Rozstanie z facetem, część XL. - Strona 136 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2020-03-21, 14:44   #4051
7d5d1bdea3fbb18ab1155295525c8aaba14b73cc_5fbc4d44b3770
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 98
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
A Ty masz z tego nauczkę, że jak ktoś nas nie szanuje, to nie ma co tego ciągnąć. W tym mowa też np o szanowaniu naszego czasu, jak z tymi wiecznymi spóźnieniami.
Racja, nie można pozwolić sobie na takie traktowanie, szczególnie że on dla mnie nic nie znaczył więc bardzo łatwo było się odciąć.

Cytat:
Raczej nigdy nie dowiem, jak naprawdę było...
Tak czy inaczej to on Cie zostawił po tylu 'kocham Cie', a tak sie nie robi. Myślę, że na dłuższą mete jego problem zacząłby Ci bardziej przeszkadzać i Twój związek prędzej czy później by upadł. Dobrze że teraz, a nie po kilku latach. Przebolejesz swoje i poznasz kogoś innego. Wydajesz się być bardzo sympatyczna,
-----------

[1=4b27789c826749bd4d16893 be0ab05cdfb4777a2_659f2fa 2a88b4;87678801]1. dziewczynoooo! a czy ty po pierwszym spoznieniu powiedzialas co o tym myslisz? Czas zacząć się szanować i mieć w dupie takich facetów. Ja wiem jak samotność dowala, ale takiej desperacji to nie usprawiedliwa. Mam nadzieje, ze sie juz z nim nie spotkasz.
2. Dlaczego sobie to robisz? To nie głupie, a smutne, ze sama sobie zadajesz ból. po co robic psychoanalize lasce, ktorej nie znasz, która jest z twoim BYŁYM facetem. Zrob sobie ban na ich social media, nie masz na to siły.[/quote]

1. Oczywiście, że mu powiedziałam zeby sie nie spoznial. Obiecał mi, że już nigdy tego nie zrobi i faktycznie na następne spotkanie przyszedł przed czasem. Jednak na następne znowu się spóźniał, żałosne to było Najgorsze jest to, że nie przepraszał. Ale mnie to jakoś nie irytowała, bo spotykałam się z nim dla nudy. Nie przywiązywałam się do niego i wiedziałam, że nigdy bym nie chciała mieć takiego chłopaka, więc jakoś przymykałam oko na niektóre rzeczy Jednak stwiedziałam że to nie mam sensu bo wcale nie lubie jego towarzystwa przez to jak się zachowuje i zakończyłam definitywnie te krótką znajomość. Nie wiem dlaczego faceci są tacy nieprzyjemni i czerpią radość z naszych smutków.

2. Mój eks już dla mnie nic nie znaczy, nie zestresowałam się tą wiadomością. Z ciekawosci zajrzałam na jej profil bo jednak byliśmy jakiś tam czas razem. Po porostu MEGA mnie zdziwił wybór jego dziewczyny o podobnych cechach do moich, przez które ze mną zerwał. Nie rozumiem tego wcale.
7d5d1bdea3fbb18ab1155295525c8aaba14b73cc_5fbc4d44b3770 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-21, 14:44   #4052
Milagros_90
Zakorzenienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez thankyounext_ Pokaż wiadomość
Jak wychodził gdy go wyrzuciłam powiedział jeszcze "zobaczysz ciężko Ci będzie kogoś znaleźć".
Typowy tekst faceta-toksyka, który chce jeszcze póki może wbić szpilę. Na tym wątku naczytałam się dużo takich "przyjemniaczków"... jednym, który szczególnie zapamiętałam, był tekst do dziewczyny, która była w trakcie badań onkologicznych: "życzę ci, zeby to był rak i żebyś zdechła".
A ten Twój eks, to przecież uraziłaś jego męską dumę, bo dziada pogoniłaś, to musiał jeszcze coś naszczekać na odchodne. Zupełnie się tym nie przejmuj. Wiesz, czego chcesz od relacji, i się tego trzymaj! Widzisz, kluczowe jest to, że mamy pełne prawo mieć swoje oczekiwania i co więcej, szukajmy partnera, który je spełnia. Bo jak będziemy z kims, kto nam się podoba, pociąga itd., ale nie spełnia naszych oczekiwań, to będzie rosła frustracja. Ty umiałaś to przerwać i za to oklaski! Będzie dobrze, nie myśl już o nim, idzie nowe
Milagros_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-21, 14:48   #4053
7d5d1bdea3fbb18ab1155295525c8aaba14b73cc_5fbc4d44b3770
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 98
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez thankyounext_ Pokaż wiadomość
No mi było przykro, a nauczyłam się, żeby mówić jak coś nie pasuje, jak się czuje, co mnie zabolało... I naprawdę ja nigdy go nie atakowalam, mówiłam na spokojnie. Przypomniało mi sie, że raz na spacerze mi powiedział, że ważę więcej od niego, ale mu to nie przeszkadza bo bardzo mu się podobam... No ale, mi się nie zrobilo miło... tym bardziej że nie znaliśmy swojej wagi. Ale macie rację, teraz mi trochę ciężko, ale to minie... Wiecie, zawsze było tak, że to ja jestem tą najgorsza... Ale mam prawo mieć uczucia...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ty dobrze wiesz, jaka jesteś. Nie pozwól, żeby Ci coś wmówiono. Wiesz jaki Cie postrzegają inni ludzie, rodzina... pamiętaj, że on jest jedną opinią, a pewnie znasz dużo innych osób, które by miały inne zdanie na Twój temat.
Mi zawsze takie myślenie pomaga, kiedy jakiś facet chcę mnie upokorzyć.
7d5d1bdea3fbb18ab1155295525c8aaba14b73cc_5fbc4d44b3770 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-21, 14:53   #4054
7d5d1bdea3fbb18ab1155295525c8aaba14b73cc_5fbc4d44b3770
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 98
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez Ranna_Panna Pokaż wiadomość

Uuu ostro pojechałaś ale Twoja ocena jest niesprawiedliwa.
Mam w sobie duuużo więcej samozaparcia niż kiedyś.
Gdybym dawała się urobić to już pewnie dawno bym się dała z nim wciągnąć w długą rozmowę ale ja jasno daje mu przekaz, że nie jestem taka jak kiedyś i już nie będę się za nim uganiać, nie po czymś takim ! Że nie jesem zainteresowana.
Jasne, że jego zaczepki mnie nie ruszają jakoś bardzo, ale gdy usłyszałam jego głos to nieco pękłam.
To normalne. Nie jestem jak skała.
Skoro tak sobie dobrze radzisz z rozstaniem to gratuluję,
ale np ja potrzebuję jeszcze trochę czasu żeby to przetrawić.
Zbiorę siły i się odetnę.
Pandora ma racje, czasem miłe słowa nie pomagają i potrzebujemy mocniejszych rad. Twój eks to 100% książkowy toksyk i manipulant. Musisz się od niego jak najszybciej odciąć. Jednak odebrałaś ten telefon, czyli byłaś zainteresowana tym co ma do powiedzenia. Najlepiej to zablokować jego numer.
7d5d1bdea3fbb18ab1155295525c8aaba14b73cc_5fbc4d44b3770 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-21, 15:29   #4055
Milagros_90
Zakorzenienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

[1=7d5d1bdea3fbb18ab115529 5525c8aaba14b73cc_5fbc4d4 4b3770;87679706]
Tak czy inaczej to on Cie zostawił po tylu 'kocham Cie', a tak sie nie robi. Myślę, że na dłuższą mete jego problem zacząłby Ci bardziej przeszkadzać i Twój związek prędzej czy później by upadł. Dobrze że teraz, a nie po kilku latach. Przebolejesz swoje i poznasz kogoś innego. Wydajesz się być bardzo sympatyczna[/QUOTE]
Dziękuję!
Wiesz, ja nie zakładałam, że seksu nie będzie nigdy, tylko że nie ma go chwilowo i zrobimy wszystko, żeby był. Tymczasem właśnie wszelkie znaki wskazują na to, że on jednak nie chciał... i po tylu "kocham cię" zostawił mnie w okrutny sposób.
Pozostaje faktycznie zacząć sie cieszyć na coś nowego, jak wirus odpuści...

[1=7d5d1bdea3fbb18ab115529 5525c8aaba14b73cc_5fbc4d4 4b3770;87679719]Ty dobrze wiesz, jaka jesteś. Nie pozwól, żeby Ci coś wmówiono. Wiesz jaki Cie postrzegają inni ludzie, rodzina... pamiętaj, że on jest jedną opinią, a pewnie znasz dużo innych osób, które by miały inne zdanie na Twój temat.
Mi zawsze takie myślenie pomaga, kiedy jakiś facet chcę mnie upokorzyć.[/QUOTE]
Słuszne uwagi! Też uważam, że takie myślenie jest bardzo pomocne.

[1=7d5d1bdea3fbb18ab115529 5525c8aaba14b73cc_5fbc4d4 4b3770;87679726]Pandora ma racje, czasem miłe słowa nie pomagają i potrzebujemy mocniejszych rad. Twój eks to 100% książkowy toksyk i manipulant. Musisz się od niego jak najszybciej odciąć. Jednak odebrałaś ten telefon, czyli byłaś zainteresowana tym co ma do powiedzenia. Najlepiej to zablokować jego numer.[/QUOTE]
Milagros_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-21, 15:50   #4056
Piwonia_1992
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-02
Wiadomości: 35
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

[1=4b27789c826749bd4d16893 be0ab05cdfb4777a2_659f2fa 2a88b4;87678801]1

dlaczego mu na to pozwalasz? on nie zostawi tej dziewczyny, a nawet jeśli to sory - za pozno na takie manewry.

Musisz zablokowac te jego amory. tylko przez to cierpisz. Kilka klikniec i po sprawie.

jak wygladaja wasze stosunki w pracy? w sensie - codziennie razem pracujecie ? ty jestes szefowa/on szefem? teraz chodzicie normlanie do pracy czy home office?[/QUOTE]

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Piwonia, facet jest do odstrzału. Przykre, że trafiłaś na takiego krętacza. Mnie osobiście jego opis wręcz odrzuca, zwłaszcza to, że jest z dziewczyną, bo mu wygodnie... Zero honoru. Utnij z nim kontakty na ile się da, niech zostaną tylko te stricte zawodowe.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Cytat:
Napisane przez Dolczi Pokaż wiadomość
Ten facet jest okropny. A do tego pasożyt. On swojej dziewczyny nie zostawi. Chyba, że Ty będziesz go utrzymywać. Chcesz być z kimś takim?

Ściśle z nim współpracujesz? Masz możliwość odciąć się od niego w pracy?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Pracujemy w jednym zespole. Jesteśmy na równi, mamy wspólnego szefa. Współpracujemy cały czas, można powiedzieć, że to takie dwuosobowe projekty, do których zazwyczaj on wybiera sobie mnie. Zawodowo zawsze układało nam się bardzo dobrze. Pomagamy sobie, on zawsze stoi za mną murem, moje sprawy zawsze załatwia priorytetowo. No tu nie mogę mieć zastrzeżeń.

Odkąd wiem, że ma dziewczynę staram się zachować dystans, ucinać wszystkie rozmowy. Ja naprawdę widzę to wszystko o czym napisałyście powyżej i zupełnie nie wiem jak dopuściłam do siebie jakieś uczucia :/ I zdaję sobie sprawę z tego, że to widocznie taki typ faceta. I nawet gdybyśmy mieli coś stworzyć to pewnie szybko znalazłby sobie nowa koleżankę, być może w nowej pracy, do której zacząłby wzdychać.
Wiem, że z racji swojej wygody teraz tej dziewczyny nie zostawi.

Ja obecnie jestem na home office. On różnie, raz home office, raz biuro.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez Piwonia_1992
Czas edycji: 2020-03-21 o 15:52
Piwonia_1992 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-21, 16:07   #4057
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Dziewczyny dlaczego wy się wplątującie w historie z facetami z pracy?

Szczerze mówiąc nigdy nie byłam z nikim ani z pracy ani uczelni i to jest dla własnego komfortu psychicznego.

Doskonale wiem jakie to stresujące wiedzieć że mogę exa spotkać zawodowo, nawet ostatnio widziałam że nasza kancelaria korespondowala z jego, świat prawniczy wbrew pozorom jest mały... A co dopiero historie z kimś bezpośrednio z pracy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-21, 16:37   #4058
Milagros_90
Zakorzenienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Bo w pracy się spędza sporo czasu, do tego (w zależności od tego,jaka to praca) - pojawiają się wyjścia integracyjne, szkolenia, jakieś imprezy firmowe - czyli sytuacje, gdzie atmosfera się rozluźnia ze służbowej i łatwo o flirty. No i niektórzy nie mają specjalnie zajęć poza pracą, mało wychodzą z domu, nie korzystają z portali randkowych, nie poznają nowych osób. Wtedy w pracy faktycznie najłatwiej kogoś poznać.
I jak zaczynają się słodkie słowa i flirty, to spragniona uczuć osoba łatwo sobie tłumaczy "z nami będzie inaczej niż z innymi takimi przypadkami, nam się uda".
Tak to działa moim zdaniem.
Potrzeba dużo samodyscypliny i samozaparcia, by nie dać sobie pozwolenia na pracowniczy romans, gdy ktoś serio się nam spodoba.
Milagros_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-21, 16:38   #4059
Kolorowa_Chmura
Przyczajenie
 
Avatar Kolorowa_Chmura
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 12
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

[1=4b27789c826749bd4d16893 be0ab05cdfb4777a2_659f2fa 2a88b4;87678794]1. super, ze znalazlas w sobie taką siłe teraz bedzie juz tylko lepiej
2. to sie wyklucza. Bycie ojcem to nie tylko wieczorną kąpiel dziecka, a bycie rodzicem 24/h. Facet, ktory ma ciągoty do alko i hazardu i do zadawania bólu partnerce - nie moze byc i nie jest dobrym ojcem.

Będzie lepiej. Kiedy on sie wyprowadza?[/QUOTE]


Nie jestem na tyle twarda i stanowcza, żeby powiedzieć mu aby jak najszybciej się wyprowadził. Niby przyjął do wiadomości, że jak się uspokoi sytuacja z koronawirusem to się wyprowadzi. Chodzi też o to, że ja z dzieckiem na zakupy spożywcze nie wyjdę podczas pandemii, będę sama uwięziona z małym dzieckiem.

Nie jestem jeszcze tak twarda psychicznie. Czasem jestem z siebie dumna, że trzymam się tego, że ma się wyprowadzić. Widzę nadzieję na to, że sama też mogę być szczęśliwa. Ale jak tylko widzę , że on zaczyna brać wyprowadzkę na poważnie to wysyłam mu wtedy sprzeczne sygnały- jestem miła, robię nam smaczny obiad. Oczywiście nie ma kontaktu fizycznego między nami, mało w zasadzie też rozmawiamy. Boję się, że nie zniosę jego wyprowadzki... On nawet o nas nie walczy, a ostatnim razem podczas sprzeczki usłyszałam, że go w ogóle nie obchodzę i łączy nas tylko dziecko (powiedział to po kilku piwach).
Kolorowa_Chmura jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-21, 17:52   #4060
Ranna_Panna
Raczkowanie
 
Avatar Ranna_Panna
 
Zarejestrowany: 2020-02
Wiadomości: 143
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość


Jak zamierzasz to zrobić, zakładając, że on dalej będzie dzwonił i pisał? Przestaniesz odbierać i odpisywać?
Znając jego...Jemu jak się powie prosto z mostu, to zrozumie i da mi spokój.


Także o tyle łatwo !
Ranna_Panna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-21, 18:03   #4061
patisia123
Zakorzenienie
 
Avatar patisia123
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 9 722
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez Ranna_Panna Pokaż wiadomość
Znając jego...Jemu jak się powie prosto z mostu, to zrozumie i da mi spokój.


Także o tyle łatwo !
A po co w ogóle umożliwiać mu ten kontakt?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
patisia123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 01:37   #4062
LhunLai
Eternal rebel
 
Avatar LhunLai
 
Zarejestrowany: 2020-01
Wiadomości: 1 054
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez thankyounext_ Pokaż wiadomość
Przypomniało mi sie, że raz na spacerze mi powiedział, że ważę więcej od niego, ale mu to nie przeszkadza bo bardzo mu się podobam...
Ale z niego mały sqrwysyn. Dziewczyno, to jest kropka w kropkę jedna z technik manipulacyjnych pieprzonych narcyzów. Czyli zawoalowana w "komplement" krytyka, która ma na celu Ci dosrać, podkopać poczucie wartości i wywołać zwątpienie w siebie.

Co najwyraźniej mu się udało niestety, czytając Twoje wypowiedzi.

Weź sobie obczaj różne filmiki na YT i artykuły o typowych technikach manipulacyjnych narcyzów albo o sygnałach świadczących o tym, że jesteś z toksycznym partnerem. Idę o zakład że Ci się bardzo szeroko otworzą oczy. I będziesz mądrzejsza na przyszłość, żeby wychwytywać takie sygnały bardzo wcześnie u kogoś, ZANIM się zaangażujesz.
LhunLai jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 07:39   #4063
Piwonia_1992
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-02
Wiadomości: 35
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Dziewczyny dlaczego wy się wplątującie w historie z facetami z pracy?

Szczerze mówiąc nigdy nie byłam z nikim ani z pracy ani uczelni i to jest dla własnego komfortu psychicznego.

Doskonale wiem jakie to stresujące wiedzieć że mogę exa spotkać zawodowo, nawet ostatnio widziałam że nasza kancelaria korespondowala z jego, świat prawniczy wbrew pozorom jest mały... A co dopiero historie z kimś bezpośrednio z pracy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Bo w pracy się spędza sporo czasu, do tego (w zależności od tego,jaka to praca) - pojawiają się wyjścia integracyjne, szkolenia, jakieś imprezy firmowe - czyli sytuacje, gdzie atmosfera się rozluźnia ze służbowej i łatwo o flirty. No i niektórzy nie mają specjalnie zajęć poza pracą, mało wychodzą z domu, nie korzystają z portali randkowych, nie poznają nowych osób. Wtedy w pracy faktycznie najłatwiej kogoś poznać.
I jak zaczynają się słodkie słowa i flirty, to spragniona uczuć osoba łatwo sobie tłumaczy "z nami będzie inaczej niż z innymi takimi przypadkami, nam się uda".
Tak to działa moim zdaniem.
Potrzeba dużo samodyscypliny i samozaparcia, by nie dać sobie pozwolenia na pracowniczy romans, gdy ktoś serio się nam spodoba.
Rożnie się w życiu układa.
Zgadzam się z Millagros, bo chyba w moim przypadku tak to zadziałało. U mnie w pracy atmosfera jest luźna, są wyjścia na piwo i firmowe wyjazdy. Atencja mojego kolegi pojawiła się w bardzo trudnym dla mnie czasie. Leczyłam się z kogoś innego, powtarzalam sobie, że jestem beznadziejna, nieatrakcyjna, że nikt mnie już nie pokocha. A wtedy pojawił się on, który stwierdzil, że może wyznać mi swoje uczucia, bo niedługo problem wspólnej pracy zostanie rozwiązany.
Zawsze uważałam i mówiłam, że flirty i romanse pracownicze to największa głupota i błąd. Z jednej strony starałam się tłumić jego zapędy, bo wiedziałam już, że może tak szybko z tej pracy jednak nie odejdzie, a z drugiej podświadomie włączyło mi się myślenie, że może jednak... że jeśli on będzie chciał i ja będę chciała to wszystko da się ułożyć. Sama nie wiem kiedy pojawił się ten moment... A dopiero potem wychodziły na światło dzienne różne fakty.





Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Przeczytałam to co napisałam powyżej i wydaje mi się to takie odległe...
Nigdy, przenigdy nie sądziłam, że cały świat ogarnie epidemia jakiegoś wirusa :/

Przerasta mnie ta sytuacja :/ boję się, że to szybko się nie skończy, a życie nie wróci do normalności.... Jak tu żyć Dla mnie to jest jakiś koszmar. Żyje z dnia na dzień

Edytowane przez Piwonia_1992
Czas edycji: 2020-03-22 o 08:49
Piwonia_1992 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 08:38   #4064
Kolorowa_Chmura
Przyczajenie
 
Avatar Kolorowa_Chmura
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 12
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Milagros, przeczytałam Twoją historię i bardzo mnie poruszyła. Ja też mam taki w sobie syndrom ,,pomagaczki". Tak jak Ty wspierałaś swojego faceta w tym, aby mu pomóc w jego problemie związanym z jego strefą intymną, tak jak wspierałam w tym swojego, aby zaczął się leczyć (alkohol, hazard, marihuana). Ale oni nie chcieli tej pomocy! Bo aby coś zacząć robić w tym kierunku, muszą sami tego chcieć. Co z tego , że sobie flaki wypruwałyśmy, siebie i swoje potrzeby zrzuciłyśmy na dalszy plan, w imię poświęcenia i miłości, jak oni nie chcieli pomocy.
Od razu nasunęła mi się też myśl, że Twój ex może mieć inną orientację, nie wiem czemu ale od razu mi to przyszło do głowy. Sporo rzeczy za tym przemawia - traktował Cię jak najlepszą przyjaciółkę (ale też taką do całowania i bliskości, ale bez SEKSU), rodzinie mydlił oczy, że ma dziewczynę, czyli żadnych podejrzeń, być może zaręczyny też były po to, aby rodzina się ,,odczepiła", być może suszyła mu głowę, że ,,to już czas". Miał problemy zdrowotne jeśli chodzi o strefy intymne- to nie ulega dyskusji, ale według mnie tu jeszcze było coś innego ukrytego. W końcu pękł, uciekł od tego wszystkiego pod pretekstem dawnej miłości. Jak było to wie tylko on. Ciekawi mnie w jakich okolicznościach się poznaliście, to jest jakiś kolega wspólnych znajomych?

Edytowane przez Kolorowa_Chmura
Czas edycji: 2020-03-22 o 09:40
Kolorowa_Chmura jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 09:31   #4065
Milagros_90
Zakorzenienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Kolorowa Chmura, my się z eksem poznaliśmy na portalu randkowym. Rodzina go nie naciskała na nic, wiadomo że cieszyli się że sobie ze mną życie układa, ale nie było żadnej presji z ich strony. No tata gadał o tym że marzy mu się wnuk, ale jego tata jest już starszym, schorowanym człowiekiem, więc to takie typowe gadanie.
Wiecie, ja z nim byłam na co dzień bardzo blisko i ja widziałam jak go cieszy nasz związek i moja obecność w jego życiu. Nie sądzę, żeby mógł tak udawać przez tyle czasu. Zaręczyny były dla niego wielką radością, na rękach mnie niemal nosił że szczęścia. Cieszył się nasza codziennościa i to było widać. Jak tylko zaczął się jego "mętlik" w glowie w styczniu, to ja od razu to wychwycilam.
W to, że jest gejem, nie chce mi się wierzyć. Bardziej obstawiam ogromny kompleks, poczucie beznadzi i że nic się na da zrobić z jego sprzętem. Że jest najgorszym mezczyzna i to wszystko nie ma sensu. Może depresja. I w konsekwencji ucieczka ode mnie i to tak drastyczna. Wyparcie problemu.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Milagros_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 09:47   #4066
Kolorowa_Chmura
Przyczajenie
 
Avatar Kolorowa_Chmura
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 12
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Kolorowa Chmura, my się z eksem poznaliśmy na portalu randkowym. Rodzina go nie naciskała na nic, wiadomo że cieszyli się że sobie ze mną życie układa, ale nie było żadnej presji z ich strony. No tata gadał o tym że marzy mu się wnuk, ale jego tata jest już starszym, schorowanym człowiekiem, więc to takie typowe gadanie.
Wiecie, ja z nim byłam na co dzień bardzo blisko i ja widziałam jak go cieszy nasz związek i moja obecność w jego życiu. Nie sądzę, żeby mógł tak udawać przez tyle czasu. Zaręczyny były dla niego wielką radością, na rękach mnie niemal nosił że szczęścia. Cieszył się nasza codziennościa i to było widać. Jak tylko zaczął się jego "mętlik" w glowie w styczniu, to ja od razu to wychwycilam.
W to, że jest gejem, nie chce mi się wierzyć. Bardziej obstawiam ogromny kompleks, poczucie beznadzi i że nic się na da zrobić z jego sprzętem. Że jest najgorszym mezczyzna i to wszystko nie ma sensu. Może depresja. I w konsekwencji ucieczka ode mnie i to tak drastyczna. Wyparcie problemu.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

A że tak zapytam, odzywał się od tego czasu jakkolwiek do Ciebie?
Masz cichą nadzieję, że napisze dziś do Ciebie z życzeniami urodzinowymi?
Kolorowa_Chmura jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 11:39   #4067
Milagros_90
Zakorzenienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez Kolorowa_Chmura Pokaż wiadomość
A że tak zapytam, odzywał się od tego czasu jakkolwiek do Ciebie?
Masz cichą nadzieję, że napisze dziś do Ciebie z życzeniami urodzinowymi?
Pisałam tu na wątku, że po rozstaniu widzieliśmy się dwa razy plus jeszcze był kontakt smsowy odnośnie rozliczeń z mieszkaniem i weselem, ale nie pociągnal tego do końca i mnie zablokowal, więc resztę musiałam dopilnowac/dowiedzieć się, czy załatwił.

Nie mam nadziei, dobrze wiem ze nie napisze, zresztą nie wiem po co miałby pisać tak naprawde. Są rzeczy za które mnie powinien po prostu przeprosić, bo zachował się paskudnie, więc głupie "wszystkiego najlepszego" bez szczerych przeprosin i tak byłoby nic nie warte. A nie przeprosi, bo zapewne w jego mniemaniu zrobił wszystko dobrze... Więc nie, nie mam nadziei. Dwa miesiące minęły, miał czas na refleksję

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 11:39 ---------- Poprzedni post napisano o 11:03 ----------

Cytat:
Napisane przez LhunLai Pokaż wiadomość
Ale z niego mały sqrwysyn. Dziewczyno, to jest kropka w kropkę jedna z technik manipulacyjnych pieprzonych narcyzów. Czyli zawoalowana w "komplement" krytyka, która ma na celu Ci dosrać, podkopać poczucie wartości i wywołać zwątpienie w siebie.
Zgadzam się. To podłe zachowanie i czysta manipulacja. Czasem trzeba tego doświadczyć na własnej skórze, by się przekonać, że z ludźmi, którzy stosują tak toksyczne chwyty, nie warto sie zadawać.

Cytat:
Napisane przez Piwonia_1992 Pokaż wiadomość
Przeczytałam to co napisałam powyżej i wydaje mi się to takie odległe...
Nigdy, przenigdy nie sądziłam, że cały świat ogarnie epidemia jakiegoś wirusa :/

Przerasta mnie ta sytuacja :/ boję się, że to szybko się nie skończy, a życie nie wróci do normalności.... Jak tu żyć Dla mnie to jest jakiś koszmar. Żyje z dnia na dzień
Rozumiem CIę. Mam podobne odczucia. Nie wiadomo, kiedy będzie normalnie.... A ta epidemia zastała mnie w momencie życiowych zmian i chęci działania. Gdzie nie mogę zostać w domu z dziećmi i mężem. No nic, nie mamy na to wpływu. Trzeba czekać, wykorzystać jakoś ten czas dla siebie, i wierzyć, że będzie dobrze
Milagros_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 13:10   #4068
Kolorowa_Chmura
Przyczajenie
 
Avatar Kolorowa_Chmura
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 12
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Pisałam tu na wątku, że po rozstaniu widzieliśmy się dwa razy plus jeszcze był kontakt smsowy odnośnie rozliczeń z mieszkaniem i weselem, ale nie pociągnal tego do końca i mnie zablokowal, więc resztę musiałam dopilnowac/dowiedzieć się, czy załatwił.

Nie mam nadziei, dobrze wiem ze nie napisze, zresztą nie wiem po co miałby pisać tak naprawde. Są rzeczy za które mnie powinien po prostu przeprosić, bo zachował się paskudnie, więc głupie "wszystkiego najlepszego" bez szczerych przeprosin i tak byłoby nic nie warte. A nie przeprosi, bo zapewne w jego mniemaniu zrobił wszystko dobrze... Więc nie, nie mam nadziei. Dwa miesiące minęły, miał czas na refleksję
Przepraszam, gdzieś mi musiały te posty umknąć, w których pisałaś o Waszym kontakcie po rozstaniu. Jest to koszmarnie przykre, jak osoba, którą kochasz, wiążesz z nią przyszłość, ufasz bezgranicznie- robi coś takiego. Cios prosto w serce.

Ja przynajmniej wiem, że mój partner nie jest osobą z którą powinnam wiązać dalszą przyszłość. Mam czarno na białym, że on mnie nie szanuje i ma mnie gdzieś. Problem jest tu ze mną, że tego wcześniej nie dostrzegałam i nie brałam do siebie lampek ostrzegawczych. Musiałam po prostu zrozumieć, że zasługuję na partnera, dla którego jestem bardzo ważna i mam prawo do szacunku i miłości, a nie marnych ochłapów. Musiałam pokochać chociaż trochę siebie.
Kolorowa_Chmura jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 14:52   #4069
aixxa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 2
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cześć Dziewczyny, jestem tutaj nowa. Postanowiłam poczytać to forum i zapytać Was o radę.
Jak długo można cierpieć po rozstaniu i zbierać się do kupy? W grudniu ostatecznie rozstałam się z facetem po 1,5 roku. Przez ten czas stałam się od niego bardzo uzależniona. Podczas związku wybaczałam mu zdrady, kłamstwa, znosiłam fochy i ciche dni, żeby tylko być razem, bo tak bardzo go kochałam. Straciłam szacunek do samej siebie. On potrafił mnie zostawić z dnia na dzień, po czym wracaliśmy do siebie i uderzała go fala miłości i desperacja, żeby mieć dziecko i tak w kółko.
Ostatecznie zostawił mnie dzień po świętach. Zrobiłam błąd, ponieważ od tamtej pory pozostaliśmy w kontakcie. Spotykaliśmy się raz na tydzień/dwa, kończyło się to zawsze wspólną nocą. Żyłam od spotkania do spotkania z nim, mimo że nie byliśmy już razem. Kilka dni po takiej wspólnej nocy chciał o czymś porozmawiać. Weszłam do jego mieszkania, a tam nie było już moich zdjęć, które jeszcze parę dni wcześniej wisiały, tylko zdjęcia nowej laski. Wściekłam się, zwyzywałam go, ponieważ nie spotykałabym się z nim gdybym wiedziała, że ma kogoś, a on sobie leciał na dwa fronty. Wyszłam stamtąd zapłakana, a on jeszcze zadzwonił z pytaniem, czy aby na pewno nie chcę mieć z nim kontaktu. Nie sądził, że z łatwością odnajdę tą dziewczynę i wszystko jej napisałam, żeby była świadoma. Ona mi oczywiście nie uwierzyła, bo przecież to niemożliwe, on za to się wściekł. Napisał mi wiadomość, w której zrzucał całą winę na mnie, że on wcale nie chciał ze mną kontaktu, że ja go zmuszałam, że w końcu się uwolnił ode mnie itd, generalnie same kłamstwa, po czym wszędzie mnie zablokował. A ich miłość kwitnie, jak słyszę od znajomych. To było 2,5 tygodnia temu, od tamtej pory nie mam z nim kontaktu. Jest mi mega ciężko, bo żyłam nim, a teraz zostałam sama. Nie umiem się niczym zająć, każdy dzień to męczarnia, a sytuacja z koronawirusem tego nie ułatwia. Widuję go często, co też nie pomaga. Powiedzcie proszę jak długo kobieta jest w stanie przeżywać rozstanie i cierpieć zanim zaakceptuje ten fakt? Mam wrażenie, że tak pozostanie już do końca życia, a ja nigdy nie będę szczęśliwa. To nieracjonalne, ponieważ dobrze zdaję sobie sprawę, że ten człowiek był toksyczny i mnie krzywdził, a mimo to czuję ogromny ból i nie potrafię żyć sama ze sobą, dla siebie.
aixxa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 15:52   #4070
4b27789c826749bd4d16893be0ab05cdfb4777a2_659f2fa2a88b4
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 12 272
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez aixxa Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny, jestem tutaj nowa. Postanowiłam poczytać to forum i zapytać Was o radę.
Jak długo można cierpieć po rozstaniu i zbierać się do kupy? W grudniu ostatecznie rozstałam się z facetem po 1,5 roku. Przez ten czas stałam się od niego bardzo uzależniona. Podczas związku wybaczałam mu zdrady, kłamstwa, znosiłam fochy i ciche dni, żeby tylko być razem, bo tak bardzo go kochałam. Straciłam szacunek do samej siebie. On potrafił mnie zostawić z dnia na dzień, po czym wracaliśmy do siebie i uderzała go fala miłości i desperacja, żeby mieć dziecko i tak w kółko.
Ostatecznie zostawił mnie dzień po świętach. Zrobiłam błąd, ponieważ od tamtej pory pozostaliśmy w kontakcie. Spotykaliśmy się raz na tydzień/dwa, kończyło się to zawsze wspólną nocą. Żyłam od spotkania do spotkania z nim, mimo że nie byliśmy już razem. Kilka dni po takiej wspólnej nocy chciał o czymś porozmawiać. Weszłam do jego mieszkania, a tam nie było już moich zdjęć, które jeszcze parę dni wcześniej wisiały, tylko zdjęcia nowej laski. Wściekłam się, zwyzywałam go, ponieważ nie spotykałabym się z nim gdybym wiedziała, że ma kogoś, a on sobie leciał na dwa fronty. Wyszłam stamtąd zapłakana, a on jeszcze zadzwonił z pytaniem, czy aby na pewno nie chcę mieć z nim kontaktu. Nie sądził, że z łatwością odnajdę tą dziewczynę i wszystko jej napisałam, żeby była świadoma. Ona mi oczywiście nie uwierzyła, bo przecież to niemożliwe, on za to się wściekł. Napisał mi wiadomość, w której zrzucał całą winę na mnie, że on wcale nie chciał ze mną kontaktu, że ja go zmuszałam, że w końcu się uwolnił ode mnie itd, generalnie same kłamstwa, po czym wszędzie mnie zablokował. A ich miłość kwitnie, jak słyszę od znajomych. To było 2,5 tygodnia temu, od tamtej pory nie mam z nim kontaktu. Jest mi mega ciężko, bo żyłam nim, a teraz zostałam sama. Nie umiem się niczym zająć, każdy dzień to męczarnia, a sytuacja z koronawirusem tego nie ułatwia. Widuję go często, co też nie pomaga. Powiedzcie proszę jak długo kobieta jest w stanie przeżywać rozstanie i cierpieć zanim zaakceptuje ten fakt? Mam wrażenie, że tak pozostanie już do końca życia, a ja nigdy nie będę szczęśliwa. To nieracjonalne, ponieważ dobrze zdaję sobie sprawę, że ten człowiek był toksyczny i mnie krzywdził, a mimo to czuję ogromny ból i nie potrafię żyć sama ze sobą, dla siebie.
Nie rozumiem. To nie macie kontaktu od ponad dwóch tygodni czy widujecie się często?

Wiesz ile można cierpieć? Tyle ile się chce. Z takim zachowaniem i desperacja - dluuugie miesiące płaczu przed tobą. A facet będzie się bawił w najlepsze.

Rozstanie to rozstanie, a nie spotkania i wspólne noce, no błagam. Ja wiem, że na filmach to czasem się udaje, ale nie w życiu.

Co tu dodać - powinnaś go zablokować, odciąć się i skupić na budowaniu poczucia własnej wartości, dowiedzenia się czego chcesz od życia i potencjalnego partnera, wyznaczyć swoje granice - po prostu ogarnąć się.

---------- Dopisano o 15:52 ---------- Poprzedni post napisano o 15:51 ----------

I przwooraszam co to za znajomi? Ty ich wypytujesz o niego? To przestan. Sami mówią? To powiedz im żeby przestali. No trzeba działać, bo się zamęczysz, a w obecnej sytuacji wyjątkowo powinniśmy dbać o nasz komfort psychiczny.
4b27789c826749bd4d16893be0ab05cdfb4777a2_659f2fa2a88b4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 16:06   #4071
aixxa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 2
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

[1=4b27789c826749bd4d16893 be0ab05cdfb4777a2_659f2fa 2a88b4;87682414]Nie rozumiem. To nie macie kontaktu od ponad dwóch tygodni czy widujecie się często?

Wiesz ile można cierpieć? Tyle ile się chce. Z takim zachowaniem i desperacja - dluuugie miesiące płaczu przed tobą. A facet będzie się bawił w najlepsze.

Rozstanie to rozstanie, a nie spotkania i wspólne noce, no błagam. Ja wiem, że na filmach to czasem się udaje, ale nie w życiu.

Co tu dodać - powinnaś go zablokować, odciąć się i skupić na budowaniu poczucia własnej wartości, dowiedzenia się czego chcesz od życia i potencjalnego partnera, wyznaczyć swoje granice - po prostu ogarnąć się.

---------- Dopisano o 15:52 ---------- Poprzedni post napisano o 15:51 ----------

I przwooraszam co to za znajomi? Ty ich wypytujesz o niego? To przestan. Sami mówią? To powiedz im żeby przestali. No trzeba działać, bo się zamęczysz, a w obecnej sytuacji wyjątkowo powinniśmy dbać o nasz komfort psychiczny.[/QUOTE]

Hej, dzięki za odpowiedź. Nie mamy kontaktu, widuję go bo mieszkamy w małej miejscowości. Znajomi sami mi mówią różne info, ponieważ są zdziwieni widząc np. ich zdjęcia.
aixxa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 16:31   #4072
Milagros_90
Zakorzenienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez Kolorowa_Chmura Pokaż wiadomość
Przepraszam, gdzieś mi musiały te posty umknąć, w których pisałaś o Waszym kontakcie po rozstaniu. Jest to koszmarnie przykre, jak osoba, którą kochasz, wiążesz z nią przyszłość, ufasz bezgranicznie- robi coś takiego. Cios prosto w serce.
Nie szkodzi. Owszem, jest cios prosto w serce.
Dzisiaj na wizażu przeczytałam w innym wątku takie słowa:
"Sens zdarzeń pojawia się z opóźnieniem. Trzeba tylko przeczekać. To co dziś jest czystym cierpieniem, po czasie okazuje się przedsionkiem szczęścia i mądrości".
Tego się trzymam.

Cytat:
Napisane przez aixxa Pokaż wiadomość
Hej, dzięki za odpowiedź. Nie mamy kontaktu, widuję go bo mieszkamy w małej miejscowości. Znajomi sami mi mówią różne info, ponieważ są zdziwieni widząc np. ich zdjęcia.
Teraz jest epidemia, więc siłą rzeczy powinnaś mniej na niego wpadać, bo siedzimy w domach, poza pracą. Znajomym powiedz, że się rozstaliście i nie życzysz sobie informowania, co u niego. Zablokuj go na telefonie, pousuwaj wspólne zdjęcia (ewentualnie zgraj na pendriva i wrzuć do szuflady, ale nie trzymaj ich w telefonie), absolutnie sama nie inicjuj kontaktu. Wypłacz się i powoli zacznij ogarniać siebie i swoje życie, swoją codzienność
Milagros_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 16:31   #4073
4b27789c826749bd4d16893be0ab05cdfb4777a2_659f2fa2a88b4
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 12 272
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez aixxa Pokaż wiadomość
Hej, dzięki za odpowiedź. Nie mamy kontaktu, widuję go bo mieszkamy w małej miejscowości. Znajomi sami mi mówią różne info, ponieważ są zdziwieni widząc np. ich zdjęcia.
To im powiedz, ze ciebie to nie interesuje.
4b27789c826749bd4d16893be0ab05cdfb4777a2_659f2fa2a88b4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 17:10   #4074
thankyounext_
Rozeznanie
 
Avatar thankyounext_
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 643
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez LhunLai Pokaż wiadomość
Ale z niego mały sqrwysyn. Dziewczyno, to jest kropka w kropkę jedna z technik manipulacyjnych pieprzonych narcyzów. Czyli zawoalowana w "komplement" krytyka, która ma na celu Ci dosrać, podkopać poczucie wartości i wywołać zwątpienie w siebie.

Co najwyraźniej mu się udało niestety, czytając Twoje wypowiedzi.

Weź sobie obczaj różne filmiki na YT i artykuły o typowych technikach manipulacyjnych narcyzów albo o sygnałach świadczących o tym, że jesteś z toksycznym partnerem. Idę o zakład że Ci się bardzo szeroko otworzą oczy. I będziesz mądrzejsza na przyszłość, żeby wychwytywać takie sygnały bardzo wcześnie u kogoś, ZANIM się zaangażujesz.
Poczytałam o tym dużo i obejrzałam filmiki. Wszystko dokładnie się zgadza... Naprawdę co do joty. Zawsze to ja byłam wszystkiemu winna, czepialam się o głupoty. A on na początku stwarzał pozory bardzo dobrego, pomocnego człowieka... Ale wszystkie teksty, zagrywki, o których przeczytałam, to jakbym czytała o nim... A co do tego komplementu, że więcej ważę, ale bardzo mu się podobam, to ja się wtedy obraziłam, było mi bardzo przykro, a on na mnie zwalił wine, że czemu ja się obrażam, przecież nie powiedział nic zlego i że ja jestem dziecinna i nie mam do siebie dystansu

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
thankyounext_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 18:42   #4075
karoku
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-06
Wiadomości: 87
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Ta... zaraz uwierzę że wszystkie nie mamy do siebie dystansu.. oni wszyscy są niczym kopiuj-wklej, identyczni. Te same teksty mają.

aixxa, ja rozstałam się w listopadzie, a dalej dałabym się za niego pokroić... i mimo że bardzo chciałabym już sobie odpuścić to.. to wcale nie jest to takie łatwe jak co niektórym się wydaje każdy niesie swój bagaż, jeden się dźwignie po miesiącu, a drugi może się "leczyć" kilka lat.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
karoku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-22, 20:02   #4076
LhunLai
Eternal rebel
 
Avatar LhunLai
 
Zarejestrowany: 2020-01
Wiadomości: 1 054
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez thankyounext_ Pokaż wiadomość
A co do tego komplementu, że więcej ważę, ale bardzo mu się podobam, to ja się wtedy obraziłam, było mi bardzo przykro, a on na mnie zwalił wine, że czemu ja się obrażam, przecież nie powiedział nic zlego i że ja jestem dziecinna i nie mam do siebie dystansu
Tia, kolejna technika polegająca na podważaniu tego, co czujesz, umniejszaniu tym odczuciom, wybielaniu siebie przy jednoczesnym przerzucaniu winy na Ciebie i robieniu Ci wody z mózgu


Cytat:
Napisane przez karoku Pokaż wiadomość
oni wszyscy są niczym kopiuj-wklej, identyczni. Te same teksty mają.
Oj tak, w pełni się zgadzam
LhunLai jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-23, 11:07   #4077
Kolorowa_Chmura
Przyczajenie
 
Avatar Kolorowa_Chmura
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 12
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Wczoraj mój ex powiedział swoim rodzicom, że się będzie ode mnie wyprowadzał. Dziś już 2 razy dzwoniła do mnie ,,niedoszła teściowa", nie odebrałam. Nie mam siły i ochoty z nią rozmawiać i się tłumaczyć. Wiem, że ona będzie walczyć o nasz związek, ale ja nie chcę tej jej walki. Nie bardzo wiem w jaki sposób jej powiedzieć, że nie mam zamiaru tłumaczyć się z mojej decyzji i to są sprawy między mną a nim. Czuję, że ją urażę, jest to życzliwa osoba, która była dla mnie zawsze miła.

Edytowane przez Kolorowa_Chmura
Czas edycji: 2020-03-23 o 11:08
Kolorowa_Chmura jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-23, 13:29   #4078
Milagros_90
Zakorzenienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez karoku Pokaż wiadomość
aixxa, ja rozstałam się w listopadzie, a dalej dałabym się za niego pokroić... i mimo że bardzo chciałabym już sobie odpuścić to.. to wcale nie jest to takie łatwe jak co niektórym się wydaje każdy niesie swój bagaż, jeden się dźwignie po miesiącu, a drugi może się "leczyć" kilka lat.
Ja na przykład wiem, że to nie jest łatwe. Jest wręcz bardzo trudne. Uważam, że rozstanie i tamta relacja zawsze zostawia w nas jakiś ślad, nie da się ot tak wykasować jakiegoś kawałka swojego życia. Napady melancholii, smutku czy tęsknoty za eksem, żalu że się nie udało, mogą się pojawiać jeszcze długi czas po rozstaniu. Niemniej samo się nic nie zrobi, i o to w tym wszystkim chodzi. O to, żeby w którymś momencie spiąć pośladki i zacząć walczyć o siebie. O ile w pierwszych dniach, tygodniach po rozstaniu zrozumiałym jest, że człowiek czuje się rozwalony na kawałki i łzy lecą ciurkiem non stop, to w którymś momencie trzeba zacząć z tym walczyć. Bo to jest walka o siebie samego. ŻADEN związek i ŻADEN facet nie jest wart tego, żeby nadszarpywać swoje zdrowie, w tym psychiczne, wiecznie rozpamiętywać i żyć w zawieszeniu, marnując tak naprawdę swoje życie. Ja nie wiem, czy za rok będę z kimś nowym, czy będę dalej tęsknić za eksem. Nie jest mi wcale łatwo. Też mam swój bagaż, o którym eks doskonale wiedział, a nie przeszkodziło mu to w dowaleniu pokaźnych kolejnych cegiełek do dźwigania. Nie chcę jednak całkiem upadać. Staram się sobie samej pomóc. Stąd wizyty u psychologa, stąd próba skupienia się na samej sobie, stąd niewypisywanie do eksa, stąd decyzja żeby pokasować zdjęcia, nie oglądać pamiątek, odpędzać myśli o dobrych wspomnieniach, przestać idealizować, pisać tutaj, rozmawiać z koleżankami czy z mamą, szukać zajęć. To są rzeczy, na które mam wpływ. I choć zdarzają się mi chwile totalnego załamania i wściekłości na los, to czuję, że gdyby nie praca nad sobą i CHĘĆ ŻYCIA DALEJ, a nie stania w miejscu - byloby ze mną duuużo gorzej.


Cytat:
Napisane przez Kolorowa_Chmura Pokaż wiadomość
Wczoraj mój ex powiedział swoim rodzicom, że się będzie ode mnie wyprowadzał. Dziś już 2 razy dzwoniła do mnie ,,niedoszła teściowa", nie odebrałam. Nie mam siły i ochoty z nią rozmawiać i się tłumaczyć. Wiem, że ona będzie walczyć o nasz związek, ale ja nie chcę tej jej walki. Nie bardzo wiem w jaki sposób jej powiedzieć, że nie mam zamiaru tłumaczyć się z mojej decyzji i to są sprawy między mną a nim. Czuję, że ją urażę, jest to życzliwa osoba, która była dla mnie zawsze miła.
Ale wiesz, że tak czy siak kontakt z nią będziesz miała, w końcu to babcia Twojego dziecka... Chyba powinnaś ją właśnie do tej roli sprowadzić, tzn powiedzieć jej to, co napisałaś - że taką podjęłaś decyzję i to jest sprawa miedzy Tobą a nim, prosisz o nieingerowanie bo i tak decyzji nie zmienisz, jesteś jej wdzięczna za zawsze okazywaną życzliwość i masz szczerą nadzieję, że taki życzliwy kontakt będzie możliwy dalej z uwagi na wnuczkę
Milagros_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-23, 14:02   #4079
4b27789c826749bd4d16893be0ab05cdfb4777a2_659f2fa2a88b4
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 12 272
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

A komu się wydaje, ze rozstania są łatwe? Emocjonalnie to chyba najgorsze, co moze być. To, że ktoś sobie dobrze radzi, wynika z jego poprzednich doświadczeń.

Wczoraj na insta rzucił mi się w oczy fajny cytat i pasuje tutaj, podam tak mniej więcej:
"kiedy będziesz zazdrościł komuś, że trudności pokonuje z łatwością - pamiętaj, że góry rodzą się z trzęsień ziemi".

Dlatego śmieszą mnie teksty, ktore tu poleciały w moją stronę "no to, że ty sobie dobrze radzisz...." XD Ja swoje wycierpiałam i przezyłam. I zaluje, ze ktos mi wczesniej nie udzielił takich rad, jakie ja daje dziewczynom tutaj. Nie zmarnowałabym lat na słabe stany emocjonalne z powodu facetów.


---------- Dopisano o 13:55 ---------- Poprzedni post napisano o 13:53 ----------

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Ale wiesz, że tak czy siak kontakt z nią będziesz miała, w końcu to babcia Twojego dziecka... Chyba powinnaś ją właśnie do tej roli sprowadzić, tzn powiedzieć jej to, co napisałaś - że taką podjęłaś decyzję i to jest sprawa miedzy Tobą a nim, prosisz o nieingerowanie bo i tak decyzji nie zmienisz, jesteś jej wdzięczna za zawsze okazywaną życzliwość i masz szczerą nadzieję, że taki życzliwy kontakt będzie możliwy dalej z uwagi na wnuczkę
Nie musisz robić konkretnie tego. Jeśli nie chcesz zeby ona miala kontakt z tobą i z dzieckiem, to twoj wybór, ale wazne jest abyś ustaliła granice - dla własnego dobra.
A czy z ojcem dziecka ustaliłaś jak bedzie wygladalo wychowywanie i utrzymywanie dziecka po wyprowadzce? Tu też nic na gębę. Wszystko musi być na papierze, pamiętaj.

---------- Dopisano o 14:02 ---------- Poprzedni post napisano o 13:55 ----------

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
I choć zdarzają się mi chwile totalnego załamania i wściekłości na los, to czuję, że gdyby nie praca nad sobą i CHĘĆ ŻYCIA DALEJ, a nie stania w miejscu - byloby ze mną duuużo gorzej.
Dokładnie - liczy się właśnie ta chęć Jak ktoś chce się nad sobą użalać, leżeć całe dnie i czekać na wiadomośc od byłego - to jest tylko i wyłącznie wybór tej osoby Ale niech nie jęczy, że innym jest łatwiej. Inni ostro zapieprzają żeby poczuć się choć na moment szczęsliwie. Ale wiadomo... tego się nie widzi, widzi się tylko efekt

Edytowane przez 4b27789c826749bd4d16893be0ab05cdfb4777a2_659f2fa2a88b4
Czas edycji: 2020-03-23 o 14:00
4b27789c826749bd4d16893be0ab05cdfb4777a2_659f2fa2a88b4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2020-03-23, 14:19   #4080
Milagros_90
Zakorzenienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

[1=4b27789c826749bd4d16893 be0ab05cdfb4777a2_659f2fa 2a88b4;87685096]
Wczoraj na insta rzucił mi się w oczy fajny cytat i pasuje tutaj, podam tak mniej więcej:
"kiedy będziesz zazdrościł komuś, że trudności pokonuje z łatwością - pamiętaj, że góry rodzą się z trzęsień ziemi".
[/QUOTE]
Super słowa! Dzięki za nie! Wpiszę sobie do organizera.




[1=4b27789c826749bd4d16893 be0ab05cdfb4777a2_659f2fa 2a88b4;87685096]

Dokładnie - liczy się właśnie ta chęć Jak ktoś chce się nad sobą użalać, leżeć całe dnie i czekać na wiadomośc od byłego - to jest tylko i wyłącznie wybór tej osoby Ale niech nie jęczy, że innym jest łatwiej. Inni ostro zapieprzają żeby poczuć się choć na moment szczęsliwie. Ale wiadomo... tego się nie widzi, widzi się tylko efekt [/QUOTE]
Otóż to! A powiem Wam więcej - to zapieprzanie daje siłę w chwilach słabości i zwątpienia. Na przykład wczoraj wieczorem dopadł mnie smutek (i tak hurrra, że dopiero wieczorem, przecież spędzałam wczoraj najdziwniejsze urodziny w całym swoim życiu) - no więc dopadł mnie smutek i ta myśl "kurczę, czemu nie wyszło, przecież mogłoby być dalej fajnie nam razem". Ale nie dałam się tym myślom, poszłam do mamy i powiedziałam że zaczynam smutki więc potrzebuję rozmowy, kilka łez mi poleciało ale konstruktywnie pogadałyśmy. A przede wszystkim powiedziałam sobie "hej, Mili, dajesz radę, popatrz ile robisz dla siebie i żeby normalnie żyć - możesz być z siebie dumna". I to jest najlepsza nagroda za to zapieprzanie, wierzcie mi. Ta świadomość, że można być z siebie dumnym, bo nie gapi się w ścianę i nie załamuje rąk, mimo ze jest bardzo ciężko, tylko się walczy. Z potknięciami, ale się walczy. Dlatego jestem dla siebie wyrozumiała i nie mam do siebie pretensji o te chwile słabości, bo wiem, że to są tylko chwile.
Milagros_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-05-06 20:33:29


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:01.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.