|
|
#31 |
|
zuy mod
|
Dot.: Zerwanie kontaktu z rodzicami.
Myślę że jeśli się wprowadzisz i przestaniesz dawać kasę to matka zmuszona sytuacja będzie musiała choć minimalnie się ogarnąć.
Z alimentami na dwoje babka wrozyla - ale nawet to będzie w Twojej sytuacji lepsze i mysle, że Twoja dziewczyna by to przelknela. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
L'amore scalda il cuore. Do. Or do not. There is no try. 23.05.2011
22.05.2017 02.12.2017 |
|
|
|
|
#32 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 3 885
|
Dot.: Zerwanie kontaktu z rodzicami.
Co do alimentów to najlepiej jest skontaktować się z prawnikiem który rozjaśni sprawę i powie czego można się spodziewać.
Sent from my EVA-L09 using Tapatalk |
|
|
|
|
#33 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 248
|
Dot.: Zerwanie kontaktu z rodzicami.
Tak też zrobię bo sprawa alimentów nie daje mi spać po nocach
|
|
|
|
|
#34 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 297
|
Dot.: Zerwanie kontaktu z rodzicami.
Cytat:
2. Zapisz się na terapię. 3. Przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza jest kłopotliwe przy długach, bo np komornik może zająć twoje prywatne konto i z twojego majątku ściągać dług do wysokości spadku, nie jest ograniczony tylko do samego spadku. Lepiej odrzucić całości i mieć spokój. 4. Zrzeka się spadku w całości, a nie długów. Nie można przyjąć aktywów a odrzucić długów tylko. 5. Żeby zrzec się prawa do dziedziczenia musisz zaprowadzić rodziców do notariusza, muszą przy tym być. Bez ich zgody nie można zrobić tego na zapas. |
|
|
|
|
|
#35 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-04
Wiadomości: 386
|
Dot.: Zerwanie kontaktu z rodzicami.
Jeśli Twój nick odzwierciedla rok urodzenia to jesteśmy w podobnym wieku i w podobnej sytuacji. Nie było alkoholizmu (przynajmniej u moich rodziców) i z zewnątrz mogło wyglądać tak, że wszystko jest ok, ale to tylko z pozoru... Nie byłam jeszcze w żadnym poważnym związku, ale boję się, co będzie, jak kogoś znajdę i naprawdę nie wiem, jak to wszystko rozegrać.
Aktualnie studiuję, mieszkam z rodzicami i jestem od nich uzależniona finansowo. Do tego mam pewne problemy zdrowotne wymagające dużych nakładów finansowych i nie ma szans, żebym była w stanie samodzielnie je pokryć, więc przez najbliższe ~2 lata jestem zmuszona udawać, że to wszystko toleruję. Bo moja rodzinka nie dopuszcza do siebie myśli, że coś może być z nimi nie tak i szantażują mnie pieniędzmi (jak nie zrobisz, tak jak chcę, to nie dam Ci pieniędzy na lekarza/książki/etc...). Zapowiada się na to, że w najbliższych 1-2 latach uda mi się w końcu zamknąć te męczące sprawy zdrowotne i będę mogła coś kombinować z szukaniem pracy i wyprowadzką. Już teraz podjęłam decyzję, że gdy tylko będę w stanie samodzielnie się utrzymać (pieniądze to ich jedyny hak na mnie), to jak najszybciej zwinę walizki i MOCNO ograniczę kontakty. Wpadnę na jakiś wspólny obiad w święta, złożę życzenia urodzinowe, ale poza tym nie chcę mieć z nimi nic wspólnego. Nie zdecydowałam jeszcze, czy będę chciała, żeby moje dzieci miały z nimi kontakty. Poza tym, o ile będzie mi pozwalała sytuacja, będę ich okazjonalnie wspomagać finansowo, ale to tyle z mojej strony. Oni nie dali mi z siebie nic więcej. Jak wejdę w jakiś poważny związek, to powiem partnerowi na wstępie, że mam trudną sytuację w domu i zdecydowałam się na ograniczenie/ucięcie kontaktów z niektórymi osobami i jeśli chce ze mną być, to musi zaakceptować ten stan rzeczy. Powinieneś przejść się do psychologa, bo masz objawy DDA/DDD. Ludzi szanuje się za to, co sobą reprezentują i jak nas traktują. Genetyczne pokrewieństwo nic nie znaczy. Jak ktoś pokazuje Ci kim jest, to mu uwierz... Rozumiem, że czujesz wobec nich jakiś "dług" (tak, jak ja) za to, że się Tobą zajmowali i utrzymywali, ale musisz ustalić jakieś granice. Najlepsze, co możesz zrobić, to postawić im ultimatum - albo zbiorą się do kupy i zaczną zachowywać jak dorośli odpowiedzialni ludzie (wtedy możesz im pomagać), albo utnij/ogranicz kontakty. Co z tego, że będziesz wypruwał sobie żyły, żeby sypnąć im jakąś kaskę, skoro matka jest niezaradna i niepoważna, a ojciec nie dba o swoje zdrowie i ma wszystko w du*ie? Zacznij siebie szanować. Pomagając ludziom prezentującym taką postawę marnujesz tylko czas, bo oni i tak się nie zmienią, popasożytują tylko sobie na Twoim miękkim serduszku i dalej będą żyć, tak jak dotąd. Masz bardzo mądrą dziewczynę. Jakbym widziała, że mój partner nie ma jaj i nie potrafi odciąć się od swojej patologicznej rodzinki, to też bym postawiła mu ultimatum. Nie wyobrażam sobie, że mój mąż/partner moich dzieci wydaje część swoich/naszych pieniędzy, żeby wspomóc mamusię leniwą alkoholiczkę, albo ojca, który przez całe życie pali i teraz jest zdziwiony, że ma raka. Poza tym nie życzyłabym sobie, żeby moje dzieci miały kontakt z takimi dziadkami. Nie odbieraj tego tak, że Cię atakuję, bo nie o to mi chodzi. Poza tym pamiętaj, że jedziemy na tym samym wózku... Edytowane przez archimonde Czas edycji: 2017-10-08 o 13:33 |
|
|
|
|
#36 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 229
|
Dot.: Zerwanie kontaktu z rodzicami.
Artur, zapisz się na terapię na NFZ. Jesteś DDA więc się kwalifikujesz. Przez ten czas od kiedy jojczysz na forum (przepraszam za zwrot) i zakładasz coraz to nowe wątki na ten sam temat, spokojnie rozpocząłbyś terapię.
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:44.









