Rozstanie z facetem, część XX - Strona 27 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-09-10, 19:50   #781
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 206
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez _Exceptional Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny!

A ja narobiłam głupot i nawet nie mogę tu o tym napisać, bo wiem, że zagląda tu mój eks Nawet nie mam się komu wygadać. To jest dopiero masakra
Oj ten Twój eks to niezły jest Dawno go u nas nie było Przepraszam, że się śmieję, ale nie potrafię inaczej na wspomnienie jego eleboratu Jakby co to do mnie możesz także śmiało pisac.
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-10, 20:29   #782
_Exceptional
Rozeznanie
 
Avatar _Exceptional
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 507
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Oj ten Twój eks to niezły jest Dawno go u nas nie było Przepraszam, że się śmieję, ale nie potrafię inaczej na wspomnienie jego eleboratu Jakby co to do mnie możesz także śmiało pisac.
Dziękuję Napisałam, ale chyba już Cię nie ma... Spoko nie ma problemu, wiem jak jest
_Exceptional jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-10, 21:02   #783
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 206
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez _Exceptional Pokaż wiadomość
Dziękuję Napisałam, ale chyba już Cię nie ma... Spoko nie ma problemu, wiem jak jest
Jestem, jestem tylko tak z doskoku siedzę przy komputerze.
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 07:19   #784
frozenstrawberries
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 128
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Dziewczyny, czy mogłabym się wam wyżalić?

Jest mi tak niesamowicie smutno...
Parę dni temu rozstałam się z chłopakiem po ponad dwóch latach.. On zaczął tą rozmowę (chociaż ja też o tym myślałam, tylko myśl o rozstaniu za bardzo mnie przerażała), wspólnie doszliśmy do wniosku, że nasz związek już jakiś czas temu się wypalił. Z jednej strony dobrze się dogadywaliśmy, ciągle mamy dużo tematów do rozmowy (dużo wspólnych zainteresowań), ale nasze spotkania były takie zimne, zero uczucia, przytulania, on nawet nie dawał mi już buziaka na dzień dobry/do widzenia . Strasznie mnie to męczyło. No i się skończyło.

Bardziej skomplikowane jest to, że już raz rozstaliśmy się parę miesięcy temu - powód był podobny, jednak to on mnie rzucił, a ja prosiłam aby wrócił. Ja płakałam, wydzwaniałam, ale po około tygodniu przeszło mi (ale tylko na zewnątrz), zaczęłam zajmować się sobą i ogólnie przetrawiłam ten fakt. Po jakimś czasie spotkaliśmy się, najpierw pojechaliśmy na rower ( i muszę przyznać, ze wyglądałam wtedy na bardzo zadowoloną z siebie, pewną, no i jak mi wiele osób mówiło wyładniałam, a później wylądowaliśmy na jednej imprezie. On mnie ignorował, strasznie się wstawił. Ignorował dopóki jego koledzy nie zaczęli mnie namawiać abym z nimi poszła na inną imprezę, wtedy odezwał się w nim pies ogrodnika. No i od słowa do słowa, zastałam z nim, a on zaczął o tym jak za mną tęskni. Sytuacja powtarzała się jeszcze parę razy. No i postanowiliśmy wrócić do siebie. Na początku było super, byliśmy razem na wakacjach... Ale teraz znowu to samo.

Jestem załamana, już kolejny raz to przeżywam. Z jednej strony wiem, że nie ma już dla nas szans, ale z drugiej jest moim najlepszym przyjacielem i nie mogę przeżyć tego, że muszę się od niego odizolować. On powiedział, że jeżeli będę wstanie przejść na kumpelską stopę, to możemy się spotkać od czasu do czasu. Dla mnie to chyba będzie tylko rozdrapywanie ran. Szczególnie że studiujemy na tym samy wydziale i pewnie nieraz na siebie wpadniemy w autobusie/na korytarzu.

Dzwoniłam już do niego dwa razy, co było totalnie bez sensu - zaczęłam się żalić, jak to on tylko brał, a ja się starałam. Pytałam jak się czuje, a on że spotykaliśmy się, rozstaliśmy sie, taka kolej rzeczy i że nic się w jego uczuciach nie zmieniło. Taki chłód po prostu, który mnie boli najbardziej. Ale już kończę z tym. Napisałam tylko sms, że nie powinnam się tak zachowywać, i że w gruncie rzeczy jestem bardziej wściekła na siebie, nie na niego.

Musimy się spotkać jeszcze oddać sobie nawzajem rzeczy, po tym chce się odizolować od niego, przynajmniej na jakiś czas... tylko niestety nie wiem czy potrafię.

Najgorsze jest to, że straciłam nie tylko chłopaka, ale najlepszego i chyba jedynego prawdziwego przyjaciela...

Edytowane przez frozenstrawberries
Czas edycji: 2011-09-11 o 07:21
frozenstrawberries jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 08:53   #785
pepita
Rozeznanie
 
Avatar pepita
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 783
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

a mnie zostawił nagle , ot tak... Wczoraj wieczorem , a właściwie w nocy otrzymałam kilka sms'ów typu " nic nie może przecież wiecznie trwać " ; "daję Ci wolną rękę...". A dlaczego? Nie wiem. Podał mi kilka powodów , problemów z dalekiej przeszłości , które już przedyskutowaliśmy i NIBY było już ok i nauczyliśmy się z nimi żyć, zapobiegać im. A psuć zaczęło się w piątek. Bo zwróciłam mu uwagę, matkowałam w ten sposób. Bo przecież macnięcie koleżanki po cyckach dla jaj co prawda to nic takiego, i skupianie się na każdym tylko nie na mnie też nic strasznego. I po tym całą sobotę gadał ze mną praktycznie jak z koleżanką. żadnych wyznań, żadnych emocji, uczuć. Dowiedziałam się również od niego , że pisanie "kocham Cię jest słabe i do niczego nie prowadzi". A ja głupia poniżałam się jeszcze przed nim nad ranem pisząc do niego , że go kocham, zacznijmy od nowa etc. Wyklinałam siebie w myślach za to co robiłam ale nie mogłam się powstrzymać. A on sobie smacznie spał, nie myślał o niczym kiedy ja budziłam się co godzinę i wpadałam w histerię. Chyba krzywdę zrobiłam mu tym, że dałam mu całą siebie i gotowa byłam zrobić dla niego wszystko... Dalej jestem. Chociaż wiem, że w ten sposób stracę swoją godność, albo i już straciłam. Myślałam, że skoro starał się o mnie bez przerwy przez te prawie 2 lata zanim dałam mu szansę to mogę mu w pełni zaufać. No to zaufałam...
__________________
Pięknym motylom
ucięto skrzydła!
Nim wznieść się zdążyły do gwiazd!


pokochaj uszate serduszko


Wybieram Physiogel Codzienne Nawilżanie Krem!
pepita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 09:07   #786
Wenusjanka19
Raczkowanie
 
Avatar Wenusjanka19
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 125
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

No to jesteśmy w podobnej sytuacji , ja też straciłam chłopaka a zarazem najlepszego przyjaciela... niby teraz mamy być przyjaciółmi ale po tym ,że już spotyka się z inną dziewczyną jakoś nie potrafię. Tak jak pisałam wcześniej zawsze on wychodził z propozycją rozstania , a ja namawiałam i tłumaczyłam że warto zawalczyć o tę miłość no i skończyło się jak się skończyło Także doskonale Cie rozumiem ...
Wenusjanka19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 09:27   #787
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 180
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez pepita Pokaż wiadomość
Chociaż wiem, że w ten sposób stracę swoją godność, albo i już straciłam. Myślałam, że skoro starał się o mnie bez przerwy przez te prawie 2 lata zanim dałam mu szansę to mogę mu w pełni zaufać. No to zaufałam...
Jest fajne przysłowie "uważaj komu ufaj, a jak już zaufasz, to nigdy na sto procent" .. czy jakoś tak. I coś w tym jest. Nie pisz już do niego, jak Boga kocham, masz kobieto honor? trochę godności? On pewnie teraz śmieje się z Ciebie przed kumplami jaka jesteś słaba i żałosna, że wypisujesz do niego smsy a on najzwyczajniej nie ma ochoty wracać.

Cytat:
Napisane przez Wenusjanka19 Pokaż wiadomość
No to jesteśmy w podobnej sytuacji , ja też straciłam chłopaka a zarazem najlepszego przyjaciela... niby teraz mamy być przyjaciółmi ale po tym ,że już spotyka się z inną dziewczyną jakoś nie potrafię. Tak jak pisałam wcześniej zawsze on wychodził z propozycją rozstania , a ja namawiałam i tłumaczyłam że warto zawalczyć o tę miłość no i skończyło się jak się skończyło Także doskonale Cie rozumiem ...
Nie, nie będziecie przyjaciółmi. Dziewczyny nabierają się na teks 'zostańmy znajomymi' a to przecież największy absurd jaki można usłyszeć. Nie można przyjaźnić się z kimś kto cię skrzywdził, zranił i potraktował jak śmiecia.

frozenstrawberries, cześć, możesz się wyżalić wiesz co, może wydawać Ci się, że Twoja historia jest inna.. albo jedyna w swoim rodzaju, ale uwierz mi, że to przewija się co chwilę, i co chwilę uświadamiam sobie jakimi draniami mogą być faceci. Jeśli się wypaliliście i oboje dochodzicie do tego wniosku to tak najzwyczajniej musi być. Chyba nie chcesz go trzymać na siłę przy sobie?(o ile jest taka możliwość, chociaż ja widzę że chłopak się świetnie bawi bez Ciebie)..
Tak, możesz się od niego odizolować, tylko trzeba chcieć.
Napisałaś dwa razy i ani razu nie napiszesz więcej, jasne? Gryź kredki, ołówki i długopisy, ale nie pisz. Dość się już poniżyłaś a on widocznie nie chce mieć kontaktu. Jeśli chcecie sobie oddać rzeczy to równie dobrze możesz to zrobić przez brata/siostrę/kumpelę.



Haha, dziewczyny, jak już wczoraj pisałam, od wczoraj jestem singlem. Tak, też jestem sama, zerwałam z chłopakiem. Nie pierwszy raz.. pewnie nie ostatni, ale jest mi z tym cholernie dobrze. Bo wiem, że zasługuję na kogoś, kto spełnia moje PODSTAWOWE wymagania, a on ich nie spełniał. Dużo byłoby pisania, ale po co? Wiem że na dłuższą metę bym się męczyła, a tak wstałam rano spokojna i wypoczęta, bez zastanawiania się czy to będzie kolejny dzień milczenia z jego strony.
Peace!
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2011-09-11, 09:28   #788
pauCaa
Raczkowanie
 
Avatar pauCaa
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: gogolin:)
Wiadomości: 76
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

oj dziewczyny dacie sobie radeWenusjanka19 i Pepita przeciez nie możecie i nie mogłyscie być ani minute z kims kto was nie chce, tak nie można, z pewnościa jestescie wspaniałymi dziewczynami i w koncu traficie na kogos kto bedzie na was zasługiwał wiem ze teraz moje słowa dla was nic nie znacza, tez myslam tak ja wy, jak mnie w marcu zostawił pierwszy ex, ze świat mi sie zawalił, ze bylam z nim prawie 2lata i ze to az 2 lata.. i ze co ja teraz zrobie sama? i co dalam sobie rade fakt mi pomogł brak kontaktu od zerwanie spotkalam go raz na dworcu i wtedy było tylko skromne czesc i to koniec kontaktow, zadnych telefonow, smsów.. niczego, i to było dobre
najbardziej pomogło mi zajecie sie soba i karnet na fitness (to było po drugim ex, ale wtedy przeżywalam chyba nadal tego pierwszego, bo drugi to był króciutki związek), o wiele lepiej sie czuje a na dodatek schudłam trochę;d wiec polecam
pauCaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 09:41   #789
Wenusjanka19
Raczkowanie
 
Avatar Wenusjanka19
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 125
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

A też miałyście takie poczucie winy, że to przez Was ? Ja strasznie siebie obwiniam bo wiem ,że mam w tym swój udział ... jak on to powiedział "w naszym związku nie było namiętności " starałam się zmienić , ale no kurcze... nie każdy tak potrafi . On też nie był idealny (przynajmniej staram sobie to wmawiać ,bo jak na złość pamiętam same piękne chwile) . Dziewczyny jak myślicie nie kochał wystarczająco aby zaakceptować mnie taką jaka jestem czy to problem tkwi we mnie?
Wenusjanka19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 09:54   #790
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 180
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Wenusjanka19 Pokaż wiadomość
Dziewczyny jak myślicie nie kochał wystarczająco aby zaakceptować mnie taką jaka jestem czy to problem tkwi we mnie?

Taaaa, "blame it on meeeee, set yoooooour guilt freeeeee HONEY"
Obwiniaj wszystko za siebie to będziesz łysa, bez paznokci, z okresem co dwa tygodnie, bez żołądka i poszarzała jak kartka papieru.
Jeśli lubisz brać wszystko na siebie, to jeśliś łaska, weź na siebie winę za atak na World Trade Center, za śmierć Papieża i huragan z Ameryce. Aha! ostatnio stłukłam wazon ale skoro lubisz się obwiniać to niech to też będzie Twoją winą
Kobieto, nic nie może trwać wiecznie. To jest proste jak 4pory roku Vivaldiego na klawiszach, skoro Ty cierpisz, to w nim jest wina. Jeśli byłby w tym Twój udział to płakałaś byś tak bardzo? Byłoby Ci smutno? Nie, on wszystko zniszczył i to on ponosi winę. Right?
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 10:52   #791
Wenusjanka19
Raczkowanie
 
Avatar Wenusjanka19
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 125
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Dziękuję za wszystkie słowa ;* Powinnam sobie je przepisać i powiesić nad łóżkiem żeby do mnie dotarły .
Wenusjanka19 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-09-11, 11:43   #792
_Exceptional
Rozeznanie
 
Avatar _Exceptional
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 507
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez pepita Pokaż wiadomość
a mnie zostawił nagle , ot tak... Wczoraj wieczorem , a właściwie w nocy otrzymałam kilka sms'ów typu " nic nie może przecież wiecznie trwać " ; "daję Ci wolną rękę...". A dlaczego? Nie wiem. Podał mi kilka powodów , problemów z dalekiej przeszłości , które już przedyskutowaliśmy i NIBY było już ok i nauczyliśmy się z nimi żyć, zapobiegać im. A psuć zaczęło się w piątek. Bo zwróciłam mu uwagę, matkowałam w ten sposób. Bo przecież macnięcie koleżanki po cyckach dla jaj co prawda to nic takiego, i skupianie się na każdym tylko nie na mnie też nic strasznego. I po tym całą sobotę gadał ze mną praktycznie jak z koleżanką. żadnych wyznań, żadnych emocji, uczuć. Dowiedziałam się również od niego , że pisanie "kocham Cię jest słabe i do niczego nie prowadzi". A ja głupia poniżałam się jeszcze przed nim nad ranem pisząc do niego , że go kocham, zacznijmy od nowa etc. Wyklinałam siebie w myślach za to co robiłam ale nie mogłam się powstrzymać. A on sobie smacznie spał, nie myślał o niczym kiedy ja budziłam się co godzinę i wpadałam w histerię. Chyba krzywdę zrobiłam mu tym, że dałam mu całą siebie i gotowa byłam zrobić dla niego wszystko... Dalej jestem. Chociaż wiem, że w ten sposób stracę swoją godność, albo i już straciłam. Myślałam, że skoro starał się o mnie bez przerwy przez te prawie 2 lata zanim dałam mu szansę to mogę mu w pełni zaufać. No to zaufałam...
Macnięcie koleżanki po cyckach, to jest problem. U mnie od tego się zaczęło, dla mnie to poniekąd zdrada, a faceci tego nie rozumieją. Sytuacja praktycznie identyczna jak u mnie, tyle, że Twój gadał z Tobą jak z koleżanką, a mój się nie odzywał przez tydzień i domagał się jeszcze przeprosin za oszczerstwa. Ewentualnie napisał smsa z pokoju obok

Skoro dla niego słowa "Kocham Cię" są słabe i do niczego nie prowadzą, to facet ma ewidentnie ze sobą jakiś problem. Nie mówię, żeby powtarzać, to co 5 minut, ale co jakiś czas takie słowa są potrzebne.

Nie wyklinaj się, tylko po prostu nie pisz do niego, bo on ma z tego satysfakcję i to nie małą. Ja też zawsze płakałam, przepraszałam nawet kiedy nie byłam winna, a teraz powiedziałam dość i wiesz jak to się skończyło? On płakał tym razem za mną, a ja potraktowałam go tak, jak on traktował mnie. Ja się nie odzywałam, a on mi pisał, że nie odzywając się odzyskał do mnie szacunek Szkoda, że za późno.

Krzywdę zrobiłaś przede wszystkim sobie a nie jemu Teraz Ty jesteś najważniejsza i powinnaś myśleć tylko o sobie i o tym, żeby Tobie było dobrze! Ogarnij się dziewczyno, bo na prawdę tracisz godność takim płaszczeniem się przed nim. Facet po prostu nie wie co stracił, a Ty znajdziesz kogoś, kto będzie Ciebie wart. Nie mówię, że teraz, ale w przyszłości na pewno.
_Exceptional jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 12:28   #793
kasiolek1990
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 71
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

dziewczyny, ratujcie. Obudziłam się dzisiaj rano i zaczęłam myślec o tym wszystkim czego już nie będzie. Nigdy więcej mnie nie przytuli, nie pocałuje, nie pójdziemy już nigdy do parku, nigdy nie będzie już godzin spędzonych leżąc i rozmawiając u niego w łóżko, nigdy więcej to tamto. I mnie złapał taki marazm. Chodzę, snuję się i myślę tylko o tym czego jeszcze już nie będzie.
kasiolek1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 12:33   #794
_Exceptional
Rozeznanie
 
Avatar _Exceptional
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 507
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez kasiolek1990 Pokaż wiadomość
dziewczyny, ratujcie. Obudziłam się dzisiaj rano i zaczęłam myślec o tym wszystkim czego już nie będzie. Nigdy więcej mnie nie przytuli, nie pocałuje, nie pójdziemy już nigdy do parku, nigdy nie będzie już godzin spędzonych leżąc i rozmawiając u niego w łóżko, nigdy więcej to tamto. I mnie złapał taki marazm. Chodzę, snuję się i myślę tylko o tym czego jeszcze już nie będzie.
Zajmij się czymś, żeby nie myśleć. Może wyjdź gdzieś ze znajomymi albo znajdź jakieś zainteresowania, które pochłoną Ci sporą część czasu. Oglądając się za siebie ciężko będzie Ci zrobić krok do przodu. Przeszłość trzeba zostawić za sobą. Trudne, ale wykonalne.
_Exceptional jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 14:47   #795
frozenstrawberries
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 128
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość

frozenstrawberries, cześć, możesz się wyżalić wiesz co, może wydawać Ci się, że Twoja historia jest inna.. albo jedyna w swoim rodzaju, ale uwierz mi, że to przewija się co chwilę, i co chwilę uświadamiam sobie jakimi draniami mogą być faceci. Jeśli się wypaliliście i oboje dochodzicie do tego wniosku to tak najzwyczajniej musi być. Chyba nie chcesz go trzymać na siłę przy sobie?(o ile jest taka możliwość, chociaż ja widzę że chłopak się świetnie bawi bez Ciebie)..
Tak, możesz się od niego odizolować, tylko trzeba chcieć.
Napisałaś dwa razy i ani razu nie napiszesz więcej, jasne? Gryź kredki, ołówki i długopisy, ale nie pisz. Dość się już poniżyłaś a on widocznie nie chce mieć kontaktu. Jeśli chcecie sobie oddać rzeczy to równie dobrze możesz to zrobić przez brata/siostrę/kumpelę.
Nie będę go trzymać na siłę, to oczywiste. Boję się tylko, że gdy go spotkam (a to jest nieuniknione) wszystko wróci. Nie mogę tego ogarnąć jak po 2 latach mam się od kogoś odciąć, może to strasznie brzmi, ale czuje się tak jakby osoba z którą dzieliłam wszystko nagle umarła...

Ale dość już mam wydzwaniania do niego. Nawet jak mnie zobaczy to ja nie mam zamiaru pokazywać swojej słabości. I tego życzę wszystkim wam, które czujecie się teraz podobnie jak ja...
frozenstrawberries jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 16:42   #796
DarkChic
Raczkowanie
 
Avatar DarkChic
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Tam gdzie zaczyna się pieklo
Wiadomości: 152
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez aramanda Pokaż wiadomość
Hej Nie bój nic, zdania nie zmienię . Już ja spróbuję wyciągnąć z Ciebie co najlepsze na wierzch! Do spotkanka coraz bliżej .

Ja znalazłam takiego jednego właściwie to znałam go tyle lat... szkoda, że akurat ten Pan Idealny mnie nie chce; o ironio, czego ja się spodziewam . Gdzieś na pewno czeka na nas Ten odpowiedni... jedyny, kochany, czuły, ułożony, wierny, odpowiedzialny... ach, to się rozmarzyłam . Ideałów nie ma, ale każdy będzie lepszy od poprzedniego!

Sukienka jeszcze na pewno się przyda . A ten jak chce iść sam, to niech idzie, bez partnerki to się raczej nie będzie za dobrze bawił W przyszły weekend będę w domu, więc służę ramieniem do wypłakania ale damy radę bez smutów!

A co do speed dates... nie odpuszczę, ha!
Ja chyba czegos takiego Kochana nie mam
Zalogowalam sie na jednym portalu ale oczywiscie moja popularnosc jest jaka? Slaba ....jestem taka beznadziejna
W dodatku robie brzuszki jak opetana a efektow nie widac
Dziekuje Ci za oferowana pomoc moze mnie jednak zaprosi na to wesele wiem,glupia jestem ze jeszcze chce z nim isc...ale kurde...

frozenstrawberries,Wenusjanka19,Kasioolek199 0,Pepita
DarkChic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 16:43   #797
pauCaa
Raczkowanie
 
Avatar pauCaa
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: gogolin:)
Wiadomości: 76
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

ej dziewczyny, nie macie czasami ochoty dowiedziec sie czy wasi ex nie żałuje ze was zostawili? ja wlasnie teraz mam taka ochote.. i nie daje mi to spokoju, a wiem ze to niebezpieczene wracac do przeszłośći
pauCaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 17:15   #798
kasiolek1990
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 71
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

pewnie że zastanawia, ale wydaje mi się że jakby naprawdę czuli jakiś ogromny żal to próbowaliby wszystkiego żeby wrócić do nas i zacząć wszystko od nowa.

mnie zastanawia jak i czy w ogóle faceci jakoś przeżywają rozstanie, czy myślą o swoich błędach, czy jest im przykro, czy czują pustkę, czy tak po prostu bezrefleksyjnie przechodzą do zmienionej rzeczywistości.
kasiolek1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 18:21   #799
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Jest fajne przysłowie "uważaj komu ufaj, a jak już zaufasz, to nigdy na sto procent" .. czy jakoś tak. I coś w tym jest. Nie pisz już do niego, jak Boga kocham, masz kobieto honor? trochę godności? On pewnie teraz śmieje się z Ciebie przed kumplami jaka jesteś słaba i żałosna, że wypisujesz do niego smsy a on najzwyczajniej nie ma ochoty wracać.

Nie, nie będziecie przyjaciółmi. Dziewczyny nabierają się na teks 'zostańmy znajomymi' a to przecież największy absurd jaki można usłyszeć. Nie można przyjaźnić się z kimś kto cię skrzywdził, zranił i potraktował jak śmiecia.
Jak miło, że wróciłaś i działasz
Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Obwiniaj wszystko za siebie to będziesz łysa, bez paznokci, z okresem co dwa tygodnie, bez żołądka i poszarzała jak kartka papieru.
Jeśli lubisz brać wszystko na siebie, to jeśliś łaska, weź na siebie winę za atak na World Trade Center, za śmierć Papieża i huragan z Ameryce. Aha! ostatnio stłukłam wazon ale skoro lubisz się obwiniać to niech to też będzie Twoją winą
Kobieto, nic nie może trwać wiecznie. To jest proste jak 4pory roku Vivaldiego na klawiszach, skoro Ty cierpisz, to w nim jest wina. Jeśli byłby w tym Twój udział to płakałaś byś tak bardzo? Byłoby Ci smutno? Nie, on wszystko zniszczył i to on ponosi winę. Right?

Cytat:
Napisane przez Wenusjanka19 Pokaż wiadomość
Najgorsze jest to ze mieszkamy w tej samej miejscowosci a w dodatku kilka domow od siebie , znamy sie od podstawówki i zawsze miałam z nim kontakt , dlatego teraz takie urwanie wydaje mi sie niemozliwe . Staram sobie przypomnieć wszystkie jego wady , ale jak na złosc .. nagle pamietam jaki to on był wspaniały i dobry i o wszystko obwiniam siebie ;/
Wypisuj sobie wady i przykre sytuacje i nie wyrzucaj tych kartek.
Byłam z facetem mieszkającym 2 bloki dalej - da się urwać kontakt, jak się chce. Na początku nie chodziłam tamtędy, nie gapiłam się w okno, jak przechodziłam. Wspólnych znajomych prosiłam o niewspominanie o nim - dobrzy są, posłuchali mnie.
Cytat:
Napisane przez kasiolek1990 Pokaż wiadomość
Rozmawiałam z nim dzisiaj, ot tak pieprzenie co u ciebie, jak poprawki, jak weekend etc. Szału nie było. A teraz tak myślę, że może powinnam całkowicie zerwać ten kontakt, zniknąć, nie odzywać się może coś zrozumie, może dzięki temu ja szybciej zapomnę. Tylko to jest naprawdę takie ciężkie, kiedy nagle ktoś z kim przez wiele miesięcy dzieliło się łóżko, sny, marzenia, nagle ma się stać obcą osobą, dalekim znajomym na 'cześć cześć, co tam, to pa'
Zerwanie kontaktu jest ciężkie, lecz wykonalne. A naprawdę bardzo pomaga
Cytat:
Napisane przez frozenstrawberries Pokaż wiadomość
Najgorsze jest to, że straciłam nie tylko chłopaka, ale najlepszego i chyba jedynego prawdziwego przyjaciela...
Przyjaciela, który nie był na tyle szczery, by rozwiązywać na bieżąco problemy i walczyć z osłabieniem uczucia
Cytat:
Napisane przez Wenusjanka19 Pokaż wiadomość
Bylam w szoku ponieważ nic wcześniej tego nie zapowiadało, dopiro od tygodnia zauważyłam ze cos jest nie tak , nie chciał sie spotykac , ciagłe wymowki , a jak spotkalismy sie 2 dni przed rozstaniem to był taki zimny, pytalam sie go czy wszystko jest z nami okej to dopowiadal ze tak i ze mnie kocha ...
U mnie było ok, sam z siebie mówił, że kocha... Ale to tylko oznacza, że kłamał.
Cytat:
Napisane przez Wenusjanka19 Pokaż wiadomość
Boje sie ze nie poznam juz tak dobrego człowieka (((
Pośród miliardów ludzi na świecie na pewno się ktoś znajdzie
Cytat:
Napisane przez pauCaa Pokaż wiadomość
wiem ze teraz moje słowa dla was nic nie znacza, tez myslam tak ja wy, jak mnie w marcu zostawił pierwszy ex, ze świat mi sie zawalił, ze bylam z nim prawie 2lata i ze to az 2 lata.. i ze co ja teraz zrobie sama? i co dalam sobie rade fakt mi pomogł brak kontaktu od zerwanie spotkalam go raz na dworcu i wtedy było tylko skromne czesc i to koniec kontaktow, zadnych telefonow, smsów.. niczego, i to było dobre
najbardziej pomogło mi zajecie sie soba i karnet na fitness (to było po drugim ex, ale wtedy przeżywalam chyba nadal tego pierwszego, bo drugi to był króciutki związek), o wiele lepiej sie czuje a na dodatek schudłam trochę;d wiec polecam
Zaiste, brak kontaktu dobry jest

Fitness dodatkowo zabiera czas i myśli i pobudza wydzielanie endorfin, dzięki którym łatwiej jest walczyć z deprechą - to działa! Zmusiłam się do aktywności fizycznej i jestem pozytywnie nakręcona. Zumba rządzi
Cytat:
Napisane przez pauCaa Pokaż wiadomość
ej dziewczyny, nie macie czasami ochoty dowiedziec sie czy wasi ex nie żałuje ze was zostawili? ja wlasnie teraz mam taka ochote.. i nie daje mi to spokoju, a wiem ze to niebezpieczene wracac do przeszłośći
Jestem pewna, że żałują, ale cieszę się, że układają swoje życia zamiast rozpruwać młode dziewczyny na organy.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.

Edytowane przez Malla
Czas edycji: 2011-09-11 o 18:23
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-09-11, 18:28   #800
sheneedslove
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Malla jak po weselu?
Wybawiłaś się?
I jak ze Słodziakiem?
sheneedslove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 18:42   #801
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

sheneedslove - zacytuję z innego wątku:
"Wesele i rodzina super, radosny klimat, ciekawi i aktywni ludzie, brak pijaństwa. Słodziak zachowywał się modelowo, wszyscy mówili, że wyglądamy razem jak z okładki, "wyglądacie na szczęśliwych, nie tak jak z tą, z którą byłeś na poprzednim weselu".
Ale kit. Rzuciłam go oficjalnie i stwierdzam, że:
Koszmarem jest rzucanie kogoś.
Koszmarem jest rzucanie kogoś na weselu.
Koszmarem jest patrzenie, jak ukradkiem, w kącie ociera łzę.
Koszmarem jest bycie przekonywaną przez bliską mu osobę, że mogę być tą, która nauczy go okazywać uczucia.
Danie się przekonać jest na początku bardzo przyjemne. Zobaczymy, co będzie dalej
A, dostałam zakaz spotykania się z Zakalcem, a że prawym człowiekiem jestem, to będę trzymać się zakazu (tylko jeszcze raz, bo telefon mu sprzedaję). To mi dobrze zrobi "
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 18:44   #802
jasmine23
Rozeznanie
 
Avatar jasmine23
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 814
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Zaczynam się bardzo poważnie zastanawiać nad jakąś terapią, wizytą u psychologa... Chyba się bez tego nie obejdzie. Problem u mnie narasta, bo chociaż eks się nie odzywa, to ja żyję z tym wszystkim co wiem, a nikomu wokół siebie nie mogę tego powiedzieć. Wy chodziłyście prywatnie do psychologów czy da się na nfz? Ile taka wizyta może kosztować?
Najgorsze jest to, że nie wiem jak mam postąpić. Muszę się uwolnić od tego wszystkiego, bo inaczej będę tkwiła w miejscu. Najlepsza do tego byłaby prawda. On zamiótł wszystkie sprawy pod dywan, a ja uważam, że tak się nie robi. Zostawił mnie z tym wszystkim, a sam zadowolony, bo poleciał do nowej. Wystarczyłyby jakieś słowa wyjasnienia, ale nie mogę na to liczyc z jego strony, bo wg niego wszystko jest dobrze. Wg niego to on zaczyna teraz nowe życie i wszystko gra, a ja wiem, że prędzej czy później te klamstwa się zemszcza na nim, bo to on przeciez oklamuje wszystkich wkolo jak leci na czele ze swoją ukochaną.
Marzę o tym, by wszystko mu wygarnąć od kiedy dowiedziałam się, że mnie oszukał, okłamał i ją zdradził. Te zastanawianie się nad tym nie daje mi spokoju. Ona pewnie nie jest niczego świadoma, bo skąd?
Całe otoczenie uważa eksa za ideał i bierze mnie na mdłości jak sobie myślę jaki on ideał.
Chciałabym przerwać te milczenie, ale nie wiem czy to ma sens?
__________________
Mój blog [/CENTER]
jasmine23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 18:49   #803
aramanda
Raczkowanie
 
Avatar aramanda
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 227
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Nie było mnie tylko dwa dni, a tutaj tyle nowych kobietek .

Cytat:
Napisane przez sheneedslove Pokaż wiadomość
czy ktoś na tym wątku jest z krakowa?
Ja mam do Krakowa godzinę w porywach do półtorej, więc kiedyś z chęcią mogłabym się zjawić na jakieś spotkanko

Cytat:
Napisane przez DarkChic Pokaż wiadomość
Ja chyba czegos takiego Kochana nie mam
Zalogowalam sie na jednym portalu ale oczywiscie moja popularnosc jest jaka? Slaba ....jestem taka beznadziejna
W dodatku robie brzuszki jak opetana a efektow nie widac
Dziekuje Ci za oferowana pomoc moze mnie jednak zaprosi na to wesele wiem,glupia jestem ze jeszcze chce z nim isc...ale kurde...

A może spróbuj aerobiczną 6 weidera? Efekty będą na pewno .
Moja popularność też by była słaba, jakbym sama nie wzięła spraw w swoje ręce trzeba działać i się nie przejmować, dostaniemy kosza, to trudno, i tak nie znamy tych gości
I co z tym weselem, zmieniło się coś?

A ja wróciłam z Krakowa oczywiście z nowymi znajomościami. Poznałam jednego takiego całkiem interesującego, przetańczyliśmy sporą część wieczoru, wziął mój nr telefonu, dzisiaj się odezwał i trochę pisaliśmy... Co prawda nie do końca pamiętam jak wyglądał (wiem, że blondyn w koszuli, sporo wyższy ode mnie i fajnie pachniał haha ), procenty zrobiły swoje. Ale i tak wydaje mi się całkiem fajnym facetem, przynajmniej głupi nie jest i odpowiednio wychowany szkoda, że rok młodszy ode mnie a ja sobie już powiedziałam po eksie, że żadnych facetów w moim wieku, bo nie są na tyle dojrzali, co ja. Widać z tego postanowienie było krótkotrwałe .
__________________
zaczynam nowe życie!
bo moje szczęście tkwi we mnie, a nie poza mną

Wszystko ma swój koniec... Ale gdy jedne drzwi się zamkną, otworzą się nowe.


Podróżuję, zwiedzam i bawię się
aramanda jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-09-11, 18:58   #804
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 206
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cześc dziewczyny! Myślicie, że macie większego pecha niż ja??? Jesteście w wielkim błędzie. Oto co dzisiaj mi się przytrafiło. To tak nieprawdopodobne, że do tej pory nie mogę uwierzyc, że to miało miejsce.

Pojechałam dziś z mamą do Poznania na zakupy. Wszystko ślicznie, pięknie. Obkupiłam się w ciuchy i buty, miałam rewelacyjny humor... to miasto wreszcie nie wzbudzało we mnie wspomnień i bólu tylko radośc. Na koniec tej wyprawy postanowiłyśmy wpaśc jeszcze z mamą do takiego mniejszego centrum handlowego na obrzeżach Poznania. Tak sobie chodzimy po butikach... nagle weszłyśmy do niemałego sklepiku z obuwiem ( takim 5-6m x 5-6m)... patrze, a tam za ladą... nikt inny jak kto? NOWA laska eksa. Ja w szoku, ona w szoku... uśmiechnęłam się i czym prędzej wyszłam ze sklepu. Laska ewidentnie zorientowała się, że ja to ja, bo zaraz po naszym wyjściu zamknęła butik i poleciała do dziewczyny z innego sklepu. Widziałam, że patrzą na mnie i coś mówią. A później jeszcze kręciła się w moim pobliżu i czułam na niej swój wzrok ( byłam w sklepie obok jej ). Powiem Wam, że dziewczyna, hmmm wybitnie przeciętna, o ile nie poniżej normy bycia przeciętnym. Paskudnie niezgrabna, twarz kiepska... jej jedyny atut to bardzo obfity biust. Nawet moja mama, która wierzcie mi lub nie, jest cholernie obiektywna jeżeli chodzi o sprawy ze mną związane, uznała, że eks zaskoczył ją takim wyborem, bo myślała, że ma lepszy gust. No cóż... pewnie ma wspaniały charakter, nie to co ja.

Nie muszę chyba dodawac, że zupełnie wyprowadziło mnie to z równowagi. Jak tylko od niej się oddaliłyśmy to poleciały mi łzy i cała się trzęsłam. W sumie nie wiem dlaczego. Nie powinnam była tak zareagowac. Tak czy inaczej, dobrze że zobaczyłam tylko ją, a nie ich razem, prawda? Ale rozumiecie jakiego trzeba miec pecha, żeby w mieście w którym jest tylu mieszkańców spotkac akurat ją?

---------- Dopisano o 19:58 ---------- Poprzedni post napisano o 19:56 ----------

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
sheneedslove - zacytuję z innego wątku:
"Wesele i rodzina super, radosny klimat, ciekawi i aktywni ludzie, brak pijaństwa. Słodziak zachowywał się modelowo, wszyscy mówili, że wyglądamy razem jak z okładki, "wyglądacie na szczęśliwych, nie tak jak z tą, z którą byłeś na poprzednim weselu".
Ale kit. Rzuciłam go oficjalnie i stwierdzam, że:
Koszmarem jest rzucanie kogoś.
Koszmarem jest rzucanie kogoś na weselu.
Koszmarem jest patrzenie, jak ukradkiem, w kącie ociera łzę.
Koszmarem jest bycie przekonywaną przez bliską mu osobę, że mogę być tą, która nauczy go okazywać uczucia.
Danie się przekonać jest na początku bardzo przyjemne. Zobaczymy, co będzie dalej
A, dostałam zakaz spotykania się z Zakalcem, a że prawym człowiekiem jestem, to będę trzymać się zakazu (tylko jeszcze raz, bo telefon mu sprzedaję). To mi dobrze zrobi "

Edytowane przez Dearlie
Czas edycji: 2011-09-11 o 19:00
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 18:59   #805
DarkChic
Raczkowanie
 
Avatar DarkChic
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Tam gdzie zaczyna się pieklo
Wiadomości: 152
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
sheneedslove - zacytuję z innego wątku:
"Wesele i rodzina super, radosny klimat, ciekawi i aktywni ludzie, brak pijaństwa. Słodziak zachowywał się modelowo, wszyscy mówili, że wyglądamy razem jak z okładki, "wyglądacie na szczęśliwych, nie tak jak z tą, z którą byłeś na poprzednim weselu".
Ale kit. Rzuciłam go oficjalnie i stwierdzam, że:
Koszmarem jest rzucanie kogoś.
Koszmarem jest rzucanie kogoś na weselu.
Koszmarem jest patrzenie, jak ukradkiem, w kącie ociera łzę.
Koszmarem jest bycie przekonywaną przez bliską mu osobę, że mogę być tą, która nauczy go okazywać uczucia.
Danie się przekonać jest na początku bardzo przyjemne. Zobaczymy, co będzie dalej
A, dostałam zakaz spotykania się z Zakalcem, a że prawym człowiekiem jestem, to będę trzymać się zakazu (tylko jeszcze raz, bo telefon mu sprzedaję). To mi dobrze zrobi "
Malla,podziwiam Cie kobieto naprawde.
DarkChic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 19:04   #806
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

DarkChic - cóż, stara, ale głupia Jak się rozstawać, to w neutralnym miejscu.
Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Laska ewidentnie zorientowała się, że ja to ja, bo zaraz po naszym wyjściu zamknęła butik i poleciała do dziewczyny z innego sklepu. Widziałam, że patrzą na mnie i coś mówią.
Ta reakcja mnie powaliła
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.

Edytowane przez Malla
Czas edycji: 2011-09-11 o 19:05
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 19:19   #807
DarkChic
Raczkowanie
 
Avatar DarkChic
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Tam gdzie zaczyna się pieklo
Wiadomości: 152
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez aramanda Pokaż wiadomość


A może spróbuj aerobiczną 6 weidera? Efekty będą na pewno .
Moja popularność też by była słaba, jakbym sama nie wzięła spraw w swoje ręce trzeba działać i się nie przejmować, dostaniemy kosza, to trudno, i tak nie znamy tych gości
I co z tym weselem, zmieniło się coś?

A ja wróciłam z Krakowa oczywiście z nowymi znajomościami. Poznałam jednego takiego całkiem interesującego, przetańczyliśmy sporą część wieczoru, wziął mój nr telefonu, dzisiaj się odezwał i trochę pisaliśmy... Co prawda nie do końca pamiętam jak wyglądał (wiem, że blondyn w koszuli, sporo wyższy ode mnie i fajnie pachniał haha ), procenty zrobiły swoje. Ale i tak wydaje mi się całkiem fajnym facetem, przynajmniej głupi nie jest i odpowiednio wychowany szkoda, że rok młodszy ode mnie a ja sobie już powiedziałam po eksie, że żadnych facetów w moim wieku, bo nie są na tyle dojrzali, co ja. Widać z tego postanowienie było krótkotrwałe .

6 weidera ...brzmi ciekawie ale i groznie
ale pomimo ze ja cos robie,staram sie ubierac i malowac,zeby choc troche mniej szkaradnie wygladac niz wygladam,ale widzxisz...i tak popularnosc slaba i na necie i w realu..... idzie sie zalamac....
wczoraj mowil zebym z nim szla zobaczymy co bedzie mowil w nastepnyh dniach,nie nastawiam sie bo moze zmienic zdanie w ciagu sek (tfu tfu oczywiscie )


ciesze sie ze jestes tak pozytywnie nakrecona po Krakowie
i super ze kogos poznalas zycze jak najlepszego rozwoju znajomosci ;>
ja nigdy nie zjade z wieku ponizej 27 lat z facetami ...pomimo ze mam 20 jak juz to tylko w tym wieku

---------- Dopisano o 20:19 ---------- Poprzedni post napisano o 20:12 ----------

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
DarkChic - cóż, stara, ale głupia Jak się rozstawać, to w neutralnym miejscu.
Stara? ....glupia? nie sadze...
DarkChic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 19:24   #808
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 206
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość

Ta reakcja mnie powaliła
Niezłe, prawda? Dziewczyna jest naprawdę dziwna. Wygląda na mniej więcej w moim wieku, a jej zachowanie wskazuje na dużo mniej. Jak przeczytałam na fb kilka jej komentarzy to... No cóż, najważniejsze, że się kochają i są szczęśliwi... Mi już nic do tego.
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 19:33   #809
kasiolek1990
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 71
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez DarkChic Pokaż wiadomość
ja nigdy nie zjade z wieku ponizej 27 lat z facetami ...pomimo ze mam 20 jak juz to tylko w tym wieku
święta prawda. Mówili mi rok temu, że 20-21lat to jeszcze emocjonalny gówniarz a nie facet, a ja się broniłam i bym sobie rękę dała uciąć, że eks emocjonalnie jest jak najbardziej dojrzały. I bym teraz nie miała ręki.

Tu już nawet nie chodzi o jakieś dziwne akcje, które wyczyniają 'chłopcy' , ale o to że kompletnie nie wyczuwają kobiecych potrzeb i nie zdają sobie sprawy z tego co mówią- mój eks po miesiącu znajomości powiedział mi że mnie kocha, wtedy mnie to już dziwiło, ale byłam tak nim zauroczona, że 'whatever', a teraz...kurcze stary, po miesiącu to ty o mnie nic nie wiedziałeś, a już na pewno nic co by pozwoliło ci szastać tym 'kocham', no dzieciak po prostu.
kasiolek1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-09-11, 20:00   #810
Wenusjanka19
Raczkowanie
 
Avatar Wenusjanka19
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 125
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Ile bym dała żeby oczyścić się ze wszystkich myśli , aż mnie głowa boli z tego tłumaczenia sobie ,że trzeba iść do przodu i bla bla bla ;(
Wenusjanka19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:27.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.