![]() |
#31 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
ale skoro on juz teraz jej w klotni wypomina ze przez nia nie moze realizowac swoich marzen to ja tu swietlanej przyszlosci dla tego zwiazku nie widze
stawianie kogos w takiej sytuacji:albo rezygnujesz z czegos tam albo odchodze wedlug mnie jest szantazem i tyle |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#32 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 401
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;53846161]ale skoro on juz teraz jej w klotni wypomina ze przez nia nie moze realizowac swoich marzen to ja tu swietlanej przyszlosci dla tego zwiazku nie widze
stawianie kogos w takiej sytuacji:albo rezygnujesz z czegos tam albo odchodze wedlug mnie jest szantazem i tyle[/QUOTE] Ale to już nie jest jej wina, że on jej to w kłótni wypomina, tym bardziej że bezpodstawnie, skoro Autorka nie przedstawiła mu tego na zasadzie "jak tylko zdecydujesz się na wojsko to Cię na 100% rzucę" tylko raczej "okej, nie zabraniam Ci tego, ale miej na uwadze to, że moja wizja związku jest inna i że widzę wiele przeszkód, które mogą zniszczyć nasz związek, jeśli zdecydujesz się na pójście do wojska". Tak jak on ma prawo mieć ambicje i wymarzony zawód, do którego podjęcia dąży - tak i ona może mieć pewne wyobrażenie ich relacji, w której niekoniecznie widzi go wykonywującego ten właśnie zawód. Zwłaszcza, że z tego co Autorka pisze to on NIC nie zrobił w kierunku pokazania jej, że miałoby to szansę wypalić i że niekoniecznie musiałoby to tak źle wyglądać jak w jej wizjach. Jak dla mnie to podstawowym błędem, i to niestety po jego stronie, jest to, że o swoich marzeniach nie powiadomił jej wcześniej. Zwłaszcza, że wydaje mi się, że dla każdego jest jasne, że niekoniecznie każda kobieta chciałaby się wiązać z wojskowym, z uwagi na charakter tej pracy. Niemniej, to wygląda trochę tak, jakby on założył, że skoro jej nie powiedział, związek już trochę trwa to w jakimś sensie ma ją w garści i nie musi się obawiać jej reakcji... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#33 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 016
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Moim zdaniem to całkowicie normalne jak nie chce się mieć faceta żołnierza czy z innym zawodem, który wymaga częstych wyjazdów. Rozumiem jak wyjazdy są czasem, to się może zdarzyć w każdym zawodzie i jest to zupełnie inna sytuacja niż częste wyjazdy. W przypadku takich zawodów jak żołnierz itp, jeśli naprawdę, by wyjeżdżał często, to raczej nie mogłabym z nim być. Tutaj wiem czego chcę po prostu i nie mogłabym tak często żyć na odległość, zamiast mieszkać razem i być blisko jak już się potem zamieszkuje razem, zakłada rodzinę. Wiele kobiet też by nie chciało i tutaj nie ma co robić nic na siłę. No nie znam się, chyba, że to byłby żołnierz, który nie wyjeżdża jakoś często, ale to chyba rzadko tak jest? Rozumiem, że masz ciężką sytuację, bo dowiedziałaś się o tym trochę później, więc tutaj można mieć do faceta pewne pretensje, bo jednak to są ważne sprawy, nie powinno się zwlekać z powiedzeniem o tym.
Kochasz go i jest Ci jeszcze ciężej, takich problemów można uniknąć rozmawiając wcześniej. Nie piszę, że Wam się nie uda, ale to po prostu trudna sprawa w tej sytuacji. No i jasne, żołnierze też mogą znaleźć kobiety dla siebie, ale nie ma się co dziwić, że niektóre jak ja czy inna kobieta nie chciałaby faceta żołnierza. Inna za to może by chciała, poradziłaby sobie z jego nieobecnością, bo może mieć inne poglądy, inny charakter i ok. Grunt to się dobrać. Myślę, że nie powinnaś się nie zgadzać, bo inaczej on Ci wypomni, że nie jest żołnierzem, bo nie chciałaś, no i nie powinno też tak, że ktoś jest nieszczęśliwy z tego powodu. Rozumiem, że jak już jesteście razem, kochasz go, to decyzja łatwa nie jest. Sama nie jestem pewna co doradzić. Może porozmawiajcie jak często, by wyjeżdżał i jak można to pogodzić. Jeśli nie uda się tego pogodzić, to czasem rozstanie wchodzi w grę, jeśli ludzie są różni, bo jednak to ważne kwestie, ale może jednak uda się jakoś to uzgodnić. Teraz ciężej zrezygnować jak się kocha, rozumiem. Co innego jakbyś wiedziała od razu, mogłabyś z dystansem podjąć decyzję. Edytowane przez Candy_lips Czas edycji: 2015-12-18 o 15:56 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#34 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 155
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#35 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 429
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Śpiesząc z odpowiedziami.
TŻ nie chce pracować w 'służbach technicznych' w wojsku czy innych pokrewnych. Jedyna ścieżka kariery jaka go interesuje to oficer, czyli "pole walki". Mówił że trudno byłoby mu gdyby pracował w wojsku jako ktoś inny, a jednak wciąż miał kontakt z żołnierzami "walczącymi". (jakkolwiek to nazwał). Oczywiście, ja wiem, że wyjazdy na misje nie są obowiązkowe. Ale wiem też, że żeby awansować w wojsku, to są wskazane... I wiem też, że nie wszyscy się przeprowadzają. Ale trudno mi uwierzyć, że młody oficer, po szkole, w dodatku bez zobowiązań i rodziny, będzie mógł sobie, ot wybrać jednostkę... Może z biegiem czasu nabywa się pozycji i ma się więcej do powiedzenia. Znam też dwóch wojskowych, ale są to rodzice moich znajomych. Są bardzo w porządku. Ale ktoś wyżej pisał, że wojsko w PRL było inne niż jest teraz. Znam też młodych trepów ale.. szkoda gadać. To akurat Ci stereotypowi i mam wrażenie, że teraz młodzi w wojsku w większości tacy są... (alkohol, gburowate zachowanie etc.) Już odbyliśmy jedną 'poważną' rozmowę zaraz po tym, jak plany wojskowe 'wyszły na jaw'. TŻ określił jasno, że jestem ważniejsza i jeśli miałoby to spowodować rozpad naszego związku, to może mieć inną pracę i również będzie szczęśliwy, bo ze mną. Ale widzę jednocześnie, że jak szkicuje sobie jakąś inną ścieżkę kariery.. To nie jest w stanie się czemuś poświęcić w 100%, pouczyć tego i polubić. Mam więc wrażenie, że jest ze mną bardzo szczęśliwy, ale brakuje mu zawodowej satysfakcji. Obawiam się też, że o ile teraz nie ma tematu, to za kilka lat będzie miał jednak żal, że to przeze mnie zrezygnował z marzeń.. (nawet jesli to była JEGO decyzja). Jeśli chodzi o mnie, to aktualnie studiuję (drugi kierunek, poznałam TŻ na pierwszym), za dwa lata planuję iść na staż i do pracy i jednocześnie dokończyć drugie studia. W mieście w którym mieszkamy mam świetne perspektywy pracy i zarobków, dlatego też.. nie chcę się przeprowadzać do jakiejś 'pipidówy'. I wiem, że w małej miejscowości nie mogłabym się rozwijać zawodowo.. Cóż z tego, że dostaniemy mieszkanie i TŻ będzie miał dobrą pensję. Jeśli ja będę mieć 35 lat i puste CV.. I nie mam gwarancji, że wojsko nie "przeryje" mu psychiki tak, że będzie całkiem innym człowiekiem.. Jeśli chodzi o 'dziunię' jak to ktoś ujął wyzej. Znamy się z TŻ dość długo jako 'uczelniani znajomi', TŻ próbował od 1 roku ze mną być, ale długo nie chciałam... Dopiero po 3 latach zakochałam się w nim, ale jednak to były 3 lata starań, więc myślę że z jego (i mojej) strony to coś poważnego ![]() Nie mamy 18 lat, tylko powoli kończymy studia i zaczynamy myśleć co dalej.. Z nami, z pracą etc.
__________________
Boss 'ica ![]() ![]() V V V
Edytowane przez pipimele Czas edycji: 2015-12-18 o 16:11 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#36 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 016
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
Edytowane przez Candy_lips Czas edycji: 2015-12-18 o 16:10 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#37 |
Are you talking to me?!
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 875
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Nie rozumiem, co ta dyskusja. On ma prawo związać się z wojskiem, ona ma prawo nie chcieć takiego partnera. Jeśli jest im nie po drodze, to związek się rozleci i tyle. Ja tutaj szantażu nie widzę, a raczej jasne zakomunikowanie swoich potrzeb. A to, że mają odmienne? No cóż, takie jest życie. Związki nie rozpadają się tylko przez romanse i zdrady. Bardzo często partnerzy, pomimo iż w wielu kwestiach się zgadzają, to mają odmienne potrzeby, odmienne marzenia, cele. I po związku.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#38 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 269
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Moim zdaniem lepiej to zakończyć teraz, bo po jego zachowaniu można wywnioskować, że ciężko mu będzie wybić to sobie z głowy. Postaw sprawę jasno - idziesz do wojska = z nami koniec. Zobaczymy co wtedy powie. I nie uważam, że to szantaż. To postawienie sprawy jasno.
A, i w 100% Cię rozumiem, bo też nie chciałabym i nie mogłabym być z żołnierzem, nawet nie biorę facetów z takimi planami pod uwagę. Zapytaj go po prostu, czy jest w stanie się pogodzić z tym, że nigdy nie pójdzie do wojska. I niech szczerze odpowie. Najgorzej jak stwierdzi "nie, nie będę tej decyzji żałował", a później będzie chodził jak struty. WTEDY to jest szantaż. Ale z jego strony. Edytowane przez 2011607111034 Czas edycji: 2015-12-18 o 16:32 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#39 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 429
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
Obawiam się po prostu, czy dobrze robię i za kilka lat TŻ nie będzie mieć do mnie pretensji i czy sam w końcu nie pożałuje, że tak postąpił.
__________________
Boss 'ica ![]() ![]() V V V
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#40 |
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 807
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Będzie miał pretensje i będzie żałował.
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#41 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 170
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Tez tak mysle.
Co do tego kontaktu z zolnierzami walczacymi- mysle ze moglby zmienic zdanie jakby poszedl na studia i zobaczyl "od srodka" jak to wyglada.
__________________
Bohemian like you |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#42 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 269
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
I raczej nie licz na to, że zapomni o wojsku. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#43 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 727
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#44 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 345
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Bardziej widać tutaj szantaż ze strony autorki, masz nie iść do wojska bo ciebie zostawię...
Każdy ma prawo do swoich celów życiowych, jakieś ma autorka i jakieś ma jej tż, teraz kwestia czy na wzajem uszanują je. Siostra mojej TŻtowej ma męża wojaka, nie musi pracować bo jego wypłata wystarczy na dostatnie życie, czasem on gdzieś pojedzie na tydzień czy dwa ale nie jest to dla nich żaden problem i z tego co widzę to są razem szczęśliwi i szanują siebie na wzajem, autorka najzwyczajniej w świecie nie dorosła jeszcze do tego by zaakceptować pewne rzeczy i widzi tylko wady nie potrafiąc znaleźć tam zalet bo patrzy tylko na siebie... rzuć go, zrobisz dobry uczynek dla niego ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#45 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 016
|
![]() Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#46 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 1 951
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Mi się wydaje, że nie ma czegoś takiego jak nadaję się/nie nadaję się do takiego związku. To zależy od tego czy uczucie jest silne. Przecież nikt nie marzy o związku na odległość.
Do przeciwniczek - gdyby wasz kochany facet powiedział teraz, że zapragnął zostać żołnierzem i go to uszczęśliwi... - co byście zrobiły? Rzuciłybyście go mimo uczucia?
__________________
kiedy się naprawdę kogoś kocha, wierność nie jest żadną zasługą... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#47 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 016
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#48 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 269
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
Mam pewne wymagania co do faceta, ktorych nie nagne. Nie wyobrazam sobie, ze wiaze sie z informatykiem, ktory nigdy nie przejawial cienia zainteresowania zolnierskimi tematami, prowadzil spokojne zycie, a nagle ni z gruchy, ni z pietruchy obwieszcza mi, ze idzie do wojska i bedzie ganial z gnatem. Przeciez to brzmi idiotycznie. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#49 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 1 181
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
pipimele jak on wytłumaczył Ci fakt, że dowiedziałaś się o tak istotnej sprawie, rzutującej na jego (Wasze) życie, tak późno? Czy masz 100% pewności (przydatne dla podwalin związku, jaką jest zaufanie), że on nie zrobił tego specjalnie?
Edytowane przez berenka Czas edycji: 2015-12-19 o 02:51 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#50 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 1 951
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
No fakt, taka nagła zmiana jest rzadka. Ale np. sytuacja jesteście razem od liceum i on po kilku latach dopiero dowiaduje się co chce robić w życiu. Spotykacie się, wiecie, że marzy o żołnierstwie, ale nie wiadomo czy mu się uda i nie wiadomo czy z was coś będzie, a tu nagle zakochujecie się... potrafiłybyście wtedy tak racjonalnie myśleć i mimo zakochania, zrezygnować ze związku?
__________________
kiedy się naprawdę kogoś kocha, wierność nie jest żadną zasługą... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#51 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 170
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
![]() ![]() Prawde mowiac to jak teraz sobie pomysle to wiekszosc moich kolegow, gdy szlo do wojska tracilo owczesne partnerki, bo kierowaly sie one wlasnie tymi stereotypami. Na szczescie wszyscy ulozyli sobie dobrze zycie z innymi kobietami, ktore nie widza zadnego problemu w tym, ze ich facet nosi mundur, a nawet jest to dla nich na plus. A pewnie te poprzednie poszly w swiat glosic dalej te glupie stereotypy.
__________________
Bohemian like you Edytowane przez phony Czas edycji: 2015-12-19 o 11:23 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#52 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 269
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
A rownie dobrze zamiast szerzyc stereotypy mogly po prostu znalezc parterow, ktorzy im odpowiadaja. Ja nie wiem dlaczego niektore z Was maja z tym tak ogromny problem. Ja nie toleruje palenia, wiec nie zwiaze sie rowniez z palaczem, no dyskryminacja. Z facetem, ktory nie toleruje zwierzat tez nie. Nie chodzi mi nawet o to, ze wojsko zmienia ludzi, bo czlowiek moze sie zmienic i bez wojska, ale wizja czestych wyjazdow, przeprowadzek, zabijania ludzi, mozliwosci, ze samemu zostanie sie zabitym, okaleczonym jest jak najbardziej realna. Ja chce nudnego, stabilnego zycia. I ja sie zaloze, ze zaraz ktos mi wyjedzie z "a bo zginac mozna wszedzie" No mozna, ale chodzi o prawdopodobienstwo i o moja swiadomosc, ze jednak w tej "pracy" tylko czyhaja na mojego faceta, aby go ukatrupic. Fajna perspektywa? Latwo z nia zyc na co dzien? Dla mnie nie. Ale jak ktos lubi to prosze bardzo. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#53 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 1 181
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Pomijając to wszystko, co już zostało napisane, to chciałabym się odnieść do Twego cytatu (z dystansem lodowatym of course):
Cytat:
Czy jeszcze o to, iż mógłby to zrobić bez problemu? (tak na marginesie podpowiem, że dla jego zdrowia psychicznego,to on już powinien być na etapie bezproblemowego , po uprzednim rozsądnym przemyśleniu wszystkiego, wykonania każdego rozkazu w sumie, aby właśnie mu na psychikę nie siadło). Ogólnie, jeśli to nie był powierzchownie ujęty temat, to powinna Ci przeszkadzać sama gotowość z jego strony do tego czynu. Jeśli tak jest, to w sumie sprawę masz rozwiązaną, ponieważ z tego co on mówi i jak dokładnie widzi swą karierę wojskową, wynika bardzo jasno, że jest gotowy,aby właśnie robić to, czego się tak obawiasz, a to oznacza,że on już jest tym "takim człowiekiem", czaisz? Plus tego taki, że na psychę mu siąść nie powinno, że tak zironizuję ![]() ---------- Dopisano o 14:06 ---------- Poprzedni post napisano o 13:28 ---------- A! On powinien jak najbardziej podjąć decyzję kierując się tylko sobą , jak widać nie potrafi. W związku z tym on powinien się realizować, a Ty podejmiesz decyzję czy zostaniesz. Tak to leci, w innym przypadku i tak się przecież rozstaniecie, bo nie jesteście w stanie wypracować kompromisu (skoro on bardzo chce konkretnie misje, których Ty konkretnie bardzo nie chcesz). Z resztą , kiedy on zrezygnuje z tego marzenia (kiedy nie ma innego porównywalnie kręcącego nawet), to oczywiście (biorąc pod uwagę opisany przez Ciebie jego charakter), że nie weźmie odpowiedzialności za swoją decyzję i będzie Ci wypominał, prędzej czy później (przedsmak tego już miałaś). I nie wytrzymasz tego,albo gorzej - postanowisz zostać w bagienku, bo tyle już minęło (czyli to, co zrobiłaś niedawno, po uzyskaniu info, które normalnie by Ci dyskwalifikowało kandydata na męża, manipulacja też Cie nie wkurza, więc wiesz). To nie jest tak, że nagle jesteście "be" czy coś. Zwyczajnie rozmijacie się w swych dążeniach na dalsze życie. Niezależnie od decyzji, to tu zawsze któreś ucierpi, a nie tak ma być. Walczyć, to można z przeciwnościami losu, a nie ze sobą. Sama widzisz co się dzieje - on próbował innych zawodów i lipa, do tego Ci wypomniał. I tak , to będzie wyglądać właśnie niestety. Możesz od razu zadziałać w zgodzie ze sobą - czyli podjąć tę decyzję , którą i tak byś podjęła , jakbyś miała wszystkie informacje uczciwie postawione na początku. Albo dać temu szansę i zobaczyć jak to będzie wyglądało (np. na rok, dwa)? Samej się przekonać, skoro tak ciężko Ci odejść teraz (pod warunkiem,że jesteś na tyle silna, aby po tym czasie, jeśli - i o ile - będzie źle, naprawdę odejść). Tego, co nie wolno robić, to nakłaniać kogoś do rezygnacji z marzeń. I wiem, że tylko powiedziałaś (sama bym tak zrobiła, ale ja bym nie czekała co zrobi, tylko odeszła). Tym byciem nadal z nim , powodujesz,że on chce dla Ciebie rezygnować (co jest upośledzeniem psychicznym wręcz - dla niego na dłuższą metę - i to na własne życzenie). Nie wiem, może chłop nie zna własnej psychiki, ale Ty widzisz, tak? Widzisz, że się mota, że jedno mówi, a robi drugie. Czaisz? Chłop jest na tyle duży, że powinien czaić , iż nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko, że jak się podejmuje decyzje, to z pełną odpowiedzialnością i wszystkie konsekwencje (czyli albo przykrość,bo brak Ciebie albo przykrość, że nie robi tego, co uwielbia) bierze się na klatę wtedy, ale to trzeba wcześniej przemyśleć porządnie (wyobrazić sobie różne sytuacje, przewidzieć pewne rzeczy np emocje, które temu towarzysza itp itd). Główna zasada w kwestiach życiowych decyzji jest taka, że nigdy się nie robi niczego dla nikogo oprócz siebie, bo to Ty będziesz musiał z tym żyć. I to mu powiedz. Decyzje życiowe, które podejmujemy bardziej dla kogoś niż dla siebie, mają niestety o wiele niższą wartość i przede wszystkim działają jedynie na krótka metę (człowiek nie jest sobą wtedy, nie rozwija w ogóle swego potencjału, męczy się, o tym nie wiedząc nawet). Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja , kiedy bierzesz pod uwagę swój potencjał zawsze i wszędzie ( a już w ogóle jest cudowanie jak wszystko styka i z indywidualnymi marzeniami i z kochaną osobą,bo masz wrażenie jakby wszystkie puzzle odpowiednio się poukładały. I nie tylko Ty masz to wrażenie, ludzie z boku także, bo ono jest prawdziwe). Tego każdy powinien doświadczyć. On tez i Ty też. Nie wiem czy uda Wam się to razem. Czasem jak się kogoś kocha, to warto odejść (pod warunkiem,że nigdy nie będziesz tego żałować , oczywiście, to musi być dobrze przemyślana decyzja, musisz wiedzieć po co to robisz). Wtedy, jeżeli serio podejmie decyzję o tym , by nie iść do wojska, to nigdy przenigdy Ci tego nie wypomni. (a gdyby nawet, to bez wyrzutów sumienia będziesz potrafiła odejść). Aczkolwiek lepiej dla niego,aby się w tym zawodzie realizował, a przynajmniej podjął próbę. W sumie skoro on się tak mota, to może i z tym wojskiem mu nie wypali, bo możliwe, że mu się tak tylko wydaje,że może. On ma jakieś przygotowanie już? |
|
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#54 | |
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
![]() dwa przykłady bardziej z mojego podwórka. ojciec koleżanki jest oficerem, siedzi od xx lat w stolicy. faktycznie, pipidówka jak nic. drugi kolega chce wyjeżdżać na misje, ale nie może, bo... ma łaskotki. także tego - nie biorą teraz jak leci na misje. zgadzam się.
__________________
-27,9 kg ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#55 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 170
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
Autorka (i jak widze ty tez) tak naprawde nie wie jaki jest facet- wojskowy. Ja sie w tym kregu obracam, mam w rodzinie pelno zolnierzy, mam staly kontakt z dziewczynami(zonami) zolnierzy (kumpli mojego ex), zaden z nich nie byl na misji, zaden nie wyjezdza co chwile na poligon i zaden nie ma problemow z agresja. Faceci po WSO i WAT, oficerowie. Mieszkaja w Krakowie, Warszawie, Wroclawiu, no moze 2 gdzies na "zadupiach" typu Bialystok czy Zielona Góra ale to na wlasne zyczenie. Dla mnie mega niedojrzale jest skreslanie zwiazku i stawianie ultimatum "albo wojsko albo ja" gdy tak naprawde nie wie sie NIC o tym zawodzie i bazuje sie na tym co ludzie powiedzieli albo co sie wyczytalo w internetach. A teksty o wyjazdach na misje mnie rozwalaja, chyba nie wiecie jaka jest kolejka chetnych, nikogo z lapanki nie biora.
__________________
Bohemian like you Edytowane przez phony Czas edycji: 2015-12-19 o 16:08 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#56 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 269
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
![]() Skazana, serio z łaskotkami nie biorą? |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#57 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 468
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
Cytat:
![]() Gdyby okazało się ze jesteś w związku z osobą, która ma skrajnie różne podejście do ciebie w pewnej kwestii, takie które koliduje z twoimi podstawowymi potrzebami - co byś zrobiła? Trzymała się kurczowo udając, że tych potrzeb nie masz zamiast powiedzieć szczerze, że na pewne rzeczy w twoim życiu miejsca nie ma? Czy olałabyś swoje podstawowe potrzeby byleby spełnić jego? |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#58 | |||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 170
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
Cytat:
![]() Nie wypowiadam sie o tym jak wyglada zycie zwyklego enesera, wiem za to jak wyglada zycie oficerow ktorych znam. Zaden nie ma problemow z alko, hazardem, agresja, a nie wierze ze przez ponad 20 lat swojego zycia nie zauwazylabym ze moi wujkowie wyzywaja sie na kuzynkach, moich ciociach itd. Ze tak naprawde moje najblizsze kumpele przez ponad 7 lat zwiazku swietnie maskowaly wszystkie objawy agresji ze strony ich facetow. Ze przez 7 lat wspolnego imprezowania i wyjazdow nie bylam w stanie dostrzec jakichkolwiek dziwnych zachowan tych facetow. Ja znam osoby wykonujace inne zawody, ktore zdradzaja, chleja, uzywaja agresji i mimo to nie wpadam do watkow dotyczacych np. lekarzy, informatykow czy trenerow personalnych szastajac stereotypami. Cytat:
Swoja droga to chlopak autorki ma chyba niezbyt duza wiedze o wojsku i studiach oficerskich skoro mysli ze sobie pojdzie na WSO/WAT i bedzie jezdzil zabijac Talibow.
__________________
Bohemian like you Edytowane przez phony Czas edycji: 2015-12-19 o 20:02 |
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#59 |
MBZ♥
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Zasiedmiogórogród;)
Wiadomości: 11 918
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Pipimele, mieszkanie wojskowe-katera służbowa nie jest za darmo-płaci się za nie czynsz plus oczywiście media. Jeśli żołnierz ma rodzinę i mieszka w internacie wtedy jest zwolniony z opłat. Jeśli wam nie dysponuje wolnymi kwaterami i żołnierz musi mieszkanie wynająć dostaje na to odpowiednią, określoną dla każdego garnizonu kwotę.
Wyjazdy na poligony, szkolenia, kursy, kontrole itp są wpisane w kalendarz i na to się nic nie poradzi. Misja niby nieobowiązkowa ale jak jest rozkaz to nie ma, że boli. Co studiuje Twój TŻ? Służba w wojsku jest stresująca ale to nie znaczy, że każdy żołnierz jest tyranem. Phony, oficerowie, którzy kończą wso dostają przydział odgórnie-piszę o normalnej ścieżce. Sporo z nich ląduje w jednostkach w pipidówkach. Nie na własne życzenie. Plusem tego, jest krótki czas oczekiwania na przydział mieszkania. W dużych garnizonach mało się buduje, kolejki są kilkuletnie. Co do wyjazdu na misję to zdarzało się, że świeżaków też wysyłano. Edytowane przez BYou Czas edycji: 2015-12-19 o 20:10 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#60 | ||||||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 468
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Edytowane przez Hibiku Czas edycji: 2015-12-19 o 20:35 |
||||||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:10.