Mamusie majowe 2018 cz. 10 - Strona 161 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2018-04-22, 04:30   #4801
domii29
Zakorzenienie
 
Avatar domii29
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 10 572
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez _St0kr0tka Pokaż wiadomość
Powiem Wam, ze jakas zmeczona dzis jestem. Mialam wlaczyc pralke z Adasiowym praniem co tesciowa wczoraj dala, ale dzis dzwonila, ze dokupila jeszcze 2 szt. body wiec chyba poczekam az mi dostarczy zeby razem to wrzucic.
Caly czas mam wrazenie, ze dzis jest niedziela

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Mam nadzieje ze odpoczelas choc troche
Ja tak czekalam z Iguniowym praniem rzeczy z lozeczka do wtorku bo mamy jechac do lekarza i zamarzyl mi sie kocyk z tesco dla malej. Stwierdzilam ze jak go kupie to wrzuce juz wszystko razem, ale jak mnie wczoraj te skurcze dopadly to ogarnelam lozeczko juz na gotowo
Cytat:
Napisane przez skorpio87 Pokaż wiadomość
no to git malina, oby udało się szybko pozbyć dziada... :/ tzn. choróbska - nie Męża aaaa i zazdro planów wyjazdu nad morze
Cytat:
Napisane przez 4d88b8945be75952c39c61b9b 17b2a8019c982be_5fd16501d e8d4 Pokaż wiadomość
Treść usunięta
mam nadzieje ze odpoczelas?
Cytat:
Napisane przez DomimaZet Pokaż wiadomość
Napisałam Wam na fb przydlugawy post jakby Wam się nudziło to zerknijcie


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lece czytac...
Cytat:
Napisane przez _St0kr0tka Pokaż wiadomość
Ja tak caly czas czekalam az napiszesz
Boze, mamy taki armagedon w mieszkaniu ze najlepiej to bym oczy zamknela. Sterty ubran do prasowania w pokoju leza. Ale dzis ponad 3h w tym szpitalu, pozniej maz cos przy samochodzie z tesciem grzebal, pozniej zakupy i wrocilismy do domu po 18. To juz nam sie nic nie chcialo jutro bedziemy nadrabiac

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Piona! Mi az glupio bylo wczoraj jak pol dnia przelezalam, pozniej pojechalam na sesje, z mezem na sklepy i jak wrocilismy to zrobilismy grilla, pozniej przyjechali znajomi i nie tknelam wczoraj nic oprocz garow i prania moze dzis po ciuchutku cos ogarne co by tesciowa krzywo nie patrzyla choc maz cos mowil ze o 8 jedziemy z mlodym na zlot samochodow jakies 100km od domu

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 05:27 ---------- Poprzedni post napisano o 05:22 ----------

Cytat:
Napisane przez Fryga777 Pokaż wiadomość
No to jestem i ja utupana po całym dniu.
Nie wiem o co chodzi wczoraj ledwo mogłam się ruszać, a dzisiaj biegałam jak sarenka. Badylka posadzone, trawka pokoszona, podłogi pomyte, zakupy i wiele innych rzeczy ogarnięte a i bóle wszelkie ustąpiły Może właśnie to jest sposób na wszelkie dolegliwości
Spokojnej i przespanej nocki
Daj troche tej energii
Cytat:
Napisane przez nalesnikona Pokaż wiadomość
LADY- ja to cała jestem, jak ten zerwany z łańcucha pies leżing w naleśnikowym wymiarze, to zdecydowanie dla mnie za długo.
Już na pomarańczowym świetle zaczynałam "wracać" do siebie w zwolnionym tempie, ale zawsze
Gdyby tylko kręgosłup i kolano nie dawały o sobie znać, to byłoby bosko. I ta dzika macica
Ale dobrze, niech nabiera tempa- teraz już może


moja Bożena już rodziła > 4,1 kg, więc życie zna ćwiczenia na piłce i dużo seksu na pewno jej pomogły, żeby nie obarczyć jej za mocno

Ja jeszcze nie zeszłam całkiem z luteiny, ale już coraz mniej. Mocniej odczuwać twardnienia brzucha, kłucia wszelakie, czy naciski. Niech ćwiczy... do maja czasu coraz mniej
Wizytę mam w środę.
Jakbym powiedziala mezowi ze duzo seksu jest wskazane bo latwiejszy porod sie zanosi to chyba by mnie zajezdzil nawet nie przejalby sie tym ze mam miec cc i seksy do tego nic nie maja
Cytat:
Napisane przez reniferek01 Pokaż wiadomość
Hej wam wieczorową porą.
Jeśli jeszcze ktoras ma potrzebę wydać miliony monet to na mamalulu.pl jest -15% na produkty la millou, kod kuponu: wiosna15, wazny do jutra

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Nawet nie zagladam zeby mnie nic nie kusilo
Cytat:
Napisane przez Maalinkaaaa Pokaż wiadomość
Ale fotek

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 00:14 ---------- Poprzedni post napisano o 00:12 ----------

Nat - czyli Flo jeszcze trochę posiedzi. Nie spieszy się
Współczuję dolegliwości i infekcji męża.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 00:15 ---------- Poprzedni post napisano o 00:14 ----------

Ale jestem zmęczona. Pochodziłam dzisiaj na szpileczkach i to nie był dobry pomysł zapomnialam że jestem w 9 miesiącu ciąży 🤣

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Z tych 500 kolezanka wybierze okolo 40 a szkoda bo wolalabym dostac wszystkie i wybrac sobie sama te ktore mi sie podobaja
Cytat:
Napisane przez _groooszek_ Pokaż wiadomość
Melduję się po weselu, marzę o łóżku

Rano Wam napiszę jak było

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Mam nadzieje ze bawiliscie sie dobrze

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 05:30 ---------- Poprzedni post napisano o 05:27 ----------

Dzien dobry!!
No dobra przyznaje, ta sesja to byl super pomysl bo bede miala pamiatke na cale zycie ale wchodzenie do wody jednak madrym posunieciem nie bylo... Katar mam przeokropny

Niech ten czas szybciej leci bo porobilabym cos (nosi mnie) a tu wszyscy jeszcze spia wiec nie bede lazic i sie tluc
Juz mnie maz przed chwila opierdzielil ze zamiast spac bawie sie telefonem

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
domii29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 05:34   #4802
edzka1104
Zakorzenienie
 
Avatar edzka1104
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: od siebie:)
Wiadomości: 4 420
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Dzień dobry

Wczoraj trochę pochodzilismy i mam zakwasy w łydkach. Weź tu urodź kobieto jak kondycja -500. Masakra.

Domi czyś ty oszalala, wchodzić do wody

Kolejny ładny dzień sie zapowiada ale nie mamy jeszcze planów na dzisiaj.
__________________
09-11-2013 żona

Hubert 23.11.2014
Laura 05.05.2018
edzka1104 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 06:36   #4803
4d88b8945be75952c39c61b9b17b2a8019c982be_5fd16501de8d4
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 733
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Treść usunięta
4d88b8945be75952c39c61b9b17b2a8019c982be_5fd16501de8d4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 06:49   #4804
_St0kr0tka
Zakorzenienie
 
Avatar _St0kr0tka
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 5 931
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Domii mam nadzieje, ze ten katar tak tylko Cie straszy i nie bedziesz bardziej chora
Ja chyba musialam odespac wczorajsza pobudke o 5:40
PS. Cukier 75

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez _St0kr0tka
Czas edycji: 2018-04-22 o 07:22
_St0kr0tka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 07:27   #4805
polasia
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2016-12
Wiadomości: 2 583
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Hej hej z rana

Dziś 3 razy w nocy wstawałam na siku. Na zmianę ja i córka.

Domi ja na sesji roczkowej córki musiałam przyjść do foto i wybrać sobie zdjęcia które mi się podobają i dopiero je obrabiali. Masakra. Zdjęć z 200, a my tylko 3 ujęcia braliśmy (bo koszt jednego to był 70zl...). I weź tu wybierz tylko 3.. A nie chciałam też majątku zostawić u fotografa.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
polasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 07:30   #4806
_St0kr0tka
Zakorzenienie
 
Avatar _St0kr0tka
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 5 931
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Co tam macie w planach na dzisiaj?
U nas na pewno trochę sprzątania, na obiad mam gulasz od wczoraj tylko ziemniaki ugotować albo kaszę
Pogoda zapowiada się ładna więc może jakiś spacer popołudniu

Ech miałam taką fajną pomadkę z avonu i nie wiem gdzie ona jest... zawsze jakąś zgubię a później się znajduje gdzieś pod łóżkiem np., ale już chyba wszędzie sprawdzałam

Edytowane przez _St0kr0tka
Czas edycji: 2018-04-22 o 07:32
_St0kr0tka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 07:57   #4807
polasia
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2016-12
Wiadomości: 2 583
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez _St0kr0tka Pokaż wiadomość
Co tam macie w planach na dzisiaj?
U nas na pewno trochę sprzątania, na obiad mam gulasz od wczoraj tylko ziemniaki ugotować albo kaszę
Pogoda zapowiada się ładna więc może jakiś spacer popołudniu

Ech miałam taką fajną pomadkę z avonu i nie wiem gdzie ona jest... zawsze jakąś zgubię a później się znajduje gdzieś pod łóżkiem np., ale już chyba wszędzie sprawdzałam
Ja chce wysłać córkę do babci to sobie poodpoczywam sama w domu. Wyprasuje mężowi do pracy ubrania na tydzień żebym w tyg nie musiała już.

Ty z pomadką to jak ja z pendrive. Mc temu kupiłam nowy i już nie mam pojęcia gdzie jest, a nawet jakiego był koloru nawet nic mężowi nie mówię, bo tych pendriveów zgubiłam już cała masę...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
polasia jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2018-04-22, 08:05   #4808
_groooszek_
Zakorzenienie
 
Avatar _groooszek_
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 282
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Dzień dobry moje Piękne

No więc relacja jak obiecałam. Ślub na 15, a ja o 11 ogarnęłam że nie mam w posiadaniu żadnej małej torebki więc na szybko wsiadłam w samochód i w Lidlu dokonałam zakupu żółtej kopertówki - kolor jest tak brzydki, że aż mnie urzekł dzień wcześniej jak go przypadkiem dojrzałam w koszu wyprzedażowym o 12 przyszła teściowa na makijaż, więc szybka korekta i zrobiła się 13 a ja nawet paznokci nie miałam pomalowanych, nie mówiąc o fryzurze, makijażu, tym że byłam głodna i wkurzona, bo już wiedziałam, że się nie wyrobimy
Mąż oczywiście nie miał wcześniej czasu wyprasować sobie koszuli (zresztą jak się za to zabrał to no delikatnie mówiąc mu nie szło), także w przypływie małżeńskiej miłości wyrwałam mu żelazko i po 5 min koszula była w stanie akceptowalnym siadłam i zabrałam się za siebie - pomyślałam, że po prostu sobie kreskę zrobię żeby było szybciej no i niestety, ale zmywanie obu oczu 3 razy wcale szybkie nie było za każdym razem wyszło mi krzywo myślałam, że sobie oczy wydrapię
W między czasie mąż wstawił na szybko pizzę, zjedliśmy, wyprostowałam włosy bo na nic innego czasu nie było i 14:45 jak mąż zakładał garnitur malowałam paznokcie (kocham seche vite, dzięki niemu wyschły w drodze do kościoła) o 15:05 wpadliśmy do kościoła, a ja w połowie mszy się zorientowałam, że mam nie zapięte guziki z tyłu w sukience no to tego. Podczas mszy zaczął mnie boleć brzuch tak typowo na okres i serio się zastanawiałam czy w ogóle pojedziemy na wesele. Było to na tyle mocne, że te części gdzie trzeba było wstać w większości przesiedziałam. Mąż oczywiście panika lekka ale po zmianie pozycji się wyciszyło, złożyliśmy życzenia i pojechaliśmy na salę.
Żeby nie było tak różowo to samochód zastępczy, który dostaliśmy po wypadku zaczął nam po drodze piszczeć jak oszalały i myślałam, że nie dojedziemy ale udało się i pół godziny później byliśmy na miejscu. Poczekaliśmy chwilę na młodych, pierwszy toast, kieliszki potłuczone i przywitanie gości na sali. Groszek pierwsze kroki skierował do łazienki
Mała całe wesele była super aktywna co mnie niepokoiło mocno, ale wydaje mi się że to przez hałas i moje wcześniejsze zdenerwowanie. Teściowie zostawali na noc w hotelu, więc raz byłam w pokoju i 20 min poleżałam, kilka razy musiałam wyjść pochodzić, ale udało nam się zatańczyć parę przytulańców i to bardziej mąż zaniemógł niż ja, bo boli go połowa ciała po wypadku.
Po oczepinach pożegnaliśmy się z młodymi i wróciliśmy do domu, już byłam mega zmęczona. Generalnie każdy był w szoku, że dałam radę tyle wytrzymać i jeszcze na parkiecie byliśmy. Usłyszałam mnóstwo komplementów i bardzo ciepłych słów
Samo wesele prowadzone w duecie DJ + wodzirej nie porwało gości. Parkiet często był pusty, a młodzi też mało na nim byli. Mieli piękny, podświetlany napis LOVE, zdjęcie grupowe z początku wesela, później sesja na dworze z tymi którzy chcieli i wprowadzenie gości polonezem na salę taneczną - to było super
Koniec spamu, jak ktoś dotrwał do końca to szczerze podziwiam i gratuluję

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


Gdzieś tu chyba zakpił los. Ona brzydka, brzydki on...
A taka ładna miłość...



_groooszek_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 08:16   #4809
polasia
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2016-12
Wiadomości: 2 583
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez _groooszek_ Pokaż wiadomość
Dzień dobry moje Piękne

No więc relacja jak obiecałam. Ślub na 15, a ja o 11 ogarnęłam że nie mam w posiadaniu żadnej małej torebki więc na szybko wsiadłam w samochód i w Lidlu dokonałam zakupu żółtej kopertówki - kolor jest tak brzydki, że aż mnie urzekł dzień wcześniej jak go przypadkiem dojrzałam w koszu wyprzedażowym o 12 przyszła teściowa na makijaż, więc szybka korekta i zrobiła się 13 a ja nawet paznokci nie miałam pomalowanych, nie mówiąc o fryzurze, makijażu, tym że byłam głodna i wkurzona, bo już wiedziałam, że się nie wyrobimy
Mąż oczywiście nie miał wcześniej czasu wyprasować sobie koszuli (zresztą jak się za to zabrał to no delikatnie mówiąc mu nie szło), także w przypływie małżeńskiej miłości wyrwałam mu żelazko i po 5 min koszula była w stanie akceptowalnym siadłam i zabrałam się za siebie - pomyślałam, że po prostu sobie kreskę zrobię żeby było szybciej no i niestety, ale zmywanie obu oczu 3 razy wcale szybkie nie było za każdym razem wyszło mi krzywo myślałam, że sobie oczy wydrapię
W między czasie mąż wstawił na szybko pizzę, zjedliśmy, wyprostowałam włosy bo na nic innego czasu nie było i 14:45 jak mąż zakładał garnitur malowałam paznokcie (kocham seche vite, dzięki niemu wyschły w drodze do kościoła) o 15:05 wpadliśmy do kościoła, a ja w połowie mszy się zorientowałam, że mam nie zapięte guziki z tyłu w sukience no to tego. Podczas mszy zaczął mnie boleć brzuch tak typowo na okres i serio się zastanawiałam czy w ogóle pojedziemy na wesele. Było to na tyle mocne, że te części gdzie trzeba było wstać w większości przesiedziałam. Mąż oczywiście panika lekka ale po zmianie pozycji się wyciszyło, złożyliśmy życzenia i pojechaliśmy na salę.
Żeby nie było tak różowo to samochód zastępczy, który dostaliśmy po wypadku zaczął nam po drodze piszczeć jak oszalały i myślałam, że nie dojedziemy ale udało się i pół godziny później byliśmy na miejscu. Poczekaliśmy chwilę na młodych, pierwszy toast, kieliszki potłuczone i przywitanie gości na sali. Groszek pierwsze kroki skierował do łazienki
Mała całe wesele była super aktywna co mnie niepokoiło mocno, ale wydaje mi się że to przez hałas i moje wcześniejsze zdenerwowanie. Teściowie zostawali na noc w hotelu, więc raz byłam w pokoju i 20 min poleżałam, kilka razy musiałam wyjść pochodzić, ale udało nam się zatańczyć parę przytulańców i to bardziej mąż zaniemógł niż ja, bo boli go połowa ciała po wypadku.
Po oczepinach pożegnaliśmy się z młodymi i wróciliśmy do domu, już byłam mega zmęczona. Generalnie każdy był w szoku, że dałam radę tyle wytrzymać i jeszcze na parkiecie byliśmy. Usłyszałam mnóstwo komplementów i bardzo ciepłych słów
Samo wesele prowadzone w duecie DJ + wodzirej nie porwało gości. Parkiet często był pusty, a młodzi też mało na nim byli. Mieli piękny, podświetlany napis LOVE, zdjęcie grupowe z początku wesela, później sesja na dworze z tymi którzy chcieli i wprowadzenie gości polonezem na salę taneczną - to było super
Koniec spamu, jak ktoś dotrwał do końca to szczerze podziwiam i gratuluję

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Grosiu impreza pomimo DJ i wodzireja z opisu wynika że była super ️ a to ktoś z rodziny męża brał ślub tak?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
polasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 08:19   #4810
_groooszek_
Zakorzenienie
 
Avatar _groooszek_
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 282
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez polasia Pokaż wiadomość
Grosiu impreza pomimo DJ i wodzireja z opisu wynika że była super ️ a to ktoś z rodziny męża brał ślub tak?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Córka przyjaciół rodziców męża generalnie to są ludzie bliżsi im niż rodzina, a mąż i ich córka praktycznie wychowywali się razem

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


Gdzieś tu chyba zakpił los. Ona brzydka, brzydki on...
A taka ładna miłość...



_groooszek_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 08:26   #4811
polasia
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2016-12
Wiadomości: 2 583
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez _groooszek_ Pokaż wiadomość
Córka przyjaciół rodziców męża generalnie to są ludzie bliżsi im niż rodzina, a mąż i ich córka praktycznie wychowywali się razem

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Fiu fiu prawie jak bliska kuzynka w takim razie dla Twojego męża
A jeszcze chciałam napisać, że wcale się nie dziwię że komplementom nie było końca. Wygladalas po prostu cudownie a ten kolor na ustach idealny

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
polasia jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2018-04-22, 08:34   #4812
rybcia34
Zakorzenienie
 
Avatar rybcia34
 
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 4 242
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Dzień dobry )

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 09:32 ---------- Poprzedni post napisano o 09:30 ----------

Cytat:
Napisane przez _St0kr0tka Pokaż wiadomość
Domii mam nadzieje, ze ten katar tak tylko Cie straszy i nie bedziesz bardziej chora
Ja chyba musialam odespac wczorajsza pobudke o 5:40
PS. Cukier 75

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ale pięknie chyba cukrzyca poszła sobie na dobre, oby!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 09:34 ---------- Poprzedni post napisano o 09:32 ----------

Cytat:
Napisane przez _St0kr0tka Pokaż wiadomość
Co tam macie w planach na dzisiaj?
U nas na pewno trochę sprzątania, na obiad mam gulasz od wczoraj tylko ziemniaki ugotować albo kaszę
Pogoda zapowiada się ładna więc może jakiś spacer popołudniu

Ech miałam taką fajną pomadkę z avonu i nie wiem gdzie ona jest... zawsze jakąś zgubię a później się znajduje gdzieś pod łóżkiem np., ale już chyba wszędzie sprawdzałam
U nas w planach grill u brata tżt - again i robienie gołąbków na poniedziałek (wczoraj mieliśmy robić ale nam się nie chciało zrobiliśmy carbonare i też było pycha ) i to w sumie koniec planów

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Will be mommy!
rybcia34 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 08:34   #4813
Maalinkaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Maalinkaaaa
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 55 635
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez _groooszek_ Pokaż wiadomość
Dzień dobry moje Piękne

No więc relacja jak obiecałam. Ślub na 15, a ja o 11 ogarnęłam że nie mam w posiadaniu żadnej małej torebki więc na szybko wsiadłam w samochód i w Lidlu dokonałam zakupu żółtej kopertówki - kolor jest tak brzydki, że aż mnie urzekł dzień wcześniej jak go przypadkiem dojrzałam w koszu wyprzedażowym o 12 przyszła teściowa na makijaż, więc szybka korekta i zrobiła się 13 a ja nawet paznokci nie miałam pomalowanych, nie mówiąc o fryzurze, makijażu, tym że byłam głodna i wkurzona, bo już wiedziałam, że się nie wyrobimy
Mąż oczywiście nie miał wcześniej czasu wyprasować sobie koszuli (zresztą jak się za to zabrał to no delikatnie mówiąc mu nie szło), także w przypływie małżeńskiej miłości wyrwałam mu żelazko i po 5 min koszula była w stanie akceptowalnym siadłam i zabrałam się za siebie - pomyślałam, że po prostu sobie kreskę zrobię żeby było szybciej no i niestety, ale zmywanie obu oczu 3 razy wcale szybkie nie było za każdym razem wyszło mi krzywo myślałam, że sobie oczy wydrapię
W między czasie mąż wstawił na szybko pizzę, zjedliśmy, wyprostowałam włosy bo na nic innego czasu nie było i 14:45 jak mąż zakładał garnitur malowałam paznokcie (kocham seche vite, dzięki niemu wyschły w drodze do kościoła) o 15:05 wpadliśmy do kościoła, a ja w połowie mszy się zorientowałam, że mam nie zapięte guziki z tyłu w sukience no to tego. Podczas mszy zaczął mnie boleć brzuch tak typowo na okres i serio się zastanawiałam czy w ogóle pojedziemy na wesele. Było to na tyle mocne, że te części gdzie trzeba było wstać w większości przesiedziałam. Mąż oczywiście panika lekka ale po zmianie pozycji się wyciszyło, złożyliśmy życzenia i pojechaliśmy na salę.
Żeby nie było tak różowo to samochód zastępczy, który dostaliśmy po wypadku zaczął nam po drodze piszczeć jak oszalały i myślałam, że nie dojedziemy ale udało się i pół godziny później byliśmy na miejscu. Poczekaliśmy chwilę na młodych, pierwszy toast, kieliszki potłuczone i przywitanie gości na sali. Groszek pierwsze kroki skierował do łazienki
Mała całe wesele była super aktywna co mnie niepokoiło mocno, ale wydaje mi się że to przez hałas i moje wcześniejsze zdenerwowanie. Teściowie zostawali na noc w hotelu, więc raz byłam w pokoju i 20 min poleżałam, kilka razy musiałam wyjść pochodzić, ale udało nam się zatańczyć parę przytulańców i to bardziej mąż zaniemógł niż ja, bo boli go połowa ciała po wypadku.
Po oczepinach pożegnaliśmy się z młodymi i wróciliśmy do domu, już byłam mega zmęczona. Generalnie każdy był w szoku, że dałam radę tyle wytrzymać i jeszcze na parkiecie byliśmy. Usłyszałam mnóstwo komplementów i bardzo ciepłych słów
Samo wesele prowadzone w duecie DJ + wodzirej nie porwało gości. Parkiet często był pusty, a młodzi też mało na nim byli. Mieli piękny, podświetlany napis LOVE, zdjęcie grupowe z początku wesela, później sesja na dworze z tymi którzy chcieli i wprowadzenie gości polonezem na salę taneczną - to było super
Koniec spamu, jak ktoś dotrwał do końca to szczerze podziwiam i gratuluję

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Trochę zwariowanie, ale w końcu ok

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
2019:26
2020:13
Maalinkaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 08:38   #4814
rybcia34
Zakorzenienie
 
Avatar rybcia34
 
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 4 242
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez _groooszek_ Pokaż wiadomość
Dzień dobry moje Piękne

No więc relacja jak obiecałam. Ślub na 15, a ja o 11 ogarnęłam że nie mam w posiadaniu żadnej małej torebki więc na szybko wsiadłam w samochód i w Lidlu dokonałam zakupu żółtej kopertówki - kolor jest tak brzydki, że aż mnie urzekł dzień wcześniej jak go przypadkiem dojrzałam w koszu wyprzedażowym o 12 przyszła teściowa na makijaż, więc szybka korekta i zrobiła się 13 a ja nawet paznokci nie miałam pomalowanych, nie mówiąc o fryzurze, makijażu, tym że byłam głodna i wkurzona, bo już wiedziałam, że się nie wyrobimy
Mąż oczywiście nie miał wcześniej czasu wyprasować sobie koszuli (zresztą jak się za to zabrał to no delikatnie mówiąc mu nie szło), także w przypływie małżeńskiej miłości wyrwałam mu żelazko i po 5 min koszula była w stanie akceptowalnym siadłam i zabrałam się za siebie - pomyślałam, że po prostu sobie kreskę zrobię żeby było szybciej no i niestety, ale zmywanie obu oczu 3 razy wcale szybkie nie było za każdym razem wyszło mi krzywo myślałam, że sobie oczy wydrapię
W między czasie mąż wstawił na szybko pizzę, zjedliśmy, wyprostowałam włosy bo na nic innego czasu nie było i 14:45 jak mąż zakładał garnitur malowałam paznokcie (kocham seche vite, dzięki niemu wyschły w drodze do kościoła) o 15:05 wpadliśmy do kościoła, a ja w połowie mszy się zorientowałam, że mam nie zapięte guziki z tyłu w sukience no to tego. Podczas mszy zaczął mnie boleć brzuch tak typowo na okres i serio się zastanawiałam czy w ogóle pojedziemy na wesele. Było to na tyle mocne, że te części gdzie trzeba było wstać w większości przesiedziałam. Mąż oczywiście panika lekka ale po zmianie pozycji się wyciszyło, złożyliśmy życzenia i pojechaliśmy na salę.
Żeby nie było tak różowo to samochód zastępczy, który dostaliśmy po wypadku zaczął nam po drodze piszczeć jak oszalały i myślałam, że nie dojedziemy ale udało się i pół godziny później byliśmy na miejscu. Poczekaliśmy chwilę na młodych, pierwszy toast, kieliszki potłuczone i przywitanie gości na sali. Groszek pierwsze kroki skierował do łazienki
Mała całe wesele była super aktywna co mnie niepokoiło mocno, ale wydaje mi się że to przez hałas i moje wcześniejsze zdenerwowanie. Teściowie zostawali na noc w hotelu, więc raz byłam w pokoju i 20 min poleżałam, kilka razy musiałam wyjść pochodzić, ale udało nam się zatańczyć parę przytulańców i to bardziej mąż zaniemógł niż ja, bo boli go połowa ciała po wypadku.
Po oczepinach pożegnaliśmy się z młodymi i wróciliśmy do domu, już byłam mega zmęczona. Generalnie każdy był w szoku, że dałam radę tyle wytrzymać i jeszcze na parkiecie byliśmy. Usłyszałam mnóstwo komplementów i bardzo ciepłych słów
Samo wesele prowadzone w duecie DJ + wodzirej nie porwało gości. Parkiet często był pusty, a młodzi też mało na nim byli. Mieli piękny, podświetlany napis LOVE, zdjęcie grupowe z początku wesela, później sesja na dworze z tymi którzy chcieli i wprowadzenie gości polonezem na salę taneczną - to było super
Koniec spamu, jak ktoś dotrwał do końca to szczerze podziwiam i gratuluję

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ale mieliście atrakcje podziwiam,że nie stwierdziłam "pierdziele, nigdzie nie idę" bo pewnoe ja bym tak powiedziała po takiej dawce nerwów ale najwazniejsze,że się dobrze bawiliście
I też podziwiam,że tak długo wytrzymałaś! Serio. Ja o 22 myślę juz tylko o ciepłym wyrku

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Will be mommy!
rybcia34 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 08:41   #4815
Sunset89
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 793
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cześć Dziewczyny!!!!

Witam się po jednodniowej nieobecności spowodowanej porządkami w mieszkaniu, łącznie z odsuwaniem mebli, wymiataniem kotów etc :P Zostały tylko okna do ogarnięcia, ale to już po majówce
Melduję, że po wczorajszych 3 godzinach przy desce do prasowania, wszystkie ciuszki, pieluszki, kocyki i td są wyprasowane Kosz mojżeszowy ogarnięty, wyłożony pościelą Została mi torba do spakowania, ale wczoraj skończyłam układać ciuszki małej w szafce przed północą i nie miałam już na to ani siły ani ochoty.

Groszku, gratuluję kondycji, super, że mieliście okazję troszkę się pobawić
Domii, mam nadzieję, że dzisiaj już dobrze się czujesz i Igunia posiedzi jeszcze trochę u mamy Sesji zazdroszczę, nasza dopiero 2 maja o ile będzie wszystko ok i na wizycie w piątek gin da zielone światło na podróż do Zmc

Jakie macie plany na niedzielę? Mnie mąż zabiera na pierogi z jagodami, bo chodzą za mną od dobrego tygodnia
__________________
Razem: 28.10.2011
Zaręczyny: 25.10.2013
Ślub: 4.10.2014
Sunset89 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2018-04-22, 08:53   #4816
_groooszek_
Zakorzenienie
 
Avatar _groooszek_
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 282
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez polasia Pokaż wiadomość
Fiu fiu prawie jak bliska kuzynka w takim razie dla Twojego męża
A jeszcze chciałam napisać, że wcale się nie dziwię że komplementom nie było końca. Wygladalas po prostu cudownie a ten kolor na ustach idealny

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Jejku, dziękuję to w sumie nie czerwony do końca tylko coś pomiędzy czerwienią a różem - bardzo go lubię

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 09:52 ---------- Poprzedni post napisano o 09:52 ----------

Cytat:
Napisane przez rybcia34 Pokaż wiadomość
Dzień dobry )

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 09:32 ---------- Poprzedni post napisano o 09:30 ----------

Ale pięknie chyba cukrzyca poszła sobie na dobre, oby!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 09:34 ---------- Poprzedni post napisano o 09:32 ----------

U nas w planach grill u brata tżt - again i robienie gołąbków na poniedziałek (wczoraj mieliśmy robić ale nam się nie chciało zrobiliśmy carbonare i też było pycha ) i to w sumie koniec planów

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam gołąbki

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 09:53 ---------- Poprzedni post napisano o 09:52 ----------

Cytat:
Napisane przez Maalinkaaaa Pokaż wiadomość
Trochę zwariowanie, ale w końcu ok

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
U nas nie może być spokojnie i na luzie tylko wszystko na wariackich papierach

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


Gdzieś tu chyba zakpił los. Ona brzydka, brzydki on...
A taka ładna miłość...



_groooszek_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 08:54   #4817
niud
Wtajemniczenie
 
Avatar niud
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 2 135
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Dzień dobry.
Katar chyba udało mi się pokonać za to gardło boli... Płukanie wodą z soda mam wrażenie, że pogorszyło a nie pomogło... Żebym mogła chociaż miód do herbaty dodać żeby okleił to gardło, a tak nie mam pomysłu już jak się ratować :/

Groszku masz moc Wyglądałaś super. Mam nadzieję, że mąż niedługo zacznie dochodzić do siebie.

Wczoraj przyjechał do nas teściu i mega mnie w☠☠☠☠ia i przeszkadza i kłuce się z tż, a właściwie porządnie pokłucic się nie mogę... Wqrw i ryk od wczoraj... Chciałabym gdzieś uciec ale nie wiem gdzie, bo sklepy zamkniete
Cytat:
Napisane przez _St0kr0tka Pokaż wiadomość
Domii mam nadzieje, ze ten katar tak tylko Cie straszy i nie bedziesz bardziej chora
Ja chyba musialam odespac wczorajsza pobudke o 5:40
PS. Cukier 75

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Diablo mówił Ci coś o zmniejszaniu insuliny ? Bo to wygląda jakby był już czas po mału.
Ja wczoraj 92 dziś 91 i nie wiem czy zwiększać. Chyba nie będę...



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
niud jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 08:56   #4818
Maalinkaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Maalinkaaaa
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 55 635
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Niud zdrówka.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
2019:26
2020:13
Maalinkaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 09:04   #4819
_groooszek_
Zakorzenienie
 
Avatar _groooszek_
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 282
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez rybcia34 Pokaż wiadomość
Ale mieliście atrakcje podziwiam,że nie stwierdziłam "pierdziele, nigdzie nie idę" bo pewnoe ja bym tak powiedziała po takiej dawce nerwów ale najwazniejsze,że się dobrze bawiliście
I też podziwiam,że tak długo wytrzymałaś! Serio. Ja o 22 myślę juz tylko o ciepłym wyrku

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Pierwszy trymestr cały przespałam, to teraz nadrabiam

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 10:04 ---------- Poprzedni post napisano o 10:03 ----------

Cytat:
Napisane przez Sunset89 Pokaż wiadomość
Jakie macie plany na niedzielę? Mnie mąż zabiera na pierogi z jagodami, bo chodzą za mną od dobrego tygodnia
My jedziemy do mojej mamy na obiad ale narobiłaś smaka tymi pierogami, moja babcia robiła najlepsze na świecie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


Gdzieś tu chyba zakpił los. Ona brzydka, brzydki on...
A taka ładna miłość...



_groooszek_ jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2018-04-22, 09:09   #4820
4d88b8945be75952c39c61b9b17b2a8019c982be_5fd16501de8d4
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 733
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Treść usunięta
4d88b8945be75952c39c61b9b17b2a8019c982be_5fd16501de8d4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 09:10   #4821
Sunset89
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 793
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez _groooszek_ Pokaż wiadomość



My jedziemy do mojej mamy na obiad ale narobiłaś smaka tymi pierogami, moja babcia robiła najlepsze na świecie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Słuchaj, od dobrego tygodnia za mną chodzą, jak nie miałam zachcianek w ciąży tak teraz na końcówce no po prostu muszę zjeść i koniec Moja babcia też robiła super, mój rekord jako nastolatka już to chyba 17 za jednym razem było

Niud, zdrówka!!!!

Dziewczyny, które teraz czekają na drugiego maluszka - czy po pierwszym miałyście problemy z zastojem pokarmu w piersiach??? Jak byłam u położnej, to akurat na wizytę czekały dwie dziewczyny, z ich rozmów wynikało, że nic nie pomagało i czekały na wizytę u fizykoterapeuty na rozbicie ultradźwiękami. Mam nadzieję, że uniknę problemów z laktacją, w ogóle im bliżej porodu tym większa ilość rzeczy zaczyna mnie stresować :/
__________________
Razem: 28.10.2011
Zaręczyny: 25.10.2013
Ślub: 4.10.2014
Sunset89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 09:13   #4822
_groooszek_
Zakorzenienie
 
Avatar _groooszek_
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 282
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez 4d88b8945be75952c39c61b9b 17b2a8019c982be_5fd16501d e8d4 Pokaż wiadomość
Treść usunięta


Dziadziowi ugotowałam wczoraj rosół, a u mamy na obiad kotlety z piersi kurczaka, ziemniaczki i mizeria

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


Gdzieś tu chyba zakpił los. Ona brzydka, brzydki on...
A taka ładna miłość...



_groooszek_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 09:57   #4823
Mirabilka
Zakorzenienie
 
Avatar Mirabilka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 636
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Domii 1 kawałeczek także przybywaj


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

---------- Dopisano o 10:57 ---------- Poprzedni post napisano o 10:55 ----------

Sunset nie miała ale nie karmiłam - ściągałam pierwszy miesiąc laktatorem a potem mm samo.



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________

Mirabilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 10:02   #4824
_groooszek_
Zakorzenienie
 
Avatar _groooszek_
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 282
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Zastanawiam się czy zakładać nowy wątek, ale chyba to zrobię i najwyżej poczeka sobie grzecznie aż skończymy ten, co Wy na to?
__________________


Gdzieś tu chyba zakpił los. Ona brzydka, brzydki on...
A taka ładna miłość...



_groooszek_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 10:10   #4825
Maalinkaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Maalinkaaaa
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 55 635
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez _groooszek_ Pokaż wiadomość
Zastanawiam się czy zakładać nowy wątek, ale chyba to zrobię i najwyżej poczeka sobie grzecznie aż skończymy ten, co Wy na to?
Jestem za


Bardzo często twardnieje mi dzisiaj cały brzuch. Zaczynam się martwić... Nie wiem czy pisać do lekarza czy to normalne na tym etapie?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
2019:26
2020:13
Maalinkaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 10:14   #4826
Qazsew
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 3 027
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Dzien dobry

Sunset ja nie mialam zastojow,karmilam prawie poltora roku
Qazsew jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 10:16   #4827
_groooszek_
Zakorzenienie
 
Avatar _groooszek_
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 282
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez Maalinkaaaa Pokaż wiadomość
Jestem za


Bardzo często twardnieje mi dzisiaj cały brzuch. Zaczynam się martwić... Nie wiem czy pisać do lekarza czy to normalne na tym etapie?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wydaje mi się, że normalnie. Sprawdzaj tylko czy nie jest to regularne twardnienie

Pierwszy raz nie będę w top gadułach tak dziewczyny poszalały z postami
__________________


Gdzieś tu chyba zakpił los. Ona brzydka, brzydki on...
A taka ładna miłość...



_groooszek_ jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2018-04-22, 10:21   #4828
_St0kr0tka
Zakorzenienie
 
Avatar _St0kr0tka
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 5 931
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez _groooszek_ Pokaż wiadomość
Dzień dobry moje Piękne

No więc relacja jak obiecałam. Ślub na 15, a ja o 11 ogarnęłam że nie mam w posiadaniu żadnej małej torebki więc na szybko wsiadłam w samochód i w Lidlu dokonałam zakupu żółtej kopertówki - kolor jest tak brzydki, że aż mnie urzekł dzień wcześniej jak go przypadkiem dojrzałam w koszu wyprzedażowym o 12 przyszła teściowa na makijaż, więc szybka korekta i zrobiła się 13 a ja nawet paznokci nie miałam pomalowanych, nie mówiąc o fryzurze, makijażu, tym że byłam głodna i wkurzona, bo już wiedziałam, że się nie wyrobimy
Mąż oczywiście nie miał wcześniej czasu wyprasować sobie koszuli (zresztą jak się za to zabrał to no delikatnie mówiąc mu nie szło), także w przypływie małżeńskiej miłości wyrwałam mu żelazko i po 5 min koszula była w stanie akceptowalnym siadłam i zabrałam się za siebie - pomyślałam, że po prostu sobie kreskę zrobię żeby było szybciej no i niestety, ale zmywanie obu oczu 3 razy wcale szybkie nie było za każdym razem wyszło mi krzywo myślałam, że sobie oczy wydrapię
W między czasie mąż wstawił na szybko pizzę, zjedliśmy, wyprostowałam włosy bo na nic innego czasu nie było i 14:45 jak mąż zakładał garnitur malowałam paznokcie (kocham seche vite, dzięki niemu wyschły w drodze do kościoła) o 15:05 wpadliśmy do kościoła, a ja w połowie mszy się zorientowałam, że mam nie zapięte guziki z tyłu w sukience no to tego. Podczas mszy zaczął mnie boleć brzuch tak typowo na okres i serio się zastanawiałam czy w ogóle pojedziemy na wesele. Było to na tyle mocne, że te części gdzie trzeba było wstać w większości przesiedziałam. Mąż oczywiście panika lekka ale po zmianie pozycji się wyciszyło, złożyliśmy życzenia i pojechaliśmy na salę.
Żeby nie było tak różowo to samochód zastępczy, który dostaliśmy po wypadku zaczął nam po drodze piszczeć jak oszalały i myślałam, że nie dojedziemy ale udało się i pół godziny później byliśmy na miejscu. Poczekaliśmy chwilę na młodych, pierwszy toast, kieliszki potłuczone i przywitanie gości na sali. Groszek pierwsze kroki skierował do łazienki
Mała całe wesele była super aktywna co mnie niepokoiło mocno, ale wydaje mi się że to przez hałas i moje wcześniejsze zdenerwowanie. Teściowie zostawali na noc w hotelu, więc raz byłam w pokoju i 20 min poleżałam, kilka razy musiałam wyjść pochodzić, ale udało nam się zatańczyć parę przytulańców i to bardziej mąż zaniemógł niż ja, bo boli go połowa ciała po wypadku.
Po oczepinach pożegnaliśmy się z młodymi i wróciliśmy do domu, już byłam mega zmęczona. Generalnie każdy był w szoku, że dałam radę tyle wytrzymać i jeszcze na parkiecie byliśmy. Usłyszałam mnóstwo komplementów i bardzo ciepłych słów
Samo wesele prowadzone w duecie DJ + wodzirej nie porwało gości. Parkiet często był pusty, a młodzi też mało na nim byli. Mieli piękny, podświetlany napis LOVE, zdjęcie grupowe z początku wesela, później sesja na dworze z tymi którzy chcieli i wprowadzenie gości polonezem na salę taneczną - to było super
Koniec spamu, jak ktoś dotrwał do końca to szczerze podziwiam i gratuluję

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Gratuluje kondycji nerwow troche bylo ale fajnie, ze ostatecznie wesele udane
Cytat:
Napisane przez rybcia34 Pokaż wiadomość
Dzień dobry )

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 09:32 ---------- Poprzedni post napisano o 09:30 ----------

Ale pięknie chyba cukrzyca poszła sobie na dobre, oby!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 09:34 ---------- Poprzedni post napisano o 09:32 ----------

U nas w planach grill u brata tżt - again i robienie gołąbków na poniedziałek (wczoraj mieliśmy robić ale nam się nie chciało zrobiliśmy carbonare i też było pycha ) i to w sumie koniec planów

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Juz myslalam, ze albo mam kalafior albo codziennie robicie golabki
Cytat:
Napisane przez niud Pokaż wiadomość
Dzień dobry.
Katar chyba udało mi się pokonać za to gardło boli... Płukanie wodą z soda mam wrażenie, że pogorszyło a nie pomogło... Żebym mogła chociaż miód do herbaty dodać żeby okleił to gardło, a tak nie mam pomysłu już jak się ratować :/

Groszku masz moc Wyglądałaś super. Mam nadzieję, że mąż niedługo zacznie dochodzić do siebie.

Wczoraj przyjechał do nas teściu i mega mnie wia i przeszkadza i kłuce się z tż, a właściwie porządnie pokłucic się nie mogę... Wqrw i ryk od wczoraj... Chciałabym gdzieś uciec ale nie wiem gdzie, bo sklepy zamkniete Diablo mówił Ci coś o zmniejszaniu insuliny ? Bo to wygląda jakby był już czas po mału.
Ja wczoraj 92 dziś 91 i nie wiem czy zwiększać. Chyba nie będę...



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ech biedna jestes z tym gardlem choroba na cukier chyba tez moze wplywac.
Ogolnie mi diablo juz dawno mowila o zmniejszaniu ze mam sama regulowac jak wyniki niskie, ale ostatnio mialam jednego dnia i stwierdzilam ze poczekam do nastepnego ze zmiana dawki a nastepnego dnia rano 94... Wiec dobrze ze nie zmniejszylam. Sama nie wiem o co tu chodzi. Mam mieszane uczucia czy troche zmniejszyc czy zobaczyc co jutro wyjdzie.
Cytat:
Napisane przez _groooszek_ Pokaż wiadomość
Zastanawiam się czy zakładać nowy wątek, ale chyba to zrobię i najwyżej poczeka sobie grzecznie aż skończymy ten, co Wy na to?
Zaloz, zaloz, nie zaszkodzi
Wyszorowalismy jakos z mezem ten lezaczek od szwagierki, zobaczymy co z tego bedzie jak wyschnie. Pranie zrobione, zmywarka skonczyla wlasnie zmywac

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
_St0kr0tka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 10:27   #4829
edzka1104
Zakorzenienie
 
Avatar edzka1104
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: od siebie:)
Wiadomości: 4 420
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Cytat:
Napisane przez _groooszek_ Pokaż wiadomość
Dzień dobry moje Piękne

No więc relacja jak obiecałam. Ślub na 15, a ja o 11 ogarnęłam że nie mam w posiadaniu żadnej małej torebki więc na szybko wsiadłam w samochód i w Lidlu dokonałam zakupu żółtej kopertówki - kolor jest tak brzydki, że aż mnie urzekł dzień wcześniej jak go przypadkiem dojrzałam w koszu wyprzedażowym o 12 przyszła teściowa na makijaż, więc szybka korekta i zrobiła się 13 a ja nawet paznokci nie miałam pomalowanych, nie mówiąc o fryzurze, makijażu, tym że byłam głodna i wkurzona, bo już wiedziałam, że się nie wyrobimy
Mąż oczywiście nie miał wcześniej czasu wyprasować sobie koszuli (zresztą jak się za to zabrał to no delikatnie mówiąc mu nie szło), także w przypływie małżeńskiej miłości wyrwałam mu żelazko i po 5 min koszula była w stanie akceptowalnym siadłam i zabrałam się za siebie - pomyślałam, że po prostu sobie kreskę zrobię żeby było szybciej no i niestety, ale zmywanie obu oczu 3 razy wcale szybkie nie było za każdym razem wyszło mi krzywo myślałam, że sobie oczy wydrapię
W między czasie mąż wstawił na szybko pizzę, zjedliśmy, wyprostowałam włosy bo na nic innego czasu nie było i 14:45 jak mąż zakładał garnitur malowałam paznokcie (kocham seche vite, dzięki niemu wyschły w drodze do kościoła) o 15:05 wpadliśmy do kościoła, a ja w połowie mszy się zorientowałam, że mam nie zapięte guziki z tyłu w sukience no to tego. Podczas mszy zaczął mnie boleć brzuch tak typowo na okres i serio się zastanawiałam czy w ogóle pojedziemy na wesele. Było to na tyle mocne, że te części gdzie trzeba było wstać w większości przesiedziałam. Mąż oczywiście panika lekka ale po zmianie pozycji się wyciszyło, złożyliśmy życzenia i pojechaliśmy na salę.
Żeby nie było tak różowo to samochód zastępczy, który dostaliśmy po wypadku zaczął nam po drodze piszczeć jak oszalały i myślałam, że nie dojedziemy ale udało się i pół godziny później byliśmy na miejscu. Poczekaliśmy chwilę na młodych, pierwszy toast, kieliszki potłuczone i przywitanie gości na sali. Groszek pierwsze kroki skierował do łazienki
Mała całe wesele była super aktywna co mnie niepokoiło mocno, ale wydaje mi się że to przez hałas i moje wcześniejsze zdenerwowanie. Teściowie zostawali na noc w hotelu, więc raz byłam w pokoju i 20 min poleżałam, kilka razy musiałam wyjść pochodzić, ale udało nam się zatańczyć parę przytulańców i to bardziej mąż zaniemógł niż ja, bo boli go połowa ciała po wypadku.
Po oczepinach pożegnaliśmy się z młodymi i wróciliśmy do domu, już byłam mega zmęczona. Generalnie każdy był w szoku, że dałam radę tyle wytrzymać i jeszcze na parkiecie byliśmy. Usłyszałam mnóstwo komplementów i bardzo ciepłych słów
Samo wesele prowadzone w duecie DJ + wodzirej nie porwało gości. Parkiet często był pusty, a młodzi też mało na nim byli. Mieli piękny, podświetlany napis LOVE, zdjęcie grupowe z początku wesela, później sesja na dworze z tymi którzy chcieli i wprowadzenie gości polonezem na salę taneczną - to było super
Koniec spamu, jak ktoś dotrwał do końca to szczerze podziwiam i gratuluję

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Super że impreza udana, a Ciebie podziwiam ze i tak tyle dałaś radę wytrzymać.
My mielismy być wczoraj na weselu ale ja już bym nie dala rady i za daleko. Siostra mi fotorelacje robiła.
Cytat:
Napisane przez Sunset89 Pokaż wiadomość
Słuchaj, od dobrego tygodnia za mną chodzą, jak nie miałam zachcianek w ciąży tak teraz na końcówce no po prostu muszę zjeść i koniec Moja babcia też robiła super, mój rekord jako nastolatka już to chyba 17 za jednym razem było

Niud, zdrówka!!!!

Dziewczyny, które teraz czekają na drugiego maluszka - czy po pierwszym miałyście problemy z zastojem pokarmu w piersiach??? Jak byłam u położnej, to akurat na wizytę czekały dwie dziewczyny, z ich rozmów wynikało, że nic nie pomagało i czekały na wizytę u fizykoterapeuty na rozbicie ultradźwiękami. Mam nadzieję, że uniknę problemów z laktacją, w ogóle im bliżej porodu tym większa ilość rzeczy zaczyna mnie stresować :/
Ja nie miałam zastoju, ani zapalenia. Nawał też spoko przeszłam. Karmilam 2 lata i 8 m-cy.
__________________
09-11-2013 żona

Hubert 23.11.2014
Laura 05.05.2018
edzka1104 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-04-22, 10:29   #4830
4d88b8945be75952c39c61b9b17b2a8019c982be_5fd16501de8d4
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 733
Dot.: Mamusie majowe 2018 cz. 10

Treść usunięta
4d88b8945be75952c39c61b9b17b2a8019c982be_5fd16501de8d4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-04-23 08:51:18


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:24.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.