![]() |
#31 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 213
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
A z tego co piszesz danie jej zawiadomienia będzie dla niej jednoznacznym z zaproszeniem na wszystkie uroczystości związane z zaślubinami (czyli obiad też). Miejcie odwagę jej powiedzieć że zaproszona nie jest (możecie się np powołać na skrajnie ograniczony budżet), lub też przeczekaj ten okres bo z tego co widzę po suwaczku jeszcze trochę ponad 2 miesiące to szybko minie i przemilczcie to (chociaż gdy się milczy o wiele łatwiej o niedomówienia i ona sobie może coś powymyślać i struć wam potem życie poważnie ![]()
__________________
Informujemy że powyższy post jest wynikiem przemyśleń i samopoczucia w danym dniu i nie może być brana pod uwagę w innym terminie niż w chwili pisania.
_____________________ Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich. ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#32 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 028
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Zawiadomienie można też wysłać po fakcie ... "zawiadamiamy, ze dnia tego i tego, o godzinie tej i tej wstąpili w związek małżeńki ... itd)" ... i jest to w sumie częściej stosowana forma tzn. chodzi mi o samą nazwę: przed wysyła się zaproszenie (na ślub lub ślub + wesele/obiad), po można niektóre osoby poinformować o zaistniałym fakcie.
Może coś takiego rozwiazałoby sytuację ... Ja ciągle przed rozdawaniem zaproszeń i mam nadzieje, ze przejdzie to w miarę bezproblemowo. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#33 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 721
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Z dzieciństwa paiętam jak moi rodzice dostawali zaproszenia na śluby dzieci sąsiadów i było tam napisane jedynie o terminie ślubu. Takie zaproszenie dostała niedawno moja przyjacółka. Od razu zrozumiała, że nie jest zaproszona na wesele, kupiła kwiatki i poszła na ślub. Nie widzę w tym niczego dziwnego.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#34 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Lemoorland
Wiadomości: 7 072
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
![]() Mamy kilka zawiadomień dla naszych przyjaciól, którzy rozumią sytuację, że nie ma wesela- zamiast zaproszenie pisze zawiadomienie i w tręsci jest brak informacji o uroczystym obiedzie ![]() Z ciocią się nie da - w sobotę dzowniła,że obiad będzie gotowąc i MAMY przyjechąć ![]() ![]() ![]() Moja rodzina ma szczególny do niej żal, bo zaignereowała tam gdzie nikt jej nie prosił, dodtakowo przemawia prze nią niejako zazdrość w stosunku do mojej osoby. Ona sama ma wnuczkę w moim wieku,która jets przeciwieńśtwem mojej osoby i ciocia chce mi pokazac, że jej wnuczucia to siamto i tamto, nawet się spytała- czy MUSIMY brać ten ślub, bo jej wnuczka itd itp. Wiadomo o co chodzi, czy aby w ciązy nie jestem ![]() A jak ją zaprosze to wtedy dopiero będzie jazda- czmeu jej dzieci i wnuków nie zaprosiłam bo to rodzina, wieć zrozum sytuacje,że z pewnymi ludxmi jak najdalej. ja to mówia z rodziną najlepiej się wychodzi na zdjęciach najlepiej z boku, zezy mozna było wyciąć ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#35 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 213
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
O ludzie - dziewczyno.. ja nie wiem może pogoda taka albo zmęczona i Ci się nawet nie chce czytać co do Ciebie piszą (bo nie chce napisać że czytasz i nie rozumiesz). Tak więc wypunktuje (będzie szybciej i czytelniej) to żeby nie marnować Twojego czasu: - Nie jesteś jedyną osobą która natura obdarzyła taką ciotką - napisałam że też taką mam i nie musisz mi wyjaśniać jak one potrafią zatruć życie bo dobrze o tym wiem - też nie zapraszam mojej ciotki mimo tego że ona nie tyle chce co uważa że to mój obowiązek więc nie rozumiem czemu uważasz że biorę pod uwagę byś zaprosiła swoją. - osoby starsze mogą NIE ROZRÓŻNIAĆ zaproszenia od zawiadomienia - to nie jest naturalne - nie jest to tak oczywiste jak się wydaje osobą młodym. Zawiadomienia wręczało się niegdyś PO fakcie (zawiadamiam że wziąłem ślub a nie że wezmnę), nie przed (w końcu sobie pomyśl logicznie - nie zawiadamia się o czymś co jeszcze nie nastąpiło, prawda?) - Ja wiem że Tobie się może wydawać że każdy to rozróżnia bo Ty to rozróżniasz - ALE NIE PATRZ NA INNYCH Z TWOJEGO PUNKTU WIDZENIA - zapewniam Cię że nie dla każdego jest to oczywiste o czym można przeczytać w kilku tematach na forum gazety (kiedy to dziewczyny były załamane bo parę takich ciotek mimo że dostały zawiadomienia uważały że są zaproszone na wesela) - Znając takie ciotki (a zapewniam że ZNAM bo mam bardzo podobną) ona uzna że to jest jednoznaczne z zaproszeniem - jeśli masz w sobie odrobinę kultury i szacunku do drugiego człowieka (także do ciotki - i nie wątpię że masz) będzie ci głupio jeśli ciotka przyjdzie i będzie święcie przekonana że ten papierek który dostała to zaproszenie także na obiad tylko nie ma tam o tym wzmianki (bo po co ma być skoro i tak wszyscy "gromadą" się zabierzecie i nie musi mieć dokładnych informacji "co, gdzie, kiedy"? Pójdzie z innymi i trafi) i będziesz się musiała tłumaczyć i pewnie ona sprawi że i tak ją zaprosisz bo gdy już ją zaprosiłaś to nie wolno Ci się rozmyślać. Mam nadzieje, że teraz to przeczytałaś i nie będziesz szła w zaparte z wyjaśnianiem dlaczego nie chcesz zapraszać tej nieszczęsnej ciotki. Ja chciałam tylko przedstawić ryzyko jakie wiąże się z wręczaniem osobom które nie znają tego zwyczaju zawiadomień i może z tego wyniknąć wiele nieprzyjemnych rzeczy - jeśli jesteś gotowa przyjąć to ryzyko to proszę, ale podejście że osoba ok 80ki musi znać wszystkie zwyczaje które są w Polsce dopiero od 5-10 lat jest trochę dziwne i może się skończyć o wiele większymi nieprzyjemnościami niż po prostu nie wręczanie jej niczego przed ślubem.
__________________
Informujemy że powyższy post jest wynikiem przemyśleń i samopoczucia w danym dniu i nie może być brana pod uwagę w innym terminie niż w chwili pisania.
_____________________ Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich. ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#36 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Lemoorland
Wiadomości: 7 072
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Dni cięzkich nich nie mam, rozpadało sie u mnie dopiero dzisiaj
![]() Dziekuję za zaoszczędznie mi czasu ![]() Bardzo łatwo się radzi, gorzej bywa z wykonaniem... Ciotka się dowie,że nie jest proszona na obiad,bo jest żałoba, ona sama jest w szoku tym co sie u mnie stało , teraz już rozumiesz? Nie odwołuj się do mojej kultury osobistej,bo mam wrażenie,że odnosisz się do mnie jak do korpiela- nieszlachetna odmiana buraka. Idziesz sama w zaparte,że nie mam szacunku do ciotki- może i masz racje- nie mam, zwłaszcza po tym co zrobiła.... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#37 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 028
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Dziewczynki - myslę, że nie ma sensu już drążyć tego tematu, bo to do niczego dobrego nie prowadzi.
lemoorka - zrobisz co będziesz uważała za słuszne. Sama najlepiej znasz swoja ciocię i możesz przewidziec jak się zachowa. Dostałaś rózne rady a co z nimi zrobisz to Twoja decyzja. Jak Twoja ciotka się uprze (czytajac to co piszesz) to nawet jak jej nie dacie zaproszenia to może przyjść na ślub i się "wprosić" na obiad. Proponuję pójść do niej i szczerze porozmawiac (że zapraszacie tylko najbliższych członków rodziny), a skoro nie zalezy Wam na jej specjalnej akceptacji/zdaniu, to jej sprawa co sobie o tym pomyśli, a Wy bedziecie w porzadku. Dziwi mnie tylko, że ktoś kto dostaje zaproszenie na ślub może uważać że jest to jednoznaczne z zaproszeniem na obiad/przyjęcie ... ale ludzie są rózni. My znajomym też dajemy na sam ślub (sami tez takie dostawaliśmy) zaproszenia - tym z którymi chcemy się podzielić naszą radością z tego dnia. Nasi rodzice też dadzą swoim znajomym, kolegą/koleżanką z pracy zaproszenia na ślub (nie wydaje mi sie żeby ktoś z tych osób pomyślał że jest na przyjęcie zaproszony). Na razie nie przewiduję wysyłania zawiadomień i szczerze powiem, że nie bardzo wiem co bym pomyślałam jakby takie zawiadomienie dostała ... bo dla mnie to jest trochę tak, jakby ktoś mnie informował że bierze ślub ale nie zalezy mu żebym przyszła i była świadkiem tego sakramentu/uroczystości. P.S. Przynam się tylko, że sama chciałam wysłac zawiadomienia do osób, które wiem, że nie będa mogły przyjść na ślub/przyjęcie z róznych powodów, ale w koncu stwierdziliśmy, że lepiej dać zaprosznia a co ludzi z tym zrobią to ich sprawa (taka forma wydała nam się bardziej elegancka). upsss ... przepraszam, że tak się rozpisałam ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#38 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Lemoorland
Wiadomości: 7 072
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
oczywiście,że porozmawiam z ciocią. mamy to w planach, ale dalekich, bo do najmilszych osób nie nalezy, dlatego zastanawiamy się kto ją ponformował. Chcielismy ,zeby najlepiej dowiedziała się po fakcie....
Mi się zawiadomienia wydaja lepsza formę w przypadku, gdy wiemy,że ktoś przyjdzie do kościoła. Chyba lepiej dać temu komuś zaproszenie niż "wydukać" tekst w stylu- bierzemy ślub tego dnia o tej godzinie, przyjdź. Bo jakby nie patrzeć przewaznie połowa ludzi z kościoła rozchodzi się... ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#39 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 028
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
![]() My wszystkim dajemy zaproszenia - bez względu na to czy przyjdą czy nie (ich wybór) ... jedne zaproszenia będą miały informację o przyjęciu, a inne o samym ślubie. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#40 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Lemoorland
Wiadomości: 7 072
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
![]() Widzisz roznica międyz nami polega na tym,że ja mam zawiadomienie, a ty zaproszenie z taka samą treści tzn . bez informacji o weselu/przyjęciu ![]() Dlatego nie rozumiem o co tyle krzyku,że coś jest niekulturalne, za nowoczesne ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#41 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 028
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Ja nie widzę, żeby jakoś dużo krzyku było.
Chciałam swoją wypowiedzią podsumowac odpowiedzi na pytnaie które zadałaś. Ja nie mówię że coś jest mniej kulturalne. Mi poprostu zawiadominieni kojarzy się z poinformowaniem o pewnym zaistniałym fakcie. Nie wiadziałaś co zrobić z ciocią i dlatego Ci napisałam, że ja na Twoim miejscu albo wyslała zawiadomienie po ślubie (żeby ciocia wiedziała, ale w związku że jest niemile widziana (nie musi tego wiedzieć ![]() I tyle. Pozdrawiam i życze powodzenia w rozwiazaniu tego problemu. A Twoi rodzice nic nie podpowiadają w tej sprawie? Może mają lepszy kontak z ciocią i łatwiej byłoby im porozmawiać. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#42 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Lemoorland
Wiadomości: 7 072
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
![]() Nie dziekuje, bo wole nie zapeszać. Wychowuje mnie jeden rodzic ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#43 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 028
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Powodzenia ... jeżeli nikt ze starszych nie widzi rozwiazania tej sytuacji, a ciocia co byście nie zrobili się obrazi, to ja bym się przestała nią zbytnio przejmowac i pewnie wogóle bym nie zaprosiła, albo zaprosiła na sam ślub.
Jeżeli się zdecydowaliście na skromny obiad to musicie sie tego trzymac -Ty najlepiej znasz swoja sytuację rodzinną i teraz do Ciebie i Twojego przyszłego męża zalezy jak sobie z tym poradzicie. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#44 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Lemoorland
Wiadomości: 7 072
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Nie dziekuje by nie zapeszyć
![]() Zapewnie stanie na tym,że rozwiązemy sytuację zawiadomieniem i że obiad tylko dla rodzicow i chrzestnych. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#45 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 28
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
Zwyczaj zapraszania tylko do kościoła stary jest jak świat. Do kościoła wstęp ma każdy wolny, jesli ktoś chciałby prosić wszystkich jakich zna- robili by ludzie wesela na miare gwiazdy Hollywood. Każdy zapewne rozumie, że jak na zaproszeniu nie pisze nic o weselu, to nie jest proszony. Mimo, że Polacy maja problem z czytaniem ze zrozumieniem nie oznacza,że każdy Polak to idiota na dodatek ślepy. Jedno nie rozumiem- sama swojej ciotki nie zapraszasz, dla Ciebie to jest naturalne. Jednak utwierdzasz drugą osobę w przekonaniu,że skoro nie prosi ciotki nie ma do niej szacunku. Sama możesz masz jakaś sytuację w rodzinie, ale to o tym nie piszesz. Nie przyjmujesz, że to takie samo zachowanie z Twojej strony jak Lemoorki. Dla mnie takie zachowanie równoznaczne jest z hopokryzją. Edytowane przez Everla Czas edycji: 2008-06-29 o 12:09 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#46 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 448
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Everla, ja myślę że AneczkaKoziol miała coś innego na myśli. Chodziło raczej o to, że skoro nie chcesz kogoś na swoim weselu/obiedzie/ślubie lub jego obecność jest Ci zupełnie obojętna, to nie ma potrzeby zapraszać takiej osoby w ogóle. No bo i po co? To Twój ślub i to Ty wiesz najlepiej z kim chcesz dzielić to szczęście. Natomiast rodzinę można po fakcie zawiadomić, żeby wiedzieli o związku małżeńskim ... ale też nie trzeba
![]() Ja sama wielu osób i to nawet z BLIŻSZEJ rodziny nie mam zamiaru zapraszać. Większości właśnie chyba tylko ew. wyśle po fakcie zawiadomienie ... chociaż i tak na pewno będą wiedzieć ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#47 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 910
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
nie
![]() Ja nie chce zapraszać nikogo z rodziny. Mimo, że jeszcze 3 lata temu mieszkałam na tej samej ulicy co większość z nich. Bo zwyczajnie nie czuję się dobrze ani swobodnie przy nich. Niczego złego mi nie zrobili, ale i jakoś nie czułam ich obecności w moim życiu. Zwyczajnie nie mam ochoty mieć na ślubie nikogo, kto mi jest obojętny. A tym bardziej nie zaprosiłabym w życiu osoby, która mi coś złego w życiu zrobiła. Swojej matki też nie zapraszam. I mam do tego prawo. I każda z was ma prawo świętować ten dzień w gronie osób, które coś dla nich znaczą. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#48 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 213
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
O ludzie - chwile mnie nie było (ostatnie dni przygotowań to nie mam czasu siedzieć na forum) a tutaj takie rzeczy mogę o sobie dowiedzieć. Droga forumowiczko Everlo - Ja naprawdę nie znoszę komuś zarzucać braku czytania ze zrozumieniem i ignorancji ale tylko to mi się w tym przypadku przychodzi do głowy. Przychodzisz na topic, nie czytasz całej rozmowy i śmiesz kogoś oskarżać o hipokryzje - to naprawdę nieładnie z Twojej strony. Dlaczego ludziom trzeba tak łopatologicznie wyjaśniać? Ale wyjaśnię bo nie lubię jak są jakieś nieporozumienia i jeśli uznasz że po chamsku to przepraszam ale jak wspomniałam mam mało czasu i nie mam czasu na wodotryskowe uprzejmości. Dziewczyna z którą rozmawiałam chciała wścibskiej ciotce wysłać zawiadomienie i żeby przyszła na ślub ale już żeby nie przychodziła na wesele (dobra - obiad, przepraszam że używam słowa wesele - tak po prostu szybciej). Oczywiście nie chciała wcześniej rozmawiać i jej wyjaśnić iż to że nie ma tam info o tym gdzie ma trafić po ślubie znaczy że nie jest tam zaproszona - miała się po prostu sama domyśleć. WIEM jak takie starsze osoby mogą się zachowywać i dlatego próbowałam ją przestrzec że jest duże prawdopodobieństwo że ona będzie chcieć wepchać się na wesele z papierkiem które dostała ("bo niby co za różnica czy zaproszenie czy zawiadomienie - dostała to ma prawo" - to nie są moje słowa tylko tak sobie z dużym prawdopodobieństwem pomyśli ta starsza osoba) i wtedy NAPRAWDĘ poczuje się głupio (Młoda nie ciotka) i będzie BARDZO nieprzyjemnie bo trzeba będzie jej to wyjaśniać, mogą być nieprzyjemności i może ulec i cały uroczysty obiad jej "zatruje" bo nie będzie miała siły odmawiać i wyjść na "nie-wiadomo-kogo", a chyba tego nie chce żadna Panna Młoda w swoim "najważniejszym dniu" - wiem to dlatego że MAM podobną ciotkę w rodzinie - zaznaczałam to ponieważ dziewczyna ta upierała się że jest jedyna i najbardziej nieszczęśliwa i nikt na tym forum jej nie rozumie bo nie ma w rodzinie kogoś takiego. Nie wiem gdzie Wy czytacie że ja każe jej ją zapraszać i że ją krytykuje za to że nie chce dać zaproszenia tylko zawiadomienie. Ale cóż - jak ktoś chce coś w czyjejś wypowiedzi przeczytać to to przeczyta nawet jeśli ta osoba tego nie napisała :/ Pozdrawiam i wracam do poszukiwań busika do przewozu ludzi bo zostało 5 dni a ja się z tym dopiero teraz obudziłam :/
__________________
Informujemy że powyższy post jest wynikiem przemyśleń i samopoczucia w danym dniu i nie może być brana pod uwagę w innym terminie niż w chwili pisania.
_____________________ Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich. ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#49 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Heheheh...wiecie dziewczyny z tymi zawiadomieniami o ślubie trzeba uważać, komu się je wręcza. Moi znajomi rozdali 30 zawiadomień o ślubie - oczywiście bez wzmianki o weselu... I te wszystkie osoby jak jeden mąż zjawiły się na sali weselnej, gdyż nie przyszlo im do głowy, że nie są na wesele proszone a tylko do kościoła
![]() A u drugiej mojej znajomej przyjechało nadprogramowe 6 osób.... wysłali do Czech zaproszenia dla Cioci i Wujka... a oni przyjechali z własnymi dziećmi a te dzieci jeszcze z własnymi dziećmi.... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#50 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 28
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
Przeczytalam cały topic, inaczej moja wypowiedź tutaj nie miałaby miejsca. Nie tylko mi zarzucasz brak zrozumienia z czytaniem. Proszę przeczytaj jeszcze raz swoją wypowiedż, którą zacytowałąm wypowiedź wyżej. Sama interpretujesz czyjeś wypowiedzi pod swoje zdanie. Nie widże nidzie, aby Lemoorka pisała, że jest nieszczęśliwa z powodu ciotki i nikt jej nie rozumie. Dla mnie sama nie chcesz/ nie możesz zrozumieć zachowań innych ludzi. Może to stres przedślubny. Nie oznacza to jednak,że możesz swój stres odreagowywać na anonimowych ludziach z forum. Zamów dwie taxowki i po kłopocie. Cenowo wyjdzie tak samo, a nawet taniej.Pozdr. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#51 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Lemoorland
Wiadomości: 7 072
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
![]() 2.Sama to robisz. 3.Swoje frustracje przedślubne wyładuj gdzies, byle nie na mnie ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#52 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 213
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
Cała reszta wypowiedzi była skierowana do dziewczyny która nazwała mnie hipokrytką i nie rozumiem dlaczego bierzesz ją do siebie. I nie rozumiem o co chodzi z frustracją - chyba że dla Ciebie "dużo na głowie", "zaganianie" i "frustracja" to jedno i to samo.
__________________
Informujemy że powyższy post jest wynikiem przemyśleń i samopoczucia w danym dniu i nie może być brana pod uwagę w innym terminie niż w chwili pisania.
_____________________ Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich. ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#53 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 28
|
Rozwozimy zaproszenia
Skoro pijesz do mnie, napisz mój nick
![]() Od zaganiania i stresu do frustracji niedaleko. W chwili stanu zdenerwowania jesteśmy w stanie zaatakować z byle powodu i doszukiwać się dziury w calym ![]() Wyluzuj każda to przechodzi, a chyba warto wyglądać na rozluźnioną w ten dzień?? Edytowane przez m.a.r.t.a Czas edycji: 2008-07-07 o 21:53 Powód: post pod postem |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#54 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 213
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
Ja nikogo nie atakuje (chyba że ktoś sam chce się czuć atakowanym - a wiem że takie zachowanie jest popularne - zwłaszcza wśród polaków). I zdenerwowana nie jestem - co najwyżej dziele się między czytaniem o tym że ktoś wyciągnął dwa zdania z mojej wypowiedzi luźno ze sobą powiązane - połączył i uznał po nich że jestem hipokrytką (dla mnie to bardzo poważna obraza - takie uwarunkowanie kulturalne, dla jednych nazwanie go "świnią" będzie obrazą, dla innych nazwie go "żydem" - a dla niektórych będzie to nazwanie go hipokrytą), a dzwonieniem do przewoźników i zbieraniem ofert. Ta cała dyskusja zaczyna przybierać formę jakiejś marnej farsy więc pozwólcie że ją zakończę - jak chcecie dalej się upierać przy swoich dziwnych wnioskach to proszę bardzo - konstytucja Wam zapewnia wolność poglądów.
__________________
Informujemy że powyższy post jest wynikiem przemyśleń i samopoczucia w danym dniu i nie może być brana pod uwagę w innym terminie niż w chwili pisania.
_____________________ Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich. ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#55 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 28
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Zycze udanego slubu.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#56 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 6 678
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
a ja życzę mniej złośliwości Kochane!
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#57 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 13 215
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
Ale jaja z tymi zawiadomieniami. Jestem ciekawa jak później rozwiązała się kwestia krzeseł i zastawy, przecież gdzieś Ci ludzie musieli się rozgościć. ![]() ![]()
__________________
Zmieniaj swoje życie
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#58 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#59 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 028
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
Cytat:
Nie zapytać nic, nie potwierdzić tylko sobie spokojnie przyjść ?? I skąd wiedzieli, gdzie wesele się odbywa? Jeszcze cioccię z wujkiem i dziećmi jestem w stanie zrozumiec - mogli to potraktować jako rodzinne zaproszenie, ale tych 30 osób to nie jestem ![]() Dobrze, że piszecie o takich rzeczach, bo mi by takie coś nigdy do głowy nie przyszło ![]() Skoro ktoś pisze ze zaprasza/zawiadamia o ślubie i podaje miejsce to dla mnie jest oczywiste, że jestem zaproszona na ślub a nie tez na przyjecie weselne o którym w tym zaproszeniu/zawiadomieniu nie ma ani słowa. Zachowanie niektórych ludzi jest naprawdę zaskakujące. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#60 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 5
|
Dot.: Rozwozimy zaproszenia
My zaczęliśmy dwa miesiące przed ślubem - tak się praktykuje w moich stronach... Co do przyjmowania nas przez rodzinę - to na ogół było miło - kilka herbat, dużo ciasta, zdarzało się także typowo po staropolsku - częstowanie alkoholem i kiszonym na zagryzkę
![]() Na szczęście kończymy już całą "operację" - przyznam, ze to jest chyba najbardziej męczący etap w ślubnych przygotowaniach! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:08.