Rozstanie z facetem XXXIX - Strona 108 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2018-11-09, 17:49   #3211
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Co za łoś, chodziliśmy razem na siłkę i po rozstaniu ustaliliśmy, że ma nie chodzić wtedy kiedy ja tylko w innych godzinach. Dzisiaj sobie jestem, bo to mój dzień, a tu on przychodzi. Super, humor popsuty już mam na resztę dnia...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Rozmawialiście ze sobą ?
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-09, 17:54   #3212
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Julia_1996 Pokaż wiadomość
Rozmawialiście ze sobą ?
Nie. Widział mnie na pewno, bo dopiero przyszedł i gadał z kolega, a ja robiłam wykroki na środku. Moje ostatnie ćwiczenie, więc szybko skończyłam i poszłam w ukrycie na matę się rozciagac, a on przylazł na maszynę niedaleko, to specjalnie drugą strona poszłam sobie żeby nie musieć koło niego przechodzić. Wrr wieczór zepsuty...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-09, 18:05   #3213
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Nie. Widział mnie na pewno, bo dopiero przyszedł i gadał z kolega, a ja robiłam wykroki na środku. Moje ostatnie ćwiczenie, więc szybko skończyłam i poszłam w ukrycie na matę się rozciagac, a on przylazł na maszynę niedaleko, to specjalnie drugą strona poszłam sobie żeby nie musieć koło niego przechodzić. Wrr wieczór zepsuty...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Myślisz, że celowo przyszedł wiedząc, że będziesz?
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-09, 18:21   #3214
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Julia_1996 Pokaż wiadomość
Myślisz, że celowo przyszedł wiedząc, że będziesz?
Ja mu mówiłam w weekend, że chodzę teraz godzinę wcześniej, więc mógł liczyć na to, że będę już w szatni i się nie zobaczymy. Ale pech chciał, że nie :/ Może wczoraj w swój dzień nie poszedł i musiał "nadrobić" w mój. Albo chciał sprawdzić, czy żyję. Już po moim dobrym humorze...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-09, 18:32   #3215
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Ja mu mówiłam w weekend, że chodzę teraz godzinę wcześniej, więc mógł liczyć na to, że będę już w szatni i się nie zobaczymy. Ale pech chciał, że nie :/ Może wczoraj w swój dzień nie poszedł i musiał "nadrobić" w mój. Albo chciał sprawdzić, czy żyję. Już po moim dobrym humorze...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Czyli następny, który mąci w głowie Ja już nie wiem o co im wszystkim chodzi... Do związku im się nie spieszy ale nijak uwolnić się od nich nie można
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-09, 18:34   #3216
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

No najgorsze, że tak jak byłam spokojna od wtorku, tak teraz znowu czuję się jakby tych dni spokoju nie było. Kusi mnie, żeby do niego napisać. Trzymajcie mnie :/

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-09, 18:55   #3217
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
No najgorsze, że tak jak byłam spokojna od wtorku, tak teraz znowu czuję się jakby tych dni spokoju nie było. Kusi mnie, żeby do niego napisać. Trzymajcie mnie :/

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Trzymam Cię mocno !!! Ja sama do niego nie piszę ale jak dzwoni to nie potrafię nie odebrać a dzwoni codziennie... Okropne jest to chwilowe uczucie ulgi i ukojenia,a po chwili ból i płacz.
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-09, 19:54   #3218
kataleja86
Raczkowanie
 
Avatar kataleja86
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 68
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Kurczę, nie wiem czy wam współczuć czy zazdrościć, ze macie kontakt z eks. Ja się odcięłam totalnie, zmieniłam numer tel, jedynie mógłby na fb napisać ale nie pisze:p z reszta u nas to on powiedział przy rozstaniu, ze woli zero kontaktu a ja tez zawsze zrywałam kontakt z eksami, bo myśle, ze tak jest lepiej dla obojga.
Jakby teraz chciał isc na kawę czy zadzwonił na święta z życzeniami to nie wiem czy psychicznie bym to wytrzymała, chyba bym się rozbeczała, wole cierpieć po cichu z nadzieja, ze w końcu emocje opadną i bede mogła spokojnie patrzeć na jego foty z nowa dziewczyna, byleby tylko nie znalazł jej zbyt szybko :p


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
kataleja86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-09, 21:38   #3219
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez kataleja86 Pokaż wiadomość
Kurczę, nie wiem czy wam współczuć czy zazdrościć, ze macie kontakt z eks. Ja się odcięłam totalnie, zmieniłam numer tel, jedynie mógłby na fb napisać ale nie pisze:p z reszta u nas to on powiedział przy rozstaniu, ze woli zero kontaktu a ja tez zawsze zrywałam kontakt z eksami, bo myśle, ze tak jest lepiej dla obojga.
Jakby teraz chciał isc na kawę czy zadzwonił na święta z życzeniami to nie wiem czy psychicznie bym to wytrzymała, chyba bym się rozbeczała, wole cierpieć po cichu z nadzieja, ze w końcu emocje opadną i bede mogła spokojnie patrzeć na jego foty z nowa dziewczyna, byleby tylko nie znalazł jej zbyt szybko :p


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Widzisz czyli czy jest kontakt czy go nie ma to ta nadzieja cały czas się tli...
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-09, 23:30   #3220
naughty hell
Raczkowanie
 
Avatar naughty hell
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 345
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

I nadzieja jest ważna. Ja jestem tego przykładem. Odbudowałam związek z moim facetem po pół roku przerwy. Prawdziwa miłość, jedyna. Nie wyobrażam sobie życia z kimś innym, to on. Mimo że czasami jeszcze się trochę potniemy, to nasze kłótnie teraz są takie błahe i zabawne wręcz . Kocham go i dużo zrobiliśmy sobie krzywdy ale uratowaliśmy to dosłownie w ostatnim momencie. Walczyłam jak lwica. Znowu kwestia przypadku zadecydowała o tym, że odezwałam się do niego, tak jak kwestia przypadku sprawiła, że się poznaliśmy. Musi coś być na rzeczy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
naughty hell jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 08:26   #3221
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

No dla mnie lepiej nie mieć nadziei, bo facet ma wątpliwości co do tego czy ja to właśnie ta jedyna. Dwa lata związku i nic się nie zmieniło, więc chce sobie pobawić się z innymi i znaleźć taka, leży której nie będzie miał wątpliwości. (Chyba ze się nie da:d). Dla mnie byłby to powrót na minę, która może wybuchnąć w każdej chwili j mnie rozwalić.

Dzisiaj jest tragedia. Nie chce mi się wstawać z łóżka nawet...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 08:26 ---------- Poprzedni post napisano o 08:03 ----------

No nie mogę zdzierzyc, po co przylazł. A w weekend się mu skarzylam, że nie lubię już siłowni, bo mi się za bardzo z nim kojarzy i działam teraz z silna wolą, a on że jemu też ze mną i że zawsze się rozgląda za mną... ja w pon mu pisałam, że po co mi mówił, iż planował przed wyjazdem (na koniec listopada) wpaść na siłkę skoro by mnie to rozwaliło, on że nie wiedział, że aż tak jestem poskladana. I co, i przylazi sobie teraz wtedy kiedy ja. Od wtorku miałam dobry humor a teraz dół i z powrotem płaczę, a myślałam, że to już za mną te ciągle łzy ...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 08:32   #3222
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez naughty hell Pokaż wiadomość
I nadzieja jest ważna. Ja jestem tego przykładem. Odbudowałam związek z moim facetem po pół roku przerwy. Prawdziwa miłość, jedyna. Nie wyobrażam sobie życia z kimś innym, to on. Mimo że czasami jeszcze się trochę potniemy, to nasze kłótnie teraz są takie błahe i zabawne wręcz . Kocham go i dużo zrobiliśmy sobie krzywdy ale uratowaliśmy to dosłownie w ostatnim momencie. Walczyłam jak lwica. Znowu kwestia przypadku zadecydowała o tym, że odezwałam się do niego, tak jak kwestia przypadku sprawiła, że się poznaliśmy. Musi coś być na rzeczy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ja właśnie nie wiem co mam robić On do mnie odzywa się kilka razy dziennie i nie wiem czy cały czas dawać jemu do zrozumienia co czuje czy po prostu być i czekać. My też poznaliśmy się zupełnym przypadkiem i na początku w życiu bym nie pomyślała ,że coś z tego będzie chociaż na chwilę

---------- Dopisano o 08:32 ---------- Poprzedni post napisano o 08:28 ----------

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
No dla mnie lepiej nie mieć nadziei, bo facet ma wątpliwości co do tego czy ja to właśnie ta jedyna. Dwa lata związku i nic się nie zmieniło, więc chce sobie pobawić się z innymi i znaleźć taka, leży której nie będzie miał wątpliwości. (Chyba ze się nie da:d). Dla mnie byłby to powrót na minę, która może wybuchnąć w każdej chwili j mnie rozwalić.

Dzisiaj jest tragedia. Nie chce mi się wstawać z łóżka nawet...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 08:26 ---------- Poprzedni post napisano o 08:03 ----------

No nie mogę zdzierzyc, po co przylazł. A w weekend się mu skarzylam, że nie lubię już siłowni, bo mi się za bardzo z nim kojarzy i działam teraz z silna wolą, a on że jemu też ze mną i że zawsze się rozgląda za mną... ja w pon mu pisałam, że po co mi mówił, iż planował przed wyjazdem (na koniec listopada) wpaść na siłkę skoro by mnie to rozwaliło, on że nie wiedział, że aż tak jestem poskladana. I co, i przylazi sobie teraz wtedy kiedy ja. Od wtorku miałam dobry humor a teraz dół i z powrotem płaczę, a myślałam, że to już za mną te ciągle łzy ...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Biedna Ja też mam dobry dzień myślę, że już najgorsze za mną ,a wystarczy jedno wspomnienie i już od nowa jestem cała zapłakana Zastanawiam się ile to jeszcze potrwa.
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 08:36   #3223
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Jeśli chodzi o przypadki i dziwne zrządzenia losu..ja wam powiem coś śmiesznego. Ja chodziłam z przyjacielem mojego do liceum, znaliśmy się tylko na cześć, skończyliśmy je i nie mieliśmy kontaktu. W ogóle o nim nie myślałam, nie widzieliśmy się od tego czasu. Po czterech latach, będąc na studiach, chciałam spróbować swoich sił w "pisaniu książki" (za młodu też próbowałam pisać). Napisałam z 20 stron, jak to moja bohaterka wyprowadza sie z miasta do innego - wybrałam miasto tego przyjaciela. Więc i on się pojawił w tym tekście, a moja bohaterka zaprzyjaźniła się z jego paczką znajomych... Potem poznałam w realu mojego, który zaczął mówić o wyprowadzce właśnie tam, no i zaprzyjaźniłam się z ich paczką...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 08:36 ---------- Poprzedni post napisano o 08:35 ----------

A napisałam do niego że ma nie chodzić wtedy kiedy ja, to odp że w poniedziałek nie poszedł (bo gadaliśmy długo przez tel) i inaczej mu nie pasowało w tym tygodniu. Super to jego siłownia ważniejsza niż to że mnie przez to męczy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 08:43   #3224
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Jeśli chodzi o przypadki i dziwne zrządzenia losu..ja wam powiem coś śmiesznego. Ja chodziłam z przyjacielem mojego do liceum, znaliśmy się tylko na cześć, skończyliśmy je i nie mieliśmy kontaktu. W ogóle o nim nie myślałam, nie widzieliśmy się od tego czasu. Po czterech latach, będąc na studiach, chciałam spróbować swoich sił w "pisaniu książki" (za młodu też próbowałam pisać). Napisałam z 20 stron, jak to moja bohaterka wyprowadza sie z miasta do innego - wybrałam miasto tego przyjaciela. Więc i on się pojawił w tym tekście, a moja bohaterka zaprzyjaźniła się z jego paczką znajomych... Potem poznałam w realu mojego, który zaczął mówić o wyprowadzce właśnie tam, no i zaprzyjaźniłam się z ich paczką...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 08:36 ---------- Poprzedni post napisano o 08:35 ----------

A napisałam do niego że ma nie chodzić wtedy kiedy ja, to odp że w poniedziałek nie poszedł (bo gadaliśmy długo przez tel) i inaczej mu nie pasowało w tym tygodniu. Super to jego siłownia ważniejsza niż to że mnie przez to męczy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Widzisz to z jednej strony można powiedzieć,że życie jest tak zaskakujące i nieprzewidywalne,że po co płakać skoro i tak jakoś się ułoży i w zasadzie nie do końca zależnie od nas,a z drugiej ...
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 08:47   #3225
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

On mieszka 15 min pieszo od siłowni, autobusem 5 min, więc miał całe popołudnie, mógł iść na 18, 19, 20... a nie wtedy kiedy ja ;/ wrrr. Zdechnę w ten weekend kurde no! Nawet nie ma żadnych wydarzeń fajnych żebym gdzieś poszła..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 09:33   #3226
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
On mieszka 15 min pieszo od siłowni, autobusem 5 min, więc miał całe popołudnie, mógł iść na 18, 19, 20... a nie wtedy kiedy ja ;/ wrrr. Zdechnę w ten weekend kurde no! Nawet nie ma żadnych wydarzeń fajnych żebym gdzieś poszła..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Mi się nawet nie chce nigdzie wychodzić,a jak już gdzieś wyjdę to marzę tylko o tym żeby wrócić do domu

---------- Dopisano o 09:33 ---------- Poprzedni post napisano o 08:54 ----------

Cytat:
Napisane przez Julia_1996 Pokaż wiadomość
Mi się nawet nie chce nigdzie wychodzić,a jak już gdzieś wyjdę to marzę tylko o tym żeby wrócić do domu
Tak się zastanawiam czy może jednak nie byłoby warto mówić o swoich uczuciach. Może gdybyś Ty porozmawiała ze swoim ,ja ze swoim tak szczerze bez nerwów, kłótni po prostu kawa na ławę. To może to by coś zmieniło ? Nie wiem już ale mam wrażenie ,że to duszenie w sobie emocji i uczuć zżera mnie od środka.
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 09:45   #3227
kropeczka999
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 102
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Ja myslalam ze juz sie troche pozbieralam, przynajmniej do tego stopnia, ze nie placze. Ale dzisiaj w nocy nagle sie obudzilam i doszlo do mnie ze moze teraz on spi z kim innym i jakos mnie ta mysl totalnie rozbila. Potem mi sie snilo ze mi napisal ze ma dziewczyne, potem ze bylam u niego w mieszkaniu bo jakies rzeczy on szykowal jakas impreze a jego mama powiedziala ze dobrze zrobil ze mnie zostawil. Rano sprawdzilam profil dziewczyny, dla której podejrzewam, ze mnie zostawil i akurat wczoraj dodala zdjecie a pod nim polubienie od mojego ex. Dlaczego to tak boli..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
kropeczka999 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 10:48   #3228
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez kropeczka999 Pokaż wiadomość
Ja myslalam ze juz sie troche pozbieralam, przynajmniej do tego stopnia, ze nie placze. Ale dzisiaj w nocy nagle sie obudzilam i doszlo do mnie ze moze teraz on spi z kim innym i jakos mnie ta mysl totalnie rozbila. Potem mi sie snilo ze mi napisal ze ma dziewczyne, potem ze bylam u niego w mieszkaniu bo jakies rzeczy on szykowal jakas impreze a jego mama powiedziala ze dobrze zrobil ze mnie zostawil. Rano sprawdzilam profil dziewczyny, dla której podejrzewam, ze mnie zostawil i akurat wczoraj dodala zdjecie a pod nim polubienie od mojego ex. Dlaczego to tak boli..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Nie wiem dlaczego to tak boli Najchętniej wykrzyczałabym jemu prosto w twarz wszystko co czuje ale co to zmieni?
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 10:54   #3229
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

O tym, że będą mieli nowe dziewczyny, lepiej nie myśleć. Ja równocześnie rzygam i płaczę na samą myśl

Poszłam na cross fit po raz pierwszy, dali mi mega wycisk (to bardziej kondycja niż mięśnie jak na siłowni), masakra aż endorfiny podskoczyly i czuję się dość spoko. Tylko wracam do domu i będę sama siedzieć bo dziś nikogo nie ma ale kupiłam karnet i raz w tyg będę chodzić na tego crossa, w piątki zamiast siłowni więc ex może sobie teraz tam cały dzień siedzieć jak mu tak zależy a ja się nie pokaże

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 11:20   #3230
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
O tym, że będą mieli nowe dziewczyny, lepiej nie myśleć. Ja równocześnie rzygam i płaczę na samą myśl

Poszłam na cross fit po raz pierwszy, dali mi mega wycisk (to bardziej kondycja niż mięśnie jak na siłowni), masakra aż endorfiny podskoczyly i czuję się dość spoko. Tylko wracam do domu i będę sama siedzieć bo dziś nikogo nie ma ale kupiłam karnet i raz w tyg będę chodzić na tego crossa, w piątki zamiast siłowni więc ex może sobie teraz tam cały dzień siedzieć jak mu tak zależy a ja się nie pokaże

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Super Ja też myślę czy nie zapisać się na jakieś zajęcia,bo gnije w tym domu i myślę ciągle. Może gdybym się ruszyła trochę to by było inaczej
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 11:28   #3231
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Julia_1996 Pokaż wiadomość
Super Ja też myślę czy nie zapisać się na jakieś zajęcia,bo gnije w tym domu i myślę ciągle. Może gdybym się ruszyła trochę to by było inaczej
Zapisz się. Jest tak, że nie ma się w ogóle motywacji do wyjścia jest ciężko i rozmyślam, czy aby na pewno wychodzić czy zostać w domu ale zmuszam się i ostatecznie na miejscu zawsze jest spoko Zwłaszcza ćwiczenia jakiś fitness czy coś, bo po prostu nie masz czasu myśleć. Muszą to być jakieś zajęcia, które zajmą całkowicie Twoją uwagę Np. taka joga w moim przypadku by się nie sprawdziła, bo jest za powolna i ja nie umiem wtedy odrzucać od siebie myśli.
Na co byś się przeszła?

---------- Dopisano o 11:28 ---------- Poprzedni post napisano o 11:22 ----------

btw jak myślę o tym, że za tydzień to już będzie miesiąc od rozstania.... dziwnie się czuję niby tak dużo czasu już....
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 11:59   #3232
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Zapisz się. Jest tak, że nie ma się w ogóle motywacji do wyjścia jest ciężko i rozmyślam, czy aby na pewno wychodzić czy zostać w domu ale zmuszam się i ostatecznie na miejscu zawsze jest spoko Zwłaszcza ćwiczenia jakiś fitness czy coś, bo po prostu nie masz czasu myśleć. Muszą to być jakieś zajęcia, które zajmą całkowicie Twoją uwagę Np. taka joga w moim przypadku by się nie sprawdziła, bo jest za powolna i ja nie umiem wtedy odrzucać od siebie myśli.
Na co byś się przeszła?

---------- Dopisano o 11:28 ---------- Poprzedni post napisano o 11:22 ----------

btw jak myślę o tym, że za tydzień to już będzie miesiąc od rozstania.... dziwnie się czuję niby tak dużo czasu już....
U mnie będzie trzy tygodnie Myślałam żeby zacząć od siłowni,a później dołożyć do tego jakieś zajęcia grupowe. Ćwiczyłam,biegałam a ostatnio przestałam w ogóle się ruszać i przybyło mi parę kilogramów z czym czuje się fatalnie,chociaż i tak zawsze byłam i jestem szczupła ale lubię czuć ,że mam dobrą kondycję Już było tak pięknie, robiła się umięśniona sylwetka,a teraz znowu kołek :/
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 12:24   #3233
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Dziękuję dziewczyny, że pozwoliłyście mi do Was dołączyć. Postaram się opisać swoją historię w miarę zwięźle.
Ja mam 26 lat, on jest 16 lat starszy.
Poznaliśmy się w zeszłym roku w październiku, kiedy to przyszłam pracować do miejsca, w którym on pracował. Już pierwszego dnia kiedy się poznaliśmy mi serce zabiło mocniej na jego widok.
Byłam wtedy w związku z kimś innym, który się rozsypał 3 miesiące później. Tamtego związku nie chcę nawet analizować, bo to była jedna wielka klapa, historie związane z tym eksem mogę tu opisać dla śmiechu
Wracając do sedna - przez pierwsze 2 miesiące mojej pracy, nawet ze sobą nie rozmawialiśmy. Od grudnia on zaczął pisać, ale to były tylko rozmowy. Pierwszy raz się spotkaliśmy pod koniec stycznia, nadal do niczego nie doszło. W międzyczasie wyznał mi, że ciągle o mnie myśli, nie potrafi odłożyć telefonu żeby nie pisać do mnie, bo tęskni i się zakochał. Wiedziałam od pierwszego dnia pracy, że ma żonę i dziecko. Nie dopuszczałam myśli, że cokolwiek może być między nami..
W lutym wyjechaliśmy po raz pierwszy razem, na jeden dzień.. I wtedy do czegoś doszło między nami, oboje byliśmy zestresowani jak dzieci.. Czułam, że zaczyna mi na nim zależeć.. I tak mijały dni, moje uczucia się umacniały, jego chyba też.. Pod koniec marca wyznał mi, że chciałby mieć ze mną dziecko. Dla mnie to był spory szok, nie brałam tego pod uwagę w takiej sytuacji..
Zaczęliśmy wyjeżdzać razem na weekendy, w miesiącu 2 weekendy spędzaliśmy razem, w tygodniu chodziliśmy razem na siłownię lub jeździliśmy na randki.. Cały czas był ze mną na telefonie kiedy się nie widzieliśmy i nie rozumiałam w jaki sposób on to robi w domu, mając żonę obok..
Dużo mówił o uczuciach, dbał o mnie, starał się, jak miałam problem to potrafił odłożyć wszystko i przyjechać do mnie.
Mówił, że mnie nie zostawi, że już jest zmęczony psychicznie tą sytuacją i nie wie co zrobić.
Byłam bardzo zakochana, zaślepiona. W maju zaczęliśmy się starać o dziecko. Nie wyszło.. On mi obiecał, że odejdzie od rodziny jeśli będę w ciąży. Nigdy mi nie obiecał, że tak po prostu odejdzie, zawsze mówił o dziecku... Kiedyś mi nawet pisał, że jego rodzina nic mu nie zrobiła, ale to ze mną jest szczęśliwy.. Nigdy nie powiedział złego słowa na swoją żonę..
Ja nie wytrzymywałam psychicznie tej sytuacji, czepiałam się go, naciskałam.. Z byle powodu robiła się afera. Z czasem zaczęliśmy się oddalać od siebie. On każdą kłótnię mocno przeżywał, płakał..
W czerwcu moi rodzice się dowiedzieli o nas, próbowali przemówić mi do rozumu. Spotkali się z nim, długo rozmawiali o tym, żeby po prostu dał mi spokój
On nie potrafił, dalej do mnie pisał, dzwonił, spotykaliśmy się. Przez ten czas kiedy się spotykaliśmy on nie ukrywał się ze mną. Mieszkamy w małym mieście. On nawet potrafił chodzić ze mną za rękę, przechodząc obok swojego domu..
W czerwcu wyjechał ze swoją rodziną na wakacje - bolało, ale nadrabiał to tym, że ciągle pisał i dzwonił..
Mieliśmy swoje wakacje zaplanowane na lipiec - wyjechaliśmy we dwoje na tydzień. Było cudownie ale nie potrafiłam do końca cieszyć się z wyjazdu, bo chciałam to wszystko skończyć po powrocie. On wiedział o tym, płakał. Płakał nawet przy mnie jak wracaliśmy..
Po powrocie nie podjęłam decyzji, którą miałam podjąć. Nie potrafiłam. Przyszedł sierpień i jeden weekend, kiedy wyjechał ze swoją rodziną. Moja mama zdobyła kontakt do jego żony i powiedziała o naszym romansie.
Miał podjąć decyzję. Nie potrafiłam go wspierać, zatrzymać przy sobie, nie miałam siły. Widział jak się zachowuję i zapytał czy tak zamierzam go zdobyć? Odpowiedziałam : a widzisz, żebym próbowała? Byłam wrakiem człowieka.
Rozstaliśmy się, został z rodziną. Z tego co mówił to żona go prosiła, żeby się nie wyprowadzał tylko zajął swoim dzieckiem. I tak został.
Minęły prawie 3 miesiące od rozstania a ja nadal nie zapomniałam. W tym czasie nie mieliśmy kontakt przez ok 2 tygodnie, a później zaczęliśmy od nowa ze sobą rozmawiać.
Kocham go i tęsknię, żałuję, że w tym momencie jak to wszystko wyszło - nie zawalczyłam o niego, nie pokazałam mu jak go kocham. Nigdy nie umiałam tego pokazać, miałam jakąś blokadę jak myślałam o tym, ze ma żonę. Wiele razy miałam wyrzuty sumienia, że w jakiś sposób ją krzywdzę i ich dziecko.
On niedługo odchodzi z pracy a mi serce pęka, że nie będę go widywać. Jeszcze ok miesiąc temu mi pisał, że tęskni za tym, co było i mnie kocha i chce, żeby wróciło to co było między nami. Pytał czy chce tego, żeby się wyprowadził z domu i zamieszkał ze mną. Odpowiedziałam, że wiem, że i tak tego nie zrobi. Temat ucichł.
Wiem, że nie radzi sobie psychicznie w życiu, mówił, że chodzi do psychiatry, nic mu się nie chce. A to był zawsze człowiek pełny życia, aktywny fizycznie, który nie potrafił w miejscu usiedzieć.

Nie wiem jak sobie pomóc, czuję że stoję w miejscu. Mimo, że wiem, co powinnam zrobić, to nie potrafię. Zapisałam się do psychologa z nadzieją, że może to mi pomoże.

Przepraszam za taką długość wypowiedzi, chciałam napisać to, co najważniejsze
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 13:12   #3234
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Dziękuję dziewczyny, że pozwoliłyście mi do Was dołączyć. Postaram się opisać swoją historię w miarę zwięźle.
Ja mam 26 lat, on jest 16 lat starszy.
Poznaliśmy się w zeszłym roku w październiku, kiedy to przyszłam pracować do miejsca, w którym on pracował. Już pierwszego dnia kiedy się poznaliśmy mi serce zabiło mocniej na jego widok.
Byłam wtedy w związku z kimś innym, który się rozsypał 3 miesiące później. Tamtego związku nie chcę nawet analizować, bo to była jedna wielka klapa, historie związane z tym eksem mogę tu opisać dla śmiechu
Wracając do sedna - przez pierwsze 2 miesiące mojej pracy, nawet ze sobą nie rozmawialiśmy. Od grudnia on zaczął pisać, ale to były tylko rozmowy. Pierwszy raz się spotkaliśmy pod koniec stycznia, nadal do niczego nie doszło. W międzyczasie wyznał mi, że ciągle o mnie myśli, nie potrafi odłożyć telefonu żeby nie pisać do mnie, bo tęskni i się zakochał. Wiedziałam od pierwszego dnia pracy, że ma żonę i dziecko. Nie dopuszczałam myśli, że cokolwiek może być między nami..
W lutym wyjechaliśmy po raz pierwszy razem, na jeden dzień.. I wtedy do czegoś doszło między nami, oboje byliśmy zestresowani jak dzieci.. Czułam, że zaczyna mi na nim zależeć.. I tak mijały dni, moje uczucia się umacniały, jego chyba też.. Pod koniec marca wyznał mi, że chciałby mieć ze mną dziecko. Dla mnie to był spory szok, nie brałam tego pod uwagę w takiej sytuacji..
Zaczęliśmy wyjeżdzać razem na weekendy, w miesiącu 2 weekendy spędzaliśmy razem, w tygodniu chodziliśmy razem na siłownię lub jeździliśmy na randki.. Cały czas był ze mną na telefonie kiedy się nie widzieliśmy i nie rozumiałam w jaki sposób on to robi w domu, mając żonę obok..
Dużo mówił o uczuciach, dbał o mnie, starał się, jak miałam problem to potrafił odłożyć wszystko i przyjechać do mnie.
Mówił, że mnie nie zostawi, że już jest zmęczony psychicznie tą sytuacją i nie wie co zrobić.
Byłam bardzo zakochana, zaślepiona. W maju zaczęliśmy się starać o dziecko. Nie wyszło.. On mi obiecał, że odejdzie od rodziny jeśli będę w ciąży. Nigdy mi nie obiecał, że tak po prostu odejdzie, zawsze mówił o dziecku... Kiedyś mi nawet pisał, że jego rodzina nic mu nie zrobiła, ale to ze mną jest szczęśliwy.. Nigdy nie powiedział złego słowa na swoją żonę..
Ja nie wytrzymywałam psychicznie tej sytuacji, czepiałam się go, naciskałam.. Z byle powodu robiła się afera. Z czasem zaczęliśmy się oddalać od siebie. On każdą kłótnię mocno przeżywał, płakał..
W czerwcu moi rodzice się dowiedzieli o nas, próbowali przemówić mi do rozumu. Spotkali się z nim, długo rozmawiali o tym, żeby po prostu dał mi spokój
On nie potrafił, dalej do mnie pisał, dzwonił, spotykaliśmy się. Przez ten czas kiedy się spotykaliśmy on nie ukrywał się ze mną. Mieszkamy w małym mieście. On nawet potrafił chodzić ze mną za rękę, przechodząc obok swojego domu..
W czerwcu wyjechał ze swoją rodziną na wakacje - bolało, ale nadrabiał to tym, że ciągle pisał i dzwonił..
Mieliśmy swoje wakacje zaplanowane na lipiec - wyjechaliśmy we dwoje na tydzień. Było cudownie ale nie potrafiłam do końca cieszyć się z wyjazdu, bo chciałam to wszystko skończyć po powrocie. On wiedział o tym, płakał. Płakał nawet przy mnie jak wracaliśmy..
Po powrocie nie podjęłam decyzji, którą miałam podjąć. Nie potrafiłam. Przyszedł sierpień i jeden weekend, kiedy wyjechał ze swoją rodziną. Moja mama zdobyła kontakt do jego żony i powiedziała o naszym romansie.
Miał podjąć decyzję. Nie potrafiłam go wspierać, zatrzymać przy sobie, nie miałam siły. Widział jak się zachowuję i zapytał czy tak zamierzam go zdobyć? Odpowiedziałam : a widzisz, żebym próbowała? Byłam wrakiem człowieka.
Rozstaliśmy się, został z rodziną. Z tego co mówił to żona go prosiła, żeby się nie wyprowadzał tylko zajął swoim dzieckiem. I tak został.
Minęły prawie 3 miesiące od rozstania a ja nadal nie zapomniałam. W tym czasie nie mieliśmy kontakt przez ok 2 tygodnie, a później zaczęliśmy od nowa ze sobą rozmawiać.
Kocham go i tęsknię, żałuję, że w tym momencie jak to wszystko wyszło - nie zawalczyłam o niego, nie pokazałam mu jak go kocham. Nigdy nie umiałam tego pokazać, miałam jakąś blokadę jak myślałam o tym, ze ma żonę. Wiele razy miałam wyrzuty sumienia, że w jakiś sposób ją krzywdzę i ich dziecko.
On niedługo odchodzi z pracy a mi serce pęka, że nie będę go widywać. Jeszcze ok miesiąc temu mi pisał, że tęskni za tym, co było i mnie kocha i chce, żeby wróciło to co było między nami. Pytał czy chce tego, żeby się wyprowadził z domu i zamieszkał ze mną. Odpowiedziałam, że wiem, że i tak tego nie zrobi. Temat ucichł.
Wiem, że nie radzi sobie psychicznie w życiu, mówił, że chodzi do psychiatry, nic mu się nie chce. A to był zawsze człowiek pełny życia, aktywny fizycznie, który nie potrafił w miejscu usiedzieć.

Nie wiem jak sobie pomóc, czuję że stoję w miejscu. Mimo, że wiem, co powinnam zrobić, to nie potrafię. Zapisałam się do psychologa z nadzieją, że może to mi pomoże.

Przepraszam za taką długość wypowiedzi, chciałam napisać to, co najważniejsze
Myślę, że twoja sytuacja jest bardzo skomplikowana i dobrze, że zdecydowałaś się na wizystę u psychologa to pozwoli Ci ułożyć w głowie pewne sprawy.Co do tego, że nie pokazałaś jemu jak bardzo Ci zależy to wydaję mi się, że w związku obie strony powinny się starać i udowadniać sobie, że im zależy. Myślę,że Ty i tak dużo od siebie dałaś, o wiele więcej niż on.
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 13:19   #3235
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

No właśnie, to raczej on powinien pokazać jak mu zależy, odchodząc od żony. Ale chciał zjeść ciastko i mieć ciastko. Nie potrafił zrezygnować z wygody, bo żony raczej nie kocha skoro potrafił tak długo zdradzać? A to o nim świadczy źle, jest oszustem, jakkolwiek dobrze Ci z nim nie było to jednak oszust, który zdradzał żonę...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 13:19 ---------- Poprzedni post napisano o 13:18 ----------

Cytat:
Napisane przez Julia_1996 Pokaż wiadomość
U mnie będzie trzy tygodnie Myślałam żeby zacząć od siłowni,a później dołożyć do tego jakieś zajęcia grupowe. Ćwiczyłam,biegałam a ostatnio przestałam w ogóle się ruszać i przybyło mi parę kilogramów z czym czuje się fatalnie,chociaż i tak zawsze byłam i jestem szczupła ale lubię czuć ,że mam dobrą kondycję Już było tak pięknie, robiła się umięśniona sylwetka,a teraz znowu kołek :/
No to teraz masz najlepszy moment na to, aby wrócić do sportu

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 13:25   #3236
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
No właśnie, to raczej on powinien pokazać jak mu zależy, odchodząc od żony. Ale chciał zjeść ciastko i mieć ciastko. Nie potrafił zrezygnować z wygody, bo żony raczej nie kocha skoro potrafił tak długo zdradzać? A to o nim świadczy źle, jest oszustem, jakkolwiek dobrze Ci z nim nie było to jednak oszust, który zdradzał żonę...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 13:19 ---------- Poprzedni post napisano o 13:18 ----------

No to teraz masz najlepszy moment na to, aby wrócić do sportu

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Chyba tak Tym bardziej, że widzę że siedzenie w domu coraz bardziej mnie pogrąża. Akurat w tym miesiącu zajęcia na uczelni mam rzadko więc trzeba sobie jakoś dzień zapełnić
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 13:30   #3237
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Ja czytam inne wątki na forum i stwierdzam, że jestem naiwna - wierząc w to, że inni ludzie (ci, których nazywamy przyjaciółmi czy partnerami) chcą dla nas dobrze. Bo w większości wychodzi, że to egoisci....

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 13:52   #3238
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Ja czytam inne wątki na forum i stwierdzam, że jestem naiwna - wierząc w to, że inni ludzie (ci, których nazywamy przyjaciółmi czy partnerami) chcą dla nas dobrze. Bo w większości wychodzi, że to egoisci....

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ale czy myślenie, że wszyscy są źli, chcą dla na nas źle itd. itd. poprawi nam samopoczucie albo w ogóle w jakikolwiek sposób pomoże? Nie wydaję mi się
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 13:57   #3239
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

No nie, ale może uświadomienie sobie tego sprawiloby, że stalybysmy się bardziej twarde? Przygotowane na takie rzecZy i nie byłoby zdziwienia, bo po prostu to się zdarza - że ktoś oszukuje itd.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 13:57 ---------- Poprzedni post napisano o 13:56 ----------

Bo ja wierzę we wszystko, co bliska mi osoba mówi - bo wychodzę z założenia, że w relacji szczerość i uczciwość to podstawa. Zachowuję się jak w jednej piosence - "wiem, kiedy kłamiesz - i nawet wtedy ci wierzę"...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 14:08   #3240
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
No nie, ale może uświadomienie sobie tego sprawiloby, że stalybysmy się bardziej twarde? Przygotowane na takie rzecZy i nie byłoby zdziwienia, bo po prostu to się zdarza - że ktoś oszukuje itd.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 13:57 ---------- Poprzedni post napisano o 13:56 ----------

Bo ja wierzę we wszystko, co bliska mi osoba mówi - bo wychodzę z założenia, że w relacji szczerość i uczciwość to podstawa. Zachowuję się jak w jednej piosence - "wiem, kiedy kłamiesz - i nawet wtedy ci wierzę"...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Chyba na to nie da się przygotować. Ja też wychodzę z takiego założenia i zawsze staram się być szczera i uczciwa. Uważam, że oszukać i zdradzić można tak naprawdę tylko samego siebie.
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 2 (0 użytkowników i 2 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-01-13 20:32:45


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:12.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.