|
|
#31 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Witam
ja rodziłam 3 lata temu na Staszica do SR też tam chodziliśmy, zajęcia zaczęły się chyba w połowie października (termin miałam na koniec listopada) Zajęcia były z położną M. Madej i dr Kwiatkiem ![]() Udało mi się, że rodziłam też z tą położną i bardzo się cieszę, bo moja Małgosia była spora i miałam problemy z urodzeniem, była szeroka w ramionkach i zaklinowała się. Głowkę już było widać a ja nie mogłam jej wyprzeć. Ostatnia faza trwała bardzo długo, pani Małgosia stawała prawie, że na głowie aby mi pomóc, cały czas monitorowała na KTG czy z dzidzą wszystko w porządku. Trochę mam jednak żal, że nie zrobiono cc, choć byłam cały czas za porodem naturalnym. Czasem aż zabardzo naciskają na poród naturalny. Ale wiem że gdyby nie pani Małogosia mogłoby się skończyć tragicznie. Co do sali porodowej to pamiętam, że były 2 oddzielne sale z 1 łóżkiem, zamykane, nawet dość szczelne Jak leżałam przed porodem pod kroplówką z oksytocyny obok był poród to nawet niewiele słyszałam ![]() Opieka położnych fantastyczna (chyba bardziej niż porodu obawiałam sie pobytu w szpitalu Położne często przychodziły, pomagały przystawić dziecko do piersi. Po porodzie byłam bardzo wycieńczona fizycznie, nawet na drugi dzień nie miałam siły ustać na nogach, dziwne uczucie-niby dobrze się czułam ale nogi odmawiały posłuszeństwa, najgorsze, że nawet pod prysznic nie mogłam pojść, do toalety wozili mnie na wózku.Tyle co mni na razie przychodzi do głowy, jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę. Pozdrawiam
|
|
|
|
|
#32 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 98
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
O właśnie tez mi się przypomniało. 2 sale zamykane każda z jednym łóżkiem.
Jeśli chodzi o sam poród to u mnie faza parcia była o wiele łatwiejsza niż faza skurczy. Po tym, co (ledwo ) przeżyłam podczas skurczy ośmieliłabym się nawet stwierdzić, że parcie już w ogóle nie bolało ![]() Coś mi podłączyli pod żyłę w pewnym momencie skurczy ale nie mam pojęcia co, wiem tylko, że miało to trochę znieczulić i rzeczywiście na krótką metę pomogło. Z innym wspomnień jeszcze to, że położne były naprawdę bardzo pomocne. Kilka godzin po porodzie miła pani (niestety nie pamiętam jak się nazywała) pomogła mi nawet pójść do łazienki bym mogła wziąć prysznic. A szokiem dla mnie było to, że od razu po urodzeniu dziecka nie byłam w stanie wstać, podnieść się, taka byłam wyczerpana ale widzę, że to nic niezwykłego ![]() Ale co tam moje wspomnienia sprzed 10 lat... ![]() Dziewczyny, a jakie macie obecnie doświadczenia (i własne i ze słyszenia) o nacinaniu krocza? Podobno kiedyś wykonywali je dość rutynowo. Jak jest ze znieczuleniem zo? |
|
|
|
|
#33 | |
|
The Pink Power Mołderajtor
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 745
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Cytat:
ZO chyba nie robią nigdzie w Lublinie, nawet za dodatkową opłatą, bo to zabronione. Chyba, że masz w rodzinie anastezjologa i on Ci to załatwi. Wg statystyk na 2008 r. na 1500 porodów były tylko 2 zo. Ostatnio czytałam że NFZ w ogóle planuje wycofanie dofinansowania na zo, nawet z tych placówek, w których było ono dostępne do tej pory. Oszczędności niby... szkoda, że nie oszczędzają na 13-tkach i premiach dla swoich pracowników
__________________
Myślałam, że śmierć będzie zimna i straszna. Nie taka jak Ty... [SIGPIC][/SIGPIC]
|
|
|
|
|
|
#34 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Jeśli chodzi o ZO to potwierdzam informcje, które podała Estelle.
Jeśli chodzi o nacięcie krocza - jak najbardziej jest tendencja w stronę ochrony krocza. Dlatego polecam sumienne ćwiczenia Kegla. Ja niestety zbyt mało się przykładałam, ale generalnie na moje nacięcie miał wpływ poród z raczką przy głowce i waga 3700. Na naciecia polecam tantum rosa - ulga natychmiastowa.
__________________
Urodziłam się 13ego w piątek Nasz Skarb Nasze nadchodzące Szczęście |
|
|
|
|
#35 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: lublin
Wiadomości: 4 121
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Cytat:
__________________
Ola 12.03.2011 |
|
|
|
|
|
#36 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 98
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Na zzo i tak się nie nastawiam, ku zasadzie, że interwencje medyczne ograniczyć do minimum na ile oczywiście się da
Choć dobrze by było mieć w razie czego deskę ratunku. Często sama świadomość, że jakby co, na znieczulenie można liczyć dodaje otuchy.W sumie to po tych latach, które minęły od pierwszego porodu, najgorzej wspominam konsekwencje nacięcia krocza, dyskomfort, brak możliwości siedzenia przez wiele dni, co dość znacząco utrudniało opiekę nad dzieckiem. Teraz ćwiczę kegle i będę zabiegać, by chronić kroczę jak tylko to będzie możliwe ale cóż, wszystkiego przewidzieć się nie da
|
|
|
|
|
#37 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
ćwiczcie, ćwiczcie
ja pomimo ćwiczeń niestety byłam nacięta, poza tym okropnie pękłam, miałam pęknięcie II stopnia, sporo szwów wewnętrznych i zewnętrznych, do tego hemoroidy....ale to dlatego, że dzidzia była duża -423o i podobno szeroka w ramionkach. Gdyby może była troszkę mniejsza poszłoby lżej ![]() Potem ważne, żeby lekarz przypisał jakieś globulki przyspieszające gojenie. Ważne też jest częste mycie i wietrzenie, dobrze sprawdza się osuszanie krocza suszarką i noszenie majtek poporodowych z siateczki ale to pewnie wiecie
|
|
|
|
|
#38 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 1 076
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Dawno się nie odzywałam
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Ja również rodziłam pierwszą córcię na Staszica w lipcu 2009 roku i ogólnie byłam zadowolona. Położne z położnictwa były oki. Chodziłam do SR do Pani Małgosi Madej ale nie rodziłam z nią tylko chyba z Panią Ireną (ale ma pamięć ulotna niestety jest). Mogłam chodzić ile chciałam w pierwszym okresie porodu, korzystałam też z prysznica (ulga niesamowita jak dla mnie), miałam możliwość parcia na boku ale wybrałam plecy. Rodziłam z ochroną krocza, nie byłam nacinana. Pomogły mi malinki i masaż krocza (oliwa z oliwek i te sprawy), ćwiczyłam też mięśnie kegla i oddechy. Mój poród był krótki i przyjemny nie mam co narzekać. Mam tylko kilka "ale" ale też jestem w stanie zrozumieć personel, który tak a nie inaczej postąpił. Zabrano mi dziecko z brzucha po niecałej minucie, nie zdążyłam nawet małej dać cycka a bardzo mi na tym zależało, (w szkole SR mówiono, że godzinę leży się po porodzie przy porodówce z dzieckiem). Połóżna nie poczekała aż urodzi się samoistnie łożysko tylko pociągnęła za sznur pępowinowy - w konsekwencji na wszelki wypadek byłam łyżeczkowana (średnia przyjemność - bardziej nieprzyjemne niż ból porodowy jak dla mnie). Nie leżałam tylko poszłam do sali od razu. Położne jak pisałam z położnictwa bardzo fajne ale noworodkowe już niespecjalnie. Najbardziej niesympatyczna była taka wysoka czarna. Wtedy byłam przerażona przy pierwszym dziecku teraz bym sobie na pewne zachowania nie pozwoliła. Ale ogólnie polecam ![]() Jak coś mi się jeszcze przypomni to napiszę Teraz zamierzam rodzić w domu jak ktoś jest zainteresowany tematem zapraszam na priva
__________________
Kalina 9 lipca 2009 r
Hania 5 marca 2011 r |
|
|
|
|
#39 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 98
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Mój poród też był podobno krótki, choć dla mnie to była cała wieczność
![]() I bardzo chciałabym powiedzieć o kolejnym, że był przyjemny. *kaalinaa*, czy będziesz rodzić w domu w Lublinie? Przyznam, że rozważałam taka możliwość, ba, bardzo bym tego chciała, ale sądziłam, że to nierealny pomysł, bo w Lublinie żadna położna by się na to nie zgodziła
|
|
|
|
|
#40 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 15
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Witam wszystkie przyszłe mamy i nie tylko
Dziewczyny tak czytam wasze wypowiedzi, przemyślenia i pytania i zastanawiam się nad jedną sprawą mianowicie sama jestem mama i będę po raz drugi i nurtuje mnie pare pytań oto pierwsze z nich Czy któraś z was spotkała się z opinią że jeśli nie ma się swojego lekarza w szpitalu w którym chce się rodzi to nie warto sie wybierac tam na poród bo człowiek wtedy leży i czeka i nikt sie nie interesuje (wiem z własnego doświadczenie) za dużo się napatrzyłam i moge śmiało stwierdzi że lekarz prowadzący musi by związany ze szpitalem w którym chcemy rodzi ułatwia to wszystko .Jeśli ktoś myśli podobnie to prosze o wpis Pozdrawiam
|
|
|
|
|
#41 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 98
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Gdybym tak uważała, to pozostałoby mi tylko rodzenie w domu, bo moja gin nie pracuje w żadnym szpitalu
![]() Nie zgadzam się z tą opinią, choć owszem podobno są placówki, gdzie zaznacza się to w większym stopniu. Kilka moich koleżanek też rodziło bez swojego lekarza i nie spotkałam się z opinią, że przez to były odkolejkowane w jakikolwiek sposób. Choć nie wątpię, że takie przypadki się zdarzają. Pewnie zależy gdzie i na kogo się trafi. Regułą to na pewno nie jest. Nie mniej jednak pozostają jeszcze inne możliwości "związania" się ze szpitalem, jak np szkoły rodzenia. |
|
|
|
|
#42 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 15
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Pewnie jest tak jak piszesz to zależy od szpitala i personelu ja jednak mam troszke odmienne zdanie gdyż na własnej skórze to przerobiłam . Jesli mogę zapyta gdzie planujesz poród Miffy?
|
|
|
|
|
#43 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 1 076
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Cytat:
. Zdziwiłabyś się ale całkiem sporo kobiet w Lublinie wybiera rodzenie w domu ![]() Tu jest cała skarbnica wiedzy o porodach domowych, warto zajrzeć: http://forum.gazeta.pl/forum/f,45447,porod_domowy.html Ja miałam lekarza ze szpitala ale był na urlopie, nie czułam abym była gorzej czy lepiej traktowana. Ciężko mi powiedzieć jak jest na prawdę.
__________________
Kalina 9 lipca 2009 r
Hania 5 marca 2011 r Edytowane przez *kaalinaa* Czas edycji: 2011-01-03 o 14:52 |
|
|
|
|
|
#44 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
WITAM WSZYSTKIE MAMY 2011!!!
MOZE KTORAS Z WAS MA TERMIN NA OKOLO 13 STYCZNIA I PLANUJE RODZIC NA LUBARTOWSKIEJ??? |
|
|
|
|
#45 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Kochane ! w olimpie w sklepie zaraz obok wejscia do Almy jest do niedzieli - wyprzedaz ciuszków dzieciecych - obnizka wszystko - 50%. ja własnie wróciłam i upolowałam kilka naprawde fajnych rzeczy na które normalnie tyle kasy bym nie wydała. polecam!
__________________
Urodziłam się 13ego w piątek Nasz Skarb Nasze nadchodzące Szczęście |
|
|
|
|
#46 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 15
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Hej może któraś z was rodzi pod koniec maja na Staszica
|
|
|
|
|
#47 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 98
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Ja mam termin na maj
I planuję Staszica, choć nie jest to jeszcze do końca zweryfikowany plan
|
|
|
|
|
#48 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 15
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Witaj Myffi to A dokładnie na kiedy masz termin może sie spotkamy ? Mnie oczywiście nurtuje jak teraz podczas remontu wyglada sposób przyjęcia i sam poród,czy tak chętnie chcą przyjmowc a i jeczcze jedno co jak bedzie sie po terminie .Bo wcześniej to lądowało sie na patologii i czekało a teraz ? tysiąc pytań i brak odpowiedzi
Może wiesz jak to wygląda albo ktoś przerabiał to ?
|
|
|
|
|
#49 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 98
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Mam termin na środek maja ale 2 tyg w tą i w tą to robi się cały maj
Hm, pierwsze słyszę, że po terminie biorą na patologię, chyba, że mowa o dłuższym czasie niż te 2 tygodnie? Ja pierwszą córkę urodziłam 4 dni po wyliczonym terminie wg OM, w dzień terminu poszłam do szpitala, bo się słabo czułam ale odesłali do domu. W sumie teraz chyba bardziej wiarygodny jest termin z pierwszych badań usg. Toż datę z OM licza zwykle na podstawie 28 dniowych cykli a wiele z nas tak nie ma ![]() Zachęcam Cię do poczytania całego wątku - długi nie jest a dziewczyny pisały wrażenia ze Staszica, także już podczas remontu. Mnie też ten remont zaniepokoił ale z tego, co poczytałam, to tak źle nie jest. |
|
|
|
|
#50 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 15
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Przeczytałam wszystko i pierwsza myśl to dziewczyna która rodziła juz podczas remontu lekarza ma ze szpitala.Co do leżenia na patologii to przebywałam tam we wrześniu i musze powiedzie ze dziewczyny które były po terminie bardzo narzekały Ogólnie jeśli nie jestes z miasta a już po terminie to zazwyczaj kładli właśnie na patologie Której teraz juz chyba z powodu remontu nie ma Może wyda ci sie to irytujące że ja tylko o jednym Miffi ale wiem o czym pisze i jak traktowane sa pacjentki mowa tu o mamach które nie maja lekarzy ze szpitala Dodam jeszcze jedna ciekawostkę podczas obchodu lekarz pyta sie kto jest lekarzem prowadzącym --- po tej informacji miałam wrażenie jedna miała szybciej badania druga nie
ogólnie wole wcześniej sie wszystkiego dowiedzie niż póżniej w maju szukac szpitala i w miedzy czasie urodzic gdzieś w aucie
|
|
|
|
|
#51 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 98
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Może Cie pocieszę tym, że moje obawy są podobne. Moja lekarka tez nie jest ze szpitala ale i w pierwszej ciąży nie miałam lekarza szpitalnego i złego nie doświadczyłam. Cały czas dręczy mnie niepewność w związku z miejscem rodzenia. W sumie nawet jak się ma lekarza ze szpitala to nie ma gwarancji, że przyjmą, bo różny natłok mam może być.
Zapisałam się do szkoły rodzenia przy Staszica, choć jeszcze nie dostałam informacji na temat pierwszych zajęć. Moja myśl jest taka, że pójdę, zobaczę co i jak, rozeznam się. Do maja jeszcze trochę czasu na szczęście zostało i mam nadzieję, że jeszcze trochę faktów uda się poznać. |
|
|
|
|
#52 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 15
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
To mam nadzieję że będziemy dzieli sie wiadomościami
Ja wrażenia z pierwszego porodu mam mieszane gdyby nie kasa to nie wiem jak by sie skonczyło i dla tego mam takie obawy Ale teraz jestem mądrzejsza o pare spraw i dlatego tak podchodzę do tego mam nadzieję że będzie wszystko ok A wiesz co będziesz maiał Miffi?
|
|
|
|
|
#53 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Cytat:
__________________
Urodziłam się 13ego w piątek Nasz Skarb Nasze nadchodzące Szczęście |
|
|
|
|
|
#54 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 98
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Cytat:
![]() Mam pytanie, do tych wszystkich, które rodziły ostatnimi czasy na Staszica (i nie tylko). Jak to jest obecnie z wspomaganiem porodu? Chodzi mi o podawanie rożnych farmaceutyków przyspieszających poród itp. Czy jest to praktykowane rutynowo a może tylko z konieczności czy też można odmówić np. podania oksytocyny? Jak do tego podchodzą? |
|
|
|
|
|
#55 | |
|
The Pink Power Mołderajtor
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 745
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Cytat:
Inna sprawa, to kwestia zdrowia dziecka. Bo czasami jest to niezbędne. Wszystko więc zależy od sytuacji. Natomiast u "przeterminowanych" zazwyczaj jest trochę inaczej, bo tutaj jakby 'koniecznością' jest wywołanie akcji porodowej i zgodzić się nie musisz, ale zasadność tej decyzji jest kwestią zupełnie innego rodzaju.
__________________
Myślałam, że śmierć będzie zimna i straszna. Nie taka jak Ty... [SIGPIC][/SIGPIC]
|
|
|
|
|
|
#56 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 98
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
A jak to praktycznie jest z "przeterminowaniem". To znaczy, kiedy uznają, że tak jest. W teorii 2 tygodnie przed lub po wyznaczonej dacie to niby jeszcze w terminie. Na jakich zasadach uznają, że już "przeterminowane"?
|
|
|
|
|
#57 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Właśnie tak jak piszesz, ja według OM miałam termin na 4 list., według Iego USG na 9 list. podobno jest to faktyczny termin porodu, tak mówił mi lekarz, który wykonywał to USG - urodziłam dokładnie 9.11. , ale mój lekarz prowadzący patrzył cały czas na termin z OM i mówił , że jeśli do 11 nic nie zacznie się dziać to będziemy kombinować ( nie wiem dokładnie co miał na myśli, bo się doczekałam SN) - jednak od 3.11 miałam co najmniej co 2 dzień robione KTG.
__________________
Urodziłam się 13ego w piątek Nasz Skarb Nasze nadchodzące Szczęście |
|
|
|
|
#58 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 234
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
witam..moge sie przylaczyc??
jestem z lublina..w 11 tygodniu ciazy..do porodu jeszcze troszke ale chcialam wypytac o dobrego lekarzy..nie wazne czy na nfz czy prywatnie..najlepiej takiego ktorego nie bede musiala o wszystko prosic i sie sama dopominac..i dobrze gdyby mial aparat do usg w swoim gabinecie...z moim lekrzem mam problemy dlatego pytam no i pozdrowienia dla wszystkich Mamus
|
|
|
|
|
#59 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 98
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Cytat:
Witaj Linuska! Ja chodzę do lekarza na nfz, po prostu tam, gdzie zawsze chodziłam na standardowe wizyty. Z lekarki jestem zadowolona i uznałam, że nie warto szukać nowego na siłę, który by pracował w szpitalu itp. Nie ma problemu z badaniami, skierowaniami i zwolnieniem Na plus mam to, że przyjmuje codziennie i nie muszę się zapisywać z wyprzedzeniem, po prostu idę, gdy mam potrzebę a z prywatnymi to różnie bywa. Też na początku myślałam, że szkoda, że nie ma usg w gabinecie ale teraz to uważam za duży plus. Zwykle te sprzęty w prywatnych gabinetach nie są super jakościowo a tak dostaję skierowania do luxmedu, gdzie maja ponoć jedne z lepszych aparatów i jestem bardzo zadowolona (bez kolejek, możliwość zapisania się przez internet itp) ale to już zależy z kim gabinet ma podpisaną umowę na takie usługi.
|
|
|
|
|
|
#60 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 15
|
Dot.: Ciąża i poród w Lublinie/Mamusie 2011
Hej mamusie
Miffi z twojego wpisu wywnioskowałam że chodząc na usg do luxmedu nie płacisz ! Chciałabym sie dowiedzieć czy tak jest i ewentualnie jak to działa Ja również robie tam usg i zawsze płatna była ta usługa I jeszcze jedno dziewczyny u jakiego lekarza robicie badanie i czy któraś robiła usg 3-4d i w którym tygodniu ,bo ja jak poszłam 21 to powiedział mi doktor ze to za wcześnie Jak wygląda to u was POZDROWIONKA
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:04.





Jak leżałam przed porodem pod kroplówką z oksytocyny obok był poród to nawet niewiele słyszałam 











Może wiesz jak to wygląda albo ktoś przerabiał to ?





