|
|
#1861 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2023-02
Wiadomości: 508
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Hej!
U mnie pada-póki co deszcz. Na Wigilię zawsze mamy uszka z farszem grzybowym + barszcz z buraków,potem karp smażony,kapusta z grochem i grzybami,pierogi z kapustą,karp mielony w galarecie-taka rolada,śledzie w oleju rzepakowym z cebulą,sałatka śledziowa,pewnie zrobię roladę szpinakową z łososiem, Kompot z suszonych jabłek-i ciasta. Moja Madzia 4 lata nie jadła nic z glutenem,z mlekiem, z czekoladą,konserwantami,b arwnikami...Miała alergię prawie na wszystko.Dobrze,że był makaron kukurydziany.Naleśniki też były kukurydziane.Używałam ryżu,warzyw i mąki ziemniaczanej.I też miała różne objawy-od ran na skórze,przez krew w kupie po duszenie się. Wyrosła w większości. Ann-już niedługo i będziesz po .
__________________
...i nie żałować tego co było ...i nie bać się tego co będzie.... Edytowane przez saginata Czas edycji: 2024-12-09 o 13:15 |
|
|
|
|
#1862 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Sagi, o kurde.. No to Twoja Madzia tez ma za soba sporo. A i Ty jako mama musialas niezle kombinowac.
Tez pusznie u Was na wigilii. |
|
|
|
|
#1863 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2023-02
Wiadomości: 508
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Annor-było ciężko- tym bardziej ,że to ponad 23 lata temu.Inne czasy.Nieraz w środku nocy jechałam na izbę czy przesiedziałam z Madzią na rękach niejedną noc. Najgorsze były próby podania czegoś nowego-bo trzeba było próbować-i najczęściej odrzucała.Najbardziej chciała jeść chlebek-ale jej szkodził każdy okruszek.Jak była większa to prosiła aby dać jej chociaż powąchać-i tak zawaliła nos tym wąchaniem,że trodno było oczyścić.Piekłam jakieś kukurydziane-ale były ciężkie i kitowate.
Kiedyś na konkursie wygrała czekoladę i nie przyjęła -bo mówiła,że nie moze.A pani która jej wręczała dziwiła się dlaczego. Kiedy inne dzieci łapały katarek to Madzia ciężko chorowała-do tej pory mam inhalator. Lenifa radziła mi jakie zioła parzyć-ale one nie pomagały.Tylko sterydy były skuteczne. Dobrze,że minęło.
__________________
...i nie żałować tego co było ...i nie bać się tego co będzie.... Edytowane przez saginata Czas edycji: 2024-12-09 o 13:46 |
|
|
|
|
#1864 |
|
Jestem jaka jestem
Zarejestrowany: 2021-12
Wiadomości: 1 106
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Annorl no ten barszcz z kapusty kiszonej to odciśniętą posiekana kapusta ,grzyby suszone pokruszone,zalane wodą tak żeby nie było ani za gęste ,ani za rzadkie,liść laurowy,ziele angielskie.To się gotuje na małym ogniu aż kapusta i grzyby będą miękkie.No i dostarczanie : sól,pieprz,surowy olej i jak mało kwaśne to sok z kapusty czy mało grzyby czuć to wywar od gotowania grzybów.Caly ten unikalny ,wigilijny smak to ten olej.On jest bardzo charakterystyczny.U nas w regionie bez problemu można kupić taki olej czy to rzepakowy czy lniany.Potem podaje się z tymi ziemniakami co pisałam wcześniej.Ziemniaki to najlepiej jak są tak mocniej przyrumienione.U nas jadą się to raz do roku.No chyba ,że zostanie po kolacji to się w kolejne dni jeszcze delektuje.
__________________
Jestem,jaka jestem |
|
|
|
|
#1865 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2023-02
Wiadomości: 508
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Imegaan-ciekawy ten Twój barszcz kapusciany.Nigdy o takim nie słyszałam.Olej taki na zimno to też mój smak Wigilii.
__________________
...i nie żałować tego co było ...i nie bać się tego co będzie.... |
|
|
|
|
#1866 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Wiadomości: 4 598
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Dziń dybry 😉
Leje, brr co za czas brzydkawy. Słońca! Pod choinke chce Słońca. Koleżanką pytała czy pójdę z nią na Carmen do Opery Krakowskiej w lutym Jasne że jestem chętna Kombinujemy z prezentami, tzn robimy składkowe, cxyli mojemu mezowi kupujemy wspólny- oprócz fotoksiazki która mu już zamówiłam. Pidalam.kiedys o moim nieszczęsnym zamówieniu które przyszło niepełne. Dziewczyna się odezwała, chciała mi zwrócić pieniądze ale jednocześnie przyszło mi, że nadała mi paczkę, myslalm, że dosyła brakujące rzeczy. Okazało się, że przyszło mi takie samo zamówienie jeszcze raz i tak samo niepełne. Dogadałyśmy się, że wezmę sobie z tej drugiej paczki coś zamiast tych brakujących rzeczy w tej samej kwocie i resztę odesłałam. Czyli wszystko skończyło się dobrze. Ale to ciężkie było i mi się oczywiście otworzyła skrytka ta u samej góry, zatem trochę gimnastyki z rana. Gdy zamówiłam 25 kg kurzego jedzenia do paczkomatu to też musiałam walczyć że złem z najwyższej półki paczkomatu, żeby to wyciągnąć bo byli upchane. To trochę dziwne, bo jak macham hantelkami na siłowni to nie narzekam, że ciężkie Sznycle dziś na obiad. Jutro maja być śledzie w occie świeże to sobie kupię. Dziś były tylko w oleju po 31 zł 🫢 Mnie się wydawały drogie, te w occie są po 22 a solone po 19. Wedzarni jeszcze nie mam zatem szynka na święta z własnego wyrobu to jeszcze nie teraz. Miejsce wybrane- znaczy, mąż wybrał to, na którym miał powstać domek dla owadów. Czekam aż go zrobi już że 4 lata Mam nadzieję, że wędzarnia będzie szybciej. Mamy zamontowane nowe balustrady i bramę do garażu zatem remont na ten rok został wykonany zgodnie z zamierzeniami. Ann powodzenia na badaniu i dobrych wyników. |
|
|
|
|
#1867 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2021-12
Wiadomości: 2 128
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Nasz Annorl już chyba uśpiona i badają. To miało być chyba o 16 godz.
---------- Dopisano o 16:29 ---------- Poprzedni post napisano o 16:21 ---------- O, lanolinko, też lubię Carmen. Fajnie że pójdziesz. Ostatnio pokazywali w tv, jakieś nowoczesne przedstawienia, operowe. W współczesnych kostiumach ,często to teraz robią. Uwspółcześniają. Ja nie lubię. Dla mnie opera to kostiumy i dekoracje tradycyjne. Innych nie uznaję.ale to rzecz gustu. Muzyka przecież jest jedną i taka sama. Arie zawsze te same. |
|
|
|
|
#1868 |
|
4 pory roku i ja piąta
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 11 500
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Lenifo
Nie wiem czy spotkałaś się z tym, ja dopiero dzisiaj i od razu przyleciałam Ci powiedzieć. Jesteśmy znów na topie i w trendy pokolenia Z . ,,Snail girl" czyli przeciwieństwo wyścigu szczurów. Chęć wolniejszego życia, równowagi pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym, zwracanie uwagi na zdrowsze życie. W tłumaczeniu bardziej dosłownym - ślimacza dziewczyna, czy ślamazarzyć się (od ślamazarny) powolny, nieśpieszny. To MY Donoszę, że dzisiaj zjadłam śledzia w sosie śmietanowym. Pal sześć sos, chodzi o śledzie. Wchłonęłam raz dwa i było mi mało. Posprawdzajcie pogody. Annorl Mocno, mocno trzymam kciuki
Edytowane przez Emmi123 Czas edycji: 2024-12-09 o 16:35 |
|
|
|
|
#1869 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Mislam przyjsc gpdzine przed badaniem. I tak czekam juz ponad pol godziny. Nie wiem po co?
|
|
|
|
|
#1870 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2021-12
Wiadomości: 2 385
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Emmi, niestety i mi śledzie przeszły przez myśl. Ma przymrozić ale ma być więcej słońca. A ja potrzebuję 3-4 dni słoneczne i z temperaturą powyżej 5*C. Nie zapowiada się. I tym sposobem stoimy z robotą. W środku nie można, bo pełno gratów poskładanych. Strasznie to wkurzające. Wszystko wskazuje na to, że winowajcą jest nasz kierownik budowy. Nikomu nie można ufać a podeszliśmy z pełnym zaufaniem do niego, bo to nasz znajomy.
|
|
|
|
|
#1871 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2023-12
Wiadomości: 605
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Aniu trzymaj się
my chcemy na święta zrobić rybę po japońsku, bardzo lubimy. W wigilię mam dyżur to chyba po pracy będę coś dopiero szykować, 23 też mam dyżur.
|
|
|
|
|
#1872 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Dziewczynki ja juz wracam do domu. Wycieli mi malego polipa. Wyniknza ok. 3 tygodnie. Ale pani mowila, ze tu sie nie ma czym martwic. I wyszlo ze mam hemoroidy 😲 ale mowila ze z tym nic nie trzeba robic.
Jak bede w domu moge napic sie wody. A ok. 20 moge cos zjesc 😋 |
|
|
|
|
#1873 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2021-12
Wiadomości: 2 385
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Aniu, bardzo sprawnie poszło. I po krzyku :P
|
|
|
|
|
#1874 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Oj tak. I po krzyku i po nerwach 😁
|
|
|
|
|
#1875 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2023-02
Wiadomości: 508
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Pisałam,pisałam -i przepadło.
Annor- bardzo się cieszę,że jesteś już po badaniu-i że jest dobrze Amita- nie mogłaś wiedzieć jak sprawdza się znajomy jako kierownik budowy-nie rób sobie wyrzutów.A na pogodę nie mamy wpływu.Dużo zrobiliście przez ten rok-i z tego się ciesz. Lanolinko-to czeka Cię wspaniałe wyjście do opery. A z tymi przesyłkami to pech. Cicha-a nie wykorzystują Cię z tymi dyżurami? Może Ty za cicha jesteś? Tak dwa dni pod rząd...niefajnie. Emmi-zjadłabym śledzie.
__________________
...i nie żałować tego co było ...i nie bać się tego co będzie.... |
|
|
|
|
#1876 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2021-12
Wiadomości: 2 128
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Ann ,cieszę się że dobrze.
Krew to była na pewno z hemoroidów. Znam to. I masz spokój na Święta. |
|
|
|
|
#1877 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Dziewczynki, dzieki ze bylyscie ze mna ❤ niby wirtualnie, ale to batdzo duzo ❤
Amita, no to twraz Twoja kolej na badanie 😁❤ dasz rade. Ja dalalm, Ty tez dasz. Lanolinko, o bozee! Jak ja Ci zazdroszcze tego wyjscia na Carmen. Uwielbiam, kocham ❤ koniecznie nam po wszystkim opowiedz jak bylo. A bedzie na pewno cudownie. Spac nie moge. Obudzilam sie po 4 i tak sie wiercilam, ze moze jeszcze zasne. A tu zong. Emmi, a to Ci nazwa 😁 to pewnie i ja w tym pokoleniu slimaczym jestem troche 😂 ---------- Dopisano o 06:15 ---------- Poprzedni post napisano o 06:10 ---------- Lanolinko, zawsze ale to zawsze jak zamawiam psiakom karme. Worek 15 kilo. Albo jak zamawiam samicom krolika pasze jak maja mlode, worek 25 kilo, czy cokolwiek innego co jest ciezki, paczki mam w najwyzszych skrytkach. A jeszcze kurier do tylu zawsze dosuwa. Ja przy moich 160cm wzrostu nieraz szukam jakiegos pana, albo szlam na stacje paliw po pomoc do chlopakow co tam pracuja. Bo nie bylo szans, abym dostala do paczki i ja wyjela. Kilka razy zwrocilam uwage kurierowi jak akurat na niego natrafilam. I ostatnio paczki sa z brzegu. Czyli wysoko, ale moge dosiegnac. ---------- Dopisano o 06:19 ---------- Poprzedni post napisano o 06:15 ---------- Cicha, kurde... 2 dni w pracy przed swietami? A dzieci duzo bedzie? Czy jeszcze nie wiesz? U nas przedszkole tak jak szkola, dzieci chodza do 20 grudnia. Ale w styczniu wracaja szybciej. Moje oczywiwscie w domu zostana. Bo skoro jestem, nie pracuje, a i starsza ma dluzsze swiateczne fwrie. To czemu miala bym tego nie wykorzystac. Moje dzieci batdzo lubia przedszkole. Ale jakies granice trzeba miec 😂 |
|
|
|
|
#1878 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 5 871
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Świat pędzi i coraz to nowe sposoby na paczkowanie wszystkiego w tym nas
Ja jeszcze nie korzystalam z paczkomata. No wiem że są , są tez przeróżniaste inne nowinki czy to technicze czy organizacyjne. Przypominam sobie babcię, ona była poza systemem Ja też już zaczynam odczuwac bycie poza systemem. Niby mozna się nauczyć tych przeróżniastych nowinek, które staly się normą, ale się jakoś już nie chcę w tym uczestniczyć. Każde kolejne pokolenie tworzy jakiś świat wokół siebie a dla starszych bardzo często jest to juz nieprzystępny świat. Mialam taką sytuację, znajoma ze szkoly , osoba trochę chora, mieszkały z matka w bloku i im zainstalowali "domofajny" I ten tenges te takie "cuś" breloczek do otwierania bramy. I odbywało sie to tak - jak któraś szła do sklepu i wracała, to wołała pod drzwiami i ta druga schodziła na parter aby jej drzwi otworzyć. Więc ułatwienia dla innych i tzw lepsze sposoby, sa dla innych wielkim utrudnieniem. Ja miałam ostatnio problem z kupieniem biletu autobusowego i musiałam do miasta zasuwać na piechotę tam i z powrotem. Kartą pani zapłaci - mnie dobre dusze pocieszaly, a ja jej i tak nie lubię, to wolałam iść na piechotę. I tak bywa. Nowinki wykluczają ludzi społecznie, zwłaszcza starszych. Więc czują się jak w obcym świecie. Moze i dlatego się zwalnia Emmi, bo ja wiem? Może dlatego,że się wyrasta z błyskotek, wyrasta się z rzeczy, spotyka się coraz to nowe bariery, a tu równolegle trzeba walczyć o słabnące już ciało. I następuje rezygnacja. No i czasem bardzo dobrze, bo zmiast jechać autobusem uskuteczniony jest spacer do miasteczka, co wiadomo dla zdrowia lepiej a nie gorzej ( o ile chodzenie jest możliwe) Ludzie bardzo intensywnie myslą co to robić aby się nie nachodzić. A prawdziwe jest banalne wręcz powiedzenie, że ciało nieużywane zanika. Więc Emmi najlepiej jest w sam raz, ani nie pędzić ani nie zwalniać nadmiernie
Edytowane przez lenifa Czas edycji: 2024-12-10 o 07:20 |
|
|
|
|
#1879 |
|
4 pory roku i ja piąta
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 11 500
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Annorl
U nas jest ta spora przerwa świąteczno-noworoczna ale dyżury też są. Przed świętami, w Sylwestra i w ogóle w te dni co są w kalendarzu na czarno w ciągu tej przerwy. Edytowane przez Emmi123 Czas edycji: 2024-12-10 o 08:43 |
|
|
|
|
#1880 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Emmi, ja mialam w znieczuleniu. Wiec najbatdxiej nieprzyjemne bylo zakladanie wenflona. Potem zasypiam i budze sie po wszystkim. Zero dolegliwosci. No... Moze poza licznymi wiatrami 😂 ale to normalne. Wynik jest od razu. Natomiast jesli cos wycieli, a wycieli mi tego polipa. To trzeba czekac ok. 3 tygodnie na wynik.
|
|
|
|
|
#1881 |
|
4 pory roku i ja piąta
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 11 500
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Annorl
Ale od razu wiesz, że badanie się udało i ta głodówka się przydała, czy może być jeszcze powtórka?---------- Dopisano o 08:55 ---------- Poprzedni post napisano o 08:44 ---------- Mnie się zaczyna podobać pokolenie Z. Odchodzą od głupich, alkoholowych imprez co to tylko się napruł i film urwany i to super zabawa na rzecz imprez/spotkań bezalkoholowych, na trzeźwo. W pracy chcą realny czas wykonania jakiegoś zadania/polecenia a nie prac ,,na wczoraj", chcą właśnie równowagi pomiędzy pracą a prywatnością. Widzę, że nie są już tak zaczarowani przez komputer i zaczynają postrzegać go jako urządzenie sprzyjające codziennym sprawom. Oczywiście nie mówię o wszystkich, nadal jest widoczne uzależnienie, ale tak jakby zaczynali ludzie bronić się przed tym. Trzymam mocno kciuki.
|
|
|
|
|
#1882 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Wiadomości: 4 598
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Ann, dobrze, że dobrze 🙂
Też się cieszę, że pójdę na operę i opowiem Wam wrażenia. Tak to jest właśnie z tymi paczkomatami, że raz- dosięgnąć a dwa wyciągnąć. Mimo tego jest to najlepsze rozwiązanie na przesylki, nie wiem jak poczta mogła przespać takie coś. Mieli placówki swoje, kurierów, wszystko działało. Tam chyba jakieś dziadki siedzą w zarządzie, że nie ogarniają takich spraw. Amita, ale skończyli robić dach? Tak mi się zapamiętało, że dom masz przykryty. Cicha, co to jest ryba po japońsku? |
|
|
|
|
#1883 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 5 871
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Emmi , mój syn który wlazł na to ustrojstwo bardzo wcześnie, bardzo ograniczył komp. Powiedział, że to czasem go nudzi
Co mnie w sumie ucieszyło. Wpadamy ciagle w uzależnienia nowinkowe. Temu ja jak pies do jeża podeszłam do komórki. Ostatnio siostra zadzwoniła do mojego m że się nie może do mnie od tygodnia dodzwonić. haha. A ja miałam od tygodnia nienaładowaną komórkę. Nawet zapominam o niej.
|
|
|
|
|
#1884 |
|
4 pory roku i ja piąta
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 11 500
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Ja już od dawna tkwię w takim ślimaczym stylu, który ma na myśli preferowanie samego siebie (hobby, zainteresowań) wyżej niż pęd ku karierze zawodowej. Jeszcze mieszkając w Warszawie tak miałam. Nawet pamiętam ten moment przebudzenia. Opowiadałam Wam. Pracowałam, mąż, mały synek i tak gnając do pracy z przedszkola, w którym go zostawiłam, równolegle do Pałacu Kultury stanęłam mknąc na fali masy ludzi, pędzących jak ja w jednym kierunku jak takie wstążki. Przeróżnymi epitetami mnie raczyli wymijając, zdumiewające, nikt na mnie nie wpadł
Edytowane przez Emmi123 Czas edycji: 2024-12-10 o 09:13 |
|
|
|
|
#1885 | |
|
4 pory roku i ja piąta
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 11 500
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Lenifo
Podaj rodzinie @, niech tą drogą się z Tobą komunikują. A jeszcze prościej FB.---------- Dopisano o 09:27 ---------- Poprzedni post napisano o 09:17 ---------- Cytat:
Dobre pytanie. Mięli wszystko, łącznie z potężnym zapleczem transportowym. Ale zawsze tak jest, ktoś na coś wpadnie i nagle wydaje się to takie proste i oczywiste. A wcześniej nie było Wiele odkryć i wynalazków siedzi zamkniętych w sejfie bo nie opłacają się tym, którzy trzepią kasę na ,,obecnym".
Edytowane przez Emmi123 Czas edycji: 2024-12-10 o 09:29 |
|
|
|
|
|
#1886 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2021-12
Wiadomości: 2 385
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Cześć
0,6*C na minusie. Ciemno, pada.Lanolinko, jest zapapowany i wyprowadzone są rynny, żeby woda odpływała z dachu. Nie udało się położyć styropianu, bo musi być sucho i co najmniej 5*C. Raptem 2-3 dni pracy, ale tu pogody nie przeskoczymy. Mieliśmy też ogarnąć teren, położyć odpływy rynien i zasypać oczyszczalnię. Wszystko stoi nie ruszone, bo najpierw popsuła się koparka a teraz pogoda do bani. Doszliśmy do wniosku, że trudno, czekamy do 3 Króli. Dzień dłuższy, więcej optymizmu, może się poukłada. Co bliżej wiosny to bliżej wiosny ;p może zacznie małżonek układać instalacje, ale to się zobaczy. Emmi, pokolenie Z to dopiero dziwolągi. Cały nasz genetyczny dorobek radzenia sobie w życiu zatracili mając podane wszystko pod nos. Jesuu, Lenifa, przecież można normalnie otworzyć drzwi kluczem lub nacisnąć guzik i zadzwonić. Mam wrażenie, że starsi to są na nie, tylko po to żeby być na nie. |
|
|
|
|
#1887 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2023-02
Wiadomości: 508
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Hej!
Poprószyło śniegiem.Ciemno,że muszę światło świecić. Mąż pojechał do masarni po zamówione mięsa.Za chwilę będziemy szykować na szynki ,schaby,boczki,kiełbachy i pasztet.W sobotę wędzenie.Już dawno robiliśmy wędliny.Zawsze mam stresa jaka kiełbasa wyjdzie-bo to ja doprawiam. Jeśli chodzi o nowości to one pojawiają się od zawsze-my wyparliśmy stare naszych rodziców-żyjemy lepiej,wygodniej-teraz nasze dzieci wypierają stare to co nasze-też chcą żyć wygodniej.Nasi rodzice w większości nie dogonili nas w nowościach-tak i my biegniemy za naszymi dziećmi.Tak się dzieje od zawsze. Ostatnio Madzia tłumaczyła mi jak kupić bilet na podmiejski w Rzeszowie-kiedyś wystarczyło pójść do kiosku. Emmi-też nie lubię tłumów,biegu,przepychania ,zaciętości na twarzach ludzi-męczy mnie to. Ale z drugiej strony tu gdzie mieszkam życie płynie w zwolnionym tempie-chyba nawet za bardzo...trzeba by wypośrodkować.
__________________
...i nie żałować tego co było ...i nie bać się tego co będzie.... |
|
|
|
|
#1888 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 5 871
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
No tak, ona ma mnie na kompie. Tylko że chciała sobie pogadać przez telefon
Piekna refleksja Emmi Tak trzeba czasem przystanąć. Kiedyś z przyjaciółką , byłysmy na Szewskiej w Krakowie i tak patrzę, a wszyscy ludzie jakby gonili gdzieś. I tak mówię gdzie oni tak się spieszą? A przyjaciółka mi mówi - To tak teraz jest. Szukają miejsca w knajpie )Amita nie wszyscy ludzie mają tzw zdrowie , także w sensie psychicznym. I to jest bardziej częste niż myslisz. I prawie każdy cuś ma. Tylko da się z tym funkcjonować. Wyjaśnie coś jeszcze. Społecznie bardzo źle w sensie nieprawidło traktowane są te choroby. Następuje jakieś specyficzne odrzucenie. I to jest całe złożone zjawisko. Fajnie jak się czujemy dobrze. I bardzo trudno jest zaakceptować, problemy innych i swoje własne też. O ile są uświadomione. Bo bardzo wiele nie jest. Ale temat jak ocean. Edytowane przez lenifa Czas edycji: 2024-12-10 o 09:44 |
|
|
|
|
#1889 |
|
4 pory roku i ja piąta
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 11 500
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Amita
Doszłam do wniosku, że dawno temu przełomowym momentem dla poprzednich pokoleń było zaczęcie noszenia spodni przez kobiety To dopiero musiał być dramat dla stereotypu. A przecież to było dla kobiecej wygody. Pewnie takich ,,dziwolągów" na przestrzeni istnienia ludzkości jest bardzo dużo. Wystarczy zastanowić się nad postępem za naszego jedynie życia. Trudno, żeby ,,nasze dzieci" tkwiły w naszych przekonaniach i poglądach, jak są dziećmi epoki cyfrowej. Mój Junior jest tym pokoleniem i TS. Oni są po prostu inni.
|
|
|
|
|
#1890 | |
|
4 pory roku i ja piąta
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 11 500
|
Dot.: Zagroda babuszki cz.5
Cytat:
Przypomniała mi się starsza pani w rejestracji przychodni, kiedy to z wdziękiem, spokojem i swoją wiekową powolnością załatwiała sprawy przy okienku a reszta niczym wściekłe byki wgapiała się w nią, niewerbalnie próbując ją ponaglić albo może i zetrzeć jak gumką ołówek? Na koniec owa pani, odwróciła się do nas wszystkich i ogólnie złożyła życzenia świąteczne. To był przykład przepaści kulturowej. Dla tej starszej pani to my wszyscy byliśmy dziwolągami, odbiegającymi od jej wartości życiowych. Stare pokolenie chce do końca żyć w tym, w czym się wychowało, co zna, z lekką pomocą postępu. Ale tu tkwi problem, bo nie da się tak podejść indywidualnie do każdego, bo do przykładowego wejścia do jednego domu musiałoby być mnóstwo przeróżnych wariantów.Mój tata sporo ze mną rozmawiał. Opowiadał mi z czym musi się mierzyć. Jak bardzo kolejne lata życia Go ograniczają. Sama doświadczyłam jak robiłam coś ze Starszym szybko i płynnie, a on nagle do mnie mówi : mamo, ja to zrobię, będzie szybciej. . Nie zadajemy sobie sprawy z naszej powolności. Starzejemy się ale nadal wydaje nam się, że robimy 100%. Tak, ale to jest 100% do określonego wieku. Inne jest 100% 20-latka, a inne jest 100% 40 latka czy 70-latka. Siada wszystko: sprawność kończyn, koordynacja zmysłów, współpraca między nimi, cierpliwość itd, itd.
Edytowane przez Emmi123 Czas edycji: 2024-12-10 o 09:58 |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 2 (0 użytkowników i 2 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:13.









. ,,Snail girl" czyli przeciwieństwo wyścigu szczurów. Chęć wolniejszego życia, równowagi pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym, zwracanie uwagi na zdrowsze życie. W tłumaczeniu bardziej dosłownym - ślimacza dziewczyna, czy ślamazarzyć się (od ślamazarny) powolny, nieśpieszny. To MY
my chcemy na święta zrobić rybę po japońsku, bardzo lubimy. W wigilię mam dyżur to chyba po pracy będę coś dopiero szykować, 23 też mam dyżur.

Ja jeszcze nie korzystalam z paczkomata. No wiem że są , są tez przeróżniaste inne nowinki czy to technicze czy organizacyjne. Przypominam sobie babcię, ona była poza systemem
na rzecz imprez/spotkań bezalkoholowych, na trzeźwo. W pracy chcą realny czas wykonania jakiegoś zadania/polecenia a nie prac ,,na wczoraj", chcą właśnie równowagi pomiędzy pracą a prywatnością. Widzę, że nie są już tak zaczarowani przez komputer i zaczynają postrzegać go jako urządzenie sprzyjające codziennym sprawom. Oczywiście nie mówię o wszystkich, nadal jest widoczne uzależnienie, ale tak jakby zaczynali ludzie bronić się przed tym. Trzymam mocno kciuki.

. Nie zadajemy sobie sprawy z naszej powolności. Starzejemy się ale nadal wydaje nam się, że robimy 100%. Tak, ale to jest 100% do określonego wieku. Inne jest 100% 20-latka, a inne jest 100% 40 latka czy 70-latka. Siada wszystko: sprawność kończyn, koordynacja zmysłów, współpraca między nimi, cierpliwość itd, itd.

