Dlaszy ciąg mojego love story - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2025-12-17, 03:47   #1
Bruma_w_Hogsmeade
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2023-12
Wiadomości: 882

Dlaszy ciąg mojego love story


W poprzednich wątkach pisałam, że poznałam żonatego faceta, który nie odchodzi od żony bo "ma sytuację", poza tym jest "chory i ona go częściowo utrzymuje", generalnie związek był burzliwy (raz miłość, raz traktowanie mnie obrzydliwie), potem po kryjomu gadałam z zakochanym we mnie psycholem, który mnie szantażował, facet się dowiedział i potem się schodziliśmy i rozchodziliśmy, i tak w kółko.

Pół roku temu praktycznie przestał ze mną gadać, uznałam, że już nie jesteśmy razem, bo wysyłał kilka zdań dziennie albo zero, na moje zwierzenia czy opisy różnych sytuacji reagował milczeniem, łapką w górę, albo pisząc "ok", i tak miesiącami. Zablokowałam go i zwyzywałam. Potem skontaktował się ze mną, generalnie był zrozpaczony, więc wróciliśmy do siebie, ale oczywiście od razu zaczął na nowo mnie ignorować, pisać kilka zdań dziennie i być opryskliwy (ostatnio pochowałam naszego wspólnego znajomego, to się dowiedziałam, że mam coś z głową, że mi przykro, bo to przecież debil [młody chłopak, osierocił żonę i małe dziecko]) i generalnie mnie obrzygał i osrał, nie mogłam uwierzyć w to, co widzę.
Potem byłam jeszcze w paru innych przykrych sytuacjach i też nie wykazał się współczuciem, tylko mnie osrał i zmieszał z błotem.

Ja oczywiście ciągle wyznawałam mu miłość, pisałam, że chcę pracować nad naszą znajomością. Przez ciągle mam na myśli np. 10x dziennie, podczas gdy on odpisywał "ok", a najczęściej nic XD Ostatnio powiedziałam, że się odkochał, a on się obraził, że neguję jego uczucia.

Ostatnio zapytałam kiedy zacznie ze mną normalnie rozmawiać, skoro od pół roku pisze kilka zdań dziennie, to powiedział, że go przymuszam i się obraził. Coś tam pisałam, ale nie odpisał i od 4 dni cisza.

Jak to piszę, to jestem przerażona. W mojej głowie to wygląda inaczej niż w tekście, w którym zostają suche fakty, zachowania.

Ale zauważyłam, że już jakby zrozumiałam, albo może ZACZĘŁAM rozumieć, że to absurd, co ja wyprawiam. Od pół roku zero spotkań, zero zwierzeń, on absolutnie nic nie wie, co się u mnie dzieje (na jakieś opowieści reaguje obrażaniem mnie, podobno moje picie kawy w kawiarni to szlajanie się po spelunach, w których szukam chłopa). Czuję, że mi serce twardnieje, że tracę motywację do gadania z nim.

Skoro nie chce ze mną gadać (mimo, że on się oszukuje, że jest we mnie zakochany), i to nie przez tydzień czy dwa, ale przez pół roku, to trzeba po prostu przestać udawać, że to ma sens.
Bruma_w_Hogsmeade jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-12-17, 10:08   #2
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 692
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Jak pozwalasz komuś wyżywać się i pastwić nad Tobą, a potem biegniesz po jeszcze ze słowami "kocham cię" to takie sytuacje z pewnością będą się powtarzać. Zrozum to wreszcie.
Czuję, że mi serce twardnieje, że tracę motywację do wspierania, gdy po n-ty czytam takie historie i brak refleksji ze strony dziewczyn, które wiedzą, że są źle traktowane, wolą wyżalić się w necie, a potem i tak lecą do swoich oprawców.
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-12-17, 11:14   #3
rAgatha
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2025-12
Wiadomości: 44
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Chodzisz na jakąś terapię? Lovebombing i przyklejanie się do ludzi, których sama nazywasz "psycholami" albo stwierdzasz że traktują cię obrzydliwie nie brzmi dobrze.
rAgatha jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-12-22, 13:49   #4
Margi93
Przyczajenie
 
Avatar Margi93
 
Zarejestrowany: 2025-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 25
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Wybacz, że to napiszę ale tu nie chodzi o to, że facet jest żonaty, że cię olewa, lub szuka kontaktu kiedy sam go potrzebuje - ale to z Tobą jest problem. Przeczytaj dalej o co mi chodzi, bo nie chcę Cię w żaden sposób obrazić ani nic, ale naprawdę masz straszny problem ze sobą.
Głównie sama się zastanów... jakiś typ obraża Cię, pastwi się nad Tobą, ma w czterech literach to co Ty do niego mówisz o swoim dniu, czy samopoczuciu, a co gorsza nawet kiedy umarł wasz "wspólny" znajomy potraktował Cię jak jakąś zarazę, która nie chcę się odwalić od niego...
Dziewczyno, z ręką na sercu odpowiedz sobie, czy naprawdę kochasz człowieka, który ma Cię za ścierę?
Pozwalając się tak traktować pokazujesz, że masz O SOBIE JAK NAJGORSZE ZDANIE! Czyli Ciebie można obrażać? Można wyzywać? Bo i tak będziesz zawsze wybielać? Szkoda, że jeszcze Cię do tego nie zaczął bić, bo wtedy byś mówiła, że nie chciał tylko był zły, bo Ci się najwyraźniej należało...
Idzie Nowy Rok, weź zablokuj i usuń tego człowieka całkowicie ze swojego życia. Nie pozwalaj by ktoś Cię obrażał, bo to tylko świadczy o TOBIE, że jesteś na tyle przepraszam, że to powiem głupia, ale delikatniej nie mogę. Bo jak ktoś zdrowy na umyśle może pozwalać na takie traktowanie. Gdyby mnie zwyzywał raz, potem drugi to już dawno bym go wywaliła, a co on jeden na świecie? Naprawdę stać Cię tylko na chłopa, który ma Cię za worek do wyładowywania swoich frustracji?
Skoro dalej będziesz tego bronić, to wiedz że sama na złe życie się zdecydowałaś i obwiniać będziesz mogła tylko siebie. Zamiast znaleźć normalnego, samotnego faceta, który szuka drugiej połówki, to ty z żonatym psycholem się zadajesz. Spodziewasz się u niego zmiany? A w życiu, jak znalazł sobie babę na której za darmo może się bezkarnie wyżywać, bo i tak sama się o to prosisz dalej utrzymując chętnie kontakt.
Zostaw go i zacznij myśleć o sobie.
Margi93 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-12-22, 20:21   #5
hasta_la_vista
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 281
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Cytat:
Napisane przez Margi93 Pokaż wiadomość
Pozwalając się tak traktować pokazujesz, że masz O SOBIE JAK NAJGORSZE ZDANIE!
No bo tak jest. Tak można by pewnie całość streścić. Rozwijać na setki sposobów a i tak wszystko się sprowadzi do tego jednego zdania.

Asertywność, zdrowe granice są ściśle sprzężone z szacunkiem do samej siebie, ze zdrowym poczuciem własnej wartości. Jedno bez drugiego nie istnieje, więc tego nie da się sfejkować, ukryć, nie pokazywać, bo to co myślisz o sobie samej, jak samą siebie traktujesz zawsze będzie w relacjach wypływać na wierzch.

Bruma polecam ci więcej pisać, spisywać. Tobą pewnie cały czas kierują same emocje, silne emocje, lęki cię zalewają - że tak powiem ciało migdałowate bierze górę nad płatami przedczołowymi, czy tam serce ponad rozumem. Pisanie pomaga. Czasami jak się coś spisze czy na głos coś wypowie to dopiero wtedy dociera co to znaczy.
hasta_la_vista jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-12-23, 16:50   #6
Margi93
Przyczajenie
 
Avatar Margi93
 
Zarejestrowany: 2025-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 25
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Zgadzam się z przedmówczynią.
Zdecydowanie autorka posta ma duży problem, ale on nie bierze się z niczego. Czasami warto wybrać się do jakiegoś terapeuty nawet tylko po to by się mu wygadać na parę sesji. To nie kosztuje krocie, a pomoże Ci w końcu uwolnić się od tego co zdecydowanie zagryza Cię od środka.
Sama kiedyś potrzebowałam wygadać się obcemu, twarzą w twarz i poszłam do terapeuty na jakieś 4-5 sesji i to mi pomogło zdecydować co dalej robić ze swoim życiem. Uważam, że Ty też musisz iść do kogoś kto Cię wysłucha, zajrzy w głąb Ciebie i pomoże Ci to w głowie i w sercu poukładać.
Już zrobiłaś pierwszy krok, bo z tą inicjatywą wyszłaś tu na forum, więc szukasz pomocy, tylko musisz dać sobie pomóc. My Cię wysłuchamy, odpowiemy, poradzimy ale to Ty i tylko Ty jesteś w stanie w swoim życiu coś zmienić. Tkwiąc w tym impasie, nic nie zdziałasz, a ranić będziesz dalej tylko siebie.
Życzę Ci byś w te święta przemyślała sobie swoje życie i zastanowiła się, czy chcesz by kolejny rok tak samo wyglądał. Często Nowy Rok to nowe postanowienia. I też uważam, że warto by było zapisać na kartce swoje problemy i powoli dążyć by je zmienić, albo chociaż ustabilizować.
Margi93 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-12-25, 10:40   #7
Mija62
uparta chmura
 
Avatar Mija62
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: Miasto Portowe
Wiadomości: 8 683
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Masz chyba bogatsze i bardziej pato zachowania i "zeiązki" niż Karolinka i paulinka z tt.
__________________
In a rainbow
Now our rainbow is gone
I am lost in a rainbow
Now our rainbow is gone
Mija62 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-12-28, 12:40   #8
Bruma_w_Hogsmeade
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2023-12
Wiadomości: 882
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Poznałam na imprezie faceta z dziećmi w wieku licealnym, wdowca. Żona zmarła chwilę temu, po długiej chorobie. Nadajemy na podobnych falach, w ogóle było mnóstwo chemii, kleiliśmy się do siebie cały wieczór, wziął mój numer. Napisałam do niego, czy chce iść na jedno wydarzenie, to powiedział, że już był. Nie zaproponował nic.
Bruma_w_Hogsmeade jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-12-28, 12:57   #9
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 692
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Jak na wdowca którego żona zmarła "chwilę temu" i to w trudnych okolicznościach nieźle się bawi. Chyba raczej typ bawidamka, który nie szuka już nic poważnego.
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2025-12-28, 17:28   #10
Camillie32
Rozeznanie
 
Avatar Camillie32
 
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 753
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Cytat:
Napisane przez Aelora Pokaż wiadomość
Jak na wdowca którego żona zmarła "chwilę temu" i to w trudnych okolicznościach nieźle się bawi. Chyba raczej typ bawidamka, który nie szuka już nic poważnego.

Może po prostu odreagowuje
Camillie32 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2026-01-04, 11:47   #11
Adorenka
Raczkowanie
 
Avatar Adorenka
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 119
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Cytat:
Napisane przez Camillie32 Pokaż wiadomość
Może po prostu odreagowuje
Też o tym pomyślałam.
Adorenka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2026-01-05, 19:40   #12
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 692
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Takim typom zawsze albo dopiero co żony umarły, albo jeszcze żyją ale od dawna już z nimi nie sypiają i w sumie to martwe małżeństwo więc mogą wyrywać nowe
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2026-01-07, 12:57   #13
Myshqa
Raczkowanie
 
Avatar Myshqa
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 348
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Cytat:
Napisane przez Camillie32 Pokaż wiadomość
Może po prostu odreagowuje
Albo jest w takim psychicznym dole, że jest na etapie "upadlania się".
Myshqa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2026-01-07, 17:40   #14
Bruma_w_Hogsmeade
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2023-12
Wiadomości: 882
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Cytat:
Napisane przez Aelora Pokaż wiadomość
Takim typom zawsze albo dopiero co żony umarły, albo jeszcze żyją ale od dawna już z nimi nie sypiają i w sumie to martwe małżeństwo więc mogą wyrywać nowe
Jego żona na pewno zmarła, bo potwierdzają to też osoby z mojej rodziny, które znają tego gościa.
Strasznie się do mnie kleił i nawet powiedział, żebyśmy jechali do niego Potem wziął mój numer i to nie ode mnie, tylko od bratowej i myślałam, że zadzwoni. Nie zadzwonił, to sama napisałam, ale nic z tego nie wyszło (jak już mówiłam).
Chciałam do niego jeszcze raz napisać z propozycją kawy, ale uznałam, że to bez sensu. Jak wytrzeźwiałam to jakoś też już mnie aż tak do niego nie ciągnęło. Pomyślałam, że to mogłoby być męczące, bo on na pewno by latami jeszcze opłakiwał żonę, a ja bym się zakochała i cierpiała, że nie jestem dla niego najważniejsza. A jestem ogólnie strasznie zazdrosna, więc pewnie szybko by się to przerodziło we frustrację.
Bruma_w_Hogsmeade jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2026-01-07, 23:32   #15
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 692
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

To w sumie chyba lepiej że tak się to rozmyło. Pod wpływem alkoholu i dobrej zabawy zdarza się robić głupoty albo brać jako poważne rzeczy które po wytrzeźwieniu jednak nie są takie obiecujące. Może jestem za bardzo podejrzliwa a z tym eksem masz jeszcze kontakt?
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2026-01-09, 06:46   #16
Bruma_w_Hogsmeade
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2023-12
Wiadomości: 882
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Cytat:
Napisane przez Aelora Pokaż wiadomość
To w sumie chyba lepiej że tak się to rozmyło. Pod wpływem alkoholu i dobrej zabawy zdarza się robić głupoty albo brać jako poważne rzeczy które po wytrzeźwieniu jednak nie są takie obiecujące. Może jestem za bardzo podejrzliwa a z tym eksem masz jeszcze kontakt?
Haha kiedyś znajomy mi się żalił, że jakaś dziewczyna na imprezie po pijaku obiecała mu seks, a na trzeźwo już go nie chciała. Był strasznie rozżalony i pisał jej elaboraty jak bardzo go zraniła XD
Z ex nie gadam od tygodnia, dzisiaj zaserduszkował mój komentarz na FB. Pomaga mi powtarzanie sobie, że on się ewidentnie dawno odkochał, więc nie ma sensu nic robić - tzn. i tak nie miałoby sensu, ale jak się odkochał, to wręcz nie ma wyjścia.
Bruma_w_Hogsmeade jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2026-01-09, 19:44   #17
Aelora
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 692
Dot.: Dlaszy ciąg mojego love story

Cytat:
Napisane przez Bruma_w_Hogsmeade Pokaż wiadomość
Haha kiedyś znajomy mi się żalił, że jakaś dziewczyna na imprezie po pijaku obiecała mu seks, a na trzeźwo już go nie chciała. Był strasznie rozżalony i pisał jej elaboraty jak bardzo go zraniła XD
Z ex nie gadam od tygodnia, dzisiaj zaserduszkował mój komentarz na FB. Pomaga mi powtarzanie sobie, że on się ewidentnie dawno odkochał, więc nie ma sensu nic robić - tzn. i tak nie miałoby sensu, ale jak się odkochał, to wręcz nie ma wyjścia.
Biedny, a było obiecane
Jeśli jakoś może Ci to pomóc, też potwierdzam jako osoba patrząca z boku, że on ewidentnie dawno się odkochał, nic w jego zachowaniu niestety nie wskazuje na szczere uczucia. Trzymam za Ciebie kciuki
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2026-01-09 19:44:48


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:41.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.