TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę.. - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-12-18, 15:42   #31
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

ale skoro on juz teraz jej w klotni wypomina ze przez nia nie moze realizowac swoich marzen to ja tu swietlanej przyszlosci dla tego zwiazku nie widze
stawianie kogos w takiej sytuacji:albo rezygnujesz z czegos tam albo odchodze wedlug mnie jest szantazem i tyle
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-18, 15:51   #32
lina_09
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 401
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;53846161]ale skoro on juz teraz jej w klotni wypomina ze przez nia nie moze realizowac swoich marzen to ja tu swietlanej przyszlosci dla tego zwiazku nie widze
stawianie kogos w takiej sytuacji:albo rezygnujesz z czegos tam albo odchodze wedlug mnie jest szantazem i tyle[/QUOTE]


Ale to już nie jest jej wina, że on jej to w kłótni wypomina, tym bardziej że bezpodstawnie, skoro Autorka nie przedstawiła mu tego na zasadzie "jak tylko zdecydujesz się na wojsko to Cię na 100% rzucę" tylko raczej "okej, nie zabraniam Ci tego, ale miej na uwadze to, że moja wizja związku jest inna i że widzę wiele przeszkód, które mogą zniszczyć nasz związek, jeśli zdecydujesz się na pójście do wojska". Tak jak on ma prawo mieć ambicje i wymarzony zawód, do którego podjęcia dąży - tak i ona może mieć pewne wyobrażenie ich relacji, w której niekoniecznie widzi go wykonywującego ten właśnie zawód. Zwłaszcza, że z tego co Autorka pisze to on NIC nie zrobił w kierunku pokazania jej, że miałoby to szansę wypalić i że niekoniecznie musiałoby to tak źle wyglądać jak w jej wizjach.

Jak dla mnie to podstawowym błędem, i to niestety po jego stronie, jest to, że o swoich marzeniach nie powiadomił jej wcześniej. Zwłaszcza, że wydaje mi się, że dla każdego jest jasne, że niekoniecznie każda kobieta chciałaby się wiązać z wojskowym, z uwagi na charakter tej pracy. Niemniej, to wygląda trochę tak, jakby on założył, że skoro jej nie powiedział, związek już trochę trwa to w jakimś sensie ma ją w garści i nie musi się obawiać jej reakcji...
lina_09 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-18, 15:52   #33
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 016
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Moim zdaniem to całkowicie normalne jak nie chce się mieć faceta żołnierza czy z innym zawodem, który wymaga częstych wyjazdów. Rozumiem jak wyjazdy są czasem, to się może zdarzyć w każdym zawodzie i jest to zupełnie inna sytuacja niż częste wyjazdy. W przypadku takich zawodów jak żołnierz itp, jeśli naprawdę, by wyjeżdżał często, to raczej nie mogłabym z nim być. Tutaj wiem czego chcę po prostu i nie mogłabym tak często żyć na odległość, zamiast mieszkać razem i być blisko jak już się potem zamieszkuje razem, zakłada rodzinę. Wiele kobiet też by nie chciało i tutaj nie ma co robić nic na siłę. No nie znam się, chyba, że to byłby żołnierz, który nie wyjeżdża jakoś często, ale to chyba rzadko tak jest? Rozumiem, że masz ciężką sytuację, bo dowiedziałaś się o tym trochę później, więc tutaj można mieć do faceta pewne pretensje, bo jednak to są ważne sprawy, nie powinno się zwlekać z powiedzeniem o tym.

Kochasz go i jest Ci jeszcze ciężej, takich problemów można uniknąć rozmawiając wcześniej. Nie piszę, że Wam się nie uda, ale to po prostu trudna sprawa w tej sytuacji. No i jasne, żołnierze też mogą znaleźć kobiety dla siebie, ale nie ma się co dziwić, że niektóre jak ja czy inna kobieta nie chciałaby faceta żołnierza. Inna za to może by chciała, poradziłaby sobie z jego nieobecnością, bo może mieć inne poglądy, inny charakter i ok. Grunt to się dobrać. Myślę, że nie powinnaś się nie zgadzać, bo inaczej on Ci wypomni, że nie jest żołnierzem, bo nie chciałaś, no i nie powinno też tak, że ktoś jest nieszczęśliwy z tego powodu. Rozumiem, że jak już jesteście razem, kochasz go, to decyzja łatwa nie jest. Sama nie jestem pewna co doradzić. Może porozmawiajcie jak często, by wyjeżdżał i jak można to pogodzić. Jeśli nie uda się tego pogodzić, to czasem rozstanie wchodzi w grę, jeśli ludzie są różni, bo jednak to ważne kwestie, ale może jednak uda się jakoś to uzgodnić. Teraz ciężej zrezygnować jak się kocha, rozumiem. Co innego jakbyś wiedziała od razu, mogłabyś z dystansem podjąć decyzję.

Edytowane przez Candy_lips
Czas edycji: 2015-12-18 o 15:56
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-18, 15:54   #34
Aurora_beam
Raczkowanie
 
Avatar Aurora_beam
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 155
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez lina_09 Pokaż wiadomość
Ale to już nie jest jej wina, że on jej to w kłótni wypomina, tym bardziej że bezpodstawnie, skoro Autorka nie przedstawiła mu tego na zasadzie "jak tylko zdecydujesz się na wojsko to Cię na 100% rzucę" tylko raczej "okej, nie zabraniam Ci tego, ale miej na uwadze to, że moja wizja związku jest inna i że widzę wiele przeszkód, które mogą zniszczyć nasz związek, jeśli zdecydujesz się na pójście do wojska". Tak jak on ma prawo mieć ambicje i wymarzony zawód, do którego podjęcia dąży - tak i ona może mieć pewne wyobrażenie ich relacji, w której niekoniecznie widzi go wykonywującego ten właśnie zawód. Zwłaszcza, że z tego co Autorka pisze to on NIC nie zrobił w kierunku pokazania jej, że miałoby to szansę wypalić i że niekoniecznie musiałoby to tak źle wyglądać jak w jej wizjach.

Jak dla mnie to podstawowym błędem, i to niestety po jego stronie, jest to, że o swoich marzeniach nie powiadomił jej wcześniej. Zwłaszcza, że wydaje mi się, że dla każdego jest jasne, że niekoniecznie każda kobieta chciałaby się wiązać z wojskowym, z uwagi na charakter tej pracy. Niemniej, to wygląda trochę tak, jakby on założył, że skoro jej nie powiedział, związek już trochę trwa to w jakimś sensie ma ją w garści i nie musi się obawiać jej reakcji...
Dokładnie! Podpisuję się pod tym postem rękoma i nogami
Aurora_beam jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-18, 15:58   #35
pipimele
Raczkowanie
 
Avatar pipimele
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 429
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Śpiesząc z odpowiedziami.

TŻ nie chce pracować w 'służbach technicznych' w wojsku czy innych pokrewnych. Jedyna ścieżka kariery jaka go interesuje to oficer, czyli "pole walki". Mówił że trudno byłoby mu gdyby pracował w wojsku jako ktoś inny, a jednak wciąż miał kontakt z żołnierzami "walczącymi". (jakkolwiek to nazwał).

Oczywiście, ja wiem, że wyjazdy na misje nie są obowiązkowe. Ale wiem też, że żeby awansować w wojsku, to są wskazane... I wiem też, że nie wszyscy się przeprowadzają. Ale trudno mi uwierzyć, że młody oficer, po szkole, w dodatku bez zobowiązań i rodziny, będzie mógł sobie, ot wybrać jednostkę... Może z biegiem czasu nabywa się pozycji i ma się więcej do powiedzenia.

Znam też dwóch wojskowych, ale są to rodzice moich znajomych. Są bardzo w porządku. Ale ktoś wyżej pisał, że wojsko w PRL było inne niż jest teraz. Znam też młodych trepów ale.. szkoda gadać. To akurat Ci stereotypowi i mam wrażenie, że teraz młodzi w wojsku w większości tacy są... (alkohol, gburowate zachowanie etc.)

Już odbyliśmy jedną 'poważną' rozmowę zaraz po tym, jak plany wojskowe 'wyszły na jaw'. TŻ określił jasno, że jestem ważniejsza i jeśli miałoby to spowodować rozpad naszego związku, to może mieć inną pracę i również będzie szczęśliwy, bo ze mną. Ale widzę jednocześnie, że jak szkicuje sobie jakąś inną ścieżkę kariery.. To nie jest w stanie się czemuś poświęcić w 100%, pouczyć tego i polubić. Mam więc wrażenie, że jest ze mną bardzo szczęśliwy, ale brakuje mu zawodowej satysfakcji. Obawiam się też, że o ile teraz nie ma tematu, to za kilka lat będzie miał jednak żal, że to przeze mnie zrezygnował z marzeń.. (nawet jesli to była JEGO decyzja).

Jeśli chodzi o mnie, to aktualnie studiuję (drugi kierunek, poznałam TŻ na pierwszym), za dwa lata planuję iść na staż i do pracy i jednocześnie dokończyć drugie studia. W mieście w którym mieszkamy mam świetne perspektywy pracy i zarobków, dlatego też.. nie chcę się przeprowadzać do jakiejś 'pipidówy'. I wiem, że w małej miejscowości nie mogłabym się rozwijać zawodowo..

Cóż z tego, że dostaniemy mieszkanie i TŻ będzie miał dobrą pensję. Jeśli ja będę mieć 35 lat i puste CV.. I nie mam gwarancji, że wojsko nie "przeryje" mu psychiki tak, że będzie całkiem innym człowiekiem..

Jeśli chodzi o 'dziunię' jak to ktoś ujął wyzej. Znamy się z TŻ dość długo jako 'uczelniani znajomi', TŻ próbował od 1 roku ze mną być, ale długo nie chciałam... Dopiero po 3 latach zakochałam się w nim, ale jednak to były 3 lata starań, więc myślę że z jego (i mojej) strony to coś poważnego

Nie mamy 18 lat, tylko powoli kończymy studia i zaczynamy myśleć co dalej.. Z nami, z pracą etc.
__________________
Boss 'ica






V
V
V

Edytowane przez pipimele
Czas edycji: 2015-12-18 o 16:11
pipimele jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-18, 16:08   #36
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 016
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość

Nie każdy ma psychikę, która pozwala na bycie żoną marynarza - ja np. nie, Autorka jak widać również. Co to za idiotyczny argument w ogóle jest? Każdy ma obowiązek chcieć być z facetem raz na kilka tygodni? + dodatkowe bonusy w postaci np. przeprowadzek

Autorko: trudna sytuacja, bardzo trudna. Z jednej strony - to jego marzenie. Z drugiej rozumiem Ciebie. Zasadniczo ja przychylam się do opcji, żę on jest dorosły, ma prawo podjąć decyzję dotyczącą swojego życia.
Chyba bym usiadła i porozmawiała - żeby się nad tym wszystkim jeszcze raz poważnie zastanowił, że to decyzja na życie. Niech decyduje, Twoje podejście zna.
Zgadzam się. Jak pisałam moim zdaniem to całkowicie normalne jak nie chce się być żoną żołnierza. To jest trudne, a wiele osób jednak chce być obok siebie na co dzień i nie ma w tym nic dziwnego. Tutaj tego nie będzie, jego często nie będzie w domu, więc no nie ma co się dziwić autorce. Takie coś mogłoby na jakiś czas być ok, ale na całe życie to gorzej, zwłaszcza jak się ma dzieci potem, bo jak planuje się przyszłościowo, to i na to się patrzy. Myślę wręcz, że niewiele kobiet chce być żonami żołnierzy, tylko tak niektóre sobie z tym nie dadzą rady i to normalna sprawa i po prostu lepiej się związać z kimś kto do nas pasuje, inne jakoś dadzą radę, choć pewnie też niełatwo, ale już może dla nich to jeszcze do zaakceptowania. Inne może łatwiej to zaakceptują, ale to w przypadkach, gdzie oboje lubią być oddzielnie częściej, taki mają charakter. No np żony aktorów, którzy widzą się podobno rzadko, bo on tam mieszka, ona tam, zdarza się, ale i to nie zdarza się często, ale jakaś taka para czy pary aktorów chyba były czy są. No, ale tak to trudna sprawa.

Edytowane przez Candy_lips
Czas edycji: 2015-12-18 o 16:10
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-18, 16:23   #37
quench
Are you talking to me?!
 
Avatar quench
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 875
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Nie rozumiem, co ta dyskusja. On ma prawo związać się z wojskiem, ona ma prawo nie chcieć takiego partnera. Jeśli jest im nie po drodze, to związek się rozleci i tyle. Ja tutaj szantażu nie widzę, a raczej jasne zakomunikowanie swoich potrzeb. A to, że mają odmienne? No cóż, takie jest życie. Związki nie rozpadają się tylko przez romanse i zdrady. Bardzo często partnerzy, pomimo iż w wielu kwestiach się zgadzają, to mają odmienne potrzeby, odmienne marzenia, cele. I po związku.
__________________
quench jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2015-12-18, 16:25   #38
2011607111034
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 269
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Moim zdaniem lepiej to zakończyć teraz, bo po jego zachowaniu można wywnioskować, że ciężko mu będzie wybić to sobie z głowy. Postaw sprawę jasno - idziesz do wojska = z nami koniec. Zobaczymy co wtedy powie. I nie uważam, że to szantaż. To postawienie sprawy jasno.

A, i w 100% Cię rozumiem, bo też nie chciałabym i nie mogłabym być z żołnierzem, nawet nie biorę facetów z takimi planami pod uwagę.

Zapytaj go po prostu, czy jest w stanie się pogodzić z tym, że nigdy nie pójdzie do wojska. I niech szczerze odpowie. Najgorzej jak stwierdzi "nie, nie będę tej decyzji żałował", a później będzie chodził jak struty. WTEDY to jest szantaż. Ale z jego strony.

Edytowane przez 2011607111034
Czas edycji: 2015-12-18 o 16:32
2011607111034 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-18, 16:40   #39
pipimele
Raczkowanie
 
Avatar pipimele
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 429
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez Venin Pokaż wiadomość
Moim zdaniem lepiej to zakończyć teraz, bo po jego zachowaniu można wywnioskować, że ciężko mu będzie wybić to sobie z głowy. Postaw sprawę jasno - idziesz do wojska = z nami koniec. Zobaczymy co wtedy powie. I nie uważam, że to szantaż. To postawienie sprawy jasno.

A, i w 100% Cię rozumiem, bo też nie chciałabym i nie mogłabym być z żołnierzem, nawet nie biorę facetów z takimi planami pod uwagę.

Zapytaj go po prostu, czy jest w stanie się pogodzić z tym, że nigdy nie pójdzie do wojska. I niech szczerze odpowie. Najgorzej jak stwierdzi "nie, nie będę tej decyzji żałował", a później będzie chodził jak struty. WTEDY to jest szantaż. Ale z jego strony.
Ale już o tym rozmawialiśmy, pisałam wyżej. I przystał na 'moje' dla dobra naszego związku. Nie chcemy się rozstawać, kochamy się.
Obawiam się po prostu, czy dobrze robię i za kilka lat TŻ nie będzie mieć do mnie pretensji i czy sam w końcu nie pożałuje, że tak postąpił.
__________________
Boss 'ica






V
V
V
pipimele jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-18, 16:45   #40
zakonna
Naczelna Nastolatka
 
Avatar zakonna
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 807
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Będzie miał pretensje i będzie żałował.
__________________
Małgorzata i spółka.
Matka natura to suka.
zakonna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-18, 17:48   #41
phony
Wtajemniczenie
 
Avatar phony
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 170
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez zakonna Pokaż wiadomość
Będzie miał pretensje i będzie żałował.
Tez tak mysle.



Co do tego kontaktu z zolnierzami walczacymi- mysle ze moglby zmienic zdanie jakby poszedl na studia i zobaczyl "od srodka" jak to wyglada.
__________________
Bohemian like you
phony jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2015-12-18, 18:03   #42
2011607111034
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 269
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez pipimele Pokaż wiadomość
Ale już o tym rozmawialiśmy, pisałam wyżej. I przystał na 'moje' dla dobra naszego związku. Nie chcemy się rozstawać, kochamy się.
Obawiam się po prostu, czy dobrze robię i za kilka lat TŻ nie będzie mieć do mnie pretensji i czy sam w końcu nie pożałuje, że tak postąpił.
Naprawdę chce Ci się żyć z kimś, kto całe życie będzie Ci miał za złe, że spierdzieliłaś mu życie? Kto będzie przebąkiwał pod nosem "a bo ja zawsze chciałem do wojska, ale się posypało". Miłość miłością, ale spokój ducha spokojem ducha. Może teraz tego nie dostrzegasz, ale Twój facet to sprytny manipulant, stopniowo wzbudza w Tobie poczucie winy. Wie, że go kochasz i nie zostawisz i próbuje Cię urobić. I chyba powoli mu się udaje. Zastanów się nad tym.

I raczej nie licz na to, że zapomni o wojsku.
2011607111034 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-18, 18:36   #43
c640cdfa886255292692728c9c3f51a456c1754b_657ce90228a24
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 727
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez lina_09 Pokaż wiadomość
Błagam, niech te wszystkie użytkowniczki widzące tu szantażowanie wskażą mi je palcem i cytatem, bo kurczę, za diabła nie widzę

Autorka, gdy tylko dowiedziała się o planach partnera (dość późno zresztą) powiedziała mu jak to widzi. I oświadczyła, że jeśli zdecyduje się na taką ścieżkę kariery to zapewne ich drogi się rozejdą, bo ten zawód kłóci się z jej wizją związku i partnerstwa. Nie wiem, gdzie tu szantaż.

Tym bardziej, że sam TŻ chyba też niewiele zrobił, by ją uspokoić i pokazać, że niekoniecznie musi wyglądać to tak, jak ona się obawia.
Zgadzam się
c640cdfa886255292692728c9c3f51a456c1754b_657ce90228a24 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-18, 21:19   #44
drirrpl
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 345
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Bardziej widać tutaj szantaż ze strony autorki, masz nie iść do wojska bo ciebie zostawię...
Każdy ma prawo do swoich celów życiowych, jakieś ma autorka i jakieś ma jej tż, teraz kwestia czy na wzajem uszanują je.
Siostra mojej TŻtowej ma męża wojaka, nie musi pracować bo jego wypłata wystarczy na dostatnie życie, czasem on gdzieś pojedzie na tydzień czy dwa ale nie jest to dla nich żaden problem i z tego co widzę to są razem szczęśliwi i szanują siebie na wzajem, autorka najzwyczajniej w świecie nie dorosła jeszcze do tego by zaakceptować pewne rzeczy i widzi tylko wady nie potrafiąc znaleźć tam zalet bo patrzy tylko na siebie... rzuć go, zrobisz dobry uczynek dla niego
drirrpl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-18, 22:00   #45
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 016
Talking Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez drirrpl Pokaż wiadomość
Bardziej widać tutaj szantaż ze strony autorki, masz nie iść do wojska bo ciebie zostawię...
Każdy ma prawo do swoich celów życiowych, jakieś ma autorka i jakieś ma jej tż, teraz kwestia czy na wzajem uszanują je.
Siostra mojej TŻtowej ma męża wojaka, nie musi pracować bo jego wypłata wystarczy na dostatnie życie, czasem on gdzieś pojedzie na tydzień czy dwa ale nie jest to dla nich żaden problem i z tego co widzę to są razem szczęśliwi i szanują siebie na wzajem, autorka najzwyczajniej w świecie nie dorosła jeszcze do tego by zaakceptować pewne rzeczy i widzi tylko wady nie potrafiąc znaleźć tam zalet bo patrzy tylko na siebie... rzuć go, zrobisz dobry uczynek dla niego
Wiesz, ona po prostu otwarcie powiedziała, że nie wyobraża sobie związku z żołnierzem. Ona przecież późno dowiedziała się, że on tego chce. Właśnie dlatego chodzi o to, by o takich sprawach mówić w miarę szybko, bo jednej osobie może to odpowiadać, a innej nie i nie jest to objaw niedojrzałości jak nie chce się mieć męża żołnierza. To, że jest dużo pieniędzy nie jest tak ważną wartością, dla kogoś może być ważniejsze, by na co dzień być obok siebie, dla mnie np jest. No dlatego autorka wręcz może czuć się oszukana, że on nie powiedział jej tego szybciej. No, ale tak, nie ma co zatrzymywać jego pragnień i celów, bo nie chodzi o to, by był nieszczęśliwy, no to trudne, ale czasem trzeba się rozstać, bo nie zawsze miłość wystarczy.
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-18, 22:27   #46
GdyKochamy
Zadomowienie
 
Avatar GdyKochamy
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 1 951
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Mi się wydaje, że nie ma czegoś takiego jak nadaję się/nie nadaję się do takiego związku. To zależy od tego czy uczucie jest silne. Przecież nikt nie marzy o związku na odległość.

Do przeciwniczek - gdyby wasz kochany facet powiedział teraz, że zapragnął zostać żołnierzem i go to uszczęśliwi... - co byście zrobiły? Rzuciłybyście go mimo uczucia?
__________________
kiedy się naprawdę kogoś kocha, wierność nie jest żadną zasługą...
GdyKochamy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-18, 22:52   #47
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 016
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez GdyKochamy Pokaż wiadomość
Mi się wydaje, że nie ma czegoś takiego jak nadaję się/nie nadaję się do takiego związku. To zależy od tego czy uczucie jest silne. Przecież nikt nie marzy o związku na odległość.

Do przeciwniczek - gdyby wasz kochany facet powiedział teraz, że zapragnął zostać żołnierzem i go to uszczęśliwi... - co byście zrobiły? Rzuciłybyście go mimo uczucia?
Jestem z moim facetem 7 lat i gdyby tak się stało, że nagle, by o tym zaczął marzyć, to jasne, tyle nas łączy, że możliwe, że wtedy bym zaakceptowała. No, ale jakbym się dowiedziała, że powiedział mi o tym dużo później niż o tym sam myślał, to czułabym się rozczarowana, zastanowiłabym się nad tym związkiem wtedy mocno, a jakby był rok związku jak autorki to zwłaszcza. No, ale najlepiej mówić w miarę szybko, bo wtedy ludzie mogą dobrać się tak, że do siebie pasują, oczywiście też trzeba coś poczuć, nie to, że związek z rozsądku. A to akurat wiem, że jakbym wiedziała, że żołnierz lub inny zawód, gdzie jego, by dużo w domu nie było i bym miała tę pewność, to wtedy w związek bym nie weszła, bo to jest początek, mam czas, nie jestem zaangażowana i nie chciałabym po prostu. No bo wiem, że ja cierpiałabym, bo chcę innego związku i nie ma nic złego w wymaganiach odnośnie wybierania partnera.
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-19, 02:16   #48
2011607111034
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 269
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez GdyKochamy Pokaż wiadomość
Mi się wydaje, że nie ma czegoś takiego jak nadaję się/nie nadaję się do takiego związku. To zależy od tego czy uczucie jest silne. Przecież nikt nie marzy o związku na odległość.

Do przeciwniczek - gdyby wasz kochany facet powiedział teraz, że zapragnął zostać żołnierzem i go to uszczęśliwi... - co byście zrobiły? Rzuciłybyście go mimo uczucia?
Rownie prawdopodobne jest to, ze ja jutro zechce byc rozowym jednorozcem lub baletnica.

Mam pewne wymagania co do faceta, ktorych nie nagne. Nie wyobrazam sobie, ze wiaze sie z informatykiem, ktory nigdy nie przejawial cienia zainteresowania zolnierskimi tematami, prowadzil spokojne zycie, a nagle ni z gruchy, ni z pietruchy obwieszcza mi, ze idzie do wojska i bedzie ganial z gnatem. Przeciez to brzmi idiotycznie.
2011607111034 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-19, 02:50   #49
berenka
Zadomowienie
 
Avatar berenka
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 1 181
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

pipimele jak on wytłumaczył Ci fakt, że dowiedziałaś się o tak istotnej sprawie, rzutującej na jego (Wasze) życie, tak późno? Czy masz 100% pewności (przydatne dla podwalin związku, jaką jest zaufanie), że on nie zrobił tego specjalnie?

Edytowane przez berenka
Czas edycji: 2015-12-19 o 02:51
berenka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2015-12-19, 10:45   #50
GdyKochamy
Zadomowienie
 
Avatar GdyKochamy
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 1 951
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

No fakt, taka nagła zmiana jest rzadka. Ale np. sytuacja jesteście razem od liceum i on po kilku latach dopiero dowiaduje się co chce robić w życiu. Spotykacie się, wiecie, że marzy o żołnierstwie, ale nie wiadomo czy mu się uda i nie wiadomo czy z was coś będzie, a tu nagle zakochujecie się... potrafiłybyście wtedy tak racjonalnie myśleć i mimo zakochania, zrezygnować ze związku?
__________________
kiedy się naprawdę kogoś kocha, wierność nie jest żadną zasługą...
GdyKochamy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-19, 11:21   #51
phony
Wtajemniczenie
 
Avatar phony
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 170
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez GdyKochamy Pokaż wiadomość
No fakt, taka nagła zmiana jest rzadka. Ale np. sytuacja jesteście razem od liceum i on po kilku latach dopiero dowiaduje się co chce robić w życiu. Spotykacie się, wiecie, że marzy o żołnierstwie, ale nie wiadomo czy mu się uda i nie wiadomo czy z was coś będzie, a tu nagle zakochujecie się... potrafiłybyście wtedy tak racjonalnie myśleć i mimo zakochania, zrezygnować ze związku?
ja mialam taka sytuacje zwiazek rozpadl sie z zupelnie innego powodu. ALe tez mi ludzie mowili "wojsko zmienia", "zobaczysz zrobi sie agresywny, bedzie chlal", "bedzie caly czas wyjezdzal i sie puszczal". Nic z tych rzeczy nie nastapilo

Prawde mowiac to jak teraz sobie pomysle to wiekszosc moich kolegow, gdy szlo do wojska tracilo owczesne partnerki, bo kierowaly sie one wlasnie tymi stereotypami. Na szczescie wszyscy ulozyli sobie dobrze zycie z innymi kobietami, ktore nie widza zadnego problemu w tym, ze ich facet nosi mundur, a nawet jest to dla nich na plus. A pewnie te poprzednie poszly w swiat glosic dalej te glupie stereotypy.
__________________
Bohemian like you

Edytowane przez phony
Czas edycji: 2015-12-19 o 11:23
phony jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-19, 12:18   #52
2011607111034
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 269
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez phony Pokaż wiadomość
ja mialam taka sytuacje zwiazek rozpadl sie z zupelnie innego powodu. ALe tez mi ludzie mowili "wojsko zmienia", "zobaczysz zrobi sie agresywny, bedzie chlal", "bedzie caly czas wyjezdzal i sie puszczal". Nic z tych rzeczy nie nastapilo

Prawde mowiac to jak teraz sobie pomysle to wiekszosc moich kolegow, gdy szlo do wojska tracilo owczesne partnerki, bo kierowaly sie one wlasnie tymi stereotypami. Na szczescie wszyscy ulozyli sobie dobrze zycie z innymi kobietami, ktore nie widza zadnego problemu w tym, ze ich facet nosi mundur, a nawet jest to dla nich na plus. A pewnie te poprzednie poszly w swiat glosic dalej te glupie stereotypy.
Na pewno kobiety Twoich kolegow spowiadalyby Ci sie ze wszystkich problemow, juz to widze.

A rownie dobrze zamiast szerzyc stereotypy mogly po prostu znalezc parterow, ktorzy im odpowiadaja.

Ja nie wiem dlaczego niektore z Was maja z tym tak ogromny problem.
Ja nie toleruje palenia, wiec nie zwiaze sie rowniez z palaczem, no dyskryminacja. Z facetem, ktory nie toleruje zwierzat tez nie.

Nie chodzi mi nawet o to, ze wojsko zmienia ludzi, bo czlowiek moze sie zmienic i bez wojska, ale wizja czestych wyjazdow, przeprowadzek, zabijania ludzi, mozliwosci, ze samemu zostanie sie zabitym, okaleczonym jest jak najbardziej realna.
Ja chce nudnego, stabilnego zycia.
I ja sie zaloze, ze zaraz ktos mi wyjedzie z "a bo zginac mozna wszedzie" No mozna, ale chodzi o prawdopodobienstwo i o moja swiadomosc, ze jednak w tej "pracy" tylko czyhaja na mojego faceta, aby go ukatrupic. Fajna perspektywa? Latwo z nia zyc na co dzien? Dla mnie nie. Ale jak ktos lubi to prosze bardzo.
2011607111034 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-19, 13:06   #53
berenka
Zadomowienie
 
Avatar berenka
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 1 181
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Pomijając to wszystko, co już zostało napisane, to chciałabym się odnieść do Twego cytatu (z dystansem lodowatym of course):

Cytat:
Napisane przez pipimele Pokaż wiadomość
boję się o jego psychikę.. i sama świadomość, że może zabijać innych ludzi, ja nie potrafię się z tym pogodzić
O co tu chodzi Ci najbardziej? O to, że by to zrobił czy o to, że mógłby to zrobić?. A to jest różnica.
Czy jeszcze o to, iż mógłby to zrobić bez problemu? (tak na marginesie podpowiem, że dla jego zdrowia psychicznego,to on już powinien być na etapie bezproblemowego , po uprzednim rozsądnym przemyśleniu wszystkiego, wykonania każdego rozkazu w sumie, aby właśnie mu na psychikę nie siadło).
Ogólnie, jeśli to nie był powierzchownie ujęty temat, to powinna Ci przeszkadzać sama gotowość z jego strony do tego czynu. Jeśli tak jest, to w sumie sprawę masz rozwiązaną, ponieważ z tego co on mówi i jak dokładnie widzi swą karierę wojskową, wynika bardzo jasno, że jest gotowy,aby właśnie robić to, czego się tak obawiasz, a to oznacza,że on już jest tym "takim człowiekiem", czaisz? Plus tego taki, że na psychę mu siąść nie powinno, że tak zironizuję on po prostu się rozwinie w tym, co go kręci (nie chodzi o to, że jest be, po prostu "może" - tacy ludzie też są potrzebni przecież, albo mu się tak wydaje, że może).

---------- Dopisano o 14:06 ---------- Poprzedni post napisano o 13:28 ----------

A! On powinien jak najbardziej podjąć decyzję kierując się tylko sobą , jak widać nie potrafi.
W związku z tym on powinien się realizować, a Ty podejmiesz decyzję czy zostaniesz.
Tak to leci, w innym przypadku i tak się przecież rozstaniecie, bo nie jesteście w stanie wypracować kompromisu (skoro on bardzo chce konkretnie misje, których Ty konkretnie bardzo nie chcesz).
Z resztą , kiedy on zrezygnuje z tego marzenia (kiedy nie ma innego porównywalnie kręcącego nawet), to oczywiście (biorąc pod uwagę opisany przez Ciebie jego charakter), że nie weźmie odpowiedzialności za swoją decyzję i będzie Ci wypominał, prędzej czy później (przedsmak tego już miałaś). I nie wytrzymasz tego,albo gorzej - postanowisz zostać w bagienku, bo tyle już minęło (czyli to, co zrobiłaś niedawno, po uzyskaniu info, które normalnie by Ci dyskwalifikowało kandydata na męża, manipulacja też Cie nie wkurza, więc wiesz).
To nie jest tak, że nagle jesteście "be" czy coś. Zwyczajnie rozmijacie się w swych dążeniach na dalsze życie. Niezależnie od decyzji, to tu zawsze któreś ucierpi, a nie tak ma być. Walczyć, to można z przeciwnościami losu, a nie ze sobą. Sama widzisz co się dzieje - on próbował innych zawodów i lipa, do tego Ci wypomniał. I tak , to będzie wyglądać właśnie niestety.
Możesz od razu zadziałać w zgodzie ze sobą - czyli podjąć tę decyzję , którą i tak byś podjęła , jakbyś miała wszystkie informacje uczciwie postawione na początku. Albo dać temu szansę i zobaczyć jak to będzie wyglądało (np. na rok, dwa)? Samej się przekonać, skoro tak ciężko Ci odejść teraz (pod warunkiem,że jesteś na tyle silna, aby po tym czasie, jeśli - i o ile - będzie źle, naprawdę odejść).
Tego, co nie wolno robić, to nakłaniać kogoś do rezygnacji z marzeń. I wiem, że tylko powiedziałaś (sama bym tak zrobiła, ale ja bym nie czekała co zrobi, tylko odeszła). Tym byciem nadal z nim , powodujesz,że on chce dla Ciebie rezygnować (co jest upośledzeniem psychicznym wręcz - dla niego na dłuższą metę - i to na własne życzenie). Nie wiem, może chłop nie zna własnej psychiki, ale Ty widzisz, tak? Widzisz, że się mota, że jedno mówi, a robi drugie. Czaisz? Chłop jest na tyle duży, że powinien czaić , iż nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko, że jak się podejmuje decyzje, to z pełną odpowiedzialnością i wszystkie konsekwencje (czyli albo przykrość,bo brak Ciebie albo przykrość, że nie robi tego, co uwielbia) bierze się na klatę wtedy, ale to trzeba wcześniej przemyśleć porządnie (wyobrazić sobie różne sytuacje, przewidzieć pewne rzeczy np emocje, które temu towarzysza itp itd).
Główna zasada w kwestiach życiowych decyzji jest taka, że nigdy się nie robi niczego dla nikogo oprócz siebie, bo to Ty będziesz musiał z tym żyć. I to mu powiedz.
Decyzje życiowe, które podejmujemy bardziej dla kogoś niż dla siebie, mają niestety o wiele niższą wartość i przede wszystkim działają jedynie na krótka metę (człowiek nie jest sobą wtedy, nie rozwija w ogóle swego potencjału, męczy się, o tym nie wiedząc nawet).
Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja , kiedy bierzesz pod uwagę swój potencjał zawsze i wszędzie ( a już w ogóle jest cudowanie jak wszystko styka i z indywidualnymi marzeniami i z kochaną osobą,bo masz wrażenie jakby wszystkie puzzle odpowiednio się poukładały. I nie tylko Ty masz to wrażenie, ludzie z boku także, bo ono jest prawdziwe). Tego każdy powinien doświadczyć. On tez i Ty też. Nie wiem czy uda Wam się to razem. Czasem jak się kogoś kocha, to warto odejść (pod warunkiem,że nigdy nie będziesz tego żałować , oczywiście, to musi być dobrze przemyślana decyzja, musisz wiedzieć po co to robisz).
Wtedy, jeżeli serio podejmie decyzję o tym , by nie iść do wojska, to nigdy przenigdy Ci tego nie wypomni. (a gdyby nawet, to bez wyrzutów sumienia będziesz potrafiła odejść). Aczkolwiek lepiej dla niego,aby się w tym zawodzie realizował, a przynajmniej podjął próbę.
W sumie skoro on się tak mota, to może i z tym wojskiem mu nie wypali, bo możliwe, że mu się tak tylko wydaje,że może. On ma jakieś przygotowanie już?
berenka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2015-12-19, 15:57   #54
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez Venin Pokaż wiadomość
Moim zdaniem lepiej to zakończyć teraz, bo po jego zachowaniu można wywnioskować, że ciężko mu będzie wybić to sobie z głowy. Postaw sprawę jasno - idziesz do wojska = z nami koniec. Zobaczymy co wtedy powie. I nie uważam, że to szantaż. To postawienie sprawy jasno.
no właśnie to jest szantaż. wybór albo-albo to szantaż. bo zawsze można też spróbować... uwaga uwaga... kompromisu! facet jeszcze się nie dostał do szkoły oficerskiej, więc skąd pewność, że dałby radę? test sprawnościowy, predyspozycje psychiczne plus najważniejsze (i najtrudniejsze): komisja lekarska. do szkoły oficerskiej mają dostać się najlepsi, więc jest bardziej dokładne badanie niż w czasie zwykłej komisji lekarskiej. później też ew. mógłby zrezygnować, gdyby stwierdził, że spodziewał się czegoś innego. albo ona mogłaby stwierdzić, że nie jest tak źle jak sądziła.
dwa przykłady bardziej z mojego podwórka. ojciec koleżanki jest oficerem, siedzi od xx lat w stolicy. faktycznie, pipidówka jak nic. drugi kolega chce wyjeżdżać na misje, ale nie może, bo... ma łaskotki. także tego - nie biorą teraz jak leci na misje.
Cytat:
Napisane przez zakonna Pokaż wiadomość
Będzie miał pretensje i będzie żałował.
zgadzam się.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-19, 16:05   #55
phony
Wtajemniczenie
 
Avatar phony
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 170
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez Venin Pokaż wiadomość
Na pewno kobiety Twoich kolegow spowiadalyby Ci sie ze wszystkich problemow, juz to widze.

A rownie dobrze zamiast szerzyc stereotypy mogly po prostu znalezc parterow, ktorzy im odpowiadaja.

Ja nie wiem dlaczego niektore z Was maja z tym tak ogromny problem.
Ja nie toleruje palenia, wiec nie zwiaze sie rowniez z palaczem, no dyskryminacja. Z facetem, ktory nie toleruje zwierzat tez nie.

Nie chodzi mi nawet o to, ze wojsko zmienia ludzi, bo czlowiek moze sie zmienic i bez wojska, ale wizja czestych wyjazdow, przeprowadzek, zabijania ludzi, mozliwosci, ze samemu zostanie sie zabitym, okaleczonym jest jak najbardziej realna.
Ja chce nudnego, stabilnego zycia.
I ja sie zaloze, ze zaraz ktos mi wyjedzie z "a bo zginac mozna wszedzie" No mozna, ale chodzi o prawdopodobienstwo i o moja swiadomosc, ze jednak w tej "pracy" tylko czyhaja na mojego faceta, aby go ukatrupic. Fajna perspektywa? Latwo z nia zyc na co dzien? Dla mnie nie. Ale jak ktos lubi to prosze bardzo.
Nie skumalas o co chodzi.
Autorka (i jak widze ty tez) tak naprawde nie wie jaki jest facet- wojskowy. Ja sie w tym kregu obracam, mam w rodzinie pelno zolnierzy, mam staly kontakt z dziewczynami(zonami) zolnierzy (kumpli mojego ex), zaden z nich nie byl na misji, zaden nie wyjezdza co chwile na poligon i zaden nie ma problemow z agresja. Faceci po WSO i WAT, oficerowie. Mieszkaja w Krakowie, Warszawie, Wroclawiu, no moze 2 gdzies na "zadupiach" typu Bialystok czy Zielona Góra ale to na wlasne zyczenie.

Dla mnie mega niedojrzale jest skreslanie zwiazku i stawianie ultimatum "albo wojsko albo ja" gdy tak naprawde nie wie sie NIC o tym zawodzie i bazuje sie na tym co ludzie powiedzieli albo co sie wyczytalo w internetach.

A teksty o wyjazdach na misje mnie rozwalaja, chyba nie wiecie jaka jest kolejka chetnych, nikogo z lapanki nie biora.
__________________
Bohemian like you

Edytowane przez phony
Czas edycji: 2015-12-19 o 16:08
phony jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-19, 18:45   #56
2011607111034
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 269
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez phony Pokaż wiadomość
Nie skumalas o co chodzi.
Autorka (i jak widze ty tez) tak naprawde nie wie jaki jest facet- wojskowy. Ja sie w tym kregu obracam, mam w rodzinie pelno zolnierzy, mam staly kontakt z dziewczynami(zonami) zolnierzy (kumpli mojego ex), zaden z nich nie byl na misji, zaden nie wyjezdza co chwile na poligon i zaden nie ma problemow z agresja. Faceci po WSO i WAT, oficerowie. Mieszkaja w Krakowie, Warszawie, Wroclawiu, no moze 2 gdzies na "zadupiach" typu Bialystok czy Zielona Góra ale to na wlasne zyczenie.

Dla mnie mega niedojrzale jest skreslanie zwiazku i stawianie ultimatum "albo wojsko albo ja" gdy tak naprawde nie wie sie NIC o tym zawodzie i bazuje sie na tym co ludzie powiedzieli albo co sie wyczytalo w internetach.

A teksty o wyjazdach na misje mnie rozwalaja, chyba nie wiecie jaka jest kolejka chetnych, nikogo z lapanki nie biora.
No dobra, faktycznie popłynęłam trochę z tymi misjami ale też znam wojskowych, mam ich w rodzinie i jednak nie wygląda to tak kolorowo. Może rzeczywiście mam jakieś uprzedzenia podyktowane przykładami z najbliższego otoczenia. Czyli rodzinami, które krążą po całej Polsce, facetami wprowadzającymi musztrę w domu jak już zjadą do niego po dość długim czasie.


Skazana, serio z łaskotkami nie biorą?
2011607111034 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-19, 18:52   #57
Hibiku
Zakorzenienie
 
Avatar Hibiku
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 468
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez phony Pokaż wiadomość
Nie skumalas o co chodzi.
Autorka (i jak widze ty tez) tak naprawde nie wie jaki jest facet- wojskowy. Ja sie w tym kregu obracam, mam w rodzinie pelno zolnierzy, mam staly kontakt z dziewczynami(zonami) zolnierzy (kumpli mojego ex), zaden z nich nie byl na misji, zaden nie wyjezdza co chwile na poligon i zaden nie ma problemow z agresja. Faceci po WSO i WAT, oficerowie. Mieszkaja w Krakowie, Warszawie, Wroclawiu, no moze 2 gdzies na "zadupiach" typu Bialystok czy Zielona Góra ale to na wlasne zyczenie.
Czyli nie ma to związku z tematem autorki, bo jej partner CHCE JEŹDZIĆ NA POLIGON I NA MISJE. Właśnie to jest jego celem
Cytat:
Dla mnie mega niedojrzale jest skreslanie zwiazku i stawianie ultimatum "albo wojsko albo ja" gdy tak naprawde nie wie sie NIC o tym zawodzie i bazuje sie na tym co ludzie powiedzieli albo co sie wyczytalo w internetach.

A teksty o wyjazdach na misje mnie rozwalaja, chyba nie wiecie jaka jest kolejka chetnych, nikogo z lapanki nie biora.
Wiesz... mam w rodzinie kilku wojskowych, wśród rodziców znajomych było sporo wszelakich mundurowych - w KAŻDEJ z tych rodzin była przemoc, w wielu na dodatek używki. Możesz twierdzić, że to stereotypy, dla mnie to żywi ludzie, którzy też w tym zawodzie występują (tak samo jak ci sensowni). Jeśli uważasz inaczej - obawiam się, że nie wiesz NIC o tym zawodzie

Gdyby okazało się ze jesteś w związku z osobą, która ma skrajnie różne podejście do ciebie w pewnej kwestii, takie które koliduje z twoimi podstawowymi potrzebami - co byś zrobiła? Trzymała się kurczowo udając, że tych potrzeb nie masz zamiast powiedzieć szczerze, że na pewne rzeczy w twoim życiu miejsca nie ma? Czy olałabyś swoje podstawowe potrzeby byleby spełnić jego?
Hibiku jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-19, 19:53   #58
phony
Wtajemniczenie
 
Avatar phony
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 170
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez Hibiku Pokaż wiadomość
Czyli nie ma to związku z tematem autorki, bo jej partner CHCE JEŹDZIĆ NA POLIGON I NA MISJE. Właśnie to jest jego celem
Ale on nie wie o czym on mowi, niech sobie idzie na te studia i sam sie przekona. Wszystko fajnie brzmi w teorii, a nie znam ani jednego oficera ktory rzeczywiscie jara sie wyjazdami na poligony, ani jednego ktory chce jechac na misje itd. Nawet jesli szli na studia z przekonaniem ze beda biegac z kalachem i mordowac "niewiernych" to szybko zycie weryfikowalo ich poglady.


Cytat:
Wiesz... mam w rodzinie kilku wojskowych, wśród rodziców znajomych było sporo wszelakich mundurowych - w KAŻDEJ z tych rodzin była przemoc, w wielu na dodatek używki. Możesz twierdzić, że to stereotypy, dla mnie to żywi ludzie, którzy też w tym zawodzie występują (tak samo jak ci sensowni). Jeśli uważasz inaczej - obawiam się, że nie wiesz NIC o tym zawodzie
Nie, ja nic nie wiem o zawodzie, bo nie mam w rodzinie masy mundurowych wez mnie nie rozmieszaj.
Nie wypowiadam sie o tym jak wyglada zycie zwyklego enesera, wiem za to jak wyglada zycie oficerow ktorych znam. Zaden nie ma problemow z alko, hazardem, agresja, a nie wierze ze przez ponad 20 lat swojego zycia nie zauwazylabym ze moi wujkowie wyzywaja sie na kuzynkach, moich ciociach itd. Ze tak naprawde moje najblizsze kumpele przez ponad 7 lat zwiazku swietnie maskowaly wszystkie objawy agresji ze strony ich facetow. Ze przez 7 lat wspolnego imprezowania i wyjazdow nie bylam w stanie dostrzec jakichkolwiek dziwnych zachowan tych facetow.

Ja znam osoby wykonujace inne zawody, ktore zdradzaja, chleja, uzywaja agresji i mimo to nie wpadam do watkow dotyczacych np. lekarzy, informatykow czy trenerow personalnych szastajac stereotypami.

Cytat:
Gdyby okazało się ze jesteś w związku z osobą, która ma skrajnie różne podejście do ciebie w pewnej kwestii, takie które koliduje z twoimi podstawowymi potrzebami - co byś zrobiła? Trzymała się kurczowo udając, że tych potrzeb nie masz zamiast powiedzieć szczerze, że na pewne rzeczy w twoim życiu miejsca nie ma? Czy olałabyś swoje podstawowe potrzeby byleby spełnić jego?
Ale jakiej kwestii? Kolesia nie wysla na misje po roku studiow, podobnie jak po roku nie zostanie przeniesiony itd. Dla mnie jest na maksa glupie konczenie zwiazku z takiego powodu, zwlaszcza ze droga do zostania oficerem wcale nie jest taka prosta i to nie jest tak, ze chlopak zostanie nim po roku. Musialabym byc na maksa glupia zeby rzucac facetowi ultimatum pt "wojsko albo ja". Tylko ze ja jestem z tych co zamiast snuc czarne scenariusze o wyjazdach na misje itd wola sprawdzic w praktyce czy rzeczywiscie jest tak jak to ludzie "opowiadajo". Niech chlopak idzie na te studia, niech zobaczy jak to wyglada i wtedy sam sie przekona czy rzeczywiscie warto w to brnac czy nie, czy bedzie staral sie o w miare stabilna prace czy bedzie wolal sobie jezdzic. A autorka tego tematu powinna wyluzowac troche, dac mu jedynie do zrozumienia ze jej sie nie podoba pomysl wojska, jesli bedzie sie to wiazalo z jego wyjazdami, zmianami miejsca zamieszkania (o cokolwiek chodzi) itd. Takie rozstawanie sie od razu, gdy on nawet nie mial okazji sprobowac jest po prostu slabe i zajezdza 19-letnia gowniara ktora rzuca focha, bo chlopak zamiast isc na studia do tego samego miasta wybiera jakies 200 km dalej.

Swoja droga to chlopak autorki ma chyba niezbyt duza wiedze o wojsku i studiach oficerskich skoro mysli ze sobie pojdzie na WSO/WAT i bedzie jezdzil zabijac Talibow.
__________________
Bohemian like you

Edytowane przez phony
Czas edycji: 2015-12-19 o 20:02
phony jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-19, 20:08   #59
BYou
MBZ♥
 
Avatar BYou
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Zasiedmiogórogród;)
Wiadomości: 11 918
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Pipimele, mieszkanie wojskowe-katera służbowa nie jest za darmo-płaci się za nie czynsz plus oczywiście media. Jeśli żołnierz ma rodzinę i mieszka w internacie wtedy jest zwolniony z opłat. Jeśli wam nie dysponuje wolnymi kwaterami i żołnierz musi mieszkanie wynająć dostaje na to odpowiednią, określoną dla każdego garnizonu kwotę.
Wyjazdy na poligony, szkolenia, kursy, kontrole itp są wpisane w kalendarz i na to się nic nie poradzi. Misja niby nieobowiązkowa ale jak jest rozkaz to nie ma, że boli.
Co studiuje Twój TŻ?
Służba w wojsku jest stresująca ale to nie znaczy, że każdy żołnierz jest tyranem.

Phony, oficerowie, którzy kończą wso dostają przydział odgórnie-piszę o normalnej ścieżce. Sporo z nich ląduje w jednostkach w pipidówkach. Nie na własne życzenie. Plusem tego, jest krótki czas oczekiwania na przydział mieszkania. W dużych garnizonach mało się buduje, kolejki są kilkuletnie.
Co do wyjazdu na misję to zdarzało się, że świeżaków też wysyłano.
__________________



Edytowane przez BYou
Czas edycji: 2015-12-19 o 20:10
BYou jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-19, 20:18   #60
Hibiku
Zakorzenienie
 
Avatar Hibiku
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 468
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..

Cytat:
Napisane przez phony Pokaż wiadomość
Ale on nie wie o czym on mowi, niech sobie idzie na te studia i sam sie przekona. Wszystko fajnie brzmi w teorii, a nie znam ani jednego oficera ktory rzeczywiscie jara sie wyjazdami na poligony, ani jednego ktory chce jechac na misje itd. Nawet jesli szli na studia z przekonaniem ze beda biegac z kalachem i mordowac "niewiernych" to szybko zycie weryfikowalo ich poglady.
więc czekałabyś w nieskończoność w związku z człowiekiem, licząc że zmieni mu się zdanie? A co jeśli jego poglądy nie zostaną zweryfikowane przez życie i osiągnie to o czym marzy?
Cytat:


Nie, ja nic nie wiem o zawodzie, bo nie mam w rodzinie masy mundurowych wez mnie nie rozmieszaj.
Nie wypowiadam sie o tym jak wyglada zycie zwyklego enesera, wiem za to jak wyglada zycie oficerow ktorych znam. Zaden nie ma problemow z alko, hazardem, agresja, a nie wierze ze przez ponad 20 lat swojego zycia nie zauwazylabym ze moi wujkowie wyzywaja sie na kuzynkach, moich ciociach itd. Ze tak naprawde moje najblizsze kumpele przez ponad 7 lat zwiazku swietnie maskowaly wszystkie objawy agresji ze strony ich facetow. Ze przez 7 lat wspolnego imprezowania i wyjazdow nie bylam w stanie dostrzec jakichkolwiek dziwnych zachowan tych facetow.
Sugeruję zacząć od czytania ze zrozumieniem. W mojej wypowiedzi chodziło o to, że w tym zawodzie występują i tacy ludzie jakich ty znasz i tacy jakich ja znam. To nie są tylko mityczne stereotypy - to są fakty, bo wojsko i służby mundurowe nie są jednolite. Jeśli uważasz, że w wojsku wszyscy są och i ach to sama ulegasz stereotypowi i nie masz pojęcia o tym zawodzie - bo niestety (tak jak wszędzie) ludzie są różni - ot ty trafiłaś na tych lepszych, ja trafiłam na tych złych.
Cytat:

Ja znam osoby wykonujace inne zawody, ktore zdradzaja, chleja, uzywaja agresji i mimo to nie wpadam do watkow dotyczacych np. lekarzy, informatykow czy trenerow personalnych szastajac stereotypami.
Super, tylko co to ma do rzeczy? Nie wszystko co zostało tu przedstawione jest tylko stereotypem, wiele elementów to zwyczajne rozmijające się potrzeby


Cytat:
Ale jakiej kwestii?
Podejścia do życia, poglądów, potrzeb i planów.
Cytat:
Kolesia nie wysla na misje po roku studiow, podobnie jak po roku nie zostanie przeniesiony itd. Dla mnie jest na maksa glupie konczenie zwiazku z takiego powodu, zwlaszcza ze droga do zostania oficerem wcale nie jest taka prosta i to nie jest tak, ze chlopak zostanie nim po roku. Musialabym byc na maksa glupia zeby rzucac facetowi ultimatum pt "wojsko albo ja".
Czyli znowu - będziesz czekać latami licząc, że on zmieni zdanie co do swoich potrzeb? A co jeśli nie zmieni?
Cytat:
Tylko ze ja jestem z tych co zamiast snuc czarne scenariusze o wyjazdach na misje itd wola sprawdzic w praktyce czy rzeczywiscie jest tak jak to ludzie "opowiadajo". Niech chlopak idzie na te studia, niech zobaczy jak to wyglada i wtedy sam sie przekona czy rzeczywiscie warto w to brnac czy nie, czy bedzie staral sie o w miare stabilna prace czy bedzie wolal sobie jezdzic. A autorka tego tematu powinna wyluzowac troche, dac mu jedynie do zrozumienia ze jej sie nie podoba pomysl wojska, jesli bedzie sie to wiazalo z jego wyjazdami, zmianami miejsca zamieszkania (o cokolwiek chodzi) itd. Takie rozstawanie sie od razu, gdy on nawet nie mial okazji sprobowac jest po prostu slabe i zajezdza 19-letnia gowniara ktora rzuca focha, bo chlopak zamiast isc na studia do tego samego miasta wybiera jakies 200 km dalej.
Dlaczego ona ma czekać aż on posprawdza, czy jego potrzeby jednak się nie zmienią? Ile? Ma iść w inne miejsce na studia bo on tak chce? Ale dlaczego, skoro jej obecne miejsce odpowiada i spełnia jej potrzeby, w odróżnieniu od tych z jego planów? Dlaczego ona ma rezygnować bo BYĆ MOŻE on kiedyś zmieni zdanie? Dla mnie zachowaniem 19-letniej gówniary jest trwanie w związku w oczekiwaniu, aż facet się zmieni... Nie widzę w tym nic dojrzałego.

Edytowane przez Hibiku
Czas edycji: 2015-12-19 o 20:35
Hibiku jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-01-11 19:13:18


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:10.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.