|
|
#31 |
|
miss twin peaks
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 368
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Ja szczerze mówiąc trochę nie rozumiem komentarzy w tym wątku. Jeśli umawiam się z chłopakiem, że po mnie wyjdzie, żebym nie wracała sama, to nie świruję pawiana i wracam z nim. Gdyby wynikła niecodzienna sytuacja, że dawno nie widziałam się z koleżankami, one mnie namawiają, blablabla, a on z kolei nie ma ochoty iść (kurde, nie dziwię się, nie taka była umowa i ma do tego prawo!), to tak, być może odprawiłabym go z powrotem do domu, ale byłoby mi z tego powodu mega głupio i na pewno bym go przeprosiła. No, ale to ja, ja lubię kiedy ludzie dotrzymują pewnych ustaleń i ja też odwdzięczam się tym samym
No na litość, gość szedł przez pół miasta w nocy, umówiony ze swoją dziewczyną na powrót do domu. Naprawdę nie miał powodu do nawet lekkiej irytacji, że dziewczyna zamiast wyjaśnić z nim sytuację, wierciła mu dziurę w brzuchu żeby szedł na spontaniczne karaoke i jeszcze strzeliła focha, że ośmielił się odmówić? ![]() Co do drugiej sytuacji - to już kwestia sporna. Ona ma prawo czasem zapalić papierosa na imprezie, autor ma prawo tego nie akceptować u swojej partnerki i wymienić ją na inną. Głupio tylko, że ustalała z nim całkowite rzucenie palenia, a potem to olała, wiedząc, że to dla niego ważne i w jakimś stopniu mogąc przewidzieć jego reakcję. Podsumowując: jest to dziewczyna, która lubi robić z gęby cholewę. Ja tam autora w dużym stopniu rozumiem. |
|
|
|
#32 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 1 937
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
W połowie drugiej sytuacji wymiękłam. Daj tej dziewczynie spokój.
__________________
kiedy się naprawdę kogoś kocha, wierność nie jest żadną zasługą... |
|
|
|
#33 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 609
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Mam podobne odczucia
.Przesadzasz i to grubo... Następnym razem nie proponuj jej, że po nią wpadniesz, tylko daj jej się nagadać z koleżankami. Ja też wielokrotnie mówię, że nie będę długo, a potem cóż, różnie sie to kończy. Byłabym mocno rozczarowana, gdyby mój chłopak robił mi z tego tytułu problemy. Nie jesteśmy papużkami nierozłączkami. Co do palenia, to masakra. Twoja laska to dorosła osoba, chce palić niech pali. Ustalenia typu "od jutra oboje nie palimy" nasuwa mi na myśl jakąś chęć kontrolowania. Wyluzuj! Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
#34 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
Dżizas, jesteś takim sztywniakiem i męczybułą, że już dawno bym Ci podziekowała za związek. Na dodatek straszny dzieciak z Ciebie, jak Ty z takich bzdur robisz takie akcje - jakieś płacze, zablokowanie, zdradzony, bolesne. Chłopie, co Ty zrobisz, jak na Waszej drodze się pojawi kiedyś PRAWDZIWY problem? |
|
|
|
|
#35 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 3 503
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
|
|
|
|
|
#36 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Zmeczylam sie od samego czytania pierwszego posta, wiec wybaczcie ale nie dalam juz rady przeczytac calego watku a jedynie odpowiedzi autora. I nie, to zmeczenie nie wynika z ilosci tekstu. Wylania sie obraz okropnie meczacego chlopca, a raczej chlopczyka, z zaburzonym obrazem swiata. Szczerze mowiac jestem pelna podziwu, ze ta dziewczyna z toba w ogole wytrzymuje.
Poplakiwales bo ona palila papierosy? Serio? To naprawde nie jest normalne. Myslales o jakiejs diagnostyce? Zeby nie bylo, naprawde nie mowie tego zlosliwie. Mozesz miec bardzo ciezko w zyciu. |
|
|
|
#37 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 28 816
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
Z drugiej strony, ona pewnie nieraz chodzila ta trase centrum dom rodzicow i jakos wczesniej sobie radzila. Wiec czemu tym razem nie mogla sie obyc bez Ciebie? Co do papierosow, to podobno byli palacze sa bardzo agresywni jak ktos przy nich pali, wiec klasyka gatunku. |
|
|
|
|
#38 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 16 947
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
[1=faf3d67d51656f0b2bcdb9f 98a45434bc3aa12e6;8237969 6]O ile potrafi pić z umiarem to jej sprawa.[/QUOTE] jak nie potrafi to w sumie też jej sprawa i jej konsekwencje ![]() Cytat:
owszem wiemy o co Ci chodzi - masz potrzebę kontroli wszystkiego Cytat:
__________________
... Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich. 15.02.2017 ♥
|
|||
|
|
|
#39 | |
|
miss twin peaks
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 368
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
Zauważyłam, tylko moim zdaniem on chciał po prostu, żeby dziewczyna choć wzięła pod uwagę jego zdanie i wcześniejsze ustalenia, a nie na zasadzie "albo idziesz z nami na karaoke albo nara". Obrończynie dziewczyny piszą w większości o autorze jako o control freaku, więc nie wiem, czy nie doczytałyście, że ona sama te ustalenia z nim poczyniła? Przecież wyraźnie jest napisane, że zaproponował jej że po nią wyjdzie, a ona się zgodziła Czy tylko ja widzę te słowa? O żadnym zmuszaniu nie było tutaj mowy. Nie twierdzę, że autor nie przesadza, rozkładając to wszystko na czynniki pierwsze i doszukując się nie wiadomo jak głębokiego drugiego dna. Ale jeśli dziewczyna nie chce takich sytuacji, to PO CO na to wszystko przystaje? Po co mówi tak, wyjdź po mnie za pół godziny, po co mówi ok, od dziś nie palimy? To jest dla mnie najbardziej niezrozumiałe.Przykład: Gdybym ustaliła sobie z moim partnerem, że w sumie to palenie jest do dupy, idzie na to za dużo hajsu i śmierdzimy, więc rzucamy, a za chwilę zobaczyłabym go na imprezie w palarni z fajką w zębach, to bym się nie lada zdziwiła. Jasne, że nie popłakiwałabym potem nad owsianką, ale wydaje mi się, że miałabym prawo zapytać go, o co właściwie chodzi. Co innego gdyby przyszedł i powiedział "ej wiesz co, w sumie to na imprezach lubię sobie zapalić, więc chcę to robić dalej". No to ok. Jasne, nie było tak, że przysięgliśmy sobie na wieki, że już nigdy nie zapalimy, ale nie lubię, gdy ktoś rzuca słowa na wiatr, a potem udaje greka. Edytowane przez ukladlimbiczny Czas edycji: 2018-03-23 o 07:44 |
|
|
|
|
#40 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Dla mnie jest nieogarnialne, PO CO!? w ogóle ustalać z dorosłą osobą, o której konkretnie wróci z imprezki z koleżankami? Co za różnica czy o 22 czy o 6 rano?
Nie jestes na imprezie, połóż się spać jak człowiek i daj żyć innym. Taki pies ogrodnika, sam nie pójdzie to komuś życie i zabawę zatruje. Jaki to ma cel? Czemu ma służyc poza trzymaniem kogoś na krótkiej smyczy? Dorosła osoba, jak sie bedzie bawić dobrze to posiedzi dłuzej, jak źle to wróci po godzinie. Do domu trafi, bez łaski. Jakby powiedziała ze przyjdzie o 22 a przyszła o 20tej bo było nudno, to tez byłyby płacze, histerie, obrazy i fochy bo... okłamała, zniewazyla, coś tam? Autor wątku jest manipulantem, histerykiem, egoistą i ma tendencje do nadmiernej kontroli. + wymusza pożądane przez siebie zachowania robieniem z siebie ofiary. Nienawidze tego. Ja bym tam przy śniadanku płaczusia nie pocieszała i nie próbowała rozweselać, tylko tak się obraziła, że byś musiał 3 miesiące przepraszać. W końcu sam byś mi paczkę fajek na zgode kupił , tak byś po uszach za te cyrki oberwał.Mam nadzieję, ze ta biedna dziewczyna w końcu pójdzie po rozum do głowy i weźmie się za Ciebie, albo kopnie w doopę.
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams Edytowane przez cava Czas edycji: 2018-03-23 o 09:26 |
|
|
|
#41 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 438
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Koszmarny egoista i rozpieszczony chłopczyk
|
|
|
|
#42 | |||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 24
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
Cytat:
A szczególnie w sedno trafia to zdanie: Cytat:
I ogólnie jestem skłonny pójść na kompromis, dlatego napisałem że gdyby dziewczyna zaproponowała mi: chodź na karaoke bo ja bym poszła / wracajmy jeśli nie chcesz, to bym poszedł na to karaoke mimo że miałem je zupełnie gdzieś. A nie poszedłem, bo moja dziewczyna nie wzięła pod uwagę, że mogę nie chcieć iść, chciała narzucić mi swój plan sprzeczny z ustaleniami, bez konsultacji ze mną. Czy ja naprawdę muszę to tłumaczyć??? W ogóle to mam wrażenie, że gdybym napisał w skrócie w kilku zdaniach: Umówiła się ze mną na powrót ---> na miejscu nie brała pod uwagę, że mogę nie chcieć zostać ---> postanowiłem wyjść ---> wypominała mi, że każdy inny normalny chłopak by został oraz: Ustaliliśmy, że fajki są do kitu i że nie palimy ---> przez szereg miesięcy nie paliła, w tym na wspólnym spotkaniu ze znajomymi gdy oni palili, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że bierze to ustalenie na poważnie ----> nagle przy kolejnej okazji bardzo się ucieszyła na możliwość zapalenia, dałem jej wolną rękę nie chcąc jej jawnie zakazywać przed koleżankami ---> czułem się mega zawiedziony jej postawą ---> wypominała mi, że się obrażam ---> czułem się jeszcze bardziej zawiedziony, że miała gdzieś co czuję ---> po koncercie znów chamsko zaciągnęła się na moich oczach fajką, którą miała tylko potrzymać przez krótką chwilę, wtedy sprawa byłaby jasna i oczywista, że jestem tutaj pokrzywdzony. A ponieważ opisałem wszystko bardzo szczegółowo, to wyszedłem na jakiegoś świra, który wszystko przesadnie analizuje i doszukuje się problemu w prostych sytuacjach życia codziennego, a taki świr z założenia ma mylny obraz rzeczywistości. Ale zwróćcie uwagę, że to, co opisałem, to jest to co w powyższym skrócie, tylko w szerszym kontekście. Bo kurde nie lubię jak pytam na forum o coś i dostaję w odpowiedzi szereg pytań - a może było tak, a może siak? Po prostu wolałem wszystko opisać raz a dobrze. I nie wiem, czy ktoś w ogóle zauważył, że ten płacz następnego dnia był nie przez tego papierosa, tylko przez to, że dziewczyna w dalszym ciągu nie przyjmowała do wiadomości, że mnie oszukała??? Nie twierdzę, że wszystko w moim zachowaniu było ok - gdybym tak twierdził, to bym się nad tym nie zastanawiał i nie pytałbym nikogo o zdanie. Ale kurde, wzięliście pod lupę samo moje zachowanie i na podstawie tego zachowania wyciągnęliście wniosek, że przyczyny są na pewno wyimaginowane przeze mnie, bo z reguły ludzie tak nie reagują, więc to ze mną coś jest nie tak, a dziewczyna na pewno jest super do rany przyłóż. A - i jeszcze jedno: Jak Twój facet idzie załóżmy oglądać mecz z kumplami, to wcale nie weźmiesz tego do siebie, jeżeli zamiast wrócić do Ciebie na noc, wraca o 6 rano i mówi że nocował u kolegi? Już to widzę... Zaraz podejrzenia, że musi mieć kogoś na boku itd. Więc to zdanie powyżej zalatuje hipokryzją. Edytowane przez elliotsmith Czas edycji: 2018-03-23 o 11:10 |
|||
|
|
|
#43 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 73
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
![]() A jeśli mój facet idzie oglądać mecz z kumplami i tam przenocuje to nie mam nic przeciwko. A wiesz dlaczego? Bo mam do niego zaufanie, ale dla Ciebie to pojęcie jak widać jest obce. Życzę dziewczynie, żeby przejrzała na oczy i odcieła się od toksyka jakim jesteś.
__________________
|
|
|
|
|
#44 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 2 357
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
Nie ogarniam jak autor może w ogóle pisać o tym, że jest pokrzywdzony decyzją innej, autonomicznej dorosłej osoby, że po pół roku przerwy sobie weźmie macha papierosa, i to jeszcze gdy ta sama osoba zapytała go o zgodę i tę zgodę otrzymała. Kabaret no |
|
|
|
|
#45 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 24
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
Mnie dziewczyna zapewniała, że nie chce jej się tam długo siedzieć i koło 21 będzie z powrotem. Sam jej nie pytałem, kiedy wróci, sama mi tak powiedziała. To chyba miałem prawo zadzwonić i zapytać, jeżeli nie było jej po 22?? Czytasz w ogóle, co ja piszę? |
|
|
|
|
#46 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 1 180
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
Chłopie pogrążasz się jeszcze bardziej. Jeśli się zaciągnęła papierosem to wcale nie postąpiła chamsko ani nie zadrwiła z Ciebie, tylko zapaliła bo miała ochotę! Myślisz że będziesz kontrolował, czy ona zapali papierosa na pół roku, czy nie? Więc przymnij do wiadomości, że nie będziesz i nic Ci do tego. Jeśli Ci to tak przeszkadza to z nią zerwij, ale nie wymyślaj, że zachowała się jakoś chamsko albo bezczelnie jakby miała obowiązek być wobec Ciebie posłuszna. Dziewczyna głupio zrobiła, że zgodziła się na jakieś zasady z których Ty ją będziesz rozliczał i karał za nieposłuszeństwo. Tym zapaleniem papierosa chyba pokazała, że będzie sama o tym decydowała, a Tobie nie zostało nic innego jak przyjąć tą oczywistość do wiadomości albo odejść. |
|
|
|
|
#47 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
Jakbym mu nie ufała, to by nie był moim męzem. Wiec jak on idzie z kolegami do pubu, to ja mu mówię: klucze weź i... idę spać a nie siedzę i wydzwaniam czy już po niego przyjechać, czy już idzie czy za chwilę, nie lecę z jęzorem na wierzchu szpiegowac czy przypadkiem nie popala ukradkiem pod pozorem ze taka jestem dobra duszczyczka że po niego przyszłam zeby sam nie wracał. Trafnie Cię wyczułam, kontroler i bluszcz + manipulant i jeszcze najgorszego typu: na skrzywdzonego. I jeszcze jedno: jak Ci 15 osób z rzędu mówi żeś osioł, to czas podkuć kopytka. ---------- Dopisano o 11:26 ---------- Poprzedni post napisano o 11:24 ---------- Cytat:
Nie, nie jestem/nie byłabym. jedyne co bym pomyślała, to że bawi sie lepiej niż zakładał. Strasznie jesteś męczący.
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
||
|
|
|
#48 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 438
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Skoro jest taka okropna i niewdzięczna i nie podporzadkowyuje się każdemu twojemu kaprysowi i ma czelnosc sie sprzeciwiać Twojej woli to z nią zerwij
|
|
|
|
#49 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 24
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Nie no, wiecie, wydawało mi się że liczenie się ze zdaniem partnera to coś normalnego i oczywistego. Ani w pierwszej, ani w drugiej sytuacji dziewczyna się z moim zdaniem nie liczyła.
Powodzenia w Waszych związkach, jeżeli popieracie takie zagrywki. Przecież nie chodzi mi o to, że dziewczyna musi robić wszystko tak jak ja chcę - choćby wskazuje na to fakt, że zostałbym na to karaoke, gdyby dawała mi wybór. Przecież gdyby porozmawiała ze mną i stwierdziła, że raz na ruski rok sobie jednak zapali, to nie widzę opcji, żebyśmy się nie dogadali. Ale nie robi się tak, że zapewniasz o A, a robisz B. Jeszcze raz, powodzenia w Waszych związkach, jeżeli popieracie takie zagrywki. Edytowane przez elliotsmith Czas edycji: 2018-03-23 o 11:33 |
|
|
|
#50 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 118
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Wczoraj moj maz powiedzial ze wyskoczy na jedno piwo z kolegami po pracy, mial byc o 20 w domu ale dobrze mu sie siedzialo i wrocil o 22. Nie czekalam przy dzwiach z walkiem do ciasta.
Mi sie zdarzylo 2 tygodznie temu isc do kolezanki na film wieczorem i zostac u niej SPONTANICZNIE na noc. Taka ze mnie rozpustnica. Rowniez nie spotkala mnie za to kara w postaci cichych dni.Ja tez lubie jak sie trzymamy wspolnych ustalen ale no na mily buk sa w zyciu sprawy wazne i wazniejsze.... Jakby mi maz plakal przy sniadaniu i blokowal sie emocjonalnie bo zjadlam kostke czekolady, chociaz sie przeciez UMAWIALISMY ze robimy forme na lato, no to bym przecierala oczy ze zdumienia. ![]() Takie rozliczanie sie z kazdego nie zaplanowanego w kalendarzu pierdnięcia wydaje mi sie bardzo uciazlwie ale rozumiem ze ktos moze chciec tak zyc. Natomiast problem jest taki ze to autor chce a jego dziewczyna juz nie za bardzo. Mysle ze sie beda w zwiazku z tym ze soba niemilosiernie meczyc. |
|
|
|
#51 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
Ty nie masz zadnia, tylko Ci się wydaje, ze ona ma latać kropeczka w kropeczkę jak jej zagrasz. A tu zdziwko.
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
|
|
|
|
#52 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 438
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Niby chciałes porady..ale chyba takiej która by polegała na tym , że każdy by sie z Tobą zgodził. Kązdy miał Ci rpzyklasnąc i jeszcze powiedziec jaka to ona niewdzięczna
Dosłownie nikt się z Tobą nie zgodził - może pora przejrzec na oczy. Zapalenie papierosa czy przedłużone wyjscie z koelżankami to nie jest zdrada ani kłamstwo. Żyjesz w jakiejś wyimaginowanej rzeczywistości. trudno Ci bedzie znaleźc osobę która Ci sie w epłni podporządkuje - moim zdaniem masz jakeis problemy psychiczne - serio takie jazdy nie sa normalne, tym bardziej u faceta. Twoje zachowanie jest totalnie niemęskie, jak chorągiewka na wietrze zastanawiam się jak Ty sie mierzysz z codziennością, z prawdziwymi problemami , jak funkcjonujesz w spoleczenstwie bedac taką osobą - bo przeciez obcy ludzie nie lataja wokol ciebie na palcach jak twoja dziewczyna Edytowane przez MeganEagle Czas edycji: 2018-03-23 o 11:34 |
|
|
|
#53 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 1 180
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
Tak, powiedziała, że wróci o tej godzinie ale było fajnie, nie mówiąc, że długo nie widziała się z koleżankami, więc zmieniła zdanie! Takie ustalenia są płynne, a Ty myślisz, że jak przed wyjściem powiedziała o której wróci, to konsekwentnie MUSI wrócić o 22? Zachowujesz się jak rodzic trzymający krótko gimnazjalistkę.Ok poszedłeś po nią ale nie miała ochoty jeszcze wracać, korona by Ci nie spadła jakbyś jej potowarzyszył na tym karaoke, albo mogłeś po prostu wrócić do domu, ale żeby stroić takie fochy? Taki cyrk bo obraza majestatu? |
|
|
|
|
#54 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
A bo się kukiełka popsuła. Smuteczek przy śniadanku.
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
|
|
|
|
#55 | |||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
Cytat:
Na przyszłość jak kogoś pytasz o zdanie to może zacznij od dokładnego opisu sytuacji.Cytat:
|
|||
|
|
|
#56 | ||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 24
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
Jakbym miał po nią nie wychodzić, to by mi latało o której wróci, ale jak chce abym przyszedł i uznaje to za fajny pomysł, to wypadałoby się trzymać ustalonej godziny. Cytat:
- korona by mi nie spadła - o tym też pisałem. Pisałem, że zostałbym oczywiście na tym karaoke, gdyby dziewczyna zaproponowała mi: zostań z nami, bo ja chętnie bym została, ALBO: wracajmy tak jak się umówiliśmy. Ale dlaczego miałbym chcieć zostać będąc pod presją, że jak nie zostanę to jestem cham, i w momencie gdy jestem totalnie olany i wszyscy tylko mnie męczą "co masz lepszego do roboty"? Tak robi typowy pantoflarz. - skoro zostałem postawiony w sytuacji, że albo zostaję, albo sobie idę, to uznałem, że decyzja o wyjściu nie będzie odebrana jako wielkie nie wiadomo co. Dziewczyna nie pokazała że zależy jej na tym, żebym nie wracał tylko został, więc uznałem, że mogę wrócić. - fochy to strzelała ona a nie ja, mówiąc po powrocie, że każdy normalny chłopak by został. Edytowane przez elliotsmith Czas edycji: 2018-03-23 o 11:48 |
||
|
|
|
#57 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 609
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
Autorze, przesadzasz i zgadzam się z powyższym - zameczycie się. Ty zamęczysz ją i sam siebie. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#58 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 24
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
To wyobraź sobie, że obiecujesz że wrócisz o 1 i prosisz aby po Ciebie przyjechał. On przyjeżdża, a Ty będąc po kilku drinkach mówisz "no choooodź, dobrze się bawimy, dołącz do nas". On to olewa, a Ty po powrocie obrażasz się na to mówiąc, że każdy normalny chłopak by został.
Czy wtedy z jego strony też nie ma tematu??? Czy uważasz, że z Twojej strony to byłoby zupełnie fair? Odpowiedz proszę. Edytowane przez elliotsmith Czas edycji: 2018-03-23 o 11:54 |
|
|
|
#59 | |||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Cytat:
Zrozumiałabym twoje wzburzenie gdybyście w sytuacji 1 byli po jej spotkaniu z koleżankami umówieni na robienie czegoś razem o konkretnej godzinie, a ona by się nie zjawiła. Albo gdyby w sytuacji 2 ona regularnie paliła w waszym wspólnym mieszkaniu, przynosiła do domu smród fajek którego nie znosisz czy też wydawała na fajki wspólne pieniądze przeznaczone na coś innego. Ty masz focha o rzeczy rangi "mówiłem, że lubię czarne gacie, a ona założyła żółte". Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
|
#60 |
|
jestę wieszczę
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z lasu
Wiadomości: 12 581
|
Dot.: Dwie przykre sytuacje w związku - czy zareagowałem adekwatnie?
Jakiś czas temu postanowiliśmy z TŻ że przechodzimy na dietę. Kilka dni później nie wytrzymał i pojechał po pracy na kebab. Rozesmialam się tylko z tej sytuacji. Może w zamian powinnam się rzucić z lkaniem na otomanę i szlochać "Jakżeś mógł tak zniweczyć nasze plany? Tak mnie perfidnie oszukać, zakpić z mego zaufania? Idę się położyć, mam nagły atak globusa z twojej winy"
__________________
Dołącz do akcji NA SZCZYT W SZCZYTNYM CELU na Facebooku. Za każdy zdobyty szczyt wpłacamy po 10 zł na ukończenie budowy domu całodobowej opieki dla osób z niepełnosprawnością intelektualną Dołącz do nas! *ponieważ jestem nieprzeciętna, nie obchodzą mnie tzw. powinności przeciętnej kobiety
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:44.



No na litość, gość szedł przez pół miasta w nocy, umówiony ze swoją dziewczyną na powrót do domu. Naprawdę nie miał powodu do nawet lekkiej irytacji, że dziewczyna zamiast wyjaśnić z nim sytuację, wierciła mu dziurę w brzuchu żeby szedł na spontaniczne karaoke i jeszcze strzeliła focha, że ośmielił się odmówić? 

.






W końcu sam byś mi paczkę fajek na zgode kupił , tak byś po uszach za te cyrki oberwał.

Chłopie pogrążasz się jeszcze bardziej.
Na przyszłość jak kogoś pytasz o zdanie to może zacznij od dokładnego opisu sytuacji.

