![]() |
#31 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 3 395
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
W zależności od tego ile masz siły i jak długo wytrzymasz bez pomocy:
a) zaproponowałabym, że urlop weźmie później jak dziecko podrośnie nieco i pójdzie do żłobka (o ile planujecie)/zatrudnicie nianię/będziesz miała inną pomoc (np. koleżanki, mamy) i ewentualnie na krócej np. tydzień, a nie dwa b) pojedziecie gdzieś razem na niesurvivalowe wakacje (o ile masz chęć i możliwość) tak żebyś Ty też miała szansę odpocząć c) weźmie urlop i spędzi go w domu z założeniem, że ma nieco więcej czasu na rower, łażenie po lesie, wędkowanie, czy co tam lubi robić żeby się odstresować Jeśli jest Ci ciężko z dzieckiem, nie masz pomocy nikogo innego itp. to nie zgadzałabym się na wyjazd faceta na 2 tyg. Przykro mi, dziecko zmienia sporo w życiu i facet powinien to ogarnąć. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#32 | |
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Powiedz mu, że okej, niech jedzie - ale jak wróci, Ty wyjeżdżasz na 2-tygodniowe wakacje, a on ma zajmować się dzieckiem w tym czasie.
A najlepiej PRZED tym jego wyjazdem, jak najszybciej, zostaw go z dzieckiem np. na 2 dni samego. To mu szybko zmieni perspektywę. Serio serio. Ale tak ogólnie, to bym jednak oczekiwała, że mój facet będzie chciał spędzić swoje 2 tygodnie urlopu ze mną i naszym dzieckiem, a nie urwie się do kolegów, zostawiając mnie samą na tyle czasu, z dzieckiem pod opieką. Jest ojcem, też jest odpowiedzialny za opiekowanie się dzieckiem, nie powinien ot tak zwalać tego całkowicie na Ciebie na 2 tygodnie, bo on chce wyjechać z kolegami. ---------- Dopisano o 08:25 ---------- Poprzedni post napisano o 08:11 ---------- Cytat:
Podejrzewam, że u niego opcja "żona wyjeżdża, ja 2 tygodnie zajmuję się sam dzieckiem" jest czymś, co wzbudzi odruchową myśl "ale jak to?!". Może go najdzie jakaś refleksja, że dlaczego on by miał wyjechać bez problemu, ale jak ona, to już coś nie halo... No i zależy w jakim wieku dokładnie jest dziecko, bo do pewnego momentu, nawet jak ojciec się dzieckiem zajmował, to dziecko jest silnie związane z matką i wręcz uważa siebie i matkę za jedną istotę, w takim momencie bym dziecka nie zostawiła na dłużej niż ten dzień. Sama bym się chyba mogła przemęczyć dzień czy dwa, nawet jakbym nie miała ochoty, dla wartości edukacyjnych wynikających z tego dla męża. ![]() Edytowane przez Lexie Czas edycji: 2016-06-20 o 07:15 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#33 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 218
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Cytat:
Bardzo mi cię szkoda i bardzo Ci współczuję, że związałaś się z takim a nie innym człowiekiem. Szczerze współczuję też wszystkim tym, które opiekę nad dzieckiem wzięły na siebie, tak bardzo dosłownie, że twierdzą, iż zostawienie dziecka z ojcem na kilka dni wyrządzi mu szkody psychiczne, spowoduje mega panikę i rozpacz. Dziecko potrzebuje rodziców, jeśli nie jest karmione piersią, nie ma dla niego większej różnicy, czy zajmuje się niemowlakiem mama czy tata. Jeżeli oboje jednakowo je kochają i poświęcają mu czas (nie ważne czy mama poświęca mu 8 godzin dziennie więcej, hej - to tylko 8 z 24 godzin!), dziecko będzie przywiązane do każdego z nich i z każdym z nich będzie się czuło bezpiecznie (tak jak bezpiecznie czuje się z dziadkami o ile ci z nim mieszkają, bo zna ich bardzo dobrze "od zawsze"). Najlepiej byłoby gdyby twój mąż został z maluchem sam na kilka dni, jeszcze przed planowanym urlopem, bo on zupełnie nie ma pojęcia jak bardzo absorbująca i jest opieka nad takim dzieckiem. I jeśli już, to właśnie takie widzę wyjście z tej sytuacji. Pokazanie mu o co ci chodzi poprzez doświadczenie. Zabranianie czegokolwiek dorosłemu człowiekowi uważam za dziecinne i zupełnie nieskuteczne. Nawet jeśli tym razem zostanie w domu, to dalej nie będzie rozumiał, że bycie ojcem i mężem to też odpowiedzialność. Podobnie opłacanie opiekunki ze wspólnej kasy -wtf?! Edytowane przez new woman in town Czas edycji: 2016-06-20 o 08:17 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#34 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
A czy w ogóle potraficie "chodzić" na kompromisy w różnych sprawach, czy zawsze jest tak, jak on chce i nigdy w sumie nie musiał z niczego rezygnować, zmienić swoich planów dla Waszej rodziny?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#35 | |
Regulator reniferów
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 3 155
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Cytat:
Empatyczny człowiek, który kocha i angażuje się, nie wpadnie na pomysł, że żona da sobie radę sama, a jemu należy się urlop. Jak dla mnie, autorka ma dwoje dzieci i jedno z nich bardzo nie chce dorosnąć. Zabawa w dom.
__________________
Bo wy wszyscy naiwnie myślicie, że istnieje jakaś norma. Że wy ją tworzycie. Że do niej należycie.
A gdzieś tam, za murem są oni - nienormalni. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#36 | |
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#37 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 163
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Cytat:
Ma też ojca, który najwyraźniej nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności... Szczerze? Ja sobie nie wyobrażam, gdybym raz w życiu poprosiła partnera, żeby nie jechał, bo mam taki kaprys (może nie kaprys, ale na przykład też mam urlop i nie wychodźmy z łóżka czy coś, jakiś błahy powód) i on się nie zgodził. Mówimy oczywiście o sytuacji jednorazowej. A tutaj nie dość, że jednorazowo, to jeszcze jest ważny powód... Zostaw go samego na dwa dni z dzieckiem, odechce mu się survivalu do końca życia. ![]()
__________________
To boldly go where no man has gone before. Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię. |
|
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#38 |
Regulator reniferów
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 3 155
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Podrzuci własnej matce, poskarży się na nieodpowiedzialną żonę i wyciągnie konsolę.
__________________
Bo wy wszyscy naiwnie myślicie, że istnieje jakaś norma. Że wy ją tworzycie. Że do niej należycie.
A gdzieś tam, za murem są oni - nienormalni. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#39 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#40 | |
Regulator reniferów
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 3 155
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Cytat:
Pewnie też prawdą jest, że ona ogarnia wszystko koło dziecka i on serio go nie dotyka, nie czuje się zaangażowany, nie chce nawet i uważa, że tylko on w tym domu pracuje. Koszmarna sytuacja, ale ja nie widzę wyjścia, bo jeśli ktoś nie rozumie, że chodzi o dziecko, to niby jak go przekonać.
__________________
Bo wy wszyscy naiwnie myślicie, że istnieje jakaś norma. Że wy ją tworzycie. Że do niej należycie.
A gdzieś tam, za murem są oni - nienormalni. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#41 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 831
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
No sytuacja nieco kuriozalna. My tez mamy male dziecko, zostawalam sama juz 3x po kilka dni, bo moj maz ma wyjazdy sluzbowe z pracy, ALE to sa sluzbowe wyjazdy. Nie wyobrazam sobie, ze znika na 2 tygodnie bo jedzie na urlop.
Rozwiazanie - teraz on pojedzie, potem ja, mnie by nie odpowiadalo, bo nie zostawiam mojego dziecka dluzej niz na kilka godzin (i to sporadycznie). Dziecko nie wie co sie dzieje jak matka nagle znika na 2 tygodnie. Poza tym moj TZ super sie zajmuje mlodym i w ogóle, ale 2 tygodnie sami? W zyciu.. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#42 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 46
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Ja nasz synek miał niecały miesiąc, to puściłam tatusia na weekendowy męski wypad w góry. Jasne, bałam się jak cholera, on też - ale jest wspaniałym tatą, pomagającym, cierpliwym, wstającym w nocy, więc stwierdziłam, że chwila wytchnienia mu się należy. Jak synek miał ponad rok, tatuś znowu dostał pozwolenie
![]() Za to ja, po jego powrocie zrobiłam sobie weekendowy urlop z siostrą. Wcześniej nie mogłam, bo karmiłam. Potem wyjechaliśmy na parę dni we dwójkę, a mały został z dziadkami. Teraz jestem w ciąży, więc też jestem ograniczona. Podsumowując, ja nie mam problemu z zajęciem się dzieckiem samej przez parę dni, bo na co dzień mam mega wsparcie od męża. W drugą stronę to samo - mąż sam proponuje, żebym wybyła na weekend i sobie odpoczęła od kurstwa domowego ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#43 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 218
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Cytat:
Powiem więcej - jeśli mama i tata są bardziej zajęci sobą niż dzieckiem, i będąc razem w domu, nie zajmują się nim ale np. zajmuje się takim kilkumiesięcznym rocznym, dwuletnim czy trzyletnim szkrabem np. babcia lub opiekunka, to mamy 100% gwarancję, że dziecko będzie najbardziej potrzebowało tej osoby, która poświęca mu swój czas u uwagę a nie tej, która go urodziła. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#44 | |
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Cytat:
__________________
-27,9 kg ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#45 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 831
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
No dokladnie, ja zostaje sama na 3-4 dni i spoko ale na 14 dni byloby mi mega ciezko juz.
I nie zgodze sie z new woman - rodzice zajmuja sie dziekiem na rowni no ale przeciez ten ojciec pracuje najczesciej? Moj maz od powrotu do domu z pracy zajmuje sie mlodym praktycznie caly czas poza drzemka, ja go tylko karmie. A jednak zupelnie inna relacje maja oni a zupelne inna ja z synem. I jak tz wyjezdza na kilka dni to ejst okej ale smiem twierdzic ze jakbym ja teraz wyjechala na 4dni to nie byloby tak kolorowo. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#46 | |
Regulator reniferów
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 3 155
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Cytat:
Natomiast ty twierdzisz, że potrzeby dziecka mogą być zaspokajane przez różne osoby, a dziecko wciąż może czuć się kochane i bezpieczne. I tak, to prawda. Obie macie rację.
__________________
Bo wy wszyscy naiwnie myślicie, że istnieje jakaś norma. Że wy ją tworzycie. Że do niej należycie.
A gdzieś tam, za murem są oni - nienormalni. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#47 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 218
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Cytat:
A wracając - kurcze, jak tak sobie myślę o tym, to ze względu na to, że kocham mojego męża, nie zostawiłabym go na 2 tyg. w takiej sytuacji. Tym bardziej gdyby jasno powiedział, że będzie mu ciężko ogarnąć siebie i malucha 14 dni pod rząd. Nie musiałby tego wymuszać fochami i awanturą. Takie rzeczy się wie. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#48 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 831
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
No coz moj maz sie zajmuje mlodym popoludniami i w weekendy, a jednak widac ze to ze mna maly ma silniejsza relacje. Taki lajf
![]() Ich relacja tez jest mocna ale zupelnie inna. I niestety o ile ja zawsze sobie poradze z jakimis placzami itp o tyle u nich czasem jest 'mamo ratuj'. Zreszta ja nie znam zadnego kilkumiesiecznego malucha ktory ma rownie mocna relacje z ojcem jak i z matka, mimo zaangazowania ojcow w wychowanie. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#49 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 218
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysły na prezent
![]() |
#50 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 557
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Cytat:
![]() Autorko to może troche męskiego spojrzenia: facet stwierdził że to zależy też jak sytuacja sie przedstawiała cała. Jesli podczas ciąży leżałaś i mąż Ci"usługiwał" i miałaś humory przez całą ciąże to że mógł sobie wyjechać dla odpoczynku. Jednak jeżeli podczas ciąży było wszystko ok nie wykorzystywałas faktu ciąży to mąż zachował sie ...... bardzo źle. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#51 | |
on tired little feet
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 200
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Cytat:
![]()
__________________
I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it. Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#52 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 8 729
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Nie widzę zwiazku :-/
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#53 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 557
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
No też byłam zszokowana wiecej nie spytam faceta "Co uważa"
![]() Edytowane przez aleks_90 Czas edycji: 2016-06-20 o 11:05 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#54 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Cytat:
Dziwne jest to, że w ogóle mu coś takiego przyszło do głowy ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#55 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 11
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Dziękuję Wam wszystkim za komentarze. Cieszę się, że jednak nie zwariowałam i on mógłby się ten jeden raz poświęcić, nie dla mnie, a dla naszego dziecka.
Odnośnie męskiego punktu widzenia ![]() Pierwsza moja reakcja na jego słowa to była właśnie propozycja: a co byś zrobił jakbym ja tak sobie pojechała na 2 tygodnie i zostawiła Cię z dzieckiem? On oczywiście powiedział, że nie ma problemu. Nie bałabym się zostawić go z dzieckiem, ponieważ było już tak, że zostawał z nim cały dzień i wszystko było dobrze, ale ja bym tęskniła. Zrobiłabym na złość jemu, ale i sobie, chyba nie o to tu chodzi. Ktoś pisze, że widziały gały co brały, tylko że na co dzień on bardzo fajnie się zajmuje dzieckiem i chyba dlatego tak bardzo rozczarowało mnie jego zachowanie. Ja jestem na macierzyńskim, a on pracuje, popołudniami i w weekendy opiekujemy się dzieckiem razem. Pewnie mogłabym go zmusić, żeby został, ale to będzie bez sensu, on będzie się czuł jak pokrzywdzony chłopiec, któremu mama nie pozwoliła jechać na wakacje, a ja będę znosić taką atmosferę przez dłuższy czas. Wiecie, to jest najbardziej przykre, że on w ogóle chce jechać sam, nie mówię, ze beze mnie, bo przerwa w związku też czasami jest potrzebna, ale że chce nie widzieć dwa tygodnie swojego dziecka... Tak jak piszecie, on musi się przekonać, że opieka nad dzieckiem bez żadnej pomocy czasami bywa trudna. Chciałam, żeby przed wyjazdem wziął urlop 2 tygodnie i zajmował się dzieckiem i domem tak jakby mnie nie było, ale niestety się nie uda i weźmie dopiero po swoim przyjeździe. W weekend rano on poszedł sobie pod prysznic, a kiedy po godzinie wyszedł z łazienki powiedziałam mu: ciekawe jak się ogarniesz jak będziesz się sam dzieckiem zajmował, bo najpierw trzeba je ogarnąć, a później samemu wszystko na biegu robić, na co on powiedział, że normalnie... chyba nie myśli, że ja mu w czymś pomogę. Zgadzam się z tym, że on zachowuje się jak mały chłopieć i nie dorósł do roli ojca, bo nie czuje się odpowiedzialny i na pierwszym miejscu stawia siebie, a nie rodzinę. Powiedziałam mu to wszystko, ale on nadal czuje się pokrzywdzony. Zobaczymy co powie po tych dwóch tygodniach, podczas których palcem nie kiwnę. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#56 |
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Nie spowodujesz w ten sposób, że on magicznie dojrzeje.
Ja bym powiedziała mu wprost, że wyjazd jest jego decyzją, ale ja oczekuję, że zachowa się jak dorosły i odpowiedzialny człowiek i zajmie się rodziną, a nie kolegami na survivalu. I że z jego postępowania wyciągnę wnioski, więc niech się zastanowi jakie ma priorytety. Pomijam już, że nie sądzę, byś dała radę dwa tygodnie "palcem nie kiwnąć" ![]() Edytowane przez Lexie Czas edycji: 2016-06-20 o 12:13 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#57 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 4 550
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
To może spróbuj zastosować taką metodę, niech przez weekend sam się zajmuje dzieckiem i domem. A sama się zachowuj jakby Cię nie było albo pojedź do rodziców, albo na jakiś babski spęd. No cokolwiek, żeby on sam został z dzieckiem.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#58 |
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Niby można, tylko tak siedzę i się zastanawiam czy to jest naprawdę sedno sprawy. Bo najważniejsze w całej tej sytuacji jest chyba nie to, że autorka się namęczy sama, zajmując się wszystkim, tylko to, że on nie ma ani chęci, ani poczucia, że powinien spędzić czas z rodziną. Dostaje urlop i ma ochotę od tej rodziny się wyrwać na 2 tygodnie, nie męczy go fakt tęsknoty za żoną, ani za dzieckiem. Nie chce maksymalnie wykorzystać czasu wolnego, żeby poświęcić czas dziecku i żonie. Dla niego to nie odpoczynek, więc chce do kolegów. To jest zwyczajnie dość smutne i na pewno przykre dla autorki. Bardziej niż to, że będzie sama ogarniać dom, dziecko i siebie.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#59 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 557
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#60 |
Regulator reniferów
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 3 155
|
Dot.: On na urlopie, ja w domu z dzieckiem :(
Chyba wolałabym odejść, niż być z kimś, kto ani mnie, ani naszego dziecka zwyczajnie nie lubi.
__________________
Bo wy wszyscy naiwnie myślicie, że istnieje jakaś norma. Że wy ją tworzycie. Że do niej należycie.
A gdzieś tam, za murem są oni - nienormalni. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:55.