Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2. - Strona 20 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2017-10-01, 16:55   #571
agtx
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 230
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Jeśli chodzi o czas trwania terapii to różnie może być. Ja po pół roku miałam dostać grupową, ale już 9 miesięcy jestem na indywidualnej. Albo to decyzja terapeutki, że nie jestem gotowa, albo nie zebrała się grupa.
agtx jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-10-03, 10:32   #572
wielka_niewiadoma1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 64
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Hej, mój pierwszy post w tej grupie.
Jestem DDA - typ superbohater. 10 lat temu wyprowadziłam się z domu gdzie ojciec cały czas pił. Osiągnęłam sukces życiowy. Mam świetną pracę, partnera, mieszkam i dobrze sobie radzę w wielkim mieście.
Mam jednak dużo problemów jak DDA - niska samoocena = potrzeba stałego dowartościowywania i chyba za tym idzie kolejnych osiągnięć w pracy, stałego zapewniania o uczuciach ze strony partnera.
Brak konsekwencji w dążeniu do celu, częsta rezygnacja i ucieczka tuż przed finalną decyzją.
Stałe rozpamiętywania i użalanie się nad życiem.
Wierna lojalność niewłaściwym osobom, trudności w budowaniu kontaktów z innymi osobami.

Po 10 latam mam użalam się nad sobą że uciekłam z domu. Ojciec od pół roku nie pije, atmosfera w domu jest znośna. Uciekając przed pijackim domem potraciłam kontakt z resztą rodziny, brakuje mi ich strasznie. Czuje się bardzo samotna w wielkim mieście sama z TZ-em. Chciałabym wrócić w rodzinne strony.
wielka_niewiadoma1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-10-04, 07:45   #573
Glodomorek
Zakorzenienie
 
Avatar Glodomorek
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 297
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Nie możesz układać życia pod to czy ojciec teraz pije i ty chcesz wrócić. To ślepy zaułek. Nadal czekasz, aż oni się zmienia i będziecie szczęśliwą rodzinę. Nie będziecie. Chodzisz na terapię?
Z pozostałą rodzina trudno utrzymywać kontakt, ale jeśli obie strony chcą to jest to możliwe. Ja mam bardzo dużą rodzinę, ale gdy przyszło to podziału to z dwoma osobami udało się podtrzymać regularny choć rzadki kontakt (odległość). Warto postarać się, jeśli ci zależy.
Glodomorek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-10-15, 10:02   #574
wielka_niewiadoma1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 64
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Potrzebuje dobrego terapeuty DDA w warszawie, ktos, cos?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
wielka_niewiadoma1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-10-16, 18:17   #575
victorion
Rozeznanie
 
Avatar victorion
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 975
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez wielka_niewiadoma1 Pokaż wiadomość
Potrzebuje dobrego terapeuty DDA w warszawie, ktos, cos?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
W jakim rejonie? Mi psychiatra polecał terapeutów z ośrodków na Jagiellońskiej (Praga Południe) i Zakopiańskiej (Saska Kępa), ewentualnie Belgijskiej (Mokotów). Najkrótsze terminy, by czekać na rozpoczęcie terapii ma chyba Jagiellońska (mają jeszcze drugą placówkę, gdzieś chyba na Białołęce) - terapia u nich jest w ramach NFZ i potrzebne jest skierowanie od zwykłego lekarza internisty.
victorion jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-15, 22:43   #576
Ona27x
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 1
Angry Jestem DDA

Hej. Kiedys tutaj bylam, moze kilka lat temu bo chyba potrzebowalam czyjegos wsparcia, dzis tez tak jest.

Na poczatek - DDA czyli Dorosle Dziecko Alkoholikow

Juz chyba od kiedy pamietam, matka i ojciec pili. Wodka, piwo, wino goscily w naszym domu czesciej niz jedzenie. Pamietam jak rodzicielka wydala ostatnie pieniadze na alko, bo przeciez miala kaca. W glowie widze swoje placzace rodzenstwo, siostre, ktora dostala raz tak mocno deska do krojenia, ze nie mogla oddychac od placzu, jej pupa miala wtedy kolor dojrzalej wisni. Ciagle mimo tego ze nie chce,moja glowa skanuje dziecinstwo i ukazuje najczarniejsze sytuacje o ktorych tak bardzo nie chce pamietac. Chyba okolo 10 roku zycia jezdzilam z siostrami do lasu na tak zwany "zarobek" (zbieranie jagod, grzybow) . Zmeczone plecy i nogi pogryzione przez mrowki bolaly najbardziej. To nic, ze juz po 10 godzinach w takim upale szczesliwi wychodzilismy z lasu, bo przeciez wszystko musileismy sprzedac a cale pieniazki dac mamie. Gdy mialam okolo 7 lat czlonek rodziny brutalnie wykorzystal. Nie chcialam mowic mamie, bo wiem, ze napewno by sie zdenerwowala no i o mamusie trzeba dbac.

Przeszlam bardzo duzo, i powaznie chcialam uciec jak najdalej. Nie mieszkam w Polsce chociaz bardzo tesknie za polskoscia. Tutaj gdzie jestem nie czuje sie u siebie. Moje cale zycie sprowadza sie do dziecinstwa ktore mi odebrano. Patrze na wszystko przez pryzmat przestraszonego dzieciaka, ktory nie czul sie bezpieczny, byl bezradny, niekochany, wystraszony.. Pisze do was bo potrzebuje wsparcia, wiem, ze podobno slowa nic nie znacza, ale mi pomoze przez to przejsc. Rozwalilam kolejny zwiazek. Stracilam wspanialego faceta, rodzine, przyjaciol. Nie ma dnia w ktorym sie nie obwiniam. Katuje sie za kazde swoje niepowodzenie. Male sprawy przezywam nadmiernie. Nie ufam, oklamuje mimo ze nie musze. Placze ze swojej bezsilnosci. Szukam pozytywnych opinii od innych. Robie wszystko dla kogos a dla siebie nic. Jestem zalamana, staram sie trzymac, ale jest ciezko. We wtorek jade do Polski, jestem umowiona na konsultacje z psychoterapeuta.

Czuje ze tylko ja jestem jakas dziwna..
Ona27x jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-17, 22:22   #577
MsN
Femme fatale
 
Avatar MsN
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: the circles of dante's hell
Wiadomości: 1 259
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Witam,

Ile czeka się na terapię z NFZ-u? Czy ktoś kto ma stosowną wiedzę i sie orientuje mógłby trochę przybliżyć jak to wygląda? Jeśli jest to terapia z NFZ-u, to takie ''sesje'' są lepsze czy gorsze od tych prywatnych? Pytam dlatego bo nacisk kładę na to, że oczekiwałabym aby pomoc z NFZ była tak samo dobra jak ta kiedy idzie się prywatnie... Gdzie szukać takiej pomocy? W poradniach? Pytać o to w szpitalach?

Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
MsN jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-17, 22:36   #578
201803071142
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 1 412
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez MsN Pokaż wiadomość
Witam,

Ile czeka się na terapię z NFZ-u? Czy ktoś kto ma stosowną wiedzę i sie orientuje mógłby trochę przybliżyć jak to wygląda? Jeśli jest to terapia z NFZ-u, to takie ''sesje'' są lepsze czy gorsze od tych prywatnych? Pytam dlatego bo nacisk kładę na to, że oczekiwałabym aby pomoc z NFZ była tak samo dobra jak ta kiedy idzie się prywatnie... Gdzie szukać takiej pomocy? W poradniach? Pytać o to w szpitalach?

Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi.

Mam wrażenie, że osoby na NFZ są gorzej przeszkolone (zazwyczaj tam się startuje, a kończy na prywatnej praktyce).
Czas oczekiwania na wizytę u psychiatry, który kieruje na terapię to w moim mieście 2 mce. Oczekiwanie na terapię minimum 6 mcy.


Też bym oczekiwała, a jednak leczę się prywatnie
201803071142 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-17, 23:24   #579
Glodomorek
Zakorzenienie
 
Avatar Glodomorek
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 297
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez MsN Pokaż wiadomość
Witam,

Ile czeka się na terapię z NFZ-u? Czy ktoś kto ma stosowną wiedzę i sie orientuje mógłby trochę przybliżyć jak to wygląda? Jeśli jest to terapia z NFZ-u, to takie ''sesje'' są lepsze czy gorsze od tych prywatnych? Pytam dlatego bo nacisk kładę na to, że oczekiwałabym aby pomoc z NFZ była tak samo dobra jak ta kiedy idzie się prywatnie... Gdzie szukać takiej pomocy? W poradniach? Pytać o to w szpitalach?

Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
Ja na ostatnią terapię prawie nie czekałam. Po konsultacji z psychiatrą miejsce było po miesiącu. Trafiłam na dobra osobę, mamy nic porozumienia, gra chemia, bo było różnie z innymi. Po półtora roku widzę duże postępy. Minus taki, że placówka ma kontrakt na 2 wizyty w miesiącu, a nie co tydzień. Mogłabym iść prywatnie (tez przyjmuje) , ale to są koszty.
Cytat:
Napisane przez Ona27x Pokaż wiadomość
Hej. Kiedys tutaj bylam, moze kilka lat temu bo chyba potrzebowalam czyjegos wsparcia, dzis tez tak jest.

Na poczatek - DDA czyli Dorosle Dziecko Alkoholikow

Juz chyba od kiedy pamietam, matka i ojciec pili. Wodka, piwo, wino goscily w naszym domu czesciej niz jedzenie. Pamietam jak rodzicielka wydala ostatnie pieniadze na alko, bo przeciez miala kaca. W glowie widze swoje placzace rodzenstwo, siostre, ktora dostala raz tak mocno deska do krojenia, ze nie mogla oddychac od placzu, jej pupa miala wtedy kolor dojrzalej wisni. Ciagle mimo tego ze nie chce,moja glowa skanuje dziecinstwo i ukazuje najczarniejsze sytuacje o ktorych tak bardzo nie chce pamietac. Chyba okolo 10 roku zycia jezdzilam z siostrami do lasu na tak zwany "zarobek" (zbieranie jagod, grzybow) . Zmeczone plecy i nogi pogryzione przez mrowki bolaly najbardziej. To nic, ze juz po 10 godzinach w takim upale szczesliwi wychodzilismy z lasu, bo przeciez wszystko musileismy sprzedac a cale pieniazki dac mamie. Gdy mialam okolo 7 lat czlonek rodziny brutalnie wykorzystal. Nie chcialam mowic mamie, bo wiem, ze napewno by sie zdenerwowala no i o mamusie trzeba dbac.

Przeszlam bardzo duzo, i powaznie chcialam uciec jak najdalej. Nie mieszkam w Polsce chociaz bardzo tesknie za polskoscia. Tutaj gdzie jestem nie czuje sie u siebie. Moje cale zycie sprowadza sie do dziecinstwa ktore mi odebrano. Patrze na wszystko przez pryzmat przestraszonego dzieciaka, ktory nie czul sie bezpieczny, byl bezradny, niekochany, wystraszony.. Pisze do was bo potrzebuje wsparcia, wiem, ze podobno slowa nic nie znacza, ale mi pomoze przez to przejsc. Rozwalilam kolejny zwiazek. Stracilam wspanialego faceta, rodzine, przyjaciol. Nie ma dnia w ktorym sie nie obwiniam. Katuje sie za kazde swoje niepowodzenie. Male sprawy przezywam nadmiernie. Nie ufam, oklamuje mimo ze nie musze. Placze ze swojej bezsilnosci. Szukam pozytywnych opinii od innych. Robie wszystko dla kogos a dla siebie nic. Jestem zalamana, staram sie trzymac, ale jest ciezko. We wtorek jade do Polski, jestem umowiona na konsultacje z psychoterapeuta.

Czuje ze tylko ja jestem jakas dziwna..
Nie jesteś dziwna. Wiele osób cierpi jak ty, tylko też to ukrywa latami. Dobrze, że masz konsultacje ale nastaw się na długą prace. Można korzystać z terapii online np na komunikatorach tym Skype, jak jesteś za granicą.
Glodomorek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-18, 23:30   #580
MsN
Femme fatale
 
Avatar MsN
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: the circles of dante's hell
Wiadomości: 1 259
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez Toblerone Pokaż wiadomość
Mam wrażenie, że osoby na NFZ są gorzej przeszkolone (zazwyczaj tam się startuje, a kończy na prywatnej praktyce).
Czas oczekiwania na wizytę u psychiatry, który kieruje na terapię to w moim mieście 2 mce. Oczekiwanie na terapię minimum 6 mcy.


Też bym oczekiwała, a jednak leczę się prywatnie
Dziękuje za odpowiedź, niemniej jednak ja potrzebuje i szukam terapii a więc psychoterapeuty, który działa w tym kierunku, nie psychiatry. Chyba Ci się coś pomyliło. Ja nie mam zaburzeń psychicznych gdyż z moją psychiką jest wszystko w jak najlepszym porządku.

Psychiatra nie musi mnie skierować do psychoterapeuty. Mogę bezpośrednio skierować się do ośrodka czy poradni...

Po za tym odebrałam Twoją odpowiedź jako sarkazm...
MsN jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-19, 08:02   #581
Glodomorek
Zakorzenienie
 
Avatar Glodomorek
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 297
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez MsN Pokaż wiadomość
Dziękuje za odpowiedź, niemniej jednak ja potrzebuje i szukam terapii a więc psychoterapeuty, który działa w tym kierunku, nie psychiatry. Chyba Ci się coś pomyliło. Ja nie mam zaburzeń psychicznych gdyż z moją psychiką jest wszystko w jak najlepszym porządku.

Psychiatra nie musi mnie skierować do psychoterapeuty. Mogę bezpośrednio skierować się do ośrodka czy poradni...

Po za tym odebrałam Twoją odpowiedź jako sarkazm...
Sama siebie skierować nie możesz. Żeby korzystać z terapii na nfz musisz mieć skierowanie od lekarza. Wizyta u psychiatry to najszybsza droga.
Ogólnie cały twój post jest bardzo niefajny, jakby zaburzenia psychiczne i wizyta u psychiatry to był wstyd, a ty jesteś normalna. To wątek wsparcia, a nie pokazywania, kto jest lepszy.
Glodomorek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-19, 13:16   #582
Farfalla97
Rozeznanie
 
Avatar Farfalla97
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 787
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cześć. Czy czujecie coś na kształt wewnętrznej pustki i w jaki sposób staracie się ją zapełnić? Czy komuś tutaj zdarzały się zachowania, które można uznać za autodestrukcyjne [pójście w używki, seks z przypadkowymi osobami (bardziej dla zabicia samotności niż przyjemności), odmawianie sobie szczęścia, izolacja]?
Co Wam daje coś na kształt "uziemienia" i poczucia bezpieczeństwa?
Farfalla97 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-19, 14:38   #583
White_Dove
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 4 634
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez Farfalla97 Pokaż wiadomość
Cześć. Czy czujecie coś na kształt wewnętrznej pustki i w jaki sposób staracie się ją zapełnić? Czy komuś tutaj zdarzały się zachowania, które można uznać za autodestrukcyjne [pójście w używki, seks z przypadkowymi osobami (bardziej dla zabicia samotności niż przyjemności), odmawianie sobie szczęścia, izolacja]?
Co Wam daje coś na kształt "uziemienia" i poczucia bezpieczeństwa?
Ja lubie siedziec w domu. Zaszyć sie w pokoju z laptopem. Zdarza mi sie odmówić sobie czegos, że może na to nie zasłużyłam. Kiedy ktos mi mówi bym wybrała cos sobie to wybieram najtańszą rzecz lub sciemniam, że to mam lub że nie potrzebuje, bo nie chce by ktos wydawał na mnie za dużo. Nawet tż. Kiedy tż mi cos kupi zaraz zastanawiam sie ile to mogło kosztowac. Mam jakies poczucie że nie jestem tego warta.
Używki i przypadkowy seks nigdy. Bardzo starannie wybieram partnera do zwiazku, ogladam go z kazdej strony. Jestem zbyt wrażliwa i uczuciowa by miec jakies kontakty z przypadkowymi osobami. Cał0wanie tez mi sie nie zdarza z takimi. Jestem nieufna i do jakiejkolwiek fizyczności potrzebuje osobę dobrze poznać. Boję się pomyłki i błędów. Paraliżuje mnie wręcz myśl że mój tż moze mnie kiedys zawieść, rozczarować czy okazac sie nie taki jak mysle. Boję sie że on wpadnie w jakiś nałóg, lub ukrywa jakis przede mną i znowu wszystko sie powtórzy.
Mi najbardziej przeszkadzaja myśli że zaraz cos sie stanie i wtedy bede mogła powiedzieć "wiedziałam, że tak bedzie". W szkole, na studiach tez to było. Gdy był egzamin i nie zaliczyłam to miałam mysli "no taa wiadome, przeciez jestem tępa co innego mogłam dostac, co ja sobie myslałam..."
Czuje to najbardziej gdy jestem z tż. Czekam tylko kiedy na mnie krzyknie, kiedy wreszcie bede mogła pomyśleć " spodziewałam sie tego, wiedziałam że wcale nie jestes taki wyrozumiały i cierpliwy tylko udawałes" Kiedy cos sie zawali, runie, kiedy sie zawiode, rozczaruje.... Tyle że jak tego wcale nie chce. Tż jest spokojny, cierpliwy, wyrozumiały ....i nie krzyczy....jest tak dobrze.....spokojnie....c iagle tak samo spokojnie.... przez to czuje sie bezpiecznie...to takie fajne...że aż nienormalne....wiec zaczynam sie czuć dziwnie i znowu mysle kiedy cos pęknie, kiedy w końcu zawali sie mój idealny obraz tż.....ale to sie nie dzieje....Czekam i nic sie nie dzieje...Wtedy dochodzę do wniosku że jestem nienormalna.... i po prostu dziwnie mi w normalnym związku. W takich chwilach mam ochote zrobić to:

Edytowane przez White_Dove
Czas edycji: 2017-12-19 o 14:44
White_Dove jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-19, 15:12   #584
mirabelka3690
Zakorzenienie
 
Avatar mirabelka3690
 
Zarejestrowany: 2014-07
Lokalizacja: Tu i ówdzie
Wiadomości: 5 515
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez White_Dove Pokaż wiadomość
Ja lubie siedziec w domu. Zaszyć sie w pokoju z laptopem. Zdarza mi sie odmówić sobie czegos, że może na to nie zasłużyłam. Kiedy ktos mi mówi bym wybrała cos sobie to wybieram najtańszą rzecz lub sciemniam, że to mam lub że nie potrzebuje, bo nie chce by ktos wydawał na mnie za dużo. Nawet tż. Kiedy tż mi cos kupi zaraz zastanawiam sie ile to mogło kosztowac. Mam jakies poczucie że nie jestem tego warta.
Używki i przypadkowy seks nigdy. Bardzo starannie wybieram partnera do zwiazku, ogladam go z kazdej strony. Jestem zbyt wrażliwa i uczuciowa by miec jakies kontakty z przypadkowymi osobami. Cał0wanie tez mi sie nie zdarza z takimi. Jestem nieufna i do jakiejkolwiek fizyczności potrzebuje osobę dobrze poznać. Boję się pomyłki i błędów. Paraliżuje mnie wręcz myśl że mój tż moze mnie kiedys zawieść, rozczarować czy okazac sie nie taki jak mysle. Boję sie że on wpadnie w jakiś nałóg, lub ukrywa jakis przede mną i znowu wszystko sie powtórzy.
Mi najbardziej przeszkadzaja myśli że zaraz cos sie stanie i wtedy bede mogła powiedzieć "wiedziałam, że tak bedzie". W szkole, na studiach tez to było. Gdy był egzamin i nie zaliczyłam to miałam mysli "no taa wiadome, przeciez jestem tępa co innego mogłam dostac, co ja sobie myslałam..."
Czuje to najbardziej gdy jestem z tż. Czekam tylko kiedy na mnie krzyknie, kiedy wreszcie bede mogła pomyśleć " spodziewałam sie tego, wiedziałam że wcale nie jestes taki wyrozumiały i cierpliwy tylko udawałes" Kiedy cos sie zawali, runie, kiedy sie zawiode, rozczaruje.... Tyle że jak tego wcale nie chce. Tż jest spokojny, cierpliwy, wyrozumiały ....i nie krzyczy....jest tak dobrze.....spokojnie....c iagle tak samo spokojnie.... przez to czuje sie bezpiecznie...to takie fajne...że aż nienormalne....wiec zaczynam sie czuć dziwnie i znowu mysle kiedy cos pęknie, kiedy w końcu zawali sie mój idealny obraz tż.....ale to sie nie dzieje....Czekam i nic sie nie dzieje...Wtedy dochodzę do wniosku że jestem nienormalna.... i po prostu dziwnie mi w normalnym związku. W takich chwilach mam ochote zrobić to:
Właśnie mi przedstawiłaś dokładny obraz mnie. Aż dziwnie się czuję w tym momencie. Nie patrzyłam na swoje zachowanie od tej strony i uświadomiłaś mi kilka rzeczy.. normalnie teraz mam refleksje na cały wieczór
__________________
Pole dance
3 l oddane
mirabelka3690 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-19, 15:28   #585
axzu
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 57
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez mirabelka3690 Pokaż wiadomość
Właśnie mi przedstawiłaś dokładny obraz mnie. Aż dziwnie się czuję w tym momencie. Nie patrzyłam na swoje zachowanie od tej strony i uświadomiłaś mi kilka rzeczy.. normalnie teraz mam refleksje na cały wieczór
Cóż. Byłem kiedyś z osobą DDA i to co się dzieje u Was jest normalną reakcją na nienormalną sytuację w dzieciństwie. Nawet jeżeli zbudujesz się relację z DDA, która jest „bliska” to za chwile Kobieta z DDA, sama zacznie rozwalać ta relacje bo dla niej ta relacja jest nienaturalna, jest zbyt perfekcyjna i zbyt…nudna! Tak! Bo w domu latały meble i talerze, było dużo emocji. Jeżeli da się takiej osobie poczucie bezpieczeństwa i stabilność to ona sama „zadba” ażeby w relacja była niestabilna, poprzez kłótnie, nagłe zrywanie kontaktu, niezrozumiałe zachowania oraz stwierdzanie że dana relacja nie ma sensu i stwierdzenie że jej nie zależy. Kobieta często podświadomie, poszukuje partnera zaburzonego, takiego który jest niedostępny, a czasem uzależniony od alkoholu lub innych rzeczy. Wynika to z tego, że kobieta pożąda emocji i niestabilności, która była w domu, dla niej to naturalne. Stąd ta sielanka w związku jest dla Was nienormalnym stanem. Warto wiedzieć co się dzieje i dlaczego to. Bardzo dużo wiem jak działa DDD/DDA w związku z racji mojej byłej partnerki. Chętnie też mogę wiele kwestii wyjaśnić.
axzu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-19, 17:39   #586
White_Dove
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 4 634
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez axzu Pokaż wiadomość
Cóż. Byłem kiedyś z osobą DDA i to co się dzieje u Was jest normalną reakcją na nienormalną sytuację w dzieciństwie. Nawet jeżeli zbudujesz się relację z DDA, która jest „bliska” to za chwile Kobieta z DDA, sama zacznie rozwalać ta relacje bo dla niej ta relacja jest nienaturalna, jest zbyt perfekcyjna i zbyt…nudna! Tak! Bo w domu latały meble i talerze, było dużo emocji. Jeżeli da się takiej osobie poczucie bezpieczeństwa i stabilność to ona sama „zadba” ażeby w relacja była niestabilna, poprzez kłótnie, nagłe zrywanie kontaktu, niezrozumiałe zachowania oraz stwierdzanie że dana relacja nie ma sensu i stwierdzenie że jej nie zależy. Kobieta często podświadomie, poszukuje partnera zaburzonego, takiego który jest niedostępny, a czasem uzależniony od alkoholu lub innych rzeczy. Wynika to z tego, że kobieta pożąda emocji i niestabilności, która była w domu, dla niej to naturalne. Stąd ta sielanka w związku jest dla Was nienormalnym stanem. Warto wiedzieć co się dzieje i dlaczego to. Bardzo dużo wiem jak działa DDD/DDA w związku z racji mojej byłej partnerki. Chętnie też mogę wiele kwestii wyjaśnić.
Tez wiem jak działam nie musisz mi tego opowiadać. Wierz mi chciałabym nie wiedzieć lub być po tej drugiej stronie i nie mieć ciągłej gonitwy myśli. Problem polega na tym, że ja CHCE tego spokoju tej pewnosci, że ciagle jest tak samo spokojnie, stabilnie, miec świadomosc że wreszcie moge sie rozluźnić, że nic sie nie stanie...Trochę jakbym dorwała i przeczytała scenariusz filmu który został nagle zmieniony, czekam na te sceny które powinny być a ich nie ma....
Nie chce partnera z nałogiem, nigdy nie chciałam. To moj w sumie pierwszy partner bo tak obawiałam sie, że przyciagne uzależnionego, że unikałam wszystkich i starannie wybierałam.
Co do mojego domu, dziecinstwa to nie latały meble, nie było przemocy tylko takie własnie nagle zmiany atmosfery w domu gdy tata wracał i szedł spać a mama z nim nie rozmawiała. Nie uwazam by moja relacja była nudna, lubie ten spokoj dobrze mi w nim ale "czekam", że zaraz cos sie zepsuje nie przeze mnie, ale tak nagle, że faza ksiezyca wywoła w tż zmiany i sobie pojdzie albo zobacze jakies jego zachowanie którego wczesniej nie było. Jestesmy razem 2 lata nie kłócimy sie, zdarzaja sie drobne nieporozumienia.Pasujemy do siebie osobowością, charakterami, poglądami, zainteresowaniami. Nie jestem konfliktowa nie dążę do kłótni, wręcz ich nie lubie, nie robie problemów. Nie lubie tej atmosfery podczas kłótni wiec ich unikam, nie zrywam kontaktu.
Po prostu żyje w ciągłym wewnętrznym napięciu i lęku, że zaraz cos pier.dolnie, pęknie jak bańka mydlana, a ja bede mogła jedynie patrzeć i krzyczec w myślach "Nie! Nie! Nie!"
Moj tż wie, że jestem DDA. Jeszcze nie uciekł. Moze dlatego, że usiłuję być normalna.Czasem udaje mi sie kontrolować te myśli o nagłym Końcu Świata. Dobrze że tż nie zna moich myśli bo oszalałby.

Edytowane przez White_Dove
Czas edycji: 2017-12-19 o 17:53
White_Dove jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-19, 22:39   #587
MsN
Femme fatale
 
Avatar MsN
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: the circles of dante's hell
Wiadomości: 1 259
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez Glodomorek Pokaż wiadomość
Sama siebie skierować nie możesz. Żeby korzystać z terapii na nfz musisz mieć skierowanie od lekarza. Wizyta u psychiatry to najszybsza droga.
Ogólnie cały twój post jest bardzo niefajny, jakby zaburzenia psychiczne i wizyta u psychiatry to był wstyd, a ty jesteś normalna. To wątek wsparcia, a nie pokazywania, kto jest lepszy.
Nie pokazuję, że jestem lepsza. Właśnie nie. Czuję się czasem tą gorszą. Znasz to uczucie? Uważałam, że psychiatra i psychoterapeuta to dwie różne rzeczy i jak psychoterapia może się mieć do psychiatry. Teraz wiem, że od psychiatry potrzebuję skierowania na psychoterapię. Czytałam trochę o tym, szukałam informacji w necie.
MsN jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-20, 22:37   #588
Glodomorek
Zakorzenienie
 
Avatar Glodomorek
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 297
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez MsN Pokaż wiadomość
Nie pokazuję, że jestem lepsza. Właśnie nie. Czuję się czasem tą gorszą. Znasz to uczucie? Uważałam, że psychiatra i psychoterapeuta to dwie różne rzeczy i jak psychoterapia może się mieć do psychiatry. Teraz wiem, że od psychiatry potrzebuję skierowania na psychoterapię. Czytałam trochę o tym, szukałam informacji w necie.
Pisało ci kilka osób o tym, w tym ja 2 strony wcześniej, że musi być skierowanie, a rzuciłaś się z zębami, ze ty nie potrzebujesz psychiatry. Czytaj uważanie, zanim wyjdziesz z pretensjami, że ktoś ci coś sugeruje.
Glodomorek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-21, 04:26   #589
gniazdko
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 119
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cześć, nie jestem DDA, jestem DDD (jestem tego pewna na 100% po przeczytaniu objawów), ale piszę tutaj, bo wątek DDD umarł jakoś w maju.
Zresztą, z tego co czytałam, to DDA i DDD nie różnią się znowu aż tak drastycznie, mają sporo cech wspólnych. W zasadzie, DDA mogłoby podlegać pod DDD, bo DDD to ogólna grupa rodzin z dysfunkcjami.
Jest rzecz, która mnie ciekawi: jak to możliwe, że ja mam DDD, natomiast pewna mi bliska osoba, również z rodziny dysfunkcyjnej NIE MA żadnych objawów tego syndromu? Czy to zależy od siły psychiki, wrażliwości? Bo przecież wiem, że tamta osoba też miała ciężko w pewnym momencie swojego życia.

Mam jeszcze jedno pytanie: jak sobie radzić z tym, że chcę coś zrobić, wiem, że mam do tego kompetencje/zdolności/talent, ale boję się spróbować, wolę pozostać we własnej strefie komfortu, nie rzucam się na głęboką wodę. Boję się, że to mnie strasznie zablokuje, że nie osiągnę niczego w życiu, bo zawsze będę się wycofywać w ostatniej chwili w strachu, że sobie nie dam rady albo coś się nie uda.
Na psychologa na razie mnie nie stać, więc niestety to nie wchodzi w grę. Bardziej mi chodzi o to, jak wy sobie z tym radzicie?

Edytowane przez gniazdko
Czas edycji: 2017-12-21 o 04:29
gniazdko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-21, 16:59   #590
Enfant_Double_Terrible
Raczkowanie
 
Avatar Enfant_Double_Terrible
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 83
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez gniazdko Pokaż wiadomość
Cześć, nie jestem DDA, jestem DDD (jestem tego pewna na 100% po przeczytaniu objawów), ale piszę tutaj, bo wątek DDD umarł jakoś w maju.
Zresztą, z tego co czytałam, to DDA i DDD nie różnią się znowu aż tak drastycznie, mają sporo cech wspólnych. W zasadzie, DDA mogłoby podlegać pod DDD, bo DDD to ogólna grupa rodzin z dysfunkcjami.
Jest rzecz, która mnie ciekawi: jak to możliwe, że ja mam DDD, natomiast pewna mi bliska osoba, również z rodziny dysfunkcyjnej NIE MA żadnych objawów tego syndromu? Czy to zależy od siły psychiki, wrażliwości? Bo przecież wiem, że tamta osoba też miała ciężko w pewnym momencie swojego życia.

Mam jeszcze jedno pytanie: jak sobie radzić z tym, że chcę coś zrobić, wiem, że mam do tego kompetencje/zdolności/talent, ale boję się spróbować, wolę pozostać we własnej strefie komfortu, nie rzucam się na głęboką wodę. Boję się, że to mnie strasznie zablokuje, że nie osiągnę niczego w życiu, bo zawsze będę się wycofywać w ostatniej chwili w strachu, że sobie nie dam rady albo coś się nie uda.
Na psychologa na razie mnie nie stać, więc niestety to nie wchodzi w grę. Bardziej mi chodzi o to, jak wy sobie z tym radzicie?
To, że ktoś tego nie ma, jest całkowicie normalne. Nie wszyscy ludzie, nawet ci z domów alkoholowych, kończą jako DDA, niektórzy wychodzą z tego całkiem niezaburzeni.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Enfant_Double_Terrible jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-21, 18:45   #591
axzu
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 57
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez Enfant_Double_Terrible Pokaż wiadomość
To, że ktoś tego nie ma, jest całkowicie normalne. Nie wszyscy ludzie, nawet ci z domów alkoholowych, kończą jako DDA, niektórzy wychodzą z tego całkiem niezaburzeni.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Tak, zdarza się, że pomimo syfu jaki panuje w domu ktoś wychodzi z tego z bardzo małymi deficytami. Ale to w szczególnych przypadkach. Np. dziecko ma oparcie w dziadkach, dużo starszej siostrze itp. Ma kogoś kto w pewnym sensie zastępuje rodzica/rodziców i przekazuje prawidłowe wzorce, kto daje miłość. W innym przypadku MOIM ZDANIEM nie ma szans, aby dziecko wyszło bez szwanku z takiego dzieciństwa. Mózg dziecka wszystko chłonie jak gąbka. I sytuacja jaką widzi dziecko w domu rodzinnym pierwszych latach życia odbija się czkawką w życiu dorosłym. Wzorce i schematy z dzieciństwa niestety bardzo ciężko jest zmienić..
axzu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-21, 21:34   #592
asiulek19
Zakorzenienie
 
Avatar asiulek19
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 5 613
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

hej mogę dołączyć?
__________________
Uśmiechnij się...Jutro możesz nie mieć zębów

asiulek19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-27, 11:04   #593
agtx
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 230
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez asiulek19 Pokaż wiadomość
hej mogę dołączyć?


Śmiało Ruch tu nieduży, ale może znajdziesz potrzebne podpowiedzi.
agtx jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-27, 13:01   #594
asiulek19
Zakorzenienie
 
Avatar asiulek19
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 5 613
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Ja już jestem po terapii,ale mimo wszystko cały czas chcę się dowiadywać nowych rzeczy o sobie
__________________
Uśmiechnij się...Jutro możesz nie mieć zębów

asiulek19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-27, 20:08   #595
Glodomorek
Zakorzenienie
 
Avatar Glodomorek
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 297
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez asiulek19 Pokaż wiadomość
Ja już jestem po terapii,ale mimo wszystko cały czas chcę się dowiadywać nowych rzeczy o sobie
Jak wygląda "po terapii"? Jak ją zakończyłaś? Skąd wiedziałaś/wiesz, że to był koniec terapii i więcej nie potrzeba?
Glodomorek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-27, 20:14   #596
asiulek19
Zakorzenienie
 
Avatar asiulek19
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 5 613
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

możemy pogadać przez whatsapp?
__________________
Uśmiechnij się...Jutro możesz nie mieć zębów

asiulek19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-06, 20:48   #597
darkness_side
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-06
Wiadomości: 113
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Ciesze się, ze powstał taki wątek.

Do rzeczy.
Nie wiem ile trwa terapia na NFZ. Może ktoś mi powiedzieć ile taka terapia trwa? Chodzi mi o długoterminową. Jedyne co znalazłam w internecie to to, że przy terapii na NFZ jest indywidualna terapia i również grupowa. Pewnie w grupowej też musiałabym brać udział...Ale jestem z tym pogodzona. Nie znam się na tym, nie mam wiedzy a chciałabym wiedzieć jak to wygląda. Muszę mieć ubezpieczenie przy umowie o zlecenie, pracę? Aby móc uczestniczyć w terapii?

Jak to wygląda?
Wiem też, że aby mieć na NFZ to musze mieć skierowanie od psychiatry.

Chciałabym poprosić o konkrety bo nie wiem ''z czym to sie je''.

Na prywatną mnie nie stać, a dowiedziałam się, że długoterminowa terapia może trwać latami.

Znalazłam też jedną nieoficjalną strone o DDA ale nie mogę wpisać nowego wątku bo nie umiem jakoś więc wpisuje sie tu.
W poniedziałek jadę pytać się do szpitali, do przychodni czy mają psychoterapeutę i jeśli tak czy na NFZ można iść,a jeśli można to ile trwa maksymalne czekanie na taką terapię, a ile trwa minimalne.

Długo czeka się na terapię z NFZ?
Ja potrzebuję jak najszybciej rozpocząć. Nie wiem co w poniedziałek załatwię. Może być tak, że nie załatwię też nic...bo to różnie bywa.
darkness_side jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-06, 20:51   #598
asiulek19
Zakorzenienie
 
Avatar asiulek19
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 5 613
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

odezwij się do mnie na priv
__________________
Uśmiechnij się...Jutro możesz nie mieć zębów

asiulek19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-06, 21:28   #599
darkness_side
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-06
Wiadomości: 113
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

Cytat:
Napisane przez asiulek19 Pokaż wiadomość
odezwij się do mnie na priv
Masz wyłączone opcje wiadomości?Bo nie mogę znaleźć jak do ciebie napisać...

---------- Dopisano o 21:28 ---------- Poprzedni post napisano o 21:27 ----------

Cytat:
Napisane przez asiulek19 Pokaż wiadomość
odezwij się do mnie na priv
Masz wyłączone opcje wiadomości, że nie można do ciebie pisać? Bo nie wiem jak do ciebie napisać, szukam czy masz taką opcje w profilu..
darkness_side jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-06, 21:30   #600
asiulek19
Zakorzenienie
 
Avatar asiulek19
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 5 613
Dot.: Tutaj wspieramy i się nie poddamy ! - DDA cz. 2.

hmm wszystko jest ok.
__________________
Uśmiechnij się...Jutro możesz nie mieć zębów

asiulek19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2022-02-21 22:42:05


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:45.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.