|
|
#31 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2017-02
Wiadomości: 3 713
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
I żyjesz jego życiem patrząc na to jak rozkminiasz JEGO związek
|
|
|
|
|
#32 |
|
on tired little feet
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 189
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Ja trochę nie rozumiem Twojego podejścia. Sama na początku nie ustaliłas zasad np co do brania rzeczy i odkładania. Takie rzeczy się komunikuje i zwykle problem znika. Z tym że zrobiła sobie coś do jedzenia i zostawiła to w ogóle nie rozumiem co za problem, co z tego w ogóle? Z tą firanką też rozdmuchalaś afere. Jak dla mnie to wszyscy się zachowujecie niepoważnie. Ty ją traktujesz jak intruza, albo się zgadzasz na mieszkanie z nią i ona ma prawo się zachowywać jak w domu (bo w końcu jest w domu), albo się nie zgadzasz, a nie że Tobie wolno a ona ma chodzić na paluszkach
__________________
I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it. Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet. |
|
|
|
|
#33 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 605
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#34 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 115
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
---------- Dopisano o 16:46 ---------- Poprzedni post napisano o 16:43 ---------- [1=f284c48a05423b409a451c4 db0eed2c1276616e1_6008c42 88f43f;86844750]Skoro się nie wtrącasz, a oni nie chcą z Tobą wychodzić to gdzie jest problem? Nie ma, tylko Tobie to nie pasuje że nie chcą spędzać razem czasu, bo olaboga od 3 miesięcy nie wyszliśmy razem na jedzenie. Czekasz aż sami coś zaproponują, ale nie proponują i w tym rzecz.[/QUOTE] Ale ja nie mam z tym problemu, rozumiesz? To mój brat wczoraj powiedział, że chcą spędzać czasem czas ze sobą. Tylko nie wiem o czym on mówił, może o tym żebym to ja opuszczała na weekendy mieszkanie. Bo ja im nie proponuję wspólnych wyjść, ani nie czekam na ich propozycje. To oni sami wychodzili częściej z inicjatywą. Nie ja. Mnie tego nie brakuje. Nie oczekuję spędzania czasu wspólnie w postaci wyjść. Po to się spotykam z facetem, żeby z nim czas spędzać, bo w tygodniu nie mamy na to czasu. I jak uda nam się spotkać, to ja nie czekam na ich propozycję, planuję sobie czas z nim. |
|
|
|
|
|
#35 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2017-02
Wiadomości: 3 713
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
To jak nie masz z tym problemu, to po co w ogóle o tym wspominałaś? I czemu nie zamieszkasz z chłopakiem razem jak "normalna" para, macie zamiar do końca życia mieszkać w czwórkę w mieszkanku? Tak naprawdę to ty sobie po prostu urzadzilas tam miejsce schadzek z chłopakiem, żeby nie spędzać z nim czasu pod okiem rodziców
|
|
|
|
|
#36 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 115
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
No to mnie wkurzyło, to fakt, bo ona po mnie nie sprząta Ale co, olałam to i tyle, nie zrobiłam problemu. Wróciła to posprzątała.---------- Dopisano o 16:53 ---------- Poprzedni post napisano o 16:50 ---------- Cytat:
Poza tym to jak już jesteś taka wścibska, to Ci napiszę- chciałam z nim zamieszkać w tym mieszkaniu. Bo mojego brata w nim nie było po maturze, ale on nie chciał, bo wiedział, że on tam wróci. A to jest normalne. Natomiast ja nie mam kasy na to, żeby wydawać powiedzmy 2 tysiące teraz na mieszkanie. Dlatego mam schadzki w mieszkaniu póki co. Chociaż myślimy o tym żeby się przeprowadzić i coś wynająć. Jednak póki co ze względu na moje obowiązki to jest niemożliwe. Bez sensu mi wynajmować mieszkanie, w którym znów będę na weekendy.
Edytowane przez sweria Czas edycji: 2019-05-24 o 17:54 Powód: dopisanie |
||
|
|
|
|
#37 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2017-02
Wiadomości: 3 713
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
No wolę dopytać, skoro tu wszyscy nie rozumieją i nie umieją czytać
|
|
|
|
|
#38 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 115
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
|
|
|
|
|
#39 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2017-02
Wiadomości: 3 713
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Raczej utwierdzilo. W mieszkaniu mieszkają dorośli ludzie prowadzą tam gospodarstwo domowe, a w weekendy wpada toksyczna siostra, bo nie ma gdzie się pomiziac z chłopakiem i zachowuje się jak pani na wlosciach.
---------- Dopisano o 16:00 ---------- Poprzedni post napisano o 15:59 ---------- Afera o drzwi, firanke to jakieś kuriozum, wpadasz, robisz z igły widły, nikt nie wie o co ci chodzi i masz takie same problemy komunikacyjne jak 6 lat młodsza od ciebie dziewczyna |
|
|
|
|
#40 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 115
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
Nie masz pojęcia o takiej sytuacji, więc dlatego tak się wypowiadasz. Dla mnie już temat zakończony.
|
|
|
|
|
|
#41 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 3 503
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
![]() A mógł być taki fajny, wspólny pojazd na wredną dziewczynę, której przecież NIKT nie lubi
|
|
|
|
|
|
#42 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 115
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
Od samego początku przyszłam tu po to żeby raczej rozpisać to co mnie boli i znaleźć rozwiązanie. Gdybym chciała pojazdu na dziewczynę, powypisywałabym różne inne głupoty. Ja jedynie chciałam rady, jak to załagodzić, bo nie mam ochoty kłócić się z bratem. No i nie wyobrażam sobie teraz relacji, bo nie widzę sensu w nieodzywaniu się. W żadnym kawałku mojego posta nie ma celu pt. pojazd na dziewczynę. Ja chcę porozumienia z nią, nie mam ochoty kłócić się o głupoty. Tylko to nie chodzi o te firanki. Tu chodzi o coś więcej. Że ona może się w jakiś sposób do mnie odezwać, a ja nie mogę, bo ona od razu się na mnie obraża. Dodatkowo wyczuwam tu manipulację, bo wie, że ja jestem skłonna do rozmowy i powiedziałam wprost- w niedziele możemy porozmawiać w cztery oczy. Na co usłyszałam, że ona nie ma ochoty. To co ja mam robić na siłę? Edytowane przez sweria Czas edycji: 2019-05-24 o 18:40 Powód: dopisanie |
|
|
|
|
|
#43 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 308
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Napisane przez patusiaa23Pokaż wiadomość
Raczej utwierdzilo. W mieszkaniu mieszkają dorośli ludzie prowadzą tam gospodarstwo domowe, a w weekendy wpada toksyczna siostra, bo nie ma gdzie się pomiziac z chłopakiem i zachowuje się jak pani na wlosciach. ---------- Dopisano o 16:00 ---------- Poprzedni post napisano o 15:59 ---------- Afera o drzwi, firanke to jakieś kuriozum, wpadasz, robisz z igły widły, nikt nie wie o co ci chodzi i masz takie same problemy komunikacyjne jak 6 lat młodsza od ciebie dziewczyna Ale autorka ma się gdzie podziac z chłopakiem. Właśnie w tym mieszkaniu, w którym mieszka tak samo jak jej brat, z tym że ze względu na pracę jest tam rzadko. I wyraźnie na pisała, że o te wszystkie rzeczy afer nie robiła. To jest pierwszy raz kiedy się z nimi poklocila. Ten swatek jest nie do wiary. Naprawdę jakby niektóre z wizazanek czytały wypowiedzi autorki wybiórczo... |
|
|
|
|
#44 |
|
on tired little feet
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 189
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Ja bym napisała do brata na spokojnie i poprosiła o spotkanie we czwórkę. Przeproś ze nie mówiłaś od początku czego oczekujesz, powiedz spokojnie co Ci się nie podoba, wysłuchaj reszty i spróbujcie rozwiązać ten konflikt. Jak się nie uda to ktoś musi się wyprowadzić
__________________
I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it. Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet. |
|
|
|
|
#45 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 842
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
|
|
|
|
|
#46 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 115
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
---------- Dopisano o 17:50 ---------- Poprzedni post napisano o 17:48 ---------- Jestem w każdy weekend. Często to weekend od czwartku do poniedziałku. W tygodniu też się zdarzy, jeśli mogę pracować zdalnie. ---------- Dopisano o 17:52 ---------- Poprzedni post napisano o 17:50 ---------- Mój chłopak nie chce w tym uczestniczyć. Mówi, że to nie jego sprawa, on nie chce się wtrącać, a dodatkowo twierdzi, że pozwalam się tak traktować jej. Więc on nie chce rozmawiać, bo może powiedzieć za dużo słów. I chodzi tylko o to jak ona się zachowuje. Jemu chodzi o to. Od początku jak się poznali były spięcia, zawsze go uspokajałam. Mój brat z nią nie umiał tego zrobić. Ona musiała postawić na swoim. Ja jestem raczej ugodowa, więc ustępowałam, a on się denerwował, że daje sobie, brzydko mówiąc, wejść na łeb. |
|
|
|
|
|
#47 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 2 156
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
Nikt nie traktuje Cię jako intruza, ale skoro oni tam mieszkają to też czasem mogą coś zrobić. |
|
|
|
|
|
#48 | ||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 842
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
Cytat:
I jak tu się z Tobą dogadać? Ustal proszę jakąś jedną konkretną wersję, bo co post, to piszesz co innego. Zaraz się okaże, że Twój weekend trwa od poniedziałku do niedzieli. |
||
|
|
|
|
#49 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 98
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Tyle że autorka ma tam takie samo prawo przebywać jak jej brat (jak już zresztą wiele osób wspomniało). Poza tym z tymi dorosłymi ludźmi prowadzącymi gospodarstwo domowe też bym nie przesadzała. Dziewczyna jest studentką, która nawet nie dokłada się do kosztów utrzymania mieszkania. Ciekawe, jak wygląda sytuacja zawodowa chłopaka (z tego, co zrozumiałam, tylko dorabia u rodziców) i czy on poczuwa się do pokrywania przynajmniej części opłat. Bo jeśli nie, to ta dwójka jest w dużym stopniu na utrzymaniu rodziców autorki, a w tej sytuacji jednak wypadałoby okazać chociaż odrobinę pokory i dobrej woli.
|
|
|
|
|
#50 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 027
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
Czytamy co piąty post, a resztę wymyślamy? Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before. Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię. |
|
|
|
|
|
#51 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 115
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Doprecyzowałam, bo może niektórzy myślą, że jestem od poranka sobotniego do wieczora niedzielnego (w czym w większości na uczelni, więc tylko tam nocuje, co jest błędnym myśleniem). Więc tak nie jest. Poza tym nie wiem co zmienia fakt czy jestem od czwartku do poniedziałku, czy od piątku do niedzieli. Pisałam, mam obowiązki. Muszę być na miejscu, jak mogę to jadę do mieszkania, bo tam czuję się dobrze, tam prowadzę też życie ze znajomymi. U rodziców jestem przejściowo. Moi rodzice płacą za mieszkanie. Ja mam z nimi tak ustalone. Nie wiem na jakiej zasadzie uważacie, że ona ma tam większe prawo niż córka właścicieli, która jest rzadziej niż ona raptem o jakieś 2 dni w tygodniu (bo ona też czasem w weekendy wraca do siebie do domu). To tak jakby powiedzieć, że osoba, która wyjeżdża w delegacje (załóżmy, że jest kierowcą zawodowym), wraca do domu raz na jakiś czas, np. co 3 tygodnie, jest w tym domu intruzem, bo tam jego żona prowadzi gospodarstwo. Gdybym ja się zwalała im na głowę, do ich mieszkania, które w pełni opłacają, to ok- jestem tam intruzem. Ale nawet w takiej sytuacji, ja nigdy do niej nic złego nie powiedziałam. Nie kłóciłam, nie traktowałam gorzej, bo to mieszkanie moich rodziców. Wręcz przeciwnie, budowałam z nią relacje, jak widziałam, że się początkowo dziwnie i nieswojo czuła, proponowałam jakieś wyjścia, gdy mój brat i tak cały dzień siedział na uczelni. Tymczasem jestem kreowana na potwora, który to wpieprza się w jakąś rodzinę i wrzuca swoje rządy, a nie ma żadnego prawa czegokolwiek tam powiedzieć. Mieszkają razem dwa miesiące. Ja mieszkam tam od 3 lat, owszem, teraz jestem w rozjazdach, co nie oznacza, że tam nie wracam i cokolwiek to zmienia. Tak mam ustalone z rodzicami. Pracuję w ich firmie, w czasie kiedy mogę siedzę sobie w tym mieszkaniu, bo tam się dobrze czuję, bo urządzałam to pod siebie. I rodzice też mi to mówili.
|
|
|
|
|
#52 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 3 503
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#53 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
Ogólnie wizaż jak zwykle zalicza klasyczne odloty, janusz polak chyba wygrywa wątek. Twój brat jest ostatnią osobą która może kazać tobie lub twoim gościom wypierdalać z tego mieszkania więc weź to na przyszłość pod uwagę bo matkujesz mu niepotrzebnie. Do swojej dziewczyny też tak słodko się zwraca? Dlaczego niby twój chłopak miałby się wynosić skoro nie robi scen ani odjazdów i nie wybiega w dramacie z mieszkania do siostry psiocząc że mu u ciebie źle? Z Twojej strony wszystko jest w porządku, jesteś w tym domu gospodynią dziewczyna gościem. Powinna się cieszyć że jesteś miła i tolerujesz jej fanaberie (np. trzaskanie drzwiami może uszkodzić drzwi czy tynki więc pani sobie pozwala) czy bałaganiarstwo, cokolwiek jej nie pasuje niech się proszę bardzo wyprowadza (brat może iść śmiało za nią, nikt go nie zatrzymuje). A trafiła ci się paniuśka której się ubzdurało że jak jej facet jest taki głupi że daje sobą sterować za pomocą seksu to jest tam wielce współwłaścicielką. Oraz do swojego brata możesz się zwracać jak chcesz i o kim chcesz, a jakbyś chciala rozmawiać z nią przez telefon to byś pisała do niej. Jak dla mnie jesteś zupełnie pozbawiona stanowczości, kochać brata to nie równa konieczności zgadzania się na wszystkie jego odpały. Ty jesteś u siebie. Edytowane przez Hultaj Czas edycji: 2019-05-24 o 19:51 |
|
|
|
|
|
#54 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 115
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
Ty tylko to obstawiasz. Ja jej tak nie traktuję i nigdy nie poczuła się źle. To co powiedziałam na nią, powiedziałam na podstawie tego co wydarzyło się wczoraj. Nie uważam, żeby normalnym było, używanie czyichś rzeczy pod jego nieobecność- jeśli chodzi Ci o to, że to świadczy o robieniu sobie mieszkania pod siebie. Nic się nie wtrącam z przestawianiem rzeczy, dostawianiem nowych, etc. To zrozumiałe. Natomiast jeśli rozmawiam z nimi na temat czegoś większego, jak np. te firany (bo może ktoś mnie nie rozumieć, ale to są ogromne firany, na całą ścianę, gdzie nie chcę zniszczyć ich piorąc w pralce, a taki pomysł padł i mówię, słuchajcie, przyjadę w weekend, w niedziele ściągniemy i wezmę je do prania, po czym jest akceptacja i od niej i od niego- to gdzie ktoś ma problem? ja mam, bo były ustalenia, a później ich nie ma. Bo gdybym nic nie mówiła, nie prosiła o to aby ich nie prać, nie ściągać- to ok, chcieli zadbać, zrobili. Jednak były ustalenia zupełnie inne i ja nie mówię do dziecka, które mnie nie rozumie. Mówię do dwójki dorosłych osób. I poszło na nią, bo on się nigdy niczym nie zajmował, nawet jak jeszcze u nas nie mieszkała. Chodzi o ustalenie i fakt). Rodzice? Moi rodzice to nawet nie wiedzieli na początku, że ona tam mieszka. Sama musiałam powiedzieć, bo on się bał, a mama do mnie przyjeżdżała. To odnośnie moich rodziców i faktu, że mieszka mój brat z dziewczyną. Mówiłam, powiedz, bo będą problemy. To jest jego wina, obstawiam, że jego dziewczyna nie wiedziała nawet o tym, że on moim rodzicom nie powiedział. Poprosił mnie żebym nie mówiła, więc trzymałam jego stronę, jednocześnie naciskając żeby się przyznał. Wyszło jak wyszło. Mówiłam o problemie z używaniem moich rzeczy bez pytania, o jakieś gadki typu- pozmywaj jak się nudzisz. Na co moja mama powiedziała, że to że mnie tam nie ma na stałe, nie oznacza, że ja nie mam tam nic do powiedzenia- bo to ja tam jestem główną osobą, a nie ona. Powiedziała żebym wprowadzała twarde zasady, bo on tego nie zrobi. Nie mówiłam na bieżąco i mam do siebie pretensje, bo się nawarstwiło niepotrzebnie. Poza tym w ogóle mnie to nie przeszkadza, z=że oni razem mieszkają. Wręcz cieszę się, że on nie jest tam sam. Ale on zachowuje się niedojrzale, a ja niestety bardziej to traktuje jako swoje, i brata na ten moment, a nie brata i jego dziewczyny. ---------- Dopisano o 18:56 ---------- Poprzedni post napisano o 18:51 ---------- Cytat:
I to samo powiedziałam bratu, że jakbym chciała z nią rozmawiać, to bym pisała do niej. A chciałam z tobą rozmawiać. Odpowiedział, że akurat była obok niego, przeczytała co piszę i zabrała telefon i odpisywała. Na co ja napisałam, że nie rozmawiam z nią i czy może oddać jemu ten telefon. Czy ją w ten sposób obraziłam? Umniejszyłam jej osobie? Nie wydaje mi się. Edytowane przez sweria Czas edycji: 2019-05-24 o 19:53 Powód: dopisanie |
||
|
|
|
|
#55 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 3 503
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
Z twojego wymuskanego mieszkania zrobiło się niestety mieszkanie z obcą dla ciebie współlokatorką, która zachowuje się jak na wynajmie i nie obchodzi się z firankami jak z jajkiem, a z tobą jak z ważniejszą lokatorką od siebie. Jak ci przeszkadzają jej teksty, to też ot rzuć jej, że jak się nudzi to niech posprząta, i tyle. A nie wielce milczysz, chowasz rzeczy bez słowa, zero otwartej komunikacji, jakieś "nic nie powiem, ale jak ona śmie mi tak powiedzieć", "ona nie sprząta/zostawia bałagan, przeszkadza mi to ale udam że mi nie przeszkadza, bo jestem tak wielce tolerancyjna", a potem spiskowanie z matką o twoich rządach tam XD Dramat. |
|
|
|
|
|
#56 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Ty sobie tam możesz być i raz w roku i tak jesteś ważniejsza i szczęście dla ciebie że jesteś co łikend bo już by w ogóle ta pasożytka wyżej srała niż dupę ma.
Dopiero by się rozpanoszyła. Ona jest tylko kochanką twojego brata który jest taki mily że pozwala jej tam bywać ty jesteś córką właścicieli wszystko na ten temat. Cały wątek się tłumaczysz, z kina, z firanki. Zapytałaś gdzie jest firanka, zebrało jej się na dziwaczne żarty, no trudno, nie musisz podzielać jej poczucia humoru. Jakbyś była tym zainteresowana zaprosiłabyś ją na wspólne oglądanie kabaretów. Cytat:
i na koniec nadąsała się bo nie zagrałaś w jej grę i podchwyciłaś jej jakże wyrafinowanego żarcikowania.Zawsze może jeszcze głośniej trzaskać drzwiami wybiegając na klatkę ale z mieszkania które sobie kupi.
Edytowane przez Hultaj Czas edycji: 2019-05-24 o 20:04 |
|
|
|
|
|
#57 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 9 945
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Stara, nie wiem. Może idź do rodziców i każ im wywalić brata z dziewoją na bruk? Masz przecież argument - mówili ci, że urządzasz mieszkanie pod siebie. Wtedy będzie po twojemu, będziesz się rządzić, nie będziesz płacić z facetem za wynajem. Same plusy. No może oprócz tego, że wyjdziesz na jędzę, ale co za różnica skoro już i tak się w ten sposób zachowujesz
|
|
|
|
|
#58 |
|
on tired little feet
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 189
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Dziewczyna nie jest tam gościem, ona tam mieszka, na co autorka się zgodziła.
__________________
I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it. Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet. |
|
|
|
|
#59 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 2 156
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Czego Ty autorko chcesz? Kolejny raz pytam. Nawet, jeśli ta dziewczyna to zło wcielone, co z tego?
|
|
|
|
|
#60 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 115
|
Dot.: Kłótnia z bratem i jego dziewczyną
Cytat:
Spiskowanie z matką? Matka dała pieniądze na to. Na firany drogie również i dbam o nie jak o jajko, bo wiele osób co nie swoje, to nie docenia. I matka też powiedziała, że mam dbać. Jak mam dbać, tak dbam. Jak ustalam, że tego nie dotykamy. To się trzymam ustaleń, bo jakby cokolwiek się zniszczyło, to gdzie miałabym szukać winnego? I co, wtedy byłby problem, bo już pewnie nikt by się nie poczuwał do odpowiedzialności. Dlatego ja sprawę jasno postawiłam. I tak, spiskuję z matką, przeciwko obcej dla nas osobie. Idź Ty człowieku ochłoń. Bo czytasz i przekręcasz. |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:12.






No to mnie wkurzyło, to fakt, bo ona po mnie nie sprząta
Ale co, olałam to i tyle, nie zrobiłam problemu. Wróciła to posprzątała.






Dopiero by się rozpanoszyła. 
