Rozstanie z facetem XXXIX - Strona 155 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2019-01-02, 20:51   #4621
InsaneLa
Rozeznanie
 
Avatar InsaneLa
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 994
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Najgorsze jest to, że wszystko w życiu jest relatywne i zależne od doświadczeń. Ktoś powie, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ktoś inny - że do trzech razy sztuka. Jak kocha to nie zostawia. Puść wolno, jak kocha - jest twój. O miłość trzeba walczyć bo nie bierze się ona z powietrza. Lepiej odpuścić, bo pękniętego wazonu nie da się skleić. Trwajcie w wierze. Odgrzewany kotlet. Co mi pozostaje? Własny rozum a w nim to samo. Czyli nic.
Bo nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Nie da się. Woda plynie, wszystko się zmienia. Rzeka nie jest juz taka sama.
Poza tym, Wy już próbowaliście, prawda? Odszedł, wrócił i odszedł znowu. O ile drugą szanse można dac, bo jesteśmy tylko ludzmi, tak każda kolejna to już chyba naiwna wiara w to, że coś sie zmieni.
Mial 2 (czy 3?) lata zeby zdefiniowac swoje uczucia do Ciebie. Było rozstanie, które też jesli ma zadzialac otrzezwiajaco to działa. Ale tylko raz. Pozwoliłas mu wrocic, a razem z nim wróciły wątpliwości. A teraz pod wpływem wyjazdu do innego miasta, zmiany otoczenia i jakiejś tam pustki nagle ogarnął, ze Cie jednak kocha?
Tzn, może on faktycznie tak czuje na dzień dzisiejszy. Pytanie tylko kiedy znowu się to ulotni. Jak wróci szara rzeczywistość? Codzienność? Czy jak będąc z Tobą pozna kogoś, przy kim jednak wszelkie wątpliwości znikną?

Z tym, ze 'jesteś pod ręką' to raczej chodzi o to, ze on wie ze go kochasz. Bo juz to udowodnilas, pozwalając mu wrocic za pierwszym razem. No jesteś takim pewniakiem po prostu.
Mój też doznal wielkiego oświecenia po tym jak wyprowadził się może nie 500, ale 200 km ode mnie
Też bylo mieszanie w to otoczenia, ze presja itd..

Zresztą, my możemy tylko doradzać ale to Twoje życie i zrobisz co uważasz. Ja w każdym razie trzymam kciuki, jakakolwiek podejmiesz decyzje

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
InsaneLa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-02, 20:53   #4622
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Nie jestem pod ręką, bo 500 km dalej Mam teraz świetną pracę, o czym on wie. Musiała mu ta tesknota przeslonic mózg całkowicie, żeby myślał, że rzucę pracę i tam przyjadę, a on za jakiś czas się rozmyśli😁
Chodziło mi o to,że jesteś emocjonalnie pod ręką Tzn. nawet jakby poznał kogoś nowego to musiał by się starać, zabiegać itd. Może myślał,że powie Ci kilka miłych słówek ,a Ty na skrzydłach do niego przylecisz

---------- Dopisano o 20:53 ---------- Poprzedni post napisano o 20:52 ----------

Cytat:
Napisane przez dubidu4 Pokaż wiadomość
Morskieopowieści załamałaś mnie

Widziałam dzisiaj swojego byłego z jego nowym obiektem westchnień, jest inna niż ja.. Ładniejsza....Nie jestem taka ładna ja ona.. Aua...





Myślałam, że po tej przerwie już po mnie spłynie, byłam spokojna, a teraz znowu 'panicznie boje się' wracać na uczelnie, ja nikogo nigdy nie znajde, mimo, że mnie strasznie skrzywdził, nie zaufam nikomu, nie otworze sie przed nikim, mnie nawet komplementy nie cieszą bo szukam w nich 'haczyka' i nawet nie potrafie udawać, że jest ok, strasznie po mnie widac, ze nie jest okej, ze jestem smutna to kto mnie zechce taką, to nie fair.. A już myślałam, że z nowym rokie sobie z tymi emocjami poradze..
Nie myśl,że jesteś brzydsza. Może jesteś inna ale to nie znaczy,że gorsza !
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-02, 20:59   #4623
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez InsaneLa Pokaż wiadomość
Bo nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Nie da się. Woda plynie, wszystko się zmienia. Rzeka nie jest juz taka sama.
Poza tym, Wy już próbowaliście, prawda? Odszedł, wrócił i odszedł znowu. O ile drugą szanse można dac, bo jesteśmy tylko ludzmi, tak każda kolejna to już chyba naiwna wiara w to, że coś sie zmieni.
Mial 2 (czy 3?) lata zeby zdefiniowac swoje uczucia do Ciebie. Było rozstanie, które też jesli ma zadzialac otrzezwiajaco to działa. Ale tylko raz. Pozwoliłas mu wrocic, a razem z nim wróciły wątpliwości. A teraz pod wpływem wyjazdu do innego miasta, zmiany otoczenia i jakiejś tam pustki nagle ogarnął, ze Cie jednak kocha?
Tzn, może on faktycznie tak czuje na dzień dzisiejszy. Pytanie tylko kiedy znowu się to ulotni. Jak wróci szara rzeczywistość? Codzienność? Czy jak będąc z Tobą pozna kogoś, przy kim jednak wszelkie wątpliwości znikną?

Z tym, ze 'jesteś pod ręką' to raczej chodzi o to, ze on wie ze go kochasz. Bo juz to udowodnilas, pozwalając mu wrocic za pierwszym razem. No jesteś takim pewniakiem po prostu.
Mój też doznal wielkiego oświecenia po tym jak wyprowadził się może nie 500, ale 200 km ode mnie
Też bylo mieszanie w to otoczenia, ze presja itd..

Zresztą, my możemy tylko doradzać ale to Twoje życie i zrobisz co uważasz. Ja w każdym razie trzymam kciuki, jakakolwiek podejmiesz decyzje

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wtedy po 9 dniach się odezwał. Teraz twierdzi, że wtedy nie miał szansy nic zrozumieć, bo ciągle była rozpierducha w domu i marzył żeby się z tego wyrwać i odbić to sobie.

Wiem to wszystko co mówicie, to dla mnie za duże ryzyko.
Nie tylko ze względu na uczucia, ale też pracę - nie miałabym gdzie wracać (tego pomysłu z wyjazdem na miesiąc na wyspy też nie zrealizuję, jednak nie ma we mnie duszy ryzykanta)
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-02, 21:02   #4624
dubidu4
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 59
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Jak to nie, przecież to mnie zostawił i nawet nwm co mu we mnie nie odpowiadało
dubidu4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-02, 21:06   #4625
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez dubidu4 Pokaż wiadomość
Jak to nie, przecież to mnie zostawił i nawet nwm co mu we mnie nie odpowiadało
Zgoda on Cię zostawił więc coś jemu w Tobie być może nie odpowiadało ale to dalej nie oznacza,że jesteś gorsza. Musisz po prostu trafić na taką osobę,która Ciebie pokocha taką jaką jesteś i dla tej osoby Ty będziesz tą właściwą.
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-02, 21:08   #4626
InsaneLa
Rozeznanie
 
Avatar InsaneLa
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 994
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez morskieopowiesci Pokaż wiadomość
Bedzie dlugo bo ja rozgadana dziewczyna ale chcialam cos dodac tez od siebie, jako tej drugiej strony

@Cerveza_
Ja jestem takim twoim bylym.
Moze nie zdradzilam, nie oszukiwalam... ale odeszlam. I tez od czasu rozstania dostaje czasem smsy od bylego, ktory nadal nie potrafi sie pogodzic z rozstaniem.
Mimo ze jestem i zawsze bylam zwolenniczka odciania sie po rozstaniu od bylych, ucinania kontaktu (choc w moim przypadku sprawa jest o tyle skomplikowana ze nie ma szans na calkowite odciecie, bo laczy nas wspolne srodowisko - ludzie i miejsce), czasem sie zlamie i odpisze, mimo ze wiem ze nie powinnam, wiem ze tylko go to krzywdzi. Ale po ponad 6 latach przyjazni, 5 latach zwiazku... ciezko wyrzucic kogos takiego z zycia, zapomniec o jego istnieniu i byc gluchym, slepym na jego smutek. Ciezko sie nie zlamac czasem czytajac te smsy, nie odpisac, nie zareagowac... majac swiadomosc ze ten ktos przez ciebie cierpi i chcialoby sie przyniesc jakakolwiek ulge- takie bledne kolo...

Ale. Wypowiem sie w imieniu tych 'porzucajacych'. Oczywiscie nie wszystkich bo nie chce generalizowac, ale mysle ze wielu by sie ze mna utozsamilo.
Podjelismy decyzje o odejsciu bo byly jakies powody. Tez cierpimy, tez atakuja nas migawki z przeszlosci, tez tesknimy, wiemy tez co utracilismy... najczesciej kogos kto - tak jak wy - byl bardzo oddany, na kogo mozna bylo liczyc, kogos kto oddalby nam serce na dloni. Dlatego czasem sie zlamiemy, odpiszemy, wyslemy zyczenia, a nawet damy wciagnac w rozmowe... nie da sie wymazac z pamieci kogos kogo sie pokochalo. Nas tez troche ciagnie do kontaktu, w koncu partner to najczesciej tez przyjaciel (a przynajmniej powinien). Ale rownoczesnie pamietamy powody dla ktorych odeszlismy. Moze to byla roznica piorytetow, moze charakterow, moze pojawil sie ktos trzeci, a moze cos sie wypalilo.
I tak, tesknimy, mimo wszystko, mimo odejscia. Brakuje nam tej osoby, ktora opuscilismy. Ja ostatnio rozkleilam sie gdy znalazlam stara pocztowke ze wspolnych wakacji. I wciaz lapie sie na tym ze byly jest pierwsza osoba ktora przychodzi mi na mysl by podzielic sie jakas informacja... przeciez przez tyle lat tak wlasnie bylo

Ale my chcemy isc juz swoja droga. I nie wrocimy. Bo byly jakies powody decyzji ktora podjelismy, odkrylismy po prostu ze chcemy czegos innego.
I ten sms wyslany, te slowa 'przykro mi, tez mi ciebie brakuje' nie wymaza z glowy tych mysli.
Jasne, ze zdarzaja sie powroty i udane zakonczenia. Ale chyba rzadko. Ja juz przerobilam rozstanie i powrot... I nie wyszlo, nie zdolalam zagluszyc mysli pomimo ze bardzo chcialam. Gdybym znow wrocila, wiem ze historia by sie powtorzyla. Za rok, za dwa... ale powtorzyla. Bo predzej czy pozniej te mysli znow zaczelyby glosno krzyczec. I zmarnowalabym mu kolejne lata... bo w tym czasie moglby ulozyc sobie zycie z kims innym, a nie bujac ze mna i finalnie i tak skonczyc tak samo... U mnie nie wydarzylo sie nic zlego, po prostu roznica charakterow. Ale w Twoim przypadku Cerveza- myslisz ze skoro odkryl ze moze ulozyc sobie z kims innym to czy predzej czy pozniej znow nie zakrecilby sie kolo innej?
On mial jakies powody by odejsc. I to ze Ciebie mu teraz brakuje - bo to normalne, mnie tez brakuje bylego - nie wymazuje z glowy tych powodow. Moze odkryl ze chce czegos innego. Moze kobiety bardziej szalonej, a moze bardziej spokojnej, a moze stwierdzil ze jednak woli blondynki/wstaw kolor wlosow, cokolwiek. Ale odszedl. On juz potrafi zyc bez ciebie, moze ma juz jakies plany w glowie, i ciebie na pewno w nich juz nie ma. Tak jak w moich nie ma juz mojego bylego, choc nadal o nim nie zapomnialam i dlugo nie zapomne. Po prostu ide, zamierzam isc (bo to nie tak ze taka twarda jestem, tez miewam ciagle kryzysy) dalej. Twoj byly tez. I uwierz mi ze te smsy jego to tylko slowa ktore nic juz nie zmienia. Tez moglabym pisac teraz do bylego jak mi go brakuje, chociaz i tak nie wroce, wspominac, rozmawiac z nim... czulabym sie lepiej majac z nim nadal kontakt, bo cenie go tez jako czlowieka. Ale piszac z nim wiedzialabym ze o ile ja jestem w stanie ten kontakt udzwignac (wlasnie dlatego ze cenie go tez jako czlowieka, no i przede wszystkim to ja odeszlam, czyli ja tego rozstania chcialam), o tyle on nie - bo w nim budzi to nadzieje, ktorych ja na tym etapie nam nie daje. Twoj byly jesli jest - jak mowisz - intelignetnym czlowiekiem powinien zrobic tak samo - DAC CI ODEJSC I BYC SZCZESLIWA. A nie mieszac w glowie a potem klasc sie do lozka z inna. On sie budzi obok innej, a ty wyplakujesz oczy w poduszke i nie spisz. Tak robia tylko ci co nie maja serca a przede wszystkich chyba mozgu.

I jeszcze na koniec. Nie szukaj winy w sobie. To nie jest twoja wina. Jak ktos tu pisal, ludzie sie zmieniaja. Moze z czasem odkryl ze woli cos innego.
Przede wszystkim wyjdz z domu bo oszalejesz. Zrob cokolwiek. Tez kocham ksiazki, ale moze olej je - wyjdz do ludzi, a nie zamykaj sie sama w domu.

I ja tez pare razy uslyszalam - jak jestescie sobie pisani, to bedziecie razem nawet i za 10 lat. Tylko takie myslenie moze bardzo skrzywdzic gdy nagle okaze sie ze to drugie kogos znalazlo i jest szczesliwe. A ty zostajesz wtedy z otwarta w glowie furtka - ale jak to, mielismy byc razem kiedys. Trzeba uwazac zeby nie zostawic sobie otwartej furtki, podczas gdy to drugie niepostrzezenie ja zamknie, dozywotnio. A my zostaniemy w przejsciu nie mogac przekroczyc progu w zadna strone bo ogarnie nas paraliz... ALE JAK TO

Wyjdz z domu. Gdziekolwiek. Placz, krzycz, rzucaj przyedmiotami, ale wychodz tez z domu. Sprobuj poznac kogos, jakies kolezanki,pogadac o wszystkim i o niczym, cokolwiek byle sie - kolkwialnie mowiac - odmozdzyc

Sorki za potok slow
Mocne. Ale bardzo potrzebne na tym wątku.
Zrozumienie 'drugiej strony' pozwoliło mi w końcu odpuścić.

Dziewczyny, czytajcie. Mysle, ze w dużej większości przypadków właśnie tak to wygląda.
Powroty jesli sie zdarzają, to pod wpływem chwili, tęsknoty, sentymentu.. i bardzo rzadko się udają. Bo powody, dla których ktos zdecydowal sie odejść prawie nigdy nie znikają.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez InsaneLa
Czas edycji: 2019-01-02 o 21:10
InsaneLa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-02, 21:11   #4627
Trzepotka
Zakorzenienie
 
Avatar Trzepotka
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 20 933
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Treść usunięta
Trzepotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-02, 21:21   #4628
dubidu4
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 59
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Pewnie tak, przynajmniej w początkowej fazie. Moze pozniej podeszłabym do tego czy to było coś co jemu przeszkadzało, czy to było coś poważniejszego, jakaś inna cecha we mnie, ktora bedzie powodować, że kolejna relacja mi nie wyjdzie
dubidu4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-02, 21:47   #4629
morskieopowiesci
Raczkowanie
 
Avatar morskieopowiesci
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 36
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Przepraszam, nie chcialam nikogo zdolowac ani przestraszyc
Niestety... w zyciu nie zawsze jest tak jakbysmy chcieli
Ja tez wolalabym inaczej... wolalabym wrocic do dawnych, beztroskich czasow. Kiedy bylo fajnie, zanim mozg zaczal za bardzo 'pracowac'. Ale, eh, nie da sie... Uwierzcie, ze tej drugiej stronie tez wcale nie jest tak latwo, aczkolwiek wiem - skrzywdzonym na pewno duzo trudniej... w sumie nie mam prawa tego porownywac
Zycze wam wszystkim, zeby sie Wam jakos poukladalo.
'Jesli cos sie nie uklada, to znacze ze DOPIERO sie uklada'!
morskieopowiesci jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-02, 22:39   #4630
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 518
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez morskieopowiesci Pokaż wiadomość
Bedzie dlugo bo ja rozgadana dziewczyna ale chcialam cos dodac tez od siebie, jako tej drugiej strony

@Cerveza_
Ja jestem takim twoim bylym.
Moze nie zdradzilam, nie oszukiwalam... ale odeszlam. I tez od czasu rozstania dostaje czasem smsy od bylego, ktory nadal nie potrafi sie pogodzic z rozstaniem.
Mimo ze jestem i zawsze bylam zwolenniczka odciania sie po rozstaniu od bylych, ucinania kontaktu (choc w moim przypadku sprawa jest o tyle skomplikowana ze nie ma szans na calkowite odciecie, bo laczy nas wspolne srodowisko - ludzie i miejsce), czasem sie zlamie i odpisze, mimo ze wiem ze nie powinnam, wiem ze tylko go to krzywdzi. Ale po ponad 6 latach przyjazni, 5 latach zwiazku... ciezko wyrzucic kogos takiego z zycia, zapomniec o jego istnieniu i byc gluchym, slepym na jego smutek. Ciezko sie nie zlamac czasem czytajac te smsy, nie odpisac, nie zareagowac... majac swiadomosc ze ten ktos przez ciebie cierpi i chcialoby sie przyniesc jakakolwiek ulge- takie bledne kolo...

Ale. Wypowiem sie w imieniu tych 'porzucajacych'. Oczywiscie nie wszystkich bo nie chce generalizowac, ale mysle ze wielu by sie ze mna utozsamilo.
Podjelismy decyzje o odejsciu bo byly jakies powody. Tez cierpimy, tez atakuja nas migawki z przeszlosci, tez tesknimy, wiemy tez co utracilismy... najczesciej kogos kto - tak jak wy - byl bardzo oddany, na kogo mozna bylo liczyc, kogos kto oddalby nam serce na dloni. Dlatego czasem sie zlamiemy, odpiszemy, wyslemy zyczenia, a nawet damy wciagnac w rozmowe... nie da sie wymazac z pamieci kogos kogo sie pokochalo. Nas tez troche ciagnie do kontaktu, w koncu partner to najczesciej tez przyjaciel (a przynajmniej powinien). Ale rownoczesnie pamietamy powody dla ktorych odeszlismy. Moze to byla roznica piorytetow, moze charakterow, moze pojawil sie ktos trzeci, a moze cos sie wypalilo.
I tak, tesknimy, mimo wszystko, mimo odejscia. Brakuje nam tej osoby, ktora opuscilismy. Ja ostatnio rozkleilam sie gdy znalazlam stara pocztowke ze wspolnych wakacji. I wciaz lapie sie na tym ze byly jest pierwsza osoba ktora przychodzi mi na mysl by podzielic sie jakas informacja... przeciez przez tyle lat tak wlasnie bylo

Ale my chcemy isc juz swoja droga. I nie wrocimy. Bo byly jakies powody decyzji ktora podjelismy, odkrylismy po prostu ze chcemy czegos innego.
I ten sms wyslany, te slowa 'przykro mi, tez mi ciebie brakuje' nie wymaza z glowy tych mysli.
Jasne, ze zdarzaja sie powroty i udane zakonczenia. Ale chyba rzadko. Ja juz przerobilam rozstanie i powrot... I nie wyszlo, nie zdolalam zagluszyc mysli pomimo ze bardzo chcialam. Gdybym znow wrocila, wiem ze historia by sie powtorzyla. Za rok, za dwa... ale powtorzyla. Bo predzej czy pozniej te mysli znow zaczelyby glosno krzyczec. I zmarnowalabym mu kolejne lata... bo w tym czasie moglby ulozyc sobie zycie z kims innym, a nie bujac ze mna i finalnie i tak skonczyc tak samo... U mnie nie wydarzylo sie nic zlego, po prostu roznica charakterow. Ale w Twoim przypadku Cerveza- myslisz ze skoro odkryl ze moze ulozyc sobie z kims innym to czy predzej czy pozniej znow nie zakrecilby sie kolo innej?
On mial jakies powody by odejsc. I to ze Ciebie mu teraz brakuje - bo to normalne, mnie tez brakuje bylego - nie wymazuje z glowy tych powodow. Moze odkryl ze chce czegos innego. Moze kobiety bardziej szalonej, a moze bardziej spokojnej, a moze stwierdzil ze jednak woli blondynki/wstaw kolor wlosow, cokolwiek. Ale odszedl. On juz potrafi zyc bez ciebie, moze ma juz jakies plany w glowie, i ciebie na pewno w nich juz nie ma. Tak jak w moich nie ma juz mojego bylego, choc nadal o nim nie zapomnialam i dlugo nie zapomne. Po prostu ide, zamierzam isc (bo to nie tak ze taka twarda jestem, tez miewam ciagle kryzysy) dalej. Twoj byly tez. I uwierz mi ze te smsy jego to tylko slowa ktore nic juz nie zmienia. Tez moglabym pisac teraz do bylego jak mi go brakuje, chociaz i tak nie wroce, wspominac, rozmawiac z nim... czulabym sie lepiej majac z nim nadal kontakt, bo cenie go tez jako czlowieka. Ale piszac z nim wiedzialabym ze o ile ja jestem w stanie ten kontakt udzwignac (wlasnie dlatego ze cenie go tez jako czlowieka, no i przede wszystkim to ja odeszlam, czyli ja tego rozstania chcialam), o tyle on nie - bo w nim budzi to nadzieje, ktorych ja na tym etapie nam nie daje. Twoj byly jesli jest - jak mowisz - intelignetnym czlowiekiem powinien zrobic tak samo - DAC CI ODEJSC I BYC SZCZESLIWA. A nie mieszac w glowie a potem klasc sie do lozka z inna. On sie budzi obok innej, a ty wyplakujesz oczy w poduszke i nie spisz. Tak robia tylko ci co nie maja serca a przede wszystkich chyba mozgu.

I jeszcze na koniec. Nie szukaj winy w sobie. To nie jest twoja wina. Jak ktos tu pisal, ludzie sie zmieniaja. Moze z czasem odkryl ze woli cos innego.
Przede wszystkim wyjdz z domu bo oszalejesz. Zrob cokolwiek. Tez kocham ksiazki, ale moze olej je - wyjdz do ludzi, a nie zamykaj sie sama w domu.

I ja tez pare razy uslyszalam - jak jestescie sobie pisani, to bedziecie razem nawet i za 10 lat. Tylko takie myslenie moze bardzo skrzywdzic gdy nagle okaze sie ze to drugie kogos znalazlo i jest szczesliwe. A ty zostajesz wtedy z otwarta w glowie furtka - ale jak to, mielismy byc razem kiedys. Trzeba uwazac zeby nie zostawic sobie otwartej furtki, podczas gdy to drugie niepostrzezenie ja zamknie, dozywotnio. A my zostaniemy w przejsciu nie mogac przekroczyc progu w zadna strone bo ogarnie nas paraliz... ALE JAK TO

Wyjdz z domu. Gdziekolwiek. Placz, krzycz, rzucaj przyedmiotami, ale wychodz tez z domu. Sprobuj poznac kogos, jakies kolezanki,pogadac o wszystkim i o niczym, cokolwiek byle sie - kolkwialnie mowiac - odmozdzyc

Sorki za potok slow
Dzięki Ci za ten post Dobrze poczytać coś takiego. Zwłaszcza po Świętach, kiedy pewnie niejedna z nas dostała życzenia, które płynęły po prostu z dobroci serca i czystej sympatii eksa, a nie miały nic wspólnego z chęcią powrotu

Ja w zeszłym roku właśnie długo wkręcałam się w myślenie, że: "Gdyby mój eks nic do mnie nie czuł, to by mi nie odpisał, więc na pewno w głębi serca mnie kocha i są szanse"
A to przecież wcale nieprawda była
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-02, 22:58   #4631
ponton_powietrzny
Raczkowanie
 
Avatar ponton_powietrzny
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 200
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez InsaneLa Pokaż wiadomość
Poproś znajomych zeby przestali przekazywać Ci informacje o tym co i kiedy Twoj ex mowi na Twój temat.
A warsztaty mozesz znaleźć inne.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
No mogę. Ale jestem tak przybita, bo wydawało mi się, że już lepiej, a teraz znów mam takie wrażenie (patrząc na kwiat "młodzieży" płci męskiej, który mnie otacza), że nigdzie na świecie nie ma mojej bratniej duszy, że jak on tak mógł, że miało być już na zawsze, że jak mam kontynuować to, kim byłam, kiedy jego już nie ma (tak, mieliśmy wspólne pasje, od których mnie odrzuca, bo kojarzą mi się z nim, a ja nie chcę się zmieniać); że nie wyobrażam sobie zakochać się w kimś innym, jego uśmiechu, poczuciu humoru, akceptować czyjeś inne drobne wady. Weźcie powiedzcie, że to minie. To nawet nie jest płakanie i wspominanie ekschłopaka, tylko takie uczucie, że nie wyobrażam sobie kochać teraz.
__________________
Jest gdzieś we mnie miejsce
o najniższej możliwej energii, bliskiej zeru,
zeru absolutnemu.



But I, I need to be by myself;
I mean: I sing for myself, I bleed for myself, I breathe for myself.




Tego się nie leczy, słowo pękło jak szkło
ponton_powietrzny jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 00:39   #4632
InsaneLa
Rozeznanie
 
Avatar InsaneLa
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 994
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez ponton_powietrzny Pokaż wiadomość
No mogę. Ale jestem tak przybita, bo wydawało mi się, że już lepiej, a teraz znów mam takie wrażenie (patrząc na kwiat "młodzieży" płci męskiej, który mnie otacza), że nigdzie na świecie nie ma mojej bratniej duszy, że jak on tak mógł, że miało być już na zawsze, że jak mam kontynuować to, kim byłam, kiedy jego już nie ma (tak, mieliśmy wspólne pasje, od których mnie odrzuca, bo kojarzą mi się z nim, a ja nie chcę się zmieniać); że nie wyobrażam sobie zakochać się w kimś innym, jego uśmiechu, poczuciu humoru, akceptować czyjeś inne drobne wady. Weźcie powiedzcie, że to minie. To nawet nie jest płakanie i wspominanie ekschłopaka, tylko takie uczucie, że nie wyobrażam sobie kochać teraz.
Minie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
InsaneLa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 02:53   #4633
Fatina
Raczkowanie
 
Avatar Fatina
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: far far away
Wiadomości: 197
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Moj ex za to pobil wszystkich innych eksow swoim szalenstwem.Chyba go sciagnelam dzis myslami bo sie odezwal.Wydaje mi sie,ze naprawde ma coraz wieksze problemy z glowa i zdrowym rozsadkiem..Odezwal sie w celu “oczyszczenia atmosfery”miedzy nami bo rzekomo nie lubi kak go ludzie nienawidza.Szkoda tylko ze 2 zdania pozniej stwierdzil ze nienawisc ludzka daje mu kopa i sile.Oczywiscie powtorzyl,ze jest egoista zapatrzonym w siebie i bardzo jest mu z tym dobrze.Nie ma empatii i liczy sie tylko ze soba samym.Na mnie mu zalezalo ale uwaga zmeczony byl wiec chcial sobie urlop od zwiazku zrobic dlatego sie przestal odzywac😎No przeciez on zle nie chcial i myslal,ze bedzie spolo przeciez.Udawal,ze go interesuje jak spedzilam ostatnie 2 tygodnie to mu powiedzialam,ze go znam wystarczajaco zeby wiedziec ze ma to gdzies i go to noe interesuje tak naprawde🙅🏻☠♀️No i oczywiscie czy chodze na randki,to mu kazalam zyc jego wlasnym zyciem a nie moim.Uwazam,ze jest z nim naprawde cos nie tak i traci kontakt z rzeczywistoscia wiec mu powiedzialam ze bardzo go prosse zeby poszukal pomocy o jakiegos specjalisty bo to wszystko idzie ku gorszemu a w sumie szkoda by go bylo.Nie wiem co sie z nim dzieje ale cos zlego,zaczal mi mowic ze ponn lubi jak sie ludzie go boja,lubi czuc wladze.Szczerze mowiac to troche sie przerazilam..
Fatina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 07:45   #4634
Tashira
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 223
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Fatina Pokaż wiadomość
Moj ex za to pobil wszystkich innych eksow swoim szalenstwem.Chyba go sciagnelam dzis myslami bo sie odezwal.Wydaje mi sie,ze naprawde ma coraz wieksze problemy z glowa i zdrowym rozsadkiem..Odezwal sie w celu “oczyszczenia atmosfery”miedzy nami bo rzekomo nie lubi kak go ludzie nienawidza.Szkoda tylko ze 2 zdania pozniej stwierdzil ze nienawisc ludzka daje mu kopa i sile.Oczywiscie powtorzyl,ze jest egoista zapatrzonym w siebie i bardzo jest mu z tym dobrze.Nie ma empatii i liczy sie tylko ze soba samym.Na mnie mu zalezalo ale uwaga zmeczony byl wiec chcial sobie urlop od zwiazku zrobic dlatego sie przestal odzywacNo przeciez on zle nie chcial i myslal,ze bedzie spolo przeciez.Udawal,ze go interesuje jak spedzilam ostatnie 2 tygodnie to mu powiedzialam,ze go znam wystarczajaco zeby wiedziec ze ma to gdzies i go to noe interesuje tak naprawde♀️No i oczywiscie czy chodze na randki,to mu kazalam zyc jego wlasnym zyciem a nie moim.Uwazam,ze jest z nim naprawde cos nie tak i traci kontakt z rzeczywistoscia wiec mu powiedzialam ze bardzo go prosse zeby poszukal pomocy o jakiegos specjalisty bo to wszystko idzie ku gorszemu a w sumie szkoda by go bylo.Nie wiem co sie z nim dzieje ale cos zlego,zaczal mi mowic ze ponn lubi jak sie ludzie go boja,lubi czuc wladze.Szczerze mowiac to troche sie przerazilam..
Czym sie zajmuje zawodowo badz jakie ma hobby? Jakies sztuki walki? Polowania?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Tashira jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 08:21   #4635
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Widzę,że duża część mężczyzn po jakimś czasie chce powrotu. Tylko po co ? Żeby od nowa namieszać w życiu ?
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 08:24   #4636
Higurashi
Czarna owca
 
Avatar Higurashi
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Underground
Wiadomości: 30 058
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Julia_1996 Pokaż wiadomość
Widzę,że duża część mężczyzn po jakimś czasie chce powrotu. Tylko po co ? Żeby od nowa namieszać w życiu ?
Jako osoba, która była po drugiej stronie i zakończyła związek z rozsądku mogę powiedzieć, że czasem to naprawdę kwestia zatęsknienia. Nam też czasem nie jest łatwo, brakuje nam rozmowy z bliską osobą, czy przytulenia. Zastanawiamy się, czy zrobiliśmy dobrze. Nie zawsze osoba, która kończy związek jest w stanie w tym wytrwać. Po pewnym czasie pojawiają się wątpliwości. Nie jest to fair w stosunku do drugiej osoby, ale jesteśmy tylko ludźmi. Gubimy się, wątpimy. A każdy przypadek związku i jego rozpadu jest inny.
Higurashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 08:33   #4637
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Higurashi Pokaż wiadomość
Jako osoba, która była po drugiej stronie i zakończyła związek z rozsądku mogę powiedzieć, że czasem to naprawdę kwestia zatęsknienia. Nam też czasem nie jest łatwo, brakuje nam rozmowy z bliską osobą, czy przytulenia. Zastanawiamy się, czy zrobiliśmy dobrze. Nie zawsze osoba, która kończy związek jest w stanie w tym wytrwać. Po pewnym czasie pojawiają się wątpliwości. Nie jest to fair w stosunku do drugiej osoby, ale jesteśmy tylko ludźmi. Gubimy się, wątpimy. A każdy przypadek związku i jego rozpadu jest inny.
Ja wszystko rozumiem. Tylko gdybym ja wróciłam do mojego ex to bym się razem z nim starała pracować nad tym związkiem i nad tym co wcześniej nie zagrało ze wszystkich sił. Mam wrażenie,że to jest często takie "wróć,bo mi się nudzi". Oczywiście w wielkim uproszczeniu
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 08:51   #4638
Higurashi
Czarna owca
 
Avatar Higurashi
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Underground
Wiadomości: 30 058
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Julia_1996 Pokaż wiadomość
Ja wszystko rozumiem. Tylko gdybym ja wróciłam do mojego ex to bym się razem z nim starała pracować nad tym związkiem i nad tym co wcześniej nie zagrało ze wszystkich sił. Mam wrażenie,że to jest często takie "wróć,bo mi się nudzi". Oczywiście w wielkim uproszczeniu
Bo tak to czasem działa. Dlatego ja raczej w powroty nie wierzę. A mam jeden za sobą.
Higurashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 08:52   #4639
kropeczka999
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 102
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez morskieopowiesci Pokaż wiadomość
Bedzie dlugo bo ja rozgadana dziewczyna ale chcialam cos dodac tez od siebie, jako tej drugiej strony

@Cerveza_
Ja jestem takim twoim bylym.
Moze nie zdradzilam, nie oszukiwalam... ale odeszlam. I tez od czasu rozstania dostaje czasem smsy od bylego, ktory nadal nie potrafi sie pogodzic z rozstaniem.
Mimo ze jestem i zawsze bylam zwolenniczka odciania sie po rozstaniu od bylych, ucinania kontaktu (choc w moim przypadku sprawa jest o tyle skomplikowana ze nie ma szans na calkowite odciecie, bo laczy nas wspolne srodowisko - ludzie i miejsce), czasem sie zlamie i odpisze, mimo ze wiem ze nie powinnam, wiem ze tylko go to krzywdzi. Ale po ponad 6 latach przyjazni, 5 latach zwiazku... ciezko wyrzucic kogos takiego z zycia, zapomniec o jego istnieniu i byc gluchym, slepym na jego smutek. Ciezko sie nie zlamac czasem czytajac te smsy, nie odpisac, nie zareagowac... majac swiadomosc ze ten ktos przez ciebie cierpi i chcialoby sie przyniesc jakakolwiek ulge- takie bledne kolo...

Ale. Wypowiem sie w imieniu tych 'porzucajacych'. Oczywiscie nie wszystkich bo nie chce generalizowac, ale mysle ze wielu by sie ze mna utozsamilo.
Podjelismy decyzje o odejsciu bo byly jakies powody. Tez cierpimy, tez atakuja nas migawki z przeszlosci, tez tesknimy, wiemy tez co utracilismy... najczesciej kogos kto - tak jak wy - byl bardzo oddany, na kogo mozna bylo liczyc, kogos kto oddalby nam serce na dloni. Dlatego czasem sie zlamiemy, odpiszemy, wyslemy zyczenia, a nawet damy wciagnac w rozmowe... nie da sie wymazac z pamieci kogos kogo sie pokochalo. Nas tez troche ciagnie do kontaktu, w koncu partner to najczesciej tez przyjaciel (a przynajmniej powinien). Ale rownoczesnie pamietamy powody dla ktorych odeszlismy. Moze to byla roznica piorytetow, moze charakterow, moze pojawil sie ktos trzeci, a moze cos sie wypalilo.
I tak, tesknimy, mimo wszystko, mimo odejscia. Brakuje nam tej osoby, ktora opuscilismy. Ja ostatnio rozkleilam sie gdy znalazlam stara pocztowke ze wspolnych wakacji. I wciaz lapie sie na tym ze byly jest pierwsza osoba ktora przychodzi mi na mysl by podzielic sie jakas informacja... przeciez przez tyle lat tak wlasnie bylo

Ale my chcemy isc juz swoja droga. I nie wrocimy. Bo byly jakies powody decyzji ktora podjelismy, odkrylismy po prostu ze chcemy czegos innego.
I ten sms wyslany, te slowa 'przykro mi, tez mi ciebie brakuje' nie wymaza z glowy tych mysli.
Jasne, ze zdarzaja sie powroty i udane zakonczenia. Ale chyba rzadko. Ja juz przerobilam rozstanie i powrot... I nie wyszlo, nie zdolalam zagluszyc mysli pomimo ze bardzo chcialam. Gdybym znow wrocila, wiem ze historia by sie powtorzyla. Za rok, za dwa... ale powtorzyla. Bo predzej czy pozniej te mysli znow zaczelyby glosno krzyczec. I zmarnowalabym mu kolejne lata... bo w tym czasie moglby ulozyc sobie zycie z kims innym, a nie bujac ze mna i finalnie i tak skonczyc tak samo... U mnie nie wydarzylo sie nic zlego, po prostu roznica charakterow. Ale w Twoim przypadku Cerveza- myslisz ze skoro odkryl ze moze ulozyc sobie z kims innym to czy predzej czy pozniej znow nie zakrecilby sie kolo innej?
On mial jakies powody by odejsc. I to ze Ciebie mu teraz brakuje - bo to normalne, mnie tez brakuje bylego - nie wymazuje z glowy tych powodow. Moze odkryl ze chce czegos innego. Moze kobiety bardziej szalonej, a moze bardziej spokojnej, a moze stwierdzil ze jednak woli blondynki/wstaw kolor wlosow, cokolwiek. Ale odszedl. On juz potrafi zyc bez ciebie, moze ma juz jakies plany w glowie, i ciebie na pewno w nich juz nie ma. Tak jak w moich nie ma juz mojego bylego, choc nadal o nim nie zapomnialam i dlugo nie zapomne. Po prostu ide, zamierzam isc (bo to nie tak ze taka twarda jestem, tez miewam ciagle kryzysy) dalej. Twoj byly tez. I uwierz mi ze te smsy jego to tylko slowa ktore nic juz nie zmienia. Tez moglabym pisac teraz do bylego jak mi go brakuje, chociaz i tak nie wroce, wspominac, rozmawiac z nim... czulabym sie lepiej majac z nim nadal kontakt, bo cenie go tez jako czlowieka. Ale piszac z nim wiedzialabym ze o ile ja jestem w stanie ten kontakt udzwignac (wlasnie dlatego ze cenie go tez jako czlowieka, no i przede wszystkim to ja odeszlam, czyli ja tego rozstania chcialam), o tyle on nie - bo w nim budzi to nadzieje, ktorych ja na tym etapie nam nie daje. Twoj byly jesli jest - jak mowisz - intelignetnym czlowiekiem powinien zrobic tak samo - DAC CI ODEJSC I BYC SZCZESLIWA. A nie mieszac w glowie a potem klasc sie do lozka z inna. On sie budzi obok innej, a ty wyplakujesz oczy w poduszke i nie spisz. Tak robia tylko ci co nie maja serca a przede wszystkich chyba mozgu.

I jeszcze na koniec. Nie szukaj winy w sobie. To nie jest twoja wina. Jak ktos tu pisal, ludzie sie zmieniaja. Moze z czasem odkryl ze woli cos innego.
Przede wszystkim wyjdz z domu bo oszalejesz. Zrob cokolwiek. Tez kocham ksiazki, ale moze olej je - wyjdz do ludzi, a nie zamykaj sie sama w domu.

I ja tez pare razy uslyszalam - jak jestescie sobie pisani, to bedziecie razem nawet i za 10 lat. Tylko takie myslenie moze bardzo skrzywdzic gdy nagle okaze sie ze to drugie kogos znalazlo i jest szczesliwe. A ty zostajesz wtedy z otwarta w glowie furtka - ale jak to, mielismy byc razem kiedys. Trzeba uwazac zeby nie zostawic sobie otwartej furtki, podczas gdy to drugie niepostrzezenie ja zamknie, dozywotnio. A my zostaniemy w przejsciu nie mogac przekroczyc progu w zadna strone bo ogarnie nas paraliz... ALE JAK TO

Wyjdz z domu. Gdziekolwiek. Placz, krzycz, rzucaj przyedmiotami, ale wychodz tez z domu. Sprobuj poznac kogos, jakies kolezanki,pogadac o wszystkim i o niczym, cokolwiek byle sie - kolkwialnie mowiac - odmozdzyc

Sorki za potok slow
Dziękuję! W końcu ktoś mi uświadomił, że to może nie moja wina. Wczoraj u mnie minely równo 3 miesiące o czym przypomniałam sobie dopiero przed zaśnięciem, co uważam za mały sukces. Przez cały ten czas obwiniałam się, że to moja wina, że może gdybym nie wzieła na siebie tego projektu i tyle nie pracowała to bylibysmy razem, że gdybym na jego urodziny przygotowała kolacje dajmy na to w samej bieliźnie itd. Coraz częściej uświadamiam sobie, że mieliśmy inne potrzeby, on był bardziej wycofany, ja zakochana po uszy. Może rzeczywiście dobrze się stało, a ja muszę teraz postawić na siebie i podejmować decyzję tak, żeby mi było dobrze. Z nowym rokiem usunełam z wyszukiwania jego nową dziewczynę, kolegów itp. Popadałam w jakąś chorą manię, ale bylam już tym zmęczona i w nowy rok powiedzialam sobie dosc. Pewnie nadal bede to przeżywać, ale doszłam do wniosku, że nie mogę przedkładać tego ponad wszystko inne, bo nic już nie zmienię. Miłego dnia życzę wszystkim!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
kropeczka999 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 09:09   #4640
Fatina
Raczkowanie
 
Avatar Fatina
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: far far away
Wiadomości: 197
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Zawodowo...pomaga ludziom.Hobby nie ma zadnego,zyje tylko praca.Ma slabe kontakty z rodzina i prawie wcale nie ma znajomych..
Fatina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 10:51   #4641
Cerveza_
Wtajemniczenie
 
Avatar Cerveza_
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Higurashi Pokaż wiadomość
Bo tak to czasem działa. Dlatego ja raczej w powroty nie wierzę. A mam jeden za sobą.
Mam, jak Julia...gdybym kiedykolwiek wróciła do eks TŻ, to miałabym przepracowane wszystkie swoje błędy. Ja ogólnie staram się pracować nad sobą, bo obiektywnie widzę, co robiłam nie tak i nie chcę więcej popełnić takich błędów. Czy powroty działają, czy nie, dałabym z siebie 100%, żeby ten czas nie był zmarnowany. NIE rozumiem ludzi, którzy robią to z nudów, czy braku laku...egoizm w czystej postaci.

---------- Dopisano o 10:49 ---------- Poprzedni post napisano o 10:44 ----------

Cytat:
Napisane przez Julia_1996 Pokaż wiadomość
Widzę,że duża część mężczyzn po jakimś czasie chce powrotu. Tylko po co ? Żeby od nowa namieszać w życiu ?
Ja to widzę jednoznacznie: myślą, że jak odejdą, znajdą kogoś nowego, to będzie tak super. Normalnie ideały poznajdowali, a potem się jednak okazuje, że czar pryska i chce się powrotu na stare śmieci.
No ale to mówią o tych, co już są z innymi osobami.
A ci, co odeszli, żeby zaznać wolności, hm...według mnie po prostu wyszaleli się, zobaczyli, że nie zawsze jest tak `fajnie` i wracają do swojej bezpiecznej przystani.
Na pewno są też tacy, co po prostu kochają, tęsknią i potrzebowali czasu, by to zrozumieć. No ale nie można wszystkich wrzucać do jednego wora, bo każda sytuacja i rozstanie są inne. Ogólnie jestem pod wrażeniem, jak CZAS tak mocno wpływa na myślenie. Każdego dni dochodzę do innych wniosków, refleksji.

---------- Dopisano o 10:51 ---------- Poprzedni post napisano o 10:49 ----------

Cytat:
Napisane przez Fatina Pokaż wiadomość
Zawodowo...pomaga ludziom.Hobby nie ma zadnego,zyje tylko praca.Ma slabe kontakty z rodzina i prawie wcale nie ma znajomych..
No ale naprawdę nigdy wcześniej nie przejawiał bycia kłamcą, egoistą i szydercą?
W ogóle co zamierzasz zrobić? To co napisałaś wyżej, to mnie trochę przeraża. To trochę, jakbys była z inną osobą i on udawał cały Wasz związek.
__________________
RESET
Cerveza_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 11:10   #4642
InsaneLa
Rozeznanie
 
Avatar InsaneLa
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 994
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Higurashi Pokaż wiadomość
Bo tak to czasem działa. Dlatego ja raczej w powroty nie wierzę. A mam jeden za sobą.
O to, to
Pod wplywem chwili, sentymentu, samotności, czasami z braku laku.
Choc faktem jest, ze i każdy wyjatek potwierdza regułę wiec zdarzają się tez udane powroty. Raz na milion xD

To może napisz jak potoczyły się Wasze losy

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 10:10 ---------- Poprzedni post napisano o 09:56 ----------

@Cerveza_ nie zawsze jest to kwestia popełnionych błędów. Zwykle po prostu wypalonych z jednej strony uczuć. A tego nie da się przeskoczyć.

To, ze druga strona miota się po rozstaniu (choc tez mialam o to żal do ex) na dzień dzisiejszy jestem w stanie zrozumieć. Bo zobacz jaką my mamy sieczke w głowach po rozstaniu, ile emocji, sprzecznych myśli, jaki wachlarz uczuć. Zachowujemy się momentami irracjonalnie- co potwierdziły nasze ostatnie opowiesci
Tak samo, w niektórych przypadkach jest po tej 'drugiej stronie'.

Tez kiedyś nazywałam to egoizmem. A pozniej pomyślałam sobie, no okey.. ale czy ja też nie jestem troche egoistka? Chcąc zeby wrócił, poukladal to od nowa, czy nie stawiam swojego szczęścia ponad jego szczęściem? Bo przecież skoro odszedl, to znaczy że miał powód, że nie byl szczęśliwy, że szuka czegoś innego. I ma prawo przeciez znaleźć to gdzie indziej. Taka po prostu nieodwzajemniona miłość. No przykre, ale która z nas nie odrzucila kiedys kogoś w sobie zakochanego?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
InsaneLa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 11:13   #4643
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Cerveza_ Pokaż wiadomość
Mam, jak Julia...gdybym kiedykolwiek wróciła do eks TŻ, to miałabym przepracowane wszystkie swoje błędy. Ja ogólnie staram się pracować nad sobą, bo obiektywnie widzę, co robiłam nie tak i nie chcę więcej popełnić takich błędów. Czy powroty działają, czy nie, dałabym z siebie 100%, żeby ten czas nie był zmarnowany. NIE rozumiem ludzi, którzy robią to z nudów, czy braku laku...egoizm w czystej postaci.

---------- Dopisano o 10:49 ---------- Poprzedni post napisano o 10:44 ----------



Ja to widzę jednoznacznie: myślą, że jak odejdą, znajdą kogoś nowego, to będzie tak super. Normalnie ideały poznajdowali, a potem się jednak okazuje, że czar pryska i chce się powrotu na stare śmieci.
No ale to mówią o tych, co już są z innymi osobami.
A ci, co odeszli, żeby zaznać wolności, hm...według mnie po prostu wyszaleli się, zobaczyli, że nie zawsze jest tak `fajnie` i wracają do swojej bezpiecznej przystani.
Na pewno są też tacy, co po prostu kochają, tęsknią i potrzebowali czasu, by to zrozumieć. No ale nie można wszystkich wrzucać do jednego wora, bo każda sytuacja i rozstanie są inne. Ogólnie jestem pod wrażeniem, jak CZAS tak mocno wpływa na myślenie. Każdego dni dochodzę do innych wniosków, refleksji.

---------- Dopisano o 10:51 ---------- Poprzedni post napisano o 10:49 ----------



No ale naprawdę nigdy wcześniej nie przejawiał bycia kłamcą, egoistą i szydercą?
W ogóle co zamierzasz zrobić? To co napisałaś wyżej, to mnie trochę przeraża. To trochę, jakbys była z inną osobą i on udawał cały Wasz związek.
Właśnie ! Nie rozumiem takich powrotów kiedy to wracamy do siebie i nie robimy kompletnie nic ,a po jakimś czasie jesteśmy wielce zdziwieni ,że znowu jest to samo. Moim zdaniem ma to sens tylko wtedy kiedy obydwoje jesteśmy świadomi błędów,które popełniliśmy i wspólnie podejmujemy decyzję,że chcemy nad tym pracować.
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 11:16   #4644
Higurashi
Czarna owca
 
Avatar Higurashi
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Underground
Wiadomości: 30 058
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Cerveza_ Pokaż wiadomość
Mam, jak Julia...gdybym kiedykolwiek wróciła do eks TŻ, to miałabym przepracowane wszystkie swoje błędy. Ja ogólnie staram się pracować nad sobą, bo obiektywnie widzę, co robiłam nie tak i nie chcę więcej popełnić takich błędów. Czy powroty działają, czy nie, dałabym z siebie 100%, żeby ten czas nie był zmarnowany. NIE rozumiem ludzi, którzy robią to z nudów, czy braku laku...egoizm w czystej postaci.
Pytanie, czy nie stawałabyś na rzęsach, by robić wszystko dla niego, nie myśląc w tym w ogóle o sobie. Po Twoich wypowiedziach boję się, że dla miłości do ex byłabyś w stanie zupełnie zatracić siebie. Nie o to chodzi. Ja już pisałam, że praca nad sobą jest bardzo ważna i wskazana. Ale pracować nad sobą jest najłatwiej przy odpowiedniej, wspierającej osobie. Zasługujesz na to i taki związek jest w zasięgu Twoich możliwości
Higurashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 11:19   #4645
Cerveza_
Wtajemniczenie
 
Avatar Cerveza_
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez InsaneLa Pokaż wiadomość
O to, to
Pod wplywem chwili, sentymentu, samotności, czasami z braku laku.
Choc faktem jest, ze i każdy wyjatek potwierdza regułę wiec zdarzają się tez udane powroty. Raz na milion xD

To może napisz jak potoczyły się Wasze losy

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 10:10 ---------- Poprzedni post napisano o 09:56 ----------

@Cerveza_ nie zawsze jest to kwestia popełnionych błędów. Zwykle po prostu wypalonych z jednej strony uczuć. A tego nie da się przeskoczyć.

To, ze druga strona miota się po rozstaniu (choc tez mialam o to żal do ex) na dzień dzisiejszy jestem w stanie zrozumieć. Bo zobacz jaką my mamy sieczke w głowach po rozstaniu, ile emocji, sprzecznych myśli, jaki wachlarz uczuć. Zachowujemy się momentami irracjonalnie- co potwierdziły nasze ostatnie opowiesci
Tak samo, w niektórych przypadkach jest po tej 'drugiej stronie'.

Tez kiedyś nazywałam to egoizmem. A pozniej pomyślałam sobie, no okey.. ale czy ja też nie jestem troche egoistka? Chcąc zeby wrócił, poukladal to od nowa, czy nie stawiam swojego szczęścia ponad jego szczęściem? Bo przecież skoro odszedl, to znaczy że miał powód, że nie byl szczęśliwy, że szuka czegoś innego. I ma prawo przeciez znaleźć to gdzie indziej. Taka po prostu nieodwzajemniona miłość. No przykre, ale która z nas nie odrzucila kiedys kogoś w sobie zakochanego?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
No ale pomyśl...czy oni nie stawiają swojego szczęścia ponad nasze, w momencie, gdy odchodzą, a potem piszą, dzwonią, chcą wracać?
Naprawdę na tym wątku więcej facetów, co jednak nie umie odejść raz a porządnie. OCZYWIŚCIE, my na to pozwalamy. No ale jeśli chcieli odejść, to po co chcą kontaktu albo powrotu po jakimś czasie? Wiedzą, jak cierpimy/cierpielismy i na nowo mieszają w głowach. Ranną sarenką łatwo kierować, narobić nadziei. Wydaje mi się, że prawdziwe rozstanie, z myślącym człowiekiem jest takie, że dzien rozstania jest, jeśli to możliwe (wiadomo czasem trzeba coś razem załatwić, oddać, sprzedać, podzielić) jest ostatnim dniem jakichkolwiek rozmów, niedomówień. Przecież, gdyby myśleli o naszym zdrowiu, uczuciach, daliby ułożyć nam życie. Z perspektywy widzę, że ci co nie odpisują, nie odbierają robią nam dobrze. Nie mają nas w dupie, ale chcą dla nas lepiej. Kontakt to nadzieja dla porzuconych, zwlaszcza, gdy miłość nadal jest.
__________________
RESET
Cerveza_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 11:19   #4646
InsaneLa
Rozeznanie
 
Avatar InsaneLa
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 994
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Higurashi Pokaż wiadomość
Pytanie, czy nie stawałabyś na rzęsach, by robić wszystko dla niego, nie myśląc w tym w ogóle o sobie. Po Twoich wypowiedziach boję się, że dla miłości do ex byłabyś w stanie zupełnie zatracić siebie. Nie o to chodzi. Ja już pisałam, że praca nad sobą jest bardzo ważna i wskazana. Ale pracować nad sobą jest najłatwiej przy odpowiedniej, wspierającej osobie. Zasługujesz na to i taki związek jest w zasięgu Twoich możliwości
Podpisuję się pod tym.

A jak potoczyly się Wasze losy?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
InsaneLa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 11:25   #4647
Higurashi
Czarna owca
 
Avatar Higurashi
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Underground
Wiadomości: 30 058
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez InsaneLa Pokaż wiadomość
O to, to
Pod wplywem chwili, sentymentu, samotności, czasami z braku laku.
Choc faktem jest, ze i każdy wyjatek potwierdza regułę wiec zdarzają się tez udane powroty. Raz na milion xD

To może napisz jak potoczyły się Wasze losy
Moje losy? Nie wiem, czy to jakkolwiek pomoże, bo byłam z tej drugiej strony Cóż, na początku było trudno. Po drugim rozstaniu czułam pustkę, miałam wrażenie, że już nigdy nikogo lepszego na swojej drodze nie spotkam. Że popełniam głupotę, nikt mnie już tak nigdy nie pokocha, nie będzie się troszczył i tak dobrze traktował. Mój ex był na mnie obrażony, ale to, co mi pomogło, to absolutny brak kontaktu. Odezwał się dopiero po paru miesiącach, gdy ja byłam już trochę poskładana. Kilka miesięcy po rozstaniu zaczęłam się spotykać z jednym chłopakiem, który okazał się być dupkiem i wtedy znów pojawiły się wątpliwości, że miałam tak dobrze, a to zaprzepaściłam. Dziś nie żałuję. Mój ex nie chciał się zmieniać, był przekonany o słuszności tego, co robił, a mnie wydawało się to nieakceptowalne. Aktualnie jestem w szczęśliwym związku, mieszkam i żyję z mężczyzną, który podnosi mnie za każdym razem, gdy upadam, nie ogranicza mnie, nie wyśmiewa moich problemów. Z ex mamy okazjonalny kontakt, z kimś się spotykał, ale nie wiem, co z tego wyszło, bo się nie chwalił. Ale mnie to już nie boli. I wiem, że to wszystko było potrzebne. Byliśmy bardzo młodzi, gdy się związaliśmy i po kilku latach okazało się, że chcemy czegoś zupełnie innego. Tak się zdarza. Uważam to za ważne doświadczenie życiowe i... szansę dla nas obojga, na znalezienie kogoś bardziej "dla nas".[COLOR=inherit !important]


#s3gt_translate_tooltip_m ini { display: none !important; }
[/COLOR]

Edytowane przez Higurashi
Czas edycji: 2019-01-03 o 11:27
Higurashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 11:44   #4648
szara_bluzka
Raczkowanie
 
Avatar szara_bluzka
 
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 330
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Nie umiem cytowac na telefonie Cerveza napisała, że dzień rozstania powinien być ostatnim kontaktem. A mój ex nawet nie miał zerwać. Po prostu przostał się odzywać. Potraktował mnie jak smiecia. Nie dal mi nawet się po ludzku pożegnać. Nienawidzę go całym sercem odkąd wrócił do kobiekty która gardzi, która go ciągala po sądach, nie pozwalała się spotykać z dzieckiem . ..
szara_bluzka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 11:50   #4649
Cerveza_
Wtajemniczenie
 
Avatar Cerveza_
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Higurashi Pokaż wiadomość
Pytanie, czy nie stawałabyś na rzęsach, by robić wszystko dla niego, nie myśląc w tym w ogóle o sobie. Po Twoich wypowiedziach boję się, że dla miłości do ex byłabyś w stanie zupełnie zatracić siebie. Nie o to chodzi. Ja już pisałam, że praca nad sobą jest bardzo ważna i wskazana. Ale pracować nad sobą jest najłatwiej przy odpowiedniej, wspierającej osobie. Zasługujesz na to i taki związek jest w zasięgu Twoich możliwości
Ciężkie pytanie, bo obiecałam sobie, że jak ten związek miałby reaktywację, to zaczynam robić coś dla siebie, a nie siedzę i wpatruję się w niego jak w Bóstwo. Chcę coś robić dla siebie i wiem, że takie uwieszenie się na eksie też było powodem rozstania. Widzę, że byłam męcząca, nachalna i za bardzo chciałam. Nie można chcieć za dwoje. Wiem, że trzeba mieć życie poza związkiem, znajomych i czas dla siebie, bo wychodzi zmęczenie materiału. Siedzenie razem przez 24h bylo największym błędem i moją winą, bo myślałam, że takim osaczaniem pokażę, jaka to ja nie jestem oddana, zakochana. To był błąd. Postaram się nigdy więcej nie dopuścić, żeby facet był moim światem. Nieważne czy to będzie eks, czy ktoś nowy. Po prostu on ma być częścią świata, a nie przysłaniać mi wszystko. Chcę się realizować, mieć więcej pasji, wychodzić z koleżankami na pogaduchy, dać się też stęsknić facetowi. Jak się ma życie poza związkiem, to ludzie bardziej do siebie lgną, mają się kiedy stęsknić, mają więcej tematów. Jednak kontakt z innymi ludźmi poszerza horyzonty, bo znamy nowe spojrzenia, uwagi, poznajemy czyjeś zdanie. My zamknęliśmy się na naszą dwójkę i na początku bylo super, a potem ja go chyba sobą zamęczyłam. To mój największy błąd w tym związku i przyznaję się do niego.

---------- Dopisano o 11:50 ---------- Poprzedni post napisano o 11:46 ----------

Cytat:
Napisane przez szara_bluzka Pokaż wiadomość
Nie umiem cytowac na telefonie Cerveza napisała, że dzień rozstania powinien być ostatnim kontaktem. A mój ex nawet nie miał zerwać. Po prostu przostał się odzywać. Potraktował mnie jak smiecia. Nie dal mi nawet się po ludzku pożegnać. Nienawidzę go całym sercem odkąd wrócił do kobiekty która gardzi, która go ciągala po sądach, nie pozwalała się spotykać z dzieckiem . ..
Opisujesz kolesia, który przepraszam za wyrażenie jest chodzącą patologią. Naprawdę po kłamcy, ćpunie spodziewałaś się rozstania z klasą? Dziewczyny opisują tu swoje fajne związku, z normalnymi facetami, którzy mimo to po rozstaniu potrafili pokazać swoje prawdziwe oblicze. Ty od początku wiedziałaś, co to za facet i brnęłaś w to. Czym on Cię w sobie rozkochał? Moment, w którym wyzwał swoją eks, czy pokazał brak szacunku swoim rodzicom, powinien być ostatnim Waszym dniem `związku`. Przecież jak facet nie szanuje innych ludzi, to pokazuje, jakie będzie zakończenie związku. Każda z nas zakochując się w eksach miała do tego jakieś powody. Przeważnie początku są czarujące, a Ty? Przecież od początku miałaś obraz nędzy i rozpaczy, więc po co w tym tkwiłaś?
__________________
RESET
Cerveza_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-01-03, 12:15   #4650
InsaneLa
Rozeznanie
 
Avatar InsaneLa
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 994
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

@Cerveza_ odchodząc stawiają swoje szczęście ponad naszym, ale w tym nie ma akurat nic zdroznego. Każdy walczy o swoje, po prostu. Nie da się żyć w nieustannym poświęceniu dla innych, tak jak i nie da się nikogo uszczęśliwić na siłę.

Tak, zgadzam się że po rozstaniu należy uciąć kontakt. I tez uważam, że żaden ex nie powinien pisać, dzwonić, mieszać w glowie. Ale wiesz.. to jak byc powinno, a to jak zwykle bywa to są dwie różne rzeczywistości.
Bo tak samo uważam, ze jeśli facet mówi kobiecie, ze nie chcę z nią być, to ona powinna odwrócić się na pięcie i odejść z podniesioną głową. Okey- można podjąć próbę rozmowy, wyjaśnić, poznać powody rozstania, zapytać czy nie da się tego uratować. Ale jeśli mimo tego facet nie wykazuje chęci na ratowanie związku, to odpuścić. Ale co z tego, że tak uważam? Sama nie potrafilam tego wdrożyć w życie. Mimo, że NIGDY nie pomyslalabym, że bede kiedykolwiek w stanie robić rzeczy, które robilam po rozstaniu. Czy to znaczy, że zlamalam jakies swoje zasady? Dzialalam wbrew swoim przekonaniom? Myślę, ze po prostu pod wplywem emocji, buzujacych uczuć i z ogromnym przerażeniem, ze trace coś wartościowego.
Na tyle się znamy, na ile nas sprawdzono.
Wczoraj jedna wizazanka napisala jak to wygląda z drugiej strony, więc może tu jest odpowiedź. Oni też czasami tęsknią, myślą, analizują sytuacje. A jak my piszemy, biadolimy, dajemy to 'zielone światło' to bywa i tak, że pękają.
Pare dni temu ex odpisał Ci, być może zgodnie z prawdą, być może nie, ze tez jest mu ciężko. Czy to coś zmieniło? No nie.
Dlatego najzdrowsze jest całkowite odcięcie. Nie tylko nieinicjowanie kontaktu, ale też uniemozliwienie go drugiej stronie (blokada portali społecznościowych, zmiana numeru telefonu). Właśnie po to żeby nie wymieniać się informacjami typu tęsknię, ja tez, brakuje mi Ciebie, no mi też. Bo to tylko pogorsza sytuacje. A w większości przypadków na dłuższą mete nie przynosi żadnego rozwiązania.

Dlatego właśnie zamiast zastanawiać się co powinna zrobić druga strona (nie odpisywac, nie odbierać telefonu) trzeba w końcu samemu podjąć odpowiednie kroki i przerwać ten matrix. Bo nie masz wpływu na to, co zrobi drugi czlowiek. Masz wpływ tylko na to, co zrobisz TY.

Zgadzam się z Higurashi. Twój powrót do ex na dzień dzisiejszy skończył by sie katastrofalnie. Jesteś na takim etapie, ze chyba faktycznie byłabyś w stanie zrobić wszystko żeby to poukładać. To, paradoksalnie jest najgorszy moment, na to żeby się zejść.
Wiesz, walka jest wskazana ale tylko wtedy kiedy obie strony wykazują chęć naprawienia relacji. I nie w przypadku gdy w grę wchodzi szarpanina o czyjeś uczucia.

@Higurashi, myślę że takie historie też są potrzebne. Mi zrozumienie drugiej strony pomogło ruszyć dalej.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez InsaneLa
Czas edycji: 2019-01-03 o 12:28
InsaneLa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-01-13 20:32:45


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:18.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.