serce czy rozum - Strona 11 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2025-06-26, 10:19   #301
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 730
Dot.: serce czy rozum

Wyspecjalizowane -> nastawione na określony rodzaj produkcji (w tym przypadku bydło/trzoda chlewna). Nie wiem, czy mają częściową, czy niską automatyzację. Czasami pewnie dochodzą prace sezonowe typu żniwa, robienie pasz i kiszonek, okres prosienia się dla świń. Rozumiem, że nikogo z zewnątrz nie zatrudniają, więc pewnie jest co robić. I z tego co rozumiem lubią to robić, więc też nie zajmują się na odwal się, tylko zwracają uwagę na stan tych zwierząt.
Twoje wyobrażenia niestety nie mają wiele wspólnego z tym wątkiem. To, że nie możesz czegoś zrozumieć żeby poprzeć swoje tezy o niczym nie świadczy.
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 10:25   #302
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 21 360
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez Aelora Pokaż wiadomość
No tylko on może sobie wliczyć te lata pracy w gospodarstwie rodziców jako staż pracy i na tej podstawie otrzymać emeryturę KRUS, gdzie odprowadzane składki są znacznie niższe niż w ZUSie (dopłacamy do nich): https://forum.ops.pl/staz-pracy-a-pr...lnym-207208015

To nie jest jakiś chłop małorolny z paroma hektarami gruntu, tylko wyspecjalizowane gospodarstwo rolne na kilkaset zwierząt. Autorka sama pisała, że inwestują w nowe maszyny, budynki, skądś biorą na to pieniądze. Podałyście tu dużo trafnych argumentów żeby nie mieszkać z teściami, ale kiedy zaczynacie pisać, jaki to frajer bo nie ma studiów (przy dzisiejszym poziomie studiów wyższych i powszechności chataGPT one jeszcze świadczą o jakimś wyższym statusie intelektualnym?) czy siedzi na garnuszku rodziców we wspólnym gospodarstwie, mam wrażenie, że chyba trochę nie wiecie jak działa takie prowadzenie gospodarstwa u rolników i macie jakieś stereotypowe myślenie. Ile kasy jest wpompowywane przez wszystkie dopłaty, ARiMRy itd.
Jak Was czy mnie zwolnią, musimy szukać nowej pracy, kombinować, przebranżawiać się. Rolnicy wezmą traktory, zablokują drogi i zaraz ruszy skup interwencyjny.
Moja mama ma emeryturę z KRUS więc jednak coś tam wiem. Uparłaś się, aby bronić dziwnych układów i okej, ale to nie zmienia faktu, że to nie młody chłopaczek pomagający w gospodarstwie rodziców, tylko mężczyzna, który jednak pewne rzeczy powinien mieć ogarnięte, w tym własne konto chociażby, czy własny pokój, a nie mieszkanie z bratem w jednym (skoro to taki wspaniały, duży dom, to...). Hodowcą nikt mu być nie zabrania, tylko tu trzeba jednak stanąć bardziej na własne nogi i nie uczyć się tylko poprzez machanie widłami itd. (bo zajedzie go skutecznie do 40-tki), ale kształcić się na jakichś kursach, trochę wyjść poza kwadrat swojego gospodarstwa. On ma już inne możliwości i powinien mieć nieco szersze horyzonty, niż jego ojciec.

Tak, czy inaczej dla Autorki wątku miejsca na tym obrazku nie ma.
__________________
Żegnaj Wizaż Forum. Tyle lat za nami. Witaj Życie po Wizażu (Discord). Wszystko przed nami.
Ellen_Ripley jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 10:42   #303
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 730
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez Ellen_Ripley Pokaż wiadomość
Moja mama ma emeryturę z KRUS więc jednak coś tam wiem. Uparłaś się, aby bronić dziwnych układów i okej, ale to nie zmienia faktu, że to nie młody chłopaczek pomagający w gospodarstwie rodziców, tylko mężczyzna, który jednak pewne rzeczy powinien mieć ogarnięte, w tym własne konto chociażby, czy własny pokój, a nie mieszkanie z bratem w jednym (skoro to taki wspaniały, duży dom, to...). Hodowcą nikt mu być nie zabrania, tylko tu trzeba jednak stanąć bardziej na własne nogi i nie uczyć się tylko poprzez machanie widłami itd. (bo zajedzie go skutecznie do 40-tki), ale kształcić się na jakichś kursach, trochę wyjść poza kwadrat swojego gospodarstwa. On ma już inne możliwości i powinien mieć nieco szersze horyzonty, niż jego ojciec.

Tak, czy inaczej dla Autorki wątku miejsca na tym obrazku nie ma.
Nie chce mi się pisać tego wielokrotnie, bo już dużo wypowiadałam się w tym wątku:
- brak pokoju, własnego konta i oszczędności - ogromny problem, gdzieś tam nawet napisałam autorce że inna laska mogłaby zwiać słysząc w ogóle o czymś takim zamiast to znosić jak ona
- tereny zalewowe - absolutnie nie, bo podtapia regularnie
- dziedziczenie - patykiem na wodzie pisane
To są według mnie najmocniejsze, życiowe zarzuty. Też nie widzę tej opcji wspólnego mieszkania, zwłaszcza jeśli autorka ma powody do obaw. Inne emocjonalne argumenty że na pewno będą się kłócić z teściami albo facet nieogarnięty bo musi skończyć studia jak w zasadzie ma już raczej pewną drogę życiową są moim zdaniem po prostu słabsze i zawiewają generalizacją przy tej konkretnej historii, gdzie tyle już wiemy.
Dużo ludzi próbuje tutaj przenieść schemat życia przeciętnego człowieka: studia -> wyprowadzka -> kredyt -> praca na etacie na realia życia na wsi i dużego gospodarstwa rolnego i uważa, że tak musi być, używając to jako argumentu dla autorki. To nie jest takie proste, tu staram się zrozumieć także drugą stronę.
Dostrzegam też jeszcze jedną kwestię: autorka sama jest ze wsi i zna tamtejsze realia. Gdyby dziewczyna "z miasta" była w analogicznej sytuacji, pierwsza odradzałabym jej "czy Ty wiesz na co się piszesz?". Ale tutaj mamy do czynienia z kimś kto wychował się w takich realiach, więc skoro autorki takie układy nie dziwią to jednak trochę bardziej jej wierzę.
Sorry Ellen, jak Cię doceniam i szanuję tak na tym forum łatwo prześledzić i zacytować poprzednie wypowiedzi, więc jeśli choć trochę zrozumiesz moje racje to ok, ale w kółko nie chcę się powtarzać.

Edytowane przez Aelora
Czas edycji: 2025-06-26 o 10:46
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 11:25   #304
xfrida
Zadomowienie
 
Avatar xfrida
 
Zarejestrowany: 2023-12
Wiadomości: 1 675
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez Aelora Pokaż wiadomość
Wyspecjalizowane -> nastawione na określony rodzaj produkcji (w tym przypadku bydło/trzoda chlewna). Nie wiem, czy mają częściową, czy niską automatyzację. Czasami pewnie dochodzą prace sezonowe typu żniwa, robienie pasz i kiszonek, okres prosienia się dla świń. Rozumiem, że nikogo z zewnątrz nie zatrudniają, więc pewnie jest co robić. I z tego co rozumiem lubią to robić, więc też nie zajmują się na odwal się, tylko zwracają uwagę na stan tych zwierząt.
Twoje wyobrażenia niestety nie mają wiele wspólnego z tym wątkiem. To, że nie możesz czegoś zrozumieć żeby poprzeć swoje tezy o niczym nie świadczy.
Poprostu nie sadze ze 2 osoby sa w stanie w doskonale sposob zajac sie 300 sztukami zwierzat wspaniale je dogladac .
Pracowalam na mini farmie mielismy 2 pracownikow na stale pracujacych 5 dni w tygodniu ,studentow 3-4 do pomocy plus wolontariuszy na weekend nikt nie mieszkal przy tych zwierzetach I byly zadbane na dobrym poziomie. To byla taka city farm z placem zabaw dla dzieci razem zatrudniajca 13 osob i kazdy z nas umoal przy tych zwierzakach robic(fizyczną prace przewalanie gowna,sprzatanie zagrod,karmienie sprawdzanie stanu zdrowia ,wypompowywanie wody z sztucznych stawow wiec jak glowny pracownik farmy byl na urrlopie to kazdy z nas mogl go zastapic itp.w sklad farmy wchodzily wchodzily 3 alpaki,3 miniaturowe kozy,3 owce ,3 osiolki ,5 kaczek 15 kurczakow,8 krolikow 5 swinek morskich 2 węże 3 żólwie
Jak 2 ludzi ma niby wszystko obrobic na tip top przy 300 zwierzakach? Nie realne
Poza tym jesli nie moga nawet zamieszkac 15 min od tego biznesu to jak tu zyc? Co jak komus cos sie stanie zlamie noge np albo ona pojdzie do szpitala z np zagrozona ciazą ? Maz nie bedzie jej odwiedzal bo ma swinie do obrobienia i nie moze opuscic gospodarki?
Dla mnie to nie jest zycie ale co kto lubi
__________________
z wizazem od 12.2004

Edytowane przez xfrida
Czas edycji: 2025-06-26 o 11:31
xfrida jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 11:57   #305
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 730
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez xfrida Pokaż wiadomość
Jak 2 ludzi ma niby wszystko obrobic na tip top przy 300 zwierzakach? Nie realne
Poza tym jesli nie moga nawet zamieszkac 15 min od tego biznesu to jak tu zyc? Co jak komus cos sie stanie zlamie noge np albo ona pojdzie do szpitala z np zagrozona ciazą ? Maz nie bedzie jej odwiedzal bo ma swinie do obrobienia i nie moze opuscic gospodarki?
Dla mnie to nie jest zycie ale co kto lubi
No mi też się wydaje, że to "na styk", a ilość pracy wynika z tego że to rodzinny biznes i nie zatrudniają nikogo z zewnątrz. Ale z drugiej strony masz wątpliwości i jako remedium proponujesz, żeby chłopak wyprowadził się 15-20 minut dalej, musiał dojeżdżać i tych rąk do pracy było jeszcze mniej, więc już trochę nie rozumiem do czego zmierza nasza dyskusja. Albo tej pracy jest tam mało na 300 dużych zwierząt hodowlanych, albo jednak za dużo i tym bardziej facet jest potrzebny na miejscu. Najlepiej byłoby znać szczegóły jak dzielą te obowiązki, jaki mają stopień automatyzacji, ale szczerze nie wiem czy to rola Wizażu, przecież nie jesteśmy jakimiś rzeczoznawcami.
Jest to forma przywiązania do ziemi, gospodarstwa, ale ludzie tak po prostu żyją. Sama nie jestem ze wsi, choć mam tam dalszą rodzinę i w praktyce, nawet jeśli ktoś ma świnie do obrobienia, to nie znaczy, że np. nie odwiedzi partnerki w szpitalu. W takiej sytuacji życie i zdrowie bliskiej osoby zwykle staje się priorytetem, a gospodarstwo też nie jest więzieniem. Tak samo mogłybyśmy dywagować, że wiele innych osób pracuje w zawodach, w których trudno o pełną dyspozycyjność (choćby lekarze, ratownicy, właściciele firm czy osoby na JDG).
Dla Ciebie to uwiązanie, ja też nie odnalazłabym się, ale tu autorka słusznie pisała, że ktoś musi to robić, żebyśmy mogły kupić wieprzowinę w sklepie. Rolnictwo w Polsce jest rozdrobnione, dalej opiera się głównie na małych i średnich rodzinnych gospodarstwach, taki mamy klimat i są na to konkretne dane statystyczne. Dlatego ludzie faktycznie żyją na miejscu i nie zawsze mogą pozwolić sobie na inny styl życia. Nie dla każdego sensem życia jest ciągłe podróżowanie i wrzucanie fotek na Insta, więc jak padły tu argumenty że "o rany, nie będziesz mogła nigdzie się ruszyć" a autorka odpowiada że w sumie jej to nie przeszkadza to dość zabawne, że każdy musi żyć w taki sam, instagramowy sposób.
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 12:04   #306
Kalina0
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 27
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez Aelora Pokaż wiadomość
Nie chce mi się pisać tego wielokrotnie, bo już dużo wypowiadałam się w tym wątku:
- brak pokoju, własnego konta i oszczędności - ogromny problem, gdzieś tam nawet napisałam autorce że inna laska mogłaby zwiać słysząc w ogóle o czymś takim zamiast to znosić jak ona
- tereny zalewowe - absolutnie nie, bo podtapia regularnie
- dziedziczenie - patykiem na wodzie pisane
To są według mnie najmocniejsze, życiowe zarzuty. Też nie widzę tej opcji wspólnego mieszkania, zwłaszcza jeśli autorka ma powody do obaw. Inne emocjonalne argumenty że na pewno będą się kłócić z teściami albo facet nieogarnięty bo musi skończyć studia jak w zasadzie ma już raczej pewną drogę życiową są moim zdaniem po prostu słabsze i zawiewają generalizacją przy tej konkretnej historii, gdzie tyle już wiemy.
Dużo ludzi próbuje tutaj przenieść schemat życia przeciętnego człowieka: studia -> wyprowadzka -> kredyt -> praca na etacie na realia życia na wsi i dużego gospodarstwa rolnego i uważa, że tak musi być, używając to jako argumentu dla autorki. To nie jest takie proste, tu staram się zrozumieć także drugą stronę.
Dostrzegam też jeszcze jedną kwestię: autorka sama jest ze wsi i zna tamtejsze realia. Gdyby dziewczyna "z miasta" była w analogicznej sytuacji, pierwsza odradzałabym jej "czy Ty wiesz na co się piszesz?". Ale tutaj mamy do czynienia z kimś kto wychował się w takich realiach, więc skoro autorki takie układy nie dziwią to jednak trochę bardziej jej wierzę.
Sorry Ellen, jak Cię doceniam i szanuję tak na tym forum łatwo prześledzić i zacytować poprzednie wypowiedzi, więc jeśli choć trochę zrozumiesz moje racje to ok, ale w kółko nie chcę się powtarzać.

Śledzę ten wątek, włos mi się na głowie jeżył, najbardziej na to że chłopak nie liczy się z autorką.
Dopuszczam jednak do siebie taką możliwość, że mówimy o innym świecie niż „miastowy” i przykładamy do niego miastowe miary.
Nie mogłabym tak żyć jak opisuję plan autorka, ale to nie oznacza że inni też nie powinni móc i należy im to wybić w głowy.
Aleora, Twój punkt widzenia traktuje jako niezwykle cenny w tej dyskusji i poszerzający perspektywę.
Kalina0 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 12:10   #307
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 730
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez Kalina0 Pokaż wiadomość
Śledzę ten wątek, włos mi się na głowie jeżył, najbardziej na to że chłopak nie liczy się z autorką.
Dopuszczam jednak do siebie taką możliwość, że mówimy o innym świecie niż „miastowy” i przykładamy do niego miastowe miary.
Nie mogłabym tak żyć jak opisuję plan autorka, ale to nie oznacza że inni też nie powinni móc i należy im to wybić w głowy.
Aleora, Twój punkt widzenia traktuje jako niezwykle cenny w tej dyskusji i poszerzający perspektywę.
Cześć, bardzo Ci dziękuję, nie wybielam faceta, w kwestii samodzielności, postawy wobec autorki oraz uległości względem rodziców bardzo dużo można mu zarzucić. Natomiast tak po ludzku przykro mi się zrobiło jak wróciłam do tego wątku po weekendzie i zobaczyłam, że autorka dużo tu pisała, tłumaczyła się, broniła swoich racji, aż w końcu nerwy jej puściły bo ludzie z neta mówią jej, dziewczynie ze wsi, stereotypy jakie wszystko straszne na wsi.
I też inaczej patrzyłabym na to gdyby chodziło o zwykły dom jednorodzinny na wsi. A tutaj mamy spore gospodarstwo, zwierzęta, co zmienia perspektywę.
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 13:38   #308
Aleksandra_ze_wsi
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2025-06
Wiadomości: 105
Dot.: serce czy rozum

Już chyby nie ma znaczenia czy może się wyprowadzić czy nie, bo i tak tego nie zrobi a nie o tym był ten wątek. Raczej o tym czy ja zaakceptuje to jak żyją i przede wszystkim gdzie żyją bo to dla mnie główny problem, a nie to że nie pojadę na wakacje czy że nie jest po studiach. No niestety nurtu rzeki nikt nie zmieni, zbiornika raczej też nie wybudują, więc nie wiem co mi pozostaje ... mieć nieidealne życie w nieidelnym miejscu ale z osobą którą kocham czy odpuścić i szukać szczęścia gdzie indziej, choć ciężko mi to zrobić, mimo iż on nie wybrał mnie a gospodarstwo
Aleksandra_ze_wsi jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 14:28   #309
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 730
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez Aleksandra_ze_wsi Pokaż wiadomość
mieć nieidealne życie w nieidelnym miejscu ale z osobą którą kocham czy odpuścić i szukać szczęścia gdzie indziej, choć ciężko mi to zrobić, mimo iż on nie wybrał mnie a gospodarstwo
No nie ma innej opcji, te wszystkie wątki które tu padły są tak naprawdę poboczne. On nie chce i/lub nie może zmienić całego swojego stylu życia pod związek.
Nie stawiałabym tak dramatycznie „miłość kontra gospodarstwo”, tylko macie niezgodność wizji życia, której żadna ze stron nie chce (lub nie może) zmienić. Oboje posiadacie równie ważne, uzasadnione potrzeby. On nie chce się wyprowadzić, Ty masz poważne powody żeby nie chcieć zamieszkać w jego domu, Wasze granice się nie spotykają. Od żadnego z Was nie można wymagać zmiany, która podważa tożsamość drugiej osoby.
Szczerze może znowu będzie burza, ale nie wymagałabym od męża, żeby wybierał: ja albo jakaś integralna dla niego kwestia. I ja też niekoniecznie zmieniałabym swoje życie w imię miłości, sorry jeśli to kogoś zbulwersuje. Bo życie nie jest bajką Disneya, jak pisałam uczucia są ulotne i rozumiem, że gdyby coś nie poszło nie tak on lub ja moglibyśmy zostać na lodzie. Ile było historii, nawet tutaj, że ktoś się przeprowadził za drugą połówką, starał się dostosować, a potem czuł się nieszczęśliwy, niespełniony, przestało się układać w związku i jest poważny problem.
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 14:37   #310
xfrida
Zadomowienie
 
Avatar xfrida
 
Zarejestrowany: 2023-12
Wiadomości: 1 675
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez Aelora Pokaż wiadomość
No mi też się wydaje, że to "na styk", a ilość pracy wynika z tego że to rodzinny biznes i nie zatrudniają nikogo z zewnątrz. Ale z drugiej strony masz wątpliwości i jako remedium proponujesz, żeby chłopak wyprowadził się 15-20 minut dalej, musiał dojeżdżać i tych rąk do pracy było jeszcze mniej, więc już trochę nie rozumiem do czego zmierza nasza dyskusja. Albo tej pracy jest tam mało na 300 dużych zwierząt hodowlanych, albo jednak za dużo i tym bardziej facet jest potrzebny na miejscu. Najlepiej byłoby znać szczegóły jak dzielą te obowiązki, jaki mają stopień automatyzacji, ale szczerze nie wiem czy to rola Wizażu, przecież nie jesteśmy jakimiś rzeczoznawcami.
Jest to forma przywiązania do ziemi, gospodarstwa, ale ludzie tak po prostu żyją. Sama nie jestem ze wsi, choć mam tam dalszą rodzinę i w praktyce, nawet jeśli ktoś ma świnie do obrobienia, to nie znaczy, że np. nie odwiedzi partnerki w szpitalu. W takiej sytuacji życie i zdrowie bliskiej osoby zwykle staje się priorytetem, a gospodarstwo też nie jest więzieniem. Tak samo mogłybyśmy dywagować, że wiele innych osób pracuje w zawodach, w których trudno o pełną dyspozycyjność (choćby lekarze, ratownicy, właściciele firm czy osoby na JDG).
Dla Ciebie to uwiązanie, ja też nie odnalazłabym się, ale tu autorka słusznie pisała, że ktoś musi to robić, żebyśmy mogły kupić wieprzowinę w sklepie. Rolnictwo w Polsce jest rozdrobnione, dalej opiera się głównie na małych i średnich rodzinnych gospodarstwach, taki mamy klimat i są na to konkretne dane statystyczne. Dlatego ludzie faktycznie żyją na miejscu i nie zawsze mogą pozwolić sobie na inny styl życia. Nie dla każdego sensem życia jest ciągłe podróżowanie i wrzucanie fotek na Insta, więc jak padły tu argumenty że "o rany, nie będziesz mogła nigdzie się ruszyć" a autorka odpowiada że w sumie jej to nie przeszkadza to dość zabawne, że każdy musi żyć w taki sam, instagramowy sposób.
ta dyskusja zmierza do tego ze to jak jest teraz nie musi pozostac w takim stanie na zawsze
skoro jest tam tylko on i ojciec przy tym rodzinnym biznesie i w zwiazku z tym nie maja zycia ,nie maja odpoczynku to moze pora pomyslec o zatrudnieniu kogos z zewnatrz
ty przedstawiasz to wlasnie jako wiezienie twierdzac ze nie powinnien sie wyprowadzac 15 min od gospodarstwa bo moze byc tam potrzebny juz teraz,a teraz twierdzisz ze no jak bedzie trzeba to bedzie jezdzil do szpitala i co juz teraz nie bedzie potrzebny non stop?

w zyciu trzeba znalesc balans i ulepszac systemy a nie trzymac sie jedynego utarnego schematu bo z dziada pradziada tak robilismy i ty masz synu tez tak robic mieszkac na kupie i oddac zycie na polu

ja rozumiem ze on lubi to co robi ale podobno tez kocha swoja partnerke wiec dlaczego niemoglby zmodyfikowac swoich planow co do mieszkania razem z rodzicami i wyprowadzic sie gdzies obok?

twoje teksty o tym ze nie ma sensu sie wyprowadzac na swoje osobne mieszkanie bo pracowalby u rodzicow caly dzien sa poprostu dziwne,ludzie pracuja za granica a maja swoje domy do ktorych wracaja,pracuja na rozne zmiany ze swoimi partnerami i sprawuja opieke nad rodzina czesto wlasnie widujac sie przez krotki czas i tez maja swoje osobne domy(mieszkania) zamiast zostawac u rodzicow,ten argument ze jest potrzebny na farmie 24/7 jest idiotyczny,kazdy czlowiek powinnien miec prawo do zycia po za praca rolnik tez

i ja nie mam nic przeciwko rolnikom i doceniam ich prace ale to jest mloda para ludzie na progu wspolnego zycia,dlaczego nie dokonac jakis zmian w tym rolniczym kieracie ,wlasnie w imie milosci nie wyprowadzic sie troche dalej zeby dac partnerce poczucie komfortu zamiast slepo powielac te schematy w ktorych sie wychowal?

ja tego poprostu nie popieram,nie popieram pracy u rodzicow i ich wspolnego konta ,nie popieram mieszkania na pieterku i bycia zaleznym od widzimisie rodzicow ("na to mozesz wyjac pieniadze z konta a na to nie")

te pomysly o wycieczkach dookola swiata i fotkach na instagramie to juz wogole nie bede komentowac
__________________
z wizazem od 12.2004
xfrida jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 15:39   #311
Aleksandra_ze_wsi
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2025-06
Wiadomości: 105
Dot.: serce czy rozum

Ja dalej drąże moje ukochane tereny zalewowe, i teraz sobie myśle że może przesadzam, co roku to sie nie zdaża a raz na 15 lat wyjade gdzieś i nię bede na to patrzeć
Aleksandra_ze_wsi jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 15:48   #312
Wicked_Girl
Zadomowienie
 
Avatar Wicked_Girl
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Pokój z widokiem
Wiadomości: 1 125
Dot.: serce czy rozum

Tak aleora jak kiepskie studia skończysz byle papier mieć to cię zwolnią jak im się zachce. Na szczęście są takie zawody jak adwokat, prawnik, informatyk czy architekt chmury w tym prowadzące własną jdg i nie muszą się o to martwić więc ja jestem wśród nich a jesteśmy w podobnym wieku więc… nie mierz swoją miarą

---------- Dopisano o 16:48 ---------- Poprzedni post napisano o 16:42 ----------

Pisałaś , że powódź w 2007 i 2010, to nagle autorko liczyć nie umiesz? O ile ci prawdę chłopak powiedział. Z kolei do aleory to że autorka mieszka na wsi nie znaczy, że miała do czynienia z gospodarstwem i zwierzetami, co sama stwierdziła że nie . Mieszka w domu z ogrodem na wsi to zupełnie co innego. Aż dziwne że nie widzisz różnicy.
Wicked_Girl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 15:51   #313
morning_coffee
Raczkowanie
 
Avatar morning_coffee
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 440
Dot.: serce czy rozum

Autorko-pomijając już tereny zalewowe i to, czy chcesz w ogóle żyć na gospodarstwie, czy jednak wolisz pracę zawodową i mieszkanie w mieście. Skoro Twój chłopak jest tak bardzo uzależniony od rodziców, to oni będą na Was już wszystko wymuszać (teraz "zadecydowali", że on ma zostać w domu rodzinnym, a co będzie, jak weźmiecie ślub i pojawią się dzieci?) i wtrącać się w każdą decyzję, a on zawsze stanie po ich stronie, nie po Twojej. Nie bedziesz szczęśliwa w tym związku.

Wysłane z mojego SM-A536B przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez morning_coffee
Czas edycji: 2025-06-26 o 15:52
morning_coffee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 15:52   #314
skara
Zakorzenienie
 
Avatar skara
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 5 597
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez Aleksandra_ze_wsi Pokaż wiadomość
Ja dalej drąże moje ukochane tereny zalewowe, i teraz sobie myśle że może przesadzam, co roku to sie nie zdaża a raz na 15 lat wyjade gdzieś i nię bede na to patrzeć
Przy podtopieniach szkody się naprawia miesiącami, trzeba odpompować, wybrać szlam, poczekać aż mury wyschną. Raczej na tak długo nie wyjedziesz. Przy dużych zalaniach to w ogóle jest ogrom i pogrom.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
skara jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 15:59   #315
Wicked_Girl
Zadomowienie
 
Avatar Wicked_Girl
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Pokój z widokiem
Wiadomości: 1 125
Dot.: serce czy rozum

Gdzie ktoś pisał że wieś okropna? Dlaczego aleora obśmiewasz podróże i z automatu wrzucasz je w jakieś instagramowe ramy? A to już podróżować nie można dla zresetowania się , odpoczynku, poznania kultury, języka innych potraw, aby mieć piękne wspomnienia i pamiątki? Nikt nie mówi o podróży w konkretne miejsce, ale to jest podobny temat do studiów . Można skończyć studia dla papierka czy beznadziejne na prywatnej uczelni albo dobre i wymagające które są przepustką do lepszego życia. Nie znam żadnej osoby która skończyła dobre studia i bieduje a te co jakieś prywatne to niestety tak. Zawsze się dobrze uczyły były zdeterminowane , nieprzespane noce, kiedy, podyplomowki i mogą w wieku 30 kilku lat zbierać tego owoce. Cenię Twoje wypowiedzi , ale dziś to jakbym czytała inną osobę.
Wicked_Girl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 16:00   #316
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 730
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez xfrida Pokaż wiadomość
ta dyskusja zmierza do tego ze to jak jest teraz nie musi pozostac w takim stanie na zawsze
skoro jest tam tylko on i ojciec przy tym rodzinnym biznesie i w zwiazku z tym nie maja zycia ,nie maja odpoczynku to moze pora pomyslec o zatrudnieniu kogos z zewnatrz
ty przedstawiasz to wlasnie jako wiezienie twierdzac ze nie powinnien sie wyprowadzac 15 min od gospodarstwa bo moze byc tam potrzebny juz teraz,a teraz twierdzisz ze no jak bedzie trzeba to bedzie jezdzil do szpitala i co juz teraz nie bedzie potrzebny non stop?

w zyciu trzeba znalesc balans i ulepszac systemy a nie trzymac sie jedynego utarnego schematu bo z dziada pradziada tak robilismy i ty masz synu tez tak robic mieszkac na kupie i oddac zycie na polu

ja rozumiem ze on lubi to co robi ale podobno tez kocha swoja partnerke wiec dlaczego niemoglby zmodyfikowac swoich planow co do mieszkania razem z rodzicami i wyprowadzic sie gdzies obok?

twoje teksty o tym ze nie ma sensu sie wyprowadzac na swoje osobne mieszkanie bo pracowalby u rodzicow caly dzien sa poprostu dziwne,ludzie pracuja za granica a maja swoje domy do ktorych wracaja,pracuja na rozne zmiany ze swoimi partnerami i sprawuja opieke nad rodzina czesto wlasnie widujac sie przez krotki czas i tez maja swoje osobne domy(mieszkania) zamiast zostawac u rodzicow,ten argument ze jest potrzebny na farmie 24/7 jest idiotyczny,kazdy czlowiek powinnien miec prawo do zycia po za praca rolnik tez

i ja nie mam nic przeciwko rolnikom i doceniam ich prace ale to jest mloda para ludzie na progu wspolnego zycia,dlaczego nie dokonac jakis zmian w tym rolniczym kieracie ,wlasnie w imie milosci nie wyprowadzic sie troche dalej zeby dac partnerce poczucie komfortu zamiast slepo powielac te schematy w ktorych sie wychowal?

ja tego poprostu nie popieram,nie popieram pracy u rodzicow i ich wspolnego konta ,nie popieram mieszkania na pieterku i bycia zaleznym od widzimisie rodzicow ("na to mozesz wyjac pieniadze z konta a na to nie")

te pomysly o wycieczkach dookola swiata i fotkach na instagramie to juz wogole nie bede komentowac
Ale serio, ile razy można wracać do tego samego pomysłu, skoro facet jasno powiedział, że nie zamierza się wyprowadzać? To nie kwestia lenistwa ani braku miłości, tylko realnych uwarunkowań i jego osobistych wyborów, które ma pełne prawo mieć.
To, że Ty byś tak nie mogła albo Ty tego nie rozumiesz, nie jest argumentem. Jemu to odpowiada, ma swoją pracę, swoje miejsce, swój rytm życia. To nie „dziwne”, to po prostu inne niż Twoje. I nie, nie musi wszystkiego zmieniać, żeby dopasować się do czyjejś wizji „normalności”. Naprawdę dziwi mnie, że wciąż toczy się ta sama dyskusja, mimo że padły już konkretne powody, dlaczego wynajem i przeprowadzka nie wchodzą w grę: brak kasy, obowiązki, przywiązanie do miejsca. To nie są fanaberie, tylko realne życie człowieka, który czuje się dobrze tam, gdzie jest. Autorka cały czas podkreśla, że on to lubi, sprawia mu przyjemność, więc to nie jest tylko nacisk i konserwatyzm jego rodziny. Skoro ta opcja odpada, pozostaje przejść krok dalej i myśleć co dalej.
I nie, gospodarstwo to nie więzienie, ale biznes rodzinny, dom i styl życia w jednym. Jeśli nie jesteś w stanie tego zaakceptować, to ok, ale przestań udawać, że tylko jedna strona tutaj się upiera.
W związku nie chodzi o to, by druga osoba spełniała Twoje oczekiwania kosztem swojej tożsamości. Skoro jego granice są jasne sprawa jest prosta: albo je akceptujesz, albo uczciwie stwierdzasz, że to nie dla Ciebie.

Cytat:
Napisane przez Wicked_Girl Pokaż wiadomość
Tak aleora jak kiepskie studia skończysz byle papier mieć to cię zwolnią jak im się zachce. Na szczęście są takie zawody jak adwokat, prawnik, informatyk czy architekt chmury w tym prowadzące własną jdg i nie muszą się o to martwić więc ja jestem wśród nich a jesteśmy w podobnym wieku więc… nie mierz swoją miarą
Serio jesteś taka pewna? Brat jest na aplikacji adwokackiej, w kancelariach praca za minimalną i jeszcze ludzie się o to zabijają żeby mieć doświadczenie (bo będąc adwokatem nie możesz pracować jako prawnik in-house w firmie), jak chcesz założyć własną silna konkurencja i prowadzisz jakieś sprawy o 10 m2 miedzy. Radcy prawni też ciężko. Moja branża (IT) - redukcje, coraz więcej kodu pisze AI albo przenoszą projekty do tańszych krajów, spróbuj się teraz załapać do pracy na juniora. Chyba tylko lekarze mają stabilną pracę.

Co do poziomu studiów i stawiania ich na piedestał - uczestniczyłam ostatnio w rozmowach technicznych przy rekrutacji do firmy gdzie pracuję i chyba faktycznie jesteśmy w takim wieku, że pewne rzeczy się nam w głowie nie mieszczą.

Edytowane przez Aelora
Czas edycji: 2025-06-26 o 16:13
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 16:01   #317
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 21 360
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez xfrida Pokaż wiadomość
ta dyskusja zmierza do tego ze to jak jest teraz nie musi pozostac w takim stanie na zawsze
skoro jest tam tylko on i ojciec przy tym rodzinnym biznesie i w zwiazku z tym nie maja zycia ,nie maja odpoczynku to moze pora pomyslec o zatrudnieniu kogos z zewnatrz
ty przedstawiasz to wlasnie jako wiezienie twierdzac ze nie powinnien sie wyprowadzac 15 min od gospodarstwa bo moze byc tam potrzebny juz teraz,a teraz twierdzisz ze no jak bedzie trzeba to bedzie jezdzil do szpitala i co juz teraz nie bedzie potrzebny non stop?

w zyciu trzeba znalesc balans i ulepszac systemy a nie trzymac sie jedynego utarnego schematu bo z dziada pradziada tak robilismy i ty masz synu tez tak robic mieszkac na kupie i oddac zycie na polu

ja rozumiem ze on lubi to co robi ale podobno tez kocha swoja partnerke wiec dlaczego niemoglby zmodyfikowac swoich planow co do mieszkania razem z rodzicami i wyprowadzic sie gdzies obok?

twoje teksty o tym ze nie ma sensu sie wyprowadzac na swoje osobne mieszkanie bo pracowalby u rodzicow caly dzien sa poprostu dziwne,ludzie pracuja za granica a maja swoje domy do ktorych wracaja,pracuja na rozne zmiany ze swoimi partnerami i sprawuja opieke nad rodzina czesto wlasnie widujac sie przez krotki czas i tez maja swoje osobne domy(mieszkania) zamiast zostawac u rodzicow,ten argument ze jest potrzebny na farmie 24/7 jest idiotyczny,kazdy czlowiek powinnien miec prawo do zycia po za praca rolnik tez

i ja nie mam nic przeciwko rolnikom i doceniam ich prace ale to jest mloda para ludzie na progu wspolnego zycia,dlaczego nie dokonac jakis zmian w tym rolniczym kieracie ,wlasnie w imie milosci nie wyprowadzic sie troche dalej zeby dac partnerce poczucie komfortu zamiast slepo powielac te schematy w ktorych sie wychowal?

ja tego poprostu nie popieram,nie popieram pracy u rodzicow i ich wspolnego konta ,nie popieram mieszkania na pieterku i bycia zaleznym od widzimisie rodzicow ("na to mozesz wyjac pieniadze z konta a na to nie")

te pomysly o wycieczkach dookola swiata i fotkach na instagramie to juz wogole nie bede komentowac
No dokładnie. Pierdzielenie, bo inaczej tego nazwać nie mogę, że chłopak musi być 24/7 przy zwierzętach, w gospodarce, bo inaczej to nie wiadomo co się stanie, to takie bzdury, że głowa boli. Serio. Choćby nie wiem jakie się miało gospodarstwo, to nikt normalny tak nie robi. Ludzie nieraz mają np. pola oddalone od swoich gospodarstw, wypasają na nich zwierzęta i jakoś namiotów tam nie rozstawiają, aby być cały czas. Na luzie mógłby mieszkać, aby liznąć nieco samodzielnego życia, kilkanaście minut od tego gospodarstwa. Inna sprawa, że nie chce. Natomiast na jego pracę by to nie wpływało w żaden sposób.
__________________
Żegnaj Wizaż Forum. Tyle lat za nami. Witaj Życie po Wizażu (Discord). Wszystko przed nami.
Ellen_Ripley jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 16:15   #318
Kalina0
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 27
Dot.: serce czy rozum

Z zainteresowaniem obserwuje że w tej dyskusji coraz mniejsza rolę odgrywa autorka wątku

Skąd to zaciekła konfrontacja? Nie wiem ale przypatruje się temu.

Nie chce się stanowczo wypowiadać w temacie gospodarstwa i życia
Na wsi bo nie znam tego świata. I nie będę pisać że moja babcia przecież miała gospodarstwo, koleżanka też więc wiem dokładnie jak to wygląda. Nie pretenduje do specjalisty we wszystkich sprawach jakie są opisywane e na forum.

Jedno mnie bardziej „zatrzymało” - Twoja niezależność. Czy Ty znajdziesz tam pracę? Będziesz na tyle niezależni aby w razie czego zmienić swoją decyzje? Wg mnie to ważne. Buduje się wówczas związek na uczuciu i decyzji a nie na uwiązaniu i braku opcji.

Autorce życzę dobrych dla niej decyzji, bez względu na opinie forum.
Kalina0 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 16:34   #319
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 730
Dot.: serce czy rozum

Pierdzielenie jest z tym 24/7, choć nigdzie to nie padło. Zapewne jest co robić i trzeba być przygotowanym na różne nieprzewidziane okoliczności, ale tu już wyolbrzymianie.
Dla mnie sprawa jest logiczna - jak masz wydawać kasę na wynajem, za każdym razem dojeżdżać 15-20 minut, dojeżdżać doraźnie gdy coś się dzieje, tracić na to czas i paliwo na dojazdy to przecież prościej wyjść z domu i iść do sąsiedniej chlewni. Coś może się stać wieczorem, w nocy. Zanim dojedziesz te 15-20 minut te zwierzęta mogą realnie zdechnąć. Oprócz kwestii logistycznych jestem w zasadzie pewna, że jeśli facet jest związany z rodziną i gospodarstwem nie czułby się w pełni usatysfakcjonowany wynajmem. Autorka też pisała, że uwielbia swój dom, sąsiadów, piękny ogród.
I ciężko porównywać wypas zwierząt na otwartej przestrzeni, bez konieczności ciągłego karmienia czy sprzątania spod nich. Jak świni czy krowie nie usuniesz starej ściółki spod racic to po prostu zacznie chorować i padnie.
Skąd to wszystko wiem? Mój były szef wpadł na pomysł produkcji rolnej na odległość (bo ceny skupu były dobre), ale było z tym wiele problemów i kwestii do ogarnięcia. Zatrudnił pracowników najemnych, ale trudno było ich upilnować wpadając na parę godzin, zaniedbywali zwierzęta co doprowadziło do problemów.
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 16:50   #320
Camillie32
Rozeznanie
 
Avatar Camillie32
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 762
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez Aleksandra_ze_wsi Pokaż wiadomość
Ja dalej drąże moje ukochane tereny zalewowe, i teraz sobie myśle że może przesadzam, co roku to sie nie zdaża a raz na 15 lat wyjade gdzieś i nię bede na to patrzeć

Mam wrażenie że 1000 raz czytam to samo, bo już na takie wiadomości wszyscy wielokrotnie odpowiadaliśmy - wróć może do poprzednich wiadomości w wątku i je sobie odświeżaj
Camillie32 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 16:51   #321
Camillie32
Rozeznanie
 
Avatar Camillie32
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 762
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez skara Pokaż wiadomość
Przy podtopieniach szkody się naprawia miesiącami, trzeba odpompować, wybrać szlam, poczekać aż mury wyschną. Raczej na tak długo nie wyjedziesz. Przy dużych zalaniach to w ogóle jest ogrom i pogrom.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

No właśnie, wtedy to raczej też nie ma pieniędzy by sobie wyjechać i pojechać bo idą one w naprawianie szkód. Już pomijając że jak coś się dzieje w domu, w którym się mieszka, to się po prostu go ot tak nie zostawia i nie czeka aż to minie
Camillie32 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 16:56   #322
Wicked_Girl
Zadomowienie
 
Avatar Wicked_Girl
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Pokój z widokiem
Wiadomości: 1 125
Dot.: serce czy rozum

Aplikacja jest dalej etapem nauki, niestety niektórzy adwokaci/radcowie/notariusze mają betonowe myślenie, uważając, że skoro im było ciężko to zatrudnionym przez nich aplikantom też powinno być . Na pewno best może liczyć na lepszą przyszłość jak się wyspecjalizuje w określonej gałęzi prawa. Minus, że nie może pracować na etacie tak jak radca (ale może się po aplikacji adwokackiej wpisać na listę radców bez zdawania egzaminu radcowskiego, jeżeli chce ). W moim kilkuset tysięcznym mieście praca w korpo dla radców stoi otworem . Nie każdy chce mieć swoją kancelarię. Każda branża może przechodzić kryzys, ale musimy też w życiu być elastyczni i liczyć się z tym, że może nadejść czas na przekwalifikowanie, żadna praca nie jest pewna . Może poza lekarzem , chat gpt nas nie wyleczy.

---------- Dopisano o 17:54 ---------- Poprzedni post napisano o 17:53 ----------

Brat*. Zgadzam się z camillie, to samo 1000 razy, do porzygu.

---------- Dopisano o 17:56 ---------- Poprzedni post napisano o 17:54 ----------

* po aplikacji i egzaminie adwokackim
Wicked_Girl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 17:06   #323
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 730
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez Wicked_Girl Pokaż wiadomość
W moim kilkuset tysięcznym mieście praca w korpo dla radców stoi otworem . Nie każdy chce mieć swoją kancelarię. Każda branża może przechodzić kryzys, ale musimy też w życiu być elastyczni i liczyć się z tym, że może nadejść czas na przekwalifikowanie, żadna praca nie jest pewna . Może poza lekarzem , chat gpt nas nie wyleczy.

---------- Dopisano o 17:54 ---------- Poprzedni post napisano o 17:53 ----------

Brat*. Zgadzam się z camillie, to samo 1000 razy, do porzygu.

---------- Dopisano o 17:56 ---------- Poprzedni post napisano o 17:54 ----------

* po aplikacji i egzaminie adwokackim
U mnie też miasto kilkaset tysięcy ludzi, z tego co wiem od brata praca dla radców jest ale konkurencja spora. Na pewno minusem jest to, że centrale wielu firm (i ich działy prawne) oraz praktycznie wszystkie urzędy centralne znajdują się w W-wie, więc możliwości są dużo większe. Co roku uczelnie w samym moim mieście wypuszczają kilkuset absolwentów, a ile stanowisk pracy realnie powstaje co roku? Jak ktoś zrobił aplikację jakiś czas temu ma lepiej, teraz po prostu z każdym rokiem jest gorzej.
Już pisałam wyżej, kiedy przyjdzie klęska żywiołowa, zaraza czy inny problem państwo może interweniować i zarządzić np. skup interwencyjny. Realnie w wolnorynkowych zawodach jak prawnik czy IT nie możesz liczyć na takie wsparcie, więc produkcja rolna jest całkiem stabilną (bo uważaną za strategiczną) branżą.
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 19:11   #324
Aleksandra_ze_wsi
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2025-06
Wiadomości: 105
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez Wicked_Girl Pokaż wiadomość
Tak aleora jak kiepskie studia skończysz byle papier mieć to cię zwolnią jak im się zachce. Na szczęście są takie zawody jak adwokat, prawnik, informatyk czy architekt chmury w tym prowadzące własną jdg i nie muszą się o to martwić więc ja jestem wśród nich a jesteśmy w podobnym wieku więc… nie mierz swoją miarą

---------- Dopisano o 16:48 ---------- Poprzedni post napisano o 16:42 ----------

Pisałaś , że powódź w 2007 i 2010, to nagle autorko liczyć nie umiesz? O ile ci prawdę chłopak powiedział. Z kolei do aleory to że autorka mieszka na wsi nie znaczy, że miała do czynienia z gospodarstwem i zwierzetami, co sama stwierdziła że nie . Mieszka w domu z ogrodem na wsi to zupełnie co innego. Aż dziwne że nie widzisz różnicy.

Pisałam że mamy gospodarstwo w tym zwierzęta

---------- Dopisano o 19:11 ---------- Poprzedni post napisano o 18:19 ----------

i też pisałam iż to mi nie przeszkadza, preszkadzja mi inne kwestie o których tutaj nie chcecie dyskutować, zamiast wolicie dyskutować o zasadności jego wyprowadzki która de facto i tak się nie wydarzy niezależnie czy by mógł czy nie
Aleksandra_ze_wsi jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 19:46   #325
xfrida
Zadomowienie
 
Avatar xfrida
 
Zarejestrowany: 2023-12
Wiadomości: 1 675
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez Aelora Pokaż wiadomość
Pierdzielenie jest z tym 24/7, choć nigdzie to nie padło. Zapewne jest co robić i trzeba być przygotowanym na różne nieprzewidziane okoliczności, ale tu już wyolbrzymianie.
Dla mnie sprawa jest logiczna - jak masz wydawać kasę na wynajem, za każdym razem dojeżdżać 15-20 minut, dojeżdżać doraźnie gdy coś się dzieje, tracić na to czas i paliwo na dojazdy to przecież prościej wyjść z domu i iść do sąsiedniej chlewni. Coś może się stać wieczorem, w nocy. Zanim dojedziesz te 15-20 minut te zwierzęta mogą realnie zdechnąć. Oprócz kwestii logistycznych jestem w zasadzie pewna, że jeśli facet jest związany z rodziną i gospodarstwem nie czułby się w pełni usatysfakcjonowany wynajmem. Autorka też pisała, że uwielbia swój dom, sąsiadów, piękny ogród.
I ciężko porównywać wypas zwierząt na otwartej przestrzeni, bez konieczności ciągłego karmienia czy sprzątania spod nich. Jak świni czy krowie nie usuniesz starej ściółki spod racic to po prostu zacznie chorować i padnie.
Skąd to wszystko wiem? Mój były szef wpadł na pomysł produkcji rolnej na odległość (bo ceny skupu były dobre), ale było z tym wiele problemów i kwestii do ogarnięcia. Zatrudnił pracowników najemnych, ale trudno było ich upilnować wpadając na parę godzin, zaniedbywali zwierzęta co doprowadziło do problemów.
ale przeciez tam jest jego ojciec doswiadczony z dziada pradziada hodowca ,co on ten syn moglby zrobic czego ojciec nie zrobi?
on nie jest weterynarzem ktory jest w stanie uleczyc/wyciagnac z klopotow kazde zwierze na farmie poza tym na farmie nie traktuje sie takich zwierzat jak zwierzat domowych jak ci jedno padnie to nie ma zaloby tygodniami ,takie zycie ,nie da sie dopilnowac kazdego zwierzaka majac ich 300

ciagle o tym gadasz jak to on ma rece zwiazane bo farma bo musi tam byc caly czas,o to sie rozbija ,wcale nie musi ,wszystko jest do ogarniecia jakby sie chcialo
ale sie nie chce i tyle
wiec nie to nie jest mus tylko wybor ,bo on jest zwiazany z rodzina ,bo on nie chce opuszczac domu rodzinnego -dla mnie to wlasnie podstawa do okreslenia kogos jako osobnika z nieodcieta pepowina

autorko twoj facet nie chce sie wyprowadzic z tego domu to jest jedyny pewnik w tej sprawie
nikt nie da ci gwarancji ze za pol roku nie bedzie powodzi ,nie ma takich gwarancji i nie da sie tego przewidziec

masz tu dwa rozwiazania isc w ciemno i oczekiwac ze milosc wszystko zwyciezy
albo pogodzic sie z tym ze facet woli mieszkac z mama niz z toba i odejsc

nigdy tam nie bedziesz miala ostatniego zdania,bedziesz zyc pod dyktando jego rodzicow bo on tak do tej pory zyje,bedziecie musieli sie tlumaczyc z wydatkow bo on pieniadze od rodzicow z konta bierze ,nie bedziesz miela prywatnosci ani swobody jaka maja pary ktore mieszkaja osobno to sa rowniez fakty

tylko ty mozesz zadecydowac co robisz z ta sytuacja nikt inny

ja ci tu zle nie zycze doradzam ci jak bym doradzila wlasnej corce,jesli facet nie chce dla ciebie nic zmienic,stawia zdanie i oczekiwania rodzicow wyzej niz wasz zwiazek to ty zawsze juz zostaniesz na drugim miejscu po mamie i tacie .dom w ktorym bedziecie mieszkac nie jest wasz i nie bedzie dopoki jego rodzice nie znikna z tego swiata a to moze potrwac dobre 30+lat (spojrz na jego babcie wciaz tutaj )
swojej corce odradzalabym zamazpojscie w takim ukladzie a co by zrobila to juz bedzie jej decyzja i ona bedzie z nia zyla i tak samo jest w twoim przypadku.
teren zalewowy jest idiotycznym wyborem na budowanie domu i ja bym tam mieszkac nie chciala ,twoj chlopak chce ,jesli myslisz ze milosc do niego jest wazniejsza niz twoj komfort zyciowy to smialo tam sie przeprowadzaj,tylko ty wiesz ile jestes w stanie poswiecic
__________________
z wizazem od 12.2004

Edytowane przez xfrida
Czas edycji: 2025-06-26 o 19:47
xfrida jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 19:58   #326
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 730
Dot.: serce czy rozum

No pewnie że jego wybór choć z pewnymi logicznymi przesłankami i wytłumaczeniem. Cały czas o tym piszę, to się upierasz że on jednak musi się wyprowadzić. Mus byłby gdyby rodzina wyznaczyła go na dziedzica a on nie chciał. Ale jak lubi gospodarstwo i tę okolicę to po prostu jego życiowa decyzja, aż taki bezwolny chyba nie jest.
Autorko jak wyżej: o czym chcesz jeszcze dyskutować?
Masz wybór: odejść albo ryzykować i iść w to.
Facet nie ma nic swojego nawet pokoju, musi prosić rodziców o wydatki, musiałabyś czekać parę lat na przeprowadzkę i nie masz żadnej gwarancji że nic się nie skomplikuje po drodze. Jego rodzeństwo na pewno trzeba będzie spłacić.
Nikt nie doda nic nowego, tereny zalewowe są niebezpieczne, nie ma tam żadnego realnego planu na zapobieganie skutkom powodzi. Nikt nie zagwarantuje nawet przy zabezpieczeniach, że woda nie wedrze się do domu.
Finalną decyzję musisz podjąć sama.

Edytowane przez Aelora
Czas edycji: 2025-06-26 o 20:06
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 20:06   #327
Camillie32
Rozeznanie
 
Avatar Camillie32
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 762
Dot.: serce czy rozum

No właśnie też nie widzę sensu w dalszym omawianiu tematu bez nowych zmiennych, bo absolutnie wszystko zostało już napisane i teraz to już tylko męczenie tematu w kółko
Camillie32 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 20:12   #328
xfrida
Zadomowienie
 
Avatar xfrida
 
Zarejestrowany: 2023-12
Wiadomości: 1 675
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez Aelora Pokaż wiadomość
No pewnie że jego wybór choć z pewnymi logicznymi przesłankami i wytłumaczeniem. Cały czas o tym piszę, to się upierasz że on jednak musi się wyprowadzić. Mus byłby gdyby rodzina wyznaczyła go na dziedzica a on nie chciał. Ale jak lubi gospodarstwo i tę okolicę to po prostu jego życiowa decyzja, aż taki bezwolny chyba nie jest.
Autorko jak wyżej: o czym chcesz jeszcze dyskutować?
Masz wybór: odejść albo ryzykować i iść w to.
Facet nie ma nic swojego nawet pokoju, musi prosić rodziców o wydatki, musiałabyś czekać parę lat na przeprowadzkę i nie masz żadnej gwarancji że nic się nie skomplikuje po drodze. Jego rodzeństwo na pewno trzeba będzie spłacić.
Nikt nie doda nic nowego, tereny zalewowe są niebezpieczne, nie ma tam żadnego realnego planu na zapobieganie skutkom powodzi. Nikt nie zagwarantuje nawet przy zabezpieczeniach, że woda nie wedrze się do domu.
Finalną decyzję musisz podjąć sama.
tak gwoli przypomnienia
Cytat:
Napisane przez Aleksandra_ze_wsi Pokaż wiadomość
On jest bardzo dobrze wychowany, jako posłuszny syn, dlatego on nie chce nie potrafi zburzyć wizji idelanego życia jakie oni mu wybrali, nie dlatego że mnie nie kocha bo wiem że tak czuje to, ale on ma za dobre serce i nie potrafi skrzywdzić rodziców, jak ja zagroziłam że odejde to tylko powiedział to najwyżej bedzie sam do końca życia nieszczęsliwy byle by nie zawieść rodziców
kilka stron temu on nie chcial zawiesc rodzicow i burzyc ICH wizji idealnego zycia

jaka wiec jest prawda?
kogo ta wizja ?

w kazdym razie zycie autorki bedzie takie jaka wizja jej przyszlych tesciow jesli zdecyduje sie tam wyprowadzic
jak jej to odpowiada to nam nic do tego

wszystko juz zostalo powiedziane i nic wiecej nikt nie wymysli
ps,mimo wszystko chcialabym sie dowiedziec o tych trudnych sytuacjach ktore ich tak zlaczyly i pokazaly ze to prawdziwa milosc mam wrazenie ze tam jest wiecej trupow w szafie niz tylko ta zalana piwnica
__________________
z wizazem od 12.2004
xfrida jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 20:21   #329
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 730
Dot.: serce czy rozum

A w innym miejscu kilkukrotnie podkreślone, że jest obowiązek ale i jemu się podoba;

Cytat:
Napisane przez Aleksandra_ze_wsi Pokaż wiadomość
Mu jest wpojone od małego że ma zostac w domu i przejąc gospodarstwo i pewnie też boi się przeciwstawić rodzicom tylko z mojego powodu, bo jemu samemu się tam podoba. [...] zwłąszcza że mu sie podoba taka praca i ja też nie mam z tym problemu, jedyne co mi się nie podoba to lokalizacja.
Co ja na to poradzę? Wiem tyle ile autorka napisała, skoro podkreśla w kilku miejscach że owszem, rodzice ustawili go ale i on sam nie widzi nic złego w swoim położeniu, lubi to czemu mam z tym dyskutować. Chcesz o tym dalej rozprawiać skoro sama autorka już pisała że temat wyprowadzki zamknięty?
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-06-26, 22:31   #330
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 027
Dot.: serce czy rozum

Cytat:
Napisane przez Aelora Pokaż wiadomość
No tylko gość może i jest niezaradny, dużo mu można zarzucić, ale tutaj ma sensowne argumenty - po co ma płacić komuś za mieszkanie i dojeżdżać 15-20 minut do domu tylko po to, żeby udowodnić że nie ma nieodciętej pępowiny? A jest tam ogólnie co wynajmować w tym małym mieście? Bo w takich miejscowościach rynek najmu jest ogólnie raczej ograniczony i to zwykle nie działa tak, że możesz sobie przebierać w ogłoszeniach. Moim zdaniem forsowanie takiego rozwiązania jest bezsensowne.

Dopóki jest singlem to się z tobą zgadzam. Jeśli jest miejsce w domu i nie ma konfliktów, to po co dawać pieniądze obcym ludziom.


Ale kiedy rozmawiamy o związku to już inna sytuacja, bo mieszkanie z rodzicami to prawie zawsze konflikty i problemy.

---------- Dopisano o 23:18 ---------- Poprzedni post napisano o 23:15 ----------

Cytat:
Napisane przez Aelora Pokaż wiadomość
Ale tu już chyba doszłyśmy do tego, że jednak co parę lat zalewa tam całą piwnicę i dom jest stary, zawilgocony, więc chyba nie ma sensu znowu do tego wracać twierdząc że jednak jest tam spokojnie?
Sens jest taki, że nie ma za bardzo opcji wyprowadzki, ponadto facet zwyczajnie nie chce i lubi to miejsce. Szczerze też powiem, że z tego co piszesz gdyby facet wyprowadził się to nie byłby kompromis, tylko raczej pójście wyłącznie na Twoje warunki, bo on w tej sytuacji miałby realne problemy z prowadzeniem tego gospodarstwa. Jeśli jest ta hodowla zwierząt której trzeba regularnie doglądać to inwestowanie i kupowanie nieruchomości choćby i 5 minut dalej po to, żeby za każdym razem dojeżdżać jest dyskusyjne.
Z drugiej strony Twoje obawy są w pełni zrozumiałe i też nie powinnaś się naginać czy poświęcać ponad własne granice. Miłość nie polega na tym, że jedna strona się dostosowuje do drugiej za wszelką cenę.
To działa w obie strony. Gdyby sytuacja była odwrotna i to Ty nie chciałabyś opuszczać ukochanego miejsca te same użytkowniczki pewnie pisałyby Ci, że masz prawo walczyć o swoje, a nie rzucać wszystko dla partnera.

Można mieszkać 15 minut dalej, dopóki rodzice są na miejscu. A jak rodzice podupadną na zdrowiu/umrą,to wtedy się wprowadzić już bardziej na swoich zasadach.


To w mojej ocenie kompromis.

---------- Dopisano o 23:31 ---------- Poprzedni post napisano o 23:18 ----------

Cytat:
Napisane przez Aelora Pokaż wiadomość
No mi też się wydaje, że to "na styk", a ilość pracy wynika z tego że to rodzinny biznes i nie zatrudniają nikogo z zewnątrz. Ale z drugiej strony masz wątpliwości i jako remedium proponujesz, żeby chłopak wyprowadził się 15-20 minut dalej, musiał dojeżdżać i tych rąk do pracy było jeszcze mniej, więc już trochę nie rozumiem do czego zmierza nasza dyskusja. Albo tej pracy jest tam mało na 300 dużych zwierząt hodowlanych, albo jednak za dużo i tym bardziej facet jest potrzebny na miejscu.

Można w razie czego kogoś zatrudnić.


Jak dla mnie wyprowadzka blisko, dojeżdżanie na gospodarstwo i zatrudnienie jakiegoś pracownika (jeśli trzeba) to byłby uczciwy układ. A autorka w zamian się zobowiązuje przeprowadzić się na miejsce, jak rodzice umrą, lub ojciec nie będzie w stanie zdrowotnie już pracować.
__________________
To boldly go where no man has gone before.

Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię.
Limonka2738 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2025-07-02 10:32:29


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:33.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.