Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :) - Strona 135 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-08-31, 13:24   #4021
Camelitos
Wtajemniczenie
 
Avatar Camelitos
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez pola25 Pokaż wiadomość
Camelku gdzie jedziecie,bo mi umknęło?
Do moich rodziców - Podkarpacie siostra jutro robi 30 no i zostajemy na tydzień

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
Camelitos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 13:27   #4022
pola25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: woj. świętokrzyskie
Wiadomości: 4 092
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez Camelitos Pokaż wiadomość
Do moich rodziców - Podkarpacie siostra jutro robi 30 no i zostajemy na tydzień

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
Fajnie
pola25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 14:36   #4023
asiaczek
Zakorzenienie
 
Avatar asiaczek
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 3 720
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Kochane, laktoza w mleku mamy jest zawsze, niezależnie czy jecie nabiał czy nie. Jeśli wiążecie to ze swoją dietą to raczej powinnyście wziąć pod lupę białkio mleka krowiego a nie laktozę .

Ja już nie wiem czy moja mała ma alergię, nietolerancję czy jest po prostu zdrowym dzisiusiem:/. Mam w domu alergika ale te wszystkie objawy są tak różne, że ciężko coś stwierdzić. Dwa lata byłam dla synka na rygorystycznej diecie a teraz jakoś dużo ciężej mi jest nie nie jeść najczęstszych alergenów. Mam przed to wyrzuty sumienia.

Camelku odpoczywajcie

My może w niedzielę pojedziemy do Krakowa, więc mielibyśmy ok 3 godziny jazdy. Ciekawe jak to zniosą dzieci

Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka
__________________
Jeśli kiedyś jakiś facet złamie kobiecie skrzydła to później zostaje jej latanie na miotle
asiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 14:43   #4024
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Camelitos udanej wyprawy! Fajnie! Odpoczniecie chwile.

Pola zazdroszcze wyjazdu! U nas wszelkie wyjscia sa jeszcze raczej nieprzewidywalne wiec Mowy nie ma o jakimkolwiek wyjezdzie.
Mam nadzieje ze dojdziemy do jakiegoś ładu z nasza rutyna do Świat Bozego Narodzenia i wtedy bedziemy mogli sie wybrac gdzie dalej.

Dziekuje za odpowiedzi co do szumisia. Zdecydowałam ze nie kupuje. Na YouTube znalazłam 8h odgłosów macicy i serca matki 🤣. Cała noc dzis słuchaliśmy. Do 7 wszytsko było ok spał z małymi pobudkami na jedzenie ale o 7 zrobił aferę...
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 14:58   #4025
Camelitos
Wtajemniczenie
 
Avatar Camelitos
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez KarolinaK Pokaż wiadomość
Camelitos udanej wyprawy! Fajnie! Odpoczniecie chwile.

Pola zazdroszcze wyjazdu! U nas wszelkie wyjscia sa jeszcze raczej nieprzewidywalne wiec Mowy nie ma o jakimkolwiek wyjezdzie.
Mam nadzieje ze dojdziemy do jakiegoś ładu z nasza rutyna do Świat Bozego Narodzenia i wtedy bedziemy mogli sie wybrac gdzie dalej.

Dziekuje za odpowiedzi co do szumisia. Zdecydowałam ze nie kupuje. Na YouTube znalazłam 8h odgłosów macicy i serca matki 🤣. Cała noc dzis słuchaliśmy. Do 7 wszytsko było ok spał z małymi pobudkami na jedzenie ale o 7 zrobił aferę...
Odgłosy macicy? ale akcja

My jedziemy nadal jeszcze 50 minut - małą raz popłakała ale udało mi się ją uspokoić i śpi z Gienkiem (tak ochrzciliśmy szumisia)

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
Camelitos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 15:16   #4026
kitosa
Zadomowienie
 
Avatar kitosa
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 1 296
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Sandam mój mały też bierze żelazo i niestety też cierpi w milczeniu, tylko grymas robi. Mam nadzieję, że morfologia wyjdzie ok i odstawimy to cholerstwo. W ogóle to mam tak grzeczne dziecko - płacze tylko, gdy jest głodny, przy bólu brzuszka się pręży i stęka. Spacery lubi i podróże autem, bo są wtedy trzęsawki Cieszę się, bo prawe jąderko już normalne, teraz lewe od niego większe. Żółtaczka widać minęła, we wrześniu morfologia i mocz do badania. Zmagamy się tylko z ropiejącym okiem, wpuszczenie kropli to wyzwanie, póki co przemywam rumiankiem, w poniedziałek pójdę po nowe krople. Martwi mnie, że mały przy zasypianiu i budzeniu wywraca oczka do góry, czytam, że to może być objaw padaczki i zgina się, ale to akurat zwalam na kolkę. Podobno można to pomylić z padaczką właśnie

Sama nie wiem, czy iść po skierowanie do neurologa.

Camelitos, Pola miłego wypoczynku! Zazdroszczę, ale do następnych wakacji nigdzie dalej się nie ruszam. Jutro wesele u kuzyna 400 km dalej, ja oczywiście nie jadę, kuzyn jedzie z gorączkującą 5 miesięczną córką i kuzynka w ciąży 5 miesięcznej, bliźniaczej. Dziwię się im, że jadą. Do tej kuzynki mam żal, bo na moje wesele nie przyjechała, choć mieszkam o połowę drogi bliżej i nie była w ciąży. Przykre.
__________________
Miłość...wziąć ją w dłonie i przenieść przez całe życie...
W radości i w smutku mój dom jest w Twoich ramionach
kitosa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 15:22   #4027
aniama6
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 244
Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka 😊

Cytat:
Napisane przez summer_overture Pokaż wiadomość
Cześć, dziewczyny!



Nie miałam ostatnio jakoś okazji, żeby na bieżąco czytać i aktywizować się, bo Prezes jest tak dobrym, grzecznym i kochanym dzieckiem, że nie mogę się nacieszyć nim. Inna sprawa, że mam cały dom tylko i wyłącznie na swojej głowie, a mamy 2 koty i psa. Plus gotowanie, sprzątanie, obowiązki innego rodzaju... No i zwyczajnie zmęczona z tego tytułu jestem. Ale nadrobiłam i:



trzymam mocno kciuki za wszystkie walczące o kp, za wszystkie zmęczone dziećmi nieodkładalnymi, za te, które mają wątpliwości, co do jakości swojej opieki nad maluchem. I w ogóle za wszystkie z nas! Jestem w tym z wami, bo nie ma dnia, żebym nie klęła na swoje potknięcia, żebym nie żałowała wielu decyzji i żebym nie martwiła się, czy starczy mi pokarmu.

Ale wiecie co? Jesteśmy najlepsze i koniec )



No to tyle, jeśli chodzi o porady a la coach



U nas dziś szczepienie, mam nadzieję, że będzie ok. Póki co po przeczytaniu waszych wątpliwości odnośnie podnoszenia i noszenia naszych pociech - solidaryzuję się,mam teraz fazę na lęk odnośnie wzmożonego napięcia. Prezes odgina łebek do tyłu i często krzywi się jak go podnoszę. Oczywiście robiłam to nieprawidłowo - trzymając jedną dłonią pod główką a drugą pod pupą. I teraz się martwię czy go nie boli odcinek szyjny kręgosłupa, bo mam wrażenie, że wtula główkę w ramiona. masakra... ciągle jakieś lęki



Lecę się malować i stroić , bo Prezesunio śpi a jak się obudzi to szybki cyc i biegniemy na spacer. On uwielbia podróże w wózku, a ja próbuję zrzucać kilogramy pokonując ok. 10 km dziennie szybkim krokiem - aż do zadyszki. Póki co to moja jedyna aktywność


Summer przyznaj się jak ty odczarowałaś Prezesa? To brzmi jak jakaś bajka. 10 km? U mnie chyba 1 km jeszcze się nie udało zrobić w wózku. My tradycyjnie dzień kanapowy. Tymciu dużo śpi, płacze dziś nawet niewiele,


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

---------- Dopisano o 15:22 ---------- Poprzedni post napisano o 15:19 ----------

Cytat:
Napisane przez asiaczek Pokaż wiadomość
Kochane, laktoza w mleku mamy jest zawsze, niezależnie czy jecie nabiał czy nie. Jeśli wiążecie to ze swoją dietą to raczej powinnyście wziąć pod lupę białkio mleka krowiego a nie laktozę .

Ja już nie wiem czy moja mała ma alergię, nietolerancję czy jest po prostu zdrowym dzisiusiem:/. Mam w domu alergika ale te wszystkie objawy są tak różne, że ciężko coś stwierdzić. Dwa lata byłam dla synka na rygorystycznej diecie a teraz jakoś dużo ciężej mi jest nie nie jeść najczęstszych alergenów. Mam przed to wyrzuty sumienia.

Camelku odpoczywajcie

My może w niedzielę pojedziemy do Krakowa, więc mielibyśmy ok 3 godziny jazdy. Ciekawe jak to zniosą dzieci

Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka


Asiaczek mała jeszcze za malutka żeby potwierdzić/ wykluczyć alergie. Może ma może nie. Wiadomo wieksze ryzyko bo starszy ma. Zreszta sama to wiesz. I masz racje z ta laktoza-nasza dieta nic do tego nie ma. Fajnie wam ze wyjazd planujecie. Mnie strasznie doskwiera to siedzenie w domu- no ale muszę wytrzymać, mam nadzieje ze się Tymkowi odmieni i będzie jazdę tolerował.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Edytowane przez aniama6
Czas edycji: 2018-08-31 o 15:29
aniama6 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 15:58   #4028
RudyKotBialyKot
Raczkowanie
 
Avatar RudyKotBialyKot
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 401
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Dziewczyny uwaga!! będa gorzkie żale więc jak ktoś nie chce czytać smutów niech omija. Mam mega doła i wkur*wa, u nas podobnie jak u aniama czy u folinki- Duśka nie daje się wozić w wózku więc o spacerach mogę pomarzyć. Ostatnio to już się czuję jak więzień bo jedyne wyjście w ciągu całego tygodnia to z Młodą do lekarza oczywiście mój mąż ma w dupie to że spędzam z Młodą całą dobę i zamiast starać mi się pomóc po pracy to znajduje czas żeby sobie nawet na koncert wieczorem wyjść a ja kisne w domu jak jakiś trol w jaskini - mój wnerw i poczucie niesprawiedliwości są ogromne ostatnie dni to już wogóle tylko cycki, karmienie, laktator i tak w kółko -chyba przez stres nie udaje mi się rozkręcenie laktacji i muszę Kleszcza dokarmiac mm - co też mnie okropnie wkurza bo chciałbym karmić tylko piersią i czuję że ponoszę porażkę w tym względzie ogólnie jest słabo : kłócę się z mężem o byle pierdołe i chyba przechodzimy największy kryzys ever, Kluska ciągle na mnie wisi a ja się czuję jak stelaż dla cycków i na dodatek Rudy kot uszkodził sobie oko a Wandzie wyszły nie do końca prawidłowe bioderka na usg - normalnie kumulacja kur*a także przepraszam że się do niczego nie odniosę ale nie mam głowy do tego za to gratuluję i trochę zazdroszczę tym u których sielanka

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
RudyKotBialyKot jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 16:38   #4029
xXBlankaXx
Zakorzenienie
 
Avatar xXBlankaXx
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 14 694
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez RudyKotBialyKot Pokaż wiadomość
Dziewczyny uwaga!! będa gorzkie żale więc jak ktoś nie chce czytać smutów niech omija. Mam mega doła i wkur*wa, u nas podobnie jak u aniama czy u folinki- Duśka nie daje się wozić w wózku więc o spacerach mogę pomarzyć. Ostatnio to już się czuję jak więzień bo jedyne wyjście w ciągu całego tygodnia to z Młodą do lekarza oczywiście mój mąż ma w dupie to że spędzam z Młodą całą dobę i zamiast starać mi się pomóc po pracy to znajduje czas żeby sobie nawet na koncert wieczorem wyjść a ja kisne w domu jak jakiś trol w jaskini - mój wnerw i poczucie niesprawiedliwości są ogromne ostatnie dni to już wogóle tylko cycki, karmienie, laktator i tak w kółko -chyba przez stres nie udaje mi się rozkręcenie laktacji i muszę Kleszcza dokarmiac mm - co też mnie okropnie wkurza bo chciałbym karmić tylko piersią i czuję że ponoszę porażkę w tym względzie ogólnie jest słabo : kłócę się z mężem o byle pierdołe i chyba przechodzimy największy kryzys ever, Kluska ciągle na mnie wisi a ja się czuję jak stelaż dla cycków i na dodatek Rudy kot uszkodził sobie oko a Wandzie wyszły nie do końca prawidłowe bioderka na usg - normalnie kumulacja kur*a także przepraszam że się do niczego nie odniosę ale nie mam głowy do tego za to gratuluję i trochę zazdroszczę tym u których sielanka

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Kocie, to pewnie chwilowy kryzys! Rozumiem cię, bo mój M. Aktualnie pracuje w kijowych godzinach pracy i nie ma to do 18/19 a czasem nawet i później... Chociaż nie mogę narzekać bo przy małej pomaga jak tylko może jak jest w domu. Rozmawiałaś z nim na ten temat? Co on na to, że jestes z mała całymi dniami i potrzebujesz trochę odpoczynku? Może po prostu powiedz mu, że chcesz mieć chwilę na siebie wyjść np. Do fryzjera i ma zostać z mała.
Rozumiem te kłótnie, zmęczenie wychodzi i trudno się opanować...
Co do tego że czujesz porażkę na temat kp.. Przestań tak o tym myśleć, robisz co możesz, starasz się i to jest najważniejsze! Nie zadreczaj się tak, to czy dziecko pije w butli czy z piersi to nie jest ważne, ważne że jest najedzone i szczęśliwe... Podajesz również mm?? Wybacz, ale zapomniałam.
Co ci się stało w oko? I co wyszło na bioderkach? Musicie nosić szynę, czy szeroko pieluchowac??

Sa lepsze i gorsze dni, ale zawsze trzeba iść spać z nadzieją, że jutro będzie lepiej!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
xXBlankaXx jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 16:52   #4030
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

RudyKot współczuje! U nas podobnie.
Wózek to zło
Ciagle wisi na piersi
Boje sie ze nie mam wystarczajaco pokarmu
Tez dokarmiam troszke mm chociaz juz tylko raz dziennie
Pies tez w zeszłym tygodniu zwichnął łapę na spacerze
Raz dziennie mamy ogromny płacz i lament i wtedy to juz nawet piers nie pomaga

Także to u nas norma... zazdroszcze tym którym sie udaje zebrać laktatorem jakies mleko... u nas młody mi nawet nie pozwoli do piersi podejść bo jak tylko zasypia przy stacji mlecznej i jak zakrywam piers to razu pobudka i kontrola czy czasem mleka nie kradną 🤣.
Pocieszam sie ze przechodzimy najgorszy okres... i jak tylko chociaz cos sie polepszy to zauważymy ogromny progres i bedzie on nas cieszył o wiele bardziej bo same bedziemy wiedziały ile wysiłku na początku musiałyśmy w to włożyć ...
Także głowa do gory. Po deszczu przyjdzie słońce na pewno... musimy tylko przeczekać ta chwile. I wierz mi nie jestes sama masa z nas ma te same problemy.

A wiecie co wyczytałam na tej grupie wsparcia... ze laktatora nie powinno sie uzywac do 6 tygodnia życia dlatego ze do 6 tygodnia jest sporo tych skoków rozwojowych dlatego nie powinno sie tego brać za wyznacznik. Masło maślane... mam na mysli to ze do 6 tygodnia dziecko samo sobie reguluje ilośc pokarmu a laktator moze to w jakis sposob zaburzyć.
Chociaz dziwna sprawa bo specjalistka od laktacji kazała mi ściągać juz od pierwszych dni po karmieniu...
komu wierzyć???
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 17:20   #4031
RudyKotBialyKot
Raczkowanie
 
Avatar RudyKotBialyKot
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 401
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez xXBlankaXx Pokaż wiadomość
Kocie, to pewnie chwilowy kryzys! Rozumiem cię, bo mój M. Aktualnie pracuje w kijowych godzinach pracy i nie ma to do 18/19 a czasem nawet i później... Chociaż nie mogę narzekać bo przy małej pomaga jak tylko może jak jest w domu. Rozmawiałaś z nim na ten temat? Co on na to, że jestes z mała całymi dniami i potrzebujesz trochę odpoczynku? Może po prostu powiedz mu, że chcesz mieć chwilę na siebie wyjść np. Do fryzjera i ma zostać z mała.
Rozumiem te kłótnie, zmęczenie wychodzi i trudno się opanować...
Co do tego że czujesz porażkę na temat kp.. Przestań tak o tym myśleć, robisz co możesz, starasz się i to jest najważniejsze! Nie zadreczaj się tak, to czy dziecko pije w butli czy z piersi to nie jest ważne, ważne że jest najedzone i szczęśliwe... Podajesz również mm?? Wybacz, ale zapomniałam.
Co ci się stało w oko? I co wyszło na bioderkach? Musicie nosić szynę, czy szeroko pieluchowac??

Sa lepsze i gorsze dni, ale zawsze trzeba iść spać z nadzieją, że jutro będzie lepiej!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wiesz Blanka pewno masz rację że kryzys jest chwilowy ale to właśnie o tą chwilę chodzi mieszkamy daleko od rodziny więc pomóc nie ma kto a ja już momentami mam naprawdę dosyć - kocham Kleszcza ponad wszystko ale jeszcze chwila i zacznę się zastanawiać po cholere mi to było skoro przed ciąża było wszystko si między mną i starym. On mi niby pomaga - nie jest tak że wogóle nic nie robi bo Młodą wykapie, pieluchę zmieni i ponosi na rękach ale mam wrażenie że nie jest w pełni zaangażowany w to wszystko a na dodatek ciągle tylko koncerty i koncerty - jakby sobie nie zdawał sprawy że przy małym dziecku trzeba zmienić priorytety. Oczywiście że z nim już gadałam o tym ale zazwyczaj kończy się to kłótnią po której nie odzywamy się do siebie co do karmienia : podaję swoje odciągnięte i ze dwie porcje mm jak Kleszcz niedojedzony. Tyle dobrego że ostatnio Młoda już ładne przybiera i jak będę mieć więcej swojego mleka to będziemy odstawiac mm. Ale i tak od początku karmienia mam jakieś przeboje : bo najpierw nawał i zastoje a teraz taka qupa i mleka mało
Bioderka wyszły 2a czyli niby fizjologiczna niedojrzalosc ale i tak na konsultacje do ortopedy musimy iść i zobaczymy co on zaleci. A oko nie moje tylko mojego rudego kota - idiota chyba latał za czymś po tarasie, nadział się na wystające trawsko i uszkodził gałkę oczną-ma przebite na wylot do samego dna oka dostał leki i krople i się leczymy ale stres dla mnie dodatkowy. A spać też śpię mało i teraz narzekam jak stara baba ale pewno przejdzie mi wkrótce. Wgl dzięki za słowo otuchy

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 16:20 ---------- Poprzedni post napisano o 16:07 ----------

Cytat:
Napisane przez KarolinaK Pokaż wiadomość
RudyKot współczuje! U nas podobnie.
Wózek to zło
Ciagle wisi na piersi
Boje sie ze nie mam wystarczajaco pokarmu
Tez dokarmiam troszke mm chociaz juz tylko raz dziennie
Pies tez w zeszłym tygodniu zwichnął łapę na spacerze
Raz dziennie mamy ogromny płacz i lament i wtedy to juz nawet piers nie pomaga

Także to u nas norma... zazdroszcze tym którym sie udaje zebrać laktatorem jakies mleko... u nas młody mi nawet nie pozwoli do piersi podejść bo jak tylko zasypia przy stacji mlecznej i jak zakrywam piers to razu pobudka i kontrola czy czasem mleka nie kradną 🤣.
Pocieszam sie ze przechodzimy najgorszy okres... i jak tylko chociaz cos sie polepszy to zauważymy ogromny progres i bedzie on nas cieszył o wiele bardziej bo same bedziemy wiedziały ile wysiłku na początku musiałyśmy w to włożyć ...
Także głowa do gory. Po deszczu przyjdzie słońce na pewno... musimy tylko przeczekać ta chwile. I wierz mi nie jestes sama masa z nas ma te same problemy.

A wiecie co wyczytałam na tej grupie wsparcia... ze laktatora nie powinno sie uzywac do 6 tygodnia życia dlatego ze do 6 tygodnia jest sporo tych skoków rozwojowych dlatego nie powinno sie tego brać za wyznacznik. Masło maślane... mam na mysli to ze do 6 tygodnia dziecko samo sobie reguluje ilośc pokarmu a laktator moze to w jakis sposob zaburzyć.
Chociaz dziwna sprawa bo specjalistka od laktacji kazała mi ściągać juz od pierwszych dni po karmieniu...
komu wierzyć???
Karola ja już słyszałam tyle wersji i rad o karmieniu że normalnie łeb się robi kwadratowy odciągać nie odciągać, pompować do zera albo do uczucia ulgi, karmić z nakładką czy kategorycznie wywalić, dokarmiac czy nie dokarmiać 🤯 mam wrażenie że każdy doradca laktacyjny czy położna ma swoją wersję i wizję karmienia a my młode matki tak sie dajemy zwariować - pewno przy kolejnych dzieciach jest już łatwiej. A wiesz jak ja teraz odciągam: karmię Kleszcza do momentu aż mi zaśnie na poduszce do karmienia i wtedy zaczynam cyrkowe akrobacje z laktatorem - odciągam z dzieckiem na brzuchu bo inaczej wogóle nic nie odciągne po prostu cyrk na kółkach.

A jak pieseł? Z łapka lepiej?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
RudyKotBialyKot jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 17:22   #4032
aniama6
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 244
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez RudyKotBialyKot Pokaż wiadomość
Dziewczyny uwaga!! będa gorzkie żale więc jak ktoś nie chce czytać smutów niech omija. Mam mega doła i wkur*wa, u nas podobnie jak u aniama czy u folinki- Duśka nie daje się wozić w wózku więc o spacerach mogę pomarzyć. Ostatnio to już się czuję jak więzień bo jedyne wyjście w ciągu całego tygodnia to z Młodą do lekarza oczywiście mój mąż ma w dupie to że spędzam z Młodą całą dobę i zamiast starać mi się pomóc po pracy to znajduje czas żeby sobie nawet na koncert wieczorem wyjść a ja kisne w domu jak jakiś trol w jaskini - mój wnerw i poczucie niesprawiedliwości są ogromne ostatnie dni to już wogóle tylko cycki, karmienie, laktator i tak w kółko -chyba przez stres nie udaje mi się rozkręcenie laktacji i muszę Kleszcza dokarmiac mm - co też mnie okropnie wkurza bo chciałbym karmić tylko piersią i czuję że ponoszę porażkę w tym względzie ogólnie jest słabo : kłócę się z mężem o byle pierdołe i chyba przechodzimy największy kryzys ever, Kluska ciągle na mnie wisi a ja się czuję jak stelaż dla cycków i na dodatek Rudy kot uszkodził sobie oko a Wandzie wyszły nie do końca prawidłowe bioderka na usg - normalnie kumulacja kur*a także przepraszam że się do niczego nie odniosę ale nie mam głowy do tego za to gratuluję i trochę zazdroszczę tym u których sielanka

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz


Łącze się w bólu. Tez mi się czasem nie chce już narzekać i czasem się budze rano przerażona ze znów to samo i po co mi to było itp. Ale te myśli szybko mijają. I wiesz co jak te nasze dzieci nas nie rozpieszczają to potem każdy najmniejszy sukces cieszy. Dziś mi Tymciu pospal dość długo - tzn pewnie z 40 min odłożony to pełnia szczęścia. W ogóle płacze trochę mniej to tez sukces i takie małe radości. Wózek parzy- szkoda- bo pogoda jeszcze ładna można by pochodzić ale gdzie tam. Fotelik parzy tez szkoda bo gdziekolwiek bym pojechała a tu nie ma mowy. Ale musimy to przetrwać. Pisz więcej i jak będzie jakikolwiek mały sukces to się chwal- to pomaga.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
aniama6 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 17:33   #4033
RudyKotBialyKot
Raczkowanie
 
Avatar RudyKotBialyKot
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 401
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez aniama6 Pokaż wiadomość
Łącze się w bólu. Tez mi się czasem nie chce już narzekać i czasem się budze rano przerażona ze znów to samo i po co mi to było itp. Ale te myśli szybko mijają. I wiesz co jak te nasze dzieci nas nie rozpieszczają to potem każdy najmniejszy sukces cieszy. Dziś mi Tymciu pospal dość długo - tzn pewnie z 40 min odłożony to pełnia szczęścia. W ogóle płacze trochę mniej to tez sukces i takie małe radości. Wózek parzy- szkoda- bo pogoda jeszcze ładna można by pochodzić ale gdzie tam. Fotelik parzy tez szkoda bo gdziekolwiek bym pojechała a tu nie ma mowy. Ale musimy to przetrwać. Pisz więcej i jak będzie jakikolwiek mały sukces to się chwal- to pomaga.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Dzięki Ania właśnie najgorszy jest ten 'areszt domowy' - no po prostu nie da się z Młodą wyjść na dłużej bo jest ryk aż się sina robi z pozytywów : dzisiaj jak opatrywałam oko rudego to Młoda w spokoju leżała w łóżeczku i patrzyła na karuzelę - normalnie z 20 minut tak leżała i dała żyć ja sobie powtarzam że każdy dzień nas przybliża do tego 3 miesiąca.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
RudyKotBialyKot jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 17:35   #4034
folinka
Zadomowienie
 
Avatar folinka
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 1 775
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

summer, fajnie, że piszesz! Miło Cię poczytać jak zawsze Super, że tak jakoś pozytywniej u Ciebie

Kocie, przytulam mocno! Lej żale, ile potrzebujesz! Jak to się stało, że zaczęłaś podawać mm? Próbowałaś ze dwa dni spędzić w łóżku z Wandą, dając jej ssać do bólu, ile chce? To często pomaga na zwiększenie laktacji zwłaszcza, że tak jak piszesz raczej miałaś nadmiar mleka wcześniej Ale na serio olać inne obowiązki, wziąć książkę czy coś i się pobyczyć. Albo chociaż tel do cdl? Czasem jedna rozmowa i kilka wskazówek mogą dużo pomóc. Powodzenia i spokoju dla Ciebie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
folinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 17:36   #4035
aniama6
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 244
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez RudyKotBialyKot Pokaż wiadomość
Dzięki Ania właśnie najgorszy jest ten 'areszt domowy' - no po prostu nie da się z Młodą wyjść na dłużej bo jest ryk aż się sina robi z pozytywów : dzisiaj jak opatrywałam oko rudego to Młoda w spokoju leżała w łóżeczku i patrzyła na karuzelę - normalnie z 20 minut tak leżała i dała żyć ja sobie powtarzam że każdy dzień nas przybliża do tego 3 miesiąca.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz


Heh mam to samo z 3 miesiącem. Ja mam rodzine blisko wiec zawsze ktoś wpadnie na chwile czy ja wyjdę. Zapraszam tez kolezanki takie którym nie przeszkadza ze jemy suche ciastka a jak chcą kawę to musza ryczącego Tymcia trzymać i jakoś leci.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
aniama6 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 17:39   #4036
folinka
Zadomowienie
 
Avatar folinka
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 1 775
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Hm, doczytałam, Kocie, że masz już rad powyżej uszu To olej powyższy mój post i rób jak Ci Twoja intuicja podpowiada

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez folinka
Czas edycji: 2018-08-31 o 17:40
folinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 17:57   #4037
RudyKotBialyKot
Raczkowanie
 
Avatar RudyKotBialyKot
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 401
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez folinka Pokaż wiadomość
summer, fajnie, że piszesz! Miło Cię poczytać jak zawsze Super, że tak jakoś pozytywniej u Ciebie

Kocie, przytulam mocno! Lej żale, ile potrzebujesz! Jak to się stało, że zaczęłaś podawać mm? Próbowałaś ze dwa dni spędzić w łóżku z Wandą, dając jej ssać do bólu, ile chce? To często pomaga na zwiększenie laktacji zwłaszcza, że tak jak piszesz raczej miałaś nadmiar mleka wcześniej Ale na serio olać inne obowiązki, wziąć książkę czy coś i się pobyczyć. Albo chociaż tel do cdl? Czasem jedna rozmowa i kilka wskazówek mogą dużo pomóc. Powodzenia i spokoju dla Ciebie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Folinka aż mi głupio bo właśnie nie piszę bardzo dużo a teraz wyskoczyłam z takim żal postem że aż wstyd chociaż zawsze to lepiej wyrzucić z siebie takie emocje niż kisić w sobie. Dokarmianie zaczęło się od słabszych przyrostów Kluski, lekarka mi nagadała że dziecko głodne i takie tam więc nastawienie mi mocno spadło. Teraz Młoda przybiera ładnie a jest głównie na moim mleku więc mam nadzieję że będzie dobrze. Już próbowałam spać z Młodą i doradca też była, stymuluje laktację metodą 753 a i tak od kilku dniu mam stałą ilość pokarmu- wydaje mi się że wszystkie problemy z kp zaczęły się od kłótni z mężem w połowie sierpnia
Dzięki jeszcze raz z dobre słowo, no i wszystkiego dobrego dla Ciebie i twojej gromady,

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
RudyKotBialyKot jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 18:09   #4038
aniama6
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 244
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Próba wyjścia na spacer nieudana- mimo ze niosłam go śpiącego do wózka to obudził się jeszcze przed włożeniem, polezal 3 minuty i płacz. Wiec powrót do domu- dojada i jeszcze raz spróbujemy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
aniama6 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 18:14   #4039
RudyKotBialyKot
Raczkowanie
 
Avatar RudyKotBialyKot
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 401
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez aniama6 Pokaż wiadomość
Próba wyjścia na spacer nieudana- mimo ze niosłam go śpiącego do wózka to obudził się jeszcze przed włożeniem, polezal 3 minuty i płacz. Wiec powrót do domu- dojada i jeszcze raz spróbujemy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Powodzenia ja się tak kiedyś zawzięłam na spacer i od 17-tej do 20-tej robiłam próby i wiesz, że w końcu koło ósmej wieczorem mi się udało wyjść z uspaną Kluską na krótki spacer

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
RudyKotBialyKot jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 18:53   #4040
Camelitos
Wtajemniczenie
 
Avatar Camelitos
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Mnie też już zaczyna targac.. małą płacze - gdzie ma smoczek, pewnie głodna, a dlaczego w wózku nie spi, powinna sama zasypiac i tak sto różnych rad serio...

Bo każdy zna lepiej moje dziecko niż ja..

Już wszystko wszystkim ale porównywanie jednego dziecka do drugiego doprowadza mnie do szału...

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
Camelitos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 19:00   #4041
RudyKotBialyKot
Raczkowanie
 
Avatar RudyKotBialyKot
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 401
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez Camelitos Pokaż wiadomość
Mnie też już zaczyna targac.. małą płacze - gdzie ma smoczek, pewnie głodna, a dlaczego w wózku nie spi, powinna sama zasypiac i tak sto różnych rad serio...

Bo każdy zna lepiej moje dziecko niż ja..

Już wszystko wszystkim ale porównywanie jednego dziecka do drugiego doprowadza mnie do szału...

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
Cami - powtarzaj sobie tą mantrę o lotosie na tafli jeziora czy jakoś tak serio to współczuję, oszaleć można od tych złotych rad (zwłaszcza jak się o nie wcale nie prosi )

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
RudyKotBialyKot jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 19:13   #4042
pola25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: woj. świętokrzyskie
Wiadomości: 4 092
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Dziewczyny,moja rada,na spacery bierzcie osobe towarzyszaca-ja biore syna,jak Malwinka chce na ręcę,to ja ją biorę,a młody pcha wózek. Jak uśnie mocno,to do wózka.


W srode szłam sama i byłam ,jak w potrzasku,młoda się darła,próbowałam ją nieść i pchać wózek,ale nie dało rady.dobrze,że mąż mnie zauwazył ,jak wracał z treningu syna
pola25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 21:18   #4043
aniama6
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 244
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez pola25 Pokaż wiadomość
Dziewczyny,moja rada,na spacery bierzcie osobe towarzyszaca-ja biore syna,jak Malwinka chce na ręcę,to ja ją biorę,a młody pcha wózek. Jak uśnie mocno,to do wózka.


W srode szłam sama i byłam ,jak w potrzasku,młoda się darła,próbowałam ją nieść i pchać wózek,ale nie dało rady.dobrze,że mąż mnie zauwazył ,jak wracał z treningu syna


Pola dlatego moje spacery dą po kostce brukowej przed domem póki co . Chodzę w kółko jak głupek haha.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

---------- Dopisano o 21:17 ---------- Poprzedni post napisano o 20:23 ----------

A u nas kolejny postęp- pierwszy raz Tymciu nie wył podczas kąpieli. Powolutku przeobraża się w szczęśliwe niemowlę.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

---------- Dopisano o 21:18 ---------- Poprzedni post napisano o 21:17 ----------

Cytat:
Napisane przez Camelitos Pokaż wiadomość
Mnie też już zaczyna targac.. małą płacze - gdzie ma smoczek, pewnie głodna, a dlaczego w wózku nie spi, powinna sama zasypiac i tak sto różnych rad serio...

Bo każdy zna lepiej moje dziecko niż ja..

Już wszystko wszystkim ale porównywanie jednego dziecka do drugiego doprowadza mnie do szału...

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka


Camel- jak będziesz miała bardzo dość to masz gdzie zwiać


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
aniama6 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-01, 06:22   #4044
Camelitos
Wtajemniczenie
 
Avatar Camelitos
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez aniama6 Pokaż wiadomość
Pola dlatego moje spacery dą po kostce brukowej przed domem póki co . Chodzę w kółko jak głupek haha.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

---------- Dopisano o 21:17 ---------- Poprzedni post napisano o 20:23 ----------

A u nas kolejny postęp- pierwszy raz Tymciu nie wył podczas kąpieli. Powolutku przeobraża się w szczęśliwe niemowlę.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

---------- Dopisano o 21:18 ---------- Poprzedni post napisano o 21:17 ----------





Camel- jak będziesz miała bardzo dość to masz gdzie zwiać


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Hehe no masz rację

Za nami super noc mala karmiona na śpiocha, spala dość ładnie bez żadnych ekscesów

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
Camelitos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-01, 06:46   #4045
pozytywnaj
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 1 001
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez pola25 Pokaż wiadomość
Dziewczyny,moja rada,na spacery bierzcie osobe towarzyszaca-ja biore syna,jak Malwinka chce na ręcę,to ja ją biorę,a młody pcha wózek. Jak uśnie mocno,to do wózka.


W srode szłam sama i byłam ,jak w potrzasku,młoda się darła,próbowałam ją nieść i pchać wózek,ale nie dało rady.dobrze,że mąż mnie zauwazył ,jak wracał z treningu syna
Polu pewnie, że tak by było najlepiej, ale czasem nie ma takiej możliwości.

Blanka Ty mówiłaś, że nie będziesz brać małej do waszego łóżka. i jak?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 04:34 ---------- Poprzedni post napisano o 04:33 ----------

Camel olewaj te rady, bo tak będzie cały czas...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 04:35 ---------- Poprzedni post napisano o 04:34 ----------

Cytat:
Napisane przez aniama6 Pokaż wiadomość
Próba wyjścia na spacer nieudana- mimo ze niosłam go śpiącego do wózka to obudził się jeszcze przed włożeniem, polezal 3 minuty i płacz. Wiec powrót do domu- dojada i jeszcze raz spróbujemy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
kurcze, naprawdę masz przeboje..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 04:40 ---------- Poprzedni post napisano o 04:35 ----------

Cytat:
Napisane przez RudyKotBialyKot Pokaż wiadomość
Wiesz Blanka pewno masz rację że kryzys jest chwilowy ale to właśnie o tą chwilę chodzi mieszkamy daleko od rodziny więc pomóc nie ma kto a ja już momentami mam naprawdę dosyć - kocham Kleszcza ponad wszystko ale jeszcze chwila i zacznę się zastanawiać po cholere mi to było skoro przed ciąża było wszystko si między mną i starym. On mi niby pomaga - nie jest tak że wogóle nic nie robi bo Młodą wykapie, pieluchę zmieni i ponosi na rękach ale mam wrażenie że nie jest w pełni zaangażowany w to wszystko a na dodatek ciągle tylko koncerty i koncerty - jakby sobie nie zdawał sprawy że przy małym dziecku trzeba zmienić priorytety. Oczywiście że z nim już gadałam o tym ale zazwyczaj kończy się to kłótnią po której nie odzywamy się do siebie co do karmienia : podaję swoje odciągnięte i ze dwie porcje mm jak Kleszcz niedojedzony. Tyle dobrego że ostatnio Młoda już ładne przybiera i jak będę mieć więcej swojego mleka to będziemy odstawiac mm. Ale i tak od początku karmienia mam jakieś przeboje : bo najpierw nawał i zastoje a teraz taka qupa i mleka mało
Bioderka wyszły 2a czyli niby fizjologiczna niedojrzalosc ale i tak na konsultacje do ortopedy musimy iść i zobaczymy co on zaleci. A oko nie moje tylko mojego rudego kota - idiota chyba latał za czymś po tarasie, nadział się na wystające trawsko i uszkodził gałkę oczną-ma przebite na wylot do samego dna oka dostał leki i krople i się leczymy ale stres dla mnie dodatkowy. A spać też śpię mało i teraz narzekam jak stara baba ale pewno przejdzie mi wkrótce. Wgl dzięki za słowo otuchy

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 16:20 ---------- Poprzedni post napisano o 16:07 ----------

Karola ja już słyszałam tyle wersji i rad o karmieniu że normalnie łeb się robi kwadratowy odciągać nie odciągać, pompować do zera albo do uczucia ulgi, karmić z nakładką czy kategorycznie wywalić, dokarmiac czy nie dokarmiać 🤯 mam wrażenie że każdy doradca laktacyjny czy położna ma swoją wersję i wizję karmienia a my młode matki tak sie dajemy zwariować - pewno przy kolejnych dzieciach jest już łatwiej. A wiesz jak ja teraz odciągam: karmię Kleszcza do momentu aż mi zaśnie na poduszce do karmienia i wtedy zaczynam cyrkowe akrobacje z laktatorem - odciągam z dzieckiem na brzuchu bo inaczej wogóle nic nie odciągne po prostu cyrk na kółkach.

A jak pieseł? Z łapka lepiej?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
dobrze prawisz, z każdym dzieckiem jest łatwiej.

Jak to kiedyś śpiewali : listen to your hart,

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 04:46 ---------- Poprzedni post napisano o 04:40 ----------

Cytat:
Napisane przez RudyKotBialyKot Pokaż wiadomość
Wiesz Blanka pewno masz rację że kryzys jest chwilowy ale to właśnie o tą chwilę chodzi mieszkamy daleko od rodziny więc pomóc nie ma kto a ja już momentami mam naprawdę dosyć - kocham Kleszcza ponad wszystko ale jeszcze chwila i zacznę się zastanawiać po cholere mi to było skoro przed ciąża było wszystko si między mną i starym. On mi niby pomaga - nie jest tak że wogóle nic nie robi bo Młodą wykapie, pieluchę zmieni i ponosi na rękach ale mam wrażenie że nie jest w pełni zaangażowany w to wszystko a na dodatek ciągle tylko koncerty i koncerty - jakby sobie nie zdawał sprawy że przy małym dziecku trzeba zmienić priorytety. Oczywiście że z nim już gadałam o tym ale zazwyczaj kończy się to kłótnią po której nie odzywamy się do siebie co do karmienia : podaję swoje odciągnięte i ze dwie porcje mm jak Kleszcz niedojedzony. Tyle dobrego że ostatnio Młoda już ładne przybiera i jak będę mieć więcej swojego mleka to będziemy odstawiac mm. Ale i tak od początku karmienia mam jakieś przeboje : bo najpierw nawał i zastoje a teraz taka qupa i mleka mało
Bioderka wyszły 2a czyli niby fizjologiczna niedojrzalosc ale i tak na konsultacje do ortopedy musimy iść i zobaczymy co on zaleci. A oko nie moje tylko mojego rudego kota - idiota chyba latał za czymś po tarasie, nadział się na wystające trawsko i uszkodził gałkę oczną-ma przebite na wylot do samego dna oka dostał leki i krople i się leczymy ale stres dla mnie dodatkowy. A spać też śpię mało i teraz narzekam jak stara baba ale pewno przejdzie mi wkrótce. Wgl dzięki za słowo otuchy

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 16:20 ---------- Poprzedni post napisano o 16:07 ----------

Karola ja już słyszałam tyle wersji i rad o karmieniu że normalnie łeb się robi kwadratowy odciągać nie odciągać, pompować do zera albo do uczucia ulgi, karmić z nakładką czy kategorycznie wywalić, dokarmiac czy nie dokarmiać 🤯 mam wrażenie że każdy doradca laktacyjny czy położna ma swoją wersję i wizję karmienia a my młode matki tak sie dajemy zwariować - pewno przy kolejnych dzieciach jest już łatwiej. A wiesz jak ja teraz odciągam: karmię Kleszcza do momentu aż mi zaśnie na poduszce do karmienia i wtedy zaczynam cyrkowe akrobacje z laktatorem - odciągam z dzieckiem na brzuchu bo inaczej wogóle nic nie odciągne po prostu cyrk na kółkach.

A jak pieseł? Z łapka lepiej?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Tulę mocno...
Jedyne co mogę napisać :
Czasem jest tak że my mamy swoją wizję rodzicielstwa a partner swoją. On też potrzebuje czasu na nową rolę i naukę jej...

Wymaganie od kogoś żeby zmienił nawyki czasem przynosi odwrotny skutek. Facet jest taki że im bardziej będziesz naciskać, tym bardziej będzie chciał pokazać swoje ja.
Może on myśli, że pomaga wystarczająco? A może właśnie zostaw mu mleko i wyjdź na jakiś spacer. Po prostu pokaż mu, jakiej pomocy Ci potrzeba?


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
pozytywnaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-01, 06:52   #4046
xXBlankaXx
Zakorzenienie
 
Avatar xXBlankaXx
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 14 694
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez pozytywnaj Pokaż wiadomość
Polu pewnie, że tak by było najlepiej, ale czasem nie ma takiej możliwości.

Blanka Ty mówiłaś, że nie będziesz brać małej do waszego łóżka. i jak?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 04:34 ---------- Poprzedni post napisano o 04:33 ----------

Camel olewaj te rady, bo tak będzie cały czas...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 04:35 ---------- Poprzedni post napisano o 04:34 ----------

kurcze, naprawdę masz przeboje..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 04:40 ---------- Poprzedni post napisano o 04:35 ----------

dobrze prawisz, z każdym dzieckiem jest łatwiej.

Jak to kiedyś śpiewali : listen to your hart,

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ani razu nie była w naszym łóżku

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
xXBlankaXx jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-01, 06:53   #4047
pozytywnaj
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 1 001
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez xXBlankaXx Pokaż wiadomość
Ani razu nie była w naszym łóżku

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wooow szacun

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
pozytywnaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-01, 07:47   #4048
zUa_tysica
Wtajemniczenie
 
Avatar zUa_tysica
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 670
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Kocie - wylewaj swoje żale i nie miej do siebie o to pretensji ! Rozumiem to że czujesz sie jakbw więzieniu, ja tez niewiele mogę zrobic w dzień bo Mala nie śpi, a w nocy to ha śpię męża nie ma cały tydzien, a wczoraj jak wrócił to przykro mi było, bo ja karmilam sama w pokoju jak przyjechalam do teściów a on sobie siedzial z teściową na dworzu i ploteczki, piweczko.... zwrocilam mu na to uwage, ze wydawalo mi sie, że przyjechal pobyc z nami, a nie z mamusia, i niestety wszystko sie zmienilo, bo jest Mała, i że ja tez bym chętnie sobie posiedziala przy piweczku z papieroskiem ale no hmmm....
Blanka grubo z tym łóżkiem, ja z lenistwa trzymam Małą obok siebie, chociaz.wczoraj mąż mi jojczal ze chce sie przytulic i żeby uspic w łóżeczku. Dzisiaj tak zrobimy, chociaż ostatnio jak spala w łóżeczku to łzy mi leciały jak grochy, że dziecko tak daleko haha
U nas noc znosna. Pobudka o 4, potem okolo 6 i teraz. Myslalam ze da pospacvchociaz do 8:30 ale nieeeeee

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
zUa_tysica jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-01, 08:35   #4049
RudyKotBialyKot
Raczkowanie
 
Avatar RudyKotBialyKot
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 401
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez pozytywnaj Pokaż wiadomość
Polu pewnie, że tak by było najlepiej, ale czasem nie ma takiej możliwości.

Blanka Ty mówiłaś, że nie będziesz brać małej do waszego łóżka. i jak?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 04:34 ---------- Poprzedni post napisano o 04:33 ----------

Camel olewaj te rady, bo tak będzie cały czas...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 04:35 ---------- Poprzedni post napisano o 04:34 ----------

kurcze, naprawdę masz przeboje..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 04:40 ---------- Poprzedni post napisano o 04:35 ----------

dobrze prawisz, z każdym dzieckiem jest łatwiej.

Jak to kiedyś śpiewali : listen to your hart,

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 04:46 ---------- Poprzedni post napisano o 04:40 ----------

Tulę mocno...
Jedyne co mogę napisać :
Czasem jest tak że my mamy swoją wizję rodzicielstwa a partner swoją. On też potrzebuje czasu na nową rolę i naukę jej...

Wymaganie od kogoś żeby zmienił nawyki czasem przynosi odwrotny skutek. Facet jest taki że im bardziej będziesz naciskać, tym bardziej będzie chciał pokazać swoje ja.
Może on myśli, że pomaga wystarczająco? A może właśnie zostaw mu mleko i wyjdź na jakiś spacer. Po prostu pokaż mu, jakiej pomocy Ci potrzeba?


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Pozytywna - dużo racji jest w tym co piszesz o zmianie nawyków ale nie oszukujmy się : pojawienie się dziecka wymaga zmiany priorytetów - po prostu tak jest i tyle a mój mąż myśli że będzie tak jak przed dzieckiem !
A dodatkowo ja mam bardzo silny i wybuchowy charakter i nie uśmiecha mi się cackanie z dorosłym chłopem - stąd też nasze ostatnie kłótnie a do tego dochodzi jeszcze odrobina zwykłej zazdrości - bo sama bym z miłą chęcią się na niejeden koncert wybrała a aktualnie po prostu nie mogę bo dzieć

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 07:35 ---------- Poprzedni post napisano o 07:19 ----------

Cytat:
Napisane przez zUa_tysica Pokaż wiadomość
Kocie - wylewaj swoje żale i nie miej do siebie o to pretensji ! Rozumiem to że czujesz sie jakbw więzieniu, ja tez niewiele mogę zrobic w dzień bo Mala nie śpi, a w nocy to ha śpię męża nie ma cały tydzien, a wczoraj jak wrócił to przykro mi było, bo ja karmilam sama w pokoju jak przyjechalam do teściów a on sobie siedzial z teściową na dworzu i ploteczki, piweczko.... zwrocilam mu na to uwage, ze wydawalo mi sie, że przyjechal pobyc z nami, a nie z mamusia, i niestety wszystko sie zmienilo, bo jest Mała, i że ja tez bym chętnie sobie posiedziala przy piweczku z papieroskiem ale no hmmm....
Blanka grubo z tym łóżkiem, ja z lenistwa trzymam Małą obok siebie, chociaz.wczoraj mąż mi jojczal ze chce sie przytulic i żeby uspic w łóżeczku. Dzisiaj tak zrobimy, chociaż ostatnio jak spala w łóżeczku to łzy mi leciały jak grochy, że dziecko tak daleko haha
U nas noc znosna. Pobudka o 4, potem okolo 6 i teraz. Myslalam ze da pospacvchociaz do 8:30 ale nieeeeee

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
No właśnie mój też się czasem tak zachowuje jakby wogóle nie myślał, że jak siedzę i karmię to miło by było jakby mi czasem dotrzymał towarzystwa
U nas noc taka sobie, a teraz mały ssak leży ze mną w łóżku także Blanka gratulacje konsekwencji w nie braniu Niny do łóżka

A wogóle Dziewczyny czy wasze piersi są symetryczne? Bo mi kp zrobiło niezłego psikusa i prawy cycek jest dwa razy większy niż lewy 🤯 jak mi tak zostanie to będę musiała sobie stanik watą wypychać żeby nie było widać tej ogromnej dysproporcji

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez RudyKotBialyKot
Czas edycji: 2018-09-01 o 08:42
RudyKotBialyKot jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-01, 09:03   #4050
summer_overture
Zadomowienie
 
Avatar summer_overture
 
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 386
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Hej, witam się od fryzjera, więc nie odniosę się do postów, muszę to zrobić po powrocie do domu od wczoraj mam w domu strasznego głodomora, a ja u fryzjera spędzę co najmniej 2h i boję się, że mój ssak się zapłacze.
Kocie, jak ja cię rozumiem! Całą sobą podpisuję się pod twoimi postami, u nas co prawda dziecię stało się prawie aniołem, ale tż z kolei doprowadza mnie do szału.
Mogę ci tylko powiedzieć, że jeśli do tej pory twój tż się nie ogarnął tzn.że to taki typ dzieciucha jak mój, któremu się wydaje, że dziecko aż tak wiele nie zmienia icto trochę taki kolejny kot, którrmu trzeva czasem ogarnąć kuwetę i podsypać żarcia do michy. Do tego raz dziennie porcja pieszczot i drapanko po brzuszku, no i sztos. Myślę, że nasze chłopy będą fajnymi ojcami dla dzieci kilkuletnich. Chociaż mój może nie dożyć tej chwili
Aniama, super, że dostrzegasz małe-duże sukcesy Tymka, oby tak dalej! Dziś spokojna kąpiel, jutro miłość do fotelika samochodowego, zobaczysz!

A my jutro z naszym owocnikiem jedziemy na grzyby to będzie wyprawa!!

Wysłane z mojego Prime_2 przy użyciu Tapatalka
__________________
Kocham czytać

Zapraszam na czytelniczą rozmowę

Wymiana KSIĄŻEK
summer_overture jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-09-17 10:50:52


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:20.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.