|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2024-05
Wiadomości: 9
|
Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Witam Was, chciałabym poprosić o opinię. Wczoraj zerwał ze mną chłopak po raz drugi. Byliśmy razem około rok. Za pierwszym razem zerwał, ale potem chciał wrócić. Zgodziłam się. Twierdził, że chce wszystko naprawić i że zrobił to w złości. Chyba naiwnie uwierzyłam. Zawsze był dla mnie kochany, kupował prezenty, robił jedzenie, placił sporo, pytał jak się czuję, mówił, że mnie kocha "nad życie", że chce mieć dzieci, pytał czy za niego wyjdę. Poznał mnie z rodziną. Pomógł mi wrócić na studia i się podnieść po moim poprzednim rozstaniu i depresji. Zgodziłam się pójść dla niego na terapię, bo nalegał.
Byliśmy bardzo różni od siebie. Lubił otaczać się przyjaciółkami ze studiów, z którymi dużo pisał, i kolegami. Ja mam tylko jedną koleżankę, i to w innym mieście, zero męskich znajomych. Na początku powiedział, że gdybym zakazała mu kontaktu z przyjaciółkami, to by ze mną zerwał.. Bywałam bardzo zazdrosna o nie, ale zaakceptowałam jego pisanie z nimi. Znają się od początku studiów. Powiedziałam jednak, że nie chcę, by je odwoził po uczelni. Uważał to za "głupią granicę", ale się dostosował. Postawiłam też granicę, że nie chcę, by spotykał się z nimi beze mnie. Nie podobało mu się, że "wchodzę z buciorami" w jego wolny czas i relacje. Że np nie może wyjść z kolegą sam, bo za każdym razem chcę też dołączyć. Z czasem narzekał też, że nie może sam wyjść z dziewczynami. Mimo, że były zajęte, miałam problem z zaufaniem. Bałam się, że np powie, że idzie z kolegą, a będzie to "przyjaciółka". Że mnie zdradzi, a nawet nie będę o tym wiedzieć. Pisał z dziewczynami regularnie, i na grupie, i prywatnie. Jedna z nich proponowała mu wyjazd zagranicę na jakiś staż razem w wakacje, bo "nie chciała sama", ale powiedział, że akurat wtedy wyjeżdża ze mną do Stanów (mieliśmy jechać na wymianę razem..). Moim zdaniem to dziwne, że proponuje coś takiego "przyjacielowi", sama mając kogoś. Nie podobało mi się, że cały wolny czas przeznaczał na gry po pracy, albo akurat gdy nic razem nie robiliśmy. Bardzo mnie to irytowało. Czułam, że sama nie potrafię się zmotywować do samodoskonalenia, bo odbierało mi motywację, że on wiecznie gra. Twierdził, że ciągle czegoś od niego wymagam. Nie chciałam też takiego życia, z kimś kto nie ma ambicji czy jakiegoś celu poza siedzeniem przed komputerem (nie mówię tu o jego pracy i studiach, tylko czymś poza). Myślę, że miał na punkcie gier obsesję i nie widział perspektywy na zmianę czy ograniczenie tego. Czułam się zaniedbana, gdy siedział przy komputerze z słuchawkami, odcięty od świata. Powiedziałam mu to ostatnio i nic (dopiero podczas ostatniej kłótni). Gdyby mógł, grałby ponad 8h dziennie (bywało tak, gdy jeszcze nie mieszkaliśmy razem). W grach miał nabite setki godzin, a w jednej ponad tysiąc. Obowiązki domowe wykonywał. Wymyśliłam dla nas różne aktywności jak wolontariat, wyjazd do Stanów czy zajęcia językowe, jednak poza tym nadal było to samo, granie. Mówił, że nazywanie tego "troską" czy "chęcią dobra dla niego" (tak to wyraziłam, gdy mówiłam o ograniczeniu grania) jest śmieszne. Mówił, że życie gamera mu odpowiada, że to jego pasja. Potrzebował ode mnie sporo wytchnienia i wcześniej mówił, że czuje się przytłoczony mną. To po co proponował wspólne mieszkanie, skoro już na tym etapie nie mógł wytrzymać? Jego znajomi też mówili, że jestem kontrolująca, bo rozpowiedział im nasze problemy. Byliśmy na terapii dla par, nic nie dało. Zdążył mi przed tym postawić ultimatum, że albo przestanę kontrolować jego wolny czas i relacje, albo kończymy ze sobą. Czułam się oszukana i zastanawiałam się, czy mu zależy. Na tym, żebyśmy oboje czuli się dobrze. Powiedziałam mu to, a on twierdził, że mu zależy, bo inaczej "dawno by mnie rzucił", dowiedziawszy się, że wcześniej wyrzucili mnie z uczelni.. Wcześniej się mnie pytał, co wnoszę do związku. Padł też kiedyś tekst "jeśli Ci nie pasuje nasz związek, to masz blisko mieszkanie mamy" (mieszkaliśmy w mieszkaniu po jego siostrze, która wyemigrowała). Ogólnie dużo mnie obgadywał i pisał przyjaciółkom, że nie da się ze mną wytrzymać, że jestem niereformowalna i różne inne rzeczy, mimo że wyrażałam sprzeciw. Mówił mi, że z powodu mojej niewdzięczności zasługuję na "kubeł zimnej wody". Zarzucał mi, że nie przepraszam nigdy, i że nie widzę winy w sobie. Mało przepraszałam, to fakt. Miał mi kupić prawo jazdy, ale się wycofał i po jakiejś kłótni stwierdził, że "nie zasługuję na aż takie poświęcenie". O mało co się nie wycofał też z wyjazdu do Stanów. Pisał dziewczynom, że nie chce tam jechać, i że nie widzę nic poza swoją zazdrością. Zawsze mnie informował o swoich planach wyjścia czy to z dziewczynami, czy z kolegą. Ostatnio też było dość niemiło, bo powiedział "nie chcę być z wiecznie narzekającą utrzymanką". Wkurzyłam się bardzo, bo zignorował fakt, że szukam pracy cały czas i jest ciężko. Poza tym płacił sam z siebie, nie prosiłam go zbytnio. Chciał, żebym miała jakąkolwiek pracę, a nie taką zwiazaną z moim kierunkiem. Bardzo źle przyjął informację o tym, że nie chciałam już kontynuować terapii. Nazywał mnie niewdzięczną i ciągle mówił, że nie widzę, ile dla mnie robi. Padały też inne epitety jak "mama" czy "księżniczka". Ostatnio również "egoistka". Mówił, że wiecznie się do mnie dostosowywał (Stany, przyjaciółki, sprzątanie itp), a ja do niego nigdy. Nie uważam do końca, że to prawda, bo tylko dla niego chodziłam na terapię. Zarzucał mi, że nic nie robię w domu. Może nie robiłam bardzo dużo, ale też nie "nic". Wracał wkurzony z pracy, że mało zrobione. Mówił o sobie, że jest wolnym ptakiem. Jak powiedziałam, że nie liczy się z moim zdaniem, stwierdził "Będę się liczył z kimś, kto na to zasługuje". Gdy zajęłam mu raz przez dłuższy czas komputer, wkurzył się i wyszedł z domu, pojechał do rodziców. Czasami robiłam mu wonty o ciągłe granie, a on mówił, że sama nie mam hobby i przez to się "przypieprzam do chłopa". Mówił też, że w pracy "haruje dla mnie jak wół" i że go nie doceniam. Myślałam, że pracuje dla siebie.. Raz też w zwykłej rozmowie powiedział "dam Ci młotek i się nim je..ij" w reakcji na coś według niego niedorzecznego, co powiedziałam. Przytoczyłam mu to później podczas kłótni, a on na to "no bo się je..ij, bo nie widzisz ile dla Ciebie robię".. Kiedyś też mówił do mnie "de..ilu" i "młocie", tak niby w żartach. Przestał po licznych awanturach... Ostatnio przez kilka dni nie pisaliśmy do siebie wcale. Nagle wyskoczył, że jedzie do przyjaciółek "poradzić się w związku z naszą sytuacją". Chodziło chyba o to, w jaki sposób ze mną zerwać... Chciałam iść z nim, ale powiedział, że nie jestem tam mile widziana i wprowadzam "złą atmosferę" (jestem naturalnie wycofana i akurat z nimi nie miałam tematów). Zarzucał mi też, że nie umiem sama niczego załatwić, bo nadal nie załatwiłam paszportu do USA (ponad miesiąc, bo dużo rzeczy się działo i się martwiłam wszystkim). Dodał, że nie chce być moim "opiekunem". Zerwał ze mną na miejscu, spakował mi rzeczy, wyszedł i powiedział, że do jutra (czyli właściwie do dzisiaj) do 20.00 mam wziąć swoje rzeczy. Szukał pretekstów do zerwania, bo się mną znudził? Czy to we mnie był problem? Służyłam do wzbudzenia zazdrości u przyjaciółek, i tyle..? Czuję, jakby pokazał, że mnie nie kocha, pomimo że ciągle i mnie, i innym w jego otoczeniu wygadywał, jak mnie kocha. Czy jemu w ogóle zależało? Bałam się go stracić, nie chciałam mimo wszystko zrywać. Miałam nadzieję, że jeszcze będzie lepiej, a on wyrzucił mnie z życia. |
|
|
|
|
#2 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2022-12
Wiadomości: 761
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Facet jaki jest każdy widzi, ale z drugiej strony Ty jesteś bardzo kontrolująca i ingerująca we wszystko. Wchodzisz z kimś w związek takim jakim jest, a Ty próbujesz go zmienić pod swoje dyktando. Już samo to, że z kolegami sam się spotkać nie może - serio? Uciekałabym gdzie pieprz rośnie na jego miejscu. On ma oczywiście swoje za uszami, ale Ty jesteś bardzo kontrolującym typem osoby i nie chciałabym być z kimś takim w związku.
|
|
|
|
|
#3 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 719
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Nie znudził się, tylko miał już tego dosyć, nie mógł wytrzymać w takiej relacji. Każdy ma swoje zasoby cierpliwości. Z tego co piszesz, miał nadzieję że coś się zmieni, dostosowywał się, liczył że Ty też wyniesiesz coś z terapii i dojdziecie do porozumienia, że ogarniesz się mentalnie i życiowo. Stąd te starania, opieka, teksty, że mu zależy, że wiąże z Tobą przyszłość. Ciągle miał nadzieję i dawał szansę. Ale ludzie patrzą realistycznie na życie - uczucia uczuciami, lecz wieczne kłótnie i kontrolowanie, życiowe stanie w miejscu nie wróżą dobrze na przyszłość. W końcu nie wytrzymał i odszedł, tyle.
Jeśli masz problemy z zazdrością, może po prostu unikaj facetów otoczonych wianuszkiem przyjaciółek, którym wywlekają trudności w związku bo to zwyczajnie niefair. Z drugiej strony po prostu pracuj nad sobą. Miałam kiedyś problemy z taką kontrolującą laską która wymyśliła sobie że chcę odbić jej misia z którym studiowałam (a sama byłam w związku), nawet nie wiesz jakie to irytujące i żałosne dla otoczenia. |
|
|
|
|
#4 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2023-12
Wiadomości: 1 670
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Cytat:
od dawna dawal do zrozumienia ze nie odpowiadasz mu jako czlowiek/partner. problemy sie nawarstwialy,twoje zachowanie go irytowalo szczegolnie ze nie wyciagalas wnioskow z jego uwag i kontynuowalas denerwujace go zachowania moim zdaniem dorze sie stalo ze sie w koncu odwazyl na ten krok , ty bedziesz mogla znalesc kogos kto bedzie mial podobne spojrzenie na zwiazek do twojego a on bedzie w koncu byc soba wyciagnij wnioski na przyszlosc jesli w zwiazku czujesz sie nieszczesliwa ,masz potrzebe kontrolowania partnera i mu nie ufasz to znak ze jest wam nie po drodze i nie ma co na sile kontynuowac takiej relacji musisz popracowac nad wlasna samoocena ,moze jakas terapia ?o tym facecie zapomnij bylo wam nie po drodze i to nie moglo sie udac
__________________
z wizazem od 12.2004 |
|
|
|
|
|
#5 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2025-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 37
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Na pewno dziwne to nie jest, że byłaś zazdrosna o te dziewczyny. Bo w zasadzie on nie czuł tego co Ty, bo Ty go w takiej sytuacji nigdy nie postawiłaś. To spowodowało, że on nie wiedział jak się czujesz, bo sam nie był w takiej sytuacji, że spotykasz się z kolegą, czy piszesz bez przerwy, albo co gorsza żalisz. Rozumiem, że można mieć jedną przyjaciółkę z którą mogliby się znać od lat i była zajęta. Ja sama mam wielu znajomych, ale tylko jednego najlepszego przyjaciela faceta. Jednak mój partner i on się znają, wakacje itp. i sam widział że nie ma zagrożenia.
Jednakże muszę przyznać, że w jednym Twój facet miał rację, rozumiem że mogłaś mieć problem w znalezieniu pracy "w swojej branży", ale usamodzielniłaś się od niego, bo nie chciałaś iść do żadnej - a żadna praca nie hańbi, a daje jednak pewną samodzielność. Ty byłaś na jego utrzymaniu, a wracając do domu miał samą negatywną atmosferę. Chciał się wyciszyć grając, a nie siedząc z Tobą, bo każdy człowiek ma do tego prawo. Wiadomo, że nie można przesadzać, ale jak mówisz wiele rzeczy robiliście razem i niestety, Twoje kontrolujące zachowanie i ciągłe pretensje pokazały mu, że nie chcę wracać do Ciebie. Niestety facet zrąbał po części, bo nie brał pod uwagę Twoich uczuć co do tych koleżanek, a także myśląc że przekonał Cię do terapii to wystarczająco dużo dla Ciebie zrobił, zamiast np. popchać się do jakiegoś samodzielnego zajęcia. Jednak patrząc na jego punkt widzenia, dostawał od Ciebie tylko ciągłe pretensje. Zważając, że nie udało wam się już drugi raz, nie pchałabym się po raz trzeci... Zdecydowanie jesteście różni i nie potraficie ze sobą rozmawiać w sposób by się zrozumieć, przez co tylko się nawzajem raniliście. Warto znaleźć kogoś kto będzie myślał podobnie do Ciebie. |
|
|
|
|
#6 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2024-05
Wiadomości: 9
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#7 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 564
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Abstrahując od tego, że ewidentnie się z tobą męczył to sama zauważasz, że już raz się rozstaliście, szczerze to nie wiem skąd twoje zdziwienie że w końcu powiedział dość. Uczucie bardzo łatwo wypalić wisząc na kimś wiecznie i zamęczając go bardziej jak konia. A ty wisiałaś na nim i ekonomicznie i psychicznie i towarzysko.
|
|
|
|
|
#8 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2024-05
Wiadomości: 9
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
A uważacie, że odezwanie się do niego z jakimiś przeprosinami byłoby dobrym pomysłem? Skoro zarzucał też, że nie przepraszam. Znalazłabym jakąkolwiek pracę, a w międzyczasie szukała takiej, która mnie najbardziej interesuje. Pewnie zmieniłabym też terapeutkę. Jeśli tak, to po jakim czasie? I też nie wiem, czy to dobry pomysł, bo boję się jego reakcji.
|
|
|
|
|
#9 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 2 719
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Wy byliście razem niecały rok, a już zdążyliście się 2 razy rozstać i padły między Wami tak ostre słowa.
Nic z tego nie będzie, przejrzyj na oczy i odpuść. Znalazłabym, zmienilabym - tryb przypuszczający, na razie realnie nic nie zmieniłaś w swoim życiu i jeśli facet ma trochę oleju w głowie też to zauważy. Poza tym to on zerwał, czyli doszedł już do takiego ostatecznego punktu i coś się u niego skończyło, pękło. Rozumiem, że czujesz się samotna bo została Ci ta jedna koleżanka, ale nie męcz go już. Skup się na swoim życiu i stanięciu na nogi, ten związek nie ma racji bytu. |
|
|
|
|
#10 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 564
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#11 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2026-01
Wiadomości: 132
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#12 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2026-01
Wiadomości: 83
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Co tu dużo pisać autorko, wasza relacja wypaliła się jak świeczka i na tym etapie nie liczyłabym na cuda.
|
|
|
|
|
#13 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2026-01
Wiadomości: 115
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Cytat:
Dosłownie miałaś problem z tym, że ma znajome i żądałaś bycia przy ich spotkaniach, wtf. Narzekałaś, że nie potrafisz się "samodoskonalić" i to jego wina bo ciągle gra w gry wiec nie umiałaś sie zmotywować, jak to w ogóle brzmi. Mówisz, że nie wymagałaś żeby za ciebie wszystko opłacał a potem oburzałaś się, że jednak nie ma zamiaru ci fundować prawa jazdy, wtf? |
|
|
|
|
|
#14 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2026-02
Wiadomości: 63
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Co tu dużo pisać autorko, uczepiłaś się tego chłopa jak rzep i niespecjalnie dawałaś mu cos w zamian z tego co piszesz.
|
|
|
|
|
#15 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2026-01
Wiadomości: 132
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
|
|
|
|
|
#16 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 23 788
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Pierwsza rzecz, która wybrzmiewa z Twojej relacji, a przy której zapala się przysłowiowa czerwiona lampka – chłopak uzasadnił zerwanie z jego strony „zrobiłem to w złości”. Już wiemy, że mamy do czynienia z chłopakiem, który jest najzwyczajniej w świecie niezbyt dojrzały emocjonalnie, a jego stan emocjonalny, którego nie potrafi kontrolować – doprowadza go do takich mocnych decyzji jak zakończenie związku z partnerką.
Na początku powiedział, że gdybyś zakazała mu kontaktu z koleżankami, to by z Toba zerwał. Ok – jakie wydarzenie, jaka sytuacja doprowadziła do tej rozmowy? Dlaczego za każdym razem – tak napisałaś – chciałaś iść na spotkanie jego i kolegi? Co miałabyś tam za każdym razem robić? Czy taki kolega chciałby żebyś za każdym razem się pojawiała, czy Ty chciałabyś żeby ktoś na tyle zmieniał Twoje relacje z ważnymi osobami? W związku każdy ma swoje zasady i preferencje i prawo do szukania takiego partnera, który będzie te wymagania spełniał. Jednakże są pewne granice i jeśli styl życia danej osoby nam na tyle nie odpowiada – ze zaczynamy kontrolować, ograniczać, wszczynać kłótnie i wymagać zmian pod nasze dyktando, to należy się zastanowić gdzie faktycznie leży problem. W tej osobie czy we mnie? Kolejna sprawa, która mocno się tu wybija – nie można obwiniać drugiej osoby, że samemu nic się ze sobą nie robi, bo ta osoba nic ze sobą nie robi. Albo chcesz coś robić i to robisz – albo szukasz wymówek. Nie jesteś wcale lepsza od partnera, bo twierdzisz, że Ty byś cos chciała – no ale patrzysz na niego takiego zdemotywowanego i Cię to stopuje. Albo pozostajesz w bardzo zależnej relacji – co raczej nie znajduje miejsca patrząc po poziomie kontroli i ograniczeń jakie stosujesz – albo szukasz magicznej różdżki do zmiany życia na takie, jakie sobie wymyśliłaś. Świadomie związałaś się z kimś, kto poświęca dużo czasu na granie, a później nagle zamieszkałaś z taka osoba i myślałaś, ze to się zmieni? Po co proponował mieszkanie wie tylko on, powodów może być cala masa. Może myślał, ze jak będziesz z nimi mieszkać to Twoja kontrola się trochę zmniejszy – bo masz go na miejscu, codziennie, widzisz wszystko itp. A tu znów zaczęłaś mieć problem z tym co robi i jak robi. Czy jego teksty sa chamskie. Tak, są. Czy mi odpowiadałby styl życia gamera. Nie. Skoro Tobie tez nie odpowiada i oboje się w związku meczycie, to po co w ogóle to kontynuować? Typ nie ma takich ambicji jakich najwyraźniej od faceta oczekujesz, sam określa siebie wolnym ptakiem, cale dnie gra, nazywa Ciebie utrzymanką. Ty z kolei chcesz go kontrolować i zmieniać jak ludzika w plastelinie. Jak w twojej ocenie miałby wyglądać ten związek dalej, gdyby nie zerwał – w która stronę taka relacja miałaby ewoluować? Wiesz, często kiedy człowiek ma cos robic na sile, czy czuje presje, ze ma cos robić totalnie nie zgodnie z nim – pojawia się jeszcze większy opor. Na Twoim miejscu zostawiłabym te relacje i udala się do psychologa, bo kontrolujący partnerzy niestety nie tworzą udanych relacji choćby trafili na najlepszego partnera na świecie. Czy Ty zrobilas cos zeby jemu pokazac, że np się samodoskonalisz? bo z opisu brzmi jakbyś serio siedziała i marudziła... |
|
|
|
|
#17 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2026-01
Wiadomości: 115
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#18 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 23 788
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#19 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2026-02
Wiadomości: 44
|
Dot.: Dlaczego był bardzo kochany i nagle zerwał?
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 2 (0 użytkowników i 2 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:43.














