|
|
#4111 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 8 611
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
na nocnik???! moim zdaniem to glupota przeciez takie dziecko nie rozumie co to nocnik i nawet samo nie umie wstrzymywac moczu..
dla mnie nocnik ma sens jesli dziecko juz chodzi i rozumie co sie do niego mowi i do czego sluzyc moze taki nocnik i jesli potrafi powstrzymac mocz a takie pol roczne dziecko przeciez ono tego nie umie glupota kompletna.. ja moge wam polecic chrupki kukurydziane ja kupuje takie dlugie w skleoie ze zdrowa zywnoscia bez konserwantu i innych ulepszaczy moja wcina je w tri miga.. dam jej chrupka za chwile juz go nie ma
__________________
wiosna!! |
|
|
|
#4112 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: za górami za lasami za dolinami... :)
Wiadomości: 4 639
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
ja z Marcelka bawie sie tez tak samo jak Wy
tez jej zarzucam pieluszke na twarz i mowie nie ma Marcelki i szybko ściagam pieluszke i mowie iii jest! a ona sie smieje albo biore jej ulubionego misia i mowie: idzie idzie mis do Marcelki idzie idzie mis!! i dotykam jej buzki tak jak by misiu dał jej buziaczka, i tak kilka razy albo robie jej aku-ku -wystarczy zastawic sie jaśkiem i juz ma ubaw po pachy ![]() albo biore ja na kolkana tyłem do mnie i chwytajac jej paluszki u nog mowie : czyje te nusie czyje te nusie i raz jej łapie zaduzego palucha u jednej raz u drugiej nozki - i tez sie smieje albo piszczy ![]() albo jej robie hopsa hopsa hop sa-sa trzymam ja na rekach lub na kolanach lubi bardzo przegladac sie w lusterku zwłaszcza jak ja oddalam i szybko przyblizam do lustra to sie wtedy smieje. lubi tez jak jej klaskam czy pstrykam palcami - a najbardziej jej do śmiechu gdy mnie kopnie hmm... nie zaciekawie to wyglada heheh aaaa i bardzo ja rozbawia az smieje sie na głos jak wyrzuca zabawki z wozka -ja jej podaje do reki a ona ciach na podłoge -to ja mowie bach! tak głosno a ona sie cieszy. mamy takich zabaw sporo -czasem wystarczy ze jej spiewam jakies głupoty co do ciuszkow to ja Marceli ubieram teraz rozmiar 74
__________________
|
|
|
|
#4113 | ||||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cytat:
potwierdzam i tez polecam. uzywam sporadycznie juz od urodzenia malej. jak tylko zobacze lekkie zaczerwienienie, to leciutko smaruje i przy nastepnym przewijaniu nie ma sladu! nigdy nie miala zadnego odparzenia. Cytat:
oprocz tego lubie anonimowosc internetowa. dlatego tez nie wklejam fotek.[1=993cbb8736fd7ff43d80e12 db3e1b3b563c869fb_62bf7e9 75b609;9200053]Ignasiowi od paru dni ciężko przebrać pieluchę, co ja go na plecy, to sekunda i jest na brzuszku ... i zadowolony, i ubieram go też na brzuszku, bo się do razu przewraca... i nie chce też siedzieć, tzn. ja go próbuję sadzać na swoich kolanach to on prostuje nóżki, staje, podskakuje i sprężynuje...spodobało mu się to bardzo i nie chce teraz inaczej [/quote] identycznie zachowuje sie moja corcia! ![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
my walczymy z katarem. zal mi malenkiej, ale daje rade. mam jeszcze pytanie odnosnie rozszerzania diety: zaczelam od marchewki - najpierw kilka lyzeczek, na drugi dzien wiecej, potem jeszcze wiecej. zrobilam przerwe dwudniowa i teraz podaje marchewke z ziemniakiem. dalam od razu 1/3 sloiczka, na drugi dzien to samo i dzis znow tyle. jednak widze, ze mala z checia zjadlaby wiecej, bo wcina z ochota i buntuje sie gdy koncze podawanie. jak to w ogole jest dodawaniem kolejnych produktow? zawsze kazdy trzeba zaczac od malej ilosci? no bo wiem, ze marchewke juz moge podac w wkiekszej ilosci, ale kazdy nowy skladnik znow trzeba testowac podajac minimalne ilosci??? w ten sposob nigdy nie dojde do calego sloiczka i nie zastapie ktoregos z posilkow takim stalym daniem! czy to ma wygladac tak, ze np. teraz podaje cale danie sprawdzone, a w miedzyczasie w ciagu dnia podaje kilka lyzeczek jakiegos nowego??? jak to rozwiazujecie? ja zielona w temacie. zreszta po 1/3 sloiczka czy nawet 1/2 ona ciagnie i tak cycka normalnie, nie mniej - takie odnosze wrazenie. czy zatem taki sloik naprawde jej wystarczy na dluzszy czas? (3 godziny)... podpowiedzcie jak to jest u was. |
||||||
|
|
|
#4114 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 8 611
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
u nas spadek wagi jest echh.. za mc mamy na kontrole przyjsc czy nie ma anemi.. masakra ona nie cche jesc a duzo sie rusza i przez to...
chyba bede musiala rano i wieczorem kasze wprowadzic... nie wiem jak ja przekonac do mleka, zuoe deser az jej sie uszy trzesa je i chrupki kukurydziane a te mleko to katorga
__________________
wiosna!! |
|
|
|
#4115 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
my tez bawimy sie w akuku, podskakiwanie na kolanach, spiewam piosenki, mowie wierszyki, tanczymy- ostatni kit to rihana- take a bowe(chyba dobrze napisalam) i just dance lady gaga, jak juz marudzi to nakrecam pozytywke i daje mu do raczki a w ostatecznosci rozbieram go od pasa w dol- zeby gole nozki byly i gryzie paluszki...
ja mam zel z kanady od kolezanki- babyorajel i jest extra- sama probowalam to jezyk tak leciutko dretwieje jak po znieczuleniu. |
|
|
|
#4116 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: za górami za lasami za dolinami... :)
Wiadomości: 4 639
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
papryczko to chodziło o taki kojec -dziecko sie bawi na podłodze ale nie wychodzi gdzie mu sie podoba http://www.babymoose.pl/nowy/babydan/kojec.htm
__________________
|
|
|
|
#4117 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 119
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
kurcze ja jestem tak zabiegana,ze nie mam czau nawet pisac , wiec tylko czytam
nocnik w wieku 9 miesiacy?? chyba za wczesnie... Ppryczko a zdradz na jaką liter sie zaczyna imie córki?? ![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
#4118 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 119
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
kurcze mam taki problemik, wiec moze która s z Was by mi pomogła??Problem natury technicznej
![]() :c ool: ma któras z Was nero i czy mogłaby mi wysłac meilem? gdzie smi sie zapodział i w tym bałaganie w płytach nie moge go znalesc |
|
|
|
#4119 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 251
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
cześć,
my dziś po wizycie, Maja waży 7,5kg, mierzy 68,5cm, dostała żółtaczkę no i prawie nie płakała, dzielna dziewczynka wzięłam zaświadczenie od pediatry do pracy, że karmię piersią, co by godz. wcześniej do domku wychodzić, i wiecie że to zaśw. jest ważne do 27 marca 09r(urodziny Majki) no i nie ważne czy będę ją jeszcze karmić czy nie to i tak będę wcześniej kończyć pracę, dziwne, nie??? my mamy kojec, uważam, ze super rzecz, jest dość duży Majka leży w nim jak muszę wyjść z domu lub coś zrobić. stoi w dużym pokoju koło okna, więc Maja widzi wszystko a najważniejsze że widzi psy-wołam je na taras a ona się do nich chichra. jest też mi niezbędny rano, bo mieszkamy w domku no i od podłogi jednak ciągnie, wiec zanim rozpalę w piecu i troszkę się nagrzeje to w nim leży a później to już podłoga i koc. aaano kupiłam wózek xlander xa, jeszcze nie doszedł ale już strasznie się cieszę ) i zobaczycie jak ona w nim wygląda
|
|
|
|
#4120 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: sulistrowice
Wiadomości: 1 326
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cytat:
![]() co do nocnika to moja mama tez sadzala moja siostre jak ledwo co siedziala. i ona nauczyla sie sikac na nocnik zanim skonczyla roczek. oczywiscie zdazaly jej sie wpadki i na noc miala pieluche ale generalnie wolala ze chce siusiu. ja zamierzac sadzac alka jak bedzie pewniej siedzial bo na razie jeszcze sie chwieje. zawitkowski tez mowil zeby w okolicach 10-12 miesiecy sadzac bo dziecko oswaja sie z nocnikiem i powoli, powoli kojarzy mu sie on z siusianiem. takie wczesniej sadzane dzieci szybciej lapia o co chodzi z tym siusianiem ale nie wolno sadzac na sile. Cytat:
![]() Cytat:
![]() papryczko a po co dwa dni przerwy? jeden starczy jak podajesz dziecku 3 dni jeden produkt to juz 3 dnia wyszlaby alergia na podanie z peirwszego dnia |
|||
|
|
|
#4121 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
hmmm kokochan ja chyba nie pomoge, moge ci napisac jak jest u mni: ok 7 mleko, pote, ok 10 lub zazwyczaj kaszka, potem ok 13 lub 14 mleko i ok 16 kaszka i o 19 po kapieli mleko. NIc wiecej nie dostaje, dalam jej dzis soku ptrzecierowego z moreli to sie zesrala na buro, jak nigdy z domieszka zolteggio... juz jej nie dam...
co do tegp kojca bo tak mnie to zszokowalo i tez mi nie pasuje zeby zawitkowski sie tak okropnie wyrazil zeby dziecko wiedzialo gdzie ejgo miejsce, jak o psie jakims... JA uwazam, ze w kojcu dziecko ma ograniczone pole do zabawy i jak ma poznawac swiat... Dla mnei bzdura jest zamykanie gdzies malucha, czy zostawianie na cale dniew lozeczku, jak ma poznawac nmowe rzeczy... my mamy puzzle, ammy mate, lezy na lozku naszym ze mną, w swoim czasem, w wozku,.,,roznie ja jej nie trzymam cioagle w jednym miejscu. Wg mnie zawitkowski ptrzegial, nie ogladalam tego programu ale naprawde slowa "zeby wiedzialo gdzie jego miejsce" kojarzy mi sie z miejscem dla psa... brrrrrrrrr co do nocnika... hmmm moja tesciowa mowila, ze swoich synow "wysadzala" tzn ze jak juz dobrze siedzieli to sadzala ch na nocniku, np po wypiciu czegos czy zjedzeniu i mowila "lullulululu" i nie na dlugo, na 5 minut gora i niby tak sie nauczyli korzystac z nocnika... ja bede cghciala mala uczyc jak juz bedzie naprawde pewnie sidziala i jak bedzie wyrazala chec do etgo, teraz to roche za wczesnie ejdnak... nie wiem zobaczymy, ale dla mnie zgrozą jest 2 letnie dziecko szczające za przeproszeniem w pieluche... co do zabaw...hmmm my robimy rozne rzeczy, ulubioną hankii jest jak sie poloze gzdis, moze byc lozko, kanapa, podloga tak zeby nam bylo wygodnie, zginam nogi i na nich klade hanke na brzuchu i nią fruwam (przy okazji miesnie brzucha sie cwicza) i w rozne strony, w gore, dol, oczywiscie trzymam ja za rece lub pod pachy. Albo ja leze i robie malysza, tzn biore ja pod pachy ona sie niby odbija ode mnie nogami, leci za moja glowe i sportoem, mozna rzy tym mowic "siuuuuuuuuuu leci hanka leciii siuuuuuuu" ![]() albvo cos w tym stylu, lubi tez jak nagle sie skad pojawie i robie łubudubudu (ostatnio to odkrylam) albo jak ona lezy to nią przewracam na boku, robie jej tez pierdziochy w brzuszek, w nozki, biore jej stopki )gołe) i gmeram jej przy palcach i mowie gdzie sie schowaly laskotki gdzie? i laskocze ją ona to abrdzo lubi, lubi tez bawic sie stopami, narazie chwyta za pakluszki i kostki ale uiwielbia jak jej palcmi doptyklam noska i nawet jak placze to sie sprawdza. hmmm co jeszcze, genralnie ona sie umie sama bawic, ale pokazuje jej zabawki, te ksiazeczki z plasteliny ona ja gryzie, czytam jej i pokazuje obrazki, no i klawiatura rządzi!!! piloty etz uwielbbia czasem jej dam do reki, lubi tez swoje gryzakim miski, takie z dzwoneczkami, mam kilka roznych dlatgo jej szie nie nudza te zabawki... nie wiem co jeszcze...aha ona to jest niezla w kapieli, ostatnio upodobala sobie gryzienie kubeczka do polewania, jak jej zabiore bo np musze ją splukac to sie wsieka, wygina, udaje ze placze i wrzeszczy dopoki jej nie oddam. Zawsze jej oddawlaam ale ostatnio postanowilam, ze skoro zawsze bede jej tak ulegac to mzoe sie to zle skonczyc, ze jak bedzie strasza to tez cos bedzie chcioaala i koniec wiec jej na spokojnie wytlumaczylam (hehe 6 miesiecznemu dziecjku ![]() ) ze ja teraz musze uzyc tegokubeczka zeby ja splukac ale zarz jej oddam jak nie bede potrzebowala i podziaalalao, troche sie powkurzala ale bylo ok. Lubi tez gryzc termometr do wody, gebeerrlanie wetraz w kapieli musi miec zabawke, obecnie przynosze jej gryzaki. dzis etz ja posadzilam na chwile w wanience i pluskala woda i lapala sie za stopy ![]() aha na zęby ja uzywam bobodent, u nas sie sprawdza. ja mojej malej kupuje zazwyczaj na 74 ale bez sensu, bo nie ktore są za duze a niektore za male, mam bvardzo duzo ubran od siostry i nawet nie weim w jakich rozmiarach, jakos nie zwrocilam na to uwagi, wiec jak juz kupie cos to na 74 (z HM za duze) papryczko co do rozszerzania to ja ni pomoge niestety... to chyba na wyczucie trzeba... jesli twoja mala dobrze zareagowala na marchewke to moze nie bedzie miala specjalnych problemow z innymi warzywami, ale kiedy i jak wprowadzac to niestety nie wiem i tez coraz czesciej mysle o tym, bo hanka przeciez nie bedzie do konca zycia na kaszce i mleku, na razioe zmieniami mleko wiec nie moge nic teraz dac. No tyle co dalam ten sok i kupa byla bura...chyba juz nic nie chcialam,,,fotke moge dac, na NK tez są
|
|
|
|
#4122 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 2 983
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Co do nocnika w wieku kilku miesięcy - przepraszam, ale radzę się popukać w czoło
![]() . Naukę nocniczka dziecko może pojąć w wieku ok 2 lat. Wcześniej nie ma to najmniejszego sensu. Jak dziecko jest gotowe do nocnika to nauczy się raz-dwa - mój Marcel załapał w kilka dni (właśnie koło 2 urodzin), chociaż jeszcze miesiąc wcześniej mimo prób nie wychodziło.Co do kojca - te wszystkie nowomodne teorie mnie nie przekonują. Moim zdaniem dziecko powinno mieć właśnie przestrzeń i możliwość poznawania nowego. Oczywiście własne miejsce jest ważne - a tu sprawdza się po prostu łóżeczko, łózko, pokój, kącik. Zresztą moim zdaniem dziecko powinno czuć się dobrze w domu - bo jest jego pełnoprawnym mieszkańcem. W każdym razie ja tam nie zamierzam kupować kojca (ciekawe co jeszcze wymyślą - jaką stworzą teorię dla wyciągnięci kasy z kieszeni rodziców) ![]() Moja Milenka z chęcią je jabłuszko, inne owoce i marchewkę. Na zupki często kaprysi - dziś zjadła, jak jej dodałam do zupki marchewkowej jabłuszko. Ja jej na początku podawałam po mniej więcej 1/3 słoiczka pojedynczych przecierów, teraz je już spokojnie po pól słoiczka albo i więcej. To co już zna i lubi - np. jabłuszko je normalnie ile chce, a na obiad jeśli nowe danie to mniejszą ilość. Ale tak za bardzo się nie przejmuję tymi ilościami itd - a dlatego, że Milenka nie ma żadnych przykrych objawów typu bóle brzuszka, zaparcia, obszczypana pupa itd. Moja Milenka siedzi już gdzieś od półtora miesiąca (teraz ma 6,5), sama, pewnie, ale nie siada sama. Próbuje chodzić na czworakach, podnosi się i staje, przebiera nóżkami - podtrzymywana zaczyna właśnie chodzić. Ząbków zero. Moją nieobecność znosi dobrze, śpi, ładnie pije z butelki i z piersi też bez zmian - ok. Po jedzeniu jej nie odbijam już od bardzo dawna,a le ona na leżąco raczej już nie bywa jak nie śpi. Co do zabawa to bawię się podobnie do Was, a czasami na bieżąco coś wymyślam -dziś np. Milenka z zapamiętaniem obrywała małe listki z gałązki oraz rozprostowywała szeleszczący papier-pergamin - a ja go po chwili zwijałam, a także grałyśmy z Marcelem w piłkę - taką lekką pompowaną piłeczką. Mała bardzo lubi też bawić się kupionymi w Ikea pojemniczkami - takimi kolorowymi, które wchodzą jeden w drugi - super sprawa a kosztują z 5 zł. Ja kupuje ciuszki na 74, a kurteczkę kupiłam na 80 - ale jest naprawdę duża (w H&M - tam są jakieś większe te ciuszki) - spokojnie powinna być na wiosnę. Nawilżacza nie mam, myślałam o jego kupnie, ale ja prawie non stop mam pranie - więc mi spokojnie nawilża powietrze ![]() A ten Zawitkowski to co za guru?? ![]() Powtarzam za ogromną rzeszą specjalistów - dziecko jest gotowe na nocnik w wieku koło 2 lat - wiadomo, że niektóre wcześniej a niektóre nawet później. A takie sadzanie dla przyzwyczajenia i "łapanie" siusiu prze rodziców a w nocy pielucha to nie żadna nocniczkowa edukacja. No - ale jak ktoś się chce tak bawić - jego sprawa. |
|
|
|
#4123 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: za górami za lasami za dolinami... :)
Wiadomości: 4 639
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
a jednak mam w rodzinie przykład i to nie jeden -kuzynka sadzalam corke od 9 miesiaca i zawsze jej powtarzala ze robi e-e po tygodniu juz wiedziala ze jak ja sadza to ma tam zrobic kupe czy sikac - po miesiacu czy dwoch chyba wtedy miala 11 miesiacy juz jak jej sie chcialo to sama mowila eee i jak ja posadzila to ona zrobila za dosłownie chwilke,(byłam tego swiadkiem i zrobilam takie slepia
)wiec chyba jednak dziecko moze sie nauczyc.ja jednak marcelke bede sadzac jak przyjdzie odpowiednia pora nie za miesiac nie za dwa ale po roczku napewno sprobujemy kurcze ale bronicie tego Zawitowskiego moglam nie zaczynac tematu -ale niestety była mowa o tym ze dziecko ma znac swoje miejsce-oczywiscie tam nie było mowy o trzymaniu dziecka godzinami w zamknieciu.
__________________
|
|
|
|
#4124 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 8 611
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
ja bardzo chwale sobie kojec... mam rowniez duzy..
nie chodzi o to by dziecko tam siedzialo caly dzien ale kiedy musisz zrobic obiad czy umyc sie czy co kolwiek inne na co nie masz pelnej uwagi dziecka to kojec sie swietny.. lozeczko jest male i nie daje duzych mozliosci ruchowych kojec ma siateczke i raczki na ktorych dziecko sie moze podciagac i uczyc np wstawiania.. ma wieksze pole i nic sobie tam nie zrobi a zarazem wszystko widzi co jest poza nim.. nocnik jak pisalam wedlug mnie jest ok kiedy dziecko rozumie do czego ono sluzy i umie wstrzymywac mocz... co do siadania doktor stwierdzial ze powinna juz siedziec ale nie ma sie co martwic na zpas bo raczkuje i najprawdopodbniej z racji tego ze nuaczyla sie przemieszczac tam gdzie chce i wziasc sobie co chce to nie jest zbytnio zainteresowana siadaniem.. ale trzeba ja zachecac i pokazywac.. w ogole pani sie smiala bo bardzo ruchliwa jest martwi nas aby spadek masy znaczny ale ona nie chce jesc mleka na sile jej daje i duzo sie rusza.. bede chyba teraz rano i wieczorem dawac kasze:/
__________________
wiosna!! |
|
|
|
#4125 | ||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cytat:
w ulotce niby napisali aby nie stosowac u niemowlat, ale nawet w szkole rodzenia polecaly polozne. Cytat:
ja tak sie bawie, bo mam czas, hehe. no i oczywiscie tez cyca podaje tak po 1/2 godzinie, nie od razu!!! ale z czasem przeciez taki obiadek bedzie zastepowal posilek mleczny, wiec sie zastanwiam jak to jest. Cytat:
ech, juz przestancie. jak podam litere, to sie zgadywanie zacznie. koniec tematu. Cytat:
w kazdym razie, jak pisala gosiaczek071, mnie tez sie nie podobaja 2-latki z pieluchami, albo o zgrozo, starsze dzieci, wiec bede dazyc do tego aby moja corcia okolo roku pojela te czynnosc (oczywiscie mniej wiecej, bo to sie okaze |
||||
|
|
|
#4126 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
heh kojec kojcem, ale stwierdzebie ze dziecko ma znac swoje miejsce to mi troche faszyzmem podjezdza
![]() nie moge przebolec tego okreslenia, tyle... co do kojca hmmm moze i ray ma racje z mozna umiescic w nim dziecko na chwile, ale moi siostrzency tez byli ruchliwi i jakos nie potrzebowali zadengo kojca, a skoro ray piszesz ze to i tak na chwile to przexciez mozna dac do lozeczka czy wzac do kuchni... nie wiem, pewnie bede inaczej gadac jak moja mloda zacznie sie ptrzemieszczc, poki co uwazam to za zbedny wydatek... natommiast co do tego co stwierdzila marcelina odnosnie nocnikkia i nauki korzystanie z niego w wieku 2 lat... hmmm ja osobiscie uwazam ze 2 lata to stanowczo za dlugo na czekanie, mysle ze juz roczniaka mozna nauczyc, za to ja- tak jak napsialm bede sie starala uczyc mala skojarzenia siku=nocnik jak najwczesniej, co nie znaczy ze etraz, jak bedzie dobrze siedziec i pełzac. TAki mam plan... a co z niego wyjdzie i czy ona bedzie gotowa, tego nie wie nikt... ![]() ![]() ide na ycd |
|
|
|
#4127 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 347
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Witam!
Krzys jeszcze sam nie siedzi chociaż rwie się do tego strasznie. Uwielbia jak pokazuję mu różne przedmioty w mieszkaniu i jak robię różne czynności. Do wody wręcz piszczy , bo uwielbia jej szum i kąpiel. Na lodówce mam takie kolorowe magnesy i musi je koniecznie dotknąć, taki nasz rytuał dnia, potem patrzy na kalendarz i rusza rączką aby go rozhuśtać, przy tym patrzy na mnie czy może, uśmiech od ucha do ucha. Strasznie kopie nogami w powietrzu, taki mały wiercioch. Poza tym strasznie interesuje go co na stole lub ławie- najlepsze zabawki to pilot od tv, gazeta z programam, telefon. Każdą z nich interesuje się po parę sekund i tak na okrągło. Teso też mam czasami wrażenie, ze ja go nudzę, widocznie przez cały dzień ma dość oglądania mnie Cytat:
Papryczko, myślę, że spokojnie możesz dawać już cały słoiczek, wydaje mi się, że jeśli nie ma reakcji alergicznych to po co się bawić. Ja na samym początku tak robiłam z marchewką, jabłuszkiem, potem z zupką jarzynową, czekałam parę dni a potem to już po pół słoiczka, potem cały, zmieniam mu owoce, dania jak w kalejdoskopie, więc jakby był na coś uczulony to pewnie głowiłabym się na co. Kasia sloneczko a propos chust może przyda ci sie ta strona http://www.edziecko.pl/wideo_edzieck...jny_krzyz.html Krzyś nosi rozmiar 74 ale body z długim rękawem to nawet 80, bo te 74 jakieś przykrótkie, poza tym on często nosi rozmiarówke 6-9 miesięcy a to chyba 74 A ja się zgodzę z Marceliną co do kwestii nauczenia się przez dziecko siadania na nocnik, nie wiem czy to jakaś regła czy prawidłowość ale dzieci w rodzinie i znajomych uczyły się tej umiejętności właśnie w wieku 2 lat i później. Owszem są wyjatki ale ja takich nie znam. A co do kojca i innych rzeczy to ja mam swój rozum i będę wychowywać dziecko jak mi łatwiej i jemu wygodniej, tak więc na razie jest podłoga i kocyk często na to spód od maty edukacyjnej. Pozdrawiam!
__________________
|
|
|
|
|
#4128 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: sulistrowice
Wiadomości: 1 326
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cytat:
ja tez siedzialam na nocniku krotko po skonczeniu roku, tak samo moj brat. nie uwazam ze trzeba dziecko sadzac jak ma 6 miesiecy ale przed skonczeniem roku jak dziecko siedzi mozna probowac. wlasnie moi znajomi nauczyli sadzac swoja corke ktora skonczyla 16 miesiecy. znam duzo takich przykladow wiec 2 latka to chyba troche pozno. ale nie zamierzam nikogo namawiac na wczesne sadzanie, kazdy robi jak uwaza.co do tormentiolu to jeszcze w ciazy czytalam o kwasie bornym. nie stosuje sie go u niemowlat bo wystapily wypadki smiertelne przy jego stosowaniu. polozne polecaja bo keidys sie go stosowalo czesto, ale jak ja to nieraz pisalam- to sa tylko ludzie mniej lub bardziej douczeni. niestety ich wiedza nie zawsze nadaza za najnowszymi wynikami badan ... |
|
|
|
|
#4129 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
jak u mnie byla polozna srdoowiskowa to tez mi polecala tormentiol, wychwalala go pod niebiosa, ze tani, dopbry...rewelacja jak ich malo... ja kupilam, jak zawsze czytam ulotke a tam ze absolutnmie nie mozna u dzieci stosowac... no i lezy... meza smarowalam na czole ze 2 razy... na szczescie moja malenka nie ma jakis drastycznych odparzen, jak sie juz zdarza to ja mam tą masc robioną co mi lekarka wypisala i ona jest rewelacyjna, tez po 1 posmarowaniu sladu nie ma
![]() Hanka dzis sie zbudzil;a o 4.50 i juz chciala wstawac, zaczela spiewac ale ejj dalam smoka i jakos sie uadalo przebimbac do 6.34.... ehhh nie posmarowalam jej dziąsełek wczoraj moze datwego... ehh |
|
|
|
#4130 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 204
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
kiedy wczoraj pisałam o postepach Ola w rozwoju motorycznym to zapomniałam napisac,że juz bardzo sprawnie i szybko siada z pozycji na czworaka.
Oswtatnio poczytywałam troszkę o rozwoju maluchów(tabele rozwojowe,kalendarze rozwoju)i widzę,że jeżeli chodzi o nowe umiejętności motoryczne to Olo jest bardzo rozwinięty,bo niektóre rzeczy wykonywał i wykonuje choc wogóle jeszcze nie pojawiają się w kalendarzu w jego wieku(stawanie, siadanie z pozycji na czworaka, chodzenie na czworaka), ale jesli chodzi o rowój mowy to jest bardzo w tyle,bo nie mówi nawet pojedyńczych sylab typu ma, a gdzie jeszcze do powtarzania ich.Staram sie do niego dużo mówic już od urodzenia,bo córka moich sasiadów została zaniedbana jesli chodzi o mowę tzn. poszli z nią do lekarza jak skończyła 2 lata i okazało się,że juz jest troszkę zbyt późno,żeby dobrze zaczęła mówic(jeździli z nią do logopedy i cwiczyli).Teraz dziewczyna ma 18 lat i ma kiepską składnię i nie potrafi wyraźnie wymówic pewnych liter. Olo na razie robi tzw. motorek lub samochodzik,albo mlaska,albo woła aaa lub yyy.Jeszcze się- nie martwię,bo sama wiem,że dzieci nie rozwijają się tak samo i nadzieję,że gdyby się jednak dziło coś niedobrego to nie przegapię pewnego momentu tak jak moi sąsiedzi. Co do sadzania na nocnik to według mnie dziecko powinno rozumiec,czemu służy ta czynnośc, a 9-10 miesiąc to chyba zbyt wczesnie,no ale zobaczymy. |
|
|
|
#4131 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 8 611
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
gosiaczek zmienisz na pewno zdanie jak bedzie sie przemieszczac bo poki moje dziecko nie "chodzilo" nie byl bardzo potrzebny bo faktycznie mozna byla ja zostawic na kocu i niewiele z niego sie oddalila.. natomiast teraz kiedy czlapie na podlode po calym pokoju.. to jest bardzo praktyczny przedmiot..
owszem mozna na chwile do lozeczka wlozyc nie kazdy ma kojec.. ale ma dluzszy czas nie mialam bo u rodzicow zostawilam i efekt byl taki ze nic nie moglam zrobic musialam ciagle za nia patrzec bo ona w tri miga jest tam gdzie nie powinna. na podlodze czasem cos spadnie, sa kwiaty, kurz, i inne rzeczy ktore ja interesuja a ktorych nie wolno.. i ja np zostawialam mala na godzine w takim kojcu podchodze do niej czasem zabawiam itp.. ona sie bawi wywraca tam, przekreca, dziecko owszem musi poznawa swiat ale poznawac a brac rzeczy ktore sa dla niej niebezpieczne to duza roznica.. niech kazdy robi jak uwaza ja sobie bardzo chwaleco do nocnika tonwedlug mnie to zalezy do dziecka nie ma reguly ktora mowi ze w 10 mc trzeba juz posadzic chodz uwazam ze to za wczesnie to wedlug mnie sadzanie jak pisalam ma sens kiedy dziecko rozumie do czego ono sluzy i mozna mu to wytlumaczyc i pokazac..
__________________
wiosna!! |
|
|
|
#4132 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 226
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Z tym nocnikiem to jasne, że można sadzać już małe niemowle, można nawet noworodka trzymać nad kibelkiem, co więcej można nawet nauczyć się wyłapywać sygnały i zdążać na czas. Ale wtedy to jest nasza umiejętność a nie dziecka
![]() Co do kojca, nie mam, nie zamierzam mieć. Mam za małe mieszkanie żeby je kojcem zagracać. Jasne, że to wygodne, ale można to też w inny sposób załatwić. Nigdy nie mialam potrzeby zostawić Hani na godzinę (na macie, w łóżeczku itd). U mnie jest raczej często a na krótko. Mam leżaczek, jak z niego wyrośnie to krzesełko do karmienia, jest łóżeczko, chusta itd. Moja niunka chyba nigdy godzinę w jednym miejscu nie była (no chyba że śpi )Dziewczyny ponawiam pytanie o rozkład posiłków. Ech... Hani się katarek do tego ząbkowania przyplątał, znowu nocka zarwana. Biedna mała
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-19161.png |
|
|
|
#4133 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 347
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cytat:
Zapomniałam Ci napisać. Wg mnie mogą być stałe posiłki jeden po drugim, zresztą wyczytałam to na forum gazety, podeslę Ci linka. Ja tak robię, rano owoce z kleikiem ryżowym lub kukurydzianym na wodzie lub mleku, potem za ok 3-3,5 h zupka lub danie, a potem mleko. http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.ht...001263&v=2&s=0
__________________
|
|
|
|
|
#4134 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
kokochana my tu juz oisalysmy, pewnie nie docvzytalas, zrob malej inhalacje na katar
ula ja mysle, ze jak twoj syn nie mowi ma to wcale nie znaczy ze bedzie jakis, za przeproszeniem opozniony... wiele dzieci dlugo nie mowi ani sylab ani ma, ba, ta ani nie powtrarza (patrz moja Hania) i ja wcale nie uwazam, ze moze to sie przyczynic do problemow z mową w przyszlosci... Te schematy to czasem o dup* rozbic, ja sie nie mam zamiaryu martwic tym ze hanka nie mowi mama (bo mowila, tak wlasiciwe to brzmialo jak mam a nie mama, ale juz nie mowi) i mysle, zer duzo zalezy od etgo jkak sie pozniej dziecko roziwja, jesli rodzice przykladaja uwagę do roziwjania mowy u dziecka to jest, ok a jak mowisz tamta byla zaniedbana moze to nie znaczy ze to przez to, ze nie mowila ma w wieku 6 m-cy tylko pewnie nikt do niej nie gadal, nie bawil sie z ną i to jej sie gdzies tam zakodowalo. A jesli sie duzo mowi do dzieck,a bawi z nim, czyta, to bedzie ok, moj siostrzeniec prawie 2 lata nic nie mowil tylko nie i tak maam tata i baba i to nei wyraznie a teraqz mu sie jadaczka nie zamyka, a w lutym konczy 3 lata... Ja mysle ze nie ma zaleznosci ze jak dziecko nie owi szybko sylab to potem bedzie problem... nie wiem nie znam sie, nie ejstem logopeda ani innym lekarzem, ale tak czuję, Hanka na pewno bedzie nadawala jak katarynka, ja juz w przedszkolu pisalam bardzo ladnie i nie mialam nigdy problemow z mowa, pismem, ortografią (czasem teraz literowki mi sie zdarzają ale to wina tego ze szybkio pisze i nie chce mi sie poprawiac) a mąż tez mądry dzieciak byl i tak mu zpstalo. Duzo tez zalezy opd genow, a te akurat Hanka ma bardzo dobre, maz jest doktorem ekonomii takze mysle ze glupia ona nie ebdzie ![]() ![]() :![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
#4135 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
aha chcialam dodac, ze Hanka wlanie zrobila pelne kolko wokol wlasnej osi na podlodze na puzzlach
![]() ![]()
|
|
|
|
#4136 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cytat:
sprawdzilam wlasnie skald i jest tam tetraboran sodu, czyli jakas pochodna tego kwasu (sol sodowa). a najlepsze jest to, ze przy okazji wyczytalam, ze ten skladnik wystepuje tez w aphtinie! hm.... o co tu chodzi? czemu sie o tym nie mowi? |
|
|
|
|
#4137 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cytat:
![]() U nas jest tak: 6 rano 180 ml mleka ok 10 zjada 150- 180 ml mleka godz 13 obiadek- sloiczek lub moja zupka godz 16 150ml kleiku owocowego na mleku + owoce do tego o godz 20 po kapaniu 180 ml mleka zageszczonego ok 3 miarkami kleiku owoc. |
|
|
|
|
#4138 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 708
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cześć dziewczynki.
co do nocnika dziecko musi opanować pracę zwieraczy zwykle 16-18 miesiąc można zaczynać u mnie Basia zaczęła chodzić bez pieluchy i sygnalizować potrzeby 2 miesiące przed 2 urodzinkami wcześniej stopniowo przyzwyczajałam do nocniczka ale wiem że są dzieci które bardzo szybko same sygnalizują swoje potrzeby. Ja Basię i teraz Zosię chowam na podłodze trudno czasem nie jest za czysto mam psa który na szczęście nie wchodzi do pokojów ale za to Basia nie miała alergii żadnej - zwierzak w domu = żadko występuje alergia. Kojec tak w razie potrzeby np trzeba posprzątać mieszkanie ale nie cały czas. Zosia oprucz mleczka z piersi jada jabłuszko starte ziemniaczki chrupki kukurydziane a wczoraj dostała kaszkę ryżową z jabłuszkami pod wieczór bo coś za często mi sie budziła w nocy. Każde dziecko rozwija się w swoim tempie żadne nie jest opóźnione jeśsli chodzi o mowę czy zdolności motoryczne nie można tego stwierdzić w tych miesiącach życia takie jest moje podejście. 12 października mam chrzciny wreszcie
__________________
Zosieńka i Basieńka moje słoneczka na każdy dzień www.perfekta-kolagen.pl Stawiamy Adusię na nogi Przypominam się z 1% dla Aduchy odnośnik znajdziecie tu: http://karka79.googlepages.com |
|
|
|
#4139 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 805
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cytat:
jest pełno stron z informacjami jakie substancje codziennie stosowane są trujące... i co o większości nie mamy pojęcia i jest dobrze... np taka parafina... kto by pomyślał... po trzecie to uważam że już bardziej niebezpieczne są zabawki z chin, z tym, że niestety mogę się założyć, że 3/4 zabawek które każda z nas ma w domu jest właśnie stamtąd, a kto wie co do nich dodają... takie puzzle np... więc sensacje sensacjami, ale nie róbmy coś z niczego, tym bardziej że pomaga ![]() pozdrawiam |
|
|
|
|
#4140 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 805
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
my też mam za małe mieszkanie na kojec i wcale nie chciałabym takiego... ale w takim jakby płotku rozstawianym w pokoju nie widzę nic złego... zwłaszcza, że po szczebelkach dziecko może się wspinać jak w łóżeczku, a z drugiej strony nie ma tego niebezpieczeństwa że włoży łapki tak gdzie nie trzeba, bo można je dowolnie rozstawiać.
u nas rozkład wygląda tak,z tym, że ja karmię głównie piersią : 8 pobudka i cyc ok 10, 11 deserek owocowy + cyc ok 14 cyc ok 17 zupka jarzynowa + cyc ok 20 cyc + zazwyczaj 180 ml mleka modyfikowanego i tyle... z tym, że jak widać to dla Ignasia jakieś zupki, deserki itp to aperitif przez głównym daniem - cycem i zazwyczaj nie uda się tego uniknąć... potrafi wciągnąć np 200 g zupki + obie piersi i dopiero wtedy jest zadowolony, ehhh ![]() a'propos nocnika to bez przesady, nie ma co przyspieszać pewnych spraw, chyba że dla kogoś to jest istotne aby się pochwalić, że moje dziecko to czy to potrafi... .. dla mnie za wcześnie, bez sensu, dla dziecka tym bardziej... i tyle... po to wynaleziono pieluchy jednorazowe żeby z nich jakiś czas korzystać, a jak komuś chce się bawić z takim maluchem w latanie za nim po mieszkaniu z nocnikiem to proszę bardzo Dzięki dziewczynki za Wasze pomysły na zabawy, niektóre bardzo fajne, ale z tego co widzę, to większość z nas bawi się podobnie i rzeczywiście coś w tym jest, że Ignaś po całym dniu spędzonym ze mną jak przychodzi wieczorem tata do domu to aż pieje z zachwytu
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:50.




trzymam ja na rekach lub na kolanach
hmm... nie zaciekawie to wyglada heheh 
skoro juz siedzi to po wypiciu powinnam ja na troszke posadzic- ja jej mowie ze ona tak idealnie sama nie siedzi bez oparcia to kazała mi ja podtrzymywac no bez przesady! na chama nie bede dziecka na nocnik sadzac -zreszta kuzynka uczyła corke siadac na nocnik jak miala 9 miesiacy to my mamy jeszcze czas.




) i zobaczycie jak ona w nim wygląda
i tez coraz czesciej mysle o tym, bo hanka przeciez nie bedzie do konca zycia na kaszce i mleku, na razioe zmieniami mleko wiec nie moge nic teraz dac. No tyle co dalam ten sok i kupa byla bura...

moglam nie zaczynac tematu 

