Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało... - Strona 8 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-03-16, 11:18   #211
szperalnia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 4
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Droga autorko wątku! Jesteś młoda kobietą, zamknij szybciutko rozdział z tym dziwnym człowiekiem i leć do przodu z wypiętą piersią. Uwierz mi,że jak dobrze się rozjerzysz to znjadziesz kogoś wartego zachodu. Powodzenia.
szperalnia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 11:18   #212
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 21 343
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Cytat:
Napisane przez Mahdab Pokaż wiadomość
Szkoda, że Cię widział na tej grze, tak by się zastanawiał czy się nie rzucilas z okna z rozpaczy i by była jeszcze większą zabawa.

Ja bym tez się nie odezwała. A jakby nawet przyjechał, w co też bardzo wątpię, to bym mu pokazała fige przez okno.
No dokładnie. Co by się takiego stało nawet gdyby.
__________________
Żegnaj Wizaż Forum. Tyle lat za nami. Witaj Życie po Wizażu (Discord). Wszystko przed nami.
Ellen_Ripley jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 11:26   #213
kamiennasercu1829
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 58
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Przeczytałam wszsytkie wasze wypowiedzi dziewczyny i powiem tak, nie kontaktuję się z nim w żaden sposób.
Manipulacja nie przejdzie, ponieważ ja za bardzo jestem na nią wyczulona, co nie znaczy, że zawsze się przed nią obronię. Ale w tej sytuacji wiem, że mógł postapić inaczej, a wybrał dla mnie celowe cierpienie. Nawet jeżeli się załamał, to i tak pokazał tym czynem okrutnym, jakim jest człowiekiem. Dobił mnie swoim tchórzostwem.
Nie chcę usprawiedliwiać go, jak i równiez nie chce byscie tak to odbierały, ale nie zawsze osoby postępujące w ten sposób są złe. Czasami naprawdę nie radzą sobie z sytuacjami, że tak jak pisały dziewczyny wcześniej, mógł się przestraszyć i uciec.
Tutaj ewentualnie prawdy, którą chciał wyznać.
Nie bez powodu napisał mi dzien przed dniem kobiet, że bedzie chciał ze mną powaznie porozmawiac o roznych sprawach, ze "wyjasnia sie niejasnosci w naszym zwiazku". Napisał to przed zniknięciem, a teraz próbuje o tym porozmawiać. To, ze musi to zrobić, moglo go złamać.

Skłamał, uciekł, przestraszył się. Pisze, że uciekł, bo przygniotło go to kłamstwo i ze chciał mi to wyjasnic, ze o tym pisał dzien przed dniem kobiet i stchórzył.

Kto wie. Może tylko bredzi, może serio się zagubił. Tego nie można stwierdzić jednoznacznie. Są różni ludzie.

I nie, nie bronię go. Nawet się z nim nie kontaktuję. Wiem, że słowa nic go nie kosztują. Uciekł się przecież do takiego draństwa. Wlasnie dlatego, ze dałabym sobie rękę za niego uciąć, że on nigdy by mnie tak nie potraktował, nie jestem w stanie przeboleć tego, co zrobił.

Widzi, że odczytuję wiadomości, więc wie, że mi nic nie jest. Nawet pisał, że przyjedzie do mnie. Dopiero jak wykona czyn w moją stronę, ewentualnie przyjedzie, wtedy porozmawiam. To moze byc oznaka, że faktycznie przerosło go to. Idealni nie jesteśmy.

Ale póki co teorie są różne. I, gdy aktualnie są jego słowa tylko, to nie reaguję na nie. Wypisuje, że wie co zrobił mi strasznego. Nie można być nastawionym jednokierunkowo. I nie, nie ulegam jego manipulacji, tylko wiem, że ludzie są różni.

Jak przyjedzie, choć nie czekam na to, bo nigdy nic nie wiadomo, wtedy z nim porozmawiam .To tez jakis jego krok będzie. Wtedy będę widziała, że chce wyjaśnić jak jest. Takiego czegoś nie jestem w stanie wybaczyć. Lecz jeżeli naprawdę się zagubił, bo naprawdę narzekał na siebie, to chcę być człowiekiem i przegadać to.

Czasami czyny są karygodne, ale poparte czym zupelnie odwrotnym. Więc moze to juz nie jego zlo, które w nim jest, a zaburzenie, z którym musi sam sobie poradzić.[COLOR="Silver"]

---------- Dopisano o 11:26 ---------- Poprzedni post napisano o 11:22 ----------



Tak czy siak, godzę się z naszym rozstaniem..

Edytowane przez kamiennasercu1829
Czas edycji: 2019-03-16 o 11:28
kamiennasercu1829 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 11:26   #214
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 21 343
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Cytat:
Napisane przez kamiennasercu1829 Pokaż wiadomość
Przeczytałam wszsytkie wasze wypowiedzi dziewczyny i powiem tak, nie kontaktuję się z nim w żaden sposób.
Manipulacja nie przejdzie, ponieważ ja za bardzo jestem na nią wyczulona, co nie znaczy, że zawsze się przed nią obronię. Ale w tej sytuacji wiem, że mógł postapić inaczej, a wybrał dla mnie celowe cierpienie. Nawet jeżeli się załamał, to i tak pokazał tym czynem okrutnym, jakim jest człowiekiem. Dobił mnie swoim tchórzostwem.
Nie chcę usprawiedliwiać go, jak i równiez nie chce byscie tak to odbierały, ale nie zawsze osoby postępujące w ten sposób są złe. Czasami naprawdę nie radzą sobie z sytuacjami, że tak jak pisały dziewczyny wcześniej, mógł się przestraszyć i uciec.
Tutaj ewentualnie prawdy, którą chciał wyznać.
Nie bez powodu napisał mi dzien przed dniem kobiet, że bedzie chciał ze mną powaznie porozmawiac o roznych sprawach, ze "wyjasnia sie niejasnosci w naszym zwiazku". Napisał to przed zniknięciem, a teraz próbuje o tym porozmawiać. To, ze musi to zrobić, moglo go złamać.

Skłamał, uciekł, przestraszył się. Pisze, że uciekł, bo przygniotło go to kłamstwo i ze chciał mi to wyjasnic, ze o tym pisał dzien przed dniem kobiet i stchórzył.

Kto wie. Może tylko bredzi, może serio się zagubił. Tego nie można stwierdzić jednoznacznie. Są różni ludzie.

I nie, nie bronię go. Nawet się z nim nie kontaktuję. Wiem, że słowa nic go nie kosztują. Uciekł się przecież do takiego draństwa. Wlasnie dlatego, ze dałabym sobie rękę za niego uciąć, że on nigdy by mnie tak nie potraktował, nie jestem w stanie przeboleć tego, co zrobił.

Widzi, że odczytuję wiadomości, więc wie, że mi nic nie jest. Nawet pisał, że przyjedzie do mnie. Dopiero jak wykona czyn w moją stronę, ewentualnie przyjedzie, wtedy porozmawiam. To moze byc oznaka, że faktycznie przerosło go to. Idealni nie jesteśmy.

Ale póki co teorie są różne. I, gdy aktualnie są jego słowa tylko, to nie reaguję na nie. Wypisuje, że wie co zrobił mi strasznego. Nie można być nastawionym jednokierunkowo. I nie, nie ulegam jego manipulacji, tylko wiem, że ludzie są różni.

Jak przyjedzie, choć nie czekam na to, bo nigdy nic nie wiadomo, wtedy z nim porozmawiam .To tez jakis jego krok będzie. Wtedy będę widziała, że chce wyjaśnić jak jest. Takiego czegoś nie jestem w stanie wybaczyć. Lecz jeżeli naprawdę się zagubił, bo naprawdę narzekał na siebie, to chcę być człowiekiem i przegadać to.

Czasami czyny są karygodne, ale poparte czym zupelnie odwrotnym. Więc moze to juz nie jego zlo, które w nim jest, a zaburzenie, z którym musi sam sobie poradzić.
Oczywiście, że go bronisz. W ogóle nie powinno Cię zaprzątać, czy się pogubił, czy kosmici go porwali, czy inna pani. Napisałaś, że z nim skończyłaś, ale roztrząsając to aż tak wcale na to nie wygląda. Nie zrozum mnie źle, zrobisz jak chcesz, ale zaczynam rozumieć czemu byłaś dla niego tak łatwą ofiarą. Dlatego nie chcesz go zablokować lub tego po prostu uciąć. Facet Cię najwidoczniej nieźle rozgryzł. Kłamstwo jest kłamstwem. Tu było ich wiele.

Niech dostanie szansę, ale u następnej kobiety, jak mawia Doda.
__________________
Żegnaj Wizaż Forum. Tyle lat za nami. Witaj Życie po Wizażu (Discord). Wszystko przed nami.

Edytowane przez Ellen_Ripley
Czas edycji: 2019-03-16 o 11:28
Ellen_Ripley jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 11:34   #215
kamiennasercu1829
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 58
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Temat z nim jest zakończony, on pisze co pisze. Ja takich zachowan nie toleruje w zwiazku i juz zaczelam sie zajmować sobą, ogólnie swoimi sprawami. Pracę ogarniam i nie wiem ogólnie co myslec o tym co on robi. Jednak bylismy razem, to nie jest proste przy emocjach. Lecz moja świadomość i godność tego co zrobił, nawet nie pozwoliłyby mi na to, bym go wpuściła z powrotem do mojego życia. Nie potrzebuję w nim kogoś niezdecydowanego i uciekiniera, który mnie nie szanuje nie szanując moich uczuć. Lecz, jezeli okaze sie, ze jego ucieczka była poparta załamaniem <taki typ człowieka> to porozmawiam z nim o tym, ale tylko w sytuacji, gdy przyjedzie, a nie wypisując to wszystko, bo wlasnie nic to nie kosztuje. A gdy nie, to juz temat zamknięty i bez rozmowy, bo odpisać, nie odpiszę w takiej sytuacji.
kamiennasercu1829 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 11:38   #216
f284c48a05423b409a451c4db0eed2c1276616e1_6008c4288f43f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 605
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Ojeju to się dalej ciągnie?

Tak bardzo Ciebie zranił i tak bardzo nie ma u Ciebie szansy że czekasz aż przyjedzie i sobie porozmawiacie... Rzeczywiście. Nie jesteś jego psychologiem ani opiekunem.
f284c48a05423b409a451c4db0eed2c1276616e1_6008c4288f43f jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 11:42   #217
kamiennasercu1829
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 58
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Ellen_Ripley - nie bronię. Biorę tylko pod uwagę różne wizje tego, co się stało. Nie jestem w stanie, nawet nie chcąc do niego wracać, patrzeć na niego tylko wiczymi oczami, bez żadnych emocji. Byłam z tym człwoiekiem i nawet jakbym miała to rozstrząsać dla samej siebie, to niestety jeszcze to trochę potrwa, bo moje rozstanie jest świeże i bede to analizować tak czy siak, nawet jezeli zmusiłabym moj umysł do tego, by zresetował się na myśl o nim. Zrozumcie. Czynów żadnych nie podejmuję. Przeżywam to po prostu.
Nie znaczy, to że wrócę czy coś. Tak jak napisałam. Co się stało, to się nie odstanie.
Człowiek sam wie, co byłby w stanie wybaczyć, a czego nie. Tego nie jestem.
I może masz rację, powinnam zablokować. Choć lepiej sobie radzę, wiedząc, że nic z tym nie robię, mimo, że on próbuje. Może to okrutne, ale za bardzo mnie skrzywdził i to mnie trzyma w całości, jeżeli chodzi o czas teraz. W koncu minal dopiero tydzień.
kamiennasercu1829 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 11:44   #218
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 21 343
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Cytat:
Napisane przez kamiennasercu1829 Pokaż wiadomość
Temat z nim jest zakończony, on pisze co pisze. Ja takich zachowan nie toleruje w zwiazku i juz zaczelam sie zajmować sobą, ogólnie swoimi sprawami. Pracę ogarniam i nie wiem ogólnie co myslec o tym co on robi. Jednak bylismy razem, to nie jest proste przy emocjach. Lecz moja świadomość i godność tego co zrobił, nawet nie pozwoliłyby mi na to, bym go wpuściła z powrotem do mojego życia. Nie potrzebuję w nim kogoś niezdecydowanego i uciekiniera, który mnie nie szanuje nie szanując moich uczuć. Lecz, jezeli okaze sie, ze jego ucieczka była poparta załamaniem <taki typ człowieka> to porozmawiam z nim o tym, ale tylko w sytuacji, gdy przyjedzie, a nie wypisując to wszystko, bo wlasnie nic to nie kosztuje. A gdy nie, to juz temat zamknięty i bez rozmowy, bo odpisać, nie odpiszę w takiej sytuacji.
Nie, nie jest, skoro tak wiele myśli poświęcasz temu, że gdyby przyjechał i się dobrze wytłumaczył, to może się okazać, że bidulek się pogubił. Innymi słowy: jeżeli sprzeda Ci dobrą ściemę, to kupisz to. Napisałaś właśnie o tym, tylko używając innych słów.

Jeżeli serio chcesz to zamknąć, to zablokuj go, przestań czytać te wypociny lub serio, jak radzi kilka osób, napisz mu: "Facet, to koniec, daj mi spokój". I potem już zero odzewu i zero czytania tego co pisze.

---------- Dopisano o 11:44 ---------- Poprzedni post napisano o 11:43 ----------

Cytat:
Napisane przez kamiennasercu1829 Pokaż wiadomość
Ellen_Ripley - nie bronię. Biorę tylko pod uwagę różne wizje tego, co się stało. Nie jestem w stanie, nawet nie chcąc do niego wracać, patrzeć na niego tylko wiczymi oczami, bez żadnych emocji. Byłam z tym człwoiekiem i nawet jakbym miała to rozstrząsać dla samej siebie, to niestety jeszcze to trochę potrwa, bo moje rozstanie jest świeże i bede to analizować tak czy siak, nawet jezeli zmusiłabym moj umysł do tego, by zresetował się na myśl o nim. Zrozumcie. Czynów żadnych nie podejmuję. Przeżywam to po prostu.
Nie znaczy, to że wrócę czy coś. Tak jak napisałam. Co się stało, to się nie odstanie.
Człowiek sam wie, co byłby w stanie wybaczyć, a czego nie. Tego nie jestem.
I może masz rację, powinnam zablokować. Choć lepiej sobie radzę, wiedząc, że nic z tym nie robię, mimo, że on próbuje. Może to okrutne, ale za bardzo mnie skrzywdził i to mnie trzyma w całości, jeżeli chodzi o czas teraz. W koncu minal dopiero tydzień.
Oczywiście, że bronisz. Sama przez swoim mózgiem i rozsądkiem. Zaczęłaś pisać sobie w głowie wyjaśnienia, które są mocno na jego korzyść.
__________________
Żegnaj Wizaż Forum. Tyle lat za nami. Witaj Życie po Wizażu (Discord). Wszystko przed nami.
Ellen_Ripley jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 11:46   #219
kamiennasercu1829
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 58
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Ellen_Ripley - nie bronię. Biorę tylko pod uwagę różne wizje tego, co się stało. Nie jestem w stanie, nawet nie chcąc do niego wracać, patrzeć na niego tylko wiczymi oczami, bez żadnych emocji. Byłam z tym człwoiekiem i nawet jakbym miała to rozstrząsać dla samej siebie, to niestety jeszcze to trochę potrwa, bo moje rozstanie jest świeże i bede to analizować tak czy siak, nawet jezeli zmusiłabym moj umysł do tego, by zresetował się na myśl o nim. Zrozumcie. Czynów żadnych nie podejmuję. Przeżywam to po prostu.
Nie znaczy, to że wrócę czy coś. Tak jak napisałam. Co się stało, to się nie odstanie.
Człowiek sam wie, co byłby w stanie wybaczyć, a czego nie. Tego nie jestem.
I może masz rację, powinnam zablokować. Choć lepiej sobie radzę, wiedząc, że nic z tym nie robię, mimo, że on próbuje. Może to okrutne, ale za bardzo mnie skrzywdził i to mnie trzyma w całości, jeżeli chodzi o czas teraz. W koncu minal dopiero tydzień.

---------- Dopisano o 11:46 ---------- Poprzedni post napisano o 11:45 ----------

Ellen_Ripley - moze i coś w tym jest. Może chcialabym wierzyć, że nie potraktował mnie jak nic niewartą osobę... i, ze stalo sie to z innego powodu. Zablokuję może i bedzie tak lepiej. Niepotrzebnie sobie oram głowę, tym co pisze do mnie. Czas to przerwać.
kamiennasercu1829 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 11:47   #220
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 21 343
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Bronisz. Oszukuj siebie, spoko, ale innych nie próbuj. Nieco za szybko i gładko ogłosiłaś tutaj, że z nim kończysz. Przed Tobą jeszcze długa droga, zanim serio z nim skończysz (w myślach, emocjach oraz tendencji do wyjaśniania jego dennych zachowań na jego korzyść).
__________________
Żegnaj Wizaż Forum. Tyle lat za nami. Witaj Życie po Wizażu (Discord). Wszystko przed nami.
Ellen_Ripley jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 11:51   #221
ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 7 316
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Nas nie oszukasz. Wizaz zawsze czujny.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 11:56   #222
kamiennasercu1829
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 58
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Nie dziewczyny. Macie rację. Emocje mną targają. Macie 100% rację. Zablokowałam, gdzie tylko się da. Bez sensu czytać to co pisze do mnie. To bez sensu. Pisze chamsko, pozniej wielce sie przestraszył, ze to koniec. Emocje mną targają. Bądzcie tak dalej szczere, przynamniej przemówiłyście do mnie. Powaznie. Nie chce z nim byc, ale biorę pod uwage to, jak moze przyjedzie i wgl. Bez sensu. Nawet o tym myslec nie bede.

---------- Dopisano o 11:53 ---------- Poprzedni post napisano o 11:52 ----------

Zanim w glowie to skoncze, trudno, minie troche czasu. Na to wplywu nie mam. Skonczylam z nim fizycznie i realnie. To chyba na początek wystarczy. Nie mozna udawac, ze nie ma zranionych uczuć. Bez przesady.

---------- Dopisano o 11:56 ---------- Poprzedni post napisano o 11:53 ----------

Proszę, bądzcie wyrozumiałe dla mnie wiem, czego tak naprawdę chcę. Ból czasami przytłacza zbyt mocno.
kamiennasercu1829 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 12:00   #223
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

im więcej piszesz, tym większe odnoszę wrażenie, że gdyby przyjechał i sprzedał ci dobrą ściemę, wróciłabyś do niego. tłumaczysz go tchórzostwem, emocjami czy zaburzeniami., no pliz. dorosły facet, który łgał ci w żywe oczy, a do tego nie potrafił z klasą załatwić pewnych rzeczy. wystarczyłoby, że na początek by ci napisał, że potrzebuje kilku dni bez kontaktu. ty byś się nie martwiła, a ta pipka miałaby czas podhodować jaja.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 12:05   #224
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

I jeszcze na koniec to hasło o tym, że ktoś Ci poprzestawiał w dupie. Sorry, dla mnie to = zero szacunku do Ciebie. Jak można tak oczernić osobę, którą się rzekomo tak kocha..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 12:11   #225
kamiennasercu1829
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 58
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Zgadzam się
Mam zły obraz faceta. Wychowałam się bez ojca, wiem jaki to ma wpływ na zycie dorosłe kobiety. Ale swiadomie wiem, co dla mnie najlepsze.
Mysl co chcesz, wiem jak postąpić chcę i jak postąpię.

---------- Dopisano o 12:11 ---------- Poprzedni post napisano o 12:06 ----------

Niektóre osoby zaczynają we mnie wątpić i dobijać mnie takimi sformułowaniami, tylko dlatego, ze to takie dziwne, ze jestem po rozstaniu i czuje bol i rozczarowanie i podswiadomie probuje usprawiedliwic, moze zrozumiec drugiego czlowieka, bo nigdy nic nie wiadomo. Lecz napisalam ,tak czy siak, co by nie wyszło i tak nie wrocimy do siebie. Lecz inne osoby, tylko dlatego za targaja mną emocje, uwazaja juz inaczej. Słabo :/ chyba za szybka opinia wyszła. Jakby to było dziwne, ze po tym ze okazal sie dupkiem nie zyje, nie zdobywam świata...
Emocje tak czy siak bolą. A odezwać się nie odezwałam. Liczy sie to co zrobiłam.
To troszkę mnie dobiło, więc nie bede do niczego przekonywać
odezwę się za jakiś czas, z tym co już sie zadziało. Wtedy nie bedą mialy znaczenia zadne negatywne opinie, że zrobię tak, a nie inaczej.

Bo teraz mnie dobijają czyjeś "Fakty" co rzekomo zrobię. Do pozniej

Edytowane przez kamiennasercu1829
Czas edycji: 2019-03-16 o 12:13
kamiennasercu1829 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 13:03   #226
ChanLee
Raczkowanie
 
Avatar ChanLee
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 324
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Taka żeś wyczulona na manipulację, a teraz brodzisz w bagnie po same uszy. Oj, biedny niuniuś - przestraszył się rozmowy, przecież on taki słaby, taki biedny. Jak przyjedzie to porozmawiamy, bo trzeba być człowiekiem...


HA HA HA


Z kilometra wali od ciebie desperacją by przyjechał, przeprosił i było tak jak wcześniej. Nibyś taka świadoma, a nadal w to brniesz i jeszcze się oszukujesz. Ten facet powinien oberwać kopa w tyłek od ciebie, a nie jakieś rozmowy i takie tam farmazony.

Za rok pojawi się kolejny wątek, z tym samym typem i z tym samym problemem.



Zaczynasz topnieć i podejrzewam, że ten jego przyjazd do ciebie skończy się w łóżku i pseudo związkiem do czasu aż znowu się nie odetnie i w końcu zrozumiesz, że ten facet MA CIĘ W DUPIE.
ChanLee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 13:22   #227
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 21 343
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;86605959]I jeszcze na koniec to hasło o tym, że ktoś Ci poprzestawiał w dupie. Sorry, dla mnie to = zero szacunku do Ciebie. Jak można tak oczernić osobę, którą się rzekomo tak kocha..
[/QUOTE]

Dokładnie. Facet odwalił manianę i zamiast przepraszać na kolanach i uszanować brać chęci dalszego kontaktu z jej strony, on rzuca na prawo i lewo sugestiami-oskarżeniami, że jej nie zależało, że pewnie już ma innego przydupasa (bo przecież o to chodziło z poprzestawianiem jej w...). Cham, prostak, egoista skupiony na sobie i tyle. I manipulant.

Autorko, to żaden wstyd, że on nim myślisz, że pewnie też nieraz jeszcze wspomnisz miłe chwile, pomyślisz o nim ciepło, zatęsknisz. Ale rób wszystko, żeby to się nie rozwijało i nie prowadziło Cię w jego stronę. To jest po prostu etap żałoby po związku. I masz całkowitą rację, że miałaś w głowie i sercu mocno nieprawdziwie optymistyczny i pozytywny obraz tego człowieka.

---------- Dopisano o 13:22 ---------- Poprzedni post napisano o 13:20 ----------

Cytat:
Napisane przez ChanLee Pokaż wiadomość
Taka żeś wyczulona na manipulację, a teraz brodzisz w bagnie po same uszy. Oj, biedny niuniuś - przestraszył się rozmowy, przecież on taki słaby, taki biedny. Jak przyjedzie to porozmawiamy, bo trzeba być człowiekiem...

HA HA HA

Z kilometra wali od ciebie desperacją by przyjechał, przeprosił i było tak jak wcześniej. Nibyś taka świadoma, a nadal w to brniesz i jeszcze się oszukujesz. Ten facet powinien oberwać kopa w tyłek od ciebie, a nie jakieś rozmowy i takie tam farmazony.

Za rok pojawi się kolejny wątek, z tym samym typem i z tym samym problemem.

Zaczynasz topnieć i podejrzewam, że ten jego przyjazd do ciebie skończy się w łóżku i pseudo związkiem do czasu aż znowu się nie odetnie i w końcu zrozumiesz, że ten facet MA CIĘ W DUPIE.
Dziewczyna tęskni za tym, co było dobre, bo ma nierzeczywisty obraz tego kolesia. Niezły z niego manipulant i prawie znowu dała się w to wciągnąć. Kto nigdy nie był w takiej sytuacji niech pierwszy rzuci kamień. Chciałaby pewnie, żeby był happy end. Nie ma się z czego śmiać. Wystarczy jej nieco pomóc w zrozumieniu, że to są mrzonki.
__________________
Żegnaj Wizaż Forum. Tyle lat za nami. Witaj Życie po Wizażu (Discord). Wszystko przed nami.
Ellen_Ripley jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 13:33   #228
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Cytat:
Napisane przez kamiennasercu1829 Pokaż wiadomość
Jakby to było dziwne, ze po tym ze okazal sie dupkiem nie zyje, nie zdobywam świata...
To absolutnie dziwne nie jest, natomiast dość niepokojąca jest chęć dania szansy na wyjaśnienie czegokolwiek kolesiowi, który wciąż traktuje Cię tak, jak absolutnie nie ma prawa.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 13:39   #229
ChanLee
Raczkowanie
 
Avatar ChanLee
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 324
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Cytat:
Napisane przez Ellen_Ripley Pokaż wiadomość
Dokładnie. Facet odwalił manianę i zamiast przepraszać na kolanach i uszanować brać chęci dalszego kontaktu z jej strony, on rzuca na prawo i lewo sugestiami-oskarżeniami, że jej nie zależało, że pewnie już ma innego przydupasa (bo przecież o to chodziło z poprzestawianiem jej w...). Cham, prostak, egoista skupiony na sobie i tyle. I manipulant.

Autorko, to żaden wstyd, że on nim myślisz, że pewnie też nieraz jeszcze wspomnisz miłe chwile, pomyślisz o nim ciepło, zatęsknisz. Ale rób wszystko, żeby to się nie rozwijało i nie prowadziło Cię w jego stronę. To jest po prostu etap żałoby po związku. I masz całkowitą rację, że miałaś w głowie i sercu mocno nieprawdziwie optymistyczny i pozytywny obraz tego człowieka.

---------- Dopisano o 13:22 ---------- Poprzedni post napisano o 13:20 ----------



Dziewczyna tęskni za tym, co było dobre, bo ma nierzeczywisty obraz tego kolesia. Niezły z niego manipulant i prawie znowu dała się w to wciągnąć. Kto nigdy nie był w takiej sytuacji niech pierwszy rzuci kamień. Chciałaby pewnie, żeby był happy end. Nie ma się z czego śmiać. Wystarczy jej nieco pomóc w zrozumieniu, że to są mrzonki.
Mimo to przeraża, że dziewczyny potrafią tracić własną godność i szacunek do takich typów. Zamiast się odciąć i zablokować typa to czyta jego farmazony, sama się przez nie nakręca i teraz chce mu dać szansę "zrozumienia". Każdy chyba wie co to znaczy, prawda? Jak padnie jej do stóp z kwiatami i pustymi frazesami to ile z takich dziewczyn powie mu "won"? Góra jedna lub dwie, pozostałe dadzą mu szanse i po miesiącu znowu będą płakały w poduszkę.

Być nie świadomym manipulacji - ok, zrozumiałe. Ale być jej świadomym i nadal w to brnąć?
ChanLee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 14:24   #230
GdyKochamy
Zadomowienie
 
Avatar GdyKochamy
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 1 937
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Po co odczytujesz te wiadomości? Przecież jeżeli wie, że to czytasz, to będzie dalej pisał! Ty miałaś go olać, a nie zostawiać otwartą furtkę!
__________________
kiedy się naprawdę kogoś kocha, wierność nie jest żadną zasługą...
GdyKochamy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-16, 14:39   #231
farmaceutka88
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 896
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Na razie jest cacy, że to Twoja wina, że masz kogoś na boku itd. a skończy się wyzwiskami, nękaniem, pisaniem z X kont maili, Facebooka itd. Aż mu się znudzi. Sama przez to przechodziłam.


Później pojawi się pod Twoim domem z kwiatami. To też już było.


Lepiej pożegnać się teraz i poblokować gdzie się da, by nie dać mu szans się rozkręcić.
farmaceutka88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-18, 11:13   #232
I am Rock
lokalna gwiazda
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 19 785
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Autorko, on wypisuje, bo olewka boli.
Bo to on miał rzucić ciebie, a nie ty jego.

Jeżeli przyjdzie ci do głowy, by się z nim skontaktować, to skończy się tak, że dasz mu szansę, a on po tygodniu powie "żegnaj" i będziesz przeżywać on nowa to samo.
Ale to twój wybór.
I am Rock jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-18, 12:56   #233
Bniewie
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: z pokoju brata
Wiadomości: 1 282
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Cytat:
Napisane przez I am Rock Pokaż wiadomość
Autorko, on wypisuje, bo olewka boli.
Bo to on miał rzucić ciebie, a nie ty jego.

Jeżeli przyjdzie ci do głowy, by się z nim skontaktować, to skończy się tak, że dasz mu szansę, a on po tygodniu powie "żegnaj" i będziesz przeżywać on nowa to samo.
Ale to twój wybór.
O ile w ogóle raczy powiedzieć "żegnaj" zamiast zniknąć bez słowa.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Bniewie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-18, 17:29   #234
b872d78680f891d873273d31baaf276c9d6e57ec_6594a44f1cc14
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 13 572
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Cytat:
Napisane przez farmaceutka88 Pokaż wiadomość
Na razie jest cacy, że to Twoja wina, że masz kogoś na boku itd. a skończy się wyzwiskami, nękaniem, pisaniem z X kont maili, Facebooka itd. Aż mu się znudzi. Sama przez to przechodziłam.
Później pojawi się pod Twoim domem z kwiatami. To też już było.
Lepiej pożegnać się teraz i poblokować gdzie się da, by nie dać mu szans się rozkręcić.
bardzo, bardzo prawdopodobne

Autorko, ten człowiek obnażył przed Tobą swój prawdziwy charakter.

On taki jest i nie ma dla niego żadnego usprawiedliwienia. Jeżeli wrócicie do siebie - to będzie Twoja codzienność - znikanie, kłamstwa, przerzucanie na Ciebie odpowiedzialności....
b872d78680f891d873273d31baaf276c9d6e57ec_6594a44f1cc14 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-18, 17:31   #235
ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 7 316
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Jak tam autorko

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-18, 18:53   #236
siekierrra
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 286
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

A niech nawet przyjedzie i co to zmieni? Nagle czas się cofnie i kłamstwa się nie pojawia?

Autorko, daj spokój. Już pal licho, że skłamał, bo - powiedzmy- był słaby. A co z resztą? Te chamskir wiadomości odnośnie gry, ocena Ciebie, że niby Ci nie zależało, złości, a potem miłości. Jednym słowem manipulacja.

Do mnie eks też kiedyś przyjechał, z kwiatami i płakał że żałuję kłamstw. I wybaczyłam, bo przecież był szczery i płakał...A za dwa dni zrobił to samo.

Ty już mu nie zaufasz. Przebolej tą stratę i idź do przodu- bez niego.
__________________
Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu.
Czas i tak upłynie.
siekierrra jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-27, 02:01   #237
limonka1983
Zakorzenienie
 
Avatar limonka1983
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 254
GG do limonka1983
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Jak sytuacja wygląda obecnie? Przyjechać porozmawiać?
limonka1983 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-04-21, 19:26   #238
540777dcbf6ffb1a00382ce11cd99e791e048a57_5e1e561288b96
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 206
Dot.: Pomocy! Mojemu partnerowi się chyba coś stało...

Hej daj znac prosze jak sie sytuacja skonczyla/ nieskonczyla!
540777dcbf6ffb1a00382ce11cd99e791e048a57_5e1e561288b96 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-04-21 19:26:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:59.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.