Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej? - Strona 9 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2018-12-14, 07:50   #241
f8c2d375a73595a7890227cbb2d3acee309191de_62181c3c5fcdf
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 9 945
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

On płacze ze względu na siebie, a nie na ciebie. Niezły piskorz ci się trafił. Wije się aż miło. Też bym blefowała z tym przepisaniem całego majątku, żeby zobaczyć co rzeczywiście zrobi. Pamiętaj, że gadanie nic nie kosztuje, a liczą się czyny.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
f8c2d375a73595a7890227cbb2d3acee309191de_62181c3c5fcdf jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 09:07   #242
matcha
Zadomowienie
 
Avatar matcha
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 1 041
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

W 3/4 wątków o zdradach, gdzie jest romans ten sam schemat:

-zdradzający się pogubił
-zdradzający płacze
Klasyka gatunku, że też ludzie się na to nabierają.
Normalnie aż wrzuciłabym link do wątku biedronki, żeby pokazać, że można kopnąć jaśniepana i być szczęśliwym z kimś innym, ale na tel siedzę.
__________________
Nic tak nie rozpala człowieka, jak gorąca herbata.

Edytowane przez matcha
Czas edycji: 2018-12-14 o 09:59
matcha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 09:11   #243
f60400d832b72deb5c42f716e834e5f0a0698277_6206f895c87a0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 27 815
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Jesli to nie troll to strasznie mi żal autorki. Musi miec bardzo niska samoocenę, ze wybaczyła romans 3-letni.

Autorko idz na terapie! Nie bój sie tego, ze po terapii nabierzesz pewności siebie i pogonisz dziada.
On nie zasługuje na Ciebie.
To nie zdrada na szkoleniu gdzie alkohol zamroczył mozg.
Chociaż alkohol to nie usprawiedliwienie.
Ale to inny kaliber zdrady.




Ps. Chociaż nadal myśle, ze to wątek trolla
f60400d832b72deb5c42f716e834e5f0a0698277_6206f895c87a0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 09:15   #244
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
To tak zwracają się do siebie ludzie? Mówi się "idę się wysrać", "ktoś kogoś pukał", za przeproszeniem?
No...tak Autorko, ludzie są różni, piszą i mówią różnym językiem, również tym prostym, zahaczającym o wulgarny. Ba, wulgarnego też używają. Tak już ten świat jest skonstruowany, że spotkasz w życiu bardzo różne zachowania, reakcje. Dobrze jest skupiać się na treści, a nie na formie.


Natomiast zgadzam się z tym, że powinno się zbastować z tak zwaną "brutalną prawdą" w momencie kiedy o to poprosiłaś.


Cytat:
Napisane przez farmaceutka88 Pokaż wiadomość
Tak. Jest przewrażliwiona. Za dużo rzeczy bierze do siebie (jak widać po reakcji na odpowiedzi). Przez to się wykończy, serio.
No jest wrażliwa, widać to było już po pierwszej reakcji na ostrzejszą w formie wypowiedź. I trzeba było dać spokój, bo niestety, przez to szlag trafił skupianie się na treści, za to cała uwaga poszła na formę.

Ja wiem, że do wielu ludzi prawda dociera dopiero jak jest podana w tej brutalnej formie, ale widać że autorka nie z tych.



Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
Pomówiliśmy chyba jeszcze poważniej niż przed roku. Wszystko mu wygarnęłam, wszystko, jak czuję się z tym wszystkim przez cały ten czas. W przeciwieństwie do wczoraj nie czułam już obojętności, tylko totalnie puściły mi nerwy, płakałam i krzyczałam. Powiedziałam, że nie wiem co mam myśleć. Że miałam nadzieję, że się polepszy, że chciałam mu wybaczyć, ale to wciąż do mnie wraca. O obu wizytach u fryzjerki powiedziałam. O tym co sugerowałyście, że jest ze mną z obawy o kasę i jeśli o to chodzi, to nic od niego nie chcę. Zapytałam, czy kiedykolwiek wcześniej mnie zdradzał. Czy on chce ratować nasze małżeństwo, jak to widzi. Powiedziałam, że potrzebuje przerwy, by to sobie poukładać na spokojnie.
On też płakał, cały czas milczał i tylko słuchał co ja mówię i płakał jak dziecko, nie jak mężczyzna, a dzieciak, jakby miał jakiś atak? Histerię? Nawet nie wiem jak to określić...pierwszy raz go takiego widziałam. Jak powiedziałam że się wyprowadzam, to przysięgał mi na kolanach, że mu na mnie zależy, że nie wyobraża sobie życia beze mnie i że chce odbudować to co zniszczył. Że wtedy gdy nie odbierałam był przerażony i myślał, że sobie coś zrobiłam, że szalał z niepokoju, stąd te telefony i nie zdawał sobie do wczoraj sprawy, że to wciąż aż tak bardzo we mnie siedzi. Nie wiedział że byłam rozmawiać z fryzjerką, że zastanawiałam się, czego mi lub mu brakuje. Tłumaczył, że to nie tak, bym tak nie myślała. Milion przeprosin i komplementów o tym jak jestem ważna, jak mnie kocha, jaki jest głupi, to samo co słyszałam wcześniej. Zapytałam więc dlaczego. Usłyszałam znów to co wcześniej, że niczego nie planował, że się zagubił, że nie umie tego inaczej wytłumaczyć, że sam nie wie jak mógł to robić i żałuje. Że nie powinnam mieć wątpliwości, bo on wybrał już dawno i żadnych wątpliwości nie miał. Że od dawna już o niej nie myśli, więc czemu ja to robię. Zapytałam o kwestie finansową, był w szoku jak mogę myśleć w ten sposób, że może przepisać na mnie firmę, akcje, samochody, wszystko co ma, jeśli to mnie uspokoi, że wszystko co osiągnął było dla mnie i beze mnie to wszystko nic dla niego nie znaczy. Ale i tak będzie musiał się obejść beze mnie. Podjęłam decyzję, zmieniło się tylko to, że to K. spakował walizki. Sam się wyprowadził i obiecał dać mi tyle czasu ile potrzebuję. Zaproponował też terapię małżeńską, czy bym chciała. Powiedział by to była ostatnia szansa dla niego, a on się będzie starał, zrobi wszystko. Jeśli odmówię lub po terapii nic się nie zmieni, to powiedział, że zniknie z mojego życia jeśli mam tak dalej cierpieć, że nie chce mnie ranić, że decyzja należy do mnie.
I na tym stanęło. Od dziś nie mieszkamy już razem, a decyzji odnośnie terapii jeszcze nie podjęłam. Myślałam o tym już wcześniej (+ i tu padły takie rady), ale muszę to na spokojnie jeszcze raz przemyśleć.
Czyli tak na dobrą sprawę dopiero teraz mu powiedziałaś co w Tobie siedzi? Dopiero teraz wywaliłaś mu wszystkie żale, pretensje, to jak Cię skrzywdził? Serio? Jezu, ten miniony rok to był totalny masochizm z Twojej strony, usilnie i w milczeniu próbowałaś zwalczyć swoje prawo do cierpienia. Obłęd.


Idźcie na tą terapię, potrzebujesz jej. Nie żeby ratować to małżeństwo, to się uda albo się nie uda. Potrzebujesz żeby ktoś pomógł Ci sobie uświadomić, jak bardzo jesteś spętana przekonaniem o tym co powinnaś. Jemu też się przyda potężne przeoranie emocjonalne. "Pogubił się" o 3letnim romansie. No błagam. Wszystko mu się upiekło, a Ty jeszcze masz do siebie pretensje o to, że cierpisz. Przecież nawet to zerwanie było mu na rękę, bo tamta zaczęła cisnąć o deklaracje.
Za to co Ci zrobił powinien długo jeszcze płakać.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany

Edytowane przez elvegirl
Czas edycji: 2018-12-14 o 09:16
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 09:48   #245
RenWier
Zakorzenienie
 
Avatar RenWier
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 450
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Dobrze zrobiłaś dziewczyno. Daj sobie czas i przestrzeń. Nawet jak będziesz dużo tego czasu potrzebować. Idź sama wpierw na terapię. Musisz zadbać o siebie. Zadbać, i odbudować się na nowo. Jest w Tobie tak różnych, skrajnych emocji teraz, jesteś tak pogubiona, że i tak nic mądrego w tej chwili nie wymyślisz. Na jego płacze, wycie, zawodzenie, histerie nie patrz, znany schemat, żeby nie powiedzieć, że klasyka. W dalszej perspektywie może to nie znaczyć nic.

Edytowane przez RenWier
Czas edycji: 2018-12-14 o 09:54
RenWier jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 11:02   #246
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 68 880
GG do groszek75
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Trzymaj się Autorko
__________________
Psy to cud życia

Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

-Żyj!- krzyknęła Miłość
-Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995(14.12.1996)


Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi
groszek75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 11:09   #247
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Ja sie jeszcze zastanawiam, w jaki niby sposób chciał przepisać firmę. Jeśli nie ma rozdzielności majątkowej to i tak należy do obojga.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 11:21   #248
paczanga
Zadomowienie
 
Avatar paczanga
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 341
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
Ja sie jeszcze zastanawiam, w jaki niby sposób chciał przepisać firmę. Jeśli nie ma rozdzielności majątkowej to i tak należy do obojga.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dokładnie, przerażają mnie ludzie bez kręgosłupa moralnego, a mąż autorki do takich należy niestety.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
paczanga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 11:23   #249
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 027
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
Pomówiliśmy chyba jeszcze poważniej niż przed roku. Wszystko mu wygarnęłam, wszystko, jak czuję się z tym wszystkim przez cały ten czas. (...)

Od dziś nie mieszkamy już razem, a decyzji odnośnie terapii jeszcze nie podjęłam.
Gratulacje, autorko. To musiało wyjść, nie mogę sobie wyobrazić duszenia w sobie tego przez rok. Nie zasłużyłaś na to.


Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
On też płakał, cały czas milczał i tylko słuchał co ja mówię i płakał jak dziecko, nie jak mężczyzna, a dzieciak, jakby miał jakiś atak? Histerię? Nawet nie wiem jak to określić...pierwszy raz go takiego widziałam.
Autorko, on płakał, bo się wydało. Płakał, bo myślał, że mu się już uciekło, bo przez rok milczalaś, a tu niespodzianka.


Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
Że wtedy gdy nie odbierałam był przerażony i myślał, że sobie coś zrobiłam, że szalał z niepokoju, stąd te telefony i nie zdawał sobie do wczoraj sprawy, że to wciąż aż tak bardzo we mnie siedzi.
A przez te trzy lata nie był przerażony? Że dowiesz się i sobie coś zrobisz?

Nie daj się nabrać na jego teksty. Gdyby był taki zatroskany o Ciebie, to by sobie przypomniał 4 lata temu.

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
Zapytałam o kwestie finansową, był w szoku jak mogę myśleć w ten sposób, że może przepisać na mnie firmę, akcje, samochody, wszystko co ma, jeśli to mnie uspokoi, że wszystko co osiągnął było dla mnie i beze mnie to wszystko nic dla niego nie znaczy.
Szczerze mówiąc zgodzilabym się, żeby zobaczyć, jak zareaguje.

Bo założę się, że tylko tak gada.

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
Że nie powinnam mieć wątpliwości, bo on wybrał już dawno i żadnych wątpliwości nie miał. Że od dawna już o niej nie myśli, więc czemu ja to robię.
Tak, 4 lata temu wybrał romans bez żadnych wątpliwości.

To jest taki standard, że sama ci mogłam to wszystko napisać, gdybyśmy chciały zrobić symulację.

Wątek za wątkiem te same teksty zdradzającego.

I to są teksty, które można kupić, jeśli to było raz. No ok, kiepski dzień, zagubiony, nie wie, jak to się stało.

Ale trzy lata nie wiedział, o co chodziło? 3 lata miał zły dzień, był zagubiony i nie przyszedł porozmawiać z tobą?
__________________
To boldly go where no man has gone before.

Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię.
Limonka2738 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 11:25   #250
RenWier
Zakorzenienie
 
Avatar RenWier
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 450
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
Ja sie jeszcze zastanawiam, w jaki niby sposób chciał przepisać firmę. Jeśli nie ma rozdzielności majątkowej to i tak należy do obojga.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Może w tym całym amoku, histerii, płaczu, wyciu, przepraszaniu, błaganiu i przysięganiu na wszystkie świętości - to - 'pokazówka' irracjonalna, może i podświadoma, na zasadzie 'popatrz, wszystko jestem w stanie dla ciebie zrobić'.
RenWier jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 12:19   #251
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 080
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

ja mysle ze autorka przechodzi pewnego rodzaju zalobe po stracie tego co bezpowrotnie odeszlo
mysle ze byla obrazona na niektore posty poniewaz wyartykuowaly to co ona naprawde mysli ale probowala wypierac ze swiadomosci
niestety te z kumulowane negatywne uczucia i mysli po tym topiku wybuchly i w koncu powiedziala mezowi to co lezalo jej na watrobie
maz placze...no nie dziwie sie ,przez ostatni rok mial nadzieje ze wszystko przycichlo i mu sie upiecze
niestety to byla bomba z opoznionym zaplonem i teraz zostal wysadzony wiec placze
gdyby to sie stalo rok temu mial by szanse przeblagac kochanke i tam sie urzadzic po roku to juz niedostepna opcja
doszlo do niego ze bedzie jednak musial poniesc konsekwencje swoich akcji
ja osobiscie nie wierze ze jest szansa na udany zwiazek po 3 latach klamstw ,klamst w zywe oczy bo przeciez po tych delegacjach,nadgodzinach napewno opowadal historyjki z tego co robil jak ciezko pracowal.tworzyl cale filmy i to w dwoch kierunkach zarowno autorki ale rowniez nieswiadomej o co chodzi kochanki
moim zdaniem autorka dopiero teraz zaczela proces gojenia tej rany jaka zadal jej maz
nie wiem czy ten zwiazek przetrwa ja osobiscie nie umialabym juz byc szczesliwa z ta osoba po tak dlugim podwojnym zyciu ,byc moze autorka ma silniejsza osobowosc i bedzie umiala zamknac za soba drzwi do zlych wspomnien i zapomniec co jej zrobil
a byc moze kiedy dopusci do siebie cale te negaywne odczucia poczuje obrzydzenie i nie bedzie chciala dalej nic budowac razem
w kazdym razie musi poszukac profesjonalnej pomocy i pozwolic sobie na prawdziwe przetrawienie tego co sie stalo

Edytowane przez 7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Czas edycji: 2018-12-14 o 12:21
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 12:36   #252
Mijanou
Wizażowy Kot Igor
 
Avatar Mijanou
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

100% racji, Xfrido.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know?



Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209


Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw

No pasaran!
Mijanou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 13:22   #253
RenWier
Zakorzenienie
 
Avatar RenWier
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 450
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Ja też nie wierzę w powodzenie tego związku, za duży kaliber zdrady, dużo widziałam w swoim życiu, słyszałam, sama doświadczyłam. Ktoś może mieć inne zdanie.
To nie był jednorazowy wyskok, pogubienie, tylko długotrwały, świadomy, dobrze zaplanowany i przemyślany z pełną premedytacją - romans. Kochankę też oszukiwał. Po czymś takim nie można zaufać. Patrząc na to co Autorka pisze i jak się teraz zachowuje, nie sądzę że byłoby to możliwe. Nie chce być złym prorokiem, ale...
Nawet po tych zawirowaniach jakby miał nastąpić spokój, pozorny spokój, "lata tłuste' sielsko - anielski okres - bo i wiarołomny mąż będzie chciał nieba przychylić i winy odkupić, ale tak się nie da - to i tak Autorka gdzieś z tyłu głowy będzie miała ten romans, jeszcze niejedna chwila przyjdzie zawahania, zwątpienia. Od czegoś takiego nie można się uwolnić, zresetować myśli całkowicie, zerować, a przynajmniej nie ten typ człowieka, tak uważam.
RenWier jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 13:30   #254
f60400d832b72deb5c42f716e834e5f0a0698277_6206f895c87a0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 27 815
Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Wybaczenie polega na tym, ze sie juz nie wraca do tego wszystkiego.
A autorka ciagle wraca. Jej sie wydaje, ze wybaczyła.
Rok minął a jest tak samo jak na początku. Bo nadal sa pytania. Wątpliwości.




Jesli chcesz walczyć to walcz i idźcie na terapie dla małżeństw. Oraz na indywidualna.


Co Cie trzyma w tym związku oprócz miłości?
Bo miłość to nie wszystko.

Boisz sie, ze sie juz nie zakochasz? Samotności?


Chociaż ja tez nie widze tego związku. Ty będziesz ciagle o tym myślec, będziesz sie zadręczać i ciagle będziesz mowić mężowi o tej zdradzie.
Albo Ty w koncu zrozumiesz i odejdziesz albo on będzie miał tego dość (wypominania, twoich pretensji, pytań) i odejdzie albo znajdzie następna.

Edytowane przez f60400d832b72deb5c42f716e834e5f0a0698277_6206f895c87a0
Czas edycji: 2018-12-14 o 13:33
f60400d832b72deb5c42f716e834e5f0a0698277_6206f895c87a0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 13:59   #255
Sadimka99
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 33
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

To nie tak, że milczałam cały rok. Mówiłam mu, ale nie o wszystkim. Nie mówiłam o moich myślach jakie m.in. napisałam wam tutaj, że zastanawiam się czego mi brakuje, albo czego brakowało jemu, że byłam u tej kobiety, czy że w ciągu ostatniego czasu znowu wszystko do mnie wraca i się zadręczam. Kłóciliśmy się (o ile można tak to nazwać), wylewałam mu żale wiele razy, ale teraz zdecydowałam się na 100% szczerości, moje wszystkie obawy, podsumowałam wszystko co się działo przez rok i mu to wygarnęłam.
Jego płacz sam w sobie nie zrobił na mnie wrażenia, poza dużym zaskoczeniem. Płaczącego to go widziałam ze 2 razy w życiu w ogóle, a w takiej histerii i zamotaniu tylko wczoraj. Nie takiej reakcji się spodziewałam i to mnie zbiło trochę z tropu, ale nie na tyle, by zmienić decyzję o przerwie jaką robię sobie od niego.

Tak czy inaczej nie chcę spieszyć się z odpowiedzią, póki sama nie będę pewna, nie chcę się miotać kolejnych miesięcy. Jeśli pójdziemy na terapię, to wciąż mieszkamy osobno przez czas jej trwania, do czasu aż sobie nie wypracujemy, nie poukładamy spraw. Przede wszystkim ja sama, bo z wczorajszej rozmowy wynikło, że on to poukładał sobie już dawno i wie co chce robić. Ja nie.


Propozycji przepisania na mnie firmy nie skomentowałam, wie tyle, ile powiedziałam mu wcześniej, że nie zależy mi na pieniądzach. Nie wiem też czy to dobry pomysł, by w formie "sprawdzenia go" udawać, że interesuje mnie ta opcja, skoro nie interesuje, tworzyć kolejne kłamstwa w małżeństwie i manipulować. Wiem, że przy rozwodzie i podziale majątku ta kwestia jest do ustalenia przez nas i przez sąd, czy dzielimy się po połowie, czy ktoś bierze całość, czy w jakich proporcjach. Nie chcę nic, dla mnie to większy problem niż pożytek, naprawdę. I albo wszystko zbankrutowałoby w pół roku, bo kto miałby tym zarządzać? Albo musiałabym wszystko sprzedać, nie mam pojęcia o giełdzie, akcjach, nawet nie chcę tego poznawać, nie interesuje mnie to, czy specyfika branży K. w kontekście przekwalifikowania się zawodowego. I właśnie tego m.in. nie rozumie moja mama, która nie patrzy na to pod takim kątem, ale byle dokopać, byle zabrać coś komuś dla złośliwej zemsty, coś, na co poświecił długie lata nauki, pracy, nerwów. A od dodatkowych środków na koncie nie stanę się szczęśliwsza. Myślę, że K. jak już, to chodziło właśnie o tą rozdzielność majątkową, intercyzę, której nie mamy, bym już teraz (nie po rozwodzie) wiedziała, że wszystko jest tylko i wyłącznie moje, a nie na pół, czy jak zasądzi sąd, żyła bez obaw że jest ze mną bo straci pieniądze.
Sadimka99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 14:14   #256
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
Jeśli pójdziemy na terapię, to wciąż mieszkamy osobno przez czas jej trwania, do czasu aż sobie nie wypracujemy, nie poukładamy spraw.
Zdecydowanie tak.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 14:15   #257
v_girl
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 3
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Autorko założyłam konto, żeby opowiedzieć moją historię. Wiem, że moja postawa nikomu się nie spodoba, ale cóż.
Byłam w podobnej sytuacji... co Twój mąż. Miałam romans przez blisko dwa lata. Choć dla mnie to właściwie były dwa jednoczesne związki. Nie jest prawdą, że nie można kochać dwóch osób lub że jak się pokocha tę drugą, tzn. że pierwszej się nie kochało. Straszna bzdura. Miłość to wiele czynników. Można kochać kilku ludzi za to jacy są i co nam dają...
W każdym razie mój romans nigdy nie wyszedł na jaw. Kochanek wiedział o moim partnerze. Łączył nas dziwny układ. Ale nie to w sumie chciałam napisać.
Wszystko rozpadło się jakiś czas temu, może rok może 1,5. Nigdy nie przestałam go kochać, nigdy jego los nie będzie mi obojętny. Uwielbiam nasze wspólne wspomnienia. Choć kocham też swojego partnera. Partner jest moim towarzyszem życia, bratnią duszą. Ale po wielu wspólnych latach zatęskniłam za motylkami w brzuchu i spojrzeniem pełnym pożądania. Z partnerem jesteśmy jak stare dobre małżeństwo.

On o tym nie wie i wiem że nigdy by mi nie wybaczył. Pewnie nie powinien. Mam to w sobie. Jestem w stanie zdradzić. Nie myślę o tym, że znów zdradzę, ale nie wiem. Całe życie przede mną.

Zastanów się czy chcesz żyć z kimś takim. Nie da się zmienić tego co się czuje i jak się czuje. Wiem że społecznie uznaliśmy że zdrada jest zła i krzywdząca. Pewnie tak jest. Ale mamy jedno życie, każdy ma coś innego w głowie. Mój partner zasługuje pewnie na kogoś lepszego (choć jego specyficzny charakter jest strasznie ciężki do zaakceptowania), Ty pewnie zasługujesz na kogoś lepszego.
v_girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 14:36   #258
Sadimka99
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 33
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

[1=f60400d832b72deb5c42f71 6e834e5f0a0698277_6206f89 5c87a0;86247547]
Co Cie trzyma w tym związku oprócz miłości?
Bo miłość to nie wszystko.

Boisz sie, ze sie juz nie zakochasz? Samotności?
[/QUOTE]

Właśnie poza miłością i tym, że wiem jak smakuje, to chyba nic. Nie chodzi o stopę życiową, czy samotność. Ja naprawdę do ostatniego roku mogłabym powiedzieć, że byłam najszczęśliwszą osobą pod słońcem, mimo że jak w każdym związku, mieliśmy kłótnie, czy problemy. Nawet w trakcie trwania tego romansu, gdy nie byłam świadoma co się dzieje, wszelkie zmiany tłumaczyłam sobie, że nasze małżeństwo dojrzewa (nie było dla mnie problemem, że np. nie kochamy się codziennie, czy co drugi dzień, a raz w tygodniu; nie czułam się zaniedbana, odtrącona) i okolicznościami zewnętrznymi, czyli pracą - że stąd częstsze telefony, czy wyjazdy służbowe. Ja też raz mam natłok pracy, że przez miesiące "nie wychodzę" z biura, a innym razem całe wolne dnie. Uznałam to za normę. Przez całe te lata czułam się kochana, ważna, szczęśliwa, miałam kogoś na kogo zawsze mogłam liczyć, niezależnie czy chodziło o głupotki, codzienną troskę typu "uważaj jak będziesz jechać do pracy, jest na drogach strasznie ślisko", czy w poważnych sytuacjach jak śmierć czy choroba. Tym samym odwzajemniałam się jemu. Gdzieś w głowie miałam myśli, że może nie za miesiąc, nie za rok, ale jeszcze może być jak dawniej. Teraz nie wiem.
Nie myślę w tej chwili o tym, czy jeśli się rozejdziemy, to czy znajdę kogoś innego. Wciąż kocham jedną osobę i nie sądzę, by to się zmieniło w najbliższym czasie. W przeszłości wychodziłam z założenia, że miłości się nie szuka, a przychodzi sama. Nie boję się tego, że być może, jeśli się rozejdziemy, nie wyjdę ponownie za mąż, czy że będę sama. W przeszłości żyłam jako singielka i nie przeszkadzało mi to. Nie wiem czy to masz na myśli, ale nie mam poglądu "nie ważne jaki chłop, ważne żeby był".


Cytat:
Napisane przez v_girl Pokaż wiadomość
Autorko założyłam konto, żeby opowiedzieć moją historię. Wiem, że moja postawa nikomu się nie spodoba, ale cóż.
Byłam w podobnej sytuacji... co Twój mąż. Miałam romans przez blisko dwa lata. Choć dla mnie to właściwie były dwa jednoczesne związki. Nie jest prawdą, że nie można kochać dwóch osób lub że jak się pokocha tę drugą, tzn. że pierwszej się nie kochało. Straszna bzdura. Miłość to wiele czynników. Można kochać kilku ludzi za to jacy są i co nam dają...
W każdym razie mój romans nigdy nie wyszedł na jaw. Kochanek wiedział o moim partnerze. Łączył nas dziwny układ. Ale nie to w sumie chciałam napisać.
Wszystko rozpadło się jakiś czas temu, może rok może 1,5. Nigdy nie przestałam go kochać, nigdy jego los nie będzie mi obojętny. Uwielbiam nasze wspólne wspomnienia. Choć kocham też swojego partnera. Partner jest moim towarzyszem życia, bratnią duszą. Ale po wielu wspólnych latach zatęskniłam za motylkami w brzuchu i spojrzeniem pełnym pożądania. Z partnerem jesteśmy jak stare dobre małżeństwo.

On o tym nie wie i wiem że nigdy by mi nie wybaczył. Pewnie nie powinien. Mam to w sobie. Jestem w stanie zdradzić. Nie myślę o tym, że znów zdradzę, ale nie wiem. Całe życie przede mną.

Zastanów się czy chcesz żyć z kimś takim. Nie da się zmienić tego co się czuje i jak się czuje. Wiem że społecznie uznaliśmy że zdrada jest zła i krzywdząca. Pewnie tak jest. Ale mamy jedno życie, każdy ma coś innego w głowie. Mój partner zasługuje pewnie na kogoś lepszego (choć jego specyficzny charakter jest strasznie ciężki do zaakceptowania), Ty pewnie zasługujesz na kogoś lepszego.
Mam te same obawy. Że może mimo wszystko K., mówi, że wybór był oczywisty, że już dawno o niej nie myśli, itd. bo nie chce mnie dodatkowo ranić, ale że gdzieś tam wraca do niej wspomnieniami, albo będzie wracał. Niezależnie ile bym o tym z nim rozmawiała, nie będę w stanie dowiedzieć się, co tak właściwie do niej czuł. Jaka to była miłość. A z drugiej strony, ja też kochałam swoich byłych partnerów, z jednego uczucia jest mi po dziś dzień wstyd i uważam go za błąd, ale obecnie nie myślę o nich wcale, a już na pewno nie tęsknię za wspólnymi chwilami, tak po prostu o, nie myślę jak było mi z Markiem, a jak z Jankiem, czym zajmują się dzisiaj. Ale to jestem ja. W Twoim przypadku jest inaczej, dobrze że się z tym podzieliłaś, napisałaś. Nie wiem jak jest w przypadku K. Wiem tyle, ile mi powiedział, nie ma możliwości wejścia w jego głowę i sprawdzenia tego. Boję się, że może być podobnie jak w tym co opisałaś.

Edytowane przez Sadimka99
Czas edycji: 2018-12-14 o 14:47
Sadimka99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 14:42   #259
RenWier
Zakorzenienie
 
Avatar RenWier
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 450
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez v_girl Pokaż wiadomość
Autorko założyłam konto, żeby opowiedzieć moją historię. Wiem, że moja postawa nikomu się nie spodoba, ale cóż.
Byłam w podobnej sytuacji... co Twój mąż. Miałam romans przez blisko dwa lata. Choć dla mnie to właściwie były dwa jednoczesne związki. Nie jest prawdą, że nie można kochać dwóch osób lub że jak się pokocha tę drugą, tzn. że pierwszej się nie kochało. Straszna bzdura. Miłość to wiele czynników. Można kochać kilku ludzi za to jacy są i co nam dają...
W każdym razie mój romans nigdy nie wyszedł na jaw. Kochanek wiedział o moim partnerze. Łączył nas dziwny układ. Ale nie to w sumie chciałam napisać.
Wszystko rozpadło się jakiś czas temu, może rok może 1,5. Nigdy nie przestałam go kochać, nigdy jego los nie będzie mi obojętny. Uwielbiam nasze wspólne wspomnienia. Choć kocham też swojego partnera. Partner jest moim towarzyszem życia, bratnią duszą. Ale po wielu wspólnych latach zatęskniłam za motylkami w brzuchu i spojrzeniem pełnym pożądania. Z partnerem jesteśmy jak stare dobre małżeństwo.

On o tym nie wie i wiem że nigdy by mi nie wybaczył. Pewnie nie powinien. Mam to w sobie. Jestem w stanie zdradzić. Nie myślę o tym, że znów zdradzę, ale nie wiem. Całe życie przede mną.

Zastanów się czy chcesz żyć z kimś takim. Nie da się zmienić tego co się czuje i jak się czuje. Wiem że społecznie uznaliśmy że zdrada jest zła i krzywdząca. Pewnie tak jest. Ale mamy jedno życie, każdy ma coś innego w głowie. Mój partner zasługuje pewnie na kogoś lepszego (choć jego specyficzny charakter jest strasznie ciężki do zaakceptowania), Ty pewnie zasługujesz na kogoś lepszego.
Dla mnie pisanie o uczuciu w Twoim przypadku do kochanka to nadużycie. Chyba że mamy na myśli miłostkę ot taką prawie wakacyjną przygodę, zadurzenie, zauroczenie, miłość to nie jest. Taki 'smaczek', chęć przełamania codziennej rutyny, jak sama piszesz, pragnienie poczucia motylków i pożądania. Może i kochanek kompensował jakieś tam braki związkowe.
Swoją drogą ciekawe jakby wyglądała owa relacja jakbyś przez lata dzieliła z kochankiem codzienność. Czyżbyś zaś chciała odskoczni od tego poczucia, iż żyjemy jak stare dobre małżeństwo, znamy się jak dwa łyse konie i zatęskniła za motylkami.. ?
RenWier jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 15:15   #260
v_girl
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 3
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Nie umiem cytować, więc odpiszę Wam obu
Największym "problemem" romansów jest to że one zawsze są wyidealizowane, a kochankowie nie tworzą normalnego, zdrowego związku. Ja też nie wspominam swoich byłych. Ale to się skończyło nie dlatego, że chcieliśmy się rozstać. Raczej musieliśmy. Sytuacja zrobiła się dość nerwowa. Nie że coś wyszło, czy że w ogóle się tego obawialiśmy. Zdaję sobie sprawę że moja postawa była nie w porządku wobec obydwóch mężczyzn. Nigdy nie chciałam żadnego z nich zranić. A przecież od początku to było niemożliwe.

RenWier nie wiem czy nadużycie czy nie. Ale serce wyrywało mi się z piersi na wszystkie nasze spotkania, wiadomości, plany. Teraz wiele miesięcy później moje serce wciąż bije mocniej, gdy go widzę czy słyszę. Przeżyłam przy nim tak silne emocje, że wiem że nie mogę o tym nigdy zapomnieć. Nie dałoby się.
Natomiast nie wiem czy moglibyśmy być razem i nie wiem czy nie poczułabym tego samego będąc z nim. Nie wiem co bym zrobiła.
Dlatego chciałam się tym podzielić z Autorką. Jestem zdrajcą, bardzo się tego wstydzę, ale w gruncie rzeczy nie mam tak silnych przekonań o monogamii jak większość. Wielu osobom nie mieści się to w głowie, ale jesteśmy, żyjemy. Nie do końca zgadzam się że jak ktoś zdradził raz to zdradzi ponownie, ale na pewno nie można takiej osobie ufać tak samo jak takiej, która nigdy tego nie zrobiła.

Autorko jesteś lepszą połową. Dosłownie! Pamiętaj o tym i wymagaj należnego sobie szacunku. Życzę Ci dużo siły. I powodzenia!
v_girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 15:25   #261
f60400d832b72deb5c42f716e834e5f0a0698277_6206f895c87a0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 27 815
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

No jasne, ze mozna kochac kilka osób. Jakby tak nie było to nigdy byśmy sie nie zakochali w innej osobie niz tej pierwszej miłości.

Każda miłość jest inna.

Ale jesli sie kocha szczerze to nie chce sie ranić tej osoby.

Stad moje zdanie, ze jesli ktos ciągnie romans x lat to nie kocha zony. No on świadomie i z premedytacja ja rani. Nawet jesli ona nie wie. Ale moze sie dowiedzieć i osoba zdradzająca wie, ze ta ukochana będzie cierpieć.


Kocham Cie ale pobije, zdradzę, bede poniżać. To nie jest miłość według mnie.


Ja jestem zdania, ze jesli sie kogoś kocha to chce sie szczęścia tej osoby. I jestem w stanie nawet odejść od tej osoby.
f60400d832b72deb5c42f716e834e5f0a0698277_6206f895c87a0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 15:31   #262
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 027
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

V_girl, co myślę o twoim romansie, to myślę.

Ale gratuluję odwagi.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before.

Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię.

Edytowane przez Limonka2738
Czas edycji: 2018-12-14 o 15:39
Limonka2738 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 15:40   #263
matcha
Zadomowienie
 
Avatar matcha
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 1 041
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez v_girl Pokaż wiadomość
Jestem zdrajcą, bardzo się tego wstydzę, ale w gruncie rzeczy nie mam tak silnych przekonań o monogamii jak większość.
To czemu nie związałaś się z osobą, która też podziela twój światopogląd? Czemu nie żyjesz w związku poligamicznym? Zawsze mnie to zastanawia.
__________________
Nic tak nie rozpala człowieka, jak gorąca herbata.

Edytowane przez matcha
Czas edycji: 2018-12-14 o 15:41
matcha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 15:46   #264
f60400d832b72deb5c42f716e834e5f0a0698277_6206f895c87a0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 27 815
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez matcha Pokaż wiadomość
To czemu nie związałaś się z osobą, która też podziela twój światopogląd? Czemu nie żyjesz w związku poligamicznym? Zawsze mnie to zastanawia.


Tez mnie to zastanawia.
Ale ja znam odpowiedz. Bo nie ma tego dreszczyku emocji.

To tak jak z tym seksem w przymierzalni albo w miejscu publicznym.
Tylko tutaj nikt nikogo nie rani.
A w zdradzie tak.
f60400d832b72deb5c42f716e834e5f0a0698277_6206f895c87a0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 15:54   #265
matcha
Zadomowienie
 
Avatar matcha
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 1 041
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

[1=f60400d832b72deb5c42f71 6e834e5f0a0698277_6206f89 5c87a0;86248033]
Tylko tutaj nikt nikogo nie rani.
A w zdradzie tak. [/QUOTE]
No dla mnie to taki sam temat światopoglądowy, jak temat posiadania dziecka, czy stosunek do aborcji - wóz albo przewóz, kompromisu nie widzę. Jeśli ja mówię, że interesuje mnie związek monogamiczny, to nie zakładam, że druga strona pokiwa głową dla świętego spokoju, a potem mnie okłamie i będzie oszukiwać, bo nie ma takiego parcia na monogamię (w przypadku autorki wątku, która jest wierząca, to chyba oczywiste, że wybiera monogamię, sama przysięga małżeńska mówi o wierności i uczciwości). Ale to też dwie strony powinny otworzyć buzię i rozmawiać - tylko no właśnie wtedy nie ma tego dreszczyku emocji ;p
__________________
Nic tak nie rozpala człowieka, jak gorąca herbata.

Edytowane przez matcha
Czas edycji: 2018-12-14 o 16:00
matcha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 15:56   #266
peopeo
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 903
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Zdrada to zawsze brak szacunku i wyrzadzanie krzywdy osobie z którą jesteśmy. Zdradzajacy zawsze jest egoista i tchórzem, i posiada dziwne przekonanie, że może sterować cudzym życiem, nie wyjawiajac prawdy o rzeczywistości. Wstretna postawa
peopeo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 16:13   #267
v_girl
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 3
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Jestem z partnerem od 15 lat, mam 35. Kiedyś nie sądziłam że zdradzę. Stało się to po ponad 10 latach związku. Kiedyś byłam większą zazdrośnicą niż on.
To nie tak, że on zadeklarował mi monogamię, a ja wiedziałam że go kiedyś okłamię. Swoje też miał za uszami (nie chodzi o inne kobiety), ale wiem że powinnam go była rzucić, a nie szukać emocji w ramionach innego. Nie szukałam. Ale znalazłam.
A dreszczyk? To fakt. Uczucie ja żadne inne. Za tym tęsknię chyba bardziej niż za tamtym kochankiem...
v_girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 16:19   #268
matcha
Zadomowienie
 
Avatar matcha
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 1 041
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez v_girl Pokaż wiadomość
Jestem z partnerem od 15 lat, mam 35. Kiedyś nie sądziłam że zdradzę. Stało się to po ponad 10 latach związku. Kiedyś byłam większą zazdrośnicą niż on.
To nie tak, że on zadeklarował mi monogamię, a ja wiedziałam że go kiedyś okłamię. Swoje też miał za uszami (nie chodzi o inne kobiety), ale wiem że powinnam go była rzucić, a nie szukać emocji w ramionach innego. Nie szukałam. Ale znalazłam.
A dreszczyk? To fakt. Uczucie ja żadne inne. Za tym tęsknię chyba bardziej niż za tamtym kochankiem...
Nie odpowiedziałaś na moje pytania.
To czemu nie związałaś się z osobą, która też podziela twój światopogląd? Czemu nie żyjesz w związku poligamicznym?
__________________
Nic tak nie rozpala człowieka, jak gorąca herbata.
matcha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 17:15   #269
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez v_girl Pokaż wiadomość
To nie tak, że on zadeklarował mi monogamię, a ja wiedziałam że go kiedyś okłamię.
To jak w takim razie? On nie zadeklarował tobie monogamii, a ty jemu tak?
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-14, 17:16   #270
shinypearl
Wtajemniczenie
 
Avatar shinypearl
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 200
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Autorko, zasługujesz na lepszą odpowiedź niż pogubiłem się. Takie coś się mówi, jak nie chce się powiedzieć prawdy, a zwłaszcza prawdy, która pogorszyłaby naszą sytuację. Zgubić to się można w nieznanym mieście, a nie w domu obcej kobiety, bo co to znaczy się pogubił? Przecież to kompletne nic nie znaczy, nic Ci nie mówi. To ten sam trik, gdy szef się nas pyta o coś co nawaliliśmy, a my coś tam mruczymy pod nosem - no jakoś tak wyszło. Przecież te teksty - jakoś wyszło- to klasyczne białe kłamstwo. Nie chcemy powiedzieć jak było naprawdę, żeby nie wyjść na durnia, lenia czy egoistę itp. Bo szefowi nie powiemy prawdy- a bo wiesz, szefie, nie chciało mi się tego zrobić, nie dopilnowałem, jestem leniem i uwielbiam się obijać w robocie. Ten tekst, że się pogubił, to kpina, to wymówka, nic więcej, słowa, słowa, słowa. Te są za darmo, powiedział, żeby powiedzieć, ale wiedział, że to nic nie wyjaśnia. On wie,że prawda zaprzepaściłaby całkiem jego szanse, za nic w świecie nie powiedziałby Ci czegoś w stylu "podniecała mnie, była świetna, świeża, dawała mi dreszczyk emocji, czułem się jak nastolatek, byłem tak rozemocjonowany, że nawet nie myślałem o tobie" czy cokolwiek innego, co naprawdę nim kierowało.

I pamiętaj, że ktoś tu dobrze radził, aby zapytać męża czy on by Ci coś takiego wybaczył - 3 lata zdrady, kłamstw, oszustw i prowadzenie podwójnego życia z innym mężczyzną.


Na koniec- powoli widać, że zmienia się Twój język. Chyba zaczynasz się oswajać z sytuacją. Już posty nie są wypełnione słowami kocham, miłość itd., tylko raczej rozwód, rozejście się. Ty już podświadomie chyba podjęłaś decyzję. Teraz tylko potrzebujesz czasu, żeby się z tym oswoić i zebrać w sobie odwagę.
shinypearl jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-01-11 05:51:16


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:39.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.