|
|
#211 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Zołzarium
Wiadomości: 3 698
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
[1=f8c2d375a73595a7890227c bb2d3acee309191de_62181c3 c5fcdf;86244979]Najpierw wszyscy przeciwko tobie, a teraz nagle wspaniały, wspierający wątek. Dobre sobie.
Choćby po to zamknąć, że dostałaś już mnóstwo rad i naprawdę warto byłoby zacząć je wcielać w życie zamiast egzaltować się swoją dramatyczną sytuacją i rozkładać waszą patologiczną relacją na atomy pierwsze. Tkwisz w tym bagnie po uszy od roku. To jakiś rok za długo. Płakanie po nocach nie sprawi, że twój mąż odposuwa kochankę. Weź się kobieto w garść i idź do specjalisty, bo jesteś zaburzona. Żeby nie było nie piszę tego, żeby cię obrazić. Ale weź to do siebie, bo jest mi ciebie nadzwyczajnie w świecie żal. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz[/QUOTE] No i przegłaś, proszę iść się wybatożyć za karę. |
|
|
|
#212 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 33
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Cytat:
Nie rozumiem tej zasady, dlaczego niektórzy są banowani z miejsca, a innym pozwala się przez kilkanaście wypowiedzi najpierw obrażać, kpić, później zarzucać troling, kopać leżącego jak to ktoś przykro, ale trafnie określił. Mimo, że wyraźnie napisałam że mi to przeszkadza i proszę o minimum kultury. Większość wypowiedzi jasno oceniło moje małżeństwo, wasze zdanie było jednogłośne i przyjęłam to do wiadomości, po to założyłam wątek by poznać opinie, rady, wygadać się. A nie po to, by słuchać o pukaniu, wycieraniu sobą podłogi, sraniu, byciu nudziarą i tym, że nic dziwnego, że mąż mnie zdradził. A przynajmniej nie w takim słownictwie. To tak zwracają się do siebie ludzie? Mówi się "idę się wysrać", "ktoś kogoś pukał", za przeproszeniem? Bo tak to wyglądało tutaj. To nie jest fair i dziwię się, naprawdę się dziwię, że jest przyzwolenie na dyskusję na takim poziomie i takie zwroty pod adresem drugiej osoby. Druga sprawa - spójrz na ten potężny offtopic, który tu trwa w najlepsze. Jaki ma związek z moim początkowym tematem? Przykro, po prostu przykro. Cytat:
A o mamie napisałam w pierwszym poście. Dobrze znam jej zdanie. [1=f8c2d375a73595a7890227c bb2d3acee309191de_62181c3 c5fcdf;86244979]Najpierw wszyscy przeciwko tobie, a teraz nagle wspaniały, wspierający wątek. Dobre sobie. [/QUOTE] W którym miejscu napisałam, że "wszyscy"? Zacytuj, bo chyba nie pamiętam. Edytowane przez Sadimka99 Czas edycji: 2018-12-13 o 21:39 |
||
|
|
|
#213 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 159
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Autorko, jak tam Twoja dzisiejsza rozmowa z mężem?
|
|
|
|
#214 | ||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Cytat:
No właśnie nie pisze wszystkiego, ale za to Wy wiecie wszystko dokładnie jak zwykle ![]() Cytat:
I czemu nie mozna właśnie tak sformułować zdania , od razu inaczej brzmi Cytat:
A czemu akurat z nią coś nie tak ? Może z nami jest coś nie tak ![]() [1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;86244942]W punkt Autorka przelewa swoją frustrację i negatywne emocje na ludzi którzy odważyli się nazwać zachowanie jej męża po imieniu zamiast obrazić się na męża W psychologii znana reakcja obronna PRZEMIESZCZENIE autorka nie może otwarcie skierować gniewu na męża (bo nie daj bog odejdzie)więc kieruje agresję na użytkowników forum[/QUOTE] A na męża się nie obraziła? No ja czytałam co innego chyba Ja akurat widzę ironiczne wstawki, bo komuś źle to fajnie dogadać nie ? Cytat:
[1=f8c2d375a73595a7890227c bb2d3acee309191de_62181c3 c5fcdf;86244979]Najpierw wszyscy przeciwko tobie, a teraz nagle wspaniały, wspierający wątek. Dobre sobie. Choćby po to zamknąć, że dostałaś już mnóstwo rad i naprawdę warto byłoby zacząć je wcielać w życie zamiast egzaltować się swoją dramatyczną sytuacją i rozkładać waszą patologiczną relacją na atomy pierwsze. Tkwisz w tym bagnie po uszy od roku. To jakiś rok za długo. Płakanie po nocach nie sprawi, że twój mąż odposuwa kochankę. Weź się kobieto w garść i idź do specjalisty, bo jesteś zaburzona. Żeby nie było nie piszę tego, żeby cię obrazić. Ale weź to do siebie, bo jest mi ciebie nadzwyczajnie w świecie żal. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz[/QUOTE] No jakże "piękne" słowo odposuwa Nie obrażasz tylko sprawiasz przykrość, żeby na końcu napisać nawet miłe zdanie najpierw musiałaś dowalić , kto tu ma problem... Ale to jej matka i to akurat jest normalne zachowanie, bo widzi więcej, kocha ja i chce dla niej jak najlepiej. Ale czy tak szydzi to nie jestem pewna...
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
||||
|
|
|
#215 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 903
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Kartki dają za offtop, a za obrażanie nie. Kosmos
|
|
|
|
#216 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 142
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Cytat:
Cytat:
Każdy normalny człowiek szydzi z człowieka, który z premedytacją skrzywdził bliską mu osobę. Nie sądzę, aby jej mama broniła misiaczka i go usprawiedliwiała, jak co niektórzy. |
||
|
|
|
#217 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 896
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Cytat:
No ooooohohoh. Normalnie se poużywałam za wszystkie czasy . Daj spokój.Właśnie Autorka nie napisała o rozmowie z mężem, czy spytała go chociaż o powód, takie klasyczne: "dlaczego ja"? Tak. Jest przewrażliwiona. Za dużo rzeczy bierze do siebie (jak widać po reakcji na odpowiedzi). Przez to się wykończy, serio. Pyta, jak sobie poradzić. Już dostała wystarczająco dużo rad, to od niej zależy, czy będzie chciała coś z tym zrobić, czy nie. Tego już się (pewnie) nie dowiemy, bo skupiła się na pojeździe po Wizażankach. |
|
|
|
|
#218 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 142
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
groszek75 jeszcze dodam, że jestem osobą, która tkwiła w toksycznym związku. Tak, było ze mną coś nie tak. Przyjęłam jakiś syndrom ofiary. Nie uważam, że w ten sposób obrażam siebie. Stwierdzam tylko suche fakty. Rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Aby autorka mogła się uwolnić z tego bagna to trzeba ją uświadomić. Mnie nikt nie uświadamiał, bo potrafiłam to wszystko ukryć i zrobić ze swojego związku ideał przed innymi. Na szczęście sama się ogarnęłam.
|
|
|
|
#219 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 9 945
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Cytat:
|
|
|
|
|
#220 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Zołzarium
Wiadomości: 3 698
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Cytat:
Weź już nie przesadzaj i nie dopowiadaj, bo napisałam, że "normalnie takie zdanie to się odbiera tak i tak", a Ty mi próbujesz już wciskać, że mówię o autorce, że z nią coś nie tak i zaraz będzie, że nienormalna chyba. Przyhamuj. Jeśli ktoś nie potrafi zrozumieć sensu zdania, bo się fiksuje i zacietrzewia na jednym słowie i koniec, to dla mnie jest to nienormalnie odebrane. Widocznie każdy woli formułować jak sam uważa, a nie jak Ty uważasz. Pilnuj swoich wypowiedzi, żeby się za nie nie wstydzić, inni niech się sami martwią o swoje. A autorce radzę wrócić na Wersal, coby z plebsem takim jak my nie mieć więcej do czynienia i oczu nie kalać takimi wyrazami jak tfu, tfu, nasrać na głowę, o co chyba poszło na samym początku. To jest aż smutne, jak bardzo skupiasz się na słownictwie zamiast sensie wypowiedzi. |
|
|
|
|
#221 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Ale wy tylko siebie widzicie, to jest o autorce nie o Was i ona napisała, że nie życzy sobie takich tekstów.
Strasznie wszystko splycacie, a życie nie jest od linijki. Ludzie są różni i to orzede wszystkim się szanuje , a nie że mi się chce poszydzic to szydze. I znowu tekst każdy normalny czlowiek... bliska osoba, no właśnie bliska ,autorka jest nam obca. A niech sobie pojeździ, robi to co Wy. Przynajmniej zajmie głowę czym innym :bezydal: ---------- Dopisano o 22:32 ---------- Poprzedni post napisano o 22:30 ---------- Cytat:
Ironizujesz dalej , żal.pl ---------- Dopisano o 22:34 ---------- Poprzedni post napisano o 22:32 ---------- [1=f8c2d375a73595a7890227c bb2d3acee309191de_62181c3 c5fcdf;86245483]A co robił mąż autorki z kochanką przez 3 lata? Głaskał ją po głowie? Uprawiał wykwitną francuską miłość przy śpiewie porannych ptaków i pierwszych promieniach wschodzącego słońca? Nie bądźcie śmieszne ... Nie uważam, żebym w którymkolwiek miejscu napisał coś wulgarnego czy personalnie obraźliwego. Takie są fakty. Autorka, potrzebuje pomocy psychiatry, a nie waszego poklepywania po plecach i ą ę gadek dlaczego świat jest okrutny, a mąż nie potrafił utrzymać w spodniach tego co powinien [/QUOTE]
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
|
#222 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 080
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Moze zamiast nasrac trzeba bylo wstawic narobic to by bylo mniej obrazliwe
wiec przepraszam za tak niecenzuralne slownictwo co do reszty zdania nie zmieniam to co autorka u pokazuje to typowe mechanizmy obronne jakie stosuje umysl aby nas chronic przed trudnymi doswiadczeniami tu potrzebna jest pomoc terapeuty a nie pocieszanie na forum ze "wszystko bedzie dobrze i ze nie ma czym sie przejmowac bo on naprawde to dobry chlopak,troche sie zapomnial ale juz nie bedzie" |
|
|
|
#223 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 142
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Co z tego, że autorka jest nam obca? Przecież my też widzimy, co to za typek z jej męża. Nie obchodzi mnie to czy on jej dawał codziennie śniadanie do łóżka, nosił ją na rękach czy niewiadomo co robił. Ja widzę, że ten człowiek okłamywał ją z premdytacją przez 3 lata i dla mnie nie ma dla takiego typa żadnego usprawiedliwienia. A na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
|
|
|
|
#224 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Zołzarium
Wiadomości: 3 698
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Cytat:
No nie jest od linijki, dlatego powinnaś wiedzieć, że bywa iż lepiej Ci życzy ktoś, kto bezpośrednio powie, stara weź ogarnij dupsko i nie pozwól sobie srać na głowę, niż ktoś kto słodzi i cedzi słowa. Przypuszczam, że przyjaciółka autorki wypowiada się bardzo kulturalnie, wszakże autorka z byle kim by się nie przyjaźniła, a jednak nie wybiła jej z głowy drania i jeszcze jej namąciła w głowie, że ma cudownego męża. To ja już wolę dosadnego kopa na otwarcie oczu. Nie wiem gdzie Ty tego kota widzisz. |
|
|
|
|
#225 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 16 513
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Dobra wystarczy już. Autorka chyba ma już dosyć czytania podobnych wypowiedzi. Wszyscy widzimy, że mąż autorki zachowywał się egoistycznie, niemoralnie, myśląc wtedy tylko o sobie. I autorka już też ma tego świadomość, po co więc ją jeszcze dobijacie? Fajnie tak jeszcze pokopać leżącego? Konstruktywne rady są jak najbardziej wskazane, ale autorka jeśli tylko zechce to ma prawo chcieć z nim dalej być.
Macie swoje zdanie, zresztą ja mam podobne, bo taki pan bardzo szybko przestałby być moim mężem i nie chciałabym go widzieć na oczy, ale Groszek ma rację. Autorce nie trzeba dowalać bardziej, czy raczej ją "uświadamiać", bo ona sobie zdaje z tego sprawę tylko sama musi to sobie przepracować w głowie. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono." Warto byś tu zajrzał(a), zanim założysz nowy wątek. Dlaczego wątki nie pojawiają się od razu po założeniu? |
|
|
|
#226 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 561
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
A ja dalej twierdze ze idzie o pieniadze. Pan sie zwyczajnie boi i widocznie wie dlaczego. Zgaduje ze do podzialu jest wiecej niz sie autorce zdaje i to o wiele wiecej a tesciowa prawnik rozwodowy to nielatwy przeciwnik. Jest jak pitbul i wiadomo ze nie odpusci.
|
|
|
|
#227 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 50
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
autorko, od siebie dodam ze możesz oburzać się na to w jaki sposób fakty zostały Ci przedstawione ale tylko w ten sposób coś zaczęło do Ciebie docierać. Ja sie nie udzielałam po pierwszym wpisie ale z wieloma się zgodzę.
Dopóki było w miarę kulturalnie ty zaczęłaś opowiadać jakie to zalety ma twój mąż i sama z siebie robilas w naszych oczach niezbyt ogarnieta intelektualnie kobiete, która nie rozumie co sie do niej mówi bo i tak wie lepiej. Musisz zrozumieć że dziewczyny piszą po to by Ci pomóc i musisz cały swój gniew skierować nie na nie ale na powód dla którego ten wątek w ogóle powstał. A ten powód to zdrada Twojego męża. To on jest powodem dla którego musisz znosić takze niezbyt mile wypowiedzi, to przez niego będziesz musiała przejść teraz piekło po to by za jakiś czas odnaleźć niebo. To jego wina, nie twoja. A jeśli chcesz powód - ludzie nie sa monogamistami z natury lecz maja takze umysł, duszę, uczucia i to nimi decydują co jest w życiu dla nich ważniejsze. Twój mąż wybrał i to nie bylas Ty. Pora abys ty dokonała wyboru. Przytulam na drogę i jedziesz ! |
|
|
|
#228 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 33
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Cytat:
![]() Nie wiem w jaki sposób można nauczyć kogoś kultury. Kiedy ktoś mówi, by przestać coś robić, bo to się nie podoba/sprawia przykrość/denerwuje/po prostu nie chce, to warto to uszanować. To takie trudne do zrozumienia? Że "nie", to znaczy "nie", a wy dalej swoje? To aż tak wiele i nie do przeskoczenia dla niektórych? Jak tak, to po prostu może wy wszystkie biedne, których to ja się czepiam (?! Cytat:
Pomówiliśmy chyba jeszcze poważniej niż przed roku. Wszystko mu wygarnęłam, wszystko, jak czuję się z tym wszystkim przez cały ten czas. W przeciwieństwie do wczoraj nie czułam już obojętności, tylko totalnie puściły mi nerwy, płakałam i krzyczałam. Powiedziałam, że nie wiem co mam myśleć. Że miałam nadzieję, że się polepszy, że chciałam mu wybaczyć, ale to wciąż do mnie wraca. O obu wizytach u fryzjerki powiedziałam. O tym co sugerowałyście, że jest ze mną z obawy o kasę i jeśli o to chodzi, to nic od niego nie chcę. Zapytałam, czy kiedykolwiek wcześniej mnie zdradzał. Czy on chce ratować nasze małżeństwo, jak to widzi. Powiedziałam, że potrzebuje przerwy, by to sobie poukładać na spokojnie. On też płakał, cały czas milczał i tylko słuchał co ja mówię i płakał jak dziecko, nie jak mężczyzna, a dzieciak, jakby miał jakiś atak? Histerię? Nawet nie wiem jak to określić...pierwszy raz go takiego widziałam. Jak powiedziałam że się wyprowadzam, to przysięgał mi na kolanach, że mu na mnie zależy, że nie wyobraża sobie życia beze mnie i że chce odbudować to co zniszczył. Że wtedy gdy nie odbierałam był przerażony i myślał, że sobie coś zrobiłam, że szalał z niepokoju, stąd te telefony i nie zdawał sobie do wczoraj sprawy, że to wciąż aż tak bardzo we mnie siedzi. Nie wiedział że byłam rozmawiać z fryzjerką, że zastanawiałam się, czego mi lub mu brakuje. Tłumaczył, że to nie tak, bym tak nie myślała. Milion przeprosin i komplementów o tym jak jestem ważna, jak mnie kocha, jaki jest głupi, to samo co słyszałam wcześniej. Zapytałam więc dlaczego. Usłyszałam znów to co wcześniej, że niczego nie planował, że się zagubił, że nie umie tego inaczej wytłumaczyć, że sam nie wie jak mógł to robić i żałuje. Że nie powinnam mieć wątpliwości, bo on wybrał już dawno i żadnych wątpliwości nie miał. Że od dawna już o niej nie myśli, więc czemu ja to robię. Zapytałam o kwestie finansową, był w szoku jak mogę myśleć w ten sposób, że może przepisać na mnie firmę, akcje, samochody, wszystko co ma, jeśli to mnie uspokoi, że wszystko co osiągnął było dla mnie i beze mnie to wszystko nic dla niego nie znaczy. Ale i tak będzie musiał się obejść beze mnie. Podjęłam decyzję, zmieniło się tylko to, że to K. spakował walizki. Sam się wyprowadził i obiecał dać mi tyle czasu ile potrzebuję. Zaproponował też terapię małżeńską, czy bym chciała. Powiedział by to była ostatnia szansa dla niego, a on się będzie starał, zrobi wszystko. Jeśli odmówię lub po terapii nic się nie zmieni, to powiedział, że zniknie z mojego życia jeśli mam tak dalej cierpieć, że nie chce mnie ranić, że decyzja należy do mnie. I na tym stanęło. Od dziś nie mieszkamy już razem, a decyzji odnośnie terapii jeszcze nie podjęłam. Myślałam o tym już wcześniej (+ i tu padły takie rady), ale muszę to na spokojnie jeszcze raz przemyśleć. Edytowane przez Sadimka99 Czas edycji: 2018-12-14 o 00:26 |
||
|
|
|
#229 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 50
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Dobrze ze to mu wyrzuciłaś, on i tak musiałby Ci sporą cześć majątku oddać przez rozwód więc te jego gadanie ze Ci może przepisać wszystko niestety nie robi na mnie wrażenia. Doprawdy nie wie co czynił przez 3 lata ? jakby to była jedna noc czy tydzień to jeszcze bym byla skłonna uwierzyć. W sumie nic szczególnego nie powiedział. Tonący brzytwy sie chwyta. Daj sobie czas na życie bez niego, pójdź na te terapie i z niczym sie nie śpiesz. Nie musisz decydowac szybko, właściwie teraz już nic nie musisz.
Edytowane przez unikat Czas edycji: 2018-12-14 o 00:39 |
|
|
|
#230 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 594
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Ilu to już na świecie było zdradzających, którzy płakali jak małe dzieci a potem i tak znów to samo. Ja sama już takiego przerobiłam i myślę, że niejedna kobieta tutaj
. Po czasie mogę napisać tylko, że zakończenie takiej relacji to najlepsza decyzja w życiu - koniec męczenia się, koniec płaczu po nocach, koniec porównywania do jakiejś innej. Została tylko ulga i nauka na przyszłość. Co do tego majątku, który Ci zaoferował - spróbuj udać, że rzeczywiście chcesz przepisania czegoś na Ciebie. I udawaj do samego końca, zobaczysz jak wymięknie i okaże się, że jednak wcale tak się nie garnie do oddawania Ci firmy. Uwierz, ulga jaką poczujesz po odejściu od tego człowieka będzie najlepszym uczuciem w życiu. |
|
|
|
#231 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 142
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Cytat:
|
|
|
|
|
#232 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 50
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Najlepsze, że taki padalec udający kochającego misia, wręcz "do rany przyłoż" potrafi np. w rozmowie z kolegami powiedzieć ze wystarczyło trochę popłakać, zaoferować majątek i dostatnie życie a żona wybaczy wszystko. Wybaczy dupcie na boku, bo przecież "przy jednej dziurze to i mysz zdechnie" czy jakoś tak. Oj ile sie takich przypadków słyszało i zna.. aż czasem obrzydzenie bierze. Zresztą wystarczyłoby wejść na niektóre strony i ich komentarze albo fora męskie.
|
|
|
|
#233 | |||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Cytat:
Teoretycznie także w eufemizmach i wypieraniu rzeczywistości również nie. To w końcu określa twoją i nie tylko twoją strefę komfortu. Frida napisała obrazowo że facet po południu lizał jedno, a wieczorem całował na dobranoc drugie. Nie jest to fajne ale nie ma w tym nic obraźliwego. Obraźliwe jest jedyne podkreslanie tego czego nie chcesz słyszeć. Ale doskonale to wiesz i dlatego od roku masz problem. Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
|
#234 |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Męskie łzy o niczym nie świadczą. Albo inaczej - mogą świadczyć o innych rzeczach niż nam się wydaje. Zdradzacz płacze nie dlatego, że zdradził i skrzywdził drugą osobę, ale chociażby dlatego, że został przyłapany i jego wygodne życie legło w gruzach. Bo jednak stała partnerka/żona to jednak wygodna rzecz i ludzie lubią właśnie takie "stałe elementy krajobrazu", bo wiedzą, czego mogą się spodziewać.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
-27,9 kg |
|
|
|
#235 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 142
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Cytat:
|
|
|
|
|
#236 |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Szkoda tylko, że kobiety się łapią na te krokodyle łzy.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
-27,9 kg |
|
|
|
#237 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Cytat:
Może przeważyło to że zna cię od ponad 10 lat, może tamtą już się nudził, może podoba mu się że masz dobry zawód czy jesteś córką zamożnej prawniczki, a tamta tylko fryzjerką, może to, że macie już ślub, z tamtą jeszcze nie. Itd. 3 letni romans to nie jest nawet kilka miesięcy szaleństwa hormonów z kimś z kim nawet nie możesz się spotykać tak często i tyle razy ile byś chciał, tylko już gra. Edytowane przez Hultaj Czas edycji: 2018-12-14 o 02:28 |
|
|
|
|
#238 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 17 946
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Miałam się już nie wypowiadać ale powiem tylko ze brawo autorko. "Pogubil sie", dobry zart- pogubić to się można na kilka dni czy powiedzmy tygodni ale nie 3 lata, litości.
Płakać to sobie mógł, z szoku ze mu się wali spokojny światek i ze jednak zachowałas się inaczej niż sobie przewidywal. Mam nadzieje, ze wszystko ci się ułoży i ze poznasz kogoś lepszego, a taki ktoś jak twój mąż zasługuje tylko na kiszenie się w samotności do końca życia. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
#239 | |
|
Wizażowy Kot Igor
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Cytat:
Autorko, nie chcę Cię urazić, ale przez cały czas mam takie wrażenie, że Ty za wszelką cenę chcesz sama przed sobą wytłumaczyć i niejako usprawiedliwić zdradę męża. Ale to przeciez nie był jednorazowy skok w bok. Ta sytuacja trwała trzy lata. Z pewnością jest mu przykro, tylko nie mam pewności co do powodu. Czyli: przykro mu, że Cię zdradził, zranił i oszukał, czy przykro, że sprawa się w końcu wydała i trzeba zakończyć wygodny układ z dwiema kobietami. W tytule napisałaś, że przebaczyłaś zdradę. Wybacz, ale ja nie wierzę. Jeśli się wybacza to potrafi się żyć z tym człowiekiem i nie ma takich rozkmin, jakie Ty masz. Możesz sobie mówić, że wybaczyłaś. Ale żyć z tym nie potrafisz, więc trochę oszukujesz sama siebie.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know? Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209 Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw No pasaran! Edytowane przez Mijanou Czas edycji: 2018-12-14 o 06:33 |
|
|
|
|
#240 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 7 316
|
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?
Niektorzy sa naprawde wrazliwi
. Chyba wolalabym, zeby ktos nazywal rzeczy po imieniu, niz obieral w piekne slowka.Rozumiem tez poruszenie, gdyz po takim ciosie jaki zadal ten Pan, chociaz zasluguje na inne slowo, to trudno uwierzyc, ze jeszcze chcesz miec z nim cos wspolnego. Dziewczyny maja racje, no ale prawda boli i bronisz sie.W kazdym razie Ty mu nie wybaczylas i watpie bys kiedykolwiek mu jeszcze zaufala. Mysle ze nic juz z tego nie bedzie. To, ze facet odstawia dramy, biedny pogubil sie ( uwielbiam te zalosne tlumaczenia ah tak ) to taki klasyk.Moze jest mu troche przykro, moze faktycznie cos przemyslal. Jednak uwazam ze na zdrade przez 3 lata nie ma wytlumaczenia i brzydze sie takimi osobami. Jednakze ja Ci zycze abys ulozyla sobie zycie.Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:54.















. Po czasie mogę napisać tylko, że zakończenie takiej relacji to najlepsza decyzja w życiu - koniec męczenia się, koniec płaczu po nocach, koniec porównywania do jakiejś innej. Została tylko ulga i nauka na przyszłość.
. Chyba wolalabym, zeby ktos nazywal rzeczy po imieniu, niz obieral w piekne slowka.Rozumiem tez poruszenie, gdyz po takim ciosie jaki zadal ten Pan, chociaz zasluguje na inne slowo, to trudno uwierzyc, ze jeszcze chcesz miec z nim cos wspolnego. Dziewczyny maja racje, no ale prawda boli i bronisz sie.W kazdym razie Ty mu nie wybaczylas i watpie bys kiedykolwiek mu jeszcze zaufala. Mysle ze nic juz z tego nie bedzie. To, ze facet odstawia dramy, biedny pogubil sie ( uwielbiam te zalosne tlumaczenia ah tak ) to taki klasyk.Moze jest mu troche przykro, moze faktycznie cos przemyslal. Jednak uwazam ze na zdrade przez 3 lata nie ma wytlumaczenia i brzydze sie takimi osobami. Jednakze ja Ci zycze abys ulozyla sobie zycie.
