Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-02-09, 19:33   #61
Bananalama
jestę wieszczę
 
Avatar Bananalama
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z lasu
Wiadomości: 12 581
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Robisz z siebie ofiarę i się uzalasz zamiast wygarnac chlopu wszystko i żądać rozmowy natychmiast. Ja bym oszalała z niepewności i zmusiła to do rozmowy, a nie czekała aż obsłuży kolezaneczke. To ona ma czekać i być na drugim miejscu, a nie żona. Co tu się dzieje w ogóle O_o
__________________
Dołącz do akcji NA SZCZYT W SZCZYTNYM CELU na Facebooku. Za każdy zdobyty szczyt wpłacamy po 10 zł na ukończenie budowy domu całodobowej opieki dla osób z niepełnosprawnością intelektualną
Dołącz do nas!


*ponieważ jestem nieprzeciętna, nie obchodzą mnie tzw. powinności przeciętnej kobiety
Bananalama jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-09, 19:46   #62
emilkaaa1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 182
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez Bananalama Pokaż wiadomość
Robisz z siebie ofiarę i się uzalasz zamiast wygarnac chlopu wszystko i żądać rozmowy natychmiast. Ja bym oszalała z niepewności i zmusiła to do rozmowy, a nie czekała aż obsłuży kolezaneczke. To ona ma czekać i być na drugim miejscu, a nie żona. Co tu się dzieje w ogóle O_o
Dokladnie. A on jeszcze śmie jej urządzać awantury. Ja bym byla wsciekla a nie chodzila wokol niego jak wokol jajka!
emilkaaa1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-09, 20:06   #63
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 441
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
Generalnie zawsze staramy się zachować dojrzale, jesteśmy dorośli. Nie dolewamy oliwy do ognia, witamy się całusem, czasem co prawda bardziej zimnym i suchym niż zwykle, ale bez focha, normalnie, jak gdyby nigdy nic... Można powiedzieć, że robimy mimo wszystko dobre wrażenie i pozory, pomimo, że oboje wiemy, jak poważne jest między nami napięcie, oraz że gdzieś brakuje dopowiedzenia, które wymaga rozmowy.
Potem standardowo zamienimy słówko o tym, jak minął dzień. Czyli nie ma wojny, nie ma emocji, staramy się za każdym razem dać sobie szansę na normalną rozmowę, a już na pewno nie witać się wybuchami zarzutów i pretensjami. Tak nam się dobrze wyrobił zdrowy odruch, że najcięższe tematy poruszamy w odpowiednim momencie, żeby zminimalizować ryzyko wojny, a jak najspokojniej przygotować się do tematu. Nie przy śniadaniu, nie przed snem, itd. Wygląda idealnie, prawda? To akurat bardzo sobie cenię i uważam za wielkie szczęście w związku.

Także czekam na odpowiedni moment. Dopiero jak zrobi sobie trening, zje, pogra, poczyta, popisze z Martą, itd, i będzie gotowy, mogę liczyć na chwilę, kilka minut na rozmowę, aby wyjaśnić wątpliwości i nieporozumienia. I tak np. on pyta o rzeczy typu, czy wybaczyłabym zdradę po %, a ja po krótkiej i treściwej odpowiedzi chciałabym wiedzieć, skąd pomysł na takie pytanie.
I w tym momencie już po kilku zdaniach zaczyna się atak na mnie, a rozmowa szybko się kończy, bo zwyczajnie nie mam ochoty na dalsze agresje.
Wiesz co, to "dojrzale", wywazone zachowanie to Twoj blad. Nie baw sie w konwenanse, tylko wygarnij mu prosto z mostu bo sytuacja tego wymaga.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez Linka25
Czas edycji: 2018-02-09 o 20:23
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-09, 20:17   #64
stewardesa
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: ostatni bastion obiektywizmu
Wiadomości: 9 515
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
Dodatkowo, z racji wykonywanego zawodu miałam okazję zdradzić go całe mnóstwo razy w różnych miastach. Wszelkie takie okazje były ucinane już na wstępie (i on o tym wie, dbałam, aby nie miał powodów do obaw i wątpliwości, zawsze rozmawiając i upewniając się, że nie ma powodów do niepotrzebnych domysłów), pomimo, że wielokrotnie byli to mężczyźni, dla których warto by zgrzeszyć i niejedna by się nie oparła. Kocham - nie zdradzam. Da się. Sprawdzone.
Wow. Order z ziemniaka już czeka. Sporo wspominasz o powstrzymywaniu się przed zdradą, musisz się nieźle poświęcać. Jesteście siebie warci, ale przestańcie się już męczyć nawzajem.
stewardesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-09, 20:41   #65
Asior77
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 343
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Mamusia boi się, że synuś odejdzie... Weź się w garść i szczerze porozmawiajcie. To oczyści atmosfere, inaczej dostaniesz świra.
Asior77 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-09, 20:44   #66
ruda_beksa
Zakorzenienie
 
Avatar ruda_beksa
 
Zarejestrowany: 2017-09
Lokalizacja: Brooklyn,baby
Wiadomości: 8 823
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
Generalnie zawsze staramy się zachować dojrzale, jesteśmy dorośli. Nie dolewamy oliwy do ognia, witamy się całusem, czasem co prawda bardziej zimnym i suchym niż zwykle, ale bez focha, normalnie, jak gdyby nigdy nic... Można powiedzieć, że robimy mimo wszystko dobre wrażenie i pozory, pomimo, że oboje wiemy, jak poważne jest między nami napięcie, oraz że gdzieś brakuje dopowiedzenia, które wymaga rozmowy.
Potem standardowo zamienimy słówko o tym, jak minął dzień. Czyli nie ma wojny, nie ma emocji, staramy się za każdym razem dać sobie szansę na normalną rozmowę, a już na pewno nie witać się wybuchami zarzutów i pretensjami. Tak nam się dobrze wyrobił zdrowy odruch, że najcięższe tematy poruszamy w odpowiednim momencie, żeby zminimalizować ryzyko wojny, a jak najspokojniej przygotować się do tematu. Nie przy śniadaniu, nie przed snem, itd. Wygląda idealnie, prawda? To akurat bardzo sobie cenię i uważam za wielkie szczęście w związku.
Ale... po co? Nie męczy cię to? Dla mnie to brzmi tak, jakbyście odgrywali jakieś role w teatrze, z tym, że nie macie publiczności. Dla mnie takie tłumienie w sobie emocji, odczekanie aż on zje i sobie popisze z koleżanką to przeciwieństwo zdrowego związku. Zrozumiałabym prędzej sens takiego udawania przy dzieciach czy znajomych, bo chcecie robić dobrą minę do złej gry. Ale sam na sam to zakrawa na emocjonalny masochizm w imię... nie wiem, czego.
__________________
Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.

https://www.youtube.com/watch?v=oHgCXhY6kZ0
ruda_beksa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-09, 20:55   #67
K1987
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 804
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
Generalnie zawsze staramy się zachować dojrzale, jesteśmy dorośli. Nie dolewamy oliwy do ognia, witamy się całusem, czasem co prawda bardziej zimnym i suchym niż zwykle, ale bez focha, normalnie, jak gdyby nigdy nic...
Poważnie, udawanie, że problem nie istnieje, chociaż aż wali po oczach, jest dojrzałe??


Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
Czyli nie ma wojny, nie ma emocji, staramy się za każdym razem dać sobie szansę na normalną rozmowę, a już na pewno nie witać się wybuchami zarzutów i pretensjami. Tak nam się dobrze wyrobił zdrowy odruch, że najcięższe tematy poruszamy w odpowiednim momencie(...)Nie przy śniadaniu, nie przed snem, itd. Wygląda idealnie, prawda? To akurat bardzo sobie cenię i uważam za wielkie szczęście w związku.
Mamy inne poczucie szczęścia, bo dla mnie związek bez emocji... to jak życie ze współlokatorem. Chociaż nawet nie, ze współlokatorką na studiach miałam bardziej naturalne rozmowy i reakcje niż Ty ze swoim mężem.


Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
Także czekam na odpowiedni moment. Dopiero jak zrobi sobie trening, zje, pogra, poczyta, popisze z Martą, itd, i będzie gotowy, mogę liczyć na chwilę, kilka minut na rozmowę, aby wyjaśnić wątpliwości i nieporozumenia. I tak np. on pyta o rzeczy typu, czy wybaczyłabym zdradę po %, a ja po krótkiej i treściwej odpowiedzi chciałabym wiedzieć, skąd pomysł na takie pytanie.
I w tym momencie już po kilku zdaniach zaczyna się atak na mnie, a rozmowa szybko się kończy, bo zwyczajnie nie mam ochoty na dalsze agresje.
Serio, małżeństwo Ci się wali, a Ty czekasz grzecznie na audiencję, aż mąż skończy sobie pisać z potencjalną kochanką? Nie gniewaj się, ale co Ty masz w żyłach, krew czy wodę?
K1987 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2018-02-09, 21:03   #68
2f6abb6d3878858271ffdb3efd65c95d1f4fde9b_623d0cb3af0b6
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 4 242
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
Generalnie zawsze staramy się zachować dojrzale, jesteśmy dorośli. Nie dolewamy oliwy do ognia, witamy się całusem, czasem co prawda bardziej zimnym i suchym niż zwykle, ale bez focha, normalnie, jak gdyby nigdy nic... Można powiedzieć, że robimy mimo wszystko dobre wrażenie i pozory, pomimo, że oboje wiemy, jak poważne jest między nami napięcie, oraz że gdzieś brakuje dopowiedzenia, które wymaga rozmowy.
Potem standardowo zamienimy słówko o tym, jak minął dzień. Czyli nie ma wojny, nie ma emocji, staramy się za każdym razem dać sobie szansę na normalną rozmowę, a już na pewno nie witać się wybuchami zarzutów i pretensjami. Tak nam się dobrze wyrobił zdrowy odruch, że najcięższe tematy poruszamy w odpowiednim momencie, żeby zminimalizować ryzyko wojny, a jak najspokojniej przygotować się do tematu. Nie przy śniadaniu, nie przed snem, itd. Wygląda idealnie, prawda? To akurat bardzo sobie cenię i uważam za wielkie szczęście w związku.

Także czekam na odpowiedni moment. Dopiero jak zrobi sobie trening, zje, pogra, poczyta, popisze z Martą, itd, i będzie gotowy, mogę liczyć na chwilę, kilka minut na rozmowę, aby wyjaśnić wątpliwości i nieporozumienia. I tak np. on pyta o rzeczy typu, czy wybaczyłabym zdradę po %, a ja po krótkiej i treściwej odpowiedzi chciałabym wiedzieć, skąd pomysł na takie pytanie.
I w tym momencie już po kilku zdaniach zaczyna się atak na mnie, a rozmowa szybko się kończy, bo zwyczajnie nie mam ochoty na dalsze agresje.
Ty tak serio???
można udawać przed dziećmi, przed ludźmi, ale wobec siebie stosować taki teatrzyk, chce Ci się tak chodzić koło misia na paluszkach, bo a nuż się zdenerwuje?

a pogrubione to w ogóle jakaś masakra, na wuj Ci taki związek?
2f6abb6d3878858271ffdb3efd65c95d1f4fde9b_623d0cb3af0b6 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-09, 21:15   #69
dfdce9ad473ee3ba4bd9426289ac63cb58eb8552
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 831
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
A podzielił się ze mną przemyśleniami dopiero na moją prośbę o wyjaśnienia, dlaczego o to pyta. Zakładałam naiwnie, że to żart i takie tam filozoficzne pytanko, ot może będzie kolejna i mało istotna filozoficzna dyskusja z branży psychologii człowieka i tyle... Tylko skąd w nim nagle takie zastanawianie, skoro sam wie, że nie zdradzamy? Wie, jakie mamy stanowisko w takich sprawach... Intuicja kazała mi podejrzewać, że jego intencje nie są zupełnie bezinteresowne.

Jak to się skończyło? Oczywiście oburzeniem, że mu nie ufam, bo przecież kocha, ale nie gwarantuje, że powstrzyma się od zdrady... Szybkie zakończenie tematu. Jak w takiej sytuacji ufać swojej połówce? Wiesz, ja zrezygnowałam dawno temu z nadmiernego spożywania % m.in. dla niego. Nie chciałabym dopuścić do zranienia ukochanego zdradą. Wiem, gdzie jest moja granica i nie muszę o nią pytać drugiej połówki. Ani o konsekwencje jej przekroczenia, bo mnie, z miłości do niego, bolałoby jeszcze bardziej, że zadałam ból. Ból komuś, kogo powinnam przed tym bólem dosłownie chronić. Czyż to nie tak działa w związku kochających się ludzi?
Rozbijasz gunwo na atomy, a on po prostu bada, czy jak się puści z tą panną (nieważne czy po alko czy bez), to będzie jeszcze miał u ciebie czego szukać, czy nie. Kombinuje jaką strategię przyjąć: czy jest sens ukrywać, że z Martą jest już seks, czy raczej szybko wywalić kawę na ławę.
A ty tu przeżywasz jakby nie wiadomo o co chodziło.
Mniej zadęcia, mniej filozofowania, bo sprawa - wbrew temu co ci się wydaje - jest sztampowa i pan leci niezbyt nowym schematem. Raczej twoja postawa w tym wszystkim jest nietypowa. Chociaż może też nie - wiele żon tak patrzy, żeby jednak nie widzieć.

Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
Dodatkowo, z racji wykonywanego zawodu miałam okazję zdradzić go całe mnóstwo razy w różnych miastach. Wszelkie takie okazje były ucinane już na wstępie (i on o tym wie, dbałam, aby nie miał powodów do obaw i wątpliwości, zawsze rozmawiając i upewniając się, że nie ma powodów do niepotrzebnych domysłów), pomimo, że wielokrotnie byli to mężczyźni, dla których warto by zgrzeszyć i niejedna by się nie oparła. Kocham - nie zdradzam. Da się. Sprawdzone.
Łał, 'kongratsy'
Udana jesteś, nie ma co.

Edytowane przez dfdce9ad473ee3ba4bd9426289ac63cb58eb8552
Czas edycji: 2018-02-09 o 21:17
dfdce9ad473ee3ba4bd9426289ac63cb58eb8552 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-09, 22:22   #70
201805170918
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 564
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Autorko, na początku wydawałaś mi się mądra i z głową na karku, ale coraz dziwniejszy charakter z Ciebie wychodzi. Nawet nie wiem, jak to nazwać. Patologia emocjonalna trochę, poza tym jakiś niezdrowy perfekcjonizm. Potrafisz z nim normalnie porozmawiać?
201805170918 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-09, 23:30   #71
fralla
Raczkowanie
 
Avatar fralla
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 150
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez Mediterrania Pokaż wiadomość
Autorko, na początku wydawałaś mi się mądra i z głową na karku, ale coraz dziwniejszy charakter z Ciebie wychodzi. Nawet nie wiem, jak to nazwać. Patologia emocjonalna trochę, poza tym jakiś niezdrowy perfekcjonizm. Potrafisz z nim normalnie porozmawiać?
Zgadzam się, na początku myślałam, że Autorka jest bardziej ogarnięta.

---------- Dopisano o 00:30 ---------- Poprzedni post napisano o 00:27 ----------

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
No dla mnie też. To nie dojrzałość tylko tchórzliwe zamiatanie pod dywan.

Ja cię, czekać aż duduś skończy pogawędkę z domniemaną kochanką, zeby idealnie porozmawiać o maniu domniemanej kochanki...

Mózg mi zapleśniał od próby ogarnięcia skali fałszu i obłudy jaki tam się odgrywa.
Dokładnie, to przechodzi ludzkie pojęcie.. To zachowanie mnie rozwaliło i jakoś tak trochę zbliżyło Autorkę wątku do Autoki "czy facet kocha kolażenkę". Zaśmierdziało podobną toksynką
fralla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2018-02-10, 01:01   #72
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 163
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;81238341]No co jest złego w grach komputerowych? I dlaczego twój sposób spędzania wolnego czasu miałby być jakiś bardziej oświecony i wartościowy niż gry?
Ja nie wierzę, a wiem, że ludzie po alkoholu tracą panowanie nad sobą, często w zupełnie nieprzewidywalny sposób. Twój facet widocznie pod wpływem doświadczenia życiowego też dostrzegł ten oczywisty fakt i porzucił dawne górnolotne ideały niemające wiele wspólnego z rzeczywistością.
Jak wyżej. Ameryki nie odkrył. Ludzie naprawdę tak robią i nie wiem co cię boli w tym, że facet przyjmuje do wiadomości taką oczywistość.
Co jest nie tak z jego podejściem do stałego związku, skoro jasno ci powiedział, że nie planuje zdrady? To co jeszcze ma robić? Udawać przed tobą, że mu się wydaje, że inni ludzie wcale a wcale nie zdradzają?
Niby zaufanie jest dla ciebie takie ważne, ale jak się podzielił z tobą przemyśleniami, to jesteś oburzona i dopisujesz sobie we własnej wyobraźni jego dalsze plany. Mi to wygląda na kompletny brak zaufania i brak umiejętności rozmawiania o niewygodnych sprawach.
A na ile on w ogóle chciał, żebyś ty się tak starała? I czy przypadkiem to nie było staranie tylko w twoim mniemaniu? Najczęściej to widać na przykładzie obowiązków domowych, gdzie jedna strona w pocie czoła ogarnia pranie, sprzątanie i gotowanie, a druga strona do niczego tego nie potrzebuje i świetnie by sobie poradziła sama we własnym zakresie, ale nawet nie ma ku temu okazji.

To o czym piszesz, to nie jest "wina" gier komputerowych, tylko podejścia konkretnego człowieka do tychże. Wstaw sobie w to miejsce np. uwielbienie do wychodzenia z kumplami na piwo i będziesz miała to samo.[/QUOTE]To wszystko.

I jeszcze fakt z tymi spotkaniami, że byś go przytłaczała.

Ja ci powiem, autorko, że tak mam. Mój facet to taki typ, który naturalnie jest w centrum uwagi. Pojawia się gdzieś i od razu idę w cień. Zwykle to dla mnie żaden problem, nie mam parcia, ale raz na jakiś czas lubię wyjść sama, bo akurat potrzebuję uwagi. Więc może o to mu chodziło, żebyś nie dołączyła do grupy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 02:01 ---------- Poprzedni post napisano o 01:57 ----------

Cytat:
Napisane przez dori7 Pokaż wiadomość
Autorko, a ja się odlacze od głosów zachwytu nad Twoją mądrością. Próbowałaś za wszelką cenę zmienić swojego męża w radosnego ekstrawertyka - po co? Nie mogłaś go akceptować takim, jakim był? W czym tracenie czasu na piwie że znajomymi jest lepsze niż tracenie czasu przy grze? I jeszcze tłumaczenie, że był słaby i potrzebował pomocy. Czytaj: nie poradziłby sobie bez Ciebie w życiu, nieudolny bidulek =gwarancja, że nie odejdzie, bo i sam taki bezwolny, i żadna go nie zechce... Zamiast być żoną, byłaś mamusią. No to teraz Twój chłopiec ma fazę buntu i traktuje Cię jak wścibską matkę.

Nie pochwalam oczywiście jego "przyjaźni", ale moim zdaniem tu bardzo jasno widać, że wina jest po obu stronach. Ja bym się zastanowiła na spokojnie nad wszystkim, moim zdaniem jest jeszcze co ratować, tylko że trzeba uczciwie sobie powiedzieć, że motywacyjna koleżanka to tylko wierzchołek góry lodowej problemów.
Zgadzam się.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before.

Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię.
Limonka2738 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 01:03   #73
patbar
Zadomowienie
 
Avatar patbar
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 228
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Kochanie, to tylko seks. Dwa razy w miesiącu. Nic dla mnie nie znaczy. Przecież wiesz, że tylko ciebie kocham - Tak mi sie nasunęło po przeczytaniu wątku.
patbar jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 06:29   #74
Mojsza
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-02
Wiadomości: 12
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez dori7 Pokaż wiadomość
... Próbowałaś za wszelką cenę zmienić swojego męża w radosnego ekstrawertyka - po co? Nie mogłaś go akceptować takim, jakim był? ...
Może w nieodpowiedni sposób opisałam sytuację, albo zaszło nieporozumienie. Nie zmieniałam go na siłę na moje życzenie, ale na jego prośbę o pomoc. Kiedy go poznałam, był w samym wirze życiowych problemów i załamań, nie radził sobie kompletnie, ani z poznawaniem ludzi, ani z sytuacją, jaką przeszedł, itd. Byłam wsparciem dla niego ale i on dla mnie także. Razem zmienialiśmy się na lepsze, budowaliśmy mocniejszych MY, starając wybrnąć z życiowego dołka. Razem staraliśmy sobie dawać powody do szczęścia, choć jak widać, nie było łatwo.
Kiedy przyjaciel przychodzi do Ciebie po pomoc i mówi: pomóż, wyciągnij mnie z tego, to co robisz? Odmawiasz w obawie, że zmienisz go na siłę?

Cytat:
Napisane przez ruda_beksa Pokaż wiadomość
Ale... po co? Nie męczy cię to? Dla mnie to brzmi tak, jakbyście odgrywali jakieś role w teatrze, z tym, że nie macie publiczności. Dla mnie takie tłumienie w sobie emocji, odczekanie aż on zje i sobie popisze z koleżanką to przeciwieństwo zdrowego związku.
Trafione w sedno! Doskonale ujęte moje odczucia. Tak, czuję się ostatnio jak kukiełka w teatrzyku dla masochistów.
Nie wiem jak sobie to wszystko poukładać, dlatego przychodzę do Was po pomoc i jestem bardzo wdzięczna za każdą uwagę. To naprawdę pomaga spojrzeć bardziej trzeźwo, z boku na problem i dojrzeć do działania.

Dlaczego czekam, aż będzie gotów do rozmowy? Myślę, że schemat jest podobny, jak nie przerywanie starszym przez dzieci, kiedy dorośli rozmawiają. Dziecko może krzyczeć, że czegoś chce, ale zamiast to zdobyć, zamiast włączyć się do rozmowy, osiąga odwrotny efekt - irytuje starszych swoim niewychowaniem.
Co powinnam zrobić, kiedy np. wchodzi do domu po pracy, jest głodny i chciałby złapać oddech od pracowego stresowego dnia? Od razu zabarykadować drzwi do kuchni, bo ja muszę tu i teraz natychmiast porozmawiać?
Jednocześnie dla mnie oczekiwanie nazbyt długo jest, owszem, przesadą, a w moim wcześniejszym tekście zabrakło podkreślenia ironi.
Nie mogę się z Wami nie zgodzić.

Cytat:
Napisane przez patbar Pokaż wiadomość
Kochanie, to tylko seks. Dwa razy w miesiącu. Nic dla mnie nie znaczy. Przecież wiesz, że tylko ciebie kocham - Tak mi sie nasunęło po przeczytaniu wątku.
Jakbyś wyjęła myśli z mojej głowy
Mojsza jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 06:39   #75
Fortuna1
Zakorzenienie
 
Avatar Fortuna1
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 715
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

No ok, autorko, niech sobie zje, ale do jasnej ciasnej, to jest dorosły facet a nie dziecko, weź nie traktuj go jak swojego synka, nie czekaj aż zje i za przeproszeniem się wys..a i do tego jeszcze pogada z kochanka. Ja bym mu zrobiła "interwencję" po prostu.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Senza l'amore sarei solo un ciarlatano,
Come una barca che non esce mai dal porto.
Fortuna1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2018-02-10, 07:17   #76
K1987
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 804
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
Co powinnam zrobić, kiedy np. wchodzi do domu po pracy, jest głodny i chciałby złapać oddech od pracowego stresowego dnia? Od razu zabarykadować drzwi do kuchni, bo ja muszę tu i teraz natychmiast porozmawiać?
Są rzeczy ważne i ważniejsze. Jakbym miała jakiś pilny, palący i poważny problem, to nie interesowało by mnie, czy misio jest głodny czy nie. Jak mawiał mój dziadek, z głodu się jeszcze nikt nie zes.ał. Oddech sobie złapie za 15min po rozmowie.
Poza tym, ja rozumiem, że pewne rzeczy trzeba sobie przemyśleć, ale serio, niczego nie obgadujecie na bierząco. Zawsze jak coś Ci nie odpowiada to czekasz na odpowiedni moment, żeby w ogóle zacząć temat? Wiem, że ludzie są różni, ale mnie by chyba najróżniejsza gama emocji zdusiła po dwóch tygodniach życia w takim związki...
K1987 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 07:58   #77
robcia
Zakorzenienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 4 592
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Chodzicie wkoło siebie ,bawicie się jak kot z myszą ...ja bym nie dała rady. Po prostu kiedy mi zależy ,emocje biorą gore i byłaby awantura jak złoto. Ok . Może jestem patologia ale kłótnie sa oczyszczające , w emocjach człowiek powie ,co naprawdę mysli , bez ugłaskiwania zdań i wiesz ,na czym stoi. Ja musiałabym wiedzieć już ,teraz ,natychmiast ,nie ma mowy ,żebym sobie tygodniami porcjowała ten cyjanek. Nie ma mowy ,żebym miedzy składaniem jego skarpetek a szykowaniem mu obiadu dumała ,czy już mnie zdradził czy zamierza. Czy to nie chore? A im bardziej bym kochała tym szybciej chciałabym wszystko wiedzieć.
Nie rozumiem ,po co się godziłaś w ogóle ,żeby on z nią do tego kina szedł ,skoro czułaś się z tym tak niekomfortowo? Ja bym mu od razu powiedziała ,że mnie to niepokoi ,że jestem zwyczajnie zazdrosna. Ja rozumiem przyjaźń męsko -damską ale ni cholery tej akurat nie rozumiem ,że muszą ją pielęgnować w tak intymny sposób,że ci jej nie przedstawił ,nie poznał z jej partnerem , że trzyma to tylko dla siebie i nie chce ,żebyś sie przekonała ,jak z tej Marty fajna osoba.Nie ,on dba ,żeby JEJ nie było głupio. Podczas gdy to nie komfort przyjaciółki powinien być na pierwszym miejscu tylko twój ,o co oni obydwoje powinni zadbać ,żeby nie było nieporozumień.

Edytowane przez robcia
Czas edycji: 2018-02-10 o 09:31
robcia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 09:17   #78
Dagunia
Komplikatorka
 
Avatar Dagunia
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 20 298
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Przeraża mnie świadomość, że kobiety tak łatwo godzą się na życie w trójkącie... jeśli nie fizycznym to emocjonalnym.
__________________
"Sens zdarzeń pojawia się z opóźnieniem. Trzeba tylko przeczekać. To co dziś jest czystym cierpieniem, po czasie okazuje się przedsionkiem szczęścia i mądrości".
Dagunia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 09:59   #79
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 893
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
Dlaczego czekam, aż będzie gotów do rozmowy? Myślę, że schemat jest podobny, jak nie przerywanie starszym przez dzieci, kiedy dorośli rozmawiają. Dziecko może krzyczeć, że czegoś chce, ale zamiast to zdobyć, zamiast włączyć się do rozmowy, osiąga odwrotny efekt - irytuje starszych swoim niewychowaniem.
ale ogarniasz, ze on nie jest Twoim dzieckiem? ani Ty nie jesteś jego córką? i macie w tym związku równe prawa i możecie się oboje odzywać, kiedy chcecie? to co tu napisałaś jest przerażające. nie możesz się odezwać, kiedy chcesz tylko musisz czekać na humor misiaczka, bo inaczej nie będzie Cię słuchał? wszystko inne będzie ważniejsze od rozmowy z Tobą, a Ty masz czekać i się dostosowywać?
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2018-02-10, 10:15   #80
I am Rock
lokalna gwiazda
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 19 803
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
Może w nieodpowiedni sposób opisałam sytuację, albo zaszło nieporozumienie. Nie zmieniałam go na siłę na moje życzenie, ale na jego prośbę o pomoc. Kiedy go poznałam, był w samym wirze życiowych problemów i załamań, nie radził sobie kompletnie, ani z poznawaniem ludzi, ani z sytuacją, jaką przeszedł, itd. Byłam wsparciem dla niego ale i on dla mnie także. Razem zmienialiśmy się na lepsze, budowaliśmy mocniejszych MY, starając wybrnąć z życiowego dołka. Razem staraliśmy sobie dawać powody do szczęścia, choć jak widać, nie było łatwo.
Kiedy przyjaciel przychodzi do Ciebie po pomoc i mówi: pomóż, wyciągnij mnie z tego, to co robisz? Odmawiasz w obawie, że zmienisz go na siłę?


Ale jakim cudem zostaliście parą? Mnie przeraziłaby wizja bycia z kimś takim w związku. Rozumiem pomoc. PRZYJACIELSKĄ. W tym przypadku jednak nic więcej.
Ty sprawiasz wrażenie silnej osoby, lecz chyba ten facet wyeksploatował cię do cna. Teraz zaś znalazł kolejną ofiarę.
Czy to aby nie wampir energetyczny?
I am Rock jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 10:16   #81
visionAM
Zakorzenienie
 
Avatar visionAM
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 32 059
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez K1987 Pokaż wiadomość
Są rzeczy ważne i ważniejsze. Jakbym miała jakiś pilny, palący i poważny problem, to nie interesowało by mnie, czy misio jest głodny czy nie. Jak mawiał mój dziadek, z głodu się jeszcze nikt nie zes.ał. Oddech sobie złapie za 15min po rozmowie.
Poza tym, ja rozumiem, że pewne rzeczy trzeba sobie przemyśleć, ale serio, niczego nie obgadujecie na bierząco. Zawsze jak coś Ci nie odpowiada to czekasz na odpowiedni moment, żeby w ogóle zacząć temat? Wiem, że ludzie są różni, ale mnie by chyba najróżniejsza gama emocji zdusiła po dwóch tygodniach życia w takim związki...
Zgadzam się i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Tu nie mówimy o problemie w stylu "mój mąż rozrzuca brudne skarpety po całym mieszkaniu", tylko o czymś o wiele większym kalibrze. Nie ma czasu na czekanie ani głaskanie się po głowach, to trzeba wyjaśnić szybko i konkretnie. On nie powinien mieć czasu na ułożenie sobie w głowie odpowiedzi czy rozmowy z Martą. Teraz mamy weekend i jak tam, odstawiacie kolejny teatrzyk, udajecie super małżeństwo? W związku trzeba się czasem pokłócić, zrobić coś pod wpływem emocji, nie da się całe życie hamować i czekać na odpowiedni moment.
visionAM jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 10:37   #82
Hultaj
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 877
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

też nie pojmuję związku na zasadzie audiencji.

ok
nic to dziwnego że czlowiek po pracy chce zjeść i złapać oddech ale jak dla mnie lista priorytetów pojeść sobie-odpocząć-pograć-poczytać-pogawędzić z kimś i na koniec jak już łaskawie odsapnę pogawędzę z żoną jest co najmniej dziwna.

tak mi się zawsze zdawało że jak wyżej to u singli,
a w związku po to się jest by wszystkie te rzeczy robić w międzyczasie czy partnerem być w międzyczasie i jak się ludzie razem już spotykają po pracy itp we wspólnym domu to zwyczajnie ze sobą pogadają, szykują sobie jedzenie itp a nie głównie czekają na jakieś odpowiednie momenty.
brzmi jak rasowy toksyk.

nie zdziwiłabym się jakby ten wątek był fejkiem, emocji w tej relacji tyle co w akwarium z aranżacji centrum handlowego
Hultaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 10:46   #83
Pa_pa_ja
Raczkowanie
 
Avatar Pa_pa_ja
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 85
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Wyprowadź się.
Wstrząs dobrze mu zrobi.



PS - mogę użyć Twojego cytatu w swoim podpisie? Ta prostota po prostu mnie ujęła.

Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
Kocham - nie zdradzam. Da się. Sprawdzone.
__________________
Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
Kocham - nie zdradzam. Da się. Sprawdzone.
Wszyscy tego chcą. Czysta karta, nowy początek. Jakby tak miało być łatwiej. Spytaj o to gościa, który wtacza głaz pod górę. Nie ma nic łatwego w zaczynaniu od nowa... Absolutnie nic.


co mnie nie zabije to mnie boli
Pa_pa_ja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 11:34   #84
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 441
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Autorko, Twoja egzaltacja utrudnia Ci poukladanie spraw jak nalezy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 12:00   #85
Mojsza
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-02
Wiadomości: 12
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Nie, ten wątek nie jest fejkiem

Dziś rano, idąc za Waszą radą, rozpoczęłam rozmowę w dogodnym DLA MNIE czasie... I od teraz tak będzie. Takiego obudzenia mi trzeba było. Wyjaśniliśmy sobie co stało się źle, gdzie są granice i co było przyczyną ich braku. Odrobiliśmy bardzo dużą lekcję. Oby wyciągnięte wnioski trwały jak najdłużej...

Papaja, śmiało, używaj
A ja mam nadzieję, że moja historia pomoże jakiejś innej zagubionej duszyczce w przyszłości...
Mojsza jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 12:04   #86
Bananalama
jestę wieszczę
 
Avatar Bananalama
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z lasu
Wiadomości: 12 581
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

No ale pogadaliscie i co?
__________________
Dołącz do akcji NA SZCZYT W SZCZYTNYM CELU na Facebooku. Za każdy zdobyty szczyt wpłacamy po 10 zł na ukończenie budowy domu całodobowej opieki dla osób z niepełnosprawnością intelektualną
Dołącz do nas!


*ponieważ jestem nieprzeciętna, nie obchodzą mnie tzw. powinności przeciętnej kobiety
Bananalama jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 12:06   #87
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez Pa_pa_ja Pokaż wiadomość
Wyprowadź się.
Wstrząs dobrze mu zrobi.
ja mysle wrecz przeciwnie
to on niech sie wyprowadzi ,napewno nie ulatwialabym mu zycia moja wyprowadzka
w tym momencie autorko nic nie mowiac dajesz mu ciche pozwolenie na kontynuacje romansu na twoich oczach
rozumiem ze boisz sie podjac tematu bo moze sie okazac ze on juz ciebie nie kocha i to co budowalas przez lata juz niestety nie istnieje
jednak moim zdaniem lepiej jest wiedziec na czym sie stoi i jesli on sie wypalil,nie czuje tego co wczesniej to nie ma co tego ciagnac,przymykac oczy i pograzac sie niedopowiedzeniach i domyslach doprowadzajac sie wewnetrznie do szalenstwa
on przesuwa pomalu granice,dalej i dalej widzi ze ty nic nie mowisz wiec czuje sie bardziej i bardziej odwazny w swoich czynach
mysli ze moze ci za przeproszeniem nasrac na glowe a ty nic nie powiesz
pora to zmienic,pokazac swoje niezadowolenie z zaistnialej sytuacji,nie masz nic do stracenia ,jesli odejdzie to i tak by odszedl ,moze jednak jeszcze sie zreflektuje i zakonczy ta relacje.
nie ma na co czekac bo sie wykonczysz nerwowo
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 12:08   #88
fralla
Raczkowanie
 
Avatar fralla
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 150
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
Nie, ten wątek nie jest fejkiem

Dziś rano, idąc za Waszą radą, rozpoczęłam rozmowę w dogodnym DLA MNIE czasie... I od teraz tak będzie. Takiego obudzenia mi trzeba było. Wyjaśniliśmy sobie co stało się źle, gdzie są granice i co było przyczyną ich braku. Odrobiliśmy bardzo dużą lekcję. Oby wyciągnięte wnioski trwały jak najdłużej...

Papaja, śmiało, używaj
A ja mam nadzieję, że moja historia pomoże jakiejś innej zagubionej duszyczce w przyszłości...
I co zdecydowaliście? Przepraszam, ale zżera mnie ciekawość, bo trochę się boję, że nowo ustalone granice to "możesz się spotykać z Martą sam na sam dwa razy w miesiącu a kompromisem niech będzie to, że zawsze odbierzesz telefon jak do Ciebie zadzwonie" Czy Marta nadal będzie częścią Waszego związku?
fralla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 12:22   #89
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 163
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez fralla Pokaż wiadomość
I co zdecydowaliście? Przepraszam, ale zżera mnie ciekawość, bo trochę się boję, że nowo ustalone granice to "możesz się spotykać z Martą sam na sam dwa razy w miesiącu a kompromisem niech będzie to, że zawsze odbierzesz telefon jak do Ciebie zadzwonie" Czy Marta nadal będzie częścią Waszego związku?
Dołączam się do pytania.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before.

Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię.
Limonka2738 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-10, 12:31   #90
I am Rock
lokalna gwiazda
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 19 803
Dot.: Z cyklu - kochanie, to tylko koleżanka z pracy

Cytat:
Napisane przez Mojsza Pokaż wiadomość
A ja mam nadzieję, że moja historia pomoże jakiejś innej zagubionej duszyczce w przyszłości...
W jaki sposób?
I am Rock jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-04-16 18:53:14


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:24.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.