|
|||||||
| Notka |
|
| Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#541 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 2 634
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Cytat:
Chcę nowego kupić... Miałam sobie sprawić na gwiazdkę, ale chcę więcej czytać JUŻ i tych parę stówek może bym przełknęła. Ale raczej 400 zł niż 700 zł czy więcej.---------- Dopisano o 12:42 ---------- Poprzedni post napisano o 12:39 ---------- Cytat:
Rzeczywiście wydają się do zniesienia.
|
||
|
|
|
#542 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 1 114
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
[1=4e89258bace7037c96b0592 85119fe847ddc4e93;7746953 1]Dzięki wielkie!
Chcę nowego kupić... Miałam sobie sprawić na gwiazdkę, ale chcę więcej czytać JUŻ i tych parę stówek może bym przełknęła. Ale raczej 400 zł niż 700 zł czy więcej.---------- Dopisano o 12:42 ---------- Poprzedni post napisano o 12:39 ---------- Aaa dzięki wielkie Rzeczywiście wydają się do zniesienia.[/QUOTE]Za paperwhite na pewno zapłacisz mniej niż 700. w tej chwili kosztuje 139 euro, przeliczając nawet 4,5zł to maks 630 zł, jeszcze lepiej wychodzi jeśli masz konto walutowe, przesyłka do PL bezpłatna
|
|
|
|
#543 |
|
Konto usunięte
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Ma ktoś jakieś doświadczenie w wypełnianiu ankiet za kasę? To jest serio? Potrzebuję sobie dorobić ok 100 zł miesięcznie i niby można od 3 do 20 zł na ankiecie zarobić, a mam bardzo dużo wolnego czasu. Warto?
Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
#544 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 9 081
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Cytat:
a wtedy to były dosłownie groszowe sprawy - w dodatku, żeby dostać kasę trzeba było uzbierać np. 50zł więc nawet tego nie powąchałam. natomiast była jedna bardziej sensowna strona, bodajże amerykańska. nie pamiętam dokładnie - było to jako jakiś jeden 'projekt' z cyklicznymi ankietami i tam dość szybko uzbierało mi się kilkanaście dolarów, które po zakończeniu tego 'projektu' (zabij a nie pamiętam szczegółów) bez problemu dostałam na konto paypal. tak wiem, pomogłam
|
|
|
|
|
#545 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 609
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Cytat:
Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
#546 | |
|
Zawsze jest jakieś jutro
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 1 243
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Cytat:
wiadomo, im wyższa kwota pożyczki tym więcej kasy dla ciebie. Podstawy żadnej nie było, niemniej szło zarobić dobre pieniądze. Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka
__________________
"- W co zawsze wierzyłem? Że tak w ogóle, generalnie, jeśli człowiek żył jak należy, nie według tego, co mówią jacyś kapłani, ale według tego, co wewnątrz wydaje się przyzwoite i uczciwe, to w końcu wszystko mniej więcej dobrze się skończy."
Ćwiczę: Jillian Michaels Cassey Ho |
|
|
|
|
#547 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 893
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Cytat:
|
|
|
|
|
#548 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 579
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
[1=9bfc43f248fa3dd370e3b64 5ec22fc32ebbe1d0f;7747671 1]ja wypełniałam ankiety na stronie opinie.pl. przez jakieś pół roku uzbierałam 50zł
[/QUOTE]Ja podobnie, 50 złotych w około pół roku. Zresztą dalej się w to bawię
|
|
|
|
#549 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 379
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Ja uzbierałam 50zł w 3 miesiące na swpanel i już wypłaciłam. Niestety to nie jest tak, że w miesiąc da się uzbierać 100zł bo ankiety przychodzą rzadko a nie, że wypełniasz kiedy chcesz i ile chcesz...
|
|
|
|
#550 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 3 239
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Cytat:
[/QUOTE]Lol, ale po co się bawić tyle czasu, skoro takie pieniądze (50 zł) zarabia się w maksymalnie 5 godzin 26 minut? Jestem prawie pewien ze robiąc to pół roku, nawet malo intensywnie, poswiecilyscie duzo więcej czasu. |
|
|
|
|
#551 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31 910
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
|
|
|
|
#552 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 379
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Niektórzy muszą siedzieć w domu? Niektórzy nie mogą znaleźć pracy mimo chodzenia na rozmowy kwalifikacyjne? Niektórzy studiują i się dokształcają po godzinach zamiast pracować? Niektórzy pomagają rodzinie? Niektórzy siedzą z niemowlakiem w domu? Niektórzy są chorzy? Niektórzy mają nogę w gipsie? Niektórzy nie mają kompetencji do pracy zdalnej? Wymieniać dalej?
|
|
|
|
#553 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 893
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Cytat:
) i po pół roku nie mam nic
|
|
|
|
|
#554 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 379
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
[1=9bfc43f248fa3dd370e3b64 5ec22fc32ebbe1d0f;7747961 1]tak szczerze to odpalałam te ankiety na telefonie np. jadąc pociągiem, czekając na wizytę u lekarza czy jeszcze w jakimś innym tzw. "międzyczasie". czyli albo bawię się i po pół roku mam 5 dych albo się nie bawię (znaczy bawię, ale czymś innym
) i po pół roku nie mam nic [/QUOTE]Ja zaczęłam robić ankiety jak nie mogłam znaleźć pracy, konkursy też, jakieś akcje testowania czegoś itd. Już nie pamiętam kiedy ostatnio nowy szampon kupiłam bo mam zapas Teraz uzupełniam ankiety po pracy dla wyciszenia. Lepsze to niż nic Lepiej mieć dodatkowe 50zł co jakiś czas albo jakiś bonus w postaci szamponu niż go nie mieć Ja bardzo szanuję pieniądze i jak mogę mieć coś za klikanie na klawiaturze to nie kupię tego za X zł ![]() Wcześniej klikałam tylko posty na wizażu i oglądałam filmiki na yt, które nic nie przynosiły zysków. |
|
|
|
#555 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 534
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Ktos potracil gołębia, biedny doczlapal się u mnie pod klatkę na schody
Lezy tam, oddycha i widać sporo krwi Wet obok mnie już jest zamknięty, dzwoniłam pare razy i nikt nie odbiera. Najblizszy jest daleko. Moge mu jakos pomóc? Zadzwonić gdzieś? Nie moge patrzeć na jejo0 cierpienie.Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
#556 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 579
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Cytat:
|
|
|
|
|
#557 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Gdzie łatwo kupię leginsy przez które nie będzie mi widać tyłka? Obecnie w Biedrze i Lidlu nie ma.
|
|
|
|
#558 | |
|
Konto usunięte
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Cytat:
Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka ---------- Dopisano o 19:28 ---------- Poprzedni post napisano o 19:27 ---------- Siedziałam wczoraj cały dzień w domu, a w skrzynce awizo. Gdzie pisać skargę? Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
#559 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 9 081
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Do kierownika placówki pocztowej, ale nie nastawiaj się, że akurat coś zdziałasz. Zależy od kierownika czy coś zrobi czy wyrzuci papier na makulaturę, a przy obecnych problemach ze znalezieniem listonoszy na cuda bym nie liczyła.
|
|
|
|
#560 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 628
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
[1=3ebdb6c370169ce1a39c163 fc8d64643247d9f80;7748260 6]Do kierownika placówki pocztowej, ale nie nastawiaj się, że akurat coś zdziałasz. Zależy od kierownika czy coś zrobi czy wyrzuci papier na makulaturę, a przy obecnych problemach ze znalezieniem listonoszy na cuda bym nie liczyła.[/QUOTE]
Niestety, taka prawda. Miałam okropnego listonosza, marudził jak to długo się na nas czeka aż zejdziemy, ciągle zostawiał awizo mimo że ktoś był w domu, tylko emeryturę babci przynosił bo myślał że coś z niej dostanie. Teraz mamy nowego, ale z tamtym użeraliśmy się więcej niż rok, a skargi szły nie tylko od nas, wszyscy sąsiedzi mieli z nim problemy.
__________________
So much internet so little time. |
|
|
|
#561 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 20 254
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Co byście zrobili w takiej sytuacji?
Macie wyższe wykształcenie, stosunkowo niewielki staż pracy ze względu na wiek. Od początku nie pracujecie w wyuczonym zawodzie - z własnego wyboru, bo nawet nie szukaliście pracy w zawodzie. Dotychczasowe prace nie spełniały waszych oczekiwań (nie były stricte tym, co chcieliście robić, ale były z tym mniej lub bardziej, ale w pewien sposób powiązane. Niestety po jakimś czasie rzeczywistość i faktyczny zakres obowiązków zweryfikowały wiele). Obecna praca jest stabilna, ale kompletnie wam nie pasuje, kompletnie nie interesuje, negatywów można wymieniać dużo. Przyjęliście ją dlatego, że musieliście się przeprowadzić, a tym samym znaleźć coś nowego w nowym miejscu. Miasto średniej wielkości, raczej o wybrzydzanie w pracy ciężko. Wiedzieliście, że na 90% będziecie szukać czegoś nowego, ale że możecie tam utknąć na dłużej. Zarobki są w porządku, w dłuższej perspektywie realnie możecie liczyć na ich zwiększenie. No i pojawia się ogłoszenie o pracę. Stanowisko hmm łączące kilka różnych rzeczy. Większość z nich to coś, co wiecie, że by Wam przypadło do gustu. Praktycznie jedna rzecz to jedynie jedna wielka niewiadoma: i czy będzie to wam wychodzić, i czy się odnajdziecie. Firma jest młoda, jak kiedyś usłyszeliście o niej, to pomyśleliście, że to by właśnie było coś, co sami byście chcieli prowadzić. Sęk w tym, że takie miejsca się w ogóle nie kojarzą z umowami o pracę, no i kojarzą się raczej ze średnimi zarobkami. Macie tam na pewno dużo swobody, możecie realizować swoje pomysły, możecie się jakoś tam w tej dziedzinie doszkalać, ale myślę, że mimo wszystko finansowo utkniecie na długi czas na tym samym poziomie. Praca jest bardziej kojarzona z pracą dla osób uczących się. No i absolutnie nie jest pracą typu pon-pt 8h o stałych porach, tylko raczej zmianowo i 7 dni w tygodniu. Teoretycznie (patrząc po samych stanowiskach) taka zmiana to byłby krok w tył. I pewnie jakby nie wyszło z jakichś tam powodów, to ciężko byłoby znów znaleźć pracę hmm nazwijmy to biurową. Pod względem zadowolenia z tego co robicie, prawie na pewno byłoby o niebo lepiej w nowym miejscu. Poszlibyście w ogóle na taką rozmowę (jeśli byście byli zaproszeni)? Firma o warunkach pracy nie napisała, poinformowała, że atrakcyjne, szczegóły na rozmowie. Natomiast zachęcają do aplikowania ludzi z całego kraju, więc chyba jednak muszą mieć poczucie, że czymś ich (poza samą fajną pracą) muszą przyciągnąć. To jest taki trochę dylemat, przed którym stoją ludzie, którzy rzucają prace w korpo i otwierają coś swojego. Natomiast chyba łatwiej jest taką decyzję podjąć wtedy i iść budować coś swojego, niż podjąć taką decyzję i iść do kogoś. I tak, w opisanej sytuacji to ja stoję przed takim dylematem - czy w ogóle się zgłaszać, czy nie. No bo fajnie lubić swoją pracę, fajnie robić ciekawe rzeczy, natomiast każdemu potrzebna jest też jakaś stabilizacja życiowo-finansowa. |
|
|
|
#562 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 5 949
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
sydunia, zglosilabym sie i dopytala, czy jest mozliwosc pracy na umowe o prace. Jesli nie, to nie rezygnowalabym z obecnej pracy.
|
|
|
|
#563 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 10 974
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
[1=f1c0d63fc5ca1c381c34296 7d346813606c679f4_610b1c1 cbeee7;77460806]Szukam takiej sukienki do długich kozaków (nie chodzi o wzór tylko o krój ). Jak ona się nazywa albo czy wie ktoś gdzie taka znajdę?
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz[/QUOTE] Jeśli nie przeszkadza Ci długie czekanie to na vubu.pl widziałam podobne ostatnio
|
|
|
|
#564 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 379
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Cytat:
- ja bym chciała mieć pracę, którą lubię i która nie doprowadza mnie do wypalenia - ja bym mogła mniej zarabiać bo mój TŻ zarabia przyzwoicie i sumując nasze wypłaty mielibyśmy dobrze - ja planuję dziecko, chcę z nim siedzieć aż do przedszkola no i wiadomo - przedszkolne dziecko często choruje - to mi nie daje możliwości jakiejś extra pracy och ach i ą ę... lata lecą, a doświadczenie kilka lat a kilkanaście to różnica i dziecko mimo wszystko robi delikatny przestój w rozwijaniu się zawodowym - czasem miewam myśli, że praca to tylko praca, aby odbębnić wywiązując się z obowiązków i mieć kasę na koncie (chociaż aktualnie mam pracę, związaną z zawodem, w której niestety muszę myśleć w domu i przygotować się też w domu, ale wiem, że to nie jest praca na stałe bo zamierzam się wyprowadzić z tego miasta jak tylko zajdę w ciążę lub wezmę ślub) - NIE - nie zgodziłabym się na pracę 7 dni w tygodniu (bo mam TŻ-a w delegacji, który zjeżdża na weekendy) a nawet jakbym go nie miała to też potrzebuję zwyczajnie w świecie żyć - tak odmówiłam pracy w klubie malucha mimo, że baaaardzo chciałabym to robić, ba bardzo bym chciała mieć swój klub malucha - odmówiłam ze względu na godziny pracy, zajęte weekendy i umowę zlecenie - szukałam stabilnej umowy o pracę, żeby mieć wszystko i być bezpieczna w razie ciąży Także to wszystko zależy według mnie od życia prywatnego i co się tak naprawdę dla Ciebie liczy bardziej - dla mnie rodzina jest ważniejsza, miło jest gdy robię co lubię, choć to nie jest warunek konieczny, najważniejsza w tym okresie była dla mnie umowa o pracę i na drugim miejscu praca, która dawałaby mi jakąkolwiek radość na ten moment, związana choćby odrobinę z dziećmi (zawodem), aby nie stać w miejscu tylko poszerzać CV. Mogłabym być nawet sprzedawcą w sklepie z zabawkami, ale udało się gdzie indziej. |
|
|
|
|
#565 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: podkrakowskie
Wiadomości: 3 610
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Ja bym się postarała o tą nową pracę, ale ja jestem z tych, którzy nie lubią stagnacji. Bałabym się utknąć na jakiejś posadzie na wieki. Ale ja mogę sobie pozwolić na zawodowe ryzyko, bo nie mam kredytów ani dzieci.
Mój teść tak się zasiedział, firma upadła a on zupełnie nie umie się poruszać na rynku pracy i ma niemal puste CV w wieku <60 lat. Edytowane przez damdalena Czas edycji: 2017-09-26 o 20:53 |
|
|
|
#566 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 20 254
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
[1=62f33e9ec77d3cf0943e95d a9955941e4a625c6c;7748512 1]sydunia, zglosilabym sie i dopytala, czy jest mozliwosc pracy na umowe o prace. Jesli nie, to nie rezygnowalabym z obecnej pracy.[/QUOTE]
Dla mnie sytuacja, w której jest umowa zlecenie oznacza z automatu odmówienie. Chodzi mi o to, że raczej dowiem się o tym dopiero na ewentualnej rozmowie (tak wynika z podanych informacji, że dopiero wtedy o takich kwestiach mówią). A szkoda mi czasu na sytuację, gdy nie będzie porozumienia w tym zakresie, a ja się nakręcę w czasie rozmowy, że to taka fajna robota. Generalnie to mam wiele wątpliwości odnośnie w ogóle zrobienia tego kroku i aplikowania, stąd uznałam, że opiszę pokrótce całość i poczytam opinie innych. [1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;77485521]Każdy ma inne życie prywatne, ale skoro pytasz - ja bym chciała mieć pracę, którą lubię i która nie doprowadza mnie do wypalenia - ja bym mogła mniej zarabiać bo mój TŻ zarabia przyzwoicie i sumując nasze wypłaty mielibyśmy dobrze - ja planuję dziecko, chcę z nim siedzieć aż do przedszkola no i wiadomo - przedszkolne dziecko często choruje - to mi nie daje możliwości jakiejś extra pracy och ach i ą ę... lata lecą, a doświadczenie kilka lat a kilkanaście to różnica i dziecko mimo wszystko robi delikatny przestój w rozwijaniu się zawodowym - czasem miewam myśli, że praca to tylko praca, aby odbębnić wywiązując się z obowiązków i mieć kasę na koncie (chociaż aktualnie mam pracę, związaną z zawodem, w której niestety muszę myśleć w domu i przygotować się też w domu, ale wiem, że to nie jest praca na stałe bo zamierzam się wyprowadzić z tego miasta jak tylko zajdę w ciążę lub wezmę ślub) - NIE - nie zgodziłabym się na pracę 7 dni w tygodniu (bo mam TŻ-a w delegacji, który zjeżdża na weekendy) a nawet jakbym go nie miała to też potrzebuję zwyczajnie w świecie żyć - tak odmówiłam pracy w klubie malucha mimo, że baaaardzo chciałabym to robić, ba bardzo bym chciała mieć swój klub malucha - odmówiłam ze względu na godziny pracy, zajęte weekendy i umowę zlecenie - szukałam stabilnej umowy o pracę, żeby mieć wszystko i być bezpieczna w razie ciąży Także to wszystko zależy według mnie od życia prywatnego i co się tak naprawdę dla Ciebie liczy bardziej - dla mnie rodzina jest ważniejsza, miło jest gdy robię co lubię, choć to nie jest warunek konieczny, najważniejsza w tym okresie była dla mnie umowa o pracę i na drugim miejscu praca, która dawałaby mi jakąkolwiek radość na ten moment, związana choćby odrobinę z dziećmi (zawodem), aby nie stać w miejscu tylko poszerzać CV. Mogłabym być nawet sprzedawcą w sklepie z zabawkami, ale udało się gdzie indziej.[/QUOTE] Umowa o pracę to dla mnie podstawa i ten element, z którego nie zrezygnuję. Natomiast praca 7 dni w tygodniu (oczywiście nie codziennie, tylko wg jakiegoś grafiku) nie jest dla mnie aż takim wielkim problemem w przypadku robienia czegoś, co lubię. Jasne, że pewnie byłoby łatwiej mieć zawsze coś od do, no ale. Natomiast jestem sama i nawet jakbym nagle znalazła męża miliardera (a na chwilę obecną wizja posiadania męża w ogóle jest dla mnie pomysłem abstrakcyjnym i oderwanym od wszystkiego), nigdy nie uzależnię swoich finansów od drugiej osoby. Nie miałabym żadnego poczucia bezpieczeństwa i niezależności, gdybym nie miała poczucia, że w każdej chwili mogę się utrzymać na normalnym poziomie samodzielnie. Także ja tak naprawdę na kwestie pracy muszę patrzeć wyłącznie z własnej perspektywy, mając jednak z pewnych względów, o których nie chcę pisać, ograniczenie, że nie mogę się wyprowadzić do innej miejscowości. |
|
|
|
#567 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 5 949
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Cytat:
zazwyczaj kazdy region ma jakiegos weterynarza, ktory ma telefon alarmowy 24/7, ale niestety watpie, ze dla golebia sie zaangazuja (chyba ze zaplacilabys za to).
|
|
|
|
|
#568 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 50 379
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Cytat:
Ja bym wysłała CV i poczekała na telefon. Podczas rozmowy telefonicznej bym się zapytała o rodzaj umowy. Edytowane przez b3e038722b79d57d91748189c48a0d4b42934a7c_612ac0051d267 Czas edycji: 2017-09-26 o 21:25 |
|
|
|
|
#569 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 33 503
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz ---------- Dopisano o 21:30 ---------- Poprzedni post napisano o 21:28 ---------- Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
||
|
|
|
#570 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31 910
|
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 41
W kwestii pracy rzucę tylko pewnymi frazesami, które wbrew pozorom mają wiele wspólnego z rzeczywistością: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma oraz pracuje się żeby żyć, a nie żyje się żeby pracować. Umowa, pieniądze są kluczowe.
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:19.







a wtedy to były dosłownie groszowe sprawy - w dodatku, żeby dostać kasę trzeba było uzbierać np. 50zł więc nawet tego nie powąchałam.






Lezy tam, oddycha i widać sporo krwi 
