|
|
#91 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: To tu, to tam ;)
Wiadomości: 28 684
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
|
|
|
|
|
#92 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 2 498
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Odnośnie tych "postulatów" to przed chwilą oglądałam filmik na instagramie dotyczący polityki i wydał mi się podobny w wymowie
.https://www.instagram.com/p/CZHGdDGFHCM/ (Jeśli ktoś nie chciałby wchodzić w link to przesyłam jeszcze screan, ale w filmiku wymowniej jest to po prostu przedstawione ze względu na opóźnienie w czasie)
__________________
"Gdy byłam małym chłopcem, myślałam, że poznam cię po kawałku chałwy." Edytowane przez Dobranka Czas edycji: 2022-01-24 o 16:56 |
|
|
|
|
#93 | |
|
Strzelaj lub emigruj!
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Medellin!
Wiadomości: 27 418
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
![]() Ah te postulaty, grzmią groźnie ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Przejechane na rowerze w 2019: 2 762 km ![]() |
|
|
|
|
|
#94 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 8 727
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#95 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2020-07
Wiadomości: 1 031
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
|
|
|
|
|
#96 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 18 607
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
dziwi mnie, że wątek 'Uwagi na temat moderacji.' na technicznym został zamknięty. chociaż w sumie nie wiem czemu mnie to dziwi i czego innego się spodziewałam
Edytowane przez Pani_Mada Czas edycji: 2022-01-24 o 17:19 |
|
|
|
|
#97 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 628
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Dziwi mnie, że wątek specjalnie otwarty do zawierania w nim uwag na temat moderacji został właśnie zamknięty przez moderację, bo moderacja uznała, że argumenty zostały wyczerpane.
![]() ---------- Dopisano o 17:18 ---------- Poprzedni post napisano o 17:18 ---------- Cytat:
__________________
So much internet so little time. |
|
|
|
|
|
#98 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 18 607
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
Edytowane przez Pani_Mada Czas edycji: 2022-01-24 o 17:25 |
|
|
|
|
|
#99 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 13 247
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Mnie tam nie dziwi, widzę tak dużą analogie do obecnej władzy, że niczego innego się nie spodziewałam.
Szkoda, że chora jestem i śmiać się nie mogę, bo bym puściła ze dwie salwy. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#100 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 8 195
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
__________________
a w temacie narzekania to wiecie jak jest, każdy ma coś z Achillesa co mu przeszkadza i tyle -fasolinno- |
|
|
|
|
|
#101 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 8 102
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#102 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 482
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
Wysłane z mojego 2109119DG przy użyciu Tapatalka
__________________
Czasami bywa się gołębiem a czasami pomnikiem. ![]() ---------------------------------------------------------- PRETENSJONALNY nie oznacza "pełen pretensji" Za słownikiem PWN: pretensjonalny to 1. «zachowujący się sztucznie, krygujący się» 2. «zbyt wyszukany, świadczący o złym guście» |
|
|
|
|
|
#103 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2 690
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
Ze swojej strony polecam zniekształcenie nazwiska na Fejsie + zdjęcie na którym Cię nie można rozpoznać + ukrycie profilu i listy znajomych. To bardzo ogranicza kontakty ze strony jakichś przypadkowych ludzi. |
|
|
|
|
|
#104 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 10 371
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
![]() Ale kabaret ten konkurs na wbijanie szpileczek
|
|
|
|
|
|
#105 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 13 247
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Bardzo dziękuję, przyda się bez dwóch zdań
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#106 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 3 873
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz ---------- Dopisano o 21:45 ---------- Poprzedni post napisano o 21:44 ---------- Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz ---------- Dopisano o 21:46 ---------- Poprzedni post napisano o 21:45 ---------- Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
|
|||
|
|
|
|
#107 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 18 607
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#108 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 8 102
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#109 | |
|
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 916
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#110 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 027
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
Nawet jeśli kiedyś były (w co wątpię), to mówimy o forum internetowym przypominam. ![]() Ja nie wiem, bo nie pamiętam ich nawet. Trochę się czuję jakby mi jakiś znajomy z liceum, którego imienia już nie pamiętam wysłał wiadomość na Facebooku, że on wciąż trzyma władzę. Ok, fajnie, cieszę się jego szczęściem. Ogólnie naprawdę szczerze się uśmiałam. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before. Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię. |
|
|
|
|
|
#111 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 6 046
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Mnie to zdziwo, że można jakieś forum traktować tak poważnie. Trochę to nawet przerażające.
Wysłane z mojego M2007J20CG przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
#112 | |
|
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 916
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#113 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 3 873
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
|
||
|
|
|
|
#114 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 17 946
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
[1=bafa65383b74e1029ccef70 174e4f68b71e8a0f7_646950f 23ada7;89089203]Mnie to zdziwo, że można jakieś forum traktować tak poważnie. Trochę to nawet przerażające.
Wysłane z mojego M2007J20CG przy użyciu Tapatalka[/QUOTE] ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#115 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 21 353
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Proszę, wytłumaczcie mi o co kaman z tym "listem otwartym". Kto, gdzie, dlaczego?
Nie jest to przypadkiem jedna i ta sama osoba? Jakoś nie wierzę, że jacyś ex użytkownicy forum się kontaktują i ekscytują tym... że byli użytkownikami forum. To jakiś nowy rodzaj Matrixa.
__________________
Żegnaj Wizaż Forum. Tyle lat za nami. Witaj Życie po Wizażu (Discord). Wszystko przed nami. |
|
|
|
|
#116 | |
|
Wizażowy Kot Igor
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
Po prostu myślę, że takie dociekanie who is who jest nie fair, bo jeśli ktoś nie miał bana na poprzednim nicku i decyduje się wrócić na forum pod innym nickiem to jego prawo i nie nasza sprawa. Widać ten ktoś miał powody by nick zmienić. Po co pchać się w butach w czyjąs prywatność? A forum też każdy może czytać bez logowania. A zresztą, masz słuszność. Takie dociekania nie są sprzeczne z regulaminem i skoro komuś sprawia to przyjemność to śmiało. Póki nie przekształci się to w awanturę i nieuprzejmości (jak miało to miejsce w przypadku nazwania Limonki szkodliwą mitomanką), nie będę ingerować.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know? Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209 Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw No pasaran! |
|
|
|
|
|
#117 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 6 032
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
[1=bafa65383b74e1029ccef70 174e4f68b71e8a0f7_646950f 23ada7;89089203]Mnie to zdziwo, że można jakieś forum traktować tak poważnie. Trochę to nawet przerażające.
Wysłane z mojego M2007J20CG przy użyciu Tapatalka[/QUOTE] Mnie też to przeraża, przecież wiele tematów tutaj powraca niczym bumerang i są wałkowane do znudzenia, ten może się też pojawił, ale czy ktoś o tym rozmyśla? I nie zgodzę się, że kłótni nie było w tym wątku, bo była ostra zadyma, którą pamiętam, bo podczytywałam sobie ten wątek akurat wtedy. |
|
|
|
|
#118 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2021-12
Wiadomości: 4 656
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
Ile lat się z nimi meczylas? Jak daleko to zaszlo? Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#119 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2020-07
Wiadomości: 1 031
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#120 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 3 873
|
Dot.: Ludzie i zachowania, które nas dziwią + ot, część 73.
Cytat:
, usłyszałam stukanie w sufit, dosyć mocne. Na drugi dzień zobaczyłam u niego na profilu zdjęcie z dachu mojego akademika, dokładnie nad moim pokojem. Nie wiem czym łomotał w dach, ale potem z sufitu kapała mi woda podczas deszczu. Był na ratownictwie medycznym i gdy miałam praktyki na pediatrii, to po rozmowie z oddziałową przyszedł tam jako wolontariusz. Na praktykach studenci brali klucz od swojej szatni od ochroniarza i trzeba mu było zostawić legitymację. Powiedział ochroniarzowi, że szuka koleżanki i nie wie, czy jestem w szpitalu, ale jak pokaże legitymacje, to będzie wiedział, czy jestem. Na legitymacji był wtedy adres (nie wiem czy dalej są) zamieszkania. Pojechał wtedy do mojej matki, kompletnie pijany na drugi koniec Polski. Gdy pojechałam na magisterkę na drugi koniec Polski (północ, licencjat robiłam na południu) dostałam wiadomość, że niedługo się zobaczymy. Uprzedziłam współlokatorki z akademika, że jak ktoś będzie o mnie pytał, to one nic nie wiedzą. Śmiały się trochę. No i pewnego dnia rano o 6 budzi nas pukanie do drzwi, ja już w strachu, bo miałam przeczucie, że to on i nie myliłam się. Spytał po wejściu, czy tutaj mieszkam, dziewczyny zatkało, a on dalej, czy nie rozumieją, bo pyta czy tam mieszkam. Powiedziały, że nie. Trzy dni czaił się w mieście. Opuściłam trzy dni zajęć w szpitalu, bo bałam się wyjść. Potem jeszcze pisał, ale jakoś w końcu przestał. To były lata 2007-2009. W pracy miałam następnego oszołoma. Często kręcił się blisko, ale nic takiego nie robił. W końcu zaczął wypisywać, mówił, że wie o mnie bardzo dużo rzeczy, nawet nie wiem jakich. Zostawil kwiaty na portierni, przyjechał też z kwiatami do mojej drugiej pracy, gdzie zobaczyłam go idąc razem z koleżanką. Przyłożył palec do ust, że mam nic nie mówić. Akurat skonczyłyśmy pracę i chyba z pół godziny siedziałyśmy w szatni zanim wyszłyśmy. Próbowałyśmy wyjść inną bramą ale była zamknięta, więc poszłyśmy od strony, gdzie była apteka i niski płotek i już przekładałam nogę, gdy zobaczyłam, że w aucie przed apteką siedzi on. Zawróciliśmy i wyszlysmy główną bramą, ale poszłyśmy w przeciwnym kierunku. Koleżanka powiedziała, że zobaczył i właśnie jedzie za nami. Weszlysmy w boczną uliczkę i na szczęście odpuścił. Potem pojechałyśmy na zakupy, bo nie chciałam wracać do domu. Po powrocie zastałam bukiet kwiatów uczepiony do klamki. Najlepsze. Też pojechał do mojej matki. Adres wziął zapewne z systemu komputerowego, bo każdy pracownik korzysta z medycyny pracy w tym samym szpitalu i są tam nasze wszystkie dane, łącznie z adresem zameldowania, a, że leczyłam się też w naszych poradniach, to wszystko było w systemie, na co i kiedy. Matka mówiła, że jak otworzyła drzwi, to zaczął coś mówić na mój temat i matka myślała, że coś mi się stało i go wpuściła. 4 godziny nie mogła się go pozbyć. Napisał mi potem, że nawet znalazł grób mojego ojca. Nie wiem jak. Są trzy duże cmentarze w tym mieście. Potem był tam jeszcze raz na wszystkich świętych. Gdy pojechałam wtedy z moim chłopakiem w góry, to dzwonił do mnie z nr służbowego z bloku operacyjnego, gdzie oboje pracowaliśmy. Jak poszłam na śniadanie, to właściciel powiedział, że dzwonił jakiś facet i pytał czy jestem tam zameldowana (czasy wrzucania na fb wszystkiego) i jak mu nie powie, to zadzwoni na policję. Potem go ochrzaniłam, że nie życzę sobie takich akcji i zgłoszę go o nękanie, to Die uspokoił. W pracy wiedzieli, bo tego nie ukrywałam i raz zaczepiła mnie jego przełożona i powiedziała, że na moim miejscu powiadomiła by dyrekcję i policję. Powiedzialam, że radzę sobie z nim. Jej też podpadł, więc chciała się go pozbyć. No i pozbyła się, ale dzięki mojej koleżance, bo była jakaś kłótnia podczas zabiegu na ostro i koleżanka napisała pismo na niego. Przenieśli go na inny oddział. Jeszcze pisał kilka razy, ale w końcu dał spokój. Ten drugi miał prawie 50-tkę i trwało to ze dwa lata.Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
|
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:30.






.










Witaj Życie po Wizażu (Discord). Wszystko przed nami.
, usłyszałam stukanie w sufit, dosyć mocne. Na drugi dzień zobaczyłam u niego na profilu zdjęcie z dachu mojego akademika, dokładnie nad moim pokojem. Nie wiem czym łomotał w dach, ale potem z sufitu kapała mi woda podczas deszczu. Był na ratownictwie medycznym i gdy miałam praktyki na pediatrii, to po rozmowie z oddziałową przyszedł tam jako wolontariusz. Na praktykach studenci brali klucz od swojej szatni od ochroniarza i trzeba mu było zostawić legitymację. Powiedział ochroniarzowi, że szuka koleżanki i nie wie, czy jestem w szpitalu, ale jak pokaże legitymacje, to będzie wiedział, czy jestem. Na legitymacji był wtedy adres (nie wiem czy dalej są) zamieszkania. Pojechał wtedy do mojej matki, kompletnie pijany na drugi koniec Polski. Gdy pojechałam na magisterkę na drugi koniec Polski (północ, licencjat robiłam na południu) dostałam wiadomość, że niedługo się zobaczymy. Uprzedziłam współlokatorki z akademika, że jak ktoś będzie o mnie pytał, to one nic nie wiedzą. Śmiały się trochę. No i pewnego dnia rano o 6 budzi nas pukanie do drzwi, ja już w strachu, bo miałam przeczucie, że to on i nie myliłam się. Spytał po wejściu, czy tutaj mieszkam, dziewczyny zatkało, a on dalej, czy nie rozumieją, bo pyta czy tam mieszkam. Powiedziały, że nie. Trzy dni czaił się w mieście. Opuściłam trzy dni zajęć w szpitalu, bo bałam się wyjść. Potem jeszcze pisał, ale jakoś w końcu przestał. To były lata 2007-2009. W pracy miałam następnego oszołoma. Często kręcił się blisko, ale nic takiego nie robił. W końcu zaczął wypisywać, mówił, że wie o mnie bardzo dużo rzeczy, nawet nie wiem jakich. Zostawil kwiaty na portierni, przyjechał też z kwiatami do mojej drugiej pracy, gdzie zobaczyłam go idąc razem z koleżanką. Przyłożył palec do ust, że mam nic nie mówić. Akurat skonczyłyśmy pracę i chyba z pół godziny siedziałyśmy w szatni zanim wyszłyśmy. Próbowałyśmy wyjść inną bramą ale była zamknięta, więc poszłyśmy od strony, gdzie była apteka i niski płotek i już przekładałam nogę, gdy zobaczyłam, że w aucie przed apteką siedzi on. Zawróciliśmy i wyszlysmy główną bramą, ale poszłyśmy w przeciwnym kierunku. Koleżanka powiedziała, że zobaczył i właśnie jedzie za nami. Weszlysmy w boczną uliczkę i na szczęście odpuścił. Potem pojechałyśmy na zakupy, bo nie chciałam wracać do domu. Po powrocie zastałam bukiet kwiatów uczepiony do klamki. Najlepsze. Też pojechał do mojej matki. Adres wziął zapewne z systemu komputerowego, bo każdy pracownik korzysta z medycyny pracy w tym samym szpitalu i są tam nasze wszystkie dane, łącznie z adresem zameldowania, a, że leczyłam się też w naszych poradniach, to wszystko było w systemie, na co i kiedy. Matka mówiła, że jak otworzyła drzwi, to zaczął coś mówić na mój temat i matka myślała, że coś mi się stało i go wpuściła. 4 godziny nie mogła się go pozbyć. Napisał mi potem, że nawet znalazł grób mojego ojca. Nie wiem jak. Są trzy duże cmentarze w tym mieście. Potem był tam jeszcze raz na wszystkich świętych. Gdy pojechałam wtedy z moim chłopakiem w góry, to dzwonił do mnie z nr służbowego z bloku operacyjnego, gdzie oboje pracowaliśmy. Jak poszłam na śniadanie, to właściciel powiedział, że dzwonił jakiś facet i pytał czy jestem tam zameldowana (czasy wrzucania na fb wszystkiego) i jak mu nie powie, to zadzwoni na policję. Potem go ochrzaniłam, że nie życzę sobie takich akcji i zgłoszę go o nękanie, to Die uspokoił. W pracy wiedzieli, bo tego nie ukrywałam i raz zaczepiła mnie jego przełożona i powiedziała, że na moim miejscu powiadomiła by dyrekcję i policję. Powiedzialam, że radzę sobie z nim. Jej też podpadł, więc chciała się go pozbyć. No i pozbyła się, ale dzięki mojej koleżance, bo była jakaś kłótnia podczas zabiegu na ostro i koleżanka napisała pismo na niego. Przenieśli go na inny oddział. Jeszcze pisał kilka razy, ale w końcu dał spokój. Ten drugi miał prawie 50-tkę i trwało to ze dwa lata.
