|
|
#211 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Wiadomości: 5 059
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Jeszcze chwila i zakwitną
|
|
|
|
|
#212 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Wiadomości: 5 059
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Krokusiki już zdążyły zakwitnąć
|
|
|
|
|
#213 |
|
🍀🌻jest jak jest🌻🍀
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: moja piękna okolica
Wiadomości: 12 986
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
|
|
|
|
|
#214 |
|
🍀🌻jest jak jest🌻🍀
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: moja piękna okolica
Wiadomości: 12 986
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
O, te już kwitną.
Żółty radosny kolor. Piękne są. |
|
|
|
|
#215 |
|
4 pory roku i ja piąta
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 12 634
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Adi
A mnie naszło na rosół. Ale pewnie to z lenistwa, że szybciej i prościej będzie Lanolinka Piękna wiosenka u Ciebie ![]() Lenifa Tak jak napisałam na Zagrodzie i tu powtórzę, że może po prostu musisz mocno odpocząć? Zasuwałaś ,,tam". Zmieniacie się z rodzeństwem to odpoczywaj. Udało mi się ogarnąć kuchenne okno. Badyl na słoninkę zlikwidowany, okno umyte. Chodzi za mną jakaś nowa, wiosenna zasłonka. Niby wisi z zapasów lumpeksowych, kiedy to napływały masowo piękne, angielskie zasłony w kwiatowe motywy, ale chyba potrzebuję czegoś innego. Zobaczymy... Pięknie świeci słonko, 15 na plusie, ale nie wiem ile jest u mnie. Edytowane przez Emmi123 Czas edycji: 2026-03-14 o 09:59 |
|
|
|
|
#216 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 6 776
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
No trochę drgnęło dzięki wam i waszemu porannemu zaangażowaniu w porządki
) Udało mi się ogarnąć, pranie, biurko, zeszyty, które powyciągałam i tak leżały przypadkowo, a m - słyszę właśnie zalączył odkurzacz. Emmi ja już przesadzam z odpoczynkiem. Przecież nie będę odpoczywać do sierpnia... Bo od sierpnia cd . mam tyko troche wiecej jeszcze jak 4 miesiące na własne życie. To mnie dołuje, chyba to takie zawieszenie między punktami w czasoprzestrzeni. Haha jak te ludy koczownicze wytrzymywaly te wędrówki ludów to ja nie wiem. Bardzo im współczuję. |
|
|
|
|
#217 |
|
4 pory roku i ja piąta
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 12 634
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Lenifo
Ja źle znoszę wyjazd ,,do mojego mieszkanka" więc Ciebie podziwiam. Co do tego odpoczynku, to nie lekceważ tego. Ja miałam takie ,,nieróbstwo" (daję w cudzysłowie) przez ponad rok, nawet nie wiem czy nie dłużej. Być może organizm zawisł przed depresją i się bronił. Nie wiem. Jękoliłam Wam, że nic nie robię, że tylko odpoczywam. Odpoczywam po odpoczywaniu. W styczniu próbowałam się spionować, pisząc o swoim lenistwie, no ale... u mnie to trwało . Cieszę się z tego zrywu ale równocześnie go obserwuję, bo w depresji jest coś takiego jak - przebudzenie. Zobaczymy, czy ja wreszcie odpoczęłam i już będzie szło do przodu, czy to większy problem. Natomiast widzę, że moja odporność czyli bycie tzw ,,silną jednostką" (psychicznie) też z każdym rokiem siada. Po sytuacji z Juniorem już nie jestem tym samym człowiekiem. Nawet nie próbuję tego ,,przepracować", bo takie zdarzenie w moim przypadku nie da się przepracować. Do tego po tym zdarzeniu straciłam zaufanie do psychologów/psychiatrów i nie ma nikogo, kto mógłby mi pomóc. Jestem z tym sama. Odpoczywaj, bo może u Ciebie też jak wulkan - zbiera się, zbiera i potem jest reakcja, a Ty może nawet nie zauważyłaś w tej swojej zwariowanej codzienności. |
|
|
|
|
#218 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 6 776
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Ja jestem już po podobnym kosmosie. Mój trwał 3 lata. Nie wiedziam czy z tego wyjdę. W tym czasie na zewnątrz wydawało by się że wszystko ok. Przyklejałam sobie do twarzy uśmiech nr 5 jak coco chanel. nawet nie wiem czy to dobrze napisałam. Tyko 1 osoba zwrócila uwagę mi, że mam fałszywy uśmiech
Cóż odpowiedziałam, nie pomyliłaś się, ale nie ma to nic wspólnego z twoją osobą. Ratowała mnie praca, nauka, skupianie się na czymkolwiek, starałam się skupiać na drobnych faktach, nawet na czymś takim jak robienie herbaty. Najgorszy byl pierwszy rok, gdy nie byłam w stanie zrobić sobie tej herbaty czy nawet cokolwiek do jedzenia. Ta piosenka dodawała mi sil https://www.youtube.com/watch?v=7zY1UjJ9-oEZ perspektywy czasu dla mnie było to cenne doświadczenie, chociaz trzeba było ciężko płacić za one. I wiele lat budować się od nowa. Nie widzicie takich ludzi, a jest ich bardzo dużo. Ubierają maski Ale prawda jest taka, że nie zawsze to się kończy dobrze.Wrócilam jeszcze aby odnieść się do psychologów wokół tego tematu. Jest niemożliwe zrozumieć to bez tego paskudnego doświadczenia, ale nie życzę nikomu aby go mial okazję nabywać. Edytowane przez lenifa Czas edycji: 2026-03-14 o 11:59 |
|
|
|
|
#219 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Wiadomości: 5 059
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Tak dziewczyny jest wiosna i są pozimowe straty, poodkrywalam dziś rośliny i wszystkie hebe przemarzły i co gorsza wszystkie trzy oleandry, które miałam już wiele lat, sama je wyhodowalam. Pierwszy raz zostały na zime na polu, wydzwalo mi się, że dobrze zabezpieczone ale ta zima była wybitną w zimno
|
|
|
|
|
#220 |
|
4 pory roku i ja piąta
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 12 634
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Lenifo
Ja też mam już za sobą wyciąganie SIĘ z depresji, ale miałam dużą. Moje dziecko się mną opiekowało. To jest straszna sprawa. Potem, kiedy zamieszkałam tutaj, to straciłam kilka lat z życia, bo znów mnie dopadła a ja nawet nie wiedziałam o tym, póki nie nastąpiło przebudzenie. Ostatnie zmęczenie to coś innego, ale może ma to swoje wersje. Będę miała na uwadze co teraz napisałaś, bo może właśnie mam ,,taki uśmiech"? Na pewno w pracy. Muszę się temu przyjrzeć.ładna piosenka ![]() ---------- Dopisano o 13:27 ---------- Poprzedni post napisano o 13:24 ---------- Lanolinka Ogromnie współczuję. Może trzeba było je zabrać jak się zima rozkręciła? Tegoroczna była potężna. Nie ma szans aby odbiły?
Edytowane przez Emmi123 Czas edycji: 2026-03-14 o 12:26 |
|
|
|
|
#221 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Wiadomości: 5 059
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Chyba podnośnikiem bo były wsadzone w duże ceramiczne donice, które ciężko przesunąć a co dopiero podnieść. Zobaczymy cxy korzeń ocalał, to może odbiją. Hebe beż szans na odbicie wiec wyrzuciłam
|
|
|
|
|
#222 |
|
4 pory roku i ja piąta
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 12 634
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Lanolinka
Zawsze można wyciągnąć z korzeniami. Chyba, że jakieś olbrzymy. Trzymam mocno kciuki aby korzenie przetrwały i aby to wystarczyło do regeneracji. Zajrzałam do A.I. I podobno da się, tylko cierpliwości potrzeba. Swego czasu miałam roślinkowe hobby i rzeczywiście niektóre odbijały po odpowiednim przycięciu. Trzymam kciuki ![]() My już po obiedzie. |
|
|
|
|
#223 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 6 776
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Ja myślę Emmi, że duże znaczenie ma stan witamin i mikroelementów w tej sytuacji, oraz dobrze działający nerw błędny. Bo w czasie jakiejkowiek traumy, co nam się wszystkim w życiu zdarza, następuje intensyfikacja działań wokól i zwiększone zużycie tego co tak zwyczajnie organizm wykorzystuje gdzie indziej. A jeszcze jak dołacza się "nie jedzenie" I każdy ma jakąś granicę wytrzymałości. Tak, że ten problem jest dośc zlożony i różne elementy grają rolę. A jeszcze jak się uruchamia uciekaj albo walcz i tak z byle czego bo zapadka popsowana
To już nie ma kontroli. Ja znalazłam sobie sposób na uciekaj abo walcz, dość prosty i bezpieczny. Po jakimś czasie potrafilam zorientować się kiedy się zaczyna i co się z tym wiąże. Potrzebowałam wtedy drugiego ludzia w pobliżu aby mi na 5 sekund (Nie można dlużej) ścisnął mocno przeguby doni, tam gdzie mierzy się tętno. I w bardzo krótkim czasie odchodziło to paskuctwo. Po prostu to jest związane z odpływem krwi z organów i w ten sposób przyspieszałam krażenie. To byl taki mój prywatny zupełnie sposób, ale zauważyłam , że bardzo skuteczny. Nie mam pojęcia czy na każdego tak może zadzialać. |
|
|
|
|
#224 |
|
🍀🌻jest jak jest🌻🍀
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: moja piękna okolica
Wiadomości: 12 986
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
|
|
|
|
|
#225 |
|
🍀🌻jest jak jest🌻🍀
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: moja piękna okolica
Wiadomości: 12 986
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
A ten odpoczynek konieczny, bo oczywiście sił mi brakuje.
Jednak i tak jestem zadowolona z tego co udało mi się zrobić. W kuchni działałam. Umyłam część szafek i żyrandol. Pomyłam też duperelki/kurzołapki, które dekorują górę szafek. Nastawiłam rosół, ugotowałam makaron i przygotowałam buraki, tak aby jakoś przed wieczorem zrobić z nich barszczyk. Na noc namoczę fasolę Jaś i rano ugotuję ją. Emek będzie zadowolony, bo do czerwonego barszczu uwielbia. Ja też będę zadowolona, bo nie ma to jaki dobry rosół z pysznym makaronem. Ach...!! Myślę sobie, że jutro rano rosołową włoszczyznę przerobię na sałatkę. Emek lubi. Niech je, na zdrowie. |
|
|
|
|
#226 |
|
🍀🌻jest jak jest🌻🍀
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: moja piękna okolica
Wiadomości: 12 986
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Ooo... teraz tak sobie pomyślałam, że zjadłabym sobie zupę szczawiową z jajkiem i makaronem...
![]() Wiem, że z powodu RZS-u nie powinnam, ale dwa razy w roku robię wyjątek i jem. Cóż, tak mało ma się przyjemności, a tak dużo zakazów. Zupę tę gotuję raz na wiosnę, a drugi raz na koniec lata. Widocznie moja głowa już zauważa nadchodzącą wiosnę i szczawiówki pragnie. W poniedziałek zapytam panią Oleńkę z naszego sklepiku, czy szczaw jest już osiągalny.
Edytowane przez Adazina Czas edycji: 2026-03-15 o 09:31 |
|
|
|
|
#227 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 6 776
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Dostalam wczoraj wypasiony prezent
Czuje sie jakbym wygrala w totolotka co najmniej 40 jajek! Tak że do kolejnej memerytury mam co jeść Może nawet kupię w końcu te doniczki co mam zrobić rozsady kwiatków. Bo i geranium i złoty wąs i aloes wymagają już pilnie przesadzania.Dzisiaj będzie ograniczona gimnastyka, bo przeforsowałam wczoraj ramię i trzeba kilka dni zrobić przerwę z ćwiczeniami rąk. Nie jest dobrze wziąć za duży rozpęd. A pomyślalam - a tak fajnie idzie to zwiększę ilość ćwiczeń do 50. I zonk. Odezwalo się ramię. Jest wytrzymliwie bo zrobiłam juz okład z olejku rycynowego. Ale widzicie jak to jest, że nawet człowiek co to wie, że trzeba rozsądnie, zacznie przesadzać i się rozpędza. I w ścianę
Edytowane przez lenifa Czas edycji: 2026-03-15 o 06:19 |
|
|
|
|
#228 |
|
4 pory roku i ja piąta
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 12 634
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
|
|
|
|
|
#229 |
|
4 pory roku i ja piąta
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 12 634
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Lenifa
Dlatego preferuję moje ćwiczenia, które mają określony albo krótki czas albo naprawdę krótką ilość powtórzeń. Zwiększanie następuje jeśli robi się wielokrotność, ale po co? Te ćwiczenia Tai chi mają moc w systematyczności a nie zwiększaniu ruchów. Wspaniały prezent . Przechowuj w chłodnym miejscu.Adi Szkoda, że nie przeczytałam Cię wczoraj, bo nam rosół został, w planach buraczana i bym za twoim przykładem namoczyła na noc fasolę. Nic to... Będzie jakaś inna, albo w innej formie buraczana. Nam wczoraj bardzo smakował rosół. Po jego zjedzeniu, organizm MM zażyczył sobie drzemki. Mnie też jak nigdy smakował. Kolejnej zupy nie gotował, zresztą jak przypuszczałam. Za to zjedliśmy pozostałości z poprzednich dni obiadowych i też dobrze. Ja szczawiowej nie jem, ze względu na uważność na obciążenie słabością nerkową w genach rodziny taty. Dawniej jeszcze chodziłam po łąkach i go zbierałam, a nawet znajdowałam na działce przed tworzeniem ogrodu i czasami ugotowałam. Ale tata potrafił wpaść do nas, na szybko się zapowiadając a on nie mógł jej jeść, to przestałam ją gotować. Z resztą nigdy nie była moją ulubioną zupą. Ograniczał mocno również zupę ogórkową, ale ją od czasu do czasu jadł. Kiedy przyjeżdżała mama MM, to zawsze poleciała na łąki i gotowała, to jadłam. W tym albo w poprzednim miesiącu zjadłam w pracy, bo wybrałam ,,mniejsze zło daniowe" i nadal bez rewelacji. Edytowane przez Emmi123 Czas edycji: 2026-03-15 o 07:54 |
|
|
|
|
#230 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 6 776
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Zgadzam się z Tobą Emmi, co za dużo to niezdrowo
I kika dni w plecy. Znalazłam sobie książkę o Drużbackiej i jestem już na 14 stronie. Jak znam życie pochłonie mnie ona dzisiejszego dnia. Bardzo mnie interesuje. I znów na rozkładzie jazdy podróż, tam gdzie bywala. Czy ja wyrobię aby te wszystkie miejsca objeździć? Na szczęście część z nich w sumie w jednym regionie, a niektóre że tak nazwę "po drodze"na Roztocze, Największy problem z wytarganiem mojego m, aby mu się chciało ze mną jechać. Już obiecał, że pojedziemy na ten Sandomierz więc próbuję zmieścić to wszystko za jednym zamachem. Z drugiej strony nie lubię pośpiechu, lubie refleksję a ona wymaga czasem wydawałoby się bezużytecznego stania pod niebem i patrzenia w chmury.
|
|
|
|
|
#231 |
|
🍀🌻jest jak jest🌻🍀
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: moja piękna okolica
Wiadomości: 12 986
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Witajcie !!
Niedziela. Słonko świeci, kawusia pachnie, ptaszęta śpiewają, wiosenne kwiatki pokazują swoje buźki, nasza Wirtualna Przyjaźń jest i czeka na miłe pogaduchy. Czego chcieć więcej...?? Naprawdę, niczego. ![]() ---------- Dopisano o 10:52 ---------- Poprzedni post napisano o 10:49 ---------- Lenifko, takiego darczyncę po prostu ozłocić. Prezent najlepszy na świecie. ---------- Dopisano o 11:00 ---------- Poprzedni post napisano o 10:52 ---------- Emmi, jesteś bardzo rozsądną osobą. Nie jesz szczawiowej i bardzo nobrze. A ja, nerki chore, stawy chore, no i pomimo tego dwa razy do roku szaleję i jem. Wiem, to głupota. Jednak gotuję i jem. Bo kocham tę zupę od dzieciństwa. Mam tyle różnych ograniczeń i stosuję się do nich bardzo ściśle. Ale ukochana szczawiowa musi dwa razy do roku, być. |
|
|
|
|
#232 |
|
🍀🌻jest jak jest🌻🍀
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: moja piękna okolica
Wiadomości: 12 986
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Powiem Wam, że nareszcie kupiłam talerzyk do podawania jajek. Od kilku lat zastanawiałam się czy warto. No i zawsze wygrywała opcja, że nie warto.
Jednak teraz (żeby zajady mi nie powracały) jem jajek dużo, a więc talerz będzie używany często. |
|
|
|
|
#233 |
|
🍀🌻jest jak jest🌻🍀
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: moja piękna okolica
Wiadomości: 12 986
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Na tym drugim zdjęciu widać (po lewej stronie) pudełko z kolagenem i torebeczkę z siarką.
Biorę systematycznie i mam nadzieję, że te preparaty ulgę moim stawom przyniosą. Pod koniec miesiąca będę u mojej dr reumatolog i powiem o tej siarce organicznej. Ciekawa jestem co lekarka na ten temat sądzi. Bo kolagen przyjmuję z pilnego polecenia reumatologa i ortopedy. Edytowane przez Adazina Czas edycji: 2026-03-15 o 11:39 |
|
|
|
|
#234 |
|
🍀🌻jest jak jest🌻🍀
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: moja piękna okolica
Wiadomości: 12 986
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
A jajka faszerowane zrobię w ten sposób.
Wydaje mi się bardzo prosty. Może nawet dzisiaj będzie przedświąteczna próba generalna. https://youtu.be/lYtpTDPSHBw?si=eiyUohTN2ASJc6YI |
|
|
|
|
#235 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 6 776
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Robilam takie jajeczka faszerowane dawniej Adunia. Lubiłam. Teraz skupiam sie na tym aby białko było ścięte, a żółtko nie
Czyli najlepiej jajka na miękko lub specjalnie smażona jajeczniczka. Dlaczego tak? Ponieważ zależy mi aby to drogocenne co w żóltku, a prawie wszystko w nim jest, nie ulegało zmniejszaniu z powodu temperatury.Nie ma tam tyko witaminy C. Więc trzeba zadbać o inne źródlo. Dla mnie to ważne jak mam tak bardzo ograniczoną możliwość co mogę jeść. I na tę okoliczność nabralo mnie na kogel mogel. Udaję się więc do kuchni celem utarcia go sobie
Edytowane przez lenifa Czas edycji: 2026-03-15 o 10:43 |
|
|
|
|
#236 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2022-01
Wiadomości: 10 628
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Dzień dobry 🌺🌷❤️
Ja tylko wpadłam się przywitać Piękna niedziela, idę w plener, nie ma co w domu siedzieć. Pozdrawiam, dobrego dnia ❤️ |
|
|
|
|
#237 |
|
🍀🌻jest jak jest🌻🍀
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: moja piękna okolica
Wiadomości: 12 986
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Lenifko,
powiem Ci, że i ja najczęściej jajka na miękko. No i czasami na pół-miekko. Wiem, tak najzdrowiej. Jednak na Wielkanocny stół tak się raczej nie da. Stąd pomysł na jajka faszerowane i odpowiedni do nich talerz. Smacznego kogla-mogla! ![]() ===== Cyferuś, miło, że pomimo niedzieli przyszłaś i przywitałaś się.
|
|
|
|
|
#238 |
|
4 pory roku i ja piąta
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 12 634
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Cześć
Adi Okropnie rozgadana ta pani z filmiku ale fajna. Można razem z nią robić . W każdym razie jak pokazałaś ten piękny talerzyk i słucham ten filmik to pomyślałam, że w tym roku, może zrobię wybitnie jajeczne świąteczne śniadanie? Młodzi jadą do rodziny TS. Jesteśmy sami z Juniorem. Oni uwielbiają jajka faszerowane... Na BN potrafiłam zrobić różne wersje śledzia, to może zrobię kilka wersji jaj faszerowanych? Chciałabym też jajka w galarecie w tej skorupce.
|
|
|
|
|
#239 |
|
🍀🌻jest jak jest🌻🍀
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: moja piękna okolica
Wiadomości: 12 986
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
Emmi,
pani faktycznie gadulińska, jednak miło się jej słucha. A youtuberowanie chyba na tym polega, żeby właśnie gadać do kamery. Od jakiegoś czasu obserwuję sobie kanał tej pani. Mnie bardzo ciekawi. Masz bardzo dobry pomysł na Wielkanocne jajka w różnych odsłonach.
|
|
|
|
|
#240 |
|
🍀🌻jest jak jest🌻🍀
Zarejestrowany: 2021-12
Lokalizacja: moja piękna okolica
Wiadomości: 12 986
|
Dot.: Wirtualna przyjaźń 7
To ja jeszcze machnę moje dzisiejsze menu i znikam w kuchni tworzyć sałatkę i jajka faszerowane.
9:00 - owsianka z nasionami chia, sezamem, cynamonem i bakaliami 12:00 - rosół z makaronem 15:00 - czerwony barszczyk z fasolą Jaś 18:00 - łyżka sałatki jarzynowej i dwa faszerowane jajka Tymczasem, pa...!! |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 4 (0 użytkowników i 4 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:13.






A mnie naszło na rosół. Ale pewnie to z lenistwa, że szybciej i prościej będzie 
) Udało mi się ogarnąć, pranie, biurko, zeszyty, które powyciągałam i tak leżały przypadkowo, a m - słyszę właśnie zalączył odkurzacz.
. Cieszę się z tego zrywu ale równocześnie go obserwuję, bo w depresji jest coś takiego jak - przebudzenie. Zobaczymy, czy ja wreszcie odpoczęłam i już będzie szło do przodu, czy to większy problem. Natomiast widzę, że moja odporność czyli bycie tzw ,,silną jednostką" (psychicznie) też z każdym rokiem siada. Po sytuacji z Juniorem już nie jestem tym samym człowiekiem. Nawet nie próbuję tego ,,przepracować", bo takie zdarzenie w moim przypadku nie da się przepracować. Do tego po tym zdarzeniu straciłam zaufanie do psychologów/psychiatrów i nie ma nikogo, kto mógłby mi pomóc. Jestem z tym sama. Odpoczywaj, bo może u Ciebie też jak wulkan - zbiera się, zbiera i potem jest reakcja, a Ty może nawet nie zauważyłaś w tej swojej zwariowanej codzienności.






