Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II . - Strona 69 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-05-26, 20:56   #2041
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
A ja znów tylko myślę o R, ale nie potrafię przejść na nią i odmówić sobie niektórych rzeczy. Co prawda- gdybym się mocno zmobilizowała jak wcześniej, to bym i wytrwała. Ale nie mogę i nie chcę znów wyglądać jak trup- chociaż tak bardzo chcę tej R ;( . Dziś byłam u babci, u której rzadko bywam i zjadłam kawałek ciasta i kilka czekoladek. Później jeszcze batonika i trochę Bake Rollsów, a jak się dorwałam do czereśni to znów nie mogłam się oderwać ^^ przed chwilą zjadłam kolację i dalej jestem głodna. Pewnie jeszcze zjem kilka czereśni, no ale coo . Coraz więcej jem chyba i to mnie martwi. Boję się przytycia jak cholera, ale wiem, że gdybym zaczęła tyć to zaraz zaczęła ucinać kcal. Do tego zauważyłam-i nie tylko ja- przestały mi tak sterczeć kości na plecach a co się z tym wiąże? Przytyłam. Nawet małą fałdkę wyczułam, w sumie to nic, ale ja tak przeżywam..mówią, że ładniej z tym wyglądam, ale ed..wiadomo.
Czuję się jak jakaś świnka doświadczalna. To głodówki, to kompulsy, a to normalne jedzenie. Sama już nie wiem co chcę.
jakie kompulsy? wiesz, ile ja jem u babci i generalnie w każdy weekend? każdy tak ma! a ile musisz przytyć?

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
A
Wiosenko co do psychologa to strasznie skomplikowane. Dziś dowiedziałam się, że zostałam wypisana ze szpitala i generalnie już nie mam terapii z tą panią. Z czego tak właściwie się cieszę. Powiedziałam mamie, że nie chcę już do niej wracać i wolę jakiegoś innego psychologa. Ona na to, że jeśli to ma mi pomóc to mogę chodzić. No i teraz muszę to przemyśleć i jutro chyba poszukam jakiegoś, albo pójdę do tej poradni z której miałam skierowanie do szpitala, bo tam było całkiem sympatycznie. Jeśli chodzi o kalorie to właśnie podliczyłam i nie wygląda to zbyt korzystnie wychodzi jakieś 1100 kcal. Wiem, głupota.
dobrze, że przynajmniej wiesz... ale to za mało.

Hypnotic, czy dopuszczasz do siebie myśl, że np. za rok możesz ważyć więcej? bo to prawdopodobne. rozwijasz się, rośniesz, Twoje ciało się zmienia. pisałam to zresztą. czy to do Ciebie mniej więcej dociera?

Krytia, gorsze dni też się zdarzają. ale jutro będzie lepiej


Dziewczyny, ja już lecę, muszę się pouczyć biologii... Dobranoc i miłego jutra, jakbym już dziś nie weszła !
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 20:59   #2042
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Krytia a u Ciebie w szkole jutro nie strajkują? Bo ja nie mam lekcji . A co do nauki to nie martw się... Ja chce się dostać do dobrego gimnazjum, a czasem brak mi motywacji żeby ciągle się uczyć. Średnią niby mam dobrą, bo to podstawówka. Każdy z nas czasem ma lenia. Wizaż uzależnia
Ewelko tobie przecież R też nie potrzebna! Wiecie mam takie smutne wrażenie, że przez to moje użalanie się o R teraz wszystkim gorzej
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 21:01   #2043
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Krytia a u Ciebie w szkole jutro nie strajkują? Bo ja nie mam lekcji . A co do nauki to nie martw się... Ja chce się dostać do dobrego gimnazjum, a czasem brak mi motywacji żeby ciągle się uczyć. Średnią niby mam dobrą, bo to podstawówka. Każdy z nas czasem ma lenia. Wizaż uzależnia
Ewelko tobie przecież R też nie potrzebna! Wiecie mam takie smutne wrażenie, że przez to moje użalanie się o R teraz wszystkim gorzej
ech, Hypnotic, w życiu bym nie powiedziała, że jesteś taka młodziutka. proszę, nie rób sobie krzywdy już !
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 21:03   #2044
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Wiosenko kompulsu już dawno nie miałam, ale kilka razy je miałam. To, że jem więcej kompulsami nie nazywam, bo to nim nie jest, a ja rozróżniam poprostu Ile musze przytyć? Hm, a muszę tyć? Bo w sumie mam niedowagę, alee .. eh.
Ostatnio jak higienistka nas w szkole ważyła too było 44,5 kg - ale w butach i po śniadaniu, więc odejmowała nam nawet po 1 kg. Kilka dni wcześniej na czczo i rano było- 41 kg. Niedługo znów muszę się zważyć, bo sama już dokładnie nie wiem ile mam.
Hypnotic- to nie przez Ciebie. Już wczoraj o tym długo myślałam, a dopiero wcześniej przeczytałam twój post. Nie obwiniaj się, bo nie masz za co.
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 21:04   #2045
Baby14
Zakorzenienie
 
Avatar Baby14
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 12 200
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
No i nie dałam rady 1000skoków na skakance. Dokładnie zero nauki ja już nie wyrabiam
Jeju Ty na P jestes. Rozumiem ze ruch musi byc ale nie az taki . 1000 to strasznie duzo. Ja jak tyle skakałam to potem prolemy mialam z nogami. Do dzis nie moge biegac przez to na dłuzsze dystanse

Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
Annie- cieszę się, że u ciebie tak dobrze
Hypnotic- wręcz zabraniam ci przechodzenia na R ;P przecież wiesz, że malutko ważysz, że nie możesz tego zrobić, doskonale wiesz jak ciężko było, gdy byłaś w szpitalu chyba nie chcesz znów tam wylądować? Pomyśl tylko- to ed, każdy tu na siebie patrzy i widzi, czuje się grubym- nie jesteś sama, a redukcja pogorszy sprawę, tymbardziej, że jest ci ona zabroniona!
Maggie- też mi przykro, że tak się twoja redukcja kończy napady, ehh .. przecież była ona taka śliczna, więc skąd się wzięły te napady ?

A ja znów tylko myślę o R, ale nie potrafię przejść na nią i odmówić sobie niektórych rzeczy. Co prawda- gdybym się mocno zmobilizowała jak wcześniej, to bym i wytrwała. Ale nie mogę i nie chcę znów wyglądać jak trup- chociaż tak bardzo chcę tej R ;( . Dziś byłam u babci, u której rzadko bywam i zjadłam kawałek ciasta i kilka czekoladek. Później jeszcze batonika i trochę Bake Rollsów, a jak się dorwałam do czereśni to znów nie mogłam się oderwać ^^ przed chwilą zjadłam kolację i dalej jestem głodna. Pewnie jeszcze zjem kilka czereśni, no ale coo . Coraz więcej jem chyba i to mnie martwi. Boję się przytycia jak cholera, ale wiem, że gdybym zaczęła tyć to zaraz zaczęła ucinać kcal. Do tego zauważyłam-i nie tylko ja- przestały mi tak sterczeć kości na plecach a co się z tym wiąże? Przytyłam. Nawet małą fałdkę wyczułam, w sumie to nic, ale ja tak przeżywam..mówią, że ładniej z tym wyglądam, ale ed..wiadomo.
Czuję się jak jakaś świnka doświadczalna. To głodówki, to kompulsy, a to normalne jedzenie. Sama już nie wiem co chcę.
Jaka R? Nie chcesz wygladac jak trup? To nie pakoj sie w to. Bardzo Cie prosze. A od zycia tez sie nalezy cos slodkiego

O matko...nie tyjesz , masz niedowage i nie chcesz przytyc? Niedowaga jest niedobra tak samo jak nadwaga. Ja chociaz mialam kiedys tylko 3kg niedowagi to postanowilam przytyc. DLa zdrowia.
Baby14 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 21:31   #2046
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Baby14 Pokaż wiadomość
Jeju Ty na P jestes. Rozumiem ze ruch musi byc ale nie az taki . 1000 to strasznie duzo. Ja jak tyle skakałam to potem prolemy mialam z nogami. Do dzis nie moge biegac przez to na dłuzsze dystanse



Jaka R? Nie chcesz wygladac jak trup? To nie pakoj sie w to. Bardzo Cie prosze. A od zycia tez sie nalezy cos slodkiego

O matko...nie tyjesz , masz niedowage i nie chcesz przytyc? Niedowaga jest niedobra tak samo jak nadwaga. Ja chociaz mialam kiedys tylko 3kg niedowagi to postanowilam przytyc. DLa zdrowia.
Świetny avantar, zreszta juz którys z kolei mi sie podoba. Opalone, szczuple, noralne dziewczyny. Tak myslę, że jakbym była facetem, to właśnie takie by mi sie najabrziej podobały

Cytat:
Napisane przez Neffik Pokaż wiadomość
Zajrzałam tu zobaczyć, co u Was. Widzę, że sporo nowych się pojawiło... Strasznie to przykre, że tyle ludzi ma problem z ed W ogóle nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta.. A co u mnie? Eh.. Szkoda gadać. Nie rzygam tak często, cały czas tyję.. Znowu zastanawiam się nad zapisaniem się na terapię. Boję się normalności..

Neffik, da sie przestac to robić. Na początku jest strasznie, ale po miesiącu do 2 to mija ta hmm chęc i wydaje sie aburdale to robic.


Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Przykro mi czytać dziewczyny te smutne posty. Mam nadzieję, że nie obrazicie się, że wprowadzę trochę optymizmu?
1. Zaliczyłam geografię i religię, już 'tylko' francuski, chemia, biologia, geografia druga, dwie fizyki :P
2. W sobotę po treningu wszamałam 14 pierogów z truskawkami, po czym stwierdziłam, że jestem głodna i dopchnęłam resztką truskawek: bez wyrzutów, pochwalona przez mamę i ciocię, pycha było!
3. Nikt nie wierzy, że przytyłam, dzisiaj znów usłyszałam, że jestem chuda, ale nie jest tak jak kiedyś
4. Dużo się śmieję! 4 czerwca wizyta u psychologa
5. Mama chce mnie zważyć, ale ja się nie daję :P Na co mi to wiedzieć? Może się odważę, ale waga to samo zło nie? :P W spodnie się mieszczę, więc o co kaman :P
6. Dzisiaj mija 11 miesięcy od mojego pierwszego pocałunku i pierwszego TŻ
7. W niedzielę znów spotkam się z w/w Słonkiem
8. Pisaliśmy dzisiaj ze sobą i parę razy, mimo chodem padło słowo z ordziny wyrazów kochać :P I, że mam śliczne oczy usłyszałam
9. Wraca libido! (ciiii... :P)
10. Mogłabym być taka chuda jak wcześniej... ale po co? Żeby ciągle jeść to co w wakacje? Sałata, keczup, arbuzy i cola light? Żeby wpakować się w jakieś napady znów? Nie... zbyt lubię jeeeść Mniam

Pozdrawiam!


PS. W wakacje będę pracować w McDonaldzie :P

Moja ciocia tam pracowała i zrezygnowała. Lepiej jej sie w kurczakach z rozna pracowało. Można nawet zjesc szyjkę z kurczaka, bo wczesniej tylko bułkę z ..tłuszczem
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 22:01   #2047
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Krytia a u Ciebie w szkole jutro nie strajkują? Bo ja nie mam lekcji . A co do nauki to nie martw się... Ja chce się dostać do dobrego gimnazjum, a czasem brak mi motywacji żeby ciągle się uczyć. Średnią niby mam dobrą, bo to podstawówka. Każdy z nas czasem ma lenia. Wizaż uzależnia
Ewelko tobie przecież R też nie potrzebna! Wiecie mam takie smutne wrażenie, że przez to moje użalanie się o R teraz wszystkim gorzej
Nie strajkują wstrętni, okropni .... nauczyciele. Przez nich nie pojade jutro do Warszawy tylko w sobote. A już trudno nastawiłam się na 1 z fizyki ale pewnie załamanie będzie
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 22:02   #2048
schism_
Zadomowienie
 
Avatar schism_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 1 492
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Zjawiam się ponownie.
Miniony tydzień był dość średniawy pod wiadomym względem... Niby starałam się jeść to na co mam ochotę, fakt zaszłości planowania/liczenia wciąż są obecne o_O ale znowu pojawiały się wyrzuty sumienia,prowokowane tekstami matki:'jesz niezdrowe świństwa' 'toż to chemia sama' ,nagle się nawróciła po przeczytaniu serii artykułów nt odżywiania tfu ortoreksji i pitoli, gdy zjem coś słodkiego (a bo cukier a bo konserwanty)czy zaglądnę do Maca ('naszpikowane czymś tam mięso') zaczęła też coś o konieczności ćwiczeń,że mam obwisłe ramiona, uda (8miesięcy temu też miałam 'ciut obtłuszczone uda bez mięśni" )z kolei potem zaczyna ,że powinnam 10kg przytyć,na i tak w koło Macieju. Wkurzałam się tym, doszły 'czarne myśli',incydenty z samookaleczeniem po każdej kłótni,poczucie pustki ,dywagacje;że inni ważą 10kg więcej ode mnie a mają podobne wymiary ze względu na mięśnie i mogą se na więcej pozwolić itd itp :/ Tylko za cholerę nie będę wpieprzała się w kolejne bagno ćwiczeń siłowych,odżywek białkowych i im podobnych,gdzieś mam fakt,że nigdy wysportowanej sylwetki mieć nie będę bo zwyczajnie jestem leniwa.... Może to chwilowy dołek spowodowany chociażby PMS'em

Czasem też dochodzą insynuacje,że skoro b,długooo śpię to mogę odjąć te 300 kc.a potem nadrobić nadwyżkę,gdy rozpocznę dzień o 9,nie o 12jak wcześniej Acz twardo poddaję się temu i ląduję najwyżej na 'siedzącym;minimum 1600 ;P
Zresztą mam jakiś tydzień ,aby nacieszyć się żarciem. Na początku czerwca w Wawie czeka wreszcie owa operacja. Poważna,wymagająca 14dni rekonwalescencji w związku z nieudogodnieniami jakie spowoduje ,karmić mnie będą papkami i mało kalorycznie (500,czasem 800 czasem 1200kcal aby nie obciążać organizmu szpikowanego lekami i gojącej się szczęki) Tu pojawia się cień schiz,że zrypie mi się metabolizm (dodatkowo odstawią mi tyroksynę)i gdy wrócę już do względnej' normalności'utyję z nawiązką :|
Znaczy się 2-3kg by nie zaszkodziły,ale w inny przyjemniejszy sposób.....
Yhh kończę już swe utyskiwania,jutro nowy i zapewne lepszy dzień .

schism_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 22:07   #2049
garden_d
Zakorzenienie
 
Avatar garden_d
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: parę chwil wcześniej.
Wiadomości: 6 514
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

dobranoc dziewczyny
garden_d jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 22:20   #2050
imposing
Rozeznanie
 
Avatar imposing
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 706
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Gratulacje Imposing bardzo, bardzo sie cieszę, dobrze że nie musiałaś brać leków, tzn że wszystko powoli wraca do normy

btw: a ja zrobiłam to i zważyłam sie 1,5kg do przodu i to na pewno nie żadne znikające kg ani wahania wagi, to nie możliwe bo za każdym razem jak staje na wadze to jest więcej i więcej ehhhh idę zawalić kolejna sprawę z moim życiu ->egzamin
Też się ciesze, to znaczy cieszyłam. ;D bo teraz umieram na ból brzucha, no ale nie wolno narzekać, nie wolno.
Kochana, a powiedz szczerze : gdybyś nie miała w domu wagi, zauważyłabyś te 1.5 kg? [ Które napewno chociaż w połowie jest wahaniem ] Napewno nie.
Dlatego nie waż się, tak bedzie lepiej.

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Ejj jakie 3 podbródki! Hipnotic masz śliczną twarzyczke z 1 podbródkiem!
Wiesz ja przy wymiotowaniu płakałam choć nie chciałam, same łzy tryskały i gardło bolało i żołądek. Nigdy nie wymiotujcie na siłe
Oj, zdecydowanie . Pamiętam co się działo kiedy ja próbowałam. Jeny, ale ja głupia byłam ;o
zjadłam odrobine więcej i chciałam to zwymiotować. Naszczęście ani razu mi się nie udało, chociaż próbowałam nawet ze szczoteczką do zębów

Nie poszłam i nie.... uff.
A co u mnie słychać? Na razie przeżywam małe załamanie tym, że myśle że jestem gruba i że przytyje do monstrualnych rozmiarów i że moja twarz jest okrągła jak kółko. Ale wczoraj było nawet fajnie przymierzałam buty na zakończenie roku i jestem umówiona z mamą że w przyszłym tygodniu kupimy mi ładne buty
jakie kółko? nie przytyjesz do monstrualnych rozmiarów, napewno nie. Tylko troszeczkę, tyle, ile jest Ci potrzebne.

BRAWOOO za okres.A to podwyższenie wagi to pewnie przez ten okres bo wiesz ;> Już za niedługo tylko ja go tu nie będę miała
dzięki wielkie (: No mam nadzieje,bo jeśli nie okaże sie ze jeszcze 3 kg i dojde do mojej nawiększej wagi w życiu. [ tzn. była ona minimalną niedowagą, ale taka już byłam, mimo że duuużo jadłam ] . Chyba umre z przerażenia gdy tak sie stanie. ;o

a to że nie masz okresu .. warto się starać choćby dlatego, żebyś i Ty mogła nam tu z taką nowiną wparować.

Cytat:
Napisane przez Baby14 Pokaż wiadomość
imposing: Świetnie A powiedz mi ile nie miałas twgo okresu?
ostatni raz był w połowie września. potem zero.



Iza dzięki wielkie (:


Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
Wiosenko kompulsu już dawno nie miałam, ale kilka razy je miałam. To, że jem więcej kompulsami nie nazywam, bo to nim nie jest, a ja rozróżniam poprostu Ile musze przytyć? Hm, a muszę tyć?Bo w sumie mam niedowagę, alee .. eh.
Ostatnio jak higienistka nas w szkole ważyła too było 44,5 kg - ale w butach i po śniadaniu, więc odejmowała nam nawet po 1 kg. Kilka dni wcześniej na czczo i rano było- 41 kg. Niedługo znów muszę się zważyć, bo sama już dokładnie nie wiem ile mam.
Hypnotic- to nie przez Ciebie. Już wczoraj o tym długo myślałam, a dopiero wcześniej przeczytałam twój post. Nie obwiniaj się, bo nie masz za co.
Skoro masz niedowagę to wypadałoby przytyć, jak to powiedziała Baby - dla zdrowia. Poza tym 41 kg to malutko, nie wiem ile masz wzrostu, ale to i tak bardzo niewiele.
Może lepiej nie waż się? Po co dokładać sobie stresu?



dziś w szkole galiśmy nt. modelek. Nagle Mateusz powiedział, że nadawałabym się na modelke. Na co Arek że no niby wszystko ok, ale nogi mam na modelke z grube.
Miałam łzy w oczach. Myślałam że sie rozpłacze, znów. Już sobie przypomniałam, że dobiłam do 50 kg [przeraża mnie ta 5 na początku ] już zaczełam mieć 'kosmate myśli' że : możeby tak nie jeść obiadu..?
Ale zjadłam. I postałam troche przed lustrem i stwierdziłam, że owszem moje nogi pozostawiają do życzenia [ gruszka jestem, dlatego szersza w udach ], ale niech sobie gadają co chcą, ważne żebym ja sie dobrze czuła i zdrowa była.
I taka miłato była myśl , że dalej mam uśmiech od ucha do ucha. xD
imposing jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 23:02   #2051
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
dziś w szkole galiśmy nt. modelek. Nagle Mateusz powiedział, że nadawałabym się na modelke. Na co Arek że no niby wszystko ok, ale nogi mam na modelke z grube.
Miałam łzy w oczach. Myślałam że sie rozpłacze, znów. Już sobie przypomniałam, że dobiłam do 50 kg [przeraża mnie ta 5 na początku ] już zaczełam mieć 'kosmate myśli' że : możeby tak nie jeść obiadu..?
Ale zjadłam. I postałam troche przed lustrem i stwierdziłam, że owszem moje nogi pozostawiają do życzenia [ gruszka jestem, dlatego szersza w udach ], ale niech sobie gadają co chcą, ważne żebym ja sie dobrze czuła i zdrowa była.
I taka miłato była myśl , że dalej mam uśmiech od ucha do ucha. xD
Ale cham z niego! Nie przejmuj się, jak Ci tak jeszcze raz powie to mu powiedz, że jego (pewna część ciała ) pozostawia na pewno wiele do życzenia. Ja akurat w szkole mam odwrotny problem, bo się na mnie uwzięli i cały czas krzyczą "Chuda, podaj to" raz się zdarzyło, że jakiś koleś powiedział do mnie "Ty kościotrupie j*bany" (tak Btw to bardzo się z nim nie lubimy ) Nie rozumiem zupełnie dlaczego, bo w moim mniemaniu nie jestem za chuda, no ale ludziom to nie dogodzisz :/ I nie przejmuj się, powtarzaj sobie moje motto "Ja to nie wszyscy, a wszyscy to nie ja!"
Trzymaj się, dzielna jesteś

Dobranoc
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 23:06   #2052
Maggie_90
Wtajemniczenie
 
Avatar Maggie_90
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Z Internetu :)
Wiadomości: 2 279
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Maggie kurcze takie ładne jadłospisy na NCJ wręcz idealne, więc może waga zleci za tydzień?
Pewnie tak będzie (dotychczas tak było), nadchodzi weekend i... to samo od nowa.

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość

po pierwsze - nie waż się po napadzie, nigdy. najwyżej tydzień po. ja jadłam naprawdę dużo przez ost. cztery dni i wagę gdzieś wsysło

co do tego, że jesz więcej. jak wyglądają te ataki - jesteś głodna i sobie po prostu jesz czy może są to prawdziwe napady z drżeniem rąk i myśleniem 'byle więcej, byle szybciej'? a może dramatyzujesz? bo kiedyś - sama pisałaś - jadłaś naprawdę dużo, pamiętasz?
Wiesz, może to i głupie, ale wazę się... codziennie. Codziennie są wahania, wiadomo, to mnie nie martwi, a 'zestawienie' robię co tydzień i ważenia w poniedziałki biore za wiarygodne.

Ja jem, choć już fizycznie nie mogę, ale moje oczy cały czas by jadły... To jest tak, że zjem coś, co sobie zaplanowałam, ale mam ochotę na coś jeszcze, np. do owsianki mimo wszystko tosta... A skoro zjem juz jednego, to nie zaszkodzi drugi... Skoro zjadłam dwa, to czemu by nie trzeciego? A skoro i tak juz zawaliłam, to jedna gruszka wiele nie zmieni, mandarynka zreszta tez, a arbuz to przecież sama woda, a grahamki sa takie pyszne, więc leca 4 po kolei, skoro i tak juz tyle zjadłam, to mogę sobie pozwoliś na paczkę musli, przecież są taki pyszne... I za każdym razem sobie mówię: to już ostatni kęs. No i niestety nie jest. A przecież nie jadłam cały dzień NNKT, to musi być też homo, ale co to jest 150g, to dochodzi jeszcze 200g twarogu...


Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
Dziękuję

Siedzenie tutaj mnie dobija. Pracuję jedynie w weekendy, brat całe dnie spędza w pracy lub zajmuje się swoimi sprawami, znajomi, których tu mam też wiecznie zalatani, więc siedzę sama w domu. Kilka dni leniuchowania nikomu nie zaskodziło, ale u mnie trwa to już stanowczo za długo. Mam nienaturalnie małą ilość ruchu, bo taki jest fakt. Raz na tydzień skoczę do miasta po zakupy, w ciągu dnia krzątam się z kąta w kąt nie mogąc znaleźć sobię miejsca. Im bliżej do powrotu do domu tym bardziej czuję się wykończona, wycieńczona.
Ale przetrwam jeszcze te 8 dni i zacznę całkiem nowe życie. Taki mam plan. Nie chcę dłużej czuć się jak nieudacznik. Narazie czuję się tak bez przerwy, a ostatnio jest coraz gorzej. Nadzieja jednak nie zgasała- muszę pilować tego małego płomienia...
Doskonale Cię rozumiem, sama przez długi czas żyłam w takim zaiweszenieu.. Ale juz niedługo wracasz i wiele ożesz zmienic, wszystko zalezy od Ciebie

Cytat:
Ja też miałam dziś atak i wyobrażam sobię jak podle musisz się czuć To strasznie męczy ciało i duszę. Wprawdzie moje ataki są nieporównywalnie mniejsze do tych z czasów depresji, ale nadal się pojawiają. Wtedy jadłam bez opamiętania, zresztą większoś z Was czytała moją historię, więc wiecie jak to było. Teraz potrafię po ataku jeść normalnie, nie trwa on już do końca dnia- i to jest plus, o ile w ogóle można doszukiwać się jakichś plusów w napadach
To jest ogromny plus, uwierz mi.



Cytat:
Napisane przez marga_zg Pokaż wiadomość

Maggie tak mi Ciebie szkoda Czemu Ciebie to spotyka? Przeciez twoja R nie byla jakas restrukcyjna
Nie wiem, gdzie popełniłam błąd

Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
Maggie- też mi przykro, że tak się twoja redukcja kończy napady, ehh .. przecież była ona taka śliczna, więc skąd się wzięły te napady ?
Najbardziej drażni mnie to, że osiągnęłam to, co chciałam, a teraz bardzo łatwo mi to zaprzepaścić... Swoją głupotą. Bo po redukcji, naprawde podobało mi się moje ciało, byłam potem trochę zestresowana, nie miałam czasu na cwiczenia i... bach.

Cytat:
A ja znów tylko myślę o R, ale nie potrafię przejść na nią i odmówić sobie niektórych rzeczy. Co prawda- gdybym się mocno zmobilizowała jak wcześniej, to bym i wytrwała. Ale nie mogę i nie chcę znów wyglądać jak trup- chociaż tak bardzo chcę tej R ;( . Dziś byłam u babci, u której rzadko bywam i zjadłam kawałek ciasta i kilka czekoladek. Później jeszcze batonika i trochę Bake Rollsów, a jak się dorwałam do czereśni to znów nie mogłam się oderwać ^^ przed chwilą zjadłam kolację i dalej jestem głodna. Pewnie jeszcze zjem kilka czereśni, no ale coo . Coraz więcej jem chyba i to mnie martwi. Boję się przytycia jak cholera, ale wiem, że gdybym zaczęła tyć to zaraz zaczęła ucinać kcal. Do tego zauważyłam-i nie tylko ja- przestały mi tak sterczeć kości na plecach a co się z tym wiąże? Przytyłam. Nawet małą fałdkę wyczułam, w sumie to nic, ale ja tak przeżywam..mówią, że ładniej z tym wyglądam, ale ed..wiadomo.
Czuję się jak jakaś świnka doświadczalna. To głodówki, to kompulsy, a to normalne jedzenie. Sama już nie wiem co chcę.
Chcesz redukcji tylko dla samej literki przy NCJ?
Spróbuj pomyśleć, że chciałabyś być szczęśliwa, nie przejmowac się jedzeniem tak jak dotychczas, jestem pewna, że fałdek nie ma- to tylko Ewelka wreszcie staje na nogi, dla własnego zdrowia


_______
Jestem głupia, odmawiam sobie jeszcze wiele rzeczy, a mogłabym to spokojnie jeść, gdyby nie te cholerne napady
Ale nie dam się temu cholerstwu, co to to nie!!!

Poza tym połączyłam tłuszcze z węglami na śniadanie- wreszcie
To, co na NCJ nazywam R/U w sumie chciałabym, żeby było normalnym żywieniem, nie chcę obsesyjnie zwracać uwagę na połączenie tłuszczy i białka, na nie jedzenie owoców po 16 (jesli będe miała ochote, to będę je jeść!), Do jogurtu nie będe specjalnie dodawała twarogu tylko dlatego, że to 'za mało białka', normalni ludzie tak nie robią. I moze będzie to trochę poniżej mojego zapotrzebowania, postaram sie jak najwięcej ćwiczyć, w ten sposób chciałabym moje mini jojo pożegnać i z powrotem wazyć 55 kg; wtedy nie będę miała z czego wychodzić, bo będę jadła w miarę normalnie Bo wczoraj było 57kg, dzisiaj 58; mam nadzieję, że do wakacji się uda

W ogóle jestem z siebie dumna, bo zjadłam 1 mały kawałek jabłecznika i ciasta z galaretką, nie rzuciłam się potem na jedzenie, a żeby było trochę redukcyjnie to pobiegałam i... Pobiłam swój rekord:O NIGDY nie udało mi się biegać 50 minut, kondycja mi na to nie pozwalała, a tym razem nie byłam nawet bardzo zmęczona
__________________
Zapraszam na mój wątek wymiankowy- książki

https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...6#post47604606
Maggie_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 00:25   #2053
Asilos Magdalena
Zadomowienie
 
Avatar Asilos Magdalena
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
będzie łatwiej niż sądzisz jestem pewna, że ten nowy rozdział będzie cudowny. a jak serduszko??
Mam nadzieję, że będzie tak jak piszesz. Tak bardzo chcę zacząć robić coś ze swoim życiem... jeszcze tylko 8, a właściwie to już 7 dni!
Jeśli pytasz o moje sprawy sercowe, to raczej kiepsko Myślenie o Panu R. nie daje mi spokoju. Ostatnio postanowiłam, że wyrzucam Go z głowy, ze swego serca, że koniec. Chciałam wykasować Go z pamięci. Przestałam oglądać Jego zdjęcia i tak trwałam przez jakiś czas. Dwie noce temu rozmiawiałam z moim przyjacielem z PL i kiedy powiedziałam, że kończę z Panem R. spytał- i co teraz, w kim się zakochasz? ...No właśnie w kim, skoro kocham R... Ale trwałam dalej w niemyśleniu i wydawało mi się, że mogę zapomnieć, ale dziś przekonałam się, że nie. Oglądałam zdjęcia kolegi na "naszej klasie" i na jednym z nich był Pan R. Myślałam, że mi serce rozsadzi!! Nie byłam gotowa na ten widok. Wcześniej przed spojrzeniem na jego zdjęcie, mówiła sobię- spoko, on nic dla Ciebie nie znaczy, spojrzysz i nic nie będziesz czuła, zupełnie nic.
Wrócę do Polski i może tam uda mi się o Nim zapomnieć. Skupię się na odbudowywaniu własnego życia i z czasem mi przejdzie.

Cytat:
Napisane przez marga_zg Pokaż wiadomość
Agatko kochanie trzymaj sie juz niedlugo bedziesz z domu, zaczniesz terapie i wszystko sie ulozy. Przetrzymaj jeszcze te kilka dni
Pierwszym krokiem w (narazie mojej własnej) terapi będzie postawienie nogi na płycie lotniska w Gdańsku w nocy z 3 na 4 czerwca. To będzie chwila, od której mam nadzieję wszystko zacznie zmieniać się na lepsze!

A jak Ty się czujesz Gosiu? Radzisz sobię?

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Agatko masz rację, moje życie leży w moich rękach. Powinnam o tym pamiętać...
Powinnaś!

Cytat:
Napisane przez Maggie_90 Pokaż wiadomość
Ja jem, choć już fizycznie nie mogę, ale moje oczy cały czas by jadły... To jest tak, że zjem coś, co sobie zaplanowałam, ale mam ochotę na coś jeszcze, np. do owsianki mimo wszystko tosta... A skoro zjem juz jednego, to nie zaszkodzi drugi... Skoro zjadłam dwa, to czemu by nie trzeciego? A skoro i tak juz zawaliłam, to jedna gruszka wiele nie zmieni, mandarynka zreszta tez, a arbuz to przecież sama woda, a grahamki sa takie pyszne, więc leca 4 po kolei, skoro i tak juz tyle zjadłam, to mogę sobie pozwoliś na paczkę musli, przecież są taki pyszne... I za każdym razem sobie mówię: to już ostatni kęs. No i niestety nie jest. A przecież nie jadłam cały dzień NNKT, to musi być też homo, ale co to jest 150g, to dochodzi jeszcze 200g twarogu... Miałam tak samo. Później było tylko gorzej Mówię tu o dawnych czasach, o których pisałam w swojej histori. To było straszne. Kiedy wracam do tego myślami to od razu zaczynam płakać. Napady miałam codziennie. Nie było normalnych posiłków, jak zaczęło się rano to w nocy się kończyło. To był potworny okres. Teraz, jak pisałam- napady mam rzadziej i mniej intensywne. Po zjedzeniu ogromnej ilości jedzenie potrafię zacząć jeść normalnie. Nie trwa to już cały dzień.




Doskonale Cię rozumiem, sama przez długi czas żyłam w takim zaiweszenieu.. Ale juz niedługo wracasz i wiele ożesz zmienic, wszystko zalezy od Ciebie No właśnie, to życie w zawieszeniu jest dobijające. Mam w sobię tyle siły żeby zacząć normalnie żyć, tyle nadziei. A tu marnuję tylko czas, którego już i tak w swoim życiu wystraczająco dużo zmarnowała.



To jest ogromny plus, uwierz mi. Fakt, masz rację.


Najbardziej drażni mnie to, że osiągnęłam to, co chciałam, a teraz bardzo łatwo mi to zaprzepaścić... Swoją głupotą. Bo po redukcji, naprawde podobało mi się moje ciało, byłam potem trochę zestresowana, nie miałam czasu na cwiczenia i... bach.
Ja też strasznie się tego boję Nadal jestem na R i planuję na niej pozostać do końca czerwca. Boję się, że brak zasad, których należy trzymać się na U mnie zgubi. Na redukcji wszystko planuję, wszystko mam pod kontrolą. Wiem co mogę zjeść, a czego nie. Potrafię komponować idealne jadłospisy redukcyjne, ale świadomość tego, że na utrzymaniu będę mogła jeść wszystko, tylko w rozsądnych ilościach mnie przeraża. Nie umiem jeść rozsądnie bez z góry podyktowanych zasad. Rety, jakie to głupie...
A u mnie? Dziś kolejny kiepski dzień. Kolejna kiepska noc. Złe myśli, złe wspomnienia. Wiem, jeszcze tylko 7 dni, ale to kolejnych 7 kiepskich dni, 7 kiepskich nocy. Nocy złych myśli i wspomnień. Im bliże powrotu do domu tym bardziej nie potrafię znieść siedzenia tutaj
Jutro jadę z bratem do miasta, chcę kupić jakieś prezenty rodzicom i siostrze, może jeszcze sobię coś znajdę. Kilka dni temu cieszyłam się na ten wypad, teraz jakoś entuzjazmu nie widać. Ale to pewnie przez noc, przez jej przygnębiającą formę.
Jakoś to będzie.
__________________
Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!
K.V.
odzyskuję serce do życia

Asilos Magdalena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 07:03   #2054
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez schism_ Pokaż wiadomość
Zjawiam się ponownie.
Miniony tydzień był dość średniawy pod wiadomym względem... Niby starałam się jeść to na co mam ochotę, fakt zaszłości planowania/liczenia wciąż są obecne o_O ale znowu pojawiały się wyrzuty sumienia,prowokowane tekstami matki:'jesz niezdrowe świństwa' 'toż to chemia sama' ,nagle się nawróciła po przeczytaniu serii artykułów nt odżywiania tfu ortoreksji i pitoli, gdy zjem coś słodkiego (a bo cukier a bo konserwanty)czy zaglądnę do Maca ('naszpikowane czymś tam mięso') zaczęła też coś o konieczności ćwiczeń,że mam obwisłe ramiona, uda (8miesięcy temu też miałam 'ciut obtłuszczone uda bez mięśni" )z kolei potem zaczyna ,że powinnam 10kg przytyć,na i tak w koło Macieju. Wkurzałam się tym, doszły 'czarne myśli',incydenty z samookaleczeniem po każdej kłótni,poczucie pustki ,dywagacje;że inni ważą 10kg więcej ode mnie a mają podobne wymiary ze względu na mięśnie i mogą se na więcej pozwolić itd itp :/ Tylko za cholerę nie będę wpieprzała się w kolejne bagno ćwiczeń siłowych,odżywek białkowych i im podobnych,gdzieś mam fakt,że nigdy wysportowanej sylwetki mieć nie będę bo zwyczajnie jestem leniwa.... Może to chwilowy dołek spowodowany chociażby PMS'em

Czasem też dochodzą insynuacje,że skoro b,długooo śpię to mogę odjąć te 300 kc.a potem nadrobić nadwyżkę,gdy rozpocznę dzień o 9,nie o 12jak wcześniej Acz twardo poddaję się temu i ląduję najwyżej na 'siedzącym;minimum 1600 ;P
Zresztą mam jakiś tydzień ,aby nacieszyć się żarciem. Na początku czerwca w Wawie czeka wreszcie owa operacja. Poważna,wymagająca 14dni rekonwalescencji w związku z nieudogodnieniami jakie spowoduje ,karmić mnie będą papkami i mało kalorycznie (500,czasem 800 czasem 1200kcal aby nie obciążać organizmu szpikowanego lekami i gojącej się szczęki) Tu pojawia się cień schiz,że zrypie mi się metabolizm (dodatkowo odstawią mi tyroksynę)i gdy wrócę już do względnej' normalności'utyję z nawiązką :|
Znaczy się 2-3kg by nie zaszkodziły,ale w inny przyjemniejszy sposób.....
Yhh kończę już swe utyskiwania,jutro nowy i zapewne lepszy dzień .

kurcze schism

Cytat:
Napisane przez imposing Pokaż wiadomość
Też się ciesze, to znaczy cieszyłam. ;D bo teraz umieram na ból brzucha, no ale nie wolno narzekać, nie wolno.
Kochana, a powiedz szczerze : gdybyś nie miała w domu wagi, zauważyłabyś te 1.5 kg? [ Które napewno chociaż w połowie jest wahaniem ] Napewno nie.
Dlatego nie waż się, tak bedzie lepiej.


dzięki wielkie (: No mam nadzieje,bo jeśli nie okaże sie ze jeszcze 3 kg i dojde do mojej nawiększej wagi w życiu. [ tzn. była ona minimalną niedowagą, ale taka już byłam, mimo że duuużo jadłam ] . Chyba umre z przerażenia gdy tak sie stanie. ;o

a to że nie masz okresu .. warto się starać choćby dlatego, żebyś i Ty mogła nam tu z taką nowiną wparować.


ostatni raz był w połowie września. potem zero.



Iza dzięki wielkie (:



Skoro masz niedowagę to wypadałoby przytyć, jak to powiedziała Baby - dla zdrowia. Poza tym 41 kg to malutko, nie wiem ile masz wzrostu, ale to i tak bardzo niewiele.
Może lepiej nie waż się? Po co dokładać sobie stresu?



dziś w szkole galiśmy nt. modelek. Nagle Mateusz powiedział, że nadawałabym się na modelke. Na co Arek że no niby wszystko ok, ale nogi mam na modelke z grube.
Miałam łzy w oczach. Myślałam że sie rozpłacze, znów. Już sobie przypomniałam, że dobiłam do 50 kg [przeraża mnie ta 5 na początku ] już zaczełam mieć 'kosmate myśli' że : możeby tak nie jeść obiadu..?
Ale zjadłam. I postałam troche przed lustrem i stwierdziłam, że owszem moje nogi pozostawiają do życzenia [ gruszka jestem, dlatego szersza w udach ], ale niech sobie gadają co chcą, ważne żebym ja sie dobrze czuła i zdrowa była.
I taka miłato była myśl , że dalej mam uśmiech od ucha do ucha. xD
za grube uda ? niech sie ten kolega mydłem naje! nie wszystkie modelki muszą być kościotrupami
Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Ale cham z niego! Nie przejmuj się, jak Ci tak jeszcze raz powie to mu powiedz, że jego (pewna część ciała ) pozostawia na pewno wiele do życzenia. Ja akurat w szkole mam odwrotny problem, bo się na mnie uwzięli i cały czas krzyczą "Chuda, podaj to" raz się zdarzyło, że jakiś koleś powiedział do mnie "Ty kościotrupie j*bany" (tak Btw to bardzo się z nim nie lubimy ) Nie rozumiem zupełnie dlaczego, bo w moim mniemaniu nie jestem za chuda, no ale ludziom to nie dogodzisz :/ I nie przejmuj się, powtarzaj sobie moje motto "Ja to nie wszyscy, a wszyscy to nie ja!"
Trzymaj się, dzielna jesteś

Dobranoc
U mnie gadają kościotrupie.... , nietoperek itp.
Ale nie przejmuj się nimi


Cytat:
Napisane przez Maggie_90 Pokaż wiadomość
Pewnie tak będzie (dotychczas tak było), nadchodzi weekend i... to samo od nowa.



Wiesz, może to i głupie, ale wazę się... codziennie. Codziennie są wahania, wiadomo, to mnie nie martwi, a 'zestawienie' robię co tydzień i ważenia w poniedziałki biore za wiarygodne.

Ja jem, choć już fizycznie nie mogę, ale moje oczy cały czas by jadły... To jest tak, że zjem coś, co sobie zaplanowałam, ale mam ochotę na coś jeszcze, np. do owsianki mimo wszystko tosta... A skoro zjem juz jednego, to nie zaszkodzi drugi... Skoro zjadłam dwa, to czemu by nie trzeciego? A skoro i tak juz zawaliłam, to jedna gruszka wiele nie zmieni, mandarynka zreszta tez, a arbuz to przecież sama woda, a grahamki sa takie pyszne, więc leca 4 po kolei, skoro i tak juz tyle zjadłam, to mogę sobie pozwoliś na paczkę musli, przecież są taki pyszne... I za każdym razem sobie mówię: to już ostatni kęs. No i niestety nie jest. A przecież nie jadłam cały dzień NNKT, to musi być też homo, ale co to jest 150g, to dochodzi jeszcze 200g twarogu...




Doskonale Cię rozumiem, sama przez długi czas żyłam w takim zaiweszenieu.. Ale juz niedługo wracasz i wiele ożesz zmienic, wszystko zalezy od Ciebie



To jest ogromny plus, uwierz mi.





Nie wiem, gdzie popełniłam błąd



Najbardziej drażni mnie to, że osiągnęłam to, co chciałam, a teraz bardzo łatwo mi to zaprzepaścić... Swoją głupotą. Bo po redukcji, naprawde podobało mi się moje ciało, byłam potem trochę zestresowana, nie miałam czasu na cwiczenia i... bach.



Chcesz redukcji tylko dla samej literki przy NCJ?
Spróbuj pomyśleć, że chciałabyś być szczęśliwa, nie przejmowac się jedzeniem tak jak dotychczas, jestem pewna, że fałdek nie ma- to tylko Ewelka wreszcie staje na nogi, dla własnego zdrowia


_______
Jestem głupia, odmawiam sobie jeszcze wiele rzeczy, a mogłabym to spokojnie jeść, gdyby nie te cholerne napady
Ale nie dam się temu cholerstwu, co to to nie!!!

Poza tym połączyłam tłuszcze z węglami na śniadanie- wreszcie
To, co na NCJ nazywam R/U w sumie chciałabym, żeby było normalnym żywieniem, nie chcę obsesyjnie zwracać uwagę na połączenie tłuszczy i białka, na nie jedzenie owoców po 16 (jesli będe miała ochote, to będę je jeść!), Do jogurtu nie będe specjalnie dodawała twarogu tylko dlatego, że to 'za mało białka', normalni ludzie tak nie robią. I moze będzie to trochę poniżej mojego zapotrzebowania, postaram sie jak najwięcej ćwiczyć, w ten sposób chciałabym moje mini jojo pożegnać i z powrotem wazyć 55 kg; wtedy nie będę miała z czego wychodzić, bo będę jadła w miarę normalnie Bo wczoraj było 57kg, dzisiaj 58; mam nadzieję, że do wakacji się uda

W ogóle jestem z siebie dumna, bo zjadłam 1 mały kawałek jabłecznika i ciasta z galaretką, nie rzuciłam się potem na jedzenie, a żeby było trochę redukcyjnie to pobiegałam i... Pobiłam swój rekord:O NIGDY nie udało mi się biegać 50 minut, kondycja mi na to nie pozwalała, a tym razem nie byłam nawet bardzo zmęczona
Maggie mam nadzieje że ci się uda
Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
Mam nadzieję, że będzie tak jak piszesz. Tak bardzo chcę zacząć robić coś ze swoim życiem... jeszcze tylko 8, a właściwie to już 7 dni!
Jeśli pytasz o moje sprawy sercowe, to raczej kiepsko Myślenie o Panu R. nie daje mi spokoju. Ostatnio postanowiłam, że wyrzucam Go z głowy, ze swego serca, że koniec. Chciałam wykasować Go z pamięci. Przestałam oglądać Jego zdjęcia i tak trwałam przez jakiś czas. Dwie noce temu rozmiawiałam z moim przyjacielem z PL i kiedy powiedziałam, że kończę z Panem R. spytał- i co teraz, w kim się zakochasz? ...No właśnie w kim, skoro kocham R... Ale trwałam dalej w niemyśleniu i wydawało mi się, że mogę zapomnieć, ale dziś przekonałam się, że nie. Oglądałam zdjęcia kolegi na "naszej klasie" i na jednym z nich był Pan R. Myślałam, że mi serce rozsadzi!! Nie byłam gotowa na ten widok. Wcześniej przed spojrzeniem na jego zdjęcie, mówiła sobię- spoko, on nic dla Ciebie nie znaczy, spojrzysz i nic nie będziesz czuła, zupełnie nic.
Wrócę do Polski i może tam uda mi się o Nim zapomnieć. Skupię się na odbudowywaniu własnego życia i z czasem mi przejdzie.


Pierwszym krokiem w (narazie mojej własnej) terapi będzie postawienie nogi na płycie lotniska w Gdańsku w nocy z 3 na 4 czerwca. To będzie chwila, od której mam nadzieję wszystko zacznie zmieniać się na lepsze!

A jak Ty się czujesz Gosiu? Radzisz sobię?


Powinnaś!



A u mnie? Dziś kolejny kiepski dzień. Kolejna kiepska noc. Złe myśli, złe wspomnienia. Wiem, jeszcze tylko 7 dni, ale to kolejnych 7 kiepskich dni, 7 kiepskich nocy. Nocy złych myśli i wspomnień. Im bliże powrotu do domu tym bardziej nie potrafię znieść siedzenia tutaj
Jutro jadę z bratem do miasta, chcę kupić jakieś prezenty rodzicom i siostrze, może jeszcze sobię coś znajdę. Kilka dni temu cieszyłam się na ten wypad, teraz jakoś entuzjazmu nie widać. Ale to pewnie przez noc, przez jej przygnębiającą formę.
Jakoś to będzie.
Asilos jeszcze 7 dni i wszystko się ułoży mam taką nadzieje. A na tych zakupach kup też coś dla siebie
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 08:41   #2055
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość


funky ale jak to zawaliłaś już wam sprawdzili czy to były ustne?(nie znam się na tym
Pisemnyale nawet nie ma co sprawdzać bo oddalam prawie pusty, nic sie nie nauczyłam mam za swoje, liczyłam na sciągi, trafila do pierwszej ławki i jeszcze okazało sie ze to test ale otwarty ;/ ehhhh będzie kampania wrzesniowa jak nic

Jezu dziewczyny przed chwilą byłam u koleżanki i zjadłam u niej tylko łazanki i loda. Było nawet fajnie tylko łaziłyśmy 8km (przeze mnie mogłyśmy iść tylko 4). A teraz zjadłam tak wielki podwieczorek, brzuch mi się wielki zrobił Czuje się źle a najgorsze jest to że myśle już co by tu zjeść na kolacje A może powinnam zejśćz P przecież już waże całkiem sporo? Ale pewnie i tak nie umiałabym obciąć kalorii.
Siedze i ucze się ale i tak nic nie umiem i jeszcze siedze na wizażu
Krytia- dziewczyny maja 100% racje, jesz ślicznie, ale z tym ruchem to przesadzasz, zauważyłam że im więcej dodajesz tym bardziej ćwiczysz chyba nie chcesz popaść w kolejna obsesje, wiedz że ćwiczenia wciągają tak samo jak jedzenie

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
Siedzenie tutaj mnie dobija. Pracuję jedynie w weekendy, brat całe dnie spędza w pracy lub zajmuje się swoimi sprawami, znajomi, których tu mam też wiecznie zalatani, więc siedzę sama w domu. Kilka dni leniuchowania nikomu nie zaskodziło, ale u mnie trwa to już stanowczo za długo. Mam nienaturalnie małą ilość ruchu, bo taki jest fakt. Raz na tydzień skoczę do miasta po zakupy, w ciągu dnia krzątam się z kąta w kąt nie mogąc znaleźć sobię miejsca. Im bliżej do powrotu do domu tym bardziej czuję się wykończona, wycieńczona.
Ale przetrwam jeszcze te 8 dni i zacznę całkiem nowe życie. Taki mam plan. Nie chcę dłużej czuć się jak nieudacznik. Narazie czuję się tak bez przerwy, a ostatnio jest coraz gorzej. Nadzieja jednak nie zgasała- muszę pilować tego małego płomienia...

Ja też miałam dziś atak i wyobrażam sobię jak podle musisz się czuć To strasznie męczy ciało i duszę. Wprawdzie moje ataki są nieporównywalnie mniejsze do tych z czasów depresji, ale nadal się pojawiają. Wtedy jadłam bez opamiętania, zresztą większoś z Was czytała moją historię, więc wiecie jak to było. Teraz potrafię po ataku jeść normalnie, nie trwa on już do końca dnia- i to jest plus, o ile w ogóle można doszukiwać się jakichś plusów w napadach
Uwierz mi Wiosenko kiedy już wrócę do domu, postaram się z całego serca aby każdy nowy dzień był lepszy od poprzedniego. Już za wiele lat zmarnowałam, zbyt wiele straciłam- nie jedno bezpowrotnie, teraz chcę walczyć o swoje życie- ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...- tego zamierzam się trzymać, choć wiem, że nie będzie łatwo
Wiesz Agatko ja jestem pewna że uda Ci się z tego wyjść, Ty nawet Sobie nie wyobrażasz jaka jesteś silna, poradziłaś Sobie z depresją to dlaczego miałabyś nie poradzić Sobie z Ed, jeszcze będziesz czerpać radość z jedzenia i cieszyć sie życiem bo na to zasługujesz Trzymaj się i nie poddawaj, jeszcze tylko 7 dni

Cytat:
Napisane przez garden_d Pokaż wiadomość
Funky Hypnotic ma rację- nawet zmuś się Kochana, żeby chwilę pomyśleć pozytywnie Wczoraj było to nie możliwe, ale dziś się postaram choć nie jest łatwo,

U mnie tak bardzo dziwnie. Przez ostatnie 3 dni czułam się świetnie, jadam regularnie, zdrowo no i...raczej redukcyjnie? Chcę podciągnąć metabolizm, zaczęłam jeść więcej i chcę dobrnąć do mojego zapotrzebowania w końcu. Wczoraj zjadłam chyba z 1500 po raz pierwszy od dłuuugiego czasu. Wieczorem się przeraziłam jak sobie obliczyłam...chwilę byłam przestraszona po czym pomyślałam, że muszę chociaż tyle jeść narazie. Boję się jeść i więcej i mniej, bo nie chcę mieć problemów z metabolizmem jedząc poniżej i około 1000... to okropne, bo czuję się niepewna bardzo. Nie ważyłam się od dwóch tygodni...stwierdziłam, że nie chcę się tym martwić, robić sobie wyrzutów. Nie ważyłam się po tygodniu, w którym jadłam baardzo mało i do tego sporo trenowałam, ani po kolejnym, w którym było parę 'zakazanych produktów'. Teraz zaczynam się już bać w ogóle zważyć się, nie wiem czy waga stoi w miejscu, spadła, czy się podniosła. Planuję zważyć się w niedzielę, bo ten tydzień będzie pewnie nieco inny, bo nie mam lekcji. Dzisiaj jadłam prawie wzorowo (w mojej głowie), a teraz poczułam się dziwnie, zjadłam węglowodany do kolacji bo po prostu nie mogłam już patrzeć na ten twaróg. Ciągle ustalam sobie, coś nowego, co pomoże mi uporać się ze sobą, ciągle planuję-jestem wtedy taka rozentuzjazmowana, po czym przychodzi taka chwila jak ta- kiedy zaczynam myśleć, że chyba nigdy nie przejdzie mi obsesja o myśleniu nt. jedzenia. Czuję, że wszystkich już denerwuję swoim gadaniem o jedzeniu, już bardzo ograniczyłam rozmawianie o tym, bo nie chcę już po prostu, nie chcę nikogo męczyć. Ostatnio na imprezie rodzinnej usłyszałam parę komentarzy, prawie mi się łzy w oczach zebrały. Bardzo dawno nie jadłam na spotkaniu rodzinnym żadnego ciasta, niczego słodkiego...no a ostatnio sobie zjadłam 2 kawałki ciast. Usłyszałam najpierw jedno wielkie: "ooo! Dorotka ciasto jesz? a co się stało?","i co? smakuje Ci?" po czym "za mało szpinaku w cieście". Myślałam, że odłożę to i wyjdę z pokoju, ale nie odezwałam się, patrzyłam w talerz, piłam herbatę a oni całe szczęście zmienili temat. Nie znoszę komentarzy na temat jedzenia...
jejq widzę że u Ciebie tez nie jest kolorowo Garden jesteś bardzo dzielna i wierzę że dasz rade, musisz przetrwać te chwilowe wahania nastrojów i nie dać się tylko iść dalej w drogę normalności

Cytat:
Napisane przez imposing Pokaż wiadomość
Też się ciesze, to znaczy cieszyłam. ;D bo teraz umieram na ból brzucha, no ale nie wolno narzekać, nie wolno.
Kochana, a powiedz szczerze : gdybyś nie miała w domu wagi, zauważyłabyś te 1.5 kg? [ Które napewno chociaż w połowie jest wahaniem ] Napewno nie.
Dlatego nie waż się, tak bedzie lepiej. Imoposing zważyłam sie właśnie dlatego że czułam że przytyłam i jak sie okazało wcale mi sie nie wydawało dziś tez i pewnie jutro i tak w kółko zaczyna się od nowa i jedzenie ehhh szkoda gadać


dzięki wielkie (: No mam nadzieje,bo jeśli nie okaże sie ze jeszcze 3 kg i dojde do mojej nawiększej wagi w życiu. [ tzn. była ona minimalną niedowagą, ale taka już byłam, mimo że duuużo jadłam ] . Chyba umre z przerażenia gdy tak sie stanie. ;o

Imoposin największej ?? i to w dodatku była nie dowaga musisz choć troszkę przytyć dla zdrowia i żeby okres sie utrzymał bo to że wrócił to nie znaczy że będzie już cały czas, musisz mu troszkę pomóc ładnie jedząc zgodnie ze Swoim zapotrzebowaniem


dziś w szkole galiśmy nt. modelek. Nagle Mateusz powiedział, że nadawałabym się na modelke. Na co Arek że no niby wszystko ok, ale nogi mam na modelke z grube.
Miałam łzy w oczach. Myślałam że sie rozpłacze, znów. Już sobie przypomniałam, że dobiłam do 50 kg [przeraża mnie ta 5 na początku ] już zaczełam mieć 'kosmate myśli' że : możeby tak nie jeść obiadu..?
Ale zjadłam. I postałam troche przed lustrem i stwierdziłam, że owszem moje nogi pozostawiają do życzenia [ gruszka jestem, dlatego szersza w udach ], ale niech sobie gadają co chcą, ważne żebym ja sie dobrze czuła i zdrowa była.
I taka miłato była myśl , że dalej mam uśmiech od ucha do ucha. xD
Faceci się nie znają i są beznadziejni

Agness
- jak z psychologiem ?? Ja nie odpuszczę , pamiętaj Słoneczko nie dam Ci spokoju dopóki chociaż nie sprobujesz
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 09:03   #2056
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Pamiętam rozmowę z moimi kumplami (starszymi, bo o dzieciuchach i ich gustach to wiecie):
R: Kurde Anka... co Ty z sobą zrobiłaś? Taka strasznie chuda! Kiedyś to faaajna byłaś. Ładne nogi, fajne cycki, płaski brzuch, a teraz to co? Myślisz, że facetom to się chude podobają?
Ja: No... a nie? Wszystkim się podobać nie muszę.
R: No nie mów, że to się komuś podoba? Przecież albo ma jakieś patologie na mózgu, albo ślepy jest. Żadnemu facetowi się szkielety nie podobają!

To nie było chamskie... to było prawdziwe

Do McD trzeba było się zgłosić do 16 maja, dzisiaj idę coś tam podpisać. Jest cieplutko, więc wezmę i się przejdę, a potem wrócę, wezmę rower, zeszyty i pojadę się pouczyć na świeżym powietrzu
Co do wymiotowania. Jak zjem za dużo naraz to czasem mam takie myśli. Ale nigdy się im już nie poddaję.
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 11:20   #2057
garden_d
Zakorzenienie
 
Avatar garden_d
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: parę chwil wcześniej.
Wiadomości: 6 514
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
jejq widzę że u Ciebie tez nie jest kolorowo Garden jesteś bardzo dzielna i wierzę że dasz rade, musisz przetrwać te chwilowe wahania nastrojów i nie dać się tylko iść dalej w drogę normalności
Mam cały czas nadzieję, że jakoś mi się uda. Dziękuję

Agness
- jak z psychologiem ?? Ja nie odpuszczę , pamiętaj Słoneczko nie dam Ci spokoju dopóki chociaż nie sprobujesz Bardzo dobrze! ;>
Dziękuję Wam. Przepraszam, że się tutaj ostatnio nie pojawiam. Mam bardzo niewiele czasu, czasami staram się nie myśleć o tych wszystkich problemach i może chyba dlatego wchodzę tu wtedy, kiedy już czuję, że muszę się wygadać i nie tłumić tego w sobie.

Życzę powodzenia Dziewczyny, no i do usłyszenia następnym razem;*
garden_d jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 12:32   #2058
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez imposing Pokaż wiadomość
Skoro masz niedowagę to wypadałoby przytyć, jak to powiedziała Baby - dla zdrowia. Poza tym 41 kg to malutko, nie wiem ile masz wzrostu, ale to i tak bardzo niewiele.
Może lepiej nie waż się? Po co dokładać sobie stresu?
Wzrost- 155 cm
Zważę się..w weekend. Po co dokładać stresu? Hm..muszę wiedzieć na czym stoję, tymbardziej, że chcę tej głupiej R ;(

Wczoraj przed snem długo nad tym wszystkim myślałam. Myślałam, płakałam i nie doszłam do żadnego wniosku. Spodnie mniej już na mnie wiszą, a ja załamana. Widzę w siebie grubasa, ale jem. Gdyby nie to, że gdy mało jem jestem słaba i na nic nie mam siły, pewnie znów popełniłabym ten błąd i ograniczałabym ;( Nie mam już siły. Nie mogę się odchudzać, ale przez te moje nogi mam już dosyć. Jestem gruszką, więc dół mam szerszy. Zresztą jak to śmiesznie wygląda- tutaj szersze biodra, ramiona, wystające obojczyki i na dodatek niska. Zostałabym na U, ale musiałabym ćwiczyć. Niestety, ostatnio nie mogę się do tego zmobilizować. Nie wiem co dalej będzie. Muszę jeszcze długo nad tym wszystkim pomyśleć i wszystko sobie jasno "przedstawić".
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 13:45   #2059
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez schism_ Pokaż wiadomość
Zjawiam się ponownie.
Miniony tydzień był dość średniawy pod wiadomym względem... Niby starałam się jeść to na co mam ochotę, fakt zaszłości planowania/liczenia wciąż są obecne o_O ale znowu pojawiały się wyrzuty sumienia,prowokowane tekstami matki:'jesz niezdrowe świństwa' 'toż to chemia sama' ,nagle się nawróciła po przeczytaniu serii artykułów nt odżywiania tfu ortoreksji i pitoli, gdy zjem coś słodkiego (a bo cukier a bo konserwanty)czy zaglądnę do Maca ('naszpikowane czymś tam mięso') zaczęła też coś o konieczności ćwiczeń,że mam obwisłe ramiona, uda (8miesięcy temu też miałam 'ciut obtłuszczone uda bez mięśni" )z kolei potem zaczyna ,że powinnam 10kg przytyć,na i tak w koło Macieju. Wkurzałam się tym, doszły 'czarne myśli',incydenty z samookaleczeniem po każdej kłótni,poczucie pustki ,dywagacje;że inni ważą 10kg więcej ode mnie a mają podobne wymiary ze względu na mięśnie i mogą se na więcej pozwolić itd itp :/ Tylko za cholerę nie będę wpieprzała się w kolejne bagno ćwiczeń siłowych,odżywek białkowych i im podobnych,gdzieś mam fakt,że nigdy wysportowanej sylwetki mieć nie będę bo zwyczajnie jestem leniwa.... Może to chwilowy dołek spowodowany chociażby PMS'em

Czasem też dochodzą insynuacje,że skoro b,długooo śpię to mogę odjąć te 300 kc.a potem nadrobić nadwyżkę,gdy rozpocznę dzień o 9,nie o 12jak wcześniej Acz twardo poddaję się temu i ląduję najwyżej na 'siedzącym;minimum 1600 ;P
Zresztą mam jakiś tydzień ,aby nacieszyć się żarciem. Na początku czerwca w Wawie czeka wreszcie owa operacja. Poważna,wymagająca 14dni rekonwalescencji w związku z nieudogodnieniami jakie spowoduje ,karmić mnie będą papkami i mało kalorycznie (500,czasem 800 czasem 1200kcal aby nie obciążać organizmu szpikowanego lekami i gojącej się szczęki) Tu pojawia się cień schiz,że zrypie mi się metabolizm (dodatkowo odstawią mi tyroksynę)i gdy wrócę już do względnej' normalności'utyję z nawiązką :|
Znaczy się 2-3kg by nie zaszkodziły,ale w inny przyjemniejszy sposób.....
Yhh kończę już swe utyskiwania,jutro nowy i zapewne lepszy dzień .

ja szybciutko coś nadkrobię - Schism, słuchaj, od takich rzeczy nie spowalnia się metabolizm, pomyśl logicznie - każdy czasem jest chory, je mniej /często duuuużo mniej/ i co? nikt nie ma potem jakiegoś efektu jojo czy innych rzeczy, tak że spokojnie

a 'świństwa'? wszystko jest dla ludzi na ncj czasem wklejasz to, co jesz - spokojnie, wiele szczupłych nastolatek je gorzej, typu - chipsy na śniadanie etc i jakoś żyją. takie gadanie mamy pewnie wkurza, ale trzeba to olać jesteś młoda, ciesz się tym, że możesz jeść, co chcesz - i jedz

i pamiętaj o swym niecnym planie 2000 kcal

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Krytia- dziewczyny maja 100% racje, jesz ślicznie, ale z tym ruchem to przesadzasz, zauważyłam że im więcej dodajesz tym bardziej ćwiczysz chyba nie chcesz popaść w kolejna obsesje, wiedz że ćwiczenia wciągają tak samo jak jedzenie
DOKŁADNIE!


lecę, napiszę wieczorem więcej !
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 14:58   #2060
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Pamiętam rozmowę z moimi kumplami (starszymi, bo o dzieciuchach i ich gustach to wiecie):
R: Kurde Anka... co Ty z sobą zrobiłaś? Taka strasznie chuda! Kiedyś to faaajna byłaś. Ładne nogi, fajne cycki, płaski brzuch, a teraz to co? Myślisz, że facetom to się chude podobają?
Ja: No... a nie? Wszystkim się podobać nie muszę.
R: No nie mów, że to się komuś podoba? Przecież albo ma jakieś patologie na mózgu, albo ślepy jest. Żadnemu facetowi się szkielety nie podobają!

To nie było chamskie... to było prawdziwe

Do McD trzeba było się zgłosić do 16 maja, dzisiaj idę coś tam podpisać. Jest cieplutko, więc wezmę i się przejdę, a potem wrócę, wezmę rower, zeszyty i pojadę się pouczyć na świeżym powietrzu
Co do wymiotowania. Jak zjem za dużo naraz to czasem mam takie myśli. Ale nigdy się im już nie poddaję.
Nie poddawaj się


Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
Wzrost- 155 cm
Zważę się..w weekend. Po co dokładać stresu? Hm..muszę wiedzieć na czym stoję, tymbardziej, że chcę tej głupiej R ;(

Wczoraj przed snem długo nad tym wszystkim myślałam. Myślałam, płakałam i nie doszłam do żadnego wniosku. Spodnie mniej już na mnie wiszą, a ja załamana. Widzę w siebie grubasa, ale jem. Gdyby nie to, że gdy mało jem jestem słaba i na nic nie mam siły, pewnie znów popełniłabym ten błąd i ograniczałabym ;( Nie mam już siły. Nie mogę się odchudzać, ale przez te moje nogi mam już dosyć. Jestem gruszką, więc dół mam szerszy. Zresztą jak to śmiesznie wygląda- tutaj szersze biodra, ramiona, wystające obojczyki i na dodatek niska. Zostałabym na U, ale musiałabym ćwiczyć. Niestety, ostatnio nie mogę się do tego zmobilizować. Nie wiem co dalej będzie. Muszę jeszcze długo nad tym wszystkim pomyśleć i wszystko sobie jasno "przedstawić".
Ewelka 41kg przy 155 nie jesteś gruba ani nic jesteś chudziutka moja koleżanka ma 156m i waży 44kg i jeeest chuda jak nic


A teraz chce ten dzień przeżyć radośnie więc idę ślęczeć nad książkami ale może pojade z tatą na lody?
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 15:43   #2061
Maggie_90
Wtajemniczenie
 
Avatar Maggie_90
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Z Internetu :)
Wiadomości: 2 279
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Ja też strasznie się tego boję Nadal jestem na R i planuję na niej pozostać do końca czerwca. Boję się, że brak zasad, których należy trzymać się na U mnie zgubi. Na redukcji wszystko planuję, wszystko mam pod kontrolą. Wiem co mogę zjeść, a czego nie. Potrafię komponować idealne jadłospisy redukcyjne, ale świadomość tego, że na utrzymaniu będę mogła jeść wszystko, tylko w rozsądnych ilościach mnie przeraża. Nie umiem jeść rozsądnie bez z góry podyktowanych zasad. Rety, jakie to głupie...


No, to możemy podać sobie ręce...

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość


Maggie mam nadzieje że ci się uda
Dziękuję

Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
Wzrost- 155 cm
Zważę się..w weekend. Po co dokładać stresu? Hm..muszę wiedzieć na czym stoję, tymbardziej, że chcę tej głupiej R ;(

Wczoraj przed snem długo nad tym wszystkim myślałam. Myślałam, płakałam i nie doszłam do żadnego wniosku. Spodnie mniej już na mnie wiszą, a ja załamana. Widzę w siebie grubasa, ale jem. Gdyby nie to, że gdy mało jem jestem słaba i na nic nie mam siły, pewnie znów popełniłabym ten błąd i ograniczałabym ;( Nie mam już siły. Nie mogę się odchudzać, ale przez te moje nogi mam już dosyć. Jestem gruszką, więc dół mam szerszy. Zresztą jak to śmiesznie wygląda- tutaj szersze biodra, ramiona, wystające obojczyki i na dodatek niska. Zostałabym na U, ale musiałabym ćwiczyć. Niestety, ostatnio nie mogę się do tego zmobilizować. Nie wiem co dalej będzie. Muszę jeszcze długo nad tym wszystkim pomyśleć i wszystko sobie jasno "przedstawić".
Też jestem gruszką, z tym da się zyć i nie jestem pewna, czy chciałabym się zamienić. Strasznie narzekałam na mój tyłek, a teraz jak jest 4 cm mniejszy nie jest juz tak sexi Po prostu nie ma juz takiej dużej różnicy między talią a biodrami

Moje nogi też nie są idealne, ale przy Twojej wadze ani mi się waż myśleć o R! Bo figura gruszki wcale nie jest śmieszna, powiedziałabym, że po prostu kobieca . Jeśli już tak bardzo nie potrafisz zaakceptować swoich nóg, to lepiej spróbuj z ćwiczeniami, pojawią się 1-sze efekty a zobaczysz, że mobilizacja się znajdzie (mówię to ja, wiem po sobie ).

A jutro w ramach akcji ' pozbywamy się kompleksów' idę do szkoły w mini, a w nosie z moimi grubymi kolanami
__________________
Zapraszam na mój wątek wymiankowy- książki

https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...6#post47604606
Maggie_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 16:45   #2062
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Zawaliłam ... kolejny raz zawaliłam ... jest mi potwornie źle ...


Funky - właśnie się nastawiam psychicznie,aby wystukać numer ...
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 16:48   #2063
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Zawaliłam ... kolejny raz zawaliłam ... jest mi potwornie źle ...


Funky - właśnie się nastawiam psychicznie,aby wystukać numer ...
Teraz sie and tym zastanawiasz ?? Aguś jak Ci ciężko wystukać to dawaj ten numer i ja mogę zadzwonić i Cię umówić Proszę zrób to dla nas i przede wszystkim dla Siebie.
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 18:00   #2064
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Witam laseczki,chwilę nic nie pisałam bo w sumie nie ma o czym ale codziennie Was czytam,także wiem co w trawie piszczy
Wy jesteście takie młodziutkie i tak bardzo już życie zrąbane przez ed,ja w waszym wieku ,w ogóle nie miałam takich problemów ważyłam więcej niż teraz i nie uważałam się za grubą,boże strasznie bym chciała by moja psychika znów była w porządku i zeby zjedzenie batonika musli nie wiązało się z ogromnymi wyrzutami sumienia..
No cóż ja cały czas jadę na ostrym R,ograniczam jedzenie jak mogę,mój TŻ mówi że ja zyję tylko waflami ryżowymi i jogurtem naturalnym..
Ostatnio moja znajoma powiedziała że nie wie co się ze mną dzieje ze jeszcze jakiś czas temu byłam normalną kobietą z krągłościami a teraz wyglądam coraz gorzej i czy się odchudzam ,ja oczywiście zaprzeczyłam,widziała co jem i pyta się czy jem cos poza tym zestawem (pisałam wyżej co jem)a ja jej mówię że nie,ze jadam normalnie..Ostatnio Mama pytała się mnie czy ja cos w ogóle jem(nie mieszkam z mamą tylko z TŻ)a ja jej mówię że nie umiałabym nie jeść bo jest tyle dobrych rzeczy do jedzenia i się roześmiała,no cóż prawda jest troszkę inna.
Tak bardzo bym chciała jeść normalnie bez wyrzutów sumienia,cieszyć się jedzeniem..'
Agatko trzymaj się kochanie i pomyśl że już niedługo będziesz w domku
Krytio nie wolno Ci się już odchudzać!
Agness bo Ci zleję tyłek jak w końcu nie zadzwonisz do lekarza
Dla wszystkich laseczekTrzymajcie się cieplutko i przepraszam za moje rozpisanie się dzisiaj
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 18:01   #2065
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

FunkyTo za troskę ,że się tak kochanie wszystkimi przejmujesz,pomyśl kochanie czasami też o sobie
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 18:15   #2066
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Maggie tak trzymaj ! Spódniczki są sexyyy A ty na pewno masz ładne nogi
Agness i nad czym ty się w ogóle zastanawiasz? Zawaliłaś? Kolejny raz? Ok, ale zrób coś z tym. Samo pisanie nic nie pomoże. Trzeba działać!
Kasik wiesz, to przykre co piszesz Skoro jesteś taka chuda to już nie bądź na tym R i zmień podpis, proszę. Czemu miałabyś nie chodzić w stronę lodówki ? Jedzenie = paliwo. Samochód bez paliwa nie pojedzie. To samo z nami ludźmi. To naturalne, że ludzie podchodzą do lodówki i coś jedzą.
Agatko wiesz, w Warszawie w lipcu będzie koncert The Mars Volta w stodole Może się wybierzesz? Jak zobaczyłam to odrazu o tobie pomyślałam Bilety są po 95 złotych, zostało jeszcze 150 miejsc.
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 18:20   #2067
Maggie_90
Wtajemniczenie
 
Avatar Maggie_90
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Z Internetu :)
Wiadomości: 2 279
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Tak Hypnotic, całe w pajączkach i bliznach, haha
Szczerze? Dzisiaj cały dzień po domu latam w szortach i staniku, tak jest gorąco, a jak poszłam na targ po warzywka w jeansach to myślałam, że się ugotuję... Nie ma innej opcji, niż spódniczka

Agness, będę brutalna: nie pokazuj się w watku, póki nie pochwalisz się, że wreszcie zadzwoniłaś i umówiłaś się na wizytę, ok?
__________________
Zapraszam na mój wątek wymiankowy- książki

https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...6#post47604606
Maggie_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 18:30   #2068
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Dziewczyny ... wykręciłam numer,a tu co? że takiego numeru nie ma próbowałam na wszelkie sposoby,jednak cały czas był w słuchawce ten sam głosik,że nie ma takiego numeru ... spróbuję jeszcze raz,może coś źle wystukałam,czekam aż Agatka mi odpisze,bo to od nie miałam numery.

Wybaczcie,ale muszę to z siebie wyrzucić. Czemu zawaliłam ? Wiedziałam,że tak będzie. Specjalnie rano zjadłam mniejsze śniadanie,bo potem miałam się zobaczyć z TŻ-tem (w ramach tego strajku,nie poszliśmy do szkoły,tzn ja poszłam tylko na 2 lekcje,a w szkole TŻ-ta były lekcje,ale on nie poszedł) ,no i stwierdziłam,że może coś zjemy jak będziemy razem. No i moje śniadanie miało 300kcal,trochę zmniejszyłam. Potem skusiłam się gdzieś w ramach IIŚn na bułkę,taką jak pizza,z farszem takim cebulowym,same wiecie. No i do godziny 15 to było wszystko. Wróciłam,nie miałam obiadu,to zjadłam 2pszenne naleśniki i drożdżówkę z truskawką i trochę budyniu w niej było.
I się zaczęło,zaczęłam mieć ochotę na coś słodkiego,chyba z 500-600kcal na nie poszło ... oczywiście mega wyrzuty sumienia i rowerek - spaliłam 850kcal. Po tym wszystkim tak bardzo chciałam zadzwonić do psychologa,umówić się na wizytę,a jednak wyświetliło,że nie ma takiego numeru. Teraz przed chwilą zrobiłam sobie kanapki,a wieczorem mam w planach jeszcze bieganie ... wszystko,byle nie przytyć ...
Boże ...


Kasik - jej,może nie ograniczaj tak jedzenia? ... ile mniej więcej jesz kcal ?
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 18:57   #2069
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Maggie, z tym walczeniem z kompleksami- świetnie Fakt- figura gruszki jest poprostu kobieca, ale ja chyba nigdy nie przestanę narzekać na uda. Zleciało mi przez ćwiczenia kilka cm, chudłam wciąż na diecie i chudłam, a na uda i tyłek dalej narzekam. Boję się tylko, jak będę musiała w lecie kupić krótkie spodenki i w nich chodzić, albo pójść na basen w stroju ;( ciągle myśle, że są grube..
Agness- próbój. Ciągle. Nie przestawaj. Jeżeli bardzo chcesz tej wizyty, to uda ci się ją załatwić prędzej czy później (;

a dziś..przejadłam się, chyba. Nie wiem- być może to po herbacie, ale mam tak zapchany i wydęty brzuch, że lewo co do domu doszłam- tak się źle czuję. Boli głowa, brzuch też i ledwo co się ruszam. W sumie nie wiem czy to przejedzenie. Mniejsza z tym. Jutro zdaję z muzyki i mam chemie, więc powinnam się uczyć. Ale nawet nie mam siły i nie mogę się skupić.
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-27, 19:00   #2070
Baby14
Zakorzenienie
 
Avatar Baby14
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 12 200
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez schism_ Pokaż wiadomość
Zjawiam się ponownie.
Miniony tydzień był dość średniawy pod wiadomym względem... Niby starałam się jeść to na co mam ochotę, fakt zaszłości planowania/liczenia wciąż są obecne o_O ale znowu pojawiały się wyrzuty sumienia,prowokowane tekstami matki:'jesz niezdrowe świństwa' 'toż to chemia sama' ,nagle się nawróciła po przeczytaniu serii artykułów nt odżywiania tfu ortoreksji i pitoli, gdy zjem coś słodkiego (a bo cukier a bo konserwanty)czy zaglądnę do Maca ('naszpikowane czymś tam mięso') zaczęła też coś o konieczności ćwiczeń,że mam obwisłe ramiona, uda (8miesięcy temu też miałam 'ciut obtłuszczone uda bez mięśni" )z kolei potem zaczyna ,że powinnam 10kg przytyć,na i tak w koło Macieju. Wkurzałam się tym, doszły 'czarne myśli',incydenty z samookaleczeniem po każdej kłótni,poczucie pustki ,dywagacje;że inni ważą 10kg więcej ode mnie a mają podobne wymiary ze względu na mięśnie i mogą se na więcej pozwolić itd itp :/ Tylko za cholerę nie będę wpieprzała się w kolejne bagno ćwiczeń siłowych,odżywek białkowych i im podobnych,gdzieś mam fakt,że nigdy wysportowanej sylwetki mieć nie będę bo zwyczajnie jestem leniwa.... Może to chwilowy dołek spowodowany chociażby PMS'em

Czasem też dochodzą insynuacje,że skoro b,długooo śpię to mogę odjąć te 300 kc.a potem nadrobić nadwyżkę,gdy rozpocznę dzień o 9,nie o 12jak wcześniej Acz twardo poddaję się temu i ląduję najwyżej na 'siedzącym;minimum 1600 ;P
Zresztą mam jakiś tydzień ,aby nacieszyć się żarciem. Na początku czerwca w Wawie czeka wreszcie owa operacja. Poważna,wymagająca 14dni rekonwalescencji w związku z nieudogodnieniami jakie spowoduje ,karmić mnie będą papkami i mało kalorycznie (500,czasem 800 czasem 1200kcal aby nie obciążać organizmu szpikowanego lekami i gojącej się szczęki) Tu pojawia się cień schiz,że zrypie mi się metabolizm (dodatkowo odstawią mi tyroksynę)i gdy wrócę już do względnej' normalności'utyję z nawiązką :|
Znaczy się 2-3kg by nie zaszkodziły,ale w inny przyjemniejszy sposób.....
Yhh kończę już swe utyskiwania,jutro nowy i zapewne lepszy dzień .


O kurcze... Mimo wszysto zycze powodzenia w tym szpitalu Na pewno sie wszystko uda. Tyle razy udowodnilas ze silna z Ciebie dziewczyna. Nie boj sie P. Nie koniecznie musi tak byc.
Cytat:
Napisane przez imposing Pokaż wiadomość
Też się ciesze, to znaczy cieszyłam. ;D bo teraz umieram na ból brzucha, no ale nie wolno narzekać, nie wolno.
Kochana, a powiedz szczerze : gdybyś nie miała w domu wagi, zauważyłabyś te 1.5 kg? [ Które napewno chociaż w połowie jest wahaniem ] Napewno nie.
Dlatego nie waż się, tak bedzie lepiej.


dzięki wielkie (: No mam nadzieje,bo jeśli nie okaże sie ze jeszcze 3 kg i dojde do mojej nawiększej wagi w życiu. [ tzn. była ona minimalną niedowagą, ale taka już byłam, mimo że duuużo jadłam ] . Chyba umre z przerażenia gdy tak sie stanie. ;o

a to że nie masz okresu .. warto się starać choćby dlatego, żebyś i Ty mogła nam tu z taką nowiną wparować.


ostatni raz był w połowie września. potem zero.



Iza dzięki wielkie (:



Skoro masz niedowagę to wypadałoby przytyć, jak to powiedziała Baby - dla zdrowia. Poza tym 41 kg to malutko, nie wiem ile masz wzrostu, ale to i tak bardzo niewiele.
Może lepiej nie waż się? Po co dokładać sobie stresu?



dziś w szkole galiśmy nt. modelek. Nagle Mateusz powiedział, że nadawałabym się na modelke. Na co Arek że no niby wszystko ok, ale nogi mam na modelke z grube.
Miałam łzy w oczach. Myślałam że sie rozpłacze, znów. Już sobie przypomniałam, że dobiłam do 50 kg [przeraża mnie ta 5 na początku ] już zaczełam mieć 'kosmate myśli' że : możeby tak nie jeść obiadu..?
Ale zjadłam. I postałam troche przed lustrem i stwierdziłam, że owszem moje nogi pozostawiają do życzenia [ gruszka jestem, dlatego szersza w udach ], ale niech sobie gadają co chcą, ważne żebym ja sie dobrze czuła i zdrowa była.
I taka miłato była myśl , że dalej mam uśmiech od ucha do ucha. xD
O kurcze to tym bardziej gratuluje okresu Mi cholera nie chce wrocic. A tabletek brac nie bede. Postanowione.

Słuchaj nie przejmuj sie tymi kolegami. Tak jak piszesz najwazniejsze jest Twoje zdrowie . I na pewno nie jestes gruba. Olej te uwagi po prostu

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Pamiętam rozmowę z moimi kumplami (starszymi, bo o dzieciuchach i ich gustach to wiecie):
R: Kurde Anka... co Ty z sobą zrobiłaś? Taka strasznie chuda! Kiedyś to faaajna byłaś. Ładne nogi, fajne cycki, płaski brzuch, a teraz to co? Myślisz, że facetom to się chude podobają?
Ja: No... a nie? Wszystkim się podobać nie muszę.
R: No nie mów, że to się komuś podoba? Przecież albo ma jakieś patologie na mózgu, albo ślepy jest. Żadnemu facetowi się szkielety nie podobają!

To nie było chamskie... to było prawdziwe

Do McD trzeba było się zgłosić do 16 maja, dzisiaj idę coś tam podpisać. Jest cieplutko, więc wezmę i się przejdę, a potem wrócę, wezmę rower, zeszyty i pojadę się pouczyć na świeżym powietrzu
Co do wymiotowania. Jak zjem za dużo naraz to czasem mam takie myśli. Ale nigdy się im już nie poddaję.
Dokladnie. To bylo prawdziwe U mnie w klaie do dzis koledzy wypominaja mi jakie mialam dawniej ladne ksztalty. No ale mi pasu***yc taka jak teraz. I nie zmienie sie dla nich. A jak bede chciała byc grubsza to tez bede. Ale d;a iebie. I nikogo to nie powiino obchodzic. Moja sprawa jak wygladam.

Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
Wzrost- 155 cm
Zważę się..w weekend. Po co dokładać stresu? Hm..muszę wiedzieć na czym stoję, tymbardziej, że chcę tej głupiej R ;(

Wczoraj przed snem długo nad tym wszystkim myślałam. Myślałam, płakałam i nie doszłam do żadnego wniosku. Spodnie mniej już na mnie wiszą, a ja załamana. Widzę w siebie grubasa, ale jem. Gdyby nie to, że gdy mało jem jestem słaba i na nic nie mam siły, pewnie znów popełniłabym ten błąd i ograniczałabym ;( Nie mam już siły. Nie mogę się odchudzać, ale przez te moje nogi mam już dosyć. Jestem gruszką, więc dół mam szerszy. Zresztą jak to śmiesznie wygląda- tutaj szersze biodra, ramiona, wystające obojczyki i na dodatek niska. Zostałabym na U, ale musiałabym ćwiczyć. Niestety, ostatnio nie mogę się do tego zmobilizować. Nie wiem co dalej będzie. Muszę jeszcze długo nad tym wszystkim pomyśleć i wszystko sobie jasno "przedstawić".
Pamietaj zadnej R . Chocby dlatego ze teraz nie masz sily...Zregeneruj organizm. Nie wyniszczaj go doszczetnie.


Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ... wykręciłam numer,a tu co? że takiego numeru nie ma próbowałam na wszelkie sposoby,jednak cały czas był w słuchawce ten sam głosik,że nie ma takiego numeru ... spróbuję jeszcze raz,może coś źle wystukałam,czekam aż Agatka mi odpisze,bo to od nie miałam numery.

Wybaczcie,ale muszę to z siebie wyrzucić. Czemu zawaliłam ? Wiedziałam,że tak będzie. Specjalnie rano zjadłam mniejsze śniadanie,bo potem miałam się zobaczyć z TŻ-tem (w ramach tego strajku,nie poszliśmy do szkoły,tzn ja poszłam tylko na 2 lekcje,a w szkole TŻ-ta były lekcje,ale on nie poszedł) ,no i stwierdziłam,że może coś zjemy jak będziemy razem. No i moje śniadanie miało 300kcal,trochę zmniejszyłam. Potem skusiłam się gdzieś w ramach IIŚn na bułkę,taką jak pizza,z farszem takim cebulowym,same wiecie. No i do godziny 15 to było wszystko. Wróciłam,nie miałam obiadu,to zjadłam 2pszenne naleśniki i drożdżówkę z truskawką i trochę budyniu w niej było.
I się zaczęło,zaczęłam mieć ochotę na coś słodkiego,chyba z 500-600kcal na nie poszło ... oczywiście mega wyrzuty sumienia i rowerek - spaliłam 850kcal. Po tym wszystkim tak bardzo chciałam zadzwonić do psychologa,umówić się na wizytę,a jednak wyświetliło,że nie ma takiego numeru. Teraz przed chwilą zrobiłam sobie kanapki,a wieczorem mam w planach jeszcze bieganie ... wszystko,byle nie przytyć ...
Boże ...


Kasik - jej,może nie ograniczaj tak jedzenia? ... ile mniej więcej jesz kcal ?
Aga całuje Cie wirtualnie bardzo mocno Słuchaj takie wpadki sie zdarzaja. O ile mozna to nazwac wpadka. Przeciez tak ej normalny czlowiek. ! Najwyzej dzis byl U dzien. Ale na pewno nie P! Szkoda tylko z tym rowerekiem... No ale jutro bedzie lepiej prawda? A jak myslisz dlaczego siegnela po cos slodkiego? Dlatego ze rano ograniczylas sobie jedzenie. Organizm sie tego dopominal. Na nastepny raz pamietaj ze nei ma czegos takiego jak ucinanie kalorii z czegos rano zeby potem cos zjesc. Bo sama widzisz jak to sie konczy.

Toffiee: Mi tez sie podoba ten avatar Ideal kobiety moim zdaniem Wole patrezyc na nia i miec inpiracje taka niz jakiegos kosciotrupa.
Baby14 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:17.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.