|
|
#1261 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 1 060
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Majlo32 dobrze, że tak szybko Cię przyjęli, ominęła Cię walka o prawo do przerwania ciąży.
Pamiętaj, żeby po którejś juz dawce tabletek jak beda skurcze itp uwazac przy chodzeniu do toalety. Trzymaj sie Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#1262 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 221
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Hej! Okazało się że na patologii mojego szpitala nie ma jednak koronawirusa!!! Rano pojechałam do innego starać się o przyjęcie a tu nagle telefon że mam dziś stawić się na oddział (powinnam być przyjęta w poniedziałek) więc jestem od godziny. Warunki są wspaniałe, mam jednoosobowa sale z łazienką wszystko byłoby super tylko rodzic zdrowe dziecko... No ale....
|
|
|
|
|
#1263 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 233
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Cytat:
ja stwierdziłam że wstrzymam się jeszcze co najmniej 2 miesiące, żeby minęło pół roku od T. I wtedy zobaczymy jak sytuacja będzie wyglądała. Wolałabym dostawać skierowania na badania na NFZ, po naszych przejściach przynajmniej prenatalne miałybyśmy refundowane... A prywatny lekarz nie może wystawić takiego skierowania...Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#1264 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 567
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#1265 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 557
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Cytat:
co do ludzi w pracy to tak jak piszesz..oni tez nie wiedza jak sie zachowac... moze wyjsc im na przeciw..i samemu zaczac rozmowe..wtedy potoczy sie ona na twoich warunkach ..np." czesc, jak widzicie wrocilam do pracy, pewnie wiecie co się ostatnio u mnie wydarzylo...dzis mi jest cięzko i nie jestem w stanie jeszcze o tym rozmawiac"..i juz.. Ja z kolei mam zamiar zrobic odwrotnie..i powiedziec ze jesli dziewczyny są ciekawe i chcą mnie o cos zapytac czy po prostu porozmawiac to jestem gotowa na ten temat mowic. Mysle ze przez to dam im do zrozumienia by traktowaly mnie normalnie i nie omijaly szerokim lukiem bo niewiedza jak sie zachowac. Oczywiscie moje podejscie nie jest niczym nadzwyczajnym bo przypomne ze moj porod byl w listopadzie..wiec troche minelo. Do tego ostatecznie rodzilam juz martwe dziecko bo ciaza obumarla sama w dniu przewidzianym na amniopunkcje. Byl Zespol Edwardsa. Co do naszych partnerow..oni to inaczej przezywaja, nie pokazuja....mysle tez ze dla nich temat konczy sie z dniem porodu lub z dniem pochowku gdy ktos sie na niego zdecyduje. Oni są zadaniowi...a "zadanie" konczy sie wlasnie wtedy...bo nie mogą już nic zrobic. Jesli placza i sie zamartwiaja to wtedy gdy jest jeszcze nadzieja lub gdy sie martwią jak przetrwamy szpital. Pozniej nic juz nie mogą zrobic, wiec zamykaja w pewien sposob temat...dlatego tak trudno im zrozumiec ze my to tak "rozwlekamy w czasie" Oczywiscie nie kazdy z nim tak ma, ale wiekszosc. Trzymam kciuki za obie dziewczyny w szpitalach |
|
|
|
|
|
#1266 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 526
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Maxim, majlo jestem przy Was myślami! Oby poszło szybko!
|
|
|
|
|
#1267 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 233
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#1268 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 221
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Już jestem po USG, teraz czekam na obchód, dostanę dokumenty do podpisu i pewnie się zacznie ... Denerwuje się strasznie, boli mnie brzuch, żałuję że zjadłam śniadanie...
|
|
|
|
|
#1269 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 1 060
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Dobrze ze zjadlas, pozniej bedziesz bardzo głodna a nie bedzieez mogla jesc. Z reguly dopiero po drugiej dawce tabletek cos sie dzieje, wiec teraz dopoki dobrze bedziesz sie czula to odpoczywaj, czytaj ksiazke, ogladaj tv
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#1270 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 221
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Ciekawe jak z tym jedzeniem, rano była pielęgniarka i pytała co wybieram na obiad...koleżanka która ma t w innym szpitalu też dostaje jedzenie, jesteśmy w kontakcie. Na nią wczorajsza dawka leków nie zadziałała. Dr mówiła że jeśli mam poród za sobą to teoretycznie powinno byc łatwiej, zobaczymy. Chce mi się płakać.
|
|
|
|
|
#1271 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-07
Wiadomości: 279
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Hej Dziewczyny.
Chciałam zapytać jak układają się Wasze relacje z partnerami. Ja drugą terminację miałam w sierpniu i mam wrażenie,że mimo iz zaniosłam wszystko lepiej niż przy pierwszej, relacje małzenskie posypały się. Jeśli chodzi o posiłki,to przynoszą ale lepiej jest mało. Chodzi o ewentualne łyżeczkowanie i narkozę. Życzę dużo siły! |
|
|
|
|
#1272 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 221
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Marine29 czemu aż dwie? Jestem w wątku od niedawna więc nie wiem, przepraszam że pytam...ja póki co o relacjach nie mogę wiele powiedzieć, bo jeszcze nie jestem po. Odczuwam jednak ogromne wsparcie, miłość i wbrew pozorom chyba nas ta sytuacja umocniła.
|
|
|
|
|
#1273 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 47
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#1274 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 526
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Marine29 wspolczuje Ci, że spotkało Cię to podwójnie...
jeśli chodzi o relacje, to dogadujemy się z mężem dobrze, na początku po T i przed dawał mi ogromne wsparcie. Jednak obiecałam mu, że nie będę płakać już, bo widziałam, że on chce iść do przodu. Przebolałam swoje, myślę o przyszłości, naprawdę jest ok. Widzę jednak, że jak ktoś już wyżej pisał faceci myślą zadaniowo,a my chcemy rozmawiać i rozmawiać.... Ja chciałam nie raz rozmawiać, coś mówiłam, przeżywalam, on mnie słuchał, ale widziałam, że robi to dla mnie, a on już zakończył w swojej głowie temat. Widziałam, że czuł ulgę jak wróciłam do domu, jak powiedziałam o tęsknocie to się zdziwił, bo nie pomyślał, że bede tęsknić za Małą. Jesteśmy zupełnie różni pod tym względem. Może Twój maz przerabia to w sobie jeszcze? Może się podłamał dlatego macie gorszy kontakt? Może on się poddał, a nie chce Cię zranić? Mamy znajomego który ma dziecko po 4 próbie (3poronienia wcześniej, w tym z powodów gen więc nie wiadomo czy poronienie czy T) i widzę, że to pocieszyło mojego męża, uwierzył, że nie jesteśmy na straconej pozycji. Inaczej nie wiem jak byśmy się czuli. Mam nadzieję, że Wam się uda i przebrniecie razem przez ten trudny czas. |
|
|
|
|
#1275 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 1 060
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Maxim7 mi cały czas mowili ze moge jesc ze nic sie nie wydarzy tak szybko, a jednak urodzilam w paręnaście godzin. O 12 mialam pierwsza tabletke dopochwowo (lekkie bóle) o 17 drugą tabletkę i od 21 mialam bardzo silne bole, 24 odejscie wód, 5 rano urodziłam. Zjadlam ostatni posilek jakos po drugiej tabletce czyli kolo 18.
Musi byc 6 h przerwy przed lyzeczkowaniem (wiec jak poczujesz ból silniejszy niz podczas miesiaczki to juz nic nie jedz) Marine29 moje relacje dobrze, minelo dzis 6 tyg. Po 4 tyg mieliśmy kryzys bo narosly niewypowiedziane emocje. Ja ciagle mowilam ze sie dobrze czuje a mąż udawal ze tez sie dobrze czuje, a tak naprawde to ja coraz bardziej sie obwinialam że zabiłam swoje dziecko (wmowilam sobie tez ze to byla tylko moja decyzja bo mąż by zrobil to co ja postanowie, czyli jakbym chciała urodizc to bym urodzila) ale powiedzial że by mi nie pozwolil urodzic, wiec z tym mi lepiej. Mysle że ta cala sytuacja z Godek zle wplynela na mnie bo tam sie naczytalam glupot. A dalej zoabczymy jak nam bedzie szło. Za jakies 3 msc mamy zamiar sie starać o dziecko. Na sierpień mialam termin, w sierpniu mamy rocznicę i w sierpniu będziemy sie starac o kolejne. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#1276 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 567
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Czyli u mnie było chyba najszybciej- 1 tabletka ok. 09.00 a o 18.49 urodziłam. Także chyba nie warto szaleć z jedzeniem (ja nie jadłam nic, chyba? Nie pamiętam... Piłam wody trochę, a wymioty miałam po łyżeczkowaniu okropne)
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#1277 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 16
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Wczoraj zostałam przyjęta na oddział, po konsultacjach dziś dostałam pierwsza dawkę na wywołanie. Leżę i czekam... 13 tydzien u mnie więc ciekawe jak szybko to się potoczy. Cieszę się że zapadła już decyzja...
|
|
|
|
|
#1278 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 221
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Majlo w jakim mieście jesteś? Ja już po drugiej dawce jestem, póki co boli brzuch i plecy mocno ale dostałam leki przeciwbólowe więc zobaczymy. U mnie 18tydz dokładnie dzisiaj
|
|
|
|
|
#1279 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 1 060
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Maxim jak juz boli mocno plecy i brzuch to znaczy że pare godzin i bedzie po wszystkim. Jak poczujesz parcie (jak na kupe) to uwazaj bo może to oznaczac że to juz zaraz
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#1280 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 68
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Majlo ja miałam t w 14 tygodniu, pierwsza dawka leków po 12.00 jakoś, druga chyba koło 17.00, o północy było po wszystkim. Zanim się zakończyło powiedzieli, że być może wezmą mnie na łyżeczkowanie od razu, skoro juz tyle krwi poleciało. Myślałam, że zasnę i obudzę się po wszystkim, ale Pani doktor niestety dokończyła dzieła na fotelu i dopiero potem było łyżeczkowanie. Ból był silny, ale tylko do momentu pęknięcia wód około 18.00. Pozniej tylko silne krwawienie i duzo skrzepów. Wolałam leżeć i się nie ruszać bo delikatny ruch i wszystko było czerwone. Trzymajcie się dziewczyny!
|
|
|
|
|
#1281 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-07
Wiadomości: 279
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Majlo, staraj się chodzić i robić przysiady,oczywiście podpierając się,to znacznie przyspiesza akcję. Jak poczujesz,że chce Ci się (przepraszam) kupkę, to znaczy że już niedługo .bądź silna,dasz radę.
Kto pytał czemu dwa razy miałam T. Dwukrotnie przytrafiło nam się bezczaszkowie. |
|
|
|
|
#1282 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 47
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Maxim 7
Ja miałam poród za sobą a urodziłam po 24 h od pierwszej dawki - dostałam 16 albo 18 tabletek .... nie pamietam bo już się później zgubiłam ---------- Dopisano o 16:58 ---------- Poprzedni post napisano o 16:48 ---------- Marine29 Ja właśnie pisałam o moich relacjach kilka str temu.... jest tragedia ale bardziej z mojej strony. Ja potraktowałam ta ciąże jako MOJA - o niczym praktycznie męża nie informowałam i nie pytałam o zdanie .... po tym jak przy biopsji lekarka potwierdziła wszystkie wady poinformowałam go ze jak tylko przyjdzie wynik z genetyki to przerywam ciąże, imię tez ja wybrałam. Nie umiem z nim rozmawiac o tym , jak już zaczynał pytac o coś wpadałam w szał , później wpadałam w szał bo szlak mnie trafiał ze Byłam sama w szpitalu ze nie widział tego co się działo i jak to wyglada . Teraz wpadam w szał przy każdym spojrzeniu .... nie wiem jak się ogarnąć |
|
|
|
|
#1283 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 68
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
U nas wszystko między nami było dobrze praktycznie do dnia pochówku (zdecydowalismy się na pochówek do zbiorowego grobu dzieci nienarodzonych, ponieważ szpital takich pochówków nie robi, z tego co zrozumiałam). Po tym była ulga z jednej strony i myślałam, że już jest ze mną wszystko dobrze, że doszłam do siebie. Ale okazało się, że to tylko pozory. Mi zaczęło wszystko wracac, a mezowi wręcz przeciwnie. Na moje poruszanie tematu reagował złością. Stopniowo oddalaliśmy się od siebie, żyliśmy razem ale jakoś oddzielnie. W końcu doszło do mega kłótni i było kilka cichych dni, a później porozmawialismy szczerze przy winku i wyjaśniliśmy sobie wszystko. Powiedział mi że był zły bo nie chciał do tego wracać, dla niego to już był trochę zamknięty etap i nie wiedział jak może mi pomóc. Wolał po prostu wyjść z domu. Mówił że myślał że będzie silniejszy w radzeniu sobie z moją trauma. Powiedziałam mu ze czasami wystarczy żeby po prostu mnie przytulil i że tak jak nam mówiła psycholog to będzie wracać więc musi jakoś się z tym oswoić. Psycholog powiedziała nam tez że albo to przetrwamy jakoś razem i wyjdziemy z tego silniejsi albo wszystko się posypie. Coś w tym jest... Nawet zaczęłam rozważać jakas terapię dla par albo chociaż dla siebie, ale na razie czekam na koniec epidemii.
|
|
|
|
|
#1284 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 1 228
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz ---------- Dopisano o 18:53 ---------- Poprzedni post napisano o 18:50 ---------- A jeśli chodzi o męża,to ja czasem chciałabym o tym pogadać i jeśli zacznę to rozmawiamy ale on raczej sam nie porusza tematu. Czasem chciałabym żeby to on zaczął,ale w sumie może dobrze hmm nie wracać do tego? Nie wiem. Ja dzień w dzień o tym myślę. Mija pół roku po t a u mnie nie było dnia bym nie myślała o córeczce i o tym co nas spotkało. Mam ogromny żal to tak musiało być. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#1285 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 47
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Iskiereczka
Mi psycholog w szpitalu powiedziała to samo. Rozmawiac trzeba .... nie ma innego wyjścia. Ja nie umiem rozmawiac . Powiedziała tez ze albo się posypie całkiem albo wyjdziemy silniejsi .... niestety ... sypie się. Tez myśle codziennie o synku... upragnionym zreszta.... liczę tygodnie tak jakbym była nadal w ciąży ... nie mogę zapomnieć o tym co było w szpitalu . Każda minute dokładnie pamietam. Wszystko jak klatki z filmu. Widze wc przypomina mi się jak go urodziłam. Widze łóżeczko które czekało na niego wózek którym miał jeździć. Dzieci znajomych na ig albo fb irytują mnie tak jakby mi coś zrobiły. Ograniczam w ogole wejścia na portale żeby tylko tego nie oglądać .... ---------- Dopisano o 23:55 ---------- Poprzedni post napisano o 23:53 ---------- Za dwa tygodnie maja być wyniki histopatologiczne do odbioru będę musiała tam wrócić ... wtedy tez chce iść na grób. Czuje ze to będzie jeszcze gorsze od tego porodu od tego wszystkiego ale muszę iść czuje taki obowiązek tym bardziej ze sama go nie pochowałam .... |
|
|
|
|
#1286 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 16
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Przyjęta byłam w szpitalu w Lublinie we wtorek. Wczoraj połówka tabletki o 13, nie mogłam pić jeść ani wstawać. PO 19 po 6h poszłam siku. Nic mnie nie bolało. Wracając odeszły mi wody. Położyłam się na łóżku i zanim położne dowiozły mnie do swojej dyżurki ja już urodziłam. Praktycznie zero bolu. Delikatne skurcze.Miałam zwiększone krwawienie. Chwilę później uśpili mnie do łyżeczkowania. O 22 już byłam w starej sali. Mogłam jeść i pić i dobrze się czułam. Dziś już po wszystkim. Nic nie boli.
|
|
|
|
|
#1287 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 526
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Cieszę się, że to już za Tobą! Jesteś silna, pamiętaj!
|
|
|
|
|
#1288 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 567
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#1289 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 221
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Hej ja tez jestem już po. Gdyby nie środki przeciwbólowe, ciężko byłoby mi przetrwać. Skurcze typowo porodowe, na szczęście położne/pielęgniarki były cudowne i co chwila dawały mi tabletki a potem leki dożylnie. Pierwsza tabletkę dostałam o 10.30 natomiast urodziłam o 5.50. końcówka przebiegła spokojnie, bez dramatów, w skupieniu.
|
|
|
|
|
#1290 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 205
|
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4
Dziewczyny, które miały T z przyczyny ZD, a wiem, że sporo nas tutaj. Jeśli macie fejsa albo Instagram, to polecam przeczytać post Przemka Kossakowskiego. W swoim poście ujął to wszystko, czym ja się kierowałam, jeśli chodzi o T. Oglądając Down the Road miałam mieszane uczucia. Ale polecam przeczytanie postu.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:49.






️
ja stwierdziłam że wstrzymam się jeszcze co najmniej 2 miesiące, żeby minęło pół roku od T. I wtedy zobaczymy jak sytuacja będzie wyglądała. Wolałabym dostawać skierowania na badania na NFZ, po naszych przejściach przynajmniej prenatalne miałybyśmy refundowane... A prywatny lekarz nie może wystawić takiego skierowania...




