|
|
#541 |
|
Attention Seeker
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Hastenland
Wiadomości: 236
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Mandy, patrz na byłęgo na tinderze w ten sposób, że z jakiegoś powodu nie wyszło mu z dziewczyną z którą Cię zdradzał i teraz się znowu miota na rynku matrymonialnym. Dobrze mu tak! Zdradzacze powinni być skazani na samotność!
A tego nowego nie skreślaj tak szybko, chyba, że się faktycznie nie odezwie Pandora, nie możesz dać się zjeść starym wspomnieniom. Ta cała gorsza faza jest chwilowa. Nie siedź w domu, rób coś ciekawego, ani się nie obejrzysz a znów będziesz w tym miejscu gdzie masz ochotę robić wszystko na raz (a Ty tak masz co chwilę z tego co tu czytam )Dziewczyny, ja chyba wczoraj miałam najgorszy dzień od nie pamiętam kiedy. Miałam jechać do mamy na tydzień, tak bardzo się cieszyłam na ten wyjazd, zrobiłam z tej okazji cynamonowe rollsy i mój popisowy sernik z mascarpone, przyjeżdżam, a ona jakaś taka nieswoja, pytam co się stało, ona mi mówi, że mój brat zmienił hasło do wifi, kiedy się dowiedział, że przyjeżdżam (on tam nawet nie mieszka). Mój brat obraził się na mnie parę miesięcy temu, bo napisałam jego dziewczynie, że ma przestać obrażać moją siostrę (moja siostra ma 19 lat i ta dziewczyna wypisuje do niej jakieś wiadomości typu "jesteś za głupia na swoje studia" "nie nadajesz się do pracy biurowej" "spędzisz całe życie na kasie". No i zmienił to hasło i powiedział, że miałam wiele miesięcy, aby ją przeprosić i tego nie zrobiłam, więc nie mam już tam czego szukać. Popłakałyśmy przy winie do 2:00, rano posiedziałyśmy przy serniku i wróciłam do siebie. Czuję się paskudnie, nie wyobrażam tam sobie więcej jechać, atmosfera jest okropna. No i powiedziałam mamie o rozstaniu, ze wszystkimi szczegółami dlaczego zerwałam. Znowu ryczałam jak bóbr ale uzyskałam pełne poparcie mamy. Czuję, że jestem w najciemniejszym momencie swojego życia. Wszystko jest do niczego
|
|
|
|
|
#542 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Jadę na to spotkanie, dam znać wieczorem jak było.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#543 | |
|
little hungry lady
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 4 841
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Powstrzymam się od niektórych komentarzy, bo to jednak Twój brat.. . Natomiast przyjdzie czas, aż przejrzy na oczy, że rodzina jest najważniejsza, a przynajmniej ja jestem tego zdania. Żaden chłopak, czy żadna dziewczyna (i to dziewczyna... nie narzeczona, nie żona, nie wieloletnia partnerka<chyba?>, tylko dziewczyna, jeszcze na dodatek bez taktu), nie są w stanie równać się rodzinie - imo. ![]() Ja bym broniła, jak lwica swojego rodzeństwa, szczególnie przed osobami "z zewnątrz". Także nie zamartwiaj się. Niech sobie wsadzi to hasło do neta w buty - będzie wyższy, bo jego ego chyba tego potrzebuje ![]() Co do wsparcia Mamy - jest niezastąpione, cieszę się, że je masz! Mandy - powodzenia, baw się dobrze, życzę dużo luzu i mało niepotrzebnych myśli
__________________
Taniec to masturbacja na forum publicznym. |
|
|
|
|
|
#544 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 17 946
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
o ile traktuje sie ten zwiazek powaznie. Rodziny sie nie wybiera, wiec wcale nie musi byc tak, ze to sa automatycznie jacys bliscy ludzie, jak zreszta widac na przykladzie brata kasztanowej. Natomiast dziewczyna brata zachowuje sie okropnie i tym samym brat tez.
|
|
|
|
|
|
#545 |
|
Attention Seeker
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Hastenland
Wiadomości: 236
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Celestine, zgadzam się z Tobą, ostatnio wydaje mi się, że z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu, oczywiście są wyjątki, ale to co się dzieje z moim bratem, to z roku na rok coraz większy dramat.
Zresztą, najnowszy update, mama po moim wyjeździe dzisiaj rozpłakała się na dobre przez całą sytuację, moja siostra napisała o tym płaczu do brata i on niby chce mnie teraz przepraszać i prosić, żebym jednak przyjechała na dłużej. Ehh, jak w jakiejś telenoweli |
|
|
|
|
#546 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 17 946
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Troche niezrownowazenie sie zachowuje :p Patrzylabym na to z dystansem.
|
|
|
|
|
#547 |
|
Attention Seeker
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Hastenland
Wiadomości: 236
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
I dzięki Floydka za poparcie, po prostu nie mogłam bezczynnie patrzeć jak ona wysyła te wiadomości mojej siostrze, przecież pisać komuś, kto dopiero zaczyna studia, że jest za głupi na swoje marzenia, no kto tak robi i po co? Chyba tylko, żeby się dowartościować
---------- Dopisano o 16:54 ---------- Poprzedni post napisano o 16:52 ---------- [1=980cf4958a6e724c916e7ad b24f4c6159aa2df82_65d7e02 c47328;87896410]Troche niezrownowazenie sie zachowuje :p Patrzylabym na to z dystansem.[/QUOTE] Na razie nie mam zamiaru tam wracać. Mógł mieć resztki szacunku i napisać mi o swoim planie z wifi zanim przejechałam 200km, teraz już mnie to nie obchodzi |
|
|
|
|
#548 | |
|
little hungry lady
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 4 841
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Kurde, no raczej ![]() Kto jakie ma podejście do rodziny to już jego sprawa. Rodzinę buduje się z partnerem z którym czujemy więź i co do tego się zgodzę. Są osoby toksyczne, są samotnicy, są typowe "pary" bezdzietne - jeżeli ktoś ma własną definicję rodziny i takową wplata w swoje życie - nie mój interes ![]() Ja nie pozwoliłabym na chamstwo wobec rodzeństwa nawet ze strony partnera. Tak samo jego chamstwo wobec przyjaciół, Mamy, czy nawet mojego psa - no szanujmy się .
__________________
Taniec to masturbacja na forum publicznym. |
|
|
|
|
|
#549 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 784
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
A ja mam dzisiaj mega doła, łzy mi same lecą i nachodzą mnie jakieś dziwne, czarne myśli, aż sama siebie się boję..
odezwały się wspomnienia, ratunku..
__________________
Kopciuszek jest wręcz idealnym przykładem na to, jak buty potrafią zmienić kobiece życie. "... czasem ukruszy się dzień,
czasem życie tonami się wali..." |
|
|
|
|
#550 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 9 722
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Ja też samotna, chociaż dziś mam się z kimś spotkać. Teraz jestem ze znajomymi na obiedzie.
Cisnę z dietą, treningami, bieganiem i chcę sobie maksymalnie wypełnić czas. Jak ruszą siłownie w normalnym trybie to się zapiszę. Magda, masz insta? Wysłane z aplikacji Forum Wizaz Wysłane z aplikacji Forum Wizaz Edytowane przez patisia123 Czas edycji: 2020-05-31 o 18:37 |
|
|
|
|
#551 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
[1=4b27789c826749bd4d16893 be0ab05cdfb4777a2_659f2fa 2a88b4;87895768]
Na samą myśl, że następne kilka tygodni spędzę z w tym sam mieście co on - skręca mnie. Tu niby jestem taka silna, odważna bla bla, a są miejsca w tym mieście, gdzie bałabym się pójść. Oczywiście - chodzę w nie czasami, bo nie będę nadrabiać drogi tylko dlatego, że mieszkaliśmy niedaleko, że tu spacer, że cos. Ale zawsze mam to ukłucie żalu i czuję, że mi przykro. Wciąż muszę sobie przypomniac, że chciałam dobrze, że nie chciałam niczego złego, że z nim po prostu nie stworzyłabym związku o którym marzę i którego potrzebuje. [/QUOTE] Pandorka, rozumiem Twoje zmęczenie i niepewność na myśl o kolejnych zmianach - w końcu miałaś ich już tak dużo od stycznia! Ale bardzo wierzę, że będzie dobrze. Trzeba doceniać pozytywne strony - że masz ten komfort, że mogłaś rzucić tę robotę i nie musisz z nożem na gardle szukać nowej, że masz gdzie wrócić, że masz rodzinę <3 Poza tym jesteś obrotną dziewczyną z pasją, więc to wszystko na pewno się poukłada Co do zacytowanego fragmentu, to też rozumiem ten stan, gdy miejsca kojarzą się z eksem i to boli. Myślę, że to typowe. Z drugiej strony, ile ludzi, tyle historii. Ty po rozstaniu wyjechałaś z tego miasta, w którym mieszkaliście, a ja dalej w nim żyję. Chodzę do tej samej pracy, z której tak często eks mnie odbierał. Chodzę naszymi ścieżkami, mijam nasze miejsca, właściwie całe miasto mi się po prostu z nim kojarzy, bo tu żyliśmy i wszędzie zostawiliśmy ślady. Żyję z tym jakoś, raz lepiej, raz gorzej. Wierzę, że czas pomoże i kiedyś nie poczuję już ukłucia w sercu na samo dźwięk nazwy jego zakładu pracy, czy wchodząc do sklepu, w którym najczęściej robiliśmy zakupy, czy wchodząc do kościoła, w którym byliśmy na pierwszej wspólnej pasterce, itd. Cytat:
Kurcze, Kasztanova, strasznie mi przykro! Mega niefajna sytuacja, szczerze współczuję. Zachowanie brata jest poniżej jakiejkolwiek krytyki. Byłoby mi wstyd, że moja mama płacze przez moje głupie, irracjonalne zachowanie. Ale widać u niego refleksji za grosz nie ma, skoro pozwala obrażać jedną siostrę, na drugą sam się obraża, a łzy mamy ma za nic... O tak, potwierdzam! To wielkie szczęście Cytat:
Ja po 6 czerwca wracam do fitnessu na sali, nie mogę się doczekać |
||
|
|
|
|
#552 | |
|
Attention Seeker
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Hastenland
Wiadomości: 236
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
I jest naprawdę bezczelny, napisał mi właśnie długą wiadomość na temat tego, że zostałam chłodno przyjęta (jak dla mnie to było odrzucenie, a nie przyjęcie), ale jeśli jest z mojej strony chęć przeprosin, to mam zapowiedzieć swoją następną wizytę i możemy zacząć negocjować rozejm. Odpisałam mu krótko, że nie mam zamiaru przebywać tam, gdzie mnie nie chcą i że dla mnie drzwi domu rodzinnego zostały zamknięte. On na to, że sama je sobie zatrzasnęłam, bo on nie może pozwolić sobie wejść na głowę. Nie odpisuję więcej. Przecież nie będę się prosić o łaskę. To wszystko mnie boli tym bardziej, że w święta, gdy rozmawialiśmy przy wigilijnym stole on rzucił hasło, że dom rodzinny powinien być dla naszej czwórki miejscem, do którego zawsze powinniśmy mieć możliwość wrócić, kiedy podwinie nam się noga. Właśnie pokazał to w praktyce. Ale jestem przybita :/ |
|
|
|
|
|
#553 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Ja dziewczyny wracam właśnie do domu, byłam jeszcze u znajomych.
Niestety kolejna randka i kolejne rozczarowanie. Chlopak mial przez całe spotkanie okulary przeciwsłoneczne, czapkę i kaptur. Nawet nie wiem jakie ma oczy i włosy ![]() Rozmowa była średnio przyjemna, poruszał wiele aspektów psychologicznych. Bardzo generalizował, między innymi to, że prawnicy się wywyższają, co nie było dla mnie mile. Jemu się chyba podobało, bo powiedział że nasze spotkanie to najmilsze co go dziś spotkało. Zresztą przyznam szczerze, że rozglądałam się czy ex nie jest z kimś na randce... Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#554 | ||
|
Attention Seeker
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Hastenland
Wiadomości: 236
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
|
#555 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Kasztanova, przykre to wszystko. A co siostra na tę całą sytuację?
Dyskusje z bratem w tym momencie nie mają chyba sensu... Cytat:
A ten randkowicz to niezły numer. To on Ci gadał przez telefon, że zrobi dyplom dla najlepszego prawnika? A teraz takie teksty ![]() No i zestaw czapka i kaptur przez całe spotkanie ![]() Ale nie ma co się smucić, kolejne doświadczenie za Tobą |
|
|
|
|
|
#556 |
|
Attention Seeker
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Hastenland
Wiadomości: 236
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
To jest pokręcone, moja siostra też jest na mnie zła, bo ja jej powiedziałam, że nie może dawać się tak obrażać i że powinna lepiej dobierać koleżanki (bo one się kumplują
). Ale na brata też jest zła, bo on też dołączył do tych obelg i jej pisał, że jest głupia i nic nie osiągnie. Jesteśmy teraz jedną z tych patologicznych rodzin, w których rodzeństwo ze sobą nie rozmawia... Dramat po prostu.Ale dostałam właśnie wiadomość od chłopaka siostry, że dziękuje za pyszny sernik i ma nadzieję, że kiedyś uda nam się jeszcze wszystkim normalnie porozmawiać. Też mam taką nadzieję
|
|
|
|
|
#557 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Milagros, tak to ten
![]() Oczywiście, że to jakieś doświadczenie. Nie traktuje tego osobiście, po prostu ja się z takim człowiekiem nie dogadam, który tylko swoje racje uznaje za stosowane i wygłasza opinie, że prawnik powinien wchodzić w relacje z klientem dość prywatna na co mu powiedziałam, że to nieprofesjonalne.On mówił że on w taki sposób zdobywa klientów, że jest serdeczny, niby zainteresowany ich życiem, zdobywa zaufanie i w efekcie robi interesy. Powiedziałam mu, że to manipulacja, a on przytaknął i powiedział że dużo osób martwi się że on to przenosi na grunt prywatny. ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#558 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
|
|
|
|
|
#559 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 784
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Przez to wczorajsze rozmyślanie nie śpię od 1 W nocy, nie wiem jak wysiedzę dzisiaj w pracy. Też macie takie nagłe nawroty myśli i wspomnień? Byłam pewna, że najgorsze już dawno za mną
![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Kopciuszek jest wręcz idealnym przykładem na to, jak buty potrafią zmienić kobiece życie. "... czasem ukruszy się dzień,
czasem życie tonami się wali..." |
|
|
|
|
#560 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Na przykład dzisiaj - dwa lata temu 1 czerwca byliśmy na ślubie i weselu znajomych. Przy oczepinach złapałam bukiet, później on walczył jak lew żeby złapać muchę. Dosłownie tak się rzucił bo leciała w inny kierunku. Cala sala miała ubaw, DJ się śmiał, że widać komuś tu bardzo zalezy. Tańczyliśmy później taniec "drugiej pary młodej", wpatrzeni w siebie. Wczoraj przesłuchalam sobie piosenki, którą wtedy nam zagrali. Nie da się wymazać ilus tam miesięcy, lat związku, codziennej relacji. To normalne, że są wspomnienia. Mam tylko nadzieję, że z czasem będą mniej boleć Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#561 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 12 272
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
ja też miałam jakieś nawroty myśli. Ale nie zagłębiam się w to. Bo wlasnie... trzeba jakos zyc dalej. Oni już dawno nie myślą
![]() Dziś pierwszy dzień bezrobocia, zobaczymy ile potrwa. Chyba dziś nawet mam jakiś przypływ optymizmu... A jutro idę do lasku grać w badmintona i pić winko ![]() Ale czuję lekkie przerażenie, że idą wakacje i absolutnie nie będzie to radosny czas. |
|
|
|
|
#562 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Ja dzisiaj mam wolne, zrobiłam sobie placuszki bananowe i zjadłam z malinami. Teraz się maluje i zaraz wyjdę na spacer, może przez przypadek zajde do Pepco czy innego takiego sklepu i pooglądam asortyment
a popoludniu idziemy z mamą na lody, pierwsze w tym roku na świeżym powietrzu. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz ---------- Dopisano o 09:37 ---------- Poprzedni post napisano o 09:34 ---------- [1=4b27789c826749bd4d16893 be0ab05cdfb4777a2_659f2fa 2a88b4;87897755] Ale czuję lekkie przerażenie, że idą wakacje i absolutnie nie będzie to radosny czas.[/QUOTE] A może dostaniesz pracę marzeń w fajnym miejscu i bedzie fajnie? Ja za to trzymam kciuki ![]() Ale rozumiem, też się lata bardzo boje. Bardzo bardzo. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#563 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 12 272
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Jak prawdziwy Dzień Dziecka ![]() Ja tez wlasnie zjadłam śniadanie, zaraz wejdzie jakieś domowe SPA, ogarnę mieszkanie, wyślę CV, poprzerabiam zdjęcia na stronę i pojde do parku poczytać książkę ---------- Dopisano o 08:39 ---------- Poprzedni post napisano o 08:38 ---------- Cytat:
To moje czwarte singielskie lato i jakoś w poprzednie trzy dawałam radę - dużo pracy + koleżanki singielki na miejscu. A teraz
|
||
|
|
|
|
#564 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 278
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Czasami kilka dni usadawiam gdzieś tam daleko myśli i wydaje mi się, że to słabnie, po czym kilka dni później następuję wyrzut i potworna tęsknota i jakby budowanie wszystkiego na nowo. [1=4b27789c826749bd4d16893 be0ab05cdfb4777a2_659f2fa 2a88b4;87897777] To moje czwarte singielskie lato i jakoś w poprzednie trzy dawałam radę - dużo pracy + koleżanki singielki na miejscu. A teraz [/QUOTE]Szczerze też mnie to przeraża, czasami wręcz wydaje mi się, że cała ta izolacja jakby była mi na rękę, że nie czuję na sobie presji (nawet tej wewnętrznej), że coś muszę, gdzieś wychodzić, patrzeć na tych wszystkich ludzi (puste plaże orłowskie były takie magiczne...) Zwłaszcza teraz, gdy nie mam pracy, w ostatnich latach albo spędzałam je w pracy, albo coś planowaliśmy z eksem... i w nowym miejscu, bez bliskich ludzi. Tak, jak większość cieszy się na lato, tak mnie wizja nadmiaru ludzi wszędzie... jakoś przytłacza. |
|
|
|
|
|
#565 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Anno Joanno, dobrze Cię rozumiem. Mnie tez przeraża wizja powrotu do singielskich wakacji, kiedy byłam pewna, że nigdy w życiu już takich nie spedze. Coś w tym jest, że ta izolacja przynajmniej wyciszyla wszystkie tematy zwiazane że spedzaniem z ukochanym czasu poza domem. Teraz te tematy wrócą, już wracają...
Plaża w Orłowie mnie zachwyciła! Tyle pieknych, wymarzonych miejsc z nim zobaczyłam... Tyle śladów zostawiliśmy. W dzień dziecka moja mama dzwonila zawsze do niego też z zyczeniami, bardzo mu było wtedy miło. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#566 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 784
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
No straszne są te nawroty, kurde dlaczego tylko my przez to musimy przechodzić, A oni mają wszystko gdzieś
Ja też uwielbiam plażę w Orłowie, fajny klimat ma ogólnie ta część Gdyni Może by w tym roku tam wrócić? Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Kopciuszek jest wręcz idealnym przykładem na to, jak buty potrafią zmienić kobiece życie. "... czasem ukruszy się dzień,
czasem życie tonami się wali..." |
|
|
|
|
#567 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 278
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Orłowo... pamiętacie to opuszczone sanatorium na górze na kępie Orłowskiej? Wchodziliśmy tam na dach, jak jeszcze istniały wyburzone już schody i siedzieliśmy z pizzą do samej nocy patrząc się w morze, wiele razy...
Chciałabym, żeby te wszystkie miejsca przestały mieć jego imię, a zaczęły być albo neutralne, albo żebym czuła, że mogą mieć jakieś inne imię. Domyślam się, że czujecie to podobnie. |
|
|
|
|
#568 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 12 272
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Uwielbiam Gdynię-Orłowo
też siedziałam na tym dachu, z poprzednim byłym ![]() Te wszystkie miejsca kiedyś dadzą nam spokój albo stworzymy tam jeszcze lepsze wspomnienia! |
|
|
|
|
#569 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Dzisiaj świeci piękne słońce, pierwszy raz czuję klimat lata. Bardzo chciałabym się tym cieszyć z nim. Nie chcę nikogo innego. Wczoraj odpaliłam tindera i tylko mnie wzięło zniechęcenie i obrzydzenie. Wiem, że mogę żyć dobrze, że mogę robić dla siebie dobre rzeczy - i robię. Ale na pole damsko-męskie to się w ogóle nie przekłada. |
|
|
|
|
|
#570 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 9 722
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Ja będę dużo pracować bo co innego robić. Nawet urlopu nie biorę.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:26.



)


. Natomiast przyjdzie czas, aż przejrzy na oczy, że rodzina jest najważniejsza, a przynajmniej ja jestem tego zdania. Żaden chłopak, czy żadna dziewczyna (i to dziewczyna... nie narzeczona, nie żona, nie wieloletnia partnerka<chyba?>, tylko dziewczyna, jeszcze na dodatek bez taktu), nie są w stanie równać się rodzinie - imo. 










a popoludniu idziemy z mamą na lody, pierwsze w tym roku na świeżym powietrzu.
Może by w tym roku tam wrócić? 
