Rozstanie z facetem, część XLI - Strona 71 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2022-12-12, 18:19   #2101
karamelli
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 373
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Ja się strasznie boję, że do nikogo już nie poczuję tego co do ex.
Nie, że nikt mnie nie pokocha.
Tylko ze juz nigdy nie będę chciała z nikim być tak "na stałe", razem zamieszkać, wziąć ślub. Boję się, że takie uczucie i przywiązanie było raz w życiu i już nigdy więcej.

Wysłane z mojego motorola edge 20 lite przy użyciu Tapatalka
moze tak byc, a moze nie byc. przyszlosci nikt nie zna
karamelli jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-29, 09:56   #2102
kociczka2022
Przyczajenie
 
Avatar kociczka2022
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 27
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Dziewczyny, czytam Was już od dawna i postanowiłam podzielić się moją historią.
Poznaliśmy się w pracy, przed pandemią. Nie nosił obrączki, więc po serii rozmów prywatnych zapytałam go wprost, czy ma żonę. Odpowiedział “ już nie”. Spotkaliśmy sie na randkę. Na randce wypił 3 butelki wina i pijany zaczął się do mnie “dobierać”. Stwierdziłam, że zachowuje się jak każdy inny facet. Na co on zareagował “ spadaj”.
Wyszłam z knajpy i pojechałam do domu.
Ale tu się zaczęło.
Następnego dnia zaczął mnie przepraszać, że bierze leki antydepresyjne i alkohol wszedł w reakcję zl ekami, że on sie tak nie zachowuje i nie może sobie wybaczyć. Trwało to ponad tydzień i … uległam, przyjęłam przeprosiny. Później to był rollercoaster.
Love bombing : jesteś moją miłością, niczego nie czułem tego, co do ciebie, seks jest wyjątkowy i wspaniały, dopełniamy się. Tych wiadomości nie zliczę, w tym listów pisanych odręcznie, wszystkiego było milion.
Po miesiącu przyznał się, że się nie rozwiódł.
Znowu zerwanie kontaktu.
Później znowu zabieganie o mnie i powrót.
Cztery miesiące później wyszło na jaw, że nadal mieszka z żoną.
I znowu, po miesięcznym braku kontaktu wrócliśmy do siebie, on po ultimatum przeprowadził się do mnie. Miał córkę 1,5 roku - i normalnie spędzał z nią czas, brał na weekendy - nigdy nie zabraniał mu sie z nią widywać.Nie miał wtedy pracy ( pandemia), więc ja płaciłam za mieszkanie i dalej sama i połowicznie za zakupy. Potem przeprowadziliśmy sie też do innego mieszkania, tak, aby Zuzia miała swój pokój. Sielanka.
No i minęły pierwsze 1,5 roku we wspaniałych uczuciach miłości i radości… i stanęło. Z dnia na dzień nie miał energii, nie miał siły na nic, nie miał ochoty na seks, na przytulanie. O bliskość musiałam się prosić”: mogę się przytulić”? DOSŁOWNIE.
Próbowaliśmy terapii, ale on po trzech miesiącach stwierdził, że mu to nic nie daje i on nie będzie chodził. że “sama chodź sobie na terapię”.Mimo to, próbowałam go wspierać. Kiedy widziałam, że nie chce rozmawiać, chodziłam na palcach, żeby czegoś złego nie powiedzieć. ALe i tak kłótnie były coraz częstsze. O moją próbę rozmowy o bliskości i seksie: O CO CI CHODZI, JA NIE JESTEM MASZYNĄ, PRZESADZASZ. Mimo, że ewidentnie miał depresję, nie miał wdrożonego stałego leczenia. Jak kończyły mu sie leki, to ich nie przedłużał i odstawiał z dnia, na dzień. Domyślacie sie, jaka wtedy była atmosfera. Pomimo proszenia sie o rozmowy, nigdy nie było dla niego dobrego timingu. Po zapytaniu “co dalej” uszłyszałam, że on nie wie czy chce mieć rodzinę i dzieci, bo już ma ZUzię, a wcześniej podczas love bombing zasypywał mnie wiadomosciami, jak bardzo chce stworzyć ze mną rodzinę. Doszło do tego, że aby zapracować sobie na czułość musiałam sprzątnąć mieszkanie, ugotować. Zajmowałam się jego córką, jeździłam z nią na spacery, do lekarza, a on zostawał w domu. Ale czułość i miłość gdzieś znikła. Nie wychodziliśmy nigdzie, oprócz spacerów, gdzie często nie trzymaliśmy się za ręke, mimo, iz ja tego potrzebowałam.
Na jego urodziny w listopadzie chcąc troszkę odczarowac tą stagnację zaplanowałam wyjazd do Hotelu 5* w Krynicy, żeby mógł odpocząć. Wcześniej dostał tort, kartkę personalizowaną i album z 300 zdjęciami; z wakacji z jego córką ( jestem fotografem więc przez wakacje latałam z aparatem), nasze osobne wakacje etc ( tu się złapałam na tym, że tak naprawde mieliśmy może z 5 zdjęcia razem, reszta to widoczki. Jedno wspólne było tak dziwnie sztucznie - staliśmy obok siebie jak znajomi). Ja urodziny miałam w grudniu. Dzień jak co dzień, nie oczekiwałam prezentów bo znowu nie miał pieniędzy, ale poprosiłam go żeby na prezent sprezentował mi swój czas - wspólny film na netflixie, spacer za rękę, kolacja w knajpie - cokolwiek, tyle że z nim. Żeby poświęcił mi uwagę. I powiedział że okej.
W weekend przed moimi urodzinami był chory, a zaczął sprzątać kuchnię i rozwieszać pranie. Najpierw poszłam za nim do kuchni i krzyknełam, żeby to zostawił, bo ja to zrobię, on niech idzie leżeć. To poszedł po pranie. Wyrwałam mu je z ręki i powiedziałam “â˜â˜☠â˜â˜☠â˜â˜☠â˜â˜☠a, zostaw to, idź odpocząć”. Na co on dostał po prostu furii: krzyknął, że mam spadać, że jestem â˜â˜☠â˜â˜☠â˜â˜☠â˜â˜☠â˜â˜☠ â˜â˜☠â˜â˜☠nieta i nienormalna, po czym wyszedł z domu. Gdy wrócił i położył się na łóżku, zaczełam rozmowe, że nie chcę się kłócić przed urodzinami, że chciałabym spędzić z nim czas i nie iść spać obraźonymi na siebie. Na co uszłyszłam “ ja nie mam czego świetować”.
I wiecie co? Po tych trzech latach oddawania siebie, chodzenia na placach i znoszenia humorów, po raz pierwszy to ja go zwyzywałam. Po raz pierwszy byłam już w takim emocjonalnym dole, że powiedziałam że jest świnią z wyglądu i z zachowania i może się wyprowadzić ze swoim kaszojadem ( czyli córką). No i to był w jego odczuciu koniec.
Po 5ciu dniach, na Święta BN oznajmił, że ja go tym zabiłam, że on juz tak nie może i się wyprowadza.


Jednak na Świeta zaprosił mnie na spacer, dał prezent pod choinkę, pisał cały czas czy coś jadłam, jak się czuję. Jednocześnie założył sobie tindera ( wyskakiwały powiadomienia z tindera). Napisałam, mu że ja tak nie dam rady.

I sie wyprowadził, ja zostałam sama i zastanawiam się, czy sobie poradzę. Nie dotarło do mnie jeszcze, że go nie ma i nie tęsknie za bliskością bo takie zlewanie i brak czułości miałam cały czas - ale brak jego obecności, brak rozmowy odczuwam bardzo mocno.
W moim odczuciu byliśmy dobrze dopasowani, a teraz zastanawiam sie, kiedy ja wyjdę z tego gówna i czy w ogóle jeszcze poczuję do kogoś coś takiego.

Terapeutę mam już umówionego - jak czytałam wasze wpisy to czesto pojawiał sie ten aspekt “bez imienia” - ja tez przez trzy lata słyszałam “kiciu”, ‘kotku”, ‘myszko’, a dopiero podczas rozstawania się - po imieniu.

Dodam, że przez te trzy lata sie nie rozwiódł - pierwszą rozprawę ma w lutym. Jego jeszcze nie była żona dostała od niego mieszkanie bo przecież wszystko dla córki ( miał swoje własnościowe).

Jak to piszę, to jestem troche przerażona, bo brzmi to tak, że byłam straszna kretynką. Nie wiem, co mam o tym myśleć.

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2022-12-29 o 19:06 Powód: Słownictwo.
kociczka2022 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-29, 10:01   #2103
4b27789c826749bd4d16893be0ab05cdfb4777a2_659f2fa2a88b4
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 12 272
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez kociczka2022 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czytam Was już od dawna i postanowiłam podzielić się moją historią.
Poznaliśmy się w pracy, przed pandemią. Nie nosił obrączki, więc po serii rozmów prywatnych zapytałam go wprost, czy ma żonę. Odpowiedział “ już nie”. Spotkaliśmy sie na randkę. Na randce wypił 3 butelki wina i pijany zaczął się do mnie “dobierać”. Stwierdziłam, że zachowuje się jak każdy inny facet. Na co on zareagował “ spadaj”.
nie trzeba czytać dalej żeby napisać, że musisz się odciąć od niego i przerobić na terapii 3 lata relacji z takim panem. Absolutnie nie żałuj i sie nie obwiniaj z niczym.

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2022-12-29 o 19:04 Powód: Słownictwo w cytacie.
4b27789c826749bd4d16893be0ab05cdfb4777a2_659f2fa2a88b4 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-29, 10:14   #2104
kociczka2022
Przyczajenie
 
Avatar kociczka2022
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 27
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

I know... wiem, że mam sporo do przepracowania - z przemocy fizycznej w domu rodzinnym wyniosłam, że miłość ma boleć i ryć gębą o ziemię, że o miłość trzeba się starać, trzeba na nią zasłużyć.
Ale i tak przeraża mnie wizja samotności.

Pandora, a jak u Ciebie?
Przebrnęłam przez dwa wątki rozstanie XL - jak u Ciebie się finalnie potoczyło? Znalazłaś spokój i miłość?
kociczka2022 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-29, 10:26   #2105
4b27789c826749bd4d16893be0ab05cdfb4777a2_659f2fa2a88b4
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 12 272
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez kociczka2022 Pokaż wiadomość
I know... wiem, że mam sporo do przepracowania - z przemocy fizycznej w domu rodzinnym wyniosłam, że miłość ma boleć i ryć gębą o ziemię, że o miłość trzeba się starać, trzeba na nią zasłużyć.
Ale i tak przeraża mnie wizja samotności.


Pandora, a jak u Ciebie?
Przebrnęłam przez dwa wątki rozstanie XL - jak u Ciebie się finalnie potoczyło? Znalazłaś spokój i miłość?
been there, done that. Każdy z nas ma różne przejścia za sobą, ale nie musimy tkwić w tych schematach. Ważne, że problem widzisz i chcesz sobie pomóc. To może zająć dużo czasu, ale czas w końcu minie i będziesz mogła czuć się zupełnie inaczej.

O to faktycznie nas sporo czytałaś ten watek bardzo mi pomagał, jak byłam po rozstaniu.

Miłość znalazłam ale zaczęłam być szczęśliwa zdecydowanie przed, jak odcięłam się od byłego i wyjechałam do wymarzonej Italii
4b27789c826749bd4d16893be0ab05cdfb4777a2_659f2fa2a88b4 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-29, 10:43   #2106
Sylia166
Raczkowanie
 
Avatar Sylia166
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 387
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Ja zerwałam z facetem, bo mi się☠znudził po 2 latach, wiem, że to źle brzmi, ale po prostu irytował mnie, nie lubiłam jak dzwonił, pisał, wkurzało mnie to, a chyba nie tak powinien wyglądać związek.
Sylia166 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-29, 10:58   #2107
chwast
Zakorzenienie
 
Avatar chwast
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 23 776
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez Sylia166 Pokaż wiadomość
Ja zerwałam z facetem, bo mi sięznudził po 2 latach, wiem, że to źle brzmi, ale po prostu irytował mnie, nie lubiłam jak dzwonił, pisał, wkurzało mnie to, a chyba nie tak powinien wyglądać związek.

Tak czasem jest, ludzie się rozmijają


Sent from my iPhone using Tapatalk
chwast jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-29, 16:31   #2108
kociczka2022
Przyczajenie
 
Avatar kociczka2022
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 27
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez Sylia166 Pokaż wiadomość
Ja zerwałam z facetem, bo mi się☠znudził po 2 latach, wiem, że to źle brzmi, ale po prostu irytował mnie, nie lubiłam jak dzwonił, pisał, wkurzało mnie to, a chyba nie tak powinien wyglądać związek.
Szczerze zazdroszczę. Chciałabym się tak rozstawać, a każde rozstanie przeżywam jak cholera.
Przydałoby się znieczulenie
kociczka2022 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-29, 18:41   #2109
26cabbdd88f595c38f9b7f8139ef1472f28f75bc_65628a8226dae
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2021-02
Wiadomości: 3 730
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez Sylia166 Pokaż wiadomość
Ja zerwałam z facetem, bo mi się☠znudził po 2 latach, wiem, że to źle brzmi, ale po prostu irytował mnie, nie lubiłam jak dzwonił, pisał, wkurzało mnie to, a chyba nie tak powinien wyglądać związek.
Kiedyś po zerwaniu z facetem usiadłam i poczułam meeega szczęście. Pamiętam, że siedziałam i czytałam jakąś książkę śmiejąc się w głos. Wcześniej zawsze podchodziłam emocjonalnie. Jednak ten związek był porażką, chłop mega toksyczny. Byłam szczęśliwa, że w końcu przejrzałam na oczy.
26cabbdd88f595c38f9b7f8139ef1472f28f75bc_65628a8226dae jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-29, 19:33   #2110
Plantacja_
Raczkowanie
 
Avatar Plantacja_
 
Zarejestrowany: 2020-05
Wiadomości: 82
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Czasem po fakcie dopiero ogarniamy że związek był porażką.
Ja po moim ostatnim związku płakałam i byłam załamana, ale po czasie przypominając sobie jakie akcje były odwalał to zastanawiałam się, jak mogłam być taką idiotką totalną
Ogólnie chyba za bardzo trzymałam się pamięci z początku naszego związku, gdzie facet był jak do rany przyłóż, normalnie ideał. Ale tylko przez 7 miesięcy naszego związku, potem mnie praktycznie olewał i widać, że mu nie zależało. To tylo dzięki mnie ten związek funkcjonował jako tako.
Teraz przypominając to sobie, to jest mi wstyd że sama tego nie zakończyłam.
Plantacja_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-29, 19:35   #2111
kociczka2022
Przyczajenie
 
Avatar kociczka2022
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 27
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez Plantacja_ Pokaż wiadomość
Czasem po fakcie dopiero ogarniamy że związek był porażką.
Ja po moim ostatnim związku płakałam i byłam załamana, ale po czasie przypominając sobie jakie akcje były odwalał to zastanawiałam się, jak mogłam być taką idiotką totalną
Ogólnie chyba za bardzo trzymałam się pamięci z początku naszego związku, gdzie facet był jak do rany przyłóż, normalnie ideał. Ale tylko przez 7 miesięcy naszego związku, potem mnie praktycznie olewał i widać, że mu nie zależało. To tylo dzięki mnie ten związek funkcjonował jako tako.
Teraz przypominając to sobie, to jest mi wstyd że sama tego nie zakończyłam.



Plantacja, A ile byliście razem?
kociczka2022 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-29, 21:37   #2112
CostaDeLaLuz
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 87
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Hej, padlo też i na mnie... Półtora roku razem, z czego rok mieszkaliśmy razem. Wszystko szło ku lepszemu, aż dzisiaj jak grom z jasnego nieba dowiedziałam się, że zdradził mnie na początku naszego związku. Byliśmy oficjalnie razem, już powiedzieliśmy sobie, że jesteśmy parą. A on spotkał się z inną, woził ja po mieście, ostatecznie wylądowali u niego w mieszkaniu. Na wszystko mam dowody. Oczywiście, wszystkiego się wyparl, powiedział że to koleżanka. Czyli podsumowując robił zdjęcie tyłka koleżance, koleżanka u niego była w nocy w mieszkaniu, przebierała się tam itd. Wysyłał jeszcze te zdjęcia koledze i komentował, że ma brzydkie cycki, a nie to co jego ostatnia dziewczyna. Brak mi słów jak się źle czuje, pierwszy raz ktoś mnie zdradził. Chciałabym wierzyć, że mówi prawdę i nic z nią nie zaszło, ale jestem zbyt dumnym i wyniosłym człowiekiem, żeby uwierzyć w takie bajki.
CostaDeLaLuz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-29, 21:51   #2113
kociczka2022
Przyczajenie
 
Avatar kociczka2022
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 27
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez CostaDeLaLuz Pokaż wiadomość
Hej, padlo też i na mnie... Półtora roku razem, z czego rok mieszkaliśmy razem. Wszystko szło ku lepszemu, aż dzisiaj jak grom z jasnego nieba dowiedziałam się, że zdradził mnie na początku naszego związku. Byliśmy oficjalnie razem, już powiedzieliśmy sobie, że jesteśmy parą. A on spotkał się z inną, woził ja po mieście, ostatecznie wylądowali u niego w mieszkaniu. Na wszystko mam dowody. Oczywiście, wszystkiego się wyparl, powiedział że to koleżanka. Czyli podsumowując robił zdjęcie tyłka koleżance, koleżanka u niego była w nocy w mieszkaniu, przebierała się tam itd. Wysyłał jeszcze te zdjęcia koledze i komentował, że ma brzydkie cycki, a nie to co jego ostatnia dziewczyna. Brak mi słów jak się źle czuje, pierwszy raz ktoś mnie zdradził. Chciałabym wierzyć, że mówi prawdę i nic z nią nie zaszło, ale jestem zbyt dumnym i wyniosłym człowiekiem, żeby uwierzyć w takie bajki.

Przykro mi
To przykre, kiedy dowiadujesz się, że druga osoba Cię oszukiwała. Najgorsze zawsze są kłamstwa
Ja bym słuchała swojej intuicji i red flagów, one nigdy nie zawodzą.
Niemniej jednak może powinniście szczerze o tym porozmawiać?
Jesli typ będzie uciekał od konforntacji, to masz odpowiedź.
kociczka2022 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-29, 22:08   #2114
CostaDeLaLuz
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 87
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez kociczka2022 Pokaż wiadomość
Przykro mi
To przykre, kiedy dowiadujesz się, że druga osoba Cię oszukiwała. Najgorsze zawsze są kłamstwa
Ja bym słuchała swojej intuicji i red flagów, one nigdy nie zawodzą.
Niemniej jednak może powinniście szczerze o tym porozmawiać?
Jesli typ będzie uciekał od konforntacji, to masz odpowiedź.
Dzięki za słowa wsparcia, są dla mnie teraz na wagę złota. Oczywiście, konfrontacja z nim była, wszystkiemu zaprzeczył. Wiem, że by się nie przyznał nawet jeśli zlapalabym go za rękę w trakcie zdrady
CostaDeLaLuz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-29, 22:29   #2115
kociczka2022
Przyczajenie
 
Avatar kociczka2022
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 27
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez CostaDeLaLuz Pokaż wiadomość
Dzięki za słowa wsparcia, są dla mnie teraz na wagę złota. Oczywiście, konfrontacja z nim była, wszystkiemu zaprzeczył. Wiem, że by się nie przyznał nawet jeśli zlapalabym go za rękę w trakcie zdrady

Czyli typ "kochanie, wierzysz swoim oczom czy swoim uszom?".
Moim zdaniem nie ma co zbierać, jesli ktoś próbuje zaklinać rzeczywistość. Bo potem to już przerodzi się w totalne g*wno, czyli jak np. u mnie - przestałam w pewnym momencie zadawać pytania, bo bałam się odpowiedzi i agresji słownej z jego strony, nie chciałam "psuć atmosfery" i znowu spędzać cichych dni
Do niczego to nie prowadzi jak tylko do twojego obłędu i w konsekwencji prochów, bo nie będziesz w stanie funkcjonować, nawet z pomocą psychologa.
To oczywiście Twoja decyzja, ale skoro masz aż TAKI red flag, to pomyślałabym raczej jak ratować resztki siebie....

---------- Dopisano o 22:29 ---------- Poprzedni post napisano o 22:26 ----------

[1=26cabbdd88f595c38f9b7f8 139ef1472f28f75bc_65628a8 226dae;89451156]Kiedyś po zerwaniu z facetem usiadłam i poczułam meeega szczęście. Pamiętam, że siedziałam i czytałam jakąś książkę śmiejąc się w głos. Wcześniej zawsze podchodziłam emocjonalnie. Jednak ten związek był porażką, chłop mega toksyczny. Byłam szczęśliwa, że w końcu przejrzałam na oczy.[/QUOTE]



Mam nadzieję, że kiedyś to poczuję. Chciałabym mocno!
Nie dotarło do mnie jeszcze, że go nie ma i nie tęsknie za bliskością bo takie zlewanie, brak czułości, pocałunków, przytulenia miałam cały czas - ale brak jego obecności, brak rozmowy odczuwam bardzo mocno.
kociczka2022 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 07:12   #2116
CostaDeLaLuz
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 87
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

[QUOTE=kociczka2022;894512 86]Czyli typ "kochanie, wierzysz swoim oczom czy swoim uszom?".
Moim zdaniem nie ma co zbierać, jesli ktoś próbuje zaklinać rzeczywistość. Bo potem to już przerodzi się w totalne g*wno, czyli jak np. u mnie - przestałam w pewnym momencie zadawać pytania, bo bałam się odpowiedzi i agresji słownej z jego strony, nie chciałam "psuć atmosfery" i znowu spędzać cichych dni
Do niczego to nie prowadzi jak tylko do twojego obłędu i w konsekwencji prochów, bo nie będziesz w stanie funkcjonować, nawet z pomocą psychologa.
To oczywiście Twoja decyzja, ale skoro masz aż TAKI red flag, to pomyślałabym raczej jak ratować resztki siebie....[COLOR="Silver"]

No niestety nie mam wyboru, wiem doskonale, że po zdradzie związek to tylko pudrowanie trupa. Zameczylabym siebie. Szkoda mi tego wszystkiego, bo on sam nalegał od pierwszego spotkania na związek, sam powiedział, że jesteśmy razem. Nie odstępował mnie na krok... po pracy odrazu przychodził do mnie i wychodził dopiero do pracy W sumie była jedna sytuacja, że nie było go cały dzień i teraz wiem co wtedy robił, chociaż wtedy mówił, że był u cioci w innym mieście. Gadał, że jestem kobietą, której szukał całe życie. No teraz widać ile były warte te słowa. Tym bardziej mnie to boli, bo to był mój pierwszy tak poważny związek nawet były oświadczyny.
CostaDeLaLuz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 09:23   #2117
tinkerver2
Zakorzenienie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 11 109
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez Plantacja_ Pokaż wiadomość
Czasem po fakcie dopiero ogarniamy że związek był porażką.

Ja po moim ostatnim związku płakałam i byłam załamana, ale po czasie przypominając sobie jakie akcje były odwalał to zastanawiałam się, jak mogłam być taką idiotką totalną

Ogólnie chyba za bardzo trzymałam się pamięci z początku naszego związku, gdzie facet był jak do rany przyłóż, normalnie ideał. Ale tylko przez 7 miesięcy naszego związku, potem mnie praktycznie olewał i widać, że mu nie zależało. To tylo dzięki mnie ten związek funkcjonował jako tako.

Teraz przypominając to sobie, to jest mi wstyd że sama tego nie zakończyłam.
Mój związek był porażka, moje małżeństwo było porażka, a i tak czuje się fatalnie. Minelo ponad pół roku i ok, na zewnątrz funkcjonuje (ogólnie na zewnątrz się wiele nie zmieniło, wręcz odzylam fizycznie), wielu osobom wydaje się, że właściwie rozwód po mnie spłynął, bo nie miałam żadnej fazy "depresji", nie płakałam tygodniami, po prostu rozwiodłam się i życie toczy się dalej, zmieniłam pracę, kupiłam mieszkanie, rozwijam się, mam znajomych, wychodzę, wyjeżdżam, na zewnątrz jestem uśmiechnięta.
Ale wewnętrznie czuje się koszmarnie mimo, że ten związek naprawdę był patologiczny. Ja przede wszystkim czuję koszmarną porażkę. Myślałam, że mam wszystko, a tak naprawdę nie miałam nic. Myślałam, że już do końca życia będzie po prostu ok, że tak już zostanie, że będę mieszkać w Kielcach, że będę się budzić obok tego jedynego faceta, a tu co? A jajco.
Całe swoje życie musiałam przeorganizowac, od góry do dołu.
Dodatkowo u mnie weszła w grę Podwójna zdrada, nie wiem czy fizyczna, ale emocjonalna na pewno. Mój własny mąż spotykał się z moją siostrą za plecami. Z siostrą, której nienawidzę i która znęcała się nade mną całe życie. Pisali ze sobą, wychodzili na piwko, na sushi, z dzieckiem "na kulki". No bo on tak lubił tą małą, a moja siostra była samotna.
Ja zostałam po rozstaniu bez dachu nad głową, bez pracy, z głęboka depresja, a on w tym samym czasie siedział u niej i skręcał jej meble. Z tego co wiem nadal mają kontakt. Nie wiem, czy się spotykają "jak para".

Wysłane z mojego motorola edge 20 lite przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 10:03   #2118
Sylia166
Raczkowanie
 
Avatar Sylia166
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 387
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Ja byłam tylko w dwóch związkach, z czego pierwszy trwał zaledwie rok i to była bardziej zabawa w związek niż coś poważnego. Ja mam pecha do facetów, jak już ktoś jest mną zainteresowany to jedynie mam być przygodą, jestem traktowana jak obiekt seksualny, głównie mam zainteresowanie od znudzonych żonatych 40+...Przykre to jest, niedługo będę mieć 26 lat, koleżanki planują śluby, niektóre już dwójkę dzieci mają, a ja sama przez większość życia.
Sylia166 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 10:12   #2119
Laief
Rozeznanie
 
Avatar Laief
 
Zarejestrowany: 2017-04
Wiadomości: 995
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Mój związek był porażka, moje małżeństwo było porażka, a i tak czuje się fatalnie. Minelo ponad pół roku i ok, na zewnątrz funkcjonuje (ogólnie na zewnątrz się wiele nie zmieniło, wręcz odzylam fizycznie), wielu osobom wydaje się, że właściwie rozwód po mnie spłynął, bo nie miałam żadnej fazy "depresji", nie płakałam tygodniami, po prostu rozwiodłam się i życie toczy się dalej, zmieniłam pracę, kupiłam mieszkanie, rozwijam się, mam znajomych, wychodzę, wyjeżdżam, na zewnątrz jestem uśmiechnięta.
Ale wewnętrznie czuje się koszmarnie mimo, że ten związek naprawdę był patologiczny. Ja przede wszystkim czuję koszmarną porażkę. Myślałam, że mam wszystko, a tak naprawdę nie miałam nic. Myślałam, że już do końca życia będzie po prostu ok, że tak już zostanie, że będę mieszkać w Kielcach, że będę się budzić obok tego jedynego faceta, a tu co? A jajco.
Całe swoje życie musiałam przeorganizowac, od góry do dołu.
Dodatkowo u mnie weszła w grę Podwójna zdrada, nie wiem czy fizyczna, ale emocjonalna na pewno. Mój własny mąż spotykał się z moją siostrą za plecami. Z siostrą, której nienawidzę i która znęcała się nade mną całe życie. Pisali ze sobą, wychodzili na piwko, na sushi, z dzieckiem "na kulki". No bo on tak lubił tą małą, a moja siostra była samotna.
Ja zostałam po rozstaniu bez dachu nad głową, bez pracy, z głęboka depresja, a on w tym samym czasie siedział u niej i skręcał jej meble. Z tego co wiem nadal mają kontakt. Nie wiem, czy się spotykają "jak para".

Wysłane z mojego motorola edge 20 lite przy użyciu Tapatalka
Po...walone. Znam twoja historie od samego początku i powiem tak - bądź z siebie dumna. Stało się, to się stało. Na to nie masz wpływu. Przeżyj na spokojnie żałobę po tym wszystkim. Nie zagłuszaj emocji, wyrzuć je z siebie. Zobacz, że sobie radzisz. Teraz masz dach nad głową. Ogarnęłaś to. Widzisz swoje błędy. Wyciągnij wnioski i ucz się na nich. Wiele przeżyłaś. Wcześniej rodzina, później ten facet, teraz znowu siostra. Masz już to za sobą. Niech się spotykają nawet jako para, Ty nic na tym nie tracisz. Są siebie warci. Jak chcą to niech tworzą dalej swoją patologię. Ty z tego wyszłaś. Nieważne po jakim czasie. Ważne, że to zrobilas. Brawo! Trzymaj się tego. Nie mogę aktualnie skojarzyć, więc zapytam - czy chodzisz na terapie?
Moje życie też się wywróciło do góry nogami. Myślałam, że to najgorsze co mnie spotkało. Ziścił się scenariusz, którego najbardziej sie obawiałam. A dziś moge napisac, że to najlepsze co mnie spotkało. Dochodzę do wniosku, że tak naprawdę to balam się pochować nadzieję. Zamknęłam możliwość zmian w relacji, a otworzyłam możliwość zmian dla samej siebie.
Laief jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 10:22   #2120
emiliais
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 773
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

kociczka2022, współczuję, przykra historia. To normalne, że jeszcze odczuwasz jego brak, to było teraz, świeża sprawa. Musisz to przeczekać, to minie. W jednym ten Twój eks miał rację, że Tobie by się terapia przydała, bo weszłaś w tę relację mimo dużych red flagów na początku. Facet z ewidentnie niewyleczoną depresją i Ty w to weszłaś, z syndromem ratownika. Ale która z nas tego nie przechodziła... A jednak z tego wyszłyśmy i jest nam dużo lepiej.
emiliais jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 10:24   #2121
4b27789c826749bd4d16893be0ab05cdfb4777a2_659f2fa2a88b4
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 12 272
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez emiliais Pokaż wiadomość
kociczka2022, współczuję, przykra historia. To normalne, że jeszcze odczuwasz jego brak, to było teraz, świeża sprawa. Musisz to przeczekać, to minie. W jednym ten Twój eks miał rację, że Tobie by się terapia przydała, bo weszłaś w tę relację mimo dużych red flagów na początku. Facet z ewidentnie niewyleczoną depresją i Ty w to weszłaś, z syndromem ratownika. Ale która z nas tego nie przechodziła... A jednak z tego wyszłyśmy i jest nam dużo lepiej.
Tak. Ja już miałam jednego, który potrzebował ratunku. Szukał go nie tylko u mnie szkoda czasu i energii. Po co wchodzić w zwiazek z kims, jesli jedyne co nas przy tej osobie trzyma, to nadzieja, że się zmieni i kiedyś bedzie lepiej
4b27789c826749bd4d16893be0ab05cdfb4777a2_659f2fa2a88b4 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 11:07   #2122
kociczka2022
Przyczajenie
 
Avatar kociczka2022
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 27
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez emiliais Pokaż wiadomość
kociczka2022, współczuję, przykra historia. To normalne, że jeszcze odczuwasz jego brak, to było teraz, świeża sprawa. Musisz to przeczekać, to minie. W jednym ten Twój eks miał rację, że Tobie by się terapia przydała, bo weszłaś w tę relację mimo dużych red flagów na początku. Facet z ewidentnie niewyleczoną depresją i Ty w to weszłaś, z syndromem ratownika. Ale która z nas tego nie przechodziła... A jednak z tego wyszłyśmy i jest nam dużo lepiej.

Dziękuję Ci za te słowa. Bardzo ich potrzebowałam.
Na razie mam sinusoidy - raz jestem świadomo tego, czym ta relacja była, a raz i tak żałuję, że się skończyła i marze żeby tylko napisał że to był błąd i on zacznie się leczyć. Ale wiem że to pieśń marzeń.
Najgorsze jest to, że on od wszystkiego ucieka. Jak żona dowiedziała się, że się wyprowadził do mnie, napisała mu maila. Nie odpisał - uciekł od odpowiedzialności, nie wytłumaczył tego. Od rodziny, która zaczęła zadawać pytania - odciął się. Od terapii - mimo, iż przez moment był świadomy, że jej potrzebuje - też uciekł. Teraz przyszedł czas na mnie. Pojawiły się problemy, niewygodne pytania, przyszedł czas, że trzeba byłoby nad soba popracować - to również ucieczka. Ja nie wiem, jak można tak w kółko uciekać, zwłaszcza, jeśli ma się dziecko. Ma 4-letnią córkę. Ona będzie mieć w głowie po tym wszystkim jeden wielki mindfuck.

---------- Dopisano o 11:01 ---------- Poprzedni post napisano o 10:56 ----------

[1=4b27789c826749bd4d16893 be0ab05cdfb4777a2_659f2fa 2a88b4;89451541]Tak. Ja już miałam jednego, który potrzebował ratunku. Szukał go nie tylko u mnie szkoda czasu i energii. Po co wchodzić w zwiazek z kims, jesli jedyne co nas przy tej osobie trzyma, to nadzieja, że się zmieni i kiedyś bedzie lepiej[/QUOTE]


Masz rację, natomiast my kobiety mamy zdecydowanie za często syndrom Matki Teresy. Lecimy na oparach, na dobrych wspomnieniach z przeszłości licząc, że te dobre chwile wrócą a obecny stan jest przejściowy, że przecież musimy tylko nad tym popracować. Ale jedno serce nie uciągnie całej relacji.
Po takich związkach nawet ciężko czasem stwierdzić, za czym się tęskni. Ja nie mam uczucia tęsknoty za bliskością. Mierzi mnie ta cisza, ta pustka, te niespełnione obietnice. W głowie wiruje "przecież jesteś jedyna, będziemy na zawsze". A potem jak strzał w pysk wracają te wspomnienia, w których traktował mnie jak gówno, jak nic, jak niechcianego lokatora, który wiecznie mu przeszkadza.
Nie potrafię tego zrozumieć, jak takie osoby mogą spojrzeć w lustro po przeoraniu teoretycznie najbliższych im ludzi. Ale to chyba dobrze, że nie rozumiem i nie chcę rozumieć. Jeśli komuś zależy, to znajdzie w sobie siłę żeby podjąć walkę, a nie uciekać.

---------- Dopisano o 11:07 ---------- Poprzedni post napisano o 11:01 ----------

Cytat:
Napisane przez Sylia166 Pokaż wiadomość
Ja byłam tylko w dwóch związkach, z czego pierwszy trwał zaledwie rok i to była bardziej zabawa w związek niż coś poważnego. Ja mam pecha do facetów, jak już ktoś jest mną zainteresowany to jedynie mam być przygodą, jestem traktowana jak obiekt seksualny, głównie mam zainteresowanie od znudzonych żonatych 40+...Przykre to jest, niedługo będę mieć 26 lat, koleżanki planują śluby, niektóre już dwójkę dzieci mają, a ja sama przez większość życia.

Sylia, jesteś super młoda, to, że do teraz ci nie wychodziło nie definiuje cię jako człowieka gorszego sortu. Bywa i tak, że przyciągamy to, co wysyłamy w świat. Może kontakt z psychologiem pomógłby Ci rozpracować Twoje wzorce i schematy i przede wszystkim to, co Tobą powoduje. Bo może być milion powodów jak też zwykła, ludzka potrzeba posiadania tej drugiej osoby, przez co wiążesz się z każdym, kto wyrazi Tobą zainteresowanie i jest ta chemia między Wami.
Nie patrz na koleżanki, które są już po ślubach i w małżeństwie, bo lwia część z nich jest mega nieudana, wymuszona, nieszczęśliwa, a komunikacja w SM wygląda tak, że sypią się jednorożce z nieba. Nigdy nie wiesz, jakiej jakości są te związki. Lepiej poczekać na dobry obiad, niż zadowalać się kanapką z ziemi.
kociczka2022 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 11:38   #2123
Sylia166
Raczkowanie
 
Avatar Sylia166
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 387
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Dziękuję za odpowiedź, ale ciężko jest, mi jest zwyczajnie smutno wracać do pustego domu, a powinnam doceniać to, że w młodym wieku stać mnie żeby mieszkać sama, ale ciężko jest, chciałabym mieć do kogo się przytulić, opowiedzieć jak mi minął dzień itd, mnie faceci traktują tylko jak obiekt, nie jestem brzydka, jestem szczupłą blondynką i faceci oglądają się za mną, ale chcą mnie tylko i wyłącznie do łóżka, nikt nie jest zainteresowany mną na poważnie. Czasem mam już myśli samobójcze, bo nie wiem jaki jest mój sens życia, chciałabym mieć kochającego faceta, planować z nim ślub, dziecko, a nie mam nikogo.
Sylia166 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 13:02   #2124
kociczka2022
Przyczajenie
 
Avatar kociczka2022
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 27
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez Sylia166 Pokaż wiadomość
Dziękuję za odpowiedź, ale ciężko jest, mi jest zwyczajnie smutno wracać do pustego domu, a powinnam doceniać to, że w młodym wieku stać mnie żeby mieszkać sama, ale ciężko jest, chciałabym mieć do kogo się przytulić, opowiedzieć jak mi minął dzień itd, mnie faceci traktują tylko jak obiekt, nie jestem brzydka, jestem szczupłą blondynką i faceci oglądają się za mną, ale chcą mnie tylko i wyłącznie do łóżka, nikt nie jest zainteresowany mną na poważnie. Czasem mam już myśli samobójcze, bo nie wiem jaki jest mój sens życia, chciałabym mieć kochającego faceta, planować z nim ślub, dziecko, a nie mam nikogo.

To jest ta najcięższa część: wracanie do pustego domu, gdzie nikt nie czeka. W ciagu dnia nikt nie zapyta co jadłaś, jak ci mija dzień, jak się czujesz. To znaczy, znajome może zapytają, ale nie ma to takiej mocy jak to gdy pyta Twoja połówka całości, Twój partner z którym budujesz życie. Ale tak jak dziewczyny wcześniej pisały w tym wątku: najpierw musisz pokochać siebie. A samotność będzie jej częścią - ty musisz zdecydować, czy pozytywną, czy totalnie negatywną.
Na razie jest dla Ciebie negatywna - dla mnie też. Musimy ją zaakceptować i się z nią pogodzić, czerpać z niej radość. W przeciwnym przypadku każda następna relacja to będzie łatanie deficytów, a nie zdrowy związek dwojga dojrzałych partnerów.
Czas, czas, czas. W cholerę przytłaczający czas, ale jednak musimy go przejść i przetrwać. Ja na razie nie mam pomysłu czym wypełnić ta pustkę, tym bardziej że pracuję zdalnie Ale może z czasem to rozgryzę.

---------- Dopisano o 13:02 ---------- Poprzedni post napisano o 12:08 ----------

Masakra, próbuję to sobie racjonalizować a i tak czuję się w za☠☠☠istym dole.
kociczka2022 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 17:21   #2125
Milagros_90
Zakorzenienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez emiliais Pokaż wiadomość
kociczka2022, współczuję, przykra historia. To normalne, że jeszcze odczuwasz jego brak, to było teraz, świeża sprawa. Musisz to przeczekać, to minie. W jednym ten Twój eks miał rację, że Tobie by się terapia przydała, bo weszłaś w tę relację mimo dużych red flagów na początku. Facet z ewidentnie niewyleczoną depresją i Ty w to weszłaś, z syndromem ratownika. Ale która z nas tego nie przechodziła... A jednak z tego wyszłyśmy i jest nam dużo lepiej.
Zgadzam się.
Dodam, że naprawdę nie jesteśmy od tego, żeby robić za terapeutę dla osoby, która sama nie chce się leczyć. To prosta droga do przeżywania ciągłych frustracji.

Także Kociczka, wiem, że teraz jest Ci ciężko i pewnie wyrzucasz sobie, że mogłaś zrobić dla niego to i tamto - ale nie, nie mogłaś. I będzie już tylko lepiej, to rozstanie to tak naprawdę przysługa dla Ciebie i jak widać motywacja do tego, żeby samej sobie poukładać pewne rzeczy w głowie - super, tak trzymaj, nie rezygnuj z terapii
Milagros_90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 17:23   #2126
kociczka2022
Przyczajenie
 
Avatar kociczka2022
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 27
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Zgadzam się.
Dodam, że naprawdę nie jesteśmy od tego, żeby robić za terapeutę dla osoby, która sama nie chce się leczyć. To prosta droga do przeżywania ciągłych frustracji.

Także Kociczka, wiem, że teraz jest Ci ciężko i pewnie wyrzucasz sobie, że mogłaś zrobić dla niego to i tamto - ale nie, nie mogłaś. I będzie już tylko lepiej, to rozstanie to tak naprawdę przysługa dla Ciebie i jak widać motywacja do tego, żeby samej sobie poukładać pewne rzeczy w głowie - super, tak trzymaj, nie rezygnuj z terapii
Dziękuję Ci!
A jak u Ciebie? Jak Ci się układa?
Jestem na bieżąco z wątkami także z poprzedniego wpisu
kociczka2022 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 17:29   #2127
Milagros_90
Zakorzenienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez kociczka2022 Pokaż wiadomość
Dziękuję Ci!
A jak u Ciebie? Jak Ci się układa?
Jestem na bieżąco z wątkami także z poprzedniego wpisu
Dziękuję, u mnie w porządku Jeśli pytasz o to, czy kogoś mam, to nie. Od rozstania jestem singielką, przewartościowałam pewne rzeczy, poukładałam sobie w głowie, pogodziłam się i żyje mi się dobrze, spełniam się na innych obszarach, niż związki i macierzyństwo
Milagros_90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 17:48   #2128
kociczka2022
Przyczajenie
 
Avatar kociczka2022
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 27
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Dziękuję, u mnie w porządku Jeśli pytasz o to, czy kogoś mam, to nie. Od rozstania jestem singielką, przewartościowałam pewne rzeczy, poukładałam sobie w głowie, pogodziłam się i żyje mi się dobrze, spełniam się na innych obszarach, niż związki i macierzyństwo

Boże, jak super to słyszeć! Odnaleźć taką prawdziwą radość życia, to dopiero szczęście!
kociczka2022 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 19:29   #2129
Sylia166
Raczkowanie
 
Avatar Sylia166
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 387
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Ja powiedziałam facetowi, że nie potrafił mnie zaspokoić seksualnie i chyba bardzo go to dotknęło. Mnie żaden facet nie potrafił zaspokoić i nie ukrywam tego, orgazm to może raz na 100 stosunków miałam, teraz ex pyta co robił źle, a ja po prostu powiedziałam, że nie lubię minetki, za szybko kończył, nienawidziłam pewnych pozycji, które on lubił, ogólnie seks jest dla mnie mocno przereklamowany, orgazmu i tak nie mam, wolę sama zrobić sobie dobrze masażerem z sex shopu.
Sylia166 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-30, 20:14   #2130
kociczka2022
Przyczajenie
 
Avatar kociczka2022
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 27
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI

Dziewczyny, czy któraś z Was próbowała hipnoterapii lub hipnozy, żeby pomóc przejść przez ten okres, poradzić sobie ze stratą?
Jeśli tak, odczułyście jakieś efekty?
kociczka2022 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2024-05-23 23:25:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:21.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.