|
|
#571 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
lepiej niech sobie to wyjaśnią skoro TZ Dorinki już ją kiedyś okłamał to nie ma co się dziwić, że teraz mu nie ufa tak jak powinna, ma sie zadręczać a Pan ma mieć święty spokój?! to w końcu on zawinił a nie ona
__________________
|
|
|
|
#572 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
Pogadaj z nim, pokaż, że wiesz, niech ci sensownie powie, o co chodzi. |
|
|
|
|
#573 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 228
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
Cholera, nie wiem co Ci powiedzieć. Widze, ze mocno Cię to dotknęło. Ale ząb za ząb? Potrafisz przewidzieć jego reakcję? |
|
|
|
|
#574 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
Cytat:
Dziewczyny sorry, pytam o radę bo wiem, że jesteście mądrzejsze ode mnie, nie gniewajcie się ale póki co nie potrafię oddzielić od tego emocji ![]() Wiem, że macie rację i staram się to wszystko jeszcze rozważyć.... |
||
|
|
|
#575 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
Gdyby TZ chciał mnie karac za to co zrobilam zamin sie poznalismy chodziłabym do konca zycia w worku pokutnym. Kocham go do szaleństwa własnie za jego mądrosc, wyrozumialosć, za to ze nie wraca do przeszlości, ze mi ufa..a ma powody aby nie ufać....
__________________
|
|
|
|
|
#576 |
|
Słitaśna and Grymaśna ;p
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 30 642
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
nie chodzi o to zeby przejsc do porzadku dziennego
ktos kiedys powiedzial ze najlepsza zemsta jest przebaczenie - wtedy druga osobe boli wlasnie to ze Ty nic sobie z tego nie robisz a jak sie dziko awanturujesz to druga osoba przynajmniej ma satysfakcje ze Ci zalezy i jestes zazdrosna poza tym w tym wypadku najlepiej by bylo zebys po prostu pokazala mu ze cierpisz przez to co zrobil - nie jaka jestes silna, jesli to pokazesz to stwierdzi ze nic Cie nie rusza i moze robic rozne rzeczy bo Ty jestes silna i malo Cie to boli - lepiej pokazac mu ze Cie to boli i triche jakby swiat Ci sie zawalil czemu chcesz udawac przed czlowiekiem ktorego kochasz ze jestes inna niz jestes? nie jestes silniejsza od tego co zrobil, nie jestes robotem, masz serce i czujesz i boli Cie to i on powinien o tym wiedziec
__________________
Wzorki i wzoreczki, teraz nowe pazurki u Swinecki zapraszam do komentowania
|
|
|
|
#577 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 18
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Ja nie mówieże to dobry pomysł
Ja bym tak nie zrobiła Mozna na spokojnie pogadac albo podąsać sie troche niech widzi że Cie to dotkneło. Zresztą Dorinka juz chyba postanowiła. |
|
|
|
#578 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
|
|
|
|
#579 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 228
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
![]() Cytat:
I na tym się skończy? |
||
|
|
|
#580 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
Ja to wszystko wiem, ale domyślać się a zobaczyć coś o czym nie miałas pojęcia to jest duża różnica ![]() Cytat:
![]()
|
||
|
|
|
#581 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 228
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
![]() A z drugiej strony - faceci to jednak ofermy. jeżeli jest w ich zyciu jakiś wstydliwy epizod, to dlaczego nei doplinują, zeby takie klisze nie wpadały w niepowołane ręce..??? |
|
|
|
|
#582 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
dorinko,ja cię rozumiem bo sama jestem wybuchową osobą i działam czasem pod wpływem emocji.I zapewne też bym tak zrobiła.Aczkolwiek,być może twój tż może się wścieć i będzie awantura na całego lub będziecie mieć ciche dni,a nie lepiej na spokojnie porozmawiać.Choć wiem,że to trudne mając wybuchowy charakterek.
|
|
|
|
#583 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Dorinka: A co ta zemsta ci da poza chwilową satysfakcją?
Jest sens wkraczać na wojenną ścieżkę, która tylko zaogni sytiację i wtedy bardzo łatwo można powiedziec coś, co bardzo cieżko cofnąć? Coś co nadszarpnie całą relację u podstaw? To nie jest Twój wróg, to jest twój Mąż. Staraliście się o ten związek razem, przeszliście wiele, już PO TYM jak powstały te zdjęcia. Ale On pokazał Ci, że potrafi, że chce, że będzie robić wszystko by dzielić z Tobą życie. Nie złamał "umowy", wciąż się z niej wywiązuje. Nie ma wpływu na swoją przeszłość! To jaki jest tu i teraz wszystko weryfikuje. Skłamał? Nie pochwalam, klamstwo ma krótkie nogi i on już o tym wie. Ale sądzę, że jest mu cholernie wstyd, i to był powód tego kłamstwa. Być moż na dzień dzisiejszy jest już po prostu innym człowiekiem. Dojrzał. Nie rozwalaj tego. Jak już musisz wywołac te zdjęcia, to potem je spal, nie pokazując mu ich. On dobrze wie co na nich jest.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#584 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-01
Wiadomości: 11 426
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Dorinko, ja nie wiem co powiedzieć... Ja jestem bardzo wybuchowa, więc na pewno byłaby awantura i pewnie szybko bym nie darowała TŻ takiego numeru (tzn. kłamstwa, bo jak sama powiedziałaś - nie chodzi o prszeszłość, tylko o kłamstwo).
Ale tych zdjęć bym chyba nie wywoływała... Skoro już same klisze wzbudziły w tobie takie (negatywne) emocje, to po co jeszcze chcesz się katowac oglądaniem tego na zdjęciach? Cytat:
. A długo już szukasz tej pracy? Może tobie się tylko wydaje że to długa trwa . Ja sama się teraz przekonuję, że to nie taka prosta sprawa, bo te wszystkie procesy rekrutacji zajmują zazwyczaj ok. 3 tygodnie. Zamieszczaja ogłoszenie, daja ok. tydzień na odpowiedź... potem umawiaja na rozmowy, po ktorych tez odpowiadaja w ciągu ok. tygodnia. Potem drugi etap... to wszystko sie ciagnie w nieskonczonosc, a czas leci . Nie wiem jak długo ja bede szukac, jeszcze do niedawna mialam nadzieje, ze w miesiąc się wyrobię. A teraz już w to wątpię
__________________
|
|
|
|
|
#585 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
Bylam w ciązkim szoku bo zarzekal sie ze nie utrzymuje z nią kontaktów. Idąc za ciosem przejrzałam archiwum. Piszą ze sobą codziennie. Okłamal mnie. Wpadłam w furię..tak jak Ty teraz. Dobrze ze TZ nie bylo wtedy w domu. Pod wplywem nerwow napisałm do niego list. Jak przeczytalm go na 2 dzien stwierdziłam ze chyba zwariowałam pisząc takie rzeczy. Jak wrócił do domu już na spokojnie z nim pogadałam. Wyjasnil mi wszystko...obylo sie bez krzykow i zali. Gdybym dala mu ten list pewnie do dziś byloby słabo między nami. Dorinko metoda ząb za ząb, pokazywanie kto jest silniejszy to zadna metoda. Nawarstwia tylko problemy. Spokojna rozmowa to podstawa rozwiązywanie wszystkich problemow.
__________________
|
|
|
|
|
#586 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
WiEM, dlatego poruszyłam ten temat tutaj....czuję że sobie nie radzę, że jakoś mi się wszystko rozjechało ![]() U mojego Tża fochy, nieodzywanie się, w ogóle nie działa, i szczerze mówiąc mi też nie przynosi ulgi .......cierpię sobie w środku a on ma spokój i ciszę ![]() o NIE !!! Czy się na tym skończy ? Dotknie go to na pewno, ale będzie udawał że nie....on nie z tych co siądzie i będzie przeżywał
|
|
|
|
|
#587 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
Podświadomie karałaby sama siebie, nie umiałabym się zbliżzyć do Tż.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
|
#588 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 228
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
- nie zorbisz awnatury - pomyśłi że mu się upekło i bedzie miał spokój; - zrobisz awnature i........spłynie po nim? podrze zdjęcia i powie "było, mineło". Wydaje mi się ze oba powyzsze rozwiązanie bardziej uderza w Ciebie. Jezeli Mąz jest odpowrny psychicznie, to i tak się nie przejmie. |
|
|
|
|
#589 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Sercem w górach
Wiadomości: 1 188
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
Cytat:
Jestem bardzo podobna do Ciebie w kwestii reakcji. Ze mnie strasznie wybuchowa osoba jak coś mnie mocno dotknie. Wiem jednak, że na zdrowie to nie wychodzi.Dużo prawdy. Faceci po prostu czasem nie myślą. Może to faktycznie były tylko durne wygłupy - wiesz - błędy młodość itd?
__________________
Żyj marzeniami. |
||
|
|
|
#590 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
Wiesz, w jakim on był szoku ? Skąd to masz ? ON nyślał, że je spalił dawno temu A one sobie jeździły w samochodzie ze mną od 3 lat Teraz oddawaliśmy samochód do warsztatu i stąd sprzątanie gratów ![]() Cytat:
, chciałabym mieć Twój rozsądek ![]() Cytat:
? Jak sie tłumaczył ?![]() Podziwiam wyrozumiałość
|
|||
|
|
|
#591 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 601
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
Ale dzieki temu watkowi nauczylam sie wieeelu rzeczy i ze emocje sa zlym doradca.. Lepiej powiediec szczerze co nas boli i jak bardzo i zeby tamta osoba sobie to przemyslala i juz nigdy tak nie robila niz WALKA KTO SILNIEJSZY JAK NA RINGU ![]() Tak sie nie da...wierz mi .. Prowadzi to do nienawisci, obojetnosci, zniszczenia uczucia Cytat:
![]() Nie musisz byc zawsze silna, macie sie wspierac i to ze pokazesz ze cie to zabolalo i to bardzo nie bedzie oznaka slabosci... wrecz przeciwnie |
||
|
|
|
#592 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
A pamiętacie sprawę z tą kawą, z ta całą dziewczyną co napisała na n-k i jeszcze nachalnie się zachowywała? ( w sensie chciała się nawet umówić, ale dostała kubeł zimnej wody na głoę przez Tż, dowiedziałam się później o tym jak ochłonęłam) - miałam wtedy SWOJ punkt widzenia, SWOJA emocjonalną interpretacje i prawie zerwałam zaręczyny!
A to nie było tego warte! Całym swoim zachowaniem pokazał mi, że to dla niego nie było zupełnie NIC. Nie mamy wpływu na sytuacje z przeszłości, które czasami na wierzch wychodzą. A, że Twój maż dorinko nie jest taki emocjonalny? Nie wierzę, żeby nie zareagował na Twoje cierpienie. Na agresję być może, i wtedy odpowie tym samym. Ale nie na cierpienie. On Cię KOCHA.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#593 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
To jakie mam wyjście ? Wydaje mi się, że druga opcja będzie dla niego cięższa do przejścia i fakt jego "upokorzenie" sprawiłoby mi przyjemność ![]() ![]() [quote=pollynema;9048822] Cholera już od dłuższego czasu myślę, co napisać i nie wiem Jestem bardzo podobna do Ciebie w kwestii reakcji. Ze mnie strasznie wybuchowa osoba jak coś mnie mocno dotknie. Wiem jednak, że na zdrowie to nie wychodzi.Dużo prawdy. Faceci po prostu czasem nie myślą. Może to faktycznie były tylko durne wygłupy - wiesz - błędy młodość itd?[/quote] Masz rację raczej tak ale chodzi mi o to Z KIM były te wygłupy, żenada ![]() Najgorsze to, że TEGO się w ogóle nie spodziewałam, na początku mówił że to jego była dziewczyna- i ulżyło mi, odpuściłam, ale poszłam dalej drążyć temat w łazience i zobaczyłam coś co przeczyło tej teorii, czyli kolejne kłamstwo , na zasadzie tonący chwyta się brzytwy ![]() ![]() Nemo a może szef złośliwie z tym urlopem....może wiesz smoli cholewy czy zamierza i chce Ci pokrzyżować plany celowo
|
|
|
|
|
#594 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 970
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Dorinko, też jestem wybuchowa. pewnie od razu byłaby kłótnia i trwała dopóki by mi wszystkiego nie wyjaśnił. łącznie z tym, czemu kłamie i czy zamierza robić tak dalej, bo ciężko jest wierzyć osobie, która tak robi. chciałabym, aby wiedział jak się czuję z tym i, żeby starał się to poprawić.
przede wszystkim najważniejsze jest zrozumieć powody działania drugiej strony. w ten sposób udaje mi się rozwiazać wszystkie konflikty które nie rozwiazuja się tuż po awanturze. |
|
|
|
#595 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
Madlen rozmiękczyłaś mnie totalnie, poryczałam się i idę sobie myśleć co dalej ![]() P.s. Ja chyba jestem masochistką, wgapiam się w te zdjęcia nie wiem jak długo, i celowo zadaję sobie bół, powinnam się leczyć
|
|
|
|
|
#596 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
[quote=dorinka30;9048954][/b]
To jakie mam wyjście ? Wydaje mi się, że druga opcja będzie dla niego cięższa do przejścia i fakt jego "upokorzenie" sprawiłoby mi przyjemność ![]() ![]() Cytat:
Ta sama dziewczyna z kimś innym? Nieznajoma, wynajęta rzez kupli panienka? Nic więcej mi do głowy nie przychodzi. Ale jesli tak jak mówię, to podejrzewam, że był piany, został w to wkręcony i nie miało żadnego znaczenia. I pytanie, czy takie co, jest tym co ma naruszyć podstawy związku. Jasne, że boli, mnie też by bolało.. Ale jeśli rozwalicie sobie tym zaufanie: będzie bolało dużo dłużej. To tak jak z szybą Rozwalisz i posklejasz ale rysa zostaje. Lepiej się zastanów zanim rozwalisz. Dorinka: czy ty umiesz, choć czasem pokazac, że też masz w sobie wiele, z delikatnej wrażliwej kobiety, która cierpi? Zamiast twardej babki? Edit: i jeszcz coś: on cię zna i pewnie spodziewa sięagresywnej reakcji. Pokazując cierpienie totalnie zbijesz go z tropu. Tow niego, imo, uderzy najbardziej, bo zupełnie się nie spodziewa. Zaboli go to, bo jeśli cierpi osoba która sie kocha, to my też.\ Złośc olać łatwiej,
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
|
#597 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Dorinko cały czas zastanawiam się co Ci napisać i szczerze mówiąc nie wiem. Jestem bardzo wybuchową osobą i na pewno pierwszą myślą byłoby wywołanie tych zdjęć. Skończyłoby się to wielką awanturą bo TŻ to też nerwus ale takie zaognianie sytuacji nie ma chyba większego sensu.
Nie wiem jaki jest Twój mąż. Mój TŻ kiedyś mnie okłamał, pytająć się o pewną osobę na jego liście kontaktów na gg powiedział że to jego kolega. Kiedy jednak "kolega" odezwał się i po przejrzeniu archiwum okazało się że jest to koleżanka z bloku obok składająca mu ciekawe propozycje. I mimo, iż mój TŻ jest gruboskórny, czasem wydaje mi się że nie ma żadnych emocji, po długiej rozmowie zrozumiał i widać było, że boli go to, że straciłam do niego zaufanie i że moje cierpienie bardzo a niego wpływa, bo nie chce widzieć mnie przygnębionej.
__________________
Ilo
|
|
|
|
#598 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 228
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
Umów się z przyjaciółka na kawe i talerz makaronu, pogadacie, Ty ochłoniez, spojrzysz na to z inenj perspektywy. A może wywołaj te zdjęcia i sama je spal - oczyścisz trochę atmosfere i sama zamkniesz ten rozdział. |
|
|
|
|
#599 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
dorinko,spokojnie napewno nie musisz się leczyć.
Poprostu wkurzyłaś się i teraz emocje są górą.Może meliski się napij???A potem jak ci przejdzie porozmawiaj z mężem.
|
|
|
|
#600 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XI i pewnie nie ostatnia ;)
Cytat:
.Dlaczego jestem wyrozumiala...bo w sumie jak doprowadziłam do takiej sytuacji. Mam fioła na punkcie tej laski...jak tylko o niej slysze robię się purpurowa, krew buzuje mi w zyłach..z uszu i nosa leci para .Non stop byly o nia jakies klótnie. W sumie bezpodstawnie...ona ma męża..nawet w Polsce nie mieszka..a ja się pieklę jakby mi męza odbic chciała. Tlumaczenia TZ ze nie chce zrywać z nią (nimi) kontakow, bo ją (ich) zwyczajnie lubi nie trafialy do mnie. Ona od 3 lat stara sie zblizyć do mnie, a ja jestem jak mur nie do przebicia. Ona pisze, pozdrawia, wysyla karki pocztowe, przywozi prezenty z Brazylii, zaprasza na wakacje, dla mnie jest cały czas wrogiem nr. 1. W koncu TZ stwiedził ze nie ma sensu mowić mi ze z nią gada na gg..bo ma dośc awantur. Zaczął oklamywac. Ja mu sie w sumie nie dziwię. Teraz awantur nie robię...o dziwo gadają coraz mniej. Dzis mamy sie z nimi spotkac bo przylecieli na tydzien do Polski .Ciekawe czy para z nosa i uszu dalej bedzie lecieć
__________________
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:13.







I co jakoś mnie nie żałował aż tak
Serio, nie wiem czy tak normalnie potrafię o tym zapomnieć, przejść do porządku dziennego, mam te klisze wciąż przed oczami






. Ja sama się teraz przekonuję, że to nie taka prosta sprawa, bo te wszystkie procesy rekrutacji zajmują zazwyczaj ok. 3 tygodnie. 

.
