![]() |
#781 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 206
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#782 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 507
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
|
![]() ![]() |
![]() |
#783 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 206
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
|
![]() ![]() |
![]() |
#784 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 128
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Dziewczyny, czy mogłabym się wam wyżalić?
Jest mi tak niesamowicie smutno... Parę dni temu rozstałam się z chłopakiem po ponad dwóch latach.. On zaczął tą rozmowę (chociaż ja też o tym myślałam, tylko myśl o rozstaniu za bardzo mnie przerażała), wspólnie doszliśmy do wniosku, że nasz związek już jakiś czas temu się wypalił. Z jednej strony dobrze się dogadywaliśmy, ciągle mamy dużo tematów do rozmowy (dużo wspólnych zainteresowań), ale nasze spotkania były takie zimne, zero uczucia, przytulania, on nawet nie dawał mi już buziaka na dzień dobry/do widzenia . Strasznie mnie to męczyło. No i się skończyło. Bardziej skomplikowane jest to, że już raz rozstaliśmy się parę miesięcy temu - powód był podobny, jednak to on mnie rzucił, a ja prosiłam aby wrócił. Ja płakałam, wydzwaniałam, ale po około tygodniu przeszło mi (ale tylko na zewnątrz), zaczęłam zajmować się sobą i ogólnie przetrawiłam ten fakt. Po jakimś czasie spotkaliśmy się, najpierw pojechaliśmy na rower ( i muszę przyznać, ze wyglądałam wtedy na bardzo zadowoloną z siebie, pewną, no i jak mi wiele osób mówiło wyładniałam ![]() Jestem załamana, już kolejny raz to przeżywam. Z jednej strony wiem, że nie ma już dla nas szans, ale z drugiej jest moim najlepszym przyjacielem i nie mogę przeżyć tego, że muszę się od niego odizolować. On powiedział, że jeżeli będę wstanie przejść na kumpelską stopę, to możemy się spotkać od czasu do czasu. Dla mnie to chyba będzie tylko rozdrapywanie ran. Szczególnie że studiujemy na tym samy wydziale i pewnie nieraz na siebie wpadniemy w autobusie/na korytarzu. Dzwoniłam już do niego dwa razy, co było totalnie bez sensu - zaczęłam się żalić, jak to on tylko brał, a ja się starałam. Pytałam jak się czuje, a on że spotykaliśmy się, rozstaliśmy sie, taka kolej rzeczy i że nic się w jego uczuciach nie zmieniło. Taki chłód po prostu, który mnie boli najbardziej. Ale już kończę z tym. Napisałam tylko sms, że nie powinnam się tak zachowywać, i że w gruncie rzeczy jestem bardziej wściekła na siebie, nie na niego. Musimy się spotkać jeszcze oddać sobie nawzajem rzeczy, po tym chce się odizolować od niego, przynajmniej na jakiś czas... tylko niestety nie wiem czy potrafię. Najgorsze jest to, że straciłam nie tylko chłopaka, ale najlepszego i chyba jedynego prawdziwego przyjaciela... ![]() Edytowane przez frozenstrawberries Czas edycji: 2011-09-11 o 07:21 |
![]() ![]() |
![]() |
#785 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 783
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
a mnie zostawił nagle , ot tak... Wczoraj wieczorem , a właściwie w nocy otrzymałam kilka sms'ów typu " nic nie może przecież wiecznie trwać " ; "daję Ci wolną rękę...". A dlaczego? Nie wiem. Podał mi kilka powodów , problemów z dalekiej przeszłości , które już przedyskutowaliśmy i NIBY było już ok i nauczyliśmy się z nimi żyć, zapobiegać im. A psuć zaczęło się w piątek. Bo zwróciłam mu uwagę, matkowałam w ten sposób. Bo przecież macnięcie koleżanki po cyckach dla jaj co prawda to nic takiego, i skupianie się na każdym tylko nie na mnie też nic strasznego. I po tym całą sobotę gadał ze mną praktycznie jak z koleżanką. żadnych wyznań, żadnych emocji, uczuć. Dowiedziałam się również od niego , że pisanie "kocham Cię jest słabe i do niczego nie prowadzi". A ja głupia poniżałam się jeszcze przed nim nad ranem pisząc do niego , że go kocham, zacznijmy od nowa etc. Wyklinałam siebie w myślach za to co robiłam ale nie mogłam się powstrzymać. A on sobie smacznie spał, nie myślał o niczym kiedy ja budziłam się co godzinę i wpadałam w histerię. Chyba krzywdę zrobiłam mu tym, że dałam mu całą siebie i gotowa byłam zrobić dla niego wszystko... Dalej jestem. Chociaż wiem, że w ten sposób stracę swoją godność, albo i już straciłam. Myślałam, że skoro starał się o mnie bez przerwy przez te prawie 2 lata zanim dałam mu szansę to mogę mu w pełni zaufać. No to zaufałam...
__________________
Pięknym motylom ucięto skrzydła! Nim wznieść się zdążyły do gwiazd! pokochaj uszate serduszko |
![]() ![]() |
![]() |
#786 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 125
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
No to jesteśmy w podobnej sytuacji , ja też straciłam chłopaka a zarazem najlepszego przyjaciela... niby teraz mamy być przyjaciółmi ale po tym ,że już spotyka się z inną dziewczyną jakoś nie potrafię. Tak jak pisałam wcześniej zawsze on wychodził z propozycją rozstania , a ja namawiałam i tłumaczyłam że warto zawalczyć o tę miłość no i skończyło się jak się skończyło
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#787 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 180
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Cytat:
frozenstrawberries, cześć, możesz się wyżalić ![]() Tak, możesz się od niego odizolować, tylko trzeba chcieć. Napisałaś dwa razy i ani razu nie napiszesz więcej, jasne? Gryź kredki, ołówki i długopisy, ale nie pisz. Dość się już poniżyłaś a on widocznie nie chce mieć kontaktu. Jeśli chcecie sobie oddać rzeczy to równie dobrze możesz to zrobić przez brata/siostrę/kumpelę. Haha, dziewczyny, jak już wczoraj pisałam, od wczoraj jestem singlem. Tak, też jestem sama, zerwałam z chłopakiem. Nie pierwszy raz.. pewnie nie ostatni, ale jest mi z tym cholernie dobrze. Bo wiem, że zasługuję na kogoś, kto spełnia moje PODSTAWOWE wymagania, a on ich nie spełniał. Dużo byłoby pisania, ale po co? Wiem że na dłuższą metę bym się męczyła, a tak wstałam rano spokojna i wypoczęta, bez zastanawiania się czy to będzie kolejny dzień milczenia z jego strony. Peace!
__________________
plecaczkiem: 7250 km ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
#788 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: gogolin:)
Wiadomości: 76
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
oj dziewczyny dacie sobie rade
![]() ![]() ![]() ![]() najbardziej pomogło mi zajecie sie soba i karnet na fitness (to było po drugim ex, ale wtedy przeżywalam chyba nadal tego pierwszego, bo drugi to był króciutki związek), o wiele lepiej sie czuje a na dodatek schudłam trochę;d wiec polecam ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#789 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 125
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
A też miałyście takie poczucie winy, że to przez Was ? Ja strasznie siebie obwiniam bo wiem ,że mam w tym swój udział ... jak on to powiedział "w naszym związku nie było namiętności " starałam się zmienić , ale no kurcze... nie każdy tak potrafi . On też nie był idealny (przynajmniej staram sobie to wmawiać ,bo jak na złość pamiętam same piękne chwile) . Dziewczyny jak myślicie nie kochał wystarczająco aby zaakceptować mnie taką jaka jestem czy to problem tkwi we mnie?
|
![]() ![]() |
![]() |
#790 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 180
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Taaaa, "blame it on meeeee, set yoooooour guilt freeeeee HONEY" ![]() Obwiniaj wszystko za siebie to będziesz łysa, bez paznokci, z okresem co dwa tygodnie, bez żołądka i poszarzała jak kartka papieru. Jeśli lubisz brać wszystko na siebie, to jeśliś łaska, weź na siebie winę za atak na World Trade Center, za śmierć Papieża i huragan z Ameryce. Aha! ostatnio stłukłam wazon ale skoro lubisz się obwiniać to niech to też będzie Twoją winą ![]() Kobieto, nic nie może trwać wiecznie. To jest proste jak 4pory roku Vivaldiego na klawiszach, skoro Ty cierpisz, to w nim jest wina. Jeśli byłby w tym Twój udział to płakałaś byś tak bardzo? Byłoby Ci smutno? Nie, on wszystko zniszczył i to on ponosi winę. Right?
__________________
plecaczkiem: 7250 km ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#791 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 125
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Dziękuję za wszystkie słowa ;* Powinnam sobie je przepisać i powiesić nad łóżkiem żeby do mnie dotarły .
|
![]() ![]() |
![]() |
#792 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 507
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
![]() Skoro dla niego słowa "Kocham Cię" są słabe i do niczego nie prowadzą, to facet ma ewidentnie ze sobą jakiś problem. Nie mówię, żeby powtarzać, to co 5 minut, ale co jakiś czas takie słowa są potrzebne. Nie wyklinaj się, tylko po prostu nie pisz do niego, bo on ma z tego satysfakcję i to nie małą. Ja też zawsze płakałam, przepraszałam nawet kiedy nie byłam winna, a teraz powiedziałam dość i wiesz jak to się skończyło? On płakał tym razem za mną, a ja potraktowałam go tak, jak on traktował mnie. Ja się nie odzywałam, a on mi pisał, że nie odzywając się odzyskał do mnie szacunek ![]() Krzywdę zrobiłaś przede wszystkim sobie a nie jemu ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#793 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 71
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
dziewczyny, ratujcie. Obudziłam się dzisiaj rano i zaczęłam myślec o tym wszystkim czego już nie będzie. Nigdy więcej mnie nie przytuli, nie pocałuje, nie pójdziemy już nigdy do parku, nigdy nie będzie już godzin spędzonych leżąc i rozmawiając u niego w łóżko, nigdy więcej to tamto. I mnie złapał taki marazm. Chodzę, snuję się i myślę tylko o tym czego jeszcze już nie będzie.
|
![]() ![]() |
![]() |
#794 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 507
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#795 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 128
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
![]() Ale dość już mam wydzwaniania do niego. Nawet jak mnie zobaczy to ja nie mam zamiaru pokazywać swojej słabości. I tego życzę wszystkim wam, które czujecie się teraz podobnie jak ja... |
|
![]() ![]() |
![]() |
#796 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Tam gdzie zaczyna się pieklo
Wiadomości: 152
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
![]() Zalogowalam sie na jednym portalu ale oczywiscie moja popularnosc jest jaka? Slaba ![]() ![]() W dodatku robie brzuszki jak opetana a efektow nie widac ![]() ![]() ![]() Dziekuje Ci za oferowana pomoc ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() frozenstrawberries,Wenusjanka19,Kasioolek199 0,Pepita ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#797 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: gogolin:)
Wiadomości: 76
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
ej dziewczyny, nie macie czasami ochoty dowiedziec sie czy wasi ex nie żałuje ze was zostawili? ja wlasnie teraz mam taka ochote.. i nie daje mi to spokoju, a wiem ze to niebezpieczene wracac do przeszłośći
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#798 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 71
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
pewnie że zastanawia, ale wydaje mi się że jakby naprawdę czuli jakiś ogromny żal to próbowaliby wszystkiego żeby wrócić do nas i zacząć wszystko od nowa.
mnie zastanawia jak i czy w ogóle faceci jakoś przeżywają rozstanie, czy myślą o swoich błędach, czy jest im przykro, czy czują pustkę, czy tak po prostu bezrefleksyjnie przechodzą do zmienionej rzeczywistości. |
![]() ![]() |
![]() |
#799 | |||||||
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
Byłam z facetem mieszkającym 2 bloki dalej - da się urwać kontakt, jak się chce. Na początku nie chodziłam tamtędy, nie gapiłam się w okno, jak przechodziłam. Wspólnych znajomych prosiłam o niewspominanie o nim - dobrzy są, posłuchali mnie. Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
Pośród miliardów ludzi na świecie na pewno się ktoś znajdzie ![]() Cytat:
![]() Fitness dodatkowo zabiera czas i myśli i pobudza wydzielanie endorfin, dzięki którym łatwiej jest walczyć z deprechą - to działa! ![]() ![]() Jestem pewna, że żałują, ale cieszę się, że układają swoje życia zamiast rozpruwać młode dziewczyny na organy.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. Edytowane przez Malla Czas edycji: 2011-09-11 o 18:23 |
|||||||
![]() ![]() |
![]() |
#800 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Malla jak po weselu?
Wybawiłaś się? I jak ze Słodziakiem? ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#801 |
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
sheneedslove - zacytuję z innego wątku:
"Wesele i rodzina super, radosny klimat, ciekawi i aktywni ludzie, brak pijaństwa. Słodziak zachowywał się modelowo, wszyscy mówili, że wyglądamy razem jak z okładki, "wyglądacie na szczęśliwych, nie tak jak z tą, z którą byłeś na poprzednim weselu". Ale kit. Rzuciłam go oficjalnie i stwierdzam, że: Koszmarem jest rzucanie kogoś. Koszmarem jest rzucanie kogoś na weselu. Koszmarem jest patrzenie, jak ukradkiem, w kącie ociera łzę. Koszmarem jest bycie przekonywaną przez bliską mu osobę, że mogę być tą, która nauczy go okazywać uczucia. Danie się przekonać jest na początku bardzo przyjemne. Zobaczymy, co będzie dalej A, dostałam zakaz spotykania się z Zakalcem, a że prawym człowiekiem jestem, to będę trzymać się zakazu (tylko jeszcze raz, bo telefon mu sprzedaję). To mi dobrze zrobi ![]()
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
![]() ![]() |
![]() |
#802 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 814
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Zaczynam się bardzo poważnie zastanawiać nad jakąś terapią, wizytą u psychologa... Chyba się bez tego nie obejdzie. Problem u mnie narasta, bo chociaż eks się nie odzywa, to ja żyję z tym wszystkim co wiem, a nikomu wokół siebie nie mogę tego powiedzieć. Wy chodziłyście prywatnie do psychologów czy da się na nfz? Ile taka wizyta może kosztować?
Najgorsze jest to, że nie wiem jak mam postąpić. Muszę się uwolnić od tego wszystkiego, bo inaczej będę tkwiła w miejscu. Najlepsza do tego byłaby prawda. On zamiótł wszystkie sprawy pod dywan, a ja uważam, że tak się nie robi. Zostawił mnie z tym wszystkim, a sam zadowolony, bo poleciał do nowej. Wystarczyłyby jakieś słowa wyjasnienia, ale nie mogę na to liczyc z jego strony, bo wg niego wszystko jest dobrze. Wg niego to on zaczyna teraz nowe życie i wszystko gra, a ja wiem, że prędzej czy później te klamstwa się zemszcza na nim, bo to on przeciez oklamuje wszystkich wkolo jak leci na czele ze swoją ukochaną. Marzę o tym, by wszystko mu wygarnąć od kiedy dowiedziałam się, że mnie oszukał, okłamał i ją zdradził. Te zastanawianie się nad tym nie daje mi spokoju. Ona pewnie nie jest niczego świadoma, bo skąd? Całe otoczenie uważa eksa za ideał i bierze mnie na mdłości jak sobie myślę jaki on ideał. Chciałabym przerwać te milczenie, ale nie wiem czy to ma sens? |
![]() ![]() |
![]() |
#803 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 227
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Nie było mnie tylko dwa dni, a tutaj tyle nowych kobietek
![]() ![]() Ja mam do Krakowa godzinę w porywach do półtorej, więc kiedyś z chęcią mogłabym się zjawić na jakieś spotkanko ![]() Cytat:
![]() A może spróbuj aerobiczną 6 weidera? Efekty będą na pewno ![]() Moja popularność też by była słaba, jakbym sama nie wzięła spraw w swoje ręce ![]() ![]() I co z tym weselem, zmieniło się coś? A ja wróciłam z Krakowa oczywiście z nowymi znajomościami. Poznałam jednego takiego całkiem interesującego, przetańczyliśmy sporą część wieczoru, wziął mój nr telefonu, dzisiaj się odezwał i trochę pisaliśmy... Co prawda nie do końca pamiętam jak wyglądał (wiem, że blondyn w koszuli, sporo wyższy ode mnie i fajnie pachniał haha ![]() ![]() ![]() ![]()
__________________
zaczynam nowe życie! bo moje szczęście tkwi we mnie, a nie poza mną ![]() Wszystko ma swój koniec... Ale gdy jedne drzwi się zamkną, otworzą się nowe. Podróżuję, zwiedzam i bawię się ![]() |
|
![]() ![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#804 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 206
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cześc dziewczyny! Myślicie, że macie większego pecha niż ja??? Jesteście w wielkim błędzie.
![]() Pojechałam dziś z mamą do Poznania na zakupy. Wszystko ślicznie, pięknie. Obkupiłam się w ciuchy i buty, miałam rewelacyjny humor... to miasto wreszcie nie wzbudzało we mnie wspomnień i bólu tylko radośc. Na koniec tej wyprawy postanowiłyśmy wpaśc jeszcze z mamą do takiego mniejszego centrum handlowego na obrzeżach Poznania. Tak sobie chodzimy po butikach... nagle weszłyśmy do niemałego sklepiku z obuwiem ( takim 5-6m x 5-6m)... patrze, a tam za ladą... nikt inny jak kto? ![]() ![]() ![]() ![]() Nie muszę chyba dodawac, że zupełnie wyprowadziło mnie to z równowagi. Jak tylko od niej się oddaliłyśmy to poleciały mi łzy i cała się trzęsłam. W sumie nie wiem dlaczego. Nie powinnam była tak zareagowac. Tak czy inaczej, dobrze że zobaczyłam tylko ją, a nie ich razem, prawda? ![]() ![]() ---------- Dopisano o 19:58 ---------- Poprzedni post napisano o 19:56 ---------- Cytat:
![]() Edytowane przez Dearlie Czas edycji: 2011-09-11 o 19:00 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#805 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Tam gdzie zaczyna się pieklo
Wiadomości: 152
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#806 | |
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
DarkChic - cóż, stara, ale głupia
![]() Cytat:
![]()
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. Edytowane przez Malla Czas edycji: 2011-09-11 o 19:05 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#807 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Tam gdzie zaczyna się pieklo
Wiadomości: 152
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
6 weidera ...brzmi ciekawie ale i groznie ![]() ale pomimo ze ja cos robie,staram sie ubierac i malowac,zeby choc troche mniej szkaradnie wygladac niz wygladam,ale widzxisz...i tak popularnosc slaba i na necie i w realu..... ![]() wczoraj mowil zebym z nim szla zobaczymy co bedzie mowil w nastepnyh dniach,nie nastawiam sie bo moze zmienic zdanie w ciagu sek (tfu tfu oczywiscie ![]() ciesze sie ze jestes tak pozytywnie nakrecona po Krakowie ![]() i super ze kogos poznalas ![]() ![]() ![]() ja nigdy nie zjade z wieku ponizej 27 lat z facetami ...pomimo ze mam 20 ![]() ---------- Dopisano o 20:19 ---------- Poprzedni post napisano o 20:12 ---------- Cytat:
![]() ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
#808 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 206
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Niezłe, prawda?
![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#809 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 71
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Tu już nawet nie chodzi o jakieś dziwne akcje, które wyczyniają 'chłopcy' , ale o to że kompletnie nie wyczuwają kobiecych potrzeb i nie zdają sobie sprawy z tego co mówią- mój eks po miesiącu znajomości powiedział mi że mnie kocha, wtedy mnie to już dziwiło, ale byłam tak nim zauroczona, że 'whatever', a teraz...kurcze stary, po miesiącu to ty o mnie nic nie wiedziałeś, a już na pewno nic co by pozwoliło ci szastać tym 'kocham', no dzieciak po prostu. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#810 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 125
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Ile bym dała żeby oczyścić się ze wszystkich myśli , aż mnie głowa boli z tego tłumaczenia sobie ,że trzeba iść do przodu i bla bla bla ;(
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:27.