Wymarzony pierścionek - część X - Strona 58 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-08-07, 23:10   #1711
Ines1985
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2004-01
Wiadomości: 11 426
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez twin--maid Pokaż wiadomość
Ines ja robiłam prywatnie. Powiem Ci, że raz zrobiłam na kasę w rodzinnym mieście i czekałam na wyniki tydzień bo oni nie robili wszytskich analiz na miejscu tylko krew wysyłali do Wawy:/ potem już robiłam właśnie w tamtej klinice i płaciłam kupę kasy co pół roku. Jedynym plusem była pielęgniarka, która umie super pobierać krew. Nikt inny nie robi tego tak bezboleśnie jak ona Dzięki niej znam sposób i pouczam pielęgniarki jak mam mieć rękę, żeby mnie nie bolało i żebym nie zemdlała
Ooo, zdradz sposob chociaz tego pewnie sie nie da opisac tylko trzeba pokazać...

Napiszesz mi PW ile mniej wiecej placilas za te badania? Jesli nic nie wywalcze to chce wiedziec na jakie wydatki sie musze szykować...
__________________


Ines1985 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 02:29   #1712
Melodia mgieł nocnych
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Centralna Polska
Wiadomości: 2 473
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Ehhh dawno mnie tu nie było.

Madzialenko, co słychac w krainie wiatraków i przystojnych blondynów?

Ehhh dziewczyny. Naprodukuję się Wam trochę teraz. Ja to już nie wiem. Wydaje mi się, że nie jestem gotowa na związek jeszcze i te serduchowe wakacje dobrze mi robią.

A z drugiej strony to jest ktoś kto zapadł mi w serce. Spotkalam go w klubie jazzowym. Dziesięć lat starszy, zapracowany facet. Spotkalismy się jak na razie kilka razy( w tym raz poszliśmy potańczć i on bosko tańczy ehhh). Ale stwierdziłam, że on chyba traktuje mnie jako kumpelkę i chciałam odpuścić. No ale jak ja się nie odzywam to on co miesiąc tak gdzieś zagadnie co u mnie

Ogromną przeszkodą w rozwinięciu się tej znajomości jest jego praca Jest dziennikarzem sportowym w dużej gazecie ogólnopolskiej i cały czas gdzieś jeździ i pracuje po nocach. Ja w tamtym roku akademickim studiowałam i pracowałam, on pracuje cały czas i nie mieliśmy nawet czasu żeby się umówić. Albo mi nie pasowalo, albo jemu. On kocha ta pracę i wątpię, że coś się zmieni. Chciałam o nim zapomnieć, ale on mi daje znać co jakiś czas tymi smsami, że jest ciekawy co u mnie. W sumie to nie wiem czy interesuje się po koleżeńsku czy hmmm ja też zapadłam mu jakoś tam w pamięć (czytaj w serducho )

Ale powiem Wam, że to jedyny facet jakiego spotkałam (w tym roku, ktory mija od zerwania), w którym mogłabym się zakochać. Piekielnie inteligentny, obyty w świecie, mogę z nim pogadać o sporcie jupi!!

A i właśnie. Kilka dni temu siedzę sobie w fotelu przed TV i o nim nagle pomyślałam. Że może bym do niego napisała z pytaniem co u niego. I wiecie co? Za 5 minut idę do drugiego pokoju, patrzę a tam sms od niego Z pytaniem co porabiam To do niego zadzwoniłam i zaprosił mnie na piwo jak wrócę po wakacjach do Warszawy


Co ciekawe jest drugi facet, z ktorym cos mogłoby zaiskrzyć. Nie tak bardzo jak z tym pierwszym, ale bardzo dobrze się dogadujemy, romawiamy codziennie godzinami na GG. Poznalam go w pracy Ciągnie nas do siebie i oboje się do tego przyznajemy. Ale jest jeden spory problem. On ma narzeczoną A ja mam zasadę żelazną "zajęty=nietkalny". I co tu cholerka zrobić?

Chyba poczekam, aż się rozwinie sytuacja z tym pierwszym A na razie luuuuuz Mam wakacje Także od facetów
__________________


All the single ladies, now put your hands up!!!


Pani Magister


OPENER 2010
Melodia mgieł nocnych jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 03:51   #1713
rav12345
Wtajemniczenie
 
Avatar rav12345
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 2 585
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez twin--maid Pokaż wiadomość
Mnie żadne kosmetyczki nie mogły pomóc
Mi moze i mogly... ale moich rodzicow nie bylo stac na zadne kosmetyczki. Szczegolnie kiedy mialam 12 lat... W sumie mama wziela mnie raz do kosmetyczki, i pamietam taka babe-chlopa w fartuchu ktora powiedziala: mydlo siarkowe. Mydlo nie pomoglo... Na takie zabawy jest mnie stac od dwoch lat, czyli odkad mialam 22 lata, ale patrzac na moich rowiesnikow, mysle ze dla wielu osob zabiegi u kosmetyczki to nieosiagalny cel finansowy.

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Beznadziejnie masz z tym zapaleniem I to tak za każdym razem, po każdych figlach z mężem? Masakra!
Nie, tak strasznie nie jest. Pewne pozycje temu sprzyjaja, nie bede opisywac jakie, ale ogolnie kiedy gorna czesc malej jest wyjatkowo narazona na pieszczoty . Co do tego kto u nas inicjuje, to 70% przypadkow to Tz, i to prawda - ze on lubi z rana, a ja mniej. Ale zawsze mnie namowi , bo zaczyna mnie drapac, masowac, no i pozniej juz nie mozna sie oprzec.

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
Zona kuzyna była w szoku bo jej mąż jest dośc niepokorny i ona moze sobie gadac jak do sciany....Zapytala jak ja to robię...hihihi sama nie wiem
Po prostu Tz cie szanuje. A to wazny skladnik udanego, zrownowazonego malzenstwa.

Cytat:
Napisane przez Melodia mgieł nocnych Pokaż wiadomość
Co ciekawe jest drugi facet, z ktorym cos mogłoby zaiskrzyć. Nie tak bardzo jak z tym pierwszym, ale bardzo dobrze się dogadujemy, romawiamy codziennie godzinami na GG. Poznalam go w pracy Ciągnie nas do siebie i oboje się do tego przyznajemy. Ale jest jeden spory problem. On ma narzeczoną A ja mam zasadę żelazną "zajęty=nietkalny". I co tu cholerka zrobić?
Szanowac sie! Masz bardzo piekna i honorowa zasade! Szkoda ze wszystkie kobiety tak nie maja.
Musisz przyznac, ze nie jest to facet idealny. Narzeczona? To znaczy ze maly oszuscik z niego. A fe! Na pewno chcesz takiego cwaniaczka, co na dwa fronty sie zabawia? Nie daj sie za bardzo wykorzystac - maly flircik w pracy jest ok, ale ja bym takiemu facetowi nigdy nie powiedziala, ze mnie pociaga.
A co jak nic z tego nie wyjdzie? Bedziesz sie czula glupio w pozniejszych kontaktach, oszukana i wykorzystana, podczas gdy on bedzie happy wiedzac, jaki to jest pociagajacy. Ble...
A jak wyjdzie? Ja bym takiego kolesia z domu nie wypuscila, bo jak nie w pracy, to bedzie w kiosku z jakas blondzia romansowal godzinami.
Tak zle i tak niedobrze. Niech sie ta biedna narzeczona z nim uzera...

A ten pierwszy? Z twojej opowiesci wynika, ze w sumie nie wiadomo, czy on w ogole czuje miete. Dla ostrzezenia - mam kolege ktory jest w rozjazdach czasto, i utrzymuje kontakt z wieloma takimi kolezankami. poniewaz nie zamierza zalozyc rodziny, wiadomo po co to robi... Badz czujna
__________________
The greatest pleasure in life is doing what people say you cannot do. [Walter Bagehot]
rav12345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 07:33   #1714
ANITKA79
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 601
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Helloo

Dawno mnie tu nie bylo i stesknilam sie za Wami!!!!!

U mnie jakos pomalutku leci: bylismy z Tztem kilka dni nad morzem, jestem juz po urlopie, nadal dzielnie walcze na drogach I widze postepy

Tz wyjechal kilka dni temu, bedzie w pazdzierniku A do tego czasu poki co mamy codzienny kontakt wirtualny i telepatyczny ze soba
To by bylo na tyle....

Jestem ciekawa co u Was, jakby ktos mogl mi strescic, co sie tu dzialo he he

Melodio przeczytalam wlasnie Twojego posta.. a teraz napisze co ja o ty mysle:

Facet nr 1.. Widac ze koles niezdecydowany i moze tak jak pisze Rav fajnie jest z kims zagadac , pospotykac sie..ale bez zadnych zobowiazan..wiesz co mam na mysli..
Jesli bedzie mu zalezalo na Tobie, to znajdzie czas i nie bedzie odzywal sie raz na miesiac a deptal regularnie i wytrwale sciezki do Twojego serduszka

Facet nr 2
Wedlug mnie postpeuje nie fer... Dopki nie ma on czystego konta nie kontynuuj blizej tej znajomosci.. Gosciu oszukuje swoja narzeczona i jeszcze Tobie maci w glowie.. U mnie taki koles jest skreslony... Bo jesli teraz nie gra fer, to za jakis czas jak bedziecie razem..moze Tobie wywinac podobny numer

Melodio..nie ma sie co spieszyc, poki co sie baw i korzystaj z wakacji a milosc Cie odnajdzie. Trafisz na kogos kto bedzie z Toba szczery, czuly, troskliwy, itp.. Dla kogo bedziesz "jedyna gwiazdka na niebie" I tego Ci zycze
ANITKA79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 08:05   #1715
DianaM
Zadomowienie
 
Avatar DianaM
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: z każdego miejsca na Ziemi
Wiadomości: 1 570
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Czesc,
przejrzałam trochę to co napisałyście i w momencie kiedy pisałyście o jedzeniu uświadomiłam sobie, że potwornie niezdrowo się odżywiam. Ciągle białe pieczywo w każdej ilości, sosy, mięcha, pizza (moje ulubione danie), kebaby... I ja się w ogóle dziwię, że przez dwa lata złapałam 18 kg???! Do tego jedzenie po nocy po przecież z Tż... Tylko, że on od dnia ślubu schudł 7 kg...
Powinnam się wziąć za siebie, ale zupełnie nie wiem jak, od czego zacząć... Jestem typem osobnika stadnego, sama nie poćwiczę, sama nic nie zrobię, grupa mnie motywuje, a teraz kiedy pracuje i ciągle jestem w rozjazdach szans na to nie ma
Marzy mi się wizyta u kosmetyczki, albo dzień w SPA (jeszcze nigdy akurat nie byłam w SPA), ale poprzychodziły nam rachunki za podłączenie do kanalizacji mające trzy zera i narazie mogę zapomnieć

A Tobie Melodio właściwie nie powiem nic ponadto co zostało już powiedziane. Facet, który często wyjeżdza jest jak marynarz, w każdym porcie dziewczyna. Choć nie generalizuję, może byc jednym z nielicznych wyjątków.
A ten drugi? Jeśli teraz kręci z Tobą mając dziewczynę to nie łudz się, że będąc z Tobą byłoby inaczej... To juz taki typ człowieka...

Anitka gratuluję dzielnej postawy przy aucie. Widzisz? Dałaś radę
__________________
DianaM jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 09:22   #1716
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość



Ja od dawna jestem strasznie bierna. Tak jak wspominałam, to raczej efekt uboczny hormonów Przeważnie mi się nie chce. Zdecydowanie bardzo rzadko się kochamy, a co dopiero mówić o moim inicjowaniu

Gdy TŻ mówi "nie" - co mu się zdarzyło może dwa razy - czuję się naprawdę dziwnie. Analizuję, co zrobiłam źle, czy przestałam może byc dla niego atrakcyjna i takie tam Ale to tylko dlatego, że - jak wyżej wspomniałam - mój TŻ mógłby zawsze i wszędzie


Tylko że to działa również w drugą stronę Moj TŻ właśnie przez tą niepewność, czy przypadkiem mnie nieco nie molestuje, już znacznie rzadziej inicjuje zbliżenia. Nie chce dostać kosza


Ja też się umówiłam dziś na makijaż, a tydzień temu - do fryzjera Nie znam na razie ceny fryzury, ale salon nie należy do tych "ekskluzywnych" (mimo to, jest polecany przez wielu znajomych).
Za makijaż zapłace 100 zł: 50 zł za próbny i 50 zł za ten właściwy. Miałam już zamówioną makijażystkę, której usługi kosztowałyby mnie 240 zł. Nie mam kasy, po prostu, dlatego zrezygnowałam
Asiuk biedna jesteś z tymi hormonami, ztn ze swoim libido Może powinnaś pomyśleć o innej metodzie, może plastry lepiej być znosiła ?
U mnie czy hormony czy nie zawsze mam ochotę na igraszki z moim mężem , ale to chyba jakaś chemia tak na mnie działa Hehe wczoraj zmobiliwowałam się i byłam inicjatorką, a co ? Fajnie było i pomysleć że mam takiego cudownego faceta na całe życie

Anitko to znowu jestes słomianą wdową , znowu rozłąka do października, u Was zawsze tak będzie czy to przejściowe ?
Dobrze, że robisz prawko, to bardzo pożyteczna umiejętność dla kobiety, daje dużą niezależność . Poza tym prowadzenie samochodu jest wspaniałe, ale wiesz ja jestem maniaczką samochodową, kocham jeżdzić

Melodio zostaw sprawy niech się same toczą swoim biegiem, nie zastanawiaj się a zobaczysz że sytuacja sama się rozwiąże....w końcu jeśli któryś z tych facetów będzie Tobą poważniej-sercowo zainteresowany to w końcu to ujawni a wtedy jeśli zechcesz poddasz się przeznaczeniu
Póki co ciesz się wolnością i kolezeństwem bo to wspaniałe uczucie mieć kolegę z którym można pogadać o wszystkim, iść na piwko....ale właśnie przyjaźń to czy kochanie ? Czy wierzycie w prawdziwą przyjaźń męsko-damską? Ja miałam jednego przyjaciela faceta , ale już go nie mam Zrobił mi awanturę o Tża (to było jak poznałam Tża), no i padło kilka mocnych słów a teraz cisza między nami od czterech lat

Cześć dziewczyny, już prawie weekend
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 09:52   #1717
DianaM
Zadomowienie
 
Avatar DianaM
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: z każdego miejsca na Ziemi
Wiadomości: 1 570
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Dziewczyny, czy ktoras z Was ma moze konto w Mbanku? Od kilku lat mam w PKO, ale nie jestem zadowolona, a za konto w Mbanku się nie płaci (?)
__________________
DianaM jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 09:55   #1718
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cześć dziewczyny... ekstra, że już piątek

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Asiuk biedna jesteś z tymi hormonami, ztn ze swoim libido Może powinnaś pomyśleć o innej metodzie, może plastry lepiej być znosiła ?
U mnie czy hormony czy nie zawsze mam ochotę na igraszki z moim mężem , ale to chyba jakaś chemia tak na mnie działa Hehe wczoraj zmobiliwowałam się i byłam inicjatorką, a co ? Fajnie było i pomysleć że mam takiego cudownego faceta na całe życie

Anitko to znowu jestes słomianą wdową , znowu rozłąka do października, u Was zawsze tak będzie czy to przejściowe ?
Dobrze, że robisz prawko, to bardzo pożyteczna umiejętność dla kobiety, daje dużą niezależność . Poza tym prowadzenie samochodu jest wspaniałe, ale wiesz ja jestem maniaczką samochodową, kocham jeżdzić

Melodio zostaw sprawy niech się same toczą swoim biegiem, nie zastanawiaj się a zobaczysz że sytuacja sama się rozwiąże....w końcu jeśli któryś z tych facetów będzie Tobą poważniej-sercowo zainteresowany to w końcu to ujawni a wtedy jeśli zechcesz poddasz się przeznaczeniu
Póki co ciesz się wolnością i kolezeństwem bo to wspaniałe uczucie mieć kolegę z którym można pogadać o wszystkim, iść na piwko....ale właśnie przyjaźń to czy kochanie ? Czy wierzycie w prawdziwą przyjaźń męsko-damską? Ja miałam jednego przyjaciela faceta , ale już go nie mam Zrobił mi awanturę o Tża (to było jak poznałam Tża), no i padło kilka mocnych słów a teraz cisza między nami od czterech lat

Cześć dziewczyny, już prawie weekend
Co do przyjaźni damsko-męskiej, to chyba skomplikowana sprawa.
Mam jednego kumpla, którego śmiało mogę nazwać swoim przyjacielem, ale to narzeczony mojej przyjaciółki, więc żadna 'chemia' nam nie grozi. Traktuję go jak brata
Oprócz tego, do tej pory przyjaźniłam się z dwoma facetami. Z jednym byłam potem 5,5 roku , a z drugim jestem zaręczona... Więc chyba średnio to działa w przypadku samotnych osób. Z moim TŻ, jak jeszcze się tylko przyjaźniliśmy, to mówiliśmy zawsze, że my razem nigdy, przecież w ogóle do siebie nie pasujemy, że jak to? Szukaliśmy sobie nawzajem potencjalnych partnerów aż w końcu coś zaiskrzyło
ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:06   #1719
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez DianaM Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czy ktoras z Was ma moze konto w Mbanku? Od kilku lat mam w PKO, ale nie jestem zadowolona, a za konto w Mbanku się nie płaci (?)

Ja mam w Multibanku, jestem bardzo zadowolona, ale powiem szczerze nie wiem ile płacę za obsługę konta To cała ja, ale chyba na tyle mało że tego nie odczuwam
Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny... ekstra, że już piątek



Co do przyjaźni damsko-męskiej, to chyba skomplikowana sprawa.
Mam jednego kumpla, którego śmiało mogę nazwać swoim przyjacielem, ale to narzeczony mojej przyjaciółki, więc żadna 'chemia' nam nie grozi. Traktuję go jak brata
Oprócz tego, do tej pory przyjaźniłam się z dwoma facetami. Z jednym byłam potem 5,5 roku , a z drugim jestem zaręczona... Więc chyba średnio to działa w przypadku samotnych osób. Z moim TŻ, jak jeszcze się tylko przyjaźniliśmy, to mówiliśmy zawsze, że my razem nigdy, przecież w ogóle do siebie nie pasujemy, że jak to? Szukaliśmy sobie nawzajem potencjalnych partnerów aż w końcu coś zaiskrzyło
Hehe niezła historia od przyjaźni do miłości
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:18   #1720
ANITKA79
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 601
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Hehe wczoraj zmobiliwowałam się i byłam inicjatorką, a co ? Fajnie było i pomysleć że mam takiego cudownego faceta na całe życie

Anitko to znowu jestes słomianą wdową , znowu rozłąka do października, u Was zawsze tak będzie czy to przejściowe ?
Dobrze, że robisz prawko, to bardzo pożyteczna umiejętność dla kobiety, daje dużą niezależność . Poza tym prowadzenie samochodu jest wspaniałe, ale wiesz ja jestem maniaczką samochodową, kocham jeżdzić
Gratuluje i zycze Wam wszystkiego Naj raz jeszcze
Dorinko poki co tak... ale rozmawiamy codziennie i sie widzimy na skype wiec ta "rozlaka" nie jest az tak straszna. Ciezko mi odpowiedziec na to pytanie ktore zadalas , wiem jedno wspolnie podjelismy taka decyzje i wiemy ze damy rade.. Tz ma umowe do konca roku a potem zobaczymy jak to bedzie ..bo wiadomo w zyciu nie mozna wszystkiego przewidziec.. Jesli Tz bedzie chcial tam dalej pracowac jeszcze jakis czas i przedluza mu umowe to ja sie zgodze. Wiemy ze bardzo sie kochamy i chcemy byc razem przez cale zycie

Co do prawka to jestem bardzo uparta i mam duze checi Nawet instruktor to widzi Mowi ze pomalu sie ucze i widac ze bardzo chce.. I to prawda, jesli chodzi o jazde nie lapie wszystkiego w lot, tylko zajmuje mi to troszke czasu.. ale pamietam wszystkie jego wskazowki i duzo pytam.. Ja wierze ze bedzie dobrze, a Tz wspiera mnie calym sercem

Edit:

U Nas tez sie zaczelo od przyjazni
ANITKA79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:29   #1721
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez ANITKA79 Pokaż wiadomość
Gratuluje i zycze Wam wszystkiego Naj raz jeszcze
Dorinko poki co tak... ale rozmawiamy codziennie i sie widzimy na skype wiec ta "rozlaka" nie jest az tak straszna. Ciezko mi odpowiedziec na to pytanie ktore zadalas , wiem jedno wspolnie podjelismy taka decyzje i wiemy ze damy rade.. Tz ma umowe do konca roku a potem zobaczymy jak to bedzie ..bo wiadomo w zyciu nie mozna wszystkiego przewidziec.. Jesli Tz bedzie chcial tam dalej pracowac jeszcze jakis czas i przedluza mu umowe to ja sie zgodze. Wiemy ze bardzo sie kochamy i chcemy byc razem przez cale zycie

Co do prawka to jestem bardzo uparta i mam duze checi Nawet instruktor to widzi Mowi ze pomalu sie ucze i widac ze bardzo chce.. I to prawda, jesli chodzi o jazde nie lapie wszystkiego w lot, tylko zajmuje mi to troszke czasu.. ale pamietam wszystkie jego wskazowki i duzo pytam.. Ja wierze ze bedzie dobrze, a Tz wspiera mnie calym sercem

Edit:

U Nas tez sie zaczelo od przyjazni

Dzięki Anitko Tobie także wszystkiego naj
Rozumiem, że taką rozłąkę da się przezyć, a nawet można to polubić Najważniejsze, że się kochacie i wspólnie podejmujecie decyzje
Anitko co do prawka, jesli nie miałaś wcześniej styczności z jazda to normalne że wszystko jest nowe, czasem trudne, zwłaszcza że za kółkiem trzeba miec podzielną uwagę ale dasz radę. Tylko nie popełnij mojego błędu, zrobiłam prawko po czym na 4 lata schowałam je do szuflady, zero jazdy, mój ex umiejętnie mnie przekonał że jestem antytalent i lepiej, żebym w ogóle nie jeździła Biedaczek bał się o swój nowy samochód, albo o to że zażyczę sobie własny No ale mój upór zwyciężył, wyjęłam prawko, zamówiłam dodatkowe jazdy doszkalające na mieście i zaczęłam jeździć....Aha od razu wtedy zakupiłam sobie mój pierwszy mały samochodzik. Jestem z siebie dumna za ten stanowczy krok, a jednocześnie zastanawiam się jak takiej osobie jak ja można było wcisnąć taką ciemnotę....i że ja się na to godziłam
Mój mąż mówi, że to niemożliwe aby jakiś pacan uznał że nie umiem jeździć bo jestem jedną z kobiet, które jeźdzą dobrze, odważnie Kiedyś jak wsiadłam do samochodu Tża (teraz męza) to byłam jedyną kobietą, która dostąpiła tego "zaszczytu" i tego się trzymamy dalej
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:36   #1722
twin--maid
Zakorzenienie
 
Avatar twin--maid
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 666
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cześć Dziewczyny

od rana mam dobry humor pomimo, że musiałam rano wstać... ale mam juz lustro w łazience
__________________
twin--maid jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:37   #1723
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Dzięki Anitko Tobie także wszystkiego naj
Rozumiem, że taką rozłąkę da się przezyć, a nawet można to polubić Najważniejsze, że się kochacie i wspólnie podejmujecie decyzje
Anitko co do prawka, jesli nie miałaś wcześniej styczności z jazda to normalne że wszystko jest nowe, czasem trudne, zwłaszcza że za kółkiem trzeba miec podzielną uwagę ale dasz radę. Tylko nie popełnij mojego błędu, zrobiłam prawko po czym na 4 lata schowałam je do szuflady, zero jazdy, mój ex umiejętnie mnie przekonał że jestem antytalent i lepiej, żebym w ogóle nie jeździła Biedaczek bał się o swój nowy samochód, albo o to że zażyczę sobie własny No ale mój upór zwyciężył, wyjęłam prawko, zamówiłam dodatkowe jazdy doszkalające na mieście i zaczęłam jeździć....Aha od razu wtedy zakupiłam sobie mój pierwszy mały samochodzik. Jestem z siebie dumna za ten stanowczy krok, a jednocześnie zastanawiam się jak takiej osobie jak ja można było wcisnąć taką ciemnotę....i że ja się na to godziłam
Mój mąż mówi, że to niemożliwe aby jakiś pacan uznał że nie umiem jeździć bo jestem jedną z kobiet, które jeźdzą dobrze, odważnie Kiedyś jak wsiadłam do samochodu Tża (teraz męza) to byłam jedyną kobietą, która dostąpiła tego "zaszczytu" i tego się trzymamy dalej
Ja popełniłam jeszcze większy błąd. Zrobiłam kurs, poszłam 3 razy na egzamin, nie zdałam i olałam sprawę. Do teraz nic z tym nie zrobiłam. Jestem na siebie strasznie wściekła z tego powodu... ale bardzo się boję znów do tego wrócić. Bardzo mnie tresowała jazda samochodem
ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:38   #1724
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

cześć 22
__________________

kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:41   #1725
asiuk
Zakorzenienie
 
Avatar asiuk
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 6 543
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Dzień dobry!

Cytat:
Napisane przez twin--maid Pokaż wiadomość
Mnie TŻ codziennie budzi jak wychodzi do pracy-przytula, mnie całuje, coś szepnie do uszka a jak wyjdzie ja dalej śpię
Ja to chyba niezła zołza jestem, bo pewnie bym się wkurzała za każdym razem, gdyby mnie budził

Cytat:
Napisane przez Melodia mgieł nocnych Pokaż wiadomość
Ehhh dziewczyny. Naprodukuję się Wam trochę teraz. Ja to już nie wiem. Wydaje mi się, że nie jestem gotowa na związek jeszcze i te serduchowe wakacje dobrze mi robią.

A z drugiej strony to jest ktoś kto zapadł mi w serce. Spotkalam go w klubie jazzowym. Dziesięć lat starszy, zapracowany facet. Spotkalismy się jak na razie kilka razy( w tym raz poszliśmy potańczć i on bosko tańczy ehhh). Ale stwierdziłam, że on chyba traktuje mnie jako kumpelkę i chciałam odpuścić. No ale jak ja się nie odzywam to on co miesiąc tak gdzieś zagadnie co u mnie

Ogromną przeszkodą w rozwinięciu się tej znajomości jest jego praca Jest dziennikarzem sportowym w dużej gazecie ogólnopolskiej i cały czas gdzieś jeździ i pracuje po nocach. Ja w tamtym roku akademickim studiowałam i pracowałam, on pracuje cały czas i nie mieliśmy nawet czasu żeby się umówić. Albo mi nie pasowalo, albo jemu. On kocha ta pracę i wątpię, że coś się zmieni. Chciałam o nim zapomnieć, ale on mi daje znać co jakiś czas tymi smsami, że jest ciekawy co u mnie. W sumie to nie wiem czy interesuje się po koleżeńsku czy hmmm ja też zapadłam mu jakoś tam w pamięć (czytaj w serducho )

Ale powiem Wam, że to jedyny facet jakiego spotkałam (w tym roku, ktory mija od zerwania), w którym mogłabym się zakochać. Piekielnie inteligentny, obyty w świecie, mogę z nim pogadać o sporcie jupi!!

A i właśnie. Kilka dni temu siedzę sobie w fotelu przed TV i o nim nagle pomyślałam. Że może bym do niego napisała z pytaniem co u niego. I wiecie co? Za 5 minut idę do drugiego pokoju, patrzę a tam sms od niego Z pytaniem co porabiam To do niego zadzwoniłam i zaprosił mnie na piwo jak wrócę po wakacjach do Warszawy


Co ciekawe jest drugi facet, z ktorym cos mogłoby zaiskrzyć. Nie tak bardzo jak z tym pierwszym, ale bardzo dobrze się dogadujemy, romawiamy codziennie godzinami na GG. Poznalam go w pracy Ciągnie nas do siebie i oboje się do tego przyznajemy. Ale jest jeden spory problem. On ma narzeczoną A ja mam zasadę żelazną "zajęty=nietkalny". I co tu cholerka zrobić?

Chyba poczekam, aż się rozwinie sytuacja z tym pierwszym A na razie luuuuuz Mam wakacje Także od facetów
Melodio, wiadomo, że czasem człowiek zmienia partnerów - bo się najzwyczajniej w świecie zakocha w kimś innym. Jeśli jednak temu drugiemu facetowi zależy na Tobie, to powiniem najpierw zerwać ze swoję kobetą. W tej sytuacji jest mu wygodnie - ma "starą", znaną mu już dobrze narzeczoną i Ciebie - dziewczynę intrygującą, jeszcze niezdobytą, pociągającą.
Szczerze? Myślę, że dla niego jest to po prostu ekscytujące przeżycie - takie sięganie po owoc zabroniony. Dobrze, że masz takie zasady, bo możesz uchronić przede wsyzstkim siebie przed bolesnym rozczarowaniem.

Poza tym mam podobne zdanie, jak dziewczyny. Miłości nie trzeba jakoś strasznie pomagać. Ona pojawia się sama

Cytat:
Napisane przez rav12345 Pokaż wiadomość
Po prostu Tz cie szanuje. A to wazny skladnik udanego, zrownowazonego malzenstwa.
Właśnie, nie wyobrażam sobie, żeby mój TŻ mnie olewał, czy nie zwracał uwagi na to, co mówię. Wiadomo, nie może być tak całkiem pod moim wpływem, musi mieć swoje zdanie. Jednak wzajemny szacunek to podstawa naszego związku

Cytat:
Napisane przez DianaM Pokaż wiadomość
Czesc,
przejrzałam trochę to co napisałyście i w momencie kiedy pisałyście o jedzeniu uświadomiłam sobie, że potwornie niezdrowo się odżywiam. Ciągle białe pieczywo w każdej ilości, sosy, mięcha, pizza (moje ulubione danie), kebaby... I ja się w ogóle dziwię, że przez dwa lata złapałam 18 kg???! Do tego jedzenie po nocy po przecież z Tż... Tylko, że on od dnia ślubu schudł 7 kg...
Powinnam się wziąć za siebie, ale zupełnie nie wiem jak, od czego zacząć... Jestem typem osobnika stadnego, sama nie poćwiczę, sama nic nie zrobię, grupa mnie motywuje, a teraz kiedy pracuje i ciągle jestem w rozjazdach szans na to nie ma
Hmm, ja mam podobnie. Też średnio zdrowo się odżywiam, jem dość dużo pieczywa. A zebrać się i zrobić coś ze sobą - jeszcze gorzej. Ja przytyłamok. 5 kg na studiach, przez to moje nocne siedzenie przy projektach. Wiadomo przecież, że musiałam coś zjeść, np. o północy, bo umarłabym z głodu o 4 nad ranem. Plus to wieczne niewyspanie, które też działa negatywnie na sylwetkę

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Asiuk biedna jesteś z tymi hormonami, ztn ze swoim libido Może powinnaś pomyśleć o innej metodzie, może plastry lepiej być znosiła ?
U mnie czy hormony czy nie zawsze mam ochotę na igraszki z moim mężem , ale to chyba jakaś chemia tak na mnie działa Hehe wczoraj zmobiliwowałam się i byłam inicjatorką, a co ? Fajnie było i pomysleć że mam takiego cudownego faceta na całe życie
Żal mi też mojego TŻ. Chłopak wprawdzie dzielnie to znosi i jest bardzo wyrozumiały, ale boję się, że jeśli nic się nie zmieni po ślubie, to będą narastać między nami różne pretensje i niedomówienia.
Plastrów się nieco obawiam, bo podobno mogą silnie uczulać, a ja jestem alergikiem (już nie mówiąc o dylemacie, gdzie je przykleić - nie wyobrażam sobie paradowania z "tym czymś" na ramieniu )

Powiem szczerze, że najchętniej skłaniałabym się ku naturalnym metodom, ale żeby one jeszcze skuteczne były...

Kurczę, parę lat temu non stop myślałam o seksie (jak facet ), byłam chętna na różne eksperymenty. Teraz zdziadziałam totalnie A jak już widzę łóżko u TŻ, to odechciewa mi sie całkiem - kładę się i zasypiam

Cytat:
Napisane przez DianaM Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czy ktoras z Was ma moze konto w Mbanku? Od kilku lat mam w PKO, ale nie jestem zadowolona, a za konto w Mbanku się nie płaci (?)
Mój TŻ ma konto w MBanku Za prowadzenie nic się nie placi, ale jest problem z bankomatami. Można, bez płacenia prowizji, korzystać chyba tylko z sieci Euronet, a nie spotyka się tych bankomatów za często, przynajmniej u mnie.


Anitko, pisz częściej!!

Idę się przygotować na odwiedziny kumpelki
__________________
my

Ewunia

Staś

bloguję
asiuk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:41   #1726
najfajniejsza
Zakorzenienie
 
Avatar najfajniejsza
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez DianaM Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czy ktoras z Was ma moze konto w Mbanku? Od kilku lat mam w PKO, ale nie jestem zadowolona, a za konto w Mbanku się nie płaci (?)
ja mam w pko, ale luby ma w bz wbk i jest baaardzo zadowolony (tak, jakbyś się zastanawiała... :P)

Melodio, dziewczyny powiedziały już wszystko. też uważam, że ten drugi nie gra fair, ale z drugiej strony, znam przypadki, gdy facet nie wie sam, co czuje i stąd te balansujące na granicy moralności sytuacje... choć dla mnie nic nie tłumaczy zdrady.

eee, ja nie wierzę w przyjaźń damsko-męską, między osobami heteroseksualnymi i niespokrewnionymi, o.
najfajniejsza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:42   #1727
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Ja popełniłam jeszcze większy błąd. Zrobiłam kurs, poszłam 3 razy na egzamin, nie zdałam i olałam sprawę. Do teraz nic z tym nie zrobiłam. Jestem na siebie strasznie wściekła z tego powodu... ale bardzo się boję znów do tego wrócić. Bardzo mnie tresowała jazda samochodem

Nie poddawaj się, może zapisz się do jakiejś lepszej szkoły, może jakieś dodatkowe jazdy, które pozwolą Ci na opanowanie stresu .
Uwierz mi ja też myślałam, że nie dam rady, ale okazało się że to jest naprawdę proste. Trzeba uwierzyć w siebie.
No chyba że godzisz się na to aby nie miec prawka w ogóle ? Przepraszam, ale uważam że w dzisiejszych czasach brak prawka u kobiety to "kalectwo"
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:43   #1728
twin--maid
Zakorzenienie
 
Avatar twin--maid
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 666
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Dzięki Anitko Tobie także wszystkiego naj
Rozumiem, że taką rozłąkę da się przezyć, a nawet można to polubić Najważniejsze, że się kochacie i wspólnie podejmujecie decyzje
Anitko co do prawka, jesli nie miałaś wcześniej styczności z jazda to normalne że wszystko jest nowe, czasem trudne, zwłaszcza że za kółkiem trzeba miec podzielną uwagę ale dasz radę. Tylko nie popełnij mojego błędu, zrobiłam prawko po czym na 4 lata schowałam je do szuflady, zero jazdy, mój ex umiejętnie mnie przekonał że jestem antytalent i lepiej, żebym w ogóle nie jeździła Biedaczek bał się o swój nowy samochód, albo o to że zażyczę sobie własny No ale mój upór zwyciężył, wyjęłam prawko, zamówiłam dodatkowe jazdy doszkalające na mieście i zaczęłam jeździć....Aha od razu wtedy zakupiłam sobie mój pierwszy mały samochodzik. Jestem z siebie dumna za ten stanowczy krok, a jednocześnie zastanawiam się jak takiej osobie jak ja można było wcisnąć taką ciemnotę....i że ja się na to godziłam
Mój mąż mówi, że to niemożliwe aby jakiś pacan uznał że nie umiem jeździć bo jestem jedną z kobiet, które jeźdzą dobrze, odważnie Kiedyś jak wsiadłam do samochodu Tża (teraz męza) to byłam jedyną kobietą, która dostąpiła tego "zaszczytu" i tego się trzymamy dalej
Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Ja popełniłam jeszcze większy błąd. Zrobiłam kurs, poszłam 3 razy na egzamin, nie zdałam i olałam sprawę. Do teraz nic z tym nie zrobiłam. Jestem na siebie strasznie wściekła z tego powodu... ale bardzo się boję znów do tego wrócić. Bardzo mnie tresowała jazda samochodem
Ja jak tylko mogę to wsiadam w samochód, żeby nie zapomnieć. Chciałabym mieć swój własny, żeby móc codziennie jeździć
Moja Siostra w przyszły czwartek zdaje egzamin na prawko jazda u niej ok chociaż trochę zbytnio szarżuje ale testy jej w ogóle nie idą.
__________________
twin--maid jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:46   #1729
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

chłopaki u nas mówią jak widza dziewczyne z plastrem "o ma plasterek można lać jak w wiadro" ja jakby miałą plastry to na pupie bym przyklejała albo na brzuszku tak nisko, że pod majtusiami by się ukrył i nawet na plaży by nie było widać
__________________

kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:53   #1730
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cześć
Już piątek, a ja znowu mam wolna sobote więc byle do 18.

Melodio nie ma co mysleć i analizować. Żyj samo przyniesie rozwiązanie.
Aczkolwiek ja myslę jak dziewczyny.
Ten flirciarz mający narzeczoną raczej nie jest godny zaufania.
To samo dotyczy pana dziennikarza sportowego.
Anitko miło cię czytać.

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
No ale wiesz jakby taka sytuacja trwała rok ? to może by Cię wzięło ?
Wlaśnie. U nas trwala rok..pozatym bylismy po slubie wiec jakoś inaczej, latwiej...ale moglismy "to" robić tylko jak rodzice zamknęli sie w swojej sypialni

Pewnie dlatego teraz tak lubimy w środku dnia

Cytat:
Napisane przez twin--maid Pokaż wiadomość
Mnie TŻ codziennie budzi jak wychodzi do pracy-przytula, mnie całuje, coś szepnie do uszka a jak wyjdzie ja dalej śpię
U nas na odwrot...to ja szeptam i caluję mojego mężusia.

Cytat:
Napisane przez rav12345 Pokaż wiadomość
Po prostu Tz cie szanuje. A to wazny skladnik udanego, zrownowazonego malzenstwa.
Zgadza sie nie musze nic robić bo on po prostu mnie Kocha do szaleństwa

Marudziłam wczoraj rano, ze za malo czasu ze soba spędzamy, tak sam na sam i czuję się olewana.
W związu z tym zostałam zabrana z pracy o 16. Zrobilismy wspolnie pyszny obiadek, maż posprzatal caly dom, zabrał mnie na spacer, kupil lody, przycupnęlismy na piwku. W domu nie zasiadl do kompa jak zwykle, a prowadzil ze mną rozmowy balkonowe, poźniej czytalismy ksiązki, byly przytulanki i oczywiscie coś więcej.
Boskie popłudnie


Co do przyjaźni damsko- męskich.
W liceum miałm 3 kumpli. Spalismy często w jednym lożku na kupę. Jak miałm wolą chatę nie przychodzily do mnie koleżanki a koledzy. Nad morze jeżdziłam rowniez z nimi. JA + 3 facetów. Czulam sie przy nich bezpiecznie i cudownie.
Przychodzili do mnie czesto przed szkołą zrobić sniadanie do lozka, kupowali prezenty, mówili ze kochaja....w tym czasie kazdy miał swoje milości a ja swoje milostki.
Tylko z jednym w pewnym momencie pojawiły sie jakieś akcje intymne...ale to bylo chwilowe...stwierdzilismy ze to nierealne abysmy byli razem .Czulabym sie jakbym kazirodztwo popelniala.
Po tym nasze stosunki sie nie pogorszyly, a wręcz polepszyly.
Często ich dziewczyny robily problemy.
Chodzily o naszej czwórcy dziwne legendy.

Strasznie mi ich brakuje.

Jeden wyjechał do Krakowa na studia, jeden w swiat (dostaję od niego kartki z roznych zakontkow swiata) a trzeci w Irlandii mieszka.


Ja nie wyobrazam sobie jak moze z przyjaźni narodzić się miłośc...dla mnie miłośc to natychmiastowy kop....motylki w brzuchu..totalne zakochanie i zauroczenie.
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:54   #1731
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Nie poddawaj się, może zapisz się do jakiejś lepszej szkoły, może jakieś dodatkowe jazdy, które pozwolą Ci na opanowanie stresu .
Uwierz mi ja też myślałam, że nie dam rady, ale okazało się że to jest naprawdę proste. Trzeba uwierzyć w siebie.
No chyba że godzisz się na to aby nie miec prawka w ogóle ? Przepraszam, ale uważam że w dzisiejszych czasach brak prawka u kobiety to "kalectwo"
Nie przepraszaj, ja tez tak myślę... Tylko nigdy się tak nie stresowałam, jak na egzaminie na prawko. Ani matura, ani obrona pracy mgr... nic mnie tak nie przerażało.
Teraz to już mi się chyba w ogóle kurs przeterminował... musiałabym zrobić nowy. Chyba muszę do tego dojrzeć.
ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:54   #1732
twin--maid
Zakorzenienie
 
Avatar twin--maid
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 666
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez kaska87 Pokaż wiadomość
chłopaki u nas mówią jak widza dziewczyne z plastrem "o ma plasterek można lać jak w wiadro" ja jakby miałą plastry to na pupie bym przyklejała albo na brzuszku tak nisko, że pod majtusiami by się ukrył i nawet na plaży by nie było widać

Na mojej uczelni wszystkie te laski z solarium z tipsami i chodzące do szkoły jak na wybieg lansują się z plastrami na widocznym miejscu. Mnie się to nie podoba. Ja tak jak Ty Kaśka przykleiłabym plaster tak, żeby nie było go widać.
__________________
twin--maid jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:55   #1733
ANITKA79
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 601
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X




Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Dzięki Anitko Tobie także wszystkiego naj
Rozumiem, że taką rozłąkę da się przezyć, a nawet można to polubić Najważniejsze, że się kochacie i wspólnie podejmujecie decyzje
Anitko co do prawka, jesli nie miałaś wcześniej styczności z jazda to normalne że wszystko jest nowe, czasem trudne, zwłaszcza że za kółkiem trzeba miec podzielną uwagę ale dasz radę. Tylko nie popełnij mojego błędu, zrobiłam prawko po czym na 4 lata schowałam je do szuflady, zero jazdy, mój ex umiejętnie mnie przekonał że jestem antytalent i lepiej, żebym w ogóle nie jeździła Kiedyś jak wsiadłam do samochodu Tża (teraz męza) to byłam jedyną kobietą, która dostąpiła tego "zaszczytu" i tego się trzymamy dalej
Baaa jak tylko bedziemy miec autko, to jasne ze bede jezdzic Po to robie prawko i kreci mnie to coraz bardziej.. Choc male, moje kroczki bardzo mnie mobilizuja Wlasnie jak piszesz : trzeba miec podzielna uwage..i ja ja mam..czasem tak bardzo ze jeszcze oprocz patrzenia w lusterka odwracam glowe na boki..za co wczoraj dostalam OPR od instruktora.. Bo tak nie wolno, po to sa luserka A ja jak zwykle kombinuje jak to mowi Tz : Jak kon pod gore....
Dorinko swietnie ze Twoj Tz Cie wspieral od poczatku..i mial racje
Moj Tz odkad sie zdecydowalam..nawet jak sama bylam zrezygnowana wciaz powtarza mi Kochanie wierze w Ciebie dasz, rade :d I to naprawde dziala

Butter

Mysle, ze kiedy bedziesz gotowa to sama znowu dokupisz jazdy i przystapisz do egzaminu I dasz rade!!!!! Tylko musisz pokonac swoj strach
Ja tez z nim walczylam i poki co daje rade Nawet jak wsiade gadam z samochodem
Swoja deczyje o zrobieniu prawka podjelam spontanicznie z dnia na dzien poszlam zapisalam sie i zavczelam kurs... A jakby ktos mi powiedzial jakis czas temu ze bede robic prawko..to bym pomyslala: Ze chyba zglupial: ja i prawko
A teraz coraz bardziej w to wierze naprawde Choc nie twierdze ze idzie mi latwo, wrecz przeciwnie wszystko osiagam ciezka praca No ale tak to juz jest w moim zyciu
ANITKA79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 10:59   #1734
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez twin--maid Pokaż wiadomość
Na mojej uczelni wszystkie te laski z solarium z tipsami i chodzące do szkoły jak na wybieg lansują się z plastrami na widocznym miejscu. Mnie się to nie podoba. Ja tak jak Ty Kaśka przykleiłabym plaster tak, żeby nie było go widać.
dla niktórych chyba ważniejsze od antykoncepcji jest to, zeby pokazać "patrzcie mam plasterek jestem fajna" blech
__________________

kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 11:05   #1735
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez twin--maid Pokaż wiadomość
Na mojej uczelni wszystkie te laski z solarium z tipsami i chodzące do szkoły jak na wybieg lansują się z plastrami na widocznym miejscu. Mnie się to nie podoba. Ja tak jak Ty Kaśka przykleiłabym plaster tak, żeby nie było go widać.

Dla mnie to żenada, a Tż się śmieje z tych lasek z widocznymi plastrami- że to komunikat "mogę bzykać się wszędzie , bez zobowiązań)

Twin na uczelni masz takie laski z plastrami, tipsami ????? Myślałam, że takie to tylko na bazarze są ? :conf used:

P.s. Doskładnie uważam jak Kaśka, plastry powinny być niewidoczne

Edit
HANIU widzę że wczorajsze popołudnie miałaś cudowne Fajnie, że czasem wystarczy mały komunikat , czasem niewiele potrzeba by było cudownie. Mój Tż też bardzo zwraca uwagę na moje komunikaty, typu mógłbyś nie siedziec tyle przy laptopie ...
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 11:08   #1736
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Twin na uczelni masz takie laski z plastrami, tipsami ????? Myślałam, że takie to tylko na bazarze są ? :conf used:
ja może na czoło sobie przykleję opakowanie po tabletkachbo przeciez musze być" fajna" haha
__________________

kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 11:09   #1737
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Nie poddawaj się, może zapisz się do jakiejś lepszej szkoły, może jakieś dodatkowe jazdy, które pozwolą Ci na opanowanie stresu .
Uwierz mi ja też myślałam, że nie dam rady, ale okazało się że to jest naprawdę proste. Trzeba uwierzyć w siebie.
No chyba że godzisz się na to aby nie miec prawka w ogóle ? Przepraszam, ale uważam że w dzisiejszych czasach brak prawka u kobiety to "kalectwo"
Podpisuję sie.
Mogłabym napisać dokładnie to samo.

Ja tez miałm dluuugą przerwę. Po zdaniu prawka nie miałm czym jeżdzić...eks, tak jak u Ciebie Dorinko, uważał ze ja+ samochód to pomylka. Jego super wypasiony peugeot kabrio jeszcze by się zarysował.


Cytat:
Napisane przez kaska87 Pokaż wiadomość
chłopaki u nas mówią jak widza dziewczyne z plastrem "o ma plasterek można lać jak w wiadro" ja jakby miałą plastry to na pupie bym przyklejała albo na brzuszku tak nisko, że pod majtusiami by się ukrył i nawet na plaży by nie było widać
O kurcze masakra...ale tekst.
Takie dość przedmiotowe traktowanie kobiety

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Nie przepraszaj, ja tez tak myślę... Tylko nigdy się tak nie stresowałam, jak na egzaminie na prawko. Ani matura, ani obrona pracy mgr... nic mnie tak nie przerażało.
Teraz to już mi się chyba w ogóle kurs przeterminował... musiałabym zrobić nowy. Chyba muszę do tego dojrzeć.
Myslisz ze ja na egzamin poszlam wyluzowana...to był najcięższy egzamin w moim życiu.
Za pierwszym razem tak drżaly mi nogi ze nie byłam w stanie spokojnie ruszyć. Oczywiscie oblałm na łuku od razu.
Za 2 razem zdalam, sama nie wiem jakim cudem
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 11:13   #1738
DianaM
Zadomowienie
 
Avatar DianaM
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: z każdego miejsca na Ziemi
Wiadomości: 1 570
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Mój TŻ ma konto w MBanku Za prowadzenie nic się nie placi, ale jest problem z bankomatami. Można, bez płacenia prowizji, korzystać chyba tylko z sieci Euronet, a nie spotyka się tych bankomatów za często, przynajmniej u mnie.
Cytat:
Napisane przez najfajniejsza Pokaż wiadomość
ja mam w pko, ale luby ma w bz wbk i jest baaardzo zadowolony (tak, jakbyś się zastanawiała... :P)
Dzięki
Tak właśnie myślałam, że wszystko jest super, tylko problem z bankomatami. Z drugiej jednak strony teraz w wielu miejscach można płacić kartą
Asiuk, a podpowiedz mi, jak Twój Tż chce załatwić jakąś sprawę to tylko przez net czy są jakieś placówki? I gdzie wpłaca kasę?
__________________
DianaM jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 11:15   #1739
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
Podpisuję sie.
Mogłabym napisać dokładnie to samo.

Ja tez miałm dluuugą przerwę. Po zdaniu prawka nie miałm czym jeżdzić...eks, tak jak u Ciebie Dorinko, uważał ze ja+ samochód to pomylka. Jego super wypasiony peugeot kabrio jeszcze by się zarysował.



O kurcze masakra...ale tekst.
Takie dość przedmiotowe traktowanie kobiety


Myslisz ze ja na egzamin poszlam wyluzowana...to był najcięższy egzamin w moim życiu.
Za pierwszym razem tak drżaly mi nogi ze nie byłam w stanie spokojnie ruszyć. Oczywiscie oblałm na łuku od razu.
Za 2 razem zdalam, sama nie wiem jakim cudem
No ja właśnie tak potwornie się stresowałam...
Jestem na siebie strasznie zła, że tak to zostawiłam. Obiecałam sobie, że to pierwsza i ostatnia rzecz, którą tak zostawiłam w trakcie.
jak dojrzeję, to pójdę na to prawko. Na razie dalej myślę, że bym sobie nie dała rady i że nie jestem stworzona do tego, żeby być kierowcą
ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-08, 11:23   #1740
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - część X

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Edit
HANIU widzę że wczorajsze popołudnie miałaś cudowne Fajnie, że czasem wystarczy mały komunikat , czasem niewiele potrzeba by było cudownie. Mój Tż też bardzo zwraca uwagę na moje komunikaty, typu mógłbyś nie siedziec tyle przy laptopie ...
Właśnie u mnie komp jest glównym sprawcą naszego oddalanie się. Niby jestesmy razem w domu a jednak jakbysmy byli oddaleni od siebie o kilkaset kilometrów.
Jak TZ zacznie prowadzić rozmowy, odpisywać na meile to mozna do niego strzelać, a on sie nie odwróci.
Jak pracuje to jeszcze ok nie robię problemow, ale jak po prostu rozmawia z ludzmi o pierdołach to się delikatnie mowiąc zloszczę.


Normalnie czasem jestem zazdrosna o komputer
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:22.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.