|
|
#61 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: ŁDZ
Wiadomości: 52
|
Dot.: Brak ambicji? Niechęć do rozwoju? Niedojrzałość?
Chyba coś za bardzo sugerujesz się swoją dziewczyną. Ok, fajnie, że chce pracować i ma plan, ale jak napisała Flai to żaden wyczyn. Większość moich znajomych ma takie prace na "dzień dobry"
![]() Nie chcemy jej jakoś "umniejszać" w twoich oczach, po prostu trochę ją idealizujesz, a definicja ambicji jest inna. I nie zazdrość swojej dziewczynie bo to co ona robi Ty też możesz, tylko w swojej dziedzinie. Jeśli dobrze pamiętam to pisałeś, że macie już jakieś mieszkanie. Skoro nie chcecie zmniejszyć częstotliwości spotkań to po prostu już zamieszkajcie razem. Będziecie mogli się wzajemnie uczyć i motywować. Edytowane przez Josseline Czas edycji: 2017-09-12 o 08:54 |
|
|
|
|
#62 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 248
|
Dot.: Brak ambicji? Niechęć do rozwoju? Niedojrzałość?
@Flai
A no faktycznie, jednak nie jestem taki beznadziejny . Jeśli chodzi o kontakt z klientem - ja bardzo lubię ludzi ale kiedy traktuję ich jak ludzi a nie chodzący portfel. W obecnej pracy ja nie sprzedaję komuś nic na siłę ale generalnie dużo bardziej lubię rozwiązywać czyjeś problemy aniżeli im coś sprzedawać. Pamiętam jak pracowałem na słuchawce w callcenter - była to najgorsza praca na świecie, po 1,5 miesiąca się poddałem i byłem NAJGORSZY ze wszystkich, którzy zaczęli ze mną pracować. Ta bajera, to wkręcanie, ten przymus, ten CEL zadziałały w drugą stronę. Gdy się zmuszałem, że wcisnę komuś i koniec to ludzie rzucali słuchawką i i tak nic nie sprzedawałem i jeszcze dostawałem opieprz, że "marnuję bazę klientów". Z kolei czasem zdarzył się ktoś, kto dzielił się ze mną swoimi problemami z siecią czy telefonem. Pomagałem to rozwiązać na tyle ile umiałem, choć nie powinienem, bo nie to było moją pracą ale właśnie wtedy wysyłałem też CV do pracy na telefonie w różnych biurach obsługi etc. Tak samo sprzedaż np. elektroniki - chętnie bym poszedł do jakiegoś mediaexpert czy innego sklepu RTV AGD bo się na tym znam, wiem co jest na topie, wiem co jest dobre ale jeśli mam pracować tak jak gość, który ostatnio wręcz mnie obrażał, bo wybrałem sobie najtańszy telewizor w danych parametrach bo mi pasował, to nie mam zamiaru. - Przyszliśmy z zamiarem zakupu TV, ponieważ mój się zepsuł, dziewczyna zaproponowała, żebyśmy kupili go "na spółę" i zabierzemy go do naszego domu, zgodziłem się bo wyszło na to samo, jakbym kupił sobie jakiś używany telewizor tylko "na chwile". Weszliśmy do sklepu, zaczepił nas sprzedawca, powiedziałem czego chcę i co sobie upatrzyłem, to on zaczął przekonywać mnie, że potrzebuję Smart TV (nie potrzebuję), że potrzebuję 4K (nie potrzebuję) i że w ogóle to jestem wieśniak bo chcę kupić strasznie beznadziejny telewizor. Jednak ja wiedziałem swoje i uparłem się na ten, konkretny egzemplarz i koniec. Ale tego dnia nie kupiłem, bo byłem wystarczająco zdenerwowany, poza tym nie podejmuję decyzji "na dziko", szczególnie wartych 1600zł, także po telewizor poszliśmy następnego dnia i inny sprzedawca zgarnął prowizję. Chociaż pomyślałem sobie, że gdybym ja miał sprzedawać te telewizory to na prawdę wysłuchałbym potrzeb klienta i sprzedał taki telewizor jaki jest dobry dla NICH. Ale pewnie wtedy nie wyrobiłbym prowizji i by mnie wywalili. @Josseline O zamieszkaniu nie ma mowy, bo nas nie stać, gdy ja zarabiam 2500zł a ona niecałe 1000zł na stazu i raczej po stażu nie zostanie zatrudniona, bo nie ma miejsc w urzędzie a chcemy się przeprowadzić dopiero jak będziemy mieli stały dochód itp. Mieszkać będziemy w wielkim domu (>250m2), który trzeba za coś zimą ogrzać itp. ale w sumie i tak wychodzi taniej niż wynająć mieszkanie. Jeśli chodzi o moją dziewczynę to jestem strasznie zakochany i szalony, ponieważ to był od dziecka mój cel - znaleźć żonę. Koledzy chcieli "przelizać", później "zaliczyć" a ja zawsze chciałem żonę. Miałem 13 lat, byłem na wakacjach z rodzicami, patrzyłem na zachód słońca i myślałem, że chcę na niego patrzeć z żoną. Taki ze mnie typ. Zawsze kręciłem się wokół kobiet, w sumie już w podstawówce miałem "dziewczynę" - 8 miesięcy "związku" w 6 podstawówki to wyczyn. Później w gimnazjum rok byłem z jedną dziewczyną, też myślałem, że będzie żoną ale na koniec ją skrzywdziłem, bo ją zostawiłem a ona wciąż chciała ze mną być, no nie ważne. W LO poznałem obecną i planuję sie w końcu oświadczyć, chociaż ona uważa, że oświadczyny dopiero, gdy ślub będzie realnym celem a nie jakąś wybujałą wizją za 5 lat, także na razie się wstrzymuję, bo wiadomo - nie mamy kasy ale z drugiej strony nie chcemy też robić wesela itp. bo liczy się dla nas sam ślub w kościele aniżeli imprezka, której nie lubimy. No i stąd może wynikać moje zapatrzenie i idealizowanie jej. Po prostu to był zawsze mój cel - mieć szczęśliwą rodzinę i kogoś takiego "na dobre i na złe" i dlatego to mój priorytet w życiu. Edytowane przez Artur93 Czas edycji: 2017-09-12 o 10:15 |
|
|
|
|
#63 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: ŁDZ
Wiadomości: 52
|
Dot.: Brak ambicji? Niechęć do rozwoju? Niedojrzałość?
Wydaje mi się, że już wiesz co robić, dostałeś mnóstwo rad i wszystkie są dobre. Więcej energii w życiu, a wszystko się uda.
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:09.







