Rozstanie z facetem XXXIX - Strona 120 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2018-11-22, 16:03   #3571
zagubiona_ja
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 44
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Wybacz, ale Ty nie masz czego żałować, wcale nie byliście zgraną parą - on Cię nie szanował, wyzywał Cię najgorszymi słowami! Ty w te pędy powinnaś iść do psychologa, aby w razie co nie doszło do żadnego powrotu do niego!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Widzisz a jestem tak uzależniona, że wydaje mi się, że to w sumie moja wina, że na to zasłużyłam, że on taki biedny, że jak on mógł się tak zmienić skoro kupowaliśmy razem pierwszą choinkę...
Wręcz mam wrażenie, że to ja go prowokowałam...

Tak się trzymałam w miarę ok, a teraz mam myśli aby do niego zadzwonić... Tęsknię...
zagubiona_ja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-22, 16:21   #3572
Higurashi
Czarna owca
 
Avatar Higurashi
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Underground
Wiadomości: 30 058
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez zagubiona_ja Pokaż wiadomość
Widzisz a jestem tak uzależniona, że wydaje mi się, że to w sumie moja wina, że na to zasłużyłam, że on taki biedny, że jak on mógł się tak zmienić skoro kupowaliśmy razem pierwszą choinkę...
Wręcz mam wrażenie, że to ja go prowokowałam...

Tak się trzymałam w miarę ok, a teraz mam myśli aby do niego zadzwonić... Tęsknię...
Nie udzielam się tu (ale może kiedyś opiszę swoją akcję ku pokrzepieniu tych, którym wydaje się, że świat się dla nich skończył), ale obok Twojej historii nie mogę przejść obojętnie. Twój były to kretyn i nie liczący się z Twoim zdaniem i uczuciami śmieć. Wyzywał Cię, miał w dupie to, co myślisz i czujesz. Wybacz za ostre słowa, ale taka jest prawda i wzburzyło mną Twoje poczucie winy. Moja droga, nie masz o co się obwiniać. Możesz tylko dziękować losowi, że nie skończyło się to tragicznie. Bo skoro rzucił w Ciebie talerzem, to hamulce pewnie zaczęłyby puszczać dalej.
Również doradzam terapię. I jeśli to możliwe, wynieś się z toksycznego domu i wynajmij chociażby pokój gdzieś.

Wysłane z mojego Mi A2 przy użyciu Tapatalka
Higurashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-22, 17:44   #3573
zagubiona_ja
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 44
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Higurashi Pokaż wiadomość
Nie udzielam się tu (ale może kiedyś opiszę swoją akcję ku pokrzepieniu tych, którym wydaje się, że świat się dla nich skończył), ale obok Twojej historii nie mogę przejść obojętnie. Twój były to kretyn i nie liczący się z Twoim zdaniem i uczuciami śmieć. Wyzywał Cię, miał w dupie to, co myślisz i czujesz. Wybacz za ostre słowa, ale taka jest prawda i wzburzyło mną Twoje poczucie winy. Moja droga, nie masz o co się obwiniać. Możesz tylko dziękować losowi, że nie skończyło się to tragicznie. Bo skoro rzucił w Ciebie talerzem, to hamulce pewnie zaczęłyby puszczać dalej.
Również doradzam terapię. I jeśli to możliwe, wynieś się z toksycznego domu i wynajmij chociażby pokój gdzieś.

Wysłane z mojego Mi A2 przy użyciu Tapatalka
Dziękuję Ci za odpowiedź chociaż wolałabym nie wzbudzać emocji w tak idiotycznych sytuacjach...

Najgorsze jego telefony, że on nie dawał rady, że go życie przerosło i codzienność, bo ja nie pomagałam z psem bo się czułam jak współlokatorka, a nie partnerka...

Nawet mój przyjaciel uważa, że jest dorosły, a zachował się jak dzieciak bo o winie mówi się w poważnych sprawach, a nie tak jak tutaj... I że to chore, że wolał porno...

Ale ja dalej jak ta idiotka... Że znane gówno lepsze niż niepewność dnia jutrzejszego...

Najbardziej nie rozumiem jak człowiek obok którego zasypiałam, z którym tyle dzieliłam nagle stał się tak obcy, że ludzie z ulicy okazaliby mi więcej troski...
zagubiona_ja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-22, 19:04   #3574
afrodytek
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 076
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Przynajmniej macie czarno na białym, że to koniec, że dzieje się coś nie tak.
Ja staram się ciągle nie zastanawiać co się stało. Było wszystko okej. To były to początki, kilka miesięcy, więc nie pojawiały się problemy, cieszyliśmy się sobą i Zapowiadało się tak dobrze.
A nagle cisza, jakby wyjechał na biegun północny.

Nie wiem co mam robić. Czy pisać coś jeszcze. Czy nie. Napisałam wiadomość, nie odpisał. Dla mnie to jest jasne, że nie chce się ze mną kontaktować... a może dla niego nie, może robi to celowo żeby właśnie sprawdzić czy mi zależy. Doradźcie..
afrodytek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-22, 19:27   #3575
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez afrodytek Pokaż wiadomość
Przynajmniej macie czarno na białym, że to koniec, że dzieje się coś nie tak.
Ja staram się ciągle nie zastanawiać co się stało. Było wszystko okej. To były to początki, kilka miesięcy, więc nie pojawiały się problemy, cieszyliśmy się sobą i Zapowiadało się tak dobrze.
A nagle cisza, jakby wyjechał na biegun północny.

Nie wiem co mam robić. Czy pisać coś jeszcze. Czy nie. Napisałam wiadomość, nie odpisał. Dla mnie to jest jasne, że nie chce się ze mną kontaktować... a może dla niego nie, może robi to celowo żeby właśnie sprawdzić czy mi zależy. Doradźcie..
Wydaje mi się, że mężczyźni nie analizują tak wszystkiego jak my i dają jasne sygnały. Skoro nie odpisuje i nie kontaktuje się to chyba jest jasny komunikat, że tego nie chce. Chociaż szczerze mówiąc mój do mnie pisze i dzwoni ale na związek zdecydować się nie może więc jak widać nie jest to regułą Z jednej strony chciałabym Ci doradzić żebyś się nie odzywała, a z drugiej zrób to co czujesz Czasami okazuje się, że warto...
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-22, 19:31   #3576
zagubiona_ja
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 44
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez afrodytek Pokaż wiadomość
Przynajmniej macie czarno na białym, że to koniec, że dzieje się coś nie tak.
Ja staram się ciągle nie zastanawiać co się stało. Było wszystko okej. To były to początki, kilka miesięcy, więc nie pojawiały się problemy, cieszyliśmy się sobą i Zapowiadało się tak dobrze.
A nagle cisza, jakby wyjechał na biegun północny.

Nie wiem co mam robić. Czy pisać coś jeszcze. Czy nie. Napisałam wiadomość, nie odpisał. Dla mnie to jest jasne, że nie chce się ze mną kontaktować... a może dla niego nie, może robi to celowo żeby właśnie sprawdzić czy mi zależy. Doradźcie..
Mi jakaś tam duma ciągle mówi, że mam nie pisać choćby mnie skręcało.
Moja przyjaciółka uważa, że facet może coś zrozumieć tylko bez nas.
I powiedzenie, że jeśli coś kochasz to puść to wolno.

Ale wiadomo, że to Twoje życie i sama musisz podjąć decyzję
zagubiona_ja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-22, 19:32   #3577
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Damn, u mnie mały kryzys, bo uświadomiłam sobie, że w przyszły weekend on już się wyprowadza i nawet nie będzie go w moim mieście ... i tak się nie widzimy, ale zawsze to była taka świadomość, że on gdzieś tam jest. A teraz będzie dystans geograficzny taki duży...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-22, 19:39   #3578
zagubiona_ja
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 44
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Damn, u mnie mały kryzys, bo uświadomiłam sobie, że w przyszły weekend on już się wyprowadza i nawet nie będzie go w moim mieście ... i tak się nie widzimy, ale zawsze to była taka świadomość, że on gdzieś tam jest. A teraz będzie dystans geograficzny taki duży...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Nie uważasz, że może to i lepiej? Z punktu widzenia rozsądku, a nie emocji.

Powymądrzała się ta co swoje odwaliła
zagubiona_ja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-22, 19:50   #3579
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez zagubiona_ja Pokaż wiadomość
Nie uważasz, że może to i lepiej? Z punktu widzenia rozsądku, a nie emocji.

Powymądrzała się ta co swoje odwaliła
Tylko że ja nie chcę o nim zapominać, chcę wiedzieć, co u niego itd

No i trochę mu zazdroszczę, że zacznie nowe życie. Zajmie tym umysł i ja już będę przeszłością. A ja tkwię w starym mieście, w starych myślach...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-22, 19:56   #3580
luks_baba
Raczkowanie
 
Avatar luks_baba
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez zagubiona_ja Pokaż wiadomość
Dziękuję Ci za odpowiedź chociaż wolałabym nie wzbudzać emocji w tak idiotycznych sytuacjach...

Najgorsze jego telefony, że on nie dawał rady, że go życie przerosło i codzienność, bo ja nie pomagałam z psem bo się czułam jak współlokatorka, a nie partnerka...

Nawet mój przyjaciel uważa, że jest dorosły, a zachował się jak dzieciak bo o winie mówi się w poważnych sprawach, a nie tak jak tutaj... I że to chore, że wolał porno...

Ale ja dalej jak ta idiotka... Że znane gówno lepsze niż niepewność dnia jutrzejszego...

Najbardziej nie rozumiem jak człowiek obok którego zasypiałam, z którym tyle dzieliłam nagle stał się tak obcy, że ludzie z ulicy okazaliby mi więcej troski...

Twój facet to manipulant i psychopata, i to taki klasyczny.
Od...walił, to ON Cię wyzywał, to ON był agresywny, to ON rzucał w Ciebie przedmiotami. Zapewne zdawał sobie doskonale sprawę z tego, jak masz w domu. Wyprowadzka tylko mu ułatwiła manipulację, wiedział, że będziesz sama w tym mieście... A nie, z nim.
Po tym ma czelność jeszcze Ci mówić, że to Twoja wina bo nie wychodziłaś z psem. Klasycznie "tak, zrobiłem źle, ale to przez Ciebie bo (i tutaj najbardziej absurdalny powód)".
Jeżeli chcesz, możesz odezwać się do mnie na priv.
__________________
W życiu przecież chodzi o to, żeby pićko pić.
luks_baba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-22, 19:59   #3581
afrodytek
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 076
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez zagubiona_ja Pokaż wiadomość
Mi jakaś tam duma ciągle mówi, że mam nie pisać choćby mnie skręcało.
Moja przyjaciółka uważa, że facet może coś zrozumieć tylko bez nas.
I powiedzenie, że jeśli coś kochasz to puść to wolno.

Ale wiadomo, że to Twoje życie i sama musisz podjąć decyzję



Nie wiem czy można mówić tu o miłości. Pare miesięcy to raczej może być zauroczenie czy zakochanie. Jest to bardzo krótki czas.





U mnie może nie ma takiej dumy, a logiczne myślenie i analiza. Skoro nie odpisuje - tzn. że nie chce. Jeśli chciałby żebym go zasypywała wiadomościami - tzn. że jest kretynem, bo dorośli ludzie się tak nie zachowują tylko rozmawiają. Dlatego każda opcja mówi mi żeby nie pisać bo to nie ma sensu.

Pytałam o radę, bo już sama nie wiem. Miałam kilku facetów z którymi byłam w związku, z kilkoma się spotkałam parę razy. Ogólnie nie jest to mój pierwszy związek i nigdy w życiu w żadnym przypadku, czy w związku, czy krótszej znajomości facet mnie tak nie potraktował. Jeszcze gdyby się coś działo, były jakieś zgrzyty, ale tutaj nic. Wszystko pięknie i cisza.
afrodytek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 02:27   #3582
_Julita89
Raczkowanie
 
Avatar _Julita89
 
Zarejestrowany: 2017-06
Wiadomości: 181
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Wciąż mam nadzieję, że odbierze, albo oddzwoni na któryś z moich telefonów, albo przyjedzie do mnie. Że zrozumie swój błąd i zacznie mnie szanować, a nie zwali całej winy na mnie, choć wiem że też nawaliłam. Mam taki problem, nie mogę spać bo myślę wciąż o nim. I najbardziej denerwuje mnie to, że jak zaczyna mi na czymś zależeć to to zawsze się psuje.
_Julita89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 11:40   #3583
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

u mnie dzis samopoczucie slabe ;/
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 11:50   #3584
Cerveza_
Wtajemniczenie
 
Avatar Cerveza_
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
u mnie dzis samopoczucie slabe ;/
U mnie jest sto razy gorzej niż, jak zerwał ze mną...Dociera do mnie to teraz dopiero, że to naprawdę koniec. Innej się zwierza, innej słucha, innej pyta jak minął dzień, a ja go nie obchodzę ani trochę.
__________________
RESET
Cerveza_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 12:05   #3585
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Cerveza_ Pokaż wiadomość
U mnie jest sto razy gorzej niż, jak zerwał ze mną...Dociera do mnie to teraz dopiero, że to naprawdę koniec. Innej się zwierza, innej słucha, innej pyta jak minął dzień, a ja go nie obchodzę ani trochę.
ja też mam jakies dziwne wrazenie, ze teraz bardziej


w sensie jakbym do tej pory żyła z myślą, że on gdzies tam przecież jest, tylko się nie spotykamy, ale no gdzieś jest. A teraz jakbym dopiero uswiadomila sobie fakt jego wyprowadzki do innego miasta za tydzień, że to serio koniec, że mieliśmy razem się wyprowadzić, mieszkać a on sam... sam zacznie nowe życie, a ja nie...


z drugiej strony jeszcze takie głupie poczucie, że tak musi być, bo nawet jesli mielibysmy kiedys jeszcze byc razem, to musimy nabrać doswiadczen, aby móc ocenić, czy serio chcemy.


Tak, dalej marzę o wielkiej romantycznej milosci i ze jeszcze los połączy nasze drogi


walczę z chęcią dania mu prezentu na urodziny - za 3 tyg

---------- Dopisano o 12:05 ---------- Poprzedni post napisano o 12:04 ----------

Cytat:
Napisane przez Cerveza_ Pokaż wiadomość
U mnie jest sto razy gorzej niż, jak zerwał ze mną...Dociera do mnie to teraz dopiero, że to naprawdę koniec. Innej się zwierza, innej słucha, innej pyta jak minął dzień, a ja go nie obchodzę ani trochę.
A "innej" bym chyba nie przezyla, na maksa Ci wspolczuje.


Liczę, że jak moj jakąś bedzie mial, to chociaz zadnych fot na fejsie nie beda wrzucac...
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 12:11   #3586
Cerveza_
Wtajemniczenie
 
Avatar Cerveza_
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
ja też mam jakies dziwne wrazenie, ze teraz bardziej


w sensie jakbym do tej pory żyła z myślą, że on gdzies tam przecież jest, tylko się nie spotykamy, ale no gdzieś jest. A teraz jakbym dopiero uswiadomila sobie fakt jego wyprowadzki do innego miasta za tydzień, że to serio koniec, że mieliśmy razem się wyprowadzić, mieszkać a on sam... sam zacznie nowe życie, a ja nie...


z drugiej strony jeszcze takie głupie poczucie, że tak musi być, bo nawet jesli mielibysmy kiedys jeszcze byc razem, to musimy nabrać doswiadczen, aby móc ocenić, czy serio chcemy.


Tak, dalej marzę o wielkiej romantycznej milosci i ze jeszcze los połączy nasze drogi


walczę z chęcią dania mu prezentu na urodziny - za 3 tyg

---------- Dopisano o 12:05 ---------- Poprzedni post napisano o 12:04 ----------


A "innej" bym chyba nie przezyla, na maksa Ci wspolczuje.


Liczę, że jak moj jakąś bedzie mial, to chociaz zadnych fot na fejsie nie beda wrzucac...
Przeżyłabyś...kiedyś też tak myślałam, że jakby miał inną, to bym umarła. Da się żyć, choć boli jak cholera. Co Ci mam powiedzieć kochana? Może i lepiej, że Twój się przeprowadza. Może pozwoli Ci to zapomnieć i ruszyć do przodu bez nadziei? A może jak Cię straci z pola widzenia, to zrozumie, że byłaś tą jedyną? Czas potrafi zdziałać cuda.
__________________
RESET
Cerveza_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 12:18   #3587
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Cerveza_ Pokaż wiadomość
Przeżyłabyś...kiedyś też tak myślałam, że jakby miał inną, to bym umarła. Da się żyć, choć boli jak cholera. Co Ci mam powiedzieć kochana? Może i lepiej, że Twój się przeprowadza. Może pozwoli Ci to zapomnieć i ruszyć do przodu bez nadziei? A może jak Cię straci z pola widzenia, to zrozumie, że byłaś tą jedyną? Czas potrafi zdziałać cuda.
tu nawet nie chodzi o seks, ktory mozna uprawiac bez uczucia, ale sama swiadomosc, ze innej bedzie patrzył w oczy w ten sam sposob, jak niegdyś mnie... usmiechal sie jak do mnie.. beda mieli wspolne zarty czy teksty i będą nieraz rozumieć się bez slow... to swiadomosc, ze moze nawiązać więź duchową z inną mnie boli bo ta więź była nasza

a wątki takie jak ten - Wasze historie - i ogólnie całe Intymnie na wizażu, jeszcze bardziej mnie dołuje. Wiem, że to wycinek rzeczywistosci, bo przychodzimy tu w cierpieniu, a szczęśliwi nie piszą, ale.... mam teraz wrazenie, że wszyscy i ciągle się rozstają




+teraz się zastanawiam, czy moze nie widzial mnie w roli "na zawsze", bo nie bylam jego idealem urody? dziecinna twarz a nie kobieca, stąd potem uznał że bardziej "siostra" i "przyjaciolka" niż partnerka? ehh
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 12:35   #3588
Cerveza_
Wtajemniczenie
 
Avatar Cerveza_
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
tu nawet nie chodzi o seks, ktory mozna uprawiac bez uczucia, ale sama swiadomosc, ze innej bedzie patrzył w oczy w ten sam sposob, jak niegdyś mnie... usmiechal sie jak do mnie.. beda mieli wspolne zarty czy teksty i będą nieraz rozumieć się bez slow... to swiadomosc, ze moze nawiązać więź duchową z inną mnie boli bo ta więź była nasza

a wątki takie jak ten - Wasze historie - i ogólnie całe Intymnie na wizażu, jeszcze bardziej mnie dołuje. Wiem, że to wycinek rzeczywistosci, bo przychodzimy tu w cierpieniu, a szczęśliwi nie piszą, ale.... mam teraz wrazenie, że wszyscy i ciągle się rozstają




+teraz się zastanawiam, czy moze nie widzial mnie w roli "na zawsze", bo nie bylam jego idealem urody? dziecinna twarz a nie kobieca, stąd potem uznał że bardziej "siostra" i "przyjaciolka" niż partnerka? ehh
Nie roztrząsaj tego. Prawda jest brutalna...jakby kochal naprawdę, to by był i to jaka masz twarz nie ma znaczenia. Nie zawsze wszystko musi nam odpowiadać w 100%...
No właśnie, on z tą swoją ma już dość silną więź i wiem, że nie zerwałby tej znajomości dla mnie, bo z nią mu się dobrze rozmawia i po prostu by mu jej brakowało. Przyszłości z nią to raczej nie ma, bo mieszkają 400 km od siebie i raczej będzie to `związek` polegający na wiszeniu na telefonie. Chyba,że ktoś podejmie jakiś krok w stronę wspólnego mieszkania, ale wątpię. Sam fakt, że z kimś mu się lepiej rozmawia i woli słuchaj jej rad jest dla mnie totalnie bolesny...
__________________
RESET
Cerveza_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 12:44   #3589
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Cerveza_ Pokaż wiadomość
No właśnie, on z tą swoją ma już dość silną więź i wiem, że nie zerwałby tej znajomości dla mnie, bo z nią mu się dobrze rozmawia i po prostu by mu jej brakowało. Przyszłości z nią to raczej nie ma, bo mieszkają 400 km od siebie i raczej będzie to `związek` polegający na wiszeniu na telefonie. Chyba,że ktoś podejmie jakiś krok w stronę wspólnego mieszkania, ale wątpię.
dla mnie abstrakcyjny jest sam fakt tworzenia z kimś bliskosci..przez telefon. Bez prawdziwej obecnosci. To bardziej wyobrażenie o tej osobie tworzy więź niż sama ta osoba a jak zadne nie chce wspolnego mieszkania, to w ogole po co sobie taką znajomoscia zawracac glowę..

---------- Dopisano o 12:44 ---------- Poprzedni post napisano o 12:43 ----------

+podziwiam laski twardzielki, ktore nigdy nie pozwolilby bylemu wrocic (w mysl piosenki Hey "jeśli zwątpisz chociaz raz, powrotow nie bedzie") - oczywiscie jesli nie bylo zadnej krzywdy, tylko 'wypalilo sie' czy 'nie wiem co czuje'. Bo brak powrotu w przypadku wyzwisk itd. to oczywistosc. Ale w przypadku pogubienia, niewiedzy?hmmm ja nie jestem taka twarda
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 12:50   #3590
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
dla mnie abstrakcyjny jest sam fakt tworzenia z kimś bliskosci..przez telefon. Bez prawdziwej obecnosci. To bardziej wyobrażenie o tej osobie tworzy więź niż sama ta osoba a jak zadne nie chce wspolnego mieszkania, to w ogole po co sobie taką znajomoscia zawracac glowę..

---------- Dopisano o 12:44 ---------- Poprzedni post napisano o 12:43 ----------

+podziwiam laski twardzielki, ktore nigdy nie pozwolilby bylemu wrocic (w mysl piosenki Hey "jeśli zwątpisz chociaz raz, powrotow nie bedzie") - oczywiscie jesli nie bylo zadnej krzywdy, tylko 'wypalilo sie' czy 'nie wiem co czuje'. Bo brak powrotu w przypadku wyzwisk itd. to oczywistosc. Ale w przypadku pogubienia, niewiedzy?hmmm ja nie jestem taka twarda
Mój do mnie dzisiaj zadzwonił i zapytał czy robimy sobie Mikołajki Jeszcze czekam jak zapyta niedługo co chcę dostać na walentynki
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 13:27   #3591
Trzepotka
Zakorzenienie
 
Avatar Trzepotka
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 20 933
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Treść usunięta
Trzepotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 13:31   #3592
Cerveza_
Wtajemniczenie
 
Avatar Cerveza_
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
dla mnie abstrakcyjny jest sam fakt tworzenia z kimś bliskosci..przez telefon. Bez prawdziwej obecnosci. To bardziej wyobrażenie o tej osobie tworzy więź niż sama ta osoba a jak zadne nie chce wspolnego mieszkania, to w ogole po co sobie taką znajomoscia zawracac glowę..

---------- Dopisano o 12:44 ---------- Poprzedni post napisano o 12:43 ----------

+podziwiam laski twardzielki, ktore nigdy nie pozwolilby bylemu wrocic (w mysl piosenki Hey "jeśli zwątpisz chociaz raz, powrotow nie bedzie") - oczywiscie jesli nie bylo zadnej krzywdy, tylko 'wypalilo sie' czy 'nie wiem co czuje'. Bo brak powrotu w przypadku wyzwisk itd. to oczywistosc. Ale w przypadku pogubienia, niewiedzy?hmmm ja nie jestem taka twarda
Mój eks jest osobą, która bardzo lubi rozmawiać, zwierzać się, itd...ale jeśli chodzi o czyny, to kiepsko...przez 7 lat nie mógł się zdecydować, gdzie będziemy mieszkać, żyć, tylko miotał się. Chyba, że trafił na swoją `jedyną` i dla niej w miesiąc zrobi więcej niż dla mnie przez te lata. Też istnieje taka opcja. Brakuje mi mimo wszystko rozmów z nim i boli jego brak potrzeby rozmów ze mną po tylu latach...zawsze sobie wszystko mówiliśmy, byliśmy dla siebie jedynymi przyjaciółmi a teraz to...szkoda gadać.
Ja niestety nie należę do silnych dziewczyn i nawet teraz, gdyby chciał się spotkać, wrócić, to poleciałabym jak idiotka. Ja wiem, że to chore, ale ja tak silnie wierzę, że to jest ta prawdziwa miłość z mojej strony. Nie znajdę lepszego ani pod względem intelektualnym ani fizycznym. Heh, dziewczyny, on tak mi pasował. Nadawaliśmy na tych samych falach. Mój eks jest zabójczo przystojny, mądry, ma ciekawe zainteresowania i wiedzę na wiele tematów. Jego wiedza, oczytanie tak mi imponowały i naprawdę nie wierzę, że znajdę kogoś lepszego...to dołujące.

---------- Dopisano o 13:31 ---------- Poprzedni post napisano o 13:28 ----------

Cytat:
Napisane przez Julia_1996 Pokaż wiadomość
Mój do mnie dzisiaj zadzwonił i zapytał czy robimy sobie Mikołajki Jeszcze czekam jak zapyta niedługo co chcę dostać na walentynki
Nie obraź się, ale dziwna ta Wasza relacja. Zachowujecie się jak w związku, a w nim nie jesteście. To trochę tak, jakby on sobie zostawił furtkę dla innej kobiety. Jak jakaś się napatoczy to `pójdzie`, bo przecież on jest wolny i nie będziesz mogła mieć do niego żadnych pretensji. Trochę to egoistyczny z jego strony, bo jego obecność blokuje Twoje pójście naprzód. Ty nie dopuszczasz teraz, by inny facet Ci go zastąpił, bo eks dzwoni, pisze i nie pozwala o sobie zapomnieć. Z autopsji wiem, że to taki pies ogrodnika.
__________________
RESET
Cerveza_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 13:48   #3593
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Cerveza_ Pokaż wiadomość
Mój eks jest osobą, która bardzo lubi rozmawiać, zwierzać się, itd...ale jeśli chodzi o czyny, to kiepsko...przez 7 lat nie mógł się zdecydować, gdzie będziemy mieszkać, żyć, tylko miotał się. Chyba, że trafił na swoją `jedyną` i dla niej w miesiąc zrobi więcej niż dla mnie przez te lata. Też istnieje taka opcja. Brakuje mi mimo wszystko rozmów z nim i boli jego brak potrzeby rozmów ze mną po tylu latach...zawsze sobie wszystko mówiliśmy, byliśmy dla siebie jedynymi przyjaciółmi a teraz to...szkoda gadać.
Ja niestety nie należę do silnych dziewczyn i nawet teraz, gdyby chciał się spotkać, wrócić, to poleciałabym jak idiotka. Ja wiem, że to chore, ale ja tak silnie wierzę, że to jest ta prawdziwa miłość z mojej strony. Nie znajdę lepszego ani pod względem intelektualnym ani fizycznym. Heh, dziewczyny, on tak mi pasował. Nadawaliśmy na tych samych falach. Mój eks jest zabójczo przystojny, mądry, ma ciekawe zainteresowania i wiedzę na wiele tematów. Jego wiedza, oczytanie tak mi imponowały i naprawdę nie wierzę, że znajdę kogoś lepszego...to dołujące.

---------- Dopisano o 13:31 ---------- Poprzedni post napisano o 13:28 ----------



Nie obraź się, ale dziwna ta Wasza relacja. Zachowujecie się jak w związku, a w nim nie jesteście. To trochę tak, jakby on sobie zostawił furtkę dla innej kobiety. Jak jakaś się napatoczy to `pójdzie`, bo przecież on jest wolny i nie będziesz mogła mieć do niego żadnych pretensji. Trochę to egoistyczny z jego strony, bo jego obecność blokuje Twoje pójście naprzód. Ty nie dopuszczasz teraz, by inny facet Ci go zastąpił, bo eks dzwoni, pisze i nie pozwala o sobie zapomnieć. Z autopsji wiem, że to taki pies ogrodnika.
Nie obraże się, bo masz w 100% rację
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 14:57   #3594
_Julita89
Raczkowanie
 
Avatar _Julita89
 
Zarejestrowany: 2017-06
Wiadomości: 181
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Trzepotka Pokaż wiadomość
Treść usunięta
Ta myśl najbardziej mnie boli. Że nawet jak nie da mi drugiej szansy, to ja nie zapomnę go nigdy i będę do końca życia żałować, a on prawdopodobnie za kilka tygodni zapomni jak mam na imię, bawiąc się w najlepsze. A z drugiej strony nie sądzę, by był do tego zdolny.
_Julita89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 16:15   #3595
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Chyba, że trafił na swoją `jedyną` i dla niej w miesiąc zrobi więcej
Mnie zawsze zastanawia takie gadanie, czy ta nowa to serio "ta jedyna", czy to nie działa na tej zasadzie, że ktoś po długoletnim związku trafia na osobę całkowicie inną od poprzedniej - i w emocjach tylko wydaje mu się, że właśnie tego szukał/tego brakowało u tamtej. Bo zazwyczaj takie historie brzmią "zaręczyli się po kilku miesiącach", dla mnie te kilka miesięcy to tak mało, że nie poznasz dobrze człowieka. Mi po roku się wydawało, że już dobrze znam mojego, a po dwóch latach widziałam dopiero, że wtedy to się właściwie mało znaliśmy i dopiero TERAZ znamy się lepiej. Więc to co jest po kilku miesiącach to tylko pozory a nie bliskość i "ta jedyna". Jakoś nikt nie pisze nigdy o ciągu dalszym takich historii, np co wydarzyło się po pięciu latach. Jak ktoś wchodzi w świeży związek i zarecza się po paru miesiącach to mówią, że głupota bo to różowe okulary jeszcze, a jak ktoś po wieloletnim związku w taki związek wchodzi to zachwyty że to ta jedyna. Taa

Dla mnie jak ludzie się dobrze dogadują dłuższy czas to to ma potencjał na "ta jedyna", a nie gdy hormony buzują i trafia po prostu na osobę totalnie inną od byłej

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 17:03   #3596
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 518
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Mnie zawsze zastanawia takie gadanie, czy ta nowa to serio "ta jedyna", czy to nie działa na tej zasadzie, że ktoś po długoletnim związku trafia na osobę całkowicie inną od poprzedniej - i w emocjach tylko wydaje mu się, że właśnie tego szukał/tego brakowało u tamtej. Bo zazwyczaj takie historie brzmią "zaręczyli się po kilku miesiącach", dla mnie te kilka miesięcy to tak mało, że nie poznasz dobrze człowieka. Mi po roku się wydawało, że już dobrze znam mojego, a po dwóch latach widziałam dopiero, że wtedy to się właściwie mało znaliśmy i dopiero TERAZ znamy się lepiej. Więc to co jest po kilku miesiącach to tylko pozory a nie bliskość i "ta jedyna". Jakoś nikt nie pisze nigdy o ciągu dalszym takich historii, np co wydarzyło się po pięciu latach. Jak ktoś wchodzi w świeży związek i zarecza się po paru miesiącach to mówią, że głupota bo to różowe okulary jeszcze, a jak ktoś po wieloletnim związku w taki związek wchodzi to zachwyty że to ta jedyna. Taa

Dla mnie jak ludzie się dobrze dogadują dłuższy czas to to ma potencjał na "ta jedyna", a nie gdy hormony buzują i trafia po prostu na osobę totalnie inną od byłej

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Chciałabym wierzyć, że tak jest, tzn. że po długim związku facet tylko myśli, że spotkał tą jedyną i wiąże się po prostu za szybko, a potem to się rozpada...
ale w moim otoczeniu i najbliższej rodzinie jest kilka takich par.

Facet 5-10 lat był z jedną dziewczyną, rozstali się... i bach!

On w przeciągu paru tygodni lub miesięcy poznał nową dziewczynę, a po kilku kolejnych miesiącach już był ślub. I są razem po dziś dzień, mają dzieci, są mega szczęśliwi. O tych ich wieloletnich byłych czasem wspominamy, rozmawiamy, ale to już tak w ramach ciekawostki. Bo ci faceci są już tak mocno zaangażowani w nową rodzinę i związek, że traktują te swoje wieloletnie byłe jak coś w rodzaju wspomnień z młodości. Wcale nie tęsknią, traktują to raczej jak pole do zdobywania doświadczeń, dzięki któremu doszli w końcu do aktualnej żony i dzieci.

Także... ja raczej widzę w swoim otoczeniu, że jak facet się już rozstanie, to niby tęskni, niby szlocha... ale bardzo szybko jest gotów iść dalej, jak tylko pojawi się na jego horyzoncie jakaś nowa, chętna dziewczyna.
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 17:58   #3597
ponton_powietrzny
Raczkowanie
 
Avatar ponton_powietrzny
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 200
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Wiecie, co mnie męczy najbardziej?

Szukam w necie różnych historii rozstaniowych i pocieszenia, że ktoś jeszcze kogoś znalazł i jest szczęśliwy. I nie czuję nadziei, bo większość dziewczyn pisze: "rozstałam się o toksycznym związku/było źle/męczyłam się, a po roku poznałam cudownego faceta i teraz wiem, co to prawdziwa miłość". No i tu jest problem, że nie widzę przypadków, że ktoś się rozstał w pokoju, po normalnym i dobrym związku, który się wypalił jednostronnie, ale bez dramatów, rzucania w siebie inwektywami, toksycznej relacji. Mój poprzedni związek taki był, a ten nie. Ten był dobry. No i jest mi podwójnie ciężko, bo nawet nie potrafię powiedzieć, że go nie lubię i nie wyobrażam sobie, że go nie będę lubiła/oskarżała o coś, bo o co? O to, że uznał, że się za bardzo różnimy? O to, że był ze mną szczery? Że był dobry i cierpliwy? Że pokazał mi, co to znaczy kogoś kochać i jak to wygląda przez te 3 lata (po poprzednim związku było mi trudno).
Więc jak niby mam stworzyć w przyszłości LEPSZY związek, wiedzieć, co to PRAWDZIWA MIŁOŚĆ, skoro ten związek był dobry a miłość prawdziwa (kiedy trwała)?
ponton_powietrzny jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 17:59   #3598
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Ja nie znam takich przykładów z otoczenia, także dlatego tak napisałam.

Cytat:
Także... ja raczej widzę w swoim otoczeniu, że jak facet się już rozstanie, to niby tęskni, niby szlocha... ale bardzo szybko jest gotów iść dalej, jak tylko pojawi się na jego horyzoncie jakaś nowa, chętna dziewczyna.
To mój ex. Boże jest mi dzisiaj tak źle, myślę o nim i łzy napływają mi do oczu. A to już miesiąc minął. Żyję głupią nadzieją, że musieliśmy się rozejść żeby zasmakować życia, ale że zrozumie, że to mnie kocha.. boże jaka jestem głupia. Zamiast zapomnieć, kopnąć w dupę za to, że mnie zranił, bo ciągnąl to całe 2 lata mimo poczucia, że "nie wie czy to to na zawsze", "małżeństwo to duża odpowiedzialnosc", "nie ma tych emocji jak na początku", a wiedział, że ja sobie wyobrażam nas 'na jak najdłużej'... Powinnam olać ten temat, nie myśleć, iść dalej do przodu... a nie łudzić się, że ta więź była ważna też dla niego...a łudzę się non stop. Że takie super dogadywanie się musiało coś znaczyć... znajomi zawsze mi mówili (niezależnie od siebie) że jak byliśmy gdzieś razem to widać było, że mój X jest "bardzo za mną", że jestem dla niego najważniejsza. Kumpel jemu powiedział, że zazdrości nam tej więzi, że dogadujemy się bez słów. Mój mi to później opowiadał taki szczęśliwy, był dumny jak paw, że mamy taką miłość. I co.... gówno. Doskonali przyjaciele, za ogień byśmy za sobą wskoczyli, razem do tańca i różańca, ale motyle które były na początku u niego (wtedy gadał, że czekał na mnie X lat) odlecialy i uznał, że bez nich, bez tych emocji to nie miłość... ja pier... zdechnę dzisiaj, co się ze mną dzieje

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 18:04   #3599
ponton_powietrzny
Raczkowanie
 
Avatar ponton_powietrzny
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 200
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Jeszcze bardzo stresuje mnie to, że ja relatywnie mało czuję. Minęło kilka dni, a ja czuję smutek i pustkę, ale momentami czuję się w miarę spoko psychicznie. Nie wyję z bólu, nie przewijam obsesyjnie w myślach naszych wspólnych chwil, nie mam jakiejś nadziei, że się poukłada. Boję się, że to jakiś szok/wyparcie i to wróci ze straszną siłą, że mnie zwali z nóg. Po poprzednim związku byłam ciężko chora tydzień, nic nie jadłam i płakałam non stop.

---------- Dopisano o 18:04 ---------- Poprzedni post napisano o 18:02 ----------

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Ja nie znam takich przykładów z otoczenia, także dlatego tak napisałam.


To mój ex. Boże jest mi dzisiaj tak źle, myślę o nim i łzy napływają mi do oczu. A to już miesiąc minął. Żyję głupią nadzieją, że musieliśmy się rozejść żeby zasmakować życia, ale że zrozumie, że to mnie kocha.. boże jaka jestem głupia. Zamiast zapomnieć, kopnąć w dupę za to, że mnie zranił, bo ciągnąl to całe 2 lata mimo poczucia, że "nie wie czy to to na zawsze", "małżeństwo to duża odpowiedzialnosc", "nie ma tych emocji jak na początku", a wiedział, że ja sobie wyobrażam nas 'na jak najdłużej'... Powinnam olać ten temat, nie myśleć, iść dalej do przodu... a nie łudzić się, że ta więź była ważna też dla niego...a łudzę się non stop. Że takie super dogadywanie się musiało coś znaczyć... znajomi zawsze mi mówili (niezależnie od siebie) że jak byliśmy gdzieś razem to widać było, że mój X jest "bardzo za mną", że jestem dla niego najważniejsza. Kumpel jemu powiedział, że zazdrości nam tej więzi, że dogadujemy się bez słów. Mój mi to później opowiadał taki szczęśliwy, był dumny jak paw, że mamy taką miłość. I co.... gówno. Doskonali przyjaciele, za ogień byśmy za sobą wskoczyli, razem do tańca i różańca, ale motyle które były na początku u niego (wtedy gadał, że czekał na mnie X lat) odlecialy i uznał, że bez nich, bez tych emocji to nie miłość... ja pier... zdechnę dzisiaj, co się ze mną dzieje

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
o, to pozdrawiam, przynajmniej jest chociaż jedna osoba, która nie była z toksykiem i to się rozeszło na zasadzie "wypalenia", a nie jakiejś chorej relacji. My tez byliśmy super przyjaciółmi, super parą, super wszystkim, wszyscy ludzie zawsze mówili, że się tak rozumiemy i ja też myślałam, że to na zawsze.
Może było wcześniej, ale ile masz lat, ile trwał ten związek i który to twój związek?
ponton_powietrzny jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-23, 18:26   #3600
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez ponton_powietrzny Pokaż wiadomość
o, to pozdrawiam, przynajmniej jest chociaż jedna osoba, która nie była z toksykiem i to się rozeszło na zasadzie "wypalenia", a nie jakiejś chorej relacji. My tez byliśmy super przyjaciółmi, super parą, super wszystkim, wszyscy ludzie zawsze mówili, że się tak rozumiemy i ja też myślałam, że to na zawsze.
Może było wcześniej, ale ile masz lat, ile trwał ten związek i który to twój związek?
Raczej nie "wypalenia", tylko jego "wątpliwości", bo sam nie wiedział w końcu, o co mu chodzi, kocha mnie, chce ze mną spędzać dni i czuje się wtedy spokojny i szczęśliwy, ale gdy mnie nie ma to nachodzą go wątpliwości że czegoś w tym związku brakuje. Było za stabilnie i za bezpiecznie, a on potrzebował emocji. Rozstaliśmy się raz i po 9 dniach przyleciał, że przemyślał, poukładał w głowie, ja jestem wyjątkowa, drugiej takiej nie będzie, że chciał bawić się i szaleć, poznawać inne, ale zrozumiał, że ja to ja. Ja po dwóch tygodniach udręki - walki rozumu z sercem - wybaczyłam. Po pół roku sytuacja się powtórzyła. Ja się odezwałam po dwóch tygodniach i znów prawie wrócilismy do siebie - były już rozmowy o tym z jego inicjatywy - na szczęście on się w porę otrząsnął gdy się z tym przespał, że to byłaby powtórka z historii. Byłoby dobrze przez jakiś czas i znów "on z przyszłości" by już nie pamiętał co obiecywał teraz.


Mam 25 lat. Związek dwa lata i to był mój drugi "poważny" (miłostek w młodości za to dużo, często za kimś latałam albo od kogoś uciekałam ). On też 25, jego któryś związek z kolei, ale też drugi poważny (wcześniejszy poważny -2.5 roku czy tam 3 lata, skończony 3 lata przed moim wkroczeniem na scenę).

---------- Dopisano o 18:19 ---------- Poprzedni post napisano o 18:14 ----------

Nawet się rozstać nie umieliśmy porządnie, w kłótni, w emocjach, tylko w przyjaźni i w samych dobrych dla siebie uczuciach. Ja mówiłam, że "nawet teraz, gdy cię tracę, chciałabym płakać za tobą w twoich ramionach", on że "chce zobaczyć mnie raz jeszcze, bo woli jedno spotkanie więcej niż żyć ze świadomością, że już nigdy więcej mnie nie zobaczy" - po 15 minutowej rozmowie rozstaniowej następnego dnia spotkaliśmy się na 4 godziny.. "Ostatnie spotkanie" - bez seksu, nic z tych rzeczy. Rozmowy. I przytulanie się - samo nam się przytulało. Wzajemne pocieszanie się. No nienormalni.

Przy tym pierwszym rozstaniu w kwietniu - na 9 dni - ja czułam się w miarę dobrze i miałam myśli, że 'zadzwonię do niego w jego urodziny i mu podziękuję za wszystko co dla mnie zrobił'. Nigdy mu o tych myślach nie powiedziałam. A przy tym rozstaniu, na spotkaniu po 2 tygodniach, on mi powiedział, że myślał o tym, żeby ostatniego dnia przed wyprowadzką (jego do innego miasta) przyjść do mnie na siłownię i mi podziękować za wszystko. No kurde nawet nie jesteśmy na siebie źli tylko wdzięczni sobie, że na siebie trafilismy.. tylko że na tak krótko

---------- Dopisano o 18:26 ---------- Poprzedni post napisano o 18:19 ----------

Mam głupie wrażenie, że po prostu pojawiłam się za wcześnie. Bo on nie zdążył zasmakować życia. Od końca tamtego związku w jego rodzinie zaczęło być nieciekawie, masakryczne długi, syf w domu, listy wzywające do spłacania.., nieustanne kłótnie, jego problemy ze zdrowiem. Wszystko się zwaliło i on przez 3 lata zapieprzał, żeby wydostać się z tego dna. Pojawiłam się ja i zapieprzał kolejne 2 lata. Gdy był sam, przez to wszystko nie miał czasu na miłostki, randkowanie itd., tylko studia, praca, wracał do domu i zapieprzał dalej dodatkowa robota... Ja byłam ostoją. Ale nie zaznał tej zabawy, swawoli, tego że nie musi się niczym przejmować itd... I jakby chce teraz popróbować życia, pobawić sie - wreszcie się wyluzować po tym dnie. Tylko beze mnie.

Zresztą znamienne było to, że za przykład żeby nie mieszkać razem/nie żenić się podawał swoich rodziców - bo oni są małżeństwem, a co z tego wyszło...dno, długi i kłótnie..
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-01-13 20:32:45


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:48.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.