Wyprawy wysokogórskie - godne podziwu czy samobójstwo? - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-01-27, 20:19   #31
ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 7 316
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Bardzo ten temat mnie poruszył, zwłaszcza, że śledzę himalaistów i ogólnie dużo czytam na ten temat.
Mackiewicz pewno bez szans.
ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-27, 21:02   #32
robcia
Zakorzenienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 4 592
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Wedlug mnie to uzaleznienie od adrenaliny. Poza tym, pasja, pasja ale ten pan ma podobno trojke dzieci i niewyobrazam sobie co one czuja kiedy to wszystko slysza. One i ich matka. Dla mnie to egoizm. I szczerze mowiac, tragarze poszli za nimi, tam i z powrotem, wrocili i wciaz chodza z takimi samobojcami wiec dla nich ten wyczyn to po prostu praca. Ryzykowanie wlasnego zycia jestem w stanie zrozumiec gdy przynosi to jakas realna korzysc , dla siebie czy dla swiata. To nie odkrycie Ameryki czy radioaktywnego pierwiastka, nawet nie wypasna kombinacja na nartach czy desce nazwana kiedys nazwiskiem autora tylko wejscie na szczyt, gdzie wiadomo co jest, zimno, snieznie i skaliscie i niebezpiecznie.
Sluchalam kiedys w trojce wywiadu z zona himalaisty, ktory zginal. Mowila, ze maz nawet kiedy nie byl realnie w gorach, zyl gorami. Miesiacami wyczerpujace przygotowania, po zejsciu dlugie wracanie do zdrowia. Tak w kolko. Po akcji, z ktorek nie wrocil i ktora media relacjonowaly, przezyla kos.ar i w koncu ulge, ze maz sie odnalazl, ze juz nie cierpi. Nie zgodzila sie zeby go sprowadzili. Nie chciala narazac ludzi. To straszna , wyniszczajaca pasja

Edytowane przez robcia
Czas edycji: 2018-01-27 o 21:16
robcia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-27, 21:47   #33
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Ja lubię chodzić w góry, ale to takie hobby, chodzenie na znanych szczytach, patrzę na swoje możliwości itp i nie jest to w zimę, wtedy bym się bała. Lubię chodzenie po górach, ale to jak wielu ludzi, po prostu daje mi to satysfakcję, ale umiem wytrzymać bez chodzenia po górach, czasem po prostu nie mogłam pojechać albo wybraliśmy morze i też ok. Chociaż oczywiście są ludzie, którzy nie lubią chodzenia po górach, a ja jednak lubię, to wzmacnia, ale wiadomo chodzi o te zwykłe szczyty, te wysokogórskie to już igranie z życiem i cieszę się, że do tego mnie nie ciągnie. Cieszę się, bo nigdy nie byłam osobą, która by lubiła ryzyko, więc zawsze i tak wybiorę w miarę bezpieczne szczyty i wtedy, gdy zagrożenie jest bardzo małe, a nie będę ryzykować, że może się uda. Poza tym nie umiałabym podporządkować chodzeniu w góry swojego życia, chyba i tak nie mam takiej pasji czemu mogłabym podporządkować życie. Z jednej strony podziwiam ludzi, którzy taką pasję mają, ale z drugiej będę mieć więcej czasu dla rodziny, a to jest dla mnie ważne. Dlatego tak ryzykując bałabym się, a do tego byłoby mi źle bez rodziny, nie wytrzymałabym i wolałabym być przy nich, bo bardziej myślę i tak o nich niż o sobie - w zdrowych granicach, bo zdrowy egoizm u mnie też występuje. Nie umiałabym po prostu myśleć tylko o swoim celu i o nich nie myśleć i by moim priorytetem były góry.

Nie, ja lubię harmonię i jak jest wszystko wypośrodkowane, a jednak u ludzi z taką pasją nie ma tego wypośrodkowania i jest jeden priorytet, a inne są trochę dalej. Ja bym tak nie umiała i nie chciała. Jednak jak piszę samą pasję podziwiam i pokonywanie swoich słabości tez, ale z drugiej strony nie rozumiem aż takiego ryzyka faktycznie mając żonę i dzieci. Myślę, że to byłoby lepsze dla osób niemających rodzin, które faktycznie mają tylko to w życiu. Inaczej będziemy mieć ciągle nieobecnego tatę, więc wtedy trochę bez sensu dla mnie mieć rodzinę. Nie ma po prostu wtedy na rodzinę czasu, a oni cały czas się o niego boją. No a jak jest w domu i wraca do zdrowia, to też za bardzo ani nie zajmie się dziećmi ani nic. Na pewno wygląda to różnie w rodzinach himalaistów, ale jednak zazwyczaj pewnie tak jest. Nie umiałabym być z himalaistą. To jest ktoś kogo można czasem podziwiać z daleka, ale jak dla mnie nie partner, by z nim być. Tak samo nie chciałabym być z żołnierzem, takim który cały czas jeździ na misję. Potrzebuję bliskości i to nie dla mnie. Co do ratowania ich tam, to też uważam, że powinni być przygotowani na takie sytuacje. No, ale w pewnym stopniu na pewno są, wchodzenie tak wysoko to igranie z życiem, a choroba wysokościowa to duże zagrożenie. To chyba tylko coś na zasadzie czy uda się uniknąć śmierci czy nie.

Edytowane przez Candy_lips
Czas edycji: 2018-01-27 o 21:48
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-27, 21:57   #34
kalor
Gazela inteligencji
 
Avatar kalor
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6 352
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Wedlug mnie to uzaleznienie od adrenaliny. Poza tym, pasja, pasja ale ten pan ma podobno trojke dzieci i niewyobrazam sobie co one czuja kiedy to wszystko slysza. One i ich matka. Dla mnie to egoizm. I szczerze mowiac, tragarze poszli za nimi, tam i z powrotem, wrocili i wciaz chodza z takimi samobojcami wiec dla nich ten wyczyn to po prostu praca. Ryzykowanie wlasnego zycia jestem w stanie zrozumiec gdy przynosi to jakas realna korzysc , dla siebie czy dla swiata. To nie odkrycie Ameryki czy radioaktywnego pierwiastka, nawet nie wypasna kombinacja na nartach czy desce nazwana kiedys nazwiskiem autora tylko wejscie na szczyt, gdzie wiadomo co jest, zimno, snieznie i skaliscie i niebezpiecznie.
Sluchalam kiedys w trojce wywiadu z zona himalaisty, ktory zginal. Mowila, ze maz nawet kiedy nie byl realnie w gorach, zyl gorami. Miesiacami wyczerpujace przygotowania, po zejsciu dlugie wracanie do zdrowia. Tak w kolko. Po akcji, z ktorek nie wrocil i ktora media relacjonowaly, przezyla kos.ar i w koncu ulge, ze maz sie odnalazl, ze juz nie cierpi. Nie zgodzila sie zeby go sprowadzili. Nie chciala narazac ludzi. To straszna , wyniszczajaca pasja
Do końca nie rozumiem, dlaczego ci ludzie decydują się na dzieci... Czytałam komentarze ludzi tak samo nierozumiejących (było tylko o dzieciach, nie „a po co oni to robią”, „takie koszty”, czy coś) i były odpowiedzi typu „nie masz takiej pasji, to nie zrozumiesz!!!”

No... widać nie zrozumiem ale moim zdaniem w pewnych sytuacjach człowiek powinien zdecydować - albo jest odpowiedzialny tylko za siebie, więc robi co chce, dowolnie naraża życie, albo decyduje się na dzieci, i ma świadomość, że nie odpowiada już tylko za siebie...

Partner to moim zdaniem inna rzecz, bo można znaleźć partnera z podobną pasją, lub partnera, który rozumie ryzyko i decyduje się na związek.
__________________
kalor jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-27, 22:00   #35
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Cytat:
Napisane przez kalor Pokaż wiadomość
Do końca nie rozumiem, dlaczego ci ludzie decydują się na dzieci... Czytałam komentarze ludzi tak samo nierozumiejących (było tylko o dzieciach, nie „a po co oni to robią”, „takie koszty”, czy coś) i były odpowiedzi typu „nie masz takiej pasji, to nie zrozumiesz!!!”

No... widać nie zrozumiem ale moim zdaniem w pewnych sytuacjach człowiek powinien zdecydować - albo jest odpowiedzialny tylko za siebie, więc robi co chce, dowolnie naraża życie, albo decyduje się na dzieci, i ma świadomość, że nie odpowiada już tylko za siebie...

Partner to moim zdaniem inna rzecz, bo można znaleźć partnera z podobną pasją, lub partnera, który rozumie ryzyko i decyduje się na związek.
Zgadzam sie. O ile przyjmuje do wiadomosci ze kazdy ma prawo robic ze swoim zyciem co chce, nawet ginac dla pasji, o tyle nie moge pojac jak mozna zapomniec o dzieciach. Gory bardziej kochac niz dzieci? To po co decydowac sie na dzieci. To dla nich krzywda.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-27, 22:04   #36
nebraska
Zakorzenienie
 
Avatar nebraska
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: cozy place
Wiadomości: 4 967
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Nie podziwiam, nie ma za co.
Podziwu godne są osoby, które ryzykują dla innych, strażacy, policjanci, ale nie ci, którzy robią to dla adrenaliny i ekstremalnych przeżyć.
Żyjemy w wolnym świecie, kazdy ma prawo spełniać się tak, jak chce, rozumiem też, że ich pcha w te gory jakaś siła i nie panują nad tym. Ale robienie z himalaistów czegos na kształt bohaterów jest dla mnie mocno przesadzone.
Po ludzku jest mi ich szkoda, ale ponoszą po prostu konsekwencje swoich nietypowych zabaw.
__________________
Pielęgnujmy przypadkową życzliwość i piękne czyny pozbawione sensu.


Fragrantica








nebraska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-27, 22:10   #37
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Ja podziwiam, że ktoś jest w stanie wejść tak wysoko lub nawet kogoś robiącego coś innego ekstremalnego, ale tak jak pisałam tak średnio jak ma wtedy żonę i dzieci. Ja bym się nie zdecydowała na życie z nim, podziw nie oznacza, że chciałabym się wiązać. To po prostu podziwianie z daleka, choć oczywiście są osoby, które bardziej podziwiam i które robią coś dobrego dla społeczeństwa. Jednak i wejście na taki szczyt to jest osiągnięcie i tylko o to mi chodzi. No ale bardziej dla ludzi bez rodzin moim zdaniem...
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-27, 22:14   #38
ZamyslonaRoztargniona
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 5 570
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Ja pasję rozumiem, góry zimą uwielbiam, pokonywanie swoich granic, w tym roku zabrałam też męża i dzieci.
Wiem że ryzykowalismy i pierwszy raz w życiu wycofałam się z podejścia, jak syn się po skalę osunął. Zawód jest ogromny, no ale bezpieczeństwo ważniejsze.


Czytałam dziś On Panu mackiewiczu, że miał ambicje zdobyć ta górę zima, bo ktoś inny już tego dokonał. Mackiewicz kwestionowal tamto wejście, kwestionowal wskazania GPS.
To bylo kolejne podejście Mackiewicza do tej góry zimą, był zdeterminowany. Chora ambicją zwyciężyła nad rozumem
ZamyslonaRoztargniona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-27, 22:20   #39
żurawinka
Zakorzenienie
 
Avatar żurawinka
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: kraina uśmiechu i dobrego humoru :-D
Wiadomości: 7 690
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Podziwiać to mogę osoby które robią coś dla kogoś a nie dla samego siebie, owszem pewnie himalaiści spełniają się w tym co robią ale czy to daje satysfakcję ich drugim połówkom, dzieciom? Wiecznie są na adrenalinie jak na narkotyku, dowartościowują się, ale nie robią tego dla innych ale samych siebie. I to jest ok, ale jak pojawia się rodzina to trochę ich poświęcają jednak I często smutno kończą.
__________________

żurawinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-27, 22:59   #40
Hultaj
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Cytat:
i czyjeś osiągnięcia są ważniejsze od narażania życia przez ratowników, którzy teraz muszą po nich lecieć?

ale teraz ktoś (ratownicy) musi dla nich narażać swoje życie. kto zapłci jak komuś z ekipy ratunkowej coś się stanie...
ale ratownikiem wysokogórskim też nie zostaje pierwsza z brzegu pani lusia z miesnego, to też są jednostki powiązane z gorami, które z jakiegoś powodu wybrały taki a nie inny zawód.


Nie podziwiam, nie potępiam.
Są ludzie którzy mają możliwość inwestowania wszystkiego (czas, pieniądze zainteresowania) w np. zdobywanie gór, skoro tego nie robią tylko np. wystarczy im pojechać sobie na narty do kurortu - to tego nie pragną. Tak samo nie podziwiam kogoś kto się opycha pączkami na kanapie, taki wybór.

Edytowane przez Hultaj
Czas edycji: 2018-01-27 o 23:00
Hultaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-27, 23:26   #41
Wenress
Zakorzenienie
 
Avatar Wenress
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 5 660
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Wiecie jak kogoś to nie kręci to faktycznie wygląda jak głupie pchanie sie w niebezpieczeństwo i narażanie ew. ratowników. Tylko jeśli to jest czyjaś pasja i jakiś sens życia to uważam, że ma do tego prawo i tak samo należy go ratować, tak jak alkoholika, kogoś kto skoczył z okna, ludzi którzy się pobili itd.
Skala nieporównywalna ale ja nie wyobrażam sobie życia bez biegania i aktywności - to co jak złapię kontuzję to nie można mnie leczyć bo sama się o to proszę?

Jeśli są dzieci to jestem na nie, trzeba wziąć odpowiedzialność za nie i nie ryzykować swojego życia.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


Ćwiczę!
Wenress jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-27, 23:35   #42
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Ja też jestem za ratowaniem ich, ale to jest bardzo niebezpieczne i wiąże się z dużym ryzykiem, więc jednak powinni potem te akcje poszukiwawczą opłacić. To nie jest sytuacja, że ryzyko jest, ale nie jest jakieś ogromne. Tu ryzyko jest bardzo duże, himalaiści tam wysoko są na granicy śmierci. Tylko kwestia czy uda im się przeżyć czy nie. No ale nie zawsze duże doświadczenie im pomoże.
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-27, 23:57   #43
Pani_Mada
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 18 607
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Cytat:
Napisane przez Wenress Pokaż wiadomość
Wiecie jak kogoś to nie kręci to faktycznie wygląda jak głupie pchanie sie w niebezpieczeństwo i narażanie ew. ratowników. Tylko jeśli to jest czyjaś pasja i jakiś sens życia to uważam, że ma do tego prawo i tak samo należy go ratować, tak jak alkoholika, kogoś kto skoczył z okna, ludzi którzy się pobili itd.
Skala nieporównywalna ale ja nie wyobrażam sobie życia bez biegania i aktywności - to co jak złapię kontuzję to nie można mnie leczyć bo sama się o to proszę?

Jeśli są dzieci to jestem na nie, trzeba wziąć odpowiedzialność za nie i nie ryzykować swojego życia.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
widzisz różnicę między:
nastawić skręconą kostkę czy włożyć wszystkie kończyny w gips a lecieć za kimś w niebezpieczne miejsce, gdzie ryzyko jest ogromne?

gdybyś w zoo (z pełną świadomością) wlazła do klatki z tygrysami, bo przecież tygryski to Twoja pasja i lubisz "zaśmiać się śmierci w twarz", to też oczekiwałabyś, że ktoś wskoczy za Tobą i Ci pomoże, jak się okaże, że tygryski jednak chcą Cię zjeść, a nie bawić się?
Pani_Mada jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 00:16   #44
dfdce9ad473ee3ba4bd9426289ac63cb58eb8552
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 831
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Dla mnie to czysta głupota.
Też uważam, że powinni mieć odłożoną kasę prywatną ! na akcję ratowniczą. Gónwo mnie obchodzi cudze drogie hobby, jak lubi emocje jeden z drugim, to niech sobie za nie płaci.
Poza tym czyż to nie piękne dla miłośnika gór - w górach umrzeć ?
Tylko dzieci szkoda. Jak zawsze.
dfdce9ad473ee3ba4bd9426289ac63cb58eb8552 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 00:33   #45
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Ktoś podał informację, że Mackiewicza nie będą ratować. Chyba zbyt duże ryzyko. No mi go szkoda, wiadomo jego winy jest sporo, ale zawsze mi szkoda drugiej osoby. No ale ja dopiero niedawno przeczytałam, że poszli tam bez butli tlenowych i bez tragarzy. To bardzo nierozsądne, to chyba powie każdy himalaista i nie tylko. Przecież zabezpieczenie się jak tylko można to podstawa. No a i tak to nadal bardzo niebezpieczne. Himalaista też musi mieć pokorę wobec gór i mierzyć swoje siły, zdawać sobie sprawę z zagrożeń. Przecież on ma dzieci. To jak już szedł, to powinien wziąć te butle tlenowe... Ubezpieczony podobno też chyba nie był... Przecież nikt nie może czuć zbyt pewnie, każdy może mieć wypadek. W sumie dobrze ktoś napisał, że dużo w takiej sytuacji nie różni się od tych co idą w Tatry w klapkach. Tak, on ma więcej doświadczenia, ale skoro jako himalaista tak wysoko idzie bez żadnego zabezpieczenia, to też wykazuje się brakiem rozsądku. Wcześniej nie słyszałam o nim za bardzo, ale poczytałam i był kiedyś uzależniony od narkotyków. Wyszedł z tego, ale obawiam się, że on po prostu przeszedł z jednego nałogu w drugi. Myślę, że himalaizm też może być nałogiem, zwłaszcza gdy idzie się nieprzygotowanym. Nie wiem, on chciał umrzeć w tych górach? Ktoś kto brał narkotyki i ma skłonność do uzależnień może mieć skłonności do autodestrukcji, więc robić ryzykowne rzeczy, bardzo siebie testując i nie myśląc racjonalnie. Myślę, że tutaj to miało miejsce. A jak Wy myślicie? Ja nie umniejszam pasji, ale myślę, że ten jego poprzedni nałóg miał wpływ na to co i jak robił później.

Edytowane przez Candy_lips
Czas edycji: 2018-01-28 o 00:37
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 00:39   #46
kalor
Gazela inteligencji
 
Avatar kalor
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6 352
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Cytat:
Napisane przez Pani_Mada Pokaż wiadomość
widzisz różnicę między:
nastawić skręconą kostkę czy włożyć wszystkie kończyny w gips a lecieć za kimś w niebezpieczne miejsce, gdzie ryzyko jest ogromne?

gdybyś w zoo (z pełną świadomością) wlazła do klatki z tygrysami, bo przecież tygryski to Twoja pasja i lubisz "zaśmiać się śmierci w twarz", to też oczekiwałabyś, że ktoś wskoczy za Tobą i Ci pomoże, jak się okaże, że tygryski jednak chcą Cię zjeść, a nie bawić się?
W sumie nawet chyba nie wiadomo, czego on sam oczekuje? A ekipa ratunkowa podejmuje własne decyzje z pełną świadomością, oni dobrze wiedzą, jakie niebezpieczeństwo im grozi. Wciąż mogą zrezygnować z wejścia po Mackiewicza, jeśli zadecydują, ze ryzyko jest zbyt duże i chyba nikt od nich nie wymaga, żeby je podjęli. Jeśli chodzi o kasę, to była na to dobrowolna zbiórka.

Dalej nie rozumiem takiej ekstremalnej pasji, ale rozumiem, że ktoś dobrowolnie decyduje się na ratunek i nie wiem, czego oczekiwałby sam mackiewicz gdyby na pewno oczekiwał ratunku i tego, żeby ktoś narażał życie, to bym raczej nie widziała tego w dobrym świetle

---------- Dopisano o 00:39 ---------- Poprzedni post napisano o 00:34 ----------

Candy_lips, właśnie rozmawiałam o tym nałogu z tatą, tez myślę, że on po prostu potrzebował życia na krawędzi w jakimś sensie. Nie potępiam tego, tylko te dzieci...

I obiło mi się o uszy, ze ubezpieczenie miał, ale nie istnieje ubezpieczenie obejmujące takie wysokości

A pamiętacie kontrowersje wokół Adama Bieleckiego? Zaskoczyl mnie tą akcją ratunkową, zastanawiam się, czy to nie w jakis sposób „odkupienie win”?
__________________
kalor jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 00:50   #47
Timon i Pumba
hakuna matata
 
Avatar Timon i Pumba
 
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 22 748
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Treść usunięta
Timon i Pumba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 00:59   #48
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Cytat:
Napisane przez kalor Pokaż wiadomość
W sumie nawet chyba nie wiadomo, czego on sam oczekuje? A ekipa ratunkowa podejmuje własne decyzje z pełną świadomością, oni dobrze wiedzą, jakie niebezpieczeństwo im grozi. Wciąż mogą zrezygnować z wejścia po Mackiewicza, jeśli zadecydują, ze ryzyko jest zbyt duże i chyba nikt od nich nie wymaga, żeby je podjęli. Jeśli chodzi o kasę, to była na to dobrowolna zbiórka.

Dalej nie rozumiem takiej ekstremalnej pasji, ale rozumiem, że ktoś dobrowolnie decyduje się na ratunek i nie wiem, czego oczekiwałby sam mackiewicz gdyby na pewno oczekiwał ratunku i tego, żeby ktoś narażał życie, to bym raczej nie widziała tego w dobrym świetle

---------- Dopisano o 00:39 ---------- Poprzedni post napisano o 00:34 ----------

Candy_lips, właśnie rozmawiałam o tym nałogu z tatą, tez myślę, że on po prostu potrzebował życia na krawędzi w jakimś sensie. Nie potępiam tego, tylko te dzieci...

I obiło mi się o uszy, ze ubezpieczenie miał, ale nie istnieje ubezpieczenie obejmujące takie wysokości

A pamiętacie kontrowersje wokół Adama Bieleckiego? Zaskoczyl mnie tą akcją ratunkową, zastanawiam się, czy to nie w jakis sposób „odkupienie win”?
Ok rozumiem. No to nie tylko ja tak myślę. No właśnie w jednym miejscu piszą, że do 6000 m obejmuje, a dalej, że jednak do takiej wysokości co byli też by objęło. No, ale powinni mieć jakiekolwiek zabezpieczenie. Tego akurat nie pamiętam, muszę poczytać.
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 01:18   #49
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 327
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Wystarczy prześledzić biografie alpinistów, żeby wiedzieć, że odpowiedź na pytanie w temacie jest jedna- to zdecydowanie rodzaj "misji samobójczych".
Co do obecnej tragedii- ponoć ten polski alpinista miał temperament niczym Kukuczka, więc temu, że jego towarzyszka zawróciła póki mogła iść o własnych siłach wcale się nie dziwię. A to, że akcja ratunkowa po niego jedzie raczej już po ciało, a nie po żywego człowieka to w sumie od chwili zgłoszenia niestety można się było spodziewać. Każdy alpinista/himalaista musi się liczyć z tym, że za którymś razem z kolei już nie wróci żywy. Taka specyfika tego sportu.

---------- Dopisano o 01:09 ---------- Poprzedni post napisano o 01:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Candy_lips Pokaż wiadomość
Ok rozumiem. No to nie tylko ja tak myślę. No właśnie w jednym miejscu piszą, że do 6000 m obejmuje, a dalej, że jednak do takiej wysokości co byli też by objęło. No, ale powinni mieć jakiekolwiek zabezpieczenie. Tego akurat nie pamiętam, muszę poczytać.
Jakie zabezpieczenie masz na myśli?
Bo jak powyżej 5000 metrów rozpęta się np. burza to nie bardzo wiem co i jak miałoby człowieka przed nią uchronić, nie mówiąc o braku możliwości prowadzenia akcji ratunkowej z powietrza. Bo o tym się nie mówi, ale tam można iść udzielać ratunku tylko piechotą o ile warunki pozwolą jeszcze komuś tam dojść.

---------- Dopisano o 01:18 ---------- Poprzedni post napisano o 01:09 ----------

Cytat:
Napisane przez Candy_lips Pokaż wiadomość
Ktoś podał informację, że Mackiewicza nie będą ratować. Chyba zbyt duże ryzyko. No mi go szkoda, wiadomo jego winy jest sporo, ale zawsze mi szkoda drugiej osoby. No ale ja dopiero niedawno przeczytałam, że poszli tam bez butli tlenowych i bez tragarzy. To bardzo nierozsądne, to chyba powie każdy himalaista i nie tylko. Przecież zabezpieczenie się jak tylko można to podstawa. No a i tak to nadal bardzo niebezpieczne. Himalaista też musi mieć pokorę wobec gór i mierzyć swoje siły, zdawać sobie sprawę z zagrożeń. Przecież on ma dzieci. To jak już szedł, to powinien wziąć te butle tlenowe... Ubezpieczony podobno też chyba nie był... Przecież nikt nie może czuć zbyt pewnie, każdy może mieć wypadek. W sumie dobrze ktoś napisał, że dużo w takiej sytuacji nie różni się od tych co idą w Tatry w klapkach. Tak, on ma więcej doświadczenia, ale skoro jako himalaista tak wysoko idzie bez żadnego zabezpieczenia, to też wykazuje się brakiem rozsądku. Wcześniej nie słyszałam o nim za bardzo, ale poczytałam i był kiedyś uzależniony od narkotyków. Wyszedł z tego, ale obawiam się, że on po prostu przeszedł z jednego nałogu w drugi. Myślę, że himalaizm też może być nałogiem, zwłaszcza gdy idzie się nieprzygotowanym. Nie wiem, on chciał umrzeć w tych górach? Ktoś kto brał narkotyki i ma skłonność do uzależnień może mieć skłonności do autodestrukcji, więc robić ryzykowne rzeczy, bardzo siebie testując i nie myśląc racjonalnie. Myślę, że tutaj to miało miejsce. A jak Wy myślicie? Ja nie umniejszam pasji, ale myślę, że ten jego poprzedni nałóg miał wpływ na to co i jak robił później.
Oglądałaś już film "Najlepszy"? Bo chyba warto, tak mnie więcej mają się sporty ekstremalne do byłych narkomanów. Owszem czasem adrenalina uzależnia, ale to raczej przypadek ludzi, którzy nigdy po narkotyki nie sięgali. Ludzie po wyjściu z dragów to inny rodzaj ludzi niż przeciętny człowiek. Tu nie chodzi o myślenie nieracjonalne tylko o testowanie granic samokontroli i samodyscypliny. Także jest to raczej dokładne przeciwieństwo tego, co Ty zakładasz jako motyw działania.
Co do braku butli tlenowych i tragarzy- w biografii Kukuczki można znaleźć wyjaśnienie dlaczego tak czasem himalaiści robią. Polecam poczytać. Z ich punktu widzenia w pewnych okolicznościach to jest racjonalne postępowanie. Choć masz rację, niewątpliwie zwiększa ryzyko dla ich bezpieczeństwa i zdrowia.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 01:27   #50
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Ok ale może Ty mi wyjaśnij dlaczego tego nie wzięli? Wiadomo książkę kiedyś przeczytam, ale nie teraz. O to mi chodziło jak piszę o zabezpieczeniu. Tak samo idąc w góry nawet Tatry się zabezpieczam jak mogę. Filmu jeszcze nie oglądałam, ale obejrzę.
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 02:17   #51
201805170918
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 562
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Tu jest ciekawy wywiad na ten temat:

http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,..._harcerze.html

Ale też dodam, że akcja ratownicza nie zostanie opłacona z publicznych pieniędzy podatników, a dwa, ekipa, która po nich poszła to nie są ratownicy, zrobili to dobrowolnie. Też domyślam się, co kierowało Bieleckim...
201805170918 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 02:44   #52
marianna144
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 2 268
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

znam osobe która sie wspina po takich wielotysiecznikach ze tak to ujmę- ja bym najkrócej podsumowała to tak- to jest uzaleznienie.bo i podobny mechanizm.nic i nikt sie nie liczy. ani rodzina, ani wydawanie ostatniego grosza, nie mówiąc o tym czy sie wróci z kolejnej wyprawy. trzeba po prostu zaspokoic "głód"
marianna144 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 03:32   #53
201803071148
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-06
Wiadomości: 1 468
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Cytat:
Napisane przez Mediterrania Pokaż wiadomość
Tu jest ciekawy wywiad na ten temat:

http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,..._harcerze.html

Ale też dodam, że akcja ratownicza nie zostanie opłacona z publicznych pieniędzy podatników, a dwa, ekipa, która po nich poszła to nie są ratownicy, zrobili to dobrowolnie. Też domyślam się, co kierowało Bieleckim...
Niestety, żyjemy w czasach, gdzie opinia publiczna ma ogromny wpływ na działania.

Szkoda mi Bieleckiego, bo musial odrzucic swoje plany i cel, zeby ratowac kogos, kto nie byl tak naprawde kompletnie przygotowany do wyprawy.
Pasja to jedno. Pal licho nawet skłonność do ryzyka i uzależnienie od adrenaliny, ale do cholery trzeba mieć jeszcze kapkę oleju w głowie, żeby do takich ryzykownych sportów przygotować się trochę lepiej niż pan Mackiewicz, który chyba robił juz siódme podejście i popełniał ciągle te same błędy.



Wysłano z ☎
201803071148 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 04:05   #54
dao
Raczkowanie
 
Avatar dao
 
Zarejestrowany: 2017-04
Wiadomości: 82
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Jeden chce mieć domek z ogródkiem, a drugi zdobywać szczyty. Każdy ma jakieś marzenia, które nadają sens jego życiu. Oni to kochają ponad wszystko i jakby musieli wybierać, bez wahania postawiliby na góry, aniżeli na rodzinę. Taki typ człowieka, który nie potrafi żyć bez adrenaliny buzującej w żyłach. Często jednak łączą się w pary z osobami o podobnej pasji, tak jest choćby z tą francuzką, jej partner też jest himalaistą, a wcześniejszy zginął parę lat temu podczas wyprawy. Niesamowita "twardzielka", skoro po czymś takim wróciła do wspinaczki, zresztą sama miała poważne odmrożenia w czasie tamtego, tragicznego ataku.

"Na tej wysokości zimą natychmiast zamarzasz. Jeden mały błąd i umierasz. Ta góra uświadamia, że tak naprawdę nic nie znaczysz.” - jej słowa

Mediterrania, fajny wywiad i coś w tym jest. Rozsądnie myślący człowiek, który raz się poparzy, już instynktownie omija gorący garnek. Oni odwrotnie, jak tylko zdrowie i fundusze im na to pozwalają, wracają realizować swoje chore ambicje. To jest najgorsze, że nie potrafią powiedzieć pas i ciągle szukają nowych wyzwań, a ich balansowanie na granicy życia i śmierci, przeważnie kończy się na tamtym świecie lub trwałym kalectwem.
dao jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 04:24   #55
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

No ona to ma na pewno silny organizm, przeżyła wcześniej mimo że inny himalaista nie przeżył, teraz podobnie Mackiewicz był w bardzo złym stanie, a ona jeszcze dała zejść. To prawda, na pewno często wiążą się ze sobą ludzie do siebie podobni, ale i tak szkoda mi dzieci, które w każdej chwili mogą stracić tatę, oczywiście zawsze jest to ryzyko, ale tu większe. Bycie z dzieckiem to może inna sprawa, niektórzy z nich pewnie i tak dbają o te dzieci, może ta jakość bycia razem jest dobra. Jednak czasem naprawdę powinni też przed taką wyprawą pomyśleć o nich i trochę zmniejszać chociaż to ryzyko, choć pewnie są tacy co to robią.

Edytowane przez Candy_lips
Czas edycji: 2018-01-28 o 04:25
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 08:02   #56
bb410bd1fbb42d2edea92b1ada01ce79bf3cfb02_603add0278cd5
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 3 381
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Hmmm dla mnie takie wyprawy można porównać dorajdów samochodowych/motocyklowych, robienia beczek samolotem albo maratonu w dolinie śmierci itd.

Fajnie, fajnie tylko dla mnie nie jest to nic do podziwiania. Takie wyprawy nie pchaja nauki do przodu, są robione dla siebie, dla swojego hobby i zaspokojenia uzależnienia, a czasem chorych ambicji. I kocham góry, ale to nie jest ślepa miłość. Znam swoje możliwości i ryzyko i umiem stwierdzić czy coś ma sens czy nie...

Dlatego nie płacze nad nieudanymi ekspedycjami bo Ci ludzie są świadomi ryzyka i niebezpieczeństwa, ale z jakiś powodów je podejmuja. To że pokonują siebie i żywioł? dla mnie to igranie że śmiercią a nie przekraczanie swoich możliwości.

Szkoda mi za to rodzin i dzieci bo postrzegam je jako zepchnięte nieco na margines życia wspinaczy, a dzieci, szczególnie małe, potrzebują bliskości i miłości rodzica. A jak to zapewnić jak ojciec albo matka ciągle w trakcie przygotowywan, zbierania kasy albo już w ekspedycji, a potem w trakcie regeneracji.. trochę jak życie z osobą z nałogiem...

Wysłane z
bb410bd1fbb42d2edea92b1ada01ce79bf3cfb02_603add0278cd5 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 08:45   #57
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Cytat:
Napisane przez dao Pokaż wiadomość
Mediterrania, fajny wywiad i coś w tym jest. Rozsądnie myślący człowiek, który raz się poparzy, już instynktownie omija gorący garnek. Oni odwrotnie, jak tylko zdrowie i fundusze im na to pozwalają, wracają realizować swoje chore ambicje. To jest najgorsze, że nie potrafią powiedzieć pas i ciągle szukają nowych wyzwań, a ich balansowanie na granicy życia i śmierci, przeważnie kończy się na tamtym świecie lub trwałym kalectwem.
Może zabrzmię jak oszołom, ale to jest nie „najgorsze” ale jest to kwintesencja ludzkiej natury i może trochę tego szaleństwa wpisanego w nasze geny, przez tego pierwszego co zlazł z drzewa choć stado wrzeszczało żeby nie, a potem podniósł kamień i zrobił z niego narzędzie, okiełznał ogień. Setki musiały głupio umrzeć zeżarte przez drapieżniki, popalić sobie łapy, połamać palce, żeby się w końcu udało. To jest ta cecha, która czyni ze jesteśmy czym jesteśmy i gdzie jesteśmy, że cały czas podążamy dalej, ze zawsze jest jednostka na tyle zdeterminowana, szalona, opętana wizją, manią która pójdzie krok dalej i pociągnie resztę.

Ja to po prostu akceptuję, także jeśli wiąże się z „wydawaniem publicznych pieniędzy na ratowanie” . Jak na mój gust, to nie jest najgorszy sposób wydawanie pieniędzy publicznych, znam milion gorszych. Zresztą, w sali ogólnych wydatków to jest taki pryszcz i tak sporadyczny ze aż wstyd ze taki argument się w ogóle pojawia.

Politycy ciągle wożą tyłki samolotami, limuzynami, pewniedzienny koszt tego jest wyższy niż ta cała akcja ratunkowa raz na 100 lat.
__________________
Cava

Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 08:54   #58
Timon i Pumba
hakuna matata
 
Avatar Timon i Pumba
 
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 22 748
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Treść usunięta
Timon i Pumba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 08:55   #59
7cd1d0bf3fc279e4e45587f61c3d7242fa9c0a30
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 4 810
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Cytat:
Napisane przez Candy_lips Pokaż wiadomość
Ktoś podał informację, że Mackiewicza nie będą ratować. Chyba zbyt duże ryzyko. No mi go szkoda, wiadomo jego winy jest sporo, ale zawsze mi szkoda drugiej osoby. No ale ja dopiero niedawno przeczytałam, że poszli tam bez butli tlenowych i bez tragarzy. To bardzo nierozsądne, to chyba powie każdy himalaista i nie tylko. Przecież zabezpieczenie się jak tylko można to podstawa. No a i tak to nadal bardzo niebezpieczne. Himalaista też musi mieć pokorę wobec gór i mierzyć swoje siły, zdawać sobie sprawę z zagrożeń. Przecież on ma dzieci. To jak już szedł, to powinien wziąć te butle tlenowe... Ubezpieczony podobno też chyba nie był... Przecież nikt nie może czuć zbyt pewnie, każdy może mieć wypadek. W sumie dobrze ktoś napisał, że dużo w takiej sytuacji nie różni się od tych co idą w Tatry w klapkach. Tak, on ma więcej doświadczenia, ale skoro jako himalaista tak wysoko idzie bez żadnego zabezpieczenia, to też wykazuje się brakiem rozsądku. Wcześniej nie słyszałam o nim za bardzo, ale poczytałam i był kiedyś uzależniony od narkotyków. Wyszedł z tego, ale obawiam się, że on po prostu przeszedł z jednego nałogu w drugi. Myślę, że himalaizm też może być nałogiem, zwłaszcza gdy idzie się nieprzygotowanym. Nie wiem, on chciał umrzeć w tych górach? Ktoś kto brał narkotyki i ma skłonność do uzależnień może mieć skłonności do autodestrukcji, więc robić ryzykowne rzeczy, bardzo siebie testując i nie myśląc racjonalnie. Myślę, że tutaj to miało miejsce. A jak Wy myślicie? Ja nie umniejszam pasji, ale myślę, że ten jego poprzedni nałóg miał wpływ na to co i jak robił później.
To juz jest glupota. Facet ma dzieci, a pcha sie w samobojcza misje. No tylko pogratulowac glupoty. Nigdy nie rozumiem takich ludzi. Straszni egoisci, nie mysla o zonie, dzieciach. Wszystko maja w tylu zeby wejsc na kawal skaly przykrytej sniegiem i lodem. Tacy ludzie nie powinni miec rodzin.
7cd1d0bf3fc279e4e45587f61c3d7242fa9c0a30 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-28, 09:14   #60
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Wyprawy wysokogorskie - godne podziwu czy samobojstwo

Cytat:
Napisane przez kalor Pokaż wiadomość
Nie potępiam tego, tylko te dzieci...
Sam tych dzieci sobie nie zrobił.

Cytat:
Napisane przez Candy_lips Pokaż wiadomość
Ok ale może Ty mi wyjaśnij dlaczego tego nie wzięli?
Jak zbierał kasę na ten wyjazd to pisał, że chcą się wspinać w systemie alpejskim, bez tlenu i bez poręczowania, żeby było jak najlżej. Nie wiem czy to była kwestia braku kasy, czy po prostu mieli taką wizję, że im się wydawało, że tak będzie łatwiej osiągnąć szczyt.

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
Ja to po prostu akceptuję, także jeśli wiąże się z „wydawaniem publicznych pieniędzy na ratowanie” . Jak na mój gust, to nie jest najgorszy sposób wydawanie pieniędzy publicznych, znam milion gorszych. Zresztą, w sali ogólnych wydatków to jest taki pryszcz i tak sporadyczny ze aż wstyd ze taki argument się w ogóle pojawia.

Politycy ciągle wożą tyłki samolotami, limuzynami, pewniedzienny koszt tego jest wyższy niż ta cała akcja ratunkowa raz na 100 lat.


Chociaż nie ukrywam, jak słyszałam wcześniej o tej zimowej wyprawie we dwójkę, to się pukałam w czoło. Wiadomo że im mniej ludzi w wyprawie, tym mniejsze szanse na ratunek w razie wu.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-02-19 17:22:01


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:41.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.