|
|
#31 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
No, zobaczymy jak to się ostatecznie potoczy i jak to wszystko się rozegra. Może po obejrzeniu tego odcinka stwierdzę, że to jednak miało jakiś tam sens.
Ale naprawdę czuję, że jednak nie. |
|
|
|
|
#32 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 170
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Ja też czuję, że nie. Chociaż może nas zaskoczą. Ogólnie to w tym serialu mają dobry scenariusz (czasem aż przesadnie urozmaicony i kryminalny) ale raczej nigdy nie był aż tak banalny. Więc może na koniec zaskoczą widzów albo chociaż jakoś sensownie pokażą zmianę w ich relacjach.
|
|
|
|
|
#33 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#34 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 170
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
W sumie faktycznie fajne by było takie rozwiązanie. No i mogłoby być początkiem do ewentualnej kontynuacji. A jak zakończą tak jak nam się wydaje na podstawie tego streszczenia to raczej będzie to definitywny koniec i to taki dość banalny jak na cały serial.
|
|
|
|
|
#35 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Cytat:
A powiedz w ogóle jakie jeszcze polskie seriale oglądałaś? Bo wiem, że teraz tylko "Diagnozę" i "W rytmie serca", a wcześniej? |
|
|
|
|
|
#36 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 170
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Cytat:
Oprócz tego to jeszcze "Echo serca". A dawniej to "Przyjaciółki" - ale skończyłam może po 4 sezonie,"Pod powierzchnią" TVN, "Prawo Agaty", "Brzydula" i w sumie tyle. Te seriale typu "M jak miłość", "Na wspólnej", "Na dobre i na złe" to już od 5-6 lat nie oglądam więc niestety już nic z tego nie pamiętam. Wole zagraniczne seriale, a te polskie tylko włączam jak jest fajna obsada lub mają ciekawszy scenariusz. |
|
|
|
|
|
#37 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Cytat:
A "Lekarzy" oglądałaś? |
|
|
|
|
|
#38 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 170
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
|
|
|
|
|
#39 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
|
|
|
|
|
#40 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Cytat:
![]() Bo w sumie miedzy nimi jest 19 lat roznicy, ona 51 lat, on 32 A mamy pare, malzenstwo juz Smolny i Basia i tam tez ona jest starsza te 18 lat, ona ma 61 juz , a on 43 dopiero ![]() Tylko fakt Basia 10 lat starsza od Izy, a w sumie wygladaja na podobny wiek nie ?
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
|
|
#41 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Ja ogólnie to lubię, czy to w książkach, czy w filmach/serialach pary, gdzie jedno jest starsze od drugiego. I jest mi wszystko jedno, który z partnerów akurat jest starszy. Może to dziwne, ale jakoś tak mam i już.
W ogóle to ja w tych "tasiemcach", czy nawet serialach, które mają po 13 odcinków, najbardziej lubię właśnie te wątki z dojrzalszymi bohaterami i to takich wątków zawsze szukam, młodzież mnie przeważnie kompletnie nie interesuje. Nie mam zielonego pojęcia z czego to może wynikać. |
|
|
|
|
#42 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
O tez tak mam, ze wole te dojrzalsze pary oglądać
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
|
#43 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Ale to jest nawet, aż dziwne. Słuchaj, ja nawet nie mam jeszcze 22 lat, a zawsze najbardziej jaram się wątkami osób 40+, albo 50+. I ja tak miałam nawet jeszcze w dzieciństwie, bo akurat wtedy z mamą regularnie oglądałyśmy "M jak miłość" (jak przez mgłę pamiętam początkowe odcinki, ale coś tam z nich jednak pamiętam), a potem "Barwy szczęścia". Młodzież w tych serialach mogłaby dla mnie w zasadzie nie istnieć, pomimo tego, że teoretycznie to ich problemy powinny być mi najbliższe.
|
|
|
|
|
#44 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
No taki twoj urok widocznie, ze takie cos Ciebie ciekawi
![]() Mnie to nie dziwota, bo juz mam swoje 40+ Ale za dzieciaka to ogolnie wszyscy w zwiazkach byli od nas duzo starsi, ja nawet nie pamietam co ogladalam jako nastolatka, chyba tylko w Kamiennym kręgu i Isaure
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
|
#45 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Cytat:
Może taka moja sympatia do wątków z dojrzalszymi aktorami wynika tak trochę z tego, że oni jakoś lepiej grają? Chociaż w sumie w tych operach mydlanych to się i tak za bardzo nie ma jak wykazać jakimś wielkim kunsztem aktorskim. Ale jak się przykładowo obejrzy pierwszy odcinek "M jak miłość" to jednak widać pewną przepaść pomiędzy ówczesnym najmłodszym pokoleniem, a tym średnim. |
|
|
|
|
|
#46 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 170
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
To chyba nie idzie wiekiem
, tylko upodobaniami. Ja mam 25 i jak mam wybierać, to najwole wątki o ok 30-40 latkach. Najlepiej bez dzieci, a jak już z dziećmi to, nie takich typowych serialowych rodziców. Tylko takich co oprócz dzieci mają też swoje życie. Nienawidzę serialów z nastolatkami. Starsi bohaterowie przeważnie mają sensowniej rozpisaną rolę. Jest ona dojrzalsza, głębsza, bardziej skomplikowana, przez co lepiej poprowadzona.Nie ma tam wielkich zawirowań uczuciowych jak przy młodszych postaciach. Raczej są pokazywane prawdziwe uczucia. Co jest fajne, bo rzadko teraz można to zobaczyć. W każdym prawie serialu ciągle są zdrady, zmiany partnerów (co sezon nowy partner/ partnerka), wielkie uczucia, kończą się wraz z pojawieniem nowego bohatera i to jest takie słabe .
|
|
|
|
|
#47 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Cytat:
I też z tą sensownością i lepszym poprowadzeniem niestety różnie bywa, ale to głównie w tasiemcach, bo jednak seriale sezonowe chyba jakoś tam się zawsze bronią i w miarę sensownie prowadzą te wątki. Tylko, że nawet sezonowce mają problem ze skleceniem wątku miłosnego trzydziestolatków bez zdrad, schodzenia się i rozchodzenia co sezon, nieślubnych dzieci, wyjazdów bez słowa i innych tego typu atrakcji. |
|
|
|
|
|
#48 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 170
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Cytat:
Głównie niestety w tym wieku 30-40 są te dziwne perypetie miłosne- zdrady, niechciane ciąże, byłe partnerki/ partnerzy . Co do tej stałości to bardziej miałam na myśli tych znacznie starszych 50+ . U nich już tak w scenariuszu nie wydziwiają. |
|
|
|
|
|
#49 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Cytat:
Eh, sezon się kończy, seriale się kończą. "Diagnoza" najprawdopodobniej definitywnie, "W rytmie serca" też w sumie nie wiadomo czy wróci, bo jeszcze nie było żadnej informacji. Mam nadzieję, że np.: na TVN-ie jesienią pojawi się jakiś fajny serial obyczajowy, z przyjemnym, miłym w odbiorze wątkiem takiej rodzącej się dojrzałej miłości. |
|
|
|
|
|
#50 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 170
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
"Diagnoza" o ile będzie miała finał taki jak można przypuszczać, że będzie po streszczeniu, to dobrze, że już się kończy. A "W rytmie serca" może nagrają jeszcze chociaż jeden sezon - w końcu "Przyjaciółki" nagrywają a są o wiele gorsze.
Na Polsacie chyba mają puszczać jakoś w wakacje nowy serial z Weroniką Rosati, Kasią Zielińską i Julią Wieniawą (coś mi się takiego obiło o uszy). A co do TVN to podobno kręcą jakiś serial z Małgorzatą Kożuchowską i kontynuację 39 i pół. Jakoś mnie one nie zachęcają (ze względu na obsadę). |
|
|
|
|
#51 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#52 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Wiecie czego ja jeszcze wyjątkowo nie lubię, jeżeli chodzi o wątki miłosne w serialach (i tych codziennych i sezonowych)? Kiedy jakaś postać jest zbudowana tylko pod kolejne wątki miłosne, kolejne romanse i kolejnych partnerów, a tak poza tym to w zasadzie nie ma żadnego innego konkretnego wątku.
Ja tak do końca nie wiem, czy to co piszę ma sens, ale ogólnie to mam wrażenie, że takim typem postaci jest/był na przykład Igor z "Na Wspólnej". A przynajmniej takie odnoszę wrażenie po prześledzeniu kilku części wątku o "Na Wspólnej" na naszym forum. Nie wiem, być może to wrażenie jest mylne, bo ja niby powtarzam sobie teraz stare odcinki, ale to akurat dla zupełnie innego wątku, więc w tym się nie orientuję. Edytowane przez mdusia123 Czas edycji: 2019-05-09 o 15:51 |
|
|
|
|
#53 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 170
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Też nie lubię takich postaci. A masa jest takich, których wątki w danym serialu sprowadzają się tylko do tych miłosnych. Jeszcze gdyby to były jakieś ciekawe związki, trwałe uczucie, widoczna chemia między tymi postaciami itd to bym nic nie powiedziała. Tylko, że niestety ale tacy bohaterowie przeważnie tworzą najbardziej irytujące i oderwane od rzeczywistości związki. Bo scenarzyści nie mają czym tych postaci "rozruszać" (bo ich rola sprowadza się tylko do wątku miłosnego) to wymyślają im coraz to głupsze przygody, zdrady, oszustwa. W efekcie czego taki bohater co sezon lub 2 sezony ma nowy związek.
|
|
|
|
|
#54 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Cytat:
Albo jeszcze nie lubię tych super idealnych bohaterów. Taka Alicja z "Lekarzy". Empatyczna, dobra, nieprzeciętnie bystra i ładna, ale równocześnie tak potwornie nudna. W ogóle ten jej wątek (główny wątek miłosny) to się w pewnej chwili zamienił w jakąś farsę. Mogę cię wtajemniczyć w pikantne szczegóły, jeżeli chcesz .
Edytowane przez mdusia123 Czas edycji: 2019-05-13 o 19:25 |
|
|
|
|
|
#55 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 170
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Cytat:
Chętnie, bo nie bardzo wiem o co chodzi . Nie oglądałam tego serialu. Taka bohaterką empatyczną, dobrą, nieprzeciętnie bystrą, nudną ...ale z jedną skazą: brzydką. Była Ula z Brzyduli . A mimo to ona i Marek byli świetną parą/nie parą. Bo w sumie jako para to nie byli pokazani w serialu, tylko jak to się miedzy nimi zaczynało dziać. Uwielbiałam ich .
|
|
|
|
|
|
#56 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Zaczęło się od tego, że facet ją zdradził, więc wyjechała z Warszawy do Torunia, tam poznała nowego faceta, opędzała się od niego strasznie, ale w końcu na chwilę coś się ruszyło, żeby stanąć w miejscu, gdy na horyzoncie pojawiła się była dziewczyna jej amanta, która to była dziewczyna okazała się być przyrodnią siostrą głównej bohaterki, jej ojciec też się po latach odnalazł, zresztą w dosyć dramatycznych okolicznościach, bo miał raka wątroby i potrzebował przeszczepu, a okazało się, że jedynie główna bohaterka może być dawcą), potem nasza parka się pogodziła, nawet były zaręczyny i kolacja zaręczynowa, na której to ojciec głównego bohatera się upił i usiłował zgwałcić Alicję, ale nikt go nie przyłapał na gorącym uczynku, więc główny bohater był nieźle skołowany i nie do końca uwierzył w wersję wydarzeń przedstawioną przez bohaterkę, więc rozstali się, a on wyjechał, a kiedy wrócił, pogodził się z bohaterką i nawet wziął z nią ślub, wyszło na jaw, że na tym wyjeździe przeżył płomienny romans z pewną lekarką, która zaszła z nim w ciążę, więc mało nie doszło do rozwodu, potem ta dziewczyna zginęła w wypadku, ale wydała na świat zdrowego chłopca, którym para się razem zajmowała, ale główny bohater też w końcu zginął w wypadku, przedostatni sezon to było tylko użeranie się Alicji z rodzicami jej zmarłego faceta (on- alkoholik molestujący kobiety, ona- zahukana, cicha myszka) i walka o opiekę nad tym małym. Ale najlepsze jest to, że ona w ostatnim sezonie wyjechała do tych teściów, do Szwajcarii, razem z dzieckiem.
|
|
|
|
|
#57 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 170
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Scenarzystę widzę mocno poniosło
. No takich to "związków" też nie lubię. Rany ciągnięte na siłę i na siłę urozmaicane coraz to dziwniejszymi sytuacjami. To samo stało się z "Przyjaciółkami" - tak samo żałosne i nie fajne pary i związki.
|
|
|
|
|
#58 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Cytat:
Co do "Lekarzy": tam był jeszcze jeden dziwaczny wątek miłosny. Wyobraź sobie taką sytuację: jest sobie małżeństwo ginekologa i prawniczki. Ona była uzależniona od narkotyków. On wiecznie ją odpycha, nie chce spędzać z nią czasu, wiecznie się na nią drze, a w końcu zaczyna romansować z koleżanką. Ona cierpi, już jest "czysta" i nie ćpa i chciałaby ocalić ten związek. Stara się, walczy. On ją odpycha i odpycha, aż tu nagle stwierdza, że chciałby mieć z żoną dziecko. Starania im kiepsko idą, a do tego odrzucona kochanka podrzuca żonie do torebki torebkę z kokainą. On widzi żonę z tą torebką i jest wielka afera. Ona się kaja, próbuje tłumaczyć, w końcu robi testy na obecność narkotyków. On nagle znów jej wierzy i wznawiają starania o dziecko. Niestety ona ma jakąś wadę anatomiczną, która sprawia, że nawet jeżeli już zajdzie w ciążę, to i tak jej nie utrzyma. Postanawiają wynająć surogatkę, która od początku sprawia problemy, a w końcu ucieka. I na tym serial się kończy, bo oglądalność tak spadła, że już nie opłaca się go dalej kręcić. Reszta wątków miłosnych była w miarę sensowna. |
|
|
|
|
|
#59 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 170
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Cytat:
No ten lepszy od poprzedniego ale też popieprzony trochę :/. Weź kto to piszę? Na prawdę komuś takie coś się podoba? |
|
|
|
|
|
#60 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Pary w polskich operach mydlanych/wielosezonowych serialach obyczajowych
Nie wiem. Ale serial miał pięć sezonów, więc do pewnego momentu oglądalność musiała być w miarę dobra. Ja i tak śledziłam tylko jeden wątek, bo był dobrze zagrany i w miarę sensowny. I fajnie się go oglądało.
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Kultura(lnie)
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:30.











Dawid ma jak dla mnie ewidentny kompleks Edypa.

.

