|
|
#2641 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
. Ja to mało gadatliwa jestem więc było spokojnie i bez takich emocji jak u Ciebie, co najwyżej instruktor gadał: jeden mniej drugi więcej, a ja grzecznie coś tam od czasu do czasu . Zresztą ja i tak dużo gadać nie mogę, bo zaraz mam chrypę i gardło mnie boli - takie wrażliwe .Fajnie że jest to seicento (zresztą dopiero od niedawna, bo niecały rok temu ojciec odkupił go od brata). Po prostu chciałoby sie mieć coś swojego, ale no cóż . Na razie będę sobie marzyć, a co bedzie w przyszłym roku to sie zobaczy, na razie uczę się na tym co mam i jest fajnie ![]() Seicento fajne jest, tylko na trasie to się czułam taka maleńka, szczególnie jak koło mnie tir jechał i jeszcze mi się raz wpychał na mój pas, potem jechał sąsiednim, potem znów chciał na mój .
|
|
|
|
|
#2642 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 5 531
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Dusia taaak na jazdach atmosfera jest super, a że różnica wieku między mną a instr wynosi 37 latek to tym zabawniej wypadają nasze przepychanki
![]() ostatnio też już jak kończyłam jazdę babka mi wlazła na ulicę(oczywiście nie na pasach) i lezie sobie bezstresowo spacerkiem a widzi, że jedziemy. Na środku jezdni przystanęła od niechcenia, ja moment zawahania i delikatnie po hamulcu i mruczę "no co żesz babo!!!", a instr do mnie"no jedź!", ja-"no jak jedź, jak nie wiadomo co ta zrobi!" instr-"jedź! wlazła kwoka, nie na pasach-niech sobie teraz robi co chce!" no to przejechałam powoli, instr chyba ciskał piorunem wzrokowym w jej stronę, a ta sobie stała wylajtowana na środku ludzie są świetni normalnie i jak tu dzieciom wierzyć, jak dorośli takie głupoty robią![]() angelkaa no właśnie o takich przypadkach mówił mój instr...przychodzi delikwent-olaboga ale beznadziejny egzaminator, ale kartka z uwagami gdzieś...się była...ulotniła...tak w drodze..zupełnie sama
__________________
Papryczki wróciły!!! |
|
|
|
#2643 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 7 835
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7885154]
Póki co nie mam widoków na własny pojazd . W tym roku na pewno nie - bo nie mam kasy (wyposażam łazienkę), jak skończę z łazienką to jeszcze sofa do pokoju i zaczynam zbierać na własny pojazd . Ile mi to zajmie nie mam pojęcia, właśnie dziś stwierdziłam że może trzebaby zacząc grać w lotto, bo inaczej ten własny pojazd to raczej nieprędko, chyba żeby trafiła się jakaś okazja .[/quote] Wiesz, ja jak bym miała do wyboru swój samochód albo swoje mieszkanie, to też bym wolała mieszkanie. Ale ponieważ na mieszkanie mam dużo mniejsze szanse niż na samochód, zadowolę się nim .Cytat:
.
__________________
|
|
|
|
|
#2644 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
No więc moje drogie Panie.
Jak zdać?! Oparte na moich doświadczeniach. 1 i 2 egzamin oblałem, brak wiedzy jak to wygląda, stres, wykonywanie kilku czynności naraz. Otóż de facto: - kij kłaść na to czy się zda czy nie, przy takim podejściu egzaminatora zaczyna traktować się jako pasażera - przed egzamiem 5 lub więcej godzin jazdy w schemacie 1 godzina dziennie, po prostu przyzwyczajamy sie do codziennego jeżdżenia, i egzamin nie jest wyzwaniem, lecz kolejną jazdą -nikt nie każe nam jeździć 100 na prostem, 80 na zakrętach -na prostej trzymamy sobie 30 i bieg nr 3, w razie potrzeby(zwalnianie, toczenie sie do świateł) redukujemy do biegu nr 2, w razie gdyby egzaminator truł że za wolno to dodajemy gazu do 40 - nie ma sensu rozpędzać sie w wąskich, lub niedługich uliczkach, natomiast jeżeli po obu stronach coś parkuje(ulice z kamienicami oparkowane samochodami) mamy argument że zachowujemy szczególną ostrożność i jedziemy wolno 20km/h:P - przed zakrętem wrzucamy kierunkowskaz, redukujemy sobie do 20km/h i biegu 2, można nawet troche wolniej wejsc w zakręt, po zakręcie dodajemy lekkawo gazu i jedziemy dalej - podobnie na rondach 20, nie ma co szybko jechać, szczególnie w godzinach szczytu, bo nie wykona się manewrów z braku miejsca Po prostu zastosowałem zasade: Nikt nie każe mi jeździć szybko, to ja prowadze! Wszelkie manewry wykonywałem powoli, bez pośpiechu, nie popełniając błędów. Jedynym moim błędem było za długi przytrzymanie kierunkowskazu. I najważniejsze: wyczuć kiedy jest najmniejszy ruch, np. w Szczecinie od 9 do 13 jakoś, czyli umawiamy sie na godzine 8:30 na egzamin, poczekamy sobie z 1-1,5h zanim wylosuje nas komputer jest 10, ruch nie jest tak wielki jak w godzinach szczytu, co jest gigantycznym ułatwieniem. |
|
|
|
#2645 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 7 835
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
Cytat:
Cytat:
__________________
|
|||
|
|
|
#2646 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 234
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
to ladnie bo ja mam egzamin na 13 w srode...
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55 171cm |
|
|
|
#2647 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
martini ładny samochodzik, jak już bedziesz miała to napisz, wklej jakieś zdjęcie . Ja na razie pomarzę o własnym pojeździe, ale też się doczekam kiedyś .Cytat:
hanza, mamy tu też jednego pana na tym wątku .Z tym co napisałeś tylko w części mogę się zgodzić, zdecydowanie przy takiej taktyce można oblać za złą dynamikę: nawet 40 km/h na prostej drodze to zdecydowania za wolno Prędkości na rondach, zakrętach jak najbardziej rzędu 20 - 30 km/h, węższe ulice obstawione samochodami 30-40 km/h. Już niejedna osoba oblała za złą dynamikę, ale to jak wiele sytuacji na egzaminie jest różnie traktowane przez różnych egzaminatorów, mój preferował jazdę dynamiczną, z prędkością zbliżoną do maksymalnej dopuszczalnej i gdybym jechała tak jak radzisz to niestety raczej bym nie zdała A jeśli chodzi o radę żeby zdawać poza godzinami szczytu, to z tym się akurat zgodzę: jak miałam wybór, egzamin wolałam zdawać przy mniejszym natężeniu ruchu |
|
|
|
|
#2648 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 7 835
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7888950]martini ładny samochodzik, jak już bedziesz miała to napisz, wklej jakieś zdjęcie
. Ja na razie pomarzę o własnym pojeździe, ale też się doczekam kiedyś .[/quote] Dzięki Dusiu, szczyt marzeń to to nie jest, ale jest fajny i do mnie pasuje (opinia znajomych ). Mały zwrotny, mało pali. Na początek super. A w tajemnicy powiem, że być może będzie już w przeciągu tygodnia, dwóch. Dlatego tak mi zależy na tym prawku!!! Jutro dzwonię do urzędu. Proszę trzymać kciuki .No i oczywiście, jak już coś się zadzieje, to będę się chwalić .
__________________
|
|
|
|
#2649 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: z... =)
Wiadomości: 4 981
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Zaczeła się moja panika przed teorią ,niby się ucze, a nie zawsze wychodzi
![]() Mój instruktor mówił, żebym za wolno nie jeździła bo to właśnie może być błędem. No i zwykle jeżdze 45/h. ( tam gdzie wolno) Samochód mam tylko prawo jazdy brak. Rodzice kupili kilka miesięcy temu Opla Merive i zostałam jego współwłaścicielką i jak dostane prawko to bede miała czym jeździć bo jakby co to mamy 2 samochody ![]() Ehh wracam do testów. Wogle jutro bede liczyła naszczęście bo dalej czuje się kiepsko
|
|
|
|
#2650 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
i też taki będę kupować Osobiście jak na razie w ogóle nie widzę się w jakimś duzym samochodzie (bo mi się takie nie podobają), ale to kwestia gustu różnych osób, zresztą zdanie zawsze można zmienić .Z niecierpliwością czekam na wieści o dalszym rozwoju sytuacji ![]() Cytat:
Samochodu zazdroszczę, ja niestety sama muszę zarobić na własny pojazd .Pozdrawiam i jutro będę trzymała kciuki, jak będziesz po egzaminie to napisz jak było i kiedy zdajesz praktykę (jutro już ustalasz?) |
||
|
|
|
#2651 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Prędkość, zależy od egzaminatora
ja nigdy nie miałem problemów, jechałem raczej 30-40kh/h i było ok Zależy na kogo się trafi
__________________
samotny ...no cóż...więcej chrupek dla mnie Wyeliminowany z chodzenia na 14 dni ![]()
|
|
|
|
#2652 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
ja tam się staram jeździć 40km/h, najwygodniejsza prękość jak dla mnie
1 egzamin miałam o 18.30, ale zaczęłam o 18.50- na miasto nie wyjechałam,ale jak wracałam z WORDu, to były pustki na ulicach, więc 2 egzamin też ustawiłam na 18.30. minus jest taki, że cały dzien nerwów, no ale.... oby mi się udało zdać
__________________
po prostu Milena
|
|
|
|
#2653 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 11 379
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
![]() Dusia2704 do wlasnego auta dolicz jeszcze oprocz kupowania benzyny oplaty a skoro tata pozwala Ci jezdzic to masz dobrze i mozesz sobie powolutku zbierac na wlasne
|
|
|
|
|
#2654 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
[1=d45d073d235b2c61bfba836 ad9283865b35be1e1_67da090 142ca2;7890482]
Dusia2704 do wlasnego auta dolicz jeszcze oprocz kupowania benzyny oplaty a skoro tata pozwala Ci jezdzic to masz dobrze i mozesz sobie powolutku zbierac na wlasne [/quote]IR wiem, wiem .Gdybym musiała sama kupować teraz samochód to pewnie byłoby to coś bardzo taniego: cinqecento, seicento kilkuletnie: tak żeby nauczyć się jeździć, za dużo nie wydać i później wymienić na coś troszkę lepszego. Na sam początek bałabym się jeździć czymś lepszym, bo szkoda .Ale w takiej sytuacji tempo zbierania na samochod ten docelowy byłoby pomniejszone o koszty właśnie eksploatacji tego tymczasowego. Tak że moja sytuacja też ma swoje plusy .Jak będę kupować coś swojego to na pewno nieduże, takie które mało pali i do którego części nie są w jakichś zawrotnych cenach . Wszystko trzeba dostosować do swoich możliwości finansowych A może jednak zacznę grać w to lotto , wtedy to zbieranie pójdzie mi szybciej .
|
|
|
|
#2655 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 11 379
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7890809] A może jednak zacznę grać w to lotto
, wtedy to zbieranie pójdzie mi szybciej .[/quote]Jesli masz szczescie to mzoesz grac bo by chyba predzej uzbierala cos niz wygrala w lotto
|
|
|
|
#2656 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 234
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
kurcze robilam sobie testy
na 490 mialam z biegu bez przygotowania 88 blednych...a w srode egzamin!
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55 171cm |
|
|
|
#2657 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
[1=d45d073d235b2c61bfba836 ad9283865b35be1e1_67da090 142ca2;7890904]Jesli masz szczescie to mzoesz grac
bo by chyba predzej uzbierala cos niz wygrala w lotto [/quote]W lotto nie gram, może kilka kuponów w życiu wysłałam - na palcach jednej ręki można policzyć .Kiedyś wysyłałam rozwiazania z krzyżówek - tam to nawet dość sporo (ilościowo) wygrałam, głownie nagród rzeczowych .To tylko było takie moje wczorajsze rozważanie , może raz na jakiś czas tam wyślę kupon: jak mam wygrać to wygram, ale nie zamierzam wydawać na to granie jakichś dużych pieniędzy, bo szansa powodzenia jest mizerna, szczególnie na główną wygraną .Ale i tak nastawiam sie że czeka mnie długie zbieranie pieniędzy, na jakieś cudowne rozmnożenie gotówki nie liczę ![]() 1stLaDy po prostu zapomniałaś, musisz sobie przypomnieć i tyle, choć dość sporo tych błędów. Ale wszystko da się nadrobić |
|
|
|
#2658 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Co do zakupu aut: uwaga na fiaty panda, teraz szkoły jazdy będe je sprzedawać,a te jak logicznie wiadomo, są zużyte i mają gggiggant przebieg
__________________
samotny ...no cóż...więcej chrupek dla mnie Wyeliminowany z chodzenia na 14 dni ![]()
|
|
|
|
#2659 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 5 531
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
ehhh babeczki ja też bym chciała jakieś "małe, zwrotne...niewywrotne
które mało pali"nie lubię dużych aut ostatnio mam fazę na toyotę yaris i citroena bodaj C3 no ale jak ja to mówię-nie dla psa kiełbasa ![]() na razie nawet na seicento nie mogę sobie pozwolić ![]() edit: hanza no pandy też są całkiem, całkiem...u nas w Krakowie będą niedługo sprzedawać chevrolety aveo, bo mają wejść właśnie toyoty od nowego roku...faktycznie te po szkołach jazdy i WORDach to będą w nie najlepszym stanie. A tak w ogóle witamy drugiego pana na naszym forum
__________________
Papryczki wróciły!!! Edytowane przez papryka85 Czas edycji: 2008-06-15 o 17:59 |
|
|
|
#2660 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
.Tak żartem spytałam mojego instruktora kiedyś w czasie jazdy czy te samochody idą na złom czy na sprzedaż? On taki lekko zakłopotany mi odpowiedział, że warto jednak trochę dołożyć i kupić coś innego niż samochód nauki jazdy Uspokoiłam go że wcale mi taka myśl nawet przez głowę nie przemknęła żeby kupować byłą "L-kę" , tylko tak z ciekawości spytałam.A mnie osobiście akurat fiat panda (oczywiście nie była L-ka) się podoba: dopasowałam upodobania do potencjalnych możliwości finansowych. Kiedyś baaardzo mi się to auto nie podobało, ale teraz jak oceniłam moją wypłacalność to od tego czasu panda jest dla mnie śliczna - tak wmówiłam sobie że mi się podoba i rzeczywiście mi się spodobała i teraz tęsknym okiem patrzę za każdą pandą, szczególnie niebieską oczywiście .Co będzie do czasu jak już uzbieram trochę pieniędzy i będę tak konkretnie myśleć o zakupie jeszcze nie wiem, na razie niebieska panda to nr 1 jak dla mnie .
|
|
|
|
|
#2661 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 278
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Aj dziewczyny. Ja mam samochód a nie mam prawa jazdy... więc wy jesteście w lepszej sytuacji bo możecie przynajmniej rodziców pojeździć
|
|
|
|
#2662 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 11 379
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
|
|
|
|
#2663 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 278
|
Mam motywacje, jest to citroen c3 pluriel,więc kabriolet. Co mi z kabrioleta jak może uda mi się zdać w zime?
|
|
|
|
#2664 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 11 379
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
|
|
|
|
#2665 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 278
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Jak zdam
jutro mam jazdy, trzymajcie kciuki! ja uciekam do pracy
|
|
|
|
#2666 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 5 531
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Dusia jak tak oceniam swoje możliwości finansowe, to też bardziej tak w stronę pandy idzie niż yariski
i to nieprędko![]() tylko ja bym chciała czerwoną/żółtą(mojej rodzince nie pasi ten kolor)/zieloną/oliwkową lub platynową ![]() a kiedyś jak już będę higienistką stomatologiczną, spiknę się z nadzianym dentystą/ortodontą to powiem: "jeśli nie chcesz mojej zguby, toyotkę yaris kup mi luby" poniosło mnie to by było nie w moim stylu
__________________
Papryczki wróciły!!! |
|
|
|
#2667 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 773
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7890999]W lotto nie gram, może kilka kuponów w życiu wysłałam - na palcach jednej ręki można policzyć
.[/quote] Duska! Graj... Graj Koniecznie! Ja gram, jeżeli kumulacja w toto lotku wynosi ponad 10 mln. Poniżej 10 mln daję szansę innym ![]() Ach i mam umowę z instruktorem. Jeżeli wygram w toto-lotku kupuje mu Subaru Imprezę!
__________________
Przystojny nawet. Ciekawe kim jest? Oj zaraz tam na stanowisku - przecież może mieć taki pakiet jak ja i hulać sobie bez obawy o koszty
Chyba jakiś na stanowisku, tak sobie może pozwolić całą drogę na internecie siedzieć. |
|
|
|
#2668 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
, oblałem 3 razy, ale już 4 zdam :P za 3 mialem tylko 1 błąd, za długo kierunek przytrzymałem no i już byliśmy pod wordem(jakie to życie jest brutalne :P) i zrobiłem wymuszenie, bo gość rozmyślił się ze skręcania i pojechał prosto jak ja ruszyłem no mógłbym sie odwołac i bym wygrał, ale niestety kamera nie nagrała akurat faceta wogóle było widac tylko jak hamuje i on sobie przedemnie wjeżdża Drugiego faceta? tak nas tu mało? To ja się nie dziwie, że macie powody do narzekań na facetów Jakby tu trochę poczytali to i pewnie lepsi by byli No i zwracam honory, faktycznie zapomniałem że w różnych województwach, różne autka na L-kach
__________________
samotny ...no cóż...więcej chrupek dla mnie Wyeliminowany z chodzenia na 14 dni ![]()
|
|
|
|
|
#2669 | |||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
.A Ty teraz zdasz ten egzamin i tak jak IR pisała, już w sierpniu masz szansę jeździć ![]() Cytat:
.W moim przypadku tez to będzie pewnie zbieranie gdzieś rzędu 1,5-2 lata, chyba żeby się trafiła wcześniej jakaś super okazja na super samochód: ale i tak to najwcześniej końcówka przyszłego roku by była realna .Cytat:
, to ja będę grać jak nie będzie aż takiej kumulacji - aż taka kasa mi nie potrzebna .Na pewno nie będę kupować nic wypasionego żeby się później nie obawiać że ja gdzieś tam trochę zarysuję, czy ktoś mi zarysuje na parkingu .Po co mi to: byle miało cztery koła, nie wyglądało najgorzej, nie miało ogromnego przebiegu i BYŁO MOJE ![]() Czy Ty może jeździsz na kursie pandą, bo zdajesz chyba we Wrocławiu a tam teraz są pandy i punta? Jeśli tak to jak ten samochodzik się prowadzi? |
|||
|
|
|
#2670 | |
|
Żelkożerca
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 470
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7880332]glam_star jeśli rzeczywiście to tak wyglada jak piszesz to bardzo niewesoło i w zasadzie trudno nawet coś napisać
.Mam kilka takich pytań, na które powinnaś szczególnie sama sobie szczerze odpowiedzieć: czy poszłaś na kurs bo rzeczywiście chciałaś, czy z jakiegoś innego powodu? Jak czujesz sie za kierownicą: w miarę pewnie czy ciagle sie boisz? Czy jazda sprawia Ci radość? Co mówili instruktorzy o Twojej jeździe: czy dostrzegali te problemy o których piszesz czy nie zwracali na to uwagi? Czy któryś z instruktorów mówił Ci jak ocenia Twoje szanse na egzaminie? Czy widzisz jakieś postępy w swojej jeździe czy jest stopniowo choć troche lepiej? Czy widzisz siebie samodzielnie za kierownicą, tzn. ze świadomością że instruktor nie zahamuje za Ciebie? Zależnie od odpowiedzi może być kilka rad. Ale ja z takim nastawieniem raczej bym nie szła na egzamin: pewnie bym go przełożyła na później i starała się jeździć jak najwięcej żeby maksymalnie zwiększyć swoje szanse Na pewno chciałabym znać opinię instruktora jak ocenia moją jazdę i czy i w ciągu ilu godzin jest mi w stanie pomóc żeby to poprawić Jeśli tak bardzo denerwujesz sie w ciągu jazd, że zapominasz co znaczą znaki, wymuszasz pierwszeństwo (jeśli raz na jazdę to może nie za dobrze ale też nie tragedia, ale jeśli częściej no to nieciekawie) to raczej trudno Ci będzie samej znaleźć się na drodze. Wierz mi, w L-ce czułam się pewnie, teraz w jeździe prywatnym samochodem, kiedy mogę liczyć tylko na siebie tej pewności póki co jeszcze nie ma, bo dochodzi poczucie odpowiedzialnosci za siebie, samochód, innych na drodze ... Sama teraz pracuję znowu nad swoim nastawienie, walczę z obawami i trochę czasu minie zanim bedzie lepiej - ale walczę i będzie lepiej Musisz podjąć decyzję: czy chcesz walczyć, czy potrzebujesz przerwy w robieniu prawka, bo z takim nastawieniem to raczej nie widzę sensu Ja długo nie robiłam prawka bo czułam że nie bedę jeździć więc po co mam wydawać na to pieniądze. Teraz stwierdziłam że może warto jednak choć spróbować, na kursie było raz super, raz kiepsko, ale ogólnie pod koniec tych 30 h już czułam że sprawia mi to radość i wiedziałam że jeździć będę A teraz jest nauka od nowa w pewnym sensie, jazdy takiej codziennej: znów stres ale równocześnie przekonanie że choć początki łatwe nie są, to dam radę skoro na kursie jeździłam dobrze i bez pomocy instruktora, to teraz też drobnymi kroczkami będę się poprawiać, bo postępy są i stres się zmniejsza Spróbuj samej sobie naprawdę szczerze odpowiedzieć na te kilka pytań z początku posta i przemyśl wszsytko dokładnie. Znajdź wszystkie za i przeciw i albo zmobilizuj sie do walki i walcz już teraz, albo na razie chwila oddechu i później spróbuj znów. Powodzenia Nie gniewam się, bo masz w tym wszystkim rację. Chciałam to prawo jazdy sama, chociaż nie ja decydowałam kiedy rozpocznę kurs, bo by to chyba było na emeryturze [swoją drogą widziałam emerytkę w L-ce, mój instruktor mówil że współczuje kolesiowi który musi ją uczyć; tak jakby miał lepiej ze mną :P ]. Nie potrafię stwierdzić czy czuję się pewnie za kierownicą, stresuje się tym, ze nie wiem co zaraz będe musiała na ulicy zrobić. Bo pędze sobie na trójce 60 na godzinę, a tu słyszę szybko skręcaj w prawo. Po czymś takim trudno mi się znowu wkręcić w płynną jazdę. Przeszkadza mi też to, że za mnie hamują, chwytają za kierownicę. Początki miałam tragiczne [kto to widział żeby instruktor sam rezygnował z kursantki po czterech godzinach zaledwie!, widać jak byłam marna, a do tego kłótliwa i zamiast grzecznie przepraszać to się człowiekowi w twarz śmiałam], a potem lekkie przebłyski geniuszu. Instruktor nigdy mi nic nie mówił na temat tego jak widzi moje szanse na egzaminie i ogólnie jak mi idzie. Wogóle mało mówił. Kiedyś mi zrobił mały wykład [ale bez pretensji czy coś] ze ja to chyba wogóle nie słucham go i myślę o czymś innym jak jadę. No i wyszło na jego, bo mu przerywam i pytam gdzie tu jest przystanek. Koleś leżał. Na do widzenia też nie wspomniał nic o tym czy wogóle jakiś kierowca ze mnie będzie, ja specjalnie też nie pytałam, bo wiedziałam co usłyszę. Instruktorka za to mi powiedziała, ze raz jeżdżę dobrze, a raz fatalnie i, znowu, że chyba przestaję myśleć jak jade. Ronda bez świateł idealnie [a miałam straszliwe kłopoty zawsze z nimi, po prostu pewnego dnia pojechałam świetnie i tak zostało], agrafka też [o ile wiem, że to agrafka], podobno robię doskonale jakiś skręt ze zmianą pasów czy coś takiego na rondzie ze światłami, bo często kursanci mają problem i wpadają kierowcom pod koła. A reszta tragedia. I jak parkuję w miarę ok, to juz niestety korekty nie potrafię zrobić, bo mnie tego nie uczono [bo instruktor uznał, ze dobrze mi wychodzi jesli nie parkuje jak wariatka na drugim biegu w pelnym rozpędzie]. Ogólnie ja tak miałam, ze jeżdziłam beznadziejnie i jakiegoś dnia nagle pojechałam dobrze. Wydaje mi się, że musiałam się przespać z tymi błędami które robiłam i obmyśleć wszystko w głowie jak to prawidłowo powinno wyglądać. Tak było np. z tymi przeklętymi rondami. Byłam nielegalnie raz autkiem ojca [z nim w środku ale tylko mnie denerwował] na osiedlach obok i na autostradzie, właściwie to mi się podobało to, że już nikt za mnie nie chamuje. Wydaje mi się, że jeżdżenie chyba sprawia mi przyjemność. Właściwie to jestem tego pewna. A niepewna jestem sytuacji niepewnych na ulicy jak np. czy wolno mi przekroczyć linię ciągłą, bo wlecze się przede mną rowerzysta lub stoją zaparkowane samochody. Pewnie powinnam przełożyć ten egzamin, ale nie wydaje mi się żeby to mi coś dało. Może nawet z placu nie wyjadę, bo zawalę łuk? Znowu wbije kijek w samochód, albo stoczę się z górki, bo w złym momencie spuszczę ręczny. Albo nie zauważe stojącego za gęstym drzewem znaku stop, nie włączę kierunkowskazu. Ten tydzien odpoczne, poucze sie teorii [żebym chociaż to zaliczyła!], obejrzę film przygotowany przez MORD z wymaganiami i trasami. Niech się już dzieje tego 24 czerwca co chce. Może nie rozwalę się jeśli przypadkiem wyjadę na to miasto. Oby świeciło słońce i były pustki na ulicach, bo mam trochę większe szanse na nie skompromitowanie się. Moja koleżanka nie poszła na 1 termin, bo spanikował, że nie umie otworzyć maski samochodu. Mam nadzieję, że ze mną aż tak to nie będzie. Cytat:
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Auto Marianna
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:00.






no to ja napierniczam se dalej, ale odwracam głowę w lewo i widzę inną "L" tuż obok-tamten instruktor macha do mojego...
ale kto wie, może w tym samym czasie będziemy kupować autko

65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55 



.

