Panny Młode 2008 cz. III - Strona 140 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-08-01, 00:12   #4171
m.a.r.t.a
Zakorzenienie
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 12 631
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Kejti85 Twój mąż na prawdę ma dziwne humorki. Przede wszystkim nie płacz przy nim. Bądź twarda i obserwuj jak jutro będzie się zachowywał.

malutka_24 to leć do swojego chłoptasia i zajmij się nim .
__________________
Zmieniaj swoje życie
m.a.r.t.a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 07:40   #4172
gosia1007
Wtajemniczenie
 
Avatar gosia1007
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 312
GG do gosia1007
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cześć dziewczynki

Cytat:
Napisane przez kejti85 Pokaż wiadomość
Dziewczyny jak ja Wam zazdroszcze że ten wielki dzień jeszcze przed wami.. u nas niespełna tydzień i już pierwszaa małżeńska kłótnia za nami... nie jest łatwo zmienić wieloletnie złe nawyki...
Mój K. wie że mam obsesję na temat jego kom. - lubi popisać sobie z panienkami a mnie to do szału doprowadza, oczywiście się nie przyznaje ale jakieś 3 lata temu nakryłam go na takim smsowym romansie - tylko smsowym więc wybaczyłam..., ale do tej pory to zostało jak już więcej piszeto mam obawy... wiem wiem zaufanie itd...
A więc wczoraj mieliśmy sesje zdjęciową, wyczerpującą... przyjechaliśmy do domu a on całkiem nie w humorze, więc zagaduje go z każdej strony, a on tylko ogdaniał się jak od natrętnej muchy wycedził coś przez zęby (coś co mnie ścieło z nóg i zrobiło rane w samo serducho...) i cykał tak oscentacyjnie na tej kom. że mnie szlag trafiał... poszarpaliśmy się, popłakałam się i poszłam spać. Miałam koszmary, wsaje 00.30 a on siedzi w fotelu w pokoju i dalej cyka na tej kom. w wmawia mi że mam jakąś paranoje. Zagoniłam go do łóżka, przy czym znowu się poszarpaliśmy, on mi pow. ze może sobie wyjść z mojego mieszkania (bo mieszkanie będzie na mnie zapisane po tym jak sobie zawalił sprawe ze spłata kredytu i jest w BIKu i on kredytu nie umiał dostać) Psychika mi siada...
Miało być tak pięknie, razem tydzień wolnego a on albo robi z autem, albo poleciał do mamuśki kończyć remont dzisiaj (nie będe się tu rozpisywać jak go olali i załatwili nas z kasą bo szkoda słów)
Nie umiemy sie jakoś dogadać
myślałam że to stres przedślubny, ale teraz? ehhhhhhhhh
Więc rozumicie że nawet nie chce mi się pisać sprawozdania z wesela...
relacja jak przejdzie mi podły humor...
Chciałam załączyć zdjęcia ale si ę nie załadowały buuuuuuuuuuu
Pozdrawiam
kejtinie martw się, chociaż rozumiem Cię bo też myślałam, że po ślubie będzie różowo. My pomieszkujemy u rodziców, tzn ja u siebie a mąż u siebie, jedynie w nocy jesteśmy razem (częściej u mnie nież u niego). Mój mąż zwyczajnie nie ma dla mnie czasu, powiedziałam mu to juz kilkanaście razy, mówi ze się zmieni, ale nic z tego Najbardziej mnie boli, że ciągle coś tam musi komus pomóc. Teraz przyjechały do teściów dzieci jego brata i on ciągle a to łóżko musi im pościelić a to bajkę włączyć a to jeszcze coś innego. Oni dzisiaj jadą i nagorsze jest, że on mówi, że teraz to już będziemy sobie razem a ja też zawzięta jestem i mówię, że teraz to ja Ci pokażę jak to jest nie mieć dla kogoś czasu i tak koło się zamyka.
Nawet jak kiedyś siedzieliśmy u niego w domu to teściowa mówi do mnie ze on taki zajęty i dla dzieci czasu nie ma, myślałam że mnie coś trafi...
Dobra dosyc bo chyba marudze, ale musiałam napisać bo wszyscy mi mowią ze przesadzam, nawet mama.
kejti trzymam kciuki za Ciebie i za siebie a z tymi sms-ami to dziwne bardzo, musisz mieć rękę na pulsie.

Cytat:
Napisane przez m.a.r.t.a Pokaż wiadomość
Suknia ślubna- wczoraj miałam drugą przymiarkę i ... krawcowa spartaczyła robotę. Dlatego tak ważne jest, aby już na pierwszej przymiarce mieć czujne oko i za bardzo nie wdawać się w rozmowy z krawcowymi "o wszystkim i o niczym", bo mogą odwrócić waszą uwagę. Jak zobaczyłam siebie w lustrze to włosy stanęły mi dębem. Suknia różniła się wieloma szczegółami, które w efekcie powodowały, że w znacznym stopniu nie przypominała oryginału. Przez całą przymiarkę co chwilę mówiłam: "to jest niezgodne z modelem","to dziwnie odstaje", "proszę zobaczyć jak krzywo zostało zszyte" i tak przez 1,5 h. Tradycyjnie uspokajały mnie, że to jeszcze niedoprasowane, one to później poprawią (przepraszam, że jak za moimi plecami?)itp itd. Wyszłam z salonu z kamienną twarzą. W domu ciągle o sukni myślałam, w nocy nie mogłam zasnąć, aż w końcu jak udało mi się oczy zmrużyć przyśnił mi się Tato, że mnie przytula i pociesza. Miły był ten sen. Wstałam rano i powiedziałam sobie "O nie". Pojechałam bez zapowiedzi do salonu. Babki jak mnie zobaczyły lekko się zmieszały. Zażądałam przymierzenia oryginału. Z dozą niechęci dały mi suknie z wieszaka i wtedy wszystko wyszło. Jak ubrałam na siebie tę suknię czułam się jak anioł, wszystko równo, prosto, dopasowane do sylwetki, cięcie w tali (czego wcześniej nie było!) no i długość trenu odpowiednia . Powiedziałam wszystkie swoje uwagi i nie zgodziłam się na dalsze szycie wczorajszej sukni, bo (co udało mi się udowodnić) została źle skrojona. Panienki swoje błędy chciały zamaskować przeróżnymi halkami co prawie im się udało. Na moje argumenty właścicielka zrobiła sie purpurowa. Odrzucała zarzuty tłumacząc się, że to niewyprasowane tralalala. Skąd ja znam tę gadkę? czyżby z 1 przymiarki? Suknię złożyłam do reklamacji, zaryzykowałam (a do ślubu 3 tygodnie). Jedna krawcowa z nerwów wyszła z pokoju. Druga zaczęła łagodzić sytuację. W efekcie udało mi się wywalczyć swoje i dostaję tę oryginalną, jak ją w zimie przymierzałam była o numer za mała, teraz z nerwów na tyle schudłam, że się w nią bez problemu zmieściłam. Mają mi ją tylko wyprać chemicznie i skrócić. Tylko szkoda, że mnie to tyle nerwów kosztowało. .
ale jazda, na Twoim miejscu też bym się wkurzyla. Bardzo dobrze to rozwiązałaś, a babsztyle myslę, że teraz juz będą sie bardziej starały.

Cytat:
Napisane przez Kakusia Pokaż wiadomość
Kejti przykro mi ze niby miesiac miodowy a tu nie za wiele tych miodow maszAle trzymaj sie dzielnie Ja nie umiem doradzac chyba w damsko meskich sprawach bo w takich chwilach sama sie do nich nie stosuje Pamietam jednak jak Pan na naukach przedmalzenskich tlumaczyl jak to jest przy klotniach. Ze faceci to potrzebuja przemilczec... Zeby dac im czas i na drugi dzien dobrocia ich zaatakowac. I jak ja lubie odrazu wyjasniac klotnie tak czasem zaciskalam zeby pochodzilam smutna i jak TZtowi przeszlo to zobaczyl wkoncu ze chodze smetna a On ze juz mu przeszlo to dobrocia do mnie i wtedy na spokojnie tlumaczylam Mu o co chodzi... Pomaga Z smsami nie doradzam nic, bo ja jestem straszna zazdrosnica i jak tylko TZ pisze przy mnie eska to juz na przod zna moje pytanie ("do kogo???")

Bylam dzis na pierwszej spowiedzi przedslubnej i wyszlam od konfesjonalu z placzemdoslownieCala msze przechylkalam az TZ zastanawial sie co mi ten ksiadz powiedzial bo nie moglam sie uspokoic tylko lzy zlatywaly po policzkach...Po mszy dlugo jeszcze nie moglam sie otrzasnac i uspokoic ani rozmawiac o tym...
Dziewczyny dostalo mi sie od ksiedza i to rownoTakie slowa mi powiedzial, ze nawet jak teraz o tym pomysle to chce mi sie ryczecChyba sie wyrzyl na mnie bo TZ poszedl po mnie i nic wielkiego Mu nie powiedzial (a nawet zyczyl szzcescia i powodzenia!) oraz druga para za nami w tej samej sprawie i tez wyszli jakos nie wzruszeni, tylko ja jako ze poszlam na pierwszy odstrzal no to mam za swoje
Wiem tez ze to moja wina, bo nie sadzilam ze spowiedz przedslubna ma wygladac jak normalna (ja mowie swoje grzechy a ksiadz prawi kazanie a potem rozgrzesza) poniewasz inny ksiadz ktorego doradzalismy sie czego mamy sie spodziewac po takiej spowiedzi to powiedzial ze wyglada inaczej niz normalna, ze ksiadz zazwyczaj zadaje rozne pytania itp. A ten na starcie zaczal na mnie wrzeszczec Wiadomo o co poszlo (wspolzycie). Ale ja Mu mowie, ze od ostatniej spowiedzi (od miesiaca) nie wspolzyjemy i mamy zamiar wytrzymac do slubu. A on sie mnie pyta ile razy wspolzylam Powstrzymujac sie od odpowiedzi - nie wiem, nie liczylam - powiedzialam tylko ze nie wiem, a on wtedy przeszedl samego siebie... Powiedzial ze pozaluje tego wszystkiego, bo ile grzechow mialam przed slubem tyle nieszczesc i chorob mnie spotka po slubieWtedy juz nie wytrzymalam i rozplakalam sie i nie umialam juz szczerze i rozsadnie powiedziec swoich grzechow! Cala sie trzeslam i zlamanym glosem odpowiadalam mu cos w stylu "tak... chyba..." albo "nie...chyba nie" Wyszlam tak zalamana ze w rezultacie nie czuje sie jak po spowiedzi Karteczke moze i mam podpisana ale czuje sie zle i chyba pojde raz jeszcze do innego ksiedza (bo moze i nie wspolzylismy doslownie, ale kazda inna forma przyjemnosci z TZtami to raczej tez sie zalicza do grzeszenia

Przepraszam ze zasmiecilam watek, ale musialam sie wygadacAz boje sie podchodzic do drugiej spowiedzi przedslubnej
ale baran!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! inaczej nie można. Nawet tego nie skomentuję, jeszcze troche a ludzie wcale do kościoła chodzic nie będą przez takich idiotów.
Nie martw się kochana a następnym razem idź do innego księdza.

Cytat:
Napisane przez kejti85 Pokaż wiadomość
dziewczyny jestem załamana Dzisiaj mój K. miał z rana humory i zawiózł mnie do rodziców żebym pozałatwiała swoje sprqawy a sam pojechał do swoich kończyć remont. Wróciłam do nas do mieszkania żeby się rozpakować, on przyjeżdża o 21.30 pytam czy skończył fugować a on na to że nikogo w domu ie było jak przyjechał i pojechał do kuzyna!!!!!!!!!!!!!!!!
myślałam że mnie rozerie ze wściekłości - i jeszcze wszedł do sypialni i stwierdził że nic nie zrobiłam!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!
zjedliśmy kolacje obejrzeliśmy kabaret razem i poszeł do dużego pokoju ja leże w łóżku i oglądam dalej kabarety a n do mnie z drzw3i - dobranoc - zamknął drzwi i sobie poszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!
a ja uryczana siedze przed kompem i wypiłam już pół wina........
nie wiem o co dokładnie poszło czemu wyszedł nie dzwonie do niego powiedział tylko tyle że mam się zastanowić zanim coś zrobie znowu...
może chodziło o to że jak mi pow. że był u kuzyna to mu powiedziałam że napisałam do żonykuzyna za szkoda ze mi K. nie powiedział że do nich idzie bo chętnie też bym poszła... (coś się tłumaczył że w domu u nich nie byli...) już sama nie wiem.........
może ze mną jwest coś nie tak.. może powinnam się udać do psychologa...
Z Tobą to wszystko test TAK, za to nie wiem jak z mężem. Takie zachowanie zaraz po slubie, wychodzenie z domu. Takie postępowanie nie powinno miec miejsca zwłaszcza tak krótko po slubie.
gosia1007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 08:03   #4173
daget
Zakorzenienie
 
Avatar daget
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wałbrzych/Pruszków/Legionowo
Wiadomości: 4 410
GG do daget
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Witajcie Dziewczynki .... Mamy piatek!!!!!! Jak sie ciesze.... Kawusia i nadrabiam watek i co widze... jej Kejti czy z Twim mezem jest w wszystko ok? Bo mnie sie wydaje ze nie za bardzo. Wiem ze Cie to boli ale wez sie w garsc i pokaz mu ze chyba zapomnial ze mieliscie slub i nie jest juz wolnym strzelcem. Niech sie chlopak obudzi.
Ja czasami nie rozumiem dlaczego nalbardziej stratni sa Ci ktorzy najmocniej kochaja. Gosiu calkowicie Cie rozumiem. Mozna pomagac wszystkim na okolo pod warunkiem, ze sie nie zaniedbuje swojej drugiej polowy. Widze, ze co niektorzy zapomnieli, ze juz nie jestes tylko dziewczyna swojego chlopaka lecz zona i teraz wy tworzycie rodzine. Trzymam za Was dziewczyny kciuki bedzie dobrze...

Kakusia nie rozumiem jakim prawem ksiadz wypytywal Cie o grzechy ktore zostaly juz odpuszczone. Wczoraj rozmawialam z przyjaciolka na temat spowiedzi generalnej do ktorej powinni przystapic narzeczeni i znalazlam jej taki tekst http://www.milosierdzieboze.pl/spowiedz.php?text=10. Wklejam wszak kazda z nas jest przed spowiedzia i moze to Wam dziewuszki pomoze. Ale pamietac trzeba o jednym ze spowiednik nie ma prawa nas osadzac. Spowiedz jest oczyszczeniem duszy a nie kara.
daget jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 09:02   #4174
kina2807
Zakorzenienie
 
Avatar kina2807
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 7 495
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez m.a.r.t.a Pokaż wiadomość
W efekcie udało mi się wywalczyć swoje i dostaję tę oryginalną, jak ją w zimie przymierzałam była o numer za mała, teraz z nerwów na tyle schudłam, że się w nią bez problemu zmieściłam. Mają mi ją tylko wyprać chemicznie i skrócić. Tylko szkoda, że mnie to tyle nerwów kosztowało. .
Martuś jestem z Ciebie dumna Kochana, dobrze, że tak postawiłaś sytuację i masz wymarzoną suknię,a nie jakiegoś łachmana
Cytat:
Napisane przez Kakusia Pokaż wiadomość
Bylam dzis na pierwszej spowiedzi przedslubnej i wyszlam od konfesjonalu z placzem doslownie Cala msze przechylkalam az TZ zastanawial sie co mi ten ksiadz powiedzial bo nie moglam sie uspokoic tylko lzy zlatywaly po policzkach... Po mszy dlugo jeszcze nie moglam sie otrzasnac i uspokoic ani rozmawiac o tym...
Dziewczyny dostalo mi sie od ksiedza i to rowno Takie slowa mi powiedzial, ze nawet jak teraz o tym pomysle to chce mi sie ryczec Chyba sie wyrzyl na mnie bo TZ poszedl po mnie i nic wielkiego Mu nie powiedzial (a nawet zyczyl szzcescia i powodzenia!) oraz druga para za nami w tej samej sprawie i tez wyszli jakos nie wzruszeni, tylko ja jako ze poszlam na pierwszy odstrzal no to mam za swoje
Wiem tez ze to moja wina, bo nie sadzilam ze spowiedz przedslubna ma wygladac jak normalna (ja mowie swoje grzechy a ksiadz prawi kazanie a potem rozgrzesza) poniewasz inny ksiadz ktorego doradzalismy sie czego mamy sie spodziewac po takiej spowiedzi to powiedzial ze wyglada inaczej niz normalna, ze ksiadz zazwyczaj zadaje rozne pytania itp. A ten na starcie zaczal na mnie wrzeszczec Wiadomo o co poszlo (wspolzycie). Ale ja Mu mowie, ze od ostatniej spowiedzi (od miesiaca) nie wspolzyjemy i mamy zamiar wytrzymac do slubu. A on sie mnie pyta ile razy wspolzylam Powstrzymujac sie od odpowiedzi - nie wiem, nie liczylam - powiedzialam tylko ze nie wiem, a on wtedy przeszedl samego siebie... Powiedzial ze pozaluje tego wszystkiego, bo ile grzechow mialam przed slubem tyle nieszczesc i chorob mnie spotka po slubie Wtedy juz nie wytrzymalam i rozplakalam sie i nie umialam juz szczerze i rozsadnie powiedziec swoich grzechow! Cala sie trzeslam i zlamanym glosem odpowiadalam mu cos w stylu "tak... chyba..." albo "nie...chyba nie" Wyszlam tak zalamana ze w rezultacie nie czuje sie jak po spowiedzi Karteczke moze i mam podpisana ale czuje sie zle i chyba pojde raz jeszcze do innego ksiedza (bo moze i nie wspolzylismy doslownie, ale kazda inna forma przyjemnosci z TZtami to raczej tez sie zalicza do grzeszenia)
Kakusiu ten ksiądz jest jakiś porąbany, wiem, że łatwo powiedzieć,a trudniej zrobić, jak już się takie słowa usłyszało, ale na prawdę nie warto się nim przejmować. pójdź do innego, normalnego księdza, a zobaczysz, ze na pewno uspokoi się Twoje sumienie Buziaki Skarbie
Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Myślałam, że te z zagranicznych firm są przesyłane do Polski juz gotowe i na miejscu się je dopasowuje - ja tak mam. Moja suknia już jest, muszę iść tylko na poprawki typu zwężenie/poszerzenie gorsetu, no i dopasowanie długości.
i u mnie tak ma być, suknia przyjechała z Hiszpanii i teraz mają mi ją skrócić i nanieść inne drobne poprawki
i mam nadzieję, że tak będzie, a nie zobaczę jej w kawałkach
Cytat:
Napisane przez kejti85 Pokaż wiadomość
dziewczyny jestem załamana Dzisiaj mój K. miał z rana humory i zawiózł mnie do rodziców żebym pozałatwiała swoje sprqawy a sam pojechał do swoich kończyć remont. Wróciłam do nas do mieszkania żeby się rozpakować, on przyjeżdża o 21.30 pytam czy skończył fugować a on na to że nikogo w domu ie było jak przyjechał i pojechał do kuzyna!!!!!!!!!!!!!!!!
myślałam że mnie rozerie ze wściekłości - i jeszcze wszedł do sypialni i stwierdził że nic nie zrobiłam!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!
zjedliśmy kolacje obejrzeliśmy kabaret razem i poszeł do dużego pokoju ja leże w łóżku i oglądam dalej kabarety a n do mnie z drzw3i - dobranoc - zamknął drzwi i sobie poszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!
a ja uryczana siedze przed kompem i wypiłam już pół wina........
nie wiem o co dokładnie poszło czemu wyszedł nie dzwonie do niego powiedział tylko tyle że mam się zastanowić zanim coś zrobie znowu...
może chodziło o to że jak mi pow. że był u kuzyna to mu powiedziałam że napisałam do żonykuzyna za szkoda ze mi K. nie powiedział że do nich idzie bo chętnie też bym poszła... (coś się tłumaczył że w domu u nich nie byli...) już sama nie wiem.........
może ze mną jwest coś nie tak.. może powinnam się udać do psychologa...
Kejti mam nadzieję, że się nie pogniewasz, ale nie podoba mi się zachowanie Twojego męża
Zachowuje się jak jakiś małolat, zero odpowiedzialności i zrozumienia Ciebie.
Z Tobą Kochana jest jak najbardziej wszystko w porządku, za to on powinien zmienić zachowanie. Myślę, że powinniście szczerze porozmawiać
Trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło

Miłego dnia Kochane, biegnę kawkę zrobić i śniadanko zjeść
__________________
Kochamy się

Mąż i żona...
kina2807 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 09:22   #4175
Kakusia
Zakorzenienie
 
Avatar Kakusia
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 3 290
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Dziekuje kolejnej porcji Dziewczyn za buziaki pocieszenia Pojde na pewno do innego, dla wlasnego oczyszczenia, ale pteraz rzez to czuje wiekszy stres niz czulam przed ta wczorajsza Nadzwyczajniej w swiecie boje sie ze trafie na podobnego, albo gorszego

Kejti ja jestem w stanie zrozumiec zle humory, klotnie tez! Ale takie wychodzenia z domu??? Nic nie rozumiem?? W Niego cos nagle wstapilo czy przed slubem tez zdarzaly Mu sie takie wychodzenia i takie humory?? Przeciez az tak czlowiek sie po slubie nie zmienia, a przynajmniej nie sadzilam ze w ta gorsza strone Jak pomysle sobie ze TZ mialby sie tak po slubie zachowywac (a niestety On do rodzicow ma z Naszego mieszkania dwa kroki) to az mnie ciarki przechodza...
Nie da sie Go usadzic na fotelu i porozmawiac?? Przeciez dopiero co slub byl przeciez nie jestescie po 40 latach malzenstwa znudzeni, z rutyna itp, wiec zapytaj co sie dzieje??
__________________
Nasz Ślub

Nasza Córunia



Moje drugie serce, inny rytm Mego życia - Dominiczka
Kakusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 09:59   #4176
Agata R
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 899
GG do Agata R
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez katathea Pokaż wiadomość
u mnie 3 dni, nie myslałam że będę odliczać, ale jest to silniejsze
dzis pranie dywanów - po to aby zlot ciotek - czarownic nie przypominal inspekcji w dzień ślubu
ostatnie zakupy zywności - aby nie było przeciągów w lodówce ---wszystko na tą inspekcję ciotek klotek---
będę spokojniejsza jak jak zapchają sobie śliczne usteczka jaimś jogurcikiem
a więc mieszkano wysprzątane, welonik prostuje się na wieszaczku, ostatnie próby "pierwszego tańca " pary mlodej - a tańczymy tango - pour un cabeza-
troszkę wyskubalam brwi TŻ pęsetką i zrobię mu manicure - no niech tez poczuje się jak "księżniczek", zapytal się czemu pedicure nie? no cóż, tylko go ofuknęłam hehe
jurto odbieram moje cudo z salonu sukienek slubnych coś czuję że jutro wieczorkiem powiesze "tą jedyną" na wieszczaku i będę do nie piła i mówiła i się nawet przytulę a jak to mi nie pomoże to pośpiewam jej szanty uwielbiam je
siwtnie to ujelas... od razu humor sie poprawia jak sie takie rzeczy czyta
tez pewnie bede swoja glaskac i ciagle do niej zagladac


Cytat:
Napisane przez m.a.r.t.a Pokaż wiadomość
Dziewczyny wyobraźcie sobie, że w całym Wrocławiu nie ma wody od około 20.00. Jakaś wielka awaria nastała i woda ma być za kilka godzin, a ja padnięta z makijażem nie mam jak sie umyć. Przez ten dzisiejszy gorąc, dzisiaj w cieniu mój termometr wskazywał 32 stopnie, cała się kleje.

Suknia ślubna- wczoraj miałam drugą przymiarkę i ... krawcowa spartaczyła robotę. Dlatego tak ważne jest, aby już na pierwszej przymiarce mieć czujne oko i za bardzo nie wdawać się w rozmowy z krawcowymi "o wszystkim i o niczym", bo mogą odwrócić waszą uwagę. Jak zobaczyłam siebie w lustrze to włosy stanęły mi dębem. Suknia różniła się wieloma szczegółami, które w efekcie powodowały, że w znacznym stopniu nie przypominała oryginału. Przez całą przymiarkę co chwilę mówiłam: "to jest niezgodne z modelem","to dziwnie odstaje", "proszę zobaczyć jak krzywo zostało zszyte" i tak przez 1,5 h. Tradycyjnie uspokajały mnie, że to jeszcze niedoprasowane, one to później poprawią (przepraszam, że jak za moimi plecami?)itp itd. Wyszłam z salonu z kamienną twarzą. W domu ciągle o sukni myślałam, w nocy nie mogłam zasnąć, aż w końcu jak udało mi się oczy zmrużyć przyśnił mi się Tato, że mnie przytula i pociesza. Miły był ten sen. Wstałam rano i powiedziałam sobie "O nie". Pojechałam bez zapowiedzi do salonu. Babki jak mnie zobaczyły lekko się zmieszały. Zażądałam przymierzenia oryginału. Z dozą niechęci dały mi suknie z wieszaka i wtedy wszystko wyszło. Jak ubrałam na siebie tę suknię czułam się jak anioł, wszystko równo, prosto, dopasowane do sylwetki, cięcie w tali (czego wcześniej nie było!) no i długość trenu odpowiednia . Powiedziałam wszystkie swoje uwagi i nie zgodziłam się na dalsze szycie wczorajszej sukni, bo (co udało mi się udowodnić) została źle skrojona. Panienki swoje błędy chciały zamaskować przeróżnymi halkami co prawie im się udało. Na moje argumenty właścicielka zrobiła sie purpurowa. Odrzucała zarzuty tłumacząc się, że to niewyprasowane tralalala. Skąd ja znam tę gadkę? czyżby z 1 przymiarki? Suknię złożyłam do reklamacji, zaryzykowałam (a do ślubu 3 tygodnie). Jedna krawcowa z nerwów wyszła z pokoju. Druga zaczęła łagodzić sytuację. W efekcie udało mi się wywalczyć swoje i dostaję tę oryginalną, jak ją w zimie przymierzałam była o numer za mała, teraz z nerwów na tyle schudłam, że się w nią bez problemu zmieściłam. Mają mi ją tylko wyprać chemicznie i skrócić. Tylko szkoda, że mnie to tyle nerwów kosztowało. .
brawo moja droga!!! I tak powinno byc ciekawe czy ja tez bede taka zdecydowana na dzisiejszej przymiarce (troche sie teraz przestraszylam) moja niby jest sprowadzana zza granicy... niby... ale naprawde jestem pelna podziwu dla Ciebie... ulony w Twoja strone

Cytat:
Napisane przez kejti85 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja też mam nadzieję ze to przejściowe... lecę się rozpakowywać mam nadzieję że skończe zanim mój mąż przyjedzie... sama nie wiem jak mam z nim gadać widzę że czym bardziej się wściekamtym bardziej on ma satysfakcje... ale to jest chore...
Cytat:
Napisane przez kejti85 Pokaż wiadomość
dziewczyny jestem załamana Dzisiaj mój K. miał z rana humory i zawiózł mnie do rodziców żebym pozałatwiała swoje sprqawy a sam pojechał do swoich kończyć remont. Wróciłam do nas do mieszkania żeby się rozpakować, on przyjeżdża o 21.30 pytam czy skończył fugować a on na to że nikogo w domu ie było jak przyjechał i pojechał do kuzyna!!!!!!!!!!!!!!!!
myślałam że mnie rozerie ze wściekłości - i jeszcze wszedł do sypialni i stwierdził że nic nie zrobiłam!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!
zjedliśmy kolacje obejrzeliśmy kabaret razem i poszeł do dużego pokoju ja leże w łóżku i oglądam dalej kabarety a n do mnie z drzw3i - dobranoc - zamknął drzwi i sobie poszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!
a ja uryczana siedze przed kompem i wypiłam już pół wina........
nie wiem o co dokładnie poszło czemu wyszedł nie dzwonie do niego powiedział tylko tyle że mam się zastanowić zanim coś zrobie znowu...
może chodziło o to że jak mi pow. że był u kuzyna to mu powiedziałam że napisałam do żonykuzyna za szkoda ze mi K. nie powiedział że do nich idzie bo chętnie też bym poszła... (coś się tłumaczył że w domu u nich nie byli...) już sama nie wiem.........
może ze mną jwest coś nie tak.. może powinnam się udać do psychologa...
nie bede rzucac rad ktore na nic Ci sie nie zdadza... sle buziaki i usciski
i powiem tylko ze jakis paskudny troll sie wkradl w wasze malzenstwo... cos niedobrego siedzi w Twoim mezu... moze cos ukrywa... takie jest moje zdanie... ja bym za wszelka cene chciala to z niego wyciagnac (lubie wiedziec i dla mnie szczerosc to podstawa zwiazku) jesli czujesz ze cos przed Toba ukrywa to powiedz mu o tym...
i nie dajcie sie trolowi!!!! Jestescie swiezo po slubie wiec musicie sie dogadac.
A Ty moja droga badz silna i sie nie poddawaj
Agata R jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 10:22   #4177
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Kejti, to co Twój mąż wyrabia bardzo, ale to bardzo mi się nie podoba. Ja rozumiem że trochę swobody w związku być powinno, ale żeby wychodził w jedno miejsce, a potem okazywało się że jest gdzie indziej przez cały dzień i nawet nie raczył Cię o tym poinformować? I wychodzenie w nocy ot tak sobie, też bez mówienia gdzie idzie? Przecież różne przypadki chodzą po ludziach, gdyby mu się coś (odpukać) miało stać, lepiej wiedzieć gdzie można go szukać
Nie mówiąc już o odzywkach do Ciebie, przecież on Ci nie okazuje ani trochę szacunku, zachowuje się jak niedojrzały szczeniak co widzi tylko siebie i nic poza tym.
I z Tobą jest wszystko ok, pamiętaj- nigdy nie daj się wmanewrować w poczucie winy jeżeli on coś ewidentnie nawali. Nie ma prawa osądzać Cię za smsa do żony kuzyna, jeśli on znika na cały dzień (nie robi nic tylko z kuzynem się obija) a potem mówi do Ciebie, że to Ty nic nie zrobiłaś (to też jest cios poniżej pasa). Jak na dłoni widać próbę przeniesienia odpowiedzialności, zanim Ty zdążysz zrobić mu wymówkę on już przypuszcza atak o byle co i ma swoje grzeszki z głowy. Nie daj mu się słońce, musisz być silna.
I przede wszystkim- jak kakusia pisała, czy on przed ślubem też coś takiego robił? Wychodził ot tak sobie nie mówiąc gdzie? Czepiał się wszystkiego?
Śle moc wirtualnych buziaków i przytulasów na pocieszenie skarbeńku

gosia, a Ty masz prawo jak najbardziej oczekiwać, żeby Twój TŻ poświęcił Ci więcej czasu, i nie przesadzasz absolutnie. W końcu kady potrzebuje bliskości kogoś kogo kocha, człowiek nie jest zaprogramowany do życia samotnie, potrzebuje towarzystwa. Walcz o swoje kochanie i o jego czas dla Ciebie
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 10:38   #4178
soffera
Zadomowienie
 
Avatar soffera
 
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 1 597
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

m.a.r.t.a za zimną krew i zdecydowanie. Dobrze że wiedziałas czego chcesz inaczej w dniu slubu mialabys parszywy humor z powodu zle uszytej sukni. Ciesze sie ze tak sie to skonczylo z Twoja suknia oraz ze ja kupowalam gotowa suknie, bez jakis tam przymiarek bo inaczej pewnie tez bym sie wkurzala (jestem strasznie drobiazgowa i musze miec wszystko idealnie) a tak gotowa suknia zepewnia mi spokoj

Kakusia podziwiam ze zostalas w konfesjonale, ja bym mu powiedziala co mysle i odeszla, owszem seks przed slubem wg kosciola jest grzechem ale bez przesady, nei jestesmy malymi dziewczynkami zeby dostawac opiernicz jak 5 latka.
soffera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 10:40   #4179
dzasta110
Wtajemniczenie
 
Avatar dzasta110
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 2 685
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

cześć dziewczynki

przykro tak czytać co się dzieje w Waszych małżeństwach ja myślałam, że małżeństwo (przynajmniej pierwsze miesiące ) to sielanka a Wy tu takie "kwiatki" piszecie dziewczyny gosia i kejti weźcie się w garść i nie myślcie, że to Wasza wina przesyłam Wam moc buziaków i przytulasów

jadę dziś dziewczyny dowiedzieć się czy dostałam się na II stopień studiów, trzymajcie kciuki

i już wiem dlaczego wczoraj sobie nic nie kupiłam, bo żadna nie trzymała kciuków może dziś się "poprawicie"

liluś no i jeszcze troszkę ---->

agunia lepiej już troszkę?? dla Ciebie też kciuki --->
__________________
"Małżeństwo to diament szlifowany całe życie"

"Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat"
dzasta110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 10:46   #4180
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez dzasta110 Pokaż wiadomość
agunia lepiej już troszkę?? dla Ciebie też kciuki --->
Słoneczko moje Lepiej troszkę jest, ta kłótnia siedzi nam gdzieś jeszcze w głowach, ale mam nadzieję, że idzie ku lepszemu. Dzięki za pamięć myszko

A dla Ciebie ściskam tak mocno, że aż mnie już ręce bolą
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 10:47   #4181
Agata R
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 899
GG do Agata R
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez dzasta110 Pokaż wiadomość
cześć dziewczynki

jadę dziś dziewczyny dowiedzieć się czy dostałam się na II stopień studiów, trzymajcie kciuki

i już wiem dlaczego wczoraj sobie nic nie kupiłam, bo żadna nie trzymała kciuków może dziś się "poprawicie"
nadrobie za dziewczyn ktorych nie ma
: kciuki::k ciuki::kc iuki::kci uki::kciu ki::kciuk i::kciuki : : kciuki:
Agata R jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 10:52   #4182
dzasta110
Wtajemniczenie
 
Avatar dzasta110
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 2 685
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Słoneczko moje Lepiej troszkę jest, ta kłótnia siedzi nam gdzieś jeszcze w głowach, ale mam nadzieję, że idzie ku lepszemu. Dzięki za pamięć myszko

A dla Ciebie ściskam tak mocno, że aż mnie już ręce bolą
Cytat:
Napisane przez Agata R Pokaż wiadomość
nadrobie za dziewczyn ktorych nie ma
: kciuki::k ciuki::kc iuki::kci uki::kciu ki::kciuk i::kciuki : : kciuki:
no i tak ma być po tych kciukach to powinni od razu przyjąć mnie na doktoranckie i kupię sobie chyba z 5 sukienek

buziol dla Was moje dziewczynki
__________________
"Małżeństwo to diament szlifowany całe życie"

"Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat"
dzasta110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 10:58   #4183
kasienka1985
Zakorzenienie
 
Avatar kasienka1985
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 3 627
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Witam Was moje kochane

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Cześć, dziewczynki!

Ja dziś tylko na chwilę. Z pracą na razie nic nie wiem, więc proszę o dalsze trzymanie kciuków (o ile dacie radę ).
No problem

Cytat:
Napisane przez katathea Pokaż wiadomość
u mnie 3 dni, nie myslałam że będę odliczać, ale jest to silniejsze
dzis pranie dywanów - po to aby zlot ciotek - czarownic nie przypominal inspekcji w dzień ślubu
ostatnie zakupy zywności - aby nie było przeciągów w lodówce ---wszystko na tą inspekcję ciotek klotek---
będę spokojniejsza jak jak zapchają sobie śliczne usteczka jaimś jogurcikiem
a więc mieszkano wysprzątane, welonik prostuje się na wieszaczku, ostatnie próby "pierwszego tańca " pary mlodej - a tańczymy tango - pour un cabeza-
troszkę wyskubalam brwi TŻ pęsetką i zrobię mu manicure - no niech tez poczuje się jak "księżniczek", zapytal się czemu pedicure nie? no cóż, tylko go ofuknęłam hehe
jurto odbieram moje cudo z salonu sukienek slubnych coś czuję że jutro wieczorkiem powiesze "tą jedyną" na wieszczaku i będę do nie piła i mówiła i się nawet przytulę a jak to mi nie pomoże to pośpiewam jej szanty uwielbiam je
Czyżbyś miała podobne do mnie odczucia co do męskich stóp??
Dla mnie to mega obrzydlistwo!!!
Nic mnie tak nie obrzydza jak męskie stopy!

Martuś- jestem również z Ciebie bardzo bardzo dumna!!! Zrobiłabym identycznie!! <gdzie fotki??>

Kakusia- kochanie nie przejmuj się! Wiem czymże jest stres przed spowiedzią, bo ja prawie mdleję przed konfesjonałem...
I wiem też jak ważne jest, aby ksiądz był cudownym człowiekiem, przy którym dusza wzlatuje do nieba!
Tamten "koleś"- to totalny głąb!!!
Dla własnego spokoju sumienia i czystości serduszka przejdź się do innego księdza.
Zobaczysz, że poczujesz się 1000 razy lepiej!
Trzymam kciuki!

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Dzięki jeszcze raz skarbki moje za wszelkie dobre słowa. Jestem dobrej myśli, właśnie się z TŻ- tem troszkę odstresowaliśmy pijąc drinki i... grając w szachy Specjalnie, żeby myśli oderwać i skupić się totalnie na czym innym. Do teściowej poszedł sms, że nasze problemy (i godzenie się też) to nasza sprawa, że w każdym związku zdarzają się kłótnie, ale to my sami musimy się z tym uporać.
Bardzo się cieszę
Lofkam

Cytat:
Napisane przez kejti85 Pokaż wiadomość
dziewczyny jestem załamana Dzisiaj mój K. miał z rana humory i zawiózł mnie do rodziców żebym pozałatwiała swoje sprqawy a sam pojechał do swoich kończyć remont. Wróciłam do nas do mieszkania żeby się rozpakować, on przyjeżdża o 21.30 pytam czy skończył fugować a on na to że nikogo w domu ie było jak przyjechał i pojechał do kuzyna!!!!!!!!!!!!!!!!
myślałam że mnie rozerie ze wściekłości - i jeszcze wszedł do sypialni i stwierdził że nic nie zrobiłam!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!
zjedliśmy kolacje obejrzeliśmy kabaret razem i poszeł do dużego pokoju ja leże w łóżku i oglądam dalej kabarety a n do mnie z drzw3i - dobranoc - zamknął drzwi i sobie poszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!
a ja uryczana siedze przed kompem i wypiłam już pół wina........
nie wiem o co dokładnie poszło czemu wyszedł nie dzwonie do niego powiedział tylko tyle że mam się zastanowić zanim coś zrobie znowu...
może chodziło o to że jak mi pow. że był u kuzyna to mu powiedziałam że napisałam do żonykuzyna za szkoda ze mi K. nie powiedział że do nich idzie bo chętnie też bym poszła... (coś się tłumaczył że w domu u nich nie byli...) już sama nie wiem.........
może ze mną jwest coś nie tak.. może powinnam się udać do psychologa...
Cytat:
Napisane przez Agata R Pokaż wiadomość
nie bede rzucac rad ktore na nic Ci sie nie zdadza... sle buziaki i usciski
i powiem tylko ze jakis paskudny troll sie wkradl w wasze malzenstwo... cos niedobrego siedzi w Twoim mezu... moze cos ukrywa... takie jest moje zdanie... ja bym za wszelka cene chciala to z niego wyciagnac (lubie wiedziec i dla mnie szczerosc to podstawa zwiazku) jesli czujesz ze cos przed Toba ukrywa to powiedz mu o tym...
i nie dajcie sie trolowi!!!! Jestescie swiezo po slubie wiec musicie sie dogadac.
A Ty moja droga badz silna i sie nie poddawaj
Kochana moja księżniczko!!
Bardzo ale to bardzo mnie zasmuciły te wieści...
Serduszko mi pęka jak czytam takie rzeczy!

Zgadzam się z Agatką niestety...
On coś ukrywa...
Jego zachowanie nie jest normalne!!!
I musisz to z niego wydusić!
Inaczej będziecie się tak mijać jeszcze długi czas!
Nie wyobrażam sobie podobnej sytuacji <wychodzenia w nocy z domu mojego męża>.

Odezwij się proszę, bo bardzo się martwię...
Trzymam kciuki skarbie mój kochany <kwiatuszek dla Ciebie>
i wirtualnie posyłam Ci troszkę moich sił witalnych, abyś sobie z tym poradziła!
Mam ogromną nadzieję, że to tylko przejściowy dół Twego wybranka...
Może wystraszył się tej odpowiedzialności?
Sama nie wiem...
Musicie!!!!!!!!!! ze sobą porozmawiać!!!
Nie kłócić się tylko rozmawiać!!!
Buziaczek


Cytat:
Napisane przez malutka_24 Pokaż wiadomość
kasienka1985
tylko prosze nie bij za mocno
A za co??
Nie będę biła!
Dam buziaka



Jakiś taki smutny nastrój mnie ogarnął przez Was kobietki!!
Tak bardzo bym chciała, żebyście wszystkie tryskały radością i szczęściem...
Możecie to dla mnie zrobić??
Króliczki mojeeeeeee
Prosięęęęęęęęęęęę
__________________
Pola

20.05.2015 punkt południe
3740g 58 cm

Kocham nad życie!!!
kasienka1985 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:04   #4184
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez kasienka1985 Pokaż wiadomość
Witam Was moje kochane
Bardzo się cieszę
Lofkam
rybeńko moja

Dziewczyny, cóż, trzeba zebrać siły, wszystkie razem odganiamy te wstrętne trolle, do dzieła!!!!

__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:09   #4185
dzasta110
Wtajemniczenie
 
Avatar dzasta110
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 2 685
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, cóż, trzeba zebrać siły, wszystkie razem odganiamy te wstrętne trolle, do dzieła!!!!

do dzieła!!!!!!!!!!


miej litość losie i odpędź wszystkie nieczyste siły i wszelkie TROLLE
__________________
"Małżeństwo to diament szlifowany całe życie"

"Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat"
dzasta110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:14   #4186
LilStar
Wtajemniczenie
 
Avatar LilStar
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: zasiedmiogórogród:)
Wiadomości: 2 631
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

cześć Dziewczyny

dzasta już się poprawiam ale Agatka nadrobiła
m.a.r.t.a dumna jestem z Ciebie Imienniczkona pewno będziesz wyglądać jak Aniołek
kejti
izazusia

mamy w końcu zaświadczenie z usc
__________________
LilStar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:15   #4187
kina2807
Zakorzenienie
 
Avatar kina2807
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 7 495
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez LilStar Pokaż wiadomość
mamy w końcu zaświadczenie z usc
ale fajnie, my to mamy dopiero przed sobą

Dzastuś kciukasy
__________________
Kochamy się

Mąż i żona...
kina2807 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:16   #4188
kasienka1985
Zakorzenienie
 
Avatar kasienka1985
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 3 627
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Precz z wszystkimi ami!!!
-->
-->
-->
-->
-->
-->
-->

A później:
lof lof lof
i:
__________________
Pola

20.05.2015 punkt południe
3740g 58 cm

Kocham nad życie!!!
kasienka1985 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:19   #4189
LilStar
Wtajemniczenie
 
Avatar LilStar
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: zasiedmiogórogród:)
Wiadomości: 2 631
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez dzasta110 Pokaż wiadomość
do dzieła!!!!!!!!!!


miej litość losie i odpędź wszystkie nieczyste siły i wszelkie TROLLE
się dołączam

precz


mili widzę Cię-co u Ciebie?
Kina
Kasieńka bo fajna jesteś
__________________

Edytowane przez LilStar
Czas edycji: 2008-08-01 o 11:21 Powód: bo się Milunia pokazała i Kina napisała i Kasieńka partyu urządza:)
LilStar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:20   #4190
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Kasienko, to później bardzo, bardzo mi się podoba
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:21   #4191
kina2807
Zakorzenienie
 
Avatar kina2807
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 7 495
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez kasienka1985 Pokaż wiadomość
Precz z wszystkimi ami!!!
-->
-->
-->
-->
-->
-->
-->

A później:
lof lof lof
i:
i ja także się dołączam

a ta imprezka to kiedy Kasieńko ?
__________________
Kochamy się

Mąż i żona...
kina2807 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:22   #4192
dzasta110
Wtajemniczenie
 
Avatar dzasta110
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 2 685
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

ale się wziełyście do roboty
a za kciuki wielki
__________________
"Małżeństwo to diament szlifowany całe życie"

"Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat"
dzasta110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:28   #4193
biedronka19876
Rozeznanie
 
Avatar biedronka19876
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 679
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Dzasta110 3mam


Kakusia to co piszesz o spowiedzi jest nie do przyjecia. Sama mam jedna spowiedz bo mieszkamy razem z TZ u mnie w domu. Co sie wiaze takze ze spaniem w jednym łozku itd.
Tez jestem osoba miekka psychicznie i prawdopodobnie zachowałabym sie tak samo jak Ty. Az sie boje isc do spowiedzi, bo tez niewiem na jakiego ksiedza trafię.
Wybierz innego księdza i inny Kościoł.
biedronka19876 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:30   #4194
Agata R
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 899
GG do Agata R
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

tez sie dolaczam... a co...



<---
<---
<---

a kysz zly trolu odejdz od wszystkich Par Młodych
Agata R jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:34   #4195
agulla.@
Raczkowanie
 
Avatar agulla.@
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 182
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Witam Was
Agunia i Liluś dobrze, że u Was sprawy maja się lepiej

Marta podziwiam za zimna krew! Ostanio przezywałam cos podobnego z garniturem TZ, ale na szczescie już dobry, wymieniony wisi w szafie
Kejti85 - strasznie przykra sprawa z Twoim meżem…. Może to jakis sters „poślubny”? Może on nie może odnaleźć się w tej nowej dla niego sytuacji? Tylko dlaczego sprawia Ci przy tym tyle przykrości… Trzymaj się kochana. Mam nadzieje ze w końcu wszystko się ułoży

Katathea - widze, że przygotowania ida pełną para do samego końca To teraz odpocznij, żeby w niedziele nie zabrakło Ci sił na ślubowanie No i jedna szante do swojej sukni zaspiewaj ode mnie
Kakusia - Twoja historia, ze spowiedzia bardzo mnie poruszyła. No co za ksiądz! Jak mógł tak powiedzieć! To wszystko nie mieści się w mojej głowie! Wydaje się, że on nie zna podstawowych zasad Kościoła. To cytat ze strony, która podała daget: „Wielka to radość, gdy człowiek grzeszny nawraca się i powraca do domu Ojca. Na ten temat mamy w Bibli wiele przykładów. Np. przypowieść o Synu marnotrawnym, przypowieść o zaginionej owcy..” Gdzie tu mowa o karach w postaci chorób i nieszczęść? Mam nadzieje, że nie wzięłaś sobie do serca jego słów. Szkoda tylko, że tyle nerwów Cie to kosztowało! Trzymaj się kochana i następnym razem nie pozwalaj żeby ktoś traktował Cie w taki sposób i doprowadzał do takiego stanu! Trochę egoizmu jest bardzo wskazane!



No i dołaczam się do oganiania trolla


Pozdrawiam Was serdecznie
I prosze o wiecej dobrych wiadomości! Tylko dobrych
agulla.@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:39   #4196
LilStar
Wtajemniczenie
 
Avatar LilStar
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: zasiedmiogórogród:)
Wiadomości: 2 631
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez agulla.@ Pokaż wiadomość
Witam Was
Agunia i Liluś dobrze, że u Was sprawy maja się lepiej

Kakusia - Twoja historia, ze spowiedzia bardzo mnie poruszyła. No co za ksiądz! Jak mógł tak powiedzieć! To wszystko nie mieści się w mojej głowie! Wydaje się, że on nie zna podstawowych zasad Kościoła. To cytat ze strony, która podała daget: „Wielka to radość, gdy człowiek grzeszny nawraca się i powraca do domu Ojca. Na ten temat mamy w Bibli wiele przykładów. Np. przypowieść o Synu marnotrawnym, przypowieść o zaginionej owcy..” Gdzie tu mowa o karach w postaci chorób i nieszczęść? Mam nadzieje, że nie wzięłaś sobie do serca jego słów. Szkoda tylko, że tyle nerwów Cie to kosztowało! Trzymaj się kochana i następnym razem nie pozwalaj żeby ktoś traktował Cie w taki sposób i doprowadzał do takiego stanu! Trochę egoizmu jest bardzo wskazane!


agulla.@

w ten weekend wybieramy się do spowiedzi i jak przeczytałam realcję to szok.
współczuję-mówi się że Księża mają zachęcać Ludzi do Kościoła-r5obią dokładnie odwrotnie-przynajmniej niektórzy......niestety
ciekawe jak będzie u nas?
__________________
LilStar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:48   #4197
agulla.@
Raczkowanie
 
Avatar agulla.@
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 182
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Liluś - ja mam ciarki jak pomyśle o tej spowiedzi, choc przyznam szczerze, że do tej pory trafiałam na dość normalnych księzy. Ale jak słysze od innych osób o tym jak wyglada spowiedz przedślubna, to mam ochote zrobić to co zrobił jeden moj kolega - podrobić podpis na tej chorej karteczce!
agulla.@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:51   #4198
Milibili
Zadomowienie
 
Avatar Milibili
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 1 036
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Sama nie wiem od czego zacząć...

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Dzięki jeszcze raz skarbki moje za wszelkie dobre słowa. Jestem dobrej myśli, właśnie się z TŻ- tem troszkę odstresowaliśmy pijąc drinki i... grając w szachy Specjalnie, żeby myśli oderwać i skupić się totalnie na czym innym. Do teściowej poszedł sms, że nasze problemy (i godzenie się też) to nasza sprawa, że w każdym związku zdarzają się kłótnie, ale to my sami musimy się z tym uporać.
Cieszę się, że jest już lepiej Sprzeczki zdarzają się zawsze, sztuką bycia razem jest ich pokonywanie.

Cytat:
Napisane przez Kakusia Pokaż wiadomość

Bylam dzis na pierwszej spowiedzi przedslubnej i wyszlam od konfesjonalu z placzem doslownie Cala msze przechylkalam az TZ zastanawial sie co mi ten ksiadz powiedzial bo nie moglam sie uspokoic tylko lzy zlatywaly po policzkach... Po mszy dlugo jeszcze nie moglam sie otrzasnac i uspokoic ani rozmawiac o tym...
Dziewczyny dostalo mi sie od ksiedza i to rowno Takie slowa mi powiedzial, ze nawet jak teraz o tym pomysle to chce mi sie ryczec Chyba sie wyrzyl na mnie bo TZ poszedl po mnie i nic wielkiego Mu nie powiedzial (a nawet zyczyl szzcescia i powodzenia!) oraz druga para za nami w tej samej sprawie i tez wyszli jakos nie wzruszeni, tylko ja jako ze poszlam na pierwszy odstrzal no to mam za swoje
Wiem tez ze to moja wina, bo nie sadzilam ze spowiedz przedslubna ma wygladac jak normalna (ja mowie swoje grzechy a ksiadz prawi kazanie a potem rozgrzesza) poniewasz inny ksiadz ktorego doradzalismy sie czego mamy sie spodziewac po takiej spowiedzi to powiedzial ze wyglada inaczej niz normalna, ze ksiadz zazwyczaj zadaje rozne pytania itp. A ten na starcie zaczal na mnie wrzeszczec Wiadomo o co poszlo (wspolzycie). Ale ja Mu mowie, ze od ostatniej spowiedzi (od miesiaca) nie wspolzyjemy i mamy zamiar wytrzymac do slubu. A on sie mnie pyta ile razy wspolzylam Powstrzymujac sie od odpowiedzi - nie wiem, nie liczylam - powiedzialam tylko ze nie wiem, a on wtedy przeszedl samego siebie... Powiedzial ze pozaluje tego wszystkiego, bo ile grzechow mialam przed slubem tyle nieszczesc i chorob mnie spotka po slubie Wtedy juz nie wytrzymalam i rozplakalam sie i nie umialam juz szczerze i rozsadnie powiedziec swoich grzechow! Cala sie trzeslam i zlamanym glosem odpowiadalam mu cos w stylu "tak... chyba..." albo "nie...chyba nie" Wyszlam tak zalamana ze w rezultacie nie czuje sie jak po spowiedzi Karteczke moze i mam podpisana ale czuje sie zle i chyba pojde raz jeszcze do innego ksiedza (bo moze i nie wspolzylismy doslownie, ale kazda inna forma przyjemnosci z TZtami to raczej tez sie zalicza do grzeszenia)

Przepraszam ze zasmiecilam watek, ale musialam sie wygadac Az boje sie podchodzic do drugiej spowiedzi przedslubnej

Kochana nie wiem co Ci powiedzieć... Takie problemy są mi obce ale powiem tylko tyle... Z tego co wiem ksiądz jest tylko pośrednikiem w trakcie spowiedzi, tak naprawdę grzechy wyznajesz Bogu. KOCHALIŚCIE się, wiec jak Bóg za MIŁOŚĆ mógłby obarczyć kogoś nieszczęsciem, chorobami?

A zakłamanie i hipokryzje tego Pana który wykonuje zawód księdza ( celowo pisze wykonuje zawód, bo napewno są księża z powołania, ale on do nich nie należy) przychodzi wszelkie granice przyzwoitości... TŻ-towi nic nie powiedział? Pewnie dlatego, że uważa, że mężczyznom (w tym zapewne jemu samemu) wolno dużo więcej.


Idź do kogoś innego, do prawdziwego księdza


Kejti
jestem w szoku... czekałyśmy na radosny opis Waszego dnia a tutaj... Trzymaj się! Może po prostu musicie odnaleźć się w nowej sytuacji, w końcu wszystko jest dla Was nowe... (jak rozumiem teraz ze sobą zamieszkaliście?) Tzymam za Was kciuki!
Dodam jeszcze coś, moim zdaniem zachowujesz się jak najbardziej ok to chyba Twój mąż musi sobie pewne sprawy w głowie poukładać.


M.a.r.t.a
brawo Jestem pełna podziwu i stanowczości... Może dzięki Tobie nabiorę odwagi zapytać o tą moją sukienkę i ten nieszczęsny dół ( na przymiarce miałam wrażenie, że byłła mocniej zwężana na dole niż w oryginale - to "rybka" ale nie taka klasyczna tylko nieco bardziej rozszerzana a boję się, że krawcowa robi taką klasyczną rybkę)


Liluś Tyle się dzieje... Dziś rano po raz ostatni zamkneliśmy drzwi mieszkania zapakowaliśmy się do auta i pojechaliśmy do pracy. Po pracy jdziemy na nowe miejsce, (mamy jeszcze całe auto rzeczy do wypakowania ) . Jesteśmy wykończeni... W ciągu ostatnich dni jeździliśmy po 11 godzin autem non stop...
A w weekend praca dalej wiec nie odpoczniemy (musimy odrobic te dwa dni ktore stracilismy na przeprowadzke)

Z milszych spraw- dziś mija rok od czasu kiedy ze sobą zamieszkaliśmy J

A jak Ty się słońce czujesz? Mam nadzieję, że u Was już ok
__________________

PCOS? Insulinooporność? Moja droga do odzyskania zdrowia i zgrabnej sylwetki.
http://cialo-w-remoncie.blogspot.com/

- 25 kg
6 wrzesień 2008

Milibili jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:52   #4199
LilStar
Wtajemniczenie
 
Avatar LilStar
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: zasiedmiogórogród:)
Wiadomości: 2 631
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez agulla.@ Pokaż wiadomość
Liluś - ja mam ciarki jak pomyśle o tej spowiedzi, choc przyznam szczerze, że do tej pory trafiałam na dość normalnych księzy. Ale jak słysze od innych osób o tym jak wyglada spowiedz przedślubna, to mam ochote zrobić to co zrobił jeden moj kolega - podrobić podpis na tej chorej karteczce!
znając moje zezowate szczęście to pewnie trafię na takiego czepialskiego

Miejmy nadzieję, że trollki zostały skutecznie przepędzone i Księża też będą przycylniejsi dla Nas


mili tylko Ty uważaj na siebiemusisz o siebie dbaćproszę Cię
fajnie, ze już na nowym mieszkanku-to dzisiaj Pierwsza nocka-zapamiętaj tylko dobry sen
a ja jestem spokojniejsza, wyciszona i optymistycznie patrzę na świat-mam nadzieję, że nikt i nic nie zburzy mi tego-chodzi o trollowate trolle
nerwy organizacyjne pewnie się przyplątają-niestety.....
__________________

Edytowane przez LilStar
Czas edycji: 2008-08-01 o 11:56 Powód: dla Mili
LilStar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 11:53   #4200
Agata R
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 899
GG do Agata R
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

nie no dziewczyny u mnie pierwsza spowiedz byla lajtowa... powiedzialam ze wspolzyjemy ioczywiscie mowil ze musze sie szanowac itp itd ale bylo ok... zalezy od ksiedza...
bylam raz na naszej kochanej Jasnej Gorze... masakra... byl stary ksiadz kroy krzyczal bo byl gluchy i jak sie szeptalo to on ma cala jasna co robilas???
a jak powiedzialam ze wspolzyje z chlopakiem to pytal z kim jak czesto a potem dodal na cale gardlo: a z kolezankami tez sie bawisz??? plakac mi sie chcialo... mialam ochote uciec... i powiedzialam sobie NIGDY WIECEJ spowiedzi na Jasnej....
wiec jak widac wszystko zalezy od ksiedza... najlepiej isc do zaprzyjaznionego i przede wszystkim mlodego.... starzy nie rozumieja...
Agata R jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:24.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.