Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II . - Strona 140 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-07-05, 21:18   #4171
Margolcia0703181
Raczkowanie
 
Avatar Margolcia0703181
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 459
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Podziwiam dziweczyny wasze podejście, mam nadzieję, że ja też kiedyś będę potrafiła tak powiedzieć, chociaż coraz bardziej w to wątpię...Probuję walczyć, ale czuję jak po każdym posiłku puchnę, to trwa już tak długo, a ja nadal nie umiem siebie zaakceptować. Wiem, że powinnam przytyć aby normalnie funkcjonować chociaż nie jest teraz tragicznie(49/173, wcześniej było 40/173), a jednak choroba pozostaje silniejsza. Myślicie, że można z tego wyjść raz na zawsze i cieszyć się życiem, jak dawniej, jakby problem z jedzeniem nie istniał?
Margolcia0703181 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:20   #4172
starlight
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: piszę z Warszawy :)
Wiadomości: 486
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Margolcia0703181 Pokaż wiadomość
Podziwiam dziweczyny wasze podejście, mam nadzieję, że ja też kiedyś będę potrafiła tak powiedzieć, chociaż coraz bardziej w to wątpię...Probuję walczyć, ale czuję jak po każdym posiłku puchnę, to trwa już tak długo, a ja nadal nie umiem siebie zaakceptować. Wiem, że powinnam przytyć aby normalnie funkcjonować chociaż nie jest teraz tragicznie(49/173, wcześniej było 40/173), a jednak choroba pozostaje silniejsza. Myślicie, że można z tego wyjść raz na zawsze i cieszyć się życiem, jak dawniej, jakby problem z jedzeniem nie istniał?
powoli irytują mnie takie posty
szpitale czekają otworem, psycholodzy i psychiatrzy czekają.. ; ))
jeśli sama sobie nie pomożesz, nikt Cię siłą nie zmusi. To się tyczy Ciebie, jak i każdej z nas.
starlight jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:26   #4173
Superchic(k)
Zakorzenienie
 
Avatar Superchic(k)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 143
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
S(k) kurcze nie poddawaj się to cię zżera od śroska i chce cię zniszyć. Co z tego że ludzie coś mówią na temat twojej figury (moi znajomi nic nie mwią ale wiem że jak patrzą na mnie to czasamioś mówią do siebie lub myślą o przytyła!! ale nei pwoeidzą tego wprst) Dzisiaj mama zapytała się ile waże a ja na to że nie powiem to powiedziłam że 40 a ja miałam ochote się rozpłakać bo jeszcze tydień-2 mówiła że nie wida że zbytnio przytyłam(oczywiście kłamała). Nie możesz się poddać kiedy będziesz na U to nie będziesz zjadać bochenka chleba z majonezem bo będziesz jeść co chcesz. S(k) nie rób tego
Tak? Myszko, ja teraz jestem na U.


Przepraszam Was dziewczyny .
__________________
" There is something in her eyes
and I think it's fear "


Superchic(k) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:27   #4174
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Dziewczyny nie zawstydzajcie mnie. Po prostu czuję, że daję z Aną radę i to ja wygrywam. Plameczko dzięki tobie zawsze pamiętam o tym by nie zejść na dno. A jadłospisy pojawiają się, ale rzadko bo nie mam czasu w tygodniu (od rana na zajęciach i zmordowana wracam do domu). Widzicie dlatego założyłam ten wątek odnośnie byłych EDkowych, bo niedługo ja się też tam przeniosę.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:32   #4175
Superchic(k)
Zakorzenienie
 
Avatar Superchic(k)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 143
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie zawstydzajcie mnie. Po prostu czuję, że daję z Aną radę i to ja wygrywam. Plameczko dzięki tobie zawsze pamiętam o tym by nie zejść na dno. A jadłospisy pojawiają się, ale rzadko bo nie mam czasu w tygodniu (od rana na zajęciach i zmordowana wracam do domu). Widzicie dlatego założyłam ten wątek odnośnie byłych EDkowych, bo niedługo ja się też tam przeniosę.
Dlaczego piszesz 'Ana' z wielkiej litery ?
__________________
" There is something in her eyes
and I think it's fear "


Superchic(k) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:34   #4176
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Dlaczego S(k) bo z niej wychodzę, tylko dlatego.
Nie nie dlatego, że wciąż w niej jestem.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:34   #4177
starlight
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: piszę z Warszawy :)
Wiadomości: 486
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

ojj Chicken, chyba czepiasz się szczegółów ) przy okazji-nie uważacie że "ana" to skrót dla motylków? <lol>
starlight jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:36   #4178
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Tak? Myszko, ja teraz jestem na U.


Przepraszam Was dziewczyny .
Ale będąc na redukcji myślałaś, że napady ustaną. I jak widzisz, wcale nie jest lepiej pod tym względem 3maj się i pamietaj, że nie możesz się poddać ! z tym trzeba walczyć, jeśli chcesz być szczęśliwa i z tego wyjść..a sądzę, że chcesz, jak każda z nas.

Wercia to świetnie, że tak się czujesz

I Orzeszek ma rację, Agness.. w pewnym sensie tyczy się to też mnie, bo ja również ciągle widzę u siebie grube uda, podczas gdy wszyscy wkoło zapewniają mnie, że one są ładne i szczupłe, a nawet rzekli, że chude .. Koleżanka zawsze mi mówi " gdy więcej niż dwie osoby mówią ci, że jesteś pijana, to znaczy, że taka jesteś " i uwierz że "gdy więcej niż dwie osoby mówią ci, że jesteś szczupła i śliczna, to znaczy, że taka jesteś "
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:38   #4179
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Też racja winnam pisać anoreksja, nie chcę być uznawana za motylka.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:40   #4180
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Ewelko - ładnie to wszystko ujęłaś,ale ... czuję,że przytyłam,a uda to już w ogóle masakra ...
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:43   #4181
deMitia
Rozeznanie
 
Avatar deMitia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 723
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

smutno mi dzisiaj :-(

Dziewczyny, mam pytanie, czemu zaczełyście się odchudzać? Jesteście określić w stanie powód?
__________________
"Myśli pan, że tylko jabłko deserowe warte jest grzechu?"
deMitia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:43   #4182
Superchic(k)
Zakorzenienie
 
Avatar Superchic(k)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 143
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez starlight Pokaż wiadomość
ojj Chicken, chyba czepiasz się szczegółów ) przy okazji-nie uważacie że "ana" to skrót dla motylków? <lol>
Chicken xDD. To było do mnie ? Hihi, no zakładam że tak . A co do tematu - ano, czepiam się szczegółów, bo nie rozumiem jak można napisać anoreksja z dużej litery (czy tam ana, jak wolicie), tak samo jak nigdy nie napisałabym z dużej litery depresja, nerwica, grypa, ospa, itd., itp. .

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
Dlaczego S(k) bo z niej wychodzę, tylko dlatego.
Nie nie dlatego, że wciąż w niej jestem.
Hmm ok nie zrozumiałam tego. Co to ma do rzeczy, że z niej wychodzisz ^^?



(nie chcę się kłócić ofc)

Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
Ale będąc na redukcji myślałaś, że napady ustaną. I jak widzisz, wcale nie jest lepiej pod tym względem 3maj się i pamietaj, że nie możesz się poddać ! z tym trzeba walczyć, jeśli chcesz być szczęśliwa i z tego wyjść..a sądzę, że chcesz, jak każda z nas.
Przykro mi, ja się już poddałam. I już podjęłam decyzję. No ale dzięki za rady .
__________________
" There is something in her eyes
and I think it's fear "


Superchic(k) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:45   #4183
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Przepraszam S(k) winnam pisać anoreksja, nie jestem motylkiem.
Demita - mój powód - przejście na złą wersję wege i wycofywanie wszystkiego ze względów ideologicznych.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:47   #4184
Superchic(k)
Zakorzenienie
 
Avatar Superchic(k)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 143
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
Przepraszam S(k) winnam pisać anoreksja, nie jestem motylkiem.
Demita - mój powód - przejście na złą wersję wege i wycofywanie wszystkiego ze względów ideologicznych.
Werka, nie no przecież Ty mnie nie masz za co przepraszać . Po prostu zdziwiłam się, gdy zobaczyłam tą 'Anę', bo tak jak Starlight kojarzy mi się to słowo z kultem pro-any. Ale już wszystko wyjaśnione, buziaki .
__________________
" There is something in her eyes
and I think it's fear "


Superchic(k) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:48   #4185
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez deMitia Pokaż wiadomość
smutno mi dzisiaj :-(

Dziewczyny, mam pytanie, czemu zaczełyście się odchudzać? Jesteście określić w stanie powód?


Ja miałam dosyć docinków rodziny,nawet w szkole zaczęli mi dokuczać (jak schudłam to nagle taka super się zrobiłam ) ,poza tym nie mogłam na siebie znaleźć fajnych ciuchów,chodziłam w jakiś niemodnych szmatach.
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:49   #4186
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

S(k) przykre to jest, ale cóż, przecież nie wbiję ci tego do głowy zrobisz jak uważasz..
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 21:51   #4187
Margolcia0703181
Raczkowanie
 
Avatar Margolcia0703181
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 459
Cytat:
Napisane przez starlight Pokaż wiadomość
powoli irytują mnie takie posty
szpitale czekają otworem, psycholodzy i psychiatrzy czekają.. ; ))
jeśli sama sobie nie pomożesz, nikt Cię siłą nie zmusi. To się tyczy Ciebie, jak i każdej z nas.
rozumiem twoją irytację, ale zapewniam, ze walczę i nie poddaję się, choć jast trudno, o czym każda wie, ale nie zawsze starcza sił... Co do szpitala, to jestem już po leczeniu szpitalnym na oddziale psychiatrycznym, gdzie pomoc tak naprawdę ogranicza się do zwiększenia masy, a nie pracy nad własnym myśleniem. Nie umiem po prostu zapanować nad sobą - między praktyką a teorią jest ogromna przepaść. Z tym do dziś mam ogromny kłopot, ale największym wsparciem jest dla mnie rodzina. Nie jest ze mną aż tak źle, zrobiłam duży postęp - przytyłam 9 kg, ale od jakiegoś czasu wszystko stanęło w miejscu i nie wiem, ile czasu i pracy potrzeba, aby zacząć normalnie żyć.

Cytat:
Napisane przez deMitia Pokaż wiadomość
smutno mi dzisiaj :-(

Dziewczyny, mam pytanie, czemu zaczełyście się odchudzać? Jesteście określić w stanie powód?
Dobre pytanie...ja tak naprawdę nie chciałam się odchudzać - banał, co? Wmawiałam sobie, że zmniejszając porcje jedzenia, zwiększając wysiłek, poczuję się lepiej we własnym ciele, będę miała nad sobą lepszą kontrolę. Gdy waga zaczęła spadać, spodobało mi się to i i tak się zaplątałam w tą sieć...

Edytowane przez agness51
Czas edycji: 2008-07-05 o 21:58 Powód: post pod postem
Margolcia0703181 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 22:20   #4188
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Tak? Myszko, ja teraz jestem na U.


Przepraszam Was dziewczyny .
Hmm ale jeśli zjadłaś chleb to może brakuje ci węgli? Kurcze S(k: tak bardzo nie chce żeby ci się spieprzyło życie przez jedzenia
Cytat:
Napisane przez deMitia Pokaż wiadomość
smutno mi dzisiaj :-(

Dziewczyny, mam pytanie, czemu zaczełyście się odchudzać? Jesteście określić w stanie powód?
Koleżanki=prównywanie
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 22:21   #4189
marga_zg
Zadomowienie
 
Avatar marga_zg
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: mój własny świat
Wiadomości: 1 405
GG do marga_zg
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez deMitia Pokaż wiadomość
smutno mi dzisiaj :-(

Dziewczyny, mam pytanie, czemu zaczełyście się odchudzać? Jesteście określić w stanie powód?
A stało się coś?

Tak, chłopak mnie rzucił... i sie zaczęło
__________________
Cierpienie należy do życia.
Jeśli cierpisz, znaczy, że żyjesz.
Pogódź się z tym mała dziewczynko.


akcja regeneracja: włosy


I'm just a little girl...
marga_zg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 22:25   #4190
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Koleżanki=prównywanie
Ja również m.in. dlatego. Ale też ciągle uważałam, że jestem za gruba i chęć bycia chudszą
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 22:41   #4191
taka nie inna
Raczkowanie
 
Avatar taka nie inna
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 34
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Czesc!

Widzę, że tu z jednej stronny kolorowo. Plameczko gratuluje podejscia, naprawdę piszesz mądre rzezczy. Mogłabym prosic o zdjęcia?
Z drugiej jednak czarno S(k) nie wiem co mam napisac. Zebys sie nie podawala walczyla, bo tutakj tylko walka, o którą tak cięzko może pomóc. Wszytskie tu musimy walczyc kazdego dnia na nowo. I ty KTORA JUZ TYLE OSIAGNĘŁAŚ nie możesz się teraz podac, bo będzie coraz gozrzej, zamkniesz się w 4 ścianachz amiast cieszyc się życiem.

Umnie nawet ok.Zrobilismy dzis tego grilla, choc padało, ale nawet fajny taki grioll w deszczu, zwłaszca jak się siedzi w altance:P .
Przemogłąm się do kiełbaski, małej bo małej, ale jednak i zjadłam do niej chclebka, nie białego, razowego, ale zjadłam.Co prawda mój całkowity dzisiejszy jadłospis jescze się na P nie nadaję, ale jest dobrze i mam nadziję, ze starczy ,misił, zeby walczyc każdego dnia.
Muszę walczy o okres, onormalnośc. Za tydzien jadę nad morzez, z rodzicami i trochę się boję tego wyjazdu. szcególnie plaży i swojego ciała w kostiumie. Braku bisutu, który przed tym wszytskim miał rozmiar C choc wcale nie byłam grupa, a szczupła, no ale coż. Jakoś to będzie musi....
__________________
Usuń ze swojego słownika słowo problem i zastą go słowem wyzwanie! -i tak ma byc
taka nie inna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-05, 23:43   #4192
monochrome
Rozeznanie
 
Avatar monochrome
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Katowice / Kraków
Wiadomości: 701
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez brak-nicka Pokaż wiadomość
Gratuluję.
Sama mam wizytę u ginekologa, ale muszę porobić jeszcze jakieś badania.
Boję się, że przepisze mi jakieś tabletki.

Jestem przerażona. Moja rodzina (głównie moja mama, siostra i jakieś głupie babsko) doczepiła się do mojej 9-letniej siostrzenicy, że przytyła. Ale to jest logiczne, że tak się stało, bo ona miała problemy z jelitami itp. z tego powodu jadła mało i miała zwolniony metabolizm. Trafiła do szpitala, a po powrocie wszystko się uregulowało, zaczęła więcej jeść i przytyła troszkę. Wcześniej była bardzo chuda, a teraz nadal wygląda szczuplutko. Nie wiem o co wszyscy się czepiają.
Najgorsze, że ona sama zaczęła się uważać za grubą. Nieraz słyszę jak mówi, że ma tłusty brzuch itd. Ale to nieprawda.
Smutno mi patrzeć na to co oni z nią wyprawiają, bo kiedyś robili tak identycznie ze mną. Próbowałam im tłumaczyć, ale oni i tak się tym nie przejmują.
Ale to przykre. :| Mam nadzieję, że nie wpłynie to na nią bardzo. Chociaż w takim wieku to trudne. Dobrze, że ma Ciebie, rozumiesz takie rzeczy, wytłumacz jej.
I nie bój się tabletek żadnych. Czasem organizm potrzebuje małego wstrząsu, żeby wrócić do normalności, lekarz wie, co robi.

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
U mnie okej, sa troche wyrzuty, jak w ciagu jednego dnia jem slodkosci: kawalek ciasta, banana, prawie 100g platkow czekoladowych z mlekiem, drozdzowke itd tralalala... ale mysle, ze tak jedza ludzie normalni, tzn nie caly czas, ale tak 60-70% swojego zycia i chyba nie tyja A w ogole jestem zadowolona, bo teraz waze jakos ok. 52kg/165cm czyli jest okej, a rok temu bywalo na czczo nawet 47,5 kg/165 cm a ogladalam zdjecia w stroju nad jeziorem z wczoraj i z poprzedniego roku i.. wygladam tak samo Wiadomo, w spodnie z minionego lata sie nie moge zmiescic, ale wizualnie tego nie widac, az tak bardzo, no i jak siedze to fałdki sa, a kiedys byly mniejsze (ale nie wiem czy byly mniejsze z przeglodzenia, bo teraz jak jestem najedzona to sa wieksze) czyli jest... OKI I ciesze sie, ze w koncu zaczelam zauwazac, ze jestem szczupla. W tamtym roku dalej bym sie odchudzala, bo czulam sie gruba, a wazylam malo. Tyle, ze naczytalam sie o anoreksji i nie mialam okresu, to zaczelam wychodzic z diety. Zawsze mam tak, ze rozsadek zwycieza, zawsze bylam taka przegrzeczna Ale to dobrze akurat w tej sytuacji. A psychika leczy sie do dzis, ale mysle, ze juz niedlugo
Noo, rozsądek górą. ^^ Super, że tak dobrze Ci idzie i że jesteś zadowolona ze swego wyglądu. Mam prośbę, wyślesz mi te jakieś swe foteczki? niewyspanah@wp.pl

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Fajnie, że u Ciebie ok i że dobrze czujesz się na swoim przytyciu. Oby tak dalej.


Super!!! Okres to podstawa podobno. Moja psycholożka powiedziała mi, że może być on odpowiedzialny za mój obecny lepszy humor (sprawa względna...), bo coś tam z hormonami to jest związane . No nie wiem, po prostu miałam wtedy wizytę po nocnej imprezie i co się smutać miałam, ale niech jej będzie .

Hormony są strasznie tajemnicze i rządzą wszytkim w organizmie, całkiem możliwe, że i na humor wpływają. Jak zaczął mi się ów "wtórny brak miesiączki", to zaczęła się również depresja. ;]


A u mnie beznadziejnie!!! Ostatnio trochę pisałam na MG oraz KDZiC, moje posty mogły wydawać się optymistyczne i zwiastujące poprawę, ale nie jest tak. Przepraszam was, ale ja się do tego po prostu nie nadaję. Przynajmniej nie teraz. Codziennie wpycham w siebie ogromne ilości jedzenia, właśnie zjadłam kilogramowy bochenek białego pszennego chleba, smarując go majonezem (cały słoik) i margaryną (całe pudełko Ramy). Wyjadałam też majonez łyżką prosto ze słoika, wypiłam butelkę soku truskawkowego (zagęszczonego, do rozrabiania z wodą, lecz ja go nie rozrabiałam...), płatki, musztarda, ser. I tak już od dwóch dni, a wiem że to dopiero początek, bo już zdążyłam siebie poznać. Nie obchodzi mnie jak wyglądam ani co się ze mną dzieje, nie kąpię się, nie myję włosów, a wieczorami płaczę i próbuję sobie ulżyć alkoholem (co za wstyd, taka młoda i taka durna), który kupuje mi ojciec (notabene wrócił chyba przedwczoraj). Prosi tylko o umiar. Znam umiar, szkoda tylko że nie w jedzeniu.
Mama codziennie dzwoni i pyta czy jem. Rzucam ironiczne "za dwóch", no ale ona się cieszy, że nie brak mi apetytu. No cóż, przecież nie będzie płakać, no nie?

Mam dosyć ciągłego poniżenia i bycia obiektem kpin, ciągłego komentowania mojej figury, choć nie zawsze wprost, ale zawsze tak samo boleśnie.

Sorry dziewczyny, ale ja odpuszczam. Wy się za to trzymajcie. Nie przejmujcie się rozmiarami, wagą, jedzeniem, bla bla bla, bądźcie szczęśliwe!



S.
Eeech, dlaczego się poddajesz, dlaczego? S(k), jesteś taką silną osobą, dlaczego pozwalasz się sukcesowi, który już osiągnęłaś, wymknąć się z Twoich rąk?
Trzymaj się, przemyśl to jeszcze.


Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość

O kolejna która ma okres ehhh zostaje sama
Na pewno Twój organizm też dostanie kopa wreszcie i się obudzi. Tylko nie odchodź z klubu P.

Cytat:
Napisane przez Margolcia0703181 Pokaż wiadomość
Podziwiam dziweczyny wasze podejście, mam nadzieję, że ja też kiedyś będę potrafiła tak powiedzieć, chociaż coraz bardziej w to wątpię...Probuję walczyć, ale czuję jak po każdym posiłku puchnę, to trwa już tak długo, a ja nadal nie umiem siebie zaakceptować. Wiem, że powinnam przytyć aby normalnie funkcjonować chociaż nie jest teraz tragicznie(49/173, wcześniej było 40/173), a jednak choroba pozostaje silniejsza. Myślicie, że można z tego wyjść raz na zawsze i cieszyć się życiem, jak dawniej, jakby problem z jedzeniem nie istniał?
Można. Mnie moje ED wydaje się coraz bardziej abstrakcyjne i przebrzmiałe. Sporo osób z tego wyszło. Tobie też się uda. Choroba nie jest od Ciebie silniesza, nie myśl tak, popatrz, jest nawet niewidzialna. ;]

Cytat:
Napisane przez deMitia Pokaż wiadomość
smutno mi dzisiaj :-(

Dziewczyny, mam pytanie, czemu zaczełyście się odchudzać? Jesteście określić w stanie powód?
Wielkie rozczarowanie przeprowadzką do innego miasta na studia. Myślałam, że będzie mnóstwo znjomych, że będę wreszcie 'gwiazdą', że natychmiast znajdzie się boski TŻ. A nic w tym kierunku nie robiłam, przecież trzeba się trochę postarać.
I ogólnie niskie poczucie własnej wartości, skłonności do samoudręczania się za karę.
Teraz się staram pokochać siebie i ułożyć sobie fajnie to życie. ;]

Cytat:
Napisane przez taka nie inna Pokaż wiadomość
Czesc!

Widzę, że tu z jednej stronny kolorowo. Plameczko gratuluje podejscia, naprawdę piszesz mądre rzezczy. Mogłabym prosic o zdjęcia?
Z drugiej jednak czarno S(k) nie wiem co mam napisac. Zebys sie nie podawala walczyla, bo tutakj tylko walka, o którą tak cięzko może pomóc. Wszytskie tu musimy walczyc kazdego dnia na nowo. I ty KTORA JUZ TYLE OSIAGNĘŁAŚ nie możesz się teraz podac, bo będzie coraz gozrzej, zamkniesz się w 4 ścianachz amiast cieszyc się życiem.

Umnie nawet ok.Zrobilismy dzis tego grilla, choc padało, ale nawet fajny taki grioll w deszczu, zwłaszca jak się siedzi w altance:P .
Przemogłąm się do kiełbaski, małej bo małej, ale jednak i zjadłam do niej chclebka, nie białego, razowego, ale zjadłam.Co prawda mój całkowity dzisiejszy jadłospis jescze się na P nie nadaję, ale jest dobrze i mam nadziję, ze starczy ,misił, zeby walczyc każdego dnia.
Muszę walczy o okres, onormalnośc. Za tydzien jadę nad morzez, z rodzicami i trochę się boję tego wyjazdu. szcególnie plaży i swojego ciała w kostiumie. Braku bisutu, który przed tym wszytskim miał rozmiar C choc wcale nie byłam grupa, a szczupła, no ale coż. Jakoś to będzie musi....
Będzie dobrze, najważniejsze, że zabierasz się do walki. Trzymam kciuki. I smacznego P!
__________________
I can ride my bike with no handlebars
monochrome jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-06, 04:08   #4193
outofcontrol
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 2
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Hej,
jestem nowa na tym podforum, ale mam nadzieję, że mnie do siebie przyjmiecie. Musiałam stworzyć sobie nowe konto (jestem na wizażu prawie od jego początku), ponieważ jestem rozpoznawalna, a chcę uniknąć zbędnych pytań i komentarzy.
Po prostu nie mam już sił, z nikim o tym nie rozmawiam. Ostatnio odbija mi na tyle, że postanowiłam się gdzieś odezwać.
Trwa to u mnie już 7 lat, przechodziłam różne etapy - anoreksja normalna, bulimiczna, bulimia typu "sportowego" i tak w kółko przez tyle lat. Choć nie raz wydawało mi się, że już nad sobą panuję, że żyję normalnie, jednak teraz widzę, że tak nie jest. Nikt nie wie. Nikt. Wiele osób w wielu momentach sugerowało, groziło, rodzice się martwili, byłam raz w szpitalu, ale nigdy nikt nie nazwał tego po imieniu - mówili "zacznij jeść, bo popadniesz w anoreksję", nikt nie podejrzewał, że to mi towarzyszy od dawna. Bo też i bardzo dbałam o to żeby nic nie było widać...moja waga chyba nigdy nie spadła poniżej 50kg przy wzroście 177cm - choć to oczywiście spora niedowaga, ale wiem, że mogłoby być gorzej. Cały czas się biję z rozsądkiem i chyba to trzyma mnie przy życiu. Rzadko głodzę się na maksa, raczej jest to ograniczenie pokarmu do najmniejszej ilości przy dostarczaniu jakichś tam składników odżywczych, ale nadrabiam bardzo sportem, wycieńczającymi treningami.
Myślałam, że dałam sobie z tym radę, że jestem zdrowa, miałam przez 3 lata bliską mi osobę, którą chyba pokochałam, choć nie potrafię tego tak do końca ocenić, bo nie akceptowałam przez cały czas siebie. I w zeszłym roku uciekłam od niego za granicę na okres całych wakacji, bo nie wiedziałam co zrobić, niszczyłam jego i siebie. I teraz dalej jestem samotna, jak wcześniej, tak bardzo brakuje mi ciepła kogoś bliskiego, ale nie potrafię z nikim być. Nie potrafię być ze sobą. Uciekam gdzie się da. W tym roku też chciałam uciec na całe wakacje żeby nikt mnie nie kontrolował, chciałam uciec od rodziców, bo przy nich nie dam rady, a przecież nie mogę ich ranić, nie wiem jak im to wszystko powiedzieć, są tacy kochani, jak im powiedzieć, żeby nie robili tego, co robią, żeby nie mówili tego, co mówią, że mnie to niszczy? Jak im powiedzieć, że w tej jednej kwestii popełnili błąd już dawno, skoro są tacy kochani?
Nie wyglądam na chorą, bardzo dobrze gram, uchodzę za dziecko szczęścia, bardzo dobrze mi to wszystko wychodzi, nikt się nie domyśla, przynajmniej nie teraz.
Ale odwala mi czasami już na tyle, że zaczynam mówić. Staram się niczego nie mówić wprost, bo jak mam powiedzieć, że jestem chora, skoro akurat teraz w ogóle na taką nie wyglądam? Ale próbuję. Cokolwiek. Półsłówkiem. Sugeruję. Nie wiem jak sobie pomóc.
Ostatnio nie wytrzymuję - zadzwoniłam do mamy (jestem na studiach i mieszkam w innym mieście) po tym jak dostałam histerii, bo wydawało mi się, że jak tylko siadam, to zaczynam się rozrastać, a nie mam siły ciągle chodzić i ćwiczyć. I wydaje mi się, że mama była na tyle zaskoczona tym wszystkim, że obróciła to w żart. Jak mam inaczej mówić, kiedy zdobycie się na coś takiego kosztowało mnie już bardzo wiele?
Boję się przyjeżdżać do domu, bo tu każdy próbuje mnie utuczyć, a ja ich wszystkich tak bardzo kocham. Boję się, bo najmniejsza drobnostka potrafi wyprowadzić mnie z równowagi, kiedy jestem sama i mogę dać upust moim emocjom. Normalnie jestem niesamowicie cierpliwa i zdystansowana, chłodna, ale i radosna. Kto by pomyślał...


Czy ja jestem nienormalna?
Przepraszam, że tyle piszę i tu śmiecę, ale na prawdę już nie mam siły. Przepraszam, że wszystko bez ładu i składu, ale pora też jest wymagająca.
outofcontrol jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-06, 08:45   #4194
deMitia
Rozeznanie
 
Avatar deMitia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 723
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez marga_zg Pokaż wiadomość
A stało się coś?

Tak, chłopak mnie rzucił... i sie zaczęło
Nic, coraz częsciej jest mi smutno bez powodu... patrzę na siebie, myślę o jedzeniu, o tym wszystkim i mam dość. chciałabym się gdzieś schować, gdzieś uciec, zostawić to wszystko co jest tutaj...
chciałabym cofnąć czas, aby nie zaczynać w ogole tego całego odchudzania.
Cytat:
Napisane przez outofcontrol Pokaż wiadomość
Hej,
jestem nowa na tym podforum, ale mam nadzieję, że mnie do siebie przyjmiecie. Musiałam stworzyć sobie nowe konto (jestem na wizażu prawie od jego początku), ponieważ jestem rozpoznawalna, a chcę uniknąć zbędnych pytań i komentarzy.
Po prostu nie mam już sił, z nikim o tym nie rozmawiam. Ostatnio odbija mi na tyle, że postanowiłam się gdzieś odezwać.
Trwa to u mnie już 7 lat, przechodziłam różne etapy - anoreksja normalna, bulimiczna, bulimia typu "sportowego" i tak w kółko przez tyle lat. Choć nie raz wydawało mi się, że już nad sobą panuję, że żyję normalnie, jednak teraz widzę, że tak nie jest. Nikt nie wie. Nikt. Wiele osób w wielu momentach sugerowało, groziło, rodzice się martwili, byłam raz w szpitalu, ale nigdy nikt nie nazwał tego po imieniu - mówili "zacznij jeść, bo popadniesz w anoreksję", nikt nie podejrzewał, że to mi towarzyszy od dawna. Bo też i bardzo dbałam o to żeby nic nie było widać...moja waga chyba nigdy nie spadła poniżej 50kg przy wzroście 177cm - choć to oczywiście spora niedowaga, ale wiem, że mogłoby być gorzej. Cały czas się biję z rozsądkiem i chyba to trzyma mnie przy życiu. Rzadko głodzę się na maksa, raczej jest to ograniczenie pokarmu do najmniejszej ilości przy dostarczaniu jakichś tam składników odżywczych, ale nadrabiam bardzo sportem, wycieńczającymi treningami.
Myślałam, że dałam sobie z tym radę, że jestem zdrowa, miałam przez 3 lata bliską mi osobę, którą chyba pokochałam, choć nie potrafię tego tak do końca ocenić, bo nie akceptowałam przez cały czas siebie. I w zeszłym roku uciekłam od niego za granicę na okres całych wakacji, bo nie wiedziałam co zrobić, niszczyłam jego i siebie. I teraz dalej jestem samotna, jak wcześniej, tak bardzo brakuje mi ciepła kogoś bliskiego, ale nie potrafię z nikim być. Nie potrafię być ze sobą. Uciekam gdzie się da. W tym roku też chciałam uciec na całe wakacje żeby nikt mnie nie kontrolował, chciałam uciec od rodziców, bo przy nich nie dam rady, a przecież nie mogę ich ranić, nie wiem jak im to wszystko powiedzieć, są tacy kochani, jak im powiedzieć, żeby nie robili tego, co robią, żeby nie mówili tego, co mówią, że mnie to niszczy? Jak im powiedzieć, że w tej jednej kwestii popełnili błąd już dawno, skoro są tacy kochani?
Nie wyglądam na chorą, bardzo dobrze gram, uchodzę za dziecko szczęścia, bardzo dobrze mi to wszystko wychodzi, nikt się nie domyśla, przynajmniej nie teraz.
Ale odwala mi czasami już na tyle, że zaczynam mówić. Staram się niczego nie mówić wprost, bo jak mam powiedzieć, że jestem chora, skoro akurat teraz w ogóle na taką nie wyglądam? Ale próbuję. Cokolwiek. Półsłówkiem. Sugeruję. Nie wiem jak sobie pomóc.
Ostatnio nie wytrzymuję - zadzwoniłam do mamy (jestem na studiach i mieszkam w innym mieście) po tym jak dostałam histerii, bo wydawało mi się, że jak tylko siadam, to zaczynam się rozrastać, a nie mam siły ciągle chodzić i ćwiczyć. I wydaje mi się, że mama była na tyle zaskoczona tym wszystkim, że obróciła to w żart. Jak mam inaczej mówić, kiedy zdobycie się na coś takiego kosztowało mnie już bardzo wiele?
Boję się przyjeżdżać do domu, bo tu każdy próbuje mnie utuczyć, a ja ich wszystkich tak bardzo kocham. Boję się, bo najmniejsza drobnostka potrafi wyprowadzić mnie z równowagi, kiedy jestem sama i mogę dać upust moim emocjom. Normalnie jestem niesamowicie cierpliwa i zdystansowana, chłodna, ale i radosna. Kto by pomyślał...


Czy ja jestem nienormalna?
Przepraszam, że tyle piszę i tu śmiecę, ale na prawdę już nie mam siły. Przepraszam, że wszystko bez ładu i składu, ale pora też jest wymagająca.
Nie przepraszaj, dobrze, że to z siebie wyrzuciałaś....
wiesz co powinnaś zrobić- wydrukować to co napisałaś- zadzwonić do mamy i jej to przeczytać.... zrozumie- w końcu jesteś jej dzieckiem.
__________________
"Myśli pan, że tylko jabłko deserowe warte jest grzechu?"
deMitia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-06, 09:58   #4195
orzeszek01
Zakorzenienie
 
Avatar orzeszek01
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 750
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Ewelko - ładnie to wszystko ujęłaś,ale ... czuję,że przytyłam,a uda to już w ogóle masakra ...

Agnieszko,ale czy Ty nie rozumiesz, ze to widzisz tylko TY?
Dlaczego nie doceniasz tego co masz? A mówisz o tym co masz złego( wg Ciebie).
Nie tędy droga do szczęścia i zadowolenia z siebie.
Pomyśl o Tz którego kochasz, prawda? Spróbuj sie wyleczyć, podjąc leczenie, przeciez nie chcesz zeby widzial Cie cały czas zdołowaną i smutną z powodu Twoich ud/wagi.

Myślisz ze ja mam wspaniałe nogi i uda? Nie. Mam spore nogi i galaretke na udach, ale staram sie to akceptowac i cwiczyc, bo wiem ze jeslibym ostro sie odchudzala to znowu strace jędnrność i bede bardziej "wiotka" niz teraz.

Nieraz mnie nachodzi taka mysl, ze ludzie mają gorsze problemy, nie maja nogi, są oszpeceni, poparzeni, są na wózku inwalidzkim, ale zyja i sa szczesliwi z tego co mają.

__________________
Yesterday I was sad
Today I am happy
Yesterday I had a problem
Today I still have a problem
But today I changed the way I look at it

orzeszek01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-06, 11:12   #4196
smak6malin
Wtajemniczenie
 
Avatar smak6malin
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 2 558
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Toffiee Pokaż wiadomość
smak6malin , niekoniecznie Twoja choroba jest związana z jedzeniem. Ja na przykład mam ED od dawna i chociaż czasami nie miałam sieły wstac z łózka, to żadnych wirusów ani chorób nie łapałam i nadal nie łapię, chociaż kiedys czasem mi sie to zdarzało. co do gronkowca- nie martw sie, to nic poważnego, tez kiedys miałam. Po prostu wirus jak wirus, bierzesz antybiotyk i po pewnym czasie juz go niue ma. Nawet nie czułam sie specjalnie xle. Także główka do góry




Dziękuje bardzo za uświadiomienie, idę we wtorek do lekarza.. Ja też właśnie nie czuję się źle jako tako, tylko to gardło od czasu do czasu daję się we znaki. A jak teraz u Ciebie ze zdrowiem?

Cytat:
Napisane przez enex Pokaż wiadomość

Smak6malin - opryszczka jest w twoim ciele aż do śmierci - ten wirus siedzi w tobie i czeka na każde osłabienie - choroba, stress, mało snu, czasami nawet słońce jest zdolne go zaktywizować. Suma sumarum - to taki czujnik - jak wyskakuje to znaczy, że twoje ciało nie najlepiej się czuje. Zawsze mi wyskakiwła na kilka dni przedtem niż mnie jakie zapalenie gardł dorwało.

FilifionkaB - u mnie z tymi rozpieszczonymi dziewczynkami było tak samo - jak przed rodzicami rzuciłam o problematycznym jedzeniu to zareagowali właśnie w stylu - dziecko już nie wie co sobie wymyślić i jak być interesująca...tjaaa....m ajonez z cukrem je każda normalna dziewczyna i przekłada to schabowym i ogórkami kiszonymi z marmoladą.

Iza - świetnie ci w tych nowych włosach.

Krytzia - kochana trochu za mało jesz jak na to ile ruchu - przecież ty samym ruchem spalasz ponad połowę tego co zjadasz - jak rolkujesz albo coś innego to dorzucaj kcal - nie dziwota, że spadło. Wychodzi prawie na redukcje, w każdym razie na utrzymanie minimalnie jak tyle jeździsz - jeźdź na zdrowie, ale na tdrowie też jedz.


Wszytkim o których zapomiałam - przepraszam.

A co do mnie - ZDAŁAM na celujący. Po 10tygodniach kucia dzień w dzień mam zaliczone oba ustne i jestem maksymalnie happy. Już tylko teraz 2tygodnie pryktyk na oddziale po 12h dziennie, w sierpniu tydzień kucia do ostatniego egzaminu (można go w ramach wyjątku zdać na czwatym roku) i mam wakacje z prawdziwego zdarzenia. Jedzenie w miarę - bez kopulsu od tygodnia, do niedzieli w planie 2500kcal maks - żeby nie od razu po fazie codziennego wcinania 4000kcal ciało nękać redukcją a od poniedziałku obniżam do 2000maks. plus ruch.

Jestem w siódmym niebie...pomijam te 6kilo nadwyżki....
Co do opryszczki wiem, mam ją drugi raz w życiu, okropnie mi z nią, nie mogę się doczekac aż zejdzie.
Także Ci gratuluję Zasłużyłaś na odpoczynek..
Rodzice pewnie są z Ciebie okropnie dumni

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość


Ja miałam dosyć docinków rodziny,nawet w szkole zaczęli mi dokuczać (jak schudłam to nagle taka super się zrobiłam ) ,poza tym nie mogłam na siebie znaleźć fajnych ciuchów,chodziłam w jakiś niemodnych szmatach.
Przestań Aga, nie mogłaś znalezc fajnych ciuchów ? Znam osoby, które mają rozmiar 46/48 i świetnie się ubierają.
Oj babo, babo..
__________________





smak6malin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-06, 12:13   #4197
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Agness wiem, że to trudne, ale zrozum, że tak jak to Orzeszek ujęła "widzisz to tylko ty". Chyba tyle ludzi nie kłamało nas, że mamy szczupłe uda, a nawet jeśli to niby po co mieliby to robić? Zastanów się. Widziałam twoje uda i są naprawdę szczupłe. Ja też miałam taki okres, kiedy myślałam, że przytyłam i czułam się okropnie, ale gdy tylko komuś o tym wspominałałam zaprzeczali i dalej mówili, że jestem chuda.
Poza tym masz kochającego TŻa i doceń to, co masz, bo jest co.
Orzeszek znów ma rację
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-06, 12:20   #4198
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Margolcia0703181 Pokaż wiadomość
rozumiem twoją irytację, ale zapewniam, ze walczę i nie poddaję się, choć jast trudno, o czym każda wie, ale nie zawsze starcza sił... Co do szpitala, to jestem już po leczeniu szpitalnym na oddziale psychiatrycznym, gdzie pomoc tak naprawdę ogranicza się do zwiększenia masy, a nie pracy nad własnym myśleniem. Nie umiem po prostu zapanować nad sobą - między praktyką a teorią jest ogromna przepaść. Z tym do dziś mam ogromny kłopot, ale największym wsparciem jest dla mnie rodzina. Nie jest ze mną aż tak źle, zrobiłam duży postęp - przytyłam 9 kg, ale od jakiegoś czasu wszystko stanęło w miejscu i nie wiem, ile czasu i pracy potrzeba, aby zacząć normalnie żyć.


Dobre pytanie...ja tak naprawdę nie chciałam się odchudzać - banał, co? Wmawiałam sobie, że zmniejszając porcje jedzenia, zwiększając wysiłek, poczuję się lepiej we własnym ciele, będę miała nad sobą lepszą kontrolę. Gdy waga zaczęła spadać, spodobało mi się to i i tak się zaplątałam w tą sieć...
Dokładnie lekarze na pirwszym miejscu stawiaja masę. Ciągle słysze :" Teraz najwazniejsza jest waga" Najważniejsza jest waga o wszem, ale dla anorektyczk w zaawansowanej fazie choroby. Tyć każą , a o pomoc duchowa trzeba prosić.

Cytat:
Napisane przez smak6malin Pokaż wiadomość
Dziękuje bardzo za uświadiomienie, idę we wtorek do lekarza.. Ja też właśnie nie czuję się źle jako tako, tylko to gardło od czasu do czasu daję się we znaki. A jak teraz u Ciebie ze zdrowiem?

Gronkowiec juz z 1,5 roku temu mnie opuścił Jeżeli nawet by sie okazało, ze go masz, to po kilku tygodniach, chyba nawet 2, już po problemie. u mnie teraz ze zdrowiem jak zwykle, idealnie, ale pod względem psychicznym, róznie bywa. Chyba częściej gorzej niz lepiej.
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-06, 12:44   #4199
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Martynko - wiesz,jak ważyłam prawie 90kg to ciężko mi było znaleźć fajny ciuch ...

Orzeszku,Ewelko - chce mi się tylko ryczeć,jak czytam co piszecie,bo ja i tak w to nie wierzę. Może jestem głupia i za bardzo myślę o sobie,o tym,że jestem gruba itp,ale nic nie poradzę

Chciałam dzisiaj zacząć redukcję ... ale oczywiśnie śniadanie już zwaliłam,wszystko robię źle,nic mi nie wychodzi,nie umiem jeść normalnie,albo jem za mało,albo zjem czegoś za dużo i wyrzuty sumienia i rowerek (wczoraj też tak było,zjadłam prawie 1900kcal i potem rowerek 1h - ponad 800kcal spalonych) ... nie radzę sobie już z moim myśleniem,mam dosyć siebie,bo ciągle się nad sobą użalam,mówię jaka to jestem gruba i w ogóle,a gdybym w końcu wzięła się porządnie za reudukcję,to schudłabym może do tych 53-54 kg i może wtedy byłabym szczęśliwsza ... nawet nie mam siły szukać jakichkolwiek ćwiczeń,bo w takie upały to masakra,ale oczywiście ten przeklęty rowerek zawsze mnie skusi ...
Czuję,że już się poddaję,miałam przez te 2 tyg jak TŻ wyjechał zdrowo się odżywiać i nic mi z tego nie wyszło ... prawie codziennie lody,raz zapiekanka ...
Czuję się potwornie,nawet dzisiaj z tej bezsilności nie wiedziałam w co się ubrać,bo we wszystkim wyglądam źle,grubo ...

Wybaczcie ...
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-06, 13:00   #4200
orzeszek01
Zakorzenienie
 
Avatar orzeszek01
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 750
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Martynko - wiesz,jak ważyłam prawie 90kg to ciężko mi było znaleźć fajny ciuch ...

Orzeszku,Ewelko - chce mi się tylko ryczeć,jak czytam co piszecie,bo ja i tak w to nie wierzę. Może jestem głupia i za bardzo myślę o sobie,o tym,że jestem gruba itp,ale nic nie poradzę

Chciałam dzisiaj zacząć redukcję ... ale oczywiśnie śniadanie już zwaliłam,wszystko robię źle,nic mi nie wychodzi,nie umiem jeść normalnie,albo jem za mało,albo zjem czegoś za dużo i wyrzuty sumienia i rowerek (wczoraj też tak było,zjadłam prawie 1900kcal i potem rowerek 1h - ponad 800kcal spalonych) ... nie radzę sobie już z moim myśleniem,mam dosyć siebie,bo ciągle się nad sobą użalam,mówię jaka to jestem gruba i w ogóle,a gdybym w końcu wzięła się porządnie za reudukcję,to schudłabym może do tych 53-54 kg i może wtedy byłabym szczęśliwsza ... nawet nie mam siły szukać jakichkolwiek ćwiczeń,bo w takie upały to masakra,ale oczywiście ten przeklęty rowerek zawsze mnie skusi ...
Czuję,że już się poddaję,miałam przez te 2 tyg jak TŻ wyjechał zdrowo się odżywiać i nic mi z tego nie wyszło ... prawie codziennie lody,raz zapiekanka ...
Czuję się potwornie,nawet dzisiaj z tej bezsilności nie wiedziałam w co się ubrać,bo we wszystkim wyglądam źle,grubo ...

Wybaczcie ...
Użalasz sie nad sobą Agnieszko. " Jestem gruba" - myślisz tak? Gówn,o prawda. MAsz zepsuty obraz siebie, wiesz?Dlaczego jedzenie rządzi Twoim zyciem? Decyduje o Twoim samopoczuciu, o tym jak Siebie postrzegasz? Powiedz mi, dlaczego?
Nie bedziesz szcześliwsza jesli bedziesz chudsza, bo nie w tym( chudości, gubieniu kg) lezy szczescie.
Szkoda ze tego nie przyjmujesz do wiadomości.

co to znaczy czuje ze sie poddaje?
Dlaczego nie walczysz o zdrową siebie?

" Szukam dziewczyn które są chore i chcą z tego wyjść"- taki jest tytuł wątku.
A Ty chcesz z tego wyjść?
Wiec jesli chcesz, to zacznij myslec o sobie pozytywnie, nie ubolewaj nad rozmiarami, nad wyimaginowanymi grubymi udami, ciesz sie wakacjami.
Zajmij sie czyms, przestan myslec tylko o swoim wygladzie, to do niczego nie prowadzi.

Wez sie w garsc, Agness.
PRzeciez potrafisz.
__________________
Yesterday I was sad
Today I am happy
Yesterday I had a problem
Today I still have a problem
But today I changed the way I look at it

orzeszek01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:21.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.