![]() |
#31 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 492
|
Dot.: Niby chcę, ale mi się nie chce
BOJĘ SIĘ
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#32 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Łódź/Tomaszów Maz.
Wiadomości: 1 233
|
Dot.: Niby chcę, ale mi się nie chce
czego Ty wgl chcesz co????
__________________
nie kłóć się z idiotą bo najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#33 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 268
|
Dot.: Niby chcę, ale mi się nie chce
Rety, dziewczyno, ogarnij się!
![]() ![]() Wystarczy, że nie będziesz na każde jego kiwnięcie palcem i wyważysz swoje zainteresowanie nim z uciekaniem od niego i będzie ok. (Ale rady :P) A jeśli bardzo cię ciągnie, by uciekać, to może po prostu daj se z nim spokój.
__________________
Komm in mein Boot ein Sturm kommt auf und es wird Nacht |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#34 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 492
|
Dot.: Niby chcę, ale mi się nie chce
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#35 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 492
|
Dot.: Niby chcę, ale mi się nie chce
Halo! Jest tu kto?
![]() Minął tydzień..ciszy :P Bardzo mnie to martwi, ale postanowiłam się nie odzywać, bo niestety ale ostatnio to z mojej inicjatywy bardziej szło - najpierw sms o wydarzeniu, oddzwonił wieczorem,że nie może bo dopiero kończy pracę, po tygodniu ja zadzwoniłam, czy możemy z kol. przyjsć.. czyli już 2 moje inicjatywy :P Potem jego smsy o spotkaniu, i po 2 dniach od jego spotkania, znowu ja dzwonilam czy mogę na chwilę (dokładnie na godzinkę:P) przyjsć... a więc 3:1 dla mnie niestety ![]() ![]() Swoją drogą też się dowiedziałam ciekawostek -> m.in. nasz wspólny kolega dawno zauważył, że ten chyba coś do mnie.. (tylko że mi oczywiście o tym nie powiedział wcześniej bo po co).. Uważa też, że ten "nie ma podejścia do kobiet" (nie wiem tylko w czym to ma się objawiać, wspólny kolega jest typem "gieroja" że co to nie on, seks bez zobowiązań i w jego oczach tamten to "ciota") i że "dziewczyna musi być bardziej zdecydowana od niego".. Ale ja się nie chcę narzucać, jeszcze przywyknie do tego, że nic nie musi robić, bo ja i tak zadzwonię.. :/ I to, że on się nie odzywa brałabym jako przejaw niezainteresowania, właśnie gdyby nie fakt, że na wszystkich spotkaniach ze mną ma taki wielki zaciesz na twarzy, słucha mnie z zainteresowaniem, i w ogóle widać, że mnie lubi. :/ edit: ale w sumie z mojej strony też pewnie nie widzi przejawów zainteresowania.. tzn. na pewno wie, że go lubię (w końcu proponuję spotkania), ale niestety jak teraz tak myślę, to cały czas traktuję go jak kolegę - gdy mówi mi przez tel, że mogę przyjść sama, to uznaję to za żart i się śmieję; gdy proponuje spotkanie smsem, to się pytam, czy mogę przyjśc z naszą wspólną koleżanką :P, gdy na pytanie co będziemy robić wymyślił "lody, wino i film", to ja wina nie chciałam, bo nie lubię, a film jak zaczęliśmy oglądać to był taki nudny, że wypaliłam z tekstem że mogłam wziąć notatki żeby się pouczyć na koło :P Jestem okropna ![]() Edytowane przez 3metrynadniebem Czas edycji: 2014-06-17 o 12:06 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#36 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 492
|
Dot.: Niby chcę, ale mi się nie chce
Nikt mi nie odpowiada, ale i tak napiszę, bo muszę się wygadać
![]() Otóż oczywiście nie wytrzymałam - i wczoraj rano napisałam smsa, że chcę opijać zdany egzamin. Odpisał błyskawicznie po niecałej minucie i że da mi znać po pracy - okazało się, że ma pracę do godz. 19.. Przyszłam do niego z koleżanką jakoś po 21.. Powiedziałam mu, że głupio się czuję z tym, że ciągle muszę się wpraszać, a on że mu to zupełnie nie przeszkadza i mogę się zapraszać kiedy tylko chcę. Pił niewiele (pół butelki wina), a mimo to, cóż, w nocy leżeliśmy razem, a on się dobierał. Przystopowałam go, a on stwierdził że mu się bardzo podobam, że "czemu taka niedostępna" i że mnie nie rozumie czemu nie chcę :/ Mimo to nie dałam się przekonać - ale sam fakt, że chciał się zabrać do rzeczy, koliduje z opinią naszego znajomego o nim, którą przytoczyłam w poprzednim poście :/ Szczerze powiedziawszy bardzo mnie pociąga i bym się przespała z nim... gdyby nie fakt, że boję się, że po tym byłabym tylko "koleżanką od seksu", a tego nie chcę... Tak więc do niczego nie doszło... Wyszłam rano jak on spał - więc bez pożegnania. Uznałam, że nie będę już proponować spotkań - jeżeli on się nie odezwie, to uznaję, że chciał tylko jednego. A więc nasze oczekiwania się rozmijają. (no chyba że się nie odezwie, bo będzie mu głupio, że nalegał, a ja nie chciałam=mnie nie pociąga)... tak czy siak z mojej strony koniec jakichkolwiek kroków. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#37 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 61
|
Dot.: Niby chcę, ale mi się nie chce
No to musisz zdecydować co Ty byś chciała z nim, jak masz się zaangażować po seksie to możesz cierpieć bo z tego co piszesz on w ogóle nie dąży z Tobą do jakiegoś związku jedynie flirty i znajomość bez zobowiązań.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#38 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 107
|
Dot.: Niby chcę, ale mi się nie chce
Czytam te posty i mysle sobie tylko, jak mnie wkurzaja tacy faceci- prawdziwe cipy! Chyba juz za duzo tych pierwszych krokow z Twojej strony, teraz niech sie Pan X wykaze kreatywnoscia, a jak nie, niech sie buja.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#39 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 268
|
Dot.: Niby chcę, ale mi się nie chce
Popieram koleżankę z posta powyżej. Faceta do ciebie ciągnie, ale nie na tyle, by dążyć do zacieśnienia relacji. Dobrze, że mu się nie dałaś po tym winie, bo mógł z tego wyniknąć kac moralny :P
Oczywiście, że mu nie przeszkadza twoje wpraszanie, bo nie musi się wtedy wykazywać :P Czy wytrwałaś w postanowieniu nieodzywania się i czy zmieniło się coś w związku z tym? A propos twojego "wypaliłam z tekstem że mogłam wziąć notatki żeby się pouczyć na koło" - bardzo podobają mi się takie teksty ![]() ![]()
__________________
Komm in mein Boot ein Sturm kommt auf und es wird Nacht |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#40 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 150
|
Dot.: Niby chcę, ale mi się nie chce
również czekam na ciąg dalszy
![]() Niestety także wiecznie trafiam na facetów, którzy niby coś by chcieli, ale po koleżeńsku. Model friends with benefits przewrócił samcom z głowach ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#41 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 492
|
Dot.: Niby chcę, ale mi się nie chce
Cieszę się, że ktoś to czyta, możemy popłakać nad żenadą facetów razem
![]() ![]() Cytat:
![]() I w dodatku teraz taka sytuacja jest do dupy, że masakra... ja spartoliłam po całości i teraz już sama sobie daję zakaz odzywania się do niego, bo w sumie wyszło teraz tak, że to od niego zależy czy będzie chciał to rozwinąć, czy nie, bo wie, że ja jestem na tak ![]() No ale do rzeczy. Sytuacja z łóżkiem była w środę. Wytrzymałam nie pisząc do niego.... 2 dni ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() No i tak się nie odzywaliśmy do środy. Po czym oczywiście znowu ja mięczak wieczorem napisałam smsa (tym razem całkowicie na trzeźwo :P), czy się następnego dnia widzimy i... czy lubi jabłecznik ![]() Odpisał mi, że jabłecznik lubi, a mój pomysł jest "bardzo dobry, wręcz doskonały" i że mam przyjsć wcześńiej niż zazwyczaj bo potem jedzie do pracy.. No czyli wychodzi na to, że chciał mnie widzieć oraz że nie chodzi tylko o to, żeby iść do łóżka (wychodziłby do pracy około 22, więc jak po ciemku nie chciałam z nim wtedy baraszkować, to co dopiero w dzień ![]() No ale w czwartek rano napisał mi smsa, że mu się dni pomyliły i myślał, że jest piątek, a więc dziś nie idzie do pracy tylko jutro ![]() Przyszłam, przyniosłam upieczony jabłecznik, on był nim zachwycony ![]() ![]() Dalej rozmawialismy normalnie, objął mnie i tak stalismy przytuleni na balkonie jak jakieś zakochańce.. Oczywiscie próbował mnie pocałować, a ja uniki ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Ogólnie wpatrywał się we mnie takim cielęcym wzrokiem, że... aż mnie to peszyło :P Potem leżeliśmy na kanapie, tym razem się nie dobierał, tylko normalnie się przytulił i głaskał mnie po ramionach i po brzuchu. Nie było żadnego choooodź kochajmy się, czemu nie chceeeeesz, przecież to jest faaaajne, tak jak wtedy.. Tym razem w ogóle nic o tym nie gadał, tylko tak leżeliśmy, była taka delikatna atmosfera.. No jedynie cały czas miał nadzieję, że mnie pocałuje - a to włosy mi odgarniał, a to coś.. no ale ja i moje irracjonalne lęki się nie dałyśmy ![]() Stwierdziłam, że wracam nocnym, zapytał czy mnie odprowadzić, ja że jak on chce, on że chce bardzo.. to poszliśmy. Pocałowałam go w usta na pożegnanie i hop do autobusu. I co, love? Dupa, nie love ![]() ![]() ... uważajcie teraz... cytuję..... "jestem hm.. niedoświadczona, więc nie naciskaj, bo wtedy ucieknę, a nie chcę uciekać, bo chcę Ciebie, i chcę spędzać z Tobą czas, ale mnie sam nie zapraszasz" już możecie zacząć się śmiać albo walić głową w mur i litować się nad moją głupotą, jak chcecie. Trzy piwka zrobiły swoje. ale wiecie co.... jeszcze przeżyłabym tego smsa gdyby... na niego chociaż odpisał ![]() ![]() ![]() ![]() niemniej on dzisiaj cały dzień jest w naszym mieście, dopiero wieczorem właśnie wyjeżdża, wraca w niedzielę (lub w pon, jeżeli zahaczy o swoje rodzinne miasto jak tydzień temu).... więc ja już się nie odzywam, myślę, że moim głupiutkim smsem przekazałam wszystko, także jak on się do poneidziałku nie odezwie, to zamykam ten wątek ![]() ![]() Cytat:
![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#42 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 137
|
Dot.: Niby chcę, ale mi się nie chce
oj drogie3 metry nieważne co napiszesz mu, czy piszesz cos czy nic On Ci od początku daje do zrozumienia, że dla niego to nic poważnego więc moim zdaniem nic nie ugrasz tu tak czy siak.
a to, że nawet nie odpisuje to jak dla mnie jest mu to całkiem obojętne chyba wszystko No ale wielka Milośc wciąz przed Tobą pewnie ![]() Edytowane przez Lady09 Czas edycji: 2014-06-27 o 16:46 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#43 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 492
|
Dot.: Niby chcę, ale mi się nie chce
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() Niemniej mnie już nic w życiu nie zdziwi, facet z którym koleżanka się spotykała, przyjeżdża z innego miasta do niej i w ogóle love z jego strony, przez telefon źle zinterpretował pewne słowa (odniósł je do siebie mimo że to były takie ogólniki) i stwierdził, że musi sobie wszystko przemyśleć i da jej znać za 2 tyg ![]() edit: a jeszcze co do "mojego", to jego zupełnie nie rusza to, że tamten współlokator mimo posiadania dziewczyny sobie poczyna z innymi, także... Edytowane przez 3metrynadniebem Czas edycji: 2014-06-27 o 16:52 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#44 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 137
|
Dot.: Niby chcę, ale mi się nie chce
Nie spartoliłaś, to po prostu nie TO
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:42.