|
|||||||
| Notka |
|
| Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1021 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
|
Dot.: niedziela bez zakupów
[1=0235a76bf37a0c9e786a33d 682e03cfb1aa33c8b_653ef22 455ebf;77589866]No to chyba nie wszędzie było. U mnie, na południu, kalmarów w sklepie rybnym jakoś nikt nie pamięta.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk[/QUOTE] Też południe Polski Bo może wtedy nie wiedzieli, że to zjadliwe? Moja Mama, która nie miała czasu na kolejki też uważała kalmary za gów..e jedzenie. Podejście do mrożonych ryb i owoców morza zmieniło się diametralnie. Niektórzy do sklepów rybnych nawet nie wchodzili.
|
|
|
|
#1022 |
|
hakuna matata
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 22 748
|
Dot.: niedziela bez zakupów
Treść usunięta
|
|
|
|
#1023 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 7 603
|
Dot.: niedziela bez zakupów
|
|
|
|
#1024 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
|
Dot.: niedziela bez zakupów
Kto tęskni? Cytat. Typowa manipulacja. Z pogrubionym to się zgadzam. Tu nie ma miejsca na dyskusję tu jest wszystko czarno-białe.
Nienawidzę komunizmu, PRL, ale dlaczego mam nie przyznać, że wtedy mogłam zjeść prawdziwą kiełbasę krakowską suchą, bo obowiązywały standardy. Były 2 rodzaje serów żółtych: gouda i salami i one też spełniały standardy. |
|
|
|
#1025 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 8 727
|
Dot.: niedziela bez zakupów
Jak były. Bo najczęściej nie było albo ten pomarańczowy na kartki którego zakup wbijali do książeczki zdrowia dziecka😎
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
#1026 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
|
Dot.: niedziela bez zakupów
Cytat:
Kupienie nabiału, chleba po południu graniczyło z cudem. Nie były to jednak produkty deficytowe. Takie były realia handlowania.
|
|
|
|
|
#1027 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 831
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
Czym różnił się sklep mięsny przedwojenny od PRL-owskiego?
Przed wojną na wejściem był napis RZEŻNIK a w środku było mięso. Po wojnie był napis MIĘSO a w środku był rzeźnik. Monikam, w PRLu masowo były dostępne wyroby wędliniarskie (wytwarzane z podrobów tzw. czwartej klasy, czyli najgorszej), a nie pełnowartościowe wędliny. Nie bez powodu mówiło się o porówkach z papieru toaletowego czy kiełbasie z psa zmielonego razem z budą. Może na wsi ktoś jadał kiełbasy jak rodzina miała świnie i dziadzio sam wędliny produkował ( a wtedy potrafiono to robić). Twierdzenie, że w PRLu jedzenie było pycha to już tylko w wykonaniu starych ludzi ze starczym otępieniem. Dobre żarcie było, owszem. W ZSRR i we wschodnich Niemczech, ale nie w Polsce. W Polsce zostawały ochłapy po tym jak wszystko wypchnięto na rynki ww. krajów. Edytowane przez dfdce9ad473ee3ba4bd9426289ac63cb58eb8552 Czas edycji: 2017-10-01 o 11:14 |
|
|
|
#1028 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
[1=dfdce9ad473ee3ba4bd9426 289ac63cb58eb8552;7759221 6]Czym różnił się sklep mięsny przedwojenny od PRL-owskiego?
Przed wojną na wejściem był napis RZEŻNIK a w środku było mięso. Po wojnie był napis MIĘSO a w środku był rzeźnik. Monikam, w PRLu masowo były dostępne wyroby wędliniarskie (wytwarzane z podrobów tzw. czwartej klasy, czyli najgorszej), a nie pełnowartościowe wędliny. Nie bez powodu mówiło się o porówkach z papieru toaletowego czy kiełbasie z psa zmielonego razem z budą. Może na wsi ktoś jadał kiełbasy jak rodzina miała świnie i dziadzio sam wędliny produkował ( a wtedy potrafiono to robić). Twierdzenie, że w PRLu jedzenie było pycha to już tylko w wykonaniu starych ludzi ze starczym otępieniem. Dobre żarcie było, owszem. W Rosji i we wschodnich Niemczech, ale nie w Polsce. W Polsce zostawały ochłapy po tym jak wszystko wypchnięto na rynki ww. krajów.[/QUOTE] W PRL nie były dostępne masowo żadne wyroby wędliniarskie. Chyba piszesz o latach 90 i dzikim kapitalizmie. Owszem były wyroby czekoladopodobne, ale nosiły taką nazwę. Krakowska sucha wystana w kolejce kilkugodzinnej i nosząca taką nazwę spełniała standardy krakowskiej suchej i teraz nawet za 100 zł takiej nie kupię. Nie, nie tęsknię za PRL i nienawidzę komunizmu, ale fakt jest faktem. Kompletnie nie kojarzę parówek w sklepach z PRL. Szynka była z 2 razy do roku i to taka do gotowania, krakowska sucha -rarytas do wystania w kilkugodzinnej kolejce. To o czym piszesz to chyba kiełbasa zwyczajna, nazwa fajna i dająca pole do popisu, bo nigdy nie wiadomo co można w czymś takim znalezć. Ale i nazwa adekwatna. Edytowane przez 201803120844 Czas edycji: 2017-09-30 o 17:40 |
|
|
|
#1029 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 831
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
Cytat:
|
|
|
|
|
#1030 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
[1=dfdce9ad473ee3ba4bd9426 289ac63cb58eb8552;7759268 1]Nie, piszę o latach gospodarki niedoboru (i jej najgorszym okresie czyli latach 80tych) i jak najbardziej było tak jak mówię. Możesz wierzyć, że było inaczej, wiary nie można nikomu zabronić. To co jest teraz w wędlinach najtańszych to zupełnie inna bajka i parszywość ich jakości ma miejsce na innym poziomie (nie tylko, że w nich mało mięsa). Ale masz teraz DO WYBORU wędliny droższe i drogie, a one są nieporównanie lepsze. Również od tych z PRLu. Wtedy wyboru nie było żadnego.[/QUOTE]
No nie było 38769 rodzajów wędlin jak teraz. "Były" (też do wystania w kolejce) te parszywe nie wiadomo co i była szynka, krakowska sucha do wystania w kilkugodzinnych kolejkach i na święta. I to trzymało poziom. Wyboru nie było żadnego, bo nawet chleb i mleko nie były do kupienia o każdej porze, co nie znaczy, że był to towar deficytowy. Nienawidzę PRL, komunizmu(na wizażu takie rzeczy trzeba powtarzać), ale krakowskiej suchej takiej wystanej w kilkugodzinnej kolejce w PRL nie jadłam nigdy potem. Dziki kapitalizm ograniczył wszelkie standardy i mamy suszenie przyspieszone, smak wędzenia z tubki itp. |
|
|
|
#1031 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
|
Dot.: niedziela bez zakupów
Denata to akurat cięzko zatrudnić.
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych... Tyranozaury |
|
|
|
#1032 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 6 270
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
Cytat:
Również uważam przepis za niesprawiedliwy. Czyli takie kasjerki wyjdą w niedzielę z dziećmi do kina czy też na lody i będą patrzeć na tych wszystkich pracujących ludzi którzy nie mogą spędzić dnia z rodziną, ot taki paradoks trochę... Jakby dac za niedzielę wyższe pensje to myślę że wszystko by się ładnie zrownowazylo. Kto chce dorobić to przychodzi i jest zadowolony. Kto woli niedziele poświęcić dla rodziny to też będzie zadowolony, a na jego miejsce zawsze się znajdzie ktoś kto np nie ma dzieci a w niedzielę woli dorobić. |
|
|
|
|
#1033 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 8 727
|
Dot.: niedziela bez zakupów
I jeszcze słyszałam taki postulat żeby w kodeksie pracy zapisać że pracownikowi należą się dwie wolne niedziele w miesiącu a nie jedna jak jest teraz.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
#1034 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 4 036
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
[1=fbf4f81e41525779832788c d71e9a6a506251643_6580de1 7ecce4;77597886]
Również uważam przepis za niesprawiedliwy. Czyli takie kasjerki wyjdą w niedzielę z dziećmi do kina czy też na lody i będą patrzeć na tych wszystkich pracujących ludzi którzy nie mogą spędzić dnia z rodziną, ot taki paradoks trochę... [/QUOTE] Ale dokładnie to tak działa. Na studiach dorabialam w gastro. Moim hitem byli ludzie którzy przychodzili w święta, nowy rok i inne takie i do nas "ojeeejjj biedni wy musicie pracowac!". -no gdyby nie bylo klientow to bysmy nie musieli, proste. Albo kiedys kasjerka z osiedlowego monopolu przyszla z rodzinką w jakies swieta cos tam zamawia i nagle podchodzi jakas klientka jej sklepu i "ooo pani grazynko a pani dzis nie w pracy? Zamkniete macie w tym roku?" Na co Graża z duma w glosie "nie nie pani Halinko otwarte tylko w koncu zakazali pracy w święto i szefowa sama musiała stanąć! Daj pani spokój ile mozna tak w święta, skandal, czlowiek nie ma czasu dla rodziny!". Po czym z uśmiechem poprosila nas o kolejne latte dla siebie i piwo dla meza... Zeby bylo jasne, ja dorabialam bo chcialam i musialam wiec wiedzialam na co sie pisze. Ale pracowaly rozne dziewczyny, takie ktore w święta i nd wolalaby wolne bo i tak wyrabialy w tyg duzo godzin tez. Pracowac musiały. A o takich jak one nikt teraz nie pomysli, tylko te biedne kasjerki męczennice narodu 😑😑 Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Pani inżynier ![]() [*] B. "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie"...
|
|
|
|
#1035 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 9 081
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
Gdyby nie przychodzili a Wy nie "musielibyście" pracować (chociaż siłą tam chyba nie trzymają?), to byś sobie nie dorobiła. Chyba, żeby kitrać się po nocach na tygodniu i prosto z pracy na zajęcia, nie?
|
|
|
|
#1036 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 4 036
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
[1=3ebdb6c370169ce1a39c163 fc8d64643247d9f80;7759851 6]Gdyby nie przychodzili a Wy nie "musielibyście" pracować (chociaż siłą tam chyba nie trzymają?), to byś sobie nie dorobiła. Chyba, żeby kitrać się po nocach na tygodniu i prosto z pracy na zajęcia, nie?[/QUOTE]
A przeczytalas cala moja wypowiedź? Polecam ten fragment ze pracowalam bo chcialam i musialam i o koleznakach ktore musialy a niekoniecznie chcialy. I mowie tu o świętach a nie o nd glownie. Bo serio praca w nd nie robi na mnie zadnego wrazenia i nie wiem o co ten dym. Ciekawe co by panie kasjerki powiedzialy gdyby poza nd musialy pracowac we wszystkie swieta. To dopiero rodzino-wyniszczajacy dramat 😑 A i owszem w tyg po zajeciach i nocami tez sie pracowalo. Dlatego chwala bogu ze nikt wtedy nie zakazal pracy w nd itd bo moglam sobie dorobic dzieki temu. Chodzi tu jedynie o szczyt hipokryzji, pań ktore psiocza na prace w nd i święta, jednocześnie idących w wolna nd z dzieciakami na pizze czy do kina Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Pani inżynier ![]() [*] B. "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie"...
|
|
|
|
#1037 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 5 570
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
Były parówki w prlu. Wolałam je jako maluch od papek. Przeżyłam.
Owszem, wtedy sklepy były zamknięte w niedzielę i dało się żyć. Ale.. Wtedy większość ludzi pracowała 6-14, 7-15, czy 8-16. Ze względu na przydzialy do pracy ludzi było w przedsiębiorstwie więcej niż zadań do wykonania. Dlatego w pracy walilo się wodę, czytało książki i stało w kolejkach za tym co rzucili. Teraz wiemy jak jest. Raczej mało kto ma możliwość wyskoczyć na większe zakupy w godzinach pracy. Nadgodziny to norma. Mało kto kończy pracę o 15 i ma czas na szopping. Osobiście pracowałam i w noc sylwestrowa i wieczór wigilijny. I w kazda sobote i niedzielel. I w ogóle mi to nie przeszkadzało. Atmosfera była inna niż na codzien, w niedzielę ludzie byli milsi, bardziej wyluzowani niż w tygodniu. Wiem że za granicą (np. Niemcy) sklepy są zamknięte w niedzielę. I owszem, ludzie żyją. W sobotę idą tłumnie do sklepów. A w niedziele ustawiają się w gigantycznych kolejkach np. W niektórych lidlach, które są w niedzielę otwarte. I nie są to sami Polacy i Turcy. Ja się dostosuje, jak sklepy w niedzielę zamkną, choć utrudni mi to trochę życie. Pracuje od poniedziałku do soboty (nie mam za to dnia wolnego w tygodniu, bo to 2 różne prace) i kilka razy w roku spędziłam niedzielę w centrum handlowym np. W poszukiwaniu butów dla dzieci, kompletowaniu wyprawek czy ekwipunku na wyjazd. |
|
|
|
#1038 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
Cytat:
|
|
|
|
|
#1039 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 4 036
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Pani inżynier ![]() [*] B. "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie"...
|
|
|
|
|
#1040 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 831
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
Pozamykać wszystko na trzy pusty, niech pisiurski elektorat siedzi po chałupach i podnieca się widokiem kasy z socjalu.
Tym bardziej, że obecny wzrost gospodarczy to skutek wyłącznie wpompowania na rynek tej kasy i wzrostu konsumpcji. To wszystko jest logiczne do bólu przecież. No ale Tadzio z Torunia tak grzmiał niedawno z ambony, że nie po to popiera pisiurskie rządy, żeby one teraz nie wywiązywały się do przymuszania 'suwerena' do czczenia dnia świętego, że strach się nie przestraszyć. Edytowane przez dfdce9ad473ee3ba4bd9426289ac63cb58eb8552 Czas edycji: 2017-10-01 o 10:56 |
|
|
|
#1041 |
|
I tak powiem
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 1 654
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
Uwaga! Słowo na niedzielę! Przedstawiam "kapitalistycznego" księdza, który jest przeciw zakazowi handlu w niedzielę:
http://wmeritum.pl/ksiadz-przeciwko-...grafike/202734 |
|
|
|
#1042 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 4 036
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
Cytat:
Amen. Kwintesencja Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Pani inżynier ![]() [*] B. "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie"...
|
|
|
|
|
#1043 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: niedziela bez zakupów
Osobę bardzo zmęczona ciężko zatrudnić ?
Znasz słowo denat ? Ma dwa znaczenia wpisz w Google będziesz wiedzieć Bo chyba Ci chodzi o te pierwsze pojęcie Edytowane przez Onnaa88 Czas edycji: 2017-10-01 o 11:28 |
|
|
|
#1044 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
|
Dot.: niedziela bez zakupów
Tak znam. W twoim zdaniu pasuje jak wół do karety.
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych... Tyranozaury |
|
|
|
#1045 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 4 796
|
Dot.: niedziela bez zakupów
Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby wszyscy którzy skorzystają na wolnych niedzielach, zaczęli narzekać że w niedzielę sklepy zamknięte i nie mogą zrobić zakupów
__________________
beauty begins the moment you decide to be yourself
|
|
|
|
#1046 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
|
Dot.: niedziela bez zakupów
Nie da się ukryć, że to czepialstwo.
A wracając do kalmarów i PRL, mówił o nich nawet K.Okrasa. One naprawdę były na przełomie lat 70 i 80. Podobnie jak pogardzane wtedy dorsze. Sprzedawano to w sklepach rybnych. W mniejszych miejscowościach takowych nie było, a i w większych raczej odwiedzane przez nielicznych. Bawi mnie naśmiewanie się z wyrobów czekoladopodobnych. A teraz co króluje? Tylko nie jest uczciwie opisane. |
|
|
|
#1047 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 5 949
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
Nawet tanie czekolady dobrej jakosci smakuja lepiej niz wyroby czekoladopodobne.
|
|
|
|
#1048 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 831
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
Oby go niebawem nie uciszyli jak ks. Bonieckiego.
|
|
|
|
#1049 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: niedziela bez zakupów
|
|
|
|
#1050 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
|
Dot.: Czy zamknąć sklepy w niedziele?
[1=62f33e9ec77d3cf0943e95d a9955941e4a625c6c;7760499 1]Nawet tanie czekolady dobrej jakosci smakuja lepiej niz wyroby czekoladopodobne.[/QUOTE]
Ok, smak kwestia gustu, ale kakao o obniżonej zawartości tłuszczu to w wyrobach czekoladopodobnych. |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:58.



Bo może wtedy nie wiedzieli, że to zjadliwe? Moja Mama, która nie miała czasu na kolejki też uważała kalmary za gów..e jedzenie. Podejście do mrożonych ryb i owoców morza zmieniło się diametralnie. Niektórzy do sklepów rybnych nawet nie wchodzili.









"Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie"...
i o koleznakach ktore musialy a niekoniecznie chcialy.

