|
|
#1 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 51
|
Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Witam, postanowiłem się zalogować, bo mam pewien problem i wybrałem to miejsce celowo, bo to forum kobiece i od kobiet chciałbym się dowiedzieć prawdy na temat pewnego zjawiska, które zaobserwowałem. Otóż pokutuje stereotyp, że kobiety lecą na przystojnych facetów. To jest nieprawda. Opiszę pokrótce na czym polega problem. Mam 25 lat i nigdy nie zaistniała sytuacja, w której dane by mi było partycypować w związku z kobietą.
Jestem facetem przystojnym i to w opinii niektórych kobiet "najprzystojniejszym na świecie", na prawdę dostaje takie komplementy, np. koleżanka z grupy na studiach kiedyś wstawiła zdjęcie ze mną na facebooka, a potem opowiadała mi, że koleżanki piały z zachwytu i jedna powiedziała, że jestem "najpiękniejszym facetem na świecie". Ostatnio przekazywałem przesyłkę kobiety, która jest moim pracodawcą przez jej kuzynkę i pierwszy raz mnie ta kuzynka na oczy widziała, a potem dostałem smsa od pracodawcy, że według jej kuzynki jestem najprzystojniejszym facetem na świecie. Było dużo więcej takich sytuacji, to dwie przykładowe. Żeby nie wyjść na próźnego to od razu zaznaczę, że ja tak nie uważam i nie zgadzam się z tym, dostrzegam wiele mankamentów w swoim wyglądzie, ale nie to jest istotne. Nigdy nie mogłem znaleźć dziewczyny, zadawałem się czasami z jakimiś dziewczynami, miałem kilka koleżanek, ale nie widziałem żadnego zainteresowania z ich strony. Jestem też introwertyczny i niezbyt głośny w towarzystwie, trzymam się z reguły na uboczu, bo wychodzę z założenia, że wyszczekani ludzie są po prostu przereklamowani, często niewiele sobą reprezentują i jakoś specjalnie za nimi nie przepadam, bo znałem już takich złotoustych cwaniaków i wiem, jaka przestrzeń dzieliła ich uwodzicielską gadkę, charyzmę od ich faktycznej wartości. Jest teraz moda na pewnych siebie, wygadanych ludzi, ale mi zawsze mawiano, ze ta krowa, która najgłośniej ryczy mało mleka daje, czy jakoś tak. No i wracając do meritum, stwierdziłem, że muszę w końcu ustalić źródło swoich niepowodzeń. Zacząłem obserwować pary i poczyniłem liczne rozeznania i teraz wiem już w czym są moje problemy ze znalezieniem partnerki. Otóż jeśli chodzi o wygląd to tak naprawdę muszę stwierdzić, że może to zabrzmieć absurdalnie, ale kobiety nie lecą na przystojnych facetów. Jestem zupełnym zaprzeczeniem cech fizycznych, na które lecą kobiety. Jestem średniego wzrostu, a nawet niski (175), dobrze zbudowany, ponieważ trenuję na siłowni, biegam, jeżdżę rowerem i zdrowo się odżywiam, no i jestem ciemnym brunetem z gęstymi włosami i ciemną karnacją (mam domieszkę krwi cygańskiej albo włoskiej, według różnych relacji rodzinnych to inaczej, ale mam na pewno bo pradziadek był cyganem, albo włochem), twardy, gęsty zarost, zielone oczy, jeśli chodzi o szkielet to jestem raczej ektomorfikiem o smukłej budowie kości, maskują to mięśnie wypracowane na siłowni, atletyczna sylwetka. Dobrze się też ubieram w eleganckie ubrania, koszule, płaszcze etc. Tak naprawdę wszystko to jest bardzo nieatrakcyjne dla kobiet i jestem tego pewien. Typ, na który lecą kobiety, a tak wynika z obserwacji przeze mnie większości par to wielki grubokostny pan z brzuszkiem piwnym, koniecznie powyżej 180 wzrostu (czasami ujdzie tyle co ja mam, ale to rzadkość), o grubych nadgarstkach i grubej budowie kości, misiowatej łagodnej, albo agresywnej twarzy i łysiejący, lub łysy, czasami z rozlazłym tatuażem na ramieniu (ale to chyba nie wymóg) i ubierający się w normalne, najczęściej sportowe ciuchy. Co muszę z przykrością stwierdzić, jeśli nie masz brzuszka piwnego, wysokiego wzrostu (o tak, prawie tylko ten je...wzrost się dla kobiet liczy jest 10 razy ważniejszy od mózgu) i bardzo grubej budowy kośca to jesteś dla kobiet zerem. Ten wygląd, który ja mam nie jest atrakcyjny dla kobiet i chyba samo gadanie w plotkach i internetach napędza ten mit. Jak wyjrzycie na ulicę to najpiękniejsze kobiety są z wysokimi, spasionymi, grubokostnymi miśkami z brzuchem piwnym i te przeciętne tak samo. Teraz jeśli chodzi o charakter i osobowość to na tym polu leżę już totalnie. Niestety kobiety lubią ten typ faceta, co to jak jest grill u sąsiadów to jego śmiech, rechot i tubalny głos słychać najbardziej z daleka. Po prostu towarzyskich ekstrawertyków, którzy czują się jak ryba w wodzie w tłumie i gdy coś się dzieje. Ja jestem odwrotnością tego, lubię spokój, ciszę i naturę, kontemplację. Nie czuję się dobrze w tłumie, na masowych imprezach towarzyszy mi uczucie lekkiego niepokoju, na eventach też, nie piję alkoholu (co zawsze daje -400% skuteczności w relacjach z kobietami), nie umiem odpowiedzieć ciętą ripostą, po prostu unikam konfliktów, mam też łagodny, spokojny, choć niewysoki głos. Wiele razy już takie cwaniaczki gasiły mnie jak peta jednym prostym tekstem, zanim ja zdążyłem drżącym głosem wypowiedzieć dłuższe zdanie, którym chciałem im udowodnić brak racji. Niestety, ale to już jest w ogóle nieatrakcyjne dla kobiet. Zauważyłem, że znacznie większe powodzenie u kobiet ma ten typ faceta, który wraca w nocy z miasta z kumplami po alkoholu i wyje tak, że ja to się boję koło takich ludzi przechodzić. Typ towarzyski, który na ludzie zagaduje ze wszystkimi rozmowę, i rechocze z wujasami po wódzie na weselach. Często dodaje sobie tej pewności siebie poprzez alkohol i wspomaganie działania układu GABA, oraz uwalniania dopaminy w jądrze póleżącym, co wzmaga ekstrawersję i pewność siebie, a dla kobiet nie ma znaczenia, czy jest ona wynikiem spożycia alko, czy występuje na trzeźwo, ważne, że jest w danej chwili to i u kobiet jest zauroczenie tym kolesiem. No i jaka konkluzja? Chciałem tu tylko rozwiać mity. Bo przecież mówi się, że przystojniacy mają powodzenie, faceci narzekają, że nie są dość przystojni i stąd ich porażki z kobietami. Jak wynika z obserwacji, które skrupulatnie przeprowadzałem to przystojniacy raczej nie cieszą się popytem, choć ja za takowego się nie uważam to w cechy, które wymieniłem jako atrakcyjne też się nie wpasowuję. Jeśli chodzi o osobowość to ja swoją naturę zaakceptowałem, ale przykre jest to, że często dla ogółu społeczeństwa ta krowa, która najgłośniej ryczy = najlepsza, bo to zamknięci w sobie introwertycy byli zarazem najbardziej interesującymi i rozwiniętymi osobowościami jakie poznałem, bo takich mam znajomych, przykre jest to, że stoją w cieniu za tymi, którzy są najgłośniejsi i umieją sprzedać to co mało warte po wysokiej cenie.
|
|
|
|
#2 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 4 810
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Ok czyli według kobiet jestes najprzystojniejszym mężczyzna, ale czy któraś powiedziała ci kiedykolwiek, że jesteś najfajniejszym mezczyzną? Bo w związku nie tylko wygląd się liczy, ale też charakter. Po co kobiecie przystojny facet jak nie można z nim porozmawiac. Z twojego postu można wywnioskować, że nie jesteś towarzyski, raczej nigdzie nie wychodzić, a jak już wyjdziesz to się nie odzywasz. W ten sposób ciężko kogoś poznać.
|
|
|
|
#3 | |
|
live your passion
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 2 903
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Cytat:
Jak dla mnie to po prostu jesteś bierny Autorze. Dziewczyny dawały Ci znaki, że im się podobasz. Zrobiłeś coś z tym? Okazałeś jakiejkolwiek dziewczynie zainteresowanie? Przecież nie możesz biernie czekać aż same zaczną Cię podrywać (co i tak już chyba zaczynały) jak im inny (nawet taki z brzuszkiem i w ogóle) będzie prawił komplementy czy tańczył na imprezach itd. Może też szukasz w złych kręgach.
__________________
Dbam o włosy. angielski - C2 rosyjski - B2 hiszpański - ? |
|
|
|
|
#4 |
|
Gazela inteligencji
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6 352
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
![]() :brzyda l:Powiem ci, ze mój facet jest podobny do ciebie po opisie, tylko nie ma takich rozkmin. Ja sama uchodzę raczej za atrakcyjną, odrzucam obcych wyrazem twarzy i postawą bo nie lubię być zaczepiana, ale jak chcę, to nie narzekam na powodzenie. A jakoś mi podpasował dobrze zbudowany facet o wzroście 175 cm z ciemnymi włosami i ciemna karnacja, głównie spędzamy czas tylko w swoim towarzystwie od samego początku, jeszcze go nie widziałam na imprezie ze znajomymi, on preferuje raczej spotkania z jedną osobą a nie cała grupa.Chyba tu chodzi o twoje podejście, zniechęcenie, dziwne rozkminy, zgorzkniałość i poczucie wyższości wobec ludzi innych od ciebie. |
|
|
|
#5 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 3 448
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Ja to bym chciała zobaczyć tego najprzystojniejszego mężczyznę na świecie.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
#6 |
|
Gazela inteligencji
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6 352
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
[1=36acb097cabec02316c4aae c630d441280b2f16b_63b8b62 1cf6a6;76794701]Ja to bym chciała zobaczyć tego najprzystojniejszego mężczyznę na świecie.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz[/QUOTE] Ja się trochę boję, co jeśli mnie tak oczaruje, ze nie będę w stanie nigdy spojrzeć na innego przychylnie i całe moje życie opanuje ta destrukcyjna tęsknota na najprzystojniejszym mężczyzną, którego nigdy nie będę mogła mieć? |
|
|
|
#7 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 379
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Wniosek jest krótki i dobrze Ci znany,
musisz się zapuścić a będziesz adorowany
|
|
|
|
#8 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 18 345
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
[1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;76795181]Wniosek jest krótki i dobrze Ci znany,
musisz się zapuścić a będziesz adorowany [/QUOTE]; Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”. |
|
|
|
#9 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 51
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Cytat:
|
|
|
|
|
#10 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 209
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Doczytałam do połowy.. reszty mi się nie chciało
wybacz. Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
#11 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 51
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
[1=36acb097cabec02316c4aae c630d441280b2f16b_63b8b62 1cf6a6;76794701]Ja to bym chciała zobaczyć tego najprzystojniejszego mężczyznę na świecie.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz[/QUOTE] Niestety nie ma takiej opcji, bo już mi się zdarzyło kilka razy upublicznić zdjęcie w internecie i nie skończyło się to dobrze, ktoś je wykorzystał na portalu randkowym i od teraz już przestrzegam zasady anonimowości. ---------- Dopisano o 10:51 ---------- Poprzedni post napisano o 10:47 ---------- [1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;76795181]Wniosek jest krótki i dobrze Ci znany, musisz się zapuścić a będziesz adorowany [/QUOTE]No to już to robię, przestałem ćwiczyć, leżę tylko i jem, no, ale podstawą jest wzrost i grube kości, a tego nie zmienię, no i rozlazłego tatuażu też mi się nie uśmiecha robić, bo nigdy nie chciałem żadnych tatuaży, kolczyków i podobnych udziwnień, jestem raczej przeciwnikiem tego. |
|
|
|
#12 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 379
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Cytat:
Tyle, że są większe i ładniejsze Nie ma za co |
|
|
|
|
#13 | |
|
live your passion
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 2 903
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Cytat:
__________________
Dbam o włosy. angielski - C2 rosyjski - B2 hiszpański - ? |
|
|
|
|
#14 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 11 481
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Cytat:
jeśli wypowiadasz się tak rozwlekle jak piszesz, to po prostu jestes nudziarzem i nie dziwie sie, że nie wzbudzasz chęci bliższego poznania. (abstrahując od pogardy w Twoim tekscie) |
|
|
|
|
#15 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 18 345
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Jezeli nie masz charyzmy to laski nie beda na ciebie leciec
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”. |
|
|
|
#16 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 165
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Jesli jestes taki piękniusi jak twierdzisz,to po wstepnym zwroceniu na siebie uwagi (uroda w tym pomaga) najwyrazniej nie ma w tobie nic wiecej co by zatrzymało kobietę.
Masz przyjaciół? Jak twoje stosunki z innymi ludzmi w ogole? Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
__________________
''Bóg ustanowił granice ludzkiej mądrości, nie zakreślił jedynie granic jej głupocie - a to nie jest uczciwe'' - Konrad Adenauer |
|
|
|
#17 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 51
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Cytat:
|
|
|
|
|
#18 | ||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
świetny troll wątek.
![]() można się pośmiać. Cytat:
Cytat:
![]() podsuma. jak liczysz na to że laska powie o tobie że jesteś najpiękniejszy na świecie a zaraz po zaprosi cię do łóżka i związku to sugeruję dorośnij. ;p spasieni koledzy głośni czy nie po prostu zapraszają gdzieś koleżanki które potem zostają ich dziewczynami.
|
||
|
|
|
#19 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 10 455
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Ja też z przykrością zauważam, że osoby ciche, które mówią tylko wtedy, kiedy mają coś konkretnego do powiedzenia albo wtedy, kiedy im się na to pozwoli (tzn. kiedy ktoś ich nie przekrzyczy) uchodzą za dziwne, nudne, nieciekawe. Mój chłopak taki jest i cała rodzina porównuje go do męża siostry, który wg mnie gada byle gadać i papla jak potłuczony, a jest przez wszystkich uważany za świetnego faceta.
Z drugiej strony myślę, że tak jak kobiety nie zauważają ciebie-milczka, tak ty nie zauważasz tych szarych myszek, które też są w cieniu ich seksownych i wygadanych koleżanek. Żeby zrobić pierwszy krok w stronę kobiety nie trzeba być krzykliwym. Wystarczy podejść, zapytać o coś. Tak, wiem, że dla introwertyka rozmowy o pogodzie to zmora, ale od tego można przejść do ciekawej rozmowy. Ogólnie atrakcyjność to składowa wielu różnych czynników, każdy rozumie to inaczej. Dla jednych nie będziesz atrakcyjny mimo boskiego ciała, dla innych bardzo, ale oczywiście tylko jeśli dasz się poznać. Mężczyzna nie może być tylko przystojny. W końcu to nie rzecz, nie ozdoba żeby tylko fajnie wyglądał. A trudno stwierdzić czy poza wyglądem ma w sobie coś ciekawego, jeśli się nie odzywa. |
|
|
|
#20 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 51
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Cytat:
|
|
|
|
|
#21 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 11 481
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Cytat:
![]() BTW: ciekawe co by na to odpowiedział krewet[*] |
|
|
|
|
#22 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 51
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
[1=7ae4e73d4b096fedcc3cca3 dacf09e293fa96405_68a3b07 1c8cd0;76796841]Ja też z przykrością zauważam, że osoby ciche, które mówią tylko wtedy, kiedy mają coś konkretnego do powiedzenia albo wtedy, kiedy im się na to pozwoli (tzn. kiedy ktoś ich nie przekrzyczy) uchodzą za dziwne, nudne, nieciekawe. Mój chłopak taki jest i cała rodzina porównuje go do męża siostry, który wg mnie gada byle gadać i papla jak potłuczony, a jest przez wszystkich uważany za świetnego faceta.
Z drugiej strony myślę, że tak jak kobiety nie zauważają ciebie-milczka, tak ty nie zauważasz tych szarych myszek, które też są w cieniu ich seksownych i wygadanych koleżanek. Żeby zrobić pierwszy krok w stronę kobiety nie trzeba być krzykliwym. Wystarczy podejść, zapytać o coś. Tak, wiem, że dla introwertyka rozmowy o pogodzie to zmora, ale od tego można przejść do ciekawej rozmowy. Ogólnie atrakcyjność to składowa wielu różnych czynników, każdy rozumie to inaczej. Dla jednych nie będziesz atrakcyjny mimo boskiego ciała, dla innych bardzo, ale oczywiście tylko jeśli dasz się poznać. Mężczyzna nie może być tylko przystojny. W końcu to nie rzecz, nie ozdoba żeby tylko fajnie wyglądał. A trudno stwierdzić czy poza wyglądem ma w sobie coś ciekawego, jeśli się nie odzywa.[/QUOTE] No i właśnie to co opisałaś na początku mnie boli. Właśnie obserwuję (nie mówię o sobie tylko o znajomych), że często zgarnia wszystko cwaniaczek, wygadany, wyszczekany, który o doopie Maryny peroruje, a często wartościowy chłopak, który ma bogatą osobowość stoi w cieniu takiego cwaniaczka. Może dotyczy to obu płci, no ale kobietę pokroju spokojnej introwertyczki i tak ktoś wyciągnie za uszy. Facet tegoż autoramentu ma kolokwialnie mówiąc przerypane. I do tego naciska się na tę część społeczeństwa, ktora jest cicha i wycofana, by upodabniała się do tej drugiej, wyszczekanej. To chyba idzie nie w tę stronę co trzeba. Im bardziej ktoś odbiega od normy tym bardziej jest aspołeczny. Traktuje się to tak, jakby takie jednostki nie mogły takie pozostać. Każdy musi na siłę dążyć do ekstrawersji i wygadania, a jak nie to jesteś zerem. Tylko, że często za tym "fajnym" towarzyskim typkiem co tak dużo gada nic się nie kryje. Znałem takiego od podstawówki, który to zawsze miał na wszystko odpowiedź i to była jego właściwie jedyna umiejętność, by mącić w głowie ludziom, kobiety nie znały go dobrze, jak ja od podstawówki, więc wszystko dawały sobie wciskać. No, a prawda o nim taka: matura zdana na ściągach, całe życie sprzedawanie kłamstewek, zero uczciwej pracy w życiu, wykorzystywanie rodziców jako źródła kasy na narkotyki, fałszywość i wiele innych rzeczy. Niestety, jak pisałem. Ważne by to co mało warte dobrze sprzedać. |
|
|
|
#23 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 10 455
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Cytat:
To już wiadomo - introwertyzmem usprawiedliwiasz swoją opieszałość i bierność. Sorry, ale to tak nie działa i nie przyjmuję twoich tłumaczeń. |
|
|
|
|
#24 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 51
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
[1=7ae4e73d4b096fedcc3cca3 dacf09e293fa96405_68a3b07 1c8cd0;76797356]A to introwertyk nie może poprowadzić?
To już wiadomo - introwertyzmem usprawiedliwiasz swoją opieszałość i bierność. Sorry, ale to tak nie działa i nie przyjmuję twoich tłumaczeń.[/QUOTE] Nie jestem opieszały i bierny, już podawałem przykłady, że próbowałem coś zrobić, ale sama inicjatywa nie wystarczy, bo zawsze przerżnę z pewnym siebie cwaniakiem (nawet jeśli jest głupi), który wejdzie mi w słowo. Wystarczy się zestresować przy próbie inicjatywy i już jesteś u kobiety skreślony. |
|
|
|
#25 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 11 481
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Cytat:
że kobieta Cię poderwie, zaproponuje związek, będzie nad nim pracować, a Ty będziesz ładnie wyglądać bo ''przecież jestem introwertykiem" Masz w ogóle coś kobiecie do zaoferowania poza ładnym wyglądem? |
|
|
|
|
#26 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 51
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Cytat:
|
|
|
|
|
#27 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 167
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Ja tak tylko dorzucę, że większość facetów jakich znam (w tym mój partner) faktycznie ma brzuszek piwny ale wszyscy się go dorobili dopiero w związku, jak kobita zaczęła karmić. "już nie możesz więcej? Jedź, to z głodu!"
__________________
|
|
|
|
#28 |
|
Gazela inteligencji
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6 352
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Mam trochę przemyśleń na ten temat, ale mało czasu.
Na razie napiszę tylko, że wydaje mi się, ze na sile starasz sie nie być "normalsem", używasz "wysublimowanego" języka, żeby pokazać jaki jesteś inteligentny i inny i gardzisz tym "zwyczajnym" towarzystwem. Tez tak miałam. W gimnazjum. Później przestałam się uważać za niewiadomo jak wyjątkową i otworzyłam siena ludzi. Dzieki temu zdobyłam dobrych, fajnych znajomych, zaczęłam randkować i jakoś mi się żyje. Nie każdy ekstrawertyk jest głupi, czasem fajnie jest pogadac o "dupie maryni", pożartować. Serio, od kiedy przestałam czuć się lepsza i bardziej wartościowa niż inni, żyje mi się lepiej. Cała moja rodzina taka jest, moi rodzice nie maja raczej znajomych, nie angażują się w rozmowy o pogodzie, mój tato twierdzi, ze wszyscy są głupi. Tylko ze jakim cudem wszyscy mieliby być tacy głupi? Jest wiele wartościowych osób na świecie. |
|
|
|
#29 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 930
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Cytat:
Po przeczytaniu pierwszego posta zniecheciles mnie już. Wydajesz się strasznie pretensjonalny. Mój obecny TZ tez jest milczkiem introwertykiem, ale nie ma takiego boli tylka jak Ty, Autorze. |
|
|
|
|
#30 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 51
|
Dot.: Kobiety lecą na głośnych spaślaków, dlatego nigdy nie byłem w związku.
Także mój wygląd nie ułatwia mi, ale utrudnia relacje z kobietami. Nie na taki typ lecą kobiety. Kobieta na mnie popatrzy, zawiesi oko bo miło, ale potem trzeźwieje i wraca do niej, że trzeba szukać grubokostnego twardziela, który ma najdonośniejszy głos w promieniu 100 km i wie, że "chłop ma zjeść golonkę, popić gorzałą i zagryźć ogórem kiszonym"
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:17.



Jestem facetem przystojnym i to w opinii niektórych kobiet "najprzystojniejszym na świecie", na prawdę dostaje takie komplementy, np. koleżanka z grupy na studiach kiedyś wstawiła zdjęcie ze mną na facebooka, a potem opowiadała mi, że koleżanki piały z zachwytu i jedna powiedziała, że jestem "najpiękniejszym facetem na świecie". Ostatnio przekazywałem przesyłkę kobiety, która jest moim pracodawcą przez jej kuzynkę i pierwszy raz mnie ta kuzynka na oczy widziała, a potem dostałem smsa od pracodawcy, że według jej kuzynki jestem najprzystojniejszym facetem na świecie. Było dużo więcej takich sytuacji, to dwie przykładowe. Żeby nie wyjść na próźnego to od razu zaznaczę, że ja tak nie uważam i nie zgadzam się z tym, dostrzegam wiele mankamentów w swoim wyglądzie, ale nie to jest istotne. Nigdy nie mogłem znaleźć dziewczyny, zadawałem się czasami z jakimiś dziewczynami, miałem kilka koleżanek, ale nie widziałem żadnego zainteresowania z ich strony. Jestem też introwertyczny i niezbyt głośny w towarzystwie, trzymam się z reguły na uboczu, bo wychodzę z założenia, że wyszczekani ludzie są po prostu przereklamowani, często niewiele sobą reprezentują i jakoś specjalnie za nimi nie przepadam, bo znałem już takich złotoustych cwaniaków i wiem, jaka przestrzeń dzieliła ich uwodzicielską gadkę, charyzmę od ich faktycznej wartości. Jest teraz moda na pewnych siebie, wygadanych ludzi, ale mi zawsze mawiano, ze ta krowa, która najgłośniej ryczy mało mleka daje, czy jakoś tak. No i wracając do meritum, stwierdziłem, że muszę w końcu ustalić źródło swoich niepowodzeń. Zacząłem obserwować pary i poczyniłem liczne rozeznania i teraz wiem już w czym są moje problemy ze znalezieniem partnerki. Otóż jeśli chodzi o wygląd to tak naprawdę muszę stwierdzić, że może to zabrzmieć absurdalnie, ale kobiety nie lecą na przystojnych facetów. Jestem zupełnym zaprzeczeniem cech fizycznych, na które lecą kobiety. Jestem średniego wzrostu, a nawet niski (175), dobrze zbudowany, ponieważ trenuję na siłowni, biegam, jeżdżę rowerem i zdrowo się odżywiam, no i jestem ciemnym brunetem z gęstymi włosami i ciemną karnacją (mam domieszkę krwi cygańskiej albo włoskiej, według różnych relacji rodzinnych to inaczej, ale mam na pewno bo pradziadek był cyganem, albo włochem), twardy, gęsty zarost, zielone oczy, jeśli chodzi o szkielet to jestem raczej ektomorfikiem o smukłej budowie kości, maskują to mięśnie wypracowane na siłowni, atletyczna sylwetka. Dobrze się też ubieram w eleganckie ubrania, koszule, płaszcze etc. Tak naprawdę wszystko to jest bardzo nieatrakcyjne dla kobiet i jestem tego pewien. Typ, na który lecą kobiety, a tak wynika z obserwacji przeze mnie większości par to wielki grubokostny pan z brzuszkiem piwnym, koniecznie powyżej 180 wzrostu (czasami ujdzie tyle co ja mam, ale to rzadkość), o grubych nadgarstkach i grubej budowie kości, misiowatej łagodnej, albo agresywnej twarzy i łysiejący, lub łysy, czasami z rozlazłym tatuażem na ramieniu (ale to chyba nie wymóg) i ubierający się w normalne, najczęściej sportowe ciuchy. Co muszę z przykrością stwierdzić, jeśli nie masz brzuszka piwnego, wysokiego wzrostu (o tak, prawie tylko ten je...wzrost się dla kobiet liczy jest 10 razy ważniejszy od mózgu) i bardzo grubej budowy kośca to jesteś dla kobiet zerem. Ten wygląd, który ja mam nie jest atrakcyjny dla kobiet i chyba samo gadanie w plotkach i internetach napędza ten mit. Jak wyjrzycie na ulicę to najpiękniejsze kobiety są z wysokimi, spasionymi, grubokostnymi miśkami z brzuchem piwnym i te przeciętne tak samo. Teraz jeśli chodzi o charakter i osobowość to na tym polu leżę już totalnie. Niestety kobiety lubią ten typ faceta, co to jak jest grill u sąsiadów to jego śmiech, rechot i tubalny głos słychać najbardziej z daleka. Po prostu towarzyskich ekstrawertyków, którzy czują się jak ryba w wodzie w tłumie i gdy coś się dzieje. Ja jestem odwrotnością tego, lubię spokój, ciszę i naturę, kontemplację. Nie czuję się dobrze w tłumie, na masowych imprezach towarzyszy mi uczucie lekkiego niepokoju, na eventach też, nie piję alkoholu (co zawsze daje -400% skuteczności w relacjach z kobietami), nie umiem odpowiedzieć ciętą ripostą, po prostu unikam konfliktów, mam też łagodny, spokojny, choć niewysoki głos. Wiele razy już takie cwaniaczki gasiły mnie jak peta jednym prostym tekstem, zanim ja zdążyłem drżącym głosem wypowiedzieć dłuższe zdanie, którym chciałem im udowodnić brak racji. Niestety, ale to już jest w ogóle nieatrakcyjne dla kobiet. Zauważyłem, że znacznie większe powodzenie u kobiet ma ten typ faceta, który wraca w nocy z miasta z kumplami po alkoholu i wyje tak, że ja to się boję koło takich ludzi przechodzić. Typ towarzyski, który na ludzie zagaduje ze wszystkimi rozmowę, i rechocze z wujasami po wódzie na weselach. Często dodaje sobie tej pewności siebie poprzez alkohol i wspomaganie działania układu GABA, oraz uwalniania dopaminy w jądrze póleżącym, co wzmaga ekstrawersję i pewność siebie, a dla kobiet nie ma znaczenia, czy jest ona wynikiem spożycia alko, czy występuje na trzeźwo, ważne, że jest w danej chwili to i u kobiet jest zauroczenie tym kolesiem. No i jaka konkluzja? Chciałem tu tylko rozwiać mity. Bo przecież mówi się, że przystojniacy mają powodzenie, faceci narzekają, że nie są dość przystojni i stąd ich porażki z kobietami. Jak wynika z obserwacji, które skrupulatnie przeprowadzałem to przystojniacy raczej nie cieszą się popytem, choć ja za takowego się nie uważam to w cechy, które wymieniłem jako atrakcyjne też się nie wpasowuję. Jeśli chodzi o osobowość to ja swoją naturę zaakceptowałem, ale przykre jest to, że często dla ogółu społeczeństwa ta krowa, która najgłośniej ryczy = najlepsza, bo to zamknięci w sobie introwertycy byli zarazem najbardziej interesującymi i rozwiniętymi osobowościami jakie poznałem, bo takich mam znajomych, przykre jest to, że stoją w cieniu za tymi, którzy są najgłośniejsi i umieją sprzedać to co mało warte po wysokiej cenie.







wybacz. 

Tyle, że są większe i ładniejsze 


