysz na sprawę rozsądnie. W swoich wypowiedziach stawiasz się w pozycji ofiary. Mam wrażenie, ze nie chodzi ci o te 200zł alimentów, a o wszystkie krzywdy tobie wyrządzone.

Możesz z ojcem się w tej kwestii rozliczyć. Co wazniejsze, powinnać to poukładać w sobie, bo innych nie zmienisz, a siebie tak- to ty masz kontrolę nad swoim życiem.

Ukrywasz swoją chorobę i tłumaczysz to słabymi wymówkami.
Nie sądze by to babcię zabiło, a jak ojciec rozgda klegom, że chorujesz to co z tego?
Ich opinia jest dla ciebie tak bardzo ważna?
To jest choroba, której sobie nie wybrałaś.


WildGoose
coż za pomysł, bo ofiara dbała o samopoczucie swojego oprawcy. Zero empatii i idiotyzm.
__________________
nauczycielu, zajrzyj

Edytowane przez ajah
Czas edycji: 2017-05-17 o 19:37
ajah jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2017-05-17, 19:43   #42
b3e038722b79d57d91748189c48a0d4b42934a7c_612ac0051d267
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 575
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez januszpolak Pokaż wiadomość
6. Autorka sobie na swoje stypendium zapracowała nauką. Nikt jej łaski nie robi, że ma je wypłacane. Tak samo nie można jej nazwać w żaden sposób pasożytem, bo studiuje dziennie i z tej racji, jeśli ma poniżej 26 lat, nadal obowiązek prawny jej utrzymywania spada na rodziców. To całkiem normalne, że kiedy ktoś studiuje dziennie to nie pracuje.
Było gdzieś napisane, że to stypendium naukowe a nie socjalne? Bo na socjalne się nie pracuje nauką
b3e038722b79d57d91748189c48a0d4b42934a7c_612ac0051d267 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 19:48   #43
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
Dot.: Kłótnia o alimenty

Ludzie się czasami rozstaja takie jest życie
Dla niej lepiej ze odszedł skoro patrzyła w domu na przemoc
Chciał się z nią spotykać i brac udział w jej życiu to ona nie chciala go widywac
Nie wyobrażam sobie na siłę zmuszać dziecko do kontaktu więc nie dziwię się że odpuścił
Nie był też takim potworem który się na nią wypiol skoro cały czas płacił na nią alimenty ilu jest ludzi którzy unikają płacenia przez całe życie
Autorka traktuje ojca jak bankomat do tego zataja swój przychód,ojciec nie perfekcyjnym ojcem,dawał ile mial (albo Sas ustalil)
To już leżało w gestii matki autorki topiku dochodzić wyższych alimentów jeśli jej nie starczało na leki
Alimenty ustala się na podstawie uzasadnionych potrzeb dziecka i sytuacji materialnej pozwanego
Sytuacja ta uległa zmianie,autorka zamiast mieszkać z matką zdecydowała się na wynajęcie mieszkania z chłopakiem to nie są najważniejsze potrzeby jeśli masz zapewnione mieszkanie za darmo

Ja nie mówię że jej ojciec był ideałem nie był,płacił ile mógł teraz sytuacja się zmieniła autorka nie żyje w ubóstwie
Rada jest jedną uważa że jej się należy więcej niech idzie do sądu i zobaczy ile sad jej przyzna alimentow (może więcej niż 600 ;-)
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 19:58   #44
ajah
wańka wstańka
 
Avatar ajah
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 467
Dot.: Kłótnia o alimenty

[1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;73899411]Było gdzieś napisane, że to stypendium naukowe a nie socjalne? Bo na socjalne się nie pracuje nauką [/QUOTE]

było.
__________________
nauczycielu, zajrzyj
ajah jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 20:00   #45
ef9f8e413e9eb165fadd201f4168adc65c42d03a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 2 827
Dot.: Kłótnia o alimenty

Autorka obrazila sie, ze zasugerowalismy tutaj prace, "bo ona studiuje dziennie i ma problemy ze zdrowiem, jak to tak".
Ale zeby dorobic sobie te 200 zl to naprawde jest kilka godzin w tygodniu, nie wiecej. I wydaje mi sie, ze mniej by ja to psychicznie obciazylo niz cala ta walka o 200 zl.
Przeciez kiedys chcesz pracowac na pelny etat, tez wtedy bedziesz szukac wymowek?

Przeciez ty na chwile obecna dostajesz ponad 1600 zl w miesiacu (600 ojciec, 680 stypendium, 350 mama). To jest masa kasy jak na studenta. Masa kasy.

Pomyslalas sobie, ile kosztuja leki na raka, jaki bol moze sprawic? Czy naprawde musimy byc takimi samymi swiniami jak osoby, ktore nas skrzywdzily? Tez byly w moim zyciu takie osoby, ale mimo wszystko wydawaloby mi sie niesmaczne kupic buty, zamiast usmiezyc tej osobie bol.

Nie wiem, czy czegos nie przemilczalas. Ojciec wyprowadzil sie, jak mialas 5 lat, czy to mozliwe, zebys az tyle z tego olresu zapamietala? A moze bylo cos jeszcze? Moze mama tez jest toksyczna osoba, ktora ci nie pomogla przerobic twoich problemow tylko je wzmagala, a ty sobie do konca z tego nie zdajesz sprawy i wina obarczasz ojca? Tylko gdybam.
ef9f8e413e9eb165fadd201f4168adc65c42d03a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2017-05-17, 20:07   #46
b3e038722b79d57d91748189c48a0d4b42934a7c_612ac0051d267
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 575
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez ajah Pokaż wiadomość
było.
Rzeczywiście, jakoś mi w pamięci zapadło, że ma to stypendium ze względu na chorobę i wydatki z nią związane a ona ma 2 rodzaje stypendiów.
b3e038722b79d57d91748189c48a0d4b42934a7c_612ac0051d267 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 20:08   #47
ajah
wańka wstańka
 
Avatar ajah
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 467
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez Hiiro Pokaż wiadomość
Autorka obrazila sie, ze zasugerowalismy tutaj prace, "bo ona studiuje dziennie i ma problemy ze zdrowiem, jak to tak".
Ale zeby dorobic sobie te 200 zl to naprawde jest kilka godzin w tygodniu, nie wiecej. I wydaje mi sie, ze mniej by ja to psychicznie obciazylo niz cala ta walka o 200 zl.
Przeciez kiedys chcesz pracowac na pelny etat, tez wtedy bedziesz szukac wymowek?

Przeciez ty na chwile obecna dostajesz ponad 1600 zl w miesiacu (600 ojciec, 680 stypendium, 350 mama). To jest masa kasy jak na studenta. Masa kasy.

Pomyslalas sobie, ile kosztuja leki na raka, jaki bol moze sprawic? Czy naprawde musimy byc takimi samymi swiniami jak osoby, ktore nas skrzywdzily? Tez byly w moim zyciu takie osoby, ale mimo wszystko wydawaloby mi sie niesmaczne kupic buty, zamiast usmiezyc tej osobie bol.

Nie wiem, czy czegos nie przemilczalas. Ojciec wyprowadzil sie, jak mialas 5 lat, czy to mozliwe, zebys az tyle z tego olresu zapamietala? A moze bylo cos jeszcze? Moze mama tez jest toksyczna osoba, ktora ci nie pomogla przerobic twoich problemow tylko je wzmagala, a ty sobie do konca z tego nie zdajesz sprawy i wina obarczasz ojca? Tylko gdybam.
Jest to możliwe. Po co te fantazje na temat matki? Zeby winę ojca rozłożyć?
__________________
nauczycielu, zajrzyj
ajah jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 20:10   #48
Hanako
lubi eks swojego męża
 
Avatar Hanako
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 1 791
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez januszpolak Pokaż wiadomość
6. Autorka sobie na swoje stypendium zapracowała nauką. Nikt jej łaski nie robi, że ma je wypłacane. Tak samo nie można jej nazwać w żaden sposób pasożytem, bo studiuje dziennie i z tej racji, jeśli ma poniżej 26 lat, nadal obowiązek prawny jej utrzymywania spada na rodziców. To całkiem normalne, że kiedy ktoś studiuje dziennie to nie pracuje.
Ale rodzice utrzymują dziecko adekwatnie do swoich możliwości finansowych - nigdzie nie jest powiedziane, że muszą łożyć na mieszkanie w obcym mieście czy na wynajem kawalerki zamiast akademika. Ojciec jest ciężko chory i nie pracuje, nie może aktualnie utrzymywać dziecka na takim poziomie. Gdyby byli rodziną pełną to też by nie dostawała od niego tyle ile zazwyczaj. Alimenty to nie jest haracz za opuszczenie rodziny,
__________________
chase the rain!
Hanako jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 20:13   #49
ef9f8e413e9eb165fadd201f4168adc65c42d03a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 2 827
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez ajah Pokaż wiadomość
Jest to możliwe. Po co te fantazje na temat matki? Zeby winę ojca rozłożyć?
Nie, zeby starac sie obiektywnie spojrzec na sytuacje. Zdarza sie, ze matki po rozwodzie traktuja dziecko jak instrument, zamiast zadbac o ich komfort psychiczny.
ef9f8e413e9eb165fadd201f4168adc65c42d03a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2017-05-17, 20:13   #50
201707171530
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 208
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez Hanako Pokaż wiadomość
Ale rodzice utrzymują dziecko adekwatnie do swoich możliwości finansowych - nigdzie nie jest powiedziane, że muszą łożyć na mieszkanie w obcym mieście czy na wynajem kawalerki zamiast akademika. Ojciec jest ciężko chory i nie pracuje, nie może aktualnie utrzymywać dziecka na takim poziomie. Gdyby byli rodziną pełną to też by nie dostawała od niego tyle ile zazwyczaj. Alimenty to nie jest haracz za opuszczenie rodziny,

No właśnie - brutalnie mówiąc ojciec może pożyć jeszcze pare lat i potrzebować pieniędzy na leczenie, może nawet hospicjum. Skąd autorko wiesz tak dokładnie ile on ma pieniędzy?

Najlepiej jest złożyć sprawę do sądu, inaczej ciężko będzie to rozstrzygnąć.




Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
201707171530 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 20:17   #51
ajah
wańka wstańka
 
Avatar ajah
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 467
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez Hiiro Pokaż wiadomość
Nie, zeby starac sie obiektywnie spojrzec na sytuacje. Zdarza sie, ze matki po rozwodzie traktuja dziecko jak instrument, zamiast zadbac o ich komfort psychiczny.
Ale to nie jest tematem wątku.
__________________
nauczycielu, zajrzyj
ajah jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 20:21   #52
b872d78680f891d873273d31baaf276c9d6e57ec_6594a44f1cc14
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 13 575
Dot.: Kłótnia o alimenty

Mam wrażenie że bardziej chodzi o odwet na tym złym tatusiu niż o kasę. Autorka przyznaje że dobrze sobie radzi finansowo. Ale uważa że jej się te 200 złotych należy. Jest grupa osób które przez całe życie tłumaczą się tym co im złego zdarzyło się kiedyś. I tym tłumaczą zło które same sieją dookoła.
Ciąganie się po sądach z powodu 200 zł miesięcznie? W Twojej sytuacji -nie warto.

---------- Dopisano o 20:21 ---------- Poprzedni post napisano o 20:19 ----------

Cytat:
Napisane przez yonce Pokaż wiadomość
No właśnie - brutalnie mówiąc ojciec może pożyć jeszcze pare lat i potrzebować pieniędzy na leczenie, może nawet hospicjum. Skąd autorko wiesz tak dokładnie ile on ma pieniędzy?

Najlepiej jest złożyć sprawę do sądu, inaczej ciężko będzie to rozstrzygnąć.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
za 10 lat ojciec sam może potrzebować alimentów i może dać sprawę do sądu. Przeciwko córce.
b872d78680f891d873273d31baaf276c9d6e57ec_6594a44f1cc14 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 20:23   #53
WildGoose
Raczkowanie
 
Avatar WildGoose
 
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 123
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
WildGoose coż za pomysł, bo ofiara dbała o samopoczucie swojego oprawcy. Zero empatii i idiotyzm.
Piszę to z perspektywy osoby, która miała podobną sytuację i udało jej się zakończyć ją pojednaniem. Nie twierdzę, że autorka ma obowiązek również to zrobić, bo ona najlepiej zna siebie. Zwróciłam jedynie uwagę na to, że możliwe, że mogłaby się zainteresować, wyjść poza to "On się nie interesował, to na złość też nie zapytaj, co u niego". Mierzi mnie zwyczajnie taka postawa "Mam cię gdzieś. Dawaj pieniądze, bo mi się należą jak psu zupa".
WildGoose jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 20:33   #54
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez Hanako Pokaż wiadomość
Ale rodzice utrzymują dziecko adekwatnie do swoich możliwości finansowych - nigdzie nie jest powiedziane, że muszą łożyć na mieszkanie w obcym mieście czy na wynajem kawalerki zamiast akademika. Ojciec jest ciężko chory i nie pracuje, nie może aktualnie utrzymywać dziecka na takim poziomie. Gdyby byli rodziną pełną to też by nie dostawała od niego tyle ile zazwyczaj. Alimenty to nie jest haracz za opuszczenie rodziny,
Prawda.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 20:47   #55
eyo
Zakorzenienie
 
Avatar eyo
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 16 988
Dot.: Kłótnia o alimenty

dla mnie sprawa jest prosta - jak Ci się nie podobają alimenty, które daje Ci ojciec to idziesz do sądu (i nie wiem co ma Twoja choroba do rzeczy - masz stypendium z powodu niepełnosprawności, co to kogo obchodzi jakiej? niby z jakiego powodu miałoby to kogokolwiek w sądzie interesować? wykażesz dochód i tyle, przecież z otrzymywanych legalnie dochodów nie trzeba się tłumaczyć) i załatwiasz sprawę
jak z jakiegoś powodu nie pasuje Ci LEGALNA droga załatwienia sprawy to cóż - bujaj się z ugadywaniem się na przysłowiową gębę gdzie nikogo nijak nie zmusisz do tego żeby robił to czego chcesz
__________________
...

Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich.

15.02.2017 ♥
eyo jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 21:01   #56
wiekanka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 071
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Prawda.
Tez w oczy mi sie rzucila ta sluszna uwaga, bo tak na chlopski rozum, to sad, nie jest sadem ostatecznym i nie bedzie rozliczal ojca za przewinienia z calego zycia, tylko z zaistnialej sytuacji.

Edytowane przez wiekanka
Czas edycji: 2017-05-17 o 21:03
wiekanka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 21:20   #57
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 14 671
Dot.: Kłótnia o alimenty

To ze twój ojciec jest chory nie likwiduje jego obowiązków alimentacyjnych. On ci nie robi laski, prawdopodobnie ma te alimenty zasadzone?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 22:20 ---------- Poprzedni post napisano o 22:18 ----------

Trochę tu robicie z tego faceta ojca roku bo płacil alimenty przez tyle czasu to można mu darować. To jakaś zasługa?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
ridja devojka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2017-05-17, 21:24   #58
f3c5f22a477733c3f05238ecee51cadb3aa4293a_6848b944d63c3
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 7 966
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
To ze twój ojciec jest chory nie likwiduje jego obowiązków alimentacyjnych. On ci nie robi laski, prawdopodobnie ma te alimenty zasadzone?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 22:20 ---------- Poprzedni post napisano o 22:18 ----------

Trochę tu robicie z tego faceta ojca roku bo płacil alimenty przez tyle czasu to można mu darować. To jakaś zasługa?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ma raka, kaman. Zostało mu niewiele lat życia. Poza tym się starał, a autorka miała wyâ˜☠â˜☠â˜☠ane.
f3c5f22a477733c3f05238ecee51cadb3aa4293a_6848b944d63c3 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 21:29   #59
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 14 671
Dot.: Kłótnia o alimenty

Jak się starał? Ktoś mu te alimenty dla niej zabierał, sam ich nie dawał. Wpadł raz na jakiś czas, to jest relacja? Jak już ktoś wyżej napisał za relacje rodzica z dzieckiem odpowiada raczej rodzic. Dorosły, dojrzały człowiek.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
ridja devojka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-17, 21:29   #60
elektrycznyczajnik
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 244
Dot.: Kłótnia o alimenty

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
To ze twój ojciec jest chory nie likwiduje jego obowiązków alimentacyjnych. On ci nie robi laski, prawdopodobnie ma te alimenty zasadzone?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 22:20 ---------- Poprzedni post napisano o 22:18 ----------

Trochę tu robicie z tego faceta ojca roku bo płacil alimenty przez tyle czasu to można mu darować. To jakaś zasługa?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
zgadzam się. z niego robicie ojca roku, a z niej wyrodną córkę.
to co napisał januszpolak, może dosadne, ale też prawdziwe.
facet płacił alimenty i już jest w porządku i super, bo nie uciekł od obowiązku. a ktoś z was doczytał, że to CIOTKA PILNOWAŁA ŻEBY ON TE ALIMENTY PŁACIŁ? kto wie czy sam byłby taki chętny do płacenia. poza tym rozumiem, że nie wszyscy mają super kontakt z dziećmi, ale żeby nawet nie złożyć życzeń na urodziny?
robicie z niego świętego, bo jest chory i płacił(pod przymusem) alimenty, więc teraz autorka jest ta zła, bo nie współczuje schorowanemu ojcu. a czy on pomyślał o tym, jak ona się czuła, gdy on nie potrafił zadzwonić z życzeniami?
facet łaski nie robi, że płaci te 600 zł, co to jest w dzisiejszych czasach? poza tym chorobowe to nie jest jedyny jego dochód, on jeszcze wynajmuje mieszkanie, a sama autorka pisała, że leczenie wcale aż tak dużo go nie kosztuje. według mnie jego matka, a babcia autorki, namówiła go, żeby mniej płacił
mimo wszystko wciąż uważam, że nie ma sensu drzeć kotów o 200 zł, ale na litość boską, nie róbcie też z autorki potwora...
elektrycznyczajnik jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2023-06-19 15:39:48


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:23.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.